radca
20.10.04, 16:41
Chodzi o lekarza pogotowia ratunkowego w bydgoskim FORDONIE - JAROSLAWA CZ.
Lekarz ten byl - na codzien zatrudniony w SZPITALU DLA PLUCNO CHORYCH
w Bydgoszczy na ul. Seminaryjnej.
Wiele na to wskazuje,ze takie wydarzenie moglo miec miejsce.
W dniu 1 listopada 1997 roku - w nocy okolo godziny 1 - pogotowie ratunkowe
w Fordonie zostalo powiadomione o wypadku drogowym w STRZYZAWIE.Bylo to
okolo 2 kilometry od stacji pogotowia.Na miejsce przybyla erka - a w niej
cztero- sobowa zaloga.
- kierownik zespolu reanimacyjnego - lek anestezjolog kpt DARIUSZ Z.
- pielegniarz - LECH S.
- sanitariusz - WOJCIECH SZ.
- kierowca erki - ANDRZEJ K.
Okazalo sie,ze lekarz byl kompletnie pijany i nie byl wstanie zbadac ofiary
wypadku - lezacego DAWIDA KANIECKIEGO ( jak sie pozniej okazalo mial 2,2
promila ).
Lekarz ten nie tylko sie zataczal, potykal ,belkotal, ale tez mial wzrok
metny i nieobecny oraz kiwal sie calym korpusem ciala w erce.
Lekarz tez nawet sie nie schyli do lezacej ofiary wypadku - lecz czynil to
ktos inny - a jak wynika z DOKUMENTOW - byl to pielegniarz LECH S.
Ten sam u ktorego po 4,5 godzinach " ALKOTEST 7410 " - wykazal 0,86 promila.
Ten sam - ktory nie udal sie wraz erka na BADANIA TRZEZWOSCI do WYDSZIALU
RUCHU DROGOWEGO POLICJI - ten sam, ktory byl OSKARZONY O ROZBOJ w innym
PROCESIE , ten sam ktory byl OSKARZONY i SKAZANY ZA SKLADANIE FALSZYWYCH
ZEZNAN W ZANDARMERII WOJSKOWEJ - " pod odpowiedzialnoscia karna "
Czyli wielokrotny przestepca - pielegniarz LECH S. ( pod wplywem alkoholu )
pochylil sie nad lezacym DAWIDEM KANIECKIM i tak relacjonowal do stojacego
i kiwajacego sie lekarza DARIUSZA Z: .....
p..." DOKTOR BRAK TENTNA " !
l... " ZOBACZ ZRENICE "
p.... " NIE RUSZAJA SIE " !
l....." TUTAJ TYLKO PRZESCIERADLO " ( tak zareagowal lekarz wojskowy bedac
kompletnie pijany )
+ " CHODZCIE !!!! TAMTEGO TRZEBA RATOWAC ! TEMU JUZ NIE POMOZECIE " !!!!+
taka KOMENDE wydal do pijanego lekarza i pielegniarza - sanitariusz W. Sz.
Zataczajac sie i przewracajac - lekarz powrocil do drogi.Gdy nastapily
uwagi swiadkow i nietrzewosci lekarza - zaloga erki natychmiast uciekla.
WLODZIMIERZ DOLICHER - kierownik sekcji dochodzeniowej z WYDZIALU RUCHU
DROGOWEGO - POLICJI w Bydgoszczy , gdy tylko uslyszal- ze przed nim byla erka
wraz z pijanym lekarzem i bez jakiej-kolwiek pomocy pozostali lezacego
chlopaka .... natychmiast udal sie w strone lezacego DAWIDA.Przed policjantem
biegl szef zespolu strazackiego z FORDONSKIEGO ODDZIALU.
naraz rozlegl sie krzyk strazaka ....." PANIE ! ON ZYJE " !!!
" PANIE ! ON SIE RUSZA " !!!!!!!
cdn.
podpisuje sie tutaj imieniem i nazwiskiem - aby nie zarzucano mi KLAMSTW
I NIEPRAWDY .Ten TEKST traktuje rowniez - jako OFICJALNE ZAWIADOMIENIE
PROKURATURY .
Swoja droga PROKURATURA REJONOWA w bydgoszczy - pod szefostwem prokuratura
BITNERA i prokuratora BOGACZA - POMAGALA SPRAWCOM PRZESTEPSTWA W UNIKNIECIU
ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ.- pomimo wyraznych i jednoznacznych MATERIALOW
DOWODOWYCH .
ANDRZEJ KANIECKI