Dodaj do ulubionych

kumoterstwo

13.05.04, 20:56
dzisiaj mówi się czasami o kumoterstwie ale uważa się , że
tak samo jest gdzie indziej .

w szkole zwolniła się posada nauczyciela . można złożyć
podanie i ...

marnowanie czasu i energii składających podanie. miejsce to już czeka na panią
z innej szkoły , której będzie bliżej do domu i która jest znajomą
wicedyrektora szkoły .

swojego czasu firma zatrudniała vicedyrektora na podstawie konkursu -
kto kogo lepiej zna i ma szersze plecki. wybrano człowieka po kilku
dziekankach , świeżuteńko po studiach ( rodzice na wysokich stołkach ) .

firma po krótkim czasie zbankrutowała - nasz bohater znajduje pracę
w większej firmie i uczestniczy w likwidacji poprzedniej i tak kilka
razy z rzędu . do dzisiaj jest na wysokim stołku i można tylko
zaobserwować , że jest bardziej elokwentny , pewny siebie i
stworzył sobie ciekawą teoryjkę na uzasadnienie polskiego bigosu -
mamy to co mamy , bo rządzą komuchy - on sam nie jest komuchem ,
jego rodzice byli , bo jak tłumaczy , taki był przymus .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 inny typ- Kowalski 13.05.04, 21:26
      jest już o Dyźmie , o Piszczyku i innych gnidach naszego
      ustroju . Kowalski nie doczekał się jeszcze dzieła
      o sobie .

      moze wspólnie je ułożymy ?

      żona - studia zaoczne , praca magisterska o trójkątach
      w przestrzeni Euklidesa pracuje w kuratorium - wybiera
      zadania na konkurszy matematyczne itp . dzieci -
      oceny bdb i cel - wybitnie zdolne rodzice twierdzą,
      że wcale się nie uczą . po kilku jednakże latach ,
      nagle okazuje się , że jeden z nich ma dysortografię
      i dysleksję ( jak to możliwe , pyta oburzony ojciec , by do tej
      pory nikt tego nie zauważył ? ) .
      • re-volt Re: inny typ- Kowalski 13.05.04, 21:30
        unsatisfied6 napisał:

        > . Kowalski nie doczekał się jeszcze dzieła
        > o sobie .
        >
        > moze wspólnie je ułożymy ?

        daj spokój U6... nie o tej porze...
    • Gość: u6 właśnie o tym mówią IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.05.04, 21:36
      w sprawie dla reportera .polecam - prawdziwy kabaret
      • unsatisfied7 Re: właśnie o tym mówią 13.05.04, 21:37
        chłopie weź daj sobie na luz;
        • unsatisfied6 a co ty byś zrobił? 28.05.04, 09:57
          Znajomy mówi mi , że od kilkunastu lat pracuje na tym samym stanowisku .
          Żadnego awansu , ostatni do nagrody , haruje po godzinach , by sprostać
          wymaganiom .
          Ma dyplom z paskiem . Przestał wierzyć w lepszą przyszłość i jedyną
          jego radością jest to , że ma pracę .

          Ostatnio jego szefem został syn dyrektora - świeżuteńko po studiach . Jakoś
          go to nie dziwi , a nawet w pewnym sensie pochwala decyzje dyrektora .
          Też jest ojcem .

          - a co ty byś zrobił na miejscu dyrektora ?- Pyta mnie - przecież to jego syn .

          Odpowiadam mu pytaniem - A co ty byś zrobił dla swoich dzieci będąc
          dyrektorem banku , jeśli przepisy pozwalałyby ci na dowolne korzystanie
          ze środków banku ? Czy jako dobry ojciec nie dałbyś swoim dzieciom,
          rodzinie , a może i kilku dobrym znajomym po kilka milionów ?

          Po minie znajomego widzę , że nie zrozumiał związku , więc kontynuuję
          -Sprawa podziału dóbr ogólnych , to nie sprawa Kowalskiego i Malinowskiego ,
          którzy są dyrektorami . To sprawa społeczna , która powinna być regulowana
          odpowiednimi przepisami tak , by służyła nam wszystkim . Oczywiście
          ktoś tym musi zarządzać , ale przepisy powinny wymagać
          od zarządców takiego podejmowania decyzji , które maksymalizują potencjał
          do wytwarzania wspólnych dóbr - w tym głównie potencjał ludzki . Im więcej
          prywaty w podejmowaniu decyzji , tym większa nieefektywność i poczucie
          niesprawiedliwości w społeczeństwie . Przepisy zezwalają na to , więc
          dyrektor zatrudnia swojego syna - też bym tak zrobił . Ale takie przepisy
          w powodują to , że tworza się kasty w społeczeństwie.

          -na całym świecie jest to samo - odpowiada znajomy . Zapewne o świecie wiedzę
          czerpie z krzywego zwierciadła mediów .

          -gdyby , jak twierdzisz , wszędzie było tak samo , to wszędzie ludziom żyłoby
          się podobnym standardem , a tak nie jest . Nie znaczy to oczywiście , że
          taki przypadek nie wystepuje np w stanach . Na pewno nie jeden i takie
          przykłady są propagowane przez media . Tak samo
          jak przypadki z korupcją . Ale normy prawne powodują to , że tych decyzji
          sprzecznych z dobrym gospodarowaniem jest statystycznie znacznie mniej niż w
          Polsce .

          W naszym kraju niemalże fikcją jest pisanie podań o dobrą posadę - te są z
          odgórnie
          przydzielane. Kilku spośród grona rodziny i znajomych zatrudnijącego czeka
          w kolejce na tą posadkę . Przykładowo ostanio w szkole w Niemczu dyrekcja
          oznajmiła rodzicom o zmianie nauczyciela z matematyki , oświadczjąc równoczśnie
          o tym , by nie przekazywać tej informacji dalej , bo na to stonowisko jest
          już nauczycielka .
      • unsatisfied6 Re: właśnie o tym mówią 20.06.04, 17:01
        Gość portalu: u6 napisał(a):

        > w sprawie dla reportera .polecam - prawdziwy kabaret
        przegapiłem , szkoda .
    • unsatisfied6 dyktatura proletariatu? 28.05.04, 10:22
      pani dyrektor ze szkoły w Niemczu nie widzi innego kandydata na stanowisko
      nauczyciela matematyki , niż jej znajomą - jej znajoma dostanie tą pracę .
      dyrektor zakładu mojego znajomego nie widzi żdnego kandydata na stanowisko
      specjalisty od spraw marketingu oprócz swojego syna - ten dostaje posadę .
      prezydent nie widzi nikogo na stanowisko premiera oprócz ....
    • unsatisfied6 listonosz 17.06.04, 09:27
      dlaczego odnośnie kumoterstwa opowiem wam krótką historyjkę o listonoszu ?
      bo wydaje się skumanym , że ich ten problem nie dotyczy , a dotyczy
      nieskumanych .

      od pewnego czasu nie widuję listonosza , który dostaczał listy . nie wiem ,
      co się z nim stało . może chory , może awansował a może zastąpiono go
      znajomym . nie miałem żadnych zarzutów do jego pracy - listy w skrytce
      pocztowej były adresowane do mnie .

      wczoraj dostałem list z banku adresowany ...do sąsiada . sąsiad miał szczęście ,
      że list trafił w moje ręce . też macie takie szczęście , że wyciąg z waszych
      kont trafia do uczciwych sąsiadów a nie takich co mogliby szukać łatwego łupu
      na pdst informacji z banku przekazanych pocztą ?
    • unsatisfied6 przykład idzie z góry 17.06.04, 09:33
      byłem zbulwersowany wypowiedzią prezydenta kilka lat temu , gdy powiedział, że
      nie ma ludzi niezastąpionych . z perspektywy czasu odnoszę wrażenie , że
      to stwierdznie dotyczyło ludzi spoza jego grona .
    • unsatisfied6 kumoterstwo 20.06.04, 17:00
      to nasza tradycja .
    • rhemek Re: kumoterstwo 20.06.04, 18:05
      Masz racje. Pamietam jak bylo w szkole , gdzie pracowala moja zona. Tam praca
      jest tylko dla znajomych dyrektorki, czesto niewyksztalconych. Mlodzi wspaniale
      wyksztalceni nie maja czego szukac.. i tak jest w calej polsce
      • unsatisfied6 Re: kumoterstwo 29.06.04, 10:35
        rhemek napisał:

        > Masz racje. Pamietam jak bylo w szkole , gdzie pracowala moja zona. Tam praca
        > jest tylko dla znajomych dyrektorki, czesto niewyksztalconych. Mlodzi
        wspaniale
        > wyksztalceni nie maja czego szukac.. i tak jest w calej polsce

        w szkolnictwie mały pieniądz a kumoterstwo takie jak wszędzie -
    • unsatisfied6 prawodawcy nie są przeciwko mobbingowi 29.06.04, 10:48
      im większe kumoterswo tym większy mobbing w stosunku do pracowników
      nie należących do uprzywilejowanej grupy .

      prcownik spoza układów w dużych firmach , gdzie trudniej dostrzec
      zasługi za ewentualny sukces i łatwiej przypisać sukces innych
      tym co niekoniecznie na to załużyli , znajdzie się celem
      mobbingu - trywialnym wręcz jest przypisanie takiemu
      pracownikowi zaniedbania i brak kompetencji innych .

      metody mobberów są proste - i mimo że ewidentne , prawodawcy
      nie stowrzyli żadnych intrumentów zwalczających te destruktywne
      dla gospodarki i człowieka zjawiskiem .
      • unsatisfied6 ma się zachcianki 29.06.04, 12:35
        unsatisfied6 napisał:

        > im większe kumoterswo tym większy mobbing w stosunku do pracowników
        > nie należących do uprzywilejowanej grupy .
        >
        > prcownik spoza układów w dużych firmach , gdzie trudniej dostrzec
        > zasługi za ewentualny sukces i łatwiej przypisać sukces innych
        > tym co niekoniecznie na to załużyli , znajdzie się celem
        > mobbingu - trywialnym wręcz jest przypisanie takiemu
        > pracownikowi zaniedbania i brak kompetencji innych .
        >
        > metody mobberów są proste - i mimo że ewidentne , prawodawcy
        > nie stowrzyli żadnych intrumentów zwalczających te destruktywne
        > dla gospodarki i człowieka zjawiskiem .
        >
        >
        chciałoby się by polityka służyła gospodarce i człowiekowi - ma się
        zachcianki .

        jak deja vu sugeruje , można w "mikro" tworzyć "makro" .

        można , tak jak można było w systemie jednopartyjnym , tak i
        mozna w wielopartyjnym - bez poparcia partyjnego , człowiek
        bez ukladów nie ma najmniejszych szans na dopominanie się
        swoich praw - tych tych praw po prostu nie ma w przepisach .

        podlegający mobbingu w mikro może segregować śmieci i żyć
        ekologią - to może być jego wkład w makro .
      • unsatisfied6 trywialne metody mobberów 30.06.04, 23:02
        mobber ocenia kompetencje swojej ofiary w dłuższym przedziale czasu
        tylko na podstawie jego błędów których mógł dokonać -
        mobber nie uwzględni zasług pracownika .

        mobber zamiast koncentrować się na wykonywaniu swoich
        obowiązków , te przydzieli podwładnemu i czas na
        wykonywanie swojej pracy poświęci na "obserwacje"
        podwładnego .

        dłuższa nieobecność mobbera w zakładzie pracy , mimo zmniejszenia
        ilości etatów , znacznie zwiększa efektywność pracy załogi ,
        jak i atmosferę wśród pracowników . podczas niobecności
        mobbera zauważa się znacznie lepszą kooperację wśród pracowników ,
        lepsze wyniki pracy zespołowej - (mobber jest zaprzeczniem
        pracy zespołowej ) .

        mobber może mieć psychopatyczne umiłowanie do terroryzowania
        wybranych ofiar - w tym przypadku żaden argument nie zmieni
        jego postawy , tylko leczenie psychiatryczne . takiego
        mobbera łatwo zidentyfikować - taki był , taki jest i
        taki będzie - zmieniają się tylko jego ofiary .

        rzekome niekompetencje pracownika mobber uzasadnia masą nagan
        i upomnień . nie stroni przy tym od sformułowań typu "leń" ,
        "partacz" itp. - gdyby faktycznie można przypisać pracownikowi
        partactwo i obijanie się , nie byłoby problemu z jego zwolnieniem .
        mobber czeka na moment , w którym pracownik nie wytrzymujacy
        jego presji sam się zwolni , albo żyjąc w ciągłym stresie popełni
        karygodny błąd dla interesu firmy dowodząc wmawiane jemu "partactwo"
        - ofiara mobbingu nie mająca żadnych narzędzi obrony zostanie wyeliminowana -
        główna przyczyna tego , poprzednich błędów ofiar i następnych błędów ofiar
        zaostanie na swoim stanowisku .

        reasumując , mobber nie tylko zmniejsza efektyność pracy załogi ,
        ale tworzy chore i nieefektywne warunki pracy dla załogi - zamiast relacji
        czysto profesjonalnych tworzy się atmosfera stronniczosci w załodze .
        przy relatywnie niskich pensjach które nasz pracodawca może
        oferować pracownikowi , mobber powoduje , że miejsce
        pracy jest jeszcze mniej atrakcyjnym dla pracownika .

        brak kompletengo działania władz w sprawach mobbingu , to mniejsza
        efektywność pracy załogi , mniejsza wydajność gospodarki ,
        gorsze warunki pracy nie tylko ze względu na niską płacę
        ale i na chorą atmosferę w miejscu pracy .
      • Gość: czytelnik Re: prawodawcy nie są przeciwko mobbingowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:51
        Ty do siebie gadasz .Wlazłeś w żydowskie towarzystwo i wydaje ci się
        że prowadzisz dykusję .
        • unsatisfied6 Re: prawodawcy nie są przeciwko mobbingowi 01.07.04, 10:42
          Gość portalu: czytelnik napisał(a):

          > Ty do siebie gadasz .Wlazłeś w żydowskie towarzystwo i wydaje ci się
          > że prowadzisz dykusję .
          Gadam do siebie , bo lubię .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka