Gość: je je je
IP: *.man.bydgoszcz.pl
11.03.04, 23:16
Codziennie budzę się z nadzieją że już jest. Że w końcu pójdę do pracy w
leciutkiej kurtecce a słońce przypiecze mi nochala. A potem usiądę w ogródku
ze znajomymi, połapiemy żaby, odpalimy grilla i wypijemy zimnego browarka.
Albo nawet dwa lub trzy. Jak ta zima się w końcu nie skończy, to wpadnę w
deprechę. Też tak macie ?????