Dodaj do ulubionych

Powstanie Warszawskie-zdrada Stalina

IP: *.fastres.net 21.04.03, 21:49
Chcialby po tym udanym watku o kampani wrzesniowej zaproponowac Powstanie Warszawskie, gdzie chyba tylko z powody zdrady Stalina w stosunku do jego sojusznikow( Anglo-Amerykanow) nie doszlo do szczesliwego zakonczenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: jarek4 ????powstanie wawy IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 22.04.03, 01:49
      czy operacja Bagration przewidywala zdobycie wawy? chyba nie a pod Radzyminem
      ruscy dostali łupnia, podobno przelewali paliwo z czolgu do czolgu (oby dalej
      zajechac) bo logistyka nie nadazala? to militaria a polityka to dodatkowy
      czynnik zaniechania szturmu miasta.

    • Gość: gaduła Re: Stalin nie obiecywał !! IP: *.IOd.krakow.pl 22.04.03, 08:31
      Stalin nie obiecywał że zajmie Warszawę i poprze rząd Londyński !!
      zatem zgodnie z planem zrobił "duże nic", a alianci przysyłali "zakraplacz z
      zaopatrzeniem",
      a ludzie bili się w Warszawie z nadzieją że pomoc przyjdzie !!!
      fakty sa brutalne ale trzeba brać je pod uwagę !
      • Gość: jarek Re: Stalin nie obiecywał !! IP: *.fastres.net 22.04.03, 10:57
        Chyba co do lotow Aliantow z Wloch to nie masz racji. Stalin jako sojusznik nie robil juz sojusnika choc Amerykanie nawet w Maju 1945 roku wycofali sie z Czech i czesci Slaska, bo takie nyly uklady z nim.
        • Gość: Pamietliwy Re: Stalin nie obiecywał !! IP: *.telia.com 22.04.03, 12:45
          Tutaj nalezaloby zajrzec do tajnych archiwow.To bylo wczesniej wydaje sie mnie
          uzgodnione.W ten sposob pozbyto sie kwiatu mlodziezy polskiej ukierunkowanej
          centro-prawicowo.Po prostu to mialo w przyszlosci pomoc w przebudowie na system
          komunistyczny.Uzyto podstepu nikt sie nie splamil a robote wykonali niemcy.
          Pamietam jako dziecko na wojnie ludzie z organizacji byli podstepnie
          mordowamni,nie byli nigdy ujawnieni,to byly jeszcze tygodnie przed zakonczeniem
          wojny ale po przejsciu wojsk sowieckich.Tych mordow dokonywaly ich
          odzialy "smierc spionom"Rowniez wycieto kwiat ludzi oddanych najlepszych
          patriotow polakow.
          Natomiast konkretnie Stalin "udzielal powstancom pomocy".Opowiadali to ludzie
          uczestnicy powstanie i mieszkancy warszawy.Jak nadlatywal kukuruznik i zrzucal
          worki z zywnoscia.Po otwarciu okazywalo sie ze zawierajace splesniale suchary
          nie nadajace sie do spozycia.Panowie trzeba sobie powiedziec bylismy juz
          sprzedani w Teheranie.
          • Gość: Blysku Sowiety zasrane IP: *.visp.energis.pl 22.04.03, 12:53
            Stalin nie obiecywal pomocy? Jak wszedl w sojusze, to powinien byl pomagac. Ale
            na co mu sojusznicy w 44 roku? Wtedy to on byl sojusznikom potrzebny. Z drugiej
            strony oczekiwac pomocy od Stalina po doswiadczeniu katynskim byloby
            naiwnoscia. Tam tez kwiat inteligencji usieczono.
            Pech zasrany z tym powstaniem. Ze tez Francuzom zawsze sie wszystko udawalo!
            • Gość: mjabol Re:Powstanie Warszawski - zdrada Stalina IP: *.acn.waw.pl 22.04.03, 13:48
              Stalin nie tylko nie obiecywał pomocy ale wręcz niemal jawnie dawał do
              zrozumienia, że z "awanturą warszawską" nie chce mieć nic wspólnego, zwalając
              odpowiedzialność na konspiracyjny rząd. Walkom w mieście towarzyszyła cisza na
              froncie niemiecko - radzieckim, co już świadczy o zamiarach i stosunku Stalina
              do PW i choc co prawda Żukow i Rokossowski przygotowywali plan zdobycia
              Warszawy przez oskrzydlenie to program ten został zrealizowany jak wiadomo
              dopiero w styczniu 1945. Zresztą już wcześniej 1 Front Białoruski oskrzydlał
              Warszawe poprzez ujęcie przyczółków w rejonie Dęblina, Zwolenia i Solca ale
              atak 2 Armii Pancernej na Pragę załamał się a co najciekawsze już po wybuchu
              walk w lewobrzeżnej Warszawie 2 Armii Panc został wydany rozkaz przejścia na
              pozycje obronne!
              Chyba trudno dziś wyrokować czy zatrzymanie frontu była decyzją polityczną
              Stalina czy Sowieci rzeczywiście nie dawali rady. Myślę że raczej to
              drugie,fatalnie było przede wszystkim z zaopatrzeniem.
              Faktem jest jednak że Stalin nie zradził bo nic nie obiecywał .Był wrogiem AK,
              a wszelkie rzekome działania jak próba uchwycenia przyczółka czerniakowskiego
              czy żoliborskiego przez desant oddziałów 1 Armii WP były tylko budowaniem
              propagandy nowo powstającej, sowieckiej władzy( legenda o osobistej
              inicjatywie gen Berlinga) oraz miały ukazać światu jak Stalin ofiarnie pomaga
              walczącej Warszawie.
              Ponadto najbardziej jaskrawym przykładem na całkowitą obojętność Stalina było
              to iż niemieckie lotnictwo szturmowe bezkarnie działało nad Warszawą pomimo
              że wcześniej czynili to już Sowieci.
              Nie można tu mówić o zdradzie tylko o obojętności, która jednak znacznie chyba
              bardziej boli.
              • Gość: jarek Re:Powstanie Warszawski - zdrada Stalina IP: *.fastres.net 22.04.03, 17:43
                Ja nie chcialem powiedziec ze on zdradzil Powstancow,tylko zwrocic uwage ze jak tylko poczul sie silny to zaczal juz zdradzac swoich sojusznikow a oni byli tacy naiwni ze mu w dalszym ciagu ufali i pomagali, sie nawet wycofali z zachodnich Czech, dziwnie tez bylo ze jak oni po sierpniu 1945 roku to zrozumieli i przestali posylac do Rosji zywnosci, to odrazu wrocila w Rosji katastrofa zywnosciowa i tak zwany komunistyczny glod, oni tak samo oddali w jego rece Europe Centralna i Wschodnia, tak samo jak oddali w rece Tyrkow Kostantinopoli ,Tracje, i czesc Anatoli , bo oni byli juz zmeczeni.
      • Gość: BrvUngern-Sternber Stalin obiecywał !! IP: *.bg.am.lodz.pl 22.04.03, 15:52
        I znowu nieznajomosc historii.Komunisci nie tylko ze obiecywali ale i na rozkaz
        Stalina wrecz zachecali do powstania za pomoca radiostacji.Douczcie sie.Wiedze
        ze w Polsce wielu jest zwolennikow Stalina i jego obroncow szczegolnie wsrod
        rodzin komunistycznych ktorzy wiedza ze na mordach sowieckich zbili majatek i
        dostali wladze...
        • Gość: jarek4 Re: Stalin obiecywał !! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 23.04.03, 00:41
          Gość portalu: BrvUngern-Sternber napisał(a):

          > I znowu nieznajomosc historii.Komunisci nie tylko ze obiecywali ale i na
          rozkaz
          >
          > Stalina wrecz zachecali do powstania za pomoca radiostacji.Douczcie
          sie.Wiedze
          > ze w Polsce wielu jest zwolennikow Stalina i jego obroncow szczegolnie wsrod
          > rodzin komunistycznych ktorzy wiedza ze na mordach sowieckich zbili majatek i
          > dostali wladze...


          A gdyby Ci ktos kazal wlozyc reke w ogien to bys włozył??? ludzie tacy jak my
          gineli bezsensownie w imie pieprzonej polityki bo Bór chcial cos pokazac,
          przyjac sowietów jako gospodarz!! pa,ioetajmy ze zginelo okolo 200 tys. cywili.
          Jezeli oskarzasz Stalina to oskarż tez decydentów z AK. Powstanie Warszawskie
          to wielka tragedia, chwala i pamiec tych ktorzy zgineli!!


          • Gość: Blysku Re: Stalin obiecywał !! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 12:03
            Wladze AK mialy racje. Inaczej wygladalaby Polska powojenna, gdyby powstanie
            sie powiodlo i ruscy zastali legalny "londynski" rzad polski w wyzwolonej War-
            wie.
            A jak to z ta legena Berlinga bylo? Nieprawda, ze odwolano go po inicjatywie
            berlingowcow na Mokotowie?
            • Gość: A Re: Stalin obiecywał !! IP: *.bmj.net.pl 23.04.03, 12:27
              Gość portalu: Blysku napisał(a):

              > Wladze AK mialy racje. Inaczej wygladalaby Polska powojenna, gdyby powstanie
              > sie powiodlo i ruscy zastali legalny "londynski" rzad polski w wyzwolonej
              War-
              > wie.
              > A jak to z ta legena Berlinga bylo? Nieprawda, ze odwolano go po inicjatywie
              > berlingowcow na Mokotowie?
              1. Powstanie Warszawskie nie mogło "się udać" (rozlicznych przyczyn
              politycznych i wojskowych)
              2. A gdyby mimo to "się udało" to nie zmieniło by naszych losów, po za zapewne
              krwawą likwidacją zwycięskich powstańców.
              3. Pochylmy głowy na bohaterstwem powstańców, ale potępiajmy idiotyzm
              dowództwa AK.
              3.
          • Gość: BrvUngern-Sternber Re: Stalin obiecywał !! IP: *.bg.am.lodz.pl 23.04.03, 16:11

            > A gdyby Ci ktos kazal wlozyc reke w ogien to bys włozył??? ludzie tacy jak my
            > gineli bezsensownie w imie pieprzonej polityki bo Bór chcial cos pokazac,
            > przyjac sowietów jako gospodarz!! pa,ioetajmy ze zginelo okolo 200 tys.
            cywili.
            >
            > Jezeli oskarzasz Stalina to oskarż tez decydentów z AK. Powstanie
            Warszawskie
            >
            > to wielka tragedia, chwala i pamiec tych ktorzy zgineli!! --->No tak typowa
            stalinowska odpowiedz winni decydenci z AK.Chec wyzwolenia Polski z niewoli i
            walki z hitlerowcami to ,,pieprzona polityka''.Co za dno...
            >
            >
            • Gość: barnaba Re: Stalin obiecywał !! IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 23.04.03, 17:25
              Nie da się ukryć, że jeśli patrzeć z perspektywy późniejszych wydarzeń
              dowództwo AK podjęło decyzję błędną i prowadzącą do tragicznych następstw. Ten
              błąd ich bez wątpienia obciąża. Nie tłumaczy ich to, że chcieli jak najlepiej-
              dobrymi chęciami jest wybrukowana droga do piekła.

              Decyzja o wybuchu powstania była bez wątpienia polityczna. Chodziło o to, by
              stolicę wyzwoliły oddziały wierne rządowi londyńskiemu, a nie I armia WP, albo
              co gorsza Rosjanie. Gdyby się to udało, bez wątpienia byłby to duży sukces i
              spore utrudnienie w realizacji planów Stalina, który miałby w Warszawie liczną
              i zwycięską armię związaną politycznie z Londynem.

              Niestety, Powstanie wybuchło zbyt wcześnie, nie udało się ani zająć Pragi ani
              przepraw przez Wisłę. W tej sytuacji pozostawało liczyć jedynie na pomoc Armii
              Czerwonej- wątpliwą, dlatego, że zryw był politycznie skierowany przeciw
              Stalinowi, który doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Zła kalkulacja obciąża
              dowództwo AK.

              pozdrawiam
              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Stalin obiecywał !! IP: *.bg.am.lodz.pl 24.04.03, 16:33

                > Decyzja o wybuchu powstania była bez wątpienia polityczna. Chodziło o to, by
                > stolicę wyzwoliły oddziały wierne rządowi londyńskiemu, a nie I armia WP,
                albo
                > co gorsza Rosjanie. Gdyby się to udało, bez wątpienia byłby to duży sukces i
                > spore utrudnienie w realizacji planów Stalina, który miałby w Warszawie
                liczną
                > i zwycięską armię związaną politycznie z Londynem.
                ---> O ten fragment to wlasnie jest komunistyczna propaganda.Unikajcie jej jak
                mozecie.
                • Gość: barnaba Re: Stalin obiecywał !! IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 24.04.03, 17:07
                  Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                  >
                  > > Decyzja o wybuchu powstania była bez wątpienia polityczna. Chodziło o to,
                  > by
                  > > stolicę wyzwoliły oddziały wierne rządowi londyńskiemu, a nie I armia WP,
                  > albo
                  > > co gorsza Rosjanie. Gdyby się to udało, bez wątpienia byłby to duży sukces
                  > i
                  > > spore utrudnienie w realizacji planów Stalina, który miałby w Warszawie
                  > liczną
                  > > i zwycięską armię związaną politycznie z Londynem.
                  > ---> O ten fragment to wlasnie jest komunistyczna propaganda.Unikajcie jej j
                  > ak
                  > mozecie.

                  Kapralowi ze starego kawału wszystko kojarzyło się z d... Tobie, każda opinia z
                  którą się nie zgadzasz kojarzy się z komunistyczną propagandą. Wymyślanie innym
                  od komuchów i współbraci Stalina jest jak widać łatwiejsze od udzielenia
                  merytorycznej odpowiedzi.

                  Łódź to takie ładne miasto. Jakim cudem trafił tam się taki fanatyk (i to
                  jeszcze na Akademii Medycznej)?

                  pozdrawiam
                  • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Stalin obiecywał !! IP: *.bg.am.lodz.pl 25.04.03, 16:51
                    G
                    >
                    > Kapralowi ze starego kawału wszystko kojarzyło się z d... Tobie, każda opinia
                    z
                    >
                    > którą się nie zgadzasz kojarzy się z komunistyczną propagandą. Wymyślanie
                    innym
                    >
                    > od komuchów i współbraci Stalina jest jak widać łatwiejsze od udzielenia
                    > merytorycznej odpowiedzi.
                    >
                    > Łódź to takie ładne miasto. Jakim cudem trafił tam się taki fanatyk (i to
                    > jeszcze na Akademii Medycznej)?--->Oj dzieci dzieci przepisujecie glupstwa
                    nawet nie rozumiejac co.Dobra przyznaje mozecie nie pochodzic z rodzin
                    komunistycznych ktore swoja pozycje zawdzieczaja Stalinowi.Ale tym bardziej po
                    co przepisujecie oszczerstwa miotane na AK w celu wybielenia komuny.Po co?
                    >
                    > pozdrawiam
                    • Gość: barnaba Merytorycznie proszę IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 29.04.03, 16:26
                      Użyj argumentów merytorycznych i udowodnij mi, że moja teza jest błędna.
                      Przykro mi, ale argument "mylisz się, bo tak jak ty, to mówili komuniści" do
                      mnie zupełnie nie przemawia.
        • Gość: barnaba Re: Stalin obiecywał !! IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 23.04.03, 17:12
          A w czasie Powstania ginęli też żołnierze Armii Ludowej (w tym jej warszawski
          sztab). O tym również nie zapominajmy.

          pozdrawiam
    • Gość: and zdrada Stalina IP: 192.9.200.* 23.04.03, 13:05
      Stalin był zainteresowany wybuchem powstania, a zwłaszcza jego klęską. Zagłada
      polskiej inteligencji ułatwiała sowietom opanowanie kraju, a ewentualny sukces
      militarny powstania (mało prawdopodobny) Armia Czerwona mogła opercyjnie
      wykorzystać. Zwłaszcza, że o sukcesie mogło przesądzić jedynie współdziałanie
      sowietów.
      Z polskiego punktu widzenia powstanie miało zdecydowanie antysowiecką wymowę:
      miało udowodnić, że Polska Walcząca to nie komunistyczna armia Berlinga i AL,
      ale AK, podporządkowane Rządowi w Londynie (którego sowieci już wtedy nie
      uznawali).
      Trudno powiedzieć, ze Stalin zdradził Aliantów. Dalej prowadził wojnę z
      Hitlerem. A że nie w interesie Polski... trudno chyba tego od niego oczekiwać.
    • Gość: Pzl Re: Powstanie Warszawskie-zdrada Stalina IP: 217.97.177.* 23.04.03, 18:47
      A niby kogo miał zdradzic?
      Polityk tej miary nikomu nigdy nic nie obiecuje, a zwłaszcza słabszym od siebie.
      To chyba jego powiedzenie "W polityce niet sientymenta".
      Znane jest tez inne powiedzenie Stalina albo Mołotowa, ze najwiekszym sukcesem
      wojny było zdobycie Polski.
      Tak wiec jesli ktos ma jakies pretensje o powstanie to tylko do dupkow z
      Londynu.
      Najpierw załatwili Sikorskiego bo chciał sie dogadac ze Stalinem, a potem
      własne interesy przedłozyli ponad interes Polski.
      Mikołajczyk miał szanse po wojnie zmienic nasza historie i teraz prosze sobie
      wyobrazic ze powstania nie było i Warszawiakow głosujacych "5 x tak".
    • Gość: EZ_lo Fakty IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 25.04.03, 09:22
      - Stalin nigdy niczego nie obiecywal (komu? - wrog byl jeden, sojusznikow w
      zasadzie nie potrzebowal - a partnerem do dyskusji na pewno nie byl nie
      uznawany przez niego rzad londynski)
      - dwumiesieczna ofensywa radziecka wlasnie stracila impet (a pod Warszawe
      dotarl wierzcholek klina - skrzydla utknely na Lotwie i Moldawii) wiec nie
      miala sil na branie z marszu Wisly i Warszawy
      - dowodztwo AK popelnilo fatalny blad decydujac sie na (jak sie okazalo)
      znacznie przedwczesne rozpoczecie walk
      - powstancy byli prawie kompletnie nieprzygotowani (co wynikalo z pospiechu) i
      nie dysponowali odpowiednim rozpoznaniem sytuacji
      - popelniono mase bledow, ktore zlozyly sie na tragiczny final (np. wbrew
      planom atakowano, miast izolowac, umocnione pozycje Niemcow)
      - w ogole nie wzieto pod uwage wyroku smierci na tysiace cywili, jakim byl
      wybuch powstania (w imie czego? - demonstracji sily rzadu na emigracji?)
      - i na koniec - nawet, gdyby wynik powstania byl inny, to wiedzac, jaki los
      spotykal zolnierzy AK na terenach juz zajetych przez armie czerwona, oraz majac
      na uwadze, ze wymowa powstania byla wyraznie antyradziecka nikt (a przede
      wszystkim rzad w Londynie i KGAK) nie powinien miec zludzen co do tego, co
      nastapi po jej wkroczeniu do Warszawy

      Podsumowujac - powstanie nie moglo sie powiesc, a nawet gdyby, to przyniosloby
      jedynie dalsze tragedie. I za to wlasnie ktos byl odpowiedzialny.

      Jedynie bohaterska postawa samych walczacych nie podlega dyskusji.
      • Gość: andre Re: Fakty IP: *.tpgi.com.au 25.04.03, 12:17
        Gość portalu: EZ_lo napisał(a):

        > - Stalin nigdy niczego nie obiecywal (komu? - wrog byl jeden, sojusznikow w
        > zasadzie nie potrzebowal - a partnerem do dyskusji na pewno nie byl nie
        > uznawany przez niego rzad londynski)
        > - dwumiesieczna ofensywa radziecka wlasnie stracila impet (a pod Warszawe
        > dotarl wierzcholek klina - skrzydla utknely na Lotwie i Moldawii) wiec nie
        > miala sil na branie z marszu Wisly i Warszawy
        > - dowodztwo AK popelnilo fatalny blad decydujac sie na (jak sie okazalo)
        > znacznie przedwczesne rozpoczecie walk
        > - powstancy byli prawie kompletnie nieprzygotowani (co wynikalo z pospiechu)
        i
        > nie dysponowali odpowiednim rozpoznaniem sytuacji
        > - popelniono mase bledow, ktore zlozyly sie na tragiczny final (np. wbrew
        > planom atakowano, miast izolowac, umocnione pozycje Niemcow)
        > - w ogole nie wzieto pod uwage wyroku smierci na tysiace cywili, jakim byl
        > wybuch powstania (w imie czego? - demonstracji sily rzadu na emigracji?)
        > - i na koniec - nawet, gdyby wynik powstania byl inny, to wiedzac, jaki los
        > spotykal zolnierzy AK na terenach juz zajetych przez armie czerwona, oraz
        majac
        >
        > na uwadze, ze wymowa powstania byla wyraznie antyradziecka nikt (a przede
        > wszystkim rzad w Londynie i KGAK) nie powinien miec zludzen co do tego, co
        > nastapi po jej wkroczeniu do Warszawy
        >
        > Podsumowujac - powstanie nie moglo sie powiesc, a nawet gdyby, to
        przyniosloby
        > jedynie dalsze tragedie. I za to wlasnie ktos byl odpowiedzialny.
        >
        > Jedynie bohaterska postawa samych walczacych nie podlega dyskusji.

        podpisuje sie pod Twoim postem dodam tylko,ze w oddziale mojego ojca na
        23 powstancow ktorzy dotarli na punkt
        mobilizacyjny byly 3 karabiny 2 pistolety 6 granatow !!!Pamietam te liczby od
        lat powtarzane.

        • Gość: EZ_lo Re: Fakty IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 28.04.03, 21:43
          a jesli kogos onteresuje "niepoprawne politycznie" spojrzenie na problem
          powstania (lecz jakze dajace do myslenia) to zapraszam do przeczytania artykulu
          www.prawda-o-powstaniu.cjb.net/
          podejrzewam, ze informacje te nie sa niestety wyssane z palca...
          pozdrowka
          • Gość: azan Re: Fakty IP: *.tnt6.chiega.da.uu.net 29.04.03, 07:08
            Jest to doskonale opracowanie i autorowi naleza sie gratulacje.Jest On moim
            rowniesnikiem i tym bardziej rozumie te mysli gdyz rowniez i ja pszeszedlem
            Powstanie w Wwie, choc w innej dzielnicy.
            W tej internetowej dyskusji uderza mnie znikoma znajomosc faktow i powtarzanie
            obiegowych "opinii" nie majacych zadnego uzasadnienia w faktach. Np.
            powtarzanie ze radio lubelskie nawolywalo do Powstania... Napewno tak bylo. Ale
            kto sluchal radia? Kto posiadal radio? Trzeba wiedziec z e Niemcy juz we
            wrzesniu 39-go nakazali oddawanie radioodbiornikow i za posiadanie takiegoz
            grozilo wiezienie a w konsekwencji oboz albo i rostrzelanie. Nieliczne
            odbiorniki pozostawaly w ukryciu i sluzyly podziemiu do radio-nasluchow.
            Audycje Lublina nie mialy wiec zadnego wplywu na ksztaltowanie opinni
            publicznej a z cala pewnoscia nie wplywaly na decyzje Bora i gory AK-owskiej.
            Jesli Bor kogos sluchal w tej materii to napewno nie radia Lublin-Moskwa.
            Pomoc Stalina. Gdyby Stalin "pomogl", tzn. gdyby wojska sowieckie jakims
            cudownym frontalnym atakiem wypedzili/pokonali Niemcow to czy by to znaczylo ze
            AK wygralo Powstanie? Takiego rozwiazania oczekiwali organizatorzy tego zrywu?
            Kazdy ma prawo do wlasnej opinii. Trzeba jednak poznawac fakty. Szczegolnie ze
            literatura na temat Powstania jest dosc obszerna.
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Fakty IP: *.bg.am.lodz.pl 29.04.03, 13:48
              Zupelne nieporozumienie.Tu chodzilo o cos innego.Twierdzono tu klamliwie ze Stalin byl ,,w porzadku'' poniewaz on nie zachecal do powstania.A wiec skoro nie zachecal to nie zdradzil.A jest to potworne klamstwo.Prawda jest taka zachecal czyli nawolywal a skoro tak to zdradzil.A co do radia to na pewno wladze podziemia mialy dokladne sprawozdania.Ale oczywiscie cenne jest powiedzenie mlodym ludziom ze NAWET ZA RADIO MOZNA BYLO STRACIC ZYCIE.Bo niestety teraz tak jest nauczana historia w szkolach jakby czasy okupacji to byl okres nie mowie wolnosci ale ze Polacy robili co chcieli.
          • Gość: jarek Re: Fakty IP: *.fastres.net 29.04.03, 22:03
            Dziekuje za link, moj ojciec ,ktory w tym czasie byl juz prawie 1,6 rok w AK, niedaleko Krakowa, tez mi o tym marszu do Warszawy mowil, ale polglosem, bo po wojnie udalo mu sie zmienic formacje i przejsc do BCH, do AL nie mogl bo nie znal ich piosenek, zaczal o tym mowic otwarcie po 1970 roku, i obiecywal tez to opisac, ale niestety tego nie zrobil, juz poza Polska, powiedzial mi tez o jakims rozkazie chyba w styczniu 1945, ze wszystkie oddzialy AK mialy przejsc do Wloch.
            To ze teraz mozemy o tym pisac bez obawy jest juz bardzo dobra rzecz, polecam tez przeczytac o powstaniu zydowskim w Warszawie i tez jak tam komunisci po wojnie napisali wlasna historie, ale nie wlasna krwia.
      • bart99 Re: Fakty 29.04.03, 07:49
        Gość portalu: EZ_lo napisał(a):


        > - i na koniec - nawet, gdyby wynik powstania byl inny, to wiedzac, jaki los
        > spotykal zolnierzy AK na terenach juz zajetych przez armie czerwona, oraz
        majac
        >
        > na uwadze, ze wymowa powstania byla wyraznie antyradziecka nikt (a przede
        > wszystkim rzad w Londynie i KGAK) nie powinien miec zludzen co do tego, co
        > nastapi po jej wkroczeniu do Warszawy
        >

        Czytelnym przykładem jest działanie rosjan na wileńszczyźnie. Tam "Burza" się
        powiodła, AK "przywitała" jako gospodarz sowietów. A potem sowieci wywieźli AK
        do lasu i do dziś nie znaleziono grobów...




        > Podsumowujac - powstanie nie moglo sie powiesc, a nawet gdyby, to
        przyniosloby
        > jedynie dalsze tragedie. I za to wlasnie ktos byl odpowiedzialny.
        >
        > Jedynie bohaterska postawa samych walczacych nie podlega dyskusji.

        Gunter Grass to napisał, a w tym się z Nim zgadzam że Polacy umierają
        najpiękniej.

        bart
    • Gość: Misza Dlaczego zdrada ??? IP: 80.80.96.* 29.04.03, 23:01
      Gość portalu: jarek napisał(a):

      > gdzie chyba tylko z powody zdrady Stalina w stosunku do jego sojuszniko
      > w( Anglo-Amerykanow) nie doszlo do szczesliwego zakonczenia.

      Dlaczego zdrada? Kiedy pindosi 4 lata czekali zanim ZSRR zlamie grzbiet
      faszytom tracac dziesiatki milionow swych obywateli, to sie zdrada nie
      nazywalo, a kiedy my troche wuytchnelismy i dalismy pindosowm mozliwosc sie
      pokazac, to to sie nazywaja zdrada? Niema co zwalac z chorej glowy na zdrowa...

      Pozdr
      Misza
      • Gość: jarek Re: Dlaczego zdrada ??? IP: *.fastres.net 29.04.03, 23:20
        Moze by bylo lepiej Panie Misha aby sie Pan za bardzo nie podniecal, bo po pierwsze w tej grze dyplomatycznej zginelo duzo ludzi cywilnych i nie mozna powiedziec, ze tak zwane oswobodzenie Polski bylo rzeczewiscie oswobodzeniem, byla tylko zmiana gwalciciela, ktory na szczescie nie byl taki silny aby mogl gwalcic ja bez pomocy tzw kommunistow polskich, ktorzy o kommuniscie nigdy nie slyszeli, sam Stalin ,ktory napisal pelno dziel, jak sie sam przyznal , Marksa nigdy nie przeczytal, bo to jemu nie bylo potrzebne, ale Iwan Grozny byl jego mistrzem.
        • Gość: Misza Re: Dlaczego zdrada ??? IP: 80.80.96.* 29.04.03, 23:35
          Gość portalu: jarek napisał(a):

          > Moze by bylo lepiej Panie Misha aby sie Pan za bardzo nie podniecal,

          Nie podniecam sie. Trzy znaki zapytania wyrazaja tylko moje duze zdziwienie :))

          > bo po pier
          > wsze w tej grze dyplomatycznej zginelo duzo ludzi cywilnych i nie mozna
          powiedz
          > iec, ze tak zwane oswobodzenie Polski bylo rzeczewiscie oswobodzeniem, byla
          tyl
          > ko zmiana gwalciciela, ktory na szczescie nie byl taki silny aby mogl
          gwalcic j
          > a bez pomocy tzw kommunistow polskich, ktorzy o kommuniscie nigdy nie
          slyszeli,
          > sam Stalin ,ktory napisal pelno dziel, jak sie sam przyznal , Marksa nigdy
          nie
          > przeczytal, bo to jemu nie bylo potrzebne, ale Iwan Grozny byl jego
          mistrzem.


          Czy ja cos mowilem o grach dyplomatycznych lub okupacji POlski ? Panie JArku,
          to Pan lepiej niech nie podnieca, a czyta moje posty uwaznej, Ja pisalem ze
          kiedy pindosi traca swe zycie to zdrada, a nasze zolnierze to "normalka", co?
          Ja tak nie uwaqzam. Nie widze powodu zeby nasze zolnierze tracili zycie za
          pindosow - i tak ich "pomoc" nam wiele kosztowala...

          Pozdr
          Misza

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka