Gość: jaski
IP: *.dsl.emhril.ameritech.net
17.12.03, 00:17
Witam i uklony dla wszystkich. Jestem tu nowy(czytalem przez czas jakis Wasze
posty i paru kumatych ludzi udalo mi sie znalezc) wiec jesli cos nie tak
chlapne prosze o poblazliwosc. Pisze, bo ostatnio czytam sobie do poduszki
rosyjska "trylogie wojenna"- "Zywi i Martwi", "Nikt Nie Rodzi sie Zolnierzem"
i "Ostatnie Lato". Wiem beletrystyka to tylko, ale ciekawe spojrzenie" od
srodka" i studium niejakie mentalnosci owszesnej. Do rzeczy, w srodkowym
tomie, autor daje do zrozumienia, ze w sovieckim sztabie generalnym rozwazano
mozliwosc zaniechania szturmu miasta w 43 a ograniczenie sie do zamkniencia
armii Paulusa o wiele mniejszymi silami, reszte wojska mozna by przegrupowac
na inne (wazniejsze strategicznie) kierunki dzialan. Uwazano, ze po bitwie
pod Kotielnikowem Niemcy nie sa zdolni do nastepnych dzialan ofensywnych.
Szturm Stalingradu mial byc ponoc decyzja Stalina. Czy ma to sie jakos do
historycznej prawdy? Co w ogole o taki pomysle sadzicie i czy mial on jakies
racje powodzenia(te uwolnienie ilus tam armmi z frontu donskiego)?