Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Boję się przyszłości

    28.01.09, 10:07
    Witam serdecznie i jeśli to możliwę to proszę o radę. Jestem DDA,
    mam praktycznie wszystkie cechy jakie są przypisywane DDA. Pił mój
    ojciec, który nie żyje od kilku lat. Ja mam 28 lat, całkiem fajnego
    męża, mieszkanie, pracę, zdrowie itd. i niby powinnam być
    szczęśliwa, a nie jestem. Wszystkiego się boję, wszystko mnie
    przeraża, a najbardziej przyszłość. Odkładam wiecznie powiększenie
    rodziny, chce zmienić pracę bo obecnej wręcz nie nawidzę, ale gdy
    znalazłam fajną to zrezygnowałam i tak ze wszystkim. Z dnia na dzień
    jestem coraz bardziej przestraszona, zamknięta i znudzona takim
    życiem. Chce coś zmienić, wiem co, ale nie potrafię.
    Mąż bardzo chce dziecka, a ja już wymyślam, najpierw było że chce
    zmienić pracę, nie zrobiłam tego przez wiele lat, to teraz myślę że
    stracę pracę, a później to już napewno nic nie znajdę. I tak w
    kółko. Nie wiem co robić, jak zmusić się do działania. Macie jakiś
    sposób, żeby wziąść życie za bary i iść przez nie bez wiecznego
    strachu.
    Obserwuj wątek
      • ladynemeyeth Re: Boję się przyszłości 28.01.09, 11:07
        Na początek trzeba wziąć życie za bary i iść przez nie POMIMO
        strachu. Tak, to nie jest miłe, ale nie ma sensu czekać, aż
        przestaniesz się bac i dopiero wtedy coś zaczniesz robić.
        Tez byłam w takim stanie jeszcze z dwa lata temu, że wszystkiego się
        bałam, ale zdobyłam się na odwagę i jakoś to wszystko pchnęłam do
        przodu.
        Tobie tez zyczę dużo odwagi i wytrwałości! Nie ma co czekać, aż samo
        przejdzie i życie Ci ucieknie przez palce!
          • ladynemeyeth Re: Boję się przyszłości 28.01.09, 12:14
            Tak, jak napisałam - trzeba działać pomimo. Myśli się tłoczą, serce
            kołacze, a człowiek działa pomimo to w niezbyt sprzyjających
            warunkach.
            Na uspokojenie serca polecam półgodzinną medytację przy jakijś
            spokojnej muzyczce.
            Nie ma lekko, trzeba się wysilić i działać pomimo strachu.
            • skowronek107 Re: Boję się przyszłości 28.01.09, 21:13
              Czytalam kiedys ksiazke 'koniec wspoluzaleznienia' i bylo tam takie
              zdanie ze wspoluzaleznieni (mysle ze tyczy sie to rowniez DDA) sa
              jak galazki na wietrze - zalezy jak wiatr zawieje tak i my zmieniamy
              zdanie. Rada autorki bylo podjac decyzje, jakakolwiek ona jest ( bo
              kazda jest dobra jesli podjeta bo tego wlasnie chcesz) i trzymac sie
              tej decyzji w miare stanowczo. Nie zmieniac, nie uginac sie nie
              poddawac sie temu podmuchowi.
              Ja zaczelam to troche stosowac, ale bylo mi BARDZO ciezko na
              poczatku, podobnie jak ty BARDZO sie obawialam przyszlosci, wrecz w
              nocy nie moglam spac bo sie zamartwialam, i myslalam ze jak sie nie
              bede martwic to z pewnoscia sie cos stanie. Myslalam ze jak
              przestane myslec o wszelkich mozliwych opcjach co sie moze w zyciu
              stac i o sposobach zaradzenia im ( a bylo ich miliony w mojej
              glowie, mialam 'awaryjnie' opracowany scenariusz/rozwiazanie
              potencjalnych zdarzen kryzysowych/losowych na cale zycie), to
              strace kontrole.

              Ale tak jak mowie, zaczelam czytac i sie sobie uwaznie przygladac. I
              powoli stosowac te zalecenia ( nie moge isc teraz od razu na
              terapie, a chcialam juz cos zaczac robic dla siebie). Jedna z nich
              bylo podejmowanie decyzji i dopasowywanie zycia tak aby te
              decyzje/postanowienia sie spelnily. I dazenia do tego czego ja chce,
              bo to co ja chce jest dobre. Przedtem bylo odwrotnie - zmienialam
              decyzje/scenariusze w zaleznosci od otoczenia.
              I z czasem jest mi coraz latwiej, zobaczylam ze swiat rzeczywiscie
              sie nie zawalil, nadal stoi a ja sie mam calkiem dobrze. I zawsze
              powtarzam sobie ze jakos musi byc skoro miliardy innych ludzi jakos
              daja sobie rade i swiat nadal stoi:)


              Zaczelam rowniez przezywac tylko jeden dzien, zamiast miec w glowie
              plan na cale tygodnie. Teraz mam strategiczny plan na tygodnie, ale
              skupiam sie w dniu codziennym na dzialaniach taktycznych. Poprostu '
              take one day at a time'. Tez mi bylo BARDZO BARDZO trudno ( bo mi
              sie nie uda, bo to za duzo wysilku itd itp), ale jakos sie udaje:))

              Czego i Tobie zycze.

              • ladynemeyeth Re: Boję się przyszłości 29.01.09, 09:35
                Właśnie o tym mówię - o podjęciu decyzji i realizowaniu jej pomimo
                stresu, strachu, smutku, doła, czy zwał jak zwał. To jest trudne,
                ale na poczatku nieuniknione i trzeba się przez to przebić. Trzeba
                się po prostu pogodzić z obecnością tych okropnych uczuć.
      • anielka82 Re: Boję się przyszłości 29.01.09, 17:37
        hej, ja tez doskonale znam ten problem. Ja tez boje sie przyszlosci i zmian, nie
        wszystkich co prawda ale takich naglych, gdy nie mam czasu sie na wszystko 100%
        przygotowac. Dla mnie juz wyslanie podania o prace bylo koszmarem, myslalam
        sobie "a co bedzie jak mi odpowiedza? wiecej, co bedzie jak mnie na rozmowe
        zaprosza?" :) Ciagle walcze ze soba. Ale staram sie isc do przodu i jak trzeba
        to zmuszam sie do dzialania, niewazne jak bardzo sie boje. Bo tak wlasciwie co
        moze sie stac? najwyzej sie nie uda a to przeciez nie koniec swiata. Czasem
        warto dac sobie samemu takiego kopa :) i zrobic cos spontanicznie.

        Co mi pomaga to np. jesli chce cos zmienic a przeraza mnie to, to zaczynam
        malymi kroczkami. Im wiecej tych kroczkow zrobie tym wiecej pewnosci siebie
        zdobywam. a z czasem mozna sie usmiac jak czlowiek pomysli czego sie bal i na co
        tak duzo czasu potrzebowal. Powodzenia

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka