Dodaj do ulubionych

IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 01:17
wokół irańskich ambicji nuklearnych robi się coraz goręcej.Wszystko wskazuje
na to,że porozumienie zawarte z UE jest,nie dość,że nie przestrzegane,to
fatalne
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34217,2460539.html
...a rządzący dążą do wyprodukowanie broni jądrowej za wszelką cenę
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34217,2450474.html
...co więcej,mogą wejść w jej posiadanie już za parę tygodni(link nr.1).
W związku z tym Iran szykuje się do obrony i nieoficjalnie ogłasza gotowość
www.network54.com/Forum/thread?forumid=242875&messageid=1103866158&lp=1103925942.
Rejon instalacji nuklearnych mają stale patrolować myśliwce,gotowa do działań
jest także obrona przeciwlotnicza,tak że każdy niezidentyfikowany samolot ma
zostać natychmiast zestrzelony
www.network54.com/Forum/thread?forumid=242875&messageid=1103920678&lp=1103930518

Wszystko to brzwi bardzo powaznie i chyba bedziemy mieli niezły temat do
dyskusji w pierwszych tygodniach '2005...
A swoją drogą administracja USA znacząco ociąga się w działaniach i chyba to
nie B-2 załatwią sprawę - czeka więc nas show w wykonaniu F-15C/I i F-16D/I
Israeli Air Force.W sumie niewiele to Bushowi pomoże,bo nienawiść za nalot i
tak zostanie skierowana na Amerykanów(jako "tatuśków" Izraela),ale na
szczęście chyba nie w takim stopniu,gdyby przeprowadzili akcję bezpośrednio.
I o to chodzi.Wkońcu koniec końców,na tym,by Iran nie miał bomby atomowej
najbardziej zależy Izraelowi,nie Ameryce...
Pozdrawiam
PS.Zapraszam do dyskusji n/t reperkusji jakie może wywołać izraelski nalot na
Iran.Jak myslicie,jak Teheran zareaguje?! Uruchomi Hezbollah,"osobiście"
walnie paroma rakietami w Izrael,wyśle broń i bojowników do Iraku czy może
zrobi coś zupełnie innego...?

Obserwuj wątek
    • Gość: ez Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 25.12.04, 01:27
      Wspolczesna historia wskazuje niestety na to, ze najtansza forma walki jest
      terroryzm. Mysle, ze Iran nie stac na otwarty konflikt z Izraelem = konflikt
      USA. Natomiast stac go na finansowanie kazdej organizacji, ktorej dzialalnosc
      wymierzona jest bardziej lub mniej przeciw zachodowi i Izraelowi. Stac go na
      kampanie propagandowe od ktorych i tak juz wrze na w swiecie arabskim. Nie
      sadze, zeby moglo to wywolac jakies pospolite ruszenie wsrod panstw arabskich,
      ale wystarczy, zeby kolejne dziesiatki tysiecy ludzi bylo gotowych wysadzac sie
      w powietrze w zle pojmowane imie Allaha. I, teoretycznie, dopoki nas to nie
      dotyczy to wszystko jest w porzadku. A praktycznie - zawsze w jakis sposob nas
      dotyczy (czego np. nie zrozumial rzad Hiszpanii).
    • Gość: stary mason Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 10:25
      wystarcza rakiety manewrujace, po co pchac samoloty, chociaz ze dwie
      osmiotonowe bomby moab mozna by walnac z b-2 dla pewnosci ze wszystko rozwalono
      pozdrowienia
      • Gość: Piotrek Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 12:59
        No nie wiem,rakiety samosterujące nie rozwalą instalacji ukrytych pod
        ziemią... Poza tym jeśli zostaną wykryte to są bezbronne,a jeśli chybią to nie
        mają możliwości drugiego najścia,jak samoloty... I natychmiastowego ocenienia
        skutków ataku. Tak wiec bez samolotów się tu raczej nie obejdzie!
        • Gość: Berkut Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 25.12.04, 13:48
          a czy Iran ma odpowiednie systemy plot ktore mogłby przechwycić Tomcia
          wątpie :)
          • Gość: Mamlas Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 14:11
            Gość portalu: Berkut napisał(a):

            > a czy Iran ma odpowiednie systemy plot ktore mogłby przechwycić Tomcia
            > wątpie :)

            No w sumie nie,choć F-14 i jego radar(+pociski AIM-54) był projektowany właśnie
            do odpierania zmasowanych ataków rakietami samosterującymi i przy odrobinie
            pecha,jak lecące rakietki nadzieją się właśnie na patrolujące rejon
            Tomcaty,mogą do celu nie dotrzeć... Inna sprawa to sprawność kompleksu
            uzbrojenia irańskich F-14 po tylu latach odcięcia od pomocy technicznej
            producenta.
        • Gość: bugim Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 14:44
          tomahawk block 4tomahawk totomtomahawk block 4ahawk block 4mahawk block 4block 4
      • Gość: jurus Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 13:02
        Nie wydaje mi się by Izrael dysponował odpowiednim potencjałem lotniczym by
        jednorazowo zaatakować wszystkie instalacje i jednocześnie bronić przed
        lotnictwem Iranu.Jak przedstawia się relacja sił?Pozdrawiam.
        • Gość: Mamlas Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 14:05
          Nie powiedziane.Gdyby uderzenia na poszczególne cele przeprowadzić w formacjach
          4-8 samolotowych,sprzętu może wystarczyć. Tymbardziej że na cele powierzchniowe
          można też odpalić rakiety samosterujące z OP. Izrael użyje prawdopodobnie
          swoich 25 F-15I i zbliżonej liczby F-16I(tyle mniej wiecej USA zdołają
          dostarczyć do godziny zero,z zamówionych 102 F-16I) do bombardowania
          instalacji,oraz kilkudziesięciu F-15C/D i F-16D (może także zmodernizowanych F-
          15 A/B,ale wątpię,coś trzeba zostawić do rutynowej osłony własnego terytorium)
          do ewentualnych walk powietrznych,walki elektronicznej i osłony przed o-plot
          (te dwie ostatnie funkcje - tylko F-16D). Problem w tym,że to naprawdę duża
          ilość maszyn i może być trochę problemów od strony logistycznej
          (np.tankowanie,chyba,że Amerykanien użycz swoich tankowców,co jest bardzo
          prawdopodobne).No i tak potężne ugrupowanie jest łatwe do zauważnia choćby
          przez Jordanię,która moze uprzedzić Irańczyków,o ile sama nie podejmie z
          Izraelczykami ograniczonej walki (zakładam trasę Jordania-Irak-Iran,choć dla
          skrytości działań możliwe jest też wybranie dłuższej trasy,przez Turcję,jeśli
          ta wyrazi zgodę; Arabia Saudyjska odpada - ma za silne lotnictwo a dobrowolnie
          na przelot raczej nie pozwoli).
          Co ma Iran... Iran ma kilka baterii S-300, 25 F-14A, ok.50 MiGów-29 i to w
          zasadzie na tyle.Reszta to złom,jakoś nie mogę sobie wyobrazić starych
          Phantomów nawiązujących walkę z F-15C (zresztą takie starcie kiedyś już było:2
          saudyjskie F-15 bez problemów zmiotły z nieba 2 irańskie F-4).
          Tak że jest to do przejścia,z tym,że prawdopodobieństwo strat własnych jest
          dość duże.A co zrobią Irańczycy z pojmanymi pilotami IAF lepiej sobie nie
          wyobrażać...
          • hki Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI 25.12.04, 14:42
            Najwiekszym mankamentem Izraela jest jego położenie- trasy ew.przelotów sa
            mocno ograniczone. Do niedawna myslałem, że jezeli nastapiłby atak to przez
            teren Turcji. Jednakże myslę, że ew.zgoda byłaby żle odebrana przez UE, więc
            Turcy moga się nie zgodzić, w szczególności, iż między nimi a Iranem nie ma
            b.duzych zdrażnień,a jednoczy ich sprawa Kurdów.Syria,Arabia Saudyjska
            odpadaja.Jordania-jeżeli namierza samoloty to będzie aferana 100 fajerek.
            Zreszta nie wiem czy Amerykanie pozwola Żydom na przelot nad Irakiem- byłby to
            cios w plecy operacji przywracania spokoju. Co do ataku z OP-jaki zasięg mają
            pociski? Czy przpadkiem nie ma konieczności opłynięcia Afryki?Jeżeli takto
            istniee olbrzymia szansa na ich wykrycie.
            • Gość: Mamlas Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 15:05
              Zgadza się,a według nieoficjalnych informacji,okręty te jakiś czas temu
              opuściły już porty. Co do trasy,to faktycznie najbardziej prawdopodobne są
              Jordania i Turcja.Afera na 100 fajerek byłaby,gdyby próbowano przelecieć nad
              Syrią lub Arabią Saudyjską,jednak Jordania jest dośc łatwa do "załatwienia" -
              Izrael może jej poprostu zagrozić zniszczeniem lotnictwa jeśli spróbuje
              się "stawiać"(kiedyś już tak zrobił i poskutkowało) i spełni groźbę bez
              najmniejszego problemu - jordańskie lotnictwo jest słabe.A już napewno nie ma
              szans z Israeli Air Force,które właściwie to w ogóle nie ma sobie równego
              przeciwnika w całym regionie(no chyba,że parę krajów postanowiłoby połączyć
              swoje siły). Sprawa Turcji jest chyba tu najbardziej tajemnicza - izraelskie
              samoloty mogłyby wtedy polecieć nad morzem,nie wykryte nawet przez Syryjczyków
              a potem spokojnie,poprzez Turcję i Irak,prosto do celu.Jest jednak kilka "ale" -
              po pierwsze,czy Turcja się zgodzi(mimo wszystko uważam,że nie ma ona zamiaru
              mieć "atomowego" sąsiada,poza tym kwestię kurdyjską także rozwiąże sama,jeśli
              zechce,a wszelkie sojusze mogą tu tylko zaszkodzić; co do reakcji UE to bedzie
              ona jak zwykle żadna,wieć Turcy nie muszą sie przejmować - nie od dziś
              wiadomo,że Europa nie ma jaj) a po drugie trasa taka znacznie wydłużyłaby drogę
              do celu,stwarzając konieczność nie jednorazowego,a kilkurazowego tankowania.
              Jeśli Turcja miałaby się nie zgodzic to tylko dlatego,że nie chce sie narazać
              na jakiś ostrzał rakietowy ze strony rozwścieczonego Teheranu,który w efekcie
              doprowadziłby do wojny.
              Irak - tu nie ma dyskusji. Amerykanie na 100% pozwolą skorzystać IAF z jego
              przestrzeni powietrznej,ba,urządzą tam nawet Żydom "stację benzynową". Tu nie
              ma żadnych wątpliwości. O ile oczywiście sami nie rozwiążą kwestii irańskiej
              przy użyciu B-2 ;-)
              • hki Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI 25.12.04, 15:45
                Jordania nie musi sie stawiać-wystarczy, że zaalarmuje Iran i rozgłośnie
                telewizyjne. Wydaje mi sie, że Turcji nie będzie przeszkadzać atomowy sąsiad-
                nie ma punktów spornych między TUR a IRN. Ew. przelot może uwolnić ekstremizm
                islamski w TUR plus to co piszesz- ew.ostrzał.
                Wiadomo, że w Iraku rządzą Amerykanie- jednakże pozwolenie na przelot przed
                ewyborami to jeszcze większa eskalacja terroru. Jeżeli nastąpi to po wyborach
                to jestem ciekaw jakie zapatrywania nakontakty z ISR maja nowe władze irackie.
                Myslę, że atak samych Amerykanów jest im niepotrzebny w tym momencie i zbytnio
                może zdestabilizowac i tak ciężka sytuacje w regionie.
                • Gość: Mamlas Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 16:14
                  > Jordania nie musi sie stawiać-wystarczy, że zaalarmuje Iran i rozgłośnie
                  > telewizyjne.

                  Telewizji nie zdąży.Co innego oczywiście z zawiadomieniem Iranu,to może
                  Izraelowi pokrzyżować szyki,ale w sumie...nawet zaalarmowany Iran wciąż ma
                  tylko minimalne szanse na odparcie potęgi IAF.
                  a poza tym - co mogłoby wydawać sie dziwne - Arabowie wcale znowu tak nie
                  bratają się z Persami,np. taka Arabia Saudyjska miast świetować posiadanie
                  atomówki przez Iran,na wszelki wypadek wolałaby zbudować swoją...

                  > Wydaje mi sie, że Turcji nie będzie przeszkadzać atomowy sąsiad-
                  > nie ma punktów spornych między TUR a IRN. Ew. przelot może uwolnić ekstremizm
                  > islamski w TUR plus to co piszesz- ew.ostrzał.

                  Heh,TERAZ nie ma.Nie wiadomo,co będzie za parę latek... Kto by jeszcze 10 lat
                  temu przypuszczał,że stosunki miedzy -wydawałoby sie sojusznikami na wieki -
                  USA i europą ochłodzą sie do tego stopnia,że Waszyngton może zakazać eksportu
                  do europy technologii wojskowych(jako odwet za ewentualne zniesienie embarga na
                  broń wobec Chin) a europa może chcieć sprzedawać broń krajowi,który użyje jej
                  przeciwko Amerykanom (Chiny) ...
                  Choćby nie wiem jak dobre dany kraj miał stosunki z sąsiadami,musi patrzeć w
                  przyszłość,a przyszłość to zawsze sprawa otwarta...

                  > Wiadomo, że w Iraku rządzą Amerykanie- jednakże pozwolenie na przelot przed
                  > ewyborami to jeszcze większa eskalacja terroru. Jeżeli nastąpi to po wyborach
                  > to jestem ciekaw jakie zapatrywania nakontakty z ISR maja nowe władze irackie.

                  Myślę,że Izrael wstrzyma się do wyborów,trochę rezerwy czasowej jeszcze mu
                  zostało.Ale nie bedzie czekał za wszelką cenę - to jego być albo nie być i jak
                  okaże sie,że nie można już czekać ani chwili dłużej,walnie i w dzień wyborów!
                  Co do stosunków rządu irackiego z Iranem to są dość złe,Irakijczycy oskarżają
                  Teheran o dostarczanie broni bojownikom i wspieranie partyzantki a także o
                  podżeganie do wojny religijnej.To napewno nie są wiec przyjacielskie kontakty...

                  > Myslę, że atak samych Amerykanów jest im niepotrzebny w tym momencie i
                  zbytnio
                  > może zdestabilizowac i tak ciężka sytuacje w regionie.

                  Też tak myślę.Do tego samego wniosku doszli chyba Amerykanie,"odsuwając" się
                  nieco od sprawy ale i dając zielone światło Izraelowi. Izraelski atak na
                  irańskie instlacje z pewnością doprowadzi do chaosu w Iraku,Iran chcą się
                  zemścić wyśle tam broń i bojowników.Lecz lepsze to od otwartej,totalnej
                  wojny,do jakiej mogłoby dojść gdyby atak "osobiście" przeprowadziły USA (a jej
                  wynik wcale nie jest przesądzony - setki tysięcy bojowników irackich i
                  irańskich + regularna armia irańska i Strażnicy Rewolucji) i astronomicznych
                  cen ropy w takim wypadku. Chaos ten bardziej opłaci sie także Amerykanom od
                  faktu posiadania broni jądrowej przez jednego z ich największych wrogów.
                  Pozdrawiam



                  • hki Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI 25.12.04, 16:48
                    Niechęc Arabów do Persów nie jest wcale taka dziwna. Iran od zawsze patrzył z
                    wyższością na sąsiadów ze względu na swoja przebogata tradycję kulturową.Co do
                    Turcji- można patrzeć na to w druga stronę. Turcja mysli o UE i pomimo tego, że
                    Unia jest dosyć nieporadna to może całkowicie zablokować proces integracji.
                    Myslę, że w słowach USa o zagrożeniu powodowanym przez arsenał irański jest
                    sporo przesady. Iran nie dysponuje mozliwosciami zaatakowania terytorium USA,
                    co do ataku na bazy to nie trzeba do tego atomówek. Co do wspomnianej
                    hipotetycznej ewentualności, że ARS posiada broń nuklearna-ciekawe co by się
                    stało gdyby nagle sie okazało, że Saudyjczycy zamierzaliby ją zbudować-w takim
                    przypadku jedynym sensownym wyjsciem byłoby przymkniecie oczu na to-tak jak w
                    przypadku Indii i Pakistanu.
                    pozdrawiam
                    • Gość: Mamlas Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 18:49
                      Unia unią,ale Turcy zapowiedzieli już,że nie dążą do integracji za wszelką
                      cenę,"sami też potrafią się rozwijać" - to cytat. Poza tym o wiele ważniejsze
                      są dla nich kontakty z USA,chocby dlatego,że tylko USA są mocarstwem i tylko
                      one moga zagwarantować faktyczne poczucie bezpieczeństwa i dostawy
                      najnowocześniejszej broni(Turcja chce pozyskać np. JSF/F-35).Że o kontaktach
                      Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie i faktycznym sprawowaniem władzy nad Irakiem
                      nie wspomnę.Waszyngton jest i będzie także jedynym hamulcem dla Kurdów,których
                      deklaracja niepodległości mogłaby wywołac wielką wojnę w regionie.

                      A mi sie wydaje,że żadnej przesady w zagrożeniu ze strony Iranu nie ma.Po
                      pierwsze,kraj ten w ciągu paru lat może pozyskać rakiety zdolne osiągnąć USA.Po
                      drugie,Strażnicy Rewolucji,od dawna zostawiający wieksze lub mniejsze ślady
                      przy każdym zamachu na interesy USA mogą dostarczyć bombę atomową jakiemuś
                      ugrupowaniu terrorystycznemu,a te z kolei zdetonować ją w którymś z
                      amerykańskich miast.Wreszcie po trzecie Iran od czasu Rewolucji Islamskiej
                      otwarcie głosi,że jego celem jest zniszczenie państwa Izrael.Gdyby Izrael
                      otrzymał cios atomowy,odpowiedziałby druzgocącym,nuklearnym odwetem(ma około
                      100 głowic),który zmieniłby na zawsze obraz świata(i to nie tylko przez starcie
                      Iranu z mapy,ale też z powodu ogromnego skażenia i mnóstwa chorób na całym
                      globie,a także niedostępności złóż ropy naftowej w Zatoce Perskiej na dłuuugie
                      dziesięciolecia).Czy Iran jest do takiego samobójczego posunięcia zdolny? Ano
                      jest.Rządzą nim najwięksi fanatycy religijni,dla których smierć nie jest czymś
                      strasznym,wręcz przeciwnie,w imię walki z "wielkim" lub "małym" "Szatanem" może
                      przynieść "zbawienie i raj". Jestem pewien,że skoro pojedyńczy zamachowcy są w
                      stanie dokonywac samobójczych ataków by zostać "męczennikiem" , także Iran
                      mógłby zostać takim swego rodzaju jednym wielkim męczennikiem islamu.Bo strata
                      paru milionów ludzi to dla nich nie tragedia a nagroda... Tak więc nie można
                      tym fanatykom pozwolić na wejście w posiadanie tej broni,za wszelką cenę.

                      Odnośnie Arabii Saudyjskiej...
                      Ano już pojawiają sie głosy o tym,że Pakistan sprzedał jej jakieś wstępne plany
                      budowy bomby jądrowej i przysłał swoich naukowców.Oczywiście za dużą kasę,ale
                      Saudyjczyków na to stać.Co może zrobić Waszyngton? Nic. akcja zbrojna nie
                      wchodzi w grę(Arabia Saudyjska ma kupę F-15,
                      Tornad,Patriotów,Apachy,Abramsów,fregat La Fayette itd.),przynajmniej dopóki
                      spora liczba F-22 nie osiągnie gotowości operacyjnej. To widać już teraz -
                      Arabia saudyjska miała z zamachami 11 września więcej wspólnego niż
                      Afganistan,ba,do dzisiaj terroryści korzystają z jej kont bankowych,a USA nic
                      nie robią.Amerykanom pozostaje jedynie robić dobrą minę do złej gry,starać sie
                      podtrzymać "przyjaźń" z Saudyjczykami i liczyć,że jednak bomby atomowej nie
                      posiądą.A takie prawdopodobieństwo będzie o wiele większe,jesli nie będzie jej
                      miał i Iran.Kółko sie zamyka.
                      Nie zapominajmy też,że w Arabii Saudyjskiej coraz głośniej odzywają sie
                      radykałowie,przeciwnicy rodziny królewskiej,i już za kilka lat możemy tam być
                      świadkami powtórki z irańskiej rewolucji islamskiej. A wtedy...
                      Ale to już temat na inną dyskusję :-)
                      Pozdrawiam
                      • hki Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI 27.12.04, 16:55
                        Możliwe, że Unia Unia, jednakże Turcja jest "skazana" na przyjazne stosunki
                        także z Europa. Położenie geopolityczne jest dla Turków fatalne- niechętni
                        Grecy, niechętni Bułgarzy, o Ormi.anach nie wspomne. Stosunki z Syria tez nie
                        sa najlepsze. Dlatego w takiej sytuacji rozjątrzanie sąsiada z którym nie ma
                        zadraznien byłoby daleko idacą lekkomyslnościa.
                        Zauważ, że Iran się przeobraża- wolno,może zbyt wolno ale jednak. W
                        społeczeństwie zauważane sa coraz wyrazniejsze tendencje idace ku złagodzeniu
                        represyjnosci. Scieranie sie dwóch obozów może doprowadzicdo zwycięstwa mniej
                        fanatycznej częsci społeczeństwa. Jakikolwiek atak niweczy te próby- wszyscy
                        wtedy stana jak jeden za rewolucja i opowiedza sie za wojna.
                        Izrael ma wysmienita armię, lecz zbyt często postępuje jak słon w składzie
                        porcelany.Ewentualny atak pociągnie za soba zamrozenie kontaktów z krajami
                        muzułmańskimi-Egipt czy Jordania nie będą chciały trzymać dotychczasowej linii
                        łagodzenia sporów. Zreszta myślę, że Izrael tez mógłby zostać starty z
                        powierzchni, gdyby zaczeła się wojna w tamtym rejonie.
                        Co do Arabii S. to nawet gdy F-22 zaczną masowo wchodzic w szeregii jednostek
                        to i tak Waszyngton może miec jedynie nadzieje, że jednak Saudyjczycy nie będą
                        chcieli wikłac sie w konflikt.

                        • Gość: Mamlas Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:48
                          hki napisał:

                          > Możliwe, że Unia Unia, jednakże Turcja jest "skazana" na przyjazne stosunki
                          > także z Europa.

                          oczywiście.Tylko czy dla dzisiejszej europy przyjazne stosunki z danym krajem
                          zależne są od jego nie współpracowania z Ameryką i robieniem jej w huja???
                          Jeśli tak( a niestety wszystko na to wskazuje) to świat stanął na głowie i ja
                          dziękuję za taką europę.Żeby jeszcze kiedyś Waszyngtonu nie potrzebowała...

                          > Położenie geopolityczne jest dla Turków fatalne- niechętni
                          > Grecy, niechętni Bułgarzy, o Ormi.anach nie wspomne. Stosunki z Syria tez nie
                          > sa najlepsze. Dlatego w takiej sytuacji rozjątrzanie sąsiada z którym nie ma
                          > zadraznien byłoby daleko idacą lekkomyslnościa.

                          Zgadzam się.Szczególne napięte stosunki (choć na szczęście obecnie
                          załagodzone;ciekawe na jak długo?) Turcja ma z Grecją(cypr + wysepki na morzu
                          egejskim) i Syrią (oskarżenie o wspieranie Kurdów;pare lat temu Ankara
                          oficjalnie i dosłownie zagroziła z tego powodu Syrii wojną!). Napiecie w
                          relacjach z Bułgarami czy Ormianami schodzą zdecydowanie na dalszy plam,gdyż w
                          przeciwieństwie do armii Grecji czy Syrii,szybko zostałyby przez wojsko
                          tureckie zmiażdżone.

                          > Dlatego w takiej sytuacji rozjątrzanie sąsiada z którym nie ma
                          > zadraznien byłoby daleko idacą lekkomyslnościa.

                          A ja myślę,że o wiele większą lekkomyślnością byłoby spokojne patrzenie jak
                          taki - bądź co bądź - fanatyczny i nieprzewidywalny sąsiad wchodzi w posiadanie
                          broni jądrowej...

                          > Zauważ, że Iran się przeobraża- wolno,może zbyt wolno ale jednak. W
                          > społeczeństwie zauważane sa coraz wyrazniejsze tendencje idace ku złagodzeniu
                          > represyjnosci. Scieranie sie dwóch obozów może doprowadzicdo zwycięstwa mniej
                          > fanatycznej częsci społeczeństwa. Jakikolwiek atak niweczy te próby- wszyscy
                          > wtedy stana jak jeden za rewolucja i opowiedza sie za wojna.

                          I tutaj - przynajmniej w części - pierwszy raz zdecydowanie się z Tobą nie
                          zgodzę.Reformy w Iranie... Może i faktycznie przez parę lat Chatami próbował
                          coś zrobić,ale conajmniej od roku Chomeini się wkurzył i pozbawił go, mniej lub
                          bardziej oficjalnymi metodami,wszelkich możliwości wpływania na sytuację w
                          kraju. Kurs łagodzenia postawy Iranu ostatecznie upadł,obenie skrzydło
                          fanatyczne jest tam silniejsze niż kiedykolwiek - co widać choćby po upartości
                          i bezczelności,z jaką Teheran dąży do pozyskania bomby atomowej. Nie owijając
                          nawet w bawełnę,że prędzej czy później walnie nią w Izrael.
                          Dopóki Chatami miał ciche przyzwolenie ajatollahów na łagodne reformy i
                          zmienianie oblicza Iranu na bardziej "ludzkie",mogliśmy być w miarę spokojni.
                          Obecnie się to skończyło i to bardzo niepokojący sygnał - niezależnie od
                          tego,czy Iran ostatecznie zbuduje tą bombę,czy nie.
                          Z drugą częścią Twojej wypowiedzi się zgodzę,ale trudno mi sobie wyobrazić,by
                          nieustannie bombardowani nienawistną,islamską papką Irańczycy mogli stać się
                          jeszcze bardziej radykalni,niż są obecnie.

                          > Izrael ma wysmienita armię, lecz zbyt często postępuje jak słon w składzie
                          > porcelany.Ewentualny atak pociągnie za soba zamrozenie kontaktów z krajami
                          > muzułmańskimi-Egipt czy Jordania nie będą chciały trzymać dotychczasowej
                          linii
                          > łagodzenia sporów.

                          Sposób działania Izraela wynika stąd,że ta "porcelana" najchętniej zniszczyłaby
                          go przy pierwszej okazji. Stąd nie może zachowywać się inaczej.
                          Heh,atak może przynieść o wiele gorsze skutki od zamrożenia kontaktów -
                          scenariuszy jest mnóstwo:Od wzajemnych ciosów rakietowych Iranu i
                          Izraela,poprzez uruchomienie przez Teheran Hezbollahu i wojny z Libanem i
                          Syrią, wybuch islamskiej rewolucji w Arabii Saudyjskiej, obalenie
                          prozachodniego prezydenta Egiptu na zamachu stanu w Pakistanie i przejęcie
                          kontroli nad jego arsenałem przez skrajnych islamistów kończąc. A wtedy,co tu
                          dużo mówić,III wojna światowa. Jednak prawdopodobieństwo totalnego konfliktu
                          regionalnego jest wciąż na dość niskim,akceptowalnym przez Żydów
                          poziomie,ponieważ...
                          > łagodzenia sporów. Zreszta myślę, że Izrael tez mógłby zostać starty z
                          > powierzchni, gdyby zaczeła się wojna w tamtym rejonie.
                          ...ponieważ armia izraelska nie ma sobie równych na Bliskom Wschodzie. I to w
                          każdym rodzaju broni. Izrael mógłby przegrać właściwie tylko wtedy,gdyby
                          wszystkie armie (głownie te najsilniejsze/najnowocześniejsze,a więc Arabia
                          Saudyjska,Egipt,Zjednoczone Emiraty Arabskie;ale oczywiście Syria,Iran,Jordania
                          czy Jemen także) "połączyły się" i uderzyły wspólnie. Chodzi głównie o
                          pokonanie izraelskiego lotnictwa,uważanego za najlepsze na świecie,o którym bez
                          masy egipskich F-16(modernizowanych obecnie do stabdardu Block 50),
                          saudyjskich F-15/Tornado czy F-16 Block60/Mirage 2000-5 Zjednoczonych
                          Emiaratów Arabskich nie ma nawet co marzyć.Tylko że wtedy Izrael może zacząć
                          walić na prawo i lewo atomówkami,nie mając już nic do straacenia i desperacko
                          broniąc się przed drugim Holocaustem... A wtedy ogólnoświatowy zonk. Poza tym
                          Arabowie,wbrew pozorom,nigdy nie byli szczególnie solidarni i zgodni co taką
                          koalicję czyni mało prawdopodobną.

                          > Co do Arabii S. to nawet gdy F-22 zaczną masowo wchodzic w szeregii jednostek
                          > to i tak Waszyngton może miec jedynie nadzieje, że jednak Saudyjczycy nie
                          będą
                          > chcieli wikłac sie w konflikt.

                          Chociażby z powodu ropy naftowej.Ale przede wszytskim muszą się modlić,by
                          przepowiadana od jakiegoś czasu rewolucja islamska nie miała tam miejsca.
                          Pozdrawiam :-)
                          • hki Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI 27.12.04, 22:48
                            Powiem szczerze, że przydatną sprawa byłaby śmierć paru ajatollahów. Strażnicy
                            straciliby oparcie, reformatorzy przeciwwagę dla swoich planów. Trzeba
                            pamiętać, że charyzma odgrywa olbrzymia role w poczynaniach dotyczacych
                            skanalizowania nienawisci,wyznaczania celów itd. Niestety dziadki trzymaja się
                            twardo z niekorzyścią dla swiata.
                            Co do wątłych koalicji arabskich to prawda- tradycja niespójnosci ma u nich
                            b.długie tradycje;) Zastanawiam się, czy USA nie będzie jednak hamowac
                            Izraela.USA zawsze ma mozliwośc kontruderzenia i może starac się powstrzymywac
                            Żydów, coby nie zdestabilizowali sytuacji.
                            Zastanawiam sie co byłoby, gdyby sytuacja w Iranie-jakims cudem- stała się
                            bardziej "ludzka". Chatami czy ktokolwiek inny wyzbywa się frazesów o
                            zniszczeniu Izraela lecz dalej buduje bron atomowa. Wytracenie argumentu
                            prewencyjnego i postawienie przed koniecznościa zaakceptowania sytuacji.
                            Cóz-aktualnie na pare dni uciekam w góry więc pozdrawiam!! i z przyjemnościa
                            powróce do dyskusji w 2005.
                            • Gość: Mamlas Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:26
                              > Powiem szczerze, że przydatną sprawa byłaby śmierć paru ajatollahów.
                              Strażnicy
                              > straciliby oparcie, reformatorzy przeciwwagę dla swoich planów. Trzeba
                              > pamiętać, że charyzma odgrywa olbrzymia role w poczynaniach dotyczacych
                              > skanalizowania nienawisci,wyznaczania celów itd. Niestety dziadki trzymaja
                              się
                              > twardo z niekorzyścią dla swiata.

                              Zgadzam się w całej rozciągłości. Heh,tylko w sumie doszedłem ostatnio do
                              wniosku,że Irańczykom(tym normalnym,z ulicy) wcale nie przeszkadza to,że żyją w
                              państwie fanatycznym,religijnym. Im sie to podoba,i jakkokwiek to w glównej
                              cześci cześci sprawka prania mózgu od urodzenia i nie dopuszczania do
                              porównywań z innymi ustrojami,sprawiają wrażenie ludzi zadowolonych z tego,co
                              mają. A jak sie kończy próba nagłego "przestawiania" ludzi o 180 stopni,w
                              dodatku na siłę - mamy okazję przekonać się obecnie w Iraku...

                              > Zastanawiam się, czy USA nie będzie jednak hamowac
                              > Izraela.USA zawsze ma mozliwośc kontruderzenia i może starac się
                              powstrzymywac
                              > Żydów, coby nie zdestabilizowali sytuacji.

                              Wszystko wskazuje na to,że USA wręcz chcą,by Żydzi zrobili z Iranem
                              porządek.Amerykanom także zależy na tym,by Teheran nie miał atomówki(Strażnicy
                              Rewolucji,od dawna mający pośrednie związki z każdym zamachem przeciw USA
                              mogliby jedną z bomb dać np. Bin Ladenowi),ale jesli zbombardują
                              Iran "osobiście",może dojść do otwartej wojny i przelania się przez granicę z
                              Irakiem setek tysięcy żołnierzy i bojowników irańskich a wtedy Bush bedzie miał
                              naprawdę dramatyczną sytuację,która może zakończyć sie nawet militarną klęską -
                              rzecz nie do pomyslenia dla mocarstwowych przyzwyczajeń Amerykanów...
                              A Izrael... Izrael nie ma żadnego wyjścia,jeśli chce istnieć,musi ajatollahom
                              pokrzyżowac plany. To tak,jakby ktoś właśnie ładował spluwę żeby cię zabić,a
                              ty,choć masz naładowaną,nie strzeliłbyś pierwszy...
                              Szczęście Żydów że strumieniem płynie do nich amerykańska broń i poparcie,ale
                              nawet bez tego zrobiliby swoje. Po Holocauscie oni mają kręćka na punkcie
                              swojego bezpieczeństwa i nie mam najmniejszych wątpliwości,że w imię
                              przetrwania zrobią wszystko.
                              Czy USA może ich powstrzymać... Po pierwsze tego nie chce,o czym wyżej.A po
                              drugie - nie bardzo. Hipotetyczna (i całkowicie nieprawdopodobna,ale załóżmy!)
                              wojna USA -Izrael prawdopodobnie skończyłaby się zwycięstwem Izraela
                              (perfekcyjna obrona terytorialna,wyszkolenie,broń,doświadczenie),no chyba,że
                              swojej ziemi pod przygotowywaną inwazję użyczyłoby któreś z państw ościennych.
                              Operacje typu lotniskowce + desant nie miałyby tu zadnych szans powodzenia.
                              Dość powiedzieć,że w ćwiczeniach Israeli Air Force vs. USAF/lotnictwo US
                              NAVY/USMC Żydzi często wygrywają walki powietrzne stosunkiem 3:1(średni/daleki
                              dystans) do nawet 10:1(walki manewrowe)!!! A to Amerykanów powszechnie uważa
                              się za najlepszych lotników świata...
                              Swoją drogę sytuacja pewnie nieco sie zmieni po wejściu F-22 ;-)
                              Heh,żeby nie było że sam jestem żydem albo coś w tym stylu - ja po prostu
                              zauważyłem,że oni są naprawdę dobrzy w tym,co robią,szczególnie jeśli chodzi o
                              narodowe bezpieczeństwo.Przejdź sie kiedyś na krav magę to sam zobaczysz - ja
                              chodzę i jak oni mają całą machine obronną dopracowaną w takich szczegółach jak
                              ten system walki,to biada temu,kto się postawi...

                              > Zastanawiam sie co byłoby, gdyby sytuacja w Iranie-jakims cudem- stała się
                              > bardziej "ludzka". Chatami czy ktokolwiek inny wyzbywa się frazesów o
                              > zniszczeniu Izraela lecz dalej buduje bron atomowa. Wytracenie argumentu
                              > prewencyjnego i postawienie przed koniecznościa zaakceptowania sytuacji.

                              Myślę,że nikt by w taką zmianę kursu po prostu nie uwierzył. Natomiast gdyby
                              Iran był "normalny" od dawna(np. nie byłoby rewolucji islamskiej) , doszłoby
                              pewnie do najzwyczajniejszego wyścigu atomowych zbrojeń w regionie,na szczeście
                              niegroźnego.Ale możemy sobie tylko gdybać.

                              > Cóz-aktualnie na pare dni uciekam w góry więc pozdrawiam!! i z przyjemnościa
                              > powróce do dyskusji w 2005.

                              Hehe,no proszę,ja też wyjeżdżam w góry :-) To szczęśliwego '2005
                              i...zdrówko! ;-D
                              • hki Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI 04.01.05, 13:48
                                Teraz to juz troszke przesadziłeś z wygrana Izraela w hipotetycznej wojnie z
                                USA. Amerykanom z chęcia poogliby Arabowie i NATO. Izrael jest państwem
                                terytorialnie malutkim i zniszczenie infrastruktury nie est sprawa az tak
                                trudną. Pociski kierowane plus bombardowania plus akcje ladowe spowodowałyby że
                                wojna byłaby dosyc szybka. Oczywiście jest to tak duży political-fiction że nie
                                ma się co rozwodzic na ten temat;)
                                • Gość: marek Re: IRAŃSKIE LOTNICTWO W STANIE GOTOWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:57
                                  Izrael jest państwem
                                  > terytorialnie malutkim i zniszczenie infrastruktury nie est sprawa az tak
                                  > trudną. Pociski kierowane plus bombardowania plus akcje ladowe spowodowałyby
                                  że
                                  >
                                  > wojna byłaby dosyc szybka
                                  dokładnie samymi rakietami samosterującymi można by zgieść izraelskie lotnictwo
                                  na ziemi, na tak niedużym terenie nie byłoby gdzie ich ukryć.
                                  A co do przewagi w piechocie to wystarczyloby mieć 3;1 i nawet Izrael by
                                  wymiekł tym bardziej że sam by nie miał przewagi technologicznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka