Dodaj do ulubionych

Stanie w korkach przyjemniejsze we własnym aucie

12.07.10, 16:25
Idą wybory więc pomysłów będzie bez liku.
Obserwuj wątek
    • kaza12 Stanie w korkach przyjemniejsze we własnym aucie 12.07.10, 16:30
      Pytam się czy deklaracje to wszystko??? Kandydat na prezydenta może ładnie
      śpiewać co on uczyni ,i deklarować co on nie zrobi.Dorwie się do koryta i
      wszystkich ol...e.Tak było jest i będzie.Wybory to nalot cwaniaków i tych co
      dobrze gadają ,aby jak najwięcej namieszać elektoratowi.Jakie konsekwencje
      poniesie taki gościu X jeśli nie zrealizuje obietnic wyborczych??---Po prostu
      żadne,a na 4 lata posadkę ma!!!
    • rewski56 Stanie w korkach przyjemniejsze we własnym aucie 12.07.10, 19:30
      Proponuję poczynić pierwszy krok i rozebrać np jakieś uliczki osiedlowe a z
      odzyskanego materiału zacząć budować ścieżki rowerowe.
      Ewentualnie można zacząć od chodnika z przed Pana redaktora domu jeśli takowy
      istnieje i da się rozebrać.
      Mam nadzieję że mieszkańcy innych miast nie pokochali samochodów tak jak to
      wytykają bydgoszczanom inspektorzy NIk wraz z redaktorem i ich po prostu nie
      kupują ,karnie korzystają wiec z komunikacji miejskiej tak jak i i pracownicy
      Nik-u dojeżdżający zapewne komunikacją publiczna do roboty.
      Bilety drogie ? Czy autobusy z klimą będą tańsze w eksploatacji?
      Kto ma płacić za przejazd pasażerów ?Też dopłata zabrana z budowy ulic
      klepiskowych?
      Słowem po co ten raport skoro o buspasach ,ścieżkach rowerowych czytalismy już
      w różnych opracowaniach setki razy.
      Panie redaktorze samochodów przybyło kilkadziesiąt a może kilkaset tysięcy w
      naszym mieście .Płacimy na każdej stacji benzynowej dodatkowy podatek czy może
      nam Pan kierowcom odpowiedzieć ile powstało przez 20 lat od upadku komuny
      nowych dróg ,węzłów komunikacyjnych ,przejść podziemnych itd.
      Myślę że większosć z bydgoszczan czeka przede wszystkim na nowe normalne drogi
      i po to właśnie kupiła auto aby nie przesiadać się do autobusu.Nam tez chyba
      się coś należy.
    • ka_zet Hm, hm... 12.07.10, 19:48

      Z artykułu:

      "Na razie jest z tym krucho: bydgoszczanie z autobusów i tramwajów korzystają
      coraz rzadziej, za to masowo kupują sobie auta, którymi zapychają do granic
      możliwości ulice."

      Z raportu NIK, na który artykuł się powołuje:

      "W okresie objętym kontrolą, tylko w Krakowie nastąpił znaczący, ponad 50%
      wzrost liczby osób korzystających z usług transportu zbiorowego38. W trzech
      miastach (Gdańsku, Lublinie, Szczecinie), liczba osób korzystających z
      transportu zbiorowego zmniejszyła się, natomiast w 3 pozostałych (Bydgoszcz,
      Poznań, Warszawa) wzrosła, jednak nie więcej niż o 15%"

      I tabelka, z której wynika że w stosunku do 2003 roku liczba pasażerów w
      Bydgoszczy wzrosła o 15,8%.

      To gdzie to coraz mniej chętne korzystanie? Korzystają mniej chętnie, ale
      częściej?
      • ka_zet Re: Hm, hm... część druga 13.07.10, 10:40
        Z artykułu:

        "[...] bilety jednorazowe droższe niż u nas są jedynie w Warszawie, a w dobowych
        jesteśmy rekordzistami."

        No to zobaczmy jak wygląda ten rekord... w Bydgoszczy bilet dobowy kosztuje 12
        zł. W Poznaniu - 12. Mi to wygląda na co najmniej współdzielone podium.
    • bigcharles Stanie w korkach przyjemniejsze we własnym aucie 12.07.10, 23:04
      Nowy prezydent musi zrobić Nowe tramwaje,drogi,ścieżki, fontanny, trawniki,
      deptaki w centrum.
    • malutka1414 Re: Stanie w korkach przyjemniejsze we własnym au 12.07.10, 23:39
      Jak zwykle, dopiero jak wybory w drodze to i pomysłów się rodzi milion, i ludzie nagle jakoś więcej czasu i pieniędzy znajdują na różne rzeczy. Wybory miną i na deklaracjach się zakończy. Mogliby trochę zadbać o mieszkańców ale nie tylko wtedy kiedy Nas potrzebują...
    • ramboost A może BUSWAY ? 13.07.10, 15:00
      Poprawę komunikacji z Fordonem można uzyskać budując zamiast tramwaju -
      busway. Nie wiem, jak to przetłumaczyć - trasa autobusowa? Rozwiązanie
      doskonałe, gdyż autobus jedzie po osobnym pasie przeznaczonym wyłącznie dla
      niego, a po zjeździe z niego włącza się w normalny ruch uliczny.

      I chyba tańsze od nowej linii tramwajowej.
      Przykład:

      www.youtube.com/watch?v=vPhhbF0Ms7g&feature=related
      • ka_zet Re: A może BUSWAY ? 13.07.10, 15:18
        ramboost napisał:

        > Poprawę komunikacji z Fordonem można uzyskać budując zamiast tramwaju -
        > busway. Nie wiem, jak to przetłumaczyć - trasa autobusowa?

        Tego się nie tłumaczy, busway albo BRT. Pomyłka natury tak naprawdę, zwłaszcza
        jeśli Bydgoszcz miałaby coś takiego budować od zera.

        Trochę tańsze w budowie, za to nieporównywalnie droższe w eksploatacji.
        • ramboost Re: A może BUSWAY ? 14.07.10, 02:45
          A czemu droższe? Przecież to koszt użytkowania jak normalnego autobusu.
          Uważasz, że w Cambridge się pomylili?
          • ka_zet Re: A może BUSWAY ? 14.07.10, 08:19
            ramboost napisał:

            > A czemu droższe? Przecież to koszt użytkowania jak normalnego autobusu.

            Po pierwsze, wyższy niż normalnego autobusu - trzeba doliczyć wszystkie te
            systemy prowadzenia po buswayu. Po drugie, koszt eksploatacji autobusu jest z
            definicji wyższy niż tramwaju.

            > Uważasz, że w Cambridge się pomylili?

            Projekt w Cambridge jest jak na razie spóźniony dwa lata, ocenia się że będzie
            kosztować dwa razy więcej niż szacowano przy rozpoczęciu budowy i _cztery_ razy
            więcej niż szacowano na etapie projektowania. Koszty eksploatacji i to czy to w
            ogóle będzie sensownie działać są jeszcze wielką niewiadomą.

            Ponadto Cambridge nie ma sieci tramwajowej którą mogłoby rozbudowywać (w ogóle w
            UK jest ich mało).

            Przykład jest zupełnie nieadekwatny.
            • ramboost Re: A może BUSWAY ? 16.07.10, 01:26
              > Po pierwsze, wyższy niż normalnego autobusu - trzeba doliczyć wszystkie te
              > systemy prowadzenia po buswayu. Po drugie, koszt eksploatacji autobusu > jest
              z definicji wyższy niż tramwaju.

              O ile sobie przypominam, to "te wszystkie systemy prowadzenia" to boczne kółka +
              trochę elektroniki, które można zamontować w każdym autobusie relatywnie
              niewielkim kosztem.

              > Projekt w Cambridge jest jak na razie spóźniony dwa lata, ocenia się że będzie
              > kosztować dwa razy więcej niż szacowano przy rozpoczęciu budowy i _cztery_ razy
              > więcej niż szacowano na etapie projektowania.

              Opóźnienia i dodatkowe koszty związane są z błędami proceduralnymi przy
              planowaniu linii (wypisz wymaluj - jak przy budowie polskich autostrad). Chodzi
              m.in. o skrzyżowania z drogami gminnymi i podobne problemy. Więc można przyjąć,
              że gdyby nie niekompetencja urzędnika/biura projektowego czy jeszcze kogoś
              innego - koszt byłby bliski planowanemu. Na szczęście na biednego nie trafiło.
              Akurat Stagecoach stać na utopienie kilkuset milionów funtów bez czkawki.


              > Koszty eksploatacji i to czy to w
              > ogóle będzie sensownie działać są jeszcze wielką niewiadomą.

              Tu się zgadzam w 100%.

              Ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby KD zlecił wykonanie wstępnego projektu. W
              końcu, jak szaleć przed wyborami, to szaleć, nie?

              Ale wykopałem coś takiego, coś więc jest na rzeczy:

              railforthevalley.wordpress.com/2009/06/08/brisbane-reality-check-the-high-cost-of-cheap-busways-from-the-light-rail-now-folks/
              • ka_zet Re: A może BUSWAY ? 20.07.10, 14:17
                ramboost napisał:

                > O ile sobie przypominam, to "te wszystkie systemy prowadzenia" to boczne kółka
                > +
                > trochę elektroniki, które można zamontować w każdym autobusie relatywnie
                > niewielkim kosztem.

                A potem konserwować, dbać żeby nie utrącić w normalnym ruchu ulicznym... Ergo,
                koszt wyższy.

                > Opóźnienia i dodatkowe koszty związane są z błędami proceduralnymi przy
                > planowaniu linii (wypisz wymaluj - jak przy budowie polskich autostrad).

                Przy polskich autostradach aż takich buraków nie robiono.


                >Na szczęście na biednego nie trafiło.
                > Akurat Stagecoach stać na utopienie kilkuset milionów funtów bez czkawki.

                Ale to samorząd buduje infrastrukturę, nie Stagecoach. Stagecoach i to drugie
                będzie tylko jeździć.

                > > Koszty eksploatacji i to czy to w
                > > ogóle będzie sensownie działać są jeszcze wielką niewiadomą.
                >
                > Tu się zgadzam w 100%.

                Na razie wiadomo, że znacznie tańsza byłaby reaktywacja linii kolejowej którą
                spruto żeby położyć betonowe korytka dla autobusów.

                > Ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby KD zlecił wykonanie wstępnego projektu. W
                > końcu, jak szaleć przed wyborami, to szaleć, nie?

                Byłoby to bardzo nieroztropne - na wybór środka transportu poświęcił jedną
                kadencję, teraz w realizacji jest tramwaj i busway jest nikomu do niczego
                niepotrzebny.

                > Ale wykopałem coś takiego, coś więc jest na rzeczy:

                Bo to w ogóle są systemy które się jakoś na dłuższą metę nie przyjęły - w takich
                Niemczech jedynym dłuższym jest ten w Essen.
                • ramboost Re: A może BUSWAY ? 24.07.10, 19:51
                  ka_zet napisał:

                  > ramboost napisał:
                  >
                  > > O ile sobie przypominam, to "te wszystkie systemy prowadzenia" to boczne
                  kółka + trochę elektroniki

                  > A potem konserwować, dbać żeby nie utrącić w normalnym ruchu ulicznym... Ergo,
                  koszt wyższy.

                  Dobra - złapałem cię. W ogóle nie wiesz, jak te "skomplikowane systemy
                  naprowadzania wyglądają". Szerokość autobusu jest ograniczona przepisami, więc
                  kółka siłą rzeczy muszą być chowane. Nic nie utrącisz. Ja widziałem taki autobus
                  na żywo i zaręczam, że na pierwszy rzut oka niczym się nie różni od innych.


                  > > Opóźnienia i dodatkowe koszty związane są z błędami proceduralnymi przy
                  > > planowaniu linii (wypisz wymaluj - jak przy budowie polskich autostrad).
                  >
                  > Przy polskich autostradach aż takich buraków nie robiono.

                  No nie wiem. A słynny dom akurat tam, gdzie się dziś kończy A-1 - pod
                  Grudziądzem? Takich przykładów są setki.


                  > Na razie wiadomo, że znacznie tańsza byłaby reaktywacja linii kolejowej >
                  którą spruto żeby położyć betonowe korytka dla autobusów.

                  Pociąg nie pojedzie ci do centrum miasta i gdzie linia prowadzi, a o szybkość
                  połączenia i elastyczność w wyznaczaniu trasy tu chodzi. Za komfortowe, szybkie
                  połączenie trzeba zapłacić więcej. Cambridge i okolice to bardzo ruchliwą
                  metropolia, gdzie niemal 1/4 populacji to studenci dojeżdżający codziennie na
                  uczelnię, więc ruch jest olbrzymi. Stad pomysł ominięcia przesiadek z pociągu na
                  autobus, skoro można puścić autobus podmiejski z prędkością ekspresu, a
                  następnie ten sam autobus podjeżdża pod samą uczelnię.

                  >
                  > > Ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby KD zlecił wykonanie wstępnego projektu.
                  W końcu, jak szaleć przed wyborami, to szaleć, nie?
                  >
                  > Byłoby to bardzo nieroztropne - na wybór środka transportu poświęcił
                  > jedną kadencję, teraz w realizacji jest tramwaj i busway jest nikomu do >
                  niczego niepotrzebny.

                  Ależ nikt nie mówi, że działania KD są roztropne. Przykładów są dziesiątki, więc
                  i tego też można się spodziewać.

                  >
                  > Bo to w ogóle są systemy które się jakoś na dłuższą metę nie przyjęły - w
                  takich Niemczech jedynym dłuższym jest ten w Essen.
                  >

                  Bo jest to raczej nowość, a jak każde nowe rozwiązanie - rodzi się w bólach. Ja
                  uważam inaczej - jest przed tym przyszłość. Będziemy o buswayach coraz częściej
                  słyszeć, bo mimo kosztów jest to rozwiązanie po prostu wygodniejsze.
                  • ramboost Re: A może BUSWAY ? 15.08.10, 14:25
                    Odświeżam temat, bo zaginie:

                    Pociąg nie pojedzie ci do centrum miasta i gdzie linia prowadzi, a o szybkość
                    połączenia i elastyczność w wyznaczaniu trasy tu chodzi. Za komfortowe, szybkie
                    połączenie trzeba zapłacić więcej. Cambridge i okolice to bardzo ruchliwa
                    metropolia, gdzie niemal 1/4 populacji to studenci dojeżdżający codziennie na
                    uczelnię, więc ruch jest olbrzymi. Stad pomysł ominięcia przesiadek z pociągu na
                    autobus, skoro można puścić autobus podmiejski z prędkością ekspresu, a
                    następnie ten sam autobus podjeżdża pod samą uczelnię.

                    >
                    > > Ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby KD zlecił wykonanie wstępnego projektu.
                    W końcu, jak szaleć przed wyborami, to szaleć, nie?
                    >
                    > Byłoby to bardzo nieroztropne - na wybór środka transportu poświęcił
                    > jedną kadencję, teraz w realizacji jest tramwaj i busway jest nikomu do >
                    niczego niepotrzebny.

                    Ależ nikt nie mówi, że działania KD są roztropne. Przykładów są dziesiątki, więc
                    i tego też można się spodziewać.

                    >
                    > Bo to w ogóle są systemy które się jakoś na dłuższą metę nie przyjęły - w
                    takich Niemczech jedynym dłuższym jest ten w Essen.
                    >

                    Bo jest to raczej nowość, a jak każde nowe rozwiązanie - rodzi się w bólach. Ja
                    uważam inaczej - jest przed tym przyszłość. Będziemy o buswayach coraz częściej
                    słyszeć, bo mimo kosztów jest to rozwiązanie po prostu wygodniejsze. Poza tym,
                    Cambridge Depot Management uparcie dąży do celu, więc myślę, że chcą doprowadzić
                    sprawę do końca.
                    Będę obserwował wyniki finansowe tej inwestycji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka