Dodaj do ulubionych

Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.WS

24.03.25, 20:55
Po obejrzeniu kilku filmów dot. działania lotnictwa USNavy na Pacyfiku nurtuje mnie pytanie:
W jaki sposób samoloty po wykonaniu zadania wracały na lotniskowiec i znajdowały go na oceanie?
Do głowy przychodzą radiolatarnie, ale czy tak było?
Ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • speedy13 Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 24.03.25, 23:44
      Generalnie tak, używali radionawigacji.
      Podstawą była oczywiście klasyczna nawigacja zliczeniowa (kurs + prędkość + czas), by dotrzeć na umówione miejsce spotkania. To jest oczywiście metoda bardzo mało dokładna, ale też okręt na morzu można dostrzec z samolotu na dziesiątki kilometrów. No i zazwyczaj nie był to sam lotniskowiec tylko zespół bojowy floty, złożony z wielu okrętów rozproszonych na sporym kawałku oceanu.

      O tej amerykańskiej radionawigacji znalazłem na szybko ciekawą prezentację www.skywaves.ar88.net/Docs/YE-ZB%20Presentation.pdf
      • bmc3i Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 25.03.25, 15:29
        speedy13 napisał:

        > Generalnie tak, używali radionawigacji.
        > Podstawą była oczywiście klasyczna nawigacja zliczeniowa (kurs + prędkość + cza
        > s), by dotrzeć na umówione miejsce spotkania. To jest oczywiście metoda bardzo
        > mało dokładna, ale też okręt na morzu można dostrzec z samolotu na dziesiątki k
        > ilometrów. No i zazwyczaj nie był to sam lotniskowiec tylko zespół bojowy floty
        > , złożony z wielu okrętów rozproszonych na sporym kawałku oceanu.

        Nawigacja zaliczeniowa, to w warunkach wojny morskiej jest możliwością teoretyczną jedynie. Podczas walki nikt nie był w stanie jej prowadzić, a piloci po jej zakończeniu najczęściej nie wiedzieli nawet gdzie są. Jedyne co pozwalało im przeżyć wówczas, to zwykły kompas, i YE-ZB.

    • bmc3i W USA to system YE-ZB 25.03.25, 00:34
      odyn06 napisał:

      > Po obejrzeniu kilku filmów dot. działania lotnictwa USNavy na Pacyfiku nurtuje
      > mnie pytanie:
      > W jaki sposób samoloty po wykonaniu zadania wracały na lotniskowiec i znajdował
      > y go na oceanie?
      > Do głowy przychodzą radiolatarnie, ale czy tak było?
      > Ktoś wie?

      Opracowany przez Franka Akersa system amerykański zwany YE-ZB, który składał się z dwóch elementów – nadajnika radiowego UHF YE na pokładzie lotniskowca, oraz pasywnych odbiorników UHF AN/ARR-2 (popularnie ZB – Zibby) na pokładzie każdego z samolotów.

      Na początku II wojny światowej wszystkie amerykańskie lotniskowce były wyposażone w nadajniki YE, które transmitowały inną literę alfabetu Morse’a co 15 stopni (co 30 stopni wg niektórych źródeł) w okręgu z lotniskowcem w pośrodku, gdzie każdemu sektorowi wokół lotniskowca odpowiadała inna litera alfabetu Morse’a. Piloci otrzymywali zmieniane każdego dnia koła kodów z literami alfabetu, następnie przez porównanie litery odebranej przez ZB z literami na kole kodów, ustalali swoją pozycję w relacji do nadającego sygnał ich lotniskowca.

      YE–ZB był systemem zabezpieczonym przez podwójną modulację amplitudy sygnału radiowego o częstotliwości 240 MHz – schemat podwójnej modulacji gwarantował, że do odczytania sygnału konieczny był odbiornik z demodulatorem. System został odtajniony przez US Navy w 1947 roku.
      • odyn06 Re: W USA to system YE-ZB 25.03.25, 07:40
        Dziekuję
        • bmc3i Re: W USA to system YE-ZB 25.03.25, 13:45
          odyn06 napisał:

          > Dziekuję

          Nie ma za co. System generalnie działał, poza przypadkami kiedy nie działał. Jak napisał speedy, piloci przed startem otrzymywali informacje gdzie powinien być ich okręt w momencie ich spodziewanego powrotu i tam mieli się kierować posługując się nawigacją zaliczeniową oraz YE-ZB. Czasami nie potrafili jednak odebrać sygnału YE z lotniskowca. Czy to z powodu zakłóceń, czy to z tego powodu że lotniskowiec był w innym miejscu niż podany im przed startem. W konsekwencji, jak podczas bitwy pod Midway, cała eskadra myśliwska Horneta wracająca z "lotu donikąd" skończyła w oceanie z braku paliwa, a reszta grupy lotniczej Horneta przeżyła tylko dlatego, że trafiła na samotną Catalinę, która doprowadziła je na Midway. Poza oczywiście rozstrzelaną przez Japończyków eskadrą torpedowa VT-8.

    • patmate Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 09.04.25, 17:29
      Jako uzupełnienie tematu: www.youtube.com/watch?v=ZcnTYWahiAg

      Pzdr
      • bmc3i Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 09.04.25, 17:49
        patmate napisał:

        > Jako uzupełnienie tematu: www.youtube.com/watch?v=ZcnTYWahiAg


        Z całym szacunkiem. Czuję się niedoceniony :)
        Co w tym uzupełniającego, wobec tego co już napisałem wyżej w tym wątku o tym systemie? Eh, nie od dziś wiadomo że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju...

        Oprócz tego ze nie nazywał się wcale High Angle Positioning System, lecz YE-ZB. High Angle Positioning System występuje chyba tylko w social mediach.

        • patmate Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 09.04.25, 21:13
          bmc3i napisał:

          > patmate napisał:
          >
          > > Jako uzupełnienie tematu: www.youtube.com/watch?v=ZcnTYWahiAg
          >
          >
          > Z całym szacunkiem. Czuję się niedoceniony :)
          > Co w tym uzupełniającego, wobec tego co już napisałem wyżej w tym wątku o tym s
          > ystemie? Eh, nie od dziś wiadomo że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju...
          >
          > Oprócz tego ze nie nazywał się wcale High Angle Positioning System, lecz YE-ZB.
          > High Angle Positioning System występuje chyba tylko w social mediach.
          >

          A czy ja się czepiam? Obiło się o oczy to wlepiłem grafikę dla łatwiejszego zobrazowania oczyma duszy....

          Zresztą pełna nazwa to zdaje się FS2004 YE-ZB (tytułem uzupełnienie ;-) )

          Pzdr
          • patmate Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 09.04.25, 21:16
            patmate napisał:


            >
            > Zresztą pełna nazwa to zdaje się FS2004 YE-ZB (tytułem uzupełnienie ;-) )
            >

            Żartowałem :-)

            YE-ZB

            PZdr
          • bmc3i Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 09.04.25, 21:41
            patmate napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > patmate napisał:
            > >

            > > Z całym szacunkiem. Czuję się niedoceniony :)
            > > Co w tym uzupełniającego, wobec tego co już napisałem wyżej w tym wątku o
            > tym s
            > > ystemie? Eh, nie od dziś wiadomo że nikt nie jest prorokiem we własnym kr
            > aju...
            > >
            > > Oprócz tego ze nie nazywał się wcale High Angle Positioning System, lecz
            > YE-ZB.
            > > High Angle Positioning System występuje chyba tylko w social mediach.
            > >
            >
            > A czy ja się czepiam? Obiło się o oczy to wlepiłem grafikę dla łatwiejszego zob
            > razowania oczyma duszy....
            > Zresztą pełna nazwa to zdaje się FS2004 YE-ZB (tytułem uzupełnienie ;-) )

            Taakiś cwany...

            Kiedyś na DWS mieliśmy dyskusję na ile to był bezpieczny system, tzn. na ile nie ułatwiał przeciwnikowi odnalezienie okrętu. Oczywiście zażarta była. Ale wiedząc trochę o walkach z użyciem okrętów lotniczych na Pacyfiku, nie jest mi znany ani jeden przypadek naprowadzenia się na lotniskowiec przez jednostki przeciwnika dzięki jego nadajnikowi YE.
    • krzy-czy Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 09.04.25, 22:01
      no patrzta ludkowie mili.
      jakiś czas temu jakiś głupek-tu, na tem forum,
      zapierał się jajami o serce
      że w 39 roczku, na westerplatte
      podczas nalotu ju-87 lecącymi ze słupska,
      musiały być naprowadzane sygnałami radiowymi
      które im, kumple ruskie,
      nadawali z mińska.
      nie pamiętam któryż to forumowicz
      był aż tak mądry.
      • bmc3i Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 10.04.25, 01:49
        krzy-czy napisał:

        > no patrzta ludkowie mili.
        > jakiś czas temu jakiś głupek-tu, na tem forum,
        > zapierał się jajami o serce
        > że w 39 roczku, na westerplatte
        > podczas nalotu ju-87 lecącymi ze słupska,
        > musiały być naprowadzane sygnałami radiowymi
        > które im, kumple ruskie,
        > nadawali z mińska.
        > nie pamiętam któryż to forumowicz
        > był aż tak mądry.


        Wszystko Ci się już kitrasi ze starości Billy? Nie na Westerplatte lecz na Warszawę, i nie Stukasy lecz Dorniery i Heinkle. Na składnicę Stukasy startowały z Pucka i okolicznych lotnisk. Mieli tak blisko, że nawet z lotniska mogli widziec polską placówkę. iu jak najbardziej naprowadzani bnyli przez ruską stację na Białorusi. To szeroko opisane.


        • krzy-czy Re: Powrót samolotów na lotniskowiec w czasie 2.W 10.04.25, 06:41
          wiem co piszę matruś.
          zresztą nie problem czy westerplatte, czy warszawa.

          a chodzi mi i o to że niemcy mogli mieć systemy naprowadzania
          parę lat wcześniej,
          a gupie amerykany
          nie mogli se z tym poradzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka