07.12.04, 20:45
Nigdy nie lubiłam tego miejsca, chcąc-nie chcąc byłam tam ostatnio. Na oczach
bawiących się ludzi "sympatyczny, umięśniony pan"-prawdopodobnie znajomy
ochroniarzy (była to impreza zamknięta, a on raczej do gości nie należał)
chwycił pewną dziewczynę za gardło, przeniósł kilkadziesiąt metrów, rzucił na
kanapę i silnie uderzył w twarz-przewinieniem była próba perswazji i
usłyszenia wyjaśnień za wczeniejsze uderzenie jej koleżanki... Dziewczyna ma
podejrzenie wstrząsu mózgu, szramy na szyji i przeżyła ogromny szok. Wezwana
na miejsce policja właściwie nie zareagowała, jedynie spisała dane
poszkodowanych i porozmawiała z tym "panem", który oczywiście się wszystkiego
wyparł...
Brak mi słów...

Apokalipssa
Obserwuj wątek
    • yoytek Re: Savoy?! 26.12.04, 04:58
      Widzę, że niewiele się zmieniło od moich czasów tutaj mieszkania. Całkowicie
      przypadkowo trafiłem na "dancing" ze "zdejmowaniem szat". Była interwencja
      milicji na wskutek zniknięcia pierścionka podczas tańca. Zabawiały się również
      osoby conajmniej biseksualne- kazdemu wolno bawić się, lecz niekoniecznie
      eksponując swoje preferencje.
      Zdegustowany

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka