IP: *.bsipl.com.pl 04.05.03, 17:21
Niedawno jakos zupelnie przez przypadek ogladalem w TV3 kawalek "Czterech
pancernych" i zobaczylem w rekach Janka Kosa AK 47. Akcja odcinka rozgrywala
sie w '45 roku, ale pomimo to wtedy jeszcze nie powinno byc tej broni. Z
poczatku pomyslalem ze moze to jakis drobny blad, ale inni statysci uzywali
w wiekszosci "pepesz". O co wiec chodzi? Czy w '45 istnialo cos co moglo by
bardzo przypominac kalacha? Akcja toczyla sie w ciemnosciach wiec nie bylo
bardzo dokladnie widac, ale ten charakterystyczny ksztalt.
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • joseph.007 Re: AK - 47 04.05.03, 17:33
      Niestety, to samo zjawisko można było zaobserwować na jednym z odcinków "Stawki
      większej niż życie", gdzie z AK-47 paradowali polscy spadochroniarze
      zdobywający jakis sztab. Trudno powiedzieć z czego to wynikało, bo chyba kiedy
      jak kiedy, ale w latach sześćdziesiątych nie powinno byc kłopotów ze
      strzelającymi "pepeszami"? Bądź co bądź były one wówczas jak najbardziej w
      wyposażeniu jednostek pierwszoliniowych WP (m.in. 4 DZ im. Kilińskiego
      zdobywała w 1968 r. Czechosłowację na T-34 i z "pepeszami" w dłoniach :-S

      Pzdr
      • Gość: Maks Re: AK - 47 IP: *.acn.pl 04.05.03, 18:43
        joseph.007 napisał:
        > ale w latach sześćdziesiątych nie powinno byc kłopotów ze
        > strzelającymi "pepeszami"?

        Możliwe że były problemy ze strzelaniem seriami z pepesz amunicją ślepą. W AK
        wystarczy nakrętka na lufę.
        Pozdr.
    • sufit2 Re: AK - 47 04.05.03, 21:02
      Syszałem w telewizji pare miesięcy temu o ak - 108 czy ktoś coś mógłby napisać
      na ten temat
      • wielki_czarownik Spytaj Miszy - on na pewno wie. /nt 04.05.03, 21:12
        • wielki_czarownik Znalazłem trochę info 04.05.03, 21:23
          AK 100 to nowa seria Kałachów. AK 107 strzela amunicją 5.45 a AK 108 5.56 NATO.
          Broń jest o wiele celniejsza od AK 74. Mają też większą szybkostrzelność.
          Niestety nie mam więcej informacji.
          • zwyczajny Główna różnica to redukcja odrzutu 04.05.03, 22:27
            dzięki dosyć skomplikowanemu systemowi poruszających się tłoków.
            Dzięki temu celność jest 1,5 -2 razy większa (wg rosyjskich danych).
            Może strzelać 1,3 lub ciągłą serią.
            Oczywiście z uwagi na skomplikowany
            system trudno przewidzieć dalsze losy bo i cena i zawodność będą większe od
            starego kałacha.
            Pzdr.
          • Gość: Misza Re: Znalazłem trochę info IP: 80.80.119.* 04.05.03, 22:30
            wielki_czarownik napisał:

            > AK 100 to nowa seria Kałachów. AK 107 strzela amunicją 5.45 a AK 108 5.56
            NATO.

            > Broń jest o wiele celniejsza od AK 74. Mają też większą szybkostrzelność.
            > Niestety nie mam więcej informacji.

            Patrz tutaj:

            club.guns.ru/ak100.htm

            club.guns.ru/ak107.html
            Roznica podstawowa taka, ze Ak107/108 ma zbalansowana automatyke (co zwieksza
            celnosc Ak107 o 1,5/2 razy w trybie automatycznym w porownaniu do AK74M), moze
            strzelac w trybie 3 strazlowym (oprocz pojedynczego i automatycznego). Temp
            strzelania zwiekszyl sie od 600 do 850-900.

            N aile mi wiadomo 107/108 sprzedja sie do Wegrier, Brazylii Tajlandu

            Pozdr
            Misza
            • Gość: Misza Jeszcze jeden link IP: 80.80.119.* 04.05.03, 22:32
              faq.guns.ru/ak100.html

    • zwyczajny To pewnie był błąd ale można się wykręcić, bo 04.05.03, 22:30
      AK-47 jest niezwykle podobny do niemieckiego karabinu.
      Pzdr
      • Gość: Gamling Re: To pewnie był błąd ale można się wykręcić, bo IP: *.bsipl.com.pl 04.05.03, 23:16
        A do jakiego jesli mozna wiedziec bo chyba nie do MP - 43?
        Pozdr.
        A tak przy okazji zastanawiam sie czy to w filmie nie mogl byc jakis
        pierwowzor pozniejszego AK - 47?
        Pozdr.
        • joseph.007 Re: To pewnie był błąd ale można się wykręcić, bo 04.05.03, 23:26
          No, trudno zaprzeczyć, że AK-47 podobny jest zewnętrznie do MP-43 i choć to
          oczywiście zupełnie inna broń i działa na innej zasadzie, to na filmie
          teoretycznie mógłby go udawać. W podobnej roli widziałem niegdyś na westernie,
          rozgrywającym się w 1917 r. w Meksyku... MG-42 (!) "ucharakteryzowany" na
          ckm "z epoki", przez odkręcenie kolby i przymocowanie broni na masywnym
          czteronogu, przypominającym łoże do Maxima wz. 08. Zaś na radzieckim
          filmie "Bataliony proszą o ogień" z lat osiemdziesiątych, na MG-42 był
          ucharakteryzowany z kolei poczciwy PK, któremu doprawiono
          charakterystyczną "niemiecką" kolbę i dziurkowana osłonę lufy. Wyglądało to
          zaiste przepociesznie :-)
          Zas żadnych pierwowzorów AK w czasie wojny nie było - on faktycznie powstał
          dopiero po.
          Pzdr
          • Gość: Gamling Re: To pewnie był błąd ale można się wykręcić, bo IP: *.bsipl.com.pl 05.05.03, 00:45
            Ok. Dzieki ale jestem raczej pewnien ze to nie byl MP-43. Pewnie po prostu
            podczas realizacji filmu ktos nie pomyslal i Janek Kos biegal z kalachem.
            Pozdr.
            • wielki_czarownik AK47 jest zewnętrznie podobny do STG44 /nt 05.05.03, 13:53
    • Gość: EZ_lo Re: AK ? IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 05.05.03, 03:04
      tak zupelnie na marginesie - czy oznaczenie AK-47 nie jest przypadkiem bledne
      (i pochadzace zza duzej wody)? z tego co wiem, to powinno byc tylko i wylacznie
      AK.
      co innego oczywiscie z AK-74.
      pozdrawiam
      • Gość: zwiadowca Re: AK ? IP: 141.18.6.* 05.05.03, 08:35
        Z bledem pod tytulem Ak-47 mozna walczyc jak z wiatrakami ;-) Ale to tylko
        oznaczenie. Ktos napisal ze MP-43 dziala na innej zasadzie niz AK - nieprawda,
        obydwa dzialaja na odprowadzenie gazow przez boczny otwor w lufie (w obu
        wypadkach u gory). Roznica polega tylko na sposobie ryglowania, Sturmgewehr
        ryglowany jest przez przekoszenie, a Kalach przez obrot zamka (o 30 stopni,
        jesli dobrze pamietam 6 rygli).
        • Gość: Misza Re: AK ? IP: 80.80.119.* 05.05.03, 11:06
          Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

          > Z bledem pod tytulem Ak-47 mozna walczyc jak z wiatrakami ;-) Ale to tylko
          > oznaczenie. Ktos napisal ze MP-43 dziala na innej zasadzie niz AK -
          nieprawda,
          > obydwa dzialaja na odprowadzenie gazow przez boczny otwor w lufie (w obu
          > wypadkach u gory). Roznica polega tylko na sposobie ryglowania, Sturmgewehr
          > ryglowany jest przez przekoszenie, a Kalach przez obrot zamka (o 30 stopni,
          > jesli dobrze pamietam 6 rygli).

          Ale na takiej samej zasadzie dziala M16, czyli to tez klon MP43? Prawda taka
          ze oprocz podobnego wyglady te awtomaty nie maja nic wspolnego.
          • Gość: zwiadowca Re: AK ? IP: 141.18.6.* 05.05.03, 12:13
            Z mitem, ze AK to kopia Stg 44 tez ciezko walczyc... Nie wiem kto to wymyslil,
            ale nalezaloby mu leb ukrecic ;->>
            • Gość: miki Re: AK ? IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.03, 20:28
              Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

              > Z mitem, ze AK to kopia Stg 44 tez ciezko walczyc... Nie wiem kto to
              wymyslil,
              > ale nalezaloby mu leb ukrecic ;->>
              Fakt.Kiedys sturmgewehr znalazlem w Gdyni Oksywiu.Byl z drewnianna kolba.
              Brakowalo tylko szczerbinki.Byl lekko przyzdzewialy,jednak mozna bylo
              strzelac.Pasowala do nigo amunicja posrednia taka jak do kalasza.
              • Gość: miki Re: AK ? IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.03, 20:36
                Gość portalu: miki napisał(a):

                > Gość portalu: zwiadowca napisał(a):
                >
                > > Z mitem, ze AK to kopia Stg 44 tez ciezko walczyc... Nie wiem kto to
                > wymyslil,
                > > ale nalezaloby mu leb ukrecic ;->>
                > Fakt.Kiedys sturmgewehr znalazlem w Gdyni Oksywiu.Byl z drewnianna kolba.
                > Brakowalo tylko szczerbinki.Byl lekko przyzdzewialy,jednak mozna bylo
                > strzelac.Pasowala do nigo amunicja posrednia taka jak do kalasza.
                Zasada dzialania byla taka sama,roznica zasadnicza to zamek.Jednak mechanizm
                spustoy byl bardzo podobny.Posiadal nawet taka sama skrecona z dwoch,sprezyne
                kurka jak AK47.Wydaje sie jednak ze AK47 byl zdecydowanie solidniej wykonany.
      • Gość: ED Re: AK ? IP: 195.117.68.* 05.05.03, 09:05
        Wczasie krecenia filmu CZTEREI PANCERNI I PIES i STAWKA WIEKSZA NIZ ZYCIE,
        udział brali studenci ze szkoły oficerskiej we WROCŁAWIU wraz ze sprzetem
        wojskowym które mieli na wyposazeniu .AK było na wyposazeniu szkoły
        oficerskiej i podoficerskiej w latach 60 a pistolet PPS był na wyposazeniu
        oddziałów OTK - WARTOWNICZYCH. pozdr. ED.
    • dreaded88 Ale jest pewien plus 05.05.03, 17:23
      Janek nosi Mausera zamiast poprawnego politycznie Nagana albo TT :-)
      BTW - widziałem daaawno temu jakiś sowiecki film wojenny, chodziło w nim, jeśli
      dobrze pamiętam, o to, że dla jakiegoś strasznie ważnego celu wąsaty starszyna
      i podlegająca mu grupka żołnierek musi pokonać łażący po lesie oddział
      niemieckiech spadochroniarzy (udaje im się za cenę życia). Jeden z tych Niemców
      był uzbrojony w broń do złudzenia przypominającą FN FAL...
      • Gość: Misza Re: Ale jest pewien plus IP: 80.80.118.* 05.05.03, 19:40
        dreaded88 napisał:

        > Janek nosi Mausera zamiast poprawnego politycznie Nagana albo TT :-)
        > BTW - widziałem daaawno temu jakiś sowiecki film wojenny, chodziło w nim,
        jeśli
        >
        > dobrze pamiętam, o to, że dla jakiegoś strasznie ważnego celu wąsaty
        starszyna
        > i podlegająca mu grupka żołnierek musi pokonać łażący po lesie oddział
        > niemieckiech spadochroniarzy (udaje im się za cenę życia). Jeden z tych
        Niemców
        >
        > był uzbrojony w broń do złudzenia przypominającą FN FAL...


        A film ten nazywal sie "...A zori zdees' tichije..." Otrzymal w 1975 nagrode
        glowna w Cannes...

        Pozdr
        Misza

        P.S. Na ile pamietam to mieli jednak MP41, a nie FALy.. Bo chyba nie sadzisz
        ze w ZSRR latwiej bylo znalesc Fala niz ERMA ;)) ?



        • dreaded88 Re: Ale jest pewien plus 05.05.03, 20:02
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          >
          > A film ten nazywal sie "...A zori zdees' tichije..." Otrzymal w 1975 nagrode
          > glowna w Cannes...
          >

          Dobry jesteś, jeżeli potrafisz na podstawie takich skąpych informacji
          zidentyfikować film :-)


          > P.S. Na ile pamietam to mieli jednak MP41, a nie FALy.. Bo chyba nie sadzisz
          > ze w ZSRR latwiej bylo znalesc Fala niz ERMA ;)) ?
          >

          Nie będę się specjalnie kłócił, bo ten film widziałem tylko raz, kiedy miałem
          chyba z 8-9 lat (to będzie niewiele mniej niż 20 lat temu :-( ). Ten FAL jakoś
          tak mocno mi się skojarzył, bo w domu miałem wtedy tylko jedną książkę z
          rysunkami w miarę nowoczesnego uzbrojenia i z kb/kbk były tam tylko AK i
          właśnie FAL, do którego wydał mi się uderzająco podobny kb z filmu. Inni Niemcy
          mieli chyba zwykłe MP-40. A FAL to w sumie nie był żaden rarytas w latach 70. i
          na pewno trochę tego towaru, choćby w celach poznawczych, dotarło do Sajuza.
          Pozdr.
          • Gość: Misza Re: Ale jest pewien plus IP: 80.80.118.* 05.05.03, 22:16
            dreaded88 napisał:

            > Gość portalu: Misza napisał(a):
            > > A film ten nazywal sie "...A zori zdees' tichije..." Otrzymal w 1975 nagro
            > de
            > > glowna w Cannes...
            > >
            >
            > Dobry jesteś, jeżeli potrafisz na podstawie takich skąpych informacji
            > zidentyfikować film :-)

            Kino jest moja najwieksza pasja - nawet wieksza od militarystykli :))

            > > P.S. Na ile pamietam to mieli jednak MP41, a nie FALy.. Bo chyba nie sadzi
            > sz
            > > ze w ZSRR latwiej bylo znalesc Fala niz ERMA ;)) ?
            > >
            > Nie będę się specjalnie kłócił, bo ten film widziałem tylko raz, kiedy
            miałem
            > chyba z 8-9 lat (to będzie niewiele mniej niż 20 lat temu :-( ). Ten FAL
            jakoś
            > tak mocno mi się skojarzył, bo w domu miałem wtedy tylko jedną książkę z
            > rysunkami w miarę nowoczesnego uzbrojenia i z kb/kbk były tam tylko AK i
            > właśnie FAL, do którego wydał mi się uderzająco podobny kb z filmu. Inni
            Niemcy
            >
            > mieli chyba zwykłe MP-40. A FAL to w sumie nie był żaden rarytas w latach
            70. i
            >
            > na pewno trochę tego towaru, choćby w celach poznawczych, dotarło do Sajuza.
            > Pozdr.

            Oczywiscie ze mieli FALY, ale niemeckich karabinow i innego sprzetu w 70tych
            latach mieli tysiace razy wiecej...


            Pozdro
            Misza

            • wielki_czarownik Pytanie do Miszy 05.05.03, 22:20
              Misza, a nasz kultowy serial "Czterej pancerni i pies" widziałeś? To o czterech
              czołgistach i ich psie - wszyscy walczyli ramię w ramię z bratnią armią
              czerwoną. W Polsce powtarzają go na okrągło na wszystkich możliwych kanałach i
              wciąż ogląda go często po ponad 1000000 ludzi!!
              • Gość: Misza Re: Pytanie do Miszy IP: *.mp109.aaanet.ru 06.05.03, 16:42
                wielki_czarownik napisał:

                > Misza, a nasz kultowy serial "Czterej pancerni i pies" widziałeś?

                Zartujesz nie!!! Na tym serialu dorasta juz 3 generacja Rosjan - to byl
                ulubiony serial jesszcze mego ojca... Teraz nadalk corocznie leci w TV (zwykle
                latem).

                Apropo, wiesz jak u nas ten sewrial nazywaja? "Czetyrie POlaka, Gruzin i
                sobaka" :)) Wszyscy od razu poznaja piosenke i melodie z tytrow filmu, mimo ze
                ani slwoa nie rozumieja oprocz "pies" i "do domu wrocimy" :))

                > czerwoną. W Polsce powtarzają go na okrągło na wszystkich możliwych kanałach
                > wciąż ogląda go często po ponad 1000000 ludzi!!

                U nas nie mniej :))
                Ranking naszych ulubionych seriali o wojnie jest taki:
                1) "Semnadcat' mgnowenij wiesny" ze Schtyrlitzem/Isaejewym - bez watpienia
                thebesciak :))
                2) "4 pancenych"
                3) "Swojk sredi czuzych" - z Kuznecowym - to nasz Kloss j23 - tyle ze Kuznecow
                byl rzeczywistym szpiegiem w Gestapo...
                4) "Stawka wieksza niz zycie" - Michulski byl lubiany tylko troche mniej niz
                Tichonow (Schtirlitz)
                5) "Oswobozdenie" - globalny serial o wojnie Ojczyznianej

                Pozdro
                Misza




      • Gość: cs137 Szukam czesci do Pepeszy IP: *.physics.orst.edu 06.05.03, 02:54
        Zamowilem sobie wlasnie autentyczna pepesze z II wojny,
        ale poniewaz tego nie mozna przestawic tak, by
        uniemozliwic ogien ciagly, to sprzedaja tylko w wersji
        "niestrzelajacej", w ktorej jedna czesc jest przecieta na
        trzy kawalki. Sprzedaz broni maszynowej w USA jest
        zabroniona prawem, natomiast przerobka samemu
        • _misza Re: Szukam czesci do Pepeszy 06.05.03, 07:20
          Masz stare wiadomosci ze Stanow.
          • Gość: cs137 Re: Szukam czesci do Pepeszy IP: *.client.attbi.com 06.05.03, 11:09
            _misza napisała:

            > Masz stare wiadomosci ze Stanow.

            Miszka, nu szto Ty? Poslednij nomer "Shotgun News". PPSh-41, cena $89.95 +
            shipping and handling (major credit cards accepted). The receiver neatly cut
            up into three parts. Szto takoje "receiver"?

            Kupilem juz od nich dwa Mosiny, M-38 i M-44 (ten z bagnetem). Amunicji jeszcze
            nie, ale 440 sztuk jest za $44, to naprawde niedrogo, teraz juz wiosna,
            cieplo, mozna bedzie zaczac chodzic na strzelnice (nie znosze zimna!), Panu
            Bogu juz czas troche dziur w oknie zrobic... Mosina znam, bo sie na nim
            szkolilem, wiec kupilem z sentymentu.

            Jeszcze sie przymierzam do Nagana, w dobrym stanie oferuja za $150.

            Lubie rewolwery, mam kowbojskiego "Rugera Magnum", kaliber 0.44, single
            action, i jeszcze tytanowego Taurusa 0.357. Ruger robi wspanialy huk, ale
            trafic z niego to ja nie za bardzo umiem --to znaczy, Panu Bogu w okno, tak.
            Nagan to byloby ladne uzupelnienie kolekcji.

            U nas, w Oregonie, gdzie mieszkam, zakup kazdej z tych rzeczy w sklepie
            zajmuje 5 minut.

            Jakby w USA byl plebiscyt na zakaz posiadania broni palnej, to bym pierwszy
            pobiegl glosowac "ZAKAZAC!". Tutajsez prawo dotyczace broni palnej jedt
            DUUUUUURRRRRRNE!!!!Ale skoro zakazu nie ma, a ja bron palna lubie?...
            To sobie kupuje. Z moich spluw zadna krzywda sie nikomu nigdy nie stanie, bo
            ja trzymam je zamkniete, rozlozone na czesci, kazda w innym sejfie.

            Miszka, od jakiegos czasu czytam Twoje posty i jestem pelen uznania dla Twojej
            ogromnej wiedzy o militariach.

            Jakbys tu kiedys zawital, to przyjedz postrzelac!

            Serdeczne pozdrowienia,

            Cs137
            • Gość: Misza Nie slucjaj tego pajaca, co pode mnie podszywa sie IP: *.mp109.aaanet.ru 06.05.03, 16:34
              Gość portalu: cs137 napisał(a):

              > Miszka, nu szto Ty?

              ten gosciao (_misza) tylko podszywa sie pode mnie - facet robi wszystko zeby
              m,nie zdyskredytowac. Ty tu jestes od niedawna wiec wpadles na jego sztuczke.
              Badz uwazny :))

              > Poslednij nomer "Shotgun News". PPSh-41, cena $89.95 +
              > shipping and handling (major credit cards accepted). The receiver neatly cut
              > up into three parts. Szto takoje "receiver"?

              Nie wiem. Jestem z Rosji a nie stanow :))

              > Kupilem juz od nich dwa Mosiny, M-38 i M-44 (ten z bagnetem). Amunicji
              jeszcze
              > nie, ale 440 sztuk jest za $44, to naprawde niedrogo, teraz juz wiosna,
              > cieplo, mozna bedzie zaczac chodzic na strzelnice (nie znosze zimna!), Panu
              > Bogu juz czas troche dziur w oknie zrobic... Mosina znam, bo sie na nim
              > szkolilem, wiec kupilem z sentymentu.

              Masz dobry zestaw ;)) Brakuje ci tylko SVT ;))

              > Lubie rewolwery, mam kowbojskiego "Rugera Magnum", kaliber 0.44, single
              > action, i jeszcze tytanowego Taurusa 0.357. Ruger robi wspanialy huk, ale
              > trafic z niego to ja nie za bardzo umiem --to znaczy, Panu Bogu w okno, tak.
              > Nagan to byloby ladne uzupelnienie kolekcji.

              Moj stary mial Nagan, Luger, Mazuer C96, Browning, Makarov, japonski karabin
              (nie pamietam dokladnie jaki) i RPD. Teraz to wszystko jest zabetonowane w
              piwnicy naszej daczy :))

              > U nas, w Oregonie, gdzie mieszkam, zakup kazdej z tych rzeczy w sklepie
              > zajmuje 5 minut.

              Z tego co wiem w USA cywile maja 200 mln sztuk broni.

              > Jakby w USA byl plebiscyt na zakaz posiadania broni palnej, to bym pierwszy
              > pobiegl glosowac "ZAKAZAC!". Tutajsez prawo dotyczace broni palnej jedt
              > DUUUUUURRRRRRNE!!!!Ale skoro zakazu nie ma, a ja bron palna lubie?...
              > To sobie kupuje. Z moich spluw zadna krzywda sie nikomu nigdy nie stanie, bo
              > ja trzymam je zamkniete, rozlozone na czesci, kazda w innym sejfie.

              Niezle masz zabawki co ? :))

              > Miszka, od jakiegos czasu czytam Twoje posty i jestem pelen uznania dla
              Twojej
              > ogromnej wiedzy o militariach.

              Nie przesadzaj. Na tym forum sa wiele ludzi ktore wiedza napewno wiecej niz
              ja - Ed, Dreaded, Sloju i inni. Ale dzieki ;))

              > Jakbys tu kiedys zawital, to przyjedz postrzelac!

              Nigdy do USA nie pojade. Nie lubie to panstwo (chyba wiesz to dobrze z mych
              postow :))

              POzdrawiam
              Misza
            • Gość: DrizzlySpike Re: Szukam czesci do Pepeszy IP: *.ci.seattle.wa.us 07.05.03, 00:16
              > Jakby w USA byl plebiscyt na zakaz posiadania broni palnej, to bym pierwszy
              > pobiegl glosowac "ZAKAZAC!". Tutajsez prawo dotyczace broni palnej jedt
              > DUUUUUURRRRRRNE!!!!Ale skoro zakazu nie ma, a ja bron palna lubie?...
              > To sobie kupuje. Z moich spluw zadna krzywda sie nikomu nigdy nie stanie, bo
              > ja trzymam je zamkniete, rozlozone na czesci, kazda w innym sejfie.

              Cos mi sie wydaje ze cierpisz na cos w rodzaju schizofreni: jedna polkula
              mozgowa wrzeszczy "ZAKAZAC!" a druga mowi "KUPOWAC!" - przeciez tak lubie
              bron. Zdecyduj sie na cos, dobrze?

              Widze tez ze nie za dobrze znasz system polityczny US. Zadne plebiscyty nie
              wchodza tu w rachube bo referendami nie mozna zmienic u nas konstytucji a jak
              ja mozna zmienic sprawdz sobie sam.

              Prawo posiadania broni palnej jest gwarantowane 2-ga poprawka do konstytucji i
              nie sadze aby w jakim kolwiek przewidywalnym okresie zostalo one obalone. A
              jesli byloby glosowanie to ja bym glosowal "ZEZWOLIC!".
      • Gość: jot Re: Ale jest pewien plus IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.03, 13:41
        dreaded88 napisał:

        > Janek nosi Mausera zamiast poprawnego politycznie Nagana albo TT :-)
        > BTW - widziałem daaawno temu jakiś sowiecki film wojenny, chodziło w nim,
        jeśli
        >
        > dobrze pamiętam, o to, że dla jakiegoś strasznie ważnego celu wąsaty
        starszyna
        > i podlegająca mu grupka żołnierek musi pokonać łażący po lesie oddział
        > niemieckiech spadochroniarzy (udaje im się za cenę życia). Jeden z tych
        Niemców
        >
        > był uzbrojony w broń do złudzenia przypominającą FN FAL.

        Ludzie nie nagan lecz NAGANT.
        • Gość: Misza Nie czepiaj sie :)0 IP: *.mp109.aaanet.ru 06.05.03, 16:50
          Gość portalu: jot napisał(a):

          > Ludzie nie nagan lecz NAGANT.

          Mowimy tak jak to sie mowi, anie tak jak to sie pisze.
          jesli byc scislym, to trzeba mowic
          nie Kalach, a Kalasz
          nie SWD a SVD
          nie Degtjarew a Degtyarev
          nie Automat Kalasznikowa a Awromat Kalashnikova

          Ale to nie jest wazne, chodzi o to zeby sie porozumiec :))

          Pozdr
          Misza



          • Gość: zwiadowca Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: 141.18.6.* 06.05.03, 17:04
            Nagan to zwyczajowa nazwa rewolweru Nagant powszechnie uzywana w Polsce. Zaden
            blad. Latwiej wymowic i tyle.
            • Gość: Misza O to mi chodzilo... n/t IP: *.mp109.aaanet.ru 06.05.03, 17:11
              Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

              > Nagan to zwyczajowa nazwa rewolweru Nagant powszechnie uzywana w Polsce.
              Zaden
              > blad. Latwiej wymowic i tyle.
            • Gość: Speedy Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: *.3w.pl 06.05.03, 18:10
              A ja sie nie zgadzam. Nagant to nazwisko kolesia co ten rewolwer skonstruował.
              Nieładnie jest przekręcać czyjes nazwisko, nawet jak był Francuzem :)
              Moze dla uproszczenia zaczniemy mówic Mauer zamiast Mauser?
              • Gość: zwiadowca Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: 141.18.4.* 06.05.03, 18:35
                zauwaz jednak, ze mowimy o rewolwerze, a nie o jego konstruktorze. Jakos
                wszyscy mowia na AK i pochodne "kalach" i wszystko gra. Przyklady nazewnictwa
                zwyczojego moznaby mnozyc.
              • Gość: Misza Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: 80.80.96.* 06.05.03, 22:45
                Gość portalu: Speedy napisał(a):

                > A ja sie nie zgadzam. Nagant to nazwisko kolesia co ten rewolwer
                skonstruował.
                > Nieładnie jest przekręcać czyjes nazwisko, nawet jak był Francuzem :)
                > Moze dla uproszczenia zaczniemy mówic Mauer zamiast Mauser?

                Chyba wiesz ze litera t na koncu sie nie wymawia. No to jaka roznica ?

          • Gość: az Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: *.acn.pl 06.05.03, 19:15
            Misza, a jak wymawiasz "y" w Degtyarev?
            jak wymawiasz "V" w SVD" i w Degtyarev?
            jak wymawiasz "ch" w "Kalach"?
            dlaczego ty się przedstawiasz jako "Misza", a nie "Micha" albo "Misha"?
            Tu się spotykają ludzie mówiący po polsku, a nie transkrypcją angielską.
            • wielki_czarownik WON! /nt 06.05.03, 20:22
              • Gość: az Re: WON! /nt IP: *.acn.pl 06.05.03, 23:05
                Wielki czarowniku, czy to won było do mnie? Jeżeli dobrze rozumiem, o co ci
                chodzi, to wyjaśniam pokornie: ja uważam, że transkrypcje nazw, nazwisk i
                skrótów rosyjskich należy pisać: Diegtiariew albo Diegtiarew, a nie
                Dyegtyarev; Kałasznikow, a nie Kalachnikov; SWD, a nie SVD, itd. Nazwisko
                generała Niemca (czy może Austriaka) w służbie carskiej wolę pisać Blicher, a
                nie Bluecher. Stosuję transkrypcję polską i namawiam do tego innych. Gdybym
                korespondował z Aglikami albo Niemcami, to używałbym v, sh, ye. Aż tyle i
                tylko tyle. Cieszę się, że użyłeś rosyjskiego słówka i nie napisałeś VON :-).
                Po co się tak od razu indyczysz? Czego się doszukujesz?
                • wielki_czarownik O WON 06.05.03, 23:24
                  Won nie było skierowane personalnie ku nikomu, ale oznaczało moją dezaprobatę w
                  stosunku do wypowiedzi zamieniających forum "militaria" w forum "język polski".
                  Jeżeli zostało odebrane inaczej to przepraszam.
                  • Gość: az Re: O WON IP: *.acn.pl 06.05.03, 23:45
                    Wielki czarowniku, masz pięć :-)

                    A wracając do tematu wyjściowego tego forum, to pamiętam dyskusje w klasie,
                    (jeszcze w podstawówce), skąd AK u czterech pancernych. Takie akcesoria
                    powinny być dobierane z całą starannością, bo się potem ludzie kłócą ;-)))

                    Przy okazji: czy była kiedyś dyskusja na temat czołgów, które w filmach grały
                    inne czołgi? Jeżeli nie, to o co tym myślicie? Wątek wart rozpoczęcia?
            • Gość: Misza Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: 80.80.96.* 06.05.03, 22:50
              Gość portalu: az napisał(a):

              > Misza, a jak wymawiasz "y" w Degtyarev?
              > jak wymawiasz "V" w SVD" i w Degtyarev?
              > jak wymawiasz "ch" w "Kalach"?

              U nas nie mowia Kalach tylko Kalasz (Калаш)

              A jak ty wymaiwasz litere "T" w Nagant ? Ciekawie bym to posluchal ;)))

              > dlaczego ty się przedstawiasz jako "Misza", a nie "Micha" albo "Misha"?

              Bo to roznie brzmi - wg. poslkiej transkrypcji musze pisac Misza, wg.
              Angielskiej Misha, a wg. niemeckiej Mischa...

              Ale brzmi zawsze tak samo ;)) Mi nie obchodzi jak bedziesz pisal moje imie -
              zalezy tylko na tym zeby na poczatku pisali M z duzej litery ;))

              > Tu się spotykają ludzie mówiący po polsku, a nie transkrypcją angielską.

              Dlatego ja mowie ze Nagan to jest prawidlowa pisownia dla pistoletu systemy
              Nagant..
              Teraz problem jest rozwiazany ? ;))

              Pozdro
              Mi.. tzn Миша :))

              • Gość: az Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: *.acn.pl 06.05.03, 23:17
                Misza, przeczytaj mój post do wielkiego czarownika, który napisałem kilka
                minut temu. Mam nadzieję, że się nie obraziłeś za moje wymądrzanie się. Nie
                miałem takiego zamiaru.
                Nagant, czy Nagan - to zależy od miejsca produkcji: Belgia, czy Rosja. A czy
                na broni jest jakaś nazwa firmowa? Zaś konstruktor na pewno Nagant.
                Z mojej strony to już koniec sporu.
                A w ogóle piszesz bardzo ciekawe rzeczy. Masz niesamowicie dużo wiadomości.
                • Gość: Misza Re: Nie czepiaj sie :)0 IP: 80.80.96.* 06.05.03, 23:34
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > Misza, przeczytaj mój post do wielkiego czarownika, który napisałem kilka
                  > minut temu. Mam nadzieję, że się nie obraziłeś za moje wymądrzanie się. Nie
                  > miałem takiego zamiaru.


                  Absolutnie nie. Smieszylo mnie jedynie, ze mowimy o jednym ale ty mnie nie
                  rozumiesz ;)) Ja wlasnie mowie ze nie uwazam za blad jesli ktos mowi tak jak
                  mu sie podoba, pod warunkiem jesli to nie zmienia sensu :))

                  > A w ogóle piszesz bardzo ciekawe rzeczy. Masz niesamowicie dużo wiadomości.

                  Dzieki. Porozmawaimy za 10 lat. Bedzie wiedizal duzo wiecej (jesli dozyje ;)))

                  POzdro
                  Misza
      • Gość: Oozie Re: Ale jest pewien plus IP: *.sth.shb.se 07.05.03, 11:04
        dreaded88 napisał:

        > Janek nosi Mausera zamiast poprawnego politycznie Nagana albo TT :-)

        Nosi bo to wynika z filmu. Zdobył go czy dostał ...nie pamiętam od kogo
        (Czernousowa???)
        • Gość: Gamling Re: Ale jest pewien plus IP: *.bsipl.com.pl 08.05.03, 09:18
          A w kilku odcinkach, nosi ze soba nawet jakas niemiecka snajperke!!! (chyba
          kar 91 ale pewny nie jestem)
          Pozdr.
    • myth2004 Spokojnie 06.05.03, 22:44
      Panowie, naprawdę nie ma o co kruszyć kopii. Jak wspominali wcześnie
      interlokutorzy, ważne jest zrozumienie, co sprzyja przecież komunikacji.

      Przykładów różnego nazewnictwa, oznaczającego w gruncie rzeczy to samo jest
      sporo: BWP/BMP; RPG/RGP; bsl/bwl/uav/ucav; i wiele innych.
      Poza tym w powszechnym użyciu istnieją spolszczenia, nawet nazwisk, vide
      Szekspir.
      • Gość: cs137 Misza: nigdy nie mow "nigdy" IP: *.client.attbi.com 07.05.03, 09:05
        Misza, mowisz, ze nie lubisz Ameryki i nigdy tutaj nie przyjedziesz. To
        znaczy państwa nie lubisz, czy ludzi nie lubisz? Państwo i ludzie to dwie
        różne rzeczy. A jak jedziesz do jakiegos kraju, to spotykasz się z ludźmi, nie
        z państwem.

        Ja nie lubiłem CCCP, ale jak tam raz pojechałem, to od razu naprawdę
        pokochałem i sam kraj i Rosjan. Świetni ludzie! Oczywiście jest trochę
        swoloczy, jak w każdym kraju, ale z nimi człowiek nie musi się kolegować.
        Spedziłem w Rosji prawie dwa lata jeszcze za Leonida Iljicza. Mówiłem wtedy
        dobrze po rosyjsku i perzeczytałem mnóstwo literatury:Puszkina,
        Dostojewskiego,
        • Gość: Misza Re: Misza: nigdy nie mow 'nigdy' IP: *.mp109.aaanet.ru 07.05.03, 10:27
          Gość portalu: cs137 napisał(a):

          > Misza, mowisz, ze nie lubisz Ameryki i nigdy tutaj nie przyjedziesz. To
          > znaczy państwa nie lubisz, czy ludzi nie lubisz? Państwo i ludzie to dwie
          > różne rzeczy. A jak jedziesz do jakiegos kraju, to spotykasz się z ludźmi,
          nie z państwem.

          Masz racje. Ja nie lubie USA jako panstwo i rzad, nie lubie ich postawy,
          polityki, powszczenej glupoty i prymitywizmu. Nielubie falszywy amerykanscki
          usmiech itd... Lubie emigrantow, bo w wiekszosci sa madrymi i intelektualnymi
          (przynajmniej nasze emigranci :)) ludzmi. Ale wole rozmawiac z nimi w Rosji
          kiedy tutaj przyjezdzaja. Rozmawialem z pindosami (ludzmi urodzonymi w USA)
          ktorzy pracuja czy studuja tutaj w Rostowie i musze powiedziec ze wiedza o
          swiecie lub erudycja u nich znajdowali sie w embryonalnym stanie...
          W USA chyab jest jeszcze gorzej ;))

          > Ja nie lubiłem CCCP, ale jak tam raz pojechałem, to od razu naprawdę
          > pokochałem i sam kraj i Rosjan. Świetni ludzie! Oczywiście jest trochę
          > swoloczy, jak w każdym kraju, ale z nimi człowiek nie musi się kolegować.
          > Spedziłem w Rosji prawie dwa lata jeszcze za Leonida Iljicza. Mówiłem wtedy
          > dobrze po rosyjsku i perzeczytałem mnóstwo literatury:Puszkina,
          > Dostojewskiego,
          • Gość: and Wrogowie IP: 192.9.200.* 07.05.03, 12:32
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > Ja uwazam USA za przyszlego wroga dla Rosji.
            Wątpię, żeby Rosja potrzebowała wrogów. Jej sytuacja - patrząc generalnie - nie
            wydaje się zbyt korzystna, a już trudno wyobrazić sobie rywalizację z USA. Nie
            mi pouczać, ale Rosjanie powinni skupić się na reformach wewnętrznych,
            stworzeniu konkurencyjnej wobec innych na świecie gospodarki, nowoczesnego
            państwa i społeczeństwa obywatelskiego...
            Sny o imperium raczej nie mają szans na spełnienie.
            Oczywiście pozostają jeszcze aspiracje Rosjan i rosyjskich polityków...
            • Gość: cs137 Re: Wrogowie? Wierze, ze nie... IP: *.physics.orst.edu 08.05.03, 04:14
              Misza, mam nadzieje, ze jednak przyjedziesz i ze razem
              postrzelamy.

              Tu, gdzie mieszkam, jest sporo Rosjan
              • Gość: Misza Re: Wrogowie? Wierze, ze nie... IP: *.mp109.aaanet.ru 08.05.03, 11:23
                Gość portalu: cs137 napisał(a):

                > Misza, mam nadzieje, ze jednak przyjedziesz i ze razem
                > postrzelamy.

                Jak u nas mowia "Nadezda umerajet posledniej" Ok. Bedziemy optymistami, ccho c
                mowia ze optymista to jest zle ifromowany pessymista ;))

                > Tu, gdzie mieszkam, jest sporo Rosjan
            • Gość: Misza Re: Wrogowie IP: 80.80.118.* 08.05.03, 13:33
              Gość portalu: and napisał(a):

              ) Wątpię, żeby Rosja potrzebowała wrogów.

              Ktos mowil o potrzebie stworzenia wrogow ? Ja nie...
              Ale USA wg. mnie jest dzis wrogiem calego Swiata, w tym najwiecej chyba Rosji.
              To oni potrzebuja ciagli nowych wrogow, ktorzy "podstepnie" chca ich
              zaatakowac.

              ) Jej sytuacja - patrząc generalnie - nie
              ) wydaje się zbyt korzystna, a już trudno wyobrazić sobie rywalizację z USA.

              W 1930 nikt na zachodzie ni mogl wyobrazic sobie ze w ZSRR bedzie w stamnie
              nawet odbudowac sie, co dopiero stworzyc najpotezniejsza armie i przemysl na
              swiece... Putin wg. mnie jest nie wiele gorszy od Stalina, a moze nawet
              lepszy - bo zna doswiadczenie Stalina z archiwow KGB a nie z oposow
              roznych "expertow" :))

              ) mi pouczać, ale Rosjanie powinni skupić się na reformach wewnętrznych,
              ) stworzeniu konkurencyjnej wobec innych na świecie gospodarki, nowoczesnego
              ) państwa i społeczeństwa obywatelskiego...

              Aha, a w tym czasie USA bedzie niszczyc wszelki opor na swiecie i dojdzie w
              koncu do Rosji. Dziekujemy bardzo. Niie potrzebujemy takiego scenariuszu...

              ) Sny o imperium raczej nie mają szans na spełnienie.

              Sny, nie a plany jak najbardziej.

              ) Oczywiście pozostają jeszcze aspiracje Rosjan i rosyjskich polityków...

              I duze zasoby energetyczne, surowcowe i ludzkie :)



              Rozumiem ze wiekszosc ludzi na Swiecie sa oglupieni przez skuteczna i
              agressywna propagande (rosyjska, amerykanska, europejska, chinska czy
              jakakolwiek inna). Ale trzeba jeszcze umiec myslec samemu na podstwaie roznych
              zrodel. Sprobojmy ocenic sytuacjie i zrozumiec dalczego USA jest i bedzie
              wrogiem Rosji:

              1) W wojeksowej doktrynie USA i NATO (co w zasadzie to samo ;)) jest zapisane,
              ze wszystkie respubliki bylego ZSRR, maja dla nioch pierwszorzedne znaczenie.
              I dowolne, nawet calkiem uzasadnione i historycznie oprawdane, proby Rosji
              wplywac na na te kraje, spotykaja ogromny sprzeciw zachodu. Najpierw idzie
              zdecydowany atak "niezaleznych massmedia" (patrs GW :)), ktorzy szybko
              zaczynaja krzyczec o "imperialnych ambicjach Moskwy", potem wywiera sie
              ogromny nacisk polityczny i gospodarczy na Rzady "dotknietych" panstw. Nie
              rozumiem dlaczego nasze zachodnie "partnierzy" nie chca zrozumiec, ze Rosja
              tez posiada wlasne interesy? Dlaczego u niektorych ludzi odrazu powstaje obraz
              o radzieckich czolgow w Pradze? Dlaczego np. Rosja nie oglasza np. POludniowa
              Ameryke objektem swych interesow? Dlatego, ze rozumie ze ta terrytoria jest
              w calosci w rekach USA.

              2) Odbudowanie gospodarcze Rosji jest sprzeczne z polityka i interesami USA i
              NATO. Znow chce przypomniec doklad Wulfowitza (obecnego viceministra obrony
              USA) od 1996 roku. Jesli pamietacie, wowczas to byli czasy "pjanych
              tancow" "przyjacieli Borisa i Billa", bo my yli oficjalnymi "przyjacielami"...
              I wlsanie w tym momencie, Wulfowitz w swoich dokladach bardzo kolorowo
              rozpisuje jak udrzeniowe sily NATO musza bombardowac zyciowo wazne objekty w
              Rosji w przypadku jesli Rosja "sprobuje przewrocic swoje wplywy w panstwach
              nadbaltyku". O jakim wplywie mowa? A chodzi o wykupienie przez rosyjskie
              koncerny naftowe akcji litewskiej rafinerii...
              Kolejny przyklad: 2-3 lata temu w prasie Niemeckiej pisali, ze Europa nie
              powinna zwiekszac import rosyjskich surowcow energtycznych, bo to moze "wpasc
              w zaleznosc od niedemokratycznej Rosji". Mamy rozumiec, ze Saudowska Arabia
              razem z innymi czlonkami OPEC sa wzorami demokracji i wpadac w zaleznosc od
              nich jest normanlnie a nawet korzystnie ? Brednie jakies... A troche pozniej
              Minister Obrony RFN (z Rzadu "przyjaciela Helmuta") powiedzial, ze na skutek
              tego ze zapas surowcow jest mocno ograniczony, to "zachodnim demokracjom
              trzeba umocnic sie w rejonie Kaspijskiego morza, uzywajac w razie potrzeby
              sile zbrojne". Jak wam to? Przeciez powazny czlowiek mowil... PO 11.09 mialem
              nadzieje ze Zachod wrescie zrozumie, jakie prawdziwe zagrozenia ma przed soba,
              ale nic takiego. Znow hasla o poszerzeniu NATO, ktorze jest "podstawa
              zewnetrznej polityki USA". Znow slychac krzyki i glupie brenie w obronie
              idiotycznego dyktatora Szewarnadze, znow slychac dwulicowe brednie o "lamaniu
              praw czlowieka w CZecznie" - krotko mowiac "standardowy zestaw" podwojnego
              standardu...

              3) Poszerzenie NATO do granic Rosji. W jakim celu to zostalo przeprowadzone?
              Co wlasciwie otrzymalo NATO od przyjecia Czech, POlski i Wiegier? Oczywiscie
              rozumiem radoche tych panstw - wrescie sa "jak dorosle" ;)) Ale Zachod czego
              otrzymal? Stal bardziej bezpieczny? POlepszyl stosunki z Rosja? Nie! Zachod
              otrzymal jeszczer bardziej nieruchliwa biurokratyczna machine i jeszcze
              bardziej antyzachodnia Rosje. Jesli glowny czlonek NATO - USA otrzymal taki
              mocny kopniak po dupie w Jugoslawii, ze zaprosil pomocy u Francji i Niemiec,
              to co mowic o pozostalych czlonach sojuszu ? A dokad poleciali za pomoca
              zachodnie emissary po 11.09? Do W-wy czy Pragi? Nie - do Moskwy., bo tylko
              Moskwa mogla REALNIE a nie na slowach pomoc USA.. A jaki prok od POlski?
              Wysyslaci kompanie "pokazowa" zeby zademonstrowac flage? takim czyms Talibow
              nie postraszysz ;))
              Troche z innej beczki, czy ty naprawde uwazasz ze jesli Rosja (jak to mowia
              zagorzali rusofoby) zaatakuje POlske to USA czy Niemcy beda umierac za nia? Ja
              szczerze watpie. Mozliwie ze pindosi zaczna nas bombardowac, ale to juz bedzie
              zupelnie inna wojna, w dodatku atomowa. I taki to "halas" za
              malenka "demokratyczna" POlske? Wolne zarty. Niszczyc caly Swiat za POlske
              nikt nie bedzie. Wiec po co to cale porszerzenie NATO? Tylko i wylacznie dla
              okrazenia i izolacji Rosji.


              4) Polityka USA wobiec Swiata. Amerykanie jasne dali do zrozumienia w
              Jugoslawii i w Iraku ze chca, jak powiedziala Kodoliza Rajz, "rzadzic swiatem
              bez imperialnosci" czy cos w tym stylu, dokladnie nie pamietam. Czyli beda
              pokazywac wszystkim piesc, ale w skorzanej rekawiczce... Beda sterowac swiatem
              w pojedynke, bez ONZ i tym bardziej bez Rosji. Oni sa gotowe dzialac bie
              liczac sie z nikim i plujac na demokracje. W swej nowej doktrynie USA
              zapisali ze nie dopuszcza zadne panstwo do ewentualnej mozliwosci konkurencji
              z USA. Oraz to ze w razie potrzeby USA moze zaczac wojne prewencyjna (jak to
              juz zrobili w Iraku) jesli beda uwzali ze to panstwo moze potencjalnie
              zagrazac biezpieczenstwu USA.
              Z tego wyraznie widac ze Rosja jest glownym i najwaznejszym wrogiem USA i na
              odwrot - jesli my zredukujemy swe srodki masoqwego razenia i ICBMy, to
              pindosi zaczna wczesniej czy pozniej wojne z Rosja, zeby zawladnac naszymi
              surowcami. Jesli my poslusznie zaczniemy redukowac srodki BMR i Armie, to USA
              zetrze nas w prszek za kilka lat. Musimy Budowac swoja armie a na jej
              podstawie odbudowawac nasza gospodarke. Slaba militarnie Rosja nigdy nie
              bedzie silna gospodarczo... Aksyoma...


              Co ja o tym wszytskim sadze :)?

              Ja uwazam ze jedyna droga Rosji - to budowa "zachodu" u siebie w domu. Wlasnie
              tak, dzialac wg. ich zasad i regul gry, a nie glupia integracja z UE (ktora
              nigdy nie moze nastapic). Zeby to osiagnac musimy odrzucic "pomoc" Zachodu,
              bo wlasnie ze silna gospodarczo Rosja dla Zachodu jest gorsza od cholery.
              Wlasnie dlatego oni placili duze kredyty pijakowi Jelcynowi zeby nic nie robil
              a tylko rozwalal nasz przemysl i armie. Musimy wyjsc z G8, bo na takiej
              jednostronnej wspolprace z G7 tylko tracimy. Wiecie ktore panstwo jest glownym
              inwestorem Rosji? Cypr. Mowia ze "Rosja musi sie uczyc od Zachodu". Racja, ale
              jesli to oznacza podpadanie pod wplywy USA, to to jest nie do przyjecia.
              Zrozum, andy, ze Rosja to nie POlska lub Czechy, ktroze w zasadzie nigdy nie
              mieli niezaleznosci (szczegolnie Czechy). Rosja jest zbyt duze i
              niejednoznaczne panstwo, ktore po prostu nie moze nie miec swych interesow i
              znajdowac sie pod czyims wplywem. A interesy Rosji w wiekszosci sa w 100%
              sprzeczne z interesami USA. Dobry przyk
              • Gość: Misza CD IP: 80.80.118.* 08.05.03, 13:40

                Co ja o tym wszytskim sadze :)?

                Ja uwazam ze jedyna droga Rosji - to budowa "zachodu" u siebie w domu. Wlasnie
                tak, dzialac wg. ich zasad i regul gry, a nie glupia integracja z UE (ktora
                nigdy nie moze nastapic). Zeby to osiagnac musimy odrzucic "pomoc" Zachodu,
                bo wlasnie ze silna gospodarczo Rosja dla Zachodu jest gorsza od cholery.
                Wlasnie dlatego oni placili duze kredyty pijakowi Jelcynowi zeby nic nie robil
                a tylko rozwalal nasz przemysl i armie. Musimy wyjsc z G8, bo na takiej
                jednostronnej wspolprace z G7 tylko tracimy. Wiecie ktore panstwo jest glownym
                inwestorem Rosji? Cypr. Mowia ze "Rosja musi sie uczyc od Zachodu". Racja, ale
                jesli to oznacza podpadanie pod wplywy USA, to to jest nie do przyjecia.
                Zrozum, andy, ze Rosja to nie POlska lub Czechy, ktroze w zasadzie nigdy nie
                mieli niezaleznosci (szczegolnie Czechy). Rosja jest zbyt duze i
                niejednoznaczne panstwo, ktore po prostu nie moze nie miec swych interesow i
                znajdowac sie pod czyims wplywem. A interesy Rosji w wiekszosci sa w 100%
                sprzeczne z interesami USA. Dobry przyklad Kaspijskie morze - jakie tylko
                wysilki nie robili "przyjaciel Bill" zeby tylko wyrzucic Rosje z tego waznego
                rejonu? I co mamy podniesc rece do gory i chwalic "madra sterujaca rola
                naszych pindosowskich braci"? Nie, andy, musimy wyraznie okreslic granice
                nszaych interesow: ktorze w odroznieniu od pindosowskich sa znacznie bardziej
                skromne. Ale musimy okreslic to maksymalnie twardo i zdecydowanie: jesli
                pindosi suwaja rece gdzie nie trzeba, to musimy oderzyc ich po rekach, zeby
                bylo wszystko jasne. A jesli nasze interesy w jakichs momentach sa zbierzne to
                musimy wspoldzialac. Ale jeszcze raz powtorze: sojuszniczych stosunkow z
                Zachodem Rosja nigdy miec nie bedzie. POd zachodem ja rozumiem oczywiscie USA,
                bo UE jest niezrozumialym "kisielem", ktorzy idzie w kilwaterze pindosowskiej
                polityki zewnetrznej...


                Na koniec slowa Bismarka dla wszystkich tam "swiatel" i "boriek": "Rosja nigdy
                ne bywa taka silna jak chce sie wydawac, ale rowniez nigdy nie jest taka slaba
                jak sie wydaje"...


                Pozdrawiam
                Misza
                • Gość: and Re: CD IP: 192.9.200.* 09.05.03, 09:48
                  Gość portalu: Misza napisał(a):


                  > Rosja jest zbyt duze i
                  > niejednoznaczne panstwo, ktore po prostu nie moze nie miec swych interesow i
                  > znajdowac sie pod czyims wplywem.

                  Zgoda, ale musi uwzględniać interesy i obawy innych państw.

                  > A interesy Rosji w wiekszosci sa w 100%
                  > sprzeczne z interesami USA. Dobry przyklad Kaspijskie morze - jakie tylko
                  > wysilki nie robili "przyjaciel Bill" zeby tylko wyrzucic Rosje z tego waznego
                  > rejonu? I co mamy podniesc rece do gory i chwalic "madra sterujaca rola
                  > naszych pindosowskich braci"?

                  Ja nie widzę możliwości wyrzucenia Rosji znad M. Kaspijskiego (Astrachań to
                  miasto w Rosji, prawda?).

                  > Nie, andy, musimy wyraznie okreslic granice
                  > nszaych interesow: ktorze w odroznieniu od pindosowskich sa znacznie bardziej
                  > skromne. Ale musimy okreslic to maksymalnie twardo i zdecydowanie: jesli
                  > pindosi suwaja rece gdzie nie trzeba, to musimy oderzyc ich po rekach, zeby
                  > bylo wszystko jasne. A jesli nasze interesy w jakichs momentach sa zbierzne
                  to
                  > musimy wspoldzialac. Ale jeszcze raz powtorze: sojuszniczych stosunkow z
                  > Zachodem Rosja nigdy miec nie bedzie. POd zachodem ja rozumiem oczywiscie
                  USA,
                  > bo UE jest niezrozumialym "kisielem", ktorzy idzie w kilwaterze pindosowskiej
                  > polityki zewnetrznej...

                  To jest inna płaszczyzna, że tak powiem, czy może sfera działania. Środkami
                  ekonomicznymi i dyplomatycznymi, a nie siłą oręża. No i mniej jednolita,
                  bardziej skłócona wewnętrznie.

                  > Na koniec slowa Bismarka dla wszystkich tam "swiatel" i "boriek": "Rosja
                  nigdy
                  > ne bywa taka silna jak chce sie wydawac, ale rowniez nigdy nie jest taka
                  slaba
                  > jak sie wydaje"...

                  Zgadzam się. Ta słaba Rosja budzi w nas niepokój, wynikający z niepewności co
                  do jej przyszłości. A silna - przerażenie, że mogłaby spróbować wrócić do swej
                  roli z przeszłości.

                  Pozdrawiam.
                  and
              • dreaded88 Misza, a co myślisz o Duginie? 08.05.03, 18:26
                I całej ideologii eurazjatyzmu, traktowania Rosji jako nie tyle odrębnego
                państwa, ale wręcz odrębnej cywilizacji, nadawania waszej, zupełnie oczywistej
                konfrontacji z Ameryką i jej Imperium Morskim, pewnego wyższego wymiaru, wręcz
                sakralno-apokaliptycznego?
              • Gość: and Re: Wrogowie IP: 192.9.200.* 09.05.03, 09:24
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                ) Gość portalu: and napisał(a):

                ) Ale USA wg. mnie jest dzis wrogiem calego Swiata, w tym najwiecej chyba Rosji.

                Według mnie natomiast to obecna ekipa amerykańska sprawia wrażenie, jakby
                chciała wszędzie zaprowadzić swój porządek. W Rosji pewnie też...

                ) To oni potrzebuja ciagli nowych wrogow, ktorzy "podstepnie" chca ich
                ) zaatakowac.

                Jak wyżej.

                ) W 1930 nikt na zachodzie ni mogl wyobrazic sobie ze w ZSRR bedzie w stamnie
                ) nawet odbudowac sie, co dopiero stworzyc najpotezniejsza armie i przemysl na
                ) swiece... Putin wg. mnie jest nie wiele gorszy od Stalina, a moze nawet
                ) lepszy - bo zna doswiadczenie Stalina z archiwow KGB a nie z oposow
                ) roznych "expertow" :))

                Nawet przyjmując Twoją ocenę Stalina jako zbawcy i wskrzesiciela imperium,
                wątpię żeby możliwe było poniesienie przez Rosję podobnych ofiar teraz, w I
                połowie XXI wieku.

                ) Aha, a w tym czasie USA bedzie niszczyc wszelki opor na swiecie i dojdzie w
                ) koncu do Rosji. Dziekujemy bardzo. Niie potrzebujemy takiego scenariuszu...

                Na szczęście macie siły nuklearne, które są w stanie odstraszyć każdego
                możliwego agresora.

                ) Sny, nie a plany jak najbardziej.

                I tego możemy się obawiać ;)


                ) I duze zasoby energetyczne, surowcowe i ludzkie :)

                Co do surowców i energii - zgoda. Ludzi natomist może Rosji brakować.


                ) ze wszystkie respubliki bylego ZSRR, maja dla nioch pierwszorzedne znaczenie.
                ) I dowolne, nawet calkiem uzasadnione i historycznie oprawdane, proby Rosji
                ) wplywac na na te kraje, spotykaja ogromny sprzeciw zachodu. Najpierw idzie
                ) zdecydowany atak "niezaleznych massmedia" (patrs GW :)), ktorzy szybko
                ) zaczynaja krzyczec o "imperialnych ambicjach Moskwy",

                Tak... mamy na tym punkcie uczulenie.

                ) potem wywiera sie
                ) ogromny nacisk polityczny i gospodarczy na Rzady "dotknietych" panstw. Nie
                ) rozumiem dlaczego nasze zachodnie "partnierzy" nie chca zrozumiec, ze Rosja
                ) tez posiada wlasne interesy?

                To akurat jest zrozumiałe, ale w polityce nie ma sentymentów.

                ) Dlaczego u niektorych ludzi odrazu powstaje obraz
                ) o radzieckich czolgow w Pradze?

                Wspomnienia 1968;)???

                ) 2) Odbudowanie gospodarcze Rosji jest sprzeczne z polityka i interesami USA i
                ) NATO. Znow chce przypomniec doklad Wulfowitza (obecnego viceministra obrony
                ) USA) od 1996 roku. Jesli pamietacie, wowczas to byli czasy "pjanych
                ) tancow" "przyjacieli Borisa i Billa", bo my yli
                oficjalnymi "przyjacielami"...
                ) I wlsanie w tym momencie, Wulfowitz w swoich dokladach bardzo kolorowo
                ) rozpisuje jak udrzeniowe sily NATO musza bombardowac zyciowo wazne objekty w
                ) Rosji w przypadku jesli Rosja "sprobuje przewrocic swoje wplywy w panstwach
                ) nadbaltyku". O jakim wplywie mowa? A chodzi o wykupienie przez rosyjskie
                ) koncerny naftowe akcji litewskiej rafinerii...

                Nie będę adwokatem Wolfovitza.

                ) Kolejny przyklad: 2-3 lata temu w prasie Niemeckiej pisali, ze Europa nie
                ) powinna zwiekszac import rosyjskich surowcow energtycznych, bo to moze "wpasc
                ) w zaleznosc od niedemokratycznej Rosji". Mamy rozumiec, ze Saudowska Arabia
                ) razem z innymi czlonkami OPEC sa wzorami demokracji i wpadac w zaleznosc od
                ) nich jest normanlnie a nawet korzystnie ? Brednie jakies... A troche pozniej
                ) Minister Obrony RFN (z Rzadu "przyjaciela Helmuta") powiedzial, ze na skutek
                ) tego ze zapas surowcow jest mocno ograniczony, to "zachodnim demokracjom
                ) trzeba umocnic sie w rejonie Kaspijskiego morza, uzywajac w razie potrzeby
                ) sile zbrojne". Jak wam to? Przeciez powazny czlowiek mowil...

                Nie wiem, czy to wypowiedź oficjalna, czy tylko propagandowy szum. Od słów do
                czynów droga daleka, choć Amerykanie chyba już nad Morzem Kaspijskim są obecni.
                Może chodziło też o wywarcie nacisku na Rosję w kwestii czeczeńskiej?

                ) PO 11.09 mialem
                ) nadzieje ze Zachod wrescie zrozumie, jakie prawdziwe zagrozenia ma przed
                soba,
                ) ale nic takiego. Znow hasla o poszerzeniu NATO, ktorze jest "podstawa
                ) zewnetrznej polityki USA". Znow slychac krzyki i glupie brenie w obronie
                ) idiotycznego dyktatora Szewarnadze, znow slychac dwulicowe brednie o "lamaniu
                ) praw czlowieka w CZecznie" - krotko mowiac "standardowy zestaw" podwojnego
                ) standardu...

                Polityka...

                ) 3) Poszerzenie NATO do granic Rosji. W jakim celu to zostalo przeprowadzone?
                ) Co wlasciwie otrzymalo NATO od przyjecia Czech, POlski i Wiegier? Oczywiscie
                ) rozumiem radoche tych panstw - wrescie sa "jak dorosle" ;)) Ale Zachod czego
                ) otrzymal? Stal bardziej bezpieczny? POlepszyl stosunki z Rosja? Nie! Zachod
                ) otrzymal jeszczer bardziej nieruchliwa biurokratyczna machine i jeszcze
                ) bardziej antyzachodnia Rosje. Jesli glowny czlonek NATO - USA otrzymal taki
                ) mocny kopniak po dupie w Jugoslawii, ze zaprosil pomocy u Francji i Niemiec,
                ) to co mowic o pozostalych czlonach sojuszu ? A dokad poleciali za pomoca
                ) zachodnie emissary po 11.09? Do W-wy czy Pragi? Nie - do Moskwy., bo tylko
                ) Moskwa mogla REALNIE a nie na slowach pomoc USA.. A jaki prok od POlski?
                ) Wysyslaci kompanie "pokazowa" zeby zademonstrowac flage? takim czyms Talibow
                ) nie postraszysz ;))

                Do NATO wstępuje się, bo się chce (widzi się w tym swój interes państwowy, a
                może właśnie z obawy przed Rosją???).

                ) Troche z innej beczki, czy ty naprawde uwazasz ze jesli Rosja (jak to mowia
                ) zagorzali rusofoby) zaatakuje POlske to USA czy Niemcy beda umierac za nia?

                Nie widzę powodów, dla których Rosja miałaby atakować Polskę. To by się Rosji
                zwyczajnie nie opłaciło...

                ) I taki to "halas" za
                ) malenka "demokratyczna" POlske? Wolne zarty. Niszczyc caly Swiat za POlske
                ) nikt nie bedzie. Wiec po co to cale porszerzenie NATO? Tylko i wylacznie dla
                ) okrazenia i izolacji Rosji.

                To rosyjski punkt widzenia. Ze środka NATO widać to inaczej.

                ) 4) Polityka USA wobiec Swiata. Amerykanie jasne dali do zrozumienia w
                ) Jugoslawii i w Iraku ze chca, jak powiedziala Kodoliza Rajz, "rzadzic swiatem
                ) bez imperialnosci" czy cos w tym stylu, dokladnie nie pamietam. Czyli beda
                ) pokazywac wszystkim piesc, ale w skorzanej rekawiczce... Beda sterowac
                swiatem
                ) w pojedynke, bez ONZ i tym bardziej bez Rosji. Oni sa gotowe dzialac bie
                ) liczac sie z nikim i plujac na demokracje. W swej nowej doktrynie USA
                ) zapisali ze nie dopuszcza zadne panstwo do ewentualnej mozliwosci
                konkurencji
                ) z USA. Oraz to ze w razie potrzeby USA moze zaczac wojne prewencyjna (jak to
                ) juz zrobili w Iraku) jesli beda uwzali ze to panstwo moze potencjalnie
                ) zagrazac biezpieczenstwu USA.
                ) Z tego wyraznie widac ze Rosja jest glownym i najwaznejszym wrogiem USA i na
                ) odwrot - jesli my zredukujemy swe srodki masoqwego razenia i ICBMy, to
                ) pindosi zaczna wczesniej czy pozniej wojne z Rosja, zeby zawladnac naszymi
                ) surowcami. Jesli my poslusznie zaczniemy redukowac srodki BMR i Armie, to USA
                ) zetrze nas w prszek za kilka lat. Musimy Budowac swoja armie a na jej
                ) podstawie odbudowawac nasza gospodarke. Slaba militarnie Rosja nigdy nie
                ) bedzie silna gospodarczo... Aksyoma...

                A czy słaba gospodarczo i z chorym społeczeństwem Rosja będzie mogła zbudować
                silną armię?

                ) Co ja o tym wszytskim sadze :)?
                )
                ) Ja uwazam ze jedyna droga Rosji - to budowa "zachodu" u siebie w domu.
                Wlasnie
                ) tak, dzialac wg. ich zasad i regul gry, a nie glupia integracja z UE (ktora
                ) nigdy nie moze nastapic). Zeby to osiagnac musimy odrzucic "pomoc" Zachodu,
                ) bo wlasnie ze silna gospodarczo Rosja dla Zachodu jest gorsza od cholery.
                ) Wlasnie dlatego oni placili duze kredyty pijakowi Jelcynowi zeby nic nie
                robil
                ) a tylko rozwalal nasz przemysl i armie. Musimy wyjsc z G8, bo na takiej
                ) jednostronnej wspolprace z G7 tylko tracimy. Wiecie ktore panstwo jest
                glownym
                ) inwestorem Rosji? Cypr. Mowia ze "Rosja musi sie uczyc od Zachodu". Racja,
                ale
                ) jesli to oznacza podpadanie pod wplywy USA, t
          • swiatlo Re: Misza: nigdy nie mow 'nigdy' 08.05.03, 06:38
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > > Tobie tak samo by się podobali Amerykanie. Nie swolocz i rednecki, ale
            > > normmalni ludzie sa fajni, wierz mi.
            >
            > Absolutnie wierze, ale chyba racej to by byli ROsjanie, Ukraincy czy POlacy,
            > a nie pindosi. I poco mi jechac do USA w takim razie ?

            Jak ktos jest tepym skurwysynem, to nim na amen pozostanie. Akurat Rosjanie w
            USA to najgorsze dziady. Brudni i glupi. Baby w chustach, faceci glancusie w
            dzinsach i kurteczkach skorzanych z grzebykami w kieszeniach. Cwaniactwo.
            Uwazaja sie za pepek swiata bo maja patologiczy kompleks nizszosci.
            Misza, kompromitujesz sie. Jestes taki sowiet z podmoskiewskiej wiochy i
            jednak szkoda ze twojego dziada Stalin nie zalatwil zanim splodzil twojego
            ojca.
            • Gość: az Re: Misza: nigdy nie mow 'nigdy' IP: *.acn.pl 08.05.03, 09:47
              Swiatło, zechciej zauważyć, że oceniając innych używasz określeń, którymi sam
              siebie oceniasz.
            • Gość: cs137 Re: Misza: nigdy nie mow 'nigdy' IP: *.client.attbi.com 09.05.03, 05:51
              swiatlo napisał:

              > Jak ktos jest tepym skurwysynem, to nim na amen pozostanie. Akurat Rosjanie
              w
              > USA to najgorsze dziady. Brudni i glupi. Baby w chustach, faceci glancusie w
              > dzinsach i kurteczkach skorzanych z grzebykami w kieszeniach. Cwaniactwo.
              > Uwazaja sie za pepek swiata bo maja patologiczy kompleks nizszosci.
              > Misza, kompromitujesz sie. Jestes taki sowiet z podmoskiewskiej wiochy i
              > jednak szkoda ze twojego dziada Stalin nie zalatwil zanim splodzil twojego
              > ojca.
              >
              Misza, jest mi bardzo wstyd za tego osobnika.

              Napisalem, przedtem, ze Rosjanie to fantastyczni ludzie, no i ocywiscie jest
              troche swoloczy, ale tak jest w kazdym kraju.

              Potem napisalem, ze Amerykanie sa fajni, z wyjatkiem oczywiscie swoloczy i
              redneckow, ktorych troche tu jest, jak w kazdym kraju.

              No i teraz widzisz, ze w Polsce jest tez troche swoloczy, jak w kazdym kraju!

              Ja pracuje na uniwersytecie. Nie mamy tak wielu studentow-Rosjan, ale jak sie
              pojawi jakos, to wszyscy sie o niego bija. Sa naprawde swietni, A dla mmnie
              dodatkowa atrakcja, ze moge w ludzkim jezyku pogadac!

              Ta setka Rosjan, o ktorych pisalem, to glownieprofesorowie na naszym
              uniwersytecie, albo pracownicy firmy Hewlet-Packard, ktora ma w naszym
              miasteczku duza fabryke. Wszyscy to sa ludzie na najwyzszym poziomie pod
              kazdym wzgledem.

              Nie wiem, ten "Swiatlo" to chyba mieszaka w jakims "gettcie" i tam spotyka
              takich, albo najprawdopodobniej po prostu zmysla, zeby Ci, Misza, zrobic
              przykrosc. No i na pewno zrobil Ci przykrosc, a mi tez zrobil cholerna
              przykrosc
              • swiatlo No to trudno 11.05.03, 06:31
                Gość portalu: cs137 napisał(a):

                > Misza, jest mi bardzo wstyd za tego osobnika.

                No to niech ci bedzie wstyd. Jednak zanim zaczniesz bronic tego Miszy,
                poczytaj jego stalinowskie posty. Pelne pogardy, jadu i zolci do wszystkiego
                co nie rosyjskie. A jego ponizej pasa napasci na USA, kraj w ktorym mieszkam i
                w ktorym mam moje dzieci sa juz godne najwyzszego potepienia.
                Moja odpowiedz moze nie byla najgrzeczniejsza i kulturalna, ale on akurat na
                nic lepszego nie zasluzyl.
                Dla mnie ten osobnik jest tylko godnym pogardy zaslepionym bolszewikiem i tak
                go bede traktowal jesli jeszcze tu sie pojawi.
                • Gość: cs137 Re: No to trudno IP: *.client.attbi.com 11.05.03, 18:14
                  Kolego,
                  Ja tez mieszkam w USA i przypuszczam, że duzo dłużej od Ciebie (moja polskość
                  bierze sie stąd, że rodzice byli polskimi obywatelami, a ja sam mieszkałem w
                  Polsce między ósmym a trzydziestym którymś rokiem życia, po którym miałem już
                  dosyć Jaruzela i wróciłem do "kraju lat dziecinnych"), moje córki są tu
                  urodzone tak jak Twoje dzieci i moje wnuki, na które, mam nadzieję, już zbyt
                  długo nie będę czekał, też będą Amerykanami.

                  W odróżnieniu od Ciebie jednak uważam, że nawet najgorszego "stalinowca", jak
                  to nazywasz, nie należy traktować obelgami, bo to najwyżej go jeszcze utwardzi
                  w jego radykaliźmie. Natomiast zwykła ludzka rozmowa, z której wynika, że
                  tutaj mieszkają normalni ludzie z którymi on mógłby sie szybko dodgadać, może
                  tylko stępić jego radykalizm. Zauważ, jak Miszy się "zaświeciły oczy" na
                  perspektywe postrzelania sobie z karabinu snajperskiego kalibru 0.50
            • wielki_czarownik Dramat. 09.05.03, 10:22
              Co tu więcej napisać na określenie chama, aby nie zniżać się do jego poziomu?
            • Gość: EZ_lo zgasmy swiatlo !! IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 11.05.03, 04:00
              lepiej siedziec w ciemnosci niz przy takim "swietle"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka