Dodaj do ulubionych

Cała prawda o Fischer Air Polska

IP: *.aster.pl 09.10.06, 16:22
Informacja prasowa

Fischer Air Polska szuka inwestora

Fischer Air Polska finalizuje negocjacje z inwestorem.

Warszawa, 9 października 2006 r. – Dzięki staraniom Zarządu Spółki Fischer
Air Polska doszło do negocjacji pomiędzy właścicielami a inwestorami. Już
wkrótce FAP spodziewa się dokapitalizowania, które umożliwi dalszy jej
rozwój. Firma ma w planach zwiększenie floty o trzeci samolot. Sezon zimowy
2006/2007 FAP zamierza rozpocząć już w listopadzie rejsami na dalekim
dystansie, m.in. na Kubę, do Brazylii, Wenezueli, Kenii oraz do Tajlandii.
Sezon zimowy 2006/2007 będzie kontynuowaniem sukcesu jaki uzyskał FAP w
rejsach dalekiego dystansu w roku ubiegłym (100% udziałów w rynku). W dniu 9
października 2006 r. Fischer Air Polska, w związku z zakończeniem sezonu
letniego 2006, a przez to spadkiem zainteresowania na rejsy czarterowe, FAP
zawiesza do piątku (13 października) wykonywanie połączeń lotniczych.

Jedną z przyczyn skomplikowanej sytuacji Fischer Air Polska Sp. z o.o. było
warunkowe przejęcie od Podróże TV S.A. (PTV) jej 85% udziałów o wartość ponad
10,8 mln złotych przez firmę Dom Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow S.A..
Było to zabezpieczenie i gwarancja udzielonej PTV pożyczki w kwocie 850 000
złotych. Umowa przewłaszczenia utrudniła i przedłużyła negocjacje z
potencjalnymi inwestorami. Rozmowy z DOW Cash Flow S.A. w sprawie
dokapitalizowania spółki nie przyniosły żadnych rezultatów.

Sytuację FAP już wcześniej skomplikowały inne wydarzenia, na które firma nie
miała wpływu. 31 grudnia 2005 r. w wyniku zaniedbań PPL (zassanie przez
silniki tzw. obiektu zewnętrznego z pasa startowego na Okęciu) doszło do
uszkodzenia dwóch silników samolotu Boeing B757-200 SP-FVP należącego do FAP.
Dzięki profesjonalizmowi pilotów nie doszło do tragedii. Incydent
wyeliminował maszynę z lotów na pół roku. Dzień po zdarzeniu został
uszkodzony drugi samolot FAP Boeing B737-300 SP-FVO (uszkodzenie skrzydła).
Sprawcą była firma Warsaw Airport Services Sp. z o.o. w 100% należąca do PPL.
Tym razem wypadek wyeliminował samolot z lotów na blisko 4 miesiące. Straty
FAP poniesione w wyniku zaniedbań PPL szacuje się na ok. 5 mln USD. Spółka,
wyczerpawszy wszelkie możliwości negocjacyjne, będzie się domagać od PPL
rekompensaty na drodze sądowej.

Dodatkowo spółka Fischer Air Polska poniosła straty finansowe z tytułu
nieuregulowania zaległości przez Open Travel Group (OTG). Współpraca pomiędzy
firmami rozpoczęła się w kwietniu br. Od tego czasu OTG fizycznie nie
wpłaciło na konto FAP ok. 10 500 000 PLN oraz 1 500 000 PLN kaucji na
zabezpieczenie swoich rejsów. PTV – właściciel OTG – zażądał w lipcu br.
kompensaty wpłaty w kwocie 3 542 000 PLN, która miała być częścią inwestycji
na podwyższenie kapitału FAP. W sierpniu br. zarząd FAP podjął pierwszą próbę
wyegzekwowania należności od OTG pod rygorem odwołania rejsów. W odpowiedzi
zarząd PTV, w którym zasiadał Pan Paweł Przewoźnik, wezwał FAP do
natychmiastowej spłaty pożyczki w wysokości 2 mln USD przejętej przez PTV od
Atlantik IB. Kwoty, o których mowa powyżej miały zostać przeznaczone na
podwyższenie kapitału FAP. Ich spłata nie była uwzględniona w biznesplanie na
2006 rok.

Od momentu przejęcia (17.01.2006) 100% udziałów w FAP, PTV nie zainwestował
żadnych pieniędzy w rozwój spółki.

Poważnym ciosem dla FAP było wypowiedzenie przez PPL umowy o świadczeniu
usług lotniczych (5.10.2006). Oznaczało to, że FAP będzie musiał płacić za
wszystkie swoje loty PPL przed wykonaniem usługi. W obecnej sytuacji jest to
praktycznie niemożliwe ze względów technicznych.

Fischer Air Polska rozpoczął działalność 12 maja 2005 roku. W tym czasie z
jego usług skorzystało około 500 000 tysięcy pasażerów.

„Chcemy przeprosić wszystkich pasażerów, którzy mogą ponieść konsekwencję
zawieszenia operacji lotniczych przez Fischer Air Polska.” – mówi Krzysztof
Szymański dyrektor finansowy Fischer Air Polska Sp. z o.o.
_________________
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotrek Cała prawda o Fischer Air Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 15:51
      podsumowując fakty:
      1. PTV nie mając grosza przy duszy a jedynie lewy kapitał kupuje FAP, nie
      płacąc za to Czechom;
      2. FAP ma problemy z silnikami i aby wykonać zakontraktowne rejsy wynajmuje
      obce samoloty ponosząc straszne straty;
      3. PTV nie inwestuje ani grosika w FAP;
      4. Akcjonariusze PTV (p. Przewoźnik, p. Pawłowski, Carslo Private Equity Found,
      itd...) przy pomocy Open Travel Group wyciągają kasę od naiwnych ludzi i nie
      płacą za rejsy FAP;
      5. OTG zatrzymuje operacje - ponad 1000 osób pozostawionych na łaskę losu oraz
      wyciągnięta kasa od innych naiwnych;
      6. Wystraszone biura podróży anulują rejsy w FAP i zaprzestają płacenia za
      rejsy. FAP dostaje zapaści finansowej;
      7. Dziwne zmiany właścicielskie w FAP, do końca mało jasne operacje na
      udziałach - przewłaszczenia, opcje, zastawy itd... powoduję to, że potencjali
      inwestorzy nie są pewni sytuacji prawnej spółki (vide oświadczenia prasowe i
      artykuły);
      8. Zawieszenie działalności operacyjnej przez FAP.

      Dlaczego tak się stało? Moim zdaniem (taki political fiction) byo to tak:
      "pewien facet miał wizję aby sprzedawać wczasy przez TV - bo do taniej, lepiej,
      cool. Pod to musiał wymyślić produkt - produkt chwytliwy, tani, ciekawy z
      punktu marketingowego, nawet snobistyczny. No i wymyślił Dominikanę, bo
      przecież Egipt już się Polakom przeżarł. Cena była super "już od 1990 złotych" -
      no i zadziałało, zaczął sprzdawać tysiące takich pakietów. Miał tylko jeden
      problem - jak tych ludzi przetransportować na tą uroczą wyspę. Zgłosił się do
      działającej linii lotniczej - WEA S.A., tam poznał szefa tej firmy oraz
      specjalistę od finansów. Postanowili, że razem zrobią na tym biznes. WEA
      wyleasinguje samloty Tristar L1011 i tymi smolotami będą latać na wyspę. Ale na
      całe szczeście ULC powiedział "nie". I tu jest pierwsze pytanie: czy ktoś
      wierzy że można sprzedać tydzień wczasów all inclusive z przelotem za 1999PLN?
      Nawet jeżeli ci rzej panowie wiedzieliby dobrze co to jest yield management to
      by i tak musieli systematycznie podwyższać cenę wczasów - a ostatnio
      sprzedawano je po 1690PLN wiedząc o tym, że firma pada! Po negatywnej
      odpowiedzi ze strany ULC, panowie wpadli w panikę - nikt nie chciał
      współpracować z Panem P.P., więc postanowili "wyprać" go i sami we dwóch obieli
      szefostwo w PTV, sprzedając przy tym news, że za tym przedsięwzięciem stoi
      Carslon, który jest częścią grupy brytjskie My Travel. Owszem stoi czy stał
      Carslon, ale nie ten. Ten, który był mniejszościowym akcjonariuszem w PTV był
      tzw. skrzynką pocztową w Wielkiej Brytanii, czyli zerem. Szczęście Panów nie
      opuszczało - Czesi, założyciele FAP postanowili sprzedać firmę. Zrobili to w
      połowie stycznia 2006r. Firma działała bardzo sprawnie, mimo problemów z
      silnikami, wykonywała zakontraktowane rejsy i ponosiła dodatkowe koszty - i tak
      do maja, wtedy wracają oba samoloty i firma zaczyna zarabiać. A jak zarabia to
      należy tą kasę wyjąć. Open Travel Group zaprzestaje płacić - z informacji
      prasowych wynika, że jst to kwota ponad 10 milionów złotych. Jak tylko zarząd
      FAP che przerwać tą spiralę wyciągania kasy i zawiesić rejsy to natychmiast jst
      szachowany przez PTV spłatą pożyczki. I tak Dominikana lata do końcwa września,
      kiedy to pada OTG.... z powodu utraty płyności!!! To jest kuriozum, jak firma,
      która nie wpłaciła za rejsy ponad 10 milionów złotych mogła upaść z powodu
      utraty płynności? Przecież te środki zatrzmała na swoim koncie a to są ogromne
      środki. Z drugiej strony jak FAP mógł utrzymać płynność jeżeli ponosił poważne
      straty od stycznia do maja a w dodatku został okradziony z 10 mln PLN? Jedyną
      odpowidzią jest to, że faktycznie jego program był bardzo rentowny i prznosił
      duże zyski, które niwelowały odpływ gotówki we wcześniejszym okresie. Finał już
      znamy, ale jakie będą konsekwencje dla całego rynku turystycznego? Jedno jest
      pewne: ceny pójdą w górę."

      Piotrek
      • badboy_a Re: Cała prawda o Fischer Air Polska 18.10.06, 23:04
        Piotrek, gratulacje. Niezbyt czesto bywam na tym forum choc uwazam sie za
        czlowieka branzy lotniczej. Gratuluje! Bardzo dobra diagnoza, choc musze
        przyznac, ze niepelna. Pozwolisz, ze dodam kilka "kamyczkow":
        9. Zdesperowany FAP, aby rozpoczac proces certyfikacji i zaczac jak najszybciej
        operacje sciaga desperacko od swojej czeskiej mamusi samolot B737-300 (teraz
        lata w Centralu) za frajerskie pieniadze - rata leasingowa o 60% wyzsza niz
        aktualne na rynku dla tego typu samolotow.
        10. Organizujacy sie w pospiechu FAP (jako niezasluzony "spadkobierca" casusu
        APN) jest stukniety na dzien dobry przez PetroLOT i firmy handlingowe w portach
        krajowych poteznymi zabezpieczeniami/gwarancjami finansowymi, nie stosowanymi
        do tej pory dla klientow bywajacych na polskich lotniskach. To juz jest troche
        zamrozonych pieniazkow - idacych w setki tys. PLN
        11. Postawiony pod presja podpisanych kontraktow z tour-operatorami FAP, zeby
        zakonczyc proces certyfikacji w ULC zawiera "na szybko kontrakt" z najdrozsza
        na swiecie (!!!) organizacja obsugi technicznej - Lufthansa Technics, zeby moc
        przynajmniej zaczac obslugiwac liniowo sciagniete samoloty w WAW. Przez
        najblizsze letnie miesiace 2005 (dopoki WEA nie dojrzeje do prostej obslugi)
        placi za obsługe techniczna jak za zboze.
        12. FAP nie majac wyboru (niestety!) tankuje w swoim porcie bazowym WAW - bez
        specjalnych negocjacji - paliwo za jedna z najwyzszych - oferowanych
        oficjalnie - cen (chyba tylko obok jakis okazyjnych visitorow w WAW typu
        Alexandair, Helios, itp.). A to w przypadku samolotow, ktore wybrali jest
        istotny czynnik.
        13. FAP - to ciag dalszy kontraktu z Lufa - lata "na pusto" na proste przeglady
        do Niemiec. Takie niezarobkowe przeloty co miesiac to na 757 juz sa dosyc
        konkretne pieniazki. To nie ATR-k ani nawet maly Benek.
        14. FAP zgodnie z polityka swego naczelnego "Wizjonera" uruchamia program
        czarterowy na zime 05/06, ktory nie pasuje nijak do polskiej rzeczywistosci.
        Dominikana, Kenia, Sri Lanka, Tajlandia. Brzmi zaje..scie. Ale ilu ludzi w PL
        na to stac. Na pokladach (moze oprocz Dominikany) wieje pustka. 80 osob na
        pokladzie 220 miejscowego 757 do Nairobi (i to z paxami do HRG po drodze) to
        nie jest rewelacyjny wynik. Ktos moze powie, ze pewnie biuro i tak placi za
        caly rejs i FAP to nie obchodzi ilu ma paxow. Ten kto tak powie jest naiwny.
        15. Noclegi zalog na Karaibach, zaglerki z ETOPSem w ULC (konieczne
        miedzyladowania) to juz przy powyzszych nie sa pewnie astronomiczne kwoty, choc
        na pewno nie bez znaczenia.
        Tak wiec Piotrek powinien od tego zaczac w tym smutnym story.
        Potem pech (absolutnie!) z silnikami i dalej juz bylo tylko pod gore. Patrz
        punkty 1. itd.
        Szkoda. q...a szkoda, ze kolejna polska linia lotnicza juz zalatuje trupem. Czy
        jest mozliwy w tym kraju jeszcze normalny model lotniczy? To smutne...
        • Gość: Fiszerek Re: Cała prawda o Fischer Air Polska IP: *.crowley.pl 19.10.06, 09:27
          "14. FAP zgodnie z polityka swego naczelnego "Wizjonera" uruchamia program
          czarterowy na zime 05/06, ktory nie pasuje nijak do polskiej rzeczywistosci.
          Dominikana, Kenia, Sri Lanka, Tajlandia. Brzmi zaje..scie. Ale ilu ludzi w PL
          na to stac. Na pokladach (moze oprocz Dominikany) wieje pustka. 80 osob na
          pokladzie 220 miejscowego 757 do Nairobi (i to z paxami do HRG po drodze) to
          nie jest rewelacyjny wynik. Ktos moze powie, ze pewnie biuro i tak placi za
          caly rejs i FAP to nie obchodzi ilu ma paxow. Ten kto tak powie jest naiwny."

          FAP nie latał do Nairobi tylko do Mombasy (MBA) a lądowanie w HRG było tylko
          techniczym lądowaniem i nie było żadnych pasażerów do HRG podczas rejsu WAW-MBA.
          Co do SLF na tych trasach - to jet mało ważne bo i tak biura podróży
          zakontraktowały całe samoloty :-).

          Fiszerek
    • untochables Re: Cała prawda o Fischer Air Polska 21.10.06, 19:17
      ja dzięki temu że fisher nie lata (nawet na swojej stronie nie wspominają o
      tym) woziłem sie po kraju moja żona leciła osobnym rejsem

      w sumie super - dzięki ci fisher

      a tak na serio takie coś powinno mieć zakaz latania nawet w WC nie lecaiła woda
      toświadczy o poziomie usługi

      do kraju wróciłem CO - było na poziomie
            • Gość: Ja Re: Cała prawda o Fischer Air Polska IP: *.aster.pl 23.10.06, 13:53
              Fundusz z USA ma udziały

              Spółka Podróże TV, właściciel m.in. upadłego biura podróży Open Travel, nie
              jest już współwłaścicielem czarterowych linii lotniczych Fischer Air Polska
              (FAP). Jak ustalił "Parkiet", firma sprzedała 15 proc. udziałów zadłużonego
              przewoźnika amerykańskiemu funduszowi inwestycyjnemu. Nie wiemy, kto i za ile
              kupił pakiet. Wiadomo natomiast, że Dom Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow,
              właściciel 85 proc. udziałów FAP, kompletuje konsorcjum inwestorów, którzy
              dofinansują działalność przewoźnika. Cash Flow zamierza pozostać w spółce. Jego
              zaangażowanie może się jednak zmienić, ponieważ planowane jest podwyższenie
              kapitału zakładowego przewoźnika o 12,7 mln zł, czyli o 100 proc. To nie koniec
              projektów związanych z ratowaniem i rozwojem Fischer Air. Kolejnym pomysłem
              jest wprowadzenie spółki na giełdę. Zanim jednak to nastąpi, właściciele
              Fischer Air chcą dokupić dwa nowe samoloty i zwiększyć liczbę połączeń
              realizowanych przez przewoźnika. Firma musi też uporządkować kwestie finansowe,
              przede wszystkim spłacić zadłużenie i odzyskać wierzytelności.
              • vixenvox Re: Cała prawda o Fischer Air Polska 23.10.06, 14:00
                "Fischer Air Wielkość emisji jeszcze ustalana

                W ciągu zaledwie dwóch dni udało się zebrać inwestorów, którzy chcą zaangażować
                się finansowo w czarterowe linie lotnicze Fischer Air Polska (FAP).
                Przewoźnikowi na początku ubiegłego tygodnia przepowiadano rychłe bankructwo.
                Poszukiwaniem inwestorów zajęła się firm handlująca wierzytelnościami Cash
                Flow. Giełdowa spółka przejęła 85 proc udziałów lotniczego przedsiębiorstwa od
                poprzedniego właściciela za niespłaconą pożyczkę 850 tys. zł Od czwartku
                poszukuje inwestorów, którzy dokapitalizują przewoźnika. Plan zakłada
                podniesienie kapitału o 100 proc.

                Trwają prace nad zamknięciem listy inwestorów, którzy obejmą nowe udziały w
                FAP. - Jest więcej chętnych niż się spodziewaliśmy. Ostateczne zamknięcie listy
                powinno nastąpić w poniedziałek - mówi Grzegorz Gniady, wiceprezes Cash Flow.
                FAP chce wyemitować 127 tys. udziałów po 100 zł każdy (kapitał wzrośnie o 12,7
                mln zł). To jednak plan, niewykluczone, że w związku ze sporym zainteresowaniem
                inwestorów nowych udziałów może być więcej.

                Jednym z pierwszych zainteresowanych inwestycją w lotniczy biznes jest
                Krzysztof Moska, inwestor giełdowy zaangażowany m.in. w Lentex i Lubawę. Ma
                podpisaną z Cash Flow przedwstępną umowę kupna 15 proc udziałów w Fischer Air. -
                To na początek. Rozważam dokupienie kolejnych 15 proc. Jestem poważnie
                zainteresowanym wejściem w tę firmę - tłumaczy Krzysztof Moska. Decyzję o
                dokupieniu kolejnego pakietu inwestor uzależnia jednak od tego czy spółce Cash
                Flow uda się porozumieć z australijską firmą AWAS, która leasinguje samoloty
                jakimi latał FAP. Australijczycy chcą odebrać maszyny przewoźnikowi bo ten nie
                płacił rat leasingowych. Szefowie Cash Flow twierdzą, że są w kontakcie z firmą
                leasingową i FAP nie straci samolotów bo zostanie zawarta ugoda. - Jeśli tak
                się stanie to jestem gotów wyłożyć pieniądze na kolejne udziały - mówi K.
                Moska. Dodaje, że może to nie być jego ostatnie słowo. "

    • Gość: Kamil Re: Cała prawda o Fischer Air Polska IP: 84.40.217.* 24.10.06, 09:36
      Nie wiem jak inni forumowicze, ale ja przeżywam deja vu. Dokładnie takie same
      dyskusje toczyły sie przy upadku Ś.P. Air Polonii.
      Żeby było jasne - wcale tego nie życzę fiszerowi, ale coś mi się widzi, że
      firma mocno spikowała i nikt nie jest w stanie jej wyprowadzić z tego stanu.
      Jeśli jednak taki śmiałek się znajdzie osbiscie postawie mu whiskacza nie
      dlatego, żebym czuł jakąś estymę do Fischer Air Polska, ale dlatego, że
      dowiedzie, że w Polsce jednak można. kam64@o2.pl
      • Gość: Jeszcze nie upadł! Re: Cała prawda o Fischer Air Polska IP: *.aster.pl 27.10.06, 12:23
        Trwa walka o samoloty

        Plan podniesienia o 100 proc., czyli o 12,7 mln zł, kapitału zakładowego
        czarterowych linii lotniczych Fischer Air Polska odwleka się. Powód to
        przedłużające się rozmowy z australijską firmą AWAS, zajmującą się leasingiem
        samolotów. Maszyny, którymi FAP woził pasażerów, mogą zostać zabrane, bo nie
        płacił rat leasingowych. - Cały czas negocjujemy z leasingodawcą. Nie są to
        łatwe rozmowy. Fischer Air stracił w oczach tej firmy i my teraz musimy
        odbudować relacje z Australijczykami - mówi Grzegorz Gniady, wiceprezes Cash
        Flow. Giełdowa spółka ma 70 proc. udziałów w lotniczej firmie. Krzysztof Moska,
        inwestor giełdowy, który ma 15 proc. udziałów Fischer Air, aby wspomóc
        negocjacje z AWAS-em, przekazał zaświadczenie ze swojego rachunku o stanie
        posiadanych aktywów. Jak twierdzi, aby pokazać, że firma dysponuje kapitałem i
        może kontynuować leasing. Inwestorzy, którzy zgłosili chęć objęcia nowych
        udziałów FAP, czekają na finał tych negocjacji. Zaangażowanie finansowe w
        lotniczą spółkę uzależniają od tego, czy przewoźnik będzie miał czym latać.
        Udziałowcy liczą się z faktem, że negocjacje z AWAS-em mogą zakończyć się
        fiaskiem. Dlatego już przygotowują plan awaryjny. Zarząd Fischer Air prowadzi
        rozmowy z inną firmą, od której mógłby wyleasingować samoloty.

        - Liczymy, że uda nam się porozumieć z AWAS-em. Chcemy całą sprawę zamknąć do
        końca tego tygodnia - dodaje Grzegorz Gniady.

        Im szybciej firma będzie miała samoloty, tym szybciej wznowi działalność. -
        Otrzymałem informacje z kilku biur podróży o tym, że chcą kontynuować
        współpracę z FAP. To nie są tylko obietnice. Padają konkretne kwoty i
        propozycje umów, które, jak policzyłem, mogą przynieść zysk - tłumaczy
        Krzysztof Moska. Deklaruj również, ze jest gotowy wyłożyć kolejne pieniądze na
        rozwój Fischer Air, ale dopiero w momencie, kiedy będzie miał pewność, że firma
        ma podstawowe narzędzie pracy, czyli samoloty.



              • pacio Re: Cała prawda o Fischer Air Polska 05.11.06, 12:06
                Historia podobna z punktu właścicielskiego, nowy właściciel okazuje się bankrutem.
                Pzrypomina mi się sprawa z przed 10 lat kiedy jeden z wiodących banków udzielił
                kosmicznego kredytu na kilkanaście samolotów które średnio miały jeszcze po 10
                godzin nalotu:D
                Zainteresowanie grup kapitałowych rynkiem lotniczym jest niewielkie, po 11
                września są obarczone dużym stopniem ryzyka biznesowego, dochodzi jeszcze brak
                odpowiedniej kadry do prowadzenia linii lotniczych itd itd.
                Zakup Fischera był celowym posunięciem Pawła Przewoźnika i spółki, podniósł
                wiarygodności Open Travel. członek zarzadu PTU (ubezpieczyciel) też był
                zamieszany w sprawę skoro wystawił polise z naruszeniem procedur??
                Niech inni badaja co gdzie komu i za ile, szkoda kolejna linia po APN poszla w
                jego ślady, szybki rozwój nagła zmiana właściciela i klapa.

                peees
                po zlikwidowaniu przez Niemczyckiego działalności charterowej (WEA), wiele osób
                patrzyło na niego jak na idiotę, likwiduje linie lotniczą na jednym z
                najbardziej rozwojowych rynków europy, pozbawia sie milionów dolców, załogi i
                personel przejmuje biznesmen specjalista od przewozów kolejowych.

                i pytanie czysto teoretyczne, czy AD2006 WEA podzieliłby by losy APN i Fischera,
                czy rządzona ręką Niemczyckiego WEA byłaby solidną linią z conajmniej
                kilkunastoma samolotami i opanowanym rynkiem charterów ??

                Odpowiedzi mile widziane
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka