Dodaj do ulubionych

Polska cwiczy dlugosc smyczy

08.12.07, 02:46
www.dziennik.pl/opinie/article92749/Doradca_Regana_Polacy_postepujecie_nieroztropnie_.html
Obserwuj wątek
    • odyn06 24 trumny polskich żołnierzy przywiezione z Iraku 08.12.07, 07:53
      i dziesiątki rannych, okaleczonych psychicznie, a leczonych w kraju
      to wystarczająca cena, jaka zapłaciliśmy za przyjaźń amerykańsko-
      polską w interesie amerykańskich koncernów naftowych. Do domu czas!
      Jesteśmy Europejczykami. Czas pomyśleć o sobie.
      • matrek Odyn, jakimi ty kategoriami myslisz?! 08.12.07, 17:53
        odyn06 napisał:

        > i dziesiątki rannych, okaleczonych psychicznie, a leczonych w kraju
        > to wystarczająca cena, jaka zapłaciliśmy za przyjaźń amerykańsko-
        > polską w interesie amerykańskich koncernów naftowych. Do domu czas!
        > Jesteśmy Europejczykami. Czas pomyśleć o sobie.

        Najdalej nastepnego dnia. Zupelnie nie myslisz o tym co bedzien za tydzien.

        Mysle ze brytyjski przyklad w tym artykule jest doskonaly.
    • niec-nota Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 10:16
      Polska już jednemu mocarstwu pokazała, że żadna smycz nie jest dość
      mocna.
      • matrek Co Ty w ogole porownyjesz ?! 08.12.07, 18:00
        niec-nota napisał:

        > Polska już jednemu mocarstwu pokazała, że żadna smycz nie jest dość
        > mocna.


        W przypadku tego Wielkiego Brata, nie wiedzie do nas 20 dywizji marines
        wspartych jednostkami pancernymi gdy powiemy mu stop. A tak by bylo w przypadku
        jakimkolwiek Nie, wobec tamtego "sojusznika".
        • wt82 Re: Co Ty w ogole porownyjesz ?! 08.12.07, 18:23
          matrek napisał:

          > niec-nota napisał:
          >
          > > Polska już jednemu mocarstwu pokazała, że żadna smycz nie jest dość
          > > mocna.
          >
          >
          > W przypadku tego Wielkiego Brata, nie wiedzie do nas 20 dywizji marines
          > wspartych jednostkami pancernymi gdy powiemy mu stop. A tak by bylo w przypadku
          > jakimkolwiek Nie, wobec tamtego "sojusznika".
          >
          20 dywizji nie musiało by wjeżdzać to juz nie te czasy, wystarczyły by zabawki
          CIA gdy któryś polski rząd był za mało pro-USA.Nie mów ,ze tego nie pojmujesz...

          A straszenie ,,ruskimi" to typowa zagrywka przeróznych oszołomów, którzy nie
          mają żadnych argumentów za włażeniem w tylną część ciała dla nowego wielkiego brata.
        • niec-nota Re: Co Ty w ogole porownyjesz ?! 11.12.07, 13:48
          Matrek, nie denerwuj się tak :)

          Niektóre z moich postów są ściśle adresowane i dostosowane do
          poziomu percepcji adresata. Do naf-nafa nie będę pisał poważnych
          analiz, bo i tak nie zrozumie. A przynajmniej nie da poznać, że
          zrozumiał. Taki już jego trollowy charakter.
      • naf-naf Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 19:49
        Moze pamiec mi zawodzi-lecz nie pamietam, by Polakow zmuszano do
        udzialu w awganskiej wojnie.Nikt nie podejrzewal ze walka
        za "szczescie ludskosci" bedzie dla nich mniej atrakcyjna od wojny
        za obce imperium! Chciaz ze smyczy najmocniejsza- ta dobrowolna i
        moze Polacy juz uwazaja am. imperium za wlasne?!
        • j-k Niewlasciwe porowanie. 10.12.07, 13:35
          Uklad Warszawski nie byl dobrowolny.
          Polska jest w NATO dorowolnie.
          I mimo, ze nie mamy zadnego wlasnego Interesu w pobycie w
          Afanistanie (a mamy taki np. w Iraku...)

          to robimy to w imie JEDNOSCI NATO.
          Podobnie postepuja Niemcy, ktorych w Afganistanie jest juz 3 tysiace.
        • niec-nota Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 11.12.07, 13:42
          naf-naf napisał:

          > Moze pamiec mi zawodzi-lecz nie pamietam, by Polakow zmuszano do
          > udzialu w awganskiej wojnie.Nikt nie podejrzewal ze walka
          > za "szczescie ludskosci" bedzie dla nich mniej atrakcyjna od wojny
          > za obce imperium! Chciaz ze smyczy najmocniejsza- ta dobrowolna i
          > moze Polacy juz uwazaja am. imperium za wlasne?!

          W 1968 do Czechosłowacji też pojechaliśmy dobrowolnie, żeby budować
          własne imperium?

    • lew.erwin Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 10:40
      Am może spójrzmy na to nie co inaczej? Polską od wieków tkwi pomiędzy Niemcami a
      Rosją, niczym młotem a kowadłem. Z Czechami żadnego strategicznego sojuszu
      utworzyć się nie da. W sumie nie wiem czemu, ale to temat na osobną dyskusję. Na
      Anglię i Francję, co pokazała ostatnia wojna światowa, liczyć specjalnie nie
      możemy. "Na szczęście" znalazło się supermocarstwo na tyle agresywne i
      bezczelne, do którego "podłączenie się" daje nam minimalny komfort psychiczny.
      Czy słusznie? Nie wiadomo. Ale USA pokazały, że są gotowe w imię bezpieczeństwa
      swoich sojuszników (czyt. interesów) pójść na każdą wojnę.
      Pozostaje kwestia ceny takiego "sojuszu", ale to znowu temat na odrębną dyskusję.
      • odyn06 Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 10:52
        Do dzisiaj nam wstyd wobec Czechów i Słowaków za udział w
        radzieckiej awanturze w Czechosłowacji w 1968. Czy czołgami udało
        się uratować komunizm? Nie.
        Co zyskaliśmy jako kraj na udział w amerykańskiej i opartej na
        takich samych jak w Czechosłowacji kłamliwych przesłankach wojnie w
        Iraku? Co zyskaliśmy? Jajco.
        Widzicie Koledzy cechy wspólne pomiędzy traktowaniem Polski, przez
        jej wielkich przyjaciół? Ja widzę.

        • matrek Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 18:11
          odyn06 napisał:

          > Do dzisiaj nam wstyd wobec Czechów i Słowaków za udział w
          > radzieckiej awanturze w Czechosłowacji w 1968. Czy czołgami udało
          > się uratować komunizm? Nie.
          > Co zyskaliśmy jako kraj na udział w amerykańskiej i opartej na
          > takich samych jak w Czechosłowacji kłamliwych przesłankach wojnie w
          > Iraku? Co zyskaliśmy? Jajco.
          > Widzicie Koledzy cechy wspólne pomiędzy traktowaniem Polski, przez
          > jej wielkich przyjaciół? Ja widzę.
          >


          Szkoda ze nic nie zrozumiales z tego wywiadu. Strategicznego sojuszu nie tworzy
          sie jedna akcja iracka, a korzysci z takiego nie ocenia sie kategoriami dwoch
          dolarow dzisiaj. Zjednoczone Krolestwo nie jest strategicznym sojusznikiem USA,
          za ktorego USA pojdzie na kazda wojne, dzieki udzialowi w Iraku, lecz pracowala
          na to przez dziesieciolecia. Taka jest zreszta definicja, sama istota
          "strategicznego" partnerstwa - pomagasz strategicznemu partnwerowi nawet gdy nie
          do konca go popierasz - wlasnie dlatego ze jest strategicznym partnerem, tym
          wlasnie przekonujesz go ze zawsze moze na Ciebie liczyc, na dobre i na zle. W
          zamian, mozesz liczyc na to, ze gdy najsilniejsze panstwo swiata przekona sie do
          Ciebie, moze Ci oddac Twoje zaangazowanie kilkakrotnie.

          W koncu czym sie rozni partnerstwo "strategiczne", od doraznego sojuszu taktycznego?
          • wt82 Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 18:30
            matrek napisał:


            >
            Polska nie jest żadnym strategicznym sojusznikiem, strategiczni sojusznicy USA
            są dopuszczani do lukratywnych kontraktów(UK), dotuje się ich miliardami
            $(Izrael czy Turcja) i to bez żadnych warunków wstępnych.
            • matrek Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 20:50
              wt82 napisał:

              > matrek napisał:
              >
              >
              > >
              > Polska nie jest żadnym strategicznym sojusznikiem, strategiczni sojusznicy USA
              > są dopuszczani do lukratywnych kontraktów(UK), dotuje się ich miliardami
              > $(Izrael czy Turcja) i to bez żadnych warunków wstępnych.




              Oczywiscie ze nie jest. Na to trzeba sobie zapracowac. I nie zmieni tego ani
              akcja iracka, ani afganska. To sa dziesiatki lat pracy. Gdyby przez jedna
              operacje iracka, mozna bylo sie stac strategicznym partnerem USA, ten kraj m
              ialby ich 20-tu.

              Poza tym, aby byc takim "strategicznym" sojusznikiem, trzeba wnosic jakas
              wartosc dodana do sojuszu, a nie tylko zebrac.
              • naf-naf Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 21:23
                No tak! Cwiczyc, cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc! Jak mawial
                tow.Lenin! Problem w tym, ze waga gatunkowa Polski dyskwalifikuje ja
                na role czegokolwiek "strategicznego". A jak cos takiego sie mowi-to
                jest bezwartosciowym poklepywaniem na wyraz poblazliwej
                pogardy.Polska nie tylkoie jest Brytania- nie jest nawet Turcja i
                nie ma perspektywy wybic sie do tej ligi.Jest szczegolem. Latwym do
                poswecenia tom bardziej- nim jest "oddany".
                • matrek Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 22:54
                  naf-naf napisał:

                  > No tak! Cwiczyc, cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc! Jak mawial
                  > tow.Lenin! Problem w tym, ze waga gatunkowa Polski dyskwalifikuje ja
                  > na role czegokolwiek "strategicznego". A jak cos takiego sie mowi-to
                  > jest bezwartosciowym poklepywaniem na wyraz poblazliwej
                  > pogardy.Polska nie tylkoie jest Brytania- nie jest nawet Turcja i
                  > nie ma perspektywy wybic sie do tej ligi.Jest szczegolem. Latwym do
                  > poswecenia tom bardziej- nim jest "oddany".


                  A tu sie mylisz. Turcja nie jezt zadnym strategicznym partnerem USA, podobnie
                  jak Egipt, ktory rowniez dostaje od Ameryki mnostwo kasy. To jedynie sojusze
                  dorazne, podyktowane doraznymi interesami Waszyngtonu. Jedynym strategicznym
                  partnerem USA w tym regionie jest Izrael.

                  Swoja polityke strategicznych sojuszy USA opieraja na zasadzie interesow
                  geograficznych. W tej chwili Waszyngton ma dwoch takich sojusznikow - Izrael i
                  UK. Aspiruje do tej roli Japonia i jest tego bliska.

                  Polska mialaby szanse na pelnienie takiej roli, gdyby ... byla silniejsza.
                  Polozenie geograficzne Polski ma w tym wzgledzie decydujace znaczenie, bo ten
                  rejon Europy jest regionem krytycznym i decydujacym o calym ksztalcie
                  kontynentu. Nie mozemy byc jednak strategicznym partnerem USA, dopoki nasze sily
                  zbrojne beda porownywalne z silami Bialorusi, a i co do tego istnieja pewne
                  watpliwosci, dopoki nie bedziemy zdolni do zapewnienia sobie obrony wlasnego
                  kraju przynajmniej przez miesiac przeciwko silnym sasiadom. (Bo po co taki
                  sojusznik, ktory jest tylko ciezarem?)
              • j-k dokladnie tak 10.12.07, 13:39
                matrek napisał:
                Oczywiscie ze nie jest. Na to trzeba sobie zapracowac. I nie zmieni
                tego ani akcja iracka, ani afganska. To sa dziesiatki lat pracy.

                Dokladnie tak...
                I dopiero za te min. 20 lat, jezeli Polska zdolalaby utrzyac ten
                kurs, moze liczyc na "specjalne" stosunki z USA, podobne do tych
                jakie maja dzis W. Brytania i Izrael.
                • matrek Re: dokladnie tak 17.12.07, 09:36
                  j-k napisał:

                  > matrek napisał:
                  > Oczywiscie ze nie jest. Na to trzeba sobie zapracowac. I nie zmieni
                  > tego ani akcja iracka, ani afganska. To sa dziesiatki lat pracy.
                  >
                  > Dokladnie tak...
                  > I dopiero za te min. 20 lat, jezeli Polska zdolalaby utrzyac ten
                  > kurs, moze liczyc na "specjalne" stosunki z USA, podobne do tych
                  > jakie maja dzis W. Brytania i Izrael.


                  Ciekawe czy Polska uznalaby Uzbekistan za swojego strategicznego partenera,
                  gdyby ten staral sie o specjalne stosunki z naszym krajem, np. po jednym
                  poparciu Polski na forum ONZ.
      • herr7 amerykańskie poświęcenie? 08.12.07, 12:09
        W tym wywodzie brakuje logiki. Ameryka będzie nas chronić jedynie w swoim
        własnym interesie, jako np. miejsce dyslokacji swoich wojsk, czy instalacji
        militarnych. Problem jedynie w tym, że takie zagrażają bezpieczeństwu Rosji i
        wówczas ten kraj będzie musiał na to zareagować. Skutek będzie taki, że to co
        zdaniem propagandzistów miało służyć bezpieczeństwu Polski, sprawi że nasze
        bezpieczeństwo zmaleje, choćby dlatego że w Wielkiej Grze pomiędzy Rosją a
        Ameryką łatwiej będzie w wojnie nuklearnej poświęcić Warszawę, aniżeli Moskwę i
        Waszyngton. To tak jakbyśmyn chcieli leczyć gruźlicę przy pomocy kiły...
        Wprowadzenie Amerykanów na nasze terytorium będzie mieć też inne niemiłe dla nas
        skutki, polegające na całkowitej kontroli nad naszym krajem przez Waszyngton.
        Nikt poważny nie będzie wówczas mógł twierdzić że jesteśmy krajem suwerennym.
        Rozumowanie, które przedkłada amerykańską "protekcję" nad Polską, bierze się z
        niezrozumienia amerykańskiej polityki, i czym się ta polityka kieruje. Zakłada
        się naiwnie, że Amerykanie są gotowi do poświęceń w imię jakichś abstrakcyjnych
        celów, np. za waszą i naszą wolność. Ameryka nigdy nie szła na wojnę w imię
        cudzych interesów - tu należy odróżnić rzeczywiste powody od propagandy. Mamy
        więc jedynie „szansę” stać się pionkiem w cudzej grze.
        Polska i tak będzie leżeć pomiędzy Niemcami a Rosją, i nie jest to bynajmniej
        pozycja wyjątkowa. W Europie jest jeszcze kilka innych krajów, które sąsiadują z
        silnymi krajami i jakoś potrafiły sobie zagwarantować suwerenność. Nie ma
        zresztą powodów żeby sądzić że Niemcy czy Rosja myślą o ekspansji na ziemie
        polskie. Niemcy i tak już tu zresztą są obecni, szczególnie na tzw. Ziemiach
        Odzyskanych. Rosjanie mają z kolei tyle innych problemów na głowie, choćby
        demograficznych, że po pierwsze niewiadomo czy sobie z nimi poradzą, a po drugie
        zajmie im to przynajmniej 50 lat. A co będzie za 50 lat? Według prognoz Polska
        może liczyć od 25-35 mln mieszkańców. Owe35 mln mają nam zagwarantować imigranci
        z krajów Afryki i Azji, rdzennych Polaków będzie znacznie mniej. To jest
        oczywiście ten optymistyczny scenariusz...
        • axx611 Re: amerykańskie poświęcenie? 08.12.07, 13:34
          Najlepszym rozwiazaniem w pelni zachowujacym bezpieczenstwo Polski
          byloby przystapienie Polski do USA jako ...51 stan. Jest taka
          mozliwosc ale tylko istnieje pytanie czy USA by chcialy przyjac
          ten skansen technologiczny i spoleczny do administrowania.
          O suwerennosci prosze w ogole nie wspominac bo ona juz nawet i
          obecnie nie istnieje. A USA nigdy bronic Polski w obecnej formie
          bronic nie beda. US Army posiada instalacje wojskowe w 94 krajach
          swiata z tym ze taki rodzaj instalacji jaki chca zaserwowac
          amerykanie naraza Polske na niebezpieczenstwo ze strony Rosji w
          przypadku konfliktu z USA. Zatem byloby dobrze aby taka instalacje
          wybudowaly w zupelnie innym miejscu lub skorzystaly z istniejacego
          juz i super dobrego miejsca na poludniu Rosji.
          Osobiscie cieszy mnie ze rozmowy sa kontynuowane i ostatnio Lawrow
          skazal Condi NIE. Cale szczescie ze istnieje panstwo ktore moze sie
          sprzeciwic ekspansji a jezeli sytuacja powiedzmy w Niemczech tak
          sie rozwinie (po upadku Unii) ze Niemcy beda chcialy odebrac czesc
          Polski to moze warto zawrzec sojusz...z Rosja. Tylko czy Rosja
          bedzie chciala?
          • matrek Re: amerykańskie poświęcenie? 08.12.07, 22:59
            axx611 napisał:

            > Najlepszym rozwiazaniem w pelni zachowujacym bezpieczenstwo Polski
            > byloby przystapienie Polski do USA jako ...51 stan. Jest taka
            > mozliwosc ale tylko istnieje pytanie czy USA by chcialy przyjac
            > ten skansen technologiczny i spoleczny do administrowania.


            Skansen technologiczny - zgoda, ale spoleczny?
            Mozesz to blizej wyjasnic? To co umownie nazywamy polska klasa srednia, jest na
            znacznie wyzszym poziomie kulturowym, niz klasa srednia nizsza i a nawet
            srednia-srednia w USA.


            > O suwerennosci prosze w ogole nie wspominac bo ona juz nawet i
            > obecnie nie istnieje. A USA nigdy bronic Polski w obecnej formie
            > bronic nie beda. US Army posiada instalacje wojskowe w 94 krajach
            > swiata z tym ze taki rodzaj instalacji jaki chca zaserwowac
            > amerykanie naraza Polske na niebezpieczenstwo ze strony Rosji w
            > przypadku konfliktu z USA. Zatem byloby dobrze aby taka instalacje
            > wybudowaly w zupelnie innym miejscu lub skorzystaly z istniejacego
            > juz i super dobrego miejsca na poludniu Rosji.


            Rzeczywiscie, super dobre - zdaniem ignorantow...



            > Osobiscie cieszy mnie ze rozmowy sa kontynuowane i ostatnio Lawrow
            > skazal Condi NIE. Cale szczescie ze istnieje panstwo ktore moze sie
            > sprzeciwic ekspansji a jezeli sytuacja powiedzmy w Niemczech tak
            > sie rozwinie (po upadku Unii) ze Niemcy beda chcialy odebrac czesc
            > Polski to moze warto zawrzec sojusz...z Rosja. Tylko czy Rosja
            > bedzie chciala?


            Boze chron nas przed sojuszami z Rosja.... Mielismy ich juz kilka w historii...
            • naf-naf Poswiecenie Polski 09.12.07, 00:19
              Brak realizmu- tradycyjna dolegliwos polskiego odbioru swiata.
              Powownywanie Polski do Brytanii- jest razacym szydzeniem z
              wspolrozmowcy. Pozycja Brutanii jest unikatowa i wielu ekspertyow
              nie ma pewnisci, cze nie przywodzy zakulisowo sojuszem anglosaskim.
              Rysowanie przed Polska podobnych perspektyw swiadczy wlasnie o
              pogardzie dla latwowiernych glupkow. Perspektywa zrozbienia z
              Polski "strategoczmnego gracza" musi odpowiedziaslnego Polaka
              zaniepokoic-bon to moze byc tylko w drodze opslabienia Rosji w celu
              jej zniszczenie-wiec qw drodze swiatoweho konfliktu, ktorego polskie
              szansy przetrwania sa najmniejsze.Lecz Polska ma po raz kolejny
              wslawic sie w roli rozrusznika globalnej masakry.I jergo "niewinnej
              ofiary". Wiec Polska w "patryotycznym" odbiorze bedzie poswiecona w
              kazdym z mozliwych scenaruuszy. W tym, folgujacym polkiemu
              wojownoczemu "mesjanizmowi" Polska zostanie poswiecna fizycznie jako
              narzedzie zniszczenia Rosja. W mniej chorobliwym przypadku zostana
              poswiecone poldsie mrzonki o "strategicznej roli" dla jej wlasciwego
              mejsca w systemie medzynarodowym. Odpawiadajacego jej rzeczywistym
              kwalifikacjom.
              • axx611 Re: Poswiecenie Polski 09.12.07, 00:42
                Anglia pozostaje glownym centrum finansowym i to ona ustala stope
                procentowa dla swiata "Libor". Polska jest naprawde biednym krajem
                z chora soldateska sniaca o imperialnych lotach szczygla.
              • matrek Dobre, dobre. 09.12.07, 00:54
                To grzech pierworodny Rosjan - jesli silna Polska, to tylko kosztem Rosji i w
                celu jej zniszczenia.

                Wy macie jakis polski kompleks, albo patrzycie na swiat z pozycji pana i wladcy
                nad Polska, a wziazku z tym, silna Polska uderza w interesy Rosji...

                Ale nie martcie sie - Polska nie bedzie strategicznym partnerem USA, dopoki nie
                bedzie miala gospodarki porownywalnej chociazby z wloską, a to zajmiej jeszcze
                kilka lat...


                Polska nigdy w historii nie zaatakowala Rosji, nawet wowczas gdy byla
                najsilniejszym panstwem na naszym kontynencie (w przeciwienstwie do wielu
                agresji rosyjskich na Polske) - nawet Dymitriada nie byla zbrojna agresja na
                wasz kraj.
                • naf-naf Zadnych kompleksow-naga logika. 09.12.07, 01:33
                  Czy ja pisalem, ze obawiam sie polskich checi, dobrych czy zlych?
                  Decyzja "ustrategicznienia" poprostu nie lezy w gestii Polski, tylko
                  sil,ktorze sie zdecyduja z Polski skorzystac lub nie w swoim
                  wylacznie interesie. Ta decyzja moze nastapic tylko w ramach
                  steategii zniszczenia Rosji-wiec to decyzja uwzglednia ewentualnosc
                  duzej wojny. Wykorzystania Polski jako narzedzia jednorazowego
                  uzytku.Odpowiedzialni polscy politycy, mi sie wydaje,musza
                  preferowac scenariuszy, zabiezpieczajace polska egzystencje- bo, jak
                  naprawde o to wlasnie chodzi.To wcale nie jest wybor pomedzy dobrym
                  a lepszym,lecz mozliwym do osiagniecia i zgubnym.
                  • matrek Re: Zadnych kompleksow-naga logika. 09.12.07, 01:45
                    naf-naf napisał:

                    > Czy ja pisalem, ze obawiam sie polskich checi, dobrych czy zlych?
                    > Decyzja "ustrategicznienia" poprostu nie lezy w gestii Polski, tylko
                    > sil,ktorze sie zdecyduja z Polski skorzystac lub nie w swoim
                    > wylacznie interesie. Ta decyzja moze nastapic tylko w ramach
                    > steategii zniszczenia Rosji-wiec to decyzja uwzglednia ewentualnosc
                    > duzej wojny. Wykorzystania Polski jako narzedzia jednorazowego
                    > uzytku.Odpowiedzialni polscy politycy, mi sie wydaje,musza
                    > preferowac scenariuszy, zabiezpieczajace polska egzystencje- bo, jak
                    > naprawde o to wlasnie chodzi.To wcale nie jest wybor pomedzy dobrym
                    > a lepszym,lecz mozliwym do osiagniecia i zgubnym.




                    No ale oczywiscie Twoje horyzony nie siegaja dalej niz chec zniszczenia Rosji.
                    Juz to pisalem na tym forum - nie potraficie pozbyc sie przekonania, ze caly
                    swiat tylko czyha aby zajac, zniszyc, zburzyc, zrownac z poziomem gruntu,
                    znihilizowac i wyparowac Rosje, a nastepnie ograbic.


                    USA mogly to z latwocia zrobic, zanim Stalin nie uzyskal broni jadrowej, zadales
                    sobie kiedys pytanie jak to sie stalo ze tego nie zrobily?
                    • naf-naf Re: Zadnych kompleksow-naga logika. 09.12.07, 02:05
                      Znow wmawiasz mi czego nie pisalem. Nie pisdalem,ze taka decyzja juz
                      podjeta. Tylko utrzujmuje,ze decyzja wzmocnienia Polski bedzie
                      swiadczyla o tym ze zostala podjeta. Poniewaz innego racjonalnego
                      sensu w takim posuneciu nie widze.Co wiecej z zachodniego punktu
                      widzenia dazenie do likwidacji uprzednio skonfrontowanej Rosji
                      uwazam za logicznym nastep[stwem calej dotychczasowej linii
                      politycznej.
                      • naf-naf Zreszta, 09.12.07, 02:06
                        opisz mnie prosze, jaki inny sens upatrujesz w ustreatygicznieniu
                        Polski...Co jeszcze ma do roboty?
                        • matrek Re: Zreszta, 09.12.07, 02:27
                          naf-naf napisał:

                          > opisz mnie prosze, jaki inny sens upatrujesz w ustreatygicznieniu
                          > Polski...Co jeszcze ma do roboty?

                          Rownie zasadne pytanie moglby zadac w przypadku UK.

                          Ale odpowiadam - stabilizacja. Z Polskiego punktu widzenia, interesem jest
                          pewnosc bezpieczenstwa naszego kraju (mamy do tego takie same prawo jak Wy - ani
                          odrobine mniejsze), z punktu widzenia zas Stanow Zjednoczonych, jako globalnego
                          gracza, interesem jest stabilizacja, zabezpieczenie przed gwaltownymi
                          wydarzeniami, zaburzajacymi cala rownowage europejska. Nie trzeba udowadniac, ze
                          stabilizacja jest lepsza, niz takie zajscia jak na Balkanach, czy chociazby aby
                          nie powtorzyly sie "ekscesy intensywne" jak w latach 30-tych ub.w.

                          Stabilizacja, to slowo klucz.
                          • naf-naf Re: Zreszta, 09.12.07, 11:21
                            Nie rozumiesz podstawowego sensu pojec. Wpompowywac w kogos sile,
                            przydzielac komus "strategiczna role" po to tylko ,by mogl
                            tylko "stabilnie egzystowac"? A po co? Nie, moj drogi to inwestycja
                            ktora ma przyniesc zysk- taka Polska bedzie musiala dzialac,
                            destabilizujac otoczenie- kierunek zas mozliwej ekspnsji ma
                            jedyny.Lecz twe stwierdzenie,ze "US sa zainteresoweani stabilnoscia
                            w Europie" sklania mnie do wniosku,ze ze uzywasz terminow w US-
                            owskim propagandowym znaczeniu i wyraz "stabilizacja" ma ty treszc
                            odwrotna? Czy cos teraz moze wywolac cokolwiek podobnego do
                            Balkanow? Nie widze takich czynnikow- Ale nie wykluczam,ze
                            stworzenie ich jest mozliwe.I zorganizowanie krwawej jatki na
                            Ukrainie w Us-zasiegu!
                            • matrek Re: Zreszta, 09.12.07, 23:46
                              naf-naf napisał:

                              > Nie rozumiesz podstawowego sensu pojec. Wpompowywac w kogos sile,
                              > przydzielac komus "strategiczna role" po to tylko ,by mogl
                              > tylko "stabilnie egzystowac"? A po co? Nie, moj drogi to inwestycja
                              > ktora ma przyniesc zysk- taka Polska bedzie musiala dzialac,
                              > destabilizujac otoczenie- kierunek zas mozliwej ekspnsji ma
                              > jedyny.


                              cala dyskusja jest bez sensu, bo Ty z gory zakladasz "...taka Polska bedzie
                              musiala dzialac, destabilizujac otoczenie..." oraz "...kierunek zas mozliwej
                              ekspnsji ma jedyny..."

                              Z tym sie nie da dyskutowac.




                              Lecz twe stwierdzenie,ze "US sa zainteresoweani stabilnoscia
                              > w Europie" sklania mnie do wniosku,ze ze uzywasz terminow w US-
                              > owskim propagandowym znaczeniu i wyraz "stabilizacja" ma ty treszc
                              > odwrotna?


                              Stabilizacja w Europie Srodkowej i wschodniej, ma dla USA podstawowe znaczenie -
                              tylko wowczas moga robic biznes.


                              Czy cos teraz moze wywolac cokolwiek podobnego do
                              > Balkanow? Nie widze takich czynnikow-


                              Dzisiaj. Jak mi powiedzial kiedys pewien stary czlowiek - wiesz co jest, nie
                              wiesz co bedzie.
                            • j-k Naf, to stare chwyty :) 18.12.07, 10:58
                              To my , Polacy, okreslamy, co oznaza dla nas slowo Stabilizacja,
                              - a nie Wy, Rosjanie.

                              Uwazam Czeczenie za czesc Federacji Rosyjskiej,
                              stabilizujcie ten teren spokojnie...
                              (czym dla nas, Polakow, dluzej, tym lepiej :))),
                              ale nie podwazam tam Waszych praw).

                              podobnie "tarcza" jst sprawa miedzy USA - a Polska.

                              Nie Wasza :)))
                      • matrek Re: Zadnych kompleksow-naga logika. 09.12.07, 02:22
                        naf-naf napisał:

                        > Znow wmawiasz mi czego nie pisalem. Nie pisdalem,ze taka decyzja juz
                        > podjeta. Tylko utrzujmuje,ze decyzja wzmocnienia Polski bedzie
                        > swiadczyla o tym ze zostala podjeta. Poniewaz innego racjonalnego
                        > sensu w takim posuneciu nie widze.Co wiecej z zachodniego punktu
                        > widzenia dazenie do likwidacji uprzednio skonfrontowanej Rosji
                        > uwazam za logicznym nastep[stwem calej dotychczasowej linii
                        > politycznej.



                        Chyba nie zrozumiales - napisalem, e gdyby USA chcialy obrocic Rosje w kupe
                        gruzu, mialy doskonala okazje aby to zrobic - po 45 roku, zanim Stalin zyskal
                        dostep do broni atomowej. Mimo tego truman nie zrobil tego, co cbhyb aprzeczy
                        Waszemu przekonaiu, ze caly swiat tylko czych na Wasza zgube.
                        • naf-naf Re: Zadnych kompleksow-naga logika. 09.12.07, 11:12
                          Nie znasz sie na sytuacji 45 roku. Wlasnie ze CHCIELI ALE NIE MOGLI.
                          poprostu bomb bylo za malo i tylko sprowokowaliby ofensywe Stalina w
                          Europie. Dlatego Truman te sporzadzone juz na koncu 1945 roku plany
                          odrzucil.
                          • matrek Re: Zadnych kompleksow-naga logika. 09.12.07, 23:52
                            naf-naf napisał:

                            > Nie znasz sie na sytuacji 45 roku. Wlasnie ze CHCIELI ALE NIE MOGLI.
                            > poprostu bomb bylo za malo i tylko sprowokowaliby ofensywe Stalina w
                            > Europie. Dlatego Truman te sporzadzone juz na koncu 1945 roku plany
                            > odrzucil.



                            Daj spokoj - w 1 stycznia 1949 roku na przyklad, USA mialy za malo bomb aby
                            pokonac Rosje? Wystarczyloby zrzucic kilka bomb na 3 - 4 najwieksze rosyjskie
                            miasta i z tym samym skutkiem co w Japonii, byloby po zabawie - bez jednego
                            strzalu armatniego.
                            • naf-naf Re: Zadnych kompleksow-naga logika. 10.12.07, 00:21
                              Zniszczyliby miasta, pozostawiajac w calosci doswiadczona armie na
                              pozycjach troche blizszych Renu niz dzis i motywujac ja do
                              druzgocacej ofensywy!. Stalin bral pod uwage scenariusz
                              bombardowania ZSRR przez USA juz po zademonstrowaniu
                              przez "aliantow" swego dalniego lotnictwa w Dreznie i innych
                              czesciach Niemiec, juz przydzielonych ZSRR do okupacji.- i wlasnie w
                              odpowiedzi na to w operacji Berlinskiej zademonstrowal Amerykanom
                              walecznosc i zdecydowanie pod brak skropulow. Amis to do wiadomosci
                              przyjeli. W odroznierniu od ciebie,ktory pewnie dowiedzial sie o tym
                              dopiero dzis! Amis nie lubia ryzykowac i sa zbyt przywiazani do swej
                              marnej egzystencji- to ich zasadnicza slabosc...
                              • matrek Re: Zadnych kompleksow-naga logika. 10.12.07, 00:34
                                naf-naf napisał:

                                > Zniszczyliby miasta, pozostawiajac w calosci doswiadczona armie na
                                > pozycjach troche blizszych Renu niz dzis i motywujac ja do
                                > druzgocacej ofensywy!.


                                To inaczej.

                                - Liczba ludnosci obu krajow w 1949 roku;
                                - wielkosc i potencjal przemyslu obu krajow w tym samym czasie;
                                - skala zniszczen wojennych obu krajow po poprzedniej wojnie;

                                Chcesz sie zalozyc z kogo w koncu nie zostalby kamien na kamieniu po nastepnej
                                wojnie?
                                • matrek Suplement 10.12.07, 01:08
                                  matrek napisał:

                                  > naf-naf napisał:
                                  >
                                  > > Zniszczyliby miasta, pozostawiajac w calosci doswiadczona armie na
                                  > > pozycjach troche blizszych Renu niz dzis i motywujac ja do
                                  > > druzgocacej ofensywy!.
                                  >
                                  >
                                  > To inaczej.
                                  >
                                  > - Liczba ludnosci obu krajow w 1949 roku;
                                  > - wielkosc i potencjal przemyslu obu krajow w tym samym czasie;
                                  > - skala zniszczen wojennych obu krajow po poprzedniej wojnie;
                                  >
                                  > Chcesz sie zalozyc z kogo w koncu nie zostalby kamien na kamieniu po nastepnej
                                  > wojnie?
                                  >


                                  Nie dezawuujac tych pytan powyzej - sa wciaz aktualne i czekaja na odpowiedz -
                                  chcialbym zadac kilka kolejnych.

                                  Jak sadzisz, jak daleko w glab Europy zaszly by te "renskie" jednostki Armii
                                  Czerwonej, bez uzupelnien sprzetu, ludzi i paliwa z zaplecza?

                                  Niemcy z Wami przegrali, m.in. dlatego ze Wasz przemysl wojskowy po wywozce na
                                  wschod byl bezpieczny, sami zas musieli wciaz i na nowo odbudowywac wlasny po
                                  trwajacych non stop bombardowaniach alianckich. Ale w razie wojny anglosasow z
                                  ZSRR w drugiej polowie lat czterdziestych, Wasz przemysl spotkaloby to samo co
                                  przemysl III Rzeszy, z jeszcze gorszymi skutkami, po razeniu - tanimi w
                                  porownaniu z konwencjonalnymi bombardowaniami - bronia jadrowa, po ktorych nic
                                  juz nie daloby sie odbudowac na miesjcu radioaktywnych zgliszcz roznych
                                  "Chabarowsk 153", nie mowiac juz o zaopatrujacych "renskie" T-34 w paliwo,
                                  rafineriach. Tych nie da sie ewakuowac.

                                  Nie bede sie tez w tym miejscu szczegolnie rozwodzial nad tym, ze stacjonujace
                                  po drugiej stronie Renu armie alianckie nie byly zdemoralizowanymi ciaglymi
                                  kleskami armiani faszystowskimi, a wrecz przeciwnie, mogly miec na zawolanie
                                  zolnierzy wszystkich krajow podbitych przez ZSRR, ktorzy walczyliby z Wami z nie
                                  mniejszym zaangazowaniem niz z armiami Hitlera, a na drogach zaopatrzenia
                                  mielibyscie nie mniejszy zbrojny ruch oporu niz Hitler, przy czym wliczyc w to
                                  nalezy takze organizacje z krajow bezposrednio wlaczonych do Sojuza, rozne SRR.

                                  Ile miesa armatniego mogl jeszcze wystawic Stalin przeciwko populacji
                                  amerykanskiej? Ile dodatkowych dywizji?

                                  No i - wracam do tego - jak ile wybuchow jadrowych wytrzymaloby psychicznie
                                  radzieckie spoleczenstwo, bez mozliwosci zadania takich samych strat ludnosci
                                  cywilnej miastom zachodnim, ze juz nie wspomne o calkowitym braku mozliwosci
                                  odwetowego dosiegniecia miast i przemyslu amerykanskiego?

                                  Powtarzam, gdyby Truman, gdyby USA naprawde chcialy zniszczyc Zwiazek Radziecki,
                                  nie zostalby z tego kraju kamien na kamieniu.
                                  • marek_boa Re: Suplement 10.12.07, 22:30
                                    Matruś niestety jak zwykle Mylisz pojęcia!:) W takim społeczeństwie
                                    jak Rosyjskie za czasów ZSRR NIE BYŁO pojęcia "strat nie do
                                    przyjęcia"! To nie było społeczeństwo ,które miało realny wpływ na
                                    władzę - i tyli!
                                    - Przemysł ZSRR za Uralem by po za zasięgiem nawet Amerykańskiego
                                    lotnictwa!
                                    - W Niemczech ,w 1945 roku było "tylko" o ile dobrze pamiętm circa
                                    about około 8 milionów żołnierzy RKKA - czy Możesz to samo
                                    powuiedzieć o Aliantach?
                                    - Matruś jak napisałem na początku bez względu na ilość
                                    hipotetycznie zbombardowanych miast Radzieckich bombami "A" nie
                                    miało by to żadnego wpływu na kondycję psychiczną pozostałych! Zwróć
                                    uwagę na przykład na oblężenie Leningradu - w mieście tym zginęło i
                                    zmarło z głodu więcej ludzi niż w zbombardowanych japońskich
                                    miastach! To tylko zwiększyło by chęć odwetu!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • matrek Re: Suplement 10.12.07, 23:30
                                      marek_boa napisał:

                                      > Matruś niestety jak zwykle Mylisz pojęcia!:)


                                      Jakie "pojecia"? :) Marku, tu nie bylo zadnych pojec :)


                                      W takim społeczeństwie
                                      > jak Rosyjskie za czasów ZSRR NIE BYŁO pojęcia "strat nie do
                                      > przyjęcia"! To nie było społeczeństwo ,które miało realny wpływ na
                                      > władzę - i tyli!
                                      > - Przemysł ZSRR za Uralem by po za zasięgiem nawet Amerykańskiego
                                      > lotnictwa!

                                      Szczerze mowiac, bardzo w to watpie. Cale terytorium ZSRR byloby w zasiegu
                                      bombowcow strategicznych, czy to z Japoni, czy to z Indii, Persji, Turcji, czy
                                      to z zachodniej strefy okupacyjnej niemiec, badz tez z Norwegii w koncu.

                                      I bez wzgledu na zasieg alianckiego lotnictwa strategicznego wobec samego
                                      terytorium Sojuza, lotnictwo wraz z ruchem oporu w demoludach europy srodkowej
                                      bylyby w stanie calkowicie sprawalizowac radzieckie szlaki zaopatrzeniowe
                                      ichnich dywizji w Niemczech, a pewno i wschodni Niemcy widzac szanse na wyrwanie
                                      sie spod buta Stalina nie pozostaliby bierni.


                                      > - W Niemczech ,w 1945 roku było "tylko" o ile dobrze pamiętm circa
                                      > about około 8 milionów żołnierzy RKKA - czy Możesz to samo
                                      > powuiedzieć o Aliantach?

                                      Owszem Marku, w przeciwienstwie do ZSRR, Amerykanie mieli niemal nienaruszona po
                                      II w.s., tkanke biologiczna populacji. W razie koniecznosci, zebraliby i 20 mln
                                      zolnierzy. Marku, nie mozesz nie zauwazac ponad dwukrotna w tamtym czasie
                                      przewage liczby ludnosci na korzysc USA.


                                      > - Matruś jak napisałem na początku bez względu na ilość
                                      > hipotetycznie zbombardowanych miast Radzieckich bombami "A" nie
                                      > miało by to żadnego wpływu na kondycję psychiczną pozostałych! Zwróć
                                      > uwagę na przykład na oblężenie Leningradu - w mieście tym zginęło i
                                      > zmarło z głodu więcej ludzi niż w zbombardowanych japońskich
                                      > miastach! To tylko zwiększyło by chęć odwetu!



                                      No wlasnie marku - chec odwetu, a w przypadku trzeciej wojny swiatowej w tamtym
                                      czasie, nie mieli by mozliwosci odwetu! Radzieckie bombowce nie mialyby
                                      mozliwosci przedrzec sie przez zachodnia obrone powietrzna nad
                                      zachodnioeuropejskie miasta, nie mowiac juz o miastach amerykanskich. i to
                                      wlasnie ten brak mozliwosci a nawet prespektyw odwetu podkopywalby morale Rosjan.

                                      Wybacz marku, Rosjanie sa tylko ludzmi i jak wszyscy white-caucasian, jak
                                      wszyscy biali ludzie kultury euroindyjskiej, maja podobna konsktrukcje
                                      psychiczna wynikajaca z biologi.
                                      • o333 Re: Suplement 11.12.07, 00:14
                                        hahaha matrek jak zwykle śnisz na jawie , nie znasz nas , i nie rozumiesz .
                                        Zakładasz tezy sumujesz i otrzymujesz wynik , proste , tylko do twojego ciasnego
                                        punktu widzenia nie dociera że aby wynik końcowy był prawdziwy musisz ( put in)
                                        ( black box) (put out) włożyć prawdziwe tezy . Ty masz je błędne wiesz czemu?
                                        Bo nie rozmiesz czym jest Rosja i jej naród . Czyli jesteś typowym zadyfanem w
                                        sobie amerykańskim ignirantem , każdego mierzysz swojĄ miarką to błąd! Ty masz
                                        punk widzenia ja mam horyzont myślowy . Po prostu tobie niektore rzeczy się w
                                        głowie nie mieszczą bo jest ciasna , wszystko byś chciał policzyć i zmierzyć .
                                        pozdrawiam
                                        • matrek Re: Suplement 11.12.07, 00:29
                                          o333 napisał:

                                          > hahaha matrek jak zwykle śnisz na jawie , nie znasz nas , i nie rozumiesz .
                                          > Zakładasz tezy sumujesz i otrzymujesz wynik , proste , tylko do twojego ciasneg
                                          > o
                                          > punktu widzenia nie dociera że aby wynik końcowy był prawdziwy musisz ( put in)
                                          > ( black box) (put out) włożyć prawdziwe tezy . Ty masz je błędne wiesz czemu?
                                          > Bo nie rozmiesz czym jest Rosja i jej naród . Czyli jesteś typowym zadyfanem w
                                          > sobie amerykańskim ignirantem , każdego mierzysz swojĄ miarką to błąd! Ty masz
                                          > punk widzenia ja mam horyzont myślowy . Po prostu tobie niektore rzeczy się w
                                          > głowie nie mieszczą bo jest ciasna , wszystko byś chciał policzyć i zmierzyć .
                                          > pozdrawiam



                                          No wlasnie pokazales tym postem swoje horyzonty myslowe.
                                          Lacze szczere uklony.
                                          • o333 Re: Suplement 11.12.07, 00:34
                                            eh biedny zakompleksiony amerykanin , ktory próbuje zaklinać rzeczywistość
                                            patrząć przez różowy okulary próbuje usprawiedliwić swoją zdradę wobec ojczyzny
                                            . Idąc tokiem marka ogarka nie jesteś Polakiem tylko imigrantem z obywatelstwem
                                            amerykańskim
                                            • matrek Re: Suplement 11.12.07, 00:37
                                              o333 napisał:

                                              > eh biedny zakompleksiony amerykanin , ktory próbuje zaklinać rzeczywistość
                                              > patrząć przez różowy okulary próbuje usprawiedliwić swoją zdradę wobec ojczyzny
                                              > . Idąc tokiem marka ogarka nie jesteś Polakiem tylko imigrantem z obywatelstwem
                                              > amerykańskim


                                              Nie kolego, nie jestem "tylko' Polakiem z obywatelstwem amerykanskim. Jestem AŻ
                                              Polakiem.

                                              Ale odpowiadajac Ci, pozwole sobie zacytowac kogos innego, w analogicznym do
                                              Twojego stylu:

                                              Autor: snow21 ☺ 09.12.07, 16:42
                                              Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                              Odpowiedz cytującOdpowiedz

                                              płocho ale cały czas pchają się do tej Polszy jak niedzwiedż do miodu.
                                              Nawet to głupawe forum obsiedli jak kury grzędę i gdaczą :
                                              W Polsze płocho, W Polsze płoch, W Polsze płocho.
                                              Polacy nie pchają się na wasze fora na których pełno nacjonalizmu i czekizmu np :
                                              www.bratishka.ru/
                                              • o333 Re: Suplement 11.12.07, 00:42
                                                jak zwykle niczego nie rozumiesz matrek . Nie jesteś zbyt bystry niestety
                                                • matrek Re: Suplement 11.12.07, 00:42
                                                  o333 napisał:

                                                  > jak zwykle niczego nie rozumiesz matrek . Nie jesteś zbyt bystry niestety

                                                  Pozdrawiam
                                                  • o333 Re: Suplement 11.12.07, 00:45
                                                    pozdrawiam
                                                  • matrek Re: Suplement 11.12.07, 01:33
                                                    o333 napisał:

                                                    > pozdrawiam

                                                    bez laski.


                                                    jaki jest sens rozmowy z Toba, czy tym bardziej twoich pozdrowien?

                                                    jedyne co miales do powiedzenia w dyskusji w ktorej zabrales glos, to
                                                    zwyzywanie. To jakim Ty jestes partnerem do rozmowy i jak to swiadczuy o Twoim
                                                    poziomie intelektualnym?\
                                                  • o333 Re: Suplement 11.12.07, 01:39
                                                    boli cię że mam rację? a ty gó.. wiesz?
                                      • marek_boa Re: Suplement 11.12.07, 00:48
                                        Matruś może i nieświadomie ale...jednak Mylisz pojęcia i w dodatku
                                        wyciągasz wnioski z błędnych danych!~
                                        - Przemysł ZSRR w 1945 roku BYŁ po za zasięgiem lotnictwa
                                        strategicznego USA! Tak na szybko
                                        - W Japonii nie byo CAŁYCH lotnik zdolnych w tym casie przyjąć B-29!
                                        - W Persji siedzieli sobie spokojnie ...Rosjanie na spółę z
                                        Anglikami!
                                        - Turcja była neutralna!
                                        - W Norwegii też...byli Rosjanie!
                                        - Z Niemieckiej strefy okupacyjnej było raz ,że za daleko a
                                        dwa ,że...bombowców strategicznych czyli B-17/B-24 po prostu nie
                                        było - najbliższe lotniska były w Wielkiej Brytanii i...Afryce!
                                        - Ruch oporu?:) Znaczy się to miał być z Twojej strony żart? Cóż
                                        ten ruch oporu ździałał na terenie Polski CZEKAJĄC na wybuch III WŚ?
                                        Dla Rosjan to była po prostu "drobna niedogodność" i tyli!
                                        - Po za tym tego "buta Stalina" w 1945 roku wogóle nie było czuć -
                                        no chyba ,że przyjmiesz na wiarę dzisiejsze bajania panów z IPN-u,że
                                        Polskie społeczeństwo w 1945 roku było "en masse" anty Radzieckie -
                                        ale to wierutna bzdura!
                                        - Matruś a bój się Boga jakiegokolwiek wyznania!:) Co z tego ,że
                                        Amerykanie w 1945 roku mieli ZA OCEANEM rezerwy ludzkie? Jak Myślisz
                                        co by zostało z Amerykańskich nowowcielonych i nieprzeszkolonych
                                        żołnierzy przy spotkaniu "tylko" z 2-3 milionową armią zaprawionych
                                        w bojach żołnierzy? Po za tym zanim by tych ludzi z za oceanu
                                        ściągnęli to najprawdopodobnie było by już "po ptokach"!
                                        - Matruś a niby gdzie w 1945 roku istniała "Zachodnia linia obrony
                                        przeciwlotniczej"???? Najbliższa była w...Wielkiej Brytanii!
                                        - Parafrazując - Wybacz Marku ale kompletnie nie Rozumiesz sposobu
                                        myślenia Rosjan i pewnikiem z tych błędnych przesłanek Twoje błędne
                                        wnioski!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • matrek Re: Suplement 11.12.07, 01:08
                                          marek_boa napisał:

                                          > Matruś może i nieświadomie ale...jednak Mylisz pojęcia i w dodatku
                                          > wyciągasz wnioski z błędnych danych!~
                                          > - Przemysł ZSRR w 1945 roku BYŁ po za zasięgiem lotnictwa
                                          > strategicznego USA! Tak na szybko
                                          > - W Japonii nie byo CAŁYCH lotnik zdolnych w tym casie przyjąć B-29!
                                          > - W Persji siedzieli sobie spokojnie ...Rosjanie na spółę z
                                          > Anglikami!
                                          > - Turcja była neutralna!
                                          > - W Norwegii też...byli Rosjanie!
                                          > - Z Niemieckiej strefy okupacyjnej było raz ,że za daleko a
                                          > dwa ,że...bombowców strategicznych czyli B-17/B-24 po prostu nie
                                          > było - najbliższe lotniska były w Wielkiej Brytanii i...Afryce!


                                          Zappomniales o temacie tej dyskusji - jest nia agresja USA na ZSRR do stycznia
                                          1949 roku. Taka agresja bylaby przygotowana, a przygotowanie lotnisk byloby
                                          jednnym z pierwszych elementow owych przygotowan.


                                          > - Ruch oporu?:) Znaczy się to miał być z Twojej strony żart? Cóż
                                          > ten ruch oporu ździałał na terenie Polski CZEKAJĄC na wybuch III WŚ?

                                          W Polsce po 45 roku nie bylo ruchu oporu, mozna mowic jedynie o kilkunastu
                                          niewielkich oddzialach bez wiekszego wsparcia ludnosci, liczacych na wybuch owej
                                          upragnionej kolejnej wojny. Ostatnie takie oddzialy przestaly istaniec w latach
                                          50-tych, zas ich glowna slaboscia, byl spoleczny brak wiary w kolejna wojne,
                                          stad ich slabosc fizyczna. Gdyby jednak takie szanse istnialy, bylyby znacznie
                                          silniejsze i bardziej liczebne.


                                          > Dla Rosjan to była po prostu "drobna niedogodność" i tyli!
                                          > - Po za tym tego "buta Stalina" w 1945 roku wogóle nie było czuć -
                                          > no chyba ,że przyjmiesz na wiarę dzisiejsze bajania panów z IPN-u,że



                                          Jak wyzej nie trzymasz sie tematu rozmowy - tematem jest wojna w styczniu 1949 -
                                          w szczycie stalinizmu i stalinowskiego terroru.


                                          > Polskie społeczeństwo w 1945 roku było "en masse" anty Radzieckie -
                                          > ale to wierutna bzdura!


                                          Owszem marku, nie bylo zgodne i bylo podzielone w tym wzgledzie, jednak
                                          zasadniczo bylo antysowieckie i ogarniete apatia, a jedyne co wytracalo go z tej
                                          apatii, to spoleczny entuzjazm dla odbudowy kraju.


                                          > - Matruś a bój się Boga jakiegokolwiek wyznania!:) Co z tego ,że
                                          > Amerykanie w 1945 roku mieli ZA OCEANEM rezerwy ludzkie? Jak Myślisz
                                          > co by zostało z Amerykańskich nowowcielonych i nieprzeszkolonych
                                          > żołnierzy przy spotkaniu "tylko" z 2-3 milionową armią zaprawionych
                                          > w bojach żołnierzy?


                                          marek, dowolnie zonglujesz faktami... Zwyczajnie manipulujesz - nie wiem czy
                                          swiadomie czy nie - przeciwstawiasz 2 - 3 miliony "zaprawionej w bojach armi
                                          czarwonej", amerykanskim "swiezakom". Znaczy gdzie byli w 1949 roku amerykanscy
                                          "boys", ktorzy wyzwolili zachodnia europe i wygrali wojne na Pacyfiku? Truman
                                          wyslal ich do Davie Jonesa za pomoca "Zyklon-B"? Gdzie byli w tymczasie
                                          zolnierze brytyjscy z doswiadczeniem bojowym? Wyparowali?



                                          Po za tym zanim by tych ludzi z za oceanu
                                          > ściągnęli to najprawdopodobnie było by już "po ptokach"!
                                          > - Matruś a niby gdzie w 1945 roku istniała "Zachodnia linia obrony
                                          > przeciwlotniczej"???? Najbliższa była w...Wielkiej Brytanii!


                                          Mam na mysle calosc obrony przeciwlotniczej, z lotnictwewm mysliwskim w
                                          pierwszej kol;ejnosci. Masz jakiekoleiwk watpliwosci, po czyjej stronie byloby
                                          panowanie w powietrzu w drugiej polowie lat 40-tych?
                                          • marek_boa Re: Suplement 16.12.07, 12:32
                                            Okej Matruś to Ty teraz Weź pod uwagę ile czasu zajęło Amerykanom wygonienie
                                            Koreańczyków z Północy w czasie wojny Koreańskiej za 38 równoleżnik!) Fakt ,że
                                            bez użycia broni "A" ino siłami konwencjonalnymi! Teraz Porównaj taki mały kraik
                                            jak Korea Północna z największym krajem świata jakim był ZSRR!
                                            - Matruś Uważasz ,że 13 milionów żołnierzy(bo mniej więcej na tyle oblicza się
                                            ACz w 1945 roku ogółem) przez te trzy lata wymarło by na tyfus?!:) - to tak a
                                            pro po ilości zaprawionych w bojach Amerykanów - dziwnym trafem ,żadnych cudów
                                            wianków nie dokanali w 1949 roku podczas początku Wojny Koreańskiej - a raczej
                                            bym powiedział ,że dostali nieźle w du...ę od Koreańczyków!
                                            - Matruś ileż tych Brytyjskich żołnierzy było? zbierał byś z milion?!:)
                                            - Do momentu pojawienia się w 1949 roku MiGów-15 Masz rację ale już od końca
                                            1949 roku nie "bałdzo" - po za tym Radzieckie Ła-9, Ła-11,MiG-9 też nie były
                                            takie znowu gorsze od Amerykańskich F-51D/K,P-47 i F-80! Ła-9 - do 1948 roku
                                            wyprodukowano 1559 sztuk ,Ła-11 - do 1951 roku 1182 maszyny a MiGów-9 do 1948
                                            roku ponad 1000! Nie można też zapominać o MiGu-15,którego na koniec 1949 roku w
                                            linii było już 729 sztuk! Więc z tą przewagą w powietrzu nad Europą w 1949 roku
                                            to bym tak bardzo nie przesadzał!
                                            -Pozdrawiam!
                                            • matrek Re: Suplement 16.12.07, 18:48
                                              marek_boa napisał:

                                              > Okej Matruś to Ty teraz Weź pod uwagę ile czasu zajęło Amerykanom wygonienie
                                              > Koreańczyków z Północy w czasie wojny Koreańskiej za 38 równoleżnik!) Fakt ,że
                                              > bez użycia broni "A" ino siłami konwencjonalnymi! Teraz Porównaj taki mały krai
                                              > k
                                              > jak Korea Północna z największym krajem świata jakim był ZSRR!


                                              Tylko jakich sil uzyli amerykanie w Korei? kilku dywizji pierwszego rzutu. W
                                              razie powaznej wojny z ZSRR zalatwiliby sprawe z Korea w dwa dni. I mowimy
                                              wojnie z Rosja z wykorzystaniem broni jadrowej, wiec nie ma poiwodu aby wylaczac
                                              uzycie tej broni takze w Korei.


                                              > - Matruś Uważasz ,że 13 milionów żołnierzy(bo mniej więcej na tyle oblicza się
                                              > ACz w 1945 roku ogółem) przez te trzy lata wymarło by na tyfus?!:) - to tak a
                                              > pro po ilości zaprawionych w bojach Amerykanów - dziwnym trafem ,żadnych cudów
                                              > wianków nie dokanali w 1949 roku podczas początku Wojny Koreańskiej - a raczej
                                              > bym powiedział ,że dostali nieźle w du...ę od Koreańczyków!
                                              > - Matruś ileż tych Brytyjskich żołnierzy było? zbierał byś z milion?!:)
                                              > - Do momentu pojawienia się w 1949 roku MiGów-15 Masz rację ale już od końca
                                              > 1949 roku....



                                              marek, Ty w ogole nie czytasz tego co pisze - caly ten watek jest o wojnie do
                                              stycznie 1949 bo w kwietniu 49 rosjanie wykonali swa pierwsza probe jadrowa.
                                              Watek wzial sie z stad,, ze amerykanie gdyby chcieli mogli rozwalic Stalina
                                              zanim ten zaczal dysponowac bronia jadrowa. Bo sami ja mieli.

                                              Nie rozmiawiamy o wojnie w latach 50-tych, tylko o wojnie w sytuacji, gdu USA
                                              byly jedynym panstwem na swiecie dysponujacym bronia atomowa, a wiec do poczatku
                                              roku 1949.

                                              W tym czasie amerykanie mieli wszystko co niezbedne aby zamienic ZSRR w kupe
                                              gruzu - lotnictwo mysliwskie zapewniajace calkowite panowanie w powietrzu,
                                              bombowe lotnictwo strategiczne (B-29 i B-36) bedace w stanie dosiegnoc rosjan na
                                              calym ich terytorium i obrocic w puch radziecki przemysl zbrojeniowy, przeciac i
                                              zlikwidowac radzieckie drogi zaopatrzenia, a ilosc miesa armatniego, mieli co
                                              najmniej dwa i pol raza wieksza od Rosjan. I to tylko sami amerykanie, bez
                                              wsparcia UK.

                                              Nie mowiac juz nawet o zlikwidowaniu w tydzien sowieckiego przemyslu
                                              petrochemicznego i zlikwidowaniu tym samy paliwa dla sowieckiego sprzetu.
                                              • hebemoth Re: Suplement 16.12.07, 19:21
                                                Matrku, watek przygotowan do a-ataku na ZSRR p[rzez Amerykanoe jest
                                                dosc szczegolowo zbadany w ksiazce A.Utkina "Mirowaja Cholodnaja
                                                wojna"ss. 309-313,459-474.A-atak ma sens tylko pod warunkiem
                                                kompletniego obezwladnienia przeciwnika za pierwszym uderzeniem. w
                                                kazdym innym przypadku niesie z zoba nieobliczalne szkody.Przed
                                                wynalezieniwem bomby wodorowej USA takich mozliwosci nie mieli.W
                                                sytuacji 45 Roku taki atak by znaczyl sovetyzacje Europy po La
                                                Manche.Zupelnie ignorujesz prokomunistyczne sympatie w wiekszosci
                                                krajow Zach.Europy po 45 roku.Jakkolwiek sama dyskusja jest ciekawym
                                                dowodem na to< kto i komy wtedy/i pozniew/zagrazal w rzeczywistosci!
                                                • matrek Re: Suplement 16.12.07, 22:18
                                                  hebemoth napisał:

                                                  > Matrku, watek przygotowan do a-ataku na ZSRR p[rzez Amerykanoe jest
                                                  > dosc szczegolowo zbadany w ksiazce A.Utkina "Mirowaja Cholodnaja
                                                  > wojna"ss. 309-313,459-474.A-atak ma sens tylko pod warunkiem
                                                  > kompletniego obezwladnienia przeciwnika za pierwszym uderzeniem. w
                                                  > kazdym innym przypadku niesie z zoba nieobliczalne szkody.Przed
                                                  > wynalezieniwem bomby wodorowej USA takich mozliwosci nie mieli.W
                                                  > sytuacji 45 Roku taki atak by znaczyl sovetyzacje Europy po La
                                                  > Manche.Zupelnie ignorujesz prokomunistyczne sympatie w wiekszosci
                                                  > krajow Zach.Europy po 45 roku.Jakkolwiek sama dyskusja jest ciekawym
                                                  > dowodem na to< kto i komy wtedy/i pozniew/zagrazal w rzeczywistosci!


                                                  Przede wszystkim, szeroko rozumiany zachod mial juz dosc wojny i nie mial ochoty
                                                  wojowac w ogole, a co dopiero prowadzic wojne agresywna przeciwko ZSRR. Niemniej
                                                  watek jest odpowiedzia na bajania Rosjan na tym forum, jakoby zachod o niczym
                                                  innym nie marzyl jak tyrlko zniszczyc i zawojowac, podbic Rosje.

                                                  Wywolujac ta dyskusje, chcialem pokazac ze gdyby zachod naprawde chcial podbic,
                                                  czy zniszczyc Rosje, w drugiej polowie lat czterdziestych ubieglego wieku mial
                                                  po temu doskonala okazje, bo mial przewage we wszystkim - poczawszy od monopolu
                                                  na bron jadrowa, przez miazdzaca sile lotnictwa, gigantyczny i nienaruszony
                                                  przemysl zbrojeniowy w USA ktoremu nic nie zagrazalo, na kilkukrotnie w sumie
                                                  wiekszym potencjale ludnosciowym - przekladajacym sie na mozliwa do wystawienia
                                                  liczbe zolnierzy, marynarzy i lotnikow - konczac.

                                                  Owszem, ignoruje mode na komunizm w Londynie, Francji i we Wloszech, ale tak
                                                  samo zignorowalem owa zachodnia niechec do wojowania, ktora i dzisiaj jest nie
                                                  mniejsza.

                                                  I oczywiscie nie zgadzam sie ze zostalaby zsowietyzowana Europa - bo na wodzie
                                                  czolgi nie pojechalyby, a radzieckie i rumunskie rafinerie, przestalyby - jak
                                                  pisalem - istniec w ciagu tygodnia.
                                              • marek_boa Re: Suplement 17.12.07, 09:22
                                                Matruś po pierwsze sorki za błąd - Amerykanie w Korei pojawili się dopiero po
                                                czerwcu 1950 roku - czyli po rozpoczęciu REGULARNYCH działań przez armię Korei
                                                Północnej przeciw Korei Południowej!W 1949 roku były tylko "incydenty zbrojne" w
                                                liczbie około 100 ale...nie regularna wojna!
                                                - Amerykanie użyli w tej wojnie Matruś WSZYSTKICH dostępnych sił jakie byli w
                                                stanie na ten teatr działań skierować! Jeśli chodzi o lotnictwo np. to było to
                                                około 1172 samoloty bojowe! Jako ciekawostka - w 1950 roku na stanie Gwardii
                                                Narodowej było 800 samolotów P-51D Mustang z ,których udało się
                                                skompletować...145 maszyn będących w najlepszym stanie i wysłać do Korei!
                                                - Uparcie Trzymasz się Matruś użycia broni "A" - niech i tak Ci będzie - ileż
                                                to takich bomb było na uzbrojeniu USA do 1949 roku? Bo mnie się akurat wydaje,że
                                                można było je policzyć...na palcach obu rąk! Starczyło by według Ciebie na CAŁY
                                                ZSRR i połowę Azji???!
                                                - Matruś uparcie nie Chcesz przyjąć do wiadomości ,że z tą przewagą jeśli
                                                chodzi o lotnictwo to tak nie do końca??? Jeśli chodzi o bombowce to oczywiście
                                                przyznaję Ci rację ale jeśli idzie o lotnictwo myśliwskie to liczbowo w Europie
                                                była w pewnym sensie równowaga ! Przeciwko Amerykańskim myśliwcom tłokowym w
                                                zupełności wystarczały ostatnie serie Jaka-9/Jaka-3 i Ła-9/Ła-11 ! Do eskorty
                                                B-17/B-24/B-29 nie byli Amerykanie w stanie używać F-80 i F-84 ze względu na
                                                zbyt mały zasięg! Jeśli chodzi o samoloty odrzutowe to na początek 1949 roku
                                                ZSRR posiadał 1000 MiGów-9,270 Jaków-15,430 Jaków-17 i dysponował najsilniejszą
                                                na świecie obroną przeciwlotniczą!
                                                - Matruś cały czas wychodzisz z błędnych przekonań ,że do 1949 roku ...nie
                                                istniał wywiad Radziecki??? Toż w tamtych czasach więcej wiedzieli Rosjanie o
                                                USA niż USA o ZSRR!:) Widzisz aby coś zaatakować to najpierw trzeba wiedzieć
                                                gdzie to coś jest! Większość Amerykańskich map lotniczych po 1945 roku za Uralem
                                                pokazywało...białą plamę - aktualność straciły w...1922 roku!:)
                                                - Matruś Uparłeś się z tym "mięsem armatnim" czy jak?!:)Wychodząc z tego
                                                założenia to już w 1945 roku USA zostało by pokonane przez...Chińczyków!:) Weź
                                                Ty pod uwagę,że np.już kole roku 1947-go w Europie ZSRR miał przytłaczającą
                                                przewagę w broni pancernej a jak właśnie pokazała Wojna w Korei to nie licząc
                                                lotnictwa Amerykanie nie mieli czym tej broni zwalczać!
                                                -Pozdrawiam!
                                      • marek_boa Re: Suplement 16.12.07, 12:01
                                        Matruś nadal Mylisz ale tym razem skutki z przyczynami!:) Uważasz ,że po
                                        Amerykańskich bombardowaniach Polski( wszystkie Amerykańskie plany związane z
                                        powstrzymaniem Armii Czerwonej przewidywały przecięcie szlaków komunikacyjnych
                                        przez Polskę właśnie bombardowaniami!) Polskie wojsko i społeczeństwo zwróciło
                                        by się przeciwko ZSRR??? Ty tak nie Znasz ludzi czy tylko Udajesz???Parafrazując
                                        - Wiesz jak wyglądało dożynanie rannych rycerzy po bitwie przez okolicznych
                                        chłopów? Tak mniej więcej wyglądała by "współpraca" mieszkańców wsi i małych
                                        miasteczek z oddziałami NSZ działającymi na rzecz Amerykanów! Zanim by się
                                        ,któryś odezwał to by dostał sierpem albo kosą! Tak samo działo by się tam gdzie
                                        by spadły Amerykańskie bomby!Problemem było by nie brak chętnych rąk do walki z
                                        Amerykanami tylko...nadmiar ochotników do tych walk!
                                        - Matreczku nie przesadzowywuj z tymi 20-ma milionami powołanymi do wojska w
                                        USA bo jednak ktoś w przemyśle zbrojeniowym musiał by pracować! Same kobiety nie
                                        dały by rady! Po za tym jeśli już piszemy o 1949 roku to Ty Weź pod uwagę ,że w
                                        razie takiego konfliktu w Europie, na ten tychmiast zaczęło by się w Azji i kto
                                        powstrzymał by Chińczyków i Koreańczyków z Północy? - Krasnoludki?
                                        -Pozdrawiam!
                                        • matrek Re: Suplement 16.12.07, 14:05
                                          marek_boa napisał:

                                          > Uważasz ,że po
                                          > Amerykańskich bombardowaniach Polski( wszystkie Amerykańskie plany związane z
                                          > powstrzymaniem Armii Czerwonej przewidywały przecięcie szlaków komunikacyjnych
                                          > przez Polskę właśnie bombardowaniami!) Polskie wojsko i społeczeństwo zwróciło
                                          > by się przeciwko ZSRR???


                                          Nie musialoby sie zwracac - ono w znakomitej wiekszosci caly czas bylo przeciw
                                          ZSRR!!! Zwlaszcza w latch najsilniejszego komunistycznego terroru na przelomie
                                          tej dekady.


                                          Polska to nie Niemcy - amerykanie nie bombardowaliby by miast, nie byloby
                                          "bombardowania Drezdna" pod nazwa bombardowanie Warszawy czy Poznania, bo nie
                                          byloby konieczne "lamanie woli" narodu. Jak sam napisales, bombardowane bylyby
                                          szlaki komunikacyjnyjne.


                                          Ty tak nie Znasz ludzi czy tylko Udajesz???Parafrazują
                                          > c
                                          > - Wiesz jak wyglądało dożynanie rannych rycerzy po bitwie przez okolicznych
                                          > chłopów? Tak mniej więcej wyglądała by "współpraca" mieszkańców wsi i małych
                                          > miasteczek z oddziałami NSZ działającymi na rzecz Amerykanów! Zanim by się
                                          > ,któryś odezwał to by dostał sierpem albo kosą! Tak samo działo by się tam gdzi
                                          > e
                                          > by spadły Amerykańskie bomby!Problemem było by nie brak chętnych rąk do walki z
                                          > Amerykanami tylko...nadmiar ochotników do tych walk!



                                          marek, marek, to Armia czerwona w Polsce uwazana byla przez wieksza czasc
                                          spoleczenstwa za armie okupacyjna.


                                          > - Matreczku nie przesadzowywuj z tymi 20-ma milionami powołanymi do wojska w
                                          > USA bo jednak ktoś w przemyśle zbrojeniowym musiał by pracować! Same kobiety ni
                                          > e
                                          > dały by rady!


                                          Gdyby wyjac z 270 milionowego spoleczenstwa amerykanskiego w tamtym czasie, 20
                                          mln mlodych mezczyzn, to jeszcze kilkdadziesiat milionow takich samych
                                          20-tolatkow pozostaje...


                                          Po za tym jeśli już piszemy o 1949 roku to Ty Weź pod uwagę ,że w
                                          > razie takiego konfliktu w Europie, na ten tychmiast zaczęło by się w Azji i kto
                                          > powstrzymał by Chińczyków

                                          Na chonczykow to Ty sie akurat nie powoluj, bo nie wiadomo przeciwko komu by sie
                                          zwrocili....


                                          i Koreańczyków z Północy? - Krasnoludki?
                                          > -Pozdrawiam!

                                          W przypadku wojny ameryki z ZSRR, amerykanie nie cackaliby sie z korea
                                          polnocna, tylko zmietliby ja pierdnieciem, zostawiajac za soba jedynie
                                          radioaktywne pogorzelisko.


                                          A co do zasiegu amerykanskich bombowcow jeszcze marek - slyszales o bombowcu
                                          B-36? Wprowadzonym w roku 1948 r nastepcy B-29, poprzedniku B-52? O wielkosci,
                                          zasiegu i udzwigu wiekszym od B-52? Wyprodukowano tego ponad 300 sztuk i
                                          zastapiono w koncu B-52 tylko z racji wprowadzenia napedu odrzutowego w tym
                                          ostatnim.
                                          • marek_boa Re: Suplement 17.12.07, 10:04
                                            Matruś czy Ty czasem Czytasz to co Piszesz??? Według Ciebie węzły komunikacyjne
                                            to gdzie się znajdują??? W szczerym polu czy właśnie w większych miastach??? To
                                            nie przypadkiem właśnie Warszawa,Poznań,Wrocław??? I według Ciebie po takich
                                            Amerykańskich bombardowaniach okoliczna ludność(z tych co by przeżyli
                                            oczywiście!) zwróciła by się przeciwko ZSRR??? No teraz to ,Żeś dowalił!
                                            Wychodzi jednak na to ,że kompletnie nie znasz natury ludzkiej!
                                            - Matruś Przestań Wierzyć w bajania "nawiedzonych" pracowników IPN bo to
                                            wierutne bzdury! Gdyby było tak jak Piszesz to podziemie po 1945 roku by rosło a
                                            nie malało! Faktów historycznych nie da się "zaskrzeczeć" żadnym
                                            chciejstwem!Ludzie mieli dość JAKIEJKOLWIEK wojny i zwrócili by się przeciwko
                                            AGRESOROWI a w tym wątku to Amerykanie mieli by nim być!
                                            - Matruś to jest opinia DZISIEJSZYCH "elyt" a nie zwykłych ludzi z tamtego
                                            okresu! W tamtych czasach porównywanie pobytu Armii Czerwonej w Legnicy i
                                            okolicach z okupacją hitlerowską NIKOMU po prostu nie przyszło by do głowy!!!
                                            Dominowała ulga ,że pozbyto się Niemców i zaczęto odbudowywać kraj!
                                            - Matruś to ileż tych atomówek do 1949 roku Amerykanie wyprodukowali,że
                                            starczyło by im na cały ZSRR i połowę Azji???!:)
                                            - Matruś a Doczytałeś do końca historię bombowca B-36?:) Przed 1951 rokiem w
                                            SAC nie było ANI JEDNEGO egzemplarza tego samolotu!:) Za to Rosjanie dysponowali
                                            już 1342 MiGami-15,5326 MiGami-15bis,370 Jakami-23 + to wszystko co napisałem
                                            wcześniej! W stosunku do siły ognia i odległości skutecznego strzelania to B-36
                                            był BEZBRONNY dla Radzieckich myśliwców!
                                            -Pozdrawiam!
                                            • matrek Re: Suplement 17.12.07, 10:27
                                              marek_boa napisał:

                                              > Matruś czy Ty czasem Czytasz to co Piszesz??? Według Ciebie węzły komunikacyjne
                                              > to gdzie się znajdują???

                                              Zeby zniszczyc wezel komunikacyjny, nie trzeba robic nalotow dywanowych, ani
                                              atakowac go bronia jadrowa. Slyszales o jakims alianckim bombardowaniu dywanowym
                                              Niemiec majacym za cel zniszczenie dokladnie wezla komunikacyjnego? Do tego celu
                                              wystarczy jeden klucz samolotow szturmowych...

                                              Poza tym na radzieckim szlaku komunikacyjnym przez Polske do Niemiec, sa
                                              bardziej strategiczne wezly niz Warszawa, Wroclaw, czy Poznan, ktore mozna
                                              ominac. Slyszales natomiast kiedys o takch malutkich miasteczkach jak Rzepin
                                              czy, nomen omen, Krzyz? Zniszczenie tych dwoch wezlow zamyka na wiele miesiecy
                                              cala komunikacje kolejowa miedzy Moskwa a Berlinem... To samo Passewalk po nie
                                              mieckiej stronie granicy pod Szczecinem, Gubin - i pociagi do Niemiec jezdza juz
                                              przez Szwecje...



                                              W szczerym polu czy właśnie w większych miastach??? To
                                              > nie przypadkiem właśnie Warszawa,Poznań,Wrocław??? I według Ciebie po takich
                                              > Amerykańskich bombardowaniach okoliczna ludność(z tych co by przeżyli
                                              > oczywiście!) zwróciła by się przeciwko ZSRR??? No teraz to ,Żeś dowalił!
                                              > Wychodzi jednak na to ,że kompletnie nie znasz natury ludzkiej!
                                              > - Matruś Przestań Wierzyć w bajania "nawiedzonych" pracowników IPN bo to
                                              > wierutne bzdury! Gdyby było tak jak Piszesz to podziemie po 1945 roku by rosło
                                              > a
                                              > nie malało!


                                              Nie moglo rosnac, skoro coraz mniejsza byla wiara w III wojne


                                              Faktów historycznych nie da się "zaskrzeczeć" żadnym
                                              > chciejstwem!Ludzie mieli dość JAKIEJKOLWIEK wojny i zwrócili by się przeciwko
                                              > AGRESOROWI a w tym wątku to Amerykanie mieli by nim być!

                                              Ty natomiast zapominasz, ze Polacy w latach 40-tych ub.w., to wciaz jeszcze to
                                              samo pokolenie, ktore masowo walczylo z Rosjanami w roku 20-tym, a wychowani na
                                              komunistycznej propagandzie beneficjenci przyspieszonego "awansu spolecznego"...


                                              > - Matruś to jest opinia DZISIEJSZYCH "elyt" a nie zwykłych ludzi z tamtego
                                              > okresu! W tamtych czasach porównywanie pobytu Armii Czerwonej w Legnicy i
                                              > okolicach z okupacją hitlerowską NIKOMU po prostu nie przyszło by do głowy!!!


                                              Ciekawe teorie glosisz


                                              > Dominowała ulga ,że pozbyto się Niemców i zaczęto odbudowywać kraj!


                                              Cieszono sie ze wygnano Niemcow i mozna odbudowywac kraj, juz po kilku
                                              miesiacach jednak rzadow PKWN entuzjastyczne manifestacje radosci z wyzwolenia
                                              zaminily sie w przymusowe spędy.


                                              > - Matruś to ileż tych atomówek do 1949 roku Amerykanie wyprodukowali,że
                                              > starczyło by im na cały ZSRR i połowę Azji???!:)



                                              Gdyby Amerykanie zamierzali prowadzic wojne z ZSRR, wyprodukowaliby ich wiecej
                                              niz potrzeba, aby zbombardowac najwazniesze radzieckie miasta i osrodki
                                              przemyslu zbrojeniowego.


                                              > - Matruś a Doczytałeś do końca historię bombowca B-36?:) Przed 1951 rokiem w
                                              > SAC nie było ANI JEDNEGO egzemplarza tego samolotu!:)


                                              Pierwsze egezmplarze trafily do jednostek bojowych w 1948 roku, a USA nie mialy
                                              zamiaru prowadzic nowej wojny.


                                              Za to Rosjanie dysponowal
                                              > i
                                              > już 1342 MiGami-15,5326 MiGami-15bis,370 Jakami-23 + to wszystko co napisałem
                                              > wcześniej! W stosunku do siły ognia i odległości skutecznego strzelania to B-36
                                              > był BEZBRONNY dla Radzieckich myśliwców!



                                              Tak? Bardzo ciekawe,... Ciekawe ktory z nich bylby w stanie wzbic sie na pulap
                                              B-36 :)))


                                              > -Pozdrawiam!
                                              • misza_kazak Re: Suplement 17.12.07, 11:36
                                                Przepraszam MArki ze sie wtracam w wasz ciekawy spor, ale mam pare uwag.
                                                Zawsze milo poczytac jak Marek_boa tlumaczy matrkowi rzeczy oczywiste :)

                                                > Zeby zniszczyc wezel komunikacyjny, nie trzeba robic nalotow dywanowych, ani
                                                > atakowac go bronia jadrowa. Slyszales o jakims alianckim bombardowaniu dywanowy
                                                > m
                                                > Niemiec majacym za cel zniszczenie dokladnie wezla komunikacyjnego? Do tego cel
                                                > u
                                                > wystarczy jeden klucz samolotow szturmowych...

                                                Matrku albo jestes strasznie naiwny albo glupi. Bo zeby zniszczyc wezel komunikacyjny (znajdujacy sie gleboko pod ziemia w nieznanym dla wroga miejscu), to trzeba by bylo uzyc broni atomowej, bo obie strony mieli juz pod koniec lat 40-tych znacznie lepsze radary, srodki plot i mysliwce. PO prostu zniszczenie srodkami konwencjonalnymi kosztowalo by zycia setek lotnikow i strate kilkudziesieciu samolotow. I co waznejsze - rezulatat byl by BARDZO NIEPEWNY!
                                                > Nie moglo rosnac, skoro coraz mniejsza byla wiara w III wojne

                                                Znow bzdury!
                                                Wiara w III byla duza w latach 40-60! Ty jestes mlody i nie wiesz o czym mowisz :)
                                                Antysowieckie nastrojenia zmniejszali sie i w zasadzie byli podobne do stosunku Japonczykow do Amerykanow.
                                                I to dlatego ze, jak slusznie zauwazyl Marek_boa, zwykli i normalnie ludzie widzieli dobrze ze to wlasnei armia czerwona ich uratowala od faszystow i mogli sobie porownac okupacje faszystowska a obecnosc naszych wojsk.

                                                > Ty natomiast zapominasz, ze Polacy w latach 40-tych ub.w., to wciaz jeszcze to
                                                > samo pokolenie, ktore masowo walczylo z Rosjanami w roku 20-tym, a wychowani na
                                                > komunistycznej propagandzie beneficjenci przyspieszonego "awansu spolecznego"..

                                                Bzdury! TO juz bylo nastepne pokolenie - ktore pamietalo okupacje faszystowska i wiedzialo dobrze ze to DZIEKI ZSRR POslka otrzymala wolnosc!

                                                > Cieszono sie ze wygnano Niemcow i mozna odbudowywac kraj, juz po kilku
                                                > miesiacach jednak rzadow PKWN entuzjastyczne manifestacje radosci z wyzwolenia
                                                > zaminily sie w przymusowe spędy.

                                                GLupi jestes poprostu. Ludzie jak kazde normalne ludzie chcieli po prostu spokojnie zyc, bez wojny - ani domowej ani globalnej. I obecnosc wojsk sowieckich rozumieli jak koniecznosc.

                                                > Gdyby Amerykanie zamierzali prowadzic wojne z ZSRR, wyprodukowaliby ich wiecej
                                                > niz potrzeba, aby zbombardowac najwazniesze radzieckie miasta i osrodki
                                                > przemyslu zbrojeniowego.

                                                Bzdury! A niby z kim oni chcieli walczyc???
                                                Amerykanie robili bomby jak najszybciej, ale nie mogli wyprodukowac wiecej z przyczyn gospodarczych i technicznych. No i wlasna wiara w "glupote ruskich" ktorzy nie beda zdolni zrobic nic podobnego w najblizsze 10 lat :))

                                                > Pierwsze egezmplarze trafily do jednostek bojowych w 1948 roku, a USA nie mialy
                                                > zamiaru prowadzic nowej wojny.

                                                Matrku, ale jestes smieszny w swej naiwnosci :))

                                                > Tak? Bardzo ciekawe,... Ciekawe ktory z nich bylby w stanie wzbic sie na pulap
                                                > B-36 :)))

                                                UCz sie matrku, nie zaszkodzi. Mig-15 mial pulap praktyczny 15200, a Mig-15bis - 15500 :))

                                                Amerykanskie bombowce nie mieli zadnych szans z naszymi migami mimo ze kazdy B-36 kosztowal 4.1 miliona owczesnych dollarow :))

                                                Pozdro
                                                Misza

                                                P.S. Radze ci czytac informacji z innych zrodel niz propagandowe ulotki USA i bajki TOma Clancy :))
                                                • marek_boa Re: Suplement 17.12.07, 12:42
                                                  Izwieni Misza ale...żle Zrozumiałeś!:) Chodziło nie o węzły łączności tylko o
                                                  linie komunikacyjne czyli drogi i węzły kolejowe! Te nie znajdują się pod ziemią
                                                  tylko nad ziemią!)!
                                                  -Pozdrawiam!
                                                  • misza_kazak Re: Suplement 17.12.07, 13:13
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Izwieni Misza ale...żle Zrozumiałeś!:) Chodziło nie o węzły łączności tylko o
                                                    > linie komunikacyjne czyli drogi i węzły kolejowe! Te nie znajdują się pod ziemi
                                                    > ą
                                                    > tylko nad ziemią!)!
                                                    > -Pozdrawiam!

                                                    Ahaaa. teraz rozumiem :)) W kazdym razie niszczenie wezi transportowych z powietrza w tamtym czasie byli samobojstem dla atakujacego :)
                                                    Pozdro
                                                    Misza
                                                • matrek Re: Suplement 17.12.07, 21:35
                                                  misza_kazak napisał:

                                                  > Matrku albo jestes strasznie naiwny albo glupi. Bo zeby zniszczyc wezel komunik
                                                  > acyjny (znajdujacy sie gleboko pod ziemia w nieznanym dla wroga miejscu), to tr
                                                  > zeba by bylo uzyc broni atomowej,


                                                  Tak, komunikacyjny wezel kolejowy, mogacy byc wykorzystany do transportu wojska
                                                  i zaopatrzenia, znajduje sie gleboko pod ziemia....


                                                  Moze u Was. W Polsce wezly kolejowe sa urzadzeniami cywilnymi i znajduja sie na
                                                  powierzchni.



                                                  > Znow bzdury!
                                                  > Wiara w III byla duza w latach 40-60! Ty jestes mlody i nie wiesz o czym mowisz
                                                  > :)
                                                  > Antysowieckie nastrojenia zmniejszali sie i w zasadzie byli podobne do stosunku
                                                  > Japonczykow do Amerykanow.


                                                  Tak, akurat Ty jestes najbardziej uprawniony do oceniania, jakie byly w
                                                  spoleczenstwie polskim nastroje w stosunku do ZSRR w latach 40-tych ub.w.
                                                  • odyn06 Panowie 18.12.07, 11:32
                                                    Obaj macie rację.
                                                    The Communication Center - to ukryty pod ziemią z żelbetonowych
                                                    bunkrach obiekt łączności obsługujący dowództwo szczebla
                                                    korpus/armia i wyżej.
                                                    Węzeł komunikacyjny w potocznym tego słowa znaczeniu -to zbiór
                                                    obiektów infrastuktury naziemnej obejmujacy krzyżowania dróg,
                                                    szlaków kolejowych, dróg wodnych oraz budowli inzynieryjnych o
                                                    znaczeniu strategicznym np. mostów, wiaduktów, zespołów śluz,
                                                    lotnisk cywilno-wojskowych, cywilnych itp.
                                                    W okresie zimnej wojny Amerykanie mieli na terenie b. PRL 82-85
                                                    celów dla uderzeń jądrowych. W ich określeniu i uściśleniu pomógł im
                                                    najbardziej niejaki Kukliński.
                                                  • misza_kazak Re: Suplement 18.12.07, 12:09
                                                    > Tak, komunikacyjny wezel kolejowy, mogacy byc wykorzystany do transportu wojska
                                                    > i zaopatrzenia, znajduje sie gleboko pod ziemia....

                                                    Fakt :) POmylilem polskie slowo komunikacja z lacznoscia :))
                                                    Ale w kazdym razie bambardowanie jakiegokolwiek duzego miasta ZSRR po 1945 roku jest po prostu niewykonalne. Wszystkie bombowce USA zostali by zestrzelone daleko przed podlotem nad miasto.

                                                    > Tak, akurat Ty jestes najbardziej uprawniony do oceniania, jakie byly w
                                                    > spoleczenstwie polskim nastroje w stosunku do ZSRR w latach 40-tych ub.w.

                                                    Jestem. Mam wielu znajmocyh oficerow ktorzy sluzyli w POlsce w latach 70-80. I wszyscy zgodnie mowia ze stosunku z POlakami byli normalne i nawet czesto przyjacielskie.
                                                    Do tego moj tata mieszkal w latach 70. przez 2 tygodnia w POlskiej rodzinie - przyjechal na wymiane w wieku 14 lat :)) Jakos tak slabo sobie wyobrazam zeby np. jakies amerykanskie dziecko pojecahlo do Iraku i mieszkalo w zwyklej rodzinie bez ochrony przez 2 tygodnia :)))))))))
                                              • marek_boa Re: Suplement 17.12.07, 12:29
                                                Matruś a niby skąd w Lotnictwie Amerykańskim pojawiły by się nagle samoloty
                                                szturmowe??? Tak klasnęli i wytrzasnęli? Myśliwce szturmowe czyli P-47 to i
                                                owszem ale Corsairów o ile sobie przypominam to w Europie nie było w tamtym czasie!
                                                - Oczywiście obrony przeciwlotniczej tych węzłów nie przewidziałeś?:) Ot tak
                                                sobie dla jaj Rosjanie WIEDZĄC z danych wywiadu o mającym nastąpić ataku nagle
                                                zwinęli całą obronę pelot i wycofali myśliwce za Ural?:)
                                                - Matruś to pokolenie o którym Piszesz w 1949 roku miało by z deczka około
                                                50-60 lat a w wieku emerytalnym to żołnierzy byli by z nich tacy sobie! Po za
                                                tym już tak serio to czas jaki minął od roku 1920-tego dość skutecznie
                                                przesłonił okrucieństwa Niemców na terenie Polski w czasie okupacji! Amerykanie
                                                z pewnością do swych działań wojennych włączyli by Niemców a to jednoznacznie
                                                kierowało by nienawiść Polaków w ich stronę!
                                                - Matruś ino jak Ci już pisałem najpierw trzeba wiedzieć gdzie coś jest aby
                                                można było to zbombardować!
                                                - Matruniu nie wiem skąd Czerpiesz wiedzę na temat B-36 ale niestety jest ona
                                                ...błędna! Pierwsze egzemplarze seryjne do SAC trafiły a juści w 1948 roku ale
                                                gotowość operacyjną pierwsza jednostka uzyskała dopiero w 1951!
                                                - Matruś pułap maksymalny B-36 to 13700 m a MiG-15/15bis to 14600-15100
                                                /15050-16000 metrów! Po za tym jak Ci już pisałem podczas ataku na B-36 zasięg
                                                jego uzbrojenia obronnego był mniejszy niż działek MiG-15/MiG-15bis!
                                                -Pozdrawiam!
                                                • niec-nota Re: Suplement 17.12.07, 12:50
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > podczas ataku na B-36 zasięg
                                                  > jego uzbrojenia obronnego był mniejszy niż działek MiG-15/MiG-
                                                  15bis!

                                                  Rozumiem, że B-29 były zestrzeliwane masowo, bo nawet pułap miały
                                                  mniejszy...
                                                  Mylisz Boa teorię z praktyką. Teoretycznie to nawet F-86 miał małe
                                                  szanse z Migiem-15/15bis. A jednak sobie jakoś radziły.
                                                  • marek_boa Re: Suplement 17.12.07, 13:12
                                                    Drogi M.C. sądząc po danych na temat wojny w Korei to Radzieccy piloci nie
                                                    mieli problemów z zestrzeliwaniem B-29! Doszło do tego ,że sami Amerykanie
                                                    biorąc pod uwagę zwiększające się straty samolotów eskortowanych przez bardzo
                                                    duże formacje myśliwskie (np. 22 października 1951 roku samoloty z 98. i
                                                    307.Grupy bombowej osłaniane były przez łącznie 89 samolotów myśliwskich
                                                    F-84/F-86 - przeciwko nim wystartowało 44 MiG-15 z 303. i 324.IAD - bilans
                                                    biorąc pod uwagę konmpilację danych Amerykańskich i Radzieckich to 7 B-29 i 1
                                                    F-84 zniszczone przy stracie 1 MiGa-15!) przesunęli działania B-29 z dziennych
                                                    na nocne! Biorąc pod uwagę odległości jakie miały by do przelecenia nad ZSRR
                                                    B-29 czyli lot BEZ eskorty,raczej nie wróżył bym ,że jakieś samoloty doleciały
                                                    by za Ural!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                  • niec-nota Re: Suplement 18.12.07, 07:51
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Biorąc pod uwagę odległości jakie miały by do przelecenia nad ZSRR
                                                    > B-29 czyli lot BEZ eskorty,raczej nie wróżył bym ,że jakieś
                                                    samoloty doleciały
                                                    > by za Ural!

                                                    Czyli bombardowań Szczecina, Peenemunde, Gdyni, Ploesti także nie
                                                    było?
                                                    Bo tam również latały bez eskorty, przez wiele godzin nad wrogim
                                                    terenem, a myśliwce niemieckie miały uzbrojenie o większym zasięgu.
                                                    To niemożliwe, żeby takie rajdy miały miejsce. Anglosaska propaganda
                                                    jak zwykle kłamie.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • marek_boa Re: Suplement 18.12.07, 10:45
                                                    Troszki ,Żeś teraz Przegiął M.C!:) Tak na moje kaprawe oko to odległość z
                                                    lotnisk Wielkiej Brytanii do Szczecina lub Gdyni jest chyba jednak lekko
                                                    mniejsza niż z tych samych lotnisk do
                                                    Czelabińska,Kujbyszewa,Nowosibirska,Komsomolska Na Amurie lub Ułan-Ude nie
                                                    Sądzisz?:)
                                                    - Po za tym porównywanie parametrów myśliwców,które miały by te samoloty
                                                    zwalczać też "deczko" jednak wychodzi na korzyść Rosjan!:) Się mnie osobiście
                                                    wydaje,że porównywanie Bf-109G czy Bf-109K z Migiem-15 raczej mija się z celem!:)
                                                    - Następną sprawą jest ino jeszcze to ,że w latach 1945-49 ZSRR miał
                                                    najsilniejszą obronę przeciwlotniczą na świecie,z którą nie mogła się nawet
                                                    równać obrona Rzeszy w latach 1944-45! No i najważniejsze - Amerykanie nie byli
                                                    w stanie wyprodukować takiej ilości bomb atomowych by mogło je przenosić wiele
                                                    samolotów na raz!
                                                    -Pozdrawiam!
                                                • matrek Re: Suplement 17.12.07, 21:51
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Matruś a niby skąd w Lotnictwie Amerykańskim pojawiły by się nagle samoloty
                                                  > szturmowe??? Tak klasnęli i wytrzasnęli? Myśliwce szturmowe czyli P-47 to i
                                                  > owszem ale Corsairów o ile sobie przypominam to w Europie nie było w tamtym cza
                                                  > sie!



                                                  Uzylem tych samolotow szturmowych, jedynie umownie, w nijakim cudzyslowie, dla
                                                  pokazania ze chodzi o maly samolot, a nie bombowiec strategiczny.



                                                  > - Oczywiście obrony przeciwlotniczej tych węzłów nie przewidziałeś?:) Ot tak
                                                  > sobie dla jaj Rosjanie WIEDZĄC z danych wywiadu o mającym nastąpić ataku nagle
                                                  > zwinęli całą obronę pelot i wycofali myśliwce za Ural?:)


                                                  Oczywoscie ze nie, ale tych wezlow bylo zaledwie kilka w Polsce - sam znalazlem
                                                  jedynie 4 punkty na pograniczu polsko niemieckim, ktorych zniszczenie calkowicie
                                                  odcina transport do Niemiec, bo nie mozna ich ominac, jak Warszawe, czy Poznan.
                                                  Wlasciwie to nawet 3 - bo Krzyz jest takim miejscem dzisiaj - od kiedy
                                                  uruchomiono polaczenie kolejowe miedzy Slubicami a Frankfurtem nad Odra - wtedy
                                                  bodajze nie bylo tego polaczenia.


                                                  > - Matruś to pokolenie o którym Piszesz w 1949 roku miało by z deczka około
                                                  > 50-60 lat a w wieku emerytalnym to żołnierzy byli by z nich tacy sobie! Po za
                                                  > tym już tak serio to czas jaki minął od roku 1920-tego dość skutecznie
                                                  > przesłonił okrucieństwa Niemców na terenie Polski w czasie okupacji!

                                                  Tak, ale Ci 50-ciolatkowie, to dziadkowie wnukow - jak myslisz, kogo sluchaliby
                                                  w wiekszosci wnuczki - swoich dziadkow mowiacych im o wojnie 20 roku, o
                                                  zatrzymaniu sowieckiego frontu pod Wasrszawa i o Katyniu, czy komunistycznej
                                                  propagandy?


                                                  Amerykanie
                                                  > z pewnością do swych działań wojennych włączyli by Niemców a to jednoznacznie
                                                  > kierowało by nienawiść Polaków w ich stronę!



                                                  No to nie jest takie pewne - dokladnie z tego powodu, o ktorym piszesz. Kiedy
                                                  zreszta zostala powolana do Zycia Bundeshwera? Bo Luftwaffe dopiero w roku
                                                  50-tym, a wiec rok po "wybuchu III wojny swiatowej" o ktorej rozmawiamy

                                                  > - Matruś ino jak Ci już pisałem najpierw trzeba wiedzieć gdzie coś jest aby
                                                  > można było to zbombardować!
                                                  > - Matruniu nie wiem skąd Czerpiesz wiedzę na temat B-36 ale niestety jest ona
                                                  > ...błędna! Pierwsze egzemplarze seryjne do SAC trafiły a juści w 1948 roku ale
                                                  > gotowość operacyjną pierwsza jednostka uzyskała dopiero w 1951!


                                                  Bo amerykanie nie musieli sie spieszyc! Nie planowali wojny, wiec nie
                                                  przygotowywali sie do niej. Co innego gdyby chcieli zaatakowac ZSRR przed
                                                  kwietniem 49.


                                                  > - Matruś pułap maksymalny B-36 to 13700 m a MiG-15/15bis to 14600-15100
                                                  > /15050-16000 metrów! Po za tym jak Ci już pisałem podczas ataku na B-36 zasięg
                                                  > jego uzbrojenia obronnego był mniejszy niż działek MiG-15/MiG-15bis!
                                                  > -Pozdrawiam!

                                                  Mylisz sie, podobnie jak speed, opisujac ich parametry - pulap B-36 to 16.000
                                                  metrow. Nawet gdy zostaly zastapione przez B-52 jako bombowce strategiczne, do
                                                  czasow wprowadzenia U-2 byly uzywane jako wysokosciowe samoloty rozpoznawcze.
                                                  • marek_boa Re: Suplement 18.12.07, 12:20
                                                    Matruś do niszczenia węzłów kolejowych nie używa się małych samolotów bo te już
                                                    z nazwy zabierały mało bomb i zniszczenia po prostu były nie wielkie! Takie
                                                    "szturmowce" jak je Nazwałeś nadają się do niszczenia pojedynczych pociągów a
                                                    nie stacji rozrządowych o powierzchni kilkudziesięciu hektarów! Po za tym takie
                                                    samoloty muszą działać na nikim pułapie i ponoszą w takich atakach kolosalne straty!
                                                    - Matruniu Drogi a jaki wnuczek słucha bajania "starych pierników" o
                                                    zamierzchłych czasach?!:) Tak z ręką na sercu jeśli słuchałeś Własnego dziadka
                                                    to mając kilka lat nie Przyjmowałeś tego jako ciekawostki jak było myśląc przy
                                                    okazji,że "jutro" będzie lepsze i ciekawsze?!:) Po prostu taki jest świat,że
                                                    wnuczkowie uważają "swoje" czasy za ciekawsze i bardziej interesujące niż to co
                                                    prawią dziadkowie!
                                                    - Matrek Przyjmujesz za pewnik,że po hipotetycznym zbombardowaniu ZSRR
                                                    Amerykanie nie chcieli by zająć jego terytorium lądowo??? To ja Cię bardzo
                                                    przepraszam ale po kiego grzyba było by to bombardowanie???Musiała by nastąpić
                                                    próba okupacji a jak pokazał Irak i Afganistan obecnie akurat w tej kwestii
                                                    Amerykanie dają du...y!
                                                    - Matruś nie mam bladego pojęcia gdzieś Ty to Przeczytał ale wszystkie dostępne
                                                    mi źródła na temat B-36 mówią wyraźnie o pułapie 13700 metrów a nie 16000 !:) Na
                                                    samoloty RB-36 przebudowano 133 sztuki ze zwykłych bombowców ale...używano ich
                                                    jako samoloty rozpoznawcze tylko do 1955 roku i NIGDY nad terytorium ZSRR! W
                                                    1955 zostały zastąpione przez RB-47! Skoro jak Twierdzisz RB-36 miał tak
                                                    rewelacyjny pułap to czemu do lotów rozpoznawczych nad ZSRR Amerykanie używali
                                                    rozpoznawczych wersji B-29 czyli F-13A/RB-29/WB-29/RB-50/RB-50G!?:) Po za tym w
                                                    czasie gdy Amerykanie przerabiali B-36 na wersję rozpoznawczą to w ZSRR wchodził
                                                    na uzbrojenie MiG-17 z pułapem 16600 m!
                                                    -Pozdrawiam!
    • axx611 Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 16:57
      Piekny tytul. Zatem jezeli jest smycz to musi byc i kaganiec a takze
      dobry pejcz. Trzymac krotko i lac rowno ,nie popuszczac.
      • axx611 Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 08.12.07, 17:14
        Kaganiec juz jest i to nawet na tym forum.
    • naf-naf Na rozwinecie tematu 08.12.07, 19:52
      www.ft.com/cms/s/0/c23d644e-a466-11dc-a28d-0000779fd2ac.html
      • matrek Re: Na rozwinecie tematu 08.12.07, 21:23
        naf-naf napisał:

        > www.ft.com/cms/s/0/c23d644e-a466-11dc-a28d-0000779fd2ac.html


        Ciekawy jestem komentarzy tego artykulu na tym forum.
    • czesiekkk Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 09.12.07, 08:32
      We wrześniu 1939r. mieliśmy podpisane układy wojskowe z Francją i Wielką
      Brytanią, krajami do których prawie cały świat należał. Nie zabezpieczyło to II
      RP przed agresją ze strony Niemiec hitlerowskich i ZSRR. Tak czy siak Polska
      musi mieć dobrosąsiedzkie stosunki z Niemcami i Rosją, na pomoc z daleka nie ma
      nawet co liczyć, jak ktoś tu wspomniał zostaniemy poświęceni, dokładnie tak samo
      jak poświęcono Polskę w 1939r. i nie sądzę aby dzisiejsze USA były silniejsze od
      ówczesnego Imperium Brytyjskiego albo Republiki Francuskiej z jej kolonialnymi
      posiadłościami. Teraz świat jest wielobiegunowy i nie tylko Ameryka rozdaje karty.
      Wracając do polityki USA, po Długiej Wojnie podobnie jak po wojnie w Wietnamie,
      administracja amerykańska nie będzie mieć ochoty na interwencję. Europa już
      dawno nie jest priorytetem, dywizje amerykańskie zostały wycofane z Europy,
      dokładnie te same na których pomoc liczyliśmy przy wstępowaniu do NATO.
    • lew.erwin Przykład Korei Płd. 09.12.07, 13:09
      Przykład Korei Płd - jednak opłaca się i warto utrzymywać garnizon w odległym,
      bez znaczenia kraiku bez ropy.
      • wt82 Re: Przykład Korei Płd. 16.12.07, 15:15
        lew.erwin napisał:

        > Przykład Korei Płd - jednak opłaca się i warto utrzymywać garnizon w odległym,
        > bez znaczenia kraiku bez ropy.


        Nie wiedziałem,że Polska graniczy z kimś w rodzaju KRLD:)Nie widzisz
        absuradlności takich twierdzeń?Dajesz przykład baz w kraju które ma najbardziej
        nieprzywidywalnego sąsiada na świecie i porównujesz to do sytuacji Polski?Nie
        żartuj że na serio tak myślisz...
    • mason10 Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 09.12.07, 18:23
      emerykanski agnet cia znow chce polakow sklocici z bratnim narodem
      slowianskim jankesie wy juz wprowadziliscie demokracje w iraku i
      afganie a od rosji to sie odwal wraz z buszmenem
    • jorl Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 09.12.07, 19:43
      odyn06 napisał:

      > i dziesiątki rannych, okaleczonych psychicznie, a leczonych w kraju
      > to wystarczająca cena, jaka zapłaciliśmy za przyjaźń amerykańsko-
      > polską w interesie amerykańskich koncernów naftowych. Do domu czas!

      Za takie slowa czy nawet mysli odyn, na miejscu waszych wodzow, bym
      oficerow/zolnierzy zawodowych z wojska niehonorowo wyrzucal. Bez prawa do
      emerytury. Waszym obowiazkiem jest wykonywac zadania postawione wam przez
      politykow. A jak widze wy kombinujecie aby najlepiej siedziec w koszarach,
      klepac zony codziennie po tylku, kasowac pieniadze ale walczy i ewentualni ginac
      jak kaza to juz nie!
      I ja wcale nie zartuje odyn.
      Nawet jakby was tam ze 10tys zginelo, a 100tys popieprzonych w glowach mialo to
      macie robic co wam kaza, trepy.

      Albo nie idzie do wojska. A wtedy pobor. I dalej to samo.

      Mialem dobrego zanajomego, komandora MW. Jeszcze w Polsce. Ja sie nie spodziewam
      aby cos takiego on by powiedzial.
      Ale oni mieli szkolenia gdzie im tlumaczono co i dlaczego. A wy macie kapelanow,
      salonki (jakie to do axxa) i za grosz honoru.
      Raz widzialem w polskiej TV reportaz z Iraqu jak zginal jakis polski zolnierz. I
      z przerazeniem zobaczylem jak na komende stare chlopy padli na kolana i
      odmawiali za dusze tegoz tam "zdrowas Mario itd."
      To bylo wojsko????


      > Jesteśmy Europejczykami. Czas pomyśleć o sobie.

      A teraz do tego reportarzu. Oczywiscie ten Amerykanin ma racje. Wyglada na to ze
      Polska skacze teraz od jedne koncepcji polityki zagranicznej do nastepnej.
      Amerykanie odpowiedza zaskodzeniem Polsce. I to zrobia bo musza dla przykladu
      ukarac niewiernego sojusznika. Aby inni sojusznicy wiedzieli.
      Takie beda konsekwencje.
      Coz, Polska ma 3 opcje.
      1. Sojusz z USA. Z calymi konsekwencjami jak giniece do konca w Iraqu.
      2. Sojusz z Niemcami. Wtedy Zienie Odzyskane beda zabrane.
      3. Sojusz z Rosja. Najlepszy ale przy nastawieniu Polakow niemozliwy.

      Z tym ze opcja pierwsza opiera sie na przcenianu USA. A sa przeceniane, co teraz
      widac. W latach 90tych XXw niekumaci tego nieprzewidzywali wiec jest jak jest.
      Wystarczy.
      Pozdrowienia
      • axx611 Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 09.12.07, 21:31
        Do sojuszy Nr.1 and 2 trzeba bedzie niestety doplacic i to sporo. Za
        mienie,klopoty, uzytkowanie ,procenty i wiele innych.
        Pozostaje opcja nr.3. Tutaj trzeba by bylo zaczac juz teraz.
        Przylaczyc sie i to szybko do gazociagu baltyckiego i
        wspolpracowac przy odbudowie Rosji. Modelowe rozwiazanie to
        Finlandia.
        Tak w ogole to Polska jest naprawde malym krajem i ekonomicznie
        slabym. Zatem te ambicje sa szyte na wyrost a soldatesce ciagle
        malo.Armia w ogole nie jest przygotowana do tych zbrojnych wypraw a
        opinia publiczna nie akceptuje posuniec rzadu. Do Rosji z czasem
        stosunek moze sie zmienic ale sprawa bedzie wymagala wiekszego
        poswiecenia sie dla USA. Kapelani beda mieli wiecej roboty.
      • grzeg_sz_1 Re: Polska cwiczy dlugosc smyczy 09.12.07, 21:50
        jorl napisał:

        ..........................
        > 3. Sojusz z Rosja. Najlepszy ale przy nastawieniu Polakow niemozliwy.
        >
        > Z tym ze opcja pierwsza opiera sie na przcenianu USA. A sa przeceniane, co tera
        > z
        > widac. W latach 90tych XXw niekumaci tego nieprzewidzywali wiec jest jak jest.
        > Wystarczy.
        > Pozdrowienia

        Tak się przypatruję ciekawej dyskusji, i wtrącę trzy grosze do pkt.3
        ten sojusz mieliśmy przez 45 lat, nie wiem czy to jest wzór który chciałbym
        zafundować swojemu dziecku i następnym pokoleniom.
        Problem, moim zdaniem, jest taki że Rosja cały czas traktuje byłe demoludy jako
        swoją wyłączną strefę wpływów.
      • matrek Jorl :)) 10.12.07, 00:25
        Za cholere nie ze wszystkim sie zgadzam, ale za takie posty Cie lubie :)

        Podoba mi sie bardzo Twoj sposob myslenia.

        Masz pelna racje z tymi zolnierzami, natomiast rzeczywiscie coraz bardziej
        rozczarowuje mnie Odyn.

        Gdy zylem w Polsce, wykonywalem swoj tamtejszy zawod najlepiej jak potrafilem i
        choc pracowalem bez urlopow od 9 rano do polnocy, a naweet jeszcze dluzej
        czasami - nie narzekalem, a gdy przestalo mi sie to podobac, zmienilem kraj i zawod.

        Wojsko zas i zolnierze sa od tego aby wykonywac co im kaze rzad i Prezydent ich
        kraju, a nie oceniac. Skladali przysiege i za to im podatnicy placa - taki zawod
        sobie wybrali i nikt ich do tego znie zmuszal. A jak sie nie podoba, to zawsze
        moga odejsc do cywila. Inna postawa jest na bakier z wojskowym profesjonalizmem.
        • odyn06 Re: Matrek :)) 10.12.07, 08:47
          Jak mi żal,że Ciebie rozczarowuję. Chyba się pochlastam z rozpaczy.
          Jezeli Ty - amerykański Rodaku oraz Misza - Putinowski Rosjanin
          jesteście mną i moimi poglądami rozczarowani, to tylko się cieszyć!
          A nie przyszło Wam obydwu do głowy, że dla Polaka z Polski interes
          jego Ojczyzny jest dobrem najświętszym? Takie to trudne do
          zrozumienia?
          Pzdr:-))
          • odyn06 Re: Matrek, no jak? :)) 10.12.07, 08:56
            Sondaż "Gazety": Bliższe Polakom Niemcy niż USA
            wbs2007-12-10, ostatnia aktualizacja 2007-12-09 20:07

            Z jakim państwem Polska powinna najściślej współpracować? Z
            Niemcami - odpowiadali najczęściej ankietowani w sondażu "Gazety"

            Sondaż "Gazety"Niemcy wyraźnie wyprzedziły Stany Zjednoczone i
            Rosję. Jeszcze mniej osób wymieniło Wielką Brytanię (18 proc.), ale
            tu dużą rolę odgrywa wiek - wskazało ją 32 proc. najmłodszych
            ankietowanych (18-24 lata). Jest tak zapewne dlatego, że to właśnie
            młodzi najczęściej wyjeżdżają do pracy w Wielkiej Brytanii.

            "Gazeta" pytała też osobno o stosunki z Niemcami. Wygląda na to, że
            Polacy chcą normalności; większość ankietowanych uważa, że Polska
            powinna traktować Niemcy jak inne duże kraje Unii Europejskiej - bez
            obciążeń z powodu historii, ale i bez prób budowy strategicznego
            partnerstwa jak ze Stanami Zjednoczonymi. Jak to pogodzić z
            poglądem, że to z Niemcami Polska powinna współpracować najściślej?
            Być może "strategiczne partnerstwo" kojarzy się głównie ze sferą
            militarną, a współpraca to także handel.

            Zanikają historyczne uprzedzenia - żaden z badanych w wieku 18-24
            lat nie uznał, że w relacjach z Niemcami Polska powinna zachować
            szczególną ostrożność z powodu historii. Tego zdania jest zaś 29
            proc. ankietowanych po 60. roku życia.


            Źródło: Gazeta Wyborcza
          • matrek Re: Matrek :)) 10.12.07, 10:05
            odyn06 napisał:

            > Jak mi żal,że Ciebie rozczarowuję. Chyba się pochlastam z rozpaczy.

            Na ten temat masz prwo miesc swobodny poglad :)


            > Jezeli Ty - amerykański Rodaku oraz Misza - Putinowski Rosjanin
            > jesteście mną i moimi poglądami rozczarowani, to tylko się cieszyć!
            > A nie przyszło Wam obydwu do głowy, że dla Polaka z Polski interes
            > jego Ojczyzny jest dobrem najświętszym? Takie to trudne do
            > zrozumienia?
            > Pzdr:-))

            I to Ty, zolnierz, czujesz sie wladny ostatecznie rozstrzygac co jest interesem
            Twojego kraju...

            Zastanawiam sie w takim razie, kiedy - w imie tej wlasnej oceny co jest w
            interesie kraju, a co nie - strzelisz do wlasnego dowodcy.

            Przepraszam za nieco ekstremalny przyklad, ale czynny zolnierz nie ma prawa -
            poza oficjalnymi wyborami wg ordynacji wyborczej - do wlasnych pogladow
            politycznych, a juz zwlaszcza do oceniania celow i politycznych motywow
            rozkazow. M.in. dlatego partie polityczne maja zakaz prowadzenia dzialalnosci w
            wojsku. Zolnierz, zwlaszcza zawodowy, jest jak pies na sluzbie rządu. Jak
            powiedzial jeden z radzieckich miczmanow - "Od zastanawiania sie sa inni, ja
            wykonuje rozkazy i wytrzase gowno z kazdego kto odmowi jego wykonania".
            • odyn06 Re: Matrek :)) 10.12.07, 12:39
              Obawiam się, że niezbyt uwaznie czytałeś posty, gdy się wszyscy
              przedstawialiśmy. Już jestem (RET)z własnej i nieprzymuszonej woli i
              jestem szczęśliwym dziadkiem ślicznej (to nie po mnie!) 4-letniej
              Zosi. Czy czasem nie trzeba Twojego postu lekko zretuszować?:-))
              • jorl odyn 11.12.07, 20:38
                odyn06 napisał:

                > Obawiam się, że niezbyt uwaznie czytałeś posty, gdy się wszyscy
                > przedstawialiśmy. Już jestem (RET)z własnej i nieprzymuszonej woli i
                > jestem szczęśliwym dziadkiem ślicznej (to nie po mnie!) 4-letniej
                > Zosi. Czy czasem nie trzeba Twojego postu lekko zretuszować?:-))


                Tak naprawde odyn nie pisalem o Tobie. Tylko nawineles sie ze swoim mysleniem a
                pisalem przeciw takiemu.
                Gratuluje wnuczki. Moja cora, chociaz zamezna jeszcze bezdzietna. Przed rokiem
                skonczyla medycyne, zaczela pracowac, dokancza swoja prace doktorska wiec
                opoznia. Chociaz ja strasze ze jak co dostarcze jej przyrodnie rodzenstwo. Tego
                mi ale zabrania.
                A ja sie na emeryture nie wybieram. Mysle aby jeszcze dluzej jak ten wiek 65 lat
                pracowac.

                Pozdrowienia
              • matrek Re: Matrek :)) 11.12.07, 21:02
                odyn06 napisał:

                > Obawiam się, że niezbyt uwaznie czytałeś posty, gdy się wszyscy
                > przedstawialiśmy. Już jestem (RET)z własnej i nieprzymuszonej woli i
                > jestem szczęśliwym dziadkiem ślicznej (to nie po mnie!) 4-letniej
                > Zosi. Czy czasem nie trzeba Twojego postu lekko zretuszować?:-))



                Okey,

                retuszyje, retuszuje, mocno retuszuje i odszczekuje :)
                • odyn06 Re: Jorl.Matrek :)) 12.12.07, 08:17
                  Po pójściu na emeryturę "wolny" byłem...2 miesiące. Wygrałem
                  konkurs, pracuję, dorabiam i jestem zadowolony. Mam więcej czasu na
                  studiowanie zagadnień "militarnych". Częściej siedzę w bibliotece.
                  Tak sobie wyobrażałem swoją "jesień" i taka ci ona jest.:-))
            • rs_gazeta_forum Re: Matrek :)) 12.12.07, 02:15
              > wojsku. Zolnierz, zwlaszcza zawodowy, jest jak pies na sluzbie rządu.
              > Jak powiedzial jeden z radzieckich miczmanow - "Od zastanawiania sie
              > sa inni, ja wykonuje rozkazy i wytrzase gowno z kazdego kto odmowi
              > jego wykonania".

              Cóż, pogląd jak pogląd, polemizować z nim nie można, bo albo się takie poglądy
              ma, albo nie. Ale dość jasno dzieli ludzi na ludzi i automaty.
              • matrek Re: Matrek :)) 12.12.07, 02:38
                rs_gazeta_forum napisał:

                > > wojsku. Zolnierz, zwlaszcza zawodowy, jest jak pies na sluzbie rządu.
                > > Jak powiedzial jeden z radzieckich miczmanow - "Od zastanawiania sie
                > > sa inni, ja wykonuje rozkazy i wytrzase gowno z kazdego kto odmowi
                > > jego wykonania".
                >
                > Cóż, pogląd jak pogląd, polemizować z nim nie można, bo albo się takie poglądy
                > ma, albo nie. Ale dość jasno dzieli ludzi na ludzi i automaty.

                Wojak, to wojak, a nie intelektualista - chocby mial IQ na poziomie 180, to swoj
                intelekt w zyciu zawodowym powinien wykorzystywac do jak najlepszego wykonywania
                stawianych przed nim zadan, a nie rozmyslan nd sensem akcji bojowej w ktorej
                bierze udzial. Chociazby dlatego, ze dowodcy lub cywilni zwierzchnicy z
                definicji maja wiecej informacji, a co za tym idzie szerszy oglad sytuacji.

                Godzac sie na podjecie zawodowej sluzby wojskowej, podpisuje pewien kontrakt
                wraz z jego essentiale negoti - bezwarunkowe posluszenstwo rozkazom, z wyjatkiem
                rozkazow stanowiacych naruszenie prawo. Jego pracodawca zas jest bezposrednio
                Panstwo reprezentowane przez konstytucyjny Rzad i profesjonalizm wymaga od
                zawodowego zolnierza, aby byl jak maszyna. Jesli powierzone mu zadania wymagaja
                poslugiwania sie intelektem, ma sie nim posluzyc, ale jesli dostanie rozkaz
                wystrzelenia rakiety z gliwca jadrowa na Nowy Jork, to powinien go bez gadania
                wykonac - chyba ze rozkaz jest przestepczy, lub istnieja okolicznosci
                uzasadniajace podejrzenie pomylki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka