Gość: Déjà vu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.09.04, 21:21
Dla mnie byla w Bydgoszczy obecna od zawsze.
Starocie pogryzione czasem, przedmioty codzienne ze szwankujaca pamiecia i
mechanizmem, dotyki sprzed lat zastygle w kurzu kolejnych dekad.
Solidne i kruche. Wyrafinowane i proste. Codzienne i te tylko na szczegolne
okazje.
Lubilam tam byc i patrzec na te zbieranine okruchow zycia, na historie
zamkniete w skorupach. Byl w nich jakis ...odlegly spokoj?
Nie bedzie juz desy w naszym miescie. Likwidacja.