Dodaj do ulubionych

Panowie, powtórnie mam dość...

15.04.09, 18:50
...tym razem mam już dość "dziadowania" Polski. Dziadowania państwa polskiego,
przemysłu zbrojeniowego, MONu. Do napisania tego postu zainspirowała mnie
dyskusja z matrkiem, browcem1 i ignorantem11. Aby się nie rozpisywać o
wszystkim, zatem o niczym, skupię się na jednym przykładzie, typie uzbrojenia.
Pocisk przeciwokrętowy. Większość państw europejskich z dostępem do morza, z
jakimiś tradycjami, dłubie coś w tym temacie. Dłubie z sukcesami, vide
Norwegia. Norwegowie opracowali dwa udane wzory pocisków przeciwokrętowych -
Penguin oraz NSM. W tym ten drugi prawdopodobnie będzie - ze względu na jego
wielkość oraz właściwości stealth - dedykowanym pociskiem F-35. To za sobą
niesie potencjalnie ogromny rynek zbytu dla produktu norweskiego przemysłu
zbrojeniowego.
Czy Polska naprawdę nie jest w stanie powtórzyć norweskiej drogi? Czy nie mamy
o wiele większego, bądz przynajmniej równego potencjału przemysłowego,
naukowego-politechniczno-inżynieryjnego, ludnościowego? Czy to tak trudno
opracować choćby prototyp - na początek - prostego, harpoonowo-exotecowego
pocisku?
To nie byłaby żadna sztuka. Tubowy kadłub z jakiejś górnośląskiej huty, obróka
na prostych tokarkach, ładunek wybuchowy z Polic czy Puław, głowicę z Radmoru
czy Radwaru, silnik z Meska, lub w ostateczności coś licencyjnego, i
zaprojektować to wszystko w CADzie. Produkcję i rozwój zlecić grupie Bumar.
Zaczynam podejrzewać, że w miarę dobry polski pocisk przeciwokrętowy wyłoby w
stanie najpierw skonstruwoać, a następnie zbudować grupka kilkunastu ambitnych
studentów politechniki pasnojujących się militariami. Niech powtórzę, na
początek prosty tubowy w kształcie pocisk o zasięgu kilkudziesięciu km, przy
następnym blocku dodajac skrzydła przekraczający setkę, kolejno przy
przeprofilowaniu kształtu kadłuba posiadający właściwości stealth, a la NSM.
PS. Z góry informuję, że nie przyjumę argumentów o "norweskiej ropie". Za
rozwój norweskich pocisków przeciwokrętowych odp.prywatna, zbrojeniowa
Kongsberg Group, wyłącznie stymulowana przez państwo. Do tego mamy przykład
włoskich pocisków Teseo/Otomat, ciągle rozwijanych, upgrade'owanych. Obecnie
implementuje się im możliwość rażenia celów lądowych, zatem zmierza się ku
manewrującemu pociskowi typu Cruise.
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Panowie, powtórnie mam dość... 15.04.09, 18:57
      jak mozemy cos sami opracowac i wdrozyc, skoro wiekszosc Polakow uwaza ze do
      niczego sie nie nadajemy, nic sami nie potrafimy i nie jestesmy w stanie zrobic?
      Powtarzam, najlepszy przykaldem takiego samogwałtu na nas samych, jest sprawa
      kandydowania do Euro2012. Nigdy nie wysunelibysmy swojej kandydatury, gdyby nie
      cierpliwe i parokrotnie ponawiane namowy Ukraincow.

      Juz o tymn pisalem - nikt nie kaze nam zrobic tekiego systemu samodzielnie -
      Norwedzy tez korzystali z ogromnej pomocy Lockheeda Martina w opracowaniu NSM,
      tak samo jak Izraelczycy Boeinga przy opracowywaniu Arrow II. Ale trzeba sie za
      to wziac, sprobowac, a nie tylko uzalac sie nad soba, ze nas inni w konia robia.

      • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 07:59
        Pierwsze primo tu piszesz rozsadnie i z takimi rzeczami zawsze sie
        zgodze(tylko czemu jeden z najbardziej skomplikowanych systemow,jak
        systemwalki dla gawrona czy OP chciales robic samodzielnie?:)
        Po drugie natomiast pytanko do zalozyciela watku,policzyles Kolego
        ile jest tych pociskow przeciwokretowych a ile panstw europejskich z
        dostepem do morza? Powstaje pytanie zasadnicze-czy jest sens sie
        grzebac samodzielnie z jakims nowym pociskiem,czy np. nie lepiej w
        ramachzakupu takiego np. NSMa nawiazac wspolprace z Norwegami i brac
        udzial w dalszym rozwoju tego pocisku.Bo z czysto polska propozycja
        ciezko by sie bylo przebic,a tak ryzyko mniejsze,dostepdo
        technologii jest,a i pewnie jak sie dobrze zakrecic moze i do
        czesciowej produkcji.
        • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 19:30
          > Po drugie natomiast pytanko do zalozyciela watku,policzyles Kolego
          > ile jest tych pociskow przeciwokretowych a ile panstw europejskich z
          > dostepem do morza? Powstaje pytanie zasadnicze-czy jest sens sie
          > grzebac samodzielnie z jakims nowym pociskiem,czy np. nie lepiej w
          > ramachzakupu takiego np. NSMa nawiazac wspolprace z Norwegami i brac
          > udzial w dalszym rozwoju tego pocisku

          W obecnej sytuacji to Noregom w ogóle nie byłoby z kim i w jakis sposób w Polsce
          współpracować przy produkcji, współprodukcji i rozwoju pocisku NSM. No bo jak, z
          kim, gdzie? Gdybyśmy hipotetycznie jednak w latach 90tych porządnie zajęli się
          polską marynarką wojenną, nabyciem ze 2 okrętów z Niemiec, a następnie
          licencyjnej ich produkcji(kilku sztuk) w Polsce, to byłoby z kim i w jakich
          ramach polskich potrzeb obronnych lub ambicji eksportowych, współpracować.
          Choćby ten NSM, jako zunifikowany pocisk przeciwokrętowy dla Polski. Te
          polsko-niemieckie korwety, nabrzeżne dywizjony rakietowe, integracja z F-16.
          Byłoby co produkować i rozwijać. Teraz natomiast mamy Harpoony, RBSy, NSMy. Jak
          w sklepiku... Argument o "odporności" takiego zróznicowania na rosyjskie
          przeciwdziałania w przypadku wojny czy jakiegoś ograniczonego konfliktu jakoś do
          mnie nie przemawia. Polska to nie Chiny czy Indie, aby uzytkować całą paletę
          pocisków.
          • bmc3i Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 19:35
            dirloff napisał:

            > polsko-niemieckie korwety, nabrzeżne dywizjony rakietowe, integracja z F-16.
            > Byłoby co produkować i rozwijać. Teraz natomiast mamy Harpoony, RBSy, NSMy. Jak
            > w sklepiku... Argument o "odporności" takiego zróznicowania na rosyjskie
            > przeciwdziałania w przypadku wojny czy jakiegoś ograniczonego konfliktu jakoś d
            > o
            > mnie nie przemawia. Polska to nie Chiny czy Indie, aby uzytkować całą paletę
            > pocisków.


            Mylisz sie, ale kazdy ma do tego prawo.
            • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 20:02
              W czym tu się mylę?
              • bmc3i Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 20:18
                dirloff napisał:

                > W czym tu się mylę?


                A w czym jest zlym pomyuslem, posiadac zroznicowany arsenal broni jednej klasy,
                o zroznicowanych paramatrach taktycznych?

                • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 20:55
                  Tym, że nie jest to ergonomiczne oraz ekonomiczne dla zarówno MW, jak i MON.
                  Poza tym w moim "scenariuszu" chodziło mi o współprodukcję i wspólny rozwój dla
                  jakiegoś z tych pocisków. Najlepiej właśnie bałtyckie RBSy czy NSMy. Wtedy
                  byłoby to opłacalne. Przemysłowy sojusz z Kongsbergiem lub Saabem. Opracowywanie
                  kolejnych wersji. Szanse eksportowe. Opłacalność wieloletnich zakupów i
                  produkcji, dla polskich okrętów, NDRów, F-16. Z czasem i dla wojks lądowych,
                  jako pocisk cruise. Tą drogą poszedł włoski Otomat/Teseo, i idą NSM oraz RBS.
                  • bmc3i Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 21:03
                    dirloff napisał:

                    > Tym, że nie jest to ergonomiczne oraz ekonomiczne dla zarówno MW, jak i MON.


                    daj jakies konkrety, bo na razie to tylko puste slogany.


                    > Poza tym w moim "scenariuszu" chodziło mi o współprodukcję i wspólny rozwój dla
                    > jakiegoś z tych pocisków. Najlepiej właśnie bałtyckie RBSy czy NSMy. Wtedy
                    > byłoby to opłacalne. Przemysłowy sojusz z Kongsbergiem lub Saabem. Opracowywani
                    > e
                    > kolejnych wersji. Szanse eksportowe. Opłacalność wieloletnich zakupów i
                    > produkcji, dla polskich okrętów, NDRów, F-16. Z czasem i dla wojks lądowych,
                    > jako pocisk cruise. Tą drogą poszedł włoski Otomat/Teseo, i idą NSM oraz RBS.


                    A zadaj sobie inne pytanie. Jaką korzysc mielibysmy zapewnic Kongsbergowi
                    kooperacja z nim? Jaka wartosc dodana wnosilibysmy do projektu? Konsorcja sa
                    dobre, gdy dwie strony czerpia z niego wymierne korzysci, a w tym ukladzie? Kto
                    przyjmie Mesko do gotowego juz projektu?

                    • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 21.04.09, 22:29
                      > daj jakies konkrety, bo na razie to tylko puste slogany.


                      Z wielu powodów. Logistyka MW, wdrażanie, użytkowanie i serwisowanie, unifikacja
                      pocisku dla wszystkich - lub przynajmniej większości typów sił zbrojnych(np. NSM
                      dla okrętów, jako rakieta NDR oraz pocisk przeciwokręt. dla F-16, F-35),
                      możliwość nawiązania z MONem i polskimi podmiotami strategicznej kooperacji,
                      współpraca z producentem nad rozwojem samego pocisku, upgrade'ów, preferencyje
                      zamówienia(cenowo i czasowo), etc., etc.
                      Na Bałtyk i okazjonalne misje pełnomorskie naprawdę nie potrzebujemy 3 typów
                      pokpr'ów.

                      > A zadaj sobie inne pytanie. Jaką korzysc mielibysmy zapewnic Kongsbergowi
                      > kooperacja z nim? Jaka wartosc dodana wnosilibysmy do projektu? Konsorcja sa
                      > dobre, gdy dwie strony czerpia z niego wymierne korzysci, a w tym ukladzie? Kto
                      > przyjmie Mesko do gotowego juz projektu?

                      Właśnie na tym polega cały sens mojego wątku. Likwidacja polskiego przemysłu
                      morskiego, zbrojeniówki, obecna niemożliwość zbudowana okrętu wojennego i brak
                      rozwoju polskiej marynarki wojennej. Gdyby państwo po '89r. naprawdę było
                      aktywne na tych polach, i konsekwentnie podjęło choćby w połowie lat 90tych
                      jakieś ważne programy zbrojeniowe, np. próba dołączenia do Norwegów i NSMa, to
                      dziś sytuacja byłaby inna...
                      • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 22.04.09, 12:53
                        To panstwo podejmowalo projekty,owszem.Nawet jak chce matrek
                        wlasne.Tyle ze wladowano w nie kase a nie skonczono,czyli wiekszosc
                        kasy poszla sie bzykac.
                        A odnosnie Twojej ypowiedzi ze nie mielibysmy gdzie remontowac
                        Rosomakow-moglo nie byc problemu gdyby ktos na powaznie wzial uwagi
                        takiego jednego pana z pewnego ugrupowania na temat tych
                        pojazdow.Mam przypominac o kogo i skad chodzi?
                • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 17.04.09, 10:34
                  . Jak się ma tysiace rakiet to owszem,ale nie jak się ich ma
                  kilkadziesiat.
          • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 17.04.09, 10:24
            To przeciez ja dokladnie to samo pisze.Tylko skoro nie możemy nawet
            wspolpracowac to jak chcesz cos samodzielnie robic?

            • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 17.04.09, 10:26
              I dalej nie napisales ile to tych panstw nadmorskich produkuje
              swiatowej klasy pociski przeciwokretowe.
        • bmc3i Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 19:33
          browiec1 napisał:

          > Pierwsze primo tu piszesz rozsadnie i z takimi rzeczami zawsze sie
          > zgodze(tylko czemu jeden z najbardziej skomplikowanych systemow,jak
          > systemwalki dla gawrona czy OP chciales robic samodzielnie?:)

          Wcale nie. Pisalem tylko tyle, ze polskie panstwo uniemozliwilo polskim firmom
          start w tym przetargu, nawet gdyby swoj system zrobily przy pomocy Northropa
          Grummana ktory sie w nich specjalizuje, ale wystartowac w przetargu chcialyby
          samodzielnie.

          • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 17.04.09, 10:25
            To Ci juz napisalem ze startowaly,wlasnie w kooperacji z np.
            Saabem.Bo jakbys nie zauwazyl nie ma czegos takie ze startuja sobie
            same ale system w sumie robi ktos inny.To musi byc oficjalnie
            konsorcjum firm.
    • adam_al Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 08:55
      >To nie byłaby żadna sztuka. Tubowy kadłub z jakiejś górnośląskiej
      >huty, obróka na prostych tokarkach, ładunek wybuchowy z Polic czy
      >Puław, głowicę z Radmoru czy Radwaru, silnik z Meska, lub w
      >ostateczności coś licencyjnego, i zaprojektować to wszystko w
      >CADzie.

      Jak masz dość to odpuść. A Nansen i Skjold powstały przy pomocy tej
      samej wyginarki do blachy, nitownicy, spawarki i trzech lutownic. Na
      prostych tokarach to można produkować narzędzia rolnicze i to te
      mniej skomplikowane.
      Produkcja pocisku rakietowego wymaga dużego potencjału naukowo-
      technologicznego. Dla Polski jak dotychczas max możliwości to
      rozwój pocisku Grom, którego rodowodu nie muszę przypominać.

      >Zaczynam podejrzewać, że w miarę dobry polski pocisk
      >przeciwokrętowy wyłoby w
      >stanie najpierw skonstruwoać, a następnie zbudować grupka
      >kilkunastu ambitnych
      >studentów politechniki pasnojujących się militariami.

      Bez komentarza.
      • brigada_di_bandito Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 09:01
        Niemcy w latach 40-tych produkowali całkiem zaawansowane pociski rakietowe.Mamy
        dzisiaj chyba wyższe technologie niż oni wtedy.
        Oczywiście pod warunkiem niezatrudniania pracowników do ich budowy typu zbieracz
        pałek albo czyściciel toalet:)
        • billy.the.kid Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 09:09
          Bo to widzisz bandyto-przy takiej partaninie trza myślec-tego daru
          wspomniani przez ciebie- NIE POSIADAJĄ.
          • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 09:56
            A ty co tak oficjalnie,pisz do niego normalnie,synku.Chyba ze w domu
            tez do niego bandyto mowisz.

        • adam_al Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 09:21
          > Niemcy w latach 40-tych produkowali całkiem zaawansowane pociski
          rakietowe

          A Amerykanie w latach cztardziestych mieli już bombę atomową,
          Egipcjanie budowali piramidy tysiące lat temu - i co z tego?

          Wracając do wątku ilu producentów na świecie jest w stanie
          wyprodukować zaawansowany pocisk rakietowy? Niewielu i to często
          przy udziale potencjału kilku państw np. MBDA.
          Sory, ale takie pomysły - prosta tokarka, grupa zdolnych studentów i
          CAD (najlepiej piracki, taniej będzie) są ... (ciach).

          Polska zapewne mogłaby mieć (i mocno w to wierzę - będzie miała)
          całkiem spory potencjał, ale dłuuuuuga droga przed nami. Na początek
          trzeba zacząć brać udział we wspólnych, międzynarodowych projektach,
          zaznajamiać się z nowoczesnymi technologiami, organizacją większych
          projektów. Trzeba mieć potencjał, aby zapewnić tym zdolnym studentom
          warunki do pozostania w kraju i ich pracy na rzecz naszego
          przemysłu. Na to potrzeba nieco czasu po pół wieku ciemnoty.
          • brigada_di_bandito Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 09:28
            adam_al napisał:
            > Egipcjanie budowali piramidy tysiące lat temu - i co z tego?

            To z tego,piramidy mogli budować przy pomocy ludzi o których wcześniej
            napisałem,pocisków rakietowych oni nie wyprodukują bo to przekracza ich
            zdolności pojmowania sprawy.
            Spłyciłeś temat,Von Braun nie zajmował się w młodości czystością szaletów i nie
            zbierał drewnianych bądź plastikowych elementów.Komputerów też nie miał do
            dyspozycji,ale miał szanse daną mu przez gospodarkę aby urzeczywistnić swoje
            marzenia na czym wszyscy zyskali.
            • adam_al Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 09:45
              > ale miał szanse daną mu przez gospodarkę

              Przecież do tego piję - trzeba wytworzyć odpowiednie warunki, a tych
              obecnie w Polsce jeszcze nie ma. Od finansowania prac badawczych,
              poprzez stworzenie zaplecza technologicznego, wykreowania popytu
              przez własną armię i zapewnienia właściwego marketingu i polityki
              zagranicznej zapewniającej zbyt poza granicami (tu jeszczę
              przyczepię się do pomysłu z tanią obrabiarką i szalonymi studentami,
              kanał dystrybucji też jest zapewne pryszczaty -> będą sprzedawać
              rakiety na allegro).


              • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 19:52
                Odpowiednich warunków nie ma, nie było po '89r. i nie będzie, bo ich nie
                stworzyło Państwo Polskie. Polsce obojetna jest wykruszajaca się marynarka
                wojenna, brak wieloletniego POWAŻNEGO programi rozwoju narodowej MW,
                skandalicznie prowadzony program Gawrona, w ogóle porzeba istnienia i
                funkcjonowania polskiego przemysłu zbrojeniowego. Kto miał lub ma w przyszłości
                te pociski zbudować/budować? Przecież opisałem wyżej potrzebne składowe,
                znaczącej polskie firmy mogące je opracować, i Bumar jako możliwy nadzorca
                całego programu. Tak samo jest i będzie z przemysłem stoczniowym. Skoro się go
                wyzbyliśmy, a i sama stocznia marynarki wojennej jest zagrożona, to kto je
                będzie projektował, budował? Fryzjerzy, manikurzystki, marketingowcu,
                sekretarki, piekarze, DJe klubowi? Wszędzie na świecie programy zbrojeniowe
                zleca, finansuje i nadzoruje państwo. Niestety, polskie państwo umyło ręce.
                Wzięliśmy OHP, marnotrawimy Gawrona, i skaczemy z kwiatka na kwiatek w przypadku
                pocisków przeciwokrętowych. Taką to politycę prowadzą kraje III-świata, lecz nie
                mądre państwa europejskie. Mądrzy są Szwedzi i Norwegowie, mając RBSy i NSMy.
                Sprzedają je nam, dobrze zarabiając... Polska tylko płaci.
              • bmc3i Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 20:01
                adam_al napisał:

                > > ale miał szanse daną mu przez gospodarkę
                >
                > Przecież do tego piję - trzeba wytworzyć odpowiednie warunki, a tych
                > obecnie w Polsce jeszcze nie ma. Od finansowania prac badawczych,
                > poprzez stworzenie zaplecza technologicznego, wykreowania popytu
                > przez własną armię i


                ... jak chcesz to zrobic, skoro polski MON podejmuje dzialania zmierzajace w
                dokladnie odwrotnym kierunku?


                >
          • browiec1 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 09:58
            No patrz,ja to pisze (dokladnie to samo) caly czas.Tylko uwazaj bo
            za chwile Cie Matrek zakrzyczy ze nie,bo kooperacja jest
            zla,powinnismy sami,juz,natychmiasty na wczoraj,najlepiej wlasny
            prom kosmiczny opracowac;))
            • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 19:57
              Jedyne co Polska obecnie eksportuje do tych dwóch krajów to tanią siłę roboczą,
              tysiące polskich lekarzy(na których wykształcenie i praktykę zapłacili polscy
              podatnicy, nie skandynawscy!), tabun słowiańskich prostytutek modnych w krajach
              nordyckich, i - co przynaję - wyrób "polskiego przemysłu", amfetaminę.
              Przypuszczalnie kilka ton rocznie. Hahaha.
      • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 19:41
        Panie adam_al, bez demagogii, proszę...
        Na czym obecnie projektuje się, opracowuje budynki, maszyny, pojazdy, narzędzie?
        Na desce kreślarskiej? Nie, na oprogramowaniu CAD/CAM. W każdej firmie robiącej
        coś poważniejszego takie znajdziesz. W każdym biurze architektonicznym. Legalne
        oprogramowanie, na Croma!
        Nie pisałem o norweskich, high-endowych, okrętach zawierających właściwości
        stealth, lecz - po prostu - o typowych, klasycznych pociskach przeciwokrętowych.
        O tubowym kształcie, vide Harpoon/Exocet.
        Obecnie polscy studenci bądz absolwenci politechnik projektują samochody
        napędzane bateriami słonecznymi, bezpilotowe pojazdy latające, motocykle i
        motorowery, roboty, dżwigi i narzędzia fabryczne. Zatem, w czym problem?
        5 lat prac, finansowanie państwowe, wsparcie Bumaru, Meska, Radwaru, Radmoru,
        Polic, Puław, i naprawdę mięlibyśmy opracowany projekt, a być może wręcz
        prototyp prostego pocisku. Taki początkowy block, z potencjałem rozwojowym.
        Przecież nie postulowałem opracowania Tomahawka, Bazalta, Granita czy Ch-22.
        Nawet ten wspominany i ceniony przeze mnie norweski NSM z właściwościami stealth
        powstał po doświadczeniach przy prostym Penguinie, jego kolejnych blockach,
        upgrade'ach.
        • adam_al Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 23:21
          >Na czym obecnie projektuje się, opracowuje budynki, maszyny,
          >pojazdy, narzędzie ? Na desce kreślarskiej? Nie, na oprogramowaniu
          >CAD/CAM.

          No co ty?

          > Zatem, w czym problem?
          > 5 lat prac, finansowanie państwowe, wsparcie Bumaru, Meska,
          > Radwaru, Radmoru, Polic, Puław, i ...

          Właśnie w tym, finansowanie państwowe zajęte jest krusem,
          przywilejami pracowniczymi itd..

          > po doświadczeniach przy prostym Penguinie

          Prostym? Chyba teraz, bo na początku lat siedemdziesiątych, kiedy to
          pierwsze wersje trafiły do uzbrojenia była to pierwszoligowa i
          bardzo nowoczesna broń - do dziś na wyposażeniu US NAVY.
          • bmc3i Re: Panowie, powtórnie mam dość... 16.04.09, 23:30
            adam_al napisał:

            >
            > > po doświadczeniach przy prostym Penguinie
            >
            > Prostym? Chyba teraz, bo na początku lat siedemdziesiątych, kiedy to
            > pierwsze wersje trafiły do uzbrojenia była to pierwszoligowa i
            > bardzo nowoczesna broń - do dziś na wyposażeniu US NAVY.


            To bez znaczneia, nie zmienia bowiem postaci rzeczy, ze jego tez trzeba bylo
            kiedys zaczac konstruowac, zawsze jest jakis poczatek, A jak sie nie zaczyna, to
            nigdy sie niczego nie ma
          • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 22.04.09, 00:58
            > No co ty?


            No to ja. Jaka wypowiedż, taka odpowiedż;)

            > Właśnie w tym, finansowanie państwowe zajęte jest krusem,
            > przywilejami pracowniczymi itd..


            To mnie właśnie boli...

            > Prostym? Chyba teraz, bo na początku lat siedemdziesiątych, kiedy to
            > pierwsze wersje trafiły do uzbrojenia była to pierwszoligowa i
            > bardzo nowoczesna broń - do dziś na wyposażeniu US NAVY.


            Są, są, lecz jego kolejne wersje, modyfikacje, Mk.-I, Mk.-II, Mk.-III...
            Niedługo zastąpią go przypuszczalnie NSMy. Wszystko, co weszło wtedy do służby w
            państwach zachodnich było art-of-the-state(Penguin, Harpoon, Exocet, póżniej
            RBS-15). Choć i tak były to pociski tylko poddżwiękowe, kiedy to Rosjanie
            opracowywali naddżwiękowe...
      • marek_ogarek Re: Panowie, powtórnie mam dość... 17.04.09, 05:49
        > >Zaczynam podejrzewać, że w miarę dobry polski pocisk
        > >przeciwokrętowy wyłoby w
        > >stanie najpierw skonstruwoać, a następnie zbudować grupka
        > >kilkunastu ambitnych
        > >studentów politechniki pasnojujących się militariami.

        Tak. z papieru napedzan wioslami...
        • dirloff Re: Panowie, powtórnie mam dość... 21.04.09, 22:33
          > Tak. z papieru napedzan wioslami...

          Nie, z puchu sklejonego kurzem. Bo już z konstrukcją opartą na pajęczej sieci
          byśmy sobie nie poradzili. Za duże high-tech... Jaka wypowiedż, taka odpowiedż...;)
      • axx611 Re: Panowie, powtórnie mam dość... 21.04.09, 11:52
        Tutaj chcialbym zaproponowac w uzupelnienu moze produkcje malej
        bomby atomowej "miniaturki" W zasadzie te same narzedzia z tym ze
        zamiast wirowki moze elektryczna pralka "Frania"
    • ignorant11 Do dirlofa:)) 16.04.09, 20:01
      Sława!

      No to zrób se te rakiete i wystaruj w przetargu...
      :))

      A ja wtedy zaczne wybrzydzac,że np norweska jest tańsza i bardziej
      niezawodna,.

      Pozatem ze bardziej.. wodoodporna

      I ze nrodycka to bardziej zi9mnolubna...

      A Twoje moze i dobre ale na lato...
      :))


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • axx611 Re: Do dirlofa:)) 16.04.09, 20:20
        Polski przemysl obecnie i w przyszlosci nie jest po prostu w
        stanie zaczac cos projektowac i wytwarzac samodzielnie. Nie ma na to
        srodkow ale takze i rynkow zbytu. To jest naprawde maly przemysl z
        jakze skromnym zapleczem projektowo konstrukcyjnym. Koniecznosci
        zreszta to jego tworzenia nie ma z powodu eliminacji zagrozen i
        oparcia sie na innych w sojuszu. Polska ostatnio nawet nie jest w
        stanie zagospodarowac funduszy europejskich. Niestety
        pociski,rakiety,samoloty trzeba po prostu oddac innym majacym
        doswiadczenie i kapital.Imperialne sny sa niestety codziennoscia
        polskiej soldaeski. Zatem trzeba sen sprowadzic do parteru i po
        prostu przestac sobie zawracac glowe tymi produktami Rayethona czy
        innych.Zadnych szans. Moze wypelnienie jakiejs luki.
        W ogole wejscie tego rodzaju produkcje jest bardzo trudne ,kosztowne
        i czasochlonne o czym mogl sie przekonac Israel majacy wszystko co
        potrzeba a mianowicie kooperacje z firmami zachodnimi,sponsorow i
        to nie liczcych sie z dolarami,doskonala kadre,inzynierow i
        robotnikow. Teraz sprzedaje rakiety Polsce przy podobno jakiejs
        kooperacji.Robi takze cala mase innych rzeczy.
        • bmc3i Re: Do dirlofa:)) 16.04.09, 20:25
          axx611 napisał:

          > Polski przemysl obecnie i w przyszlosci nie jest po prostu w
          > stanie zaczac cos projektowac i wytwarzac samodzielnie. Nie ma na to
          > srodkow ale takze i rynkow zbytu. To jest naprawde maly przemysl z
          > jakze skromnym zapleczem projektowo konstrukcyjnym. Koniecznosci
          > zreszta to jego tworzenia nie ma z powodu eliminacji zagrozen i
          > oparcia sie na innych w sojuszu. Polska ostatnio nawet nie jest w
          > stanie zagospodarowac funduszy europejskich. Niestety
          > pociski,rakiety,samoloty trzeba po prostu oddac innym majacym
          > doswiadczenie i kapital.Imperialne sny sa niestety codziennoscia
          > polskiej soldaeski.


          Sama imperialna soldateske masz tu na forum.



          > i czasochlonne o czym mogl sie przekonac Israel majacy wszystko co
          > potrzeba a mianowicie kooperacje z firmami zachodnimi,sponsorow i
          > to nie liczcych sie z dolarami,doskonala kadre,inzynierow i
          > robotnikow.

          Sam ich sobie wyszkolil, pracujac nad roznymi programami

          >Teraz sprzedaje rakiety Polsce przy podobno jakiejs
          > kooperacji.Robi takze cala mase innych rzeczy.

          No wlasnie...

        • dirloff Re: Do dirlofa:)) 16.04.09, 21:16
          W tym przypadku, piszesz niby logicznie i słusznie, lecz w gruncie rzeczy się
          bardzo mylisz. To oczywiste, że rynek zbytu dla przemysłów zbrojeniowych jest
          wąski, ściśle regulowany, powiązany politycznie i nadzorowany/kontrolowany przez
          państwa. Lecz nie przez... Polską. Nasz kraj jest bierny, niezainteresowany,
          obojętny. Od sytuacji awaryjnej, do kolejnej sytuacji awaryjnej. Po co w takim
          razie Norwegia, małe, skandynawskie, rybackie państewko, wszczęła i z suckcesem
          prowadziła program własnych pocisków przeciwokręt.? Byli i są członkiem NATO,
          bez amer. pomocy militarnej nie przetrwali by radzieckiego/rosyjskiego
          uderzenia, zatem dlaczego nie ograniczyli się do amer. Harpoonów? Jeszcze
          niezależną Szwecję można zrozumiec, ich program opracowania RBSów. Taka tradycja
          morska, bałtycka, chęć neutralności i niezależności obronnej. Lecz i tak mogli
          machnać ręką, i kupić franc. Exocety. Przecież Francja wtedy nie była członkiem
          NATO. Jaką mamy obecnie sytuację? To norweskie i szwedzkie pociski robią furorę
          eksportową. RBSy wyparły nawet niem. typ pocisku. NSMy będą dedykowanymi
          pociskami dla F-35, prawdopodobnie jedynymi. To ogromny rynek zbytu, tysiace sztuk.
          • bmc3i Re: Do dirlofa:)) 16.04.09, 21:22
            dirloff napisał:

            > W tym przypadku, piszesz niby logicznie i słusznie, lecz w gruncie rzeczy się
            > bardzo mylisz. To oczywiste, że rynek zbytu dla przemysłów zbrojeniowych jest
            > wąski, ściśle regulowany, powiązany politycznie i nadzorowany/kontrolowany prze
            > z
            > państwa. Lecz nie przez... Polską. Nasz kraj jest bierny, niezainteresowany,
            > obojętny. Od sytuacji awaryjnej, do kolejnej sytuacji awaryjnej. Po co w takim
            > razie Norwegia, małe, skandynawskie, rybackie państewko, wszczęła i z suckcesem
            > prowadziła program własnych pocisków przeciwokręt.? Byli i są członkiem NATO,
            > bez amer. pomocy militarnej nie przetrwali by radzieckiego/rosyjskiego
            > uderzenia, zatem dlaczego nie ograniczyli się do amer. Harpoonów? Jeszcze
            > niezależną Szwecję można zrozumiec, ich program opracowania RBSów. Taka tradycj
            > a
            > morska, bałtycka, chęć neutralności i niezależności obronnej. Lecz i tak mogli
            > machnać ręką, i kupić franc. Exocety. Przecież Francja wtedy nie była członkiem
            > NATO. Jaką mamy obecnie sytuację? To norweskie i szwedzkie pociski robią furorę
            > eksportową. RBSy wyparły nawet niem. typ pocisku. NSMy będą dedykowanymi
            > pociskami dla F-35, prawdopodobnie jedynymi. To ogromny rynek zbytu, tysiace sz
            > tuk.


            Dla axa to tylko soldateska, a nie biznes. Na dodatek "gdzie tam, my? Polacy? Z
            czym my do ludzi?!" "Inni, ale nie my" Gdyby wszyscy amerykanei byli tacy jak
            axx, to nigdy nie byliby na ksiezycu.

          • speedy13 Re: Do dirlofa:)) 17.04.09, 09:26
            Hej

            Nie zapominajmy o chronologii:

            dirloff napisał:

            Po co w takim
            > razie Norwegia, małe, skandynawskie, rybackie państewko, wszczęła
            i z suckcesem
            > prowadziła program własnych pocisków przeciwokręt.?

            Przypomnę że program ten Norwegia uruchomiła w połowie lat 60. Na
            rynku nie było wówczas żadnych pocisków przeciwokrętowych (poza
            radzieckimi). Kraje zachodnie zaniedbały rozwój tego rodzaju broni,
            uważając że tę samą rolę spełniać mogą klasyczne samoloty
            uderzeniowe uzbrojone w pociski kierowane powietrze-ziemia po
            prostu, więc taki wyspecjalizowany pocisk przeciwokrętowy nie jest
            potrzebny. W połowie lat 60. zaczęło się ten pogląd zmieniać, jednak
            opracowanie takich pocisków zajęło parę lat. I bardziej spieszyło
            się do tego mniejszym krajom, nie mającym silnego lotnictwa
            morskiego (jak Norwegia, Niemcy czy Izrael) niż morskim potęgom jak
            USA.

            > zatem dlaczego nie ograniczyli się do amer. Harpoonów?

            Harpoon opracowywany był dość długo, przy zmieniających się
            założeniach. Na uzbrojenie wszedł w 1977 (Penguin w 1972).

            > Lecz i tak mogli
            > machnać ręką, i kupić franc. Exocety.

            Exocet wszedł na uzbrojenie w 1975. Poza tym Norwedzy mieli
            specyficzne wymagania. Chcieli pocisku mniejszego, o masie około 350-
            400 kg, i z samonaprowadzaniem na podczerwień, które uważali za
            bardziej efektywne od radarowego w warunkach swojej strefy brzegowej
            (fiordy, małe wysepki).

            Poza tym Norwedzy nie startowali tak całkiem od zera. O ile się
            orientuję, oni wcześniej albo produkowali na licencji amerykański
            pocisk powietrze ziemia Bullpup albo robili jakieś komponenty do
            niego.
            • dirloff Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 00:00
              > Przypomnę że program ten Norwegia uruchomiła w połowie lat 60. Na
              > rynku nie było wówczas żadnych pocisków przeciwokrętowych (poza
              > radzieckimi). Kraje zachodnie zaniedbały rozwój tego rodzaju broni,
              > uważając że tę samą rolę spełniać mogą klasyczne samoloty
              > uderzeniowe uzbrojone w pociski kierowane powietrze-ziemia po
              > prostu, więc taki wyspecjalizowany pocisk przeciwokrętowy nie jest
              > potrzebny. W połowie lat 60. zaczęło się ten pogląd zmieniać, jednak
              > opracowanie takich pocisków zajęło parę lat. I bardziej spieszyło
              > się do tego mniejszym krajom, nie mającym silnego lotnictwa
              > morskiego (jak Norwegia, Niemcy czy Izrael) niż morskim potęgom jak

              Wiem o tym, i zgadzam się w gruncie rzeczy, lecz to tylko potwierdza moją tezę,
              że mały kraj, narzucając sobie pewien rygor spowodowany potrzebą, potrafi
              opracować doskonałą broń, której następców w obecnej sytuacji z sukcesem
              sprzedaje zarówno wielkim(USA i F-35), jak i małym(Polska i NDR). Od Penguina z
              początku lat 70tych do NSMa dziś. Szkoda, że polski rząd w latach 90tych nie
              wmieszał się jakoś w ten norweski program.

              > Harpoon opracowywany był dość długo, przy zmieniających się
              > założeniach. Na uzbrojenie wszedł w 1977 (Penguin w 1972).

              Zarówno Amerykanie z Harpoonem jak i Norwegowie z Penguinem rozpoczęli swoje
              prace nad nimi w latach 60tych, widząc rozwój radzieckich pokpc'ów. To prawda,
              norweski pocisk wszedł do słuzby w Norwegi i Tucji w '72r., lecz i prototyp
              Harpoona był gotowy ok.71r. Produkcję rozpoczęto juz pdobno w '75r., lecz
              dopiero na stan przyjęto w '77r. Po prostu, US Navy się nie spieszyło, ufając w
              siłę własnego lotnictwa pokładowego lotniskowców. Równie dobrze Oslo mogło
              wesprzeć i współfinansować amer. program i przyspieszyć o te ok.5 lat produkcję
              Harpoona. Ba!. Zważywszy na podobną sytuację geograficzną, oraz na doświadczenie
              i renomę Szwecji, mogli zamiast rozpoczynać kosztowny narodowy program, pozyskać
              i podjąć np.licencyjną produkcję pocisku szwedzkiego. Podjęli jednak to ryzyko,
              choć projekt Penguina mógł okazać się porażką.

              > Poza tym Norwedzy nie startowali tak całkiem od zera. O ile się
              > orientuję, oni wcześniej albo produkowali na licencji amerykański
              > pocisk powietrze ziemia Bullpup albo robili jakieś komponenty do
              > niego.

              My natomiast w latach 90tych mogliśmy spróbować opracować coś lekkiego, na miarę
              niemieckich Kormoranów, i z tym doświadczeniem, choćby tylko ceremonialnie,
              honorowo, podjąć współpracę z Norwegami przy NSMie.
              • speedy13 Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 10:35
                Hej

                dirloff napisał:

                >
                > Wiem o tym, i zgadzam się w gruncie rzeczy, lecz to tylko
                potwierdza moją tezę,
                > że mały kraj, narzucając sobie pewien rygor spowodowany potrzebą,
                potrafi
                > opracować doskonałą broń,

                No to należałoby się zastanowić, czy Polska na przełomie lat 80/90-
                tych powinna była narzucić sobie "pewien rygor spowodowany potrzebą"
                i konstruować pocisk przeciwokrętowy - moim zdaniem NIE. Abstrahując
                od ogólnej sytuacji polityczno-ekonomicznej, w tym czasie w Polsce
                nie były produkowane w ogóle żadne pociski kierowane, nie wiem czy
                ma sens zaczynać od czegoś tak trudnego jak pocisk pokr. I nie
                wydaje mi się by był sens robienia takich rzeczy w sytuacji gdy
                zapotrzebowanie własnej marynarki to kilkadziesiąt sztuk (max.!) a
                rynek eksportowy jest silnie obsadzony tym towarem. Moim zdaniem
                bardzo słusznie polski przemysł zaczął od czegoś prostszego, ręcznej
                rakietki przeciwlotniczej Grom, bazującej na rosyjskiej Igle - na to
                i własne zapotrzebowanie jest o wiele większe, i możliwości
                eksportowe w latach 90. mogły się wydawać większe.



                > norweski pocisk wszedł do słuzby w Norwegi i Tucji w '72r., lecz i
                prototyp
                > Harpoona był gotowy ok.71r.

                No to prototyp Penguina też musiał być parę lat wcześniej, jak i
                produkcja seryjna. Akurat porównałem sobie datę przyjęcia na
                uzbrojenie, gdyż jest to po pierwsze ściśle określony moment (na
                pewno istnieje jakiś dokument w rodzaju "z dniem tym i tym pocisk
                taki i taki zostaje przyjęty do uzbrojenia" itd.) i po drugie,
                świadczy to o ukończeniu prac badawczo rozwojowych a przynajmniej
                doprowadzenia ich do takiego etapu, że produkt nadaje się do
                normalnego użytkowania. Nie jest taką datą np. pierwszy lot
                prototypu, jedynie wskazówką że ktoś się w tym momencie poważnie
                traktuje swe prace; ale np. prototypy często na pewnym etapie
                strzela się bez docelowego układu kierowania, więc udany lot takiego
                cosia świadczy tylko o poprawności koncepcji aerodynamicznej, a
                droga do realnego pocisku może być jeszcze bardzo daleka... itd.

                Oslo mogło
                > wesprzeć i współfinansować amer. program i przyspieszyć o te ok.5
                lat produkcję
                > Harpoona. Ba!. Zważywszy na podobną sytuację geograficzną, oraz na
                doświadczeni
                > e
                > i renomę Szwecji, mogli zamiast rozpoczynać kosztowny narodowy
                program, pozyska
                > ć
                > i podjąć np.licencyjną produkcję pocisku szwedzkiego.

                Nie sądzę - tak jak mówiłem, wymagania użytkownika zakładały pocisk
                mniejszy, o masie 300-400 kg, bliskiego zasięgu, tani i prosty, i z
                samonaprowadzaniem na podczerwień, które Norwedzy uważali w swoich
                warunkach geograficznych za bardziej efektywne.
                Harpoon był w tym momencie jeszcze bardzo odległą perspektywą -
                dopiero w 1971 wybrano wykonawcę! A Penguin w tym momencie był
                produkowany. Poza tym Harpoon był większym pociskiem, o masie ponad
                600 kg, bardziej skomplikowanym i droższym (napęd turboodrzutowy). I
                miał samonaprowadznie aktywne radarowe.
                To samo na dobrą sprawę odnosi się do Rb 08 tyle że on faktycznie
                był już w tym momencie w pełni dostępny i można by sobie zamówić -
                pocisk dużo droższy (także turboodrzutowy) i większy (ponad 1200 kg)
                niż chcieli Norwedzy, i także z samonapr. radarowym.
                No i nie można zapominać o sytuacji politycznej. Szwecja to kraj
                neutralny, Norwegia to członek NATO. Jednym z fundamentów polityki
                neutralności jest niesprzedawanie broni do krajów prowadzących
                wojnę. Przypomnę że Saab 08 to nie jest taki pocisk jak dzisiejsze,
                fabrycznie zamknięty w kontenerze transportowym-wyrzutni, którego
                cała obsługa sprowadza się do podłaczenia systemu diagnostycznego.
                To bardziej coś w rodzaju samolotu, wymagającego okresowych kontroli
                i przeglądów, nawet jak nie lata. Wyobraźmy sobie że wybucha wojna -
                niekoniecznie nawet w Europie - i pojawia się nagle konieczność np.
                wymiany pomp paliwowych w silnikach, które nie wytrzymują np.
                przechowywania w warunkach tropikalnych. A szwedzki parlement
                stwierdza: "sorry, prowadzicie wojnę, a my jesteśmy neutralni, więc
                żadnych części wam nie sprzedamy i możecie nas cmoknąć w pompę".

                > My natomiast w latach 90tych mogliśmy spróbować opracować coś
                lekkiego, na miar
                > ę
                > niemieckich Kormoranów,

                Moglibyśmy, ale po co? Lata 90. to okres odprężenia po zimnej
                wojnie, rynek uzbrojenia przeżywał raczej spadek poważny wtedy.
                Powtarzam, nie porównujmy sytuacji Polski lat 90. z sytuacją połowy
                lat 60. - wtedy po prostu żadnych pocisków pokr. w ogóle jeszcze nie
                było poza radzieckimi, jak ktoś chciał mieć taki pocisk a nie chciał
                się wiązać z ZSRR to po prostu musiał sobie sam zbudować. Lata 90.
                to już inna sytuacja, takich pocisków było już wiele i niekoniecznie
                trzeba było wynajdować samemu koło od nowa, żeby się przejechać na
                rowerze...
                • browiec1 Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 13:36
                  Jak wlasciwie zawsze ciezko się z Toba nie zgodzic wiec ja się w
                  calosci zgadzamJ:)
              • browiec1 Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 13:15
                A nie zauwazyles jednej drobnej roznicy?Czyli jaki to był okres
                powstawania tych pociskow?
                Po pierwsze było je na zachodzie przeciw komu robic.Po drugie jak
                chodzi o Polske to nas miał bronic Wielki Brat(mielismy inne zadania
                a nie walki morskie,jak już to desanty),nie można tez zapomniec o
                podziale prac w Bloku Wschodnim gdzie dany kraj opracowywal wzory
                bronizlecone z Moskwy(taka Iskra to jeden z wyjatkow).W sumie to
                jeśli bralo się UW jako calosc i przewidywalo jego istnienie do
                konca swiata i jeden dzien dluzej to nie mowie ze było to tak do
                konca bez sensu.I gdzie tu na tym calym tle pasuje Polska lat 90-
                tych z masowymi protestami spolecznymi?
          • browiec1 Re: Do dirlofa:)) 17.04.09, 10:39
            Norwegia-rybackie panstwo:) teraz to pojechales po calosci.
            A tego NSMa to Norwegowie oczywiscia samopas robia,nie?
            I tak z ciekawosci pytam o jakim niemieckim pocisku piszesz?
            • dirloff Re: Do dirlofa:)) 17.04.09, 21:03
              Kormoran. Nie słyszałeś o nich...?
              • browiec1 Re: Do dirlofa:)) 20.04.09, 08:35
                Ale przeciez Niemcy normalnie uzywali(i chyba nadal uzywaja)
                Kormorany.
                • dirloff Re: Do dirlofa:)) 21.04.09, 23:21
                  > Ale przeciez Niemcy normalnie uzywali(i chyba nadal uzywaja)
                  > Kormorany.

                  Używają, lecz obecnie wyłącznie już opracowanej w latach 80tych, a wprowadzonej
                  do służby w 91r. wersji lotnicznej dla własnych Tornado IDS, czyli AS.34
                  Kormoran 2. Ten pocisk również został sprzedany dla włoskich Tornad. Lecz
                  Tornada są obecnie wycofywane(najpierw myśliwskie, póżniej uderzeniowe) i pocisk
                  zostanie pozbawiony nosiciela, ponieważ nie wygląda na to, aby zintegorano go z
                  niem. Eurofighterami. W przypadku okrętowych pokpr'ów, zdecydowali się(tak jak i
                  my), na RBSy-15 w najnowszej wersji Mk.III, która ma zastąpić sojusznicze
                  Harpoony i Exocety. To niesamowity sukces szwedzkiego przemysłu zbrojeniowego.
                  Tylko pozazdrościć. Norwegowie ze swoim opracowywanym w latach 90tych NSMem idą
                  równie dynamiczną drogą. Ten pocisk najprawdopodobniej będzie dedykowanym,
                  jedynym pokpr'em dla F-35. Szkoda, że Polska jakoś nie wmieszała się w program
                  NSMa, choćby tylko finansowo i politycznie.
                  • browiec1 Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 13:08
                    Z Twojej wczesniejszej wypowiedzi wynikalo ze zrezygnowali z
                    Kormorana(czy tez można było nawet zrozumiec ze go w ogole nie
                    zbudowali) bo szwedzi zrobili RBSa.A to zupelnie inne sprawy
            • dirloff Re: Do dirlofa:)) 21.04.09, 22:37
              Tak, do czasu rozpoczęcia eksploatacji podmorskich złóż surowców enegetycznych,
              Norwegia była niezbyt bogatym, stricte rybackim państwem. Z pewną dozą
              górnictwa. To odmieniło się dopiero grubo po II W.Ś.
              • browiec1 Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 13:05
                I oczywiscie swoje nowoczesne wyroby to z tych ryb finansowali,nie?
                czy tez moze rzeczy o ktorych wspominales to powstaly przed wojna?
                czy moze jednak raczej juz w bardziej "ropnym" okresie?
      • dirloff Re: Do dirlofa:)) 16.04.09, 21:04
        Jakby te dwa skandynawskie państwa - Szwecja oraz Norwegia - podzielały Twoje
        poglądy, ignorancie11, to by nie miały własnych, z sukcesem eksportowanych,
        rozwijanych pocisków przeciwokrętowych. Szwedzi by stosowali francuskie Exocety,
        a Norwegowie będąc członkiem NATO, amer. Harpoony. Nie byłoby rozwoju ani
        rentowności szwedzkiego i norweskiego przemysłu zbrojeniowego, w przeciwieństwie
        do amer. i franc. Lecz do tego Francja i USA mają własne rządy, nie te
        urzędujące w Stockholmie i Oslo...
        Dlatego wybieramy partie, a te zawierając koalicje tworzą rządy, aby zarządzane
        przez nie właściwe ministerstwa, w tym przypadku zwłaszcza MON i Min. Gosp.
        ściśle nadzorowały i kontrolowały programy obronne, dbając o jakość danego
        uzbrojenia.
        • bmc3i Re: Do dirlofa:)) 16.04.09, 21:13
          dirloff napisał:

          > Jakby te dwa skandynawskie państwa - Szwecja oraz Norwegia - podzielały Twoje
          > poglądy, ignorancie11, to by nie miały własnych, z sukcesem eksportowanych,
          > rozwijanych pocisków przeciwokrętowych. Szwedzi by stosowali francuskie Exocety
          > ,
          > a Norwegowie będąc członkiem NATO, amer. Harpoony. Nie byłoby rozwoju ani
          > rentowności szwedzkiego i norweskiego przemysłu zbrojeniowego, w przeciwieństwi
          > e
          > do amer. i franc. Lecz do tego Francja i USA mają własne rządy, nie te
          > urzędujące w Stockholmie i Oslo...

          Do niego to niedociera. Mimo bowiem elementow liberalnej fasady, ignorant to
          totalitarysta bowiem gospodarczy. Gdyby Janusz Korwin Mikke zobaczyl kogo sobie
          wychował, to przestalby nosić muszke :))

          A juz gdyby s.p. reagan dowiedzial sie, ze ignorant tak przewrocil do gory
          nogami jego poglady, to w grobie by sie przewrocil.




          > Dlatego wybieramy partie, a te zawierając koalicje tworzą rządy, aby zarządzane
          > przez nie właściwe ministerstwa, w tym przypadku zwłaszcza MON i Min. Gosp.
          > ściśle nadzorowały i kontrolowały programy obronne, dbając o jakość danego
          > uzbrojenia.
          • ignorant11 Re: Do dirlofa:)) 17.04.09, 10:04
            bmc3i napisał:

            > dirloff napisał:
            >
            > > Jakby te dwa skandynawskie państwa - Szwecja oraz Norwegia -
            podzielały T
            > woje
            > > poglądy, ignorancie11, to by nie miały własnych, z sukcesem
            eksportowanyc
            > h,
            > > rozwijanych pocisków przeciwokrętowych. Szwedzi by stosowali
            francuskie E
            > xocety
            > > ,
            > > a Norwegowie będąc członkiem NATO, amer. Harpoony. Nie byłoby
            rozwoju ani
            > > rentowności szwedzkiego i norweskiego przemysłu zbrojeniowego, w
            przeciwi
            > eństwi
            > > e
            > > do amer. i franc. Lecz do tego Francja i USA mają własne rządy,
            nie te
            > > urzędujące w Stockholmie i Oslo...
            >
            > Do niego to niedociera. Mimo bowiem elementow liberalnej fasady,
            ignorant to
            > totalitarysta bowiem gospodarczy. Gdyby Janusz Korwin Mikke
            zobaczyl kogo sobie
            > wychował, to przestalby nosić muszke :))

            Chiba nie:))
            >
            > A juz gdyby s.p. reagan dowiedzial sie, ze ignorant tak przewrocil
            do gory
            > nogami jego poglady, to w grobie by sie przewrocil.

            Tez nie:))

            >
            >
            >
            > > Dlatego wybieramy partie, a te zawierając koalicje tworzą rządy,
            aby zarz
            > ądzane
            > > przez nie właściwe ministerstwa, w tym przypadku zwłaszcza MON i
            Min. Gos
            > p.
            > > ściśle nadzorowały i kontrolowały programy obronne, dbając o
            jakość daneg
            > o
            > > uzbrojenia.
        • speedy13 Re: Do dirlofa:)) 17.04.09, 17:56
          Hej

          dirloff napisał:

          > Jakby te dwa skandynawskie państwa - Szwecja oraz Norwegia -
          podzielały Twoje
          > poglądy, ignorancie11, to by nie miały własnych, z sukcesem
          eksportowanych,
          > rozwijanych pocisków przeciwokrętowych. Szwedzi by stosowali
          francuskie Exocety

          Wybacz ale co ty wygadujesz??!! Na odwrót mogłoby być, jeśli już
          chcesz takie przykłady sypać...

          Szwecja należy do absolutnych pionierów rozwoju pocisków
          przeciwokrętowych. Swoje programy rozpoczęli w 1946 roku!! Próbne
          strzały doświadczalnego pocisku Rb 310 miały miejsce w 1953, a w
          1957 weszła na uzbrojenie wersja bojowa Rb 315 dla okrętów (i Rb 316
          dla wyrzutni nadbrzeżnych). Był to dosyć duży pocisk napędzany
          silnikiem pulsacyjnym, o prędkości poddźwiękowej i zasięgu 18-20 km.
          W latach 60. zastąpił go Saab 08, także poddźwiękowy pocisk o
          zasięgu 70-100 km z napędem turboodrz., stanowiący przeróbkę celu
          latającego CT20 prod.francuskiej. Saab opracował także lotniczy
          pocisk pokr. Robot 304 (Robot 04) o zasięgu 32 km. Itd., itp., tu na
          szybko znalazłem fotki z jakiegoś szwedzkiego muzeum
          www.canit.se/~griffon/aviation//img/arbm03/arbm_0307.html
          (zresztą i w szwedzkiej wikipedii jest sporo).
          • dirloff Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 00:41
            > Szwecja należy do absolutnych pionierów rozwoju pocisków
            > przeciwokrętowych. Swoje programy rozpoczęli w 1946 roku!! Próbne
            > strzały doświadczalnego pocisku Rb 310 miały miejsce w 1953, a w
            > 1957 weszła na uzbrojenie wersja bojowa Rb 315 dla okrętów (i Rb 316
            > dla wyrzutni nadbrzeżnych). Był to dosyć duży pocisk napędzany
            > silnikiem pulsacyjnym, o prędkości poddźwiękowej i zasięgu 18-20 km.
            > W latach 60. zastąpił go Saab 08, także poddźwiękowy pocisk o
            > zasięgu 70-100 km z napędem turboodrz., stanowiący przeróbkę celu
            > latającego CT20 prod.francuskiej. Saab opracował także lotniczy
            > pocisk pokr. Robot 304 (Robot 04) o zasięgu 32 km. Itd., itp., tu na
            > szybko znalazłem fotki z jakiegoś szwedzkiego muzeum
            > www.canit.se/~griffon/aviation//img/arbm03/arbm_0307.html
            > (zresztą i w szwedzkiej wikipedii jest sporo).

            Drogi speedy13, sam napisałeś że w pewnym momencie rozwojowym Szwedzi oparli się
            na rozwiązaniach Francuzów. Na franc. technologiach, które pomogły przemóc
            problemy konstrukcyjne dla Szwedów. Wiem, że obecnie odnoszący sukcesy
            RBS-15(trzeciej już modyfikacji) nie był dziewiczym szwedzkim pokpr'em. Lecz i
            podobnie było z franc.Harpoonem. Choćby franc. programy z lat 50-i 60-tych, jak
            Malaface, SS-12 i rakietotorpeda Malafon. W końcu szwedzki RB 08 nie powstał z
            niczego, lecz na bazie francuskiego CT 20.
            Poza tym cytat z ang. wersji Wikipedii(choć wiem, że to amatorskie żródło nie
            jest żadną wyrocznią):
            "The history of the missile can be traced back to the Swedish missile RB 08 from
            the mid-1960s (which in turn had been developed from the French CT-20 target
            drone). The RB 08 was an anti-ship missile, which functioned basically in the
            same way as the RBS 15. Both missiles are guided by an autopilot midcourse
            guidance and a monopulse J-band radar. The engine is a liquid propellant sustainer.

            Development of the RBS 15 began in the late 1970s under the name KSA. The first
            weapon contract was signed in 1979, at the last minute the Swedish government
            had opted not to buy the Harpoon anti ship missile and instead develop an
            indigenous design. The development took six years, and the ship version RBS-15
            Mk. I was introduced. The missile had been ordered in 1984 by the Swedish Navy
            to develop a coastal defense version of the RBS-15F. The missile was taken into
            Swedish Navy service as the Rb 15 by the Swedish Navy and became operational in
            1985. The Swedish Air Force received their missiles a couple of years later. The
            Mk. I was produced from 1985 to 1990."
            Wedle tego opisu Szwedzi w ostatnie chwili zrezygnowali z nabycia franc.
            pocisków, i podjęli się produkcji RBS'ów. Przypuszczam, że Polska będąc w
            sytuacji początkującej Norwegii czy nawet już zaawansowanej Szwecji poszła by po
            najmniejszej linii oporu. Likwidacja własnych programów i nabycie
            Harpoonów(będąc członkiem NATO) lub Exocetów(będąc krajem neutralnym). Stąd
            wzięła się moja potrzeba stworzenia wątku o takiej tematyce.
            • browiec1 Re: Do dirlofa:)) 22.04.09, 13:25
              No wlasnie, przypuszczasz,bo niestety nigdy sie nie dowiemy jak by
              to wygladalo gdyby w czasie zimnej wojny Polska byla w NATO lub
              chocby neutralna.
    • ignorant11 Tez mam dosć:)) 17.04.09, 09:54


      Sława!

      Twojego "mania" dosc:))

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • panzerviii będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spokojni 17.04.09, 18:50
        nasz kraj w ciagu ostanich 20 lat zmienił sie na dobre niesamowicie
        i przeszedł niesamowita droga, a teraz daje sobie rade z kryzysem
        nadzwyczaj dobrze.

        sądze zatem, że na pociski i inne ustrosjtwa w Polsce tez przyjdzie
        czas, bo i potencjał jest wiekszy a i pieniadzorów na badania jest
        wiecej.

        No zwolennicy SLD ale tylko Ci betoniascy, oraz beton PiS ma inna
        wersjeę ostanich 20 lat - wersje SLDowska i Pisowoska są wyjatkowo
        spójne - roznice dotycza tylko stosunku do CCCP, Rosji i Koscioła -
        ale ich wizję walę.
        • billy.the.kid Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 17.04.09, 19:56
          o rany-toż to lepsze niż gierkowska PROPAGANDA SUKCESU.
        • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 17.04.09, 19:59
          panzerviii napisał:

          > No zwolennicy SLD ale tylko Ci betoniascy, oraz beton PiS ma inna
          > wersjeę ostanich 20 lat - wersje SLDowska i Pisowoska są wyjatkowo
          > spójne - roznice dotycza tylko stosunku do CCCP, Rosji i Koscioła -
          > ale ich wizję walę.


          A gdzies Ty tu widzial jakas dyskusje o "wizji kosciola". Moze za duzo walisz.
          • panzerviii nie napaliłem się tylko trawy 17.04.09, 22:14
            poważnie to nie piłem do nikogo personalnie. Z arzadku siedze na
            forum, aby wiedzieć kto kogo popiera. Natomiast wizja Jarka Kacz. i
            Marka Boa dajmy na to, czy tez roznych marcinów i asc iles tam sa
            dosyć spójne, jeżeli chodzi o ocene ostanich 20 lat i sytuację w
            Polsce. Ich ocena jest zgodna - dno. Wizja się rozchodzi dopiero w
            kwestiach moralności i stosunku do wschodu. Gospodarczo ich poglądy
            sa spójne.
            • bmc3i Re: nie napaliłem się tylko trawy 17.04.09, 22:29
              panzerviii napisał:

              > poważnie to nie piłem do nikogo personalnie. Z arzadku siedze na
              > forum, aby wiedzieć kto kogo popiera. Natomiast wizja Jarka Kacz. i
              > Marka Boa dajmy na to, czy tez roznych marcinów i asc iles tam sa
              > dosyć spójne, jeżeli chodzi o ocene ostanich 20 lat i sytuację w
              > Polsce. Ich ocena jest zgodna - dno. Wizja się rozchodzi dopiero w
              > kwestiach moralności i stosunku do wschodu. Gospodarczo ich poglądy
              > sa spójne.


              Wiele wskazuje na to, ze marcin-ileś tam, to pacynka innego nicku, uzywana w
              zależnosci od tematu
        • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 20.04.09, 08:31
          Podpisuje sie pod ta opinia obiema "ręcumia":)
        • dirloff Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 21.04.09, 18:07
          > sądze zatem, że na pociski i inne ustrosjtwa w Polsce tez przyjdzie
          > czas, bo i potencjał jest wiekszy a i pieniadzorów na badania jest
          > wiecej.


          Ja natomiast sądze, że nie będzie tak sielankowo, bez państwowego wsparcia,
          wyartykułowania potrzeb na pewne wzory uzbrojenia, chęci podjęcia wieloletnich
          programów zbrojeniowych, nadzoru i kontroli nad nimi, zapewnienia w przypadku
          zakończenia ich z sukcesem zamówień publicznych i dalszej modernizacji. Do tego
          aktywnej promocji wytworów polskiego przemysłu zbrojeniowego na świecie, jak to
          robią inni. Tak jest na całym świecie, naprawdę. Uważam, że i tak wielkim dobrem
          dla państwa polskiego jest to, że nie upadła(bądz z premedytacją do tego nie
          doprowadzono) grupa Bumar. Obecnie byśmy nie byli w stanie nawet produkować i
          modernizować Rosomaków.
          Natomiast co do kwestii przyszłości, to ewolucja sytuacji w Polsce niewiele
          zmieni. Teraz rownież są pieniądze, lecz żle dystrybuowane. A odbudowanie
          utraconej tradycji przemysłowej, infrastrutury, doświadczonej kadry techników,
          mechaników, spawaczy, etc., etc. jest przy wzroście kosztów produkcji i
          rozkręcania nowego przedsiębiorstwac wręcz niemożlie, vide polski przemysł
          stoczniowy. Przypuszczam że i stocznia marynarki wojennej zostanie ograniczona
          do funkcji remontowych, serwisowych. Jedyne co się uchowa na terytorium Polski,
          to te małe szkutnie(bo stoczniami trudno je nazywać)mazurskie, produkujące małe,
          kompozytowe czy plastykowe jachty. Kto miałby w przyszłości podjąć próbę
          konstruowania pocisku przeciwokręt., skoro nasza marynarka zostanie niedługo
          nasycona przez RBSy i NSMy, nie będzie programu pozyskania fregat czy
          niszczycieli, a program Gawron zakończy się na jednej sztuce tej korwety?

          No zwolennicy SLD ale tylko Ci betoniascy, oraz beton PiS ma inna
          > wersjeę ostanich 20 lat - wersje SLDowska i Pisowoska są wyjatkowo
          > spójne - roznice dotycza tylko stosunku do CCCP, Rosji i Koscioła -
          > ale ich wizję walę.


          Co to ma do rzeczy dla naszej dystkusji? Rozmawiamy o realnych wydarzeniach po
          '89r., nie o politologicznym podziale polskiej sceny partyjnej. Zarzuciłeś
          stereotypowe myślenie pewnych wybranych grup czy partii politycznych, względem
          transformacji po '89r. oraz kierunku jej rozwoju, jednocześnie samemu
          stereotypowo się odnosząc. Sytuacja może być, a i bywa, wręcz odwrotna. W
          obecnej sytuacji to np. takie SLD jest partia stricte liberalną gosp.,
          lewicującą wyłącznie werbalnie. Nazywa się ich sarkastycznie kawiorowo-rolexową
          lewicą. Patrząc na ich realizowany w rzeczyw. program, nie ten postulowany w
          broszurkach, widzimy tożsamość z PO. Kwestie światopoglądowe, obyczajowe
          zostawmy. Znowuż krytykowany za rzekomy socjalizm PiS, wykazał się rządząc
          prawicowymi poglądami i praktyką, vide składka rentowa czy podatek od spadków.
          To ostatnie było wręcz postulatem libertariańskiej UPR. Do tego niby liberalna
          PO razem z LPR, na złość wyważonej pozycji PiS względem tzw. becikowego,
          przegłosowało tę formę pomocy społecznej dla wszystkich, również dla najlepiej
          zarabiających.
          • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 21.04.09, 18:22
            dirloff napisał:


            > To ostatnie było wręcz postulatem libertariańskiej UPR. Do tego niby liberalna
            > PO razem z LPR, na złość wyważonej pozycji PiS względem tzw. becikowego,
            > przegłosowało tę formę pomocy społecznej dla wszystkich, również dla najlepiej
            > zarabiających.


            przeprasza. Jak zgadzam sie z wszystkim innym co wyzej napisales, to co ma
            wspolnego "becikowe" z 'pomocą spoleczna"? To nie jest zadna pomoc spoleczna! To
            ma byc normalny instrument panstwa zmierzajacy do zwiekszenia liczby urodzin, a
            nie zadna pomoc spoleczna! W Rosji za kazde dziecko rodzice dostaja kilka
            tysiecy dolarow - bez wzgledu na stan majatkowy, w USA im wiecej masz dzieci,
            tym placisz mniejsze podatki, to samo w niemczech. I to naprawde mniejsze, o
            kilkadziesiat procent, a nie 0,2% ulgi.

            • dirloff Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 21.04.09, 19:21
              > przeprasza. Jak zgadzam sie z wszystkim innym co wyzej napisales, to co ma
              > wspolnego "becikowe" z 'pomocą spoleczna"? To nie jest zadna pomoc spoleczna! T
              > o
              > ma byc normalny instrument panstwa zmierzajacy do zwiekszenia liczby urodzin, a
              > nie zadna pomoc spoleczna! W Rosji za kazde dziecko rodzice dostaja kilka
              > tysiecy dolarow - bez wzgledu na stan majatkowy, w USA im wiecej masz dzieci,
              > tym placisz mniejsze podatki, to samo w niemczech. I to naprawde mniejsze, o
              > kilkadziesiat procent, a nie 0,2% ulgi.

              Wiem o tym doskonale matrek, znam sytuację w przypadku podobnych regulacji
              prawnych na świecie, zwłaszcza w Europie. To dobry, znany i efektywny instrument
              w rękach państw. W Rosji np. jest bardzo wysokie becikowe. Lecz w polskiej
              sytuacji budżetowej, problemach koalicyjnych i histerycznej rekacji liberalnych,
              gosp. neoliberalnych polskich mediów(np.kpiny z pępkowego, "na wódkę") rząd PiS
              próbował, przynajmniej na początek, ograniczyć tę pomoc państwa do wąskiej grupy
              najmniej uposażonych rodzin polskich. I tak dobrze, ze na przekór oskarżeniom o
              "pisowski socjalizm" i Wybiórczy balcerszpan to w ogóle uchwalono. Zatrważające,
              jak Polacy Polakom potrafią rzucać kłody pod nogi, z powodu tego, że rządziło
              nie to środowisko, które było pieszczochem mediów...
              • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 21.04.09, 19:29
                dirloff napisał:

                > > przeprasza. Jak zgadzam sie z wszystkim innym co wyzej napisales, to co m
                > a
                > > wspolnego "becikowe" z 'pomocą spoleczna"? To nie jest zadna pomoc spolec
                > zna! T
                > > o
                > > ma byc normalny instrument panstwa zmierzajacy do zwiekszenia liczby urod
                > zin, a
                > > nie zadna pomoc spoleczna! W Rosji za kazde dziecko rodzice dostaja kilka
                > > tysiecy dolarow - bez wzgledu na stan majatkowy, w USA im wiecej masz dzi
                > eci,
                > > tym placisz mniejsze podatki, to samo w niemczech. I to naprawde mniejsze
                > , o
                > > kilkadziesiat procent, a nie 0,2% ulgi.
                >
                > Wiem o tym doskonale matrek, znam sytuację w przypadku podobnych regulacji
                > prawnych na świecie, zwłaszcza w Europie. To dobry, znany i efektywny instrumen
                > t
                > w rękach państw. W Rosji np. jest bardzo wysokie becikowe. Lecz w polskiej
                > sytuacji budżetowej, problemach koalicyjnych i histerycznej rekacji liberalnych
                > ,
                > gosp. neoliberalnych polskich mediów(np.kpiny z pępkowego, "na wódkę") rząd PiS
                > próbował, przynajmniej na początek, ograniczyć tę pomoc państwa do wąskiej grup
                > y
                > najmniej uposażonych rodzin polskich. I tak dobrze, ze na przekór oskarżeniom o
                > "pisowski socjalizm" i Wybiórczy balcerszpan to w ogóle uchwalono. Zatrważające
                > ,
                > jak Polacy Polakom potrafią rzucać kłody pod nogi, z powodu tego, że rządziło
                > nie to środowisko, które było pieszczochem mediów...


                Ja pod wplywem obserwacji z zagranicy, juz nie jestem taki liberalny jak bylem
                kiedys, ale jesli becikowe mialoby byc pomoca spoleczną, to sam bylbym
                przeciwny. To swiadczenie nie ma bowiem pomnazac potomstwa najbiedniejszych
                rodzin, czy tez pomagac im, lecz pomnazac liczbe urodzin we wszystkich
                rodzinach, chocby najbogatszych. Jego celem jest zwieksozna prokreacja, a nie
                pomoc najubozszym. Dlatego bardzo dobrze ze PO nie zgodzilo sie na becikowe,
                jako kolejną formę zasilku socjalnego. oczywiscie obijema rekoma podpisalbym sie
                pod projektem zmian w ustawie podatkowej od osob fizycznych, wporwadzacjaca
                kilku dziesięcioprocentowe ulgi podatkowe za kazde kolejne dziecko, i najwyzsza
                - 100-procentowa stawka podatkowa dla bezdzietnych singli. Tak jak w USA.


                • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 10:56
                  A z jakiej paki karac kogos za to ze nie chce miec dziecka?
                  szczegolnie ze wypracowuje pewnie wiecej dochodow panstwa niz
                  wielodzietna rodzina?
                  A co do pupilkow medialnych Dirloffa to obecnie najlepsza grupa jest
                  pupilkami telewizji za przeproszeniem publicznej:)
                  • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 13:14
                    browiec1 napisał:

                    > A z jakiej paki karac kogos za to ze nie chce miec dziecka?


                    A to przeciez nie jest zadna kara placenie normalnego podatku wynikajacego skali
                    podatkowej. Ulga podatkowa z powodu posiadania wiekszej liczby dzieci to
                    przywilej, nagroda od panstwa, a jej brak w przypadku braku dzieci nie jest
                    karą, lecz normą.


                    > szczegolnie ze wypracowuje pewnie wiecej dochodow panstwa niz
                    > wielodzietna rodzina?


                    Naprawde? To rodzina zlozona z dwojga inzynierów i tróki dzieci wypracowuje
                    mniej dochodu dla panstwa niz jeden singiel inżynier?

                    • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 13:19
                      Podatki powinno sie placic wylacznie w zaleznosci od dochodu bo
                      kazdy na swoj dochod musi zapieprzac,nie widze powodu dla ktorego
                      ktos ma placic mniej(mimo takiego samego dochodu) tylko dlatego ze
                      chcialo mu sie kilkoro dzieci.
                      Co do wypracowywana dochodu,czemuprzyjales porownanie dwoch
                      inzynierow do jednego? Ile masz znowu tego rodzaju przyapdkow?Bo
                      wPolsce to akurat bedzie wygladac w ten sposob - samotny inzynier
                      odprowadzajacy w cholere kasy do budzetu z comiesiecznej pensji a po
                      drugiej stronie rodzina z 10-ciorgiem dzieci,zyjaca na
                      zasilku,opowiadajaca ze to ich sposob na zycie,ale przy kazdej
                      okazji proszaca o pomoc bo im ciezko.I za to jeszcze nagradzac?
                      • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 13:32
                        browiec1 napisał:

                        > Podatki powinno sie placic wylacznie w zaleznosci od dochodu bo
                        > kazdy na swoj dochod musi zapieprzac,nie widze powodu dla ktorego
                        > ktos ma placic mniej(mimo takiego samego dochodu) tylko dlatego ze
                        > chcialo mu sie kilkoro dzieci.



                        Powod jest taki, ze dzietnosc rodzin to KRYTYCZNY interes panstwa.
                        Za kilka lat nie bedzie z czego placic Ci emerytury, bo jeden emeryt bedzie
                        utrzymywany przez jednego pracujacego.


                        > Co do wypracowywana dochodu,czemuprzyjales porownanie dwoch
                        > inzynierow do jednego? Ile masz znowu tego rodzaju przyapdkow?


                        No wlasnie o to chodzi, zeby takich przypadkow bylo jak najwiecej! Rownie dobrze
                        moglbym przyjac, ze ze bezdzietny singiel jest na zasilku dla bezrobotnych, albo
                        jest szatniarzezm w Zasadniczej Szkole Zawodowej.
                        .


                        Bo
                        > wPolsce to akurat bedzie wygladac w ten sposob - samotny inzynier
                        > odprowadzajacy w cholere kasy do budzetu z comiesiecznej pensji a po


                        Naprawde? To ilu masz w Polsce takich bezdzietnych inzynierow, odprowadzajacych
                        do budzetu te krocie?



                        > drugiej stronie rodzina z 10-ciorgiem dzieci,zyjaca na
                        > zasilku,opowiadajaca ze to ich sposob na zycie,ale przy kazdej
                        > okazji proszaca o pomoc bo im ciezko.I za to jeszcze nagradzac?


                        Caly czas pisze, ze ten system nie ma byc pomoca spoleczna dla ubogich, lecz
                        bunusem dla dzietnych., Jesli juz dzielic ulge wg zasobnosciu majatkowej, to
                        predzej powinna byc to ulga dla ludzi od jakiegos poziomu statusu materialnego w
                        zwyz, a nie w dól. oczywiscie nierealne.
                        • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 13:43
                          Z ostatnim sie zgadzam,tak co do zasadnosci jak i realnosci.A co do
                          reszty to po kolei:
                          -znam zasady rynku emerytalnego ale lepszym rozwiazaniem byloby
                          chyba zlikwidowanie calej masy mlodych emerytow,a nie "produkcja
                          dzieci"(ktore z rodzin wielodzietnych czesto maja nienajlepsze
                          perspektywy tak nawiasem mowiac),wcale niebgwarantujaca raju
                          przyszlym emerytom.
                          -i czemu ten szatniarz ma placic wiecej niz jego kolega "dupcyngiel
                          bez zabezpieczenia" o takich samych dochodach?
                          -nie musza byc to single,natomiast znam pare konkretnych i
                          doskonalych przykladow bezdzietnych malzenstw(odprowadzajacych
                          ogromen podatki)czesto po prostu bezplodnych,co jest obecnie czeste -
                          swoja droga parodia jest prordzinny PiS blokujacy in vitro.
                          • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 13:46
                            browiec1 napisał:

                            > Z ostatnim sie zgadzam,tak co do zasadnosci jak i realnosci.A co do
                            > reszty to po kolei:
                            > -znam zasady rynku emerytalnego ale lepszym rozwiazaniem byloby
                            > chyba zlikwidowanie calej masy mlodych emerytow,a nie "produkcja
                            > dzieci"(ktore z rodzin wielodzietnych czesto maja nienajlepsze
                            > perspektywy tak nawiasem mowiac),wcale niebgwarantujaca raju
                            > przyszlym emerytom.
                            > -i czemu ten szatniarz ma placic wiecej niz jego kolega "dupcyngiel
                            > bez zabezpieczenia" o takich samych dochodach?


                            Dlatego ze jego kolega dupcyngiel dal panstwu kilku nowych podatnikow w
                            przyszlosci, a on sam jako bezdzietny singiel bedzie jedynie ciagnal od panstwa
                            emetuture. Wystarczy?

                            • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 13:50
                              A jestes pewien ze beda to podatnicy czy menele na zasilku i oni tez
                              beda ciagnac? Moje przypuszczenie jest tak samo prawdopodobne jak
                              Twoje.Tyle ze ja swojego nie uwazam za wystarczajaca podstawe do
                              ustalania progow i ulg podatkowych.
                              • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 13:54
                                browiec1 napisał:

                                > A jestes pewien ze beda to podatnicy czy menele na zasilku i oni tez
                                > beda ciagnac? Moje przypuszczenie jest tak samo prawdopodobne jak
                                > Twoje.Tyle ze ja swojego nie uwazam za wystarczajaca podstawe do
                                > ustalania progow i ulg podatkowych.


                                Sam nie wierzysz w to co piszesz.
                                • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 14:21
                                  Skonczyles korespondencyjny kurs jasnowidzenia ze wiesz w co ja
                                  wierze?Po prostu obie nasze teorie sa tak samo prawdopodbne-ze te
                                  dzieci podbija swiat,lub beda same na zasilku.I tyle
                                  A co do metody netto,to moze pojdzmy dalej,i dowalmy to co bylo
                                  kiedys,czyli bykowe,co?I zostaniesz kumplem Pilki:)
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Bykowe
                                  • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 14:32
                                    browiec1 napisał:

                                    > Skonczyles korespondencyjny kurs jasnowidzenia ze wiesz w co ja
                                    > wierze?Po prostu obie nasze teorie sa tak samo prawdopodbne-ze te
                                    > dzieci podbija swiat,lub beda same na zasilku

                                    browiec1 napisał:

                                    > A jestes pewien ze beda to podatnicy czy menele na zasilku i oni tez
                                    > beda ciagnac? Moje przypuszczenie jest tak samo prawdopodobne jak
                                    > Twoje.

                                    No jesli uwazasz swoje twierdzenie ze dziecie dowolnej rodziny beda menelami na
                                    zasilku panstwa, za rownie prawdopdobne jak to ze beda podatnikami, to trudno w
                                    ogole dyskutowac





                                    .I tyle
                                    > A co do metody netto,to moze pojdzmy dalej,i dowalmy to co bylo
                                    > kiedys,czyli bykowe,co?I zostaniesz kumplem Pilki:)
                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Bykowe


                                    Nie uwazam, że lepiej dla panstwa i spoleczesntwa, aby jego 3/4 bylo w wieku
                                    poprodukcyjnym.....

                                    • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 23.04.09, 13:25
                                      Pisalismy o konkretnym przypadku-kolesia z szatni,a nie o dzieciach
                                      szefa korporacji.Co do bykowego,to niewiele do tego brakuje-bo
                                      byloby w sumie karanie za zycie bez zalegalizowanego zwiazku,bycie
                                      kawalerem.A nawet jakby ktos taki mial dzieci to pewnie w Polsce
                                      znizek by nie otrzymal a co najwyzej polajanke z konfesjonalu.
                                      A na pocieszenia masz Matrek cos w Twoim ulubionym stoczniowym
                                      temacie
                                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6530130,Stoczniowiec_ze_spotu_PiS_to_kontrowersyjna_postac.html
                                      To dobre podsumowanie stoczniowych spraw.
                                      • bmc3i Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 23.04.09, 14:52
                                        browiec1 napisał:

                                        > Pisalismy o konkretnym przypadku-kolesia z szatni,a nie o dzieciach
                                        > szefa korporacji.Co do bykowego,to niewiele do tego brakuje-bo
                                        > byloby w sumie karanie za zycie bez zalegalizowanego zwiazku,bycie
                                        > kawalerem.A nawet jakby ktos taki mial dzieci to pewnie w Polsce
                                        > znizek by nie otrzymal a co najwyzej polajanke z konfesjonalu.
                                        > A na pocieszenia masz Matrek cos w Twoim ulubionym stoczniowym
                                        > temacie
                                        > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6530130,Stoczniowiec_ze_spotu_PiS_to_kontrowersyjna_postac.html
                                        > To dobre podsumowanie stoczniowych spraw.


                                        Ty oczywiscie nic posredniego miedzy bumem spiacym w rowie, a Presem Boeinga w
                                        Polsce nie zauwazasz.
                                        • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 24.04.09, 07:55
                                          Oczywiscie ze dostrzegam,jak rowniez roznice miedzy USA i Polska,a
                                          co sie z tym wiaze to to ze to co w Stanach jakos funkcjonuje moze
                                          byc kuriozum u nas.
                          • bmc3i Na świecie liczy sie to metodą "netto" 22.04.09, 13:53
                            Jesli mamy parę ludzi, to jesli beda mieli tylko jedno dziecko, z punktu
                            widzenia panstwa oraz spoleczenstwa, to wynik tego jest "-1", jesli bedą mieli
                            dwojkę dzieci, to spoleczenstwo wychodzi dopiero na "0" (zero). Dopiero jesli
                            dwojka podatników ma trojke dzieci, spoleczesntwo i panstwo wychodzi na "+1". i
                            dopiero ten trzeci przypadek jest korzystny dla spoleczesntwa i panstwa.
                            Wszystko inne prowadzi do starzenia sie spoleczenstwa, i koniecznosci sciagania
                            do kraju imigrantów.

          • browiec1 Re: będzie dobrze i na pociski przyjdzie czas spo 22.04.09, 10:51
            Musze Ci przypominac kto w okresie po 89 roku najbardziej poddusil
            Bumar?
      • dirloff Re: Tez mam dosć:)) 21.04.09, 17:39
        > Twojego "mania" dosc:))

        Pamiętaj o tym, że krytyczny stosunek do zastanego otoczenia, zwłaszcza
        tkwiącego w patologiach relacji społecznych, braku pojęcia dobra publicznego,
        korupcji, bezmyślności przemysłowej i niemocy, jest przejawem inteligencji,
        dobrej woli i chęci sanacji. Osoby inteligentne, przenikliwe, są wielce
        krytyczne. To procentuje choćby rozwojem nauki... Opis tego znajdziesz wszędzie.
        To podstawa polskiego pozytywizmu, protestanckiej czy anglosaskiej etyki pracy i
        przedsiębiorczości, kina moralnego niepokoju, etc., etc.

        A propos, ja również, jako bywaleć tego forum, często miewam dość Twojej
        ignorancji, panie ignorancie11;)
    • dirloff Intrygujący artykuł, polecam! 21.04.09, 18:12
      Intrygujący artykuł względem problematyki przez nas poruszanej w tym wątku.
      Polecam, zajrzyjcie, warto:

      www.dziennik.pl/wydarzenia/article364727/Zobacz_co_wynalezli_polscy_emigranci.html

      Kamizelka kuloodporna? Ręczny wykrywacz min? Hmm...;)
      • axx611 Re: Intrygujący artykuł, polecam! 21.04.09, 19:24
        Podobno jest takze nozny wykrywacz min uzywany przez naszych
        chlopcow. Przed uzyciem spowiedz u kapelana.
        • bmc3i Re: Intrygujący artykuł, polecam! 21.04.09, 19:31
          axx611 napisał:

          > Podobno jest takze nozny wykrywacz min uzywany przez naszych
          > chlopcow. Przed uzyciem spowiedz u kapelana.


          Nie myslales sczasem o udaniu sie na jakies kursy w seminarium? Albo chociaz
          zakon? :)
          • dirloff Re: Intrygujący artykuł, polecam! 21.04.09, 20:18
            > Nie myslales sczasem o udaniu sie na jakies kursy w seminarium? Albo chociaz
            > zakon? :)

            Dobra uwaga...;) Ja widzę axx611a jako... pustynnego eremitę, pustelnika...
            • bmc3i Re: Intrygujący artykuł, polecam! 21.04.09, 20:20
              dirloff napisał:

              > > Nie myslales sczasem o udaniu sie na jakies kursy w seminarium? Albo choc
              > iaz
              > > zakon? :)
              >
              > Dobra uwaga...;) Ja widzę axx611a jako... pustynnego eremitę, pustelnika...


              Ta, sodomia i gomorja :)

              • acs-13 ale macie marzenia !!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.09, 23:16
                Moim zdaniem robmy to co potrafimy najlepiej
                A mianowicie: uprawiajmy kartofle i buraki plus zywiec (swineczki)
                Zajmijmy sie tym i zarabiajmy na tym TYLE abysmy mieli kase na
                zakupy madrych rzeczy
                Skoro nie jestesmy w stanie nic sami zrobic z nowoczesnej
                technologii cywilno-wojskowej , uprawiajmy tradycyjnie to co
                potrafimy a zbyt jest ...
                potrafimy budowac tez nowoczesne koscioly i plebanie !!!!!!
                • dirloff Re: ale macie marzenia !!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.09, 23:28
                  Zapomniałeś o naszych dwóch podstawowych eksportowych na rynek europejski,
                  unijny, hiciorach, o klerykach i amfetaminie!:P Jakbyśmy zalegalizowali i
                  obłożyli odpowiednią, znośną akcyzą to drugie, to nie mięlibyśmy problemów
                  budżetowych, żadnych...;)
                • axx611 Re: ale macie marzenia !!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.09, 23:31
                  No i mamy pierwszorzedny towar exportowy jakim jest wojsko
                  okupacyjne i cale zastepy kapelanow do pracy na calym swiecie. KK
                  przezywa kryzys i brakuje chlopcow.
                  • bmc3i Re: ale macie marzenia !!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.09, 23:33
                    axx611 napisał:

                    > No i mamy pierwszorzedny towar exportowy jakim jest wojsko
                    > okupacyjne i cale zastepy kapelanow do pracy na calym swiecie. KK
                    > przezywa kryzys i brakuje chlopcow.

                    <br />
                    Zastanawaim sie axx, czy jak i wszyscy inni doczekamy sie kiedys, ze Ty w jakims
                    poscie nie napiszesz o kapelanach, lecz o broni. To jak, pomożecie?
                    • panzerviii o tym Pisałem 22.04.09, 11:33
                      własnie powyżej PiS i beton PZPR uzgodnili stanowiska)))) Słusznie
                      Dirlof zauwazył, ze jednak SLD jest libralne (na szczęście) tylko
                      łapki mają lepkie. Zgoda. Miałem na mysli beton, ktory głosuje na
                      SLD z braku innej reprezentacji, taki folklor typu Ikonowicz.
                      • panzerviii kto mialby za to zapłacić? 22.04.09, 11:52
                        PRzypominam, że lata 90 to skrajna bieda i brak pieniedzy na
                        wszystko. PRL to było dno i trzeba było wyjsc z niego. To czas
                        gdizie budzet na zakupy pozwalał na zakup 5 mysliwców, mam na mysli
                        zakupy od srodków czystości po skrzynie beigów do starów.

                        Komu mianoby zabrac na chimeryczne marzenia Dirlofa? Emerytom,
                        gornikom (jestem za, ale te chachary bronią swojego koryta jak
                        niepodległości), komu.

                        Teraz juz sa pieniadze i nie tylko unijne, ale nasze. Dlatego jestem
                        dobrej mysli. W latach 90 nie było.

                        Tylko nie pisz Dirlof, ze aferzystom. Bo pekne ze smiechu.

                        Podatym tylko dane w 1990 bylismy w stanie wyeksportować towary za
                        raptem 7 mld $, w zeszłym roku to było 140 mld S. To dzieki
                        Balcerowiczom i innym. Powtarzam, teraz jestem dobrej mysli. W 1990
                        to było marzenie scietej głowy.
                        • bmc3i Re: kto mialby za to zapłacić? 22.04.09, 13:08
                          panzerviii napisał:

                          > Podatym tylko dane w 1990 bylismy w stanie wyeksportować towary za
                          > raptem 7 mld $, w zeszłym roku to było 140 mld S. To dzieki
                          > Balcerowiczom i innym. Powtarzam, teraz jestem dobrej mysli. W 1990
                          > to było marzenie scietej głowy.

                          Pomijając rzeczywisty wzrost eksport przez te lata, nie zapominaj, że i dolar w
                          roku 1990, mial zupełnie nieporównywalną wartość do dzisiejszej. i tto narynku
                          miedzynarodoweym. W tamtym czasie, Exocet koształ 400 tys dolarow.
                    • browiec1 Re: ale macie marzenia !!!!!!!!!!!!!!!! 22.04.09, 13:21
                      Pare razy widzialem sensowne posty wiec jak chce to potrafi.Ale
                      widac nie chce bo pisanie o kapelanach "to nie obowiazek ale
                      przyjamnosc"(z kogo to cyctat?:)
      • browiec1 Re: Intrygujący artykuł, polecam! 22.04.09, 13:02
        Pancerz kuloodporny?Hmm:)
        www.laboratoria.net/pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4013
        To byl prawdziwygeniusz o ktorym tu juz wspominalem(z racji
        szczegolnie tego ze mieszkal w moim Tarnowie:)
        • axx611 Re: Intrygujący artykuł, polecam! 23.04.09, 14:21
          Nawiazujac do poprzednich postow i zaleznosciach miedzy iloscia
          dzieci a nedza pospolita czy dziecioprodukcja chcialbym zwrocic na
          ostatnie rozwiazanie w tym temacie w USA. Nie jest to zadna nowosc
          poniewaz byla juz stosowana na terenie USA z bardzo dobrymi
          wynikamia przetestowana i zastosowana na mniejszosciach rasowych.
          Dzisiaj nastapil powrot do tej metody pozwalajacej bezpiecznie
          dokonac sterylizacji jaderek u mezczyzn bez zadnego przymusu. po
          prostu wiele amerykanskich rodzin doszlo do takiego wniosku a
          sytuacja ekonomiczna jest zla (brak ubezpieczenia)ze lepiej bedzie
          jezeli on podda sie zabiegowi sterylizacji. Bedzie bezpieczne
          dmuchanko na 100% w kazdym czasie i kazdym miejscu. Istnieje
          mozliwosc powrotu do powtornej operacji w kazdym czasie oczywiscie
          na wlasny koszt bo fanaberie kosztuja o czym polska soldateska wie
          najlepiej. Kapelani moga smialo dolaczyc sie do tej grupy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka