IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 21:21
Dla mnie byla w Bydgoszczy obecna od zawsze.
Starocie pogryzione czasem, przedmioty codzienne ze szwankujaca pamiecia i
mechanizmem, dotyki sprzed lat zastygle w kurzu kolejnych dekad.
Solidne i kruche. Wyrafinowane i proste. Codzienne i te tylko na szczegolne
okazje.
Lubilam tam byc i patrzec na te zbieranine okruchow zycia, na historie
zamkniete w skorupach. Byl w nich jakis ...odlegly spokoj?
Nie bedzie juz desy w naszym miescie. Likwidacja.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gall Re: desa IP: 217.97.147.* 07.09.04, 10:37
      Dla mnie prawdziwym końcem DESY była jej wyprowadzka ze Starego Rynku, to był
      swoisty znak czasu. Teraz to już tylko wtoczenie piłki do bramki, bez emocji.
      Kolejny butik z ciuchami wyprze klimat sprzed lat.
      Cóż obecnie chyba antyki są już tylko dla antyków i oszołomów, niestety.

      Pozdrawiam
      Gall
      • Gość: Déjà vu Re: desa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 22:46
        Gość portalu: Gall napisał(a):
        > Kolejny butik z ciuchami wyprze klimat sprzed lat.

        czyli z desy beda deresy
        ano tak to, to tak...

        uklony,
        Déjà vu
        • Gość: Gall Re: desa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 07:59
          wszak wiadomo to od wieków
          że dres tańszy od antyków
          i pomimo trzech lampasów oraz znaczka adidasa
          wskoczysz w niego wspaniałego,
          (zamiast rupiecia zakorniczałego)
          a w portfelu twym zostanie jeszcze kasa


          Wiem cienizna, ale kawki jeszcze dzisiaj nie piłem
          A serio, to nie wiem co tam będzie, lecz niczego dobrego sięnie spodziewam.

          Pozdrawiam promienie i bezkofeinowo
          Gall

          • Gość: Déjà vu Re: desa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:08

            malowanie desy chocby tylko w 3-szlaczkowe dresy
            nie zapelni, nie zalata pustej i tak nieco kiesy
            duch anytka z melonikiem dziada pra i haftem babki
            juz niebawem wbija w szpilki moze, moze w faldki, patki, gatki

            gagatki!

            a przechodzien? nie uwidzi i tak zmiany, bo ma klapki...

            uklony pokinowe, niskopromilowe i kofejne
            Déjà vu
            • Gość: Gall Re: desa IP: 217.97.147.* 09.09.04, 08:56
              No to z samego ranka lektura tego postu załatwiła mi poranną kawkę.
              Dzięki
              Pozdrawiam, deseńnienieodzianiepromiennie
              Gall
              • Gość: Déjà vu zalatwilam poranna kawke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:23
                Gość portalu: Gall napisał(a):

                > No to z samego ranka lektura tego postu załatwiła mi poranną kawkę.
                > Dzięki
                > Pozdrawiam, deseńnienieodzianiepromiennie
                > Gall

                Intrygowatosc ogromna gore wziela nad czekajaca mnie praca i w glowe zachodzac
                pisze ponizsze zastanawiajac sie cozes Gallu mial na mysli piszac powyzsze.

                Czy ow wzmiankowany post moj, zalatwiajac Twa poranna kawe, przyczynil sie np.
                do jej wystapienia z brzegow kubka, czy moze tak podniosl adrenaline, ze kawa
                poranna, co to budzi do zycia, zbedna sie okazala i kubki smakowe na tym
                ucierpialy sporo, czy tez moze zalatwilam Twa kawe, co juz poraniona byla
                wprzody, na-smierc i amen wiekuisty?
                A moze ubilam nie kawke pitna a kawke-ptaszyne niewinna, ktora poranne trele
                saczy Ci co dzien na dziendobry...
                Zas pozdrowienie "desennienieodzianiepromiennie" wprawilo ma brew w lekkie
                uniesienie. Czy znaczy ono zes nie jest odziany w tkanine, ktora desen
                prazkowany* a sloneczny posiada?

                Pozdrawiam zatem czleka w gladkich tkaninach, z zamordowana przeze mnie kawka
                poranna,
                Skruszona Déjà vu

                *w pewnych kregach zwany promienistym
                • Gość: Gall Re: zalatwilam poranna kawke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 07:53
                  Deja vu,
                  Niezbędne czyniąc wyjaśnienia oświadczam, żeś wczorajszą wybawicielką kawki
                  czarnej (bez cukru i śmietanki).

                  Wystaw sobie bowiem, że uchroniłaś ją od porannego i bezwzględnego aktu
                  konsumpcji, w którym ległaby ona zatraceniu i przemierzyła jednostronną drogę
                  ku nicości. Jest to tym bardziej doniosłe, że nikt nie badał, czy ona winna,
                  czy niewinna. Akt łaski nadszedł bez szczegółów wnikania i kulpacyi badania.
                  Zatem Twe ręce i umysł czarną krwią kawki nie jest skalany, albowiem ty jej
                  obrończynią, nie morderczynią jesteś.

                  A co owej tkaniny, to niedesenna ona była, a wspomniana promienność nadana jej
                  była przez szerokąuśmiechność odzianego. Za to gładkość nadana była jej przez
                  stwórcę, który trudem wielu rąk taki przymiot jej nadał.

                  Pozdrawiam
                  Gall
                  • Gość: Déjà vu Re: zalatwilam poranna kawke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 22:10
                    O Gallu,
                    Głaz z serca hukiem przegłośnym wartko przetoczył się po domostwie mym
                    przeczytawszy, iż dłonie nadal nieskalane posiadam obie. Spieszę zatem
                    wdzięczność przesłać skromną za cenne informacyje misternie przez Cię obleczone
                    w akapity.

                    Ukłon finalny uczynić pragnę, żeś frasunek z serca mego ujął był a w
                    konsekwencyji skroń utrapioną myślą morderczą gladsząś uczynił tem samym,
                    Déjà vu
                    • Gość: Gall Re: zalatwilam poranna kawke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 11:01
                      O bulba, odpadam.
                      Z nowymi siłami w poniedziałek odwiedzę ten wątek.
                      Pozdrawiam
                      i uciekam
                      Gall
                      • Gość: Déjà vu Re: zalatwilam poranna kawke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 22:17
                        Bulba rzekne, jak Ty wprzody, i oddajac umysl pracy (co szlachetnosc czyni w
                        czlowieku) zyczonosc odpoczynkowa przesylam ku Tobie uklon wieczorny na ostatek
                        zalaczajac,
                        Déjà vu
                        • Gość: [B]B Re: zalatwilam poranna kawke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 11:24
                          Deja vu, Gall
                          :-)
                          • Gość: Déjà vu Re: zalatwilam poranna kawke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:34
                            [B]B
                            :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka