Dodaj do ulubionych

Sowieckie Pantery, jak je serwisowano?

17.09.07, 12:03
To ze w czasie II WS powszechnie sie uzywalo zdobycznego sprzetu nie jest
chyba zadna tajemnica.
Ale jak rozwiazywano problemy z tym zwiazene? Chodzi mi o strawy logistyczne
tj, czesci zamienne, amunicja itp. Sam sewrwis musial byc klopotliwy dla
mechanikow. Bez dokumentacji, podrecznikow, wszystko musieli robic intuicyjnie.
Np czolgi niemieckie w sowieckiej sluzbie. Skoro Sowieci zdecydowali sie na
wlasne przerobki Pz III, IV i StuG (ISU-76) to z tymi typami wozow chyba nie
bylo problemu, ale przy Pz V?

rkkaww2.armchairgeneral.com/galleries/axiscaptured/Tanks/PzV/PzV_02.jpg
Nawet dla niemieckich inzynierow byl on klopotliwy a dla sowieckich
wyznajacych inna filozofie techniczna (nie gorsza, po prostu inna) to musial
byc koszmar.
Czy w ogole starano sie utrzymac takie "rodzynki" przez dlyzszy czas w
sprawnosci techniczne, czy raczej jez porzuzano po pierwszej wiekszej awarii
lub po wyczerpaniu materialow ekploatacyjnych (amunicji, filtrow itp)?
Obserwuj wątek
    • misza_kazak Uzupelnienie 17.09.07, 12:59
      wio.ru/tank/capt/capt-ru.htm
      Jest napisane ze w ZSRR bylo kilka fabryk zajmujacych sie remontem i modernizacja wylacznie trofejnego spzetu. CZesto instalowano sowieckie silniki i transmisje.
      Wiec chyba specjalnie duzych problemow z osbluga nie bylo :)
      Do Panter przydzielali najlepsze zalogi i uzywali czolgi do walk z czolgami Niemcow.

      Z tabeli wynika ze m.in. 4 pantery bylo w 511 pulku pancernym, 3 w 911 pulku samobierznych dzial ppanc (!) i 2 Tygrysy w 28 gwardyjskiej brygadzie pancernej. :)
      • patmate Re: Uzupelnienie 17.09.07, 15:06
        jeżeli Pz V był w służbie od połowy 1943 r to chyba dostatecznie
        dużo sprzętu remontowego i części zamiennych wpadło w ręce RKKA,
        żeby stworzyć zaplecze logistyczne dla tego wozu... A i czasu było
        dużo żeby przeszkolic specjalistów
        Pzdr
      • marek_boa Re: Uzupelnienie 18.09.07, 23:51
        Według moich danych
        - 1 Pantera - 3.Gwardyjska Armia Pancerna
        - 3 Pantery - 46.Armia,911. Samodzielny Pułk Artylerii Samobieżnej
        - 2 Pantery - 47.Armia,366.Gwardyjski Pułk Ciężkiej Artylerii
        Samobieżnej
        - 4 Pantery - 67.Armia,511.Pułk Czołgów
        - 2 Tygrysy - 39.Armia,28.Gwardyjska Brygada Czołgów
        - 1 Tygrys - 48.Armia,5.Gwardyjska Brygada Czołgów
        -Pozdrawiam!
        • patmate Re: Uzupelnienie 19.09.07, 14:14
          marek_boa napisał:

          > Według moich danych
          >
          > - 2 Pantery - 47.Armia,366.Gwardyjski Pułk Ciężkiej Artylerii
          > Samobieżnej
          >

          Czy to nie był 1506 Pułk Artylerii Samobieżnej?

          Pzdr
          • patmate Re: Uzupelnienie 19.09.07, 14:16
            Bo 366 ponoć miał 3 Panthery..
            pzdr
            • marek_boa Re: Uzupelnienie 21.09.07, 23:39
              Sęk w tym Patmate ,że tak 366.Pułk jak i 1506. należały
              organizacyjnie do tej samej 46 .Armii!:)W wykazie sprzętu na 16
              marca 1945 roku 366.Pułk miał na stanie 2 Patery i 12 zdobycznych
              dział samobieznych!
              -Pozdrawiam!
              • patmate Re: Uzupelnienie 22.09.07, 15:18
                Znalazłem że 366 miał 3Pz V a 1506 2 szt + te 12 dział.
                pzdr
                • marek_boa Re: Uzupelnienie 22.09.07, 22:09
                  No coż może Masz nowsze źródełko od mojego Patmate!:) Ja opieram
                  swoje dane na: "Frontowaja Illiustracja No.1-2000 Trofiei w Krasnoj
                  Armii 1941-1945" napisane przez Maksima Kołomiejca i Ilie
                  Moszczanckowo! Jeszcze pogrzebię w czymś innym!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • patmate Re: Uzupelnienie 22.09.07, 22:18
                    Marek ja mam to samo po polsku (Militaria 181). Dwa razy czytałem
                    te akapity i to tak wychodzi. O 366 jest trochę wcześniej w tym
                    samym rozdziale(tuż po przytoczonym przeze mnie raporcie Leluszki).
                    Sądze że Kołomyjec i Moszczanski po prostu przetłumaczyli - może
                    błąd w szyku? niemniej dla ciekawości jutro wrzucę skany to będzie
                    można porównać.
                    Pzdr
                    • marek_boa Re: Uzupelnienie 22.09.07, 22:55
                      Patmate myślę jednak ,że mówimy o dwu różnych pozycjach ino ,że pod
                      tym samym tytułem!:) Według tego co wyczytałem w moim to była
                      jeszcze 1 Pantera zdobyta i używana pod Biełgorodem w 1943 roku(Łuk
                      Kurski),1 w 59.Samodzielnym Pułku Czołgów i tylko raz występują na
                      zdjęciach 3 Pantery naraz i jest to 991.Pułk Artylerii Samobieżnej
                      dowodzony przez podpułkownika Gordiejewa wchodzący w skład
                      46.Armii,3.Frontu Ukraińskiego! Konkretnie chodzi o "rotę czołgów
                      gwardii" dowodzonych przez lejtnanta Sotnikowa! Czołgi zostały
                      sfotografowane a bodaj w sierpniu 1944 roku na Pradze (Warszawskiej)
                      i noszą numery boczne 503/513/518 - później czołgi te brały udział w
                      walkach koo jeziora Balaton na Węgrzech!
                      -Pozdrawiam!
                      P.S."Frontowaja Illiustracja" to periodyk o objętości około 80-100
                      stron gęsto okraszony zdjęciami(jak sama nazwa wskazuje) i tabelami!
                      • marek_boa Re: Uzupelnienie 22.09.07, 23:03
                        Kurde!:) Chyba jednak obie pozycje mają coś ze sobą wspólnego!:)Ino
                        co ja się tego "Leluszki" naszukałem!:)he,he! Znaczy się chodzi Ci
                        zapewne o raport dowódcy 4.Armii Pancernej generała D.LELUSZENKI!:)
                        W raporcie tym pisał o TRUDNOŚCIACH w pozyskaniu amunicji do dział
                        KwK 42 7,5 cm w jakie wyposarzone były Pantery!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • patmate Re: Uzupelnienie 23.09.07, 12:41
                          Copyright: OOO Strategia KM, Moskwa 2000. Stron numerowanych 81
                          plus kolorowe rzuty boczne a la Militaria.
                          te zdjęcia 3 Pz V kompanii Sotnikowa - nie mogłem znależć z jakiego
                          to oddziału :-(
                          Pzdr
          • marek_boa Re: Uzupelnienie 21.09.07, 23:32
            Patmate 1506. Pułk Ciężkiej Artylerii Samobieżnej 1 IV 1945 roku
            miał na stanie 5 Su-76,1 Sd.Kfz.124 Wespe i 6 Sd.Kfz.142/1
            Sturmgeschutz 40 Ausf G!
            -Pozdrawiam!
      • 1410_tenrok miszka, a czemu Ty wszystkiego nie tłumaczysz??? 22.09.07, 23:22
        В течении войны, советская армия захатила большое количество
        вражеской бронетехники, в основном Pz.III, Pz.IV (наши обозначения T-
        3 и T-4), Pz.38(t) и различные самоходки. Некоторые из них
        использовались советскими частями, кототорые их захватили - но не
        долго, из-за недостатка подходящих боеприпасов, топлива и
        зап.частей. Иногда создавались временные части, состоящие из
        трофейных танков. С успехом проводились диверсионные операции, в
        которых использовались танки с "родными" немецкими крестами. Но для
        обычной службы на трофеи наносили звезды или серп с молотом, либо
        красный флажок - для предотвращения обстрела своими. Интересно то,
        что на танки отечественного производства советская символика
        наносилась редко, обычно ограничивались номером машины и кодом части
        (в гвардейских частях рисовали еще гвардейский знак).
        Средние танки Т-3 были любимы советскими танковыми командирами
        благодаря комфортным условиям для экипажа, отличной оптике и радио.
        Т-5 Пантера (Pz.V Panther) ценились высоко, комплектовались опытными
        экипажами, и использовались, в основном, для борьбы с танками.
        Удачным приобретением считались бронетранспортеры - из-за отсутсвия
        отечественных и нехватки ленд-лизовских. Известны случаи
        использования бронеавтомобилей. Технику, неподходящую для нашей
        армии переделывали. В СССР работало несколько заводов по ремонту
        трофейных танко
        • marek_boa Re: miszka, a czemu Ty wszystkiego nie tłumaczysz 23.09.07, 10:42
          Tenrok a co tu tłumaczyć?!:) Masz garść danych ukazujących ilości
          zdobycznego sprzętu:
          - Od października 1941 do 10 kwietnia 1942 roku wysłano na tyły do
          remontu:
          - 13 czołgów średnich
          - 12 czołgów lekkich
          - 3 samochody pancerne
          - 24 ciągniki
          - 2 transportery opancerzone
          - 2 działa samobieżne
          - 196 samochodów ciężarowych
          - 116 samochodów
          - 43 motocykle
          - W tym samym okresie w Punktach Zbiorczych Uszkodzonych Maszyn
          zebrano:
          - 33 czołgi średnie
          - 26 czołgów lekkich
          - 3 samochody pancerne
          - 17 ciągników
          - 2 transportery opancerzone
          - 6 dział samobieżnych
          - 462 samochody ciężarowe
          - 140 samochodów
          - 52 motocykle
          - W tym samym czasie zdobyto nieuszkodzone i użyto w boju:
          - 2 Pz.Kpfw.I
          - 8 Pz.Kpfw.II
          - 19 Pz.Kpfw.III
          - 1 Pz.Kpfw.IV
          - 1 Pz.Kpfw 38(t)
          - 7 StuG III
          - Przez cały okres wojny wcielono do jednostek Armii Czerwonej
          około 283 czołgów i dział samobieżnych nie licząc użytkowania
          zdobycznej techniki w pojedynczych egzemplarzach "przygodnie"!Jeśli
          chodzi o samochody to liczba jest ogromna! W 1945 roku w Armii
          Czerwonej używano 65000 zdobycznych ,Niemieckich samochodów
          ciężarowych! W procentach wyglądało to tak:
          > Na 1 maja 1945 roku z ogólnej liczby 664500 samochodów było to:
          - 58,1 procent własnych konstrukcji
          - 32,8 procenta z L&L
          - 9,1 procenta zdobycznych!
          -Pozdrawiam!
        • misza_kazak Przeciez tam mowia nie o Panterach! :) 24.09.07, 10:01
          Przetlumaczylem wszystko co sie tyczylo Panter, o ktorych tutaj rozmawiamy :)
    • misza_kazak To samo po angliesku 17.09.07, 13:03
      wio.ru/tank/capt/capt.htm
    • patmate Tiger 17.09.07, 15:01
      W przypadku Tygrysa w Panzerwaffe obowiązywała specjalna procedura
      niszczenia pojazdu przed porzuceniem (oczywiście gdy był na to
      czas), niszczono w każdym wozie te same elementy aby uniknąć
      kanibalizacji jednych dla naprawy mniej uszkodzonych (m.in.
      spuszczanie oleju z oporopowrotnika przed ostatnim strzałem)
      Pzdr
      • misza_kazak Re: Tiger 17.09.07, 15:46
        patmate napisał:

        > W przypadku Tygrysa w Panzerwaffe obowiązywała specjalna procedura
        > niszczenia pojazdu przed porzuceniem (oczywiście gdy był na to
        > czas), niszczono w każdym wozie te same elementy aby uniknąć
        > kanibalizacji jednych dla naprawy mniej uszkodzonych (m.in.
        > spuszczanie oleju z oporopowrotnika przed ostatnim strzałem)
        > Pzdr

        A jednak co najmniej 2 byli na wyposazeniu RKKA :)
        • grogreg Re: Tiger 17.09.07, 16:31
          Widac, nie zdazyli.
          Pozniej niekorzystaliscie z doswiadczen niemieckich konstruujac wlasne czolgi?
          • misza_kazak Re: Tiger 18.09.07, 09:18
            grogreg napisał:

            > Widac, nie zdazyli.
            > Pozniej niekorzystaliscie z doswiadczen niemieckich konstruujac wlasne czolgi?

            Mysle ze korzystali, bo z kazdego doswiwdczenia warto bylo skorzystac :)
            • grogreg Re: Tiger 18.09.07, 09:40
              Jakos ciezko znalesc niemieckie slady w powojenych czolgach sowieckich.
              • misza_kazak Re: Tiger 18.09.07, 09:46
                grogreg napisał:

                > Jakos ciezko znalesc niemieckie slady w powojenych czolgach sowieckich.

                Mysle ze uzywali doswiadczen w sferze celownikow i urzadzen lacznosci. Nic innego tam uzytecznego nie bylo - konstrukcja nieoptymalna i ciezka, silniki benzynowe, dzialo juz przestarzale...
                Na T-64 natomiast uzyli silniku 5TDF ktory byl rozwojem silnika Junkersa JUMO :)
                • grogreg Re: Tiger 18.09.07, 15:05
                  > Na T-64 natomiast uzyli silniku 5TDF ktory byl rozwojem silnika Junkersa JUMO :
                  > )

                  ?
                  • crannmer Re: Tiger 18.09.07, 15:41
                    grogreg napisał:

                    > > Na T-64 natomiast uzyli silniku 5TDF ktory byl rozwojem
                    > > silnika Junkersa JUMO :

                    > ?

                    Dwusuwowy dwuwalowy silnik z przeciwbieznymi tlokami w T-64 ma uklad taki sam,
                    jak stosowany min. w lodziach latajacych BV 138 silnik (rowniez dieslowski
                    dwusuwowy) Junkers Jumo.

                    O sensie i fakcie rozwijania silnika czolgowego z silnika lotniczego (poza
                    ogolnym ukladem) mozna sie spierac.

                    MfG
                    C.
                    Dewuloty, w_r_e_d_n_e, hanni i inne trole sa w smietniku
                    • speedy13 Re: Tiger 18.09.07, 16:15
                      Hej

                      crannmer napisał:

                      > grogreg napisał:
                      >
                      > Dwusuwowy dwuwalowy silnik z przeciwbieznymi tlokami w T-64 ma
                      uklad taki sam,
                      > jak stosowany min. w lodziach latajacych BV 138 silnik (rowniez
                      dieslowski
                      > dwusuwowy) Junkers Jumo.

                      Ja się spotkałem z informacją że tym "wzorcem" był silnik Diesla
                      stosowany w jakichś amerykańskich lokomotywach (Fairchild?
                      Fairbanks? sorry nie znam się na lokomotywach zbytnio) dostarczanych
                      do ZSRR w ramach Lend Lease w czasie wojny. Niemniej masz rację o
                      tyle że ogólnie właśnie Junkers (tzn. nie jestem pewien czy sam Hugo
                      J. osobiście, czy ogólnie firma J.) jest wynalazcą silnika w takim
                      układzie i zbudował już taki w roku 1926 czy coś koło tego.

                      >
                      > O sensie i fakcie rozwijania silnika czolgowego z silnika
                      lotniczego (poza
                      > ogolnym ukladem) mozna sie spierac.

                      Nooooo w pewnym stopniu (niewielkim ale jednak) można przyjąć
                      wymagania w obu przypadkach są podobne. I w silniku lotniczym i
                      czołgowym pożądane jest możliwie małe zużycie paliwa (stąd Diesel -
                      swoista idee-fixe techniki lotniczej tamtych czasów) i możliwie mała
                      masa i rozmiary (stąd ten kompaktowy układ). W czołgu dochodzi
                      większy problem z chłodzeniem, za to ograniczenia wagowe nie są aż
                      tak drastyczne jak w samolocie. W historii wiele razy zdarzało się
                      zastosowanie w czołgach napędu w postaci przeróbki silnika
                      lotniczego.
                      • grogreg Re: Tiger 18.09.07, 18:23
                        > W historii wiele razy zdarzało się
                        > zastosowanie w czołgach napędu w postaci przeróbki silnika
                        > lotniczego.

                        Sherman?
                        • marek_boa Re: Tiger 19.09.07, 00:25
                          Radziecki...T-34 - seria wyprodukowana z silnikami M-17 a bodaj w
                          1941 lub 1942 roku!
                          - BT-7 wz.1935 - silnik M-17T
                          - BT-7A wz.1934 - silnik M-17T
                          - T-28 wz.1933 - silnik M-17L
                          -Pozdrawiam!
                        • wladca_pierscienii Re: silnik lotniczy 21.09.07, 09:34
                          grogreg napisał:

                          > > W historii wiele razy zdarzało się
                          > > zastosowanie w czołgach napędu w postaci przeróbki silnika
                          > > lotniczego.
                          >
                          > Sherman?
                          >

                          nie wiem jak Sherman
                          ale czołgi BT w Hiszpanii
                          miały benzynowe silniki lotnicze
                          • crannmer Re: silnik lotniczy 21.09.07, 10:49
                            wladca_pierscienii napisał:

                            > nie wiem jak Sherman
                            > ale czołgi BT w Hiszpanii
                            > miały benzynowe silniki lotnicze

                            Czolgi BT-2 mialy adaptowane silniki Liberty i ich kopie. Czolgi BT-7 mialy
                            produkowane na licencji silniki BMW VI (zwane tam M-17). Czolgi BT-9 mialy
                            silniki W-2.

                            Lotnicze korzenie silnikow Liberty i BMW VI sa ogolnie znane.

                            MfG
                            C.
                            Dewuloty, w_r_e_d_n_e, hanni i inne trole sa w smietniku
                            • marek_boa Re: silnik lotniczy 21.09.07, 23:53
                              Sorry Crannmer ale niestety nie było nic takiego jak BT-9!:) Jedynym
                              czołgiem serii BT z silniiem Diesla był BT-7M wz.1939(W-2) ,który w
                              liczbie 700 sztuk został wyprodukowany w latach 1939-40! Nie licząc
                              właśnie tego BT-7M silniki Diesla zamontowano też w innym lekkim
                              czołgu produkowanym seryjnie czyli T-50 wz.41(W-4)! Nie licząc
                              prototypów (T-126SP z silnikiem W-3,T-50 wz.1940 obiekt 211 z
                              silnikiem W-4,A-20 z silnikiem W-2) już do końca wojny w ZSRR nie
                              powstał żaden czołg lekki z silnikiem Diesla!
                              -Pozdrawiam!
                      • marek_boa Re: Tiger 19.09.07, 00:14
                        Panowie a co tu się spierać? Turbiny gazowe to niby skąd się wzięły
                        w czołgach?:)
                        -Pozdrawiam!
                      • crannmer Lotniczy vs. czolgowy 19.09.07, 08:20
                        speedy13 napisał:

                        > Ja się spotkałem z informacją że tym "wzorcem" był silnik Diesla
                        > stosowany w jakichś amerykańskich lokomotywach (Fairchild?
                        > Fairbanks? sorry nie znam się na lokomotywach zbytnio)
                        > dostarczanych do ZSRR w ramach Lend Lease w czasie wojny.

                        Tym bym sie tak akurat nie przejmowal. Taki sam uklad silnika nie znaczy
                        jeszcze, ze konstrukcja byla kopiowana. O ukladzie dwuwalowym od lat
                        trzydziestych mozna sie bylo dowiedziec z podrecznikow budowy maszyn :-)

                        > jest wynalazcą silnika w takim
                        > układzie i zbudował już taki w roku 1926 czy coś koło tego.

                        A to jeszcze sprawdze.

                        > Nooooo w pewnym stopniu (niewielkim ale jednak) można przyjąć
                        > wymagania w obu przypadkach są podobne. I w silniku lotniczym i
                        > czołgowym pożądane jest możliwie małe zużycie paliwa (stąd Diesel -
                        > swoista idee-fixe techniki lotniczej tamtych czasów) i możliwie mała
                        > masa i rozmiary (stąd ten kompaktowy układ). W czołgu dochodzi
                        > większy problem z chłodzeniem, za to ograniczenia wagowe nie są aż
                        > tak drastyczne jak w samolocie.

                        1. silnik lotniczy
                        pierwsze i absolutnie najwazniejsze: maksymalizacja wspolczynnika moc/masa
                        drugie: minimalizacja _przekroju_poprzecznego_

                        2. silnik czolgowy
                        pierwsze i najwazniejsze: maksymalizacja wspolczynnika moc/_objetosc_ przedzialu
                        napedowego plus minimalizacja objetosci jednostki (m3)
                        drugie: budowa zwartej jednostki mozliwie dobrze wypelniajacej wyimaginowany
                        prostopadloscian

                        Dla mnie pokrycie jest niewielkie, a lotniczy na miejscu czolgowego bedzie
                        kompromisem. I to malo zadowalajacym.

                        > W historii wiele razy zdarzało się
                        > zastosowanie w czołgach napędu w postaci przeróbki silnika
                        > lotniczego.

                        Aczkolwiek bylo to albo na poczatku drogi rozwojowej slinikow spalinowych (np.
                        czasy Liberty), albo bylo spowodowane robinsonada i koniecznoscia szybkiego
                        znalezienia jakiegos rozwiazania (np. Sherman).

                        Dedykowany silnik czolgowy bylby i tak lepszy. Choc z racji robinsonady i
                        niektore dedykowane silniki byly cokolwiek dziwne (np. te wielowalowe silniki do
                        Shermana :-)

                        MfG
                        C.
                        Dewuloty, w_r_e_d_n_e, hanni i inne trole sa w smietniku
                        • aso62 Re: Lotniczy vs. czolgowy 20.09.07, 20:32
                          crannmer napisał:

                          > Choc z racji robinsonady i niektore dedykowane silniki byly
                          > cokolwiek dziwne (np. te wielowalowe silniki do
                          > Shermana :-)

                          Jeżeli chodzi ci o Multibank, to nie był to dedykowany silnik
                          czołgowy tylko 5 silników samochodowych, sprzęgniętych w jedną
                          całość. Jedynym prawdziwym silnikiem czołgowym w Shermanach był Ford
                          GAF z A3.
                      • misza_kazak A jednal Jumo-205 :) 19.09.07, 09:06
                        A jednak to byl rozwoj Jumo-205

                        Tutaj wiecej info
                        ru.wikipedia.org/wiki/Т-64
                        www.alexfiles99.narod.ru/library2/0001/jumo_and_5tdf_p1.htm
                        www.alexfiles99.narod.ru/library2/0001/jumo_and_5tdf_p2.htm
                        Zdjecia:
                        JUmo
                        ru.wikipedia.org/wiki/Изображение:Junkers_Jumo_205.jpg
                        5TDF (rozwoj 5TD, ,ktory byl rozwojem 4TD)
                        ru.wikipedia.org/wiki/Изображение:5TDF_engine.png
                      • kapitan.kirk Re: Tiger 20.09.07, 11:49
                        > Ja się spotkałem z informacją że tym "wzorcem" był silnik Diesla
                        > stosowany w jakichś amerykańskich lokomotywach (Fairchild?
                        > Fairbanks? sorry nie znam się na lokomotywach zbytnio)
                        dostarczanych
                        > do ZSRR w ramach Lend Lease w czasie wojny.

                        To jest raczej legenda, bo z USA o ile mi wiadomo dostarczano
                        Rosjanom jedynie parowozy, a poza tym silników z przeciwbieżnymi
                        tłokami w USA raczej wówczas jeszcze nie używano. Aczkolwiek
                        koncepcja jest dosyć stara, bo jeszcze sprzed Iwś, to jednak
                        pierwszy w pełni "handlowy" silnik wybudowała dopiero firma Napier
                        po IIwś, nie ukrywając zresztą swojej inspiracji silnikami Junkersa
                        (jeszcze przed wojną budowali na licencji Jumo 204). Napier Deltic
                        (czasem pisany też jako Deltec) rozpowszechnił się w latach 50. i
                        60. dość szeroko i dopiero wówczas został zastosowany na kilku
                        typach lokomotyw (a także m.in. na okrętach). Może wówczas jakieś
                        egzemplarze zostały zakupione przez ZSRR i skopiowane, ale wcale
                        niekoniecznie, bo silnik z T-64 wcale nie jest do Napiera specjalnie
                        podobny - równie dobrze Rosjanie mogli go sami wymyślić, bo w sumie
                        nie taka to znowuż straszna filozofia.

                        Dla zainteresowanych szerzej:
                        en.wikipedia.org/wiki/Opposed_piston
                        en.wikipedia.org/wiki/Delta_engine (pisze tu tylko o
                        lokomotywach brytyjskich, ale amerykańskie też były, od 1963; silnik
                        wykorzystywano też w USA w miotaczach strumieni wodnych wielkiej
                        mocy, np. do gaszenia pożarów z dużej odległości lub dezaktywacji
                        urządzeń czy budowli).


                        > Niemniej masz rację o
                        > tyle że ogólnie właśnie Junkers (tzn. nie jestem pewien czy sam
                        Hugo
                        > J. osobiście, czy ogólnie firma J.) jest wynalazcą silnika w takim
                        > układzie i zbudował już taki w roku 1926 czy coś koło tego.

                        Jumo 205 z ok. 1932 r. można podziwiać w Muzeum Lotnictwa Polskiego
                        w Krakowie :-)

                        Pzdr
                • crannmer Re: Tiger 18.09.07, 15:36
                  misza_kazak napisał:

                  > Mysle ze uzywali doswiadczen w sferze celownikow i urzadzen
                  > lacznosci.

                  I wentylacji. W sferze przekladni i mechanizmow skretu tez by pewnie chetnie
                  uzyli, ale to byly za wysokie progi.

                  > Nic inne
                  > go tam uzytecznego nie bylo

                  Dobra propaganda to polowa sukcesu.

                  MfG
                  C.
                  Dewuloty, w_r_e_d_n_e, hanni i inne trole sa w smietniku
                  • marek_boa Re: Tiger 19.09.07, 00:37
                    Przy konstruowaniu ciężkiego czołgu IS-7 wykorzystano szczegóły
                    konstrukcji zdobycznych ciężkich wozów Niemieckich
                    (Ferdinand/Konigtiger/Maus/E-100) a także najnowsze osiągnięcia
                    Niemieckich konstruktorów jeszcze nie wdrożone do produkcji!
                    - Sfera przekładni i mechanizmów skrętu w ostatnich typach czołgów
                    produkowanych przez Niemców była...piętą Achillesową tych wozów i
                    bardzo dobrze,że Rosjanie nie chcieli się wzorować na czymś takim!:)
                    IS-7 do produkcji nie wszedł i ostatnim czołgiem ciężkim w ZSRR
                    pozostał T-10!
                    -Pozdrawiam!
                    • crannmer Erprobung an der Front 19.09.07, 08:28
                      marek_boa napisał:

                      >> - Sfera przekładni i mechanizmów skrętu w ostatnich typach
                      > czołgów
                      > produkowanych przez Niemców była...piętą Achillesową tych wozów i
                      > bardzo dobrze,że Rosjanie nie chcieli się wzorować na czymś
                      > takim!:)

                      Nie czytaj tylko propagandy.
                      Poczytaj o problemach kierowcow T-34 ze zmiana biegow.

                      W preselekcyjnych skrzyniach duzych niemieckich czolgow siedem czy osiem biegow
                      zmienialo sie same (po wybraniu biegu selektorem) ujeciem gazu i dotknieciem
                      sprzegla.

                      W T-34 tez byla preselekcja - kierowca przed walka wybieral z pieciu jeden bieg,
                      na ktorym pozniej caly czas jechal :->

                      Problemy byly - dzieki GröFaZowi, ktory w swej niezmierzonej madrosci dal rozkaz
                      "Erprobung an der Front" (testy [nowych modeli] na froncie).

                      MfG
                      C.
                      Dewuloty, w_r_e_d_n_e, hanni i inne trole sa w smietniku
                    • aso62 Re: Tiger 20.09.07, 20:38
                      marek_boa napisał:

                      > - Sfera przekładni i mechanizmów skrętu w ostatnich typach
                      > czołgów produkowanych przez Niemców była...piętą Achillesową tych
                      > wozów i bardzo dobrze,że Rosjanie nie chcieli się wzorować na
                      > czymś takim!:)

                      Bez przesady. Kłopoty Panter czy Tygrysów z przekładniami wynikały z
                      ich przeciażenia a nie wad konstrukcyjnych.

                      Czesi w BTR-50 zastosowali układ wzorowany na Panterze i uzyskali
                      znaczną poprawę dynamiki, trwałości oraz wygody.
              • odyn06 Re: Tiger 20.09.07, 10:52
                Wprawdzie nie znam sie na tym zbytnio, ale poddaję pod rozwagę
                wykorzystanie wałków skrętnych w konstrukcjach zawieszenia. W
                Panterach umozliwiały skok koła o ok. 50 cm. Czy T-34 był
                ostatnim "twardym" radzieckim czołgiem przy jeździe w terenie?
                • aso62 Re: Tiger 20.09.07, 20:40
                  odyn06 napisał:

                  > Wprawdzie nie znam sie na tym zbytnio, ale poddaję pod rozwagę
                  > wykorzystanie wałków skrętnych w konstrukcjach zawieszenia. W
                  > Panterach umozliwiały skok koła o ok. 50 cm. Czy T-34 był
                  > ostatnim "twardym" radzieckim czołgiem przy jeździe w terenie?

                  Nie, T-54/55/62 miały wałki skrętne ale były bardzo "twarde". To
                  kwestia małego tzw. ugięcia dynamicznego zawieszenia.
                • mechanior Re: Tiger 21.09.07, 10:27
                  odyn06 napisał:

                  > Wprawdzie nie znam sie na tym zbytnio, ale poddaję pod rozwagę
                  > wykorzystanie wałków skrętnych w konstrukcjach zawieszenia.
                  Wałki skrętne zwiększają komfort jazdy ale są bardzo podatne na złamania przy
                  przeciążeniach, sens ich stosowania w czołgach jest problematyczny.
                  Na marginesie do dziś montowane są w przednim zawieszeniu samochodów dostawczych
                  Iveco i ich odmian w postaci lekkich ciężarówek.Bardzo fajnie się spisują na
                  mniejszych nierównościach , ale jak pofolgujesz to "strzelają" jak zapałka.
                  • crannmer Drazki skretne 21.09.07, 10:34
                    mechanior napisał:

                    > Wałki skrętne zwiększają komfort jazdy ale są bardzo podatne na
                    > złamania przy przeciążeniach,

                    Pewnie. Szczegolnie, ze kat ugiecia wahacza ograniczany jest mechanicznym
                    ogranicznikiem, a nie ugieciem drazka. A sily boczne przenosi lozysko wahacza, a
                    nie drazek skretny.

                    Od czego jestes mechanikiem?

                    > sens ich stosowania w czołgach jest problematyczny.

                    I dlatego pewnie praktycznie wszystkie czolgi i inne pancerne wozy gasienicowe
                    od okolo pol wieku (za wyjatkiem tych, maja zawieszenie hydropneumatyczne) maja
                    drazki skretne?

                    Od czego jestes mechanikiem?

                    MfG
                    C.
                    Dewuloty, w_r_e_d_n_e, hanni i inne trole sa w smietniku
                    • mechanior Re: Drazki skretne 21.09.07, 20:11
                      crannmer napisał:
                      > I dlatego pewnie praktycznie wszystkie czolgi i inne pancerne wozy gasienicowe
                      > od okolo pol wieku (za wyjatkiem tych, maja zawieszenie hydropneumatyczne) maja
                      > drazki skretne?

                      Jest to podyktowane niższą masą drążka skrętnego i jego małymi wymiarami w
                      porównaniu ze zwykłym resorem, bo chyba o to Ci chodziło?

                      >Szczegolnie, ze kat ugiecia wahacza ograniczany jest mechanicznym
                      > ogranicznikiem, a nie ugieciem drazka. A sily boczne przenosi >lozysko wahacza,
                      > a
                      > nie drazek skretny.
                      Weź to kolego napisz po Polsku , bo nie mogę na to odpowiedzieć , nie rozumiejąc
                      sensu zawartego w tej treści.
        • patmate Re: Tiger 17.09.07, 18:03
          Zgadza się, były i Tigry i KónigTigry.
          Zresztą, żaden debiut bojowy nowej generacji panzerów na Ostfroncie
          nie był sukcesem i RKKA szybko dowiadywała sie z czym miała do
          czynienia.
          Pzdr
          • misza_kazak Re: Tiger 18.09.07, 09:17
            patmate napisał:

            > Zresztą, żaden debiut bojowy nowej generacji panzerów na Ostfroncie
            > nie był sukcesem i RKKA szybko dowiadywała sie z czym miała do
            > czynienia.

            Zgadza sie. Pierwsze Tygrysy trafili do rak juz w styczniu 43 pod Leningradem.
            Ciekawie ze po raz pierwszy zniszczono tygrys 22.09.42 ktory stal miesiac w neutralnej zonie i nikt z naszych nawet nie zauwazyl ze to jakies nowe "wunderwaffe" :) Potem Niemcy na presnolany rozkaz Hitlera go wysadzili.

            5/01/43 2 Tygrysy trafili pod ogien 122 mm dzial 1931/37 267 pulku artylerii korpusowej. Przeciwpancerny pocisk trafil w wierze pierwszego Tygrysa, zerwal ja z pogonu i rozkolol. Trafienie duzych odlamkow do drugiego czolgu zmusili go do uciecki z pola walki. Ale podczas obrotu czolg trafil na torfjannik, i zatrzymal sie. Faszysci wyskoczyli z czolgi, nawet nie wstrzymajac silniku i nie niszczac urzadzen i pozostawiajac wszystkie dokumenty na czolg i jego urzadzenia i uzbrojenie!.
            10/01/43 1 kompania 402 batalionu stracila pod Leningradem 5 Tygrysow. 3 z nich Niemcy zdarzyli wysadzic, ale jedna maszyna dosc latwo uszkodzona (przez ogien z karabinow ppanc :)), trafila do naszych wojsk. Potem go testowano i zbadano slabe punkty czolgu.

            Pozdro
            Misza
            • misza_kazak Foto 18.09.07, 09:40
              www.ostpanzer.nm.ru/raznoe/502_batallion/images.html
              www.ostpanzer.nm.ru/raznoe/502_batallion/images2.html
            • mac.card Re: Tiger 18.09.07, 11:01
              misza_kazak napisał:

              > jedna maszyna dosc latwo uszkodzona (przez ogien
              > z karabinow ppanc :)),

              A jakie uszkodzenia zrobiły karabiny ppanc w Tygrysie?
              • misza_kazak Re: Tiger 19.09.07, 09:07
                > A jakie uszkodzenia zrobiły karabiny ppanc w Tygrysie?

                Strzelali w celowniki i w uradzenia oserwacyjny. Tak czy inaczej zmusili czolg do proby ucieczki z pola walki. Mysle ze to ten sam ktory ostzelalo ogniem dzial 122mm :)
        • marek_boa Re: Tiger 21.09.07, 23:41
          Dokładnie...3!:)
          -Pozdrawiam!
      • jopekpl A co sie stało z 11" Królewskimi Tygrysami"..... 19.09.07, 10:15
        Które zdobyła w stanie nieuszkodzonym jakaś radziecka brygada
        pancerna poprzez atak z zaskoczenia(gdzieś o tym czytałem) na
        odpoczywających niemców.Przecież nie wszystkie trzeba by było
        wysyłać na badania, a kilka z nich było by ogromnym wzmocnieniem sił
        choćby brygady która je zdobyła ,ale jakos nie słychac by rosjanie
        używali tych maszyn.
        • misza_kazak Re: A co sie stało z 11" Królewskimi Tygrysami".. 19.09.07, 11:22
          jopekpl napisał:

          > Które zdobyła w stanie nieuszkodzonym jakaś radziecka brygada
          > pancerna poprzez atak z zaskoczenia(gdzieś o tym czytałem) na
          > odpoczywających niemców.Przecież nie wszystkie trzeba by było
          > wysyłać na badania, a kilka z nich było by ogromnym wzmocnieniem sił
          > choćby brygady która je zdobyła ,ale jakos nie słychac by rosjanie
          > używali tych maszyn.

          Mysle ze w 45 juz nie bylp duzego sensu miec takie ogromne mostodonty, a po wojnie wiekszosc z trofejnego sprzetu zostalo przerobione na zlom.
          • patmate Wyjaśnienie 19.09.07, 13:57
            Zwłaszcza Pantery były cennym nabytkiem, tak że w styczniu 1944
            Szefostwo Służby Pancernej RKKA (GBTUKA) wydało rozporządzenie o
            gromadzeniu sprawnych zdobycznych Panther w specjalnych
            pododdziałach niszczycieli czołgów. Pojawiła się też "Skrócona
            instrukcja wykorzystania..."
            Mimo to nie wprowadzono Pz V na szerszą skalę z powodu
            skomplikowanej budowy, trudności obsługi i naprawy, braku części
            zamiennych, zaopatrzenia w benzynę wysokooktanową (w RKKA lotniczej)
            oraz braki amunicji. (na podst. raportu gen. Leluszki - dcy 4. Armii
            Pancernej). raport zalecał użycie Pz IV jako prostszych w budowie.
            Tygrysy I - pojedyncze sztuki (28. BP Gwardii 2 szt, 48. Armia 1.
            Frontu Białoruskiego - 1 szt, 5. BPanc Gwardii 4. Frontu
            Ukrauińskiego - 1szt ), w większości przypadków Tygrysy nie
            dojeżdżały na front ulegając awariom (normą było psucie sprzętu w
            pierwszych godzinach eksploatacji).
            Często zdobyczny sprzęt nie posiadał celowników lub np wentylacji -
            zniszczonej przez niemieckie załogi przed porzuceniem.
            Naprawami sprzętu zajmowały się zakłady m. in. w Moskwie-
            "Podjomnik" i "Krasnyj Proletariat" (filia fabryki Nr 37).
            Z ciekawostek w 1942 wyremontowano 11 Renaultów R-35 oraz Hotchkiss
            H-38.
            KonigTiger - dostępne są zdjęcia z wymalowanymi gwiazdami i
            napisami propagandowymi, ale czy został wprowadzony do eksploatacji??
            Pzdr
            • wladca_pierscienii Re: kłopoty ze zdobycznym Tygrysem 20.09.07, 09:35
              patmate napisał:

              > Mimo to nie wprowadzono Pz V na szerszą skalę z powodu
              > skomplikowanej budowy, trudności obsługi i naprawy, braku części
              > zamiennych, zaopatrzenia w benzynę wysokooktanową (w RKKA
              lotniczej)

              była taka książka - wspomnienia radzieckiego czołgisty pt. "Tankista"
              narzeka, że ze względu na wielość typów czołgów (radzieckie i z L-L)
              do samych czołgów było potrzeba 3 czy 4 rodzaje benzyny !!!

              > oraz braki amunicji. (na podst. raportu gen. Leluszki - dcy 4.
              Armii > Pancernej)

              radziecki generał Bordziłowski wspomina, że w radzieckiej ofensywie
              (która utworzyła "Łuk kurski") zdobyli duże zapasy niemieckiej
              amunicji
              te pociski z dużą ilością mat. wybuch. saperzy użyli jako min
              przeciwczołgowych, resztę wystrzelała radziecka artyleria


              > Ukrauińskiego - 1szt ), w większości przypadków Tygrysy nie
              > dojeżdżały na front ulegając awariom (normą było psucie sprzętu w
              > pierwszych godzinach eksploatacji).

              powstańcy warszawscy zdobyli jednego Tygrysa
              ale jak jeden powstaniec przejechał się nim kawałek
              to na skutek niewłaściwej obsługi coś się zepsuło w układzie jezdnym
              i czołg został dobity pociskami z PIATa

              --
              "Shrek Trzeci" jest dobry...
              ale lepszy jest Panzerscheck II :-)
              • patmate Re: kłopoty ze zdobycznym Tygrysem 20.09.07, 11:19
                Benzyna:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=9914784&a=10303517
                Liczba oktanowa benzyn samochodowych i lotniczych w trakcie II Wojny
                Światowej:
                Sowieci 50 i 75
                Niemcy 74 i 87-96
                Angole 68 i 100
                Amerykanie 80 i 96-100

                Amunicja: działa Panther strzelały amunicją różną od używanego
                przez popularny PAK 40 i jego klony. Poza tym przed Łukiem Kurskim
                nie było Panther na froncie, więc i amunicji do niej.

                Pzdr
                • aso62 Re: kłopoty ze zdobycznym Tygrysem 20.09.07, 20:51
                  patmate napisał:

                  > Liczba oktanowa benzyn samochodowych i lotniczych w trakcie II
                  > Wojny Światowej:
                  > Sowieci 50 i 75
                  > Niemcy 74 i 87-96
                  > Angole 68 i 100
                  > Amerykanie 80 i 96-100

                  Amerykanie i Angole mieli 2 rodzaje benzyn 100 oktanowych - 100/130
                  i 100/150. Amerykanie mieli też benzynę 115/145. Do samochodów czy
                  czołgów Amerykanie mieli też 70 oktan a Anglicy też 80.


                  >
                  > Amunicja: działa Panther strzelały amunicją różną od używanego
                  > przez popularny PAK 40 i jego klony. Poza tym przed Łukiem Kurskim
                  > nie było Panther na froncie, więc i amunicji do niej.
                  >
                  > Pzdr
                • aso62 Re: kłopoty ze zdobycznym Tygrysem 20.09.07, 20:53
                  Coś mi urwało.

                  patmate napisał:

                  > Poza tym przed Łukiem Kurskim nie było Panther na froncie, więc i
                  > amunicji do niej.

                  ?!?!
                  • aso62 Sorry. Źle przeczytałem. n/t 20.09.07, 20:54
              • patmate Re: kłopoty ze zdobycznym Tygrysem PW 1944 20.09.07, 12:56
                powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/tiger.htm
                Jak widać do pojazdu dorwał się szczeniak i zepsuł...
                Szkoda.
                Pzdr
            • marek_boa Re: Wyjaśnienie 21.09.07, 23:55
              Konigtiger tak jak i Ferdinand nie byy używane w bojach przez
              Rosjan!:)
              -Pozdrawiam!
            • marek_boa Re: Wyjaśnienie 22.09.07, 08:48
              Dadaj jeszcze Patmate ,że każdy z tych zakładów remontowych zajmował
              się naprawą innego typu czołgów lub dział samobieżnych! Po za tym
              nie tylko remontowano ale i przezbrajano niektóre zdobyczne wozy(nie
              mówiąc już o na przykład wymianach silników):
              - Renault R-35
              - Hotchkiss H-38
              - Hotchkiss H-39
              - Pz.Kpfw.38(t)
              - Pz.Kpfw.II
              - Pz.Kpfw.III
              - Pz.Kpfw.I Ausf.B KI.Pz.Bfwg
              - Toldi I
              - Toldi II
              - Turan I
              - Turan II
              - Zrinyj
              - Nimrod
              - Pozdrawiam!
              • marek_boa Re: Wyjaśnienie 22.09.07, 10:44
                Po za tym Patmate Weź jeszcze pod uwagę ,że na NIemieckich
                podwoziach powstało całkiem sporo Radzieckich dział samobieżnych! O
                ile SU-76I na podwoziu Pz.Kpfw.III jest dość dobrze znane to już
                inne ,które pozostaly prototypami "nie bałdzo"!:) Troszki jednak
                tego było:
                - Działo samobieżne SG-122A na podwoziu StuG III - 9 sztuk
                - Działo samobieżne SG-122(A) na podwoziu Pz.Kpfw.III - 1 sztuka
                - Działo samobieżne SU-76I na podwoziu Pz.Kpfw.III - 201 sztuk (w
                tym 20 jako pojazdy dowódcze)
                - Przeciwpancerne działo samobieżne ZIS-57 - 57mm pepanc ZIS-2 na
                podwoziu Pz.Kpfw.38(t) - 1 sztuka
                - Działo samobieżne 76mm - 76,2mm ZIS-3 na podwoziu Marder - 1
                sztuka
                - Przeciwlotnicze działo samobieżne 85mm - 85mm pelot wz.1939 na
                podwoziu Pz.Kpfw.IV - 1 sztuka
                - Działo samobieżne SU-122G - 122mm haubica M-30 na podwoziu Wespe -
                1 sztuka
                - Działo samobieżne SG-152 - 152,4mm haubica D-1 na podwoziu
                Pz.Kpfw.IV - 1 sztuka
                - Przeciwpancerne działo samobieżne SU-85I - 85mm pepanc D-5-S-53
                na podwoziu Pz.Kpfw.III - projekt
                -Pozdrawiam!
                • patmate Re: Wyjaśnienie 22.09.07, 15:06
                  Wiadomo, nie chciało mi sie przepisywać literatury :-)
                  Pzdr
              • patmate Re: Wyjaśnienie 22.09.07, 15:07
                Podałem tylko jako przykład - remontowano wszystko co można było i
                nadawało się.
                Pzdr
            • patmate Prostuję 24.09.07, 01:28
              Nie znalazłem nic o użyciu Konigtigerów w RKKA, pisałem wcześniej o
              jednym - odszukałem zdjecie i jest to pierwszy zdobyty pod
              Sandomierzem 12 sierpnia 1944 - wymalowano tylko propagandowe hasła.
              Pojazd poszedł do Kubinki na testy, podobnie jak i drugi (z trzech
              zdobytych w Sandomierzu trochę później).
              O zdobyciu 11 innych nie znalazłem....ktoś coś dorzuci?
              Pzdr
    • niec-nota Re: Sowieckie Pantery, jak je serwisowano? 23.09.07, 19:35
      grogreg napisał:


      > Nawet dla niemieckich inzynierow byl on klopotliwy a dla sowieckich
      > wyznajacych inna filozofie techniczna (nie gorsza, po prostu inna)
      to musial
      > byc koszmar.

      Bez żadnej ironii uważam, że sowiecka filozofia była lepsza na czasy
      wojenne. Produkować tylko podstawowe, sprawdzone wzory, za to w
      ilościach masowych, zamiast różnorodności w niewielkich liczbach.
      Robić rzeczy proste, możliwe do obsługi nawet dla słabo
      przygotowanego technicznie żołnierza, łatwe do naprawy w warunkach
      polowych, przygodnymi narzędziami.
      Tak się wygrywa wojny.
      • patmate Re: filozofia techniczna 23.09.07, 21:04
        Wszystko to jest wypadkową zaawansowania technologicznego, kultury
        technicznej danej armii i kraju, poziomu wykształcenia ludzi.
        Nie uważam że uzasadnione jest wyprodukowanie trzech czołgów tylko
        dlatego żeby dwa dojechały do frontu a ostatecznie tylko jeden wziął
        udział w boju.
        Przypomnijmy, że na dłuższą metę filozofia prymitywnej masówki
        przyniosła sowietom porażkę w zimnej wojnie.
        Pzdr
        • niec-nota Re: filozofia techniczna 23.09.07, 21:11
          No tak, ale zimna wojna to była wojna innego rodzaju. Takiego, gdzie
          liczyło się właśnie zaawansowanie technologiczne, jakość, a nie
          ilość.
          Ale nie wiem czy gdyby doszło do rzeczywistego starcia, gorsza
          technologia sowiecka nie zwyciężyłaby jednak z wysublimowaną
          techniką zachodnią. Oczywiście odbyłoby się to kosztem ogromnych
          strat ludzkich, ale i tu Sowieci byli skłonni do ich ponoszenia w
          takim stopniu, jaki nigdy nie byłby zaakceptowany na Zachodzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka