serwal
25.10.02, 20:12
Chcialbym rozpoczac temat o umocnieniach obronnych rozmaitego typu. Wznoszono
je od najdawniejszych czasów. Jednak wielu historykow uznalo, ze sens ich
istnienia podwazyly wydazenia I wojny swiatowej, a w czasie II wojny nie
odegraly wiekszej roli. Dosc interesujaco prezentuje sie dluga obrona
Przemysla w latach 1914 i 1915. Twierdza przetrwala jedno okrazenie,
skapitulowala po drugim. Jeszcze bardziej interesujaca jest obrona Finow na
lini Manerheima w koncu 1939 roku. A wspolczesnie - przeciez narody majace
maly potencjal obronny albo niewielkie grupy bojownikow tworza systemy
umocnien w gorach, draza tunele, wykorzystuja pieczary. Tak walczyli
Japonczycy na Iwo Jima, Biak, itp. Al Kaida schowala sie w niedostepnych
lancuchach gorskich. Sily ONZ buduja bazy na liniach rozgraniczenia wrogich
stron w konfliktach: sa to glownie prowizoryczne budowle, wzmocnione workami
z piaskiem, oplecione drutami kolczastymi. Zatem - jak powinna wygladac
twierdza dzisiaj, o ile w ogole powinny byc one budowane?