Dodaj do ulubionych

czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA ?

20.10.04, 16:41
Chodzi o lekarza pogotowia ratunkowego w bydgoskim FORDONIE - JAROSLAWA CZ.
Lekarz ten byl - na codzien zatrudniony w SZPITALU DLA PLUCNO CHORYCH
w Bydgoszczy na ul. Seminaryjnej.

Wiele na to wskazuje,ze takie wydarzenie moglo miec miejsce.

W dniu 1 listopada 1997 roku - w nocy okolo godziny 1 - pogotowie ratunkowe
w Fordonie zostalo powiadomione o wypadku drogowym w STRZYZAWIE.Bylo to
okolo 2 kilometry od stacji pogotowia.Na miejsce przybyla erka - a w niej
cztero- sobowa zaloga.

- kierownik zespolu reanimacyjnego - lek anestezjolog kpt DARIUSZ Z.
- pielegniarz - LECH S.
- sanitariusz - WOJCIECH SZ.
- kierowca erki - ANDRZEJ K.

Okazalo sie,ze lekarz byl kompletnie pijany i nie byl wstanie zbadac ofiary
wypadku - lezacego DAWIDA KANIECKIEGO ( jak sie pozniej okazalo mial 2,2
promila ).

Lekarz ten nie tylko sie zataczal, potykal ,belkotal, ale tez mial wzrok
metny i nieobecny oraz kiwal sie calym korpusem ciala w erce.
Lekarz tez nawet sie nie schyli do lezacej ofiary wypadku - lecz czynil to
ktos inny - a jak wynika z DOKUMENTOW - byl to pielegniarz LECH S.
Ten sam u ktorego po 4,5 godzinach " ALKOTEST 7410 " - wykazal 0,86 promila.
Ten sam - ktory nie udal sie wraz erka na BADANIA TRZEZWOSCI do WYDSZIALU
RUCHU DROGOWEGO POLICJI - ten sam, ktory byl OSKARZONY O ROZBOJ w innym
PROCESIE , ten sam ktory byl OSKARZONY i SKAZANY ZA SKLADANIE FALSZYWYCH
ZEZNAN W ZANDARMERII WOJSKOWEJ - " pod odpowiedzialnoscia karna "

Czyli wielokrotny przestepca - pielegniarz LECH S. ( pod wplywem alkoholu )
pochylil sie nad lezacym DAWIDEM KANIECKIM i tak relacjonowal do stojacego
i kiwajacego sie lekarza DARIUSZA Z: .....
p..." DOKTOR BRAK TENTNA " !
l... " ZOBACZ ZRENICE "

p.... " NIE RUSZAJA SIE " !
l....." TUTAJ TYLKO PRZESCIERADLO " ( tak zareagowal lekarz wojskowy bedac
kompletnie pijany )

+ " CHODZCIE !!!! TAMTEGO TRZEBA RATOWAC ! TEMU JUZ NIE POMOZECIE " !!!!+

taka KOMENDE wydal do pijanego lekarza i pielegniarza - sanitariusz W. Sz.

Zataczajac sie i przewracajac - lekarz powrocil do drogi.Gdy nastapily
uwagi swiadkow i nietrzewosci lekarza - zaloga erki natychmiast uciekla.

WLODZIMIERZ DOLICHER - kierownik sekcji dochodzeniowej z WYDZIALU RUCHU
DROGOWEGO - POLICJI w Bydgoszczy , gdy tylko uslyszal- ze przed nim byla erka
wraz z pijanym lekarzem i bez jakiej-kolwiek pomocy pozostali lezacego
chlopaka .... natychmiast udal sie w strone lezacego DAWIDA.Przed policjantem
biegl szef zespolu strazackiego z FORDONSKIEGO ODDZIALU.

naraz rozlegl sie krzyk strazaka ....." PANIE ! ON ZYJE " !!!
" PANIE ! ON SIE RUSZA " !!!!!!!

cdn.

podpisuje sie tutaj imieniem i nazwiskiem - aby nie zarzucano mi KLAMSTW
I NIEPRAWDY .Ten TEKST traktuje rowniez - jako OFICJALNE ZAWIADOMIENIE
PROKURATURY .

Swoja droga PROKURATURA REJONOWA w bydgoszczy - pod szefostwem prokuratura
BITNERA i prokuratora BOGACZA - POMAGALA SPRAWCOM PRZESTEPSTWA W UNIKNIECIU
ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ.- pomimo wyraznych i jednoznacznych MATERIALOW
DOWODOWYCH .

ANDRZEJ KANIECKI
Obserwuj wątek
    • vvi0sna Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 20.10.04, 16:43
      jezu, znowu ??????????????????????????????

      RA TU NKU !!!!
      • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 20.10.04, 17:04
        .." PANIE ! ON ZYJE " !!!
        " PANIE ! ON SIE RUSZA !!!

        gdy to uslyszal szef wydzialu dochodzeniowego - policji drogowe, natychmiast
        pobiegl do radiowozu - by zadzwonic do fordonskiego pogotowia oraz zazadal
        przyjazdu lekarza do STRZYZAWY - " PONIEWAZ OFIARA WYPADKU UZNANA PRZEZ
        POPRZEDNIEGO ZA ZMARLA - ZYJE I DAJE OZNAKI ZYCIA "

        Dyspozytorka pogotowia GRAZYNA G. ( bardzo dobra kolezanka i bywalczyni domu
        zastepcy komendanta KOMENDY REJONOWEJ POLICJI w FORDONIE - ANDRZEJA K.
        zaczela wykrzykiwac,ze ..." JUZ RAZ WYSLALAM LEKARZA I NIE MAM ZAMIARU NIKOGO
        WIECEJ WYSYLAC " !!!!!!!!!

        Wtedy policjant wykrzyknal,ze " JESLI PANI NATYCHMIAST NIE WYSLE TUTAJ LEKARZA -
        TO PRZYJADE TAM I SAM GO TUTAJ PRZYWIOZE " !!!!

        Wreszcie dyspozytorka GRAZYNA G. wyslala na miejsce wypadku karetke pogotowia
        z lekarzem medycyny JAROSLAWEM CZ. ( czy zrobila to po konsultacji ze swym
        dobrym kolega - vice szefem fordonskiej policji - ANDRZEJEM K. ? )

        Policjant z drogowki zarzadzil jednoczesnie poscig za uciekajaca erka oraz
        doprowadzeniem ZESPOLU REANIMACYJNEGO - do WYDZIALU RUCHU DROGOWEGO - celem
        przebadaniania ALKOMATEM.

        Po uplywie dlugiego czasu pojawila sie w STRZYZAWIE karetka , lecz gdy ja
        zatrzymano - policjant zapytal :

        " CZY JEST LEKARZ " ?
        * NIE MA - TYLKO SANITARIUSZ *

        " CZY MACIE MIEJSCE W KARETCE " ?
        * NIE MAMY *

        .... wiec odjechala +++

        Po dlugim uplywie czasu pojawila sie nastepna karetka w STRZYZAWIE ( trzecia )
        i wysiadl z niej lekarz JAROSLAW CZ.
        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

        ANDRZEJ KANIECKI
        • vvi0sna Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 20.10.04, 17:11
          Dyspozytorka pogotowia GRAZYNA G. ( bardzo dobra kolezanka i bywalczyni domu
          zastepcy komendanta KOMENDY REJONOWEJ POLICJI w FORDONIE - ANDRZEJA K.

          Andrzej K. = Andrzej Kaniecki, tak ?
          • Gość: wyborca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 08:53
            Niestety prawdopodobnie chodzi o Andrzeja K. pseudonim "Klenczon", silnie
            związanego z SITWĄ ratuszową. Niestety poziom moralny ekipy Dombrowicza jest
            ponizej wszelkiej krytyki.
            • lokator Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 21.10.04, 13:02
              Kaszubowski nigdy nie był zastepcą komendanta KOMENDY REJONOWEJ POLICJI w
              FORDONIE.


              --------------------------------------------------------------------------
              Jak widać, na powyższych dwóch przykładach, szukanie wszędzie sitwy zamula mózg.





              Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA
              - mógł, ale czy to ZROBIŁ? Ha! Są dowody, że lekarz zabił Dawida? Nie.
              A czy Radcy bardzo przeszkadza to, że nie ma dowodów na pokrycie swoich
              twierdzeń? Nie, wcale mu to nie przeszkadza. Ale o co chodzi? Hmm... wybory za
              pasem. Znane hasło wyborcze się zaraz pojawi:
              - Wybierzcie mnie, bo mój syn zginął w wypadku w Strzyżawie, a lekarz był
              pijany. Znam się dobrze na służbie zdrowia i prokuraturze.
              Tylko nie pytajcie czy mój syn i jego kumpel byli pijani, bo to nie jest istotą
              sprawy.
              • unsatisfied6 uuuuuuu 21.10.04, 13:41
                lokator napisał:

                > Tylko nie pytajcie czy mój syn i jego kumpel byli pijani, bo to nie jest
                istotą
                >
                > sprawy.

                nie zaskakujesz mnie lokator .
                sam sobie zawinił , bo pijany i róbta co chceta ?

                mój szwagier też był pijany i po wypadku nie uzyskał
                odpowiedniej pomocy lekarskiej - twierdzisz , że po wypiciu
                piwa nie ma obowiązku zajęcia się pacjentem ? ja wiem
                że wykorzystano jego chwilowy stan wyjęcia spod
                praw obywatelskich , ale nie mogę tego udowodnić ,
                bo nie nagrywałem przeprowadzonych rozmów .

                w elblągu była sprawa o pobicie ucznia - miał wstrząs mózgu .
                nie do wygrania przez rodziców - uczeń był po spożyciu alkoholu .

                wskazujesz jedynie na bezmyślność systemu rzucając większy cień
                niejasności na całą sprawę .
                • radca i tutaj widac ten" CHAMSKI 2" styl lokatora 21.10.04, 15:39
                  unsatisfied6 napisał:

                  > lokator napisał:
                  >
                  > > Tylko nie pytajcie czy mój syn i jego kumpel byli pijani, bo to nie jest
                  > istotą
                  > >
                  > > sprawy.
                  >
                  > nie zaskakujesz mnie lokator .
                  > sam sobie zawinił , bo pijany i róbta co chceta ?
                  >
                  > mój szwagier też był pijany i po wypadku nie uzyskał
                  > odpowiedniej pomocy lekarskiej - twierdzisz , że po wypiciu
                  > piwa nie ma obowiązku zajęcia się pacjentem ? ja wiem
                  > że wykorzystano jego chwilowy stan wyjęcia spod
                  > praw obywatelskich , ale nie mogę tego udowodnić ,
                  > bo nie nagrywałem przeprowadzonych rozmów .
                  >
                  > w elblągu była sprawa o pobicie ucznia - miał wstrząs mózgu .
                  > nie do wygrania przez rodziców - uczeń był po spożyciu alkoholu .
                  >
                  > wskazujesz jedynie na bezmyślność systemu rzucając większy cień
                  > niejasności na całą sprawę .

                  - LOKATOR-KARGUL juz nie raz pokazal swoj wredny i chamski styl i podejscie
                  do ludzkich spraw

                  ale jak kiedys trafi na niego i jego dziecko.... to wtedy byc moze dopiero
                  zrozumie i do tego jeszcze trafi na "SITWE "

                  radca
                • Gość: zonc Re: uuuuuuu IP: *.man.bydgoszcz.pl 21.10.04, 17:51
                  - kierowca erki - ANDRZEJ K.

                  zbieg okolicznosci?

                  A pozatym sobie już daruj. Rozumiemy Twój ból, znamy tą historię, ale po co
                  czytac ją po raz 100000000000000000000. !? Jaki jest tego sens?
                  • unsatisfied6 Re: uuuuuuu 22.10.04, 00:07
                    Gość portalu: zonc napisał(a):

                    > - kierowca erki - ANDRZEJ K.
                    >
                    > zbieg okolicznosci?
                    >
                    > A pozatym sobie już daruj. Rozumiemy Twój ból, znamy tą historię, ale po co
                    > czytac ją po raz 100000000000000000000. !? Jaki jest tego sens?

                    nie rozumiesz ? masz dzieci ?
                • lokator Re: uuuuuuu 23.10.04, 04:39
                  Ja nie usprawiedliwiam pijaków. Podziwiałem Andrzeja Kanieckiego, jeszcze
                  wtedy, gdy nie istniało to forum, za niezłomność w próbach dotarcia do prawdy.
                  Pamiętam jego happening na Starym Rynku. Śledziłem na bieżąco doniesienia
                  prasowe na ten temat. A teraz nieśmiało (choć brutalnie) pytam: jaka jest
                  prawda? Nie tylko prawda Andrzeja Kanieckiego, ale prawda wszystkich stron tych
                  tragicznych wydarzeń. Poczytaj. Kiedys Radca pisał, że Dawidowi nie udzielono
                  pomocy. Dzisiaj Radca pisze (a skąd on to wziął po tylu latach?), że Dawidowi
                  wstrzyknięto (prawdopodobnie) Pavulon.
                  Na pytanie na ile Dawid sam przyczyni się do własnej śmierci (czy miał zapięte
                  pasy?) otrzymuję odpowiedź: ~ uważaj na prąd jacusiu...
                  Rozumiem, że wiele osób kieruje się współczuciem, ale proponuję przeanalizować
                  następujące zdanie: Radca stracił syna więc jest uczciwym człowiekiem.
                  Czy wielu tak właśnie myśli? Tak upraszcza swój stosunek do Radcy? Ale po
                  wyartykułowaniu widać wyraźnie, że to zdanie jest w oczywisty sposób
                  nieprawdziwe, ponieważ zawiera istotny błąd logiczny.
                  Ja do Radcy nic nie mam. Nie mogę się tylko zgodzić na to, żeby jego prawda
                  była obowiązującym dogmatem (na poparcie którego najważniejszym argumentem jest
                  współczucie dla Radcy), bez wykonania jakiegokolwiek procesu myślowego u
                  odbiorcy jego twierdzeń.
                  • trond logika twojej wypowiedzi 23.10.04, 10:15
                    Odpowiadasz na :
                    lokator napisał:

                    > Ja nie usprawiedliwiam pijaków. Podziwiałem Andrzeja Kanieckiego, jeszcze
                    > wtedy, gdy nie istniało to forum, za niezłomność w próbach dotarcia do
                    prawdy.
                    > Pamiętam jego happening na Starym Rynku. Śledziłem na bieżąco doniesienia
                    > prasowe na ten temat. A teraz nieśmiało (choć brutalnie) pytam: jaka jest
                    > prawda? Nie tylko prawda Andrzeja Kanieckiego, ale prawda wszystkich stron
                    tych
                    >
                    > tragicznych wydarzeń. Poczytaj. Kiedys Radca pisał, że Dawidowi nie udzielono
                    > pomocy. Dzisiaj Radca pisze (a skąd on to wziął po tylu latach?), że Dawidowi
                    > wstrzyknięto (prawdopodobnie) Pavulon.
                    > Na pytanie na ile Dawid sam przyczyni się do własnej śmierci (czy miał
                    zapięte
                    > pasy?) otrzymuję odpowiedź: ~ uważaj na prąd jacusiu...
                    > Rozumiem, że wiele osób kieruje się współczuciem, ale proponuję
                    przeanalizować
                    > następujące zdanie: Radca stracił syna więc jest uczciwym człowiekiem.
                    > Czy wielu tak właśnie myśli? Tak upraszcza swój stosunek do Radcy? Ale po
                    > wyartykułowaniu widać wyraźnie, że to zdanie jest w oczywisty sposób
                    > nieprawdziwe, ponieważ zawiera istotny błąd logiczny.
                    > Ja do Radcy nic nie mam. Nie mogę się tylko zgodzić na to, żeby jego prawda
                    > była obowiązującym dogmatem (na poparcie którego najważniejszym argumentem
                    jest
                    >
                    > współczucie dla Radcy), bez wykonania jakiegokolwiek procesu myślowego u
                    > odbiorcy jego twierdzeń.



                    ja nie ujmuję nic logice twojej wypowiedzi.a to:
                    śmierć dziecka nie implikuje uczciwości ojca
                    działanie ojca nie oznacza zasadności głoszonych przez niego tez

                    jakkolwiek zastanowiłbym się nad jedną frazą twojej wypowiedzi:

                    "dzisiaj Radca pisze ( a skąd on to wziął po tylu latach)"

                    czyżbyśmy na bieżąco nie znali zjawiska zagadek z wieloletnim tokiem
                    rozwiązania? czymże są działania archeologów?po cóż istnieją terminy o
                    przestępstwach,które nie ulegają przedawnieniu?
                    to tak w kwestii formalnej.

                    a w kwestii RADCY MAM ZDANIE NASTĘPUJĄCE:
                    JEST OJCEM,KTÓRY STRACIŁ DZIECKO.Z TEGO TYTUŁU MU WSPÓŁCZUJĘ JAK I CAŁEJ
                    RODZINIE.ZA DZIECKO SIĘ MODLĘ.O OKOLICZNOŚCIACH SIĘ NIE WYPOWIADAM BO ICH NIE
                    ZNAM.JEDYNY FAKT NIEPODWAŻALNY TO ŚMIERĆ.TO DZIECKO JUŻ Z GROBU NIE
                    WSTANIE.MOŻE INNE DZIĘKI CIĄGŁEMU NAWRACANIU DO TEMATU PRZEZ PANA RADCĘ UNIKNĄ
                    TEGO LOSU.MOŻE TO JEST RODZAJ MISJI.NIE WIEM.WIDZĘ,ŻE TO SIĘ NA FORUM NIE
                    PODOBA.JEDNAK,GDYBY CHOĆ JEDNO DZIECKO ZA KIEROWNICĄ CZYTAJĄC HISTORIĘ
                    SIEDMIOLETNIEJ GEHENNY OJCA PRZYPOMNIAŁO SOBIE O BEZPIECZEŃSTWIE-PAN RADCA
                    OSIĄGNĄŁBY SWÓJ CEL MORALNY-NIGDY WIĘCEJ TAKICH ŚMIERCI.
                    • radca Re: logika twojej wypowiedzi 23.10.04, 17:42
                      trond napisał:

                      > Odpowiadasz na :
                      > lokator napisał:
                      >
                      > > Ja nie usprawiedliwiam pijaków. Podziwiałem Andrzeja Kanieckiego, jeszcze
                      >
                      > > wtedy, gdy nie istniało to forum, za niezłomność w próbach dotarcia do
                      > prawdy.
                      > > Pamiętam jego happening na Starym Rynku. Śledziłem na bieżąco doniesienia
                      >
                      > > prasowe na ten temat. A teraz nieśmiało (choć brutalnie) pytam: jaka jest
                      >
                      > > prawda? Nie tylko prawda Andrzeja Kanieckiego, ale prawda wszystkich stro
                      > n
                      > tych
                      > >
                      > > tragicznych wydarzeń. Poczytaj. Kiedys Radca pisał, że Dawidowi nie udzie
                      > lono
                      > > pomocy. Dzisiaj Radca pisze (a skąd on to wziął po tylu latach?), że Dawi
                      > dowi
                      > > wstrzyknięto (prawdopodobnie) Pavulon.
                      > > Na pytanie na ile Dawid sam przyczyni się do własnej śmierci (czy miał
                      > zapięte
                      > > pasy?) otrzymuję odpowiedź: ~ uważaj na prąd jacusiu...
                      > > Rozumiem, że wiele osób kieruje się współczuciem, ale proponuję
                      > przeanalizować
                      > > następujące zdanie: Radca stracił syna więc jest uczciwym człowiekiem.
                      > > Czy wielu tak właśnie myśli? Tak upraszcza swój stosunek do Radcy? Ale po
                      >
                      > > wyartykułowaniu widać wyraźnie, że to zdanie jest w oczywisty sposób
                      > > nieprawdziwe, ponieważ zawiera istotny błąd logiczny.
                      > > Ja do Radcy nic nie mam. Nie mogę się tylko zgodzić na to, żeby jego praw
                      > da
                      > > była obowiązującym dogmatem (na poparcie którego najważniejszym argumente
                      > m
                      > jest
                      > >
                      > > współczucie dla Radcy), bez wykonania jakiegokolwiek procesu myślowego u
                      > > odbiorcy jego twierdzeń.
                      >
                      >
                      >
                      > ja nie ujmuję nic logice twojej wypowiedzi.a to:
                      > śmierć dziecka nie implikuje uczciwości ojca
                      > działanie ojca nie oznacza zasadności głoszonych przez niego tez
                      >
                      > jakkolwiek zastanowiłbym się nad jedną frazą twojej wypowiedzi:
                      >
                      > "dzisiaj Radca pisze ( a skąd on to wziął po tylu latach)"
                      >
                      > czyżbyśmy na bieżąco nie znali zjawiska zagadek z wieloletnim tokiem
                      > rozwiązania? czymże są działania archeologów?po cóż istnieją terminy o
                      > przestępstwach,które nie ulegają przedawnieniu?
                      > to tak w kwestii formalnej.
                      >
                      > a w kwestii RADCY MAM ZDANIE NASTĘPUJĄCE:
                      > JEST OJCEM,KTÓRY STRACIŁ DZIECKO.Z TEGO TYTUŁU MU WSPÓŁCZUJĘ JAK I CAŁEJ
                      > RODZINIE.ZA DZIECKO SIĘ MODLĘ.O OKOLICZNOŚCIACH SIĘ NIE WYPOWIADAM BO ICH NIE
                      > ZNAM.JEDYNY FAKT NIEPODWAŻALNY TO ŚMIERĆ.TO DZIECKO JUŻ Z GROBU NIE
                      > WSTANIE.MOŻE INNE DZIĘKI CIĄGŁEMU NAWRACANIU DO TEMATU PRZEZ PANA RADCĘ
                      UNIKNĄ
                      > TEGO LOSU.MOŻE TO JEST RODZAJ MISJI.NIE WIEM.WIDZĘ,ŻE TO SIĘ NA FORUM NIE
                      > PODOBA.JEDNAK,GDYBY CHOĆ JEDNO DZIECKO ZA KIEROWNICĄ CZYTAJĄC HISTORIĘ
                      > SIEDMIOLETNIEJ GEHENNY OJCA PRZYPOMNIAŁO SOBIE O BEZPIECZEŃSTWIE-PAN RADCA
                      > OSIĄGNĄŁBY SWÓJ CEL MORALNY-NIGDY WIĘCEJ TAKICH ŚMIERCI.


                      - Trondzie .... pojawilo sie tutaj dosc wiele sugestii ze strony Lokatora -
                      tak zarzutow - jak i pewnych analiz. Dlatego mysle, ze dobrze byloby z mojej
                      strony odniesc sie do tego i postarac sie w miare bezstronny sposob
                      odpowiedziec na Jego post.

                      Tak tez uczynie i dam odpowiedzi w poscie Lokatora.

                      Odnosnie Twego postu Trondzie.... to oczywiscie barzo i to bardzo trafiles
                      z tym okresleniem ; " ....OSIĄGNĄŁBY SWÓJ CEL MORALNY-NIGDY WIĘCEJ TAKICH
                      ŚMIERCI."

                      Wpodobnym wyrazeniu napisalem na krzyzu DAWIDA - wykonany z drzewa debowego,
                      na wzor krzyza ks JERZEGO POPIELUSZKI.Z tym wiaze sie pewien sen - ktory to
                      spowodowal i przeslanie napisane na krzyzu ks JERZEGO :
                      " OBY Z TEJ SMIERCI WYROSLO DOBRO "

                      tak i ja po przeczytaniu Tego przeslania - dalem wykonac napis, ktory umiescilem
                      na krzyzu DAWIDA :
                      " OBY NIGDY WIECEJ ALKOHOL NIE BYL WAZNIEJSZY OD LUDZI OCZEKUJACYCH POMOCY "

                      radca

                      • trond mój kamyczek w tym ogródku 23.10.04, 17:53
                        Panie Radco!dziękuję za to,że mi Pan odpisał.doświadczenia ma każdy z
                        nas.więcej o SWOICH nie napiszę...to co do Pana pisałem i jak się zwracałem
                        wypływa Z SERCA I Z DOŚWIADCZENIA.odnośnie lokatora-boli mnie kiedy czytam
                        wywody LOGICZNE ,ale w których w moim odczuciu JEST MAŁO SERCA DLA DAWIDA.w
                        dodatku pisane były z pozycji-Radca to,Radca tamto...kiedyś tak się sfery
                        wyższe zwracały do służby-Marysia przyniesie...to też mnie (jako czytelnika
                        publicznych postów)-zabolało.jeśli rozmawiam-to w oczy.miło lub nie-ale-w
                        oczy.a że lokator w swoim poście egzemplifikuje wpływ Pana postów na odczucia
                        nas czytelników lub nawet uczestników dyskusji:
                        co napisałem to napisałem
                        naprawdę serdecznie pozdrawiam
                        • radca Re: mój kamyczek w tym ogródku 23.10.04, 18:15
                          trond napisał:

                          > Panie Radco!dziękuję za to,że mi Pan odpisał.doświadczenia ma każdy z
                          > nas.więcej o SWOICH nie napiszę...to co do Pana pisałem i jak się zwracałem
                          > wypływa Z SERCA I Z DOŚWIADCZENIA.odnośnie lokatora-boli mnie kiedy czytam
                          > wywody LOGICZNE ,ale w których w moim odczuciu JEST MAŁO SERCA DLA DAWIDA.w
                          > dodatku pisane były z pozycji-Radca to,Radca tamto...kiedyś tak się sfery
                          > wyższe zwracały do służby-Marysia przyniesie...to też mnie (jako czytelnika
                          > publicznych postów)-zabolało.jeśli rozmawiam-to w oczy.miło lub nie-ale-w
                          > oczy.a że lokator w swoim poście egzemplifikuje wpływ Pana postów na odczucia
                          > nas czytelników lub nawet uczestników dyskusji:
                          > co napisałem to napisałem
                          > naprawdę serdecznie pozdrawiam

                          - Jesli chodzi o Lokatora... to jestem naprawde gotow odpowiadac na kazde Jego
                          posty i pytania, ale pod warunkiem - ze nie bedzie wymyslal - tak jak w tym
                          o jakims tam policjancie " Kaszubowskim" , ze to ja wymslilem to nazwisko -
                          i dalej po tym jak swoje wymsly przypisal mnie - zaczal je dalej torpedowac
                          i robic z tego kociol.

                          To nie bylo poprostu.... ( nie wiem jak to nawet nazwac )

                          Lecz ostatni post Lokatora - daje juz mozliwosci do prowadzenia dyskusji i za
                          chwile zaczne odpowiadac Lokatorowi.

                          radca
                  • trond happening czy HOŁD?-lokatorze? 23.10.04, 16:20
                    Odpowiadasz na :
                    lokator napisał:

                    > Ja nie usprawiedliwiam pijaków. Podziwiałem Andrzeja Kanieckiego, jeszcze
                    > wtedy, gdy nie istniało to forum, za niezłomność w próbach dotarcia do
                    prawdy.
                    > Pamiętam jego happening na Starym Rynku.

                    czy radca pretenduje twoim zdaniem do roli artysty awangardowego urządzającego
                    happeningi? to słowo tak się konotuje.w dodatku happy=szczęśliwy.nie wątpię,że
                    znasz słowa:ODDAWAĆ HOŁD ZMARŁYM.kogo chciałeś obrazić wybierając słowo
                    HAPPENING w odniesieniu do czynności ODDAWANIA HOŁDU ZMARŁEMU SYNOWI?Radcę "do
                    którego nic nie masz"(por.telling the truth w j.ang) czy wszystkich,którzy
                    latają na cmentarze z kwiatkami,zniczami,palą świeczki pod ambasadami,składają
                    wieńce,chowają zmarłych-począwszy od Antygony na mnie skończywszy...czy
                    też...kogo popadnie ?p.s.następny HAPPENING wkrótce lokatorze.1 listopada.może
                    ktoś coś zaniesie,gdzieś zapali.logiczny z ciebie słowotwórca.podziwiam.
                  • radca Re: uuuuuuu - moja odpowiedz 23.10.04, 19:16
                    lokator napisał:

                    > Ja nie usprawiedliwiam pijaków. Podziwiałem Andrzeja Kanieckiego, jeszcze
                    > wtedy, gdy nie istniało to forum, za niezłomność w próbach dotarcia do
                    > prawdy.

                    - a wiesz dlaczego bylem taki niezlomny ? Poniewaz mnie zastraszano i wtedy
                    czule,ze czegos sie jednak boja .Lecz te osoby - nie przewidzialy jednego,ze
                    ja mam taki charakter,ze im wiecej nnie ktos straszy i chce mi cos zrobic -
                    tym bardziej stawiam wszystko na " jednej szali " i bez wzgledu kto to by byl
                    i jakich by nie uzywal srodkow.

                    Bylem spadochroniarzem i jesli chodzi o OBRONE slabszego lub niewinnego - jak
                    i kogos bliskiego - ide na calosc .

                    i tutaj nie pomogly GROZBY kierowane w moja strone - wiedzialem,ze DAWID nie
                    moze sie bronic - a znalem juz FAKTY , wiec przyzeklem to synowi PRZY TRUMNIE
                    ze dojde do PRAWDY i JA UKAZE .

                    Przyzeklem,ze jesli SPRAWCY okaza SKRUCHE i ZAL - uczynie wszystko by BOG IM
                    WYBACZYL.Lecz sprawcy nie tylko,ze nie wykazali zadnego zalu i ubolewania -
                    to jeszcze BEZCZESCILI ZMARLEGO DAWIDA - ublizali mnie i mojej rodzinie.
                    Wymagali,zeby MATKA DAWIDA I OJCIEC usuneli sie na bok i * NIE PRZESZKADZALI IM*

                    Nie mielismy im "przeszkadzac " - bo oni chcieli dalek zyc i sie cieszyc zyciem
                    Lecz sprawcow to nie obchodzilo ,ze najblizsi DAWIDA - stracili Jego przez nich
                    i cierpia codziennie ?

                    Tutaj nie " podziw Andrzeja Kanieckiego o niezlomnosc " chodzi.Tutaj chodzi o to
                    aby inni juz nie musieli cierpiec przez takich i im podobnych ludzi w sluzbie
                    zdrowia - jak i lamiacych etyke prokuratorow.

                    Bylo wielu - ktorzy uwazali,ze lekarz moze wypic na dyzurze
                    i stal sie ofiara - bo " jacys tam chlopacy mieli wypadek i on biedny musial
                    jechac do wypadku drogowego - a przeciez taka libacja zostala przerwana ".

                    Sam uczestniczyles Lokatorze w napietnowaniu " ofiar wypadku drogowego" -
                    i usilnym wybranianiu dyrektorki pogotowia BARBARY SZUDARSKIEJ .Nie chciales
                    przyjac do wiadomosci tego,ze BARBARA SZUDARSKA kryla,mataczyla i klamala -
                    kryjac przestepcow .

                    Myslisz Lokatorze.... ze ,opisywalbym te sprawy - gdybym nie dysponowal
                    MATERIALAMI DOWODOWYMI ?


                    > Pamiętam jego happening na Starym Rynku. Śledziłem na bieżąco doniesienia
                    > prasowe na ten temat.

                    - to nie byl zaden sobie " heppening " - jak to nazywasz lokatorze.
                    To byl PROTEST GLODOWY i ukazanie AKTU ROZPACZY - NA MATACTWA PROKURATURY
                    i POLICJI W FORDONIE z udzialem zastepcy komendanta ANDRZEJA KRAJEWSKIEGO.


                    >A teraz nieśmiało (choć brutalnie) pytam: jaka jest
                    > prawda? Nie tylko prawda Andrzeja Kanieckiego, ale prawda wszystkich stron
                    > tych tragicznych wydarzeń.

                    - to ja sie teraz zapytam Lokatorze....jesli pytasz o " PRAWDE " ?
                    Czy widziales kiedys lub slyszales lub tez czytales - jakies wypowiedzi od
                    tych ktorzy byli tam na miejscu ? Czy na ktorykolwiek PROTEST przyszedl ktos
                    z erki i powiedzial... " ANDRZEJ KANIECKI KLAMIE I UKAZUJE KLAMSTWA " ???
                    Nigdy nikt nie przyszedl i nikt z tych osob - nie wykazal sie CYWILNA ODWAGA
                    by powiedziec ; " ANDRZEJ KANIECKI KLAMIE "

                    Byl raz jedyny taki przypadek w SADZIE REJONOWYM na ul. Wally Jagielonskie -
                    gdy trojka oskarzonych z erki czekala na korytarzu na PROCES.Wtedy jeden
                    z oskarzonych - pielegniarz LECH S. wykrzykiwal do dziennikarzy :
                    " MAM DOSC TEGO- PAN KANIECKI KLAMIE - JA JESTEM UCZCIWYM CZLOWIEKIEM -
                    DLACZEGO PRASA SLUCHA TYLKO PANA KANIECKIEGO ? JA PODAM PANA KANIECKIEGO DA SADU
                    BO JA JESTEM UCZCIWYM CZLOWIEKIEM " !!!! - tak wykrzykiwal pielegniarze erki,
                    ktory ukryl sie w stacji pogotowia ratunkowego - gdy mial sie udac na badania
                    trzezwosci.Po 4,5 godzinie " alkotest 7410" wykazal u niego 0,86 promila.
                    Ten sam - ktory mial PROCES o kradziez auta. Moglbym jeszcze kilka spraw
                    wymienic - z udzialem tegoz pielegniarza - ale mysle,ze to juz wystarczy.

                    >Poczytaj. Kiedys Radca pisał, że Dawidowi nie udzielono
                    > pomocy. Dzisiaj Radca pisze (a skąd on to wziął po tylu latach?), że Dawidowi
                    > wstrzyknięto (prawdopodobnie) Pavulon.

                    - o tym,ze DAWIDA MOGL USMIERCIC lekarz JAROSLAW CZ. ukazywalem i SKLADALEM
                    DONIESIENIE - juz wtedy.Tylko wtedy nie wiedzialem - czym mogl to uczynic.
                    Dlatego WNIOSKOWALEM , aby PROKURATURA sprawdzila te okolicznosci.
                    Nie znalem wtedy PAVULONU i jego dzialania.Nie wiedzialem rowniez - jakie on
                    ma dzialania na czlowieka. Rowniez spychano mnie - poniewaz uwazano,ze
                    " JAKBY LEKARZ MOGL USMIERCIC CZLOWIEKA " ? - TO NIEMOZLIWE I NIEZGODNE
                    Z ETYKA " - powiadano.
                    " LOWCY SKOR " - udowodnili,ze jednak LEKARZE potrafia ZABIJAC i to za pomoca
                    srodka zwiotczajacego miesnie - PAVULONU.

                    Stan DAWIDA - przy transporcie Go do PROSEKTORIUM oraz okolicznosci CZYNOW
                    PRZESTEPCZYCH LEKARZA JAROSLAWA CZ. - jednoznacznie wskazuja ze moglo dojsc
                    do ZAMORDOWANIA DAWIDA KANIECKIEGO PRZEZ LEKARZA JAROSLAWA CZ.

                    ... to ,ze skladalem ZAWIADOMIENIE i DONIESIENIE do PROKURATURY moge w kazdej
                    chwili UDOWODNIC.

                    Tylko jak mozna bylo sie przebic przez " GNIAZDO BEZPRAWIA " - ktore panuje
                    w MINISTERSTWIE SPRAWIEDLIWOSCI - w bydgoskich STRUKTURACH ?

                    > Na pytanie na ile Dawid sam przyczyni się do własnej śmierci (czy miał
                    >zapięte pasy?)

                    - i tutaj mozesz byc akurat spokojny - bo jest na ten temat EKSPERTYZA
                    z POZNANIA


                    >otrzymuję odpowiedź: ~ uważaj na prąd jacusiu...
                    - wiesz o co chodzi - prawda ?

                    > Rozumiem, że wiele osób kieruje się współczuciem, ale proponuję
                    przeanalizować
                    > następujące zdanie: Radca stracił syna więc jest uczciwym człowiekiem.
                    > Czy wielu tak właśnie myśli? Tak upraszcza swój stosunek do Radcy? Ale po
                    > wyartykułowaniu widać wyraźnie, że to zdanie jest w oczywisty sposób
                    > nieprawdziwe, ponieważ zawiera istotny błąd logiczny.

                    - wspolczuc to mozesz tylko DAWIDOWI - bo mial niezwyklego pecha,ze trafil
                    na PRZESTEPCOW Z POGOTOWIA RATUNOWEGO


                    > Ja do Radcy nic nie mam. Nie mogę się tylko zgodzić na to, żeby jego prawda
                    > była obowiązującym dogmatem (na poparcie którego najważniejszym argumentem
                    >jest współczucie dla Radcy), bez wykonania jakiegokolwiek procesu myślowego u
                    > odbiorcy jego twierdzeń.

                    - ukaz ta niby " inna prawde" - lecz poprzyj ja MATERIALAMI DOWODOWYMI

                    moze ja o czym s nie wiem ? moze jakies akta przedemna ukryto ?
                    nie wierze, ale bede wdzieczny - jesli ukazesz ta " inna prawde" - tylko
                    ukaz ZRODLO tych informacji - nie z wymslenia

                    ja opieram sie na AKTACH i MATERIALACH DOWODOWYCH

                    radca
              • radca lokator znowu piszesz z dyzuru ? 21.10.04, 16:26
                a uwazaj na prady z elektrowni

                " jacusiu " ==============

                radca
        • radca cd. z lekarzem JAROSLAWEM CZ. 21.10.04, 22:43
          Lek med JAROSLAW CZ. przybyl do STRZYZAWY - poniewaz " poprzedni lekarz byl
          pijany i nie ratowal ofiary wypadku.Osoba uznana za zmarla - zyje i daje oznaki
          zycia "

          JAROSLAW CZ. zezna pozniej,ze " SYTUACJA W STRZYZAWIE BYLA DLA NIEGO BARDZO
          STRESUJACA I ZNALAZL SIE W BARDZO KLOPOTLIWEJ SYTUACJI ".

          Dobrze wiadomo o co chodzilo i jaka to " sytuacje " mial na mysli wezwany
          nastepny lekarz - JAROSLAW CZ.Otoz, gdyby uratowal wtedy DAWIDA KANIECKIEGO -
          to tym samym ZASZKODZILBY i to bardzo mocno - PIJANEMU LEKARZOWI WOJSKOWEMU
          kpt DARIUSZOWI Z. Udowodnilby tym samym - ewidentne PRZESTEPSTWO PRZECIWKO
          ZYCIU I ZDROWIU CZLOWIEKA - popelnione przez lekarza wojskowego .

          Sam jednoczesnie mialby OGROMNE KLOPOTY w srodowisku bydgoskim i to z roznych
          stron.Ojciec pijanego lekarza - byl emerytowanym pulkownikiem z KADR POW.
          Starszy brat pijanego lekarza - major WP byl zatrudniony w WOJSKOWEJ KOMENDZIE
          UZUPELNIEN w Bydgoszczy na ulicy Szubinskiej - jako zastepca szefa WKU.
          Oczywiscie sam pijany lekarz - jako oficer WP w stopniu kapitana - byl
          zatrudniony na codzien w X KLINICZNYM SZPITALU WOJSKOWYM w Bydgoszczy.

          Nie potrzeba tutaj wiele wymieniac - by domyslec sie , jakie UKLADY miala
          ta rodzina ze " SRODOWISKIEM BYDGOSKIM "

          Sam JAROSLAW CZ. mial dawniej niezla " PRAKTYKE " i to w samym SZPITALU MSW
          gdzie leczono FUNKCJONARIUSZY MILICJI OBYWATELSKIEJ I SLUZBY BEZPIECZENSTWA.

          To wlasnie z tego SZPITALA MSW " WYSLANO PRZEMYSLAWA S. " -
          do " PRZEPROWADZENIA SEKCJI ZWLOK DAWIDA KANIECKIEGO.

          o tym bedzie jeszcze pozniej.... ale wracajac do samego JAROSLAWA CZ.

          Otoz jak wspomnialem wczesniej - sam JAROSLAW CZ. zeznal o jego " KLOPOTLIWEJ
          SYTUACJI W ZWIAZKU Z TA INTERWENCJA"

          zeznal rowniez.... ze " WIELU ZDARZEN NIE PAMIETA Z TEJ INTERWENCJI I DZIALAL
          W STANIE SILNEGO STRESU "

          wiec z ZEBRANYCH MATERIALOW DOWODOWYCH jasno wynika,ze w dzialaniach " SILNEGO
          STRESU I BRAKU PAMIECI Z POCZYNIONYCH DZIALAN" - najwygodniejsza sytuacja
          dla samego JAROSLAWA CZ. bylaby tylko + SMIERC OFIARY WYPADKU +++

          JAROSLAW CZ. po wyjsciu z karetki w STRZYAWIE - udal sie do lezacego DAWIDA
          sam i jak wynika z zeznan " BYL PRZY NIM OKOLO 4 - 5 minut "

          Nastepnie wrocil do szosy i nakazal niezwlocznie ZAWIESC CIALO DO PROSEKTORIUM
          - wystawiajac kwitek z napisem " ZGON "

          Nastepnie lek JAROSLAW CZ. natychmiast kontaktuje sie z ZESPOLEM ERKI -
          informujac ich o tym,ze +++ " SPRAWA JEST CZYSTA " +++
          Ustalaja przebieg dzialania - by sie spotkac z ZESPOLEM ERKI i dokonac
          podmiany zespolu reanimacyjnego - w ten sposob , by ZMONTOWAC TRZEZWA ZALOGE
          I UDAC SIE DO WYDZIALU RUCHU DROGOWEGO - NA BADANIA TRZEZWOSCI.

          JAROSLAW CZ. do tego stopnia POSTANOWIL RATOWAC PIJANEGO KOLEGE Z DYZURU,
          ze zabral nawet DOWOD TOZSAMOSCI - by sie WYLEGITYMOWAC I PODPISAC CZYTENIE
          NA WYNIKACH BADAN - JAKO " DARIUSZ Z... "

          Teraz pytanie... KOGO TAK NAPRAWDE CHCIAL URATOWAC JAROSLAW CZ. ?
          Jakie dzialania ratownicze podjal JAROSLAW CZ. i w stosunku do kogo ???

          Czy jest to mozliwe... ze lek med JAROSLAW CZ. MOGL USMIERCIC DAWIDA
          KANIECKIEGO ? i w jaki sposob MOGL SPOWODOWAC SMIERC DAWIDA ?

          Czy JAROSLAW CZ. mogl wstrzyknac DAWIDOWI KANIECKIEMU - PAVULON ???

          otoz tak moglo byc i to Z BARDO DUZYM PRAWDOPODOBIENSTWEM !!!

          cdn.

          radca
          • radca Re: cd. z lekarzem JAROSLAWEM CZ. 21.10.04, 23:21
            okazuje sie,ze lekarz JAROSLAW CZ. mogl miec ( a mial takie mozliwosci )
            dostep do PAVULONO i to nie tylko z pogotowia ratunkowego - lecz ze swego
            miejsca pracy - czyli ze SZPITALA DLA PLUCNO-CHORYCH z ulicy SEMINARYJNEJ .

            Otoz w roku 1997 najwieksze zuzycie PAVULONU w Bydgoszczy bylo - akurat w tym
            SZPITALU w ktorym na codzien byl zatrudniony JAROSLAW CZ.

            wiec .....+++ stosowanie i dzialania PAVULONU - JAROSLAWOWI CZ. - musialo
            byc dobrze znane

            ale... teraz pytanie.... czy stan DAWIDA KANIECKIEGO mogl wskazywac na to,
            ze MIAL WSTRZYKNIETY PAVULON ???

            otoz tak +++

            cdn.

            radca
            • unsatisfied6 co to jest pavulon? 22.10.04, 09:24
              radca napisał:

              > okazuje sie,ze lekarz JAROSLAW CZ. mogl miec ( a mial takie mozliwosci )
              > dostep do PAVULONO i to nie tylko z pogotowia ratunkowego - lecz ze swego
              > miejsca pracy - czyli ze SZPITALA DLA PLUCNO-CHORYCH z ulicy SEMINARYJNEJ .
              >
              > Otoz w roku 1997 najwieksze zuzycie PAVULONU w Bydgoszczy bylo - akurat w tym
              > SZPITALU w ktorym na codzien byl zatrudniony JAROSLAW CZ.
              >
              > wiec .....+++ stosowanie i dzialania PAVULONU - JAROSLAWOWI CZ. - musialo
              > byc dobrze znane
              >
              > ale... teraz pytanie.... czy stan DAWIDA KANIECKIEGO mogl wskazywac na to,
              > ze MIAL WSTRZYKNIETY PAVULON ???
              >
              > otoz tak +++
              >
              > cdn.
              >
              > radca
    • unsatisfied6 sam na to odpowiedz 21.10.04, 09:28
      czy może ktoś zrobić zło , o którym piszesz w innym systemie ?
      ty domagasz się stawiania pomników twórcom tego systemu .
      • radca co to jest PAVULON ? 22.10.04, 12:24
        PAVULON

        Na receptę
        Producent Organon OSS, Holandia.
        Forma leku: iniekcje 2 mg/ml.
        Zawartość substancja czynna - pancuronium bromide.
        Sposób działania Pavulon blokuje przewodzenie impulsów nerwowych do mięśni
        szkieletowych. Preparat nie powoduje wyzwalania się histaminy. Oddziaływanie
        Pavulonu na cyrkulację krwi jest umiarkowane. Maksymalny efekt działania leku
        następuje po 2 minutach od momentu wstrzyknięcia i utrzymuje się przez 45
        minut.
        Zastosowanie Rozluęnianie mięśni przed zabiegami chirurgicznymi, szczególnie
        przy zabiegach ortopedycznych, jak np. składanie złamań.
        Ostrzeżenie Preparatu nie wolno stosować pacjentom cierpiącym na miastenię
        gravis (chorobliwe zwiotczenie mięśni), osobom cierpiącym na niewydolność nerek
        lub wątroby. Pacjenci cierpiący na wysokie ciśnienie, cukrzycę lub choroby
        mięśni powinni powiadomić o tym lekarza przed zastosowaniem preparatu. Pavulon
        stosuje się ostrożnie pacjentom z dużą nadwagą. Pavulon wpływa paraliżująco na
        mięśnie oddychania dlatego preparat może być stosowany wyłącznie w warunkach
        szpitalnych.
        Działania niepożądane > 1/100- Wzrost ciśnienia krwi. Przyspieszenie pulsu.
        Obniżenie ciśnienia śródgałkowego. 1/1000- Reakcje uczuleniowe. Podrażnienie i
        odczyn w miejscu iniekcji.
        Dawkowanie Dawkę ustala lekarz. Preparat podaje się dożylnie. Początkowa dawka
        wynosi 4-6 mg. W czasie operacji można podać dodatkowo 2 mg.
        Ciąża i karmienie Istnieje prawdopodobieństwo, że preparat oddziałuje na płód.
        Nie wolno zażywać leku w okresie ciąży.
        Nie wiadomo czy lek przenika do mleka matki, należy zatem zasięgnąć opinii
        lekarza w razie zamiaru stosowania leku w okresie karmienia dziecka piersią. "

        radca
        • radca PAVULON powoduje smierc w meczarni - dusi 22.10.04, 12:31
          " Jak zabija pavulon użyty pomyłkowo albo jako narzędzie zbrodni? Dr Ryszard
          Golański, wiceszef łódzkiej Okręgowej Rady Lekarskiej:

          - Pacjent jest w pełni świadomy, ale z powodu zwiotczenia mięśni traci oddech.
          Nie może nic powiedzieć, nawet ruszyć palcem. Dusi się, umiera w męczarniach.
          To jedna z najbardziej okrutnych śmierci na świecie. "
          • radca Re: PAVULON powoduje smierc w meczarni - d 22.10.04, 13:41
            Kiedy 1 listopada 1997 roku w godzinach pozno-popoludniowych udalismy sie
            wraz z bratem na dawna ulice MARIANA BUCZKA - do " ZIELENI MIEJSKIEJ " oraz
            znajdujacemu sie tam TRANSPORTOWI ZMARLYCH - by zasiegnac informacji -
            * CZY MLODY CZLOWIEK ( zapewniany przez policje,ze to JAKUB KUBIAK zamieszkaly
            na ulicy Konopnej 34 ) - ZNAJDUJACY SIE W PROSEKTORIUM - PRZYWIEZIONY
            ZE STRZYZAWY - NIE JEST DAWIDEM KANIECKIM " ???

            uslyszelismy takie wyjasnienia......

            " otrzymalismy telefon okolo godz. 1:30 , aby udac sie do Strzyzawy po zwloki.
            Kiedy juz wyruszylismy - to zatelefonowano do nas,abysmy nie przyjezdzali -
            poniewaz ofiara wypadku zyje.Powrocilismy do bazy. Po dlugim czasie
            otrzymalismy znowu telefon , abysmy przyjechali do Strzyzawy - by zabrac
            zwloki "

            Nic nam wtedy jeszcze nie bylo wiadomo,o pijanym lekarzu i o nieratowaniu
            Dawida. Nie wiedzielismy rowniez - czy osoba w PROSEKTORIUM - to DAWID ?
            Tym bardziej ,ze policjant z drogowki mowil ; " PANA SYNA TAM NIE MA.NIE WIEMY
            GDZIE JEST - MOZE MU UKRADLI AUTO ? MOZE GDZIES JEST U KOGOS ?

            Staralismy sie z bratem uzyskac informacje o wygladzie - osoby, ktora zawieziono
            do PROSEKTORIUM.... wiec tutaj sie dopytywalismy.

            Opisany wyglad - zgadzal sie z rysopisem DAWIDA.Wiec w bolu i rozpaczy - nie
            bylem juz w stanie wiecej dociekac - tym bardziej,ze nie znalem jeszcze
            tragicznych okolicznosci nieratowania Dawida.

            lecz brat moj zapytal..... * czy byl mocno uszkodzony * ?

            odpowiedz ludzi - transportujacych DAWIDA ze STRZYZAWY brzmiala :

            + " NIE , ON BYL CALY - TYLKO CO SIE NAM DZIWNE WYDALO WTEDY ....
            ZE ON BYL TAKI CIEPLY I MIEKKI " +++++++++++++++++++++++++

            Moj brat wtedy dopowiedzial do nich,ze * a moze mial kosci polamanane * ?

            Okazalo sie ,ze DAWID nie mial zadnej zlamanej konczyny, ani tez zadnych
            polamanych kosci !!!

            Pytanie wiec .....
            DLACZEGO DAWID - POMIMO TAKIEGO UPLYWU CZASU BYL CIEPLY ?
            DLACZEGO DAWID - BYL TAKI MIEKKI - SKORO NIE MIAL POLAMANYCH KOSCI ?

            Zwazywszy na czas i bardzo pozne przybycie TRANSPORTU ZWLOK oraz listopadowa noc
            - DLACZEGO DAWID BYL NADAL CIEPLY I MIEKKI ?

            czyz nie moglo byc wtedy tak ?

            " " Jak zabija pavulon użyty pomyłkowo albo jako narzędzie zbrodni? Dr Ryszard
            Golański, wiceszef łódzkiej Okręgowej Rady Lekarskiej:

            - Pacjent jest w pełni świadomy, ale z powodu zwiotczenia mięśni traci oddech.
            Nie może nic powiedzieć, nawet ruszyć palcem. Dusi się, umiera w męczarniach.
            To jedna z najbardziej okrutnych śmierci na świecie. "


            ANDRZEJ KANIECKI
            • Gość: mecenas pytanie do radcy IP: 192.168.1.* / 80.51.238.* 22.10.04, 13:55
              o co ci chodzi,ze pulbikujesz prywatne sprawy,na co liczysz?
              i pytanie drugie:czy zawsze taki byłeś,czy dopiero po tym wypadku tak ci się
              porobiło?
              • radca lekarz JAROSLAW CZ. mogl usmiercic DAWIDA 22.10.04, 14:02
                i wszystko na to wskazuje , ze popelniono ZBRODNIE

                ANDRZEJ KANIECKI
                • Gość: g Re: lekarz JAROSLAW CZ. mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 08:59
                  zbrodnia jest wypadniecie z tego zakretu gdzie miala miejsce ta tragedia - jak szybko/ w jakim stanie trzeba jechac zeby tam nie wyrobic. chcialem to napisac juz dawno ale przez szacunek dla Twojego syna sie wstrzymywalem. przeklejajac te watki nie pozwalasz mu spoczywac w spokoju.
                  • radca Re: lekarz JAROSLAW CZ. mogl usmiercic DAWIDA 23.10.04, 15:20
                    Gość portalu: g napisał(a):

                    > zbrodnia jest wypadniecie z tego zakretu gdzie miala miejsce ta tragedia -
                    jak
                    > szybko/ w jakim stanie trzeba jechac zeby tam nie wyrobic. chcialem to
                    napisac
                    > juz dawno ale przez szacunek dla Twojego syna sie wstrzymywalem. przeklejajac
                    t
                    > e watki nie pozwalasz mu spoczywac w spokoju.


                    - a moze nie zostawiam w spokoju - SPRAWCOW SMIERCI DAWIDA ?

                    nie pomyslales o tym ?
                    bo w czym tutaj zawinil DAWID ? w tym,ze TRZEBA BYLO PRZERWAC LIBACJE W
                    POGOTOWIU RATUNKOWYM-FORDON i UDAC SIE DO MIEJSCA WYPADKU ???

                    DAWID byl pasazerem auta - wiec o szczegoly " wypadniecia z drogi " zapytaj
                    chlopaka ze SZWEDEROWA - DARIUSZA K. i jesli ci powie - co bylo przyczyna
                    tego - to dopiero pisz swoje pretensje.

                    Ten DARIUSZ K. uciekal z miejsca wypadku - jak i pozniej chcial ZA CENE
                    MILCZENIA O UPOJENIU ALKOHOLOWYM LEKARZA - MIAL OBIECANE ZE TO NIE ON BYL
                    PROWADZACYM - LECZ NIEZYJACY DAWID KANIECKI.

                    NIESTETY.....klamstwo zostalo udowodnione i okazalo sie - KTO PROWADZIL.

                    wiec... daruj sobie BEZCZESZCZENIA DAWIDA - BO W CZYM ZAWINIL ???!!!

                    radca
                • milongaa Re: lekarz JAROSLAW CZ. mogl usmiercic DAWIDA 23.10.04, 14:22
                  Przesylam duza, BARDZO DUZA dawke POZYTYWNEJ ENERGII. Wiecej zrobic nie moge.
                  szczerze Ci wspolczuje radco. i rozumiem tragedie Twoja, tragedie ojca ktory
                  stracil syna ktory mogl byc uratowany. Prosze Cie ZYJ dalej, nie daj sie i nie
                  przejmuj sie tymi ktorzy NIE ROZUMIEJA.
                  POZDRAWIAM

                  milongaa
                  • Gość: powodzenia chlopie kupuj pistolet IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 08:34
                    nie licz na wymiar sprawiedliwosci. najpierw ustal pijanych z pierwszej karetki.
                    kazdemu kule w leb, i zrob im zdjecia posmiertne. z tymi zdjeciami udajesz sie
                    do drugiego lekarza do ktorego masz watpliwosci. pokazujesz mu zdjecia trupow
                    kolegow i giwere. nie dajesz mu czasu do namyslu. walisz w nogi, to boli, bydlak
                    zaczyna gadac, wlaczasz magnetofon. po przyznaniu wylaczasz magnetofon i walisz
                    mu kule prosto w brzuch, to bolesne i smiertelne. bedzie sie dlugo meczyl, ty
                    bedziesz mial satysfakcje ze sprawiedliwosci stalo sie zadosc. jesli masz
                    jeszcze jaja, to sie nie zastanawiaj, bo bedziesz przegrany do konca zycia.
                    pamietaj zyjesz tylko raz. nie ilosc tylko jakosc. pokaz charakter, i przestan
                    skomlic jak kundel, wez sprawe w swoje rece.
                • unsatisfied6 absurdalny zarzut 23.10.04, 15:13
                  radca napisał:

                  > i wszystko na to wskazuje , ze popelniono ZBRODNIE
                  >
                  > ANDRZEJ KANIECKI

                  nie jest to absurdalny zarzut w naszej skalanej patologiami rzeczywistości .
                  zupełnie realnym jest to , że nawet mimo dowodów , możesz nie być w stanie
                  dochodzić swoich praw .
                  • radca absurdalny zarzut - prokuratura odrzucala wnioski 23.10.04, 15:46
                    unsatisfied6 napisał:

                    > radca napisał:
                    >
                    > > i wszystko na to wskazuje , ze popelniono ZBRODNIE
                    > >
                    > > ANDRZEJ KANIECKI
                    >
                    > nie jest to absurdalny zarzut w naszej skalanej patologiami rzeczywistości .
                    > zupełnie realnym jest to , że nawet mimo dowodów , możesz nie być w stanie
                    > dochodzić swoich praw .

                    - gdy dostalem sie do MATERIALOW DOWODOWYCH ze Strzyzawy- a byly to nie tylko
                    z Prokuratury , lecz rowniez i z ZANDARMERII WOJSKOWEJ, SADOW i DOKUMENTACJI
                    KSIIAG AMBULATORYJNYCH I POGOTOWIA RATUNOWEGO oraz SEKCJI ZWLOK I BADAN BIEGLYCH
                    - to zlozylem DONIESIENIE do Prokuratury Rejonowej o podejrzeniu popelnienia
                    przestepstwa przez lekarza JAROSLAWA CZ. itd

                    PROKURATURA REJONOWA - pomagajac PRZESTEPCOM UNIKAC ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ
                    - odrzucala wszelkie WNIOSKI skladane przezemnie - twierdzac.....ze.....:
                    " JAK PAN MOZE PODEJRZEWAC LEKARZA - PRZECIEZ ZADEN LEKARZ BY TEGO NIGDY NIE
                    ZROBIL "

                    okazuje sie,ze jednak pogotowie ratunkowe w LODZI - dosc jednoznacznie i
                    wyraznie pokazalo,ze * LEKARZE POTRAFIA ZABIJAC CZLOWIEKA - DLA OSIAGNIECIA
                    KORZYSCI * - a w przypadku lekarza JAROSLAWA CZ. - korzyscia taka bylo ....
                    + URATOWANIE PIJANEGO KOLEGI Z DYZURU - PRZED KARA SPOWODU NIERATOWANIA OFIARY
                    WYPADKU - DO CZEGO BYL BEZWZGLEDNIE ZOBOWIAZANY + +++ !!!

                    Gdy zlozylem DONIESIENIE do PROKURATURY REJONOWEJ - o FALSZOWANIU DOKUMENTOW
                    W POGOTOWIU RATUNKOWYM - a miedzy innymi " KART WYJAZDOW " " KART DYZUROW "
                    oraz " KSIAG AMBULATORIUM " - w celu MATACTWA I UKRYWANIA SPRAWCOW PRZESTEPSTW
                    popelnionych w czasie feralnego dyzuru ......

                    PROKURATURA odpisala,ze jest to tylko i wylacznie SPRAWA POGOTOWIA - a dyrektor
                    pogotowia BARBARA SZUDARSKA - nie reagowala na te DOWODY . Malo tego....
                    wprowadzala w blad - dopuszczajac sie KLAMSTW I MANIPULACJI , BY UKRYWAC
                    SPRAWCOW PRZESTEPSTWA.

                    UKLADY I SITWA BYDGOSKA - zamykala kolo i pomagajac przestepcom uniknac
                    wszelkich odpowiedzialnosci za przestepstwa - DOPINGOWALA TYM SAMYM DO DALSZYCH
                    PRZESTEPSTW PRZECIWKO ZYCIU I ZDROWIU CZLOWIEKA

                    radca
                    • radca lekarz JAROSLAW CZ. mogl usmiercic DAWIDA - 23.10.04, 20:40
                      Dawid zostal przetransportowany do PROSEKTORIUM ZAKLADU MEDYCYNY SADOWEJ
                      w Bydgoszczy - gdzie szefem byl profesor KAROL SLIWKA.

                      Teraz rodzi sie pytanie.....

                      Dlaczego ? .... jesli bylaby sprawa czysta i lekarz JAROSLAW CZ. uczciwie
                      zbadalby DAWIDA KANIECKIEGO oraz podjaby niezbedne czynnosci ratunkowe ( a jak
                      wiadomo - takich czynnosci nie podjal ) i okazaloby sie,ze ofiara wypadku -
                      nie zyje i nic juz tutaj nie mozna zrobic .....

                      dlaczego w takim badz razie natychmiast pojawil sie " W NIECZYNYNYM "
                      PROSEKTORIUM - gdy byly DNI WOLNE OD PRACY ( DZIEN ZMARLYCH ) - prosektor
                      MARIUSZ N. ??? !!!

                      Co robil ten czlowiek - PROSEKTOR - gdy mial w tym czasie wolne dni od pracy ?
                      Co robil wtedy w prosektorium i w jakim celu MUSIAL TAM PRZYBYC ?
                      Dlaczego drzwi PROSEKTORIUM byly w tym czasie zamniete od srodka ? Kto jeszcze
                      w tym czasie przebywal tam z PROSEKTOREM i w jakim celu tam przybyto ?

                      Czy mialo to zwiazek ZE SMIERCIA DAWIDA KANIECIEGO ? - czy byl to tylko
                      czysty przypadek i zbierznosc sytuacji ?

                      Otoz mozna by i tak tez myslec - co oczywiscie nie mialoby logicznego
                      uzasadnienia.Natomiast wiele daje do myslenia FAKT , ze do SEKCJI ZWLOK
                      DAWIDA zostal przydzielony czlowiek - kolega lekarza JAROSLAWA CZ. ze
                      SZPITALA MSW - PRZEMYSLAW S.

                      PRZEMYSLAW S. lekarz ze szpitala MSW posiadal telefon komorkowy - rozniacy sie
                      tylko kilkoma numerami od telefonu komorkowego tajemniczego " pana MIRKA "
                      z " MEDICAL - SERVIS " - ktory domagal sie " PRZEKAZANIA DOKUMENTOW ODNOSNIE
                      POBRANIA ORGANOW OD DAWIDA KANIECKIEGO " - oferujac tym samym plik dolarow.

                      Uzyskany numer telefonu od tajemniczego " PANA MIRKA Z MEDICAL-SERVIS " -
                      roznil sie tylko kilkoma numerami od lekarza ze szpitala MSW PRZEMYSLAWA S.
                      Okazalo sie,ze " PAN MIREK " zajmowal sie rowniez ABORCJA - NIELEGALNYM
                      PRZERYWANIEM CIAZY !!!

                      Gdy ukazalem ten telefon prokuratorowi wojskowemu w stopniu majora - to
                      po krotkim czasie numer telefonu komorkowego " PANA MIRKA " -zostal zlkwidowany.

                      nastepne pytanie....

                      Czy przybyto do PROSEKTORIUM w tym czasie - gdy dostarczono DAWIDA KANIECKIEGO -
                      w celu POBRANIA NARZADOW-ORGANOW ? Czy tez w celu UKRYCIA MOZLIWOSCI
                      PRZEZYCIA WYPADKU DROGOWEGO ?

                      Czy tez jednego i drugiego ???

                      ..... odpowiedz nasunie sie sama - po ukazaniu nastepnych szczegolow

                      ANDRZEJ KANIECKI
                      • radca PROSEKTOR 23.10.04, 20:49
                        dodam jeszcze do informacji o PROSEKTORZE, ze...

                        MARIUSZ N. lat 34 ( w roku 1997 ) z zawodu ELEKTROMONTER !!!!!!!!!!!!!!!!!
                        -----------------------------------------------------------------------------

                        wykonywal i wspoluczestniczyl w SEKCJI ZWLOK DAWIDA KANIECKIEGO!!!!!!!!!!!

                        radca
                        • unsatisfied6 Re: PROSEKTOR 23.10.04, 21:05
                          radca napisał:

                          > dodam jeszcze do informacji o PROSEKTORZE, ze...
                          >
                          > MARIUSZ N. lat 34 ( w roku 1997 ) z zawodu ELEKTROMONTER !!!!!!!!!!!!!!!!!
                          > -----------------------------------------------------------------------------
                          >
                          > wykonywal i wspoluczestniczyl w SEKCJI ZWLOK DAWIDA KANIECKIEGO!!!!!!!!!!!
                          >
                          > radca

                          jeśli to , co piszesz , pokrywa się z faktami / nie miałem do tej pory
                          podstaw , by sądzić inaczej / to szczerze ci współczuję .

                          nawet przed sprawą w Łodzi , zarzut powinien być sumiennie i rzetenie
                          sprawdzony niezależnie od stopnia absurdalności - to co dla przeciętnego
                          obywatela jest absurdem , dla przestępcy niekoniecznie musi być absurdalnym .
                          • Gość: kasik Re: PROSEKTOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 21:07
                            na przykadzie lodzi bylo iwdac jak pracuje pogotowiue, wiec i w Fordonie pewnie
                            nie lepsi
                            • radca Re: PROSEKTOR 23.10.04, 21:41
                              Gość portalu: kasik napisał(a):

                              > na przykadzie lodzi bylo iwdac jak pracuje pogotowiue, wiec i w Fordonie
                              >pewnie nie lepsi

                              - pogotowie ratunkowe w Fordonie stalo sie " prywatnym folwarkiem " - pewnej
                              grupy

                              na ten temat tez uzyskalem kilka informacji.Znam dokladnie osoby tam zatrudnione
                              i znam rozne sytuacje z tej placowki

                              moze jeden tylko przyklad, a jest bardzo wiele.....
                              powiedzial pewien " fukcjonariusz publiczny" do mnie :
                              " DAWNIEJ TO JEZDZILI TU Z POGOTOWIA - NA STYKI - PO GORZALE , ALE TERAZ PO TYM
                              JAK ICH SCIGASZ - TO ICH NIE WIDAC - MUSIELI ZMIENIC SKLEP " !!!

                              " styki " - to takie zabudowanie w starym FORDONIE w okolicach miedzy
                              ulica Wyzwolenia , a starym CMENTARZEM

                              radca
                          • radca Re: PROSEKTOR 23.10.04, 21:29
                            unsatisfied6 napisał:

                            > radca napisał:
                            >
                            > > dodam jeszcze do informacji o PROSEKTORZE, ze...
                            > >
                            > > MARIUSZ N. lat 34 ( w roku 1997 ) z zawodu ELEKTROMONTER !!!!!!!!!!!!!!!!
                            > !
                            > > -------------------------------------------------------------------------
                            > ----
                            > >
                            > > wykonywal i wspoluczestniczyl w SEKCJI ZWLOK DAWIDA KANIECKIEGO!!!!!!!!!
                            > !!
                            > >
                            > > radca
                            >
                            > jeśli to , co piszesz , pokrywa się z faktami / nie miałem do tej pory
                            > podstaw , by sądzić inaczej / to szczerze ci współczuję .
                            >
                            > nawet przed sprawą w Łodzi , zarzut powinien być sumiennie i rzetenie
                            > sprawdzony niezależnie od stopnia absurdalności - to co dla przeciętnego
                            > obywatela jest absurdem , dla przestępcy niekoniecznie musi być absurdalnym .


                            - to co pisze - to pokrywa sie z faktami . Podpisuje sie pod tym imieniem
                            i nazwiskiem - poniewaz jestem w posiadaniu dowodow na to co tutaj ukazuje.
                            Nie pisze pod jakims ukrytym nickiem i mam nadzieje,ze wreszcie PROKURATURA
                            zajmie sie ta sprawa i jasno sie WYPOWIE - czy to sa FAKTY czy KLAMSTWA ?

                            Niestety.... PROKURATURA nie chciala sie tym zajmowac - bo sprawa byla
                            zbyt WAZNA - by sie mialo ukazac PRAWDE.

                            Moze tylko ukaze przyklad z wypowiedzi SZEFA ZANDARMERII WOJSKOWEJ :

                            " MIELISMY OGROMNE NACISKI - BY UKAZAC GDZIE PRZEKAZALISMY KREW DO BADAN -
                            KAPITANA DARIUSZA Z. ? POWIEDZIELISMY, ZE DO GDANSKA - NATOMIAST MYSMY ODDALI
                            TA KREW W BYDGOSZCZY "

                            na koniec w ZANDARMERII WOJSKOWEJ sciskajac dlon powiedziano .... :
                            " WYTRWALOSCI PANU ZYCZYMY "

                            W sprawie ZATUSZOWANIA - OKOLICZNOSCI SMIERCI DAWIDA KANIECKIEGO byly
                            zaangazowane zbyt SILNE STRUKTURY i starano sie pilnowac kazdy moj krok .

                            radca
                            • radca PROSEKTOR i dokonywanie falszerstw 23.10.04, 23:00
                              Dziwnym i bardzo podejrzanym stal sie fakt - co laczy sie rowniez w tej
                              sprawie.......

                              Otoz DAWID KANIECKI zostal przewieziony do PROSEKTORIUM w dniu 1.11.1987 r
                              w godzinach wczesno-rannych .Byla to sobota.Cialo DAWIDA powinno byc zlozone
                              w nienaruszonym stanie - by dokonac SEKCJI ZWLOK i poznac przyczyne smierci.
                              Kiedy nastepuje smierc czlowieka - wkracza prokurator.

                              Tak wiec, cialo DAWIDA powinno byc w stanie orginalnym i nienaruszonym
                              oczekiwac SEKCJI - by nie zaistnialy OKOLICZNOSCI FALSZERSTWA , MATACTWA
                              I ZACIERANIA SLADOW EWENTUALNEGO PRZESTEPSTWA.

                              Jesli ofiara wypadku ( a w tym przypadku DAWID ) zmarla - to logicznym wydaje
                              sie,ze powinny byc jakiekolwiek slady krwi. Pozniejsze zdiecia uzyskane
                              prezemnie z POLICJI-WYDZIALU RUCHU DROGOWEGO ukazaly,ze DAWIDOWI leciala krew
                              z nosa.

                              .... lecz... 3 listopada 1997 roku o godzinie 8:00 ( w poniedzialek ) zezwolono
                              mi na obejrzenie ofiary wypadku ze STRZYZAWY - by rozpoznac, czy jest to moj syn
                              -DAWID KANIECKI ?

                              Co sie wtedy okazalo ???

                              DAWID lezal na lozku-wozku caly nagi od stop do glowy.Lezal na plecach i
                              caly odkryty.

                              NIE BYLO WIDAC NA NIM - ANI JEDNEJ PLAMY LUB KROPLI KRWI !!!
                              ----------------------------------------------------------------

                              BYL CALY !!!
                              -------------

                              Wtedy nie wiedzialem jeszcze ,ze istnieje roznica w wygladzie DAWIDA
                              z fotografii - a wygladzie DAWIDA w PROSEKTORIUM .

                              Okazalo sie,do czego pozniej doszedlem,ze ... " CIALO DAWIDA ZOSTALO
                              UMYTE CALKOWICIE I BYLO PRZYGOTOWANE DLA JAKICH CELOW "

                              SEKCJA ZWLOK miala byc dopiero pozniej, a wiec NIE WOLNO BYLO W ZADNYM WYPADKU
                              ZMIENIAC WYGLADU I STANU ZWLOK - DOPOKI SIE NIE ODBEDZIE SEKCJA ZWLOK !!!

                              Okazalo sie w sposob ewidentny,ze NASTAPILA MANIPULACJA przy zmarlym DAWIDZIE !

                              Zakupilem kilka podrecznikow medycznych, w tym " MEDYCYNA SADOWA DLA PRAWNIKOW "
                              i zasiegnalem mase konsultacji na temat samego przebiegu SEKCJI ZWLOK.

                              Chcialem sie upewnic - czy sie nie myle ?

                              Okazalo sie,ze DOKONANO CZYNNOSCI PRZESTEPCZYCH I TO DOSC POWAZNYCH !!!

                              ZACIERANIE SLADOW PRZESTESTWA W SAMYM ZAKLADZIE MEDYCYNY SADOWEJ - JAK
                              I DOKONYWANIE PRZESTEPSTW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              Szefem tego miejsca byl w tym okresie profesor KAROL SLIWKA !!!!!!!!!

                              cdn. dotyczacy tego ZAKLADU MEDYCY SADOWEJ

                              radca
                              • radca rozne daty SEKCJI ZWLOK 23.10.04, 23:55
                                SEKCJA ZWLOK byla zlecona przez prokuratora Prokuratury Rejonowej- z ulicy
                                Bernadynskie - MACIEJA SIKORSKIEGO.Lecz On sam nie udal sie na SEKCJE.
                                Natomiast na SEKCJE ZWLOK "w charakterze goscia" udal sie prokurator wojskowy
                                -major TOMASZ GLOWSKI. Nastapil dziwny "podzial rol" .

                                Sam DZIEN SEKCJI ZWLOK staje pod znakiem zapytania. Jeden dokument -czyli
                                KARTA ZGONU ;zostaje wystawiona 3.11.1997 r przez dr JOLANTE PRZYGONSKA.
                                ------------
                                Ktora stwierdza :

                                " WYSTAWIL LEKARZ W WYNIKU SEKCJI ZWLOK "
                                ==================================================
                                dr JOLANTA PRZYGONSKA
                                data 3.11.1997 r
                                ------------------------------------------

                                Inny dokument stwierdza,ze "SEKCJA ZWLOK ODBYLA SIE 4.11.1997 r."
                                =====================================================================


                                Sama dr JOLANTA PRZYGONSKA oswiadcza w SADZIE WOJSKOWYM,ze "ona tej SEKCJI
                                nie przeprowadzala.Przeprowadzal SEKCJE dr PRZEMYSLAW S. w ramach praktyki
                                stazowej"
                                Dr JOLANTA PRZYGONSKA jak zeznala;

                                " OTRZYMALA TYLKO NOTATKI I SPRAWDZILA CZY SA ONE ZGODNE Z WIEDZA MEDYCZNA
                                -----------------------------------------------------------------------------
                                zeznala ,ze : " TYLKO FIRMOWALA SEKCJE ZWLOK - LECZ W NIEJ NIE UCZESTNICZYLA "


                                czyli dr JOLANTA PRZYGONSKA dostala tylko do podpisu - to co jej napisal
                                " STAZYSTA ZE SZPITALA MSW - PRZEMYSLAW S. - ktoremu pomagal PROSEKTOR -
                                ELEKTROMONTER - MARIUSZ N.

                                Rozmawialem tez na ten temat z PROKURATOREM WOJSKOWYM - mjr TOMASZEM GLOWSKIM.
                                Otoz stwierdzil,ze " NIE OGLADAL SEKCJI ZWLOK - PONIEWAZ I TAK SIE NA TYM NIE
                                ZNA .LECZ SLYSZAL - JAK WYKRZYKIWANO, ZE TUTAJ SMIERC NASTAPILA SZYBKO "

                                Prokurator wojskowy opuscil SALE SEKCYJNA i wychodzac z SEKCJI ZWLOK -
                                " ZOSTAL ZACZEPIONY POD DRZWIAMI - PRZEZ KIEROWNICZKE STACJI POGOTOWIA-FORDON
                                HANNE SLIWISNSKA , KTORA PYTALA SIE * JAKI JEST WYNIK TEJ SEKCJI " ???
                                -------------------------------------------------------------------------

                                ANDRZEJ KANIECKI
    • Gość: ann3 Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 00:38
      tragedia, smutek
    • Gość: hym Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 10:30
      radca napisał:
      > Wiele na to wskazuje,ze takie wydarzenie moglo miec miejsce.
      tak
      • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 24.10.04, 13:19
        Jesli rzeczywiscie, byloby tak - ze ofiara wypadku drogowego DAWID KANIECKI
        zostal ranny i w sposob ewidentny byloby wiadome juz tam na miejscu - ze
        nie ma zadnych szans - na uratowanie i podejmowanie czynnosci ratowniczych.....
        jest juz calkowicie zbedne i nie potrzebne ......

        np. " JESLI GLOWA OFIARY LEZY OBOK " - sa to slowa wykladowcy z KURSU
        RATOWNICTWA MEDYCZNEGO - w Austrii.

        W przypadku DAWIDA KANIECKIEGO zespol reanimacyjny wraz innymi pracownikami
        STACJI POGOTOWIA RATUNKOWEGO-FORDON oficjalnie wielokrotnie
        wykrzykiwali,wypowiadali sie oraz ZEZNAWALI ,ze ......
        " MOZG TEGO CHLOPAKA WISIAL NA KRZAKACH "
        ===============================================

        lecz co sie okazalo w SADZIE WOJSKOWYM na procesie ?
        Biegli z AKADEMII MEDYCZNEJ w LODZI stwierdzili jednoznacznie o tym przypadku:

        " NIE BYLO ZADNEGO USZKODZENIA GLOWY I NIE BYLO ZADNEGO OTWARCIA LUB RANY .
        JESLI NIE BYLO OTWARCIA - TO NIE MOGLO TEZ BYC ZADNEGO WYPLYNIECIA MOZGU "
        =============================================================================

        stwierdzili tez,ze :

        " NIE MOGLO BYC TAKIEJ SYTUACJI - ABY MOZG OFIARY MOZG ZNALESC SIE POZA GLOWA "
        ===============================================================================

        Biegly dr BERENT z AKADEMII MEDYCZNEJ - BYDGOSZCZ
        oraz biegli z AKADEMII MEDYCZNEJ w LODZI stwierdzili zgodnie,ze :

        " STAN RANNEGO W STRZYZAWIE I OKOLICZNOSCI ZOBOWIAZALY DO UDZIELANIA POMOCY
        I W ZADNYM WYPADKU NIE NALEZALO ODSTAPIC OD CZYNNOSCI RATOWNICZYCH -
        PONIEWAZ STAN RANNEGO - NIE POZWALAL NA TO - ABY UZNYC GO ZA ZMARLEGO
        A TYM SAMYM STWIERDZIC ZGON "
        =======================================


        ANDRZEJ KANIECKI
        • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 24.10.04, 13:48
          Na podstawie zebranych materialow - mozna jedoznacznie stwierdzic,ze :

          - pierwszy ZESPOL REANIMACYJNY absolutnie nie ratowal i nie podjal zadnych
          czynnosci REANIMACYJNYCH w stosunku do ofiary wypadku PONIEWAZ LEKARZ
          BYL KOMPLETNIE PIJANY ( 2,2 PROMILA) majac przy sobie prawa reke -
          pielegniarza LECHA S. - rowniez pijanego ( badania ALKOTESTEM wykazaly 0,86
          promila - po 4,5 godzinach )

          Czyli pielegniarz LECH S. w chwili przybycia do STRZYAWY - mogl sie znajdowac
          w podobnym satnie - jak lekarz wojskowy.

          Nie bylo wiec praktycznie komu PODJAC CZYNNOSCI RATOWNICZE.Kierowca erki-
          ANDRZEJ K. zostal przy kierowcy z wypadku wraz ze swiadkiem JOANNA B.
          Obok pijanej ekipy : lekarza i pielegniarza byl natomiast SANITARIUSZ -
          WOJCIECH SZ. - ktory odegral znaczaca role w NIERATOWANIU LEZACEGO DAWIDA !!!

          to wlasnie SANITARIUSZ WOJCIECH SZ. ze STAEREGO FORDONU wykrzyjnal do kiwajacego
          sie w lesie lekarza :

          " TY !!! DOKTOREK TEMU JUZ NIC NIE POMOZESZ " !!!!!!!!!!
          CHOC DOKTORKU - TAMTEGO TRZEBA RATOWAC. ZOSTAW GO " !!!!!!!!!!!!
          =========================================================================

          Okazalo sie,ze SANITARIUSZ -WOJCIECH SZ. spowodowal to,ze pijany lekarz
          zawrocil i przewracajac sie oraz potykajac powrocil do szosy.

          Jak zeznali pozniej swiadkowie : " BYLI TYM WSZYSTKIM ZSZOKOWANI "
          Widzieli tez,ze " LEKARZ WRACAJAC SIE MYLIL DROGE I KRECIL SIE WOKOL AUTA
          Z WYPADKU - GDY WOLANO NA NIEGO - BY PRZYBYL NA POBOCZE "

          a wiec ZESPOL REANIMACYJNY NIE WYKONAL ZADNEJ CZYNNOSCI RATOWNICZEJ - DO CZEGO
          BYL ZOBOWIAZANY - POMIMO ZE POSIADANO NIEZBEDNY SPRZE I APARATURE !

          Nastepny lekarz JAROSLAW CZ. byl CALKOWICIE TRZEZWY i obowiazkiem jego bylo
          ratowac rannego.Lecz ten czlowiek PODJAL SIE URATOWANIA PIJANEGO KOLEGI -
          za cene zycia DAWIDA KANIECKIEGO
          ===================================

          Dalsze OSZUSTWA , MATACTWA, FALSZOWANIE DOKUMENTOW i PRZESTEPSTWA mialy na celu
          UKRYCIE POPELNIENIA PRZESTEPSTWA PRZEZ LEKARZA JAROSLAWA CZ.

          Wiele na to wskazuje ,ze lekarz JAROSLAW CZ. USMIERCIL DAWIDA KANIECKIEGO
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++


          ANDRZEJ KANIECKI
    • Gość: blue Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 08:13
      raczej tak
    • lokator Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 25.10.04, 08:40
      > Na pytanie na ile Dawid sam przyczyni się do własnej śmierci (czy miał
      > zapięte pasy?)

      - i tutaj mozesz byc akurat spokojny - bo jest na ten temat EKSPERTYZA
      z POZNANIA


      Ale jaka?????? Jest ekspertyza, ale jak brzmi?????





      > Ja do Radcy nic nie mam. Nie mogę się tylko zgodzić na to, żeby jego prawda
      > była obowiązującym dogmatem (na poparcie którego najważniejszym argumentem
      >jest współczucie dla Radcy), bez wykonania jakiegokolwiek procesu myślowego u
      > odbiorcy jego twierdzeń.

      - ukaz ta niby " inna prawde" - lecz poprzyj ja MATERIALAMI DOWODOWYMI

      moze ja o czym s nie wiem ? moze jakies akta przedemna ukryto ?
      nie wierze, ale bede wdzieczny - jesli ukazesz ta " inna prawde" - tylko
      ukaz ZRODLO tych informacji - nie z wymslenia

      ja opieram sie na AKTACH i MATERIALACH DOWODOWYCH

      radca


      I ja cały czas prosiłem, abyś cytował.




      Być może, że słowo "happening" nie jest dobrym zamiennikiem słowa "protest",
      choć forma tego protestu mieściła się w obszarze stosowania słowa "happening".


      --------------------------------------------------------------------------------
      • Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: wyborca 21.10.2004 08:53 + odpowiedz

      Niestety prawdopodobnie chodzi o Andrzeja K. pseudonim "Klenczon", silnie
      związanego z SITWĄ ratuszową. Niestety poziom moralny ekipy Dombrowicza jest
      ponizej wszelkiej krytyki.




      Oczywiście, że to nie Radca sugerował, że chodzi o Kaszubowskiego "Klenczona".
      Wystarczyło tylko uważnie przeczytać.
      • madziafaka Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 25.10.04, 19:54
        Drogi Lokatorze, czy, by spoufalić się zanadto, Jacku (choć czemu inne imię nie
        przychodzi mi na myśl)? Dlaczego dręczysz, czemu tryskasz jadem, czemu
        świdrujesz i świrujesz zamiast spróbować poczuć choć w części ból Radcy? Czy
        fakt, że nie straciłeś dziecka w tak głupi i bezsensowny (tak! własnie tak!)
        sposób czyni cię lepszym, bo świat widzisz inny? Czy naprawdę rozdrapywanie ran
        i jątrzenie to wszystko czego pragniesz na tym forum dokonać? Czy nie możesz
        pohamować swych żądz? Daj spokój Radcy - wiele wycierpiał, i wiele jeszcze
        przed nim. Czy Jego sposób radzenia sobie z bólem w istocie jest Ci tak
        przeszkodą w widzeniu świata pięknym? Pomyśl o tym, zanim kolejny raz złożysz
        głowę dziecka swego (żywego i ufnego światu, jak również w rozsądek <<?!!>>
        swego ojca)do poduszki...
        • vviosna Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 26.10.04, 13:40
          on sie po prostu zneca psychicznie, nie ma sensu go czytac
          Radca powinien do dac go do plonklisty
      • Gość: Krzysiu Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.proxy.aol.com 26.10.04, 02:04
        Czesc Braciszku !
        Jest mi niezmiernie przykro.
        Walcz dalej !!!
        Kocham Was !!!
        Krzysiu z Köln
        • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 26.10.04, 12:43
          Gość portalu: Krzysiu napisał(a):

          > Czesc Braciszku !
          > Jest mi niezmiernie przykro.
          > Walcz dalej !!!
          > Kocham Was !!!
          > Krzysiu z Köln


          - dzieki za wsparcie,
          tylko czy PROKURATURA wreszcie ucczciwie zbada te sprawe ? bez wzgledu
          na " bydgoskie powiazania i uklady " ?

          ....cytat " " MIELISMY DUZE NACISKI........" - ( cyt.z ZANDARMERII WOJSKOWEJ )

          radca
          • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 05.11.04, 20:35
            dlaczego bydgoska prokuratura nie chce sie zajac ta sprawa ?
            dlaczego,dlaczego - dla czego lub kogo ?

            dlaczego bydgoscy prokuratorzy pomagali sprawcom przestepstwa w uniknieciu
            odpowiedzialnosci karnej ?

            dlaczego wspoluczestniczyli w matactwach i tuszowaniu przestepstw ?

            Andrzej Kaniecki

            ps. informuje PUBLICZNIE i OFICJALNIE ,ze jestem gotow - do ZLOZENIA STOSOWNYCH
            ZEZNAN - JESLI PROKURATURA UZNA ,ZE TO CO MOWIE I PISZE - JEST NIEPRAWDA

            jest tylko jeden PROBLEM - to ten,ze PRKURATORA i SEDZIEGO chroni IMUNITET
            a zwykly obywatel - to moze sobie isc tylko na skarge do Pana Boga

            bo ' KRUK KRUKOWI - OKA NIE WYKOLE '
            • l_jane Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 05.11.04, 20:36
              Zapraszam, Radco, do wątku o POKOJU.

              Pozdr.
              • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 05.11.04, 20:40
                l_jane napisała:

                > Zapraszam, Radco, do wątku o POKOJU.
                >
                > Pozdr.

                - Droga LJane.... nie mam aktualnie zbyt wiele czasu i nie jestem przy swoim
                komputerze .... wiec mam klopoty - bo jednak sie wiele rozni ;

                ale juz wkrotce... zaczne pisac ze swego ... wiec natychmiast bardzo chetnie
                sie wlacze

                na razie ... serdecznie Cie pozdrawiam
                i wlacze sie jak tylko bede mogl do dyskusji

                dzieki i pozdrowienia dla Wszystkich ;

                radca
                • radca czy DAWID mogl byc usmiercony PAVULONEM ? 05.11.04, 20:44
                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2376523.html
                  " Jak działa pavulon

                  Pavulon - lek zwiotczający mięśnie. Podaje się go niemal wyłącznie podczas
                  operacji. Ma wyeliminować oddech pacjenta, za którego oddycha maszyna, by jego
                  własne oddychanie "nie kłóciło się" z pracą urządzenia. Po podaniu pavulonu
                  pacjent przestaje ruszać klatką piersiową, stara się złapać choćby haust
                  powietrza brzuchem (przeponą). Po chwili ustają także ruchy przepony. Żaden z
                  mięśni pacjenta nie pracuje, bije tylko serce. Człowiek dusi się, mając pełną
                  świadomość, ale nie mogąc wykonać żadnego ruchu, nawet powieką. W końcu - z
                  niedotlenienia - staje serce. Dr Ryszard Golański, anestezjolog, wiceszef
                  Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi, mówił nam w styczniu 2002 roku: - Podanie
                  pavulonu przytomnemu człowiekowi bez intubacji oznacza jedną z
                  najokrutniejszych śmierci. "

                  • radca Re: czy DAWID mogl byc usmiercony PAVULONEM ? 05.11.04, 21:03

                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2377567.html

                    " .....Zdobyliśmy akt oskarżenia w sprawie łódzkiego pogotowia. Dokument jest
                    wstrząsający. Na zimno opisuje zbrodnię po zbrodni. Oto jedna z nich:

                    29 stycznia 2001 r., ul. Narutowicza w Łodzi. Ludmiła Ś. dostaje wysypki.
                    Karetka wiezie ją do kliniki dermatologicznej. Tam chora dostaje proste leki i
                    ma jechać na obserwację do szpitala w Pabianicach. Sanitariusz Karol B.
                    wstrzykuje kobiecie śmiertelną dawkę pavulonu. Firmę pogrzebową Czarna Róża
                    wzywa, gdy pacjentka się jeszcze dusi. Później mówi, że zabił, bo denerwowało
                    go przewożenie chorej ze szpitala do szpitala.

                    Akt oskarżenia nie pozostawia złudzeń - pavulonem zabito o wiele więcej
                    pacjentów, niż prokuratura jest w stanie udowodnić. Ofiar mogło być nawet około
                    setki."


                    - jak skladalem DONIESIENIE nA POLICJE i PROKURATURE o podejrzeniu POPELNIENIA
                    PRZESTEPSTWA ..... USMIERCENIA DAWIDA - to bez jakiegokolwiek sprawdzania
                    odrzucano moje wnioski

                    twierdzac, ze przeciez lekarze i sanitariusze nie mogliby zabijac i PROKURATURA
                    byla tego ABSOLUTNIE PEWNA

                    a jednak POTRAFIA ZABIJAC i BARDZO WIELE DOWODOW UKAZUJE ,ze DAWID KANIECKI
                    mogl BYC ZAMORDOWANY - W CELU UKRYCIA PRZESTEPSTWA NIEUDZIELENIA POMOCY RANNEMU
                    I WIELE WSKAZUJE NA TO ,ZE MOGL TEGO DOKONAC

                    LEKARZ MEDYCYNY - JAROSLAW CZ. ze SZPITALA DLA PLUCNO CHORYCH W BYDGOSZCZY
                    Z ULICY SEMINARYJNEJ

                    ten lekarz - JAROSLAW CZ. popelnil jeszcze WIELE INNYCH PRZESTEPSTW W KROTKICH
                    ODSTEPACH CZASU ..... ale jak widac i te kilka przestepstw nie zauwazala
                    bydgoska PROKURATURA

                    Andrzej Kaniecki
                    ( podpisuje sie imieniem i nazwiskiem tak,aby PROKURATURA BYDGOSKA miala
                    ulatwiony kontakt z osoba tutaj to opisujaca )

                    JETEM W KAZDEJ CHWILI GOTOW ZLOZYC STOSOWNE ZEZNANIA - DO PROKURATURY

                    Andrzej Kaniecki

                    • radca DEPARTAMENT SADOW WOJSKOWYCH 10.11.04, 23:06
                      Otrzymalem odpowiedz DYREKTORA DEPARTAMENTU SADOW WOJSKOWYCH
                      00-909 Warszawa-60 ul Nowowiejska 26 b

                      DSW .I. 1059/04 Sk / 2000

                      ktory pisze miedzy innymi : " Zebrany w niniejszej sprawie material dowodowy,a
                      w szczegolnosci dowody z opini i przesluchania bieglego dr med. Jaroslawa
                      Berenta oraz opini i przesluchania bieglych dr med.Wojciecha Krajewskiego i dr
                      med. Miroslawa Kosickiego moga nasuwac uzasadnione podejrzenie, ze oskarzeni
                      kpt.rez. lek. med. Z. i lek med .CZ. -postepowaniem swoim wyczerpali ustawowe
                      znamiona przestepstwa z art.160 § 2 kk (z art 160 kk z 1969 r)
                      Zarzut taki nie byl jednak objety aktem oskarzenia i z przyczyn proceduralnych
                      nie mogl byc przedmiotem rozpoznania sadu.

                      Stosownej tresci pismo,informujace o uzasadnionym podejrzeniu popelnienia przez
                      lek.med Dariusza Z. i lek med. Jaroslawa Cz. przestepstwa sciganego z urzedu
                      (art 160 §2 kk),skierowano do Prokuratora Rejonowego w Bydgosczy:

                      podpisane

                      plk Stanislaw Zöltanski

                      sedzia "

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      - no i oczywiscie BADGOSKA PROKURATURA REJONOWA ukrecila sprawe , tlumaczac sie
                      ze " SPRAWE STRZYZAWY PROWADZI PROKURATURA WOJSKOWA "

                      PROKURATURA WOJSKOWA natomiast tlumaczyla sie,ze " LEK MED JAROSLAW CZ;
                      JEST CYWILEM I NIE PODLEGA PROKURATURZE WOJSKOWEJ "

                      i tak oto powstawalo pomaganie sprawcom przestepstwa w uniknieciu
                      odpowiedzialnosci karnej - przez PROKURATURY I SADY W BYDGOSZCZY.

                      radca
                      • radca NACZELNY PROKURATOR WOJSKOWY 10.11.04, 23:25
                        ZASTEPCA PROKURATORA GENERALNEGO W POLSCE
                        NACZELNY PROKURATOR WOJSKOWy

                        gen.dyw. Ryszard Michalowski

                        Warszawa 13 .10. 2000 r


                        KASACJA zlozona do SADU NAJWYZSZEGO - IZBA WOJSKOWA.

                        na niekorzysc :

                        1.kpt. rez. lek. med. Dariusza Z.
                        2. lek. med. Jaroslawa Cz.

                        Zaskarzenie i zarzucenie sadowi "RAZACE NARUSZENIE" w odniesieniu do Dariusza
                        Z.,prawa karnego materialnego,przez uznanie,ze wbrew obowiazkowi zachowania
                        trzezwosci,znajdujäc sie w stanie po uzyciu alkoholu podejmowal,w dniu
                        1.11.1997 r w Strzyzawie,czynnosci zawodowe i dopuscil sie czynu
                        zabronionego,wyczerpujacego dyspozycje art 70 §2 kw.(sedzia wojskowy uznal,ze
                        bylo to WYKROCZENIE dop.moj) ,podczas gdy oskarzony w wymienionym miejscu i
                        czasie,pelniac dyzur lekarza -kierownika zespolu reanimacyjnego Wojewodzkiej
                        Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy,bedac w stanie nietrzezwosci,jako
                        funkcjonariusz publiczny nie dpoelnil obowiazku udzielenia pomocy
                        specjalistycznej,odstepujac od akcji reanimacyjnej Dawida Kanieckiego, czym
                        dzialal na szkode interesu osoby,ktorej mial udzielic pomocy oraz na szkode
                        interesu publicznego,podwazajac zaufanie do wskazanej instytucji i popelnil
                        przestepstwo z art 231 § 1kk.

                        - w odniesieniu do Jaroslawa Cz. art 413 §2 pkt 2 kpk,polegajace na
                        roztrzygnieciu z obraza zasady wyrazonej w art 11§3 kk -co do kary samoistnej
                        grzywny.

                        ------------------------------------------------------------------------------

                        Tutaj Naczelny Prokurator wnosi o uchylenie calego wyroku bydgdoskiego itd.Jest
                        cala tresc tych wywodow sadow woskowych

                        czytamy dalej :" Zasygnalizowane orzeczenie Wojskowego Sadu Garnizonowego w
                        Bydgoszczy i Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu w zaznaczonym okresie,
                        wydano z razacym naruszeniem prawa karnego materialnego i procesowego,z
                        nastepujacych powodow.

                        Odnosnie kpt.rez.lek.med.Dariusza Z. blad sadow polega na razacej obrazie art
                        231 § 1kk,przez niezastosowanie tego przepisu do zachowania oskarzonego,ktory
                        dzialajac w stanie nietrzezwosci odstapil od akcji reanimacyjnej Dawida
                        Kanieckiego.


                        Odnosnie Jaroslawa Cz. czytamy dalej ,ze wyroki zapadly z razaca obraza prawa
                        karnego procesowego -art 413§2 pkt 2 kpk i art 424 kpk oraz prawa karnego
                        materialnego -
                        co mialo wplyw na ich tresc, w odniesieniu do calosci roztrzygniecia o karze.

                        czytamy dalej:
                        Mianowicie,jezeli czyn tak jak w omawianym przypadku wyczerpuje znamiona trzech
                        przepisow ustawy karnej,sad ma obowiazek skazania za jedno przestepstwo na
                        podstawie wszystkich zbiegajacych sie przepisow(art 11 § 2 kk)
                        Wowczas sad wymierza kare na podstawie przepisu przewidujacego kare najsurowsza
                        (art 11 § 3) Z trzech zachowan jak w sprawie niniejszej tj. z art 270 §1 kk,
                        art 272 kk i art 275 § 1 kk. Najsurowsza sankcja okreslona bez wätpienia w art
                        270 § 1 kk ktory przewiduje miedzy innymi kare do 5 lat pozbawienia wolnosci. "

                        -----------------------------------------------------------------------------

                        - do 5 lat ?
                        a lekarz JAROSLAW CZ. dostal tylko KARE GRZYWNY - 2.000 zlotych

                        SKANDAL !!!

                        radca
                        • radca czy mogl dobic DAWIDA ze strachu ? 11.11.04, 00:14
                          OPinia sadowo-psychiatryczna
                          --------------------------
                          • radca machina strachu ruszyla......... 22.11.04, 17:00
                            i zaczyna sie juz robic goraco

                            radca
                            • radca Re: machina strachu ruszyla......... 10.01.05, 23:40
                              kiedy Prokuratura zajmie sie konkretnie ta sprawa ?

                              radca
                              • Gość: quq Re: machina strachu ruszyla......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:53
                                czy wsiadanie do samochodu z pijanym kierowca zasluguje na potepienie?
                                • Gość: kupuj giwere glupie pytanie IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 08:40
                                  jazda z pijanym kierowca to ryzykowanie wlasnego zycia, nie warto.
                            • Gość: matkaDo radcy Re: machina strachu ruszyla......... IP: *.tvgawex.pl 11.01.05, 10:36
                              Kiedy zaczęłam to wszystko czytać{a muszę przyznać,że dozowałeś te informacje]
                              zrobiło mi się niedobrze.Nie wyobrażam sobie stracić dziecko i to jeszcze w
                              taki sposób;jak Ci ludzie mogą z tym później żyć.Strach wezwać karetkę.DLACZEGO
                              WINNI ŚMIERCI TWOJEGO SYNA NIE ZOSTANĄ UKARANI.Trzymaj się
                              • radca potrafili zabijać dla własnych celów 12.04.05, 20:16
                                " Łowcy skór: zgony cieszyły nas wszystkich

                                Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak, Łódź 12-04-2005, ostatnia aktualizacja 11-04-
                                2005 19:39

                                Kilka minut po podaniu pavulonu ustawał oddech, ciało wiotczało. Ale serce
                                stawało dopiero po 15 minutach, a czasem później. Zdarzało się, że - aby
                                uzyskać zgon - cała załoga wychodziła z karetki, np. na papierosa.

                                To chyba najbardziej wstrząsający fragment procesu łowców skór - wczoraj sędzia
                                Jarosław Papis zdanie po zdaniu czytał wyjaśnienia sanitariusza Andrzeja N.
                                złożone w śledztwie. Wtedy - po zatrzymaniu - N. przyznał się do co najmniej 12
                                morderstw przy użyciu pavulonu. Opowiadał też o zbrodniach, których mieli
                                dopuścić się jego wspólnik sanitariusz Karol B. oraz lekarze, z którymi
                                jeździli w karetce.

                                Sala w głębokim milczeniu słuchała zeznań. Posłuchajmy ich i my:

                                Czy już? Czy jeszcze?

                                Proceder handlu "skórami" istniał od początku mojej pracy w pogotowiu 12 lat
                                temu. Pieniądze brali wszyscy: każda załoga kilkaset razy, więcej niż mam
                                włosów na głowie. Handel organizowali dyspozytorzy pogotowia, z których
                                najważniejszy to Tomasz S. (...) W początku 2000 r. zacząłem rozmawiać z
                                Karolem B., że nieraz babci można pomóc umrzeć.

                                Pavulon podałem co najmniej dziesięciu pacjentom w domu albo w karetce. Jeden z
                                przypadków podania pavulonu w karetce miał miejsce podczas przejazdu do
                                szpitala im. Kopernika. Pacjentka siedziała, Janusz K. [jeden z oskarżonych
                                lekarzy] kiwnął do mnie głową, odebrałem to jako zachętę do podania pavulonu.
                                Ok. pięciu minut od podania nachyliłem się do przodu i powiedziałem: "Lekarz,
                                chodź, pacjentka już kituje".

                                Przekazywałem też pavulon Karolowi B. Mówił mi, że używał go 10-15 razy.
                                Najpierw - jak mówił - przetestował działanie na kotach.

                                (...) Nie mieliśmy oporów w rozmowach z Karolem B. o zabijaniu pacjentów. To
                                przybrało rozmiary szaleństwa. Pożyczaliśmy sobie wzajemnie pavulon, kiedy nam
                                go brakowało. B. użył go kilkanaście razy. Lekarz Paweł W. [drugi oskarżony
                                lekarz] co najmniej tolerował zachowanie Karola B. Kiedy jeździł ze mną,
                                tolerował też podawanie pavulonu przez mnie.

                                O podawaniu przez nas pavulonu wiedzieli lekarze K., W., i J. Paweł W. nawet
                                cieszył się, kiedy miał dyżur z kierowcą Markiem J. i ze mną, bo liczył, że
                                znajdzie się pacjent, którego będę mógł uśmiercić pavulonem.

                                Lekarze ci pytali często mnie: "czy już? [zmarł]" albo "czy jeszcze? [żyje]".
                                Potem wszyscy byli zadowoleni , bo zgony cieszyły nas wszystkich.

                                Czasem umierali sami

                                Lekarz Paweł W. i kierowca Marek J. mieli układy u dyspozytorów. Ci dawali im
                                często wyjazdy do zgonów lub do starych, konających osób. Często bywało, że
                                wtedy chorzy sami umierali i nie było potrzeby podawać im pavulonu (...)
                                Zdarzały się też przypadki opóźniania udzielania pomocy. Gdy np. były trzy
                                zgłoszenia - dwa do zgonu i jedno do kobiety krwawiącej z dróg rodnych -
                                jechaliśmy najpierw do zgonów, żeby szybko sprzedać skórę. (...)

                                Pamiętam jak Karol B. mówił, że "puknął" pacjentkę z wysypką. Tak
                                mówił: "Patrz, trafiło jej się umrzeć po drodze. Jakie to rzeczy się ludziom
                                zdarzają?". To było już totalne przegięcie, całe pogotowie mówiło o tym
                                przypadku. (...)

                                B. miał inną metodę zabijania, nosił pavulon już nabrany do strzykawki w
                                kieszeni fartucha. Czasem na nocnych dyżurach opowiadał o zabijaniu przy
                                kierowcy. Ten mówił mu: "Nie gadaj tyle, lepiej idź spać" i ostrzegał
                                nas: "Chłopaki, wy to kiedyś umoczycie".

                                Wycie o pomoc

                                Podczas jednego z pierwszych przesłuchań Andrzej N. opisał prokuratorowi, jak
                                umiera pacjent, któremu podał pavulon. To wiedza ekskluzywna, próżno jej szukać
                                w podręcznikach medycyny, bo ratując pacjenta pavulonem, anestezjolog zapewnia
                                mu sztuczny oddech.

                                Z wyjaśnień N.: Pojawiało się drżenie kończyn górnych i dolnych. Niepokój,
                                próby poderwania się z noszy. Pacjenci próbowali krzyczeć (...) ten krzyk o
                                pomoc był w praktyce wyciem.

                                Kilka minut po podaniu ustawał oddech, ciało wiotczało. Ale serce stawało
                                dopiero po 15 minutach, a czasem znacznie później. Zdarzało się, że - aby
                                uzyskać zgon - cała załoga wychodziła z karetki, np. na papierosa. Najczęściej
                                takie przypadki miały miejsce, gdy dyżurował doktor Janusz K.

                                Wczoraj sędzia zdążył odczytać wyjaśnienia z zaledwie czterech pierwszych
                                przesłuchań Andrzeja N. Zostało ich jeszcze 34. Dziś kolejny dzień procesu."
                                • hefalump01 Re: potrafili zabijać dla własnych celów 12.04.05, 22:30
                                  czy radca juz zasięgnął porady specjalisty?? nie? to czas najwyższy! powodzenia
                                  • Gość: kips Re: potrafili zabijać dla własnych celów IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.05, 23:06
                                    HefaLUMPIE czy ty masz problemy?
                                    • radca podobnie jak w pogotowiu ratunkowym - FORDON 13.04.05, 23:44

                                      " Łowcy skór: Jak zabić teściową


                                      Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 13-04-2005, ostatnia aktualizacja 12-04-2005
                                      18:55

                                      Z wyjaśnień Andrzeja N.: Karol B. opowiadał mi, że nie udało mu się "puknąć"
                                      pacjenta, bo lekarz się zorientował. I jedna ampułka pavulonu poszła na marne.

                                      Już czwarty dzień sędzia Jarosław Papis odczytywał wyjaśnienia złożone w
                                      śledztwie przez Andrzeja N. sanitariusza oskarżonego o zamordowanie pavulonem
                                      czterech chorych. Część z nich dotyczyła wspólnika N. - Karola B. (oskarżony o
                                      zabicie jednego chorego). Większość wyjaśnień z prokuratury N. wczoraj
                                      odwoływał. Także opowiedzianą prokuratorowi historię o "zmarnowaniu" przez B.
                                      jednej ampułki pavulonu. Obaj sanitariusze ukradli ich z apteki w pogotowiu
                                      prawie sto.

                                      Co jeszcze mówił N. prokuratorowi o swoim wspólniku od pavulonu? Ze szczegółami
                                      opowiedział, jak ten wielokrotnie namawiał go do zabicia swojej teściowej.
                                      Karol B. miał bowiem (to nie makabryczny żart) problemy mieszkaniowe -
                                      "gnieździł się" z teściową, żoną i dwójką dzieci. Rzekomo sam podtruwał
                                      teściową lekami, ale bał jej się zabić, bo "żona wiedziała, że jej nie lubi i
                                      miała na niego wzgląd". Plan więc był taki: kiedy teściowa się przeziębi, B.
                                      wezwie pogotowie i poprosi dyspozytora, żeby do teściowej przyjechał zespół
                                      Andrzeja N. A ten wówczas jak zwykle wstrzyknie pavulon.

                                      N. tłumaczył prokuratorowi: "Odmawiałem Karolowi B., bo to już by była
                                      przesada".

                                      Sanitariusz N. opowiadał też, jak Karol B. okradał pijanych pacjentów. Najpierw
                                      miał ich bić lub kopać drewnianym trepem w głowę, by stracili przytomność.
                                      Później zabierał pieniądze. To się nazywało w pogotowiu "wyciąć z pacjentem
                                      kujawiaka". Wersje o biciu pacjentów trepem potwierdzili w śledztwie inni
                                      świadkowie.

                                      B. został w końcu złapany na kradzieży. Wpadł, gdy zabrał dużą sumę...
                                      lekarzowi, któremu pogotowie udzielało pomocy. Za skradzione wtedy pieniądze
                                      sanitariusz wyremontował sobie mieszkanie, kupił "pralkę, lodówkę i poloneza na
                                      gaz".

                                      Później sąd odczytywał wyjaśnienia, jakie N. składał dwa tygodnie po
                                      zatrzymaniu i później. Jak uznał prokurator, w nich - w odróżnieniu od
                                      pierwszych - podejrzany ewidentnie kłamał, starając się pomniejszyć swoją winę
                                      i obciążyć innych. Twierdził m.in., że pavulon podawał na wyraźne polecenie
                                      lekarzy i kierowców.

                                      Z notatnika sądowego

                                      Słysząc wyjaśnienia sanitariusza, Paweł W. (lekarz oskarżony o spowodowanie
                                      śmierci czterech chorych) śmiał się pogardliwie. Aż sędzia Papis musiał
                                      przywoływać go do porządku. - Pana rozbawienie nie przystaje do tego, co mówi
                                      się na tej sali, także o panu!

                                      Skąd ta radość lekarza? Wczoraj przed sądem Andrzej N. kolejny dzień udawał
                                      niewiniątko. Przy tym w szczegółach co rusz zmieniał wyjaśnienia. Przy każdej
                                      okazji powtarzał jak mantrę: "Nie podawałem pacjentom pavulonu".

                                      Sędzia pytał: - Czy rozmawiał pan z B. o podawaniu pavulonu?

                                      Andrzej N.: - Nie.

                                      Sędzia: - Czy świadek A. mógł słyszeć pana rozmowy z B. o podawaniu pavulonu?

                                      Andrzej N.: - Tak.

                                      Sędzia: - Jak mógł słyszeć, jeśli nie rozmawiał pan o pavulonie?

                                      Zdenerwowany sędzia pytał oskarżonego: - Co jest? Śniadanie panu zaszkodziło
                                      czy co?

                                      N. (sprawiał wrażenie obrażonego na cały świat) dalej udawał, że nie rozumie
                                      pytań.

                                      Radości z tego nie kryli obrońcy obu oskarżonych lekarzy. Czy nie
                                      przedwcześnie? Ich klienci zasiedli na ławie oskarżonych nie tylko z powodu
                                      wyjaśnień Andrzeja N. Kluczowe do ich oskarżenia były zeznania biegłych, a ci
                                      nie będą przed sądem bełkotać jak sanitariusz."






                                      • Gość: magnus Re: podobnie jak w pogotowiu ratunkowym - FORDON IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.05, 23:39
                                        Prawo i Sprawiedliwosc,
                                        jest juz w drodze.
                                        Cierpliwosci.
                                        • radca Re: podobnie jak w pogotowiu ratunkowym - FORDON 16.04.05, 17:09
                                          Gość portalu: magnus napisał(a):

                                          > Prawo i Sprawiedliwosc,
                                          > jest juz w drodze.
                                          > Cierpliwosci.

                                          - jestem Dobrej myśli :)

                                          radca
                                          • Gość: roro Re: podobnie jak w pogotowiu ratunkowym - FORDON IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.05, 23:55
                                            czekamy na dni,
                                            kiedy Prawo i Sprawiedliwosc,
                                            rozliczy tych, ktorym kara
                                            nie zostala sprawiedliwie wymierzona.
                                            • Gość: brzydki umysl Re: podobnie jak w pogotowiu ratunkowym - FORDON IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.05, 12:08
                                              Przerażające jest to, że to jeden wykryty przypadek, ile jest ich więcej?
                                              Skoro takie rzeczy się u nas zdarzają (nie na jakieś zapadłej, zacofanej wsi
                                              ale w Łodzi) to nie zdziwi mnie, jeżeli Radca ma rację z tym co przytrafiło się
                                              jego synowi. A środowisko lekarskie solidarne, zawsze będą takie śmiecie
                                              ludzkie, które skwitują wszystko pisząc "czy radca już zasięgnął porady
                                              specjalisty?? nie? to czas najwyższy! powodzenia" (hefalump). Ja się dziwię, że
                                              takie kanalie, które spowodowały śmierć chłopaka nie boją się odwetu typu "oko
                                              za oko", "życie za życie", że nie zdążą się doczekać sprawiedliwości Boskiej.
                                              • radca [...] 17.04.05, 16:37
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                • Gość: roro Re: podobnie jak w pogotowiu ratunkowym - FORDON IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.05, 17:57
                                                  Moim zdaniem , jezeli prawo w Polsce,
                                                  nie jest w stanie wymierzyc kary winnym,
                                                  tych zaniechan, mozna jeszcze dalej
                                                  szukac sprawiedliwosci w Trybunale
                                                  Europejskim w Strasburgu.
      • calcaan Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 20.04.05, 14:01
        wspolczuje
    • brathless Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 18.04.05, 14:21
      ojej, ci nasi lekarze....
    • Gość: felix Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:45
      Heliodor K nie byl jedyny....
      • Gość: kora Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.05, 22:21
        jezeli mozna powolywac sejmowe komisje,
        dlaczego takiej nie powolac przy wojewodzie
        bydgoskim, zeby zajela sie wyjasnienieniem
        co nie co, tej bardzo zagadkowej sprawy?????????
        • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 19.04.05, 12:15
          Gość portalu: kora napisał(a):

          > jezeli mozna powolywac sejmowe komisje,
          > dlaczego takiej nie powolac przy wojewodzie
          > bydgoskim, zeby zajela sie wyjasnienieniem
          > co nie co, tej bardzo zagadkowej sprawy?????????

          - dobry pomysl. jestem swiecie przekonany, ze to co by wyszlo na swiatlo dzienne
          to HORROR

          radca
    • Gość: www Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 07:56
      "elyty"....
    • gugul2 Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 19.04.05, 10:35
      Dawida nie usmiercil zadem lekarz pogotowia, zginal w wypadku samochodowym,
      ktory zreszta sam spowodowal, szarzujac na zakrecie - wczoraj widzialem miejsce
      wypadku - trzeba bylo pruc z zawrotna predkoscia, aby wypasc z tego zakretu.
      Swoja droga Radca opluwa wszystkich za wszystko, ale czy pomyslal o
      konsekwencjach brawury syna. Przykro to mowic, ale nie raz widzialem szalencow
      pedzacych po naszych kiepskich drogach, wyprzedzajacych na podwojnie ciaglej
      linii, na przejsciach dla pieszych itp. Kiedy uswiadomimy sobie, ze ci totalnie
      nieodpowiedzialni ludzie to nie zwykli samobojcy, tylko zimni zabojcy - przeciez
      wielu z nich zabiera na tamten swiat niewinnych uczestnikow ruchu drogowego.
      Radca zaniedbal wychowanie syna, byc moze pyskowal, jak to ma w zwyczaju, kiedy
      ten wzial samochod ojca i nieodpowidzialnie harcowal po drogach. teraz winni sa
      wszyscy, przede wszystkim lekarze, ze nie byli w stanie wskrzesic nieboszczyka.
      Zastanow sie najpierw radco nad soba, moze wiecej energii posiwec na walke z
      piractwem drogowym? PPrzecierz to cud, ze Twoj syn nie przejechal przy okazji
      kogos innego (moze matke z wozkiem?).
    • Gość: df Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:33
      dariusz z....?
      • radca [...] 19.04.05, 18:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: pora Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.05, 00:28
          Dlaczego nie ma sposobu,
          zeby te grupe lekarzy ,
          pielegniarzy i innych
          odeslac na przymusowe
          leczenie z alkoholizmu.
          Mozgi tych ludzi sa juz tak
          daleko zdegenerowane, ze sami
          nie potrafia ocenic swojej
          sytuacji zyciowej, a o pomocy
          pacjentom , mozemy zapomniec.
          Oni , ta banda alkoholikow
          potrzebuje pomocy.
          Wiecej kontroli!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: rar Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 09:57
      nie tylko on
      • radca Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA 21.04.05, 21:03
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2666308.html
        " Łowcy skór: "pacjent był dla nas jak przedmiot"

        ms, top 21-04-2005, ostatnia aktualizacja 21-04-2005 13:17

        Załoga nie jechała z umierającą do szpitala, bo kierowca spieszył się do domu.
        Kobietę, która jeszcze żyła, zawieziono do zakładu pogrzebowego

        Wczoraj w procesie "łowców skór" kolejny dzień składał wyjaśnienia Andrzej N. -
        sanitariusz oskarżony o zabicie czworga pacjentów. Opowiedział przypadek, gdy
        pogotowie zawiozło do zakładu pogrzebowego jeszcze żyjącą pacjentkę.

        - Chorą w ciężkim stanie mieliśmy zawieźć z Łodzi do szpitala w Głownie - mówił
        N. - Ale kierowca za pół godziny kończył pracę. Podjechaliśmy więc do stacji
        pogotowia. Nowy kierowca szykował się do pracy, ja paliłem papierosy, a kobieta
        przez pół godziny leżała w zamkniętej karetce.

        Jak mówił N., lekarz Janusz K. (odpowiada w tym procesie za spowodowanie
        śmierci dziesięciu chorych) nawet nie próbował ratować chorej. Gdy wreszcie
        karetka ruszyła, załoga uznała, że nie już ma sensu jechać do Głowna. Bo
        pacjentka lada chwila umrze. - Pojechaliśmy więc prosto do chłodni w szpitalu
        [dzierżawiła ją firma pogrzebowa Czarna Róża, z którą współpracował N. - red.],
        wiedząc, że sprawa się w czasie jazdy wyklaruje. Po drodze nie sprawdzaliśmy,
        czy ona jeszcze żyje, czy już nie. Ciało - czy też kobietę - przekazaliśmy
        zakładowi pogrzebowemu. Bo pacjent był dla nas w pogotowiu jak przedmiot, jak
        paczka gwoździ.

        Andrzej N. opowiadał także o drugim lekarzu, Pawle W. (ma na koncie - zdaniem
        prokuratury - śmierć czworga chorych). - Tylko raz widziałem, jak przeprowadzał
        reanimację umierającego. Ratował tylko młodszych pacjentów, a starszych
        zostawiał. Pewnie chciał dostać pieniądze za "skórę" - mówił N.

        W piątek ma zacząć składać wyjaśnienia Karol B. - sanitariusz oskarżony o
        zabicie pavulonem jednej pacjentki."


        - a jak funkcjonuje pogotowie ratunkowe w FORDONIE ?
        tyle przestepstw tam popelniono , kto sie zajmie ta placowką ?

        radca
    • Gość: zbych Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 11:07
      nie to nie max.
    • Gość: kjj Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 18:02
      a z jakiego szpitala?
    • Gość: wss Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 20:02
      a Heliodor K?
      • Gość: hiro Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.05, 14:15
        radca to max
        • radca na ratowaniu sie nie znal - czy nie chcial ratowac 27.04.05, 16:06
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2676695.html

          " Gazeta.pl > Kraj > Informacje Środa, 27 kwietnia 2005


          Lekarz "łowca skór": na ratowaniu się nie znam

          Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 27-04-2005, ostatnia aktualizacja 27-04-2005
          08:52

          Proces "łowców skór". Pierwszy z oskarżonych lekarzy, który według prokuratora
          odpowiada za śmierć dziesięciu pacjentów, nie chciał we wtorek rozmawiać z
          sędzią. Powiedział tylko, że nie umie ratować chorych z zawałem czy wylewem, bo
          nie zna się na ratownictwie.

          Janusz K. - 49 lat, ginekolog-położnik z pierwszym stopniem specjalizacji. Od
          października bezrobotny, bez prawa do zasiłku.

          Zdaniem prokuratury, nie ratując chorych bądź też udzielając im pomocy w
          nieodpowiedni sposób, doprowadził do śmierci dziesięciu pacjentów. Przez dwa
          lata wziął od firm pogrzebowych Czarna Róża i Orcus co najmniej 72 tys. zł za
          informacje o zgonach pacjentów. Grozi mu za to do dziesięciu lat więzienia.

          Jak zeznali współoskarżeni, K. był szczególnie pazerny na pieniądze za "skóry".
          Przed wyjazdami miał często mówić sanitariuszowi Andrzejowi N., że dziś
          ma "pilną potrzebę" i przydałyby się pieniądze za informacje o zgonie. Miał też
          być skrajnym ignorantem: bał się np. defibrylatora - myślał, że porazi go prąd.
          Nie wiedział też, jak w danej sytuacji pomóc choremu.

          Przez kilka dni K. beznamiętnie, z kompletnie nieruchomą twarzą słuchał
          współoskarżonych - sanitariuszy, którzy mieli mordować pacjentów. Sprawiał
          wrażenie, jakby nie słyszał, co mówią - nawet gdy mówili o nim, i to jak
          najgorzej.

          K. nie przyznał się do spowodowania śmierci pacjentów. Jak powiedział, nie
          wziął też 72 tys. zł za "skóry". - Tylko raz, jeszcze w 1999 r., sanitariusz N.
          wsadził mi do kieszeni 300 zł - mówił lekarz. - Domyśliłem się później, że to
          mogły być pieniądze za informację o zgonie. Ale nie dopytywałem sanitariusza,
          czy tak było.

          Później Janusz K. zadeklarował, że nie będzie odpowiadał na pytania sądu,
          prokuratora, oskarżycieli posiłkowych ani innych oskarżonych.Odpowiadał jedynie
          na pytania swojego obrońcy Piotra Kucia.

          K. pytany przez swego adwokata przyznawał, że nie miał wiedzy z dziedziny
          anestezjologii czy ratownictwa medycznego, niezbędnej do ratowania chorych z
          zawałem czy wylewem. Twierdził, że prosił dyrektora stacji o wysłanie na jakieś
          kursy. Bez efektu.

          - Praca w pogotowiu jest trudna - mówił lekarz.

          - Trudna? - wtrącił się sędzia Jarosław Papis.

          - Tak.

          - Czy jeżeli jest zbyt trudna, to można z niej zrezygnować? - dopytał sędzia.

          Ale odpowiedzi się nie doczekał, bo oskarżony doktor przypomniał sobie, że miał
          nie odpowiadać na pytania sądu. Swój dialog z adwokatem ma kontynuować w
          czwartek.

          Wcześniej - od rana - sąd przypominał ważne wyjaśnienia, jakie w śledztwie
          złożył Karol B., sanitariusz oskarżony o zabicie pacjentki, która miała tylko
          wysypkę. Opowiadał prokuratorowi głównie o zbrodniach swego wspólnika -
          sanitariusza Andrzeja N. (cztery zabójstwa), któremu dawał pavulon do
          dokonywania mordów. "N. przychodził po pavulon nawet dwukrotnie podczas dyżuru.
          Sam też brał lek na sfałszowane recepty. Brał go tyle, że bał się, że to się
          może wydać. Mówiłem mu, że kiedyś wpadnie. Ale on mi mówił, żebym się napił
          zimnego mleka".

          Wczoraj B. odwołał zeznania. Prokurator ma dowody, że wraz z N. ukradli prawie
          sto ampułek pavulonu.

          Z notatnika sądowego: Za granicą obrony

          Wczoraj - gdy wyjaśnienia miał składać oskarżony Janusz K. - jego adwokat Piotr
          Kuć poprosił sąd o utajnienie rozprawy. Powołał się przy tym na... "interes
          pacjentów".

          Mecenas Kuć nie wyjaśnił, o interes których pacjentów mu chodzi. Czy tych
          dziesięciorga, do których śmierci - jak twierdzi prokuratura - doprowadził jego
          klient? A może ponad 200 zmarłych, za których K. - jako za "skóry" - miał wziąć
          pieniądze od zakładów pogrzebowych?

          Obowiązkiem adwokata jest bronić klienta. Nie powinien jednak robić tego, kpiąc
          sobie z ofiar i ich bliskich siedzących na sali. "
          • Gość: kopiarka Re: na ratowaniu sie nie znal - czy nie chcial ra IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.05, 00:03
            szparka-kopiarka
            • radca a jednak zachodzi takie podejrzenie , 13.05.05, 13:20
              ze DAWID zostal usmiercony przez lekarza pogotowia ratunkowego FORDON

              radca
              • Gość: kopiarka LECZ SIE RADCO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:24
                NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO!!!!
                • Gość: monolit Re: LECZ SIE RADCO!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.05, 20:38
                  kto na to temu pseudoRadcy pozwala ?
              • gugul2 winny pijany kierowca, nie lekarz 17.05.05, 13:23
                Radco, Dawida nie zabil zaden lekarz, tylko jego kolega, ktory Twoim nota bene
                samochodem jechal po kilku glebszych. Trzeba bardziej pilnowac dzieci, nawet
                starszych, nie dawac nieodpowiedzialnym mlokosom samochodow, to takich problemow
                nie bedzie. W sumie dobrze ze nie zabili kogos jeszcze - za takie wychowanie
                synalka powinni Cie Radco niezle napietnowac. Zeby odpedzic wyrzuty sumienia
                plujesz na innych, zacznij naprawianie od siebie
                pozdrawiam
                • radca nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informacji 17.05.05, 15:32
                  gugul2 napisał:

                  > Radco, Dawida nie zabil zaden lekarz, tylko jego kolega, ktory Twoim nota bene
                  > samochodem jechal po kilku glebszych. Trzeba bardziej pilnowac dzieci, nawet
                  > starszych, nie dawac nieodpowiedzialnym mlokosom samochodow, to takich
                  problemo
                  > w
                  > nie bedzie. W sumie dobrze ze nie zabili kogos jeszcze - za takie wychowanie
                  > synalka powinni Cie Radco niezle napietnowac. Zeby odpedzic wyrzuty sumienia
                  > plujesz na innych, zacznij naprawianie od siebie
                  > pozdrawiam

                  - mylisz sie koleś.... i to nawet bardzo
                  i nie pisz bzdur,jesli nie jestes w temacie i nie posiadasz informacji

                  .... a tak poza tym... jaki ja mialbym cel tutaj KLAMAĆ ?

                  radca

                  ps. i nie pisz tutaj o zadnych wyrzutach sumienia, bo to nie ma sie w niczym
                  do rzeczy .... akurat w tej sprawie i w tych PRZESTEPCZYCH DZIALANIACH
                  • gugul2 Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa 17.05.05, 16:23
                    Badz zatem laskaw Radco powiedziec Forumowiczom:
                    - gdzie mial miejsce wypadek drogowy? - na luku zakretu, z ktorego trudno wypasc
                    jadac zgodnie z przepisami (kto nie wierzy niech sam pojedzie zobaczyc zakret) -
                    mozna z niego wypasc, owszem, jadac powyzej 160 km/h, tylko kta w tym miejscu
                    jedzie z taka predkoscia?
                    - kto prowadzil samochod, ktory wylecial z drogi rozbijajac sie doszczetnie?
                    jaki byl status trzezwosci kierowcy?, czyj to byl samochod? jakie doswiadczenie
                    w kierowaniu samochodami mieli piraci drogowi?
                    Po odpowiedzeniu na powyzsze pytania Radco powiedz, w jakim stanie mozna wyjsc z
                    wypadku w ktorym samochod pedzacy 170-200 km/h wypada z drogi i uderza w drzewo?
                    Obrazenia opisane u Twego syna musialy spowodowac smierc w przeciagu kilku
                    sekund - szczerze Ci wspolczuje w tym wypadku, ale to nie jest powod do
                    czepiania sie wszystkich za smierci Twego dziecka.
                    Kwstia pijanej obslugi karetki to drugorzedna w tym wypadku sprawa. To, ze
                    strazakowi wydawalo sie, ze czuje puls to kwestia subiektywna - strazacy nie na
                    codzien stwierdzaja zgon - wystarczy, ze w podnieceniu zbyt mocno scisniesz
                    twardy przedmiot i wyczujesz wlasny puls!!! - kto nie wierzy, niech sam zrobi
                    maly eksperyment.
                    Przyczyna smierci Dawida byly obrazenia doznane w wyniku wypadku, dodajmy
                    spowodowanego przez pijanego kierowce, kolege, ktoremu Dawid dal sie przejechac
                    autem ojca. Obrazenia te byly tak rozlegle, ze nie ma watpliwosci, ze osoba w
                    tego typu ranami nie moze po prostu zyc!!! Koniec kropka. Reszta to fikcja
                    Radcy, ktory krucjacie pod haslem "pijany lekarz pogotowia usmiercil Dawida a
                    sluzba zdrowia i Policja go kryje" poswiecil sie bez reszty, dajac przy tym
                    piekny stanu nadajacego sie chyba do leczenia psychiatrycznego,
                    pozdrawiam
                    • radca podobnym tonem krzyczala kierownik pogotowia 17.05.05, 17:19
                      gugul2 napisał:

                      > Badz zatem laskaw Radco powiedziec Forumowiczom:
                      > - gdzie mial miejsce wypadek drogowy? - na luku zakretu, z ktorego trudno
                      wypas
                      > c
                      > jadac zgodnie z przepisami (kto nie wierzy niech sam pojedzie zobaczyc
                      zakret)
                      > -
                      > mozna z niego wypasc, owszem, jadac powyzej 160 km/h, tylko kta w tym miejscu
                      > jedzie z taka predkoscia?
                      > - kto prowadzil samochod, ktory wylecial z drogi rozbijajac sie doszczetnie?
                      > jaki byl status trzezwosci kierowcy?, czyj to byl samochod? jakie
                      doswiadczenie
                      > w kierowaniu samochodami mieli piraci drogowi?
                      > Po odpowiedzeniu na powyzsze pytania Radco powiedz, w jakim stanie mozna
                      wyjsc
                      > z
                      > wypadku w ktorym samochod pedzacy 170-200 km/h wypada z drogi i uderza w
                      drzewo
                      > ?
                      > Obrazenia opisane u Twego syna musialy spowodowac smierc w przeciagu kilku
                      > sekund - szczerze Ci wspolczuje w tym wypadku, ale to nie jest powod do
                      > czepiania sie wszystkich za smierci Twego dziecka.
                      > Kwstia pijanej obslugi karetki to drugorzedna w tym wypadku sprawa. To, ze
                      > strazakowi wydawalo sie, ze czuje puls to kwestia subiektywna - strazacy nie
                      na
                      > codzien stwierdzaja zgon - wystarczy, ze w podnieceniu zbyt mocno scisniesz
                      > twardy przedmiot i wyczujesz wlasny puls!!! - kto nie wierzy, niech sam zrobi
                      > maly eksperyment.
                      > Przyczyna smierci Dawida byly obrazenia doznane w wyniku wypadku, dodajmy
                      > spowodowanego przez pijanego kierowce, kolege, ktoremu Dawid dal sie
                      przejechac
                      > autem ojca. Obrazenia te byly tak rozlegle, ze nie ma watpliwosci, ze osoba w
                      > tego typu ranami nie moze po prostu zyc!!! Koniec kropka. Reszta to fikcja
                      > Radcy, ktory krucjacie pod haslem "pijany lekarz pogotowia usmiercil Dawida a
                      > sluzba zdrowia i Policja go kryje" poswiecil sie bez reszty, dajac przy tym
                      > piekny stanu nadajacego sie chyba do leczenia psychiatrycznego,
                      > pozdrawiam

                      - i nadal nie masz racji, pomimo tak obszernego tekstu ....

                      cos tam u ciebie dzwoni - tylko nie wiesz w jakim kosciele... albo wiesz, lecz
                      starasz sie przeistoczyc to wszystko i obrocic w druga strone ?

                      Przypominasz mi tym tekstem atakowanie mnie przez pracownikow pogotowia
                      ratunkowego FORDON - co oczywiscie musieli robic ze strachu,by ich nie posadzono
                      do paki.

                      Nadal twirdze,ze ja akurat jestem w posiadaniu DOKUMENTACJI wszelkiego rodzaju
                      i mysle,ze jestes co do tego PRZEKONANY,lecz starasz sie to zbagatelizowac
                      i pominać.

                      Kierownik pogotowia ratunkowego HANNA ŚLIWINSKA - ktora teraz jest w OKREGOWEJ
                      IZBIE LEKARSKIEJ - wykrzykiwala w stacji pogotowia " PO CO MU PAN TAKI SAMOCHOD
                      KUPIL ! ZAMIAST SYNA PILNOWAC - TO PAN MA PRETENSJE DO LEKARZA ?!
                      TO NIEPRAWDA,ZE LEKARZ BYL PIJANY .PRASA KLAMIE , A PAN WIERZY W TE BZDURY ?
                      ==============================================================================
                      NIECH PAN DA SPOKOJ LEKARZOWI I SIE WEZMIE LEPIEJ DO ROBOTY,TO PANU DOBRZE ZROBI
                      ================================================================================


                      Zaloga erki wraz z pijanym pielegniarzem LESZKIEM S. wykrzykiwala na korytarzu
                      SADU REJONOWEGO :" MÓZG PANA SYNA WIDSIAŁ NA KRZAKU, A PAN SIE NAS CZEPIA "?
                      ==============================================================================

                      Otoz, te i bardzo wiele innych dowodow SWIADCZĄ o KLAMSTWACH I WPROWADZANIU
                      W BLAD W CELU UKRYCIA SPRAWCOW PRZESTEPSTWA.

                      otoz, = LEKARZ BYL PIJANY I PRASA NIE KLAMAŁA =
                      ================================================

                      = MÓZG NIE MÓGŁ WISIEC NA KRZAKU , BO NIE BYLO TAKIEJ MOZLIWOSCI =
                      ===================================================================

                      jak zeznali BIEGLI Z AKADEMII MEDYCZNEJ W ŁODZI minn. dr KRAJEWSKI :
                      " JESLI NIE BYLO RANY W TYM MIEJCU , TO NIE MOZE BYC MOWY O WYPŁYNIĘCIU MÓZGU "
                      ================================================================================

                      ..... zbyt wiele klamstw, oszustw i matacw odbylo sie w tej sprawie, oraz
                      popelnianiu kilku przestepstw w krótkich odstepach czasu, by mozna - zarzucic
                      mi UKAZYWANIE NIEPRAWDY LUB POMAWIANIE
                      =======================================
                      ==========================================

                      radca

                      ps. ja, ukazujac informacje opieram sie na MATERIALACH DOWODOWYCH.....
                      jesli ktoras z opisywanych osob ZARZUCA MI KLAMSTWO I NIEPRAWDE ....
                      NIECH MA TA CYWILNA ODWAGE I OBRONI SIE, ZE TO NIE MIALO MIEJSCA.
                    • radca Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa 17.05.05, 17:52
                      gugul2 napisał:

                      > Obrazenia opisane u Twego syna musialy spowodowac smierc w przeciagu kilku
                      > sekund

                      - co ty tutaj za wróżbitę robisz ?

                      akurat DOKUMENTY i ZEZNANIA ŚWIADKOW mowia inaczej.W zeznaniach sa slowa
                      kierownika SEKCJI DOCHODZENIOWEJ KWP- WYDZIALU RUCHU DROGOWEGO, ktory slyszal
                      slowa strazaka :" panie on sie rusza ! panie... on zyje !"
                      =============================================================

                      strazak,rowniez wyczul tentno i puls.

                      Biegli z AM- LÓDŻ powiedzieli minn , ze " nie ma zegara biologicznego i nie
                      mozna okreslic jak dlugo czlowiek moze pozostac przy zyciu ...."
                      rowniez orzekli zgodnie - tak jak i biegly z AM-BYDGOSZCZ , ze " w tym stanie
                      nalezalo wszczac AKCJE REANIMACYJNA ,A NASTEPNIE ZABRAC DO KARETKI I W DRODZE
                      DO SZPITALA WYKONYWAC CZYNNOSCI REANIMACYJNE "

                      rowniez sie wypowiedzieli,ze " NALEZALO DAC ZASTRZYK RANNEMU "
                      ================================================================

                      wiec.... nie pisz tutaj o KILKU SEKUNDACH !!!


                      > Kwstia pijanej obslugi karetki to drugorzedna w tym wypadku sprawa.

                      - to kwestia " drugorzedna " dla ciebie !!!!!!!!!?????????
                      ============================================================

                      BO DLA MNIE PIJANA KARETKA REANIMACYJNA - TO SPRAWA PIERWSZORZEDNA !!!!!!!!!!!
                      ===================================================================


                      > To, ze strazakowi wydawalo sie, ze czuje puls to kwestia subiektywna -
                      > strazacy nie na codzien stwierdzaja zgon

                      - ten strazak... to kierownik sekcji i byl SZKOLONY DO UDZIELANIA PIERWSZEJ
                      POMOCY MEDYCZNEJ - UKONCZYL ODPOWIEDNIE KURSY.WIDZIAL ROWNIEZ RUSZAJACEGO
                      SIE DAWIDA.


                      - wystarczy, ze w podnieceniu zbyt mocno scisniesz
                      > twardy przedmiot i wyczujesz wlasny puls!!! - kto nie wierzy, niech sam zrobi
                      > maly eksperyment.

                      - nie lej tutaj wody, bo taka bzdure staral sie juz wmowic lekarz pogotowia
                      w FORDONIE.Kazdy lekarz wie,ze tylko KCIUK ma wlasny puls i mozna go
                      wyczuc .... powtarzam tylko KCIUK !

                      natomiast strazak , akurat uzywal palcow odpowiednio do tego przeznaczonych,
                      wiec twoja teoria odwrocenia uwagi .... upada.

                      .... a o jakim to " twardym przedmiocie " piszesz ?

                      jesli chodzi o to,ze chcesz wmowic,ze o CIALO DAWIDA ????
                      to sie bardzo mylisz,albo stosujesz klamstwa rodem z fordonskiego pogotowia :

                      oto slowa pracownikow, ktorzy przyjechali do STRZYZAWY po "zwłoki " :
                      " CO NAM SIE WYDAŁO WTEDY DZIWNE .... ON BYŁ TAKI MIĘKKI I CIEPŁY "
                      =========================================================================


                      ....... ta,tak .... ja sobie tego napewno NIE WYMYSLILEM i prosze mi nie
                      zarzucac,ze cos tutaj wymyslam lub kłamię

                      CHCĘ TO WSZYSTKO SKONFRONTOWAC .... i jestem gotowy to PUBLICZNIE UKAZAC....
                      a dopiero wtedy...... okaże sie, czy i kto tutaj KŁAMIE ?

                      ja jestem gotowy sie spotkac ZE SPRAWCAMI TEJ TRAGEDII I KROK PO KROKU....
                      ODTWORZYC U UKAZAC - CO SIE TAK NAPRAWDE DZIEJE ZA KULISAMI W BYDGOSKICH
                      SLUZBACH RATOWNICZYCH.

                      moge tylko przyrownac to do dzialan MAFIJNYCH w oparciu o PRZESTEPCZĄ OŚMIORNICĘ

                      radca

                      • Gość: x ADMINIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 17:59
                        Jak długo jeszcze będziemy czytać te wypociny... Wchodzi ktoś nowy na forum i co
                        widzi?? RADCA... ON jedyny na świecie stracił syna... Nikt się nie liczy tylko
                        JEGO żal i chęć zemsty... Przecież on nigdy nie skończy... I wchodzi ktoś nowy i
                        od nowa ten mu będzie udowadniał jak było... I tak on sam sobie dopisuje
                        najnowsze "informacje" do tego zdarzenia.. Przecież do jasnej ch***** to mialo
                        miejsce 8 lat temu!!!!! Tu już nie będzie nowych dowodów ... SPRAWA ZAMKNIĘTA!!!
                        ZLITUJ SIĘ ADMINIE NAD NAMI!!! CENZURA WBREW TEMU CO PISZĄ NIEKTÓRZY NA
                        NIEKTÓRYCH ŚMIECIARZY MUSI BYĆ!!!!!!! Czy cały świat musi o pamiętać??? Niech
                        spamuje ta jednostka austryjackie fora!!!!


                        ADMINIE ZLITUJ SIĘ!!!!!


                      • Gość: pomocna dłoń Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa IP: *.cm.umk.pl 18.05.05, 06:48
                        Do Radcy : Mały człowieczku dlaczego opluwasz wszystkich na około??!!!Pomaga Ci
                        to?a może powinieneś na kolanach posuwać do Częstochowy w podzięce że ten młody
                        człowiek któremu DAŁEŚ samochód wraz z równie pijanym kolegą nikogo nie
                        zabili!!!!
                        że nie zginął nikt niewinny !!!!! Nie myślałeś o tym ? że gdyby nie twoja
                        decyzja to może nie musiałbyś siedzieć w pustym domu i gapić się w okno na drogę
                        którą nikt już do Ciebie nie przyjdzie?a myślałeś o tym że na Twoim miejscu mógł
                        być inny ojciec lub matka? Myśl o tym i tylko o tym to może sobie pomożesz.
                        Komputera używaj do gry w kółko i krzyżyk - to uspokaja
                        • radca Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa 18.05.05, 16:21
                          Gość portalu: pomocna dłoń napisał(a):

                          > Do Radcy : Mały człowieczku dlaczego opluwasz wszystkich na około??!!!Pomaga
                          >Ci to?

                          - nazywasz mnie " malym czlowieczkiem " ?... wiec pozwol,ze nazwe cie
                          " miernym i marnym czlowieczkiem "

                          Miej tą odwagę i napisz kogo ja " opluwam " ? Kto wedlug ciebie jest
                          " opluwany " ? Opluwany moze byc ktos niewinny - a pokaz mi tutaj kogo opisuje
                          NIEWINNEGO ?

                          Ja pisze to oficjalnie i bez ukrywania sie pod jakims nickiem, kazdy wie kim
                          jestem i pisze CO JEST MI WIADOMO W SPRAWIE, wiec daruj sobie te insynuacje
                          z " opluwaniem "

                          Wiem,ze cie to rusza i nie mozesz wytrzymac tego opisywania, jestes przeciez
                          z AKADEMII MEDYCZNEJ - PODLEGLEJ TERAZ POD UMK.... ale, jesli mi wskazesz -
                          kogo uwazasz tutaj za " oplutego " ? to ja ci wyjasnie wiecej jeszcze na temat
                          tej niby " opluwanej " osoby...

                          czekam,az wskazesz konkretnie ... a napewno dam odpowiedz i szerszy opis



                          >a może powinieneś na kolanach posuwać do Częstochowy w podzięce że ten
                          >młody człowiek któremu DAŁEŚ samochód wraz z równie pijanym kolegą nikogo nie
                          > zabili!!! że nie zginął nikt niewinny !!!!!

                          - mylisz sie lub nie wiesz o sprawie,,,, wiec nie sugeruj mi tutaj bzdur swoich
                          .... nie dalem nikomu wtedy samochodu
                          ..... do CZESTOCHOWY powinni zasuwac SPRAWCY TEJ TRAGEDII, jesli jestes
                          w to rowniez zamieszany... to dobrze trafiles, ale do SIEBIE SAMEGO

                          .... a jednak ZGINĄŁ KTOS NIEWINNY.... TO BYL : D A W I D
                          ===================================================================


                          >Nie myślałeś o tym ? że gdyby nie twoja decyzja to może nie musiałbyś siedzieć
                          >w pustym domu i gapić się w okno >na drogę którą nikt już do Ciebie nie
                          >przyjdzie?a myślałeś o tym że na Twoim >miejscu mógłbyć inny ojciec lub matka?
                          >Myśl o tym i tylko o tym to może sobie >pomożesz.

                          - JAKA MOJA DECYZJA ?

                          >Komputera używaj do gry w kółko i krzyżyk - to uspokaja

                          - TE zyczenia SKIERUJ DO SIEBIE

                          radca
                          • Gość: x Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 16:53
                            Ile razy można wałkować to samo... ADMINIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            CENZURY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • radca Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa 18.05.05, 16:58
                              Gość portalu: x napisał(a):

                              > Ile razy można wałkować to samo... ADMINIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              > CENZURY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              - poprostu,jesli cie to nie interesuje... albo znasz ta historie - to nikt cie
                              przeciez nie przymusza do czytania

                              ja rowniez nie wszystkie tematy czytam.... np. tam,gdzie są klotnie i wasni
                              miedzy kibicami lub miedzy miastami

                              czytam, to co mi odpowiada.... taka jest demokracja

                              radca
                          • gugul2 Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa 18.05.05, 17:08
                            Winy, niewinny - jak ocenic kogos, kto udostepnil samochod ojca pijanemu koledze
                            i z wlasnej glupoty spowodowal wypadek? Czy ten Dawid byl w tej sytuacji calkiem
                            niewinny? Razem z kolesiem pojechali szpanowac do Torunia nowa fura. Zamiast na
                            groby szukali chopaki szpanu i zabawy. Szukaj radco winnych wsrod tych, ktorzy
                            sa odpowiedzailni za wypadek a nie walkuj ciagle tematu czy Dawid by zyl,gdyby
                            zaloga karetki byla trzezwa, gdyby odzial intensywnej terapii byl w miejscu
                            motelu na Strzyzawie , itp. Przyczyna zgonu Dawida byly urazy powypadkowe -
                            zadna pomoc by mu niec nie dala - ON BYL MARTWY - w Twoje dowody Radco wierzysz
                            juz tylko Ty!!!
                            Nikt rozsadny nie da sie juz na to nabrac. Zadreczasz prokuratora, siejesz
                            zgorszenie na sali sadowej...
                            Sek w tym, ze kolesie rozwalili sie bryka ni na jakims ciagniku, nie wpadli pod
                            pociag na niestrzezonym przejezdzie itp. - z brawury wyskloczyli z luku zakretu
                            roztrzaskali sie i koniec. Dobrze ze tylko oni. Powinienes Radco odbyc pokute,za
                            ten samochod - zamiast siedziec z dzieciakiem i tyrac w kraju wybrales latwy
                            chlebek za granica, przywaozac synalkowi drogie zabawki - teraz wylewasz kubly
                            pomyj na kazdego, kto z ta sprawa sie zetknal - na zaloge karetki, policje,
                            pobiles technika sekcyjnego, opluwasz lekarzy wykonujacych sekcje, prokuratora
                            badajacego sprawe, policje, wykonujaca badania alkoholu, policjantow pracujacych
                            nad sprawa - wszystko to spisek, wszyscy wszystkich kryja, ty jeden Radco jestes
                            sprawiedliwy, masz dowody, ktore jakos nikogo nie moga przekonac. Skoro tak
                            czesto poslugujesz sie psrawa lowcow skor, to powiedz, czemu w lodzi jednak
                            sadzi sie zloczyncow a w bydgoszczy jakos nie mozesz nikogo przekonac do swych
                            poronionych argumentow? Toczysz piane i wyzywasz sie na forum, gdyz tu nikt ci
                            nic nie zrobi - ludzie maja cie dosc...
                            • radca do gugula2 18.05.05, 17:12
                              nie pobilem technika sekcyjnego, wiec skad takie testy ?

                              radca
                              • radca Re: do gugula2 18.05.05, 17:17
                                nie chce mi sie rodzielac twego postu i odpowiadac etapami - bo jak widze....
                                zbyt wiele piszesz nieprawdy i klamstw .... praktycznie caly tekst jest
                                klamstwem i nieprawda...

                                jesli napiszesz krotsze teksty.... postaram sie odpowiedziec, poniewaz zakladam
                                ze ktos cie zle poinformowal lub celowo wprowadzil w błąd ?
                                radca
                                • gugul2 Re: do gugula2 18.05.05, 17:21
                                  czemusz to radco nie ustosunkujesz sie do fundamentalnych zagadnien
                                  przedmiotowej sprawy - czasu i miejsca wypadku, jego uczestnikow, ich stanu itp.
                                  dlaczego zarzucasz mi pisanie nieprawdy? to moja wersja jest zbiezna z wersja
                                  ustalona przez prokurature i sad. nikt mi glupot nie naopowiadal, to ty siejesz
                                  zamet i klamstwa. Toje krzyki slyszalo pol szpitala klinicznego jurasza...
                                  • radca Re: do gugula2 18.05.05, 17:23
                                    gugul2 napisał:

                                    > czemusz to radco nie ustosunkujesz sie do fundamentalnych zagadnien
                                    > przedmiotowej sprawy - czasu i miejsca wypadku, jego uczestnikow, ich stanu
                                    itp
                                    > .
                                    > dlaczego zarzucasz mi pisanie nieprawdy? to moja wersja jest zbiezna z wersja
                                    > ustalona przez prokurature i sad. nikt mi glupot nie naopowiadal, to ty
                                    siejesz
                                    > zamet i klamstwa. Toje krzyki slyszalo pol szpitala klinicznego jurasza...

                                    - o jakich krzykach tutaj mowa ?

                                    radca
                                    • gugul2 Re: do gugula2 18.05.05, 17:26
                                      nadal milczysz nad fundamentalnymi faktami - czepiasz sie szczegolow - czas i
                                      miejsce wypadku, przypuszczalna predkosc pojazdu, wiek i kwalifikacje
                                      prowadzacego, trzezwosc kierowcy i pasazera, obrazenia ofiar - to sa fakty,
                                      ktore przekaz radco na forum
                                      • radca Re: do gugula2 18.05.05, 17:28
                                        gugul2 napisał:

                                        > nadal milczysz nad fundamentalnymi faktami - czepiasz sie szczegolow - czas i
                                        > miejsce wypadku, przypuszczalna predkosc pojazdu, wiek i kwalifikacje
                                        > prowadzacego, trzezwosc kierowcy i pasazera, obrazenia ofiar - to sa fakty,
                                        > ktore przekaz radco na forum

                                        - nazwales mnie " świrem " w poprzednim poscie, wiec pozwol,ze przestane z tobą
                                        " DYSKUTOWAĆ "

                                        nie jestes tego GODZIEN

                                        radca
                                        • gugul2 czego radca nie chce ujawnic 18.05.05, 17:34
                                          Tak to drodzy forumowicze widzicie, jaka jest filozofia dzialania radcy -
                                          wyszukac drastyczny watek medyczno-korupcyjno-prawniczo-policyjny, nawiazac od
                                          niego do sytuacji wypadku w Strzyzawie, polajac pogotowie, prokuratorow, policje
                                          i medykow, podpierajac sie "niezaprzeczalnymi faktami"
                                          Tylko moi drodzy fakty radcy to zmyslenia, cala historia opiera sie na
                                          "wrazeniu" jednego strazaka!!! Pozostale okolicznosci radca ukrywa, bo nie sa
                                          one dla niego zbyt wygodne!!! Glupio mu przedstawic cala bolesna historia -
                                          nalezy mu wspolczuc, ale z drugiej strony nie moze traktowac forum jako miesce
                                          do prowadzenia takiej krucjaty - demokracja ma swoje granice.
                                          Jak widac na forum radca postrzegany jest jako maniak, wszyscy maja juz go dosc.
                                          cala ta sytuacja do nikod nie prowadzi.
                                          moze wiec czas adminie, abys zajal sie radca?
                                          pozdrawiam
                                          dobranocka
                                          • Gość: x Re: czego radca nie chce ujawnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:14
                                            Kolejny forumowicz nie dotarl do prawdy... prawdy radcy... ŻENADA
                              • gugul2 Re: do gugula2 18.05.05, 17:18
                                oj radco radco, nie dosc ze w wielu kwestiach zmyslasz, to jeszcze w niektorych
                                klamiesz!!! Moze nie pobiles go ze skutkiem naruszenia funkcji na okres powyzej
                                7 dni, ale szarpanie bylo twoim udzialem, nie mowiac juz, ze opluwasz tego
                                czlowieka w swoich postach... fe radco, taki krystalicznie czysty czlowieczek,
                                prowadzacy taka chwalebna krucjate i do rekoczynow sie ucieka!!! i to na kim, na
                                bogu ducha winnym czlowieku, wykonujacym solidnie swoja ciezka i niewdzieczna
                                prace. Dobrych pare postow temu pastwiles sie nad lekarzami i technikie,
                                wyrazajac sie z pogarda o tym czlowieku, ktorego lzyles (nie tylko na forum),
                                ale jeszcze szarpales. Kazdy kto smie zaprzeczyc twojej wersji wypadkow jest
                                uwiklany, winny, skorumpowany, i do tego pewnie alkoholik???
                                • radca Re: do gugula2 o kogo chodzi ? 18.05.05, 17:21
                                  gugul2 napisał:

                                  > oj radco radco, nie dosc ze w wielu kwestiach zmyslasz, to jeszcze w
                                  niektorych
                                  > klamiesz!!! Moze nie pobiles go ze skutkiem naruszenia funkcji na okres
                                  powyzej
                                  > 7 dni, ale szarpanie bylo twoim udzialem, nie mowiac juz, ze opluwasz tego
                                  > czlowieka w swoich postach... fe radco, taki krystalicznie czysty czlowieczek,
                                  > prowadzacy taka chwalebna krucjate i do rekoczynow sie ucieka!!! i to na kim,
                                  n
                                  > a
                                  > bogu ducha winnym czlowieku, wykonujacym solidnie swoja ciezka i niewdzieczna
                                  > prace. Dobrych pare postow temu pastwiles sie nad lekarzami i technikie,
                                  > wyrazajac sie z pogarda o tym czlowieku, ktorego lzyles (nie tylko na forum),
                                  > ale jeszcze szarpales. Kazdy kto smie zaprzeczyc twojej wersji wypadkow jest
                                  > uwiklany, winny, skorumpowany, i do tego pewnie alkoholik???



                                  - o kogo chodzi ? o jakiego technika sekcyjnego ?
                                  i kogo tutaj oplulem niewinnie ?
                                  technika sekcyjnego - oplulem niewinnie i go pobilem ?

                                  radca
                                  • gugul2 Re: do gugula2 o kogo chodzi ? 18.05.05, 17:24
                                    widac juz radco nie pamietasz co napisales o okolicznosciach sekcji Dawida. Na
                                    nieszczescie mozna ten post zacytowac, ale mi sie po prostu nie che po prostu
                                    jestem troche wkurzony i uwarzam ze w ramach odprezenia dobrze jest ponekac
                                    jakiegos swira...
                                    • radca Re: do gugula2 o kogo chodzi ? 18.05.05, 17:26
                                      gugul2 napisał:

                                      > widac juz radco nie pamietasz co napisales o okolicznosciach sekcji Dawida. Na
                                      > nieszczescie mozna ten post zacytowac, ale mi sie po prostu nie che po prostu
                                      > jestem troche wkurzony i uwarzam ze w ramach odprezenia dobrze jest ponekac
                                      > jakiegos swira...

                                      - widze,ze to oto NĘKANIE tobie chodziło ?

                                      wiec sam sobie wystawiles ŚWIADECTWO

                                      radca
                                      • gugul2 Re: do gugula2 o kogo chodzi ? 18.05.05, 17:28
                                        nekanie SWIRA RADCO, SWIRA
                        • radca o kogo chodzi ? 18.05.05, 17:01
                          Gość portalu: pomocna dłoń napisał(a):

                          > Do Radcy : Mały człowieczku dlaczego opluwasz wszystkich na około??!!!

                          - wszystkich naookolo opluwam ???

                          a co masz na mysli i kogo ?
                          czy uwazasz,ze ktos jest opluwany ? i jak to rozumiec ?

                          o kogo chodzi ?

                          radca

                          ps. jak narazie wymienilem osoby wspoluczestniczace w przestepczych czynach...
                          a moze uwazasz,ze ktos NIEWINNY zostal tutaj WYMIENIONY ???
                          • Gość: spieprzaj Re: o kogo chodzi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:41
                            radca napisał:

                            > Gość portalu: pomocna dłoń napisał(a):
                            >
                            > > Do Radcy : Mały człowieczku dlaczego opluwasz wszystkich na około??!!!
                            >
                            > - wszystkich naookolo opluwam ???
                            >
                            > a co masz na mysli i kogo ?
                            > czy uwazasz,ze ktos jest opluwany ? i jak to rozumiec ?
                            >
                            > o kogo chodzi ?
                            >
                            > radca
                            >
                            > ps. jak narazie wymienilem osoby wspoluczestniczace w przestepczych czynach...
                            > a moze uwazasz,ze ktos NIEWINNY zostal tutaj WYMIENIONY ???


                            Spieprzaj świrze na odwyk od komputera i długą rekonwalescencje swojego stanu
                            psychicznego.
                      • gugul2 Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa 18.05.05, 10:51
                        Oj Radco, jak zwykle bladzisz i to specjalnie, aby wszystkich wokol opluwac!!!
                        Nie ustosunkowujesz sie do kwestii zasadniczych - pijanych piratow drogowych -
                        nie pomyslales, ze to kara boza za narazanie zycia innych? Ktos juz tu napisal,
                        ze twoj synalek mogl przez swoja i twoja glupote zabrac na tamten swiat
                        niewinnych ludzi???
                        Co do wypadkow na miejscu zdarzenia, to relacja z tego zdarzenia robi sie coraz
                        bogatsza. Do obronienia jest fakt, ze strazakowi WYDAWALO sie, ze czuje puls.
                        Nie oszukujmy sie, kazdy obecny 30-40 latek przechodzil kurs udzielania
                        pierwszej pomocy na Przysposobieniu Obronnym i dobrze wiemy, jak takie kursy
                        wygladaja. Przyznajmy sie szczerze, jesli na codzien nie diagnozujemy zgonow, to
                        nie mozemy sie autorytatywnie wypowiadac na te tematy!!! Jak strazak powiedzial,
                        ze czuje puls to i moglo mu sie wydawac, ze ofiara sie rusza. Ten tak
                        znienawidzony przez ciebie czlonek ekip[y karetki mial racje - jesli mozg wisial
                        na krzaku to po co bylo prowadzic reanimacje. Dla swietego spokoju biegli na
                        procesie powiedzieli, ze powinno sie podjac probe reanimacji, tylko ze tam byla
                        druga ofiara.
                        Nigdzie nie chcesz zacytowac obrazen opisanych u syna, co najwyzej rzucasz gromy
                        i wyzwiska na wykonujacych sekcje - nawet laik z opisu obrazen wywnioskuje, ze z
                        takimi obrazeniami, jak u twojego syna poprosu jest sie martwym!!! Koniec
                        radco!!! Przyjmij to wreszcie do wiadomosci. Jestes impregnowany na fakty, sam
                        wydlubujesz jakies blocko dodajesz mnostwo wlasnego jadu i obrzucasz tym
                        wszystkich - pogotowie, lekarzy, medykow sadowych, technika sekcyjnego, policje,
                        wykonujacych badania alkoholo - oni wszyscy sa winni smierci twego syna!!!
                        Czlowieczku lecz sie, choc chyba jest juz zbyt pozno. Kazda patologia w sluzbie
                        zdrowia, policji czy wymiarze sprawiedliwosci jest dla ciebie potwierdzeniem
                        twojej chorej tezy. Kazda zapowiedz zmian politycznych (kon by sie usmial), nowe
                        laboratorium policji itp. to szansa dla Dawida.
                        Naprawde adminie, trzeba tego goscia zablokowac. Nie ma dnia bez wyskokow
                        radcy!!! Czy naprawde musimy ogladac te jego wypociny??? Czy Bydgoszcz ma byc
                        kojarzona z "Krucjata Radcy" - zalosne!!!
                        Myslalem, ze zostawienie wszystkiego spowoduje, ze radca sie zniecheci, ale to
                        czlowiek chory psychicznie, wiec racjonalne przeslanki go niedotycza.
                        RADCA VON z forum!!!
                        • dwaskwarki Re: nie pisz bzdur - jesli nie posiadasz informa 18.05.05, 11:55
                          Poproszę o opis obrażeń.
    • Gość: @@@ Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.05.05, 22:25
      ale to już było....
    • Gość: @@@ Re: czy lekarz pogotowia mogl usmiercic DAWIDA IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.05.05, 22:27
      ile razy jesteś w stanie skopiować to samo?? nudzisz radco! wytocz coś nowego a
      nie cały czas to samo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka