zinekk
10.02.05, 21:08
Diabel tkwi w szczegolach. Spogladajac na szczegoly, poznaje miare czlowieka.
Po gestach i ruchach, oraz sposobie wypowiedzi orientuje sie, z jakim typem
czlowieka mam do czynienia. Ubior rowniez swiadczy o czlowieku, ale
posrednio. Okresla jedynie jego swiatopoglad i zainteresowania, nie swiadczy
zas o mierze wyksztalcenia, czy wielkosci wrazliwosci. Wyjatkiem moze byc typ
czlowieka w dresie, brudnych bialych adidasach, krzykliwy i agresywny; lub
typy czlowiecze podobne.
Po drobiazgach mozna poznac majetnosc czlowieka. Onegdaj poszedlem do Kasyna,
przyjrzec sie temu, co widzialem w filmach. Ludzie zgromadzeni przy ruletce
nie byli ubrani inaczej niz ja. Poznalem ich status majetny po zegarkach na
rece. Taki oto szczegol pozwolil mi zorientowac sie z kim mam do czynienia.
do dzisiaj nie mam zegarka, nie chce miec Ruhli.
Wyuczone gesty i podpatrywane u osob z tak zwana klasa, zawsze beda tracic
falszem i zenada. Jesli ktos nie ma w sobie wrodzonej dystyngcji i
inteligencji, moze klamac jak najety , ale ja nie dam sie nabrac.