Dodaj do ulubionych

APOKALIPSA

01.06.01, 11:26
Sytuacja hipotetyczna.
Wstajesz rano. Jesz sniadanie, pijesz kawe, zbierasz sie do pracy. Nagle przed toba staje Stworca i jako
jedynemu czlowiekowi na ziemi mowi, ze wieczorem nastapi koniec swiata. Co robisz przez caly dzien?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mateo Re: APOKALIPSA IP: *.bydg.gazeta.pl 01.06.01, 13:36
      Kupuję kilka butelek pifka (może nawet Guinessa, a co!). Zapuszczam jakąś płytkę Pearl Jam i
      siadam wygodnie w fotelu. Zamykam oczy. I czekam. A muzyka mnie niesie przez przestworza, a pifko
      kołysze. Aż do chwili, w której... zaczyna mi się chcieć lać ;-) Przestaje myśleć o końcu świata, a myślę
      jedynie żeby jak najszybciej dotrzeć do kibla. I Apokalipsa znika, bo jest małym problemem przy tak
      istotnej sprawie jak potrzeba fizjologiczna.


    • Gość: kicikoci Re: APOKALIPSA IP: 10.10.70.* 01.06.01, 16:24
      A Stworca rzecze mi cos o sadzie ostatecznym? Bo jesli sprawa sadowa nie jest odwolana, to chyba zaczne
      biegac i przepraszac moich wierzycieli i pokrzywdzonych :-)
      Wiedziec o koncu swiata i dac sie wpakowac na dol, a nie na gore, to byloby jednak grube frajerstwo.
      No, chyba ze jak Mateo ma sie czyste sumienie :-)
      - ten to moze spijac browar i lac
      • Gość: thomek Re: APOKALIPSA IP: *.cps.pl 01.06.01, 19:49
        Ufff, mnie to nie dotyczy- ja nie piję kawy.
      • Gość: thomek Re: APOKALIPSA IP: *.cps.pl 01.06.01, 19:56
        Mam lepszy pomysł.
        Napisałbym to co widziełem i słyszałem na Forum gazety.pl a po kilku
        przestraszony lud świata podstawiłby mi concorda(chyba tak się pisze). Latałbym
        po świecie i nigdy by nie było wieczoru tam,gdzie ja bym przebywał. W ten
        sposób uratowałbym świat-prawie jak Bond, Rambo i ............... :)
        • radca Re: APOKALIPSA 01.06.01, 21:01
          Przypomnial mi sie w tym momencie sen,ktöry mialem bardzo dawno temu.
          -przyszla do mnie smierc i powiedziala;"choc ze mnä juz czas na ciebie".
          Ja jej wtedy odpowiedzialem;" zaczekaj troche,ja mam jeszcze tyle do zrobienia"
          Wtedy Ona odpowiedziala; "daj znac jak bedziesz juz gotowy ".
          odpowiedzialem;"dobrze ,dam znac ". Wtedy obudzilem sie.

          W takich podobnych pytaniach-zawsze przypomina mi sie ten sen.

          Gdyby "przyszedl Stwörca" -tak jak pisze autor - to spröbowal bym chyba tak
          samo.

          Tak realnie,bo pytano nieraz o to: zobaczyl bym ile mam jeszcze czasu.
          Sprawdzil bym co jeszcze zdäze zrobic.Podjäl decyzje i zaczäl szybko jeszcze
          dokanczac niewykonczone sprawy.Jesli nadszedl by czas,prosilbym o jeszcze troche
          i tak dalej.Napewno bym nie zdäzyl wypic kawy,moze bym sie jeszcze mögl szybko
          napic przed Sädem Ostatecznym.No bo jak tu odmöwic tak zapracowanemu
          czlowiekowi ?

          pozdrawiam

          radca
    • Gość: Jooshek Re: APOKALIPSA IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
      To samo, co zwykle. Zupelnie jak ten staruszek, ktory przewiazuje pomidory w
      wierszu Milosza "Piosenka o koncu swiata".
    • Gość: Basia Re: APOKALIPSA IP: 195.116.218.* 26.06.01, 00:00
      Przespałabym się z Tomkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka