bigcharles 22.02.11, 13:25 Bez Torunia było by łatwiej pozyskać pieniądze, to fakt bo Toruń przez ostatnie lata ostro nas oszukał z kasą. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piehemoth Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 13:34 Teoretycznie, metropolia z Toruniem wg planów RPP nie jest zła. Odgórnie zaznaczyli obszar ciążący raczej w stronę Bydgoszczy. Na zdrowych zasadach, skorzystałaby i Bydgoszcz i Toruń i gminy ościenne. Jednak w praktyce sprawa wygląda zupełnie inaczej. Z Toruniem NIE DA SIĘ współpracować. Ich politycy to banda oszustów, szkodników i złodziei, co pokazali przez 12 lat wspólnego województwa. Niech idą do diabła. Odpowiedz Link Zgłoś
volvo7000 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 13:43 Fajnie byłoby gdyby stowarzyszenie wydało jakieś gadżety, typu naklejki na auto z napisem "Metropolia Bydgoska - nie dzieli, a łączy". Chociaż w taki sposób bydgoszczanie mogliby pokazać, że chcą metropolii Bydgoskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lenovo200 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 14:01 Hasło aktualnie brzmi: "Metropolia Bydgoska łączy" Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Marszałek Podlaski w opałach 22.02.11, 14:21 piehemoth napisał: > Z Toruniem NIE DA SIĘ współp > racować. Ich politycy to banda oszustów, szkodników i złodziei, co pokazali prz > ez 12 lat wspólnego województwa. Niech idą do diabła. Nie ma ludzi ponad prawem. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9146305,Marszalek_straci_uprawnienia__Trwa_przesluchanie_w.html Odpowiedz Link Zgłoś
bartieu Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 22.02.11, 13:59 A nie można stworzyć metropolii z gmin ościennych i Torunia ? Jak by nie było Toruń ma jakiś potencjał ( np naukowy UMK ). Według mnie warto razem Tworzyć metropolie ponieważ nie da się ukryć, że w Toruniu mają wiele mądrych osób np prezydent miasta Torunia. Z mądrymi osobami osiągniemy więcej !!! Odpowiedz Link Zgłoś
lenovo200 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 14:02 Uważasz, że Toruń zgodzi się być miastem satelickim Bydgoszczy? Odpowiedz Link Zgłoś
poczuj_roznice Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 22.02.11, 14:10 to krzyżyk na drogę w tej walce do konca ucichła afera z wyliczeniami niesprawiedliwości sfabrykowanymi przez MB wiec Bazylczuk musiał swoje popychadła nakarmić kolejna porcja populistycznej papki, a te łykaja jak zgłodniałe glonojady :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 24.02.11, 16:06 Prezydent Rafał Bruski potwierdza wyliczenia Metropolii Bydgoskiej - dostaliśmy mniej pieniędzy. www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrArticle=196759&NrIssue=1753&NrSection=1 Poczuj różnicę pomiędzy danymi ministerstwa i prezydenta Bruskiego a zaprezentowanymi przez pana Całbeckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
x2p Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 22.02.11, 14:15 Toruń czeka na mądrego Bydgoskiego menadżera, podgrzewaniem animozji nic nie osiągniecie, tylko dwa miasta mogą w globalnym świecie coś zrobić takimi wojenkami nic nie osiągniemy skończy się na 11 metropoliach, szkoda;( Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 14:26 x2p napisał: > skończy się na 11 metropoliach, szkoda;( Bydgoszcz ósmą Metropolią Odpowiedz Link Zgłoś
tylko_fakty ten związek miał już swoją szansę,12 lat doświad 22.02.11, 14:31 ten związek BiT miał swoją szansę i toruńscy politycy dobitnie pokazali gdzie nas mają. Pokazali jakimi metodami potrafią walczyć, kłamstwem i oszustwem. Nie będzie drugiej szansy - torunianie podziękujcie swoim politykom, podziękujcie szkalującym bydgoszczan pismakom. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko_fakty Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 14:23 Metropolia Bydgoska to jedyna droga do rozwoju regionu, zaś tworzenie czegoś już z założenia niosącego konflikty jest irracjonalne. Bydgoszcz samodzielnie spełnia kryteria i NIE POTRZEBUJE TORUNIA aby być METROPOLIĄ bo juz nią jest, zaś Toruń potrzebuje Bydgoszczy tylko po to aby dalej ciągnąć kasę z unii Mamy przykład jak wygląda równomierny rozwój po toruńsku na przykładzie województwa. Żadnych układów z pasożytem, pasożyty się tępi aż opuszczą żywiciela. Odpowiedz Link Zgłoś
bydgoski_pastuch Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 22.02.11, 14:25 - O metropolię bez Torunia będziemy walczyć do końca Fakt, w tej sytuacji pozostaje nam tylko powiedzieć- bój to jest już nasz ostatni! Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Metropolia Bydgoska lub dyktat marszałka 22.02.11, 15:27 "- O metropolię bez Torunia będziemy walczyć do końca. Tylko Bydgoszcz może być jej liderem. Nie chcemy, aby ktokolwiek decydował o jej kształcie odgórnie - przekonywali w poniedziałek członkowie Metropolii Bydgoskiej." Być może optymalnym dla całego regionu rozwiązaniem byłoby włączenie Torunia do Metropolii Bydgoskiej na warunkach takich jak każde inne miasto satelickie, jednakże pod warunkiem przeniesienia siedziby Urzędu Marszałkowskiego do Bydgoszczy. W ten sposób powstałoby w końcu po 12 latach normalne województwo, a Toruń pozostałby w strefie metropolitalnego rozwoju. Nie sądzę jednak, żeby ktokolwiek w Toruniu był tym zainteresowany. Celem Torunia nie jest bowiem UCZESTNICTWO w metropolii a PRZEJĘCIE NAD NIĄ PEŁNEJ KONTROLI. Świadczy o tym niezbicie stanowisko marszałka Całbeckiego wyrażone w piśmie z dn. 28-01-2009 do pana Marszałka Województwa Małopolskiego (dostępne w delegaturze UM do wglądu), w którym próbuje nakłonić go do zajęcia wspólnego stanowiska wobec niekorzystnego, z punktu widzenia przyszłego dyktatu marszałków w metropoliach, planowanego zapisu o równej sile głosów dla wszystkich gmin będących członkami metropolii. Pan marszałek Całbecki nie jest zainteresowany metropolią, która miałaby realizować zadania korzystne DLA WSZYSTKICH gmin po akceptacji większości z nich. Dla pana marszałka Całbeckiego interesująca jest jedynie taka metropolia, która da mu możliwość dowolnego kształtowania polityki rozwoju i dowolnego lokowania inwestycji, jak to robił do tej pory. Spór o realną władzę w metropoliach stanął na przeszkodzie prowadzenia dalszych prac nad ustawą metropolitalną co ostatnio podniósł już w jednym z wywiadów prezydent Rafał Bruski. Toruń zaprzeda się nawet diabłu byleby nie dopuścić do sytuacji, w której będzie posiadał jeden zwykły głos tak jak każda inna gmina. A właśnie wyłącznie takie rozwiązanie gwarantuje podejmowanie działań korzystnych dla ogółu. Takie demokratyczne rozwiązanie jest celem Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska. Miasto prowadzi swoje inwestycje w ramach swoich kompetencji, a Metropolia Bydgoska ma być jednostką wspierającą projekty wykraczające swoim obszarem lub swoim oddziaływaniem poza Bydgoszcz. Bez demagogi, zmuszania kogokolwiek do czegokolwiek i udowadniania wszystkim na około, że nie wiedzą co jest dla nich dobre. Albo się przekona większość, albo trzeba przedstawić jeszcze lepszy projekt. Taka jest koncepcja władzy promowana przez Unię Miast Metropolitalnych, co nie w smak konwentowi marszałków. Odpowiedz Link Zgłoś
przechodzacy_przez_rzeke hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 15:33 A ja nie chcę, żeby o kształcie metropolii decydowało paru najgłośniejszych oszołomów chorych na nienawiść do ludzi z drugiej strony Wisły. Jeśli Ślązacy mogą się dogadać z Zagłębiakami to my się nie dogadamy? Tak naprawdę nie ma u nas tak wielkich podziałów, tylko politycy próbują zawsze coś ugrać na nienawiści do "obcych", nieważne, czy z innego osiedla, miasta, czy kraju. W Trójmieście też jest mnóstwo ambicjonalnych wojen, np. o status lotniska w Gdyni, plany budowy tramwaju do lotniska przez Gdańsk zamiast 2. linii SKM wspólnie z Gdynią. Chociaż Gdynia nie krzyczy na marszałka w Gdańsku, że ich ciągle oszukuje. Tylko, że tu wszyscy CHCĄ tej metropolii, chcą jeździć na jednym bilecie z Wejherowa do Gdańska, chcą Trójmiasta jako dobrze funkcjonującej całości. Wszystko zmierza w kierunku tworzenia takich tworów. Jeśli będziemy marnować czas na kłótnie zamiast na dogadaniu sprawiedliwego podziału władzy i obowiązków w metropolii, to pozostaniemy 2-ligowymi miastami, które utracą na ważności. Jeśli nie będziemy wspólnie walczyć o wzrost atrakcyjności inwestycyjnej (np. pomijanie K-P przy remontach na kolei, sprawa S5), brak KNOW (pomysł minister nauki) dla UMK i UTP, wzmacniać atrakcyjności zamieszkania (kultura, transport publiczny i drogowy, media, mieszkalnictwo), staniemy się (jeśli już nie jesteśmy) prowincją i nie będzie niczego. Ja naprawdę chcę mieć gdzie wrócić po studiach w Gdańsku. A hejterzy z SMB mi i tysiącom bydgoskich i toruńskich "emigrantów" w Poznaniu, Gdańsku itd. to chcą uniemożliwić. W imię czego? Uważam, że dla równowagi w regionie i metropolii, jej "centrum władzy" powinno być w Bydgoszczy. Delegatury władzy centralnej tracą na znaczeniu, część może nawet zostać przeniesiona do Gdańska, zaś Toruń jest siedzibą władzy samorządowej. Bez Bydgoszczy nie ma co myśleć o tworzeniu metropolii. Oczywiście, u władzy powinna być osoba myśląca o całości tej metropolii: od Ślesina po Czernikowo a nie tylko Bydgoszcz, albo tylko Toruń. W Trójmieście zarząd pierwszej instytucji typowo metropolitalnej czyli MZK ZG jest w Gdańsku. Odpowiedz Link Zgłoś
akrytas Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 16:12 przechodzacy_przez_rzeke napisał: > A ja nie chcę, żeby o kształcie metropolii decydowało paru najgłośniejszych osz > ołomów chorych na nienawiść do ludzi z drugiej strony Wisły. Mówisz o Całbeckim i jego przydupasach? Zgadzma się z tobą w pelni. Ich nienawiść do Bydgoszczy i zakłamanie wylewa się wręcz z każdej ich wypowiedzi. Nieuczciwa, wręcz złodziejska polityka dzielenia środków przez Całbeckiego (i jego poprzednika Achramowicza) doprowadziła do obecnej sytuacji. Bo wbrew temu co piszesz, nie jest to problem wywołany przez SMB. O tym podziale środków mówi się w Bydgoszczy w domach, na spotkaniach rodzinnych i koleżeńskich w pracy. Mówisz o powrocie po studiach do Bydgoszczy. To zobacz, jak obecnie, po latach dzielenia pieniędzy przez UM wyglądają inwestycje w Bydgoszczy. Rozpacz i tragedia. Obecnie chcą nam wcisnąć spalarnię zamiast strefy przemysłowej. Odpowiedz Link Zgłoś
poczuj_roznice Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 16:21 tym podziale środków mówi się w Bydgoszczy w domach, na spotkaniach rodzinnych i koleżeńskich w pracy. a takze w tramwajach, parkach i u fryzjera. Nie badz smieszny. MB puściła bąka, którego podłapało kilkoro tutejszych oszołomów- popychadeł i ujadają zaciekle na zagrana im nutę. Znamienne, że nikt sensowny nie zajął sie TAKA REWELACJĄ, bo to wielki sfabrykowany populistycznie szit, a nie jakas rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
akrytas Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 16:28 poczuj_roznice napisała: > Nie badz smieszny. MB puściła bąka, którego podłapało kilkoro tutejszych oszoło > mów- popychadeł i ujadają zaciekle na zagrana im nutę. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Ja nie jestem w żaden sposób związany z SMB, piszę to, co widzę w mieście i w swoim otoczeniu. Ludzie o tym mówią. I czekają na opinię, którą na temat podziału środków ma ogłosić Bruski. > Znamienne, że nikt sensowny nie zajął sie TAKA REWELACJĄ, Nieee? sam czytałem kilka artykułów na ten temat w bydgoskiej prasie. No i jak napisałem powyżej Bruski zlecił podobno swoim urzędnikom zbadanie tej sprawy. Jak ogłosi oficjalnie, czy wyliczenia SMB są zgodne z prawdą, to dopiero zobaczysz co się będzie działo. Odpowiedz Link Zgłoś
przechodzacy_przez_rzeke Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 16:38 Spalarnia to osobna sprawa. Jeśli zostałaby zlokalizowana w Wypaleniskach (niemal żadne koszty transportu śmieci z bydgoskiego wysypiska, łatwość transportu z Torunia i innych gmin aglomeracji) to nie byłoby problemu, wręcz skorzystalibyśmy, bo ze spalania można produkować energię elektryczną i miasto by miało z tego zysk. Druga kwestia to technologia: czy byłaby to taka jak w Warszawie, gdzie jednak jest sporo zanieczyszczeń, czy taka, jak w wielu miejscach w Skandynawii, które są niemal bezemisyjne. Marazm w Parku Przemysłowym to tylko i wyłącznie wina braku zainteresowania władz miasta. Całbeckiemu nic do tego. To Dombrowicz uciekał z miasta zawsze gdy przyjeżdżał jakiś inwestor i Grześkowiak pokazywał im las. > Mówisz o Całbeckim i jego przydupasach? Zgadzma się z tobą w pelni. Ich nienawi > ść do Bydgoszczy i zakłamanie wylewa się wręcz z każdej ich wypowiedzi. Zauważyłem, że teraz wszyscy grają na konfrontację: Całbecki (cuda z lotniskiem), Lenz (poparcie PO dla Dombrowicza), Bruski (ostatnie wypowiedzi na temat BiT), tak samo posłowie z PiS i SLD. Dombrowicz też tak grał (np. sprawa ESK 2016, w której byliśmy na przegranej pozycji od początku). Problem polega na tym, że oni nie myślą perspektywicznie, tylko w skali jednej, dwóch kadencji. A wy, drodzy zwolennicy metropolii bez Torunia, dajecie się wpuścić im w maliny. Odpowiedz Link Zgłoś
akrytas Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 16:58 przechodzacy_przez_rzeke napisał: > Spalarnia to osobna sprawa. > ... wręcz skorzystalibyśmy, bo ze spalania można pr > odukować energię elektryczną i miasto by miało z tego zysk. Jaki zysk?? Czytałeś założenia ekonomiczne? To przeczytaj, spalarnia nie będzie rentowna, no chyba że wyśrubują seny za śmieci tak jak teraz za wodę. Spalarnia w Bydgoszczy to dobre rozwiązanie tylko dla Torunia - za bydgoskie pieniądze pozdędą się kłopotu. > Druga kwestia to technologia: czy byłaby to taka jak w Warszawie, gdzie jednak > jest sporo zanieczyszczeń, czy taka, jak w wielu miejscach w Skandynawii, które > są niemal bezemisyjne Heh, a znając życie i realia, jak sądzisz, czy będą takie jak w Wawie czy takie jak w Skandynawii? Ja niestety nie mam najmniejszych wątpliwości. Bydgoszcz już jest ktedytowo zarżnięta, więc jaki projekt wybierze, tani (Warszawski) czy drogi (Skandynawski)? Skoro jesteś studentem, to pomyśl i sam sobie odpowiedz. > Marazm w Parku Przemysłowym to tylko i wyłącznie wina braku zainteresowania wła > dz miasta. Całbeckiemu nic do tego. To Dombrowicz uciekał z miasta zawsze gdy p > rzyjeżdżał jakiś inwestor i Grześkowiak pokazywał im las. Trudno rozwijac park przemysłowy, jeśli nie ma do niego drogi. W sprawę drogi do strefy w Łysomicach UM stawał na glowie, naszą drogę do BPP Calbecki miał w d...e. No i kasy na uzbrojenie terenu także dla Bydgoszczy nie było. A co do Dombrowicza, czołowego lizodupa Całbeckiego to się w pełni zgadzam. > Problem polega na tym, że oni nie myślą perspektywicznie, tylko w skali > jednej, dwóch kadencji. Żałuję, że nie myślą perspektywicznie, ale wreszcie jest chociaż szansa, że coś się zmieni i Urząd Marszałkowski przestanie nas okradać. A że jest kurs na konfrontację? A ile jeszcze lat Twoim zdaniem powinniśmy siedzieć cicho i tolerować to, że dostajemy połowę tych pieniędzy co Toruń? Przecież przez brak inwestycji Bydgoszcz stacza się coraz bardziej. > A wy, drodzy zwolennicy metropolii bez Torunia, dajecie się wpuścić im w maliny. W maliny wpuszczał bydgoszczan pan Dombrowicz przez 8 lat wspólnie z UM kreśląc wizję BiT i udając że nie widzi jak dzielone są środki. Mam nadzieję, że teraz wreszcie bydgoszczanie otrzeźwieją i z tych malin wyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
dziwny22 Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 17:08 ...a ja nie chcę, aby.... A ja nie chcę "spółki" ze wspólnikiem, który poprzednie 13 lat mnie okłamywał, zabierał moje pieniądze, nie popierał moich inicjatyw, ale zawsze widział tylko czubek swojego nosa, nie chcę współpracować z kimś kto zabrał mi uczelnię, którą utworzyłem i zarządza moimi szpitalami, nie chcę współpracy ze wspólnikiem, który nie widzi perspektyw rozwju mojego portu lotniczego, który walczy i otrzymuje praktycznie wszystko /ostatnio remont dworców, remont S10, hala "dla bydgoszczan"/ i tak można wymieniać bez końca. I co ja teraz mam zapomnieć o tych 13 latach poniżania i niesprawiedliwości, o tych latach dominacji mniejszego i mam teraz z nim utworzyć metropolię i wierzyć, że od dzisiaj on się zmieni i czeka nas wspaniała wspólna przyszłość? Tak mogą myśleć tylko ludzie bardzo naiwni, albo interesowni. Jak mi ktoś coś ukradnie z domu /AMB/ to już go więcej nie zapraszam, a tym bardziej nie tworzę z nim spółki. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 20:18 przechodzacy_przez_rzeke napisał: > A ja nie chcę, żeby o kształcie metropolii decydowało paru najgłośniejszych osz > ołomów chorych na nienawiść do ludzi z drugiej strony Wisły. > Czyli zgadzasz się generalnie z tym, że powinno się uwzględnić wolę większości, po spytaniu o nią , np w formie referendum przy okazji jesiennych wyborów? > W Trójmieście też jest mnóstwo ambicjonalnych wojen, np. o status lotniska w Gd > yni, plany budowy tramwaju do lotniska przez Gdańsk zamiast 2. linii SKM wspóln > ie z Gdynią. > Chociaż Gdynia nie krzyczy na marszałka w Gdańsku, że ich ciągle oszukuje. Tylk > o, że tu wszyscy CHCĄ tej metropolii, chcą jeździć na jednym bilecie z Wejherow > a do Gdańska, chcą Trójmiasta jako dobrze funkcjonującej całości. > Dobrze, że poruszyłeś przykład Trójmiasta, bo lepiej się dyskutuje o jakiejś wizji na konkretnym przykładzie. Po pierwsze w Trójmieście nie doszło do zaburzenia naturalnego usytuowania władzy w największym mieście regionu. Gdańsk ma 1,84 x więcej mieszkańców niż Gdynia (przy relacji B/T 1,74), a urząd marszałkowski i wojewódzki jest w Gdańsku. Czyli po prostu zgodnie z naturą, a nie przeciw niej. Po drugie trójmiejską SKM-kę wymyślono dużo przed tym zanim się obaj urodziliśmy. Jest to po prostu rozwiązanie tak oczywiście korzystne dla wszystkich, że funkcjonuje od dawna i nie trzeba nikogo do niego przekonywać. Trójmiasto jednak wyróżnia zwarta zabudowa miast graniczących ze sobą. Jadąc z Gdyni do Gdańska nie przejeżdża się przez 40 km lasu z jednym sensownym postojem jak u BiT City w Solcu Kujawskim. Gdyby to rozwiązanie było rentowne, to dawno mielibyśmy połączenia co pół godziny, linia byłaby zadbana, a podróż trwałaby nie 65 a 35 minut. Kolej między miastami jest oczywiście potrzebna, ale nie jest to priorytet w obliczu innych, bardziej palących, a nie rozwiązanych problemów Metropolii Bydgoskiej. Załóżmy, że dzisiaj zapytalibyśmy mieszkańców powiatu bydgoskiego (ale nie w internecie gdzie może klikać kto popadnie tylko na ulicach, dworcach PKP, PKS w Bydgoszczy, Rondzie Grunwaldzkim, Rondzie Jagiellonów itd) czy oczekują inwestycji w połączenie BiT City łączące Bydgoszcz z Toruniem , czy zbudowania zintegrowanego systemu transportowego obsługującego w ramach jednego wspólnego biletu szybkie, nowoczesne skomunikowanie gmin powiatu z Bydgoszczą. Czy oczekują poważnych inwestycji w zakorkowane wylotówki typu Kujawska, Nakielska, Grunwaldzka czy może oczekują dobudowania kolejnego pasa ruch do jednej z krajówek biegnących do Torunia. Jak myślisz jakie byłyby proporcje? Ja uważam, że za priorytetowym rozbudowywaniem metropolii w kierunku Torunia opowiedziałoby się nie więcej niż 10% może 20% osób. Tyle mniej więcej dojeżdża z tego kierunku do Bydgoszczy. Niewiele więcej decyduje się budować w Czarnowie czy Toporzysku, bo tereny są piękne, ale zalewowe. Rozbudowa metropolii suwerenną decyzją tysięcy ludzi poszła głównie w kierunku południowym, zachodnim, północnym, w najmniejszym stopniu wschodnim. Ci ludzie, bydgoszczanie, którzy wynieśli się niedawno poza Bydgoszcz potrzebują wsparcia, aby bez przeszkód móc dotrzeć do centrum Metropolii, żeby z jej uciech korzystać, ale też żeby ją współtworzyć, wspólnie budować. Ten teren naturalnie ciążący do Bydgoszczy w przeciwieństwie do Torunia nie pragnie z Bydgoszczą konkurować. Ludzie mieszkający na terenie proponowanym przez przez Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska także pragną rozwoju swojej stolicy równie silnie jak sami bydgoszczanie, bo na co dzień korzystają z tego rozwoju lub na co dzień brak tego rozwoju staje się ich własnym utrapieniem. To nastawienie do współtworzenia metropolii odróżnia ich od wielu polityków Torunia, których cieszą porażki Bydgoszczy, a martwią sukcesy Bydgoszczy. Także w samych społeczeństwach antagonizmy zakorzenione są głęboko. Mam zbyt wielu znajomych z Torunia by mieć co do tego wątpliwości. Konkurowanie ze sobą, antagonizmy czy nawet wrogość są dokładnym zaprzeczeniem idei metropolii, która ma wykorzystywać synergię potencjałów rdzenia i jego otoczenia, a nie być polem walki. Nigdy się tego nie dowiemy ilu młodych ludzi uciekło z regionu zmęczonych tą wieczną rywalizacją. Z tego względu nie jestem zwolennikiem wspólnej metropolii BiT. Atmosfera tej koegzystencji jest moim zdaniem szalenie ważna. Taki np Poznań ściąga ludzi z całej okolicy na mecze Lecha. Przyjeżdżają z najróżniejszych miast ludzie poczuć wspólne emocje, poczuć raz na jakiś czas tą jedność, tą dumę z bycia poznaniakami, mimo że przyjechali z Gniezna, Jarocina czy Oborników. Siadają w jednych knajpach dumni po wygranym meczu, lub opijając razem porażkę. Nośnikiem wspólnej metropolii są także wspólne pozytywne emocje, pozytywne nastawienie. To właśnie powoduje, że ludzi są gotowi bronić tożsamości Poznania i Wielkopolski. Widziałeś kogoś z dumą głoszącego, że jest kujawsko-pomorzaninem? Ja spotkałem wielu ludzi dumny z bycia bydgoszczanami oraz wielu ludzi dumny z bycia torunianinami, ale nie spotkałem dumnego mieszkańca dwumiasta czy bipolu . Brak możliwości silnego identyfikowania się z takim tworem powoduje odpływ wielu ludzi szukających wcale nie lepszej pracy, a poszukujących swojej tożsamości, spokojnego miejsca do rozwoju swojej osobowości. A przecież jednym z najważniejszych celów metropolii jest właśnie koncentracja twórczego kapitału ludzkiego, innowacyjności. Raporty powstające w obu miastach podkreślają zbyt duży odpływ z obu miast studentów po zakończeniu studiów, a mało kto powie na głos, że to województwo jest zbudowane na piasku. Dwugłowa hydra, połączona na siłe, której obie głowy kąsają się codziennie i rywalizują o prestiż i kasę, to nie jest idealny model administracyjny. Gdyby był tak dobry, to nie należałby do rzadkości. Efekty rozwojowe tego województwa także są mizerne. Dlatego jestem zdania, że dalsze funkcjonowanie województwa w formie dwustołecznej przyczyni się jedynie do dalszego spadku jego znaczenia w skali kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
przechodzacy_przez_rzeke Re: hanysy vs zagłębioki a sprawa BiT 22.02.11, 21:42 Wreszcie wpis, który mnie zaczął przekonywać, a nie obrażać. Wielki plus dla Ciebie, irizar. Przykład tożsamości w Poznaniu jest słaby w stosunku do Bydgoszczy. Tam jest JEDEN silny klub, z którym utożsamiają się wszyscy od lat. Poza tym, Poznań od wieków jest stolicą Wielkopolski, był stolicą Wlk. Ks. Poznańskiego, nie przeżył tak brutalnej zmiany w strukturze ludności jak Kraków (Nowa Huta), Warszawa (Powstanie) i inne miasta, typu Lwów/Wrocław, czy Gdańsk. Przetrwała gwara, jako jedna z niewielu miejskich gwar w Polsce. A u nas... nawet kibice bydgoskich klubów, pomimo, że skupiają się na różnych sportów walczą ze sobą. Co Polonia zrobiła Zawiszy, że tak jej nie lubią? Zarówno w 1920 jak i 1945 do Bydgoszczy dotarło mnóstwo nowych ludzi. Wielu ludziom urodzonym w innych regionach przeszkadza(ła) "pruskość" miasta, przez co mogą się oni słabiej z nim utożsamiać. Poza tym powstałe po wojnie województwo bydgoskie, obecne kujawsko-pomorskie było nowym tworem bez tożsamości. Co było historyczną stolicą Kujaw? Ino? Włocławek? Można się spierać. Tak samo, Ziemia Chełmińska na której leży większość Torunia skądś ma swoja nazwę. To widać wyraźnie, że województwa o silnej tożsamości rozwijają się lepiej i większej ilości ludzi na nich zależy, np. Pomorskie, Wielkopolskie, Śląskie, Małopolskie. My tej tożsamości nie mamy. Co ciekawe, w Gdańsku też jest dużo ludności spoza Pomorza (1/3 mieszkańców ma przodków z Wileńszczyzny), ale magia miasta wytworzyła przywiązanie do niego, nawet wśród ludzi, którzy krótko w nim mieszkają. W Trójmieście zarówno Gdańsk ma swoją silną tożsamość (Lechia Gdańsk, Wolne Miasto Gdańsk, Hanza, Solidarność itd.), Gdynia (Arka Gdynia, port, największe osiągnięcie II RP, "szybkie miasto Gdynia" - duma z rozwoju i bogactwa, kaszubskość itd.) a także Sopot. Jednakże, gdy ktoś z gdańszczan kłóci się z gdynianami (Lechia vs Arka, (po)wolne miasto Gdańsk vs wioska rybacka) to zawsze pojawia się ktoś kto stwierdza, że to jest żałosne i że jest z Trójmiasta. U nas tego nie ma i być może nigdy nie będzie. Możliwe, że za bardzo się rozmarzyłem widząc jak działa Trójmiasto. Odpowiedz Link Zgłoś
thomas-3 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 16:14 Czy zastanowilo Ciebie przez chwileczke, dlaczego wiekszosc Bydgoszczan ( a nie grupa oszlomow jak piszesz), nie chce tej wspanialej, wysnionej i wymarzonej wizji, jaka ma byc metropolia B-T?. Otoz odpowiedz jest banalnie prosta, trzynascie lat rzadow torunskich marszalkow doprowadzily do utraty kiku waznych bydgoskich instytucji czy firm, do utraty szansy na SA, do blokowania naplywu srodkow inwestycyjnych dla tego miasta, do jego coraz wiekszej marginalizacji. Jezeli tego nie widzisz, to nie jest bydgoszczaninem. Czy myslisz, ze po utworzeniu wspolnej metropolii z Toruniem bedzie nagle innaczej?, nagle sie wszystko zmieni?. Zycze Tobie dalej dobrego samopoczucia w Twojej naiwnosci i zycia w przekonaniu, ze pretensje i zarzuty sa bezpodstawne, tylko takich jak Ty jest coraz mniej. Przykladem na wzrost swiadomosci Bydgoszczan, jest fakt "podziekowania" Dombrowiczowi wlasnie za forowanioe opcji marginalizacji tego miasta. Tego wboru nie dokonala "grupka" bydgoszczan tylko jego znakomita wiekszosc. Powinno Tobie troche to dac do myslenia, zanim zaprezentujesz na tym forum tak obce dla rozwoju tego miasta idee. Odpowiedz Link Zgłoś
przechodzacy_przez_rzeke Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 17:01 Zarówno politycy z Bydgoszczy jak i w Toruniu przez swoją nieudolność doprowadzili i dalej prowadzą całe to województwo na dno. Najlepszym tego przykładem jest brak wyraźnego sprzeciwu Bruskiego w sprawie S5. Poza tym, jeśli Toruń ma tak dobrze bo rządzi stamtąd Całbecki, to czemu nie mają jeszcze 2. mostu? Właśnie przez nieudolność władz miasta i regionu. Czy będzie lepiej jak powstanie metropolia? A czy będzie lepiej jak powstanie metropolia bez Torunia? Metropolia to: lepsze skomunikowanie obu miast (i/lub miasta i przedmieści), wspólne inwestycje w infrastrukturę (niższe koszty), większy potencjał przy ubieganiu się o fundusze z UE, większe prawdopodobieństwo współpracy uczelni i przemysłu (np. powstania clustera UTP - UMK - firmy z Bydgoskiego Parku Przemysłowego i Strefy Ekon. w Łysomicach), wyraźniejszy, wspólny głos przy walce o pieniądze z Warszawy. Nie masz prawa wmawiania co myśli "Większość". Większość nie obchodzi temat metropolii, nieważne czy z Toruniem czy bez, i większość nie chodzi też na wybory. Dombrowicz został obalony z wielu powodów: aquapark, ESK 2016, które nie miało sensu, likwidacja szkół i MDK-ów, jego osobiste chamstwo i postawa jego kolesi... W końcu Bruski nie powiedział NIE metropolii z Toruniem. Gdyby był przeciwko, sprawa by była jasna. Poza tym nie masz prawa wykluczać mnie jako bydgoszczanina tylko dlatego, że nie mam takich poglądów jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
thomas-3 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 17:27 Twoje poglady sa z pogranicza fantazji i naiwnosci. Ty takze nie masz prawa pisac o "grupce oszolomow", nie zgadzajacych sie z forsowana przez Ciebie teoria dwumiasta, bo akurat to jest Twoja teoria. Masz naturalnie prawo pisac tak jak ten problem widzisz, ale nie wymagaj od innych zgody na dalszy upadek Bydgoszczy. Jezeli nie wystarczyla Tobie marginalizacja tego miasta do tej pory to musisz mocno zabiegac, azeby ktos byl w stanie zrozumiec, co chcesz przez to wygrac. W naszych pogladach roznimy sie wlasnie ocena obecnej sytuacji, a stwierdzenia typu "grupa oszolomow" uzywal bardzo chetnie poprzedni prezydent miasta i sie musial srodze rozczarowac, bo okazalo sie ze to byla jednak wiekszosc mieszkancow. Tak ze zanim napiszesz, co mam prawo a co nie, musisz te same kryteria najpierw zastosowac do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 18:14 przechodzacy_przez_rzeke napisał: > Poza tym nie masz prawa wykluczać mnie jako bydgoszczanina tylko dlatego, że ni > e mam takich poglądów jak ty. Znam takich Bydgoszczan co dojeżdżają do pracy do toruńskiej GW. Odpowiedz Link Zgłoś
terrek Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 18:33 przechodzacy_przez_rzeke napisał: Nie masz prawa wmawiania co myśli "Większość". Większość nie obchodzi temat met > ropolii, nieważne czy z Toruniem czy bez< I tu się ogromnie mylisz. Niedawno zrobiłem sobie mały osobisty eksperymencik. Grono moich wieloletnich znajomych popytałem właśnie o tę sprawę; czy są "za" czy "przeciw" metropolii wspólnej z Toruniem. I wiesz jaki był wynik naszej dyskusji? 22 osoby "przeciw", a tylko 3 "za". Czy to nie większość? A osoby te były nie tylko z Bydgoszczy. 4 z Nakła, 2 z Szubina i po jednej ze Złej Wsi Wielkiej, Torunia i Inowrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś
przechodzacy_przez_rzeke Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 21:06 No to trzeba by zrobić konsultacje społeczne na dużą skalę. Powinna się odbyć duża debata, w której wypowiedzą się wszyscy, jak widzą tę metropolię. Potem zrobić jakieś referendum. Nie ma sensu robić metropolii, gdy nikt jej nie chce. Znajomych zawsze można przekonać do swojego zdania, jeśli nie ma ludzi, którzy mają wyrobione inne zdanie. Nie wiem, jak to wygląda z twoimi. Chociaż zastanawiam się, czy bez powiązania Bydgoszczy i Torunia jako obszaru metropolitalnego nasze województwo ma sens. Jak sobie wyobrażacie funkcjonowanie województwa przy obecnym układzie (adm. centralna - BDG, samorządowa - TRN), z Bydgoszczą połączoną z pow. bydgoskim, Szubinem i Nakłem. A Toruń? Toruń zamiast współpracować w ramach metropolii miałby jej robić pod górkę? To może podzielmy to województwo tak jak było przed wojną. Toruń do Pomorza, Bydgoszcz do Wielkopolski. Koniec kłótni, koniec marzeń o potędze. I koniec złudzeń. Całbecki nie jest wieczny. Możemy wybrać kogoś innego, albo naciskać na partie, żeby ktoś inny został marszałkiem. Albo założyć nową partię, która zadba o równowagę między stolicami i rozwój województwa. Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 23.02.11, 06:19 przechodzacy_przez_rzeke napisał: > Chociaż zastanawiam się, czy bez powiązania Bydgoszczy i Torunia jako obszaru m > etropolitalnego nasze województwo ma sens. Jak sobie wyobrażacie funkcjonowanie > województwa przy obecnym układzie (adm. centralna - BDG, samorządowa - TRN), z > Bydgoszczą połączoną z pow. bydgoskim, Szubinem i Nakłem. A Toruń? Toruń zamia > st współpracować w ramach metropolii miałby jej robić pod górkę? > To może podzielmy to województwo tak jak było przed wojną. Toruń do Pomorza, By > dgoszcz do Wielkopolski. Koniec kłótni, koniec marzeń o potędze. I koniec złudz > eń. > Bydgoszczy się nic nie zmieni bo nadal będzie podległe zamiast Toruniowi to Poznaniowi, gorzej z Toruniem bo będzie musiał iść pod Gdańsk, który się nie da skubać. A podziały i antagonizmy między miastami zrobili politycy tworząc z naszego województwa dwa okręgi wyborcze i wtedy każdy kandydat musi zabiegać o głosy w swoim okręgu a drugi okręg mu wisi. Odpowiedz Link Zgłoś
mg0035 Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 22.02.11, 20:47 Wszystko fajnie, ale czemu wszystkie główne urzędy w naszym województwie nie są w jednym miejscu. Można by się w końcu zdecydować na jedno dominujące miasto. Czy marszałek nie mógł by być w Bydgoszczy. Poza tym są jeszcze Włocławek i Inowrocław, im też przydałby by się rozwój lepszy niż dotychczas. Dziwne to takie województwo z dwoma żrącymi się miastami o to które ważniejsze. Spór dla osób z poza Torunia i Bydgoszczy wydaje się być śmieszny. Mimo, że największe w kuj-pom to szału nie robią jednak w Polsce w porównaniu z innymi, nawet Toruń. Odpowiedz Link Zgłoś
odziadek Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 21:15 mg0035 napisał: > Wszystko fajnie, ale czemu wszystkie główne urzędy w naszym województwie nie są> w jednym miejscu. Można by się w końcu zdecydować na jedno dominujące miasto. Tu nie chodzi o "dominację"!!! NIESTETY, chyba nie przypadkiem w wypowiedziach toruńskich forumowiczów wielokrotnie w przeszlosci pojawiał się zdumiewajacy wątek "koła historii" które jakoby miało zataczać "krąg" i prowadzić (ponownie) Bydgoszcz do rangi trzeciorzędnego ośrodka (w domysle 'na właściwe dla "bydzi" miejsce).... Na takie "kolo historii" bydgoszczanie po prostu nie moga sie zgodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
bydzi Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 21:57 Metropolia Bydgosko-Torunska jest juz faktem od wielu lat. Projekt przygotowywany w Warszawie jest tego odzwierciedleniem. Dlaczego MB sie ośmiesza takim działaniem? Czy nie lepiej zaangażowanie poswiecic na projekt porozumienia z Toruniem które gwarantowac będzie wielkościowy podzial środkow? Przecież i tak watpliwe jest czy metropolie powstaną. My się przyczyniamy do tego aby nie powstały. Ja jestem ich przeciwnikiem ale mniejsza z tym. Jeżeli Bydgoszcz nie chce zostac w tyle potrzebny jest jakiś bodziec. Na metropoliach i tak stracimy do najlepszych. Bez wewnętrznej mobilizacji i tak będziemy przeciętniakami. Oby nowy prezydent byl bodźcem do poprawy życia bydgoszczan więc zamiast zajmowac się chodzeniem po mitingach w politycznych celach i wylapywaniem błędow Konstantego mógłby zacząć dzialać. 100 dni już mija Odpowiedz Link Zgłoś
x2p Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 22.02.11, 21:58 Bydgoszcz zachowuje się jak panna na wydaniu, ma blisko wspaniałego kawalera w postaci Torunia a ciągle narzeka i się obraża, Może zostać starą panna z niewielkim posagiem z nazwą metropolia ale nikt wtedy nie będzie chciał z nią rozmawiać (poważni Inwestorzy wybiorą większe ośrodki w Trójmieście i Poznaniu) straci wtedy Bydgoszcz, Toruń i województwo Odpowiedz Link Zgłoś
dziwny22 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 22.02.11, 22:40 Zaiste "wspaniały" kawaler, a jego uosobieniem jest toruński marszałek. A dlaczego was nie chcemy to poczytaj w tysiącach postów na tym forum, popytaj mieszkańców Bydgoszczy i zastanów się dlaczego od 13 lat marszałkiem jest zawsze torunianin który mówi jedno, a robi drugie. Najpierw oddajcie nam AMB, a potem możemy zacząć rozmowy. Nas nikt nie musi chcieć, my sami chcemy siebie, chcemy wziąć sprawy w swoje ręce i robić swoje a nie wiecznie użerać się z paskudnym kandydatem na małżonka. Teraz jest fatalnie, a potem może być tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
friedmar walczyć do o metropolię bez platformy. 23.02.11, 05:42 skoro pionowy łańcuch władzy należy do platformy to tylko wizja odsunięcia od władzy może spowodować że panowie się przejmą zdaniem bydgoszczan=wyborców. stowarzyszenie powinno postawić znak równości między decyzją (nie wiem kogo czy sejmu czy rządu) a wycofaniem poparcia dla partii tuska. tak robię księza i to działa dostają za naszą kasę co chcą bo politycy wiedzą że skonsolidowani wyborcy są najgroźniejszym wrogiem politycznym. powinny być panele - SLD o metropolii bydgoskiej , PIS o metro... PO... ale nie pana Rafał czy Jasio tylko partia - czyli organ, który o tym tak naprawdę w tej czy innej formie zdecyduje... Metropolia z toruniem - to dalsza marginalizacja Bydgoszczy do poziomu sąsiad małego miasta za to z autrostradą i marszałkiem, który rozdaje większość kart toruniowi własnie. dzisiaj jest z po ale czy to jest na pewno dobry wybór do bydgoszczan? Odpowiedz Link Zgłoś
pedritto_brux Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 23.02.11, 09:15 Radzę wszystkim tutaj zejść na ziemię. Niektórzy potrafią tylko innych opluwać, same inwektywy, bo sensownych wypowiedzi tu jak na lekarstwo. Jako urodzony Bydgoszczanin, obecnie jednak obserwujący te lokalne animozje z oddali. postanowiłem więc "włożyć kij w mrowisko" . Wszystkim wielkim patriotom lokalnym życzyłbym więcej dystansu i realizmu w ocenie bieżącej sytuacji. Bez Torunia, Bydgoszcz, ale i na odwrót, nic nie zdziała. Te dwa miasta były, są i będą na siebie skazane, choćby albo przede wszystkim ze względu na geograficzną bliskość. Porzućcie swoje mocarstwowe ambicje. Jesteście, podobnie jak i Toruń, w drugiej lidze polskich miast. Nie bez powodu, kulturalnie i gospodarczo dzieje się tu nie wiele a możliwości dodarcia komunikacyjnego są lekko mówiąc ograniczone.Pierwszy z brzegu przykład. Do regionu nie kursują choćby pociągi klasy ekspres intercity, nie lata Lufthansa. Powód: siła nabywcza mieszkańców jest mierna, podobnie jak w Polsce B, z tą że różnicą że oni swą prowincjonalność odziedziczyli historycznie, Bydgoszcz eliminuje się obecnie sama. A te wojenki jakie toczą władze Bydgoszczy z Wojewodą i na odwrót są po prostu żenujące i niestety świadczą o jakości lokalnych elit. Krytykując więc innych, zacznijcie więc od siebie. Może kogoś w końcu oświeci, że w pojedynkę zdziałać wiele nie możecie. Życzliwy obu miastom były bydgoszczanin. PS Osoby, które po mym wpisie pragną mnie wyzwać od agentów na uslugach miasta na T, uprzejmie proszę o powstrzymanie się od złych emocji:) Odpowiedz Link Zgłoś
pedritto_brux Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 23.02.11, 09:21 Radzę wszystkim tutaj zejść na ziemię. Niektórzy potrafią tylko innych opluwać, same inwektywy, bo sensownych wypowiedzi tu jak na lekarstwo. Jako urodzony Bydgoszczanin, obecnie jednak obserwujący te lokalne animozje z oddali. postanowiłem więc "włożyć kij w mrowisko" . Wszystkim wielkim patriotom lokalnym życzyłbym więcej dystansu i realizmu w ocenie bieżącej sytuacji. Bez Torunia, Bydgoszcz, ale i na odwrót, nic nie zdziała. Te dwa miasta były, są i będą na siebie skazane, choćby albo przede wszystkim ze względu na geograficzną bliskość. Porzućcie swoje mocarstwowe ambicje. Jesteście, podobnie jak i Toruń, w drugiej lidze polskich miast. Nie bez powodu, kulturalnie i gospodarczo dzieje się tu niewiele a dostępność komunikacyjna jest lekko mówiąc ograniczona. Weźmy choćby pierwszy z brzegu przykład. Do regionu nie kursują choćby pociągi klasy ekspres intercity, nie lata Lufthansa. Powód: siła nabywcza mieszkańców jest niska, żeby nie powiedzieć mierna, podobnie zresztą jak w Polsce B, z tą że różnicą że oni swą prowincjonalność odziedziczyli historycznie, Bydgoszcz eliminuje się obecnie sama. A te wojenki jakie toczą władze Bydgoszczy z Wojewodą i na odwrót są po prostu żenujące i niestety świadczą o jakości lokalnych elit. Krytykując więc innych, zacznijcie od siebie. Może kogoś w końcu oświeci, że w pojedynkę zdziałać wiele nie możecie. Życzliwy obu miastom były bydgoszczanin. PS. Oby pragnące wyzwać mnie od agentów na usługach miasta na T, uprzejmie proszę o powstrzymanie na wodzy swoich emocji:) Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 23.02.11, 09:41 Metropolią nie może być całe województwo tylko jedno miasto oczywiście największe w danym regionie, wiadomo, że każdy by chciał do metropolii nie tylko Toruń. Ale ludzie trochę realizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
terrek Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 23.02.11, 09:42 Najpierw naucz się wysyłać posty, a potem nas pouczaj. W sprawie Metro, owszem, masz dużo racji, ale podstawową sprawą dla Bydgoszczy i jej mieszkańców nie jest wcale stawanie w szranki rywalizacji z gigantami naszego kraju, bo Krakowa czy Poznania na pewno nie przegonimy, ale jedynie stworzenie takich warunków do codziennego życia w naszym regionie, które będą nam odpowiadać. Bo tu nikt nie chce pędzić! A bratanie się z Toruniem takich warunków ani tym bardziej spokoju nam nie zapewni. My już nie chcemy ich intryg, cwaniactwa i "wszechwiedzy". Niech się sami kiszą we własnym sosie, skoro szansę na wspólne Metro swą pazernością zaprzepaścili. Odpowiedz Link Zgłoś
dziwny22 Re: Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torun 23.02.11, 17:11 Tobie gościu /pedritto ?/ pomyliły się fora, pewnie chciałeś swój post umieścić na toruńskim, ale źle wysłałeś. Jeżeli jednak jest inaczej to radzę dyskutować konkretnie, czyli odnosić się do rzeczywistej polityki toruńskiego marszałka, do faktu upadku znaczenia Bydgoszczy na krajowej arenie, do zaboru AMB i tysiąca innych faktów, o których możesz poczytać, chociażby na tym forum. Mam wrażenie, że ty odpowiadasz sam sobie, a to nie wnosi niczego do dyskusji. Skoro jesteś jak piszesz bydgoszczaninem to dlaczego napisałeś: porzućcie swoje mocarstwowe....? Jak już to powinieneś napisać porzućmy. Czyli sam się kompromitujesz. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Do przechodzacy_przez_rzeke 23.02.11, 20:25 Muszę przyznać, że nieco zaskakuje mnie Twój sposób myślenia. Przeanalizowałem trochę twoich postów i faktycznie wynika z nich, że jesteś z Bydgoszczy, (choć początkowo miałem wątpliwości) a jednocześnie masz problemy z zobaczeniem jej mocnych stron. Pisząc o silnej tożsamości Gdyni i wymieniasz Arkę, która gra w Ekstraklasie 12 sezon i jednocześnie nie zauważasz, że Zawisza grał w Ekstraklasie również 12 sezonów. W II lidze Arka grała 25 sezonów, a Zawisza 31 sezonów i do dzisiaj pozostaje jedynym klubem w Polsce, który w II lidze w całej historii tych rozgrywek zanotował 100 zwycięstw wyjazdowych: zawisza1946.pl/tabela_wszechczasow2_odczyt.php Piszesz o budowie portu w Gdyni jako ogromnym osiągnięciu II RP, mimo ,że ten sukces wynikał bardziej z politycznych uwarunkowań i decyzji, a zapominasz o bydgoskiej PESIE, która w warunkach twardej konkurencji dynamicznie rozwija eksport dzięki świetnej organizacji firmy, dobrej strategii i pomysłom bydgoskich inżynierów. Potrafisz zachwycać się uprzemysłowionym Trójmiastem, a nie dostrzegasz, że Bydgoszcz z największą powierzchnią parków, terenów zielonych, otoczona dookoła lasami jest prawdziwym rajem dla rowerzystów, czy ludzi spragnionych kontaktu z naturą. Mi w Bydgoszczy żyje się świetnie. Marzę o tym, żeby pasożyt nie tuczył się dzięki wyssanym z Bydgoszczy środkom, by Bydgoszcz mogła zacząć się ponownie rozwijać i by moje dzieci podjęły kiedyś tą samą decyzję co ja, że chcą tu mieszkać i rozwijać to miasto dla swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Re: Do przechodzacy_przez_rzeke 24.02.11, 17:26 Lubię czytać irizara jego bardzo merytorycznych opinii bez zbędnych emocji i ubliżania innym, po prostu zabija przeciwnika faktami. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Re: Do przechodzacy_przez_rzeke 25.02.11, 08:42 frych47 napisał: > Lubię czytać irizara jego bardzo merytorycznych opinii bez zbędnych emocji i ub > liżania innym, po prostu zabija przeciwnika faktami. Lubię słuchać Bruskiego. Beż zbędnych emocji, ubliżania innym, po prostu zabija przeciwnika faktami. Jakże miła odmiana po prezydencie Dombrowiczu. Odpowiedz Link Zgłoś
bydziooutsider Będą walczyć do skutku o metropolię bez Torunia 25.02.11, 07:38 I bardzo dobrze. Jak słucham tego warszawskiego gostka, to mam nieodparte wrażenie, że była to wypowiedź na zamówienie. Ewidentnie widac, że ktoś chce zrobić z Torunia metropolię, tylko bez Bydzi nie ma na to szans! Powiedzmy to sobie uczciwie. Lubię Toruń, bo to ladne miasto (starówka), ale nie przesadzajmy z jego rangą na mapie Polski. Odpowiedz Link Zgłoś