Dodaj do ulubionych

niskie morale naszych w Iraku

21.07.03, 18:52
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030721/swiat/swiat_a_1.html

i dwa zdanie komentarza - dopiero teraz jasno widac jaki jest rzeczywisty
stan naszej armii - a nie zapominajmy ze jeszcze niedawno (czasy podleglosci
wobec ZSRR) nasza armia mogla sie na papierze wydawac lokalna potega..

-zupelnie nie dysponujemy kadra "wojsk szybkiego reagowania" - oprocz
oddzialow specjalnych oraz pojedynczych jednostek.

-wszelkie kwestie zwiazane z wyszkoleniem ktore jasno ujawniaja sie na tego
typu misjach pokazuja praktyczny stan przygotowania zolnierza do wypelniania
misji.jak widac nasi przygotowani sa niestety w ten sam sposob jak wyglada
przecietny wizerunek Polaka w robocie - chce duzo zarobic i najchetniej nic
nie zrobic - z takim podejsciem nie osiagniemy wiele...
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Pan redaktor chrzani androny 21.07.03, 21:02
      "W Karbali spotkaliśmy marines, którzy chodzili po mieście bez hełmów i
      kamizelek kuloodpornych."

      I jak tu się dziwić, że dziennie ginie 3-4 marines??

      "Polscy żołnierze na ochotnika dołączają do marines, kiedy ci wyprawiają się
      poza bazę."

      Jeżeli to ma świadczyć o niskim morale, to jak wygląda wysokie? Bezustanne
      szturmy??

      "Obok rzędów klimatyzowanych namiotów, pod drzewami, żołnierze siedzą w grupach
      i popalają papierosy. Słychać narzekania. A to ciężkie warunki, a to zepsuła
      się klimatyzacja, a to "zupa była za słona". A w ogóle to gazety źle o nich
      piszą, więc nie będą udzielać wywiadów."

      To są objawy złego morale? Pan redaktor pewnie nigdy w wojsku nie był.
      Narzekanie to polska cecha narodowa. A ponadto RP właśnie o nich źle pisze.

      "Dalej, kilkaset metrów pod górę, pod pałacem Husajna marines od miesięcy
      mieszkają w jednoosobowych nieklimatyzowanych namiotach. Mają spartańskie
      warunki, ale nikt się nie skarży."

      Większych pierdoł dawno nie słyszałem. A ostatnio to w US Army co było? Niemal
      strajk, jak się dowiedzieli że nie wracają do domu. I to jest wysokie morale?

      Oj chyba przestanę czytać RP :/


      • Gość: pierce Re IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 21.07.03, 22:15
        wielki_czarownik napisał:

        > I jak tu się dziwić, że dziennie ginie 3-4 marines??

        3-4 ? stary gdyby tak było sraty dochodziłyby do 300 a nie 150.

        > Jeżeli to ma świadczyć o niskim morale, to jak wygląda wysokie? Bezustanne
        > szturmy??

        To że wychodzą na patrole nie świadczy o niskim morale. Gdyby nikt nie chodził
        to dopiero byłaby porażka !

        > To są objawy złego morale? Pan redaktor pewnie nigdy w wojsku nie był.
        > Narzekanie to polska cecha narodowa. A ponadto RP właśnie o nich źle pisze.

        A ty byłeś ? Oj przepraszam Tatuś ci powiedział.

        > Większych pierdoł dawno nie słyszałem. A ostatnio to w US Army co było?
        Niemal strajk, jak się dowiedzieli że nie wracają do domu. I to jest wysokie
        morale?

        Niskie morale u Jankesów nie usprawiedliwia kryzysu w naszych szeregach. Poza
        tym nażekanie na warunki w wojsku to żenada.

        > Oj chyba przestanę czytać RP :/

        Racja GW jest lepsza :)

        Zamiast czytać tylko Polskę Zbrojną i opowiastek Taty /pzdr/ usiądź i spokojnie
        przeanalizuj informacje z i o Bablionie. Szybko zorientujesz się że tak różowo
        tam nie jest.
        Przykro mi to pisać ale to ty chrzanisz.
        pzdr.
        • wielki_czarownik Hmm. 21.07.03, 22:27
          Gość portalu: pierce napisał(a):

          >
          > 3-4 ? stary gdyby tak było sraty dochodziłyby do 300 a nie 150.

          Czyli dochodzimy do wniosku, że RP kłamie.

          > To że wychodzą na patrole nie świadczy o niskim morale. Gdyby nikt nie
          chodził
          > to dopiero byłaby porażka !

          Przecież tak właśnie napisałem!

          >
          > A ty byłeś ?

          Byłem - spędziłęm kilka dni na poligonach.

          > Oj przepraszam Tatuś ci powiedział.

          To też :)

          > Niskie morale u Jankesów nie usprawiedliwia kryzysu w naszych szeregach.

          Nie usprawiedliwia, ale redaktor powinien być rzetelny i napisać, że nasi
          narzekają a marines faktycznie strajkują.

          > Poza
          > tym nażekanie na warunki w wojsku to żenada.

          Nie powiedziałbym. Gdyby mówili "nasz porucznik to debil" albo "po cholerę ja
          tu jestem" to byłoby źle, a nawet tragicznie. Ale jeżeli mówią "zupa jest za
          słona" to znaczy, że nie mają się czego innego przyczepić.

          > Racja GW jest lepsza :)

          Kontrowersyjna teza :)

          >
          > Zamiast czytać tylko Polskę Zbrojną i opowiastek Taty /pzdr/

          Dzięki.

          usiądź i spokojnie
          >
          > przeanalizuj informacje z i o Bablionie. Szybko zorientujesz się że tak
          różowo
          > tam nie jest.

          W końcu to wojna.

          > Przykro mi to pisać ale to ty chrzanisz.

          Ale w 80% poparłeś to co mówię.

          > pzdr.

          Pozdr.
          • Gość: pierce No to mnie przygwoździłweś. IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 21.07.03, 23:33
            Ale sprecyzujmy.
            wielki_czarownik napisał:

            > Czyli dochodzimy do wniosku, że RP kłamie.
            >
            Sprawa jest prostsza: w tym rejonie nie dochodziło do zamachów /piszę w czasie
            pszeszłym bo wczoraj zaatakowano kolumne ONZ/.

            > Przecież tak właśnie napisałem!

            Nie. Ty uznałeś to za objaw dobrego morale, a ja za sytuację normalną i
            oczywistą. Jeśli nie jest źle to wcale nie oznacza, że jest dobrze.

            > Byłem - spędziłęm kilka dni na poligonach.

            Dobra bez zartów Wielki.

            > Nie usprawiedliwia, ale redaktor powinien być rzetelny i napisać, że nasi
            > narzekają a marines faktycznie strajkują.

            Ze strajkiem przesadziłeś. Ale: 1. Nasi tam dopiero co przyjechali a US Army
            siedzi tam od miesięcy. 2. Różnie jest w różnych jednostkach /nie wyobrażam
            sobie strajkujących marines/. 3. Zachowania się żołnierzy obu armii lepiej nie
            komentować.

            > > Racja GW jest lepsza :)
            > Kontrowersyjna teza :)

            Kwestia gustu.

            > W końcu to wojna.

            Jasne nasi są nie przygotowani - w końcu nie ma pieniedzy, nie ma sprzętu - w
            końcu nie ma pieniędzy, nie ma wyszkolonych jednostek - w końcu nie ma
            pieniedzy, rozpadają nam się w rękach gnaty - w końcu nie ma pieniędzy. A poza
            tym jest wojna i na tą wojnę nasze wojsko wyrusza nieprzygotowane pod wzgędem
            uzbrojenia, wyszkolenia, organizacji, dowodzenia, logistyki. Po co się martwić,
            dzienikarze kłamią JEST SUPER !!!

            > Ale w 80% poparłeś to co mówię.

            Nie, nie i jeszcze raz nie !!!

            pzdr
        • marcus_crassus czarownik jest dobry do dysykusji o marsjanach:) 21.07.03, 23:32
          proponuje po prostu nieustosunkowywac sie do jego postow - jak juz zauwazylo
          kilka osob wczesniej - po prostu z racji takiej ilosci glupot jakie on
          wypisuje odpisanie w stylu innym niz "jestes koles debil do kwadratu" jest
          bardzo trudne:))))))))))(strajk w marines - panowie,jesli to jest pociag to
          proponuje czarownika wysadzic - takich bzdur to ja dawno nie czytalem)...

          ale do rzeczy:

          bardzo ciekawe jest ze nabieramy wprawy w tego rodzaju misjach - mam nadzieje
          ze wraz z polepszaniem sie sytuacji gospodarczej w naszym kraju - coraz
          liczniejszych:)))

          cieszy tez ze jedzie tam dodatkowy sprzet - takze helikoptery:

          "W ostatnim czasie, obserwując sytuację w Iraku, podjęliśmy decyzję o
          doposażeniu polskiego kontyngentu. Kontyngent będzie wyposażony w ponad 500
          urządzeń do obserwacji w warunkach nocnych, dodatkowe wyposażenie to także
          samochody opancerzone Żbik i śmigłowce typu Sokół" - powiedział
          Zemke. "Oceniamy, że na ile byliśmy w stanie wyposażyć polski kontyngent z
          naszych zasobów, to to się stało, żołnierze biorą ze sobą ponad 300
          nowoczesnych radiostacji i 130 radiolinii, wszyscy mają kamizelki kuloodporne,
          wszyscy mają kevlarowe hełmy. Polski kontyngent zabierze do Iraku 622
          samochody, do tego 120 specjalistycznych przyczep i naczep".
          *******************************************************************************

          nie ukrywajmy - to pierwsza taka misja dla nas i nic dziwnego ze sa klopoty -
          licze tylko ze uda sie cos ruszyc - zeby jak nasi zolnierze jechali na
          ochotnika to nie marudzili ze ich na miejscu muchy gryza tylko zeby
          zachowywali sie jak nalezy...

          widac zreszta juz wyraznie roznice w zachowaniu naszych i amerykanow-ktorych
          wojsko jest dobrze przystosowane do misji ekspedycyjnych...

          nasi pomimo ze uczestniczymy w misjach pokojowych nie maja w rzeczywistosci
          kontaktu z misjami bardziej "wojennymi" - stad jak widac maja duze problemy w
          Iraku.
          • wielki_czarownik Re: czarownik jest dobry do dysykusji o marsjanac 22.07.03, 21:24
            marcus_crassus napisał:

            > nie ukrywajmy - to pierwsza taka misja dla nas i nic dziwnego ze sa klopoty -
            > licze tylko ze uda sie cos ruszyc - zeby jak nasi zolnierze jechali na
            > ochotnika to nie marudzili ze ich na miejscu muchy gryza tylko zeby
            > zachowywali sie jak nalezy...
            >

            Nie do końca prawda. Zapomniałeś o Kambodży? Tam nasi nawet odparli atak na
            swój obóz.

            > widac zreszta juz wyraznie roznice w zachowaniu naszych i amerykanow-ktorych
            > wojsko jest dobrze przystosowane do misji ekspedycyjnych...

            To racja. Problem w tym, że oni od lat mają interesy na całym świecie, a my nie.

            >
            > nasi pomimo ze uczestniczymy w misjach pokojowych nie maja w rzeczywistosci
            > kontaktu z misjami bardziej "wojennymi" - stad jak widac maja duze problemy w
            > Iraku.

            Znowu nie do końca prawda. Owszem Irak jest bardzo "wojenny" ale w Kambodży też
            się strzelali i to nieźle.
            • Gość: pierce Re: czarownik jest dobry do dysykusji o marsjanac IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 22.07.03, 21:53
              Mógłbys przybliżyć sprawe Kambodży ?
              pzdr
              • wielki_czarownik To co pamiętam o Kambodży 22.07.03, 22:05
                W latach 1992-93 Polska wysłała w ramach ONZ - UNTAC (United Nations
                Transitional Authority in Cambodia) 1256 ludzi z czego około 700 żołnierzy.
                Nasi zajmowali się głównie logistyką i rozminowaniem. Warunki były bardzo
                ciężkie - klimat i walki. Pewnego dnia nasz obóz został zaatakowany (chyba
                przez zwolenników dawnego reżimu). Nasi się nie dali, otworzyli ogień w ciągu
                kilku minut zmusili napastników do ucieczki :D Ponoć kilku atakujących poległo,
                ale trudno to stwierdzić, bo napastnicy zabrali wszystkich trafionych, a
                ponieważ nasi należeli do sił ONZ więc nie mogli przejść do kontrataku i rozbić
                napastników do końca. Podczas tego ataku nasi nakręcili film, który kiedyś
                widziałem. Niestety mało co widać (nie ma się co dziwić, bo to była prawdziwa
                bitwa). My nie mieliśmy strat. Ponadto z ciekawostek okazało się, że w Kambodży
                doskonale radziły sobie nasze samochody Star x66. W tych bagnach i błotach był
                to w zasadzie jedyny pojazd który się do czegoś przydawał (Star ma głębokość
                brodzenia 185 cm!!).
                Więcej nie pamiętam.
                Pozdr.
                • Gość: Paul Czarownik byl w kambodzy......;-} IP: *.lodz.mm.pl 23.07.03, 00:52
                  No..... "Polska" wysylala tez "obserwatorow" i "specjalostow" do Koreii i
                  Vietnamu......bardzo pouczajace. Uszanowanie,
                  Paul
                  • wielki_czarownik Ja nie. 23.07.03, 00:55
                    Ale ojciec kolegi był i bronił tego obozu.
                    Pozdr.
                  • wielki_czarownik + Wietnam 23.07.03, 00:56
                    Wiesz, że wietnamczycy którzy szkolili się we Wrocławiu kupowali tu rowery i
                    potrafili zrobić po kilkadziesiąt kilometrów dziennie rowerem po dżungli!!!!!
                    Nie wiem jakim cudem.
                  • marcus_crassus temat wcale nie jest glupi(o wietnamie) 23.07.03, 01:02
                    ktos sie orientuje o aktywnej pomocy naszych przy wojnach toczonych przed
                    1989???

                    chodzi mi glownie o:

                    wietnam

                    wojny arabsko - izraelskie

                    mielismy w tym jakis aktywny udzial???

                    nawet symboliczny???
                    • Gość: Paul Re: temat wcale nie jest glupi(o wietnamie) IP: *.lodz.mm.pl 23.07.03, 01:07
                      marcus_crassus napisał:

                      > ktos sie orientuje o aktywnej pomocy naszych przy wojnach toczonych przed
                      > 1989???
                      >
                      > chodzi mi glownie o:
                      >
                      > wietnam
                      >
                      > wojny arabsko - izraelskie
                      >
                      > mielismy w tym jakis aktywny udzial???
                      >
                      > nawet symboliczny???
                      "Doradcy" - tyle wiem. Z jendym rozmawialem. "Troche glupio" bylo;-}.
                      Uszanowanie,
                      Paul
                      PS Vietnam - pulkownik z glownego sztabu WP - piechota, artyleria. to
                      wszystko co wiem.
                      • marcus_crassus doradcy tak...ale czy bylo cos wiecej??? 23.07.03, 01:14
                        podobno mieli wyslac jakis oddzial na pomoc arabom podczas wojny 1973 - chyba
                        jednak w koncu na planach sie zakonczylo...

                        no ale moze ktos bedzie wiedzial cos wiecej:))))
                        • wielki_czarownik Było trochę więcej 23.07.03, 10:16
                          Szkolili ich tutaj - np. Wietnamczycy szkolili się maskowania we Wrocławiu.
                          • Gość: Paul Re: Było trochę więcej IP: *.lodz.mm.pl 25.07.03, 10:58
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Szkolili ich tutaj - np. Wietnamczycy szkolili się maskowania we Wrocławiu.
                            Nazwa polskiej jednostki Formoza ma swe korzenie (tak mi mowiono) od tego ze
                            gdzies na wybrzezu szkolono jakis zoltych za komuny. Uszanowanie,
                            Paul
    • Gość: Paul Czarownik........ IP: *.lodz.mm.pl 23.07.03, 00:49
      Juz pisalem o chelmach. To regula........ktora sie lamie bo jest niewygodnie.
      Twoj tata powie ci jak jest w chelmie, ale watpie czy powie jak jest w
      kamizelce przeciwodlamkowej w temp. 120 st. F. A moze ci powie? Ja ci mowie
      ze jest bardzo niekomfortowo;-}. Polacy sa bardzo zaangazowani, przestrzegaja
      reg., sa sprawni i wyszkoleni, bo musza sie/chca sie pokazac. Tacy sa wszyscy
      Polacy w Polsce i za Polska. Jako "syn marnotrawny" wiem o czy mowie. Sa
      bardzo dobrzy w tym co robia, ale czasem jest to ..... az ciezkie do zniesienia.
      Uszanowanie,
      Paul
      • wielki_czarownik Nie ten wątek :)) 23.07.03, 00:54
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Juz pisalem o chelmach. To regula........ktora sie lamie bo jest
        niewygodnie.
        >
        > Twoj tata powie ci jak jest w chelmie, ale watpie czy powie jak jest w
        > kamizelce przeciwodlamkowej w temp. 120 st. F. A moze ci powie? Ja ci mowie
        > ze jest bardzo niekomfortowo;-}.

        Wiem. Miałem "przyjemność" chodzić w takiej kamizelce. Najgorsze jest to, że
        nie da się wysiedzieć w samochodzie - fotele są zbyt wąskie.

        Polacy sa bardzo zaangazowani, przestrzegaja
        > reg., sa sprawni i wyszkoleni, bo musza sie/chca sie pokazac. Tacy sa
        wszyscy
        > Polacy w Polsce i za Polska. Jako "syn marnotrawny" wiem o czy mowie. Sa
        > bardzo dobrzy w tym co robia, ale czasem jest to ..... az ciezkie do
        zniesienia.

        Niestety. Ale pamiętaj - masz wybór ugotować się w kamizelce albo dostać z AK w
        serce.

        > Uszanowanie,
        > Paul

        Pozdr.
        • marcus_crassus ofiary potyczek to nie wina AK 23.07.03, 01:05
          tylko w wiekszosci bardzo popularnego ostatnio RPG-7

          przed tym nie ochroni kamizelka
        • Gość: Paul Re: Nie ten wątek :)) IP: *.lodz.mm.pl 23.07.03, 01:09
          wielki_czarownik napisał:

          > Gość portalu: Paul napisał(a):
          >
          > > Juz pisalem o chelmach. To regula........ktora sie lamie bo jest
          > niewygodnie.
          > >
          > > Twoj tata powie ci jak jest w chelmie, ale watpie czy powie jak jest w
          > > kamizelce przeciwodlamkowej w temp. 120 st. F. A moze ci powie? Ja ci mo
          > wie
          > > ze jest bardzo niekomfortowo;-}.
          >
          > Wiem. Miałem "przyjemność" chodzić w takiej kamizelce. Najgorsze jest to, że
          > nie da się wysiedzieć w samochodzie - fotele są zbyt wąskie.
          >
          > Polacy sa bardzo zaangazowani, przestrzegaja
          > > reg., sa sprawni i wyszkoleni, bo musza sie/chca sie pokazac. Tacy sa
          > wszyscy
          > > Polacy w Polsce i za Polska. Jako "syn marnotrawny" wiem o czy mowie. Sa
          >
          > > bardzo dobrzy w tym co robia, ale czasem jest to ..... az ciezkie do
          > zniesienia.
          >
          > Niestety. Ale pamiętaj - masz wybór ugotować się w kamizelce albo dostać z AK
          w
          >
          > serce.
          >
          > > Uszanowanie,
          > > Paul
          >
          > Pozdr.
          Ten nabuj przebija kamizelke. Poza tym jest to kamizelka "przeciwodlamkowa".
          Uszanowanie,
          Paul
    • mako75 Może nie jest z naszymi tak źle..... 25.07.03, 10:43
      www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/irak/irak_1.shtml

      Radzą sobie!
      Polak potrafi. Nasi żołnierze świetnie się urządzili w irackim województwie.
      Zapędzili Amerykanów do sprzątania.
      - Gdy weszliśmy do zajmowanego wcześniej przez Amerykanów starego hotelu, było
      tam jak po suto zakrapianej imprezie. Totalny bałagan, brak prądu, wody i
      pryszniców. Istny chlew. Nie wiem, jak oni tu żyli - głowi się chorąży Zbigniew
      Tokarski z polskiego przyczółku w Karbali.
      Polacy w Karbali mają już światło i klimatyzację

      Mówią na niego "złota rączka". To on znalazł ujęcie wody i doprowadził ją do
      kranów.

      - Udało się też podłączyć prąd. Dzięki temu żołnierze mają światło i
      klimatyzację. A Amerykanie żyli tu w zaduchu i jak krety - w ciemnościach -
      chwali się chorąży.

      Potem przyszedł czas na gruntowne porządki, wywózkę stosów szmat i śmieci. Nasi
      oznajmili Amerykanom: sprzątajcie po sobie! Teraz każdy marines pokornie
      wyrzuca puste opakowanie po jedzeniu do kosza. Wcześniej ciskał je w najbliższy
      kąt...

      - U nas żołnierze zajmują się tylko strzelaniem. A wszystko inne powinni
      załatwić "fizyczni" - mówi nam 20-letni Grzegorz Gurga, który służy w
      amerykańskiej piechocie morskiej. Ten urodzony w Dębicy chłopak przeniósł się
      do USA 5 lat temu. Sam zgłosił się do armii.

      - Największe wrażenie na moich kumplach zrobił prysznic, który sklecili Polacy -
      ciągnie Gurga.

      Okazuje się, że możemy się pochwalić nie tylko schludnością. W polskiej bazie w
      Babilonie Amerykanie chwalą nasz sprzęt.

      - Tylko my jesteśmy w stanie wykryć promieniowanie alfa, które powstaje np. po
      wybuchu atomowym i powoduje raka - chwali się porucznik Norbert Hołyż, dowódca
      plutonu chemicznego z Brodnicy.

      Kolejne cacko: sprzęt do mierzenia zawartości tlenu w powietrzu. Dzięki temu
      wiadomo, czy można wejść do gorejącego budynku. Alarm ostrzeże, że wewnątrz
      można się udusić.

      Furorę zrobił też rozstawiany w pięć minut namiot do kwarantanny. Jest w stanie
      odkazić 140 osób na godzinę. Neutralizuje skażenia na ciele i ubraniu człowieka.

      - Piechocie morskiej podobają się też nasze hełmy. Są o wiele lżejsze od
      amerykańskich - podkreśla Hołyż.

      Amerykanie dziwią się tylko, że nie wszyscy żołnierze z biało-czerwoną flagą
      mówią biegle po angielsku. - A wy dlaczego nie uczycie się polskiego?-
      ripostują nasi wojacy.

      Pozdrawiam
      • Gość: Paul Bo z "naszymi" zle nie jest. IP: *.lodz.mm.pl 25.07.03, 11:10
        mako75 napisał:

        > www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/irak/irak_1.shtml
        >
        > Radzą sobie!
        > Polak potrafi. Nasi żołnierze świetnie się urządzili w irackim województwie.
        > Zapędzili Amerykanów do sprzątania.
        > - Gdy weszliśmy do zajmowanego wcześniej przez Amerykanów starego hotelu,
        było
        > tam jak po suto zakrapianej imprezie. Totalny bałagan, brak prądu, wody i
        > pryszniców. Istny chlew. Nie wiem, jak oni tu żyli - głowi się chorąży
        Zbigniew
        >
        > Tokarski z polskiego przyczółku w Karbali.
        > Polacy w Karbali mają już światło i klimatyzację
        >
        > Mówią na niego "złota rączka". To on znalazł ujęcie wody i doprowadził ją do
        > kranów.
        >
        > - Udało się też podłączyć prąd. Dzięki temu żołnierze mają światło i
        > klimatyzację. A Amerykanie żyli tu w zaduchu i jak krety - w ciemnościach -
        > chwali się chorąży.
        >
        > Potem przyszedł czas na gruntowne porządki, wywózkę stosów szmat i śmieci.
        Nasi
        >
        > oznajmili Amerykanom: sprzątajcie po sobie! Teraz każdy marines pokornie
        > wyrzuca puste opakowanie po jedzeniu do kosza. Wcześniej ciskał je w
        najbliższy
        >
        > kąt...
        >
        > - U nas żołnierze zajmują się tylko strzelaniem. A wszystko inne powinni
        > załatwić "fizyczni" - mówi nam 20-letni Grzegorz Gurga, który służy w
        > amerykańskiej piechocie morskiej. Ten urodzony w Dębicy chłopak przeniósł się
        > do USA 5 lat temu. Sam zgłosił się do armii.
        >
        > - Największe wrażenie na moich kumplach zrobił prysznic, który sklecili
        Polacy
        > -
        > ciągnie Gurga.
        >
        > Okazuje się, że możemy się pochwalić nie tylko schludnością. W polskiej bazie
        w
        >
        > Babilonie Amerykanie chwalą nasz sprzęt.
        >
        > - Tylko my jesteśmy w stanie wykryć promieniowanie alfa, które powstaje np.
        po
        > wybuchu atomowym i powoduje raka - chwali się porucznik Norbert Hołyż,
        dowódca
        > plutonu chemicznego z Brodnicy.
        >
        > Kolejne cacko: sprzęt do mierzenia zawartości tlenu w powietrzu. Dzięki temu
        > wiadomo, czy można wejść do gorejącego budynku. Alarm ostrzeże, że wewnątrz
        > można się udusić.
        >
        > Furorę zrobił też rozstawiany w pięć minut namiot do kwarantanny. Jest w
        stanie
        >
        > odkazić 140 osób na godzinę. Neutralizuje skażenia na ciele i ubraniu
        człowieka
        > .
        >
        > - Piechocie morskiej podobają się też nasze hełmy. Są o wiele lżejsze od
        > amerykańskich - podkreśla Hołyż.
        >
        > Amerykanie dziwią się tylko, że nie wszyscy żołnierze z biało-czerwoną flagą
        > mówią biegle po angielsku. - A wy dlaczego nie uczycie się polskiego?-
        > ripostują nasi wojacy.
        >
        > Pozdrawiam
        W Lodzi jest wojskowe studium jezykowe, tak samo jak w Kielcach. Poza
        tym "glowna grupa", ktora juz tam siedzi to doswiadczeni "wyjazdowcy".
        Amerykanscy "doradcy" cwicza z Polakami od dobrych kilku lat. Poza tym ......
        Polacy to pomyslowy i zdolny narod. Zawsze bylem z tego dumny i jestem nadal.
        Na pokaz bardzo slozbowi, ale tak samo profesjonalni, a to sie liczy i to sie
        docenia. Obawiam sie o polskie sily glowne, ale chlopcy nie powinni odstawac
        od przecietnego GI. W koncu Kosciuszko ufortyfikowal Westpoint, a Pulaski to
        ojciec amerykanskiej kawalerii -> wojsk pancernych;-}.
        Najwazniejsze zeby przyp.....komu trzeba i wszyscy wrocili do domu.
        Uszanowanie,
        Paul
        PS W kazdej armii jest burdel, w kazdej armii sa ludzie zdolni i zaangazowani,
        Polsce jak zwykle brakuje pieniedzy. Ale Amerykanie dadza wszystko czego moze
        naszym zabraknac.....byle nie obawiali sie zwyczajnie zlozyc zamowienia;-}.
    • Gość: maxikasek Re: niskie morale naszych w Iraku IP: 212.14.9.* 25.07.03, 14:20
      Podoba mi się fragment o wspólnej rozmowie do czwartej nad ranem. Ach te nasze
      nocne rodaków rozmowy. Mam nadzieję że polska wódka nie zabiła amerykanina.
      Szkoda że rozwinięto fragmentu o tych klimatyzowanych namiotach. Widział któś
      coś takiego ( nie chodzi mi o wiatraczek). Klimatyzacja utrzymuje stałą
      temperaturę poprzez obieg powietrza wokół chłodnicy która w zależności od
      potrzeb chłodzi bądź podgrzewa te powietrze. A ponoieważ namiot nie jest
      izolowany termicznie (tak jak np kontener) musi to być bardzo ekonomiczny
      patent- chyba każdy namiot ma swój agregat, żeby nadążyć z poborem mocy.
      Ciekawy jest też fragment o remontowaniu budynków. Niech w Polsce zostawią bez
      straży budynek otoczony tylko drutem kolczastym a rano nie będzie nawet drutu
      bo złomiarze go zwiną.
      • Gość: Paul Re: niskie morale naszych w Iraku IP: *.lodz.mm.pl 25.07.03, 14:33
        Gość portalu: maxikasek napisał(a):

        > Podoba mi się fragment o wspólnej rozmowie do czwartej nad ranem. Ach te
        nasze
        > nocne rodaków rozmowy. Mam nadzieję że polska wódka nie zabiła amerykanina.
        > Szkoda że rozwinięto fragmentu o tych klimatyzowanych namiotach. Widział
        któś
        > coś takiego ( nie chodzi mi o wiatraczek). Klimatyzacja utrzymuje stałą
        > temperaturę poprzez obieg powietrza wokół chłodnicy która w zależności od
        > potrzeb chłodzi bądź podgrzewa te powietrze. A ponoieważ namiot nie jest
        > izolowany termicznie (tak jak np kontener) musi to być bardzo ekonomiczny
        > patent- chyba każdy namiot ma swój agregat, żeby nadążyć z poborem mocy.
        > Ciekawy jest też fragment o remontowaniu budynków. Niech w Polsce zostawią
        bez
        > straży budynek otoczony tylko drutem kolczastym a rano nie będzie nawet drutu
        > bo złomiarze go zwiną.
        Co do alkoholu w cieplych krajach pozwrotnikowych i rownikowych;-}. Dobrze sie
        pije, bo szybko paruje. Trzeba zachowac umiar, oczywiscie i przyzwyczaic sie;-}
        To tyle co mam do powiedzenia;-}. Uszanowanie,
        Paul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka