unsatisfied6
13.05.04, 20:56
dzisiaj mówi się czasami o kumoterstwie ale uważa się , że
tak samo jest gdzie indziej .
w szkole zwolniła się posada nauczyciela . można złożyć
podanie i ...
marnowanie czasu i energii składających podanie. miejsce to już czeka na panią
z innej szkoły , której będzie bliżej do domu i która jest znajomą
wicedyrektora szkoły .
swojego czasu firma zatrudniała vicedyrektora na podstawie konkursu -
kto kogo lepiej zna i ma szersze plecki. wybrano człowieka po kilku
dziekankach , świeżuteńko po studiach ( rodzice na wysokich stołkach ) .
firma po krótkim czasie zbankrutowała - nasz bohater znajduje pracę
w większej firmie i uczestniczy w likwidacji poprzedniej i tak kilka
razy z rzędu . do dzisiaj jest na wysokim stołku i można tylko
zaobserwować , że jest bardziej elokwentny , pewny siebie i
stworzył sobie ciekawą teoryjkę na uzasadnienie polskiego bigosu -
mamy to co mamy , bo rządzą komuchy - on sam nie jest komuchem ,
jego rodzice byli , bo jak tłumaczy , taki był przymus .