Dodaj do ulubionych

das boot na polsacie

13.01.07, 01:53
już niedługo.
Obserwuj wątek
    • mister1 Re: das boot na polsacie 13.01.07, 10:24
      no i co z tego ?
      • foolproof Re: das boot na polsacie 13.01.07, 14:31
        Widać nie wiesz o co chodzi, dej se luz.
      • decisive Re: das boot na polsacie 13.01.07, 18:43
        mister1 napisał:

        > no i co z tego ?

        film opowiada przezycia załogi żelaznej trumny pod wodą
    • decisive Re: das boot na polsacie 13.01.07, 18:42
      wallenrode napisał:

      > już niedługo.

      ciekawie sie zapowiada - będziemy oglądać,
      żydzi już dawno oskarżyli autora filmu że tylko z dowódcy okretu zrobił
      fanatycznego nazistę a nie z całej załogi!
      • dzicz.germanska Re: das boot na polsacie 13.01.07, 19:36
        ecisive napisał:

        > żydzi już dawno oskarżyli autora filmu że tylko z dowódcy okretu zrobił
        > fanatycznego nazistę a nie z całej załogi!

        Nie pij tyle. A jak musisz pic, to nie pisz na forum. Bo ktos moglby pomyslec,
        ze takie bzdury na trzezwo wymyslasz.
        • marek_boa Re: das boot na polsacie 13.01.07, 20:08
          Według mnie książka była lepsza!
          -Pozdrawiam!
          • grba Re: das boot na polsacie 13.01.07, 21:54
            O, jeszcze jeden film z happy endem...
            • panzerviii Re: das boot na polsacie 13.01.07, 23:38
              a gdzie tam happy end?
              • grba Re: das boot na polsacie 14.01.07, 11:40
                Wiele lat temu oglądałem ten film za granica. 2,5 h siedzieliśmy w kinie i
                czekaliśmy, aż "nasi" zbombardują La Rochelle...
                • pauulek Re: das boot na polsacie 16.01.07, 07:25
                  No szkoda ze cie nie trafili w ramach friendly fire
      • wladca_pierscienii Re: das boot na polsacie 16.01.07, 10:06
        decisive napisał:

        > ciekawie sie zapowiada - będziemy oglądać,
        > żydzi już dawno oskarżyli autora filmu że tylko z dowódcy okretu zrobił
        > fanatycznego nazistę a nie z całej załogi!

        Obejrzyj pierwsze 10-15 minut, to zmienisz zdanie o zdaniu Żydów.

        Zagraniczni Żydzi mają wypaczone pojęcie o historii
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=44451064&a=45182983
        wycieczki szkolne z Izraela do Polski są organizowane po to,
        by młodym ludziom w wieku przedpoborowym robić pranie mózgu - że wszędzie ich
        nienawidzą, wszędzie są zagrożeni
        • ignorant11 Re: das boot na polsacie 19.01.07, 04:28
          wladca_pierscienii napisał:

          > decisive napisał:
          >
          > > ciekawie sie zapowiada - będziemy oglądać,
          > > żydzi już dawno oskarżyli autora filmu że tylko z dowódcy okretu zrobił
          > > fanatycznego nazistę a nie z całej załogi!
          >
          > Obejrzyj pierwsze 10-15 minut, to zmienisz zdanie o zdaniu Żydów.
          >
          > Zagraniczni Żydzi mają wypaczone pojęcie o historii
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=44451064&a=45182983
          > wycieczki szkolne z Izraela do Polski są organizowane po to,
          > by młodym ludziom w wieku przedpoborowym robić pranie mózgu - że wszędzie ich
          > nienawidzą, wszędzie są zagrożeni


          Sława!

          No łatwo wytlumaczyc jako propaństwowa propagande, bo moze w rzeczywistosci
          najbardziej zagrozeni sa w Izraelu?

          NB nikt nie ograza sie, że zbombarduje nuklearnie Zydów w NY, ale juz w
          Telawiwie tak...

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • wallenrode najbliższy czwartek.polsat.23 16.01.07, 00:26
      pierwszy odcinek 1.

      warto.
    • mister1 Re: das boot na polsacie 17.01.07, 15:30
      tego rodzaju bohaterzy z niemieckiego u-boota zatopili m/s "Pilsudski" czyli
      blizniaka slawnego "Batorego". Zginal wtedy tez kpt z.w. Mamert Stankiewicz.
      • mechanior Re: das boot na polsacie 17.01.07, 16:04
        Kolego mister1 nie jest wcale oczywiste że m/s "Pilsudski został zatopiony przez
        u-boota.
        • mister1 Re: das boot na polsacie 17.01.07, 19:08
          ale najprawdopodobniej - nie zachwycal bym sie specjalnie zalogami u-bootow -
          czesto mordowali rozbitkow opuszczajacych zatapiany statek.
          • mechanior Re: das boot na polsacie 17.01.07, 19:31
            mister1 napisał:
            >nie zachwycal bym sie specjalnie zalogami u-bootow
            Podziwiam tylko te załogi że w takich "łupinkach" zapuszczali się na środek
            Atlantyku co było nie lada wyczynem.Nasz znany podwodniak Romanowski opisywał
            swoją przeprawę przez Atlantyk ORP"Jastrząb"w drodze z USA via Kanada do Angli i
            wcale łatwe i przyjemne to nie było nie mówiąc o ewentualnej walce.

            > czesto mordowali rozbitkow opuszczajacych zatapiany statek.
            Fakt.
            • michalgajzler Re: das boot na polsacie 17.01.07, 20:58
              mechanior napisał:

              > mister1 napisał:
              > > czesto mordowali rozbitkow opuszczajacych zatapiany statek.
              > Fakt.

              Tu bym nieco uważał z podobnymi opiniami. Zdaje się, że Blair pisał o jednym
              udokumentowanym przypadku wymordowania rozbitków z ich strony.
              • anthonyi Re: das boot strzela do rozbitkow 19.01.07, 15:30
                28 września 1942 U-516 Tillessena atakuje w ciemnościach przedświtu
                brazylijski nieuzbrojony Antonico ogniem artyleryjskim. Pierwsi zabici padają
                na pokładzie. Póżniej U-boot ostrzeliwuje z karabinów maszynowych i lekkiej
                artylerii rozbitków w wodzie. Ocalony II-gi oficer statku Jose Renato de
                Oliviera Silva zeznał że ostrzeliwanie statku iszalup trwało 20 min., a ci
                którzy przeżyli zawdzięczali to wyskoczeniu szalupy.. Wszalupie nr 1 zginęło 5-
                ciu ludzi (włącznie z kapitanem), siedmiu odniosło rany, a w szalupie nr 2
                zginął jeden oficer, a pięciu odniosło rany.

                5 lipca 1944 roku U-427 von Gudenusa topi ogniem artylerii statek rybacki
                Norteen Mary. Dziesięciu ponosi śmierć podczas ostrzału na pokładzie, pozostali
                ratują się skokiem do wody. Dalej U-boot ostrzeliwuje rozbitków w wodzie.
                Przeżyło dwóch rannych marynarzy.

                • michalgajzler Re: das boot strzela do rozbitkow 19.01.07, 23:29
                  anthonyi napisał:

                  > 28 września 1942 U-516 Tillessena atakuje w ciemnościach przedświtu (...)

                  Jakiego Tillessena? Gerharda Wiebe. Tillessen dowodził U-516 od lipca 1943 do
                  grudnia 1944. To raz. Dwa - mowa o przypadkach bezdyskusyjnych - patrz U-852. Z
                  oskarżeń rozbitków Antonico, z tego co pamiętam Doenitz się w Norymberdze wybronił.


                  > 5 lipca 1944 roku U-427 von Gudenusa topi ogniem artylerii statek rybacki
                  > Norteen Mary.

                  Jaki U-427? Toż ten OP słynny był z tego, że nic nigdy nie zatopił. Gdzie taką
                  herezję napisano, jeśli można spytać? To raz. Dwa - chodzi o rybacką jednostkę o
                  nazwie "Noreen Mary" (a nie "Norteen Mary"). Trzy - chodzi o U-247 Gerharda
                  Matschulata. Cztery - znowu dowodów w powyższych przypadkach nie starczyło.
                  Absolutnie bezdyskusyjna jest za to sprawa U-852.
                  • wladca_pierscienii strzelanie do rozbitków i dowody 22.01.07, 17:28
                    michalgajzler napisał:

                    > Z
                    > oskarżeń rozbitków Antonico, z tego co pamiętam Doenitz się w Norymberdze
                    wybro
                    > nił.
                    (...)
                    >> Matschulata. Cztery - znowu dowodów w powyższych przypadkach nie starczyło.
                    > Absolutnie bezdyskusyjna jest za to sprawa U-852.


                    a dlaczego nie udowodniono?

                    nie udowodniono, że jakiś OP strzelał do rozbitków ?

                    CZY...
                    nie udowodniono, że konkretny uboot strzelał do rozbitków
                    bo
                    a) w dzienniku pokładowym nie było sladu
                    b) załoga się nie przyznała
                    c) ocaleni rozbitkowie nie potrafili rozpoznać po twarzach którzy marynarze
                    niemieccy strzelali do ich kolegów ?
                    • michalgajzler Re: strzelanie do rozbitków i dowody 22.01.07, 21:02
                      Wg Blaira stanęło na tym, że rozbitkowie z Antonico zdryfowali w strefę ostrzału
                      kiedy Niemcy dobijali jednostkę (drugi przypadek potraktowano analogicznie).
                      Doenitz miał dodatkowo oświadczyć (w pierwszym przypadku), że gdyby Wiebe miał
                      strzelać do rozbitków, to nie odpłynął by tak szybko (cóż za eufemizm). Po
                      prawdzie, Eck z U-852 mordowaniem zajmował się ponad 5 godzin, przy czym
                      strzelano z karabinów maszynowych.

                      wladca_pierscienii napisał:
                      > nie udowodniono, że jakiś OP strzelał do rozbitków ?
                      Udowodniono że padł rozkaz strzelania do rozbitków w przypadku U-852.
                      • wladca_pierscienii Re: strzelanie do rozbitków i dowody 24.01.07, 14:34
                        michalgajzler napisał:


                        > Doenitz miał dodatkowo oświadczyć (w pierwszym przypadku), że gdyby Wiebe
                        miał
                        > strzelać do rozbitków, to nie odpłynął by tak szybko (cóż za eufemizm).

                        1) mógł się czuć zagrożony przez samoloty lub/i okręty alianckie

                        2) mógł liczyć na to, że po rozbiciu szalup reszta rozbitków umrze z
                        wychłodzenia organizmu


                        > Wg Blaira stanęło na tym, że rozbitkowie z Antonico zdryfowali w strefę
                        ostrzał
                        > u
                        > kiedy Niemcy dobijali jednostkę (drugi przypadek potraktowano analogicznie).

                        strzelali do statku - a trafiali małe i niskie szalupy obok

                        teraz wiem, dlaczego Niemcy przewgrali wojnę
                        nie umieli strzelać ;-)

                        • michalgajzler Re: strzelanie do rozbitków i dowody 24.01.07, 20:55
                          wladca_pierscienii napisał:


                          > 1) mógł się czuć zagrożony przez samoloty lub/i okręty alianckie

                          Siły ZOP aliantów nie były niestety wtedy zbyt aktywne/skuteczne. Na dno poszedł
                          tylko U-512 (2.X.1942). Ostrożny powinien być swoją drogą.

                          > 2) mógł liczyć na to, że po rozbiciu szalup reszta rozbitków umrze z
                          > wychłodzenia organizmu

                          Koło Gujany Francuskiej? Rozbitek z U-512 przeżył 12 dni, zanim wyłowił go
                          niszczyciel.

                          > strzelali do statku - a trafiali małe i niskie szalupy obok
                          >
                          > teraz wiem, dlaczego Niemcy przewgrali wojnę
                          > nie umieli strzelać ;-)

                          A niski i niezbyt duży pokład OP jest niby bardzo stabilną platformą dla
                          niestabilizowanej armaty czy małokalibrowych działek plot?;-)
            • czaja1 Re: das boot na polsacie 21.01.07, 14:32
              ORP Jastrząb był "darem" i niesamowitym gruchotem (storpedowałby U-boota ale wyrzutnie nie były w stanie długo wytrzymać zewnętrznego ciśnienia wody /mowa o zatopionej wyrzutni do strzału/ i u-boot sobie odpłyną nie niepokojony zanim dało radę coś z tematem zrobić.
              • mechanior Re: das boot na polsacie 21.01.07, 15:02
                czaja1 napisał:
                > ORP Jastrząb był "darem" i niesamowitym gruchotem
                Nie był taki zły, bo jak pisał Romanowski miał bardzo dużą lodówkę na prowiant:)
          • lew.erwin Re: das boot na polsacie 19.01.07, 08:50
            mister1 napisał:

            > ale najprawdopodobniej - nie zachwycal bym sie specjalnie zalogami u-bootow -
            > czesto mordowali rozbitkow opuszczajacych zatapiany statek.


            Pomyliłeś z Amerykanami, którzy uprawiali ten rodzaj mordu na Pacyfiku.
            Istnieje tylko jeden udokumentowany przypadek (U-852) mordowania rozbitków przez
            załogę U-boota.
            • mechanior Re: das boot na polsacie 19.01.07, 09:28
              lew.erwin napisał:
              > Istnieje tylko jeden udokumentowany przypadek (U-852) mordowania rozbitków prze
              > z
              > załogę U-boota.
              A co napiszesz o "wyczynach" U-4 i U -123 ?
              Innych nie chce mi się szukać ale było ich znacznie więcej.
              • lew.erwin Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 12:21
                Wyczynem U-4 (Typ II) było zatopienie, podczas kampanii norweskiej, brytyjskiego
                okrętu podwodengo Thistle.
                Słynny U-123 (Typ IX)to okręt dowodzony przez Reinharda Hardegena, wsławiony w
                opercji Paukenschlag. Trzeci co do skuteczności (po U-48 i U-99) u-boot w latach
                1939-45.
                To napiszę o "wyczynach" tych okrętów.
                A co Ty napiszesz?
                • mechanior Re: Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 12:48
                  lew.erwin napisał:
                  > To napiszę o "wyczynach" tych okrętów.
                  > A co Ty napiszesz?
                  U-4 zatopienie Szwedzkiego "Gertrud Bratt" i rozprawienie się z rozbitkami.
                  U-123 zatopienie "Caroline"w opercji Paukenschlag i strzelanie do rozbitków w
                  szalupach.
                  • michalgajzler Re: Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 13:51
                    mechanior napisał:

                    > U-4 zatopienie Szwedzkiego "Gertrud Bratt" i rozprawienie się z rozbitkami.

                    Tu się nie wypowiem, jako że nigdy z taką informację się nie spotkałem. Fakt
                    faktem, że U-4 zatopił 3 statki neutralne (szwedzkie i fińskie) co samo w sobie
                    wywołało skandal. Tyle że topienie jednostek neutralnych czy statków szpitalnych
                    niestety przytrafiało się nie tylko Niemcom.

                    > U-123 zatopienie "Caroline" w opercji Paukenschlag i strzelanie do rozbitków w
                    > szalupach.
                    Natomiast tu... Zacznijmy od tego, że mowa o SS "Carolyn", a tak po prawdzie
                    to... USS "Atik". Bowiem był to amerykański Q-ship (statek pułapka), wcześniej
                    noszący nazwę "Carolyn". Dwa - oficjalne dane USN mówią o tym, że rozbitkowie
                    zginęli prawdopodobnie w wybuchu który ostatecznie przypieczętował los USS
                    "Atik" lub utonęli w trakcie wichury która rozpętała się kilkanaście minut po
                    zatopieniu.
                    Tyle USN:
                    www.history.navy.mil/danfs/a/atik.htm
                    www.navsource.org/archives/09/751608.htm
                    A tak z innej beczki - wyżej ktoś wspominał o przypadkach Amerykanów na Pacyfiku
                    - szczerze mówiąc to jak kojarzę jeden, który miał na sumieniu "Mush" Morton
                    (zginął później w trakcie jednego z kolejnych patroli).
                    • mechanior Re: Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 14:26
                      michalgajzler napisał:
                      . Zacznijmy od tego, że mowa o SS "Carolyn", a tak po prawdzie
                      > to... USS "Atik". Bowiem był to amerykański Q-ship (statek pułapka),
                      Dokładnie tak , nie chciałem się rozpisywać :)
                      >Dwa - oficjalne dane USN mówią o tym, że rozbitkowie
                      > zginęli prawdopodobnie w wybuchu który ostatecznie przypieczętował los USS
                      > "Atik" lub utonęli w trakcie wichury która rozpętała się kilkanaście minut po
                      > zatopieniu.

                      Niemieccy szpiedzy w USA dobrze wiedzieli o przygotowaniu statku do roli "statku
                      pułapki" zresztą sami Amerykanie nie robili z tego tajemnicy.
                      W spotkaniu z U-123 otrzymał najpierw jedną torpedę , potem po wynurzeniu
                      U-boota dwa umieszczone na nim działa i km-y mogą zapisać na swoje konto
                      wachtowego oficera i trzech artylerzystów z U-123.
                      To był "szkolny" błąd Hardegena wiedzącego przecież z kim walczy.
                      Następnie po zanurzeniu awaryjnym U-boot odpala dwie kolejne torpedy i
                      pieczętuje los statku.
                      Dwie wypełnione rozbitkami szalupy zostały rozstrzelane po wynurzeniu przez
                      załogę U-boota na rozkaz Hardegena.

                      • michalgajzler Re: Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 15:28
                        mechanior napisał:

                        > Dokładnie tak , nie chciałem się rozpisywać :)

                        Tyle, że wyszedł Ci trochę inny statek;)

                        > W spotkaniu z U-123 otrzymał najpierw jedną torpedę , potem po wynurzeniu
                        > U-boota dwa umieszczone na nim działa i km-y mogą zapisać na swoje konto
                        > wachtowego oficera i trzech artylerzystów z U-123.

                        Blair i strony USN mówią o jednej ofiarze śmiertelnej po stronie niemieckiej
                        (Blair wymienia nazwisko R. Holzera trafionego ogniem z broni maszynowej).

                        > To był "szkolny" błąd Hardegena wiedzącego przecież z kim walczy.

                        Dwa - i Blair i historyczne strony USN właściwie mówią o błędzie Hardegena,
                        jednak z zupełnie innego powodu - miał się on zorientować z kim walczy dopiero
                        w momencie rozpoczęcia ostrzału artyleryjskiego przez "Atika".

                        > Następnie po zanurzeniu awaryjnym U-boot odpala dwie kolejne torpedy i
                        > pieczętuje los statku.

                        Najpierw odszedł na powierzchni od USS "Atik" (patrz przytoczona oficjalne
                        strona USN i Blair s. 559-560). Dopiero potem było zanurzenie i odpalenie
                        kolejnej torpedy (jednej, a nie dwóch - źródła jak wyżej).

                        > Dwie wypełnione rozbitkami szalupy zostały rozstrzelane po wynurzeniu przez
                        > załogę U-boota na rozkaz Hardegena.

                        Źródło informacji? Kto jak kto, ale USN gdyby miała podstawy do posądzenia
                        Niemców o rozstrzelanie rozbitków, to by to zrobiła. Wersję oficjalną USN
                        przywołałem powyżej. Blaira też raczej trudno oskarżać o przemilczenie tego
                        rodzaju informacji, biorąc pod uwagę, że podejmował w innych miejscach temat tak
                        udowodnionych jak i domniemanych przypadków rozstrzeliwania rozbitków czy to
                        przez Niemców czy to przez Amerykanów.
                        Tak nawiasem mówiąc, ze strony Hardegena byłby to przykład schizofrenii, jako że
                        rozbitków z zatopionej jednostki norweskiej odstawił na pokład innego
                        neutralnego statku (zdaje się włoskiej jednostki ale czarterowanej przez
                        Szwajcarię).
                        • mechanior Re: Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 15:58
                          Wchodzimy na śliski grunt.
                          michalgajzler napisał:
                          i Blair i historyczne strony USN właściwie mówią o błędzie Hardegena,
                          > jednak z zupełnie innego powodu - miał się on zorientować z kim walczy dopiero
                          > w momencie rozpoczęcia ostrzału artyleryjskiego przez "Atika".
                          To jest trochę gdybanie , bo jak wcześniej napisałem nie było tajemnicą
                          budowanie statku pułapki z tej właśnie jednostki i doświadczony podwodniak nie
                          zachował podstawowej ostrożności w walce.

                          > Najpierw odszedł na powierzchni od USS "Atik" (patrz przytoczona oficjalne
                          > strona USN i Blair s. 559-560).
                          Napiszę że dał jeszcze zasłonę dymną z Diesli , oczywistym jest ten manewr
                          odejścia na pełnej szybkości przed zanurzeniem awaryjnym , opis ten był w/g mnie
                          zbędny ale jak widzę jest to istotny szczegół:)

                          >i odpalenie
                          > kolejnej torpedy (jednej, a nie dwóch - źródła jak wyżej).
                          Dziwnym jest posiadanie przez pana Blaira wiedzy o ilości torped w drugiej
                          salwie , powiedzmy że to też szczegół nie istotny w temacie ale wiedząc o statku
                          pułapce wypełnionym pustymi beczkami lub drewnem myślę że wystrzelił jednak dwie
                          torpedy dla pewności.

                          >Kto jak kto, ale USN gdyby miała podstawy do posądzenia
                          > Niemców o rozstrzelanie rozbitków, to by to zrobiła.
                          Musieliby mieć na to niezbite dowody a skąd je wziąć jak wszyscy rozbitkowie nie
                          żyją? Może ważny jest okres w którym dodatkowe informacje zostały ujawnione
                          (bądź przemilczane), czy piszemy tu o procesie Norymberskim czy późniejszych
                          czasach?

                          >Blaira też raczej trudno oskarżać o przemilczenie tego
                          > rodzaju informacji, biorąc pod uwagę, że podejmował w innych miejscach temat ta
                          > k
                          > udowodnionych jak i domniemanych przypadków rozstrzeliwania rozbitków czy to
                          > przez Niemców czy to przez Amerykanów.
                          Nie będę się wypowiadał w tym temacie bo niestety nie znam jego dokonań.

                          > Tak nawiasem mówiąc, ze strony Hardegena byłby to przykład schizofrenii,
                          Może po prostu i po ludzku się wściekł.
                          • michalgajzler Re: Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 17:03
                            mechanior napisał:

                            > Wchodzimy na śliski grunt.

                            Stąd od początku moje obiekcje i trzymanie się wersji o bezdyskusyjnych
                            przypadkach.

                            > To jest trochę gdybanie , bo jak wcześniej napisałem nie było tajemnicą
                            > budowanie statku pułapki z tej właśnie jednostki i doświadczony podwodniak >nie
                            > zachował podstawowej ostrożności w walce.

                            Nie on jedyny, nie pierwszy i nie ostatni.

                            > Napiszę że dał jeszcze zasłonę dymną z Diesli , oczywistym jest ten manewr
                            > odejścia na pełnej szybkości przed zanurzeniem awaryjnym , opis ten był w/g mni
                            > e
                            > zbędny ale jak widzę jest to istotny szczegół:)

                            Po tym jak ktoś inny wyżej pomylił dwie różne jednostki i dwóch różnych dowódców
                            wolę trzymać się szczegółów i uzupełniam.

                            > Dziwnym jest posiadanie przez pana Blaira wiedzy o ilości torped w drugiej
                            > salwie ,

                            Ale co w tym dziwnego, jeśli Hardegen i U-123 wrócili po tym patrolu do bazy, a
                            Blair który zebrał słuszną ilość materiałów przy okazji pisania swojej pracy
                            cytuje pare akapitów później (cd. relacji z tego patrolu) zapiski Hardegena.

                            > Musieliby mieć na to niezbite dowody a skąd je wziąć jak wszyscy rozbitkowie ni
                            > e
                            > żyją? Może ważny jest okres w którym dodatkowe informacje zostały ujawnione
                            > (bądź przemilczane), czy piszemy tu o procesie Norymberskim czy późniejszych
                            > czasach?

                            Poprzednie dwa przypadki (pomijam oczywisty U-852) to Norymberga. Blair wydał
                            swoją książkę w 1996. Strony USN aktualizowane w 2001 czy 2002 roku.
                            Przy okazji ponawiam pytanie - kto pisał o rzekomym ataku rozbitków z Atika?
                            Co do dokonań Blaira to polecam dwie dwie (właściwie trzy) solidne cegły -
                            "Ciche zwycięstwo" (to o amerykańskich OP na Pacyfiku) i "Hitlera wojnę
                            U-bootów" (II tomy).
                  • cossack Re: Wyczyny U-4 i U-123 21.01.07, 16:58
                    > U-4 zatopienie Szwedzkiego "Gertrud Bratt" i rozprawienie się z rozbitkami.
                    Z taką informacją, przyznam szczerze spotykam się po raz pierwszy. Czy mógłbyś
                    napisać coś więcej o "rozprawieniu się z rozbitkami" i podać źródło informacji ?
                    • mechanior Kontynuacja "tradycji" I Wojny Światowej 23.01.07, 10:45
                      Wojna podwodna byla prowadzona przez Niemców w sposób bezwzgledny. Nie mozna
                      znalezc zadnego wytlumaczenia dla aktów terroru dokonywanych przez dowódców
                      U-bootów w stosunku do statków szpitalnych, jak i zalóg zatopionych jednostek.
                      Asumptem do tego rodzaju postepowania bylo slynne oswiadczenie niemieckie,
                      podane droga radiowa do wiadomosci rzadom panstw alianckich, ze od 3 lutego 1917
                      roku statki szpitalne znajdujace sie na wodach kanalu La Manche nie beda
                      oszczedzane. Wedlug bowiem oceny Niemców, statki te sluzyly prawie wylacznie
                      celom Wojskowym 22
                      Od tej chwili rejestr zbrodniczych wyczynów rósl bardzo szybko, tym bardziej ze
                      dowódcy U-bootów z wlasnej inicjatywy popisywali sie okrucienstwem.
                      Dnia 21 marca „UC 66" pod dowództwem por. H. Pustkuchena poslal na dno statek
                      szpitalny „Asturias". Zginelo przy tym 45 osób. W dziesiec dni pózniej, to jest
                      31 marca, „UB 32" dowodzony przez kpt. Viebega storpedowal przy ujsciu Sekwany
                      brytyjski statek szpitalny „Gloucester Castle". Statek zdolal jednak doplynac do
                      portu.
                      Statki te plynely z pelnym oswietleniem, z widocznymi z daleka znakami
                      Czerwonego Krzyza. W przyszlosci zaniechano takiego oznaczania statków
                      szpitalnych, poniewaz zmniejszalo to ich bezpieczenstwo.

                      Glosnym echem na swiecie odbil sie zbrodniczy czyn kpt. W. Wernera, dowódcy „U
                      55". Dnia 8 kwietnia w kanale La Manche zatopil on parowiec brytyjski
                      „Torrington". Zaloga opuscila storpedowany statek na dwóch lodziach. Werner
                      rozkazal rozbitkom z jednej lodzi przejsc na poklad, a druga wzial na hol. Po
                      dokonaniu tego zanurzyl sie; topiac tych na pokladzie i tych w lodzi. Uratowal
                      sie jedynie kapitan „Torringtona", który wziety do niewoli, w chwili mordu
                      znajdowal sie jako niemy swiadek we wnetrzu okretu.
                      Dnia 17 kwietnia 2 statki szpitalne staly sie celem ataków niemieckich okretów
                      podwodnych. „UB 40" pod rozkazami kpt. Howaldta zatopil w Zatoce Sekwany
                      „Lanfranc", a na poludnie od wyspy Wight „UC 21" pod dowództwem kpt. Saltzwedela
                      poslal na dno transportowiec sanitarny „Donegal". Lacznie zginelo 75 osób, w tym
                      15 rannych jenców niemieckich.
                      W dniu 31 lipca kmdr por. P. Wagenfuhr, dowódca „U 44", zatopil parowiec
                      „Belgian Prince". Zaloge zatopionego statku umiescil na pokladzie swego U-boota.
                      Jencom zabrano pasy ratunkowe, pozostawiajac ich na pokladzie, gdy U-boot
                      zanurzyl sie pod wode. Jedynie dzieki wyjatkowemu szczesciu ludzie ci zostali
                      uratowani.
                      Zbrodnicze wyczyny dowódców U-bootów mialy równiez miejsce na, obszarze Morza
                      Sródziemnego. Dnia 26 maja „UC 67" pod dowództwem kpt. K. Neumanna zatopil
                      statek szpitalny „Dover Castle", przy czym zginelo 7 osób. W odwet wladze
                      francuskie polecily zabierac na kazdy statek szpitalny na Morzu Sródziemnym
                      jenców - oficerów niemieckich. Niemcy odpowiedzieli na to jeszcze bardziej
                      drastycznymi srodkami. Wystawili bowiem na pierwsza linie ognia w strefie walk
                      na ladzie trzykrotnie wiecej oficerów francuskich bedacych w niewoli
                      niemieckiej. W dniu 10 wrzesnia rzad niemiecki zobowiazal sie nie atakowac
                      statków szpitalnych na Morzu Sródziemnym, jesli na kazdym takim statku znajdzie
                      sie oficer marynarki hiszpanskiej. Mialo to byc gwarancja, ze statki nie
                      przewoza oprócz rannych zadnych materialów wojennych.
                      Poza obszarem Morza Sródziemnego U-booty nie rezygnowaly z zadnej okazji
                      zaatakowania statku szpitalnego. Praktyki takie byly czeste 23 równiez w roku 1918.
                      • mechanior Re: Kontynuacja "tradycji" I Wojny Światowej cd. 23.01.07, 10:52
                        PODWODNI ZBRODNIARZE
                        Wojna podwodna w 1918 roku byla nadal prowadzona przez Niemców w sposób
                        bezwzgledny i brutalny. W dalszym ciagu celem niemieckich torped byly statki
                        szpitalne. W godzinach wieczornych 4 stycznia „U 55" dowodzony przez kpt.
                        Wernera zatopil w odleglosci 19 mil na poludniowy zachód od Hartland Point (przy
                        wejsciu do Kanalu Bristolskiego) wyraznie oswietlony brytyjski statek szpitalny
                        „Rewa". Czyn ten Niemcy tlumaczyli nierozpoznaniem znaków Czerwonego Krzyza.
                        Nastepnym statkiem szpitalnym poslanym na dno przez torpedy niemieckie byl
                        „Glenart Castle". Dokonal tego 26 lutego w odleglosci 10 mil na zachód od Lundy
                        Island (w Kanale Bristolskim) „UC 56" pod dowództwem kpt. Kiesewettera. Ze 182
                        osób znajdujacych sie na pokladzie uratowane zostaly tylko 22. I w tym wypadku
                        fakt zatopienia statku szpitalnego Niemcy tlumaczyli slabym oswietleniem, które
                        bylo powodem, ze dowódca rzekomo nie wiedzial, jaki statek ma przed soba.
                        Przeprowadzony pózniej przeglad lodzi ratunkowych wykazal ponadto, ze byly one
                        ostrzelane przez U-boot ogniem karabinów maszynowych.
                        Jeszcze wieksze straty w ludziach pociagnelo storpedowanie 27 czerwca przez „U
                        87" pod dowództwem por. H. Patziga w odleglosci 120 mil na poludniowy zachód od
                        Irlandii brytyjskiego statku szpitalnego „Llandovery Castle". Zginely przy tym
                        234 osoby, uratowaly sie tylko 24. W czasie akcji ratunkowej por. Patzig z zimna
                        krwia otworzyl ogien z dziala do lodzi ratunkowych, masakrujac wiele
                        pielegniarek i lekarzy. Dowództwo niemieckie uznalo, ze nie ponosi on
                        odpowiedzialnosci za ten
                        Czyn.
                        Ostatnim statkiem szpitalnym zatopionym w 1918 roku byl brytyjski parowiec
                        „Warilda", który w dniu 3 sierpnia zostal storpedowany przez
                        „UC 49" pod dowództwem por. Kukenthala. Razem ze statkiem zginelo 123 ludzi.
                        Po wojnie 19 oficerów niemieckich zostalo oskarzonych o zbrodnie popelnione na
                        morzu. Byli to miedzy innymi L. von Arnauld de la Periere, M. Valentiner, C.
                        Rucker, W. Werner, W. Kiesewetter, H. Patzig, K. Neumann. Przed sadem w Lipsku
                        stanelo jednak tylko trzech. Trybunal niemiecki uniewinnil kpt. Neumanna, a
                        pozostalych dwóch oficerów z zalogi „U 86", L. Diethmara i J. Boldta, skazal na
                        4 lata wiezienia. Po krótkotrwalym pobycie w wiezieniu (4 i 6 miesiecy) obaj
                        zbiegli i nie zostali odnalezieni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka