odyn06
12.05.09, 14:49
Niech nikogo nie zwiodą surmy grające na Placu Czerwonym, wyglansowany sprzęt
i żołnierze rosyjscy z ich gromkim "Ura".
Samoloty odleciały, wojsko odmaszerowało, a rzeczywistość skrzeczy. Armia
rosyjska wymaga reform. Armia rosyjska pogrążona jest w kryzysie
strukturalnym. Wiedzą o tym politycy, a generałowie stawiają opór, bo walczą o
przeżycie. Bez gwiazdek są nikim.
W strukturach dowodzenia Kreml stoi na stanowisku, że już pora odejść od
struktur z zimnej wojny rodem. Zlikwidują niepotrzebne dowództwa wraz e
generalskimi etatami, stary sprzęt pójdzie na złom, a na nowy nie wiadomo czy
starczy.
Będą to działania konieczne, bolesne dla tysięcy oficerów i praporszczyków.
Dlaczego bolesne? Bo ich matuszka Rassija wywali na bruk bez socjalnego
zabezpieczenia. Politycy wszystko wytłumaczą. Redukowani nie dostaną mieszkań,
bo kryzys światowy i ropa tania jak cholera.
Entuzjazm Miszy zostanie wystawiony na ciężką próbę, a nie wiadomo, czy jego
braciaszka zachowa etat. GRU ma też być zlikwidowane.
www.polityka.pl/armia-do-liftingu/Lead30,1651,290612,18/