Dodaj do ulubionych

Bombardowanie Warszawy 01.09.1939

19.11.07, 13:44
Witam,

zastanawiam się czy Warszawa została zbombardowania pierwszego dnia
wojny - mam rózne informacje na ten temat z których większości
wynika iż Brygada Pościgowa wraz artylerią p-lot bardzo skutecznie
broniła stolicy w tym dniu przed niemieckimi bandytami...
Obserwuj wątek
    • matrek Re: Bombardowanie Warszawy 01.09.1939 19.11.07, 14:05
      teclaw napisała:

      > Witam,
      >
      > zastanawiam się czy Warszawa została zbombardowania pierwszego dnia
      > wojny - mam rózne informacje na ten temat z których większości
      > wynika iż Brygada Pościgowa wraz artylerią p-lot bardzo skutecznie
      > broniła stolicy w tym dniu przed niemieckimi bandytami...


      Nie, po raz pierwszy bomby dosiegly Warszawe bodajze 3-go wrzesnia. Wczesniej
      Brygada Poscigowa skutecznie bronila Warszawy.
      • mechanior Re: Bombardowanie Warszawy 01.09.1939 19.11.07, 19:49
        Czyli wychodzi na to , że wiedziano o planach bombardowania miast i ludności
        cywilnej czy tylko trzymano tą brygadę do ochrony tyłków władzy?
        • billy.the.kid Re: Bombardowanie Warszawy 01.09.1939 19.11.07, 21:06
          nie przesadzałbym z tą skutecznością brygady. w ciagu pierwszych
          trzech dni zstrzeliła chyba 6 samolotów-tracąc przy tym 3 razy
          więcej.
          możliwym jest ze w pierwszych dniach kampanii/wojny obronnej niemcy
          nie nastawiali sie na atakowanie lotnicze miasta.choć nie
          przypuszczam zeby ze względów humanitarnych.
          • matrek Re: Bombardowanie Warszawy 01.09.1939 19.11.07, 21:59
            billy.the.kid napisał:

            > nie przesadzałbym z tą skutecznością brygady. w ciagu pierwszych
            > trzech dni zstrzeliła chyba 6 samolotów-tracąc przy tym 3 razy
            > więcej.
            > możliwym jest ze w pierwszych dniach kampanii/wojny obronnej niemcy
            > nie nastawiali sie na atakowanie lotnicze miasta.choć nie
            > przypuszczam zeby ze względów humanitarnych.



            W obronie stolicy od 1 do 7 wrzesnia, Brygada Poscigowa zestrzeliła 13 (14?)
            samolotów nieprzyjaciela, a 7 ciężko uszkodziła. Straciła w walkach powietrznych
            22 PZL P.11 i PZL P.7, jeden rozbił się w trakcie startu, a jeden uległ
            zniszczeniu w wypadku lotniczym.


            Wiki
          • matrek Inne zrodlo: 19.11.07, 22:12
            "...W czasie wojny obronnej Polski 1939 oblężona Warszawa stawiała przez 3
            tygodnie opór Niemcom. Warszawa była od pierwszego dnia wojny jednym z głównych
            celów uderzeń niemieckiego lotnictwa. Czynną OPL miasta stanowiła brygada
            pościgowa (54 samoloty myśl. P-7 i P-11; dowódca płk pilot S. Pawlikowski),
            artyleria plot. (17 baterii i 9 plutonów; 86 dział) i kompanie km plot. (dca płk
            K. Baran). Do 6 IX brygada pościgowa zestrzeliła 43 samoloty niem. (ponadto 9
            zestrzeleń prawdopodobnych) i uszkodziła 20 samolotów; w czasie walk pow. w
            obronie Warszawy straciła 38 samolotów, tj. 70% stanu wyjściowego."

            www.1939.pl/bitwy/warszawa.htm
        • matrek Re: Bombardowanie Warszawy 01.09.1939 19.11.07, 22:01
          mechanior napisał:

          > Czyli wychodzi na to , że wiedziano o planach bombardowania miast i ludności
          > cywilnej czy tylko trzymano tą brygadę do ochrony tyłków władzy?


          W skald brygady poscigowej wchodzilo kilka jednostek lotniczych, przeznaczonych
          specjalnie do obrony stolicy:

          # Skład:

          * III/1 dywizjon myśliwski: 22 PZL P.11
          * dowództwo dyonu (2 PZL P.11)
          * 111 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
          * 112 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
          * IV/1 dywizjon myśliwski: 22 PZL P.11
          * dowództwo dyonu (2 PZL P.11)
          * 113 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
          * 114 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
          • wladca_pierscienii Re: myśliwce w obronie Warszawy IX.1939 07.04.08, 14:05
            matrek napisał:
            > # Skład:
            >
            > * III/1 dywizjon myśliwski: 22 PZL P.11
            > * dowództwo dyonu (2 PZL P.11)
            > * 111 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
            > * 112 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
            > * IV/1 dywizjon myśliwski: 22 PZL P.11
            > * dowództwo dyonu (2 PZL P.11)
            > * 113 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
            > * 114 eskadra myśliwska (10 PZL P.11)
            >

            jeszcze była 123 eskadra myśliwska (10 PZL P-7)

            straty pierwszego dnia walk
            2 pilotów zabitych
            4 samoloty zniszczone
            pozostałe tak postrzelane, że bez remontu nie nadawały się do walki

            O ILE DOBRZE PAMIĘTAM z innej książki,
            to po pierwszym września walk, ta eskadra została wycofana z walk
    • matrek System naprowadzania 19.11.07, 22:15
      Brygada Pościgowa posiadała własną sieć naprowadzania myśliwców na wrogie
      samoloty. Ośrodek dowodzenia brygady połączony był z centralną zbionicą
      meldunkową do której szły wszystkie wiadomości o nadlatujących samolotach, z
      całego kraju. Ponadto podjęto współpracę z rozgłośnią Warszawa I, która nadawała
      komunikaty o zbliżających się samolotach. Dla sprawniejszego naprowadzania
      pilotów brygady na cel opracowano system polegający na podziale obszaru wokół
      Warszawy na szesnaście sektorów za pomocą linii prostych, wychodzących
      promieniście ze środka Warszawy, oraz trzech współśrodkowych kół. Sektory miały
      numery od 1 do 16 a koła oznaczono literami a, b, c wyznaczającymi między sobą
      odległości co 20 kilometrów.
      Równie ważnym zagadnieniem było przygotowanie warszawskiego węzła lotnisk.
      Przewidywano, że nieprzyjaciel będzie forsował naloty z kierunku północnego,
      północno-zachodniego i północno-wschodniego.
      • billy.the.kid Re: System naprowadzania 19.11.07, 22:30
        więc w ciagu 7 dni zestrzelenie 13 samolotów[zaznaczam ze w ciągu
        pierwszych trzech dni 6 samolotów]miało spowodować wstrzymanie
        bombardowania w-wy.nieco dziwne. akurat luftwaffe działało na innych
        kierunkach i stąd było jak było.
        • matrek Re: System naprowadzania 20.11.07, 09:02
          billy.the.kid napisał:

          > więc w ciagu 7 dni zestrzelenie 13 samolotów[zaznaczam ze w ciągu
          > pierwszych trzech dni 6 samolotów]miało spowodować wstrzymanie
          > bombardowania w-wy.nieco dziwne. akurat luftwaffe działało na innych
          > kierunkach i stąd było jak było.


          W tym jednym elemencie mylisz sie na pewno - niemal wszystkie naloty na
          Warszawe, zostaly dokonane z lotnisk w Prusach Wschodnich, czyli trafnie
          przewidziany kierunek polnocno-wschodni.
        • matrek Inna sprawa byly bledy planowania strategicznego 20.11.07, 09:07
          Podstawowym bledem calej wojny obronnej w 1939 roku, okazalo sie rozbicie
          jednostek lotniczych miedzy armie, co przy szczuplych liczbowo silach
          lotniczych, spowodowalo ze lotnictwo polskie we wrzesniu - poza wlasnie obrona
          stolicy - praktycznie nie istnialo.

          Pomijajac w temacie dotyczacym obrony powietrznej Warszawy, kwestie braku
          wsparcia wojsk ladowych z powietrza, rozczlonokowanie zbyt szczu;plych sil
          lotniczych miedzy rozne zwiazki taktyczne doprowadzilo do tego, ze niemieckie
          dywizjony lotnicze nie byly nekane w drodze na warszawe, napotykajac na jako
          taki opor, dopiero tuz przed celem - na swiezo przystepujac do walki.
      • teclaw Re: System naprowadzania 20.11.07, 12:48
        Znam taki komunikat:

        "Uwaga, uwaga, nadchodzi lota 47 ko-ma 18" - jak myślicie co w
        związku z przedstawinym przez kolege systemem naprowadzania może
        przedstawiać ten komunikat? (ko-ma to chyba po prostu przecinek..)

        Czy znacie jakieś inne komunikaty naprowadzające nasze myśliwce?
        • matrek Re: System naprowadzania 21.11.07, 08:23
          teclaw napisała:

          > Znam taki komunikat:
          >
          > "Uwaga, uwaga, nadchodzi lota 47 ko-ma 18" - jak myślicie co w
          > związku z przedstawinym przez kolege systemem naprowadzania może
          > przedstawiać ten komunikat? (ko-ma to chyba po prostu przecinek..)
          >
          > Czy znacie jakieś inne komunikaty naprowadzające nasze myśliwce?

          Te namiary w komunikacie, to fikcyjne, z glowy, czy przytoczyles z pamieci
          oryginalne?
          • teclaw Re: System naprowadzania 21.11.07, 09:11
            matrek napisał:

            > teclaw napisała:
            >
            > > Znam taki komunikat:
            > >
            > > "Uwaga, uwaga, nadchodzi lota 47 ko-ma 18" - jak myślicie co w
            > > związku z przedstawinym przez kolege systemem naprowadzania może
            > > przedstawiać ten komunikat? (ko-ma to chyba po prostu
            przecinek..)
            > >
            > > Czy znacie jakieś inne komunikaty naprowadzające nasze myśliwce?
            >
            > Te namiary w komunikacie, to fikcyjne, z glowy, czy przytoczyles z
            pamieci
            > oryginalne?
            >

            To z "Dźwieków archiwalnych Polskiego Radia" - wydanych na płycie CD
            i dostępnych np w Empiku" - nie jestem tylko pewien czy dokładnie
            przytoczyłem liczby..
            • matrek Re: System naprowadzania 21.11.07, 09:17
              teclaw napisała:


              >
              > To z "Dźwieków archiwalnych Polskiego Radia" - wydanych na płycie CD
              > i dostępnych np w Empiku" - nie jestem tylko pewien czy dokładnie
              > przytoczyłem liczby..


              Wlasnie o te liczby pytam, bo trudno je jakos przypasowac do tego systemu
              opartego na siatce naprowadzania.
              • teclaw Re: System naprowadzania 21.11.07, 10:25
                matrek napisał:

                > teclaw napisała:
                >
                >
                > >
                > > To z "Dźwieków archiwalnych Polskiego Radia" - wydanych na
                płycie CD
                > > i dostępnych np w Empiku" - nie jestem tylko pewien czy
                dokładnie
                > > przytoczyłem liczby..
                >
                >
                > Wlasnie o te liczby pytam, bo trudno je jakos przypasowac do tego
                systemu
                > opartego na siatce naprowadzania.
                >

                Hm i ta kwestia tez mnie bardzo zastanawia... stąd pytanie czy
                znacie jakieś inne komunikaty OPL Warszawy..
    • matrek Inny opis 19.11.07, 22:26
      Zgodnie z założeniami planu "Fall Weiss" niemiecka nawałnica rozpoczęła się 1
      września 1939r. Brygada pościgowa stawiała najbardziej skuteczny opór w tym
      pierwszym dniu w lotnictwie dyspozycyjnym Naczelnego Wodza. Między godziną 7 a 8
      rano brygada rozpoczęła walkę z kierującą się na Warszawę niemiecką wyprawą
      bombową. Sprawnie przeprowadzony atak doprowadził do rozbicia szyku 80 samolotów
      bombowych Luftwaffe. Polscy piloci dzięki odważnym atakom zaliczyli 10
      zwycięstw. Po południu doszło do kolejnych starć. Kolejne samoloty zostały
      zestrzelone. Niestety nie obyło się bez strat własnych. Śmierć poniósł kpt. pil.
      Mieczysław Olszewski, dowódca 123 eskadry. Ppor. Pil. Jerzy Palusiński samotnie
      atakując kilkanaście bombowców zestrzelił jednego na pewno a drugiego
      prawdopodobnie nim został ranny i zmuszony do lądowania w przygodnym terenia na
      postrzelanym samolocie. Piloci niemieccy kilka razy ostrzelali Polaków
      ratujących się na spadochronie np. ppor. Antoniego Danka i Feliksa Szyszkę a
      także por. pil. Aleksandra Gabszewicza.

      W pierwszym dniu wojny zestrzelono 14 samolotów wroga na pewno, 5
      prawdopodobnie, 10 uszkodzono. Straty własne to 10 samolotów zniszczonych, 24
      uszkodzone, 2 pilotów zabitych, 8 rannych. Następnego dnia główny nacisk
      dowództwo brygady położyło na doprowadzenie mocno uszkodzonych samolotów do
      stanu używalnosci. Niemcy, pod wpływem doświadczeń dnia poprzedniego zmienili
      taktykę.. Rozdzielili się nad Węgrowem i ominęli szerokim łukiem dywizjon III/1.
      Chociaż polscy piloci blisko 40 razy wychodzili w powietrze, do walk nie doszło.

      www.strategie.com.pl/dzial/akademia/artykul/87
    • matrek Epilog 19.11.07, 22:47
      Polacy na swoich przestarzalych maszynkach P-7 i P-11c nie mogli obronic
      Warszawy, czy tym bardziej calej Polski, zwalaszcza wobec przytlaczajacej
      przewagi liczebnej.

      Tym niemniej, polscy piloci - wychowankowie Deblina, wzieli krwawy odwet na
      Luftwaffe, w trakcie bitwy o anglie. 150 polskich pilotow, stanowiacych zaledwie
      5% pilotow broniacych wysp brytyjskich, w okresie 8 VIII-31 X 1940, zestrzelili
      203 niemieckie maszyny, czyli az 12% wszystkich niemieckich maszyn, bioracych
      udzial w nalotach na Albion.
      • matrek korekta 19.11.07, 22:50
        matrek napisał:

        > Polacy na swoich przestarzalych maszynkach P-7 i P-11c nie mogli obronic
        > Warszawy, czy tym bardziej calej Polski, zwalaszcza wobec przytlaczajacej
        > przewagi liczebnej.
        >
        > Tym niemniej, polscy piloci - wychowankowie Deblina, wzieli krwawy odwet na
        > Luftwaffe, w trakcie bitwy o anglie. 150 polskich pilotow, stanowiacych zaledwi
        > e
        > 5% pilotow broniacych wysp brytyjskich, w okresie 8 VIII-31 X 1940, zestrzelili
        > 203 niemieckie maszyny, czyli az 12% wszystkich niemieckich maszyn, bioracych
        > udzial w nalotach na Albion.

        Tych 150 pilotow, to wszyscy piloci polscy, w tym takze bombowi - nawigatorzy,
        celowniczy, itp.
        • p08 Re: korekta 20.11.07, 07:06
          Czesi byli skuteczniejsi
          • matrek Re: korekta 20.11.07, 07:16
            p08 napisała:

            > Czesi byli skuteczniejsi

            To prawda, ale raptem jeden i tez w polskich barwach :)
            • billy.the.kid Re: korekta 20.11.07, 21:00
              matruś-znalazłeś jakieś dziwne dane. wszędzie jak byk stoi że do 7
              września brygada zestrzeliła 13 samolotów n-pla. a tu raptem
              jedenym spotkaniu 1 września 10 sztuk. przy takiej skuteczności
              około 25 września rydz odbierałby defiladę w berlinie.
              • matrek Re: korekta 20.11.07, 21:11
                billy.the.kid napisał:

                > matruś-znalazłeś jakieś dziwne dane. wszędzie jak byk stoi że do 7
                > września brygada zestrzeliła 13 samolotów n-pla. a tu raptem
                > jedenym spotkaniu 1 września 10 sztuk. przy takiej skuteczności
                > około 25 września rydz odbierałby defiladę w berlinie.


                Dlatego podalem linki
                • billy.the.kid Re: korekta 20.11.07, 21:19
                  no i co z tego. mam zapodać do sądu facia który takie sukcesy
                  opisuje? że zdziebko przesadza.
                  wikipedia powołuje się w tem temaciku na jakies opracowania. i co
                  one kłąmią.?? może chcą zaniżyć i upodlic pok\lskich pilotów ze
                  takie marne ciapy byli i 10 szt nie zestrzeliwali w jednym spotkaniu?

                  matruś -patrz trochę krytycznie na te dane.

                  czytajec tego typu dane aż sie wierzyc nie chce że kampania
                  wrześniowa/wojna obronna trwała tylko do ok.20 września. pózniej
                  było tylko dorzynanie pokonanych.przy takich danych naprawdę rydz
                  powinien 25 września być panem berlina.
                  • matrek Re: korekta 20.11.07, 23:10
                    billy.the.kid napisał:

                    > no i co z tego. mam zapodać do sądu facia który takie sukcesy
                    > opisuje? że zdziebko przesadza.
                    > wikipedia powołuje się w tem temaciku na jakies opracowania. i co
                    > one kłąmią.?? może chcą zaniżyć i upodlic pok\lskich pilotów ze
                    > takie marne ciapy byli i 10 szt nie zestrzeliwali w jednym spotkaniu?
                    >
                    > matruś -patrz trochę krytycznie na te dane.
                    >
                    > czytajec tego typu dane aż sie wierzyc nie chce że kampania
                    > wrześniowa/wojna obronna trwała tylko do ok.20 września. pózniej
                    > było tylko dorzynanie pokonanych.przy takich danych naprawdę rydz
                    > powinien 25 września być panem berlina.



                    Nie wiem czy zauwazyle, ze to ja podalem dane z Wikipedii i podalem zrodlo ich
                    pochodzenia. I wlasnie dlatego ze spotkalem sie ze zrodlem twqierdzacym
                    odmiennie, podalem rowniez jego opinie i rowniez powolalem je jako zrodlo.

                    Tak czy inaczej jednak bdk, nikt nie zaprzecza temu, ze przez pieorwsze dwa dni
                    wojny Warszawa nie zostala zbombardowana, pomimo podejmowanych przez niemcow
                    wypraw bombowych na nasza stolice, i to silami wielokrotnie przewyzszajacymi
                    sklad liczebny i jakosciowy Brygady Poscigowej.

                    Pozawala to jak sadze wysnuc wniosek, ze gdby Polska dyspoponowala wowczas w
                    znaczacej ilosci konstrukcjami bedacymi dopiero w fazach prototypow w polskich
                    zakladach lotniczych, wojna o panowanie w powietrzu mogl;aby wygladac nieco inaczej.
                    • billy.the.kid Re: korekta 20.11.07, 23:17
                      no biega własnie o to DLACZEGO nie została . i raczej głównym
                      punktem oporu raczej nie była ta brygda.przy przytłaczającej
                      przweadze niemców mogła byc małym punktem oporu ale raczej nie
                      wstrzymywaczem.
                      • matrek Re: korekta 20.11.07, 23:26
                        billy.the.kid napisał:

                        > no biega własnie o to DLACZEGO nie została . i raczej głównym
                        > punktem oporu raczej nie była ta brygda.przy przytłaczającej
                        > przweadze niemców mogła byc małym punktem oporu ale raczej nie
                        > wstrzymywaczem.

                        No to dlaczego nie zostala zbombardowana? Niemcy zmienili plany?


                        Juz w pierwszym dniu wojny, 1 wrzesnia, Brygada rozbila wyprawe Luftwaffe na
                        Warszawe skladajaca sie z 80 samolotow
                        • teclaw Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 09:09
                          Chocażby w "Brygada Pościgowa - alarm" jest informacji o ok 43
                          zestrzelonych samolotach niemieckich morderców, podobnie w innej
                          pozycji (wydanie z lat 80-tych, nie pamietam autora).

                          Nie rozumiem jaki masz cel usiłując wmówic innym o mizerności
                          Brygady Pościgowej która walczyła świetnie zarówno pod względem
                          organizacyjnym (sławny już system naprowadzania) oraz wyszkolenia
                          bojowego (pomimoo posiadania sprzędtu o klasą słabszego!!)
                          • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 09:44
                            sam odpowiedziałeś. sprzętu o klasę słabszego.
                            celu raczej nie mam.dalej nie bedziemy wiedzieć dlaczego nie została
                            zbombardowana-do momentu gdy nie uzgodnimy ilości tych zesztrelonych
                            samolotów.
                            tych 10 zzestrzelonych w pierwszym spotkaniu jest naprawde mocno
                            wątpliwe.
                            • niec-nota Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:36
                              billy.the.kid napisał:

                              > sam odpowiedziałeś. sprzętu o klasę słabszego.
                              > celu raczej nie mam.dalej nie bedziemy wiedzieć dlaczego nie
                              została
                              > zbombardowana-do momentu gdy nie uzgodnimy ilości tych
                              zesztrelonych
                              > samolotów.
                              > tych 10 zzestrzelonych w pierwszym spotkaniu jest naprawde mocno
                              > wątpliwe.

                              Ale coś Ty się tak uczepił tych zestrzeleń? Jak pijany płotu!

                              Żeby udaremnić bombardowanie nie potrzeba wogóle żadnego
                              zestrzelenia. Wystarczy zmusić bombowce do wyrzucenia ładunku w
                              pole. I to robiła Brygada Pościgowa dopóki miała na czym latać.
                              Dlatego Warszawa nie była bombardowana przez pierwsze dni. Dopiero
                              jak Brygada się wykruszyła, bombowce mogły działać swobodnie.
                          • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 09:55
                            teclaw napisała:

                            >
                            > Nie rozumiem jaki masz cel usiłując wmówic innym o mizerności
                            > Brygady Pościgowej która walczyła świetnie zarówno pod względem
                            > organizacyjnym (sławny już system naprowadzania) oraz wyszkolenia
                            > bojowego (pomimoo posiadania sprzędtu o klasą słabszego!!)

                            Trudno nawet powiedziec ze to byl sprzet o klase slabszy. porownanie Me-109 z
                            P-11c to jak Mig-15 do Miga 29
                            • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 09:57
                              matrek napisał:

                              > teclaw napisała:
                              >
                              > >
                              > > Nie rozumiem jaki masz cel usiłując wmówic innym o mizerności
                              > > Brygady Pościgowej która walczyła świetnie zarówno pod względem
                              > > organizacyjnym (sławny już system naprowadzania) oraz wyszkolenia
                              > > bojowego (pomimoo posiadania sprzędtu o klasą słabszego!!)
                              >
                              > Trudno nawet powiedziec ze to byl sprzet o klase slabszy. porownanie Me-109 z
                              > P-11c to jak Mig-15 do Miga 29

                              Oczywiscie czeski blad - adekwatnie powinno byc Me109 P11c - Mig29 Mig15
                              • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:04
                                nie wiem jak zorganizowany by ten system naprowadzania. przypuszczam
                                że obserwatorzy naziemni,łączność telefoniczna itd.
                                przy trzech 20kilometrowaych kołach wokół miasta, łącznie 60km,
                                informacja mogłą dottrzeć ma lotnisko w momencie sypania pierwszych
                                piguł na w-wę.więc chyba zachwycanie się genialnościa tego systemu
                                jest niepoważne. piloci raczje mogli liczyć na przypadkowe spotkania
                                n-pla w powietrzu.
                                • marek_boa Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:15
                                  Częściowo Billi Masz rację! Na 44 samoloty PZL P-11c Brygady
                                  Pościgowej tylko 25 sztuk miało radiostację!Więc start na
                                  przechwycenie odbywał się na zadanym kierunku na odprawie PRZED
                                  startem! Po za tym w Brygadzie większość samolotów uzbrojona była w
                                  tylko 2 km-y - na 44 sztuku AŻ 6 sztuk było z 4-ma kaemami! Choć
                                  akurat piloci woleli latać tylko z dwoma i często samoloty uzbrojone
                                  fabrycznie w cztery,dwa miały demontowane w pułkach! Wzrost siły
                                  ognia pociągał za sobą niestety pogorszenie zwrotności,zmniejszenie
                                  prędkości w locie poziomym,zmniejszenie prędkości
                                  wznoszenia,zwiększenie prędkości przepadania!
                                  -Pozdrawiam!
                                • teclaw Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:24
                                  Skoro kolega nie wie jak był zorganizowany to niech nie krytykuje;)

                                  Te 20 kilometrowe koła wokół Warszawy to był tylko ściśle oznaczony
                                  teren (zakodowany) dla bezpośredniego naprowadzania myśliwców.

                                  Sieć obserwacyjno-meldunkowa pokrywała C A Ł Y K R A J stąd np 1.
                                  wrzesnia info na lotnisko było przekazywane już od chwili
                                  przekroczenia naszej granicy przez niemieckich złodzei i podawane
                                  dalej myśliwcom przez radio (chociaż nie wszytkie samoloty posiadały
                                  radio).

                                  Wykorzytując naszą sieć obserwacyjno-meldunkową przypadkowych
                                  spotkań raczej nie było, wręcz przeciwnie (Niemcy nie raz nieźle się
                                  dziwili) - polecam literaturę: "Brygada Pościgowa - alarm, "Uwaga,
                                  nadchodzi..."

                                  Pomyślec co by było gdybyśmy walczyli na równym sprzęcie... zresztą
                                  nie trzeba myśleć wystarczy wspomnieć Bitwe o ANglię...;)
                                • matrek Billy, ten system dzialal w oparciu o cala Polske! 21.11.07, 10:42
                                  billy.the.kid napisał:

                                  > nie wiem jak zorganizowany by ten system naprowadzania. przypuszczam
                                  > że obserwatorzy naziemni,łączność telefoniczna itd.
                                  > przy trzech 20kilometrowaych kołach wokół miasta, łącznie 60km,
                                  > informacja mogłą dottrzeć ma lotnisko w momencie sypania pierwszych
                                  > piguł na w-wę.więc chyba zachwycanie się genialnościa tego systemu
                                  > jest niepoważne. piloci raczje mogli liczyć na przypadkowe spotkania
                                  > n-pla w powietrzu.

                                  Informacje o nalocie, splywaly do centrum dowodzenia juz od chwili przekroczenia
                                  przez bombowce granicy Polski z Prusami wschodnimi!
                              • marek_boa Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:06
                                Błąd Popełniłeś w porównaniu Matruś!:) Bf-109( a nie jak błędnie się
                                pisze "Me-109"!) bo fabrycznie był to Bf-109 - był szybszy i lepiej
                                uzbrojony od PZL P-11c za to mniej zwrotny!:) MiG-29 jest
                                szybszy,lepiej uzbrojony i BARDZIEJ zwrotny od MiGa-15!:) Jeśli już
                                Chcesz porównywać w ten sposób to MiG-21 do MiGa-15!:)
                                -Pozdrawiam!
                                • misza_kazak Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:31
                                  marek_boa napisał:

                                  > Błąd Popełniłeś w porównaniu Matruś!:) Bf-109( a nie jak błędnie się
                                  > pisze "Me-109"!) bo fabrycznie był to Bf-109

                                  Masz racje, ale u nas we wszystkich ksiazkach jeszcze z czasow ZSRR pisza Me-109, FW-190 itd. Tak samo jak i czolgi T-3, T-4 :) To juz tradycja. Cos jak w USA pisza AK-47, ktory to wlasciwie jest tylko AK :))

                                  > Chcesz porównywać w ten sposób to MiG-21 do MiGa-15!:)

                                  Albo Mig-19 i F-4 :)
                                  Pozdro
                                  Misza
                                  • marek_boa Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:47
                                    Misza to co Przytoczyłeś to tak zwane określenia potoczne!:) Tak jak
                                    nikt nie mówił wyrzutnia BM-13 tylko po prostu "Katjusza"! Co do
                                    określeń Niemieckiego sprzętu to taki T-3,T-4,T-5 byl o niebo
                                    prostrzy niż Pz.Kpfw.III!:) Toż samo przecie wprowadzili Amerykanie
                                    z nazwami kodowymi samolotów!:)
                                    -Pozdrawiam!
                                    P.S. Bardzo często Radzieccy żołnierze(i nie tylko!) mieli "własne"
                                    potoczne określenia - np. jak atakowały Focke-Wulfy Fw-190 to
                                    mówili ,że..."Fokkery" lecą - a to przecie całkiem inna wytwórnia
                                    lotnicza i inne państwo!Tak samo na Niemieckie granaty mówiono nie
                                    Handgranate wz... tylko "tłuczki"!:)
                                    • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:54
                                      marek_boa napisał:

                                      > Misza to co Przytoczyłeś to tak zwane określenia potoczne!:) Tak jak
                                      > nikt nie mówił wyrzutnia BM-13 tylko po prostu "Katjusza"! Co do
                                      > określeń Niemieckiego sprzętu to taki T-3,T-4,T-5 byl o niebo
                                      > prostrzy niż Pz.Kpfw.III!:) Toż samo przecie wprowadzili Amerykanie
                                      > z nazwami kodowymi samolotów!:)
                                      > -Pozdrawiam!
                                      > P.S. Bardzo często Radzieccy żołnierze(i nie tylko!) mieli "własne"
                                      > potoczne określenia - np. jak atakowały Focke-Wulfy Fw-190 to
                                      > mówili ,że..."Fokkery" lecą - a to przecie całkiem inna wytwórnia
                                      > lotnicza i inne państwo!Tak samo na Niemieckie granaty mówiono nie
                                      > Handgranate wz... tylko "tłuczki"!:)

                                      Polscy piloci ze wschodniej jednostki lotniczej, mowili zwyczajnie "foki"

                                      Czytalem nawet taka ksiazke - nie pamietam tytulu, gdzie syn pulku I Pulku
                                      lotniczego ukul taki wierszyk :

                                      "Nasze Jaki bija foki
                                      obijajom fokom boki" :)
                                    • misza_kazak Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 12:20
                                      > Misza to co Przytoczyłeś to tak zwane określenia potoczne!:)

                                      Ale AK-47 to chyba nazwa oficjalna w amerykanskich dokumetach wojennych. :)

                                      > nikt nie mówił wyrzutnia BM-13 tylko po prostu "Katjusza"! Co do
                                      > określeń Niemieckiego sprzętu to taki T-3,T-4,T-5 byl o niebo
                                      > prostrzy niż Pz.Kpfw.III!:) Toż samo przecie wprowadzili Amerykanie
                                      > z nazwami kodowymi samolotów!:)

                                      Zgadza sie!

                                      > P.S. Bardzo często Radzieccy żołnierze(i nie tylko!) mieli "własne"
                                      > potoczne określenia - np. jak atakowały Focke-Wulfy Fw-190 to
                                      > mówili ,że..."Fokkery" lecą - a to przecie całkiem inna wytwórnia
                                      > lotnicza i inne państwo!

                                      Znow masz racje. U nas wiekszosc ludzi nadal mysli ze FOkker to niemecka firma ktora robila FW-190 :))

                                      POwiem tez z pamieci inne nazwy samolotow niemeckich:
                                      Ju-87 - Лаптежник, Лапоть
                                      Bf-109 - Мессер lub Худой (w odroznieniu od "tlustego" "Fokkera")
                                      FW-190 - Фоккер (wlasnie tak - zdwojone "K")
                                      FW-189 - Рама
                                      Hs-126 - Костыль
                                      Do-24 - Дора

                                      I dla fana amerykanski Hurricane - Харитон

                                      :)

                                      Pozdro
                                      Misza
                                • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:34
                                  teclawku. nie neguje pokrycia kraju siecią obserwatorów. rqacz4j
                                  biega mi o techniczne mozliwości przekazania tych informacji. gdzieś
                                  tu stało napisane właśnie o tych 20-kilometrowych pierścieniach.tu
                                  już skuteczne przekzanie informacji praktycznie było ZEROWE.

                                  co do możliwości w bitwie o anglie to już zupełnie inna opowieść.
                                  • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:51
                                    billy.the.kid napisał:

                                    > teclawku. nie neguje pokrycia kraju siecią obserwatorów. rqacz4j
                                    > biega mi o techniczne mozliwości przekazania tych informacji. gdzieś
                                    > tu stało napisane właśnie o tych 20-kilometrowych pierścieniach.tu
                                    > już skuteczne przekzanie informacji praktycznie było ZEROWE.
                                    >
                                    > co do możliwości w bitwie o anglie to już zupełnie inna opowieść.

                                    W tych piercieniach nie chodzilo o umieszczenie w nich obserwatorow, lecz
                                    zwyczajnie o specjalna siatke do okreslania wspolrzednych do regionow obrony, w
                                    ktore nalezy kierowac samoloty, gdzie zreszta niejednokrotnie czekaly.

                                    Niestety po laniu piewrszego wrzesnia, niemcy nieco polapali sie w taktyce
                                    obrony, i dlatego 2 wrzesnia, rozdzielili sie po drodze na Warszawe, gdzie kazda
                                    z dwoch grup zatoczyla polkole a nasze mysliwce caly dzien spedzily badz na
                                    lataniu dziur z dnia poprzedniego badz na bezskutecznym poszukiwaniu niemcow w
                                    powietrzu na przewidywanych podejsciach do Warszawy.
                                  • teclaw Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 12:14
                                    billy.the.kid napisał:

                                    > teclawku. nie neguje pokrycia kraju siecią obserwatorów. rqacz4j
                                    > biega mi o techniczne mozliwości przekazania tych informacji.
                                    gdzieś
                                    > tu stało napisane właśnie o tych 20-kilometrowych pierścieniach.tu
                                    > już skuteczne przekzanie informacji praktycznie było ZEROWE.

                                    Info przekazywano telefonicznie za pomoca specjalnych telefonów ale
                                    także w oparciu o abonentów prywatnych (w niektórych przypadkach!)

                                    Jak pokazały pierwsze dni Września naprowadzanie zdało egzamin!
                                • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:46
                                  marek_boa napisał:

                                  > Błąd Popełniłeś w porównaniu Matruś!:) Bf-109( a nie jak błędnie się
                                  > pisze "Me-109"!) bo fabrycznie był to Bf-109 - był szybszy i lepiej
                                  > uzbrojony od PZL P-11c za to mniej zwrotny!:) MiG-29 jest
                                  > szybszy,lepiej uzbrojony i BARDZIEJ zwrotny od MiGa-15!:) Jeśli już
                                  > Chcesz porównywać w ten sposób to MiG-21 do MiGa-15!:)
                                  > -Pozdrawiam!

                                  No wlasnie nie bylem pewny, czy przypadkiem Bf109 nie jest przypadkiem jakas
                                  wersja Me-109, wiec wolalem nie ryzykowac. Natomiast porownujac migi29 i 15,
                                  chodzilo mi raczej o roznice generacji, niz o roznice konkretnych parametrow.
                                  • niec-nota Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:54
                                    Skrót Bf- pochodzi oczywiście od nazwy zakładów Bayerische Flugzeug
                                    Werke. W pewnym momencie zakłady te przyjęły nazwę "Messerschmitt" i
                                    od tego czasu produkowane przez nie maszyny były oznaczane jako Me-.
                                    Chyba objęło to już z Me-110 (piszę z pamięci).

                                    Nie pamiętam czy zmiana nazwy miała na celu uhonorowanie głownego
                                    konstruktora, czy był to skutek biznesowego przejęcia udziałów przez
                                    Willego M.
                                    • marek_boa Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 10:59
                                      Nazwa Bf na Me została zmieniona o ile mnie pamięć nie myli dopiero
                                      od nieudanego Me-210 M.C!:) Wszystkie modyfikacje "109-tki" noszą
                                      oznaczenie "Bf" z małym wyjątkiem czyli Me-309!
                                      - I jedno i drugie!:)
                                      -Pozdrawiam!
                                      • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:13
                                        marek_boa napisał:

                                        > Nazwa Bf na Me została zmieniona o ile mnie pamięć nie myli dopiero
                                        > od nieudanego Me-210 M.C!:) Wszystkie modyfikacje "109-tki" noszą
                                        > oznaczenie "Bf" z małym wyjątkiem czyli Me-309!
                                        > - I jedno i drugie!:)
                                        > -Pozdrawiam!

                                        Wydaje mi sie, ze chyba niecnota mial racje, ze juz 110 nazywal sie Me-110.
                                        • marek_boa Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:16
                                          Niestety nie!:( Dopiero jego następca czyli właśnie Me-210!
                                          -Pozdrawiam!
                                          • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:28
                                            marek_boa napisał:

                                            > Niestety nie!:( Dopiero jego następca czyli właśnie Me-210!
                                            > -Pozdrawiam!

                                            No ok, nie bede sie sprieral - moje informacje na ten temat pochodza raczej z
                                            popularnych, batalistycznych pozycji, typu "Dywizjon 303" z rozdzialem "Mit
                                            Messershmita 110" na przyklad.
                                      • niec-nota Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:46
                                        Obaj się pomyliliśmy, chociaż Marek-boa był bliżej :)

                                        Jeśli chodzi o numerację, to pierwszym modelem oznaczonym Me- był
                                        Komet, czyli Me-163. Prototyp wzleciał pierwszy raz wiosną 1941, ale
                                        był to lot ślizgowy, bezsilnikowy, po wyholowaniu za Bf-110.
                                        Pierwszy lot silnikowy odbył 13 sierpnia 1941.

                                        Kolejnym, ale chronologicznie pierwszym, samolotem był Me-209,
                                        samolot do bicia rekordu prędkości, później próbowano nim zastąpić
                                        Bf-109, następnie miał myśliwcem wysokościowym Me-209H, a w końcu
                                        zrezygnowano z jego masowej produkcji.
                                        To własnie on był pierwszym latającym samolotem, który tak
                                        oznaczano. Lot prototypu Me-209 V1 odbył się 1 sierpnia 1938 roku.
                                        Nie znalazłem danych aby maszyna była produkowana seryjnie.

                                        Me-210 V1 był oblatany 5 września 1939r.

                                        A wytwórnia zmieniła nazwę z Bayerische Fugzeugwerke na
                                        Messerschmitt A.G. w dniu 11 lipca 1938 roku i była to decyzja
                                        zarządu firmy BFW, dla zdyskontowania sukcesu i międzynarodowej
                                        sławy jaką zdobyły Bf-108 i Bf-109.
                                        • matrek tego nie bardzo rozumiem 21.11.07, 11:51
                                          niec-nota napisał:


                                          >
                                          > A wytwórnia zmieniła nazwę z Bayerische Fugzeugwerke na
                                          > Messerschmitt A.G. w dniu 11 lipca 1938 roku i była to decyzja
                                          > zarządu firmy BFW, dla zdyskontowania sukcesu i międzynarodowej
                                          > sławy jaką zdobyły Bf-108 i Bf-109.

                                          Wydaje sie ze to wlasnie pozostanie przy dotychczasowej nazwie, pozwoliloby na
                                          czerpanie korzysci ze slaby bf-109 wygrywajacego miedzynarodowe konkursy.
                                          • niec-nota Re: tego nie bardzo rozumiem 21.11.07, 11:55
                                            Te maszyny i tak były powszechnie nazywane "meserszmitami". Chodziło
                                            więc, aby nabywca jednoznacznie i bez namysłu utożsamiał produkt z
                                            firmą.
                                            • p08 Bf=me 21.11.07, 12:05
                                              Jak juz pisaliscie do 38 byly Bf a od tego roku Me,ale to produkt
                                              tego samego konstruktora , w czasie wojny mieszano oznaczenia.
                                              en.wikipedia.org/wiki/Messerschmitt
                                    • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:02
                                      tak sobie w piętkę gonimy- czy brak bomb w warszawie w początku wrze
                                      śnia był skutkiem działań brygady poscigowej[nierozstrzygniete 10
                                      samolotów w pierwsym spotkaniu-czy 3-4 wciągu całego dnia] i
                                      wsytraszeniem niemców- czy też inny kierunek działań n-pla??
                                  • marek_boa Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:01
                                    Widzisz Matruś cała "przyjemność" spierania się z Tobą płynie z
                                    tego,że Potrafisz przyznać się do błędu lub niewiedzy! Na tym forum
                                    to mało popularna "przypadłość"!:(
                                    -Pozdrawiam!
                                    • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:12
                                      marek_boa napisał:

                                      > Widzisz Matruś cała "przyjemność" spierania się z Tobą płynie z
                                      > tego,że Potrafisz przyznać się do błędu lub niewiedzy! Na tym forum
                                      > to mało popularna "przypadłość"!:(
                                      > -Pozdrawiam!


                                      Powiedzmy ze nie wszyscy maja o mnie tak dobre zdanie na tym forum :D
                                      • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:26
                                        nie wszedzie-i nie zawsze.
                                        • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:39
                                          billy.the.kid napisał:

                                          > nie wszedzie-i nie zawsze.

                                          Nie zawsze maja o mnie dobre zdanie? Pewnie ze nie zawsze. nie pretenduje do
                                          tego, aby byc lubianym przez wszystkich i wlasciwie nie jestem pewny, czy nawet
                                          bym chcial.

                                          Jesli jednak chodzi Ci o przyznawanie sie do bledu, to raczej przyznaje sie,
                                          jesli mnie ktos przekona, albo przynajmniej wysoce uprawdopodobni jego wersje,
                                          badz tez ja sam nie jestem do konca pewny swojej wlasnej.

                                          Przykladowo o tym swinstwie, ktore zrobilismy Czechom zabierajac im Zaolzie we
                                          "wspoldzialaniu" z Hitlerem - Polska wyrazila skruche z tego powodu, i to
                                          zarowno PRL jak i RP, wiekszosc ludzi zgadza sie ze to jest dosc wstydliwa karta
                                          polskiej historii, ale nie widze powodu aby przyznawac racje Jorlowi, ze
                                          powinnismy wowczas przepuscic Rosjan przez nasze terytorium - uwazam ze byloby
                                          to drugie wpuszczenie Krzyzakow, a i tak nie zapobiegloby wojnie, w sytuacji gdy
                                          dwaj nasi sasiedzi i tak, byli zdecydowani ja rozpoczac, nie ta to inna droga.

                                          A co do Czechow, to gdy niemieckie oddzialy wjezdzaly na Vaclavskie Namesti, to
                                          czescy piloci uciekali glownie do Polski, do Deblina - porywajac czeskie
                                          samoloty, badz ciezarowkami.
                                          • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:47
                                            matruś często -gesto j\istnieje trudność w tym "przekonaniu ciebie"
                                            do innych racji.
                                            • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:53
                                              billy.the.kid napisał:

                                              > matruś często -gesto j\istnieje trudność w tym "przekonaniu ciebie"
                                              > do innych racji.

                                              Wolalbys dyskutowac z kims kto we wszystkim sie z Toba zgadza? Nie uwazasz ze
                                              taka dyskusja jest nudna?

                                              Poza tym, nie byloby jej, gdyby wsyscy zgadzali sie ze soba. I dopoki nie jestem
                                              przekonany, to w imie czego mam przyznawac komus racje?
                                              • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 11:58
                                                matruś- ze wróce do tych: p-stwo-zbrodnia, występek jeszcze cos ci
                                                tam marek boa pisał-a ty z uporem godnym lepszej sprawy starałes sie
                                                wykpić moją znajomość tego temaciku.
                                                ale to drobiażdżek. pozostańmy więc nadal w szerdecznych i niech
                                                spotkania przebiegają w szczerej i przyjacielskiej atmosferze.
                                                • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 12:17
                                                  No i co, kontynuowalem bycie w sporze co do tego "wystepku"?
                                                  • matrek P.S. 21.11.07, 12:22
                                                    Inna natomiast sprawa jest stawianie przez niektorych tez na tym forum, nie
                                                    opartych o zadne fakty, zwlaszcza te weryfikowalne, lecz o wlasne sympatie i
                                                    antypatie. Za przyklad niech sluzy ta, o amerykanskiej okupacji Japonii,
                                                    zwlaszcza - w domysle - sila utrzymywanej, w zwiazku z "checia spoleczenstwa
                                                    japonskiego pozbycia sie wojsk amerykanskich z wysp", gdy tymczasem nalezy do
                                                    zakresu "wiedzy powszechnej", ze oczywiscie amerykanie maja swoj interes w
                                                    utrzymywaniu "niezatapialnego lotniskowca' w tym punkcie swiata, ale z drugiej
                                                    strony gdyby wycofali sie z Japoni, ta zostalaby zmuszona do wszczecia
                                                    gigantycznego wyscigu zbrojen w calym rejonie poludniowo wschodniej Azji .
                                                  • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 12:30
                                                    tecławku- na zdrowy chłopski rozum biorac.-odległośc od granicy prus
                                                    było coś chyba ok.150km.to tak jakos poniżej pół godzinki ,a nawet
                                                    mniej,lotu.przekroczenie granicy, rozpoznanie [ilość,
                                                    jakość,kierunek,prędkość] też pare minut. przekazanie inormacji,pare
                                                    minut.decyzja,przekazanie tej decyzji do wykonawcy-kolejny upływ
                                                    czasu.no samolociki trza było odpalić,podkołować, wystartować.
                                                    a skierownie tychże samolotów w rubież przechwytu to zadanie w
                                                    warunkach 39 r praktycznie-niewykonalne.w tym czasie samoloty tamte
                                                    mogły juz być nad w-wą. dlatego też p[iszę ze spotkanie z n-plem w
                                                    duzym stpopniu mogło być dziełem przypadku.


                                                    dopiero w warunkach 40r w anglii,przy zastosowaniu,bądz co bądz
                                                    prymitywnego, radaru stawało sie to mozliwe.
                                                  • billy.the.kid Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 12:33
                                                    co do jap.jakos nigdy nie zabierałem głosiku. moge cos tam o
                                                    judo ,busido ale w tym ktopoconaco ją okupuje-juz nie ja.
                                                  • matrek Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 21.11.07, 12:34
                                                    billy.the.kid napisał:

                                                    > co do jap.jakos nigdy nie zabierałem głosiku. moge cos tam o
                                                    > judo ,busido ale w tym ktopoconaco ją okupuje-juz nie ja.

                                                    Pisalem ogolnie, o "niektorych', nie konkretnie o tobie.
                                                  • teclaw Sieć jednak obs-meldunkowa działała 21.11.07, 12:33
                                                    billy.the.kid napisał:

                                                    > tecławku- na zdrowy chłopski rozum biorac.-odległośc od granicy
                                                    prus
                                                    > było coś chyba ok.150km.to tak jakos poniżej pół godzinki ,a nawet
                                                    > mniej,lotu.przekroczenie granicy, rozpoznanie [ilość,
                                                    > jakość,kierunek,prędkość] też pare minut. przekazanie
                                                    inormacji,pare
                                                    > minut.decyzja,przekazanie tej decyzji do wykonawcy-kolejny upływ
                                                    > czasu.no samolociki trza było odpalić,podkołować, wystartować.
                                                    > a skierownie tychże samolotów w rubież przechwytu to zadanie w
                                                    > warunkach 39 r praktycznie-niewykonalne.w tym czasie samoloty
                                                    tamte
                                                    > mogły juz być nad w-wą. dlatego też p[iszę ze spotkanie z n-plem
                                                    w
                                                    > duzym stpopniu mogło być dziełem przypadku.
                                                    >
                                                    >
                                                    > dopiero w warunkach 40r w anglii,przy zastosowaniu,bądz co bądz
                                                    > prymitywnego, radaru stawało sie to mozliwe.

                                                    Relacje z walki naszych pilotów (z przechwyceń) mówią jednak co
                                                    innego :)
                                                    Zatem chyba im trzeb przyznać słuszność a nie naszym domysłom,
                                                    prawda?
                                                  • billy.the.kid Re: Sieć jednak obs-meldunkowa działała 21.11.07, 13:55
                                                    do tych relacji trzeba jednak podchodzic z 50% rezerwą.
                                                  • marek_boa Re: Billy bzdury wypisujesz i tyle... 22.11.07, 09:56
                                                    Billi w tym momencie masz oczywistą rację! Z powodu ŹLE dzialającej
                                                    sieci obserwacyjno-meldunkowej eskadry myśliwskie urządzały tak
                                                    zwane "zasadzki" czyli wydzielały np.3 samoloty na przygodne
                                                    lotniska,które startowaly do walki gdy obserwator zauważył samoloty
                                                    wroga! Z drugiej strony Warszawa miała przez pierwsze dni wojny
                                                    NAJSPRAWNIEJSZĄ sieć obserwatorów i pewnie wlaśnie s tąd się wzięły
                                                    informacje (lekko przesadzone)o DOSKONAłYM systemie powiadomiania o
                                                    nalotach!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                    P.S. Lotniska przygodne były organizowane na znanych wcześniej
                                                    trasach przelotów samolotów npla!
                                                • marek_boa Re: Billy to nie ja!:) 22.11.07, 09:48
                                                  W tym temacie Uprzedził mnie Niec-nota!:)
                                                  -Pozdrawiam!
                          • matrek teclaw 21.11.07, 14:27
                            Wlasnie wstawilem marker kontrowersyjnosci artykulu Wikipedii dotyczacego
                            dzialalnosci Brygady, moze komus bedzie sie chcialo zweryfikowac podane tam
                            informacje i ewentualnie skorygowac.
                            • uruk-hai Re: teclaw 21.11.07, 16:08
                              Może Jacek Kutzner zwryfikuje, specjalizuje się w dokonaniach
                              naszych pilotów myśliwskich, proponujć pogooglować :D

                              Już raz dobrał się do ulubionego mitu o naszych lotnikach jak to
                              zestrzelili 126 samolotów niemieckich (203 to wynik niezwykle
                              optymistyczny i nawet mój kot widząc jak to napisałem krzywi łeb)

                              J.K. podaje (ja podaję z pamięci) 46% naszych zgłoszeń. Dlatego może
                              lepiej mówić że mamy pretensje o te 126 maszyn :D

                              Do tego nienajlepiej rozróżniali typy maszyn w powietrzu co w
                              extremalnym momencie doprowadziło do sytuacji gdy zaatakowano C-47
                              z ... Churchillem na pokładzie :D

                              Ale co tam i tak Skalski, Urbanowicz, Horbaczewski i wielu innych
                              wspaniałych naszych pilotów są dla mnie bohaterami!

                              Poza tym, może się okazać że modele Me-109 (będę tak pisał z
                              premedytacją) użyte w czsie działań pod Naszym Niebem'39 wcale nie
                              były aż tak 'wyczynowe' jakby się mogło zdawać - większość to
                              model 'D' i bliźniacze nieco starsze ale za to bardziej zuzyte 'C' i
                              niewielka ilość modelu E-1 (wszystkie uzbrojone w 4xMG17 . Dopiero
                              DB-601 w wersji 'E' zrobił z tej maszyny rasowego myśliwca, a na
                              model E-3 z działkami MG-FF trzeba było jeszcze poczekać. W prawdzie
                              działka w skrzydłach pojawiły się w tym modelu późną wiosną/wczesnym
                              latem 1939 roku ale samolot z działkami pojawił się w jednostkach
                              dopiero pod koniec '39 roku i model ten zadebiutował na większą
                              skalę dopiero podczas ofensywy we Francji.
                              Oczywiście nawet 'C' i 'D' były nowocześniejsze od naszych
                              Jedenastek i szybsze o Stówę na prędkosciach max . Mniemam ze
                              jeszcze więcej niż 100 km/h bo silniki naszych Jedenastek były
                              strasznie zużyte. Prawdopodbnie między innymi dlatego usuwano te 2
                              todatkoe Vickersy z maszyn by wyciągnąć jeszcze trochę żwawego ducha
                              z maszyny.
                              Stodziewiątki, podobnie jak nasze P.11 nie były w ogóle opancerzone -
                              silnik Jumo lub D-B chłodzany cieczą było bardzo łatwo uszkodzić w
                              przeciwieństwie do naszego gwiazdowego Mercurego. Dodatkowo nasze
                              maszyny były wyposażone w odrzucany zbiornik główny, pilot w razie
                              groźby pożaru pozbywał się go za pomocą wajhy .. i tyle, w cudzie
                              techniki było mniej wesoło.. co nie zmienia faktu że wolałbym
                              siedzieć w tych czasach w Messerku niż w Naszym osiołku.
                              Niewątpliwe Niemcy mieli przewagę techniczną a zwłaszcza ilościową -
                              to nie mogło się skończyć inaczej. Mieliśmy przesrane od początku.
                              Nie naigrywał bym się z naszego systemu osrzegania p-lot, Niemcy czy
                              zwłasza Francuzi nie byli na tym polu wiele lepsi a system radarowy
                              na Wyspach dopiero się wykluwał . Zresztą 1940A.D. po przeniknięciu
                              samolotów n-pla nad linią brzegową Albiończyków system oparty
                              na 'radarze' się kończył - dalej tylko lornetka i telefonik ... tak,
                              tak!
                              Ha! Niemniej tym razem wolałbym siedzieć w Spitfire.. który nie miał
                              podłogi a benzyna po rozwaleniu zbiornika głównego lała się od razu
                              na kolana i ryj :P

                              pozdro dla całej ekipy lubię Was wszystkich :D!
                              • billy.the.kid Re: teclaw 21.11.07, 17:16
                                nie robie se podśmiechujek z systemu ostrzegania,jednak trudno było
                                od niego oczekiwać cudów. a że niemcy mieli też podobny- zadna
                                pociecha. we wrzesniu jakos go nie potrzebowali.
                              • panzerviii Uruk odpowiadasz na moje mysli 21.11.07, 19:07
                                własnie zastanawiałem się ile z niemieckich 109 to były wersje B -
                                "tylko 465 km/h max", ile wersje C - nieiwiele wyprodukowano - 475
                                km/h max, a ile D - 520 km/h max, a ile E-). Wiem, ze wersji E-1
                                Emil to zadenj jeszcze wtedy do Luftwaffe nie dostarczono.

                                zadna z w/w wersji oprócz Emila, który był w fabrykach i testach nie
                                miała jeszcze działek 20 mm - może D ale tylko jedno i strzelajaće
                                przez "silnik" - nie jestem pewien - wiem, ze to jednak psuło silnik
                                i powodowało awarie podczas lotu.

                                W sumie od P-24 az tak bardzo to nie odstawało - wersje Bi C, ale P-
                                24 były wtedy w Grecji, Turcji, Bułgarii, Rumunii
                                • billy.the.kid Re: Uruk odpowiadasz na moje mysli 21.11.07, 20:22
                                  no-119 z którym tam coś się spotykano miał i 550.
                                  • billy.the.kid Re: Uruk odpowiadasz na moje mysli 21.11.07, 20:28
                                    miało być me- 110.
                                • p08 Re: Uruk odpowiadasz na moje mysli 21.11.07, 21:11
                                  panzerviii napisał:

                                  > własnie zastanawiałem się ile z niemieckich 109 to były wersje B -
                                  > "tylko 465 km/h max", ile wersje C - nieiwiele wyprodukowano -
                                  475
                                  > km/h max, a ile D - 520 km/h max, a ile E-). Wiem, ze wersji E-1
                                  > Emil to zadenj jeszcze wtedy do Luftwaffe nie dostarczono.
                                  >
                                  Me109-e1 byl produkowany od 38 roku, w kampani wrzesniowej latalo
                                  120 maszyn typu Me 109-E, z ogolu 209 bedacych w akcji Me 109.
                                  W ciagu pierwszych 8 miesiecy roku 1939 wyprodukowano 1100 maszyn
                                  typu Me 109-E1-uzbrojenie 4 km-y 7,92mm
                                  ME109-E3 byl produkowany od konca 39 roku, uzbrojenie 2* km-y 7,92mm
                                  i 2 dzialka 20mm
                                  • uruk-hai Re: wojna w powietrzu - wrzesień '39 22.11.07, 10:35
                                    Jumo 210 dla samolotu Me-109D wdobywał ze swych wnętrzności 30
                                    koników więcej niż ten z modelu C i w związku z tym nie był w stanie
                                    wyciągnąć 520km/h , podaje się 460-470km/h to będzie wszystko,
                                    późniejsze były już bardziej zmodernizowane ale nie sądzę by
                                    prędkość max zbliżyła się znaczniej do 500km/h.
                                    Jednostki LW w których służyły 'gorsze' Me-109C i D najczęściej
                                    czekały na wymianę maszyn na dwusilnikowe '110' i miały
                                    być 'niszczycielskimi' ZG (np. ZG2), w końcu w dalszym okresie wojny
                                    po batach i rzeziach doświadczonych od alianckich lotników
                                    zrezygnowano z tej koncepcji.
                                    Co do użycia wersji 'B' znajduję sprzeczne informacje - model ten
                                    prawdopodobnie przebywał na stanie niektórych jednostek zapasowych
                                    ale samolot ten wyposażony w dwa MG17 był już dla LW trochę za
                                    słabym sprzętem w '39.
                                    Od jesieni '39 zresztą w miarę napływania modelu E do jednostek
                                    myśliwskich a '110' deo niszczycielskich wcześniejsze modele '109'
                                    przesuwano do jednostek 'nocnych' wymieniąjąc tam już mocno leciwe
                                    Arado Ar-68E i do szkolnictwa.
                                    Mam taką uwagę żeby sobie nie zaprzatać głowy tymi wersjami z
                                    działkiem FF(czasem MG17) 'silnikowym'. Kilka takim maszyn się
                                    pojawiło experymentalnie - ale takich maszyn było dosłownie kilka i
                                    służyły do testów. Pierwszym modelem produkowanym seryjnie z
                                    działkiem silnikowym do tego strzelającym w OSI śmigła był model F-1
                                    (MG151/15)
                                    Za to powszechną uwagę wszystkich przykół Me-110C-1. Wydaje się że
                                    nasi lotnicy zwłaszcza tego myśliwca się obawiali ze względu na
                                    poteżne jak na te czasy uzbrojenie 2x20mm (MG-FF) i 4x7,92mm(MG17) o
                                    strzelcu pokładowym nie wspominając. Obrażenia Jedenastek po
                                    poczęstunku taką salwą były fatalne.
                            • teclaw Re: teclaw 22.11.07, 10:53
                              "Ciekawe" te informacje z Wikipedii.... szkoda że nic nie napisął o
                              tym jak niemieccy bandyci stzralali do bezbronnego Szyszki i innych
                              którzy ratowali sie skokiem ze spadochronem..

                              Zresztą - utor opierał się prawie WYŁĄCZNIE nad niedopracowaną i
                              pełną kłamstw oraz przeinaczeń monografią Mariusa Emmerlina!!!
                              • marek_boa Re: teclaw 22.11.07, 11:02
                                Teclaw w temacie strzelania do ratujących się pilotów na
                                spadochronach to niestety nie była tylko domena Niemców
                                ale...praktycznie na każdym froncie i każda strona uczestnicząca w
                                tej wojnie miała takie rzeczy na sumieniu! Polacy niestety też! W
                                swoim dzienniku pokładowym a bodaj Urbanowicz sam opisał jak
                                to "wziął Szkopa wiszącego na spadochronie na celownik i puścił
                                serię"! Dość dokładny opis tego był w "Militariach" wydawnictwa
                                Kagero! Praktykowali to wszyscy na wszystkich i akurat TYLKO do
                                Niemców mieć pretensję o to nie przystoi!
                                -Pozdrawiam!
                                • uruk-hai Re: teclaw 22.11.07, 11:27
                                  W 'strzelaniu do Szkopów' celowali zwłaszcza Amerykanie. 'Gdzies'
                                  czytałem że w tej sprawie jednoznacznie wypowiedział się amerykański
                                  generał lotnictwa i dokładnie zaznaczył by strzelac do ratujących
                                  się na spadochronie niemieckich lotników. W Luftwaffe dokładnie o
                                  tym wiedziano. W późniejszym okresie wojny pilot angielski czy
                                  polski ratując się ze spadocchronem mógł liczyć z dużą dozą
                                  prawdopodobieństwa że niemiecki lotnik da mu spokój - za to z
                                  jeszcze większa dozą prawdopodobieństwa amerykański lotnik mógł
                                  liczyć na ostrzelanie.
                                  • marek_boa Re: teclaw 22.11.07, 11:52
                                    Był i na ten temat artykuł w "Militariach" Kagero! Co ciekawsze
                                    dość mało podobnych przypadków było na Froncie Wschodnim choć tam
                                    akurat dochodziło do innych zdarzeń jak na przykład dość szeroko
                                    opisywany "pojedynek" Radzieckiego lotnika wiszącego na spadochronie
                                    z Niemieckimi lotnikami ...też na spadochronach! O ile mnie pamięć
                                    nie myli była to załoga FW-189 chwilę wcześniej zestrzelona przez
                                    tegoż lotnika ,który w skutek uszkodzenia własnego samolotu w walce
                                    też musiał "wysiąść"! Pojedynek odbył się na ...pistolety osobiste i
                                    Rosjanin okazał się lepszym strzelcem!Jednego z Niemców zabił a
                                    drugiego ciężko zranił!
                                    -Pozdrawiam!
                                • teclaw Re: teclaw 22.11.07, 12:17
                                  Hm... Niemcy nie mieli powodów by to robić we wrześniu 1939,
                                  natomiast my, po tym co zrobili Niemcy w Polsce i owszem... uważam
                                  iz mieli smy moralne prawo zabić każdego kto napadła na nasz dom aby
                                  zabijać a przede wszystkim kraść, czyż nie...?

                                  • billy.the.kid Re: teclaw 22.11.07, 12:20
                                    bardzo "interesujące" spojrzenie.
                                    • uruk-hai Re: teclaw 22.11.07, 12:27
                                      sienkiewiczowskie - toć teraz mamy młodzież w duchu girtychowskim :P
                                  • marek_boa Re: teclaw 22.11.07, 12:31
                                    Teclaw w każdej armii świata znajdują się dewianci psychiczni!Ani
                                    Niemcy ani Japończycy nie mają i nigdy nie mieli na to "monopolu"!
                                    Po za tym sama wojna niszczy ludzką psychikę! Przykłady Masz w USA
                                    po wojnie w Korei i Wietnamie - najbardziej jaskrawe, i w ZSRR/Rosji
                                    po Afganistanie!
                                    - Błąd logiczny Teclaw - to się nazywa "moralność Kalego"! Nie
                                    możemy mieć pretensji do innych samemu robiąc to samo! Albo
                                    oskarżamy Niemców o czyny zasługujące na potępienie i sami tak nie
                                    robimy albo...sami tak robimy i...siedzimy cicho! Się to o ile
                                    dobrze pamiętam nazywa ponoć "relatywizm moralny"!
                                    -Pozdrawiam!
                                    P.S. Tylko Żebyś nie Myślał ,że bronię Niemców ,którzy tak
                                    postępowali - absolutnie nie! Zwracam tylko uwagę,że w niektórych
                                    aspektach "wojowania" wcale nie byliśmy lepsi!
                                    • niec-nota Re: teclaw 22.11.07, 12:37
                                      Ale Marku, zwróć uwagę że o ile takie przypadki zdarzają się w
                                      każdej armii, to już nie w każdej armii sprawcy są za to
                                      wynagradzani.
                                      • marek_boa Re: teclaw 22.11.07, 12:47
                                        Drogi M.C ja jednak z tym "nagradzaniem" bym nie generalizował!
                                        Czasami "nagrodą" był...order a czasami...kulka! Niestety zależało
                                        to tylko i wyłącznie od...aktualnej polityki! Swego czasu czytałem
                                        artykuł(nie pomnę w jakim piśmie!) o jednym z dowódców Niemieckiej
                                        jednostki lotniczej,który...zakazał malowania sfastyk na
                                        samolotach,ktorymi latali "jego" lotnicy - uważając ,że jest to
                                        znak "partyjny" a nie emblemant identyfikacji przynależności
                                        państwowej! Ze względu na dokonania bojowe ponoć nawet dano mu
                                        spokój!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • uruk-hai Re: wróćmy do 1939! 22.11.07, 13:27
                                          Znowu pojechalismy OOOOTt, jak zwykle :D

                                          Powracjąc .. warto wiedzieć oglądając kanał Discovery można na to
                                          nie wpaść :P , że polskie lotnictwo nie zostało zbombardowane i
                                          zniszczone na lotniskach już 1 IX '39 roku jak się nam imputuje.
                                          Samoloty zostały wcześniej rozmieszczone w przygotowanych na ten cel
                                          bazach i lotniskach polowych unikając w ten sposób pierwszego
                                          uderzenia Luftwaffe skierowanego właśnie na znane lotniska wojskowe
                                          i węzy komunikacyjne.
                                          • matrek Re: wróćmy do 1939! 22.11.07, 13:32
                                            uruk-hai napisał:

                                            > Znowu pojechalismy OOOOTt, jak zwykle :D
                                            >
                                            > Powracjąc .. warto wiedzieć oglądając kanał Discovery można na to
                                            > nie wpaść :P , że polskie lotnictwo nie zostało zbombardowane i
                                            > zniszczone na lotniskach już 1 IX '39 roku jak się nam imputuje.
                                            > Samoloty zostały wcześniej rozmieszczone w przygotowanych na ten cel
                                            > bazach i lotniskach polowych unikając w ten sposób pierwszego
                                            > uderzenia Luftwaffe skierowanego właśnie na znane lotniska wojskowe
                                            > i węzy komunikacyjne.

                                            Discovery i inne popularne "zrodla informacji" opieraja sie na micie powstalym w
                                            oparciu o pewien faszystowski film, o tym, jak to Luftwaffe rozbila polskie
                                            lotnictwo, oraz inny film - z szabla na czolgi.

                                            Ale co sie dziwic zachodnim tabloidom, skoro ten sam mit - zwlaszcza ten ostatni
                                            - wielokrotnie byl powtarzany na tym forum?
                                            • matrek Re: wróćmy do 1939! 22.11.07, 13:35
                                              matrek napisał:

                                              > uruk-hai napisał:
                                              >
                                              > > Znowu pojechalismy OOOOTt, jak zwykle :D
                                              > >
                                              > > Powracjąc .. warto wiedzieć oglądając kanał Discovery można na to
                                              > > nie wpaść :P , że polskie lotnictwo nie zostało zbombardowane i
                                              > > zniszczone na lotniskach już 1 IX '39 roku jak się nam imputuje.
                                              > > Samoloty zostały wcześniej rozmieszczone w przygotowanych na ten cel
                                              > > bazach i lotniskach polowych unikając w ten sposób pierwszego
                                              > > uderzenia Luftwaffe skierowanego właśnie na znane lotniska wojskowe
                                              > > i węzy komunikacyjne.
                                              >
                                              > Discovery i inne popularne "zrodla informacji" opieraja sie na micie powstalym
                                              > w
                                              > oparciu o pewien faszystowski film, o tym, jak to Luftwaffe rozbila polskie
                                              > lotnictwo, oraz inny film - z szabla na czolgi.
                                              >
                                              > Ale co sie dziwic zachodnim tabloidom, skoro ten sam mit - zwlaszcza ten ostatn
                                              > i
                                              > - wielokrotnie byl powtarzany na tym forum?
                                              >
                                              >

                                              Mam na mysli zwykly niemiecki film propagandowy, powstaly jeszcze w czsie wojny.
                                              W jego produkcji nota bene, obok samolotow czeskich, wykorzystano nasze P-24....
                                              • marek_boa Re: wróćmy do 1939! 23.11.07, 09:41
                                                Matruś film nosił tytuł "Kampfgeschwader Lutzow" i Polskie samoloty
                                                PZL P-11c grane były przez Czeskie Avie B-534! Ani P-11c ani P-24 w
                                                filmie zagrać nie mogły z tej prostej przyczyny ,że ani jednego
                                                sprawnego egzemplarza Niemcy nie zdobyli!
                                                -Pozdrawiam!
                                            • niec-nota Re: wróćmy do 1939! 22.11.07, 13:41
                                              matrek napisał:

                                              > Discovery i inne popularne "zrodla informacji" opieraja sie na
                                              micie powstalym
                                              > w
                                              > oparciu o pewien faszystowski film, o tym, jak to Luftwaffe
                                              rozbila polskie
                                              > lotnictwo, oraz inny film - z szabla na czolgi.

                                              Jako dowód zaslkoczenia polskich samolotów w bazach najczęściej
                                              pokazuje się zdjęcia z Okęcia, gdzie rzeczywiście zbombardowano
                                              część maszyn nieliniowych oraz słynne ujęcie płonącego Łosia -
                                              wyraźnie inscenizowane.

                                              Dla porządku, jeśli chodzi o Discovery, dodac muszę że widziałem tam
                                              też film demaskujący mit o szarżach kawaleryjskich na czołgi.
                                              Pokazano archiwalną kronikę wyświetlaną w 1939 w kinach niemieckich.
                                              Na zwolnionym tempie wyraźnie widać, że "polscy ułani" mają
                                              niemieckie hełmy.

                                        • niec-nota Re: teclaw 22.11.07, 13:36
                                          A ja akurat nie miałem na myśli armii niemieckiej. Myślałem o
                                          japońskiej i o jeszcze innej...
                                    • teclaw Re: teclaw 22.11.07, 14:02
                                      Jeśli sąsiad przyjdzie do twojecho domu, zabije część rodziny,
                                      ukradnie większość majątku a na koniec spali to co pozostało a ty go
                                      później zabijesz to ocene zachowania napadniętego nazwiemy tylko
                                      relatywizmem moralny...?
                                      • axx611 Re: teclaw 22.11.07, 15:40
                                        Przywieziesz mu owce i barany a dzieciom dasz lub rzucisz troche
                                        cukierkow. Polska soldateska ma to opanowane do perfekcji.
                                        • billy.the.kid Re: teclaw 22.11.07, 15:56
                                          cos tak legendę szabel i czołgów buidowali i utrwalali
                                          przedewszyskim sami polacy. cos gałczyński pisał o czołgach prutych
                                          od góry bagnetem. legenda spod krojant. no i nawet mistrz wajda w
                                          lotnej cos takiego pokazał. moze on jako przenośnię ale w odbiorze
                                          takim powszechnym wyglądało to dosłownie.
                                      • marek_boa Re: teclaw 23.11.07, 09:49
                                        Zaraz ,zaraz Teclaw ale to chyba jednak nie tak?! Według
                                        wcześniejszego tekstu chodziło Ci o rewanż czyli zrobienie tego
                                        samego stronie przeciwnej - czyli" Niemcy strzelali do
                                        lotników ,ratujących się na spadochronach to my też możemy!" tylko
                                        wtedy ,skoro postępujemy tak jak oni nazywanie ich mordercami a nas
                                        nie to właśnie chyba jest realatywizm moralny?!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • niec-nota Re: teclaw 23.11.07, 10:02
                                          marek_boa napisał:

                                          > tylko
                                          > wtedy ,skoro postępujemy tak jak oni nazywanie ich mordercami a
                                          nas
                                          > nie to właśnie chyba jest realatywizm moralny?!
                                          > -Pozdrawiam!

                                          No wiesz... Prawie wszyscy Rosjanie na forum tak własnie
                                          usprawiedliwiają postępowanie swojego kraju. Ich zdaniem liczy się
                                          tylko i wyłącznie pragmatyzm, a uwagi o moralności, o
                                          niedopuszczalnym relatywizmie, nazywają zbędnym sentymentalizmem.

                                          Może Tecław się od nich uczy?
                                          • marek_boa Re: teclaw 23.11.07, 10:53
                                            Myślę M.C ,że to po prostu "lekkie" pomylenie zemsty z odpłaceniem
                                            się tym samym! Z drugiej strony Wojna Totalna nie posiada ŻADNEJ
                                            moralności czy to normalnej czy to relatywistycznej! O ile dobrze
                                            pamiętam to Browiec Poruszył temat "przegrywania" wojnyz terroryzmem
                                            przez "cywilizowany świat" bo świat ten nie postępuje tak jak
                                            terroryści! Tylko nie Wziął tego pod uwagę,że...gdyby ten świat
                                            postępował tak samo to przecie NICZYM nie różnił by się od
                                            terrorystów i nazywanie go "cywilizowanym" było by grubym (co
                                            najmniej!) nie taktem!
                                            -Pozdrawiam!
                                            • niec-nota Re: teclaw 23.11.07, 11:18
                                              marek_boa napisał:

                                              > Myślę M.C ,że to po prostu "lekkie" pomylenie zemsty z
                                              odpłaceniem
                                              > się tym samym!

                                              Czy mógłbyś zdefiniować różnicę między tymi pojęciami? Jestem ciekaw
                                              jak Ci się to uda.
                                              • marek_boa Re: teclaw 23.11.07, 11:23
                                                HM?!:) To taka moja "osobista" teoria!:) Zemsta to ukaranie
                                                bezpośredniego sprawcy zdarzenia a odpłacenie się tym samym to
                                                zrobienia tego samego co sprawca! Z regulacjami prawnymi oczywiście
                                                nie ma to nic wspólnego - ale teoryjka chyba ujdzie?:)
                                                -Pozdrawiam!
                                                • misza_kazak Re: teclaw 23.11.07, 11:29
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > HM?!:) To taka moja "osobista" teoria!:) Zemsta to ukaranie
                                                  > bezpośredniego sprawcy zdarzenia a odpłacenie się tym samym to
                                                  > zrobienia tego samego co sprawca! Z regulacjami prawnymi oczywiście
                                                  > nie ma to nic wspólnego - ale teoryjka chyba ujdzie?:)
                                                  > -Pozdrawiam!

                                                  Zgadzam sie z Toba Marku!
                                                  Jedno to zemsta, gdy np. w czasie wojny nasze piloci zapietywali jakiegos asa niemeckiego, ktory zestrzeliwal naszych mlodych pilotow i jego walili, a drugie, to walenie do wszystkich bez razboru
                                                  • niec-nota Re: teclaw 23.11.07, 12:35
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    >
                                                    > Zgadzam sie z Toba Marku!
                                                    > Jedno to zemsta, gdy np. w czasie wojny nasze piloci zapietywali
                                                    jakiegos asa n
                                                    > iemeckiego, ktory zestrzeliwal naszych mlodych pilotow i jego
                                                    walili, a drugie,
                                                    > to walenie do wszystkich bez razboru
                                                    >
                                                    >

                                                    Hmmm... Czyli jak Sikorski w 1920r kazał rozstrzelać grupę
                                                    sowieckich maruderów, którzy dopuścili się mi.in bandyckiego
                                                    splądrowania kościoła - to była usprawiedliwiona zemsta.

                                                    A kiedy Stalin kazał w 1940 rozstrzelać polskich oficerów "bez
                                                    razboru" - to była zwykła zbrodnia.

                                                    Tak, taka argumentacja do mnie przemawia.
                                                  • teclaw Re: teclaw 31.12.07, 13:05

                                                    "Dla Stanisława Skalskiego wojna rozpoczęła się bezowocnym pościgiem za
                                                    dornierem 17, którego z innymi pilotami ścigał w godzinach południowych. Około
                                                    godz. 15.30 wraz z ppor. pil. Karolem Pniakiem wystartował na przechwycenie
                                                    kolejnego intruza, również bez powodzenia, ale w drodze powrotnej dojrzał
                                                    następny wrogi samolot, tym razem maszynę bliskiego rozpoznania typu Henschel
                                                    126. Po powiadomieniu kolegów zaatakował. Niemiecki samolot, ostrzelany przez
                                                    ppor. pil. Mariana Pisarka, kpr. pil. Benedykta Mielczyńskiego i wspomnianych
                                                    już Skalskiego i Pniaka, rozbił się podczas próby lądowania w miejscowości Pędzewo.

                                                    Skalski, niewiele myśląc, wylądował tuż obok. Osobiście wziąwszy załogę do
                                                    niewoli, sam opatrzył jej rany i wezwał pomoc. Swym czynem zapewne uratował
                                                    życie obu niemieckich lotników. Olt. Siegfried von Heymann i Olt. Friedrich
                                                    Wimmer na parę tygodni trafili do niewoli, po czym powrócili do służby w
                                                    Luftwaffe. Obaj przeżyli wojnę.

                                                    Pierwsze potwierdzone zestrzelenia Skalski miał dopiero następnego dnia. Podczas
                                                    gdy 141. eskadra dokonała ataku na kolumny niemieckie w okolicy Gruty (na
                                                    miejscu zginął ppor. pil. Władysław Urban, dowódca dywizjonu kpt. obs. pil.
                                                    Laskowski zmarł w kabinie samolotu, gdy Niemcy odmówili mu pomocy, zaś ranny
                                                    kpr. pil. Mielczyński wraz z opiekującym się nim chłopcem został następnego dnia
                                                    zamordowany przez wojska niemieckie).
                                          • teclaw Re: teclaw 23.11.07, 10:58
                                            niec-nota napisał:

                                            > marek_boa napisał:
                                            >
                                            > > tylko
                                            > > wtedy ,skoro postępujemy tak jak oni nazywanie ich mordercami a
                                            > nas
                                            > > nie to właśnie chyba jest realatywizm moralny?!
                                            > > -Pozdrawiam!
                                            >
                                            > No wiesz... Prawie wszyscy Rosjanie na forum tak własnie
                                            > usprawiedliwiają postępowanie swojego kraju. Ich zdaniem liczy się
                                            > tylko i wyłącznie pragmatyzm, a uwagi o moralności, o
                                            > niedopuszczalnym relatywizmie, nazywają zbędnym sentymentalizmem.
                                            >
                                            > Może Tecław się od nich uczy?

                                            Zapeniam Ciebie że na pewno Rosjanie nie są moimi "nauczycielami"..;)
                                        • teclaw Re: teclaw 23.11.07, 10:57
                                          Bo moim zdaniem inaczej należy oceniać kogoś kto zabija ażeby
                                          zabijać ukraść a potem zniszczyc jak najwięcej, a inaczej kogoś kto
                                          zabija broniąc się przed takim napastnikiem.
    • awprawo Re: Bombardowanie Warszawy 01.09.1939 05.01.08, 08:04
      www.um.warszawa.pl/v_syrenka/ratusz/straty_warszawy/240_281_straty_warszawy.pdf

      Odnośnie kwestii o którą pytałeś - jednak "rycerze" z Luftwafee
      przedarli się nad Warszawę 1. września - a co robili - bez
      komentarza...
      • patmate Re: Bombardowanie Warszawy 01.09.1939 15.01.09, 23:54
        Warszawa była w rejonie operacyjnym 1 Luftflotte.
        Celami nalotów były lotniska na Okęciu i Gocławiu, magazyn amunicji
        Rembertów, sztab Dowództwa naczelnego (przypuszczano lokalizację:
        połnocna część Lasku Kabackiego lub 7 km na pd-wsch od Okęcia).
        1 września Wa-wę bombardowały Gruppe:
        Rano
        II(K)/LG 1 (pogubiły się w chmurach i mgle, część bombardowało inne
        miasta), III(K)/LG 1

        Po południu:
        Stabstaffel/KG 27, I/KG 27 (podaje się 52 tony bomb na Okęcie),
        II/KG 27 (lotnisko Gocław), III/KG 27 (magazyn amunicji Rembertów),
        II(K)/LG 1 , III(K)/LG 1
        W rzeczywistości część bomb przeznaczonych dla Okęcia spadło na tor
        wyścigów konnych na Służewcu. Stąd prosty wniosek że
        celność+rozpoznanie celów pozostawiała wiele do życzenia (o czym
        przekonała się parę lat wcześniej Guernica - tutaj Legion Condor
        usiłował zbombardować most drogowy poza miastem - co wyszło, wszyscy
        wiemy).
        2 września miała się odbyć "Wasserkante" - bombardowania celów
        wojskowych Warszawy, odwołane podobno (rozkaz Goringa)z powodu ze
        leżały w gęsto zaludnionych częściach miasta...
        Niemniej II(K)/LG 1 wieczorem bombardowała okolice Okęcia, Pragę,
        zachodnią i południową część miasta. Okęcie bombardowano też i w
        nocy. Jeżeli lotnicy mieli problemy z identyfikacją celu, to co
        można powiedziec o celności???

        Pzdr
      • bmc3i ale bdk i inne axxy dalej bedą pisac o Drezdnie 17.01.09, 01:09
        awprawo napisał:

        > www.um.warszawa.pl/v_syrenka/ratusz/straty_warszawy/240_281_straty_warszawy.pdf
        >
        > Odnośnie kwestii o którą pytałeś - jednak "rycerze" z Luftwafee
        > przedarli się nad Warszawę 1. września - a co robili - bez
        > komentarza...
        • axx611 Re: ale bdk i inne axxy dalej bedą pisac o Drezdn 17.01.09, 20:19
          Czy zateskniles za mna martku?
          Ja nic nie pisalem o Dreznie ale przypuszczam ze myslisz o tym
          slynnym bombardowaniu Drezna. To byl naprawde piekny
          spektakl.Pozostal w pamieci niemcow do dzisiaj tak jak Hiroshima u
          japonczykow.
          • bmc3i Re: ale bdk i inne axxy dalej bedą pisac o Drezdn 17.01.09, 20:53
            axx611 napisał:

            > Czy zateskniles za mna martku?
            > Ja nic nie pisalem o Dreznie ale przypuszczam ze myslisz o tym
            > slynnym bombardowaniu Drezna. To byl naprawde piekny
            > spektakl.Pozostal w pamieci niemcow do dzisiaj tak jak Hiroshima u
            > japonczykow.

            Juz Ty dobrze wiesz za kim tesknie ;) I slusznie, nalezal sie im. - niech
            pamietaja. Warszawiacy, londynczycy i mieszkancy setwek jesli nie tysiecy innych
            alianckich miast i nie tylko, rowniez pamietaja...

            Ale niech sie Niemcy i tak ciesza. W trakcie calej II w.s., na wszystkich
            teatrach wojny, Amerykanie zrzucili bomby o laczniej sile 2 (dwie) megatony,
            tymcvzasem tylko jeden okręt podwodny typu trident prznosil wycelowane w
            Sowietów glowice o lacznej mocy 90 (dziewiecdziesiat) megaton
    • wladca_pierscienii przebazowanie samolotów przed wybuchem wojny 28.07.08, 08:32
      książeczka z serii „Żółty Tygrys(ek)”:
      TADEUSZ KRZĄSTEK – „UWAGA NADCHODZI”
      ---------------------------------------------------------------------
      A jak przebiegało szkolenie lotniczego personelu naziemnego? Około
      70 procent personelu technicznego służb naziemnego zabezpieczenia
      stanowili mechanicy z 1 pułku, wysoko kwalifikowani specjaliści,
      dobrze znający samoloty, obsługiwane przez siebie od wielu lat.
      Około 30 procent stanowił personel powołany z rezerwy, nieco gorzej
      przygotowany. Mimo to stopień ich umiejętności fachowych znajomość
      sprzętu bojowego, ofiarność i zaangażowanie gwarantowały sprawną i
      szybką obsługę oraz naprawy samolotów.

      Niepokój dowódcy i pilotów budził sprzęt. Doskonałe na początku lat
      trzydziestych „jedenactki1 były już w 1939 r. przestarzałe i
      zdecydowani! ustępowały samolotom niemieckim. Piloci w rnaju 1939 r.
      oglądali w halach montażowych „Jastrzębia * (PZL-50), który bardzo
      im się podobał. Była to nic wątpliwie, już na pierwszy rzut oka,
      udana konstrukcja. Jednak w przededniu wojny myśliwcy wie dzieli, że
      Jastrzębia nie dostaną. Pozostawały wysłużone P-11.

      Gdzie rozmieścić dywizjony, tak by mogły skutecznie działać w
      każdych warunkach? Problem ten sztab brygady musiał rozwiązać wiosną
      1939 r. Po dokonaniu przez zespół oficerów obliczeń i rozpoznania
      terenu szef sztabu przedstawił na odprawie swoje wnioski.
      Zgodnie z założeniami taktycznymi jeden dywizjon powinien dysponować
      w rejonie Warszawy trzema lotniskami operacyjnymi podstawowymi i
      jednym zapasowym, Porównując możliwości bojowe samolotów polskich i
      niemieckich ustalono, że taki węzeł lotnisk powinien być położony w
      odległości 30 kilometrów od stolicy, dzięki czemu poderwane na alarm
      bojowy samoloty mogły spotkać się przeciwnikiem, dysponując zapasem
      dziesięciu minut na walkę powietrzna, Niemcy mieli swobodę w wyborze
      kierunku nalotu, przyjęto jednak, że najbardziej dogodna będzie dla
      nich trasa z Prus Wschodnich. Jak wynikało z obliczeń prędkości
      przelotowej, do walki z nimi musiało dojść w rejonie Zegrza,
      Nieporętu i Nowego Dworu na zbieżnych kursach, czyli twarzą w twarz.
      Wytypowano więc polowe lotniska w Zielonce i Poniatowie,
      zapewniające dobre warunki startu i lądowania łącznie z niezbędnym
      maskowaniem. Na południe od Warszawy odpowiadały takim wymaganiom
      lotniska w rejonie Piaseczna i Góry Kalwarii, Wybrano również dwa
      dodatkowe pola pod Lesznem i Oborami.

      Od 24 sierpnia ograniczono w pułku wszystkie loty do minimum.
      Wprowadzono zakaz opuszczania lotniska obowiązujący wszystkich
      żołnierzy. Po 26 sierpnia miała przebazować się 123 eskadra z
      Krakowa dowodzona przez kapitana pilota Mieczysława Olszewskiego.
      Jednostki zaopatrywania i transportu powołano dopiero przy
      powszechnej mobilizacji. Nastąpiło to 31 sierpnia, tak że nie
      dotarły one na czas do Brygady Pościgowej. W okresie mobilizacji i w
      czasie wojny Brygada Pościgowa mogła jednak ko¬rzystać z bazy na
      Okęciu, zaś paliwo dywizjony mia¬ły pobierać w czasie wojny ze
      stacji kolejowej w Zegrzu.

      Mobilizacja nie pokryła potrzeb materiałowych brygady. Dotyczyło to
      zaopatrzenia w ciepłą odzież dla pilotów, w słuchawki radiowe,
      mikrofony, maski tlenowe, broń osobistą, mapy. Bardzo odczuwano
      brak ogniwek niezbędnych do taśmowania amunicji i maszynek do jej
      ładowania. Niewystarczające też były zapasy takich części, jak:
      podzespoły silników, przyrządy pokładowe, dętki do kół, śmigła.

      Pułkownik Pawlikowski osobiście interweniował w tej sprawie u
      generała Zająca, ale nie uzyskał odpowiedzi na dręczące go pytania.
      Oficerowie patrzyli też z niepokojem na obecność Niemców na Okęciu,
      gdzie znajdowała się baza brygady. W porcie lotniczym Iądowały
      przecież samoloty Lufthansy, pilotowane - co było publiczną
      tajemnicą - przez wojskowych.

      Wbrew zwyczajom na liniach pasażerskich załogi zmieniały się co 2-3
      dni w pełnym składzie. Samoloty Lufthansy, podobnie zresztą jak
      innych przedsiębiorstw i towarzystw żeglugi powietrznej, nie
      podlegały kontroli żadnych organów państwowych czy wojskowych, jeśli
      nie liczyć znanej na wszystkich lotniskach międzynarodowych komory
      paszportowo-celnej. Podczas nocnego postoju pełnił przy nich dyżur
      jeden z członków załogi, zwykle mecha¬nik pokładowy. Istniały
      uzasadnione podejrzenia, że mogły mieć zamontowane kamery filmowe, W
      dniu 20 sierpnia wprowadzono pierwsze ograniczenie w poruszaniu się
      członków załóg państw obcych po lotnisku. Ponieważ wszystkie obiekty
      i samoloty 1 pułku lotniczego były dobrze widoczne z góry, dowództwo
      Brygady Pościgowej interweniowało u władz MSWojsk, domagając się
      zawieszenia obcych linii pasażerskich na Okęciu. Interwencja
      odniosła częściowy skutek dopiero 29 sierpnia, kiedy odmó¬wiono
      samolotom Lufthansy prawa lądowania na tym lotnisku, nie czyniąc
      zarazem ograniczeń innym liniom.

      Przelot 1 pułku lotniczego na lotniska operacyjne trudno było ukryć
      także przed piątą kolumną, która 1939 r. prowadziła intensywne
      rozpoznanie, Położone w bezpośrednim sąsiedztwie Okęcia wsie takie,
      jak: Zbarz, Gorzkiewki i Falenty, w 75 procentach były zamieszkane
      przez kolonistów niemieckich. Z tego też względu wybór odpowiedniego
      momentu na przebazowanie był niełatwy, a jednocześnie długie
      oczekiwanie na tę decyzję mimo oznak zbliżającej się wojny
      wywoływało wśród personelu brygady stan napięcia. Ostatecznie do 31
      sierpnia jednostki lotnicze zostały niemal w całości przebazowane na
      lotniska polowe. Ponieważ Brygada Pościgowa przemieszczała się na
      podwarszawski węzeł, nie można było wcześniej ujawnić jej lotnisk.
      Oba jej dywizjony dokonały manewru przebazowania dopiero 31
      sierpnia, Wcześniej natomiast 26 sierpnia, wyszły czołówki
      naziemnego rzutu zabezpieczenia, które przygotowały lotniska do
      przyjęcia samolotów oraz rozwinęły stanowiska dowodzenia. Start
      rzutu bojowego nastąpił około godziny 14.00. Eskadry Ill dywizjonu
      startowa¬ły kluczami jako pierwsze. Po kręgu nad lotniskiem
      sformowały szyk w kształcie grotu i odleciały na bar¬dzo małej
      wysokości do Poniatowa. Zaraz po nim wystartował IV dywizjon. Ich
      sztaby i dowódcy
      • marek_boa Re: przebazowanie samolotów przed wybuchem wojny 28.07.08, 09:04
        Drogoi W_P tekst jest okej! Tylko ,że nadal nie podaje PRZYCZYNY przebazowania
        Polskich samolotów w przeddzień wybuchu wojny!
        -Pozdrawiam!
        • wladca_pierscienii Re: przebazowanie samolotów - zgaduję 27.10.08, 09:03
          marek_boa napisał:

          > Drogoi W_P tekst jest okej! Tylko ,że nadal nie podaje PRZYCZYNY
          przebazowania
          > Polskich samolotów w przeddzień wybuchu wojny!
          > -Pozdrawiam!


          FAKT:
          pakt Ribentrop-Mołotow został podpisany 23 sierpnia
          Hitler wyznaczył początek wojny na 26 sierpnia
          ale się przestraszył "gwarancji" naszych aliantów zachodnich i
          odwołał to w ostatniej chwili

          polskie posterunki graniczne w nocy 25/26 sierpnia zaobserwowały,
          że niemieckie jednostki zbliżają się do granicy, a potem wracają
          niemiecki pociąg pancerny przekroczył granicę -
          ale ostrzelany z kb ur zawrócił

          FAKT:
          przebazowanie zaczęło się 26 sierpnia 1939 r.

          ZGADUJĘ:
          myślę, że te powyższe wydarzenia upewniły polskie dowództwo,
          że wojna jest tuż-tuż
          • wladca_pierscienii przeprosiny i errata 14.01.09, 13:18
            wladca_pierscienii napisał:

            > polskie posterunki graniczne w nocy 25/26 sierpnia zaobserwowały,
            > że niemieckie jednostki zbliżają się do granicy, a potem wracają
            > niemiecki pociąg pancerny przekroczył granicę -
            > ale ostrzelany z kb ur zawrócił
            >

            PRZEPRASZAM
            pomyliłem się trochę
            ten incydent z niemieckim pociągiem pancernym
            ostrzelanym z kb Ur zdarzył się
            jesienią 1938 roku na Zaolziu
    • grogreg Co wtedy oznaczała skuteczna obrona? 27.10.08, 12:19
      No właśnie.
      Nie można powiedzieć, że w czasie Bitwy o Wielką Brytanię RAF nie był skuteczny,
      prawda? A przecież Londyn, Liverpool i inne ośrodki populacyjno-przemysłowe były
      regularnie bombardowane.

      • axx611 Re: Co wtedy oznaczała skuteczna obrona? 16.01.09, 22:42
        Komunikat wojenny
        www.msstudio.com.pl/cgi-bin/pokaz.cgi?gr=erot&id=1018
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka