Dodaj do ulubionych

garand a ogień ciągły

14.02.08, 20:39
W książce "Kompania braci" jest takie zdanie o rusznikarzu samouku, który potrafił przerobić garanda tak aby strzelał seriami.
Czy rzeczywiście jest to możliwe?
Obserwuj wątek
    • jopekpl Re: garand a ogień ciągły 14.02.08, 21:34
      m98 napisał:

      > W książce "Kompania braci" jest takie zdanie o rusznikarzu
      samouku, który potra
      > fił przerobić garanda tak aby strzelał seriami.
      > Czy rzeczywiście jest to możliwe?

      Najprawdopodobniej możliwe ,z resztą sam garant stworzył prototyp
      tej broni z możliwością strzelania seriami i zasilany z magazynków
      od rkm Bar (oznaczenie T20E2)jednak wojsko nie było zainteresowane
      ówcześnie tą rewolucyjną j jak by nie było konstrukcją i zdecydowało
      się na koncepcję jaka była zastosowana w M1.Dopiero po wojnie T20E2
      został doceniony i po modernizacji i przystosowaniu do nowej
      amunicji szeroko produkowany pod znanym wszystkim oznaczeniem M14

      • niec-nota Re: garand a ogień ciągły 15.02.08, 08:35
        Ja widziałem egzemplarz starego, poczciwego pistoleciku p-64, który
        strzelał seriami. A właściciel mówił, że tylko trochę go podpiłował,
        bo chciał mieć "lżejszy spust".
        • odyn06 Re: garand a ogień ciągły 15.02.08, 08:56
          Ja te cuda widziałem na strzelnicy w Rembertowie. Facet strzelał w P-
          64 do tarczy. Przy naciśnięciu na spust "uciekły" mu trzy strzały.
          Rzucił więc pistolet na ziemię, powiedział z irytacją, że "p....oli
          taka armatkę" i dostał poczciwą TT-ę na stan. Był zadowolony, a
          jego "64" zabrali do Zielonki na badania.:-))
    • speedy13 Re: garand a ogień ciągły 15.02.08, 10:05
      Hejka

      m98 napisał:

      > W książce "Kompania braci" jest takie zdanie o rusznikarzu
      samouku, który potrafił przerobić garanda tak aby strzelał seriami.
      > Czy rzeczywiście jest to możliwe?

      Tak. Generalnie dla ogromnej większości przypadków przerobienie
      broni samopowtarzalnej na samoczynną jest stosunkowo proste.
      Zazwyczaj różnica polega tylko na obecności w układzie dodatkowego
      elementu - przerywacza, który jak sama nazwa wskazuje, przerywa
      działanie mechanizmu broni po każdym cyklu przeładowania; aby oddać
      kolejny strzał trzeba zwolnić i ponownie nacisnąć spust.
      I najczęściej jest stosunkowo łatwo jakoś ten przerywacz zablokować,
      usunąć czy w inny sposób się go pozbyć. Albo wprowadzić możliwość
      dowolnego włączania i wyłączania go przez strzelca (przełącznik
      ognia).
      Akurat przerobienie M1 Garanda na ogień ciągły wydaje się
      umiarkowanie dobrym pomysłem. Jest co prawda dość ciężki, ale
      strzela też bardzo mocnym nabojem .30-06, można przypuszczać że
      będzie trudny do kontrolowania przez strzelca, odrzut, podrzut i
      drgania przy ogniu ciągłym będą bardzo silne. I pojemność magazynka
      (ładownika) jest trochę mała jak na ogień ciągły, 8 naboi tylko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka