Dodaj do ulubionych

Operacja"Dunaj"

IP: 209.136.102.* 19.08.03, 03:36
To bylo 35 lat temu. 20 Sierpnia wojska Paktu Warszawskiego dokonaly inwazji Czechoslowacji.
Byla to najwieksza operacja militarna w Europie od czasow II WS. Operacja nawet dzisiaj wyglada
imponujaco.Przygotowano ja niezwykle starannie i w wielkiej konspiracji. Wykonano rowniez szybko i
sprawnie. Gen.Jaruzelski okazal sie bardzo dobrym uczniem kiedy w 12 lat pozniej wprowadzil stan wojenny. W
ciagu pierwszych 48 godzin przetransportowano 200 tys. zolnierzy. Nastepnie uzupelniono
400 tys. Podobno 6000 czolgow wzielo udzial w tej operacji. Transportu dokonano przy pomocy
okolo 500 samolotow. Polska miala rowniez swoja strefe i miasto Hradec Kralove. Ofiar podobno
nie bylo duzo. Okupacja trwala tylko 20 lat. Uczestnicy tej operacji w wiekszosci zyja i moga powiedziec wiecej.
Dlaczego nadano jej kryptonim "Dunaj"? Dunaj to raczej Austria, czy pierwotnym celem bylo rowniez
zajecie neutralnej Austrii? Pulkownik Ryszard Kuklinski byl wtedy rowniez w centrum akcji niestety nie
powiadomil kogo trzeba. Uprzejmie prosze Pana pulkownika o odpowiedz.(wiem ze Pan tu jest).
Czy Zachod byl zaskoczony czy nie. Prawdopodobnie chyba cos wiedzial. Czy byl drugi pulkownik ?
Pulkownik Kuklinski twierdzi tylko ze nabral podejrzen co do inwazji w czasie manewrow poprzedzajacych
inwazje.Czy polskie dowodztwo znalo prawdziwy cel? Prawdopodobnie nie. Rosjanie trzymali to do ostatniej
chwili? W 1968 r. Soviet byl naprawde dobry. Dzisiaj nie ma czym przetransportowac niewielkiej
grupy zolnierzy. Kapelani byli chyba jednak na miejscu i w tym czasie.
Obserwuj wątek
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Operacja'Dunaj' IP: *.bg.am.lodz.pl 19.08.03, 16:22
      Nic nie bylo dobre.ogolny balagan i brak sprzetu.Przeczytaj
      Suvorova ,,Zolnierze wolnosci'',Caly plan opieral sie na tym ze opor Czechow
      bedzie slaby.Tymczasem Czesi zrobili numer i nie stawiali oporu tylko
      bojkotowali :o))).Operacja wojskowa zakonczyla sie fiaskiem.Spoleczenstwo Czech
      sie nie przestraszylo.Aby ratowac sytuacje zabrali kierownictwo komuny czeskiej
      do Moskwy i tam zaczeli pertraktacje.I to dopiero przynioslo ,,uspokojenie''
      czyli powrot do komunistycznego szamba.
    • Gość: barnaba Re: Operacja'Dunaj' IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 19.08.03, 16:58
      Gość portalu: axx napisał(a):

      > Dlaczego nadano jej kryptonim "Dunaj"? Dunaj to raczej Austria, czy
      pierwotnym
      > celem bylo rowniez
      > zajecie neutralnej Austrii?

      Oczywiście, że nie. Chodziło o wprowadzenie do Czechosłowacji proradzieckiego
      rządu. Austria nie miała z tym wiele wspólnego.

      pozdrawiam
      • Gość: Zulu Re: Operacja'Dunaj' IP: *.telia.com 23.08.03, 22:08
        Panowie jak to wygladalo praktycznie cos opisze z wlasnych przezyc.
        Na dwa tygodnie przed inwazja ,rozwieszano po wszystkich miejscowosciach
        woj.poznanskiego na trasie przyszlego przejazdu wojsk afisze o nastepujacej
        tresci.Kto posiada bron stara z wojny lub znaleziona odda w tych dniach nie
        beda wyciagane zadne konsekwencje prawne z tego tytulu.
        Nikt nie przypuszczal z czym to ma zwiazek.W tym czasie stacjonowalem w Wagrowcu
        w poznanskim.Pracowalem w Geofizyce.Zawsze bylem kanten nastawiony do
        systemu,znano moje ostre i prawdziwe wypowiedzi na temat systemu
        socjalistycznego,zaliczany bylem do wroga klasowego Nr1.Az< do czasu kiedy
        wlasnie na dwa dni przed rozpoczeciem inwazji i ruchu wojsk,pojawil SIE W
        NASZYM BIURZE BEZPIEKANT chcacy najpierw pogadac ze mna.Bylem nieobecny ,gdyz
        prowadzilem prace geofizyczne w terenie.Tak bylo trzykrotnie,az w koncu
        przyszli do biura z nakazem aresztowania i zatrzymania na ten czas.Lubilem
        ludzi i ludzie mnie.Natychmiast szef wyslal czlowieka poprzez ogrodki do mojej
        kwatery i powiedzial krotko jak sprawy stoja,pan nie moze wyjsc na ulice przez
        furtke gdyz stoi dwoch geodetow i mierzy caly czas od godziny 6 rano.Mysmy
        mieli wlasnych geodetow to sie widzialo jak wszelakie prace tego typu sie
        wykonuje.Tutaj dwoch tajniakow chodzilo z miarka na szpuli i sie schylali i cos
        tam zapisywali.
        Ow czlowiek powiedzial tak, szef daje gazika komandor bez kierowcy i jedna
        osobe do pomocy,auto bedzie stalo pod nastepna posesja musze tylko przejsc
        ogrodkami.Tam jest karta wyjazdowa cel wyjazdu szukanie nowej bazy
        geofizycznej.Ja bylem operatoprem sejsmicznem a nie ekonomista, byl to czlowiek
        porzadny.Zreszta wszyscy ludzie mi pomogli jak miejscowi tak i nasi.Wszyscy
        nienawidzili tego cholernego systemu.Opuscilem mieszkanie przez okno i prze
        ogrodki dotarlem do samochopdu czlowiek czekal.Bylem ubrany w saperkach po
        cywilu i z mapnikiem na boku i lornetka na piersiach.Miaslem podreczny
        bagaz.Wsunelem sie do gazika,odrazu wystarowalem i do szosy glownej.Nie mozna
        wjechac tysiace aut w konwoju.Jada z predkoscia 40km/h.Auta pochodza z rosji z
        cywilnego poboru,wszelakiego rodzaju Gazy.Prawie kazda ciezarowka ciagnie
        jakies dzialo lub armate.Widac ze nie jest to zgrane ani wywazone,te ciagnace
        sie dwukolki skacza od lewej do prawej,jestem przerazony ze to nikogo nie
        zabilo.Jezli jest z dluzsza lufa to sie obija o drzewa.Biedne drzewa sa
        okorowane na wysokosci okolo 2m od luf armatnich.W koncu jest luka i jest
        szanas wjechac,nagle zjezdza kolega na motocyklu i mowi uwazaj milicja
        obastawila wszystkie drogi wyjazdowe z Wagrowca poluja na
        Ciebie.Odjechal.Decyzja blyskawiczna.Jest po nocnym deszcu slonce juz
        swieci.Kaluza obok auta,podbiegam lapie bloto w reke i chlast na numery na
        dzrwi,wygladal jak ruski gazik oficerski.Wskakuje jest luka znowu i
        wjezdzam.Wolno przejedzamy przez miasto tysiace ludzi stoi i ponuro
        patrza,niektorzy placza.Wyjezdzamy z miasta na Szamotuly.Jest patrol milicji
        patrza na wozy z geofizyki zatrzymuja wszystkie nas biora za ruskich
        przejezdzamy niezatrzymani.Odetchnolem.Jak najdalej z tamdat.Coz nie da sie
        tylkko 40km/h,zwrocilem uwage na ciekawa rzecz,ruski gazik lacznikowy daje dwa
        razy swiatlami i jedzie poboczem,wszytskie pojazdy lekko ustepuja.Robie to samo
        dziala robi sie droga wolna,jade 60km/h caly czas.Za Szamotulami nagle
        stop,bylem zdenerwowany i juz zmeczony,zostaje ja zatrzymany a reszta przedemna
        odjechala.Taki widok ruski regulowszczyk mnie przytrzymal a na srodku drogi
        stoi autetyczny ruski general w lampasach czerwonych i reguluje wyciagnieciem
        olbrzymiego Scota z krzakow,zaloga w nocy przysnela jechali na noktowizozrze i
        sie wpieprzyli do rowu i do lasu stromego.Lina gruba i chyba drugi ScotnA
        MACXHNIECIE REKI GENERALA CIAGNAL I POMOGL TAMTEMU WYLESC Z TEGO JARU.Odjezdamy
        Dalkej stosuje te taktyke dwa razy dlugie i do przodu.Juz mamy
        Pniewy.Transporty posuwaja sie drogami mniejszymi,ja potrzebuje jechac do
        Lagowa Lubuskiego.Tu na zakrecie tlum ludzi patrzacy na te kawalkade
        wszelakiego zlomu co jeszcze moze jechac o wlasnych silach.Na zakrecie stoi
        motocylkl i dwoch regulowszczykow z recznym lekkim karabinem maszynowym.Daje
        znac swiatlami ze chce jechac prosto.Ruski macha reka zeby ludzie sie
        rozeszli,nie skutkuje,bierze do lapy ten rozpylacz i wali seria w powietrze
        droga sie odrazu zrobila,tlum sie roztapil mysnmy przejechali i machneli oni
        odpowiedzieli i tlum sie zszedl i tyle bylo po nas.Odrazu pojechalismy do
        najblizszej knajpy na sniadanie.
        Co zauwazylem duzo aut stalo po rowach i zolnierze reperowali zatrzymalem sie z
        ciekawosci i patrzylem co oni reperuja.Ten ich transport z pospolitego ruszenia
        to byl zlom ktory nie powinienm wyjezdzac na szose.Wiekszosc awari to byly
        panewki wytopione.Rosjanie mieli stop,ktory przycinali z tasmy na okreslony
        wymiar i wstawial w stope korbowodu,nastepnie na sile zakrecal.Wlewali olej i
        jechali ,to pozwalalo dojechac do celu pewnie w drodze powrotnej to samo.
        Pzdr.Zulu
        • wielki_czarownik Jak z filmu!! Niesamowite! 23.08.03, 22:50
          Ciekawe jak ci z bezpieki się potem tłumaczyli, że ich "wróg ludowej ojczyzny" w konia zrobił! Hehehe!!
          Pozdr.
          • gabriellecasey Re: Jak z filmu!! Niesamowite! 24.08.03, 05:21
            I to wszystko bylo w PRLu! Takie glupole tam pracowaly widac w milicji,
            informacji, WSW, UB, SB ze sie nic a nic nie polapali. Tylko kilku frajerom
            rozbili mordy na scianach od srodka i tyle.
            • Gość: Zulu Re: Jak z filmu!! Niesamowite! IP: *.telia.com 24.08.03, 21:33
              Chcecie dalej;
              Po tygodniu jak wszystko wrocilo do normy tzn,wojska juz byly w
              Czechoslowacji,normalnie wrocilem do domu do Wagrowca.Juz sie nie interesowali
              bo i poco.Chodzilo tylko o przemarsz wojsk.Chcieli miec spokoj,mysmy nawet nie
              wiedzieli w pierwszej chwili oco idzie.Po wlaczeniu RWE bylo wiadomo.Dopiero po
              paru tygodniach odezwala sie bezpieka i zaprosili na drugie pieterko do
              komisariatu w Wagrawcu.Ludzie ,co za typy.Prawdziwe ubeki zlat 5o-tych.Tacy co
              mordowali naszych rodzicow lub rodziny .Typy ciemne,prostaki,dobrzes okreslil
              tylko do lania i sie pytania.Nie balem sie ,tylko dzieki Wolnej Europie.RWE
              prowadzila wyklady jak sie zachowywac w momencie zaproszenia na drugie
              pieterko.Trzymalem sie tej instrukcji.Najpierw kupilem w kiosku tygodnik MOTOR
              i trzymajac w reku wkroczylem do sali(gabinetu)oficera mordobija.Przywital sie
              i rzekl siadajcie.Siadlem w pieknym skorzanym fotelu.On wyjal jakies akta i
              rozlozyl na biurku .Grube jak cholera,lustrowalem z pod oka nie odrywajac
              wzroku od gazety .Otworzyl je ,wtym czasie zadzwonil telefon,podniosl sluchawke
              warknal cos,przeprosil i wyszedl.RWE uczylo siedz na tylku i CIebie nic nie
              interesuje,tam te akta to kupa makulatury aby Ciebie przestraszyc.Zerknolem na
              sciane tak byl duzy zegar z wahadlem,w srodku w skazowkach bylo widac mala
              soczewke,Skurwysyn poszedl za drzwi i podgladal z drugiego pokoju czy sie
              interesuje aktami.Ja czytalem motor,trwalo to okolo 10minut.Otwieraja sie drzwi
              podwojne obite skora i wlazi ta poczwara.Gdy siadl za biurkiem pierwszy
              nawiazalem do ciekawego artykulu o silniku do NSU 1000,to byl przebuj tych
              lat.Cos burknal,nie wiedzial co odpowiedziec,przygladam sie jego gabinetowi i
              byly sliczne okazy geologiczne,pewnych mineralow ladnie oprawione w
              gablotach.Pewnie komus na rewizji podpieprzyli.Nawiazalem do nich,odpowiedz
              byla jedna" kamien jest kamieniem i niema oczym gadac".Cos jeszcze popytal
              pytal sie czy filmowalem ,mialem w tym czasie kamere filmowa 8mmm.Tak ,prace
              krajobrazy itp.Chcial ten film.Pomyslalem sonie chociaz za darmo wywolaja.
              No top chodznmy do mnie do domu.Pojechalismy tak stara garbata Warszawa.Drugi
              zbuj oficer prowadzil.Zaczynalo byc ciekawie.Odrazu bez prowadzenia palanty
              przywiozly mnie do domu.Bali sie wysiasc i wejsc do domu.Zobaczyli
              gopodynie.Oni musieli dobrze miec na pienku z miejscowa ludnoscia.Filmy mialem
              oznaczone wedlug kolejnosci.Wzialem pierwszy z gory i odnioslem do
              samochodu.Podziekowali i pojechali.Zdziwilo mnie ze nie bylo zadnego
              protokolonta,co u cholery sie wyrabia.
              Wieczorem zona wrocila z pola byla geodeta.Opowiadam o tym zdarzeniu,Ona sie
              przstraszyla co ja zrobilam co sie stalo.Ja ten ostani wyswietlilam,myslalam
              zes baby filmowal.No teraz to sie przyczepia.
              Po miesiacu odjezdamy do Sulecina w Lubuskiem.Na nowej kwaterze czyli starej z
              wiosny,bylo dosc fajnie.Na przeciwko mielismy kurewskie towarzystwo,caly dom
              mieszkalny bezpiekantow.Miedzy innymi szef lokalnej bezpieki.Gospodyni jak
              zobaczyla jego ze mna na ulicy jak pan moze gadac z tym gadem.Odpoowiedzialem
              to sasiad pytal sie cos o nasze prace itp.Prosze pana odpowiedziala to jest
              szef tutejszej bespieki,ma dwoch synow najwieksi zlodzieje w Sulecinie.Mlodzi
              chlopcy kradna w sklepie.Personel melduje milicji przyjezdzaja i odrazu
              puszczaja nastepnego dnia to samo.Bano sie ich.Po tygodniu wezwanie na drugie
              pieterko w sprawach panstwowych.Zajezdzam aparatura sejsmiczna pod komisariat z
              grupoa ludzi okolo 10.Wchodzimy do komendy,pytamy sie o drugie pitro pokazuja
              zdziwieni.Punktualnie pukam g.slychac podwojne drzwi skora,otwieram jedne
              drugie siedzi typ kurwa sasiad.Tym razem jest protokolant.Za mna laduja sie
              ludzie ,tammten przerazony otwiera szuflade i chce wyciagac bron.Moi chlopcy
              mowie spokojnie sasiad o malo sie nie zesral ze smiechu w gacie.Protokolant sie
              za boki trzyma i chichocze.Co Pan tu chcial ,mam wezwanie.ach tak pokazalem
              i odrazu podkreslam nie mam czasu.kazda godzina postoju zespolu to 5mln
              dewizowych strat i Wy bedziecie placic.Zbladl.Za telefon do zespolu szef moj
              potwierdzil.Poprosilem moich o wyjscie,stali pod drzwiami,a mnie zrobil 10
              minutowe przesluchanie,dlaczego film jest czysty,bo kurwa zona jest
              zazdrosna,mowilem ich jezykiem i zachowywalem sie jak bym byl u siebie.Pieprzyl
              glupoty filnm oddal kazal pokwitowac.Na konmiec postraszylem no macie szczescie
              nie zamelduje wyzej o przestoju grupy.Bal sie nas mysmy mnieli wszyscy glejdy
              wydane przez Geologie i potwierdzione przez rade panstwa owczesna.Chodzilo o
              wykonywanie prac sejsmicznych i daleko posunieta pomoc wszytkich sluzb
              wojska ,milicji ,bespieki strazy itp.Zawwze to byla dziura mysmy jednak byli z
              Warszawy.Sprawa ucichla.
              Potem jak Gierek doszedl do wladzy,mialem kiedys wezwanie w Warszawie i
              zapytano czy mialem kiedys kontakt z bezpieka powtorzylem cala historie.Po
              dwoch tygodniach ten oficer dal odpowiedz szukalismy i nic nie znalezlismy pan
              jest czysty.Tak skurwysyny potrafili ludzi na chodzic.
              Pzdr.ZULU
              • wielki_czarownik Nic tylko pamiętniki spisywać. Serio! 24.08.03, 22:29
                Niesamowite przeżycia. Ja z komuny niewiele pamiętam (za młody jestem). Ale to chyba moje szczęście.
                Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka