Dodaj do ulubionych

Wlasnie obejrzalem "Katyn"

24.11.07, 02:36
Prawde mowiac, widzialem juz lepiej zrobione filmy - ten nie nalezy do
najwiekszych dziel Wajdy, moim zdaniem, ale poruszyl kilka strun we mnie.

Staram sie zachowac dystans, ale dosc trudno mi to przychodzi. Nie chce
obwiniac wszystkich Rosjan, ale same cisna mi sie slowa o prymitywach,
azjatyckich pol-ludziach i brakujacym elemencie w szczeblach ewolucji homo
sapiens. I zastanawiam sie, jak mozna z zimna krwia, osobiscie i tasmowo,
dokonac egzekucji strzalem w tyl glowy kilkunastu tysiacom ludzi. Chocby nawet
wrogom. Co mysleli sobie ci krasnoarmiejcy i enkawudzisci gdy naciskali spust,
i skad banda z Moskwy brala takich osobnikow.
Obserwuj wątek
    • axx611 Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 04:04
      Brali oczywiscie z tego samego gniazda co niemcy,francuzi,anglicy
      amerykanie czy ostatnio polacy.Morderstwa nie sa niczym
      nadzwyczajnym i istnieja od poczatku rodzaju ludzkiego. Powiem
      wiecej beda istniec nadal i beda czuc sie dobrze.
      • gibor Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 08:48
        Niestety axx611 ma rację.
        Dodać można, że w sytuacjach ekstremalnych porządni ludzie okazują
        się największymi łajdakami, zaś menele i margines mogą okazać się
        zadziwiającymi bohaterami.
        Analizowano kiedyś (źródła nie pamiętam) przypadki osób pomagających
        w Polsce Żydom podczas 2. wojny światowej. Okazało się, że nie można
        podać żadnych reguł. Nie decydowała o tym ani religia, ani
        pochodzenie społeczne, ani nawet to, czy ktoś Żydów lubił czy nie
        (np. Zofia Kossak) była napisała przed wojną parę antysemickich
        pamfletów. Tak samo zawieść można się było na porządnych ludziach.
        Cóż to wszystko powoduje, że czasami boję się samego siebie i sam
        nie wiem, jak bym się zachował w sytuacji, w której musiałbym
        postawić na szalę swoje życie.
        Pozdrowienia
        • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 09:01
          gibor napisał:

          > Niestety axx611 ma rację.
          > Dodać można, że w sytuacjach ekstremalnych porządni ludzie okazują
          > się największymi łajdakami, zaś menele i margines mogą okazać się
          > zadziwiającymi bohaterami.
          > Analizowano kiedyś (źródła nie pamiętam) przypadki osób pomagających
          > w Polsce Żydom podczas 2. wojny światowej. Okazało się, że nie można
          > podać żadnych reguł. Nie decydowała o tym ani religia, ani
          > pochodzenie społeczne, ani nawet to, czy ktoś Żydów lubił czy nie
          > (np. Zofia Kossak) była napisała przed wojną parę antysemickich
          > pamfletów. Tak samo zawieść można się było na porządnych ludziach.
          > Cóż to wszystko powoduje, że czasami boję się samego siebie i sam
          > nie wiem, jak bym się zachował w sytuacji, w której musiałbym
          > postawić na szalę swoje życie.
          > Pozdrowienia

          Wiesz to dobre wytlumaczenie w kazdej sytuacji...
          Ale postawmy sprawe wprost - bylbys w stanie tasmowo zastrzelic z najblizszej
          odleglosci, strzalem w tyl glowy, kilka tysiecy, czy nawet kulkuset ludzi?
          • gibor Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 09:28
            > Wiesz to dobre wytlumaczenie w kazdej sytuacji...

            Wytłumaczenie może tak, ale na pewno nie usprawiedliwienie.

            > Ale postawmy sprawe wprost - bylbys w stanie tasmowo zastrzelic z
            najblizszej
            > odleglosci, strzalem w tyl glowy, kilka tysiecy, czy nawet
            kulkuset ludzi?

            Teraz mogę powiedzieć, że nie byłbym w stanie. Że nie byłbym w
            stanie sobie tego nawet wyobrazić. Ale teraz nikt mnie do tego nie
            zmusza.
            Problem jest taki, że teraz nie mogę być pewny siebie,jak bym
            zachował się gdyby kiedyś kazano mi to zrobić, grożąc w przeciwnym
            wypadku śmiercią.
            Dopóki nie nadeszłaby taka próba tak naprawdę nie mogę być pewien.
            Znamy siebie na tyle, na ile nas sprawdzono. Brzmi strasznie prawda?
            Pozdrawiam
            • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 09:43
              gibor napisał:


              > Dopóki nie nadeszłaby taka próba tak naprawdę nie mogę być pewien.
              > Znamy siebie na tyle, na ile nas sprawdzono. Brzmi strasznie prawda?


              Znana teza, ale... Podobnie jak fizyczna, kazdy czlowiek ma okreslona
              wytrzyalosc psychiczna, ktora nie jest z gumy, a po jej przekroczeniu, wysiada
              nie tylko psychika, ale tez caly system nerwowy, a wiec organizm.


              powiedzmy, ze w ekstremalnych warunkach, byc moze bylbym w stanie zabic zupelnie
              nieznajomego czlowiek, ktory nieczego zlegoi mi nie zrobil, stezlaem w tyl glowy
              z 1,5 m. Gdyby mi samemu przystawiono pistolet do glowy, albo mojemu synowi,
              moze zrobilbym to nie wiem... dwudziestokrotnie, ale wiecej....?

              Prawdopodobnie zrezszta, zwymiotowalbym juz po trzecim razie.
              • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 10:06
                Matruś to jak sam juz pewnie Zauważyłeś kwestia...psychiki! Po za
                tym dodać do do tego trzeba jeszcze czasy w jakich się żyje! W
                dzisiejszych (mniemam!) ,że coraz bardziej "cywilizowanych" było by
                to coś niesamowicie strasznego i nie wyobrażalnego! Lubisz historię
                średniowieczną więc dobrze Wiesz jak tak na prawdę zachowywali się
                średniowieczni rycerze! Niestety we współczesnych powieściach są to
                okazy "cnót wszelakich" a jak było na prawdę?! Ano tak na prawdę to
                po zdobyciu jakiegoś wrogiego miasta albo twierdzy ,mieszkańcy przez
                te "wzory" byli najnormalniej w świecie wyżynani w pień a "pardonu"
                można było udzielić tylko rycerzowi-przeciwnikowi i to tylko w
                tedy ,gdy był w stanie się "wykupić"! Toż słynne zapytanie (nie
                pomnę kogo i do kogo!) jednego z dowódców jak odróżnić chrześcijan
                po zdobyciu twierdzy i odpowiedź biskupa; "Rżnijcie wszystkich - Pan
                Bóg odróżni swoich"! - mówi wszystko na ten temat!
                -Pozdrawiam!
                P.S. Co do uwarunkowań psychicznych toć najgorszymi sadystami w
                obozach koncentracyjnych nie byli sami Niemcy tylko wyznaczeni przez
                nich inni więźniowie czyli "kapo"!
                • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 10:29
                  Marek, nasze pojecie o rycerskosci uksztaltowane zostalo na podstawie dziel
                  sztuki - poczynajac od "Piesni o Rolandzie", czy tez rycerzach okraglego stolu,
                  albo cala epoke sredniowiecznych mistrów i bardów, i wiecej w - faktycznie -
                  legen niz prawdy, jednakze to o czym mowisz, rzezie zdobytych miast, nie byly w
                  najczesciej dokonywane przez samych rycerzy, lecz knechtow i innych cirow
                  obozowych (co nie przeszkadzalo im brac wiekszej dzialki ze zrabowanych przez
                  tych ostatnich lupow). Pasowany rycerz nie mogl shańbic sie "gwaltem dziewicy".
                  Tyle teoria - w praktyce bywalo roznie, Jerozolime wyrzneli pasowani rycerze.
                  Niemniej i owczesny swiat uwazal ze pasowany rycerz nie moze kalac imienia rodu
                  rzeczami niegodnymi dokonywanymi na innych ludziach - za ktorych nie bardzo
                  uwazano przedstawicieli stanu nizszego niz rodzace sie w bolach mieszczanstwo)

                  Jest jednak roznica, miedzy dark age, sredniowieczem, a prawie polowa XX w. W
                  tym drugim czasie, bylo juz po renesansie, po romantyzmie, po dzielach Russo,
                  itd. Zreszta... morderstwo spetanego czlowieka nawet najgorszej barbarii, w
                  starozytnosci, uwazano za niegodne wojownika.
                  • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:04
                    Matruś Zwróć jednak uwagę ,że działo się to w cale nie tak dawno po
                    zakończeniu I Wojny Światowej a ta "zbyt" humanitarna raczej nie
                    była! Toż samo można rzec na temat "dziesiątkowania" w Armii Francji
                    właśnie w czasie I WŚ! Czyli w oddziale ,który według dowódctwa nie
                    wykonał jakiegoś rozkazu rostrzeliwany był co dziesiąty żołnierz!
                    Czy to nie było nieludzkie w dzisiejszym tego słowa znaczeniu? A
                    przecie w tamtych latach było "normalną" procedurą!
                    - Matruś i ja poczytałem kilka książek dokumentalnych opisujących
                    postępowanie rycerstwa w stosunku do pokonanych! Jeśli ten spętany
                    człowiek nie był rowny stanowi rycerskiemu to zazwyczaj po torturach
                    podżynano mu gardło! Zabicie kogoś niższgo stanu WOGÓLE nie było
                    uważane za morderstwo! Wszystkie "kodeksy" postępowania odnosiły się
                    tylko i wyłącznie do przeciwników "równych urodzeniem"! Toż samo w
                    temacie sług wszelakich - pan mógł kazać zabić,poćwiartować lub
                    zrobić na co tylko miał ochotę i było to PRAWEM!
                    -Pozdrawiam!
                    • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:22
                      marek_boa napisał:

                      > Matruś Zwróć jednak uwagę ,że działo się to w cale nie tak dawno po
                      > zakończeniu I Wojny Światowej a ta "zbyt" humanitarna raczej nie
                      > była! Toż samo można rzec na temat "dziesiątkowania" w Armii Francji
                      > właśnie w czasie I WŚ! Czyli w oddziale ,który według dowódctwa nie
                      > wykonał jakiegoś rozkazu rostrzeliwany był co dziesiąty żołnierz!
                      > Czy to nie było nieludzkie w dzisiejszym tego słowa znaczeniu? A
                      > przecie w tamtych latach było "normalną" procedurą!
                      > - Matruś i ja poczytałem kilka książek dokumentalnych opisujących
                      > postępowanie rycerstwa w stosunku do pokonanych! Jeśli ten spętany
                      > człowiek nie był rowny stanowi rycerskiemu to zazwyczaj po torturach
                      > podżynano mu gardło! Zabicie kogoś niższgo stanu WOGÓLE nie było
                      > uważane za morderstwo! Wszystkie "kodeksy" postępowania odnosiły się
                      > tylko i wyłącznie do przeciwników "równych urodzeniem"! Toż samo w
                      > temacie sług wszelakich - pan mógł kazać zabić,poćwiartować lub
                      > zrobić na co tylko miał ochotę i było to PRAWEM!
                      > -Pozdrawiam!

                      No nie wiem jakie ksiazki czytales, ale przynajmniej w Polsce tak nie bylo. W
                      Polsce chlop byl rzecza, wlasnoscia swojego pana, ale nawet jemu prawo dawalo
                      pewna ochrone. Pan nie mogl ot tak sobie, zabic swojego chlopa, mimo ze np.
                      przyslugiwalo mu ius prime nocti :) Chlop mimo wszystko, nie mial w Polsce
                      statusu rownego niewolnikowi.
                      • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:28
                        Matruś nie Piszemy o Polsce ino o średniowiecznej Anglii i Francji!
                        Co do Polski to swego czasu przecie szlachcic był ścigany tylko za
                        zabicie innego szlachcica a za zabójstwo osobnika niższego stanu
                        mógł się po prostu "wykupić"! Tylko w teorii, w tamtych czasach
                        osobnik niższego stanu miał WOGÓLE jakieś prawa!:(
                        -Pozdrawiam!
                        • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:34
                          marek_boa napisał:

                          > Matruś nie Piszemy o Polsce ino o średniowiecznej Anglii i Francji!
                          > Co do Polski to swego czasu przecie szlachcic był ścigany tylko za
                          > zabicie innego szlachcica a za zabójstwo osobnika niższego stanu
                          > mógł się po prostu "wykupić"! Tylko w teorii, w tamtych czasach
                          > osobnik niższego stanu miał WOGÓLE jakieś prawa!:(
                          > -Pozdrawiam!

                          No wlasnie, mogl sie wykupic, czyli nie wyla to taka zupelna wolnoamerykanka.
                          Zreszta, malo kiedy zachodzila taka potrzeba, bo tak naprawde chlop byl bardzo
                          cenny (w sensie majatkowym). Pan ktory nie mial chlipow, sam stawal sie de facto
                          chlopem.
                          • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:42
                            W tym temacie się niestety Mylisz! Szlachcicem był od urodzenia aż
                            po zgon!Nie było takiego prawa w Polsce by można było mu szlachectwo
                            odebrać! O ile np. w Anglii w XIV wieku można było sądownie
                            (zazwyczaj edyktem króla) taką operację przeprowadzić i
                            szlachectwo "zabrać" łącznie z herbem i skazać na "zapomnienie" co
                            było oczywiście dla "wysoko" urodzonych gorsze niż śmierć w
                            męczarniach to w Polsce było to nie do zrealizowania!
                            -Pozdrawiam!
                            • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:55
                              marek_boa napisał:

                              > W tym temacie się niestety Mylisz! Szlachcicem był od urodzenia aż
                              > po zgon!Nie było takiego prawa w Polsce by można było mu szlachectwo
                              > odebrać! O ile np. w Anglii w XIV wieku można było sądownie
                              > (zazwyczaj edyktem króla) taką operację przeprowadzić i
                              > szlachectwo "zabrać" łącznie z herbem i skazać na "zapomnienie" co
                              > było oczywiście dla "wysoko" urodzonych gorsze niż śmierć w
                              > męczarniach to w Polsce było to nie do zrealizowania!
                              > -Pozdrawiam!

                              Marek, a gdzie ja napisalem ze "tracil szlachectwo"? Zwrociles uwage na zwrot
                              "de facto"?
                              • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 12:00
                                Oj tam!:) Czepiasz się mojego ...czepiania!:)
                                -Pozdrawiam!
                              • ignorant11 Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 25.11.07, 23:26
                                matrek napisał:

                                > marek_boa napisał:
                                >
                                > > W tym temacie się niestety Mylisz! Szlachcicem był od urodzenia aż
                                > > po zgon!Nie było takiego prawa w Polsce by można było mu szlachectwo
                                > > odebrać! O ile np. w Anglii w XIV wieku można było sądownie
                                > > (zazwyczaj edyktem króla) taką operację przeprowadzić i
                                > > szlachectwo "zabrać" łącznie z herbem i skazać na "zapomnienie" co
                                > > było oczywiście dla "wysoko" urodzonych gorsze niż śmierć w
                                > > męczarniach to w Polsce było to nie do zrealizowania!
                                > > -Pozdrawiam!
                                >
                                > Marek, a gdzie ja napisalem ze "tracil szlachectwo"? Zwrociles uwage na zwrot
                                > "de facto"?


                                Sława!

                                No tak! Szedł w pole robic w rekawiczkach i szabla...
                                :))

                                Opisywali i Mickiewicz i Sienkiewicz

                                Forum Słowiańskie
                                gg 1728585
                • ignorant11 Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 25.11.07, 23:22
                  marek_boa napisał:

                  > P.S. Co do uwarunkowań psychicznych toć najgorszymi sadystami w
                  > obozach koncentracyjnych nie byli sami Niemcy tylko wyznaczeni przez
                  > nich inni więźniowie czyli "kapo"!


                  Sława!

                  No tutaj dochodzi element przymusu strach o własne zycie, wiec to nie dziwi az
                  tak bardzo.

                  Ale juz straznik obozu czy inny ekwdzista mogł poprosic o przeniesienie itp.

                  Niemcy np poszukiwali najmniej "widowiskowych" metod egzekucji własnie aby
                  zwykli zołnierze nie wypadali im psychicznie, stad rekrutowanie to zbrodniczych
                  zadań kryminalistów po wyrokach i innych typów spod ciemnej gwiazdy, choć
                  chciałoby sie powiedziec czerwonej gwiazdy.

                  Napewno te same problemy mieli i towarzysze radzieccy.

                  A np zagłodzenie 10mln ukraińskich chłopów?

                  To odpowiadała cala armia urzędników i funkcjonariuszy tak samo jak dziesiatki
                  czy nawet setki musiały dokonać Mordu Katyńskiego.

                  PO prostu w normalnym systemie zbrodnia jest występkiem a zbrodniarze
                  eliminowanymi jednostkami, tak w bandyckim systemie zbrodniarze są jego filarem
                  i są w nim namnazani.

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
              • gibor Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 10:30
                Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Może po prostu człowiek -
                szczególnie w wydaniu męskim - lubi zabijanie? Może jest coś
                atawistycznego w człowieku, wywodzącego się z okresu, nie wiem,
                kiedy trudnił się polowaniem i zbieractwem i walkami z innymi
                plemionami, miliony lat temu, co sprawia, że w walce i zabijaniu
                człowiek znajduje przyjemność?Może to coś jest tłumione przez
                kulturę, religię, wychowanie, ale kiedy nie ma tych ograniczeń ów
                stary, tkwiący w człowieku "demon" przyjemności z dominacji,
                zabijania wylazi z człowieka i może wziąć górę? Jak często
                dyktatorzy, których nikt nie kontroluje lubują się w osobistym
                wykonywaniu tortur i egzekucji?
                Zastanawia mnie, czy np. w polowaniach nie mamy do czynienia z
                cywilizowaną realizacją owych atawizmów. Dlaczego filmy, w których
                trup ściele się gęsto (jakieś ramba, commanda) cieszą się taką
                popularnością - zauważmy - śmierć pokazana jest tam w kategoriach
                zwycięstwa i wywierania dominacji, nie zaś w jej zimnym
                okrucieństwie jak w filmie Wajdy.
                Nie wiem, czy słusznie poruszam ten temat na forum militaria, ale
                już pierwszy post ciąży w kieunku antropologii.
                pozdrawiam

                • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 10:39
                  Zapominasz o jednej rzeczy - w przypadku "katynia' nie mielismy do czyniania z
                  walka, czy chociazby polowaniem. To cos zupelnie innego. Bo czym innym jest
                  polowanie na czlowieka ktory moze chociazby uciekac, a czym innym zimne
                  mordowanie czlowieka spetanego! I to z takiej odleglosci, ze jego mozg
                  rozbryzguje Ci sie na twarz.
                  • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:10
                    Matruś to nie ma znaczenia! To pokaz dominacji silniejszego nad
                    słabszym! W świecie zwierząt osobnik słabszy lub chory jest
                    eliminowany ze stada albo przez drapieżniki albo przez osobników
                    własnego stada!To właśnie ta chęć dominacji zazwyczaj pcha ludzi do
                    zdobycia władzy nad innymi ludźmi!Okoliczności czy ktoś jest w
                    stanie się bronić czy nie,nie mają żadnego znaczenia!
                    -Pozdrawiam!
                    • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:25
                      marek_boa napisał:

                      > Matruś to nie ma znaczenia! To pokaz dominacji silniejszego nad
                      > słabszym! W świecie zwierząt osobnik słabszy lub chory jest
                      > eliminowany ze stada albo przez drapieżniki albo przez osobników
                      > własnego stada!To właśnie ta chęć dominacji zazwyczaj pcha ludzi do
                      > zdobycia władzy nad innymi ludźmi!Okoliczności czy ktoś jest w
                      > stanie się bronić czy nie,nie mają żadnego znaczenia!
                      > -Pozdrawiam!


                      odnosilem sie do tego, co napisal gibor - o tej predylekcji mezczyzn do
                      zabijania, do walki, do polowania. O ile moge sie z tym zgodzic, to juz nie
                      bardzo moge sie zgodzic, ze obejmuje to takze spetanych jencow. W wiekszosci
                      nawet prymitywnych kultur (choc fakt ze nie w kazdej) jenca nie zabijano spetanego.
                      • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:36
                        Matruś chęć dominacji WOGÓLE nie zależy od kultury czy poziomu
                        cywilizacyjnego! To "przypadłość" dotycząca pojedynczych osobników a
                        nie całych populacji!A pro po zabijania spętanych jeńców to
                        przypomnę jeno tortury przy "palu" Północno Amerykańskich Indian!
                        Nikt nikogo przed śmiercią od tego pala nie odwiązywał! Tak samo
                        postępowali Rzymianie ukrzyżowując przeciwników!Czy nazwał byś
                        cywilizację Rzymską prymitywną kulturą? Toć to oni wymyślili
                        zabijanie się na arenie ku uciesze tłumów!
                        -Pozdrawiam!
                        • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:52
                          marek_boa napisał:


                          > Nikt nikogo przed śmiercią od tego pala nie odwiązywał! Tak samo
                          > postępowali Rzymianie ukrzyżowując przeciwników!Czy nazwał byś
                          > cywilizację Rzymską prymitywną kulturą? Toć to oni wymyślili
                          > zabijanie się na arenie ku uciesze tłumów!



                          No niestety - Rzymianie mieli doskonale, do dzis uchodzace za supercywilizowane
                          prawo cywilne, ktorego do dzis powszechnie ucza sie studenci na studiach
                          prawniczych i po zdaniu egzaminu z tego przedmiotu, jestes juz w stanie udzielac
                          prostych porad prawnych w zakresie wspolczesnego prawa cywilnego, ale prawo
                          karne mieli bardzo prymitywne, daleko odbiegajace poziomem od prawa cywilnego.
                          Niemniej jednak, zolnierze Rzymscy mieli ogromny szacunek dla pokonanego wroga.
                          Oczywiscie jency nie podlegali wowczas ochronie konwencji genewskich, ale tez
                          jesli rzymianie ich zabijali, to zadawali im smierc wojskowa, honorową, a im
                          wiekszym mestwem pokonany sie wykazal, tym wieksza mial szanse ujscia z zyciem
                          po pojmaniu.
                          • p08 Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 26.11.07, 12:43
                            "zolnierze Rzymscy mieli ogromny szacunek dla pokonanego wroga.
                            > Oczywiscie jency nie podlegali wowczas ochronie konwencji
                            genewskich, ale tez
                            > jesli rzymianie ich zabijali, to zadawali im smierc wojskowa,
                            honorową, a im
                            > wiekszym mestwem pokonany sie wykazal, tym wieksza mial szanse
                            ujscia z zyciem
                            > po pojmaniu."
                            A Vercingetorix wiedzial o tym ?I uduszenie jest smiercia honorowa?
                            • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 26.11.07, 13:19
                              p08 napisała:

                              > "zolnierze Rzymscy mieli ogromny szacunek dla pokonanego wroga.
                              > > Oczywiscie jency nie podlegali wowczas ochronie konwencji
                              > genewskich, ale tez
                              > > jesli rzymianie ich zabijali, to zadawali im smierc wojskowa,
                              > honorową, a im
                              > > wiekszym mestwem pokonany sie wykazal, tym wieksza mial szanse
                              > ujscia z zyciem
                              > > po pojmaniu."
                              > A Vercingetorix wiedzial o tym ?I uduszenie jest smiercia honorowa?

                              Panstwo rzymskie istanialo z gora 700 lat i nie jestes w stanie podwazyc jednym
                              czy nawet trzema potwierdzajacymi regule wyjatkami, calej kilkusetletniej
                              historii, zwlaszcza w przypadku kraju obfitujacego w jednostki ktore dzis
                              bezapelacyjnie umieszczalibysmy w zamknietej placowce zdrowia psychicznego.
                          • p08 Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 26.11.07, 13:01
                            A ja mysle ze strzelajacy nkwdzista to gieroj cccp-a, bo w
                            rezultacie pozbawil zycia 5 tys wrogow rewolucji, kapitalistow i
                            wyzyskiwaczy-zbyt wielkiej roznicy do nacisniecia na gozik i
                            pozbawienia zycia 807ys ludzi przez Little Boyá tez nie widze,
                            spokojnie spac musial i nkwdzista i pilot usaaf
                • marek_boa Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 11:06
                  Bo taka jest po prostu prawda Gibor! Człowiek(osobnik płci męskiej)
                  genetycznie uwarunkowany jest do takich działań!
                  -Pozdrawiam!
          • gibor Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 09:37
            Natomiast uważam, że Twoje oburzenie jest całkiem naturalne, taki
            obraz wzbudza takie uczucia, które opisałeś. Ja żywię takie czasami
            wobec całego rodzaju ludzkiego, ale to już inna historia.
            Pozdrawiam
            • matrek Taka moja wlasna teoria 24.11.07, 11:16
              Za jedno z najwazniejszych zrodel najgorszych zbrodni komunistycznych zarowno w
              Polsce, jak i na terenach bylego ZSRR uwazam ekspresowy awans spoleczny.

              Chlop ktory ni czytaty, ni pisaty (dobrze jesli prosto od pluga, bo w
              przypadkach najwiekszych okropienstw, nawet nie od pluga lecz od zwyklego buma
              wioskowego), po kilkutygodniowym kursie zostawal nagle prokuratorem wojskowym -
              jak na poczatku PRL-u, czy funkcjonariuszem NKWD - jak u bolszewikow, nie mial
              wpojonych jakichkolwiek zasad moralnych, szacunku dla zycia, na najnizszym,
              podstawowym chociazby poziomie. Taki czlowiek z wladza prokuratorska, badz
              pistoletem w reku, byl najwierniejszym "zolnierzem partii" - bo w koncu dzieki
              niej zostal "kims". Przy braku jednak owych zasad moralnych, ktore maja przeciez
              nature rzeczy nabytych, niczym nie rozniacy sie w sensie umyslowego rozwoju
              cywilizacyjnego od jaskiniowca prymityw, bez problemu mogl przyjac na siebie
              role strzelajacego w tyl glowy spetanemu jencowi, badz mordercy sadowego.
    • matrek Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 06:28
      Fajny film. Inne spojrzenie na Afganistan.
      Normalnie ludzie, zupelnie inni niz Ci z 40 roku.
      • marek_boa Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 08:09
        Matruś dla równowagi powinieneś Zobaczyć nie "9 Kompanię"
        tylko "1612"!~
        -Pozdrawiam!
        • matrek Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 08:30
          marek_boa napisał:

          > Matruś dla równowagi powinieneś Zobaczyć nie "9 Kompanię"
          > tylko "1612"!~
          > -Pozdrawiam!

          Bardzo chetnie zobacze, ale jeszcze do mnie nie dotarla.

          Poza tym, pierwsze moje wielkie - i do dzis chyba najwiejksze - zainteresowanie
          historyczne (a jestem wiekszym fanem historii wszelakiej, niz nawet militariow),
          to polski XVI, a zwlaszcza XVII wiek, wiec nie spodziewam sie, aby ten film
          czymkolwiek mnie zaskoczyl. Znam Dymitriade dosc dobrze :)
          • marek_boa Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 09:37
            Okej! No problem! Tylko czy Znasz ją widzianą oczami Rosjan?:)
            -Pozdrawiam!
            • matrek Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 09:53
              marek_boa napisał:

              > Okej! No problem! Tylko czy Znasz ją widzianą oczami Rosjan?:)
              > -Pozdrawiam!

              Zebys wiedzial! :)

              Widzisz, dymitriada tym sie rozni od od innych scysji polsko-rosyjskich, ze tam
              nic nie bylo czarne i biale. To nie byl "ostatni zajazd na Moskwe", to nie byla
              polska wyprawa na Rus, jak napoleonska, czy hitlerowaska. Polska wmieszala sie w
              wewnetrzne sprawy Rosji, ale ale nie byla agresorem, w klasycznym rozumieniu.
              Dosc powiedziec, ze pierwszego Dymitra Samozwanca popieraly nie tylko rody
              Wisniowieckich i Mniszchow, ale takze rosyjskie rodziny bojarskie Szujskich,
              Bielskich, Mścisławskich i Romanowów. Tych samych Romanowow, ktorzy na
              zakonczenie Dymitriady, zalozyli nowa dynastie carska.
              • marek_boa Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 10:08
                Znaczy się filmem Zaskoczony nie będziesz!:)
                -Pozdrawiam!
                • matrek Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 10:36
                  marek_boa napisał:

                  > Znaczy się filmem Zaskoczony nie będziesz!:)
                  > -Pozdrawiam!

                  Nie sadze. Najbardziej to mnie zaskoczylo ustanowienie najwiekszego swieta
                  panstwowego Rosji, opartego na wydarzeniach sprzed prawie 400 lat. To
                  mniejwiecej tak jakbysmy my zastapili Dzien Niepodleglosci 18 listopada,
                  rocznica wypedzenia Szwedow po Potopie Szwedzkim.
                  • o333 Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 11:10
                    "Katyń" to strasznie marny film Wajda nie popisał się , w Rosji nie
                    został zjechany tylko i wyłącznie ze względu na szacunek do
                    Wajdy. "1612" to gniot (dawałem linka do live streaming w temacie
                    dotyczącym filmu jakby co www.russianremote.com) ale jest i tak z 10
                    razy lepszy od "Ogniem i Mieczem" i zupełnie nie jest antypolski .
                    Święto narodowe na 4 listopada ustanowiono bo tak naprawdę nikogo to
                    nie obchodzi !! Jest to święto nazwijmy pojednania narodowego , tak
                    jak Minin i Pożarski ludzie różnych stanów . Nikt nie ma żywi
                    żadnych emocji związanych z tym świetem .
                    • matrek Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 11:30
                      o333 napisał:

                      > "Katyń" to strasznie marny film Wajda nie popisał się , w Rosji nie
                      > został zjechany tylko i wyłącznie ze względu na szacunek do
                      > Wajdy.


                      No wlasnie napisalem w pierwszym poscie, ze Wajda niezbyt sie popisal, patrzac z
                      punktu widzenia X muzy.


                      "1612" to gniot (dawałem linka do live streaming w temacie
                      > dotyczącym filmu jakby co www.russianremote.com) ale jest i tak z 10
                      > razy lepszy od "Ogniem i Mieczem" i zupełnie nie jest antypolski .


                      Ogniem i mieczem, to porazka. Przy "Panu Wolodyjowskim" chociazby, czy przy
                      "Potopie', a juz zwlaszcza przy powiesci, to tragedia.


                      > Święto narodowe na 4 listopada ustanowiono bo tak naprawdę nikogo to
                      > nie obchodzi !! Jest to święto nazwijmy pojednania narodowego , tak
                      > jak Minin i Pożarski ludzie różnych stanów . Nikt nie ma żywi
                      > żadnych emocji związanych z tym świetem .

                      czyli to takie swieto, jak u nas powiedzmy... 1 maja?
                    • wiarusik Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 20:49
                      1612 to straszny gniot-fakt.Po półgodzinie wyłączyłem go z nudów i
                      do tej pory nie mogę się zebrać w sobie,by go zobaczyć do
                      końca."Ogniem i Mieczem" w porównaniu z nim jest świetny i barwny:)
                      • matrek Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 21:10
                        wiarusik napisała:

                        > 1612 to straszny gniot-fakt.Po półgodzinie wyłączyłem go z nudów i
                        > do tej pory nie mogę się zebrać w sobie,by go zobaczyć do
                        > końca."Ogniem i Mieczem" w porównaniu z nim jest świetny i barwny:)

                        Barwny zapewne jest, ale ja Hoffmanowskie Ogniem i Mieczem, ogladam raczej jako
                        pastisz powiesci, niz jej ekranizacje. Zeby nie byc gloslownym - Zagloba
                        Sienkiewicza, to blyskotlitwy, inteligentny, a takze madry pijak, tymczasem
                        Zagloba w filmowej interpretacji Kowalewskiego, to niemal przyglup, glupek
                        wioskowy i alkoholik. Do niezapomnianych interpretacji - imc Onufrego Zagloby z
                        Potopu czy z Pana Wolodyjowskiego - Kazimierza Wichniarza, dziela ja trzy klasy.
                        • swarozyc Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 24.11.07, 22:15
                          matrek napisał:
                          Do niezapomnianych interpretacji - imc Onufrego Zagloby z Potopu czy
                          z Pana Wolodyjowskiego - Kazimierza Wichniarza, dziela ja trzy klasy
                          '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                          Nie zartuj!!
                          Tylko Pawlikowski!!
                          • marek_boa Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 25.11.07, 00:11
                            Popieram Swaroźyc w całej rozciągłości! Pawlikowski to jako Zagłoba
                            niezapomniana kreacja!
                            -Pozdrawiam!
                            P.S. Choć akurat myślę ,że film Hoffmana z taką a nie inną kreacją
                            Kowalewskiego jako Zagłoby może wierniej odtwarzać realia tamtych
                            czasów tak bardzo "wygładzone" przez Sienkiewicza i pokazane przez
                            Pawlikowskiego!
                            • ignorant11 Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 25.11.07, 23:36
                              marek_boa napisał:

                              > Popieram Swaroźyc w całej rozciągłości! Pawlikowski to jako Zagłoba
                              > niezapomniana kreacja!
                              > -Pozdrawiam!
                              > P.S. Choć akurat myślę ,że film Hoffmana z taką a nie inną kreacją
                              > Kowalewskiego jako Zagłoby może wierniej odtwarzać realia tamtych
                              > czasów tak bardzo "wygładzone" przez Sienkiewicza i pokazane przez
                              > Pawlikowskiego!


                              Sława!

                              ""Wygładzone"????
                              Toz Sienkiewiczowi zarzucano okrucieństwo opisów i scen i tresci...

                              Dosłownie i wprost zarzucano mu "pławienie sie we krwi"


                              Forum Słowiańskie
                              gg 1728585
                              • matrek Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 25.11.07, 23:42
                                ignorant11 napisał:

                                > marek_boa napisał:
                                >
                                > > Popieram Swaroźyc w całej rozciągłości! Pawlikowski to jako Zagłoba
                                > > niezapomniana kreacja!
                                > > -Pozdrawiam!
                                > > P.S. Choć akurat myślę ,że film Hoffmana z taką a nie inną kreacją
                                > > Kowalewskiego jako Zagłoby może wierniej odtwarzać realia tamtych
                                > > czasów tak bardzo "wygładzone" przez Sienkiewicza i pokazane przez
                                > > Pawlikowskiego!
                                >
                                >
                                > Sława!
                                >
                                > ""Wygładzone"????
                                > Toz Sienkiewiczowi zarzucano okrucieństwo opisów i scen i tresci...
                                >
                                > Dosłownie i wprost zarzucano mu "pławienie sie we krwi"
                                >

                                I dlatego najnowsze dzielo Hoffmana, jest political correctness az do bolu.
                                Przebija je w tym tylko, najnowsza ekranizacja "W pustyni i w paszczy", ktora
                                jest tak poprawna ze az mdla, a Kali calkowicie stracil swoj kultowy charakter
                                • wladca_pierscienii Re: Dla rownowagi, 26.11.07, 10:18
                                  matrek napisał:
                                  > I dlatego najnowsze dzielo Hoffmana, jest political correctness az
                                  do bolu.
                                  > Przebija je w tym tylko, najnowsza ekranizacja "W pustyni i w
                                  paszczy", ktora
                                  > jest tak poprawna ze az mdla, a Kali calkowicie stracil swoj
                                  kultowy charakter

                                  a najnowsze "Quo Vadis" ????
                                  • matrek Re: Dla rownowagi, 26.11.07, 10:39
                                    wladca_pierscienii napisał:

                                    > matrek napisał:
                                    > > I dlatego najnowsze dzielo Hoffmana, jest political correctness az
                                    > do bolu.
                                    > > Przebija je w tym tylko, najnowsza ekranizacja "W pustyni i w
                                    > paszczy", ktora
                                    > > jest tak poprawna ze az mdla, a Kali calkowicie stracil swoj
                                    > kultowy charakter
                                    >
                                    > a najnowsze "Quo Vadis" ????

                                    Nie mam porownania, bo innego nie bylo. Mi zreszta podoba sie, ale to oczywiscie
                                    rzecz gustu. No i rzecz jasna, nie wiele jest filmow, ktore dorownuja powiesciom
                                    na ktorych zostaly oparte.
                                    • marek_boa Re: Było,było!:) 27.11.07, 19:57
                                      Młody jesteś Matruś to i s kąd masz wiedzieć?:) "Qou Vadis" op
                                      Polskiemu to już drugi film pod tym tytułem!:) Pierwszy nakręcili a
                                      bodaj Włosi mnostwo cytrynowa siła lat temu!:)
                                      -Pozdrawiam!
                                      • niec-nota Re: Było,było!:) 27.11.07, 20:07
                                        Była też wersja z Cholyłuda:
                                        en.wikipedia.org/wiki/Quo_Vadis_(1951_film)
                                      • matrek Re: Było,było!:) 27.11.07, 23:45
                                        marek_boa napisał:

                                        > Młody jesteś Matruś to i s kąd masz wiedzieć?:) "Qou Vadis" op
                                        > Polskiemu to już drugi film pod tym tytułem!:) Pierwszy nakręcili a
                                        > bodaj Włosi mnostwo cytrynowa siła lat temu!:)
                                        > -Pozdrawiam!

                                        Wloskie wersje to ja ogladalem, ale mialem na mysli pierwszy polski.
      • wladca_pierscienii Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 26.11.07, 10:22
        matrek napisał:

        > Fajny film. Inne spojrzenie na Afganistan.
        > Normalnie ludzie, zupelnie inni niz Ci z 40 roku.
        >

        sam nie oglądałem
        ale podobno film w stylu amerykańsko-wietnamskim

        Misza strasznie po tym filmie "jechał"
        (patrz w wyszukiwarce "9 kompania" i "9 rota")

        uważam, że on jest płatnym propagandzistą
        ale tutaj ma rację
        bo rok walki w rzeczywistości był inny
        więcej niż jeden żołnierz przeżył
        wtedy "duchy" to była nazwa afgańskich partyzantów
        a młodzi radzieccy żołnierze nazywali się "bażanty"
        • matrek Re: Dla rownowagi, obejrzalem "9 kompanie" 26.11.07, 10:45
          wladca_pierscienii napisał:

          > matrek napisał:
          >
          > > Fajny film. Inne spojrzenie na Afganistan.
          > > Normalnie ludzie, zupelnie inni niz Ci z 40 roku.
          > >
          >
          > sam nie oglądałem
          > ale podobno film w stylu amerykańsko-wietnamskim
          >
          > Misza strasznie po tym filmie "jechał"
          > (patrz w wyszukiwarce "9 kompania" i "9 rota")
          >
          > uważam, że on jest płatnym propagandzistą
          > ale tutaj ma rację
          > bo rok walki w rzeczywistości był inny
          > więcej niż jeden żołnierz przeżył
          > wtedy "duchy" to była nazwa afgańskich partyzantów
          > a młodzi radzieccy żołnierze nazywali się "bażanty"


          Powiedzialbym ze to taki niskobudzetowy Hollywood, ale na bodajze 3 godzinnym
          filmie nie nudzilem sie. No i przede wszystkim, widac tam normalne postacie
          ludzkie, a nie "Za Rodinu, Za Stalinu". Choc musze przyznac, ze ogladajac go,
          stracilem poczucie, kto tu jest szwarc charakterem i emocjonalnie kibicowalem
          Rosjanom. Ale pewno tylko dla tego, ze byli normalnymi ludzmi, a i rezyser
          postaral sie o to, ubierajac bodajze wszystkich Duszmenow na czarno i wstawiajac
          do filmu epizod z kilkuletnim dzieckiem strzelajacym zolnierzowi w plecy.
    • wojciech6j Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 12:36
      Uważam że wogóle nie powinno sie kręcic filmu o Katyniu, chyba że za
      200 lat.
      A co do Wajdy to niestety, ale swój ostatni dobry film to nakręcił z
      30 lat temu. Nawet człowieka z zelaza i marmuru uważam za gnioty.
      • axx611 Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 14:27
        Mala uwaga. Otoz do dobijania rycerzy sluzyla tzw. mizerykordia
        czyli krotki sztylet o dobrym szpicu umozliwiajacym jego wepchniecie
        miedzy platy zbroji. Zwykle dobicie rycerza najczsciej rannego
        wykonywano mizerykordia wbijajac ja w krtan tzw."cios
        milosierdzia" skracajacy konanie. Nie bez znaczenia mialo takze nie
        zniszczenie zbroji a takze koszul i obuwia. Zbroja w tych czasach
        byla niezwykle droga podobnie jak i dobra zwykle skorzana odziez
        czy buty. Co tutaj mowic o sredniwiecznym pospolstwie sciagajacym
        odziez,zbroje i buty. Prosze spojrzec na zdjecia pokazujace
        zamordowanych w tym takze polakow przez polakow( materialy IPN).
        Leza zwykle pod plotami i wszyscy sa bez butow. Nasi i sovieciarze
        tez sciagali wszystko z trupow o niemcach nie wspominam bo u nich
        bylo to doprowadzone do perfekcji.
        Osobiscie nie obejrze tego filmu podobnie zreszta nigdy nie bylem w
        Oswiecimiu chociaz obok niego pracowalem. Nie lubie i nie znosze
        ogladania tego rodzaju historii.
        Ale interesuje sie tym tematem. Kilka osob opowiedzialo mnie
        dokladnie relacje jak sie morduje. Z tym ze osoby opowiadajace
        mnie strzelaly do niemcow w slusznej sprawie. Jako zolnierze
        polscy,polacy w sovieckiej armii czy partyzanci AK. Generalnie do
        zabijania musi byc zdecydowana motywacja. Taka motywacje ludzie
        mieli szczegolnie jezeli na wlasne oczy widzieli co zrobiono z ich
        rodzinami i innymi.Zabijanie jest sluszne jezeli wojna "jest
        sprawiedliwa". Jest to interpretacja KK i umozliwia wierzacym
        spelnianie swoich obowiazkow z karabinem w reku. Istnieje rowniez
        mordowanie kompleksowe. Decyzje zapadaja przy ..biurkach w
        ministerstwach. Deleguje sie oficerow do akcji. Przygotowuje sie
        wszystko co potrzebne a zatem bron,samochody,paliwo,ludzi. itp.
        Rozkaz wedruje kolejno od ministerstwa do kaprala i druzyny.Wszyscy
        wiedza co maja robic.O niesubordynacji w ogole nie ma mowy a i
        kapelani nie zabieraja glosu. Mechanizmy zabijania sa dokladnie
        opisane w wielu publikacjach. Podobnie organizacja dobrej sieci
        obozow koncentracyjnych wymaga dobrego planowania i inwestycji a
        takze czasu. Istnieje tzw. przepustowosc. Mowi sie i planuje ilu
        przezyje i czy to nie za duzo. Obozy znane sa wszystkim i Rosja
        jest tylko jednym z panstw gdzie to dobrze sie rozwinelo. Ale
        pamietac nalezy ze i Polska tez to robila w podobnej formie i
        postaci. Robila to jeszcze niedawno i z powodzeniem. Nie
        zamordowano ludzi ale tylko na skutek potepienia stanu wojennego
        przez swiat. Dzisiaj soldateska polska nawiazuje do tych dobrych
        czasow. Uczestnictwo w wojnach z wlasnej inicjatywy ,na rozkaz tp.
        sluzy tylko usprawiedliwieniu sie. Rozkazy operacyjne wydawane sa
        niestety w Warszawie. Minister psychiatra doskonale sie orientuje w
        sytuacji. Z zolnierzy robi sie kozlow ofiarnych pozbawiacjac ich
        obrony. Zreszta podobnie jak z tymi zomowcami ktorych sie goni
        kilkanascie lat a soldateska ma sie dobrze. Rozkaz wydal
        gen.Kiszczak i to on jest odpowiedzialny za calosc bo to on
        uruchomil te maszyne bezprawia wraz ze Slepowronem.
        Zatem zabijac moze kazdy. Robia to wszyscy bo takie sa zadania. W
        przypadku istnienia rozkazu i obrony panstwa ilosc zabitych
        przeciwnikow ma znaczenie bo im wiecej tym lepiej. Niestety nie
        dotyczy to uczestnictwa polakow w Azji. Dlatego polacy beda
        odpowiadac w przyszlosci za swoje czyny w roznych formach i nie
        pomoze podarowanie baranow ,owiec i cukierkow dzieciom.Bede sie
        cieszyl podwojnie ,pierwszy raz gdy Polska wycofa sie z Azji a
        jezeli nie to drugi raz gdy upadnie rzad i trzeba bedzie wrocic do
        tematu.
    • marcowsky Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 16:36
      Tez kilka dni temu obejrzałem i tylko kilka scen mi sie podobalo-wigilia w
      obozie-wg mnie najlepsza scena w filmie,i sceny koncowe-mord lesie katynskim.
    • grogreg Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 18:59
      A skad banda z Berlina brala takich osobnikow na "obsluge" obozow
      koncentracyjnych? Nie mysle tylko o straznika, ale takze o zarzadzajacych,
      lekarzach (Mengele). Skad banda z Berlina brala kandydatow na kadre oficerska
      SS? Skad banda z Moskwy brala kadre oficerska dla NKWD?
      Widzisz, wyksztalcenie, oglada..... to nie te czynniki, ktore niweluja te
      poklady zla ktore drzemia w "bestii ludzkiej".
      Nie wiem co moze byc hamulcem agresji, okrucienstwa, bezdusznosci..... moze
      trywialne "boj sie Boga"?
      • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 19:21
        grogreg napisał:

        > A skad banda z Berlina brala takich osobnikow na "obsluge" obozow
        > koncentracyjnych? Nie mysle tylko o straznika, ale takze o zarzadzajacych,
        > lekarzach (Mengele). Skad banda z Berlina brala kandydatow na kadre oficerska
        > SS? Skad banda z Moskwy brala kadre oficerska dla NKWD?
        > Widzisz, wyksztalcenie, oglada..... to nie te czynniki, ktore niweluja te
        > poklady zla ktore drzemia w "bestii ludzkiej".
        > Nie wiem co moze byc hamulcem agresji, okrucienstwa, bezdusznosci..... moze
        > trywialne "boj sie Boga"?


        Wiesz, wydaje mi sie ze to jednak co innego nawet ustawic karabin maszynowy 50
        metrow przed grupa ludzi i skosic ja dluga seria, a co innego przystawic
        czlowiekowi pistolet do potylicy i nacisnac spust.

        Do tego pierwszego wystarczy znalezc "nieco mniej wrazliwego" czlowieka, do tego
        ostatniego, chyba juz chyba potrzebny jest ktos z dusza kata.
        • grogreg Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 25.11.07, 00:17
          Nie dostrzegam roznicy.
    • swantevit Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 19:00
      matrek napisał:
      Prawde mowiac, widzialem juz lepiej zrobione filmy - ten nie nalezy
      do najwiekszych dziel Wajdy, moim zdaniem, ale poruszyl kilka strun
      we mnie. Staram sie zachowac dystans, ale dosc trudno mi to
      przychodzi. Nie chce obwiniac wszystkich Rosjan, ale same cisna mi
      sie slowa o prymitywach,azjatyckich pol-ludziach i brakujacym
      elemencie w szczeblach ewolucji homo sapiens. I zastanawiam sie, jak
      mozna z zimna krwia, osobiscie i tasmowo, dokonac egzekucji strzalem
      w tyl glowy kilkunastu tysiacom ludzi. Chocby nawet wrogom. Co
      mysleli sobie ci krasnoarmiejcy i enkawudzisci gdy naciskali spust,
      i skad banda z Moskwy brala takich osobnikow.
      '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
      Wiekszosc bezposrednich sprawcow nosila jednak nazwiska zydowskie...
      • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 24.11.07, 19:22
        swantevit napisał:

        > matrek napisał:
        > Prawde mowiac, widzialem juz lepiej zrobione filmy - ten nie nalezy
        > do najwiekszych dziel Wajdy, moim zdaniem, ale poruszyl kilka strun
        > we mnie. Staram sie zachowac dystans, ale dosc trudno mi to
        > przychodzi. Nie chce obwiniac wszystkich Rosjan, ale same cisna mi
        > sie slowa o prymitywach,azjatyckich pol-ludziach i brakujacym
        > elemencie w szczeblach ewolucji homo sapiens. I zastanawiam sie, jak
        > mozna z zimna krwia, osobiscie i tasmowo, dokonac egzekucji strzalem
        > w tyl glowy kilkunastu tysiacom ludzi. Chocby nawet wrogom. Co
        > mysleli sobie ci krasnoarmiejcy i enkawudzisci gdy naciskali spust,
        > i skad banda z Moskwy brala takich osobnikow.
        > '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        > Wiekszosc bezposrednich sprawcow nosila jednak nazwiska zydowskie...


        Chodzi mi raczej o czynnik czysto ludzki, bez wzgledu na narodowosc.
    • azyata Splot czynników 25.11.07, 01:12
      1. Katyń przede wszystkim nie był pierwszą taką "akcją". Czystki lat
      trzydziestych, czy nawet wcześniejsze rozprawy z przeciwnikami
      politycznymi...
      2. Zasady systemu, odejście od podstawowych kanonów moralnych
      (między innymi przez ateizację społeczeństwa, a szczególnie aparatu
      państwa i bezpieczeństwa).
      3. Selekcja w NKWD połączona ze świadomością, że niewiele potrzeba,
      aby dzisiejszy "ispołnitiel" sam skończył w ten sposób, jak jego
      ofiary.

      I zapewne jeszcze wiele innych.

      pzdr
      • matrek Re: Splot czynników 25.11.07, 05:50
        azyata napisał:

        > 1. Katyń przede wszystkim nie był pierwszą taką "akcją". Czystki lat
        > trzydziestych, czy nawet wcześniejsze rozprawy z przeciwnikami
        > politycznymi...
        > 2. Zasady systemu, odejście od podstawowych kanonów moralnych
        > (między innymi przez ateizację społeczeństwa, a szczególnie aparatu
        > państwa i bezpieczeństwa).
        > 3. Selekcja w NKWD połączona ze świadomością, że niewiele potrzeba,
        > aby dzisiejszy "ispołnitiel" sam skończył w ten sposób, jak jego
        > ofiary.
        >
        > I zapewne jeszcze wiele innych.
        >
        > pzdr

        czyli orwell nawet niezbyt mocno to opisal.
        • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 08:17
          dla równowagi przypomniałe sobie amerykański-sprawnie realizowany
          film- z kategorii western[choc nie klasyczny} pt. NIEBIESKI ŻOLNIERZ.
          Takoż zastanowiłem sie jak można żyjacej jeszcze kobitce obciąć cycka
          zeby zrobic se kapciuch na tytoń.
          a przediał czasowy między tym obcięciem pioersi a katyniem był mniej
          wi,ęcej taki sam jak miedzy katyniem a filmem wajdy.

          tak wiec matruś nie wszytsko co złe od ruska pochodzi.mieli całkiem
          niezłe wzory.
          • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 08:18
            czy w tym przypadku matrus tez napiszesz o BRAKUJACYM OGNIWIE???
          • niec-nota Re: Splot czynników 25.11.07, 10:46
            billy.the.kid napisał:

            > dla równowagi przypomniałe sobie amerykański-sprawnie realizowany
            > film- z kategorii western[choc nie klasyczny} pt. NIEBIESKI
            ŻOLNIERZ.
            > Takoż zastanowiłem sie jak można żyjacej jeszcze kobitce obciąć
            cycka
            > zeby zrobic se kapciuch na tytoń.
            > a przediał czasowy między tym obcięciem pioersi a katyniem był
            mniej
            > wi,ęcej taki sam jak miedzy katyniem a filmem wajdy.
            >
            > tak wiec matruś nie wszytsko co złe od ruska pochodzi.mieli
            całkiem
            > niezłe wzory.

            I to jest usprawiedliwienie?
            • matrek Re: Splot czynników 25.11.07, 12:15
              Nie ma, podobnie jak nie ma gdy na takim jednym filmie zgatunku plaszcza i
              szpady, amerykanski prezydent w XXV wieku zgwalcil wlasna corke, potem wepchnaj
              jej szyszke wiadomo gdzie i zaciagnal, aby nastepnie obedrzec zywcem ze skory,
              posypac sola, chili i pieprzem i sprzedal do objazdowego burdelu.
              • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 13:55
                NIE MA.biega mi o taki drobiażdżek czy w tym przypadku też powiemy o
                brakującym ogniwie-czy tylko o drobnym wypadku.
                a film ten przywoływał do ludzkiej pamięci bodajże niezapomniane
                wydarzenia z wounded knee. gdzie chyba jakies medale za bohaterstwo
                rozdano.
                • matrek Re: Splot czynników 25.11.07, 14:59
                  billy.the.kid napisał:

                  > NIE MA.biega mi o taki drobiażdżek czy w tym przypadku też powiemy o
                  > brakującym ogniwie-czy tylko o drobnym wypadku.
                  > a film ten przywoływał do ludzkiej pamięci bodajże niezapomniane
                  > wydarzenia z wounded knee. gdzie chyba jakies medale za bohaterstwo
                  > rozdano.

                  Piszesz po pierwsze o fikcji filmowej, po drugie o wydarzeniach sprzed 200 czy
                  ilus tam lat. Zastanawiam sie, kiedy w koncu powolasz sie na niewolnictwo w
                  XVIII i XIX wieku w USA i powiesz - patrzcie jaka tam jest demokracja.
              • axx611 Re: Splot czynników 25.11.07, 15:30
                O ile sobie przypominam to chyba film polski "Kolumbowie" oparty
                na powiesci Bratnego podaje scene wciskania butelki (po wodce)
                mlodej kobiecie (uczestniczka powstania warszawskiego) Robi to
                osobnik wygladajacy i przedstawiany jako niemiec. Prawdopodobnie
                byl to jezeli taka scena byla to byl ukrainiec lub rosjanin a byc
                moze i polak slaski noszacy mundur nimiecki. Chlopcy wprost
                przepadaja za takimi zabawami a i kobiety zwlaszcza amerykanki
                lubia z duza dawka sadyzmu smagnac pejczem po jajeczkach jakiegos
                araba. Chlopcy perfekcyjnie znaja waterboarding w polacy maja w tym
                rowniez dobre i uznane doswiadczenie.
                • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 16:10
                  tak śmiesznie matruś WOUNDED KNEE-To nie była fikcja filmowa- cos
                  120 latek temu.no i ten filmik chyba oparty na tych FAKTACH. w
                  przypadku filmu wajdy nie piszesz o fikcji filmowej.
                  katynie i ostaszkowy to tak coś niedługo bedzie 70 wiosen.-też już
                  historia.

                  miło tak niewygodne fakty przekłddac do fikcji filmowej a te co to
                  popieraja nasze myslenie- do NNNIEZAPRZECzAQLNEJ PRAWDY HISTORYCZNEJ.

                  tak cos tych medali i orderów za wounded knee
                  • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 16:43
                    nie odebrano. i o jeszcze smieszniejsze te medaliki nazywały się-
                    uważaj,uważaj- M E D A L H O N O R U.
                  • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 16:43
                    nie odebrano. i o jeszcze smieszniejsze te medaliki nazywały się-
                    uważaj,uważaj- M E D A L H O N O R U.
                  • matrek Re: Splot czynników 25.11.07, 16:59
                    billy.the.kid napisał:

                    > tak śmiesznie matruś WOUNDED KNEE-To nie była fikcja filmowa- cos
                    > 120 latek temu.no i ten filmik chyba oparty na tych FAKTACH. w
                    > przypadku filmu wajdy nie piszesz o fikcji filmowej.
                    > katynie i ostaszkowy to tak coś niedługo bedzie 70 wiosen.-też już
                    > historia.
                    >
                    > miło tak niewygodne fakty przekłddac do fikcji filmowej a te co to
                    > popieraja nasze myslenie- do NNNIEZAPRZECzAQLNEJ PRAWDY HISTORYCZNEJ.
                    >
                    > tak cos tych medali i orderów za wounded knee


                    Czlowieku, napij sie wodki, moze Ci przejdzie.
                    Ja w tym watku pisze o filmie i o ludziach, o mozliwosciach ludzkiej psychiki, a
                    ty jak zdarta plyta "a u Was bija murzynow"
                    • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 17:31
                      jakos tak smiesznie ja też o filmie i możliwosciach ludzkiej
                      psychiki.
                      no jeśli chcesz o tylko jednym filmie mozesz. ale ludzka psychika
                      była w i w katyniu i właśnie w wounded knee. chciałem ci deczko
                      pomóc z ta ludzka psychiką. a ty potrfisz tę ludzką psychikę
                      wuidziec tylko u ruskich.i taka wdzieczność za pomoc.

                      człowieczku-napij się wódki-może ci przejdzie.
                      • niec-nota Re: Splot czynników 25.11.07, 17:40
                        Czyli jednak usprawiedliwienie. O wskazanie, że nie trzeba się tak
                        bardzo przejmować Katyniem, bo przecież takie rzeczy zdarzały się
                        wszędzie na świecie. A skoro wszędzie, to Katyń nie był zbrodnią
                        tylko zupełnie powszednim wydarzeniem.
                        I w dodatku był bardzo dawno temu.

                        O to chodzi Billy?

                        Tyle, że hitlerowcy mordowali równie dawno temu, a jakoś nie widzę
                        Twoich sprzeciwów w sprawie ścigania ich.

                        Czyżby chodziło o braterstwo ideowe z jednymi, a jego brak z drugimi?
                        • billy.the.kid Re: Splot czynników 25.11.07, 17:49
                          wow.wkładasz do malin moich ust słówka których nie wypowiedziałem.

                          matruś zapodał temacik o psychice ludków którzy z zimna krwią
                          strazałem w głowę zabijało innych ludzi. tak dla rozszerzenia
                          tamatu podpowiedziałem mu o podobnych wydarzeniach w małej
                          miejscowosci w usa- a tu od razu jedziecie chłopaki że ja tak jakos
                          usprawiedliwiam jedną zbrodnie- inną. to matrus obśmiał te moja
                          historyjke jako mit filmowy.- jako bardzo stara historieę.a historia
                          ta miała miejsce tylko 50 lat przed katyniem.

                          m,yślałem ze temacik tak wogóle o psychice ludzkiej która jest
                          zdolna do zbrodni. a tu okazuje sie ze chodzi TYLKO O RUSKĄ ZBRODNIĘ.
                          • niec-nota Re: Splot czynników 25.11.07, 17:55
                            billy.the.kid napisał:

                            > wow.wkładasz do malin moich ust słówka których nie wypowiedziałem.
                            >
                            > matruś zapodał temacik o psychice ludków którzy z zimna krwią
                            > strazałem w głowę zabijało innych ludzi. tak dla rozszerzenia
                            > tamatu podpowiedziałem mu o podobnych wydarzeniach w małej
                            > miejscowosci w usa- a tu od razu jedziecie chłopaki że ja tak
                            jakos
                            > usprawiedliwiam jedną zbrodnie- inną. to matrus obśmiał te moja
                            > historyjke jako mit filmowy.- jako bardzo stara historieę.a
                            historia
                            > ta miała miejsce tylko 50 lat przed katyniem.
                            >
                            > m,yślałem ze temacik tak wogóle o psychice ludzkiej która jest
                            > zdolna do zbrodni. a tu okazuje sie ze chodzi TYLKO O RUSKĄ
                            ZBRODNIĘ.

                            Rozumiem. To nie Twoja ręka...
                          • matrek Re: Splot czynników 25.11.07, 18:16
                            billy.the.kid napisał:

                            > m,yślałem ze temacik tak wogóle o psychice ludzkiej która jest
                            > zdolna do zbrodni. a tu okazuje sie ze chodzi TYLKO O RUSKĄ ZBRODNIĘ.

                            Bynajmniej, jesli juz o narodowosciach piszesz, to chodzi o zbrodnie dokonana na
                            POLAKACH.
                      • matrek Nie sciemniaj 25.11.07, 18:06
                        billy.the.kid napisał:

                        > jakos tak smiesznie ja też o filmie i możliwosciach ludzkiej
                        > psychiki.
                        > no jeśli chcesz o tylko jednym filmie mozesz.


                        Nie napisales o Amerykanach ot tak, tylko wlasnie na zasadzie "a u Was..."


                        ale ludzka psychika
                        > była w i w katyniu i właśnie w wounded knee. chciałem ci deczko
                        > pomóc z ta ludzka psychiką. a ty potrfisz tę ludzką psychikę
                        > wuidziec tylko u ruskich.i taka wdzieczność za pomoc.


                        No wlasnie. Gdybys jednak zastanowil sie nieco, a nie walil na oslep,
                        dostrzeglbys pewna roznice, miedzy zdarzeniem o ktorym napisales, bo jak swiat
                        dlugi i szeroki, wszedzie znajduja sie rozni psychopaci, jednostki, a masowa
                        produkacja takich ludzi przez system, zdolnych do dokonywania masowych mordow.

                        A'propos - dlaczego nie napisales np. o masowym mordzie dokonanym przez Turkow
                        na Kurdach, skoro juz nie chcesz pisac o mordach dokonywanych na Polakach -
                        rowniez iles tysiecy ludzi w ramach jednej kilkudniowej akcji, tylko akurat o
                        jakims amerykaninie?



                        >
                        > człowieczku-napij się wódki-może ci przejdzie.

                        Dziekuje, za kolnierz nie wylewam.
                        • billy.the.kid Re: Nie sciemniaj 25.11.07, 18:31
                          no widzisz jak miło- ty mnie ja tobie zaproponoiwałem kielicha.

                          tak jakos nie rozróżniłem że zbrodnia na polakach jest inna niż
                          zbrodnia na innych ludziach. dziwne.-zbrodni o której napisałem nie
                          dokonali jacyś enigmatyczni psychopaci-a
                          czystodemokratycznowyyzwalającawszystkich armia amerykańska. i za
                          ten wiekopomny szlachetny czyn kilkadziesią MEDALI HONORU przyznano-
                          ajak.

                          no o turkach jakos nie smiałem-wszak chodzi o naszych ukochanych
                          sojuszników. zreszta turki jakos nie pretendowali nigdy do miana
                          DEMOKRATYCZNEGO WZOSU DLA SWIATA.

                          widzisz matruś=zadałes pytania skąd ruskie brali takich półludzi.
                          odpowiedziałem ci że z tych samych miejsc z których amerykańska
                          armia brała takichże samych półludzi. a ty od razu sie obraziłes.
                          daj se spokój.

                          życie ludzkiego nie dzielmy na z uwagi na fakt kto to zycie odbiera.
                          • matrek Re: Nie sciemniaj 25.11.07, 18:55
                            billy.the.kid napisał:

                            > no widzisz jak miło- ty mnie ja tobie zaproponoiwałem kielicha.
                            >
                            > tak jakos nie rozróżniłem że zbrodnia na polakach jest inna niż
                            > zbrodnia na innych ludziach. dziwne.-zbrodni o której napisałem nie
                            > dokonali jacyś enigmatyczni psychopaci-a
                            > czystodemokratycznowyyzwalającawszystkich armia amerykańska. i za
                            > ten wiekopomny szlachetny czyn kilkadziesią MEDALI HONORU przyznano-
                            > ajak.
                            >
                            > no o turkach jakos nie smiałem-wszak chodzi o naszych ukochanych
                            > sojuszników. zreszta turki jakos nie pretendowali nigdy do miana
                            > DEMOKRATYCZNEGO WZOSU DLA SWIATA.
                            >
                            > widzisz matruś=zadałes pytania skąd ruskie brali takich półludzi.
                            > odpowiedziałem ci że z tych samych miejsc z których amerykańska
                            > armia brała takichże samych półludzi. a ty od razu sie obraziłes.
                            > daj se spokój.
                            >
                            > życie ludzkiego nie dzielmy na z uwagi na fakt kto to zycie odbiera.


                            Jest kilka roznic - amerykanie nigdy nie produkowali systemowo, na skale masowa
                            ludzi takich jak zbieranina w NKWD, a jednostki zdarzaja sie wszedzie i nie ma
                            to nic wspolnego z demokracja, natomiast kwintesencja demokracji, jest to, ze
                            Amerykanie potrafia robic filmy o swoich grzechach i robia je, skoro go
                            widziales ten film - przeciwienstwie do Rosjan. Jesli nie rozumiesz tej
                            ostatniej roznicy, to znaczy ze nie rozumiesz czym jest demokracja.

                            Ta ostatnia nie zapewnia ze wszyscy beda swieci i nie bedzie zadnych bandytow,
                            zapewnia natomiast to, ze nikt nikomu nie zamyka geby i mozna w demokracji
                            otwarcie mowic i robic filmy o grzechach wlasnego spoleczenstwa, panstwa i
                            wlasnej historii. Ale oczywiscie na to ani slowem sie nie zajakniesz, wiem.
                      • matrek Poza tym 25.11.07, 18:30
                        billy.the.kid napisał:

                        > jakos tak smiesznie ja też o filmie i możliwosciach ludzkiej
                        > psychiki.
                        > no jeśli chcesz o tylko jednym filmie mozesz. ale ludzka psychika
                        > była w i w katyniu i właśnie w wounded knee.



                        Jak Ruscy zrobia film o katyniu i przedstawia w nim zbrodnie tamtejsza zbrodnie,
                        jak amerykanie robia filmy wounded knee i innych o swoich zbrodniach, to wtedy
                        sie do mnie zglos.
                        • billy.the.kid Re: Poza tym 25.11.07, 19:20
                          pytałes skąd biorą półludzie. odpowiedziałem.
                          cos tam oba państwo NIE WYRAZIŁY SKRUCHY z powodu zbrodni. chyba
                          ruskie coś tam beknęli ze ich wina itd.
                          a w temacie skąd sie biora półludzie prawo do robienia filmu nie
                          odpowie.
                          tak przewaznie głównym wykonawcami zachcianek stalina byli nasi
                          dzisiejsi kochani sojusznicy i przyjacie ŁOTYSZE.

                          jesli dasz kasę-ruskie na pewno zrobią film o katyniu też.żaden
                          problem. film robi sie po to żeby go sprzedać.zapewnisz zbyt-zrobią.
                          • matrek Re: Poza tym 25.11.07, 19:40
                            billy.the.kid napisał:

                            > pytałes skąd biorą półludzie. odpowiedziałem.


                            Nie, nie odpowiedziales. Nie napisales jak panstwo zdolalo zapewnic armie
                            mordercow dla calej wielkiej organizacji - NKWD, ktorzy przeciez strzelali nie
                            tylko do Polakow, ale - i to przede wszystkim - do wlasnych obywateli, do
                            wlasnych rodakow.

                            > cos tam oba państwo NIE WYRAZIŁY SKRUCHY z powodu zbrodni.


                            Czyzby? Dysponujesz jakas konkretna wiedza na temat braku skruchy za mordowanie
                            i zapedzenie indian do rezerwatow i nastepnych poczynanan wladza USA wobec
                            indian do dnia dzisiejszego? Podziel sie nia.

                            chyba
                            > ruskie coś tam beknęli ze ich wina itd.


                            Masz racje "bąkneli".


                            > a w temacie skąd sie biora półludzie prawo do robienia filmu nie
                            > odpowie.
                            > tak przewaznie głównym wykonawcami zachcianek stalina byli nasi
                            > dzisiejsi kochani sojusznicy i przyjacie ŁOTYSZE.


                            Jasne, nie zapominaj o masonach, zydach i cyklistach.


                            >
                            > jesli dasz kasę-ruskie na pewno zrobią film o katyniu też.żaden
                            > problem. film robi sie po to żeby go sprzedać.zapewnisz zbyt-zrobią.

                            Tjaa....
                            • billy.the.kid Re: Poza tym 25.11.07, 20:12
                              dane o braku skruchy.
                              jeżeli czegoś takiego nie było to skąd ja ci wezmę dane.
                              chyba ci odpowiedziałem że obaj bandyci brali ludków z tego samego
                              żródła.

                              to że łotysze nie leżą w twoim widzeniu historii-twoja brocha.
                              • matrek Re: Poza tym 25.11.07, 20:44
                                billy.the.kid napisał:

                                > dane o braku skruchy.
                                > jeżeli czegoś takiego nie było to skąd ja ci wezmę dane.
                                > chyba ci odpowiedziałem że obaj bandyci brali ludków z tego samego
                                > żródła.
                                >


                                A wylaczne prawo do prowadzenia kasyn w Atlantic City dla Indian skad sie twoim
                                zdaniem wzielo? A calkowite zwolnienie wszystkich indian z wszelkich podatkow
                                dochodowych jest w Twoim mniemaniu skutkiem czego? A te wszystkie filmy, takie
                                jak ten powolany przez Ciebie, to co to jest?

                                > to że łotysze nie leżą w twoim widzeniu historii-twoja brocha.


                                Alez oczywiscie ze to lotysze byli mordercami NKWD-owskimi. 2,8 mln Lotyszy -
                                akurat liczba funkcjonariuszy NKWD. Wszystko pasuje...

                                Tylko pytanie brzmialo, jak system zdolal zrobic z nich takich bezlitosnych
                                aniolow smierci.
                                • vandermerwe Indianie, Aborygeni itp 26.11.07, 10:11
                                  Kol. Matrek, podobnej argumentacji uzywaja Australijczycy, gdy
                                  dyskutuje sie o Aborygenach. Oczywiscie pod wladza bialego czlowieka
                                  jedni i drudzy zyskali prawo do np prowadzenia kasyna. Rzecz jednak
                                  w tym, ze stracili prawo do ziemi, na ktorej zyli przez wieki,
                                  zniszczono im kulture, ze o zbrodni wyniszczenia nie wspomne. Nikt
                                  tych zbrodni specjalnie nie naglasnia, gdyz dotycza ludzi innej
                                  kultury, innego koloru skory i w odleglym zakatku swiata. Gdyby nie
                                  to to mozliwe, ze jednym tchem wspominano by zbrodnie zaglady kultur
                                  w Europie w XX w. jak i tamte ( jak rowniez inne, na innych
                                  kontynentach) w sumie elegancko "zapomniane".

                                  Pozdrawiam


                                  • matrek Zapomniales jeszcze o kulturach Inkow 26.11.07, 10:53
                                    vandermerwe napisała:

                                    > Kol. Matrek, podobnej argumentacji uzywaja Australijczycy, gdy
                                    > dyskutuje sie o Aborygenach. Oczywiscie pod wladza bialego czlowieka
                                    > jedni i drudzy zyskali prawo do np prowadzenia kasyna. Rzecz jednak
                                    > w tym, ze stracili prawo do ziemi, na ktorej zyli przez wieki,
                                    > zniszczono im kulture, ze o zbrodni wyniszczenia nie wspomne. Nikt
                                    > tych zbrodni specjalnie nie naglasnia, gdyz dotycza ludzi innej
                                    > kultury, innego koloru skory i w odleglym zakatku swiata. Gdyby nie
                                    > to to mozliwe, ze jednym tchem wspominano by zbrodnie zaglady kultur
                                    > w Europie w XX w. jak i tamte ( jak rowniez inne, na innych
                                    > kontynentach) w sumie elegancko "zapomniane".
                                    >
                                    > Pozdrawiam
                                    >
                                    >

                                    Ci to dopiero zostali unicestwieni. Zastanawia mnie tylko, dlaczego w zwizaku z
                                    tym, nikt nie podwaza dzisiejszej hiszpanskiej demokracji.
                                    • vandermerwe Re: Zapomniales jeszcze o kulturach Inkow 26.11.07, 11:44
                                      Odnioslem sie jedynie do stwierdzenia Kolegi o "dobrodziejstwie"
                                      jakie spotkalo Indian w postaci mozliwosci prowadzenia kasyn. Nie ma
                                      to nic do rzeczy z demokracja. Jak bowiem wskazuje historia, panstwa
                                      na wskros demokratyczne a wiec szczycace sie rzadami prawa potrafia
                                      postepowac bezprawnie i amoralnie w imie swoich interesow.

                                      Pozdrawiam



                                      • matrek Re: Zapomniales jeszcze o kulturach Inkow 26.11.07, 11:58
                                        vandermerwe napisała:

                                        > Odnioslem sie jedynie do stwierdzenia Kolegi o "dobrodziejstwie"
                                        > jakie spotkalo Indian w postaci mozliwosci prowadzenia kasyn. Nie ma
                                        > to nic do rzeczy z demokracja. Jak bowiem wskazuje historia, panstwa
                                        > na wskros demokratyczne a wiec szczycace sie rzadami prawa potrafia
                                        > postepowac bezprawnie i amoralnie w imie swoich interesow.
                                        >
                                        > Pozdrawiam
                                        >
                                        >


                                        A co Ameryka moze dzis dla nich dzis zrobic, obokw zwolnienia z podatkow (to
                                        jest najwieksze dobrodziejstwo) i monopolu na kasyna? Oddac im bizony?

                                        Poza tym pisalem to juz w kilku postach - byc moze podstawa demokracji w USA
                                        jest to, ze swobodnie mozna o tym mowic i nikt nie zaprzecza unicestwieniu
                                        kultury indian, ze nie wspomne o stwierdzeniach typu - widocznie sobie na to
                                        zasluzyli, lub przyszlosci mogli zasluzyc.

                                        No i co z tymi Inkami i Hiszpanami? Czy na polwyspie iberyjskim tez nie ma
                                        demokracji, bo kilkaset lat temu Hiszpanie wymordowali wszystkich Indian?
                                        • vandermerwe Re: Zapomniales jeszcze o kulturach Inkow 26.11.07, 12:58
                                          A Kolega furt swoje. Nie ma zwiazku miedzy demokracja a bezprawnym
                                          czy amoralnym postepowaniem. Tak naprawde nic nie mozna zrobic w
                                          sprawie Aborygenow, Maorysow, Indian mieszkancow Afryki( i wielu
                                          innych) jesli mamy na mysli pelne naprawienie krzywd. Tego sie juz
                                          nie da naprawic. Tak jak nie da sie przywrocic kultury zydowskiej na
                                          kontynencie europejskim w takiej formie i w tym zakresie jak
                                          istniala przed II wojna swiatowa - nie pomoga tu odszkodowania i
                                          posypywanie wlosow popiolem.
                                          Co do takich a nie innych ustepstw jakie funduja panstwa
                                          swoim "natives" mozna jedynie pokiwac glowa ze smutkiem. Zamienil by
                                          Kolega zanik swej kultury, ograniczenie zycia w formie i tresci
                                          wypracowanej przez pokolenia, zgodzil by sie Kolega na umieszczenie
                                          w rezerwacie, bantustanie itp, w zamian za zwolnienie od podatku czy
                                          tez za licencje na prowadzenie kasyna? To sa rzeczy nieporownywalne
                                          w swej wymowie.

                                          Pozdrawiam
                                          • matrek Re: Zapomniales jeszcze o kulturach Inkow 26.11.07, 13:30
                                            vandermerwe napisała:

                                            > A Kolega furt swoje. Nie ma zwiazku miedzy demokracja a bezprawnym
                                            > czy amoralnym postepowaniem. Tak naprawde nic nie mozna zrobic w
                                            > sprawie Aborygenow, Maorysow, Indian mieszkancow Afryki( i wielu
                                            > innych) jesli mamy na mysli pelne naprawienie krzywd. Tego sie juz
                                            > nie da naprawic. Tak jak nie da sie przywrocic kultury zydowskiej na
                                            > kontynencie europejskim w takiej formie i w tym zakresie jak
                                            > istniala przed II wojna swiatowa - nie pomoga tu odszkodowania i
                                            > posypywanie wlosow popiolem.



                                            Alez ja to wlasnie caly czas pisze! Co sie stalo na kontynencie
                                            polnocno-amerykanskim, podobniez jak na kilku innych z pierwotnymi mieszkancami,
                                            to sie stalo i nikt juz tego nie odwroci

                                            > Co do takich a nie innych ustepstw jakie funduja panstwa
                                            > swoim "natives" mozna jedynie pokiwac glowa ze smutkiem. Zamienil by
                                            > Kolega zanik swej kultury, ograniczenie zycia w formie i tresci
                                            > wypracowanej przez pokolenia, zgodzil by sie Kolega na umieszczenie
                                            > w rezerwacie, bantustanie itp, w zamian za zwolnienie od podatku czy
                                            > tez za licencje na prowadzenie kasyna? To sa rzeczy nieporownywalne
                                            > w swej wymowie.
                                            >


                                            Oczywiscie ze nikt by nie zamienil, jednakze to jest jedyne co mozna w tej
                                            chwili zrobic. Zreszta, z moralnego punktu widzenia, wazniejsze jest ze ktos w
                                            ogole CHCE zadoscuczynic - zrobic cokolwiek, niz ze to robi. Zadoscuczynienie
                                            bowiem, jest w pierwszym rzedzie autentycznym przyznaniem "mea culpa". Tym
                                            zwrotem, ktorego oczekuja dzis "rodziny katynskie". Fakt zas ze spoleczenstwo
                                            amerykanskie - np. przez kulture i sztuke - potrafi sie dzis zmierzyc z
                                            problemem eksterminacji indian polnocnoamerykanskich w XIX w, swiadczy o jego
                                            otwartosci.



                                            > Pozdrawiam
                                            >

                                            ja rowniez
    • jjj-k sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie proste 25.11.07, 20:58
      najpierw zabili w latach 1930-38 miliony swoich wspolobywateli...
      czy zabicie kilkunastu tysiecy obcoplemiennych, przedstawicieli
      obcego panstwa, do tego kapitalistycznego panstwa moglo i sprawiac
      jakies problemy?

      Nie sadze...

      Problem jest w tym, ze o te miliony wlasnych obywateli nie ma kto
      sie upomniec.
      A Polacy majacy wlasne panstwo, ktore na dodatek z nimi nie
      walczylo, i walczyc w 1939 nie chcialo, sa dla nich wyrzutem
      sumienia.
      dlatego tak sie denerwuja.
      • billy.the.kid Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 25.11.07, 21:33
        wyrezanie 90% populacji rdzennych mieszkańców ameryki-a ty mi cos
        piszesz o kasynach.wegetacja pozostałych 10% w gułagach- a ty mi cos
        piszesz o podatkach.zamknięcie w pierdlu w 1980 roczku paru setek
        upominajacych sie o prawa indian a ty mi piszesz o filmach.
        rozumiem ze musisz bronic swojej bandyckiej ojczyzny-ale bez
        przesady.
        • billy.the.kid Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 25.11.07, 21:37
          jeszcze w latach 50 20 wieku prawo sędziego lyncha-skąd braliscie
          takich półludzi.gdzie 12 latka skazywano na KRZESŁO
          ELEKTRYCZNE.skąd braliscie takich półludzi.

          na początku napiosałem ci ze półludzie są WSZĘDZIE. ty ich widzisz
          tylko u ruskich. dosyć mam przekonywania cie ze faktycznie SĄ
          WSZĘDZIE. łokrutny z ciebie uparciuszek.
        • matrek Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 25.11.07, 23:38
          billy.the.kid napisał:

          > wyrezanie 90% populacji rdzennych mieszkańców ameryki-a ty mi cos
          > piszesz o kasynach.wegetacja pozostałych 10% w gułagach- a ty mi cos
          > piszesz o podatkach.zamknięcie w pierdlu w 1980 roczku paru setek
          > upominajacych sie o prawa indian a ty mi piszesz o filmach.
          > rozumiem ze musisz bronic swojej bandyckiej ojczyzny-ale bez
          > przesady.


          Gulagi kolego, to miales, a moze do tej pory jeszcze masz, w swojej duchowej
          ojczyznie...

          A uzywajac twojej poetyki, tak jakos smiesznie, indianie sa dzis najlepsza
          partia w USA, i tak sie jakos dziwnie sklada, ze zwlaszcza dla chcacych
          zalegalizowac tu swoj nielegalny pobyt Rosjan i Rosjanek...

          I to by bylo tyle, na temat indian w Ameryce.
          • axx611 Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 26.11.07, 00:19
            Marku,tutaj naprawde przesadziles. Rosjanie i rosjanki maja zupelnie
            innych partnerow i to zupelnie innej nacji. Dobrej nacji majacej
            rzeczywiste wplywy w USA miedzy innymi na indian w rezerwatach. Nasz
            minister spraw zagranicznych Radoslaw Sikorski wlasnie poslubil
            jedna z nich i jest bardzo zadowolony z malzenstwa. Obywatelstwo
            USA,angielskie,piekna i inteligentna zona a takze pieniadze.
            Rosjanie doskonale wiedza na ktorej polce stoja konfitury.
            • matrek Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 26.11.07, 03:14
              axx611 napisał:

              > Marku,tutaj naprawde przesadziles. Rosjanie i rosjanki maja zupelnie
              > innych partnerow i to zupelnie innej nacji. Dobrej nacji majacej
              > rzeczywiste wplywy w USA miedzy innymi na indian w rezerwatach. Nasz
              > minister spraw zagranicznych Radoslaw Sikorski wlasnie poslubil
              > jedna z nich i jest bardzo zadowolony z malzenstwa. Obywatelstwo
              > USA,angielskie,piekna i inteligentna zona a takze pieniadze.
              > Rosjanie doskonale wiedza na ktorej polce stoja konfitury.

              Tylko Sikorski nigdy nie byl w USA nielegalnie, a dla takich, jedyna droga do
              zalegalizowania to malzenstwo. No i nie "wlasnie", a dobrych pare lat temu -
              kilka lat po upadku muru berlinskiego, gdy i gdzie sie poznali. Jesli
              przynajmniej wierzyc jemu samemu, jak to bylo z jego malzenstwem.


              A z kim sie zenia rosjanie to ja wiem. Znalem kilka lat temu taka jedna - KW to
              mala miejscowosc, ktora dla papierow wyszla za maz za takiego jednego co spi na
              plazy, i dopiero po slubie okazalo sie ze z dokumentow, to on ma jedynie papier
              ze byl w Wietnamie, a podatki ... podatki to on chyba nawet nie wiedzial, ze
              jest cos takiego.
              • billy.the.kid Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 26.11.07, 09:46
                matruś-dalej widzisz gułagi tylko u ruskich- a w swojej ojczyżnie
                nie możesz ich zauwazyć- bo NIE CHCESZ.skrobnij-jesli możesz- czym
                były rezerwaty . miem siem widzi ze cóś jako pierwsze gułagi.

                SIKORSKI -JAKO AGENT JEJ KRÓLEWSKIEJ MOŚCI-na pewno był w usa
                legalnie.

                w samem poczatku wątku pytałes SKĄD ONI BRALI PÓŁLUDZI.-pamietaj o
                tym.
                • matrek Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 26.11.07, 09:51
                  billy.the.kid napisał:

                  > matruś-dalej widzisz gułagi tylko u ruskich- a w swojej ojczyżnie
                  > nie możesz ich zauwazyć- bo NIE CHCESZ.skrobnij-jesli możesz- czym
                  > były rezerwaty .


                  No wiec oczekuje teraz, ze napiszesz skad masz informacje, ze indianie w
                  rezerwatach zmuszani byli do niewolniczej pracy ponad sily za miske soczewicy,
                  pod nadzorem uzbrojonych straznikow, gotowych ich zastrzelic za najmniejszy
                  objaw lenistwa.
                  • billy.the.kid Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 26.11.07, 10:01
                    wchodzisz w szczegóły. a ludkowie byli na swojej ziemi-tylko
                    okrojonej do 0,01% jej całego obszaru.i wychylenie nosa poza teren
                    gułagu- kończył sie jesli nie strzałem w główkę to doprowadeniem
                    ciupasem do gułagu.

                    zmuszani byli do uprawy ziemi-o której pojęcia nie mieli- i do
                    której absolutnie niue mieli ochoty. jesli nie-umierali z głodu.
                    a bizonów juz nie było. państwo usańskie-w swej dalekowzroczności-
                    wytłukło to-czym żyli ci biedni,pogardzani ludzie. skąd brali oni
                    takich pólludzi jak buffalo bille. taki smieszny filmik-tańczący z
                    wilkami.tak pieknie preria zasłana padliną bizonów.

                    tfu, i ty tak upacie bronisz tego łajdactwa.
                    • matrek Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 26.11.07, 10:07
                      billy.the.kid napisał:

                      > wchodzisz w szczegóły.


                      o nie, nie, ptrzyjacielu... tak latwo sie nie wymigasz. Z uporem powtarzasz, ze
                      indianie zyja w USA w Gulagach, czyli łagrach - wiec czekam na wyjasnienie co w
                      rezerwatach jest z gulagow..., co pozwala Ci na stawianie takich tez.


                      a ludkowie byli na swojej ziemi-tylko
                      > okrojonej do 0,01% jej całego obszaru.i wychylenie nosa poza teren
                      > gułagu- kończył sie jesli nie strzałem w główkę to doprowadeniem
                      > ciupasem do gułagu.




                      >
                      > zmuszani byli do uprawy ziemi-o której pojęcia nie mieli- i do
                      > której absolutnie niue mieli ochoty. jesli nie-umierali z głodu.
                      > a bizonów juz nie było. państwo usańskie-w swej dalekowzroczności-
                      > wytłukło to-czym żyli ci biedni,pogardzani ludzie. skąd brali oni
                      > takich pólludzi jak buffalo bille. taki smieszny filmik-tańczący z
                      > wilkami.tak pieknie preria zasłana padliną bizonów.


                      No i kto ich bral? Tych wlasnie o ktorych piszesz, strzelajacych do bizonow.
                      Panstwo?



                      >
                      > tfu, i ty tak upacie bronisz tego łajdactwa.


                      tzn kogo bronie? strzelajacych do bizonow? Ci to sa lajdactwem, a ci strzelajacy
                      do spetanych oficerow sa kim? Moze wyjasnisz te kwestie?
                      • billy.the.kid Re: sadze ze musialo byc to dla nich dziecinnie p 26.11.07, 10:34
                        cały czas-czego nie potrafisz zrozumieć-pisze ci że q...o jest
                        WSZEDZIE.
                        czym sie różni strzelający do oficerów-od tego strzelającego do
                        kobitek i dzieci pod wounded knee.????tu- może w odróznieniu od
                        bizonów PAŃSTWO AMERYKAŃSKIE-dawało MEDALE HONORU. no i sklap
                        indianina trzymało do lat 90 20w w MUZEUM któregoś tam pułku-tegoi
                        który bohatersko tam rezał bidnych ludków.

                        broń dalej tego q...wa.
    • wladca_pierscienii Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 26.11.07, 10:27
      matrek napisał:

      > Prawde mowiac, widzialem juz lepiej zrobione filmy - ten nie
      nalezy do
      > najwiekszych dziel Wajdy, moim zdaniem, ale poruszyl kilka strun
      we mnie.
      >
      > Staram sie zachowac dystans, ale dosc trudno mi to przychodzi. Nie
      chce
      > obwiniac wszystkich Rosjan, ale same cisna mi sie slowa o
      prymitywach,
      > azjatyckich pol-ludziach i brakujacym elemencie w szczeblach
      ewolucji homo
      > sapiens. I zastanawiam sie, jak mozna z zimna krwia, osobiscie i
      tasmowo,
      > dokonac egzekucji strzalem w tyl glowy kilkunastu tysiacom ludzi.
      Chocby nawet
      > wrogom. Co mysleli sobie ci krasnoarmiejcy i enkawudzisci gdy
      naciskali spust,
      > i skad banda z Moskwy brala takich osobnikow.
      >
      >
      jak to powiedział Stalin:
      "śmierć jednego człowieka to tragedia,
      śmierć stu tysięcy ludzi to fakt satystyczny"

      kto inny wydawał rozkaz
      a kto inny strzelał

      w Smoleńsku i Katyniu rozstrzeliwali jeńców tylko z Kozielska
      (4 tys. ludzi)

      część katów przypłaciła to alkoholizmem - mimo że mieli wprawę w
      rozstrzeliwaniu obywateli radzieckich

      w Bykowni na Ukrainie NKWDziści którzy rozstrzeliwali w 1937 roku
      sami zostali rozstrzelani w 1938 roku itd.

      Niemcy wprowadzili "przemysłowe metody zabijania" właśnie ze względu
      na brak odporności psychicznej u niektórych kató
      • matrek Re: Wlasnie obejrzalem "Katyn" 26.11.07, 10:57
        wladca_pierscienii napisał:


        > jak to powiedział Stalin:
        > "śmierć jednego człowieka to tragedia,
        > śmierć stu tysięcy ludzi to fakt satystyczny"
        >
        > kto inny wydawał rozkaz
        > a kto inny strzelał
        >
        > w Smoleńsku i Katyniu rozstrzeliwali jeńców tylko z Kozielska
        > (4 tys. ludzi)
        >
        > część katów przypłaciła to alkoholizmem - mimo że mieli wprawę w
        > rozstrzeliwaniu obywateli radzieckich
        >
        > w Bykowni na Ukrainie NKWDziści którzy rozstrzeliwali w 1937 roku
        > sami zostali rozstrzelani w 1938 roku itd.
        >
        > Niemcy wprowadzili "przemysłowe metody zabijania" właśnie ze względu
        > na brak odporności psychicznej u niektórych kató


        No i mi chodzi wlasnie o te jednostki. Bo ogladajc ow film, zwrocilem uwage na
        scene, w ktorej oddany enkawudzista bez mrugniecia okiem strzela czlowiekowi w
        tyl glowy, z odleglosci... metra? I podaje pistolet do wymiany, przed
        wprowadzeniem nastepnego.
    • misza_kazak Innej reakcji nie oczekiwalem n/t 26.11.07, 10:58
      • axx611 Re: Innej reakcji nie oczekiwalem n/t 26.11.07, 12:50
        Prawdopodobnie istnieje pewna niescislosc w opisie strzelania w tyl
        glowy. Otoz zeznajacy w tej sprawie twierdzili ze strzal byl
        wykonywany z besposredniej odleglosci to znaczy lufa byla
        przykladana do glowy. Bylo to mozliwe jako ze strzelajacemu
        asystowalo dwoch pomocnikow ktorzy trzymali ofiare za rece uprzednio
        je wykrecajac i pochylajac caly tulow wraz z glowa.Mialo to swoje
        wady a najwieksza bylo to ze byly odpryski z mozgu,fragmenty kosci
        i sporo krwi. Zatem zgodnie z zasadami pracy i bezpieczenstwa nosili
        fartuchy a zamiast mleka (praca w szkodliwych warunkach) dostawali
        wodke ktora ze smakiem wypijali na miejscu w ramach relaksu.
        A na marginesie czym sie roznil soviecki gulag od renomowanego
        niemieckiego obozu koncentracyjnego. Otoz niemiecki byl solidnie
        ogrodzony drutem kolczastym i siatka czesto pod napieciem. Caly.
        Soviecki byl bardziej humanitarny poniewaz w ogole nie byl
        ogrodzony. Ogrodzone bylo wylacznie kierownictwo i sztab kwatera w
        obawie przed wiezniami.
        • billy.the.kid Re: Innej reakcji nie oczekiwalem n/t 26.11.07, 14:51
          no sam obóż był ogrodzony-przez białe miśki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka