lewskiy
14.10.04, 11:18
Wczoraj dostałem pocztą kolejny numer "Kuriera Ratuszowego" pod redakcją
niejakiego Konstantego D.Ktoś kiedyś użył określenia "Toruniewo" dla
zidentyfikowania zajadłych wrogów Bydgoszczy.Ja w tytule użyłem parafrazy
tego słowa dla określenia postaw ludzi którym wydaje się że są nieomylni w
tym co robią dla Bydgoszczy.
Na stronie 4 tegoż "Kuriera" znajdujemy podsumowanie półmetka kadencji
obecnego prezydenta .Na samym początku tego artykułu czytamy - cyt."Jednym z
najwazniejszych zadań samorządu jest rozwijanie i ulepszanie istniejącej
sieci komunikacyjnej, w tym budowa trasy wschód-zachód" - Tylko jakoś
realizacja inwestycji stanęła w miejscu od dłuższego czasu , a miasto jakoś
nie potrafi uregulować kwestii wykupu gruntów pod inwestycje tracąc tym samym
możliwość pozyskania dofinansowania z Unii Europejskiej a co za tym idzie
termin oddania inwestycji do uzytku ciągle odsuwa się w czasie.Jak
wygląda "ulepszanie" sieci komunikacyjnej to można było się przekonać w
trakcie bardzo zapalnej dyskusji na tematy komunikacyjne - jeżeli ulepszenie
miało polegać na "zawieszeniu" linii tramwajowej na Fordońskiej czy też
wprowadzeniu stref na niektóre trasy autobusowe - to tylko należy
pogratulować pomysłowości i inwencji twórczej autorom pomysłu.
Czytamy dalej : "W ciągu ulicy Kamiennej (Trasa tranzytowa W-Z)powstała
aktywna sygnalizacja na przejściach dla pieszych" - Naprawdę mam dość tego
typu ulepszeń - podchodzi pieszy do sygnalizatora , naciska przycisk i ...
czeka 2(!) minuty na zmianę światła albo światła zmieniają się znienacka
niepotrzebnie wstrzymując ruch samochodów kiedy przez przejście nie
przechodzi żaden pieszy.
"Przygotowywane są wnioski o pozyskanie funduszy europejskich..." - to
przygotowywanie trwa dość długo , inne miasta już mają dawno zatwierdzone
pozytywnie wnioski i mogą realizować inwestycje a u nas stale się tylko mówi
o przygotowywaniu wniosków.
"Miasto aktywnie wspiera działania prowadzące do utworzenia uniwersytetu w
Bydgoszczy." - {tutaj należy się śmiać} - Jest mowa o przekazywaniu budynków
na rzecz przyszłego uniwesytetu ale po "Anschlussie" Akademii Medycznej do
UMK jakoś zapał do powołania uniwersytetu jakby zmalał.Owszem będziemy mieli
wydział uniwersytecki w naszym mieście ale rektorat wciąż będzie w Toruniu
przy ul.Gagarina.Można nie mieć nic przeciwko UMK ale dopuszczenie do fuzji
obu uczelni za wcześniejszym cichym przyzwoleniem władz Bydgoszczy trochę
przeczy idei powołania w Bydgoszczy uniwersytetu.
"Podobnie jak dotychczas , tak i w tej kadencji miasto angażuje się w
działalność sportową" - O mały włos a w wyniku wojenek prezydenta z
niektórymi radnymi a w Bydgoszczy nie mielibyśmy zużla , teraz radni SLD w
ramach rewanżu nie zgodzili się na udział miasta w klubie "Astoria" a
sytuacja Zawiszy jako klubu też nie jest za ciekawa.Owszem mamy zawody
lekkoatletyczne o prestiżowej randze , turnieje z cyklu Grand Prix na żużlu
ale czy miasto nie powinno wspierać sportu jako formy wychowania dzieci i
młodzieży.Napewno wśród tych którzy kopią piłkę między blokami kryje się
niejeden talent.Tworzenie klas sportowych powinno być priorytetowym zadaniem
miasta w dziedzinie rozwijania sportu dla wszystkich chętnych a zwłaszcza dla
dzieci.
"Warto przypomnieć iż powodzeniem uwieńczone zostały negocjacje w sprawie
przekazania dla potrzeb Bydgosczy poważnego kredytu (...) 35 milionów euro z
Europejskiego Banku Inwestycyjnego pożyczone zostało na bardzo dogodnych
warunkach spłaty." - Raz pan Dombrowicz twierdzi że nie można już bardziej
zadłużać miasta "bo sobie zaciśniemy pętle budżetową" a teraz nagle miasto
bierze kredyt za równowartość którego można by myśleć choćby o tramwaju do
Fordonu.Zamiast tego będziemy mieli kolejne "zmodernizowane" rondo w
Bydgoszczy , dwa baseny , jakieś ławeczki i mostki na Wyspie Młyńskiej....
Nie wiem dlaczego ale władze Bydgoszczy to uważają nas za jakiś otumanionych
ciemniaków i za prosty lud . Takie myslenie dominuje pośród przedstawicieli
tzw."Toruniewa" z jego miejscową odmianą czyli "KonDomoniewa".
KonDomoniewowcy wmawiają nam Bydgoszczanom że jacy to oni dobrzy i troskliwi
dla naszego miasta , jak bardzo starają się na każdym kroku ułatwić nam życie.
Tymczasem jak jest naprawdę wystarczy wyjść z domu na ulicę by przekonać się
że nie jest tak różowo jakby tego chcieli KonDomoniewowcy.