Gość: wóż-największy Największy członek w historii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 08:45 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmienny Czy chodzi o gabaryty? IP: *.gorzow.mm.pl 06.03.05, 09:47 Wodzu z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wódz-największy Chodzi o idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 10:06 Nie mozna porównywać Aleksandra Wielkiego z Hannibalem, a co dopiero z Napoleona z Cezarem. Przecież to oczywisty idiotyzm. Od biedy, Hannibala można porównać ze Scypionem Afrykańskim. Hannibal był militarnym wizjonerem, ale wojnę wygrał Scypion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akson1 Najwiekszy wodz w historii. IP: *.uni.lodz.pl 06.03.05, 11:31 O co by nie chodzilo kazdy ma swoje typy. Rzeczywiscie kazdy z nich dzialal w innym okresie i uwarunkowaniach, ale swoimi poczynaniami daleko wykraczali poza swoja epoke. Ktos napisal, ze nie mozna tego ocenic. Rownoczesnie wymienia kilka znanych nazwisk. No to skad on wiedzial, ze oni byli wielcy? Moj faworyt to Hannibal. Znakomity i rewelacyjny. Dlaczego moim zdaniem najwiekszy w porownaniu z innymi rownie wielkimi? Bo dzialal sam. Od przekroczenia Pirenei tylko 2 razy przez kilkanascie lat otrzymal posilki - raz kilkuset zolnierzy idrugie wieksze ( z jego bratem Hazdrubalem na czele ) pod koniec. I tak nie mial z nich pozytku, gdyz zostaly rozbite nim sie z nimi polaczyl. Wyobrazcie sobie - na terytorium nalezacym do wrogiej strefy wplywow, bez wsparcia z wlasnego kraju stawial czola i wygrywal z jedna z najsilniejszych owczesnych poteg. Stworzyl tam - od zera, sojusz i odtwarzal armie - ktora ani razu sie zbuntowala. Mimo, ze przeciez pod koniec nie bylo w niej juz niemal ludzi,zolnierzy, ktorzy z nim zaczynali kampanie. Podacie Aleksandra Wielkiego? Ale nawet jemu sie w koncu zbuntowali zolnierze. Cezara w Galii - ze tez sam? Tak, ale ile czasu jeden drugi. Dlatego: moj typ to Hannibal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axx Re: Najwiekszy wodz w historii. IP: *.155.popsite.net 06.03.05, 19:08 Moj typ to cos wiecej niz wodz w sensie li tylko wojskowym. Koba czyli Wisarionowicz Stalin Dzugaszwili. Zatem wodz narodu. Jako dyktator zdrowy i silny .Zlikwidowal tylko okolo 20 mln oponentow i nikt mu nie zaprotestowal. Swietny dyplomata. Zawarl pakt z Hitlerem. A gdy ten napadl na niego zawarl koalicyjne porozumienie z USA i Anglia. No i te fronty. Najwieksze w historii wojen. Mial bardzo duzy wplyw na decyzje. Marszalkowie prezyli sie przed nim. Zdrowo ich jebal. No i za jego dyktatury Soviet osiagnal potege militarna. Okazal sie lepszy od mojego drugiego typa Adolfa. Tak Koba jest Nr.1 Byl po prostu super. I wcale mnie nie dziwi ze rosjanie tesknia za drugim podobnym do niego. Odpowiedz Link Zgłoś