Dodaj do ulubionych

Quo vadis armio?

29.06.09, 08:35
Zniesienie poboru miało być panaceum na uzdrowienie armii. A jak jest?
Pisze o tym Ziemkiewicz. Nie lubię tej mordy, ale tym razem ma rację.


"W niemal jednobrzmiących słowach media informowały: ostatni rocznik
poborowych poszedł do cywila, będziemy mieć armię zawodową. Bardzo trafne jest
to użycie czasów: poborowi do rezerwy poszli już, a armia zawodowa będzie.
Kiedyś tam. Jak się skończy kryzys, jak będą pieniądze, jak Bóg da i partia
pozwoli. Co w takim razie mamy teraz?

Proste: armię z poboru bez poborowych. Armię, która chwilowo służy głównie do
robienia na niej oszczędności, chwilowo nieprzyjmującą ochotników i chwilowo
nieprowadzącą szkolenia podoficerów, zresztą w ogóle prawie nieprowadzącą
ćwiczeń, bo ćwiczenia kosztują. Z generalicją zaczytującą się tygodnikiem
“Nie” i zarządcami cywilnymi powtarzającymi sobie słowa poety: chwilo, trwaj!

Przepraszam, mamy jeszcze coś w rodzaju dawnego “wojska kwarcianego”, czyli
skromniutką liczebnie, kadrową armię fachowców, zatrudnioną na Dzikich Polach,
które na fali globalizacji odsunęły się aż do Afganistanu i Iraku. Jak o nich
powiedział jeden z byłych ministrów obrony: “posłaliśmy naszym sojusznikom
wszystko, na co nas stać”. Wszystko, na co nas stać, to jakieś 1,5 tysiąca
ludzi bez własnego transportu. Jak za króla Sasa.

Właściwie nie ma sensu o tym pisać: wystarczy zacytować opowieść pewnego
odpowiedzialnego niegdyś za wojsko urzędnika. Otóż wyjaśniono mu przy jakiejś
wątpliwości kadrowej, że przy takich decyzjach w pionie bezpieczeństwa państwa
obowiązuje zalecenie psychologów, by preferować kandydatów, którzy w listach
motywacyjnych wspominają o karierze, chęci awansu etc. Natomiast tych, którzy
odwołują się do motywacji patriotycznych, odrzucać jako niezrównoważonych
psychicznie. Dla wierchuszki jest oczywiste, że aby kochać ten kraj i chcieć
za niego przelewać krew, trzeba być stukniętym.

Też się czasem zastanawiam…"
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 08:48
      tak jakoś śmiesznie armia w najjaśniejszeJ rz-plitej to GRA POZORÓW.
      jakieś f-16, rosomaki, rakiety nadbrzeżne- które w sumie nie służą
      do NICZEGO.
      rzecz się dzieje w polsce- czyli nigdzie.
      • odyn06 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 09:17
        Dla przypomnienia. Rzecz idzie o wojsku, a nie o "Zmotoryzowanych Oddziałach Do
        Napi...nia Współrodaków", które rzeczywiście służyły do NICZEGO.
        • billy.the.kid Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 09:30
          dla przypomnienia- zapodaj do czogo to badziewie ma służyc.

          wspomniane przez ciebie ugrupowania słuzyły właśnie do NAP..
          WSPOŁRODAKÓW- cel ich był więc jasny.
          to te dzisiejsze faktycznie służą do niczego.

          śmieszne to -RZECZ IDZIE O WOJSKU. wal dalej takie dowcipy.
          • odyn06 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 09:57
            Że też ty billy musisz się przyklejać do każdego okrętu....
            • maxikasek Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 10:30
              > Że też ty billy musisz się przyklejać do każdego okrętu....
              :-) stare, ale wciąż jare....
              Ad rem. Obawiam się, że każdego z decydentów zadowala ten stan rzeczy.
              generałów- bo im większy stan armii, tym więcej etatów generalskich. I nie
              ważne, że część nadaje się tylko do sprzątania rejonów i pilnowania koszar.
              Politykom, bo nie chcą niepokojów w armii, więc wolą opłacać etaty niż ją
              modernizować. wszelkie przesunięcia jednostek sprowadzają się do oceny, gdzie
              więcej wart jest grunt ;-). Niestety liwkidacja jednostki sprowadza się do
              zbycia koszar, co z drugiej strony nie jest takie złe. Bo i tak koszary budowane
              za cesarza Wilusia, średnio sprawdzają się w dzisiejszych realiach. Po drugie są
              bzdurnie (wg dzisiejszej sytuacji) umieszczone w centrach miast. Raz problemy z
              wyjazdem czy dojazdem sprzętu cięzkiego, dwa wysokie czynsze. Niestety u nas
              przeprowadza się zakupy nowego sprzętu na zasadzie straży pożarnej. Wali się to
              kupujemy w krótkim okresie czasowym pewną ilość. Co za "parę lat" wyjdzie, jak w
              tym samym krótkim okesie czasowym trzeba będzie wymienić cały zamortyzowany
              sprzęt. Brakuje wieloletnich planów modernizacyjnych (planowanych, a nie takich
              wlokących się z brakukasy).
              Degrengolada w MW panująca od lat 70-tych. I jak to ostatnio kolega z MW
              tłumaczył: Polskę stać np. na zakup 4 nowych OP (koszt ok. 2,2 mld euro, w
              wypadku używek to 0,8 mld euro)- pomijam celowośc tego zakupu. Ale wymagałoby to
              np. decyzji o kasacji niepotrzebnych jednostek - np. trałowców 207P, a to wiąże
              się z redukcją etatów. I który polityk zrazi dosiebie wyborców, a
              generał/admirał zaryzykuje, że jego etat okaże się niepotrzebny. Lepiej- chwilo
              trwaj, jeszcze 5 lat i emerytura ;-)
              • odyn06 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 10:39
                Dzięki. Brak jest wizji, a te przesławne strategie są ważne do kolejnych
                wyborów. Likwidując ilość nie tworzy się jakości, bo jakość umiera wraz z ilością..
              • odyn06 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 12:06
                Bronisław Wildstein 28-06-2009, ostatnia aktualizacja 28-06-2009 09:05

                "W minionym tygodniu, z wielkim szumem odtrąbiono w Polsce koniec poborowej
                armii. Premier obiecał, pobór się skończył. Czy oznacza to, że mocą słowa
                premiera zaistniała w Polsce armia zawodowa?

                Armię zawodową zbudowaliśmy w rekordowym tempie dwóch lat. Przecież premier
                powiedział. Nie przypominam sobie takiego przykładu w Europie. Przygotowanie do
                uzawodowienia wojska we Francji, Niemczech czy Hiszpanii trwało ponad osiem lat.
                Widocznie nasz system obrony działa znacznie lepiej.

                Zawodowa armia w krajach zachodnich uzupełniona jest, a może lepiej byłoby
                powiedzieć, osadzona jest w strukturze niezwykle poważnie traktowanej obrony
                cywilnej.
                Stanowi ona niezwykle istotny element bezpieczeństwa kraju. W
                Polsce obrona cywilna to formalne zapisy.


                Przejście na służbę zawodową traktowane jest w naszym kraju jako kolejna
                oszczędność. Przecież, jak wiemy, od dwudziestu lat armia służy wyłącznie
                oszczędzaniu. W rzeczywistości armia zawodowa jest droższa. Wyszkolenie i
                utrzymanie zawodowego żołnierza w liczbie niezbędnej choćby do zatrzymania
                potencjalnego najeźdźcy i przysporzenia mu takich strat, aby musiał poważnie
                zastanowić się nad agresją, jest bardziej kosztowne niż armia poborowa.

                Ponieważ w Polsce rząd poważnie myśli nie o obronie kraju, ale chyba wyłącznie o
                własnym wizerunku, przechodzenie na "zawodową armię" przekształca się w
                rozmontowywanie resztek naszych sił obronnych. Sęk w tym, że dzieje się to przy
                bierności opinii publicznej. Daliśmy się przekonać, że żyjemy już w erze
                postpolityki, a więc postpaństwowośc. Skończyły się wszelkie zagrożenia i tylko
                coraz intensywniej będziemy rozpuszczać się w bezpieczeństwie, które oferuje nam
                UE i NATO. Tymczasem Unia nie gwarantuje żadnych możliwości obronnych, a NATO
                coraz bardziej przypominać zaczyna jedną z martwych instytucji, które zaśmiecają
                międzynarodową przestrzeń. Nie powstała ciągle nowa doktryna, która
                gwarantowałaby nowym członkom paktu automatyczną reakcję wojsk sojuszniczych w
                wypadku napaści - dawni członkowie dziedziczą takie plany z czasów zimnej wojny.

                W zeszłym roku Rosja przeprowadziła największy dotąd w historii cyberatak na
                Estonię, paraliżując na dwa dni cały jej informatyczny system. Estonia jest
                członkiem NATO. Jaka była reakcja sojuszu? Żadna. W każdym razie żadna
                oficjalna, bo w konsekwencji pod Talinem powstał ośrodek pracujący nad
                odpowiedzią na tego typu zagrożenie. Ma on charakter spółki akcyjnej, gdyż kraje
                uczestniczące w tym przedsięwzięciu proporcjonalnie dzielą się kosztami i
                osiągnięciami. Bierze w tym udział większość państw NATO, ale nie Polska. Szkoda
                pieniędzy, przecież jesteśmy bezpieczni.

                Właściwie armia polska służy głównie kadrze oficerskiej wywodzącej się jeszcze z
                PRL-u, która po upadku systemu kontynuowała swoje beztroskie życie
                "prywatyzując" co się dało. Oczywiście, jak prawie wszędzie, i tam znajdowali
                się ludzie wartościowi, ale to nie oni nadawali ton. Wydawało się, że wraz z
                udziałem w misjach wojskowych Polska dorobi się chociaż kadry oficerskiej z
                prawdziwego zdarzenia. Młodzi oficerowie, dowódcy Gromu tacy jak gen. Roman
                Polko czy gen. Janusz Kręcikij byli tego świetnymi przykładami. Tylko, że są oni
                eliminowani, albo marginalizowani w armii polskiej. Polko jest już w cywilu, a
                Kręcikij, który jest również profesorem, został odwołany ze stanowiska rektora
                Akademii Obrony Narodowej i zastąpiony oficerem paręnaście lat starszym. A to
                tylko wierzchołek góry lodowej.

                Najbardziej niepokojące jest to, że Polacy dali sobie wmówić, iż naszej
                niepodległości nic już nie grozi. I może tak jest, do pewnego stopnia, dziś. Jak
                długo jednak? Wiele razy w historii odtrąbiono już koniec wojen i królestwo
                wiecznego pokoju. Nie ma potrzeby przypominać jak budziliśmy się z tego typu
                snów. Dziś funkcjonujemy w świecie pozoru. Może więc lepiej rozwiążmy tę armię,
                której uzasadnieniem jest chyba tylko interes korporacji oficerskiej. Może
                sprowokuje to namysł nad niebezpieczeństwami, które grożą nie tylko nam, ale i
                następnym pokoleniom."

                Tutaj Wildstein się myli. Armia zawodowa winna być uzupełniona przez Obronę
                Regionalną/Gwardię Narodową. Obrona Cywilna to inna bajka. Działa bez broni.
                • bmc3i Ty odyn czytujesz samych pisowskich aparatczykow 29.06.09, 12:39
                  To sie nie liczy. Glos pisuara, glosem straconym
                  • odyn06 Re: Ty odyn czytujesz samych pisowskich aparatczy 29.06.09, 13:28
                    Skoro ty to przeżyłeś, to i inni to muszą przeżyć:-))
                    To tylko cytaty
                    Ja się upieram przy Obronie Regionalnej na wzór skandynawski.
                    • bmc3i Re: Ty odyn czytujesz samych pisowskich aparatczy 29.06.09, 13:37
                      odyn06 napisał:

                      > Skoro ty to przeżyłeś, to i inni to muszą przeżyć:-))
                      > To tylko cytaty
                      > Ja się upieram przy Obronie Regionalnej na wzór skandynawski.


                      Spoko, ja bardzo cenie Wildsteina i Zemke równiez, i zgadzam sie z zacytowanymi
                      przez Ciebie ich opiniami.

                      Cakkolwiek mialaby by byc zrobiana rezerwa, jakkakolwiek idea, w Polsce nic sie
                      po prostu nie robi. Nic. Tusk - małpa jedna - tylko na słupki sonadazy sie
                      oglada, i tylko to jest dla neigo wazne, ze wszystkimi konsekwencjami tego.



                • bmc3i Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 13:04
                  odyn06 napisał:

                  >
                  > Tutaj Wildstein się myli. Armia zawodowa winna być uzupełniona przez Obronę
                  > Regionalną/Gwardię Narodową. Obrona Cywilna to inna bajka. Działa bez broni.


                  Wildstain nigdy sie nie myli....

                  Przesada oczywiscie, ale nie jest prawda ze myli sie w kwestii obbrony
                  cywilinej. On tylko inaczej ja rozumie niz ty, inaczej niz w rozumialo sie to w
                  PRL. Obrona cywilna, to bowiem nie ludzie, nie głównie ludzie przynajmniej, lecz
                  przede wszystkim system. Zestaw skoordynowanych procedur tworzacych caly system,
                  a wchodzacy w jego sklad ludzie, to tylko wykonawcy tych procedur, a nie jego
                  glowny element.

                  Wildstain nie myli sie jednak w najwazniejszej kwesti. Ja rowniez podnosilem ja
                  na tynm forum wielokrotnie - polskie spoleczenstwo zatracilo w swej masie
                  instynkt samozachowawczy, i naprawde jest przekonane ze wojny w Europie raz na
                  zawsze sie skonczyly. A to g.... prawda. Szkoda ze prawie nikt juz dzis nie
                  pamieta w Polsce, ze podobne przekonanie bylo powszechne w Europie lat 20-tych
                  XX w....

                  Jak świat swiaatem, zawsze, ale to zawsze sprawdza sie prawda si vis pacem
                  para bellum
                  . To jedna z tych reguł, ktore nie maja nawet wyjatków ja
                  potwierdzajacych.... I jak swiat swiatem, przekonanie o koncu wojen, zawsze
                  konczylo sie katastrofą.

                  Gorzej, ze to przekonanie naiwnych, podziela Tusk ze swoim pożal sie boże
                  rządem. Najwazniejsze, aby wygrac wybory przeydenckie na niebieskie soczewki i
                  błękitna koszule. Zadnych faktycznych reform, zadnych unowoczesnien, tylko
                  konserwowac, nic nie modernizowac, itd. Armia jest tego jednym z najlepszych
                  przykladów.

                  Nie zyje w Polsce, ale obserwując ja z boku, czasem mnie boli to co widze, a
                  czasem mam po prostu ochote jak Jorl odciąć sie od niej - nie jestem masochistą.



                  • odyn06 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 08:03
                    Nasze forum z zasady jest apolityczne. Polityczne lwy ryczą na innych forach,
                    ale skoro cienko wyjechałeś z politykę, to mam pytania:
                    1. Nie wydaje się tobie że proces destrukcji,a nie redukcji zaczął się jeszcze
                    za Suchockiej?
                    2. A kto roz....ił wojskowe służby specjalne? Krasnoludki? A może twoi ulubieńcy?
                    • bmc3i Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 09:19
                      odyn06 napisał:

                      > Nasze forum z zasady jest apolityczne. Polityczne lwy ryczą na innych forach,
                      > ale skoro cienko wyjechałeś z politykę, to mam pytania:
                      > 1. Nie wydaje się tobie że proces destrukcji,a nie redukcji zaczął się jeszcze
                      > za Suchockiej?

                      W ten sposob mozna dojsc do Mazowieckiego


                      > 2. A kto roz....ił wojskowe służby specjalne? Krasnoludki? A może twoi ulubieńc
                      > y?


                      Prosze mnie niekojarzyc zPiSem
                      • bmc3i Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 09:25
                        bmc3i napisał:

                        > odyn06 napisał:
                        >
                        > > Nasze forum z zasady jest apolityczne. Polityczne lwy ryczą na innych for
                        > ach,
                        > > ale skoro cienko wyjechałeś z politykę, to mam pytania:
                        > > 1. Nie wydaje się tobie że proces destrukcji,a nie redukcji zaczął się je
                        > szcze
                        > > za Suchockiej?
                        >
                        > W ten sposob mozna dojsc do Mazowieckiego
                        >
                        >
                        > > 2. A kto roz....ił wojskowe służby specjalne? Krasnoludki? A może twoi ul
                        > ubieńc
                        > > y?
                        >
                        >
                        > Prosze mnie niekojarzyc zPiSem

                        Co nie zmienia sytuacji, ze mam ambiwalentne uczucia wobec likwidacji WSI, i
                        wcale nie jestem hura-krytyczny wobec tego dzieła.

                        Mozna postawic teze i bronic jej, ze lepiej miec w sluzbach zioltodziobow, niz
                        wewnątrzn nich nie wiedziec komu mozna ufac, bo nie wiadomo czy przekabaconych
                        na strone FSB jest 7 na dziesieciu, czy tylko szesciu.


                        • browiec1 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 09:32
                          Czy tez jeden albo nikt,bo wszystko bylo efektem czyichs zaburzen psychiocznych.
                          • bmc3i Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 09:40
                            browiec1 napisał:

                            > Czy tez jeden albo nikt,bo wszystko bylo efektem czyichs zaburzen psychiocznych
                            > .


                            A ty wierzysz browiec, ze ludzie ktorzy przez dziesieciolecia szkolili sie w
                            osrodkach moskiewskich i wspolpracowali z KGB, teraz nagle nie maja wsrod nich
                            kontaktów....
                            • browiec1 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 11:02
                              Zalezy gdzie,wiekszosc agentow WSI to byla juz raczej ekipa ktora zaczela robote
                              po 89 roku.
                              I nie wazne w co ja wierze,natomiast nie wierze w ani jedno slowo Kaczora i
                              psychola Antka.
                              • cie778 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 11:39
                                browiec1 napisał:

                                > I nie wazne w co ja wierze,natomiast nie wierze w ani jedno slowo Kaczora i psychola Antka.

                                No i masz rację!
                                Teraz tylko podejdź identycznie do tekstów Tuska, Sikorskiego i Klicha i jesteśmy w domu ;-)

                                jasiol
                                • browiec1 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 11:43
                                  Na rozmowe o nich przyjdzi eczas kiedy spoleczenstwo im podziekuje.Chyba ze im
                                  nie podziekje,wtedy coz-zwyciezcow sie nie sadzi.
                                  P.S.Co do Klicha to pelnazgoda,to totalnaporazka od samego poczatku.
                                  • cie778 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 12:18
                                    browiec1 napisał:

                                    > Na rozmowe o nich przyjdzie czas kiedy spoleczenstwo im podziekuje. Chyba ze im
                                    > nie podziekuje, wtedy coz-zwyciezcow sie nie sadzi.

                                    Tutaj się nie zgadzam. Dlaczego akurat rządzący mają mieć immunitet? Zresztą -
                                    to jest szkodliwe i to mocno. Jakbym Rostowskiemu uwierzył w październiku to bym
                                    nie miał teraz już gdzie pracować - kursy walutowe są jakby inne niż prorokował...

                                    > P.S.Co do Klicha to pelna zgoda,to totalna porazka od samego początku.

                                    No niestety. Facet obstawił się kolesiami na zasadzie: "kogo PiS nie lubił ten
                                    jest zły" po czym zaczął lansować Kraków. I jaja ma tylko jak podwładnych widzi,
                                    do przełożonych jakoś malutki się robi.
                                    Codziennie jak przejeżdżam koło Korpusu to krew mnie zalewa. Korty, restauracje,
                                    basen - i batalion obsługi do dowodzenia.

                                    jasiol
                                    • browiec1 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 12:44
                                      Nie immunitet tylko jesli ludzie ich po ich okresie rzadzenia nie wywala jak
                                      zrobili to z PiSem to widac im taki style rzadzenia bedzie odpowiadal.
                                      • bmc3i Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 12:56
                                        browiec1 napisał:

                                        > Nie immunitet tylko jesli ludzie ich po ich okresie rzadzenia nie wywala jak
                                        > zrobili to z PiSem to widac im taki style rzadzenia bedzie odpowiadal.


                                        Dużo pomoże nie istniejącym już Silom Zbrojnym, odsuniecie od wladzy premiera
                                        ktory do tego doprowadzil.....

                            • odyn06 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 11:46
                              Jezu. Zacznij myśleć, a nie używaj argumentów z Jackowa rodem. Tych "weteranów"
                              z przed 1990 było może 10-20% , a kaczory z pomocą PO wywalili wszystkich.
                              nawet tych, którzy przyszli do służby na kilka tygodni przez rozwiązaniem WSI.
                              Trąbisz o tych po moskiewskich szkołach. Było ich 20-50 może. Skoro mieli NATO
                              wskie poświadczenia bezpieczeństwa, to ki diabeł? Nawet z tym można ich było
                              wywalić po ludzku, ale nie wywalać WSZYSTKICH.
                              Zrozumiałeś?
                              • bmc3i Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 12:57
                                odyn06 napisał:

                                > Jezu. Zacznij myśleć, a nie używaj argumentów z Jackowa rodem. Tych "weteranów"
                                > z przed 1990 było może 10-20% , a kaczory z pomocą PO wywalili wszystkich.
                                > nawet tych, którzy przyszli do służby na kilka tygodni przez rozwiązaniem WSI.
                                > Trąbisz o tych po moskiewskich szkołach. Było ich 20-50 może. Skoro mieli NATO
                                > wskie poświadczenia bezpieczeństwa, to ki diabeł? Nawet z tym można ich było
                                > wywalić po ludzku, ale nie wywalać WSZYSTKICH.
                                > Zrozumiałeś?


                                Ten estonski general ktory przekazywal przez lata Rosjanom najwieksze tajemnice
                                NATO z zakresu wojny cybernetycznej, mial najwyższe z mozliwych natowskie
                                certyfikaty.....

                                • odyn06 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 19:43
                                  Ales strzelił! Ames ( twoj sasiad ) , Hansen i inni kadrowi z CIA i FBI
                                  sprzedali USA Ruskim. Tysiące "I'm working for gouvernment" miało takie same
                                  'clearencys" jak tych dwóch, a to oznacza, że i oni byli zdrajcami? Nie nadążam
                                  za twoim rozumowaniem.
                                  Czemu usprawiedliwiasz działania PO i PiS które w ewidentny sposób zaszkodziły
                                  Polsce?
                                  • bmc3i Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 23:16
                                    odyn06 napisał:

                                    > Ales strzelił! Ames ( twoj sasiad ) , Hansen i inni kadrowi z CIA i FBI
                                    > sprzedali USA Ruskim. Tysiące "I'm working for gouvernment" miało takie same
                                    > 'clearencys" jak tych dwóch, a to oznacza, że i oni byli zdrajcami? Nie nadążam
                                    > za twoim rozumowaniem.
                                    > Czemu usprawiedliwiasz działania PO i PiS które w ewidentny sposób zaszkodziły
                                    > Polsce?


                                    Obalam jedynie Twoj argument, ze skoro ktos ma jakis natowski clearance, to jest
                                    spoko koles. Wrecz przeciwnie - po skandalu z estonczykiem, zachodnie wywiady
                                    niemal calkowicie zaprzestaly wspolpracy z wywiadami wschodnioeuropejskich
                                    panstw NATO. Przynajmniej w zakresie newralgicznych informacji. Jak sadzisz -
                                    dlaczego? Z tego co czytalem, sluzby brytyjskie przestaly przekazywac sluzbom
                                    polskim, czeskim, czy wegierskim, jakichkolwiek informacji, ktore moglby by miec
                                    wplyw na ich wlasna dzialalnosc....

                                    A Ty piszesz, ze goscie z WSI top byli spoko kolesie...
                                    • odyn06 Re: Quo vadis armio? 01.07.09, 07:57
                                      Tak. Tak piszę:-)) Odważny jestem? Co? Zaraz się na mnie rzucicie? Mam to w
                                      d...e? Swoje przeżyłem, widziałem i wiem.
                                      To byli PROFESJONALIŚCI, niezależnie od ich życiorysów.
                                      Zanim się na mnie inni forumowicze rzucą, chcę ci spokojnie przypomnieć, że
                                      zachodnie służby zawiesiły kontakty z WP po rozwiązaniu WSI. Kontaktów z SWW
                                      nie utrzymywał i nie utrzymuje nikt znaczący, bo z kim te kontakty utrzymywać?
                                      Ze strażnikami miejskimi? Harcerzami, odrzutami z UOP-u, oszołomami i antkowymi
                                      janczarami? Absolwentami 17-dniowych kursów oficerskich, szpanerami z Naszej
                                      Klasy? Wolne żarty.
                                      Przykład? Nangar Kher. Skocz do Aleksandrii do DIA i spytaj: dlaczego DIA nie
                                      przekazywała informacji o zagrożeniach naszym chłopakom w Afganistanie?
                                      Odpowiedź mogłaby być ciekawa.
                                      • bmc3i Re: Quo vadis armio? 01.07.09, 09:16
                                        odyn06 napisał:

                                        > Tak. Tak piszę:-)) Odważny jestem? Co? Zaraz się na mnie rzucicie? Mam to w
                                        > d...e? Swoje przeżyłem, widziałem i wiem.

                                        Odyn. moze jakis zimny kompres potrzebujesz?


                                        > To byli PROFESJONALIŚCI, niezależnie od ich życiorysów.
                                        > Zanim się na mnie inni forumowicze rzucą, chcę ci spokojnie przypomnieć, że
                                        > zachodnie służby zawiesiły kontakty z WP po rozwiązaniu WSI. Kontaktów z SWW
                                        > nie utrzymywał i nie utrzymuje nikt znaczący, bo z kim te kontakty utrzymywać?
                                        > Ze strażnikami miejskimi? Harcerzami, odrzutami z UOP-u, oszołomami i antkowymi
                                        > janczarami? Absolwentami 17-dniowych kursów oficerskich, szpanerami z Naszej


                                        Profesjonalisci. Tylko jakos nikt z zachodu z tymi profesjonalistami nie chce
                                        zbyt aktywnie wspolpracowac, nie tylko z polskimi sluzbami, lecz i innymi z
                                        bylych demoludów. Tam, też antek macierewicz robil porzadki?



                                        > Klasy? Wolne żarty.
                                        > Przykład? Nangar Kher. Skocz do Aleksandrii do DIA i spytaj: dlaczego DIA nie
                                        > przekazywała informacji o zagrożeniach naszym chłopakom w Afganistanie?
                                        > Odpowiedź mogłaby być ciekawa.
                                        • odyn06 Re: Quo vadis armio? 01.07.09, 09:29
                                          Uf...Koniec dyskusji. Oddalenie od kraju powoduje oddalenie od podatności na
                                          argumenty. Żal..
                                          PS. A u was biją Murzynów.
                                          • bmc3i Re: Quo vadis armio? 01.07.09, 09:38
                                            odyn06 napisał:

                                            > Uf...Koniec dyskusji. Oddalenie od kraju powoduje oddalenie od podatności na
                                            > argumenty. Żal..
                                            > PS. A u was biją Murzynów.


                                            Odyn, jestes zalosny. Jakie Ty argumenty podajesz, co? Pokaz choc jeden w swoim
                                            poscie. gdy jednak Ci pisze ze zachodnie sluzby nie maja zaufania do
                                            wschodnioeuropejskich (moze maja ku temu jakies powody?), to dla Ciebnie nie
                                            jest zaden argument....
                                            • odyn06 Re: Quo vadis armio? 01.07.09, 09:44
                                              Nie oceniając bliźnich: No, to sobie pogadaliśmy:-))
                                              • bmc3i Re: Quo vadis armio? 01.07.09, 09:45
                                                odyn06 napisał:

                                                > Nie oceniając bliźnich: No, to sobie pogadaliśmy:-))

                                                Moze jednak zabierzesz glos w spraweie tego braku zaufania do wywiadow bylego
                                                bloku wschodniego?
                                        • browiec1 Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 09:51
                                          Odyn ma racje wlasciwie w 99% w tej kwestii.A u naszych sasiadow tez "czyscili"
                                          na wysoki polysk.Ale my juz mamyszpiegow,tylko szybkoich wykrywaja
                                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6780799,Polscy_dziennikarze_wyrzuceni_z_Iranu.html
                                          • odyn06 Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 10:08
                                            Dobre. reperterzy jakiejś prowincjonalnej rozgłośni pojechali do Iranu
                                            obserwować wybory PO WYBORACH. No, nie wytrzymniem!!
                                            Pytanie: Czy oni studiowali dziennikarstwo 17 dni?
                                          • bmc3i Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 10:18
                                            browiec1 napisał:

                                            > Odyn ma racje wlasciwie w 99% w tej kwestii.A u naszych sasiadow tez "czyscili"
                                            > na wysoki polysk.Ale my juz mamyszpiegow,tylko szybkoich wykrywaja
                                            > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6780799,Polscy_dziennikarze_wyrzuceni_z_Iranu.html

                                            I dlatego ma racje Odyn, ze u sasiadów tez czyscili. Jakby nie czyscili, i mieli
                                            dalej tylu śpiochów co bez czyszczecnia, to sluyzby bylyby godne zaufania.

                                            • browiec1 Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 10:37
                                              To bylo ogolnie o opiniach Odyna.A o czyszczeniu to odnosnie tego ze i tam byly
                                              czystki a z tego co piszesz dalej godni zaufania nie sa.czemu?
                                              • bmc3i Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 21:13
                                                browiec1 napisał:

                                                > To bylo ogolnie o opiniach Odyna.A o czyszczeniu to odnosnie tego ze i tam byly
                                                > czystki a z tego co piszesz dalej godni zaufania nie sa.czemu?


                                                Bo nikt ni ewierzy, ze wyczyszczono wszystkich. Ze jakies weryfikacje, to
                                                rzeczywioste sito dla śpiochów.
                                            • odyn06 Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 12:02
                                              A nie mierzi cię Matrek, że "czyszczenie" objęło twoich rówieśników?
                                              Przeciez opcja zerowa objęła WSZYSTKICH.
                                              Winny? Nie! Na bruk
                                              Niewinny? Tak! Na bruk.
                                              • odyn06 Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 20:26
                                                "Stary", niegodny zaufania - na bruk!
                                                "Młody", godny zaufania - na bruk!

                                                Czesi służb nie mają od 10 lat i w NATO się z nich śmieją.
                                                My służb nie mamy od 2 lat i też z nas tam rechocą.
                                              • bmc3i Re: Quo vadis armio? 02.07.09, 21:15
                                                odyn06 napisał:

                                                > A nie mierzi cię Matrek, że "czyszczenie" objęło twoich rówieśników?
                                                > Przeciez opcja zerowa objęła WSZYSTKICH.
                                                > Winny? Nie! Na bruk
                                                > Niewinny? Tak! Na bruk.


                                                Problem w tym Odynie, ze ja nie wierze ani jednemu slowu polskich mediwo w tych
                                                sprawach. Prawda jes taka, ze o ile nie dowiesz sie czegos ze źródeł
                                                specjalistycznych (o ile w ogole), to na pewno nie ze zwyklej prasy czy TV.
                                                • odyn06 Re: Quo vadis armio? 03.07.09, 08:08
                                                  A ja co? Gazety cytuję?
                                                  Aby ci dogodzić z właściwymi ludźmi gadam i czas cenny tracę.
                                                  • browiec1 Re: Quo vadis armio? 03.07.09, 09:18
                                                    Przeciez to komusze niezweryfikowane swinie,ich slowu nie mozna wierzyc. Nawet
                                                    tym najmlodszym-jak z kabaretu Moralnego Niepokoju,sprawa bramkarza Mariusza
                                                    Konopki ,agenta SB,urodzonego w 1987 roku,pseudonim "Noworodek".Polecam:)
                                                    kabarety.tworzymyhistorie.pl/1726_kmn_afera_euro_2012(_ryjek_2008).php
                                                  • bmc3i Re: Quo vadis armio? 03.07.09, 13:59
                                                    odyn06 napisał:

                                                    > A ja co? Gazety cytuję?
                                                    > Aby ci dogodzić z właściwymi ludźmi gadam i czas cenny tracę.


                                                    Czyli co, rozmawiales w tej sprawie z siódmymi pociotkami? Czy z negatywnie
                                                    zweryfikowanymi kolegami? W tym ostatnim przypadku, to moze dobrze ze zostali
                                                    tak ocenieni, skoro są w tym momencie tak profesjonalni, ze chodzą i
                                                    rozpowiadaja o wszystkim kumplom....

                                                    Jestem ostatnim, ktory nie chcialby aby Polska dysponowala silnymi, sprawnymi i
                                                    profesjonalnymi sluzbami specjalnymi, ale rozmowa na ich temat na forum, to jak
                                                    rozmowy z kmstyrv - czy jak mu tam - o jponskim ataku nuklearnym na USA za
                                                    pomocą F-22 Raptor.

                                                  • odyn06 Re: Quo vadis armio? 05.07.09, 15:37
                                                    Sorry przy niedzieli.
                                                    Czytając twoje "argumenty" rzygać się chce. Dyskusja z tobą Matrek to jak
                                                    stosunek z kobietą. W nocy i przez pancerną szybę.
                                                    PS. Zauważam ze smutkiem, że wraz z upływem czasu się "uwsteczniasz".
                                                    Smutne...
                                                • browiec1 Re: Quo vadis armio? 03.07.09, 09:18
                                                  To ufaj polskim Orlom,macierewiczowi,Jarkowi i Olszewskiemu.
                                                  • odyn06 Re: Quo vadis armio? 03.07.09, 09:30
                                                    A ty Browiec oszalałeś razem z Odynem?
                                                    Kłamać to mogą Ruskie, Polaki i inne nacje.
                                                    Towarzysze (broni) znad Potomacu nie kłamią. Oni tylko inaczej interpretują
                                                    prawdę obiektywną. Poza tym wszystko, co służy interesom USA dobre jest, czyli
                                                    prawdziwe;-))
                                                    Jak Powell przed kamerami kłamał o fabrykach broni chemicznej na furgonetkach to
                                                    kłamał? Nie! On tylko przełamywał uprzedzenia i wątpliwości państw koalicji
                                                    antysadamowskiej wobec planów wspólnej wyprawy do Iraku.:-))
                                                    Czyż Matrek nie jest rozkoszny?
                                                    God bless America! Kraj prawdy!
                                                    :-))
                                      • cie778 Re: Rozwiązanie WSI 01.07.09, 11:46
                                        odyn06 napisał:
                                        > To byli PROFESJONALIŚCI, niezależnie od ich życiorysów.

                                        Czy ja wiem? Tak jak wiele służb w okolicy - mieli swoje wtopy i to poważne (choćby ta zabawa ze sprzedażą broni przez Estonię czy sprawa maszyn szyfrujących). Ale to nie o to chodzi bo przecież powody likwidacji WSI nie leżały w obszarach choć zbliżonych do MONu.
                                        I PO i PiS oceniały, że nad WSI utracono (ew. nigdy nie uzyskano) kontroli i rzeczona WSI zaczęła być sobie sterem i sternikiem i rozgrywać własne gry. W dowolnym w miarę normalnym państwie taka ocena oznacza likwidację.

                                        > Ze strażnikami miejskimi? Harcerzami, odrzutami z UOP-u, oszołomami i antkowymi janczarami? Absolwentami
                                        > 17-dniowych kursów oficerskich, szpanerami z Naszej Klasy? Wolne żarty.

                                        Czy czasem Cię może nie ponosi zapał polemiczny? Stos epitetów ale jeśli chodzi o szczegóły...
                                        Większość kadr tak SWW jak i SKW od samego początku stanowili byli funkcjonariusze WSI. Nagle wszyscy zostali janczarami?

                                        A co do reszty to jeden przykład: czyli "szpaner z Naszej Klasy". Koleś zrobił dokładnie to samo, co jego kumple z oddziału - wrzucił fotki na NK. Bo on w Afganistanie był jako normalny szwej. Nie wiem po co, ale to do fotek nic nie ma. Więcej - gdyby tego NIE zrobił to byłoby dziwne.
                                        Dekonspiracja nastąpiła w momencie gdy GW opublikowała na ten temat artykuł. Naprawdę uważasz, że to wina sfoconego? Dla mnie jest oczywiste, że ktoś z wewnątrz służby go/ich wystawił Gazecie.

                                        pozdrawiam
                                        jasiol
                                        • odyn06 Re: Rozwiązanie WSI 01.07.09, 11:54
                                          W SKW i SWW nie ma juz prawie nikogo z b. WSI. Jednym z ostatnich był st. chor.
                                          szt. Zielonka-zaginiony szyfrant.
                                          • bmc3i Re: Rozwiązanie WSI 01.07.09, 12:05
                                            odyn06 napisał:

                                            > W SKW i SWW nie ma juz prawie nikogo z b. WSI. Jednym z ostatnich był st. chor.
                                            > szt. Zielonka-zaginiony szyfrant.


                                            Bo akurat o nim wiadomo tak? A gdybhy nie zaginął i nie zrobiło by sie o nim
                                            głosno, to napisałbys ze nie ma tam juz absolutnie nikogo... Czy tez moze masz w
                                            tych służbach własne "źródła osobowe" i wiesz...?

                                            • bmc3i Re: Rozwiązanie WSI 01.07.09, 12:13
                                              bmc3i napisał:

                                              > odyn06 napisał:
                                              >
                                              > > W SKW i SWW nie ma juz prawie nikogo z b. WSI. Jednym z ostatnich był st.
                                              > chor.
                                              > > szt. Zielonka-zaginiony szyfrant.
                                              >
                                              >
                                              > Bo akurat o nim wiadomo tak? A gdybhy nie zaginął i nie zrobiło by sie o nim
                                              > głosno, to napisałbys ze nie ma tam juz absolutnie nikogo... Czy tez moze masz
                                              > w
                                              > tych służbach własne "źródła osobowe" i wiesz...?
                                              >


                                              Tak naprawde, niewiele osob w panstwie wie co trak naprawde dzialo sie w WSI i
                                              wiokol ich likwidacji. Moze kilka, A na pewno nie sa to media, na ktorych ty sie
                                              opierasz, szermujac kategorycznymi opiniami.

                                              To przypomina zabawe kilkuletnich dzieci piaskownicy, klocacych sie czy dalej
                                              jest do księzyca czy do słońca.
                                              • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 09:57
                                                Reporterzy maja czesto lepsza wiedze niz wywiady panstw.
                                                • bmc3i Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 10:19
                                                  browiec1 napisał:

                                                  > Reporterzy maja czesto lepsza wiedze niz wywiady panstw.


                                                  jasne, zwlaszcza pismaki Wyborczej,m Faktu i TVN.
                                                  • odyn06 Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 10:26
                                                    A tak merytoryczniej, merytoryczniej? Zatkało kakało?
                                                    Znowu Biją Murzynów?

                                                    Podrzucam ci hasło z Greenpointu:
                                                    "Bug,Chonor, Ojczyzna, azbest, wóda i pierogi" (Pisownia oryginalna)
                                                    Pasi, czy passe?
                                                    :-))
                                                    Priviet amerykanskim kamsamolcam.
                                                  • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 10:36
                                                    Taki chocby Jagielski to normalnie pismak z faktu piszacy o Dodzie.To wszyscy
                                                    wiedza.
                                                  • bmc3i Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 21:18
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > Taki chocby Jagielski to normalnie pismak z faktu piszacy o Dodzie.To wszyscy
                                                    > wiedza.


                                                    Pismaki z Fkatu, TVN i Wyborczej, etc, wiedza na ten temat tylko tyle, ile
                                                    "ktoś" tam chcial zeby widzieli, i wlasnie to a nie cos innego. Prawdziwe
                                                    informacje nigdzie na swiecie nie dochodza normalnymi drogami do mediów.


                                                  • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 03.07.09, 09:15
                                                    mam nadzieje zatem ze nie czytasz amerykanskich gazet,przeciez tam same
                                                    wierutne(czy nawet Bierutne) bzdury,klamstwa i propaganda(ale Jorlem polecialo:)
                                                  • bmc3i Re: Rozwiązanie WSI 03.07.09, 13:49
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > mam nadzieje zatem ze nie czytasz amerykanskich gazet,przeciez tam same
                                                    > wierutne(czy nawet Bierutne) bzdury,klamstwa i propaganda(ale Jorlem polecialo:
                                                    > )


                                                    Jak ktos chce sie czegos dowiedziec o sprawach Agencji wywiadowczych, to fakt -
                                                    najlepsze miejsce do poszukiwan to zwykla codzienna prasa....
                                                  • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 03.07.09, 13:52
                                                    Odnioslem sie do tego ze
                                                    a)"Pismak" z Wyborczej nie jest rowny pismakowi z Faktu i czeso ma wiecej
                                                    informacji i wiadomosci (w tym z realego frontu) niz harcerze Antka
                                                    b)jak rowniez odnioslem sie do tego
                                                    "Prawdziwe informacje nigdzie na swiecie nie dochodza normalnymi drogami do
                                                    mediów".Wiec dlatego mam nadzieje ze nie wierzysz w ani jedno slowo z
                                                    amerykanskich gazet.
                                                  • bmc3i Re: Rozwiązanie WSI 03.07.09, 14:01
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > Odnioslem sie do tego ze
                                                    > a)"Pismak" z Wyborczej nie jest rowny pismakowi z Faktu i czeso ma wiecej
                                                    > informacji i wiadomosci (w tym z realego frontu) niz harcerze Antka
                                                    > b)jak rowniez odnioslem sie do tego
                                                    > "Prawdziwe informacje nigdzie na swiecie nie dochodza normalnymi drogami do
                                                    > mediów".Wiec dlatego mam nadzieje ze nie wierzysz w ani jedno slowo z
                                                    > amerykanskich gazet.


                                                    Chodzilo mi o informacje na temat agencji wywiadowczych. Owszem, nie przywiazuje
                                                    wagi do informacji na tematy wywiadowcze, jesli pochodza z jakiejkolwiek prasy
                                                    codziennej. Chocbny z Washington Post. Bo tego typu prasa wie na te tematy tylko
                                                    tyle, ile ktos ze sluzb chcial aby prasa wiedziala. I tylko to, co chcial aby
                                                    prasa napisala.

                                                  • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 03.07.09, 14:15
                                                    Moze tak jest w USA,a nie u nas gdzie harcerzyki ze swoim szefostwem maja takie
                                                    parcie na szklo ze wyspiewaja wszystko bez dodatkowych zachet ze strony obcych
                                                    wywiadow.Choc nie wiem czy ich nie przebija bardziej kolejny superodzdzial
                                                    Kaczora-CBA. Sorry,chcialem napisac
                                                    CBA Pictures.
                                          • cie778 Re: Rozwiązanie WSI 01.07.09, 12:43
                                            odyn06 napisał:

                                            > W SKW i SWW nie ma juz prawie nikogo z b. WSI. Jednym z ostatnich był st. chor.
                                            > szt. Zielonka-zaginiony szyfrant.

                                            A jego przełożeni którzy go ściągnęli z powrotem do służby?

                                            Jak dla mnie coś się nie zgadza. Jak Antek wyrzucał (znaczy się negatywnie weryfikował) tak na oko co trzeciego czy co czwartego funkcjonariusza to wszyscy opowiadali o czystce i rozbitych służbach.
                                            Tymczasem Ty mówisz o tym, że PO zdążyło wywalić wszystkich tych pozytywnie zweryfikowanych i nikt nic nie powiedział ani nie napisał? Przecież to czystka znacznie większa od PiSowskiej. I w dodatku - kim oni uzupełnili te służby? Oszołomami Antka nie, bo ich sami wyrzucają. Byłymi funkcjonariuszami WSI też nie. No to kim?

                                            No nie zgadza się.

                                            pozdrawiam
                                            jasiol
                                            • odyn06 Re: Rozwiązanie WSI 01.07.09, 14:45
                                              To może trudne do zrozumienia, ale się postaram. Z tego, co wiem, "załatwiono"
                                              ich tak, wykorzystując różnice w przepisach dla żołnierzy i funkcjonariuszy:
                                              1. Jako żołnierze podlegali ustawie o służbie wojskowej i ustawie pragmatycznej.
                                              Oznaczało to w praktyce, że skoro nie zostali zweryfikowani ( a nie zostali)
                                              pozostawali w rezerwie kadrowej MON, ale można w niej być nie dłużnej niż rok.
                                              Po roku rezerwę im przedłużono, ale dalej ( juz pod nowymi rządami) dalej ich
                                              nie zweryfikowano. W tym czasie ich stanowiska zostały już zajęte przez
                                              funkcjonariuszy o których kwalifikacjach już pisałem.
                                              2. I tutaj zaczyna się praktyka z ustawy pragmatycznej. Skoro żołnierz po
                                              ustaniu dyspozycji MON-a nie dostanie nowego stanowiska, to jest automatycznie
                                              zwalniany do rezerwy w trybie 3 miesięcznym , albo sam się zwalnia, wypowiadając
                                              stosunek służbowy. Wtedy trwa to 6 miesięcy.
                                              3. Ta garstka, która będąc na najniższych stanowiskach została zweryfikowana i
                                              wróciła do służby, dostała stanowiska niższe, niż poprzednio i odeszła do rezerwy.
                                              4. Ci, którzy wrócili z misji w Iraku i Afganistanie nie będąc zweryfikowanymi
                                              nie dostali żołnierskich przydziałów służbowych i nie mogąc zostać
                                              funkcjonariuszami - odeszli do rezerwy.
                                              W sprawie Zielonki - już gdzieś pisałem i nie będę się powtarzał.
                                              Pozdrawiam
                                              • odyn06 Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 08:18
                                                I jeszcze jedno: Choćby się Matrek ze...ł 8 razy zaklinając rzeczywistość, to
                                                faktów nie zmieni.
                                                Żołnierze b. WSI przyjęci do służby po 1990 roku zostali z niej wywaleni
                                                w ramach opcji zerowej realizowanej najpierw przez PiS, apotem PO. Wielbicielem
                                                tej opcji jest też psychiatra na stanowisku MON-a. Za votum separatum z
                                                poprzedniego stanowiska poleciał Graś-aktualnie rzecznik rządu.
                                                Z tego co wczoraj udało mi się ustalić 80% z nich odeszła sama. Ci, którym
                                                brakowało do wysługi i starali się utrzymać dane były wszystkie upokorzenia,
                                                jakie można sobie było wyobrazić. Jako żołnierze, a nie antkowe janczary
                                                zarabiali mniej, zabrano im dodatek specjalny i omijały ich wszelkie awanse.
                                                Urodzili się w latach 70-tych, nie kończyli szkół moskiewskich, akademii w UW,
                                                mieli NATO-wskie certyfikaty bezpieczeństwa a dała im po ryju Najjaśniejsza
                                                Rzeczpospolita...
                                                • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 10:03
                                                  Dokladnie,tu PO jest takim samym dnem jak PiS.A nawet po objeciu wladzy przez
                                                  Donka nie zrobiono nic aby ta stara pie... Olszewski(zaczynajaca przypominac
                                                  Bieruta w ostatnim stadium) przyspieszyla weryfikacje zolnierzy "w zawieszeniu".
                                                • odyn06 Matruś, pisknij cuś 02.07.09, 10:03
                                                  :-))
                                                • marek_boa Re: Rozwiązanie WSI 03.07.09, 16:46
                                                  Odynie to może ja wytłumaczę Matrkowi z jakiej przyczyny Amerykanie zaprzestali
                                                  praktycznie współpracy w Polskim wywiadem?~! Ano właśnie z takiej ,że na temat
                                                  Afganistanu bardzo potrzebowali dojść do ludzi ,którzy mieli kontakty "po
                                                  drugiej stronie" czyli w....Rosji! Niestety po Antkowej czystce już nie było ani
                                                  z kim ani o czym gadać!
                                                  -Ło i tyli!
                                                  -Pozdrawiam!
                                                  • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 03.07.09, 18:49
                                                    To jeden z wazniejszych punktow,jak chodzi o USA moze
                                                    najwazniejszy.Ale jak idzie o inne zachodnie wywiady to jest tez
                                                    wiele innych spraw,np. nie chca udzielac dzieciom informacji waznych
                                                    co by oni niebacznie nie wygadali sie rosyjskim szpionom.Albo np.
                                                    nie umiescili zdjec tajnych raportow na NK.
                                        • browiec1 Re: Rozwiązanie WSI 02.07.09, 09:55
                                          I przy okazji pozbawionowywiadu/kontrwywiadu sredniej wielkosci panstwo.Miodzio.
                                          Codo NK-taaa,to oczywiste,tam wszyscy ze sluzb specjalnych maja swoje zdjecia w
                                          profilu Nasz Antek.Ci z WSI juz nie maja profilu(klasa zlikwidowana).
                        • ignorant11 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 12:10
                          bmc3i napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          > > odyn06 napisał:
                          > >
                          > > > Nasze forum z zasady jest apolityczne. Polityczne lwy ryczą na
                          inny
                          > ch for
                          > > ach,
                          > > > ale skoro cienko wyjechałeś z politykę, to mam pytania:
                          > > > 1. Nie wydaje się tobie że proces destrukcji,a nie redukcji
                          zaczął
                          > się je
                          > > szcze
                          > > > za Suchockiej?
                          > >
                          > > W ten sposob mozna dojsc do Mazowieckiego
                          > >
                          > >
                          > > > 2. A kto roz....ił wojskowe służby specjalne? Krasnoludki? A
                          może t
                          > woi ul
                          > > ubieńc
                          > > > y?
                          > >
                          > >
                          > > Prosze mnie niekojarzyc zPiSem
                          >
                          > Co nie zmienia sytuacji, ze mam ambiwalentne uczucia wobec
                          likwidacji WSI, i
                          > wcale nie jestem hura-krytyczny wobec tego dzieła.

                          Tak mozna wobec wszystkiego. Bo kazda rzecz mozn zrobic LEPIEJ.

                          A tu sie wypowiadaja ludzie którzy nie znaja realiów a powtarzaja
                          tylko tezy postprlowskich aparatczyków, z których gro pracowało dla
                          sowietów.


                          >
                          > Mozna postawic teze i bronic jej, ze lepiej miec w sluzbach
                          zioltodziobow, niz
                          > wewnątrzn nich nie wiedziec komu mozna ufac, bo nie wiadomo czy
                          przekabaconych
                          > na strone FSB jest 7 na dziesieciu, czy tylko szesciu.


                          gdyby mozna było ufac 1/10 z tych co przeszli szkolenie w moskiwe
                          juz byłoby całkiem dobrze.

                          Ale nikomu z prlowskich ufac nie mozna.

                          Argumentuja niektórzy,że ci po szkołach sowieckich znaja techniki
                          rosyjskie, ale znowu watpie czy oni dla siebie nie mieli całkiem
                          odrebnej szkoły wywiadu w tym nadzorowania satelitów.

                          Tym bardziej ze do tych słuzb była ciagłosc renegatów nawet od kpp
                          albo jeszcze od marchlewskiego.



                          Sława!
                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                • wladca_pierscienii Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 14:18
                  odyn06 napisał:

                  > Bronisław Wildstein 28-06-2009, ostatnia aktualizacja 28-06-
                  2009 09:05
                  >
                  > Właściwie armia polska służy głównie kadrze oficerskiej wywodzącej
                  się jeszcze
                  > z
                  > PRL-u, która po upadku systemu kontynuowała swoje beztroskie życie
                  > "prywatyzując" co się dało.

                  o "przepraszam" to politycy prywatyzowali co się dało

                  Oczywiście, jak prawie wszędzie, i tam znajdowali
                  > się ludzie wartościowi, ale to nie oni nadawali ton. Wydawało się,
                  że wraz z
                  > udziałem w misjach wojskowych Polska dorobi się chociaż kadry
                  oficerskiej z
                  > prawdziwego zdarzenia. Młodzi oficerowie, dowódcy Gromu tacy jak
                  gen. Roman
                  > Polko czy gen. Janusz Kręcikij byli tego świetnymi przykładami.
                  Tylko, że są on
                  > i
                  > eliminowani, albo marginalizowani w armii polskiej.

                  generał Polko nigdy nie dowodził siłami większymi niż batalion
                  a jest generalem dywizji
                  • cie778 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 15:23
                    wladca_pierscienii napisał:
                    > generał Polko nigdy nie dowodził siłami większymi niż batalion a jest
                    generalem dywizji

                    bo ten jego batalion mógł wlać większości dywizji...
                    • odyn06 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 15:29
                      Z szacunkiem, ale Polko generalskich gwiazdek nie zawdzięcza jakimś szczególnym
                      przymiotom charakteru. Miał "żołnierskie szczęście", poparcie Kaczyńskich i
                      parcie na szkło. Innych rzeczy pisał nie będę, bo to przecież kolega ze szkoły...
                      • cie778 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 16:05
                        odyn06 napisał:

                        > Z szacunkiem, ale Polko generalskich gwiazdek nie zawdzięcza jakimś szczególnym przymiotom charakteru.

                        Czy ja wiem? Przynajmniej raz się wodzom postawił (jak chcieli Grom przerobić na piechotę), w czasach gdy nikt nie wyobrażał sobie, że na tym można zarobić. A to znacznie więcej niż jest stać większość naszych generałów. Do Kaczora mniejszego (znaczy się warszawskiego ratusza) trafił PO tej awanturze i po tym jak z armii wyleciał.

                        > Miał "żołnierskie szczęście", poparcie Kaczyńskich i parcie na szkło.

                        A i owszem. Z drugiej strony - tacy ludzie są bardzo potrzebni. Dla przeciętnego leminga wojsko to widmo poboru i "jego" marnowane podatki, dla przeciętnego mohera siedlisko czerwonej zarazy. Trzeba to jakoś odkręcać, a tutaj Polko dobrą robotę odwalał.

                        btw - widziałeś jego bloga? Napisał w zasadzie to samo co cytowani przez Ciebie publicyści: r416.salon24.pl/

                        pozdrawiam
                        jasiol
    • rzewuski1 to jak armia polska armia ma wygladac 29.06.09, 13:51
      waszym zdaniem?
      dysponujac takim budżetem jaki jest jak byscie zreformowali te
      nasza wspaniałą armie
      • tornson Budżet możnaby bez problemu zwiększyć, 29.06.09, 16:42
        gdyby armia w większym stopniu zaopatrywała się w kraju. Pieniądze wydane na
        broń produkowaną w Polsce zwiększyłyby zatrudnienie (mniej wydatków socjalnych
        na bezrobotnych) i konsumpcję (wzrost PKB), byłoby też więcej pieniędzy na
        badania i rozwój dla polskich firm zbrojeniowych i kooperujących z nimi.
        Tak wydanych na wojsko pieniędzy nie byłoby żal i przyniosłyby one wiele
        korzyści. Jeśli zaś większość środków marnujemy na kilkudziesięcioletni złom z
        USA, a jeszcze więcej na jakieś szkolenia obsługi tego złomu, to niestety jest
        to zwykłym marnotrawstwem.
        • browiec1 Re: Budżet możnaby bez problemu zwiększyć, 30.06.09, 08:36
          Masz duzo racji,ale:
          -gdyby sie zaopatrywac jedynie w kraju armia mialaby duze braki w uzbrojeniu,bo
          sie u nas wszystkiego ni9e robi,poza tym czesc produktow naszej zbrojeniowki
          jest nam obecnie "srednio" przydatna
          -co wazniejsze nikt by raczeuj budzetu nie zwiekszyl-tak np. zrobili Niemcy,ale
          u nich ktos mysli,u nas tez-jak nie zdenerwowac Sniadka.
          • bmc3i Re: Budżet możnaby bez problemu zwiększyć, 30.06.09, 15:09
            browiec1 napisał:


            > -co wazniejsze nikt by raczeuj budzetu nie zwiekszyl-tak np. zrobili Niemcy,ale
            > u nich ktos mysli,u nas tez-jak nie zdenerwowac Sniadka.


            Raczej jak zabrać MON-owi, żeby nikt sie nie zorientował.
    • wladca_pierscienii Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 14:15
      odyn06 napisał:

      > Właściwie nie ma sensu o tym pisać: wystarczy zacytować opowieść
      pewnego
      > odpowiedzialnego niegdyś za wojsko urzędnika. Otóż wyjaśniono mu
      przy jakiejś
      > wątpliwości kadrowej, że przy takich decyzjach w pionie
      bezpieczeństwa państwa
      > obowiązuje zalecenie psychologów, by preferować kandydatów, którzy
      w listach
      > motywacyjnych wspominają o karierze, chęci awansu etc. Natomiast
      tych, którzy
      > odwołują się do motywacji patriotycznych, odrzucać jako
      niezrównoważonych
      > psychicznie.

      ale jaka KARIERA ???
      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=539&w=85015573&a=87197133

      wprowadzono służbę kontraktową

      taki kontraktowy będzie służyć 12 lat
      czyli prawa do emerytury wojskowej mieć nie będzie

      kontraktowy szeregowy mieszkania slużbowego też pewnie nie dostanie
      • bmc3i Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 14:21
        wladca_pierscienii napisał:


        >
        > taki kontraktowy będzie służyć 12 lat
        > czyli prawa do emerytury wojskowej mieć nie będzie
        >

        przyklad rządzenia i reform a'la Tusk....
        • billy.the.kid Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 14:40
          tak jakoś śmiesznie odynku naskrobałem to co SZANOWNI KOLEDZY tu
          rozpisali na punkty a ty coś o jakim okręcie co to się do mnie
          przyczepił.i chce mu się za mną płynąc.
          rzecz się dzieje w polsce czyli nigdzie.
    • tornson Na dzień dzisiejszy sens utrzymania przez Polskę 29.06.09, 16:35
      armii sprowadza się wyłącznie do wsparcia rodzimego przemysłu. Armia powinna w
      maksymalnie możliwym stopniu zaopatrywać się w sprzęt produkowany przez rodzimy
      przemysł wspierając tym samym gospodarkę i rozwój technologiczny. Zamówienie
      zbrojeniowe to najlepszy sposób obejścia ograniczeń wolnorynkowej dżungli w
      jakiej żyjemy i wsparcia dla resztek rodzimego przemysłu. Masowe zakupy
      amerykańskiego demobilu za który płacimy ciężki szmal i za jeszcze cięższy szmal
      musimy go potem w USA modernizować nie ma najmniejszego sensu i jest oznaką
      jedynie neokolonialnej wasalności Państwa Polskiego.
      • panzerviii o kurde z Tornsonem sie zgadzam 29.06.09, 16:52
        no moze poza tym demobilem made in USA
      • ignorant11 "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 19:52
        Sława!

        A gdzie ten sowieciarz widzi polskie samoloty wielozadaniowe chocby
        klasy Grippena nie mowiac juz o F16/35...

        Przeciwnie zamiast topic kase w gawronie lepiej byo kupic gotowy
        projekt lub okret w Niemczech, czy nawet Hiszpanii..


        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • maciekqbn Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 20:30
          ignorant11 napisał:

          >
          > Przeciwnie zamiast topic kase w gawronie lepiej byo kupic gotowy
          > projekt lub okret w Niemczech, czy nawet Hiszpanii..
          >

          O ile ogólnie w pełni zgadzam się z tornsonem, to tutaj masz rację - choc mówiąc
          przewrotnie nie do końca.

          Gawron to wyrzucenie pieniędzy w błoto, bo i tak wiekszośc systemów powiedzmy
          'hi-tech' to import. Tak naprawdę to polski jest kadłub i robocizna przy
          składaniu tych kloców razem.

          Ale w tym momencie potwierdza się słusznośc słów tornsona!
          Gdyby od lat inwestowano w polski przemysł zbrojeniowy - a konkretnie w te
          dziedziny, które z są związane z zaawansowanymi technologiami - to wyposażenie
          dla Gawrona można by niemal w całości wykonać w Polsce.

          Niestety obecnie polityka jest taka, że nawet te elementy, które mogą być od
          podstaw wykonane przez przemysł krajowy (i nie chodzi mi o klepanie kadłuba
          itp.) zamawia się w firmach zachodnich - np. systemy łączności.
          • ignorant11 Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 21:48
            maciekqbn napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > >
            > > Przeciwnie zamiast topic kase w gawronie lepiej byo kupic gotowy
            > > projekt lub okret w Niemczech, czy nawet Hiszpanii..
            > >
            >
            > O ile ogólnie w pełni zgadzam się z tornsonem, to tutaj masz
            rację - choc mówią
            > c
            > przewrotnie nie do końca.
            >
            > Gawron to wyrzucenie pieniędzy w błoto, bo i tak wiekszośc
            systemów powiedzmy
            > 'hi-tech' to import. Tak naprawdę to polski jest kadłub i
            robocizna przy
            > składaniu tych kloców razem.
            >
            > Ale w tym momencie potwierdza się słusznośc słów tornsona!
            > Gdyby od lat inwestowano w polski przemysł zbrojeniowy - a
            konkretnie w te
            > dziedziny, które z są związane z zaawansowanymi technologiami - to
            wyposażenie
            > dla Gawrona można by niemal w całości wykonać w Polsce.

            +++Gdyby w Polsce od wielu lat budowano... lotniskowce...
            :)))
            samoloty wielozadaniowe...
            :))
            bombowce strategiczne...
            :))
            ladowniki marsjańskie...
            :)) budowano uzytkowe oprogramowanie to nie musielibysmy im portowac
            windowsa

            oczywiscie liste mozesz dowolnie wydłuzac.

            Od lat powtarzam,że nie trzeba wszystkie własnymi rencyma, ale
            lepiej jest wejsc w kooperacje aby przejmowac najwyzsza technologie
            np skoro Turcy moga montowac u siebie F16 to mozemy i my...

            Zreszta mamy tu kilka udanych projektów np spike czy rosomaki.

            >
            > Niestety obecnie polityka jest taka, że nawet te elementy, które
            mogą być od
            > podstaw wykonane przez przemysł krajowy (i nie chodzi mi o
            klepanie kadłuba
            > itp.) zamawia się w firmach zachodnich - np. systemy łączności.

            Jakie? a czy sa certyfikowane przez NATO???



            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • tornson Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 21:58
              ignorant11 napisał:

              > np skoro Turcy moga montowac u siebie F16 to mozemy i my...
              Nie rozśmieszaj mnie z tym montowaniem! Grupka uzdolnionych zapaleńców może
              sobie w garażu zmontować F-16 z gotowych podzespołów. O sile i zaawansowaniu
              kraju decyduje to ile i jak zaawansowanych podzespołów jest w stanie wytworzyć,
              a nie co jest w stanie złożyć z gotowych elementów, bo takie coś to potrafi
              robić byle bantustan.
              • browiec1 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 08:50
                To sie zorientuj jak wyglada turecki przemsl zbrojeniowy,co robi,i ile tam kasy
                idzie na wojsko.
                • ignorant11 do browca 30.06.09, 11:45
                  browiec1 napisał:

                  > To sie zorientuj jak wyglada turecki przemsl zbrojeniowy,co robi,i
                  ile tam kasy
                  > idzie na wojsko.


                  Sława!

                  A prosze bardzo!

                  U mnie raporty jak u pewnego pana nad Potomakiem dostarcza CIA na
                  biezaco:
                  Poland:
                  GDP (purchasing power parity):
                  $623.1 billion (2007 est.)
                  GDP (official exchange rate):
                  $420.3 billion (2007 est.)
                  GDP - real growth rate:
                  6.6% (2007 est.)
                  GDP - per capita (PPP):
                  $16,200 (2007 est.)

                  Military expenditures:
                  1.71% of GDP (2005 est.)
                  geoinfo.amu.edu.pl/wpk/factbook/geos/pl.html#Econ
                  co daje ca 6-10mld$ na wojsko


                  Turkey
                  GDP (purchasing power parity):
                  $853.9 billion (2007 est.)
                  GDP (official exchange rate):
                  $663.4 billion (2007 est.)
                  GDP - real growth rate:
                  4.5% (2007 est.)
                  GDP - per capita (PPP):
                  $12,000 (2007 est.)

                  Military expenditures:
                  5.3% of GDP (2005 est.)

                  co daje ca 30-40mld$ na wojsko

                  Zatem dla Turcji mamy porównywalne wydatki z najwielszymi krajami np
                  z UK, RFN, a Polska to oczywiscie waga znacznie nizsza.

                  Ale znowu PKB tak bardzo nie róznaia sie, wiec Polska osiagaja
                  turecki poziom zbrojeń mogłaby miec budzte wojskowy 3 razy wiekszy.

                  Wtedy byłaby kasa i na MarWoj i na lotnictwo i na patrioty- plotki...





                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • browiec1 Re: do browca 30.06.09, 11:49
                    To ja to do Tornsona pisalem.Odnosnie tego ze Turcy nie tylko "skadaja" sobie
                    F-16,a bron kupujaw duzych ilosciach bo budzet(dzieki roli armii w panstwie)
                    maja taki jaki maja.
                    • ignorant11 Re: do browca 30.06.09, 12:14
                      browiec1 napisał:

                      > To ja to do Tornsona pisalem.Odnosnie tego ze Turcy nie
                      tylko "skadaja" sobie
                      > F-16,a bron kupujaw duzych ilosciach bo budzet(dzieki roli armii w
                      panstwie)
                      > maja taki jaki maja.


                      Sława!

                      tez wspominałem o Turcji ale nie che mi sie sprawdzac gdzie.

                      Jestesmy państwem porównywalnym do Turji, ale oni maja np znacznie
                      dłuzsza linie brzegowa, terytorium prawie 3 razy wieksze i sporo
                      innych problemów, które moga uzasadniach wydatki az 6% pkb na wojsko

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
            • maciekqbn Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 21:07
              ignorant11 napisał:

              > Jakie? a czy sa certyfikowane przez NATO???

              O jakie certyfikaty NATO pytasz???

              Wytwarzane w Polsce systemy łączności spełniają wszystkie normy, które takie
              systemy muszą spełniać, łącznie z normami TEMPEST dla urządzeń przeznaczonych do
              przetwarzania informacji nie jawnych (odpowiedni do zastosowania poziom SDIP27
              czy jeszcze niedawno obowiązujące normy AMSG).

              O takich szczegółach jak spełnienie norm NO (polskich) czy odpowiednich
              STANAGach nie wspominam... Aha, tam (tzn. w tych obszarach tematycznych) gdzie
              nie ma polskich lub europejskich norm przyjęło się stosowanie norm niemieckich DIN.

              No ale lepiej uwalić polski przemysł, kasę wysłać do Niemiec/Holandii/USA a u
              nas zrobić republikę kartoflaną (bo na bananową to nie ten klimat). Niestety
              wiele osób podejmujących decyzje tak właśnie myśli.
          • browiec1 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 08:48
            Z tego co ja wiem to takie systemy dostarczac maja polskiefirmy,tyle zeoglnie
            dzialaja w ramach konsorcjum.A zeby inwestowac w zbrojeniowke,nowoczesne
            projekty itp. to WSZYSTKIE KOLEJNE rzady myusialyby wiecej kasy dawac na nauke a
            mniej na gornikow i nieplacacych podatkow rolnikow.
            • tornson Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 15:07
              browiec1 napisał:

              > Z tego co ja wiem to takie systemy dostarczac maja polskiefirmy,tyle zeoglnie
              > dzialaja w ramach konsorcjum.A zeby inwestowac w zbrojeniowke,nowoczesne
              > projekty itp. to WSZYSTKIE KOLEJNE rzady myusialyby wiecej kasy dawac na nauke
              > a
              > mniej na gornikow i nieplacacych podatkow rolnikow.
              Górników nikt nie dotował, dotowano prywaciarskich złodziei którzy przejęli
              kontrolę nad handlem węglem i stosowali patologiczne przebitki na jego cenie.
              Rolników dotuje się zaś w całej Europie, inaczej ceny żywności byłyby kilkakroć
              większe niż są.
              Najwięcej pieniędzy przejada zaś kasta managersko-biznesowa, która dzięki
              dziurawemu prawu praktycznie podatków nie płaci. Tutaj należy szukać pieniędzy
              na badania i rozwój, poprzez zwiększenie podatków dla najlepiej zarabiających i
              "zalepieniu" dziur prawnych które pozwalają ich unikiać.
              • browiec1 Re: "madrosci" tornsona:)) 02.07.09, 09:45
                Nie truj,a ZUS i swiete krowy ze zwiazkow gorniczo-stoczniowych to pies? A
                najlepiej zarabiajacysa jedynymi mogacymi cos zainwestowac,wiec jak sie ich
                zdoluje na dno pojda wszyscy.I nie mowilem o dotowaniu rolnikow z UE a
                onieplaceniu przez nich podatkow POLSKIEMU BUDZETOWI.
        • tornson Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 21:53
          Armia powinna w maksymalnie możliwym stopniu zaopatrywać się w sprzęt
          produkowany przez rodzimy przemysł.


          Tak napisałem.

          Co do samolotu, to gdyby nie rezygnowano z programu Iryda dziś mielibyśmy
          solidny szkolno-bojowy samolot. Doświadczenie zdobyte na rodzimej konstrukcji
          być może pozwoliłoby na przykład dołączyć do konsorcjum produkującego
          Erofightera i w jakimś tam stopniu zaprząść polski przemysł do produkcji
          samolotu dla naszej armii. Zresztą nie zapominajmy że jesteśmy też członkiem
          zacieśniającej współpracę Wspólnoty Europejskiej i jeśli nasz przemysł nie
          podoła to powinniśmy kupować od naszych europejskich przyjaciół. Oni raczej nie
          robiliby nas w bambuko na offsecie jak wujcio sam.
          • bmc3i Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 22:16
            tornson napisał:

            > Armia powinna w maksymalnie możliwym stopniu zaopatrywać się w sprzęt
            > produkowany przez rodzimy przemysł.

            >
            > Tak napisałem.
            >
            > Co do samolotu, to gdyby nie rezygnowano z programu Iryda dziś mielibyśmy
            > solidny szkolno-bojowy samolot.


            Zrezygnowano z niego, bo to był ostatni szmelc. ja czesciowo zgadzam sie z Toba
            co do tej rodzimej produkcji, ale w zadnym wypoadku Polska nie moze pozwolic
            sobie na zakupy byle g...a, tylko dlatego ze zostalo wyprodukwane w Polsce. Siły
            zbrojne to nie śmietnik.


            Doświadczenie zdobyte na rodzimej konstrukcji
            > być może pozwoliłoby na przykład dołączyć do konsorcjum produkującego
            > Erofightera i w jakimś tam stopniu zaprząść polski przemysł do produkcji
            > samolotu dla naszej armii. Zresztą nie zapominajmy że jesteśmy też członkiem
            > zacieśniającej współpracę Wspólnoty Europejskiej i jeśli nasz przemysł nie
            > podoła to powinniśmy kupować od naszych europejskich przyjaciół. Oni raczej nie
            > robiliby nas w bambuko na offsecie jak wujcio sam.


            Masz jakieś podstawy do takiego stwierdzenia poza swoimi wlasnymi sympatiami?

            • tornson Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 22:21
              bmc3i napisał:

              > > Zresztą nie zapominajmy że jesteśmy też członk
              > iem
              > > zacieśniającej współpracę Wspólnoty Europejskiej i jeśli nasz przemysł ni
              > e
              > > podoła to powinniśmy kupować od naszych europejskich przyjaciół. Oni racz
              > ej nie
              > > robiliby nas w bambuko na offsecie jak wujcio sam.
              >
              >
              > Masz jakieś podstawy do takiego stwierdzenia poza swoimi wlasnymi sympatiami?
              >
              Należymy do Unii Europejskiej gdzie traktuje się nas po partnersku,
              współtworzymy przyszłość tej organizacji. Dla USA jesteśmy tylko kolonią, mięsem
              armatnim i frajerem któremu wszystko można wcisnąć. To są czyste fakty, a że
              pokrywają się z moimi sympatiami politycznymi to już inna sprawa.
              • bmc3i Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 22:44
                tornson napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > > Zresztą nie zapominajmy że jesteśmy też członk
                > > iem
                > > > zacieśniającej współpracę Wspólnoty Europejskiej i jeśli nasz przem
                > ysł ni
                > > e
                > > > podoła to powinniśmy kupować od naszych europejskich przyjaciół. On
                > i racz
                > > ej nie
                > > > robiliby nas w bambuko na offsecie jak wujcio sam.
                > >
                > >
                > > Masz jakieś podstawy do takiego stwierdzenia poza swoimi wlasnymi sympati
                > ami?
                > >
                > Należymy do Unii Europejskiej gdzie traktuje się nas po partnersku,


                Naprawde? I pewno z powodu tego partnerstwa wlasnie Polska musiala zlikwidowac
                swoje stocznie, podczas gdy merkelowa udziela 1,5 mld publicnzych euro dla
                niemieckich stoczni, "które stoja w obliczu twardej konkurencji" i zadna
                Komisja Europejska nie ma zamiaru ich z tego powodu likwidowac....


                • tornson Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 23:39
                  bmc3i napisał:


                  > Naprawde? I pewno z powodu tego partnerstwa wlasnie Polska musiala zlikwidowac
                  > swoje stocznie, podczas gdy merkelowa udziela 1,5 mld publicnzych euro dla
                  > niemieckich stoczni, "które stoja w obliczu twardej konkurencji" i zadna
                  > Komisja Europejska nie ma zamiaru ich z tego powodu likwidowac....
                  Bo u nas rządzi dziki kapitalizm, a w Niemczech etatyzm. Kto miał o te stocznie
                  niby walczyć, nieudolny Tusk i jego banda fanatycznych doktrynerów
                  neoliberalizmu gospodarczego? Tak się kończy frajerska polityka ślepej wiary w
                  wydumane prawa rynku.
                  • bmc3i Re: "madrosci" tornsona:)) 29.06.09, 23:56
                    tornson napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    >
                    > > Naprawde? I pewno z powodu tego partnerstwa wlasnie Polska musiala zlikwi
                    > dowac
                    > > swoje stocznie, podczas gdy merkelowa udziela 1,5 mld publicnzych euro dl
                    > a
                    > > niemieckich stoczni, "które stoja w obliczu twardej konkurencji" i
                    > zadna
                    > > Komisja Europejska nie ma zamiaru ich z tego powodu likwidowac....
                    > Bo u nas rządzi dziki kapitalizm, a w Niemczech etatyzm. Kto miał o te stocznie
                    > niby walczyć, nieudolny Tusk i jego banda fanatycznych doktrynerów
                    > neoliberalizmu gospodarczego? Tak się kończy frajerska polityka ślepej wiary w
                    > wydumane prawa rynku.


                    Naprawde? A o tym partnerstwie Europy wobec Polski już nic?

                    • tornson Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 00:48
                      bmc3i napisał:

                      > Naprawde? A o tym partnerstwie Europy wobec Polski już nic?
                      Niemal cały rozwój w ostatnich latach zawdzięczamy euro-dotacjom, a ręki która
                      karmi się nie gryzie, co robiła Polska przez ostatnie lata. Główną jednak
                      przyczyną upadku stoczni był brak jakiegokolwiek planu ich restrukturyzacji.
                      Pieniądze dawano stoczniom i rządu już nie interesowało na co są wydawane
                      (kolejny przykład neoliberalnego doktrynerstwa w postaci awersji do planowania w
                      gospodarce).
                      • bmc3i Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 01:15
                        tornson napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > Naprawde? A o tym partnerstwie Europy wobec Polski już nic?
                        > Niemal cały rozwój w ostatnich latach zawdzięczamy euro-dotacjom, a ręki która
                        > karmi się nie gryzie, co robiła Polska przez ostatnie lata. Główną jednak
                        > przyczyną upadku stoczni był brak jakiegokolwiek planu ich restrukturyzacji.
                        > Pieniądze dawano stoczniom i rządu już nie interesowało na co są wydawane
                        > (kolejny przykład neoliberalnego doktrynerstwa w postaci awersji do planowania
                        > w
                        > gospodarce).


                        POartnerstwo europy polega na tym, ze dotacje publiczn edla przedsiebiorstw sa
                        zabronione, jako godzace w "liberalna" konkurencje. Nie sa jednak zabronione,
                        gdy chodzi o dotacje dla wiecznie defiucytowego i przegryzionego biurokracją
                        Airbusa, czy stoczni niemickich, ale w przypadku polskich stoczni są Beee.
                        • ignorant11 gospodarki tornsonowe 30.06.09, 12:27
                          bmc3i napisał:

                          > > (kolejny przykład neoliberalnego doktrynerstwa w postaci awersji
                          do plano
                          > wania
                          > > w
                          > > gospodarce).
                          Sława!

                          czyli planiackie: zsrr, Kuba, Wietnam, Kimea, prl nrd...

                          A bezplnaowe to RFN, USA, KOrea Japonia...

                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                      • browiec1 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 09:08
                        No to juz troche duzo,juz drugi raz sie zgadzam,z tym:
                        "Główną jednakprzyczyną upadku stoczni był brak jakiegokolwiek planu ich
                        restrukturyzacji.
                        Pieniądze dawano stoczniom i rządu już nie interesowało na co są
                        wydawane".Dodalbym tylko ze to tez ogromna wina zwiazkow i wszystkich rzadow.
                    • ignorant11 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 12:23
                      bmc3i napisał:
                      Tak się kończy frajerska polityka ślepej wi
                      > ary w
                      > > wydumane prawa rynku.

                      Sława!

                      Rozumiem,ze rzeczywistosc socjalistyczna nie jest wydumana????

                      No tak biorac pod uwage "sukcesy" gospodarcze prlu zsrr, fr,
                      Kambodzy, Birmy, Wietnamu, Nigerii, Kuby.., Kimei...

                      Z litosci bez porównań nrd- RFN Kimea- Korea...


                      To rzeczywiscie jest czego bronic przeciwko imperilistom i
                      kapitalistom...

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • bmc3i Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 13:00
                        ignorant11 napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        > Tak się kończy frajerska polityka ślepej wi
                        > > ary w
                        > > > wydumane prawa rynku.
                        >
                        > Sława!
                        >
                        > Rozumiem,ze rzeczywistosc socjalistyczna nie jest wydumana????
                        >
                        > No tak biorac pod uwage "sukcesy" gospodarcze prlu zsrr, fr,
                        > Kambodzy, Birmy, Wietnamu, Nigerii, Kuby.., Kimei...
                        >
                        > Z litosci bez porównań nrd- RFN Kimea- Korea...

                        > To rzeczywiscie jest czego bronic przeciwko imperilistom i
                        > kapitalistom...

                        Odpowiadasz tornsonowi czy mi? Bo cytujesz jego, a podajesz moj nick.
                        • ignorant11 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 13:03
                          bmc3i napisał:

                          > ignorant11 napisał:
                          >
                          > > bmc3i napisał:
                          > > Tak się kończy frajerska polityka ślepej wi
                          > > > ary w
                          > > > > wydumane prawa rynku.
                          > >
                          > > Sława!
                          > >
                          > > Rozumiem,ze rzeczywistosc socjalistyczna nie jest wydumana????
                          > >
                          > > No tak biorac pod uwage "sukcesy" gospodarcze prlu zsrr, fr,
                          > > Kambodzy, Birmy, Wietnamu, Nigerii, Kuby.., Kimei...
                          > >
                          > > Z litosci bez porównań nrd- RFN Kimea- Korea...
                          >
                          > > To rzeczywiscie jest czego bronic przeciwko imperilistom i
                          > > kapitalistom...
                          >
                          > Odpowiadasz tornsonowi czy mi? Bo cytujesz jego, a podajesz moj
                          nick.


                          Sława!

                          Jak zwykle odpowiadam na post, a jesli błednie mi sie wycieło to
                          sorry> Ty przeciez taaaakich głupot nie wyznajesz...
                          :))

                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
              • browiec1 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 09:01
                Europa tez wcale taka swieta nie jest.
          • browiec1 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 08:51
            Notaka sprzedaz np. WSL Rzeszow okazuje sie coraz wiekszym bledem.Podobnie Mielec.
        • browiec1 Re: "madrosci" tornsona:)) 30.06.09, 08:41
          Na to tez mu zwrocilem uwage,aco do okretow to ja to od dawna pisze.Ten gawron
          nie pomoze a jedynie moze 'zatopic" ta stocznie.
      • bmc3i Hm 29.06.09, 22:13
        tornson napisał:

        > armii sprowadza się wyłącznie do wsparcia rodzimego przemysłu. Armia powinna w
        > maksymalnie możliwym stopniu zaopatrywać się w sprzęt produkowany przez rodzimy
        > przemysł wspierając tym samym gospodarkę i rozwój technologiczny. Zamówienie
        > zbrojeniowe to najlepszy sposób obejścia ograniczeń wolnorynkowej dżungli w
        > jakiej żyjemy i wsparcia dla resztek rodzimego przemysłu. Masowe zakupy
        > amerykańskiego demobilu za który płacimy ciężki szmal i za jeszcze cięższy szma
        > l
        > musimy go potem w USA modernizować nie ma najmniejszego sensu i jest oznaką
        > jedynie neokolonialnej wasalności Państwa Polskiego.


        A mógłbys wskazać jaki to sprzęt z amerykańskiego demobilu kiedykolwiek Polska
        kupiła?

        • tornson Re: Hm 29.06.09, 22:17
          bmc3i napisał:

          > A mógłbys wskazać jaki to sprzęt z amerykańskiego demobilu kiedykolwiek Polska
          > kupiła?
          Kupiła latający złom o konstrukcji sprzed 30 lat za ciężkie pieniądze. Za
          fregaty z demobilu może i rzeczywiście nic nie płaciła, ale za ich remont w USA
          by nadawały się do czegokolwiek to już prawie jak za nowe fregaty.
          • bmc3i Re: Hm 29.06.09, 22:41
            tornson napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > A mógłbys wskazać jaki to sprzęt z amerykańskiego demobilu kiedykolwiek P
            > olska
            > > kupiła?
            > Kupiła latający złom o konstrukcji sprzed 30 lat za ciężkie pieniądze.



            Tornosn, rownie dobrze o Twojej glowie mozna by powiedziec, ze to zlom. No ale
            dobra, poki co nikt od atlantyku po wladywostok nie ma w FOC nic lepszego od
            tego zlomu w czynnej słuzbie....




            Za
            > fregaty z demobilu może i rzeczywiście nic nie płaciła, ale za ich remont w USA
            > by nadawały się do czegokolwiek to już prawie jak za nowe fregaty.



            No i gdzie ten demobil? Jak na razie nie potrafisz wskazac ani jednego przykladu
            zakupu sprzetu [pochodzacego z demobilu


            sjp.pwn.pl/lista.php?co=demobil

            • tornson Re: Hm 29.06.09, 23:44
              bmc3i napisał:

              > No ale
              > dobra, poki co nikt od atlantyku po wladywostok nie ma w FOC nic lepszego od
              > tego zlomu w czynnej słuzbie....
              Człowieku, to kilkudziesięcioletni złom! Jedna robi dla drugiej za magazyn
              części zamiennych. Na razie są bez wartości bojowej, USA obiecuje je
              wyremontować za grubo ponad 100mln dolarów.
              • bmc3i Re: Hm 29.06.09, 23:58
                tornson napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > No ale
                > > dobra, poki co nikt od atlantyku po wladywostok nie ma w FOC nic lepszego
                > od
                > > tego zlomu w czynnej słuzbie....
                > Człowieku, to kilkudziesięcioletni złom! Jedna robi dla drugiej za magazyn
                > części zamiennych. Na razie są bez wartości bojowej, USA obiecuje je
                > wyremontować za grubo ponad 100mln dolarów.


                Nie z tym i z Toba naprawde nie mozna dyskutowac. W takim razie, Su-35 to tez
                kilkudziesieciloetni zlom, bo to tez jedynie modernizacja Su-27 z lat 80-tych.

          • maxikasek Re: Hm 30.06.09, 00:14
            > Kupiła latający złom o konstrukcji sprzed 30 lat za ciężkie pieniądze.
            A jakież to cięzkie pieniądze za Herculesy? Bo rozumiem, że to masz na myśli. Bo raczej nie F-16 ;-)
            • tornson Re: Hm 30.06.09, 00:34
              maxikasek napisał:

              > > Kupiła latający złom o konstrukcji sprzed 30 lat za ciężkie pieniądze.
              > A jakież to cięzkie pieniądze za Herculesy? Bo rozumiem, że to masz na myśli. B
              > o raczej nie F-16 ;-)
              F-16 to konstrukcja z połowy lat 70ych, ponad 30 lat, Herculesy to konstrukcja
              sprzed pół wieku.
              • maxikasek Re: Hm 30.06.09, 14:09
                > F-16 to konstrukcja z połowy lat 70ych
                Zaś BMW 328 to konstrukcja z lat 30-tych (wg twojego rozumowania- bo wtedy firma wypuściła pierwszy model 328). Tylko czym przypomina model z lat 30-tych, ten z 2007?
                Zmartwię Cię- wiesz kto obecnie używa w linii najstarszych samolotów? USA- ich najmłodsze B-52 mają 46 lat. A mają posłużyć jeszcze do 2050 ;-).
                • bmc3i Re: Hm 30.06.09, 14:16
                  maxikasek napisał:

                  > > F-16 to konstrukcja z połowy lat 70ych
                  > Zaś BMW 328 to konstrukcja z lat 30-tych (wg twojego rozumowania- bo wtedy firm
                  > a wypuściła pierwszy model 328). Tylko czym przypomina model z lat 30-tych, ten
                  > z 2007?

                  On i tak wie swoje. Zapytaj go jednak, ile lat ma konstrukcja Su-27....

                  > Zmartwię Cię- wiesz kto obecnie używa w linii najstarszych samolotów? USA- ich
                  > najmłodsze B-52 mają 46 lat. A mają posłużyć jeszcze do 2050 ;-).
                • browiec1 Re: Hm 30.06.09, 14:44
                  A co:)
                  www.altair.com.pl/start-2952
            • ignorant11 Re: Hm 30.06.09, 13:02
              maxikasek napisał:

              > > Kupiła latający złom o konstrukcji sprzed 30 lat za ciężkie
              pieniądze.
              > A jakież to cięzkie pieniądze za Herculesy? Bo rozumiem, że to
              masz na myśli. B
              > o raczej nie F-16 ;-)


              Sława!

              Co Ty dyskutujesz z sowieciarzem, który jak zwykle wszyscy z lewizny
              swoje przesady opieraja na niewiedzy i braku wykształcenia i
              frustracji, ze kazdy nieuk moze byc kims jak rózne Gierki, Bieruty...

              On marzy o radzieckich kukuryznikach.


              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
    • ignorant11 [...] 29.06.09, 16:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jorl Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 18:59
      Cala przyczyna tej mizernosci WP jest wlasnie polityczna decyzja popierania USA
      w wojnach kolonialnych. Tego typu wojny wymagaja calkiem innego sprzetu, innego
      zolnierza, wlasnie zawodowego. I jakies gadanie ze "powachali prochu" to lepiej
      to glupoty. Wracaja conajmniej psychicznie okaleczeni a do wojny prawdziwej,
      takiej w obronie terytorium Polski i tak sie nie nadaja. Bo do tego potrzeba
      wlasnie zmasowanych czolgow, piechoty wyposazonej nawet w prosta bron. I tu
      Tornson ma oczywiscie racje. Bo sprzet do wojen kolonialnych trzeba kupowac a
      ten do obrony kraju mozna byloby samemu sporo produkowac. Istnialby przemysl
      zbrojeniowy a jego istnienie ma do tego zalete ze w razie zagrozenia mozna
      rozwinac jego masowa produkcje. A zagrozenie, jak bedzie, nie bedzie z dnia na
      dzien a bedzie narastalo pare lat. Z wtedy mozna byloby przestawic produkcje na
      wiecej bronii. A jak sie kupuje to co? Wyprodukowac $$$ i kupic bron?
      Nawet te F16. Decyzja o ich kupieniu wlasciwie zapadla okolo napasci NATO na
      Jugoslawie. Bo napewno byly zadania z NATO aby Polska tez, jak i inne kraje
      wtedy, swoim lotnictwe podobne wojny wsparla. I wlasnie dlatego byly F16 bo
      Polacy sobie kabinowali ze jak juz beda musieli wspolnie z USA kogos w Swiecie
      napadac samolotami to chociaz bedzie mozna sie podlaczyc do magazynow
      amerykanskich. Tez zakup Rosomakow byl na podstawie tamtejszych strategii. Bo na
      poczatu XXIw myslano ze najpierw sie nieposlusznego zbombarduje a potem on sie
      poddda i potrzeba bedzie sily ladowe aby jezdzily po terenie. Jak w Jugoslawii.
      I aby bylo szybko byl warunek aby sie na Herkulesy daly ladowac.
      Jak widac czasy sie zmienily, na te wojny jakie sa wozi sie statkami
      nieprzyjaciel nie kapitulije ale za to ma sie na kolkach zamiast na gasienicach
      i cienkie "herkulesowe" blachy.
      Wlasnie falszywe oceny geopolityczne polskich politykow owocuja w stanie armii.
      Ostatnio Radek Sikorski opawiadal jak to oparcie sie na USA jest niepewne. Bo
      USA ma za duzo wlasnych problemow. Ale przed paru laty Radek jeszcze sie na USA
      opieral!
      A trzeba bylo mnie jorla czytac.
      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 08:39
        O ile sie zdziwilem ze sie zgodzilem z Tornsonem,o tyle Ty znowu pokazujesz ze
        nie wiesz o czym piszesz w dziedzienie broni.
    • jorl Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 19:12
      cie778 napisał:

      > wladca_pierscienii napisał:
      > > generał Polko nigdy nie dowodził siłami większymi niż batalion a jest
      > generalem dywizji
      >
      > bo ten jego batalion mógł wlać większości dywizji...

      Wlasnie widzielismy ostatnio poborowa armie rosyjska jak spuscila lomot
      zawodowcom. W Gruzii. I wcale Rosjan liczbowo nie bylo tak wiecej jak Gruzinow
      ale byli uzbrojeni w proste ale skuteczne czolgi i transportery z duza sila
      ognia i widac bylo jak sie skonczylo.

      Pozdrowienia
      • ignorant11 jeszcze jeden "clausewitz":))) 29.06.09, 19:56
        jorl napisał:

        > cie778 napisał:
        >
        > > wladca_pierscienii napisał:
        > > > generał Polko nigdy nie dowodził siłami większymi niż batalion
        a je
        > st
        > > generalem dywizji
        > >
        > > bo ten jego batalion mógł wlać większości dywizji...
        >
        > Wlasnie widzielismy ostatnio poborowa armie rosyjska jak spuscila
        lomot
        > zawodowcom. W Gruzii. I wcale Rosjan liczbowo nie bylo tak wiecej
        jak Gruzinow
        > ale byli uzbrojeni w proste ale skuteczne czolgi i transportery z
        duza sila
        > ognia i widac bylo jak sie skonczylo.
        >
        > Pozdrowienia


        Sława!

        Od radzieckich wzorów...
        :))
        buahahahhaha

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • maxikasek Re: jeszcze jeden "clausewitz":))) 29.06.09, 22:33
          Gwoli ścisłości to gdyby nie zawodowcy z czeczeńskiego specnazu to byłoby dużo gorzej w rosyjskim atakiem ;-). Rajdów na terenie Gruzji też dokonywali zawodowcy z Pskowa i razwiedki GRU.
          >Masowe zakupy
          amerykańskiego demobilu za który płacimy ciężki szmal i za jeszcze cięższy szmal
          musimy go potem w USA modernizować nie ma najmniejszego sensu i jest oznaką
          jedynie neokolonialnej wasalności Państwa Polskiego.<
          A jakiż to demobil masowo kupujemy?
          >Co do samolotu, to gdyby nie rezygnowano z programu Iryda dziś mielibyśmy
          solidny szkolno-bojowy samolot. Doświadczenie zdobyte na rodzimej konstrukcji
          być może pozwoliłoby na przykład dołączyć do konsorcjum produkującego
          Erofightera i w jakimś tam stopniu zaprząść polski przemysł do produkcji
          samolotu dla naszej armii. <
          Irydzie to szkolno-bojowego było jeszcze daleko i wcale nie jest pewne czy byłaby taka świetna. W dodatku kosztowałaby dużo więcej (przy skali zamówień SP) niż kupno Hawków czy T-50.
          A z doświadczeniem przy produkcji Irydy, predysponującym nasz przemysł do prac nad Eurofighterem- to już po bandzie poleciałeś ;-).
          Robimy śiwetne samoloty rolnicze i jakoś nasz przemysł nie pcha się do produkcji myśliwców 5-generacji. A iryda byłaby takim rolniczym, tylko że z odrzutowym silnikiem.
          • odyn06 Re: jeszcze jeden "clausewitz":))) 30.06.09, 08:17
            Racja. Tą nieszczęsną wojenkę z Saka ( nie z Gruzją ) wygrali rosyjscy
            zawodowcy, a nie zbieranina 58 armii.
            A tu nasów się ciekawe pytanie. Rosjanie wysłali do rejonu walk batalion GRU
            Wostok złożony z Czeczeńców. Gruzini na samą o tym informację spieprzali do
            domu. Po walkach były ordery i odznaczenia dla tych Czeczenów. A teraz? Co
            zostało z tego dzielnego batalionu?
            To, że jego dowódca wraz z bratiaszką przeniósł się do Allaha za sprawą kuzynów
            to wiemy, ale co z tym batalionem?:-))
            • browiec1 Re: jeszcze jeden "clausewitz":))) 30.06.09, 09:11
              Chyba go rozwiazali,a czesc ludzi wcielono do innych oddzialow(lub tez po prostu
              znacznie zmniejszono-ta wersja wydaje mi sie blizsza,ze tak gdzies slyszalem).
              • maxikasek Re: jeszcze jeden "clausewitz":))) 30.06.09, 14:12
                obydwa bataliony (wostok i zapad) zredukowano do kompani i przekazano pod dowodzenia Kamadyrowowi. Wostok zdaje się został rozwiązany- przynajmniej tak donosiła prasa- zaraz po śmierci Jamadajewa. Te bataliony bardziej przypominały organizację mafijną niż wojsko, więc nie przyjęły nowego dowódcy mianowanego odgórnie.
                • odyn06 Re: jeszcze jeden "clausewitz":))) 30.06.09, 14:48
                  Też mam takie informacje, ale chciałbym to usłyszeć od Miszy.
                  Inaczej by zabrzmiało:-))
                  Pozdrawiam
                • wladca_pierscienii Re: jeszcze jeden "clausewitz":))) 30.06.09, 15:03
                  maxikasek napisał:

                  > obydwa bataliony (wostok i zapad) zredukowano do kompani i
                  przekazano pod dowod
                  > zenia Kamadyrowowi. Wostok zdaje się został rozwiązany-
                  przynajmniej tak donosi
                  > ła prasa- zaraz po śmierci Jamadajewa. Te bataliony bardziej
                  przypominały organ
                  > izację mafijną niż wojsko, więc nie przyjęły nowego dowódcy
                  mianowanego odgórni
                  > e.

                  czyli Gwardia Czerwona na początku Rewolucji Październikowej
                  też przypominała mafię, bo wybierali sobie dowódców sami
                  :-)
            • wladca_pierscienii Re: Rosja - Gruzja 30.06.09, 15:00
              odyn06 napisał:

              > Racja. Tą nieszczęsną wojenkę z Saka ( nie z Gruzją ) wygrali
              rosyjscy
              > zawodowcy, a nie zbieranina 58 armii.

              rosyjscy kontraktowi do Czeczenii czy do Gruzji jadą...
              z przyczyn politycznych
              by po zabitych żołnierzach nie rozpaczało rosyjskie
              Stowarzyszenie Matek Żołnierzy

              tak samo jak u nas na "misjonarzy" bierze się kontraktowych
              też z przyczyn polityki wewnętrznej
              by nie budzić sprzeciwów opinii publicznej
              pojechał, zginąl ale nikt go nie zmuszał by tam pojechał

              > A tu nasów się ciekawe pytanie. Rosjanie wysłali do rejonu walk
              > batalion GRU Wostok złożony z Czeczeńców. Gruzini na samą o tym
              > informację spieprzali do domu.

              PYTANIE
              czy bardziej się bali że "specnaz"
              czy bardziej się bali że "Czeczeńcy"

              :-)
      • cie778 Re: Quo vadis armio? 29.06.09, 22:17
        Tak o Wielki. Rzekłeś.

        Ale chciałbym nieśmiało zauważyć, że w mojej rzeczywistości sporą cześć armii
        gruzińskiej stanowili poborowi którzy okazali się najsłabszym ogniwem, tymczasem
        ztcp gruziński specnaz walczył do końca. Acz rzecz jasna w Twojej o Najjaśnieszy
        mogło być dokładnie odwrotnie.
        Ponadto - mimo że na zuchwałość się poważam i słusznie ukaran będę to pragnę
        przypomnieć, że zawodowiec zawodowcowi nie jest równy. I zdarzają się tak dobrze
        wyszkoleni, by rozważać przypadek przedstawiony w moim poprzednim poście.

        Tarzając się w pyle u stóp Najwyższego Autorytetu
        niegodny jasiol
      • browiec1 Re: Quo vadis armio? 30.06.09, 08:40
        To sobie moze raz jeszcze przeczytaj kto tamz kim walczyl.
        • ignorant11 browiec! 30.06.09, 13:15
          browiec1 napisał:

          > To sobie moze raz jeszcze przeczytaj kto tamz kim walczyl.


          Sława!

          Weźze cytuj choc nick aby było wiadomno komu odpowiadasz.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • browiec1 Re: browiec! 30.06.09, 13:44
            Jesli dalem opceje "odpowiedz" przy poscie Jorla sadzilem ze to w polaczeniu z
            trescia jest oczywiste;)
            • ignorant11 Re: browiec! 02.07.09, 03:43
              browiec1 napisał:

              > Jesli dalem opceje "odpowiedz" przy poscie Jorla sadzilem ze to w
              polaczeniu z
              > trescia jest oczywiste;)


              Sława!

              Nie bo piszesz a trudno jest umiescic w odpowiednim kontekscie Twoja
              odpowiedx. System umieszcza potem w dosc odległym miejscu watku i
              nie wiadomo gdzie ja przypisac.

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
    • wladca_pierscienii Re: Quo vadis armio? Quo vadis Macierewicz? 07.01.14, 09:33
      odyn06 napisał:

      >
      > Właściwie nie ma sensu o tym pisać: wystarczy zacytować opowieść pewnego
      > odpowiedzialnego niegdyś za wojsko urzędnika. Otóż wyjaśniono mu przy jakiejś
      > wątpliwości kadrowej, że przy takich decyzjach w pionie bezpieczeństwa państwa
      > obowiązuje zalecenie psychologów, by preferować kandydatów, którzy w listach
      > motywacyjnych wspominają o karierze, chęci awansu etc. Natomiast tych, którzy
      > odwołują się do motywacji patriotycznych, odrzucać jako niezrównoważonych
      > psychicznie. Dla wierchuszki jest oczywiste, że aby kochać ten kraj i chcieć
      > za niego przelewać krew, trzeba być stukniętym.
      >

      dziwne, że nasz SuperAntyAgent Antoni Macierewicz nie interesuje się tym

      przecież "niezrównowazony psychicznie" patriota
      jest niemożliwy do przekupienia

      a "nastawiony na szybka karierę"
      jest właściwie nastawiony na szybkie i duże pieniądze...
    • bmc3i Re: Quo vadis armio? 08.01.14, 01:51
      odyn06 napisał:


      > Właściwie nie ma sensu o tym pisać: wystarczy zacytować opowieść pewnego
      > odpowiedzialnego niegdyś za wojsko urzędnika. Otóż wyjaśniono mu przy jakiejś
      > wątpliwości kadrowej, że przy takich decyzjach w pionie bezpieczeństwa państwa
      > obowiązuje zalecenie psychologów, by preferować kandydatów, którzy w listach
      > motywacyjnych wspominają o karierze, chęci awansu etc. Natomiast tych, którzy
      > odwołują się do motywacji patriotycznych, odrzucać jako niezrównoważonych
      > psychicznie.



      Jestem w szoku. Mam ochote skomentowac to kasliwie, ale nie potrafie.
      • maxikasek Re: Quo vadis armio? 08.01.14, 08:55
        Ponoć kiedyś był to dobry sposób aby wymigać się od zsw- trzeba było byćtylko wystarczająco przekonującym- i skierowanie na badania psychiatryczne/psychologiczne.
        Ale tak poważnie- kiedyś czytałem, że przy selekcji np do specjalsów odrzuca się takich nadmiernie "patriotycznych" jako zbyt "narwanych".
        • bmc3i Re: Quo vadis armio? 08.01.14, 23:40
          maxikasek napisał:

          > Ponoć kiedyś był to dobry sposób aby wymigać się od zsw- trzeba było byćtylko w
          > ystarczająco przekonującym- i skierowanie na badania psychiatryczne/psychologic
          > zne.
          > Ale tak poważnie- kiedyś czytałem, że przy selekcji np do specjalsów odrzuca si
          > ę takich nadmiernie "patriotycznych" jako zbyt "narwanych".

          To sa rozne sytuacje. Co innego jesli przychodzi na rozmowe kwalifikacyjna gosc, i nadmiernie egzaltuje sie swoim patriotyzmem, a co innego sytuacja, gdy na pytanie o motywacje, kandydat podaje powody patriotyczne. Jesli taki gosc zostaje z marszu odrzucony, tylko z powodu tej motywacji, to ja nie wiem jak to skomentowac.
          • maxikasek Re: Quo vadis armio? 09.01.14, 10:12
            Jesli taki gosc zostaj
            > e z marszu odrzucony, tylko z powodu tej motywacji, to ja nie wiem jak to skome
            > ntowac.
            Że wypowiedź owego urzędnika lub osoby przekazującej dalej jest "uproszczona" ;-) Albo ktoś przekręcił, albo zastosował skrót myślowy.
            • bmc3i Re: Quo vadis armio? 15.01.14, 04:18
              maxikasek napisał:

              > Jesli taki gosc zostaj
              > > e z marszu odrzucony, tylko z powodu tej motywacji, to ja nie wiem jak to
              > skome
              > > ntowac.
              > Że wypowiedź owego urzędnika lub osoby przekazującej dalej jest "uproszczona" ;
              > -) Albo ktoś przekręcił, albo zastosował skrót myślowy.

              Ja nie już nie mam takiej wiary w ludzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka