Dodaj do ulubionych

Wadliwa doktryna

27.04.26, 09:44
Czy nie wydaje wam się, że Polska doktryna obronna przed Moskwą ma fundamentalna wadę.
Zakłada ona głównie obronę na krótszych dystansach. Tarcza "Wschód" i obrona powietrzna w tym antydronowa jak najbardziej. Wojska lądowe wyposażone w ogromną ilość czołgów, które na współczesnym polu walki są wyjątkowo nieporadne i mało skuteczne bo przegrywają z dronami.
To wszystko obrona na krótkich dystansach.
Tymczasem Moskwa to ogromny kraj i aby skutecznie z nim walczyć czytaj bronić się należy mieć możliwości uderzenia w głębokie zaplecze. Sama obrona na krótkich dystansach będzie mało skuteczna i nie odstraszy następców Putina. Dopiero wyposażenie polskiej armii w skuteczną broń dalekiego zasięgu mającą możliwości skutecznego niszczenia celów na głębokim zapleczu to jest sedno obrony przed Moskwą.
Obserwuj wątek
    • odyn06 Re: Wadliwa doktryna 27.04.26, 11:08
      Ty jesteś nowy na forum?
      • mateusz572 Re: Wadliwa doktryna 27.04.26, 12:46
        odyn06 napisał:

        > Ty jesteś nowy na forum?

        na tym forum raczej tak choć czasami was czytam.
        Możliwe, że coś na ten temat pisaliście, nie wiem jednakże taka właśnie jak wyżej myśl mnie nachodzi, że na Moskwę zasięg jest niezbędny.
        • obrotowy Ukraina ma zasieg... no i co ? 27.04.26, 17:25
          myśl mnie nachodzi, że na Moskwę zasięg jest niezbędny.


          Ukraina ma zasieg... az do Uralu... no i co ?



          • profes79 Re: Ukraina ma zasieg... no i co ? 27.04.26, 20:55
            No i skutecznie cele na zapleczu Rosji razi. Tylko my do celów na zapleczu Rosji mamy tak jeszcze z tysiąc kilometrów Ukrainy po drodze.
            • odyn06 Re: Ukraina ma zasieg... no i co ? 28.04.26, 07:45
              1500-1200 km to zasięg środków bojowych szczebla operacyjno-strategicznego. W NATO środki takie posiadają 3 państwa. Polska jest w innej lidze. Nasza liga to szczebel operacyjno-taktyczny, co oznacza, że powinniśmy mieć uzbrojenia adekwatne do bezpośredniego zagrożenia dla naszego kraju i sojuszników w NATO.
              • azyata Re: Ukraina ma zasieg... no i co ? 28.04.26, 07:56
                odyn06 napisał:

                > 1500-1200 km to zasięg środków bojowych szczebla operacyjno-strategicznego. W N
                > ATO środki takie posiadają 3 państwa. Polska jest w innej lidze. Nasza liga to
                > szczebel operacyjno-taktyczny, co oznacza, że powinniśmy mieć uzbrojenia adekwa
                > tne do bezpośredniego zagrożenia dla naszego kraju i sojuszników w NATO.

                Czyli powinniśmy mieć taktyczną broń jądrową, bo jest adekwatna do zagrożenia rosyjskiego?
                • stasi1 Re: Ukraina ma zasieg... no i co ? 28.04.26, 09:27
                  Ale co nam by przyszło z tej taktycznej? Spuścili byśmy gdzieś ją na Królewiec, oni nam na Warszawę i Wrocław
                • odyn06 Re: Ukraina ma zasieg... no i co ? 28.04.26, 10:27
                  Na broń jądrową na po prostu nie stać. Możemy, środkami politycznymi, uzyskać gwarancję mocarstwa, które taka broń aktualnie posiada.
                  My powinniśmy się koncentrować na bojowych środkach napadu, zdolnych do niszczenia sił i środków npla, który Polsce lub jej sojusznikom zagraża bezpośrednio.
                  Walenie nurkami zostawmy innym.
                  • stasi1 Re: Ukraina ma zasieg... no i co ? 30.04.26, 10:03
                    Stać to nas by było stać, tylko po co? Moskwa się nie prZestraszy tych naszych kilku nieuków. Co najwyżej tylko Berlin, na który chce niegracz je zrzucać
    • mateusz572 Re: Wadliwa doktryna 29.04.26, 17:39
      Broń jądrową jak na razie możemy sobie wybić z głowy.
      Jednakże zasięg to podstawa na kolosa typu Moskwa.
      Musimy mieć pociski manewrujące o zasięgu paru tysięcy kilometrów no i oczywiście drony dalekiego zasięgu.
      Dużo tego musimy posiadać aby siła rażenia głębokiego zaplecza była odpowiednia. Ukraina ma jeszcze za małą siłę rażenia bo na zapleczu państwa Moskali wiele fabryk zbrojeniowych pracuje spokojnie pełną parą. Jeśli zbrojenia idą pełną parą na terenie Moskwy to i chęć do rozmów jest zerowa.
    • ignorant11 Re: Wadliwa doktryna 30.04.26, 10:29
      Nie wiem co PT Autor ma na mysli...? Co znaczy daleki dystans? Czy naszym celem ma byc atak na Władywostok? Jaki cel mielibysmy osiagnac palac to miasto?

      Przeciwnie! Wydaje sie dla obrony wystarczy zniszczyc istotne cele na głebokośc ca 1000km. Bo jest zasieg zaplecza dla wojsk inwazyjnych.Tanie rakiety maja zasieg ca 500km stacje radarowe równiez. Wspołczesne pojazdy ladowe zasieg max 500km i to linii prostej, wiec zniszczenie baz logistycznych na tej glebokości sprawi, że wojska ladowe beda równie sprawne jak niemiecka kontrofenzywa w Ardenach. Ukraińcy skutecnie atakuja rafinerie i terminale na 2tys km. Zniszczenie pelotki na 500 km sprawi, że polskie lotnictwo bedzie mogło niszczyc cale zaplecze wojsk ladowych.

      Ulegasz równiez dronozie, owszem robotyzacjapola walki postepuje ale znowu nie potrzebujemy milionów ranich i słabo skutecznych dronów. NB sa relacje o wytrzymaniu przez czołg nawet 70 trafień dronami najnizszej jakości.

      Mamy artylerie do 300 - 500km mamy duzo na 40- 80km lotnictwo z zasiegiem 400- 1000km. To całkiem duzo.

      Z czolgow tez nikt nie rezygnuje.

      Porzebne jes wzmocnienie pelotki szczegolnioe takich efektorów antydronowych. Tu artyleria śrutowa 30mm wystarczy plus walka elektroniczna plus smażenie.

      Walka morska cyli blokada Pilawy i zat fińskiej i kacapy nie iestnieja na Bałtyku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka