niegracz 04.12.08, 20:39 heroiczna walka piękna karta w historii polskiego oręża podziemiezbrojne.blox.pl/2008/01/Nieulowimyj-8222Olech8221-czesc-7.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
panzerviii mała refleksja 05.12.08, 11:15 NKWD było łatwiej, bo się Poalcy i Litwini, Polacy i Ukraincy za łby wzieli, Ukraincom zresztą oszaleli. O ile trudniej byłoby, gdyby UPA i AK na ukrainie i AK i litewska partyznatka wspólnie występowały przeciw NKWD. UPA chyba ciągneła walkę do 1950. Odpowiedz Link Zgłoś
niegracz Re: mała refleksja 05.12.08, 18:12 panzerviii napisał: > NKWD było łatwiej, bo się Poalcy i Litwini, Polacy i Ukraincy za łby > wzieli, Ukraincom zresztą oszaleli. O ile trudniej byłoby, gdyby UPA > i AK na ukrainie i AK i litewska partyznatka wspólnie występowały > przeciw NKWD. .. ale bzdurna refleksja jakie masz informacje ze ten oddział o ktorym mowa " bral sie za łby z Litwinami po drugie nawet ewentualne wspóldziałania oddziałow rożnych narodowosci nie poprawiłyby sytuacji tylko pogorszyły: przy eskalacji dzialń aprtyzanckich sowieci zdolni byliby do wszsytkiego- np. do wybicia wszystkich mieszkanców w promieniu 200 km - winien czy nie winien i spalenia wszystkich wiosek zadziwia sprawnośc bojowa odziału - wyrwanie się z okrażenia w skladzie 17 partyzantów w 1948 czy wreszcie kńcowa walka , gdy dopiero 3. pierscień NKWDzistów dał radę ich zatrzyamc Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Jakim cudem AK mogło prowadzić walki w 1948, jeśli 05.12.08, 15:56 AK rozwiązała się w styczniu 1945? Przecież to nie było żadne AK tylko zwykła banda terrorystyczna, terroryzująca lokalną ludność białoruską i jak znam skrajnie prawicowe bandy zapewne również żydowską. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Jakim cudem AK mogło prowadzić walki w 1948, 05.12.08, 17:51 uny byli daleko to i wiadomośc o rozwiązaniu mogłą do nich nie dotrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
niegracz Re: Jakim cudem AK mogło prowadzić walki w 1948, 05.12.08, 18:07 tornson napisał: > AK rozwiązała się w styczniu 1945? > Przecież to nie było żadne AK tylko zwykła banda terrorystyczna, terroryzująca lokalną ludność białoruską ............. nie- oddziały Ak broniły ludnośc polską i spoleczenstwa lokalne przed terrorystycznymi i zbrodniczymi bandami NKWD to godny podziwu epizod w historii polskiego oreża walka romantyczna - pozbawiona szans na zwycięstwo Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Jakim cudem AK mogło prowadzić walki w 1948, 05.12.08, 18:19 niegracz napisał: > tornson napisał: > > > AK rozwiązała się w styczniu 1945? > > Przecież to nie było żadne AK tylko zwykła banda terrorystyczna, terroryz > ująca > lokalną ludność białoruską > ............. > nie- oddziały Ak broniły ludnośc polską i spoleczenstwa lokalne przed > terrorystycznymi i zbrodniczymi bandami NKWD > > to godny podziwu epizod w historii polskiego oreża > walka romantyczna - pozbawiona szans na zwycięstwo Coś jak dziś Al-Kaida przeciw technologicznej potędze Zachodu... Odpowiedz Link Zgłoś
acs-13 [...] 05.12.08, 20:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
windows3.1 przez 4 lata terroryzowali 05.12.08, 23:58 podziwiam jak sprawny był ten terror. Kilkanascie osób sterroryzowało wsie w kilku powiatach bardziej niż radziecka administracja, wojskio, NKWD, milicja i cała reszta. Biedni przerażeni Białorusini przez 4 lata bali się ich bardziej niż władzy ludowej. Dopiero po 4 latach tego okrutnego terroru jeden Białorusin w końcu zebrał się na odwagę i poszedł do władzy ludowej doniesc. W nagrodę pojechał do starobiałoruskiego Olsztyna. Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: przez 4 lata terroryzowali 06.12.08, 02:35 Przykro to sie czyta ale o ile wiadomo takich oddzialow bylo chyba wiecej. Oczywistym jest ze AK zostala rozwiazana a podzial Polski zatwierdzony wczesniej i utrwalony. Zadnego sensu nie miala ta walka i z gory skazana byla na niepowodzenie a jej uczestnicy z reguly na smierc czy dlugoletnie wiezienie. Zatem nie powinny dziwic wyroznienia sovieckich likwidatorow bo za dobra robote dostaje sie nagrody. Nagrody dostawali rowniez nasi chlopcy za"utrwalanie wladzy ludoewej" ktorej Mieczyslaw Moczar "Mietek" moze byc niekwestionowanym przykladem. Zatem nie zadna walka o Polske a kompletny brak realizmu w ocenie sytuacji czego zadna wladza na calym swiecie totlerowac nie moze. Dzisiaj takze nasi chlopcy robia to samo co komendanci sovietccy ale poza Polska powiedzmy w Afganistanie czy Afryce. Tam wlasnie prowadza podobna dzialalnosc i otrzymuja nagrody(moze takze pistolety z osobista dedykacja ministra czy szczygla wraz cukierkami) Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przez 4 lata terroryzowali 06.12.08, 09:08 władek hasior to i pomnik tym którzy tępili tę hołotę postawił. na przłęczy snozka.grające organy. chyba najwięcej tym co to pogonili i łeb urżnęli bandycie kurasiowi. Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: przez 4 lata terroryzowali 06.12.08, 14:56 wyborcza.pl/1,76842,5911995,Rzezbe_Hasiora_zastapi_papieski_krzyz_.html Mieszkancy wsi po prostu kochaja swoich oprawcow. Podobnie jak i spoleczenstwo ktore wybralo swojego kata (Jaruzelski) w wolnych i demokratycznych wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
niegracz [...] 06.12.08, 16:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Re: walki obronne AK w ZSRR 1948 rok 06.12.08, 18:14 z pewnocia... piekna karta... ale gdzies kolo roki 1946-47 bylo zakonserwawoac bron dla przyszlych pokolen... Odpowiedz Link Zgłoś
acs-13 [...] 06.12.08, 21:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Do j-k 06.12.08, 22:54 j-k napisał: > z pewnocia... piekna karta... > > ale gdzies kolo roki 1946-47 bylo zakonserwawoac bron > dla przyszlych pokolen... Sława! A tam w 1980 tym dostalismy nowoczesniejsza od CIA ze zrzutów no i wkroczył Papiez ze swymi dywizjami... :)) I rozpadała sie "w proch i pył sowiecka zawierucha"... Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
windows3.1 Litwini na Karowej 20.01.09, 12:21 w Domu Spotkań z Historią (czy jakoś tak?) na Karowej w Wawie jest obecnie eksponowana wystawa poświęcona powojennej partyzantce litewskiej. Bardzo profesjonalnie zrobiona, polecam. Sporo zwłaszcza zdjęć, brakuje trochę statystyki. ALe i tak robi wrażenie. Ostatnich wybili w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych. Nie mogłem się nadziwić, jak taki młody nacjonalizm narodu, który jeszcze pół wieku temu nie wiedział, że jest narodem, był w stanie wydać tylu zdeterminowanych straceńców. Zwłaszcza, że jad tego nacjonalizmu wymierzony był głównie w Polskę, i podszyty był mocno prosowieckimi sympatiami... jedyne co mi przychodzi do głowy, to że makabra radzieckiej okupacji z lat 1940-1941 musiała całkowicie zmieść te sympatie. Wystawa chyba przygotowana przez Litwnów, choć opisy są tylko dwujęzyczne, po polski i po angielsku. Myślę tak, bo w biogramie jednego z litewskich partyzantów jest wzmianka o tym, że uczył się w "okupowanym Wilnie". Okupowanym oczywiście w latach 1920-1939 przez Polaków. A co do naszych fanatycznych nacjonalistów, przywołanych w tym wątku i tak pięknie oplutych w niestety wyciętych już postach, pozwolę sobie przywołać wersy, które napisano dla nich: "idź, dokąd poszli tamci, do ciemnego kresu, po złote runo nicości, twoją ostatnią nagrodę.... a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką, chłostą śmiechu". Pan schizofreniczny poeta zapomniał jeszcze dodać "żarcikami na forum". Odpowiedz Link Zgłoś