Dodaj do ulubionych

Żółwia prędkość

IP: *.ds.pg.gda.pl 06.06.01, 17:47
Kto wpadł na pomysł ograniczania prędkości do 50 km/h. Przecież to jakieś
bzdury. Jeżeli to cos zmieni to tylko wpływy do kasy z madatów za przekroczenie
prędkości. Zamiast wysmyślać takie głupoty lepiej by miasto zrobiło
przystosowując ulice do większych prędkości. I szybciej by się jeździło i
przyjemniej. Oczywiście w newralgicznych punktach (szkoły, kościoły)
ograniczenia powinny być ale nie w całym mieście.
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: Żółwia prędkość IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.06.01, 20:19
      Pomysł jest nienajlepszy.Popatrzmy co się dzieje w Warszawie.Mało kto
      przestrzega 50 km/godz.(proszę pojechać i sprawdzić).W Bydgoszczy są takie
      dziury ,że trudno jechać szybciej. Normalny kierowca pojedzie bezpiecznie i z
      prędkościa dozwolona. Może zamiast ograniczać zróbmy lepsze przejścia dla
      pieszych,postawmy światła tam gdzie one winny być itp.
      A jeżeli ktoś znowu wpadnie na cudowny pomysl to ZAKAZAĆ RUCHU w
      mieście,samochody zabrać i pociąć.
      P.S. zawsze będą(niestety) "kozacy" jeżdżący 120-150 po Fordońskiej
      • Gość: zolw Re: Żółwia prędkość IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 22:38
        Uwazam, ze koniecznie trzeba ograniczyc predkosc i to nie tylko w Bydgoszczy, ale w calej Polsce. Policjanci do tego powinni surowiej karac za przekroczenia dozwolonej predkosci. Trzeba zmienic ten fatalny zwyczaj szalenczej jazdy w miesci. Na Zachodzi tego nie ma. Chyba jedynie w amerykanskich filmach.
        • radca Re: Nie bedzie tak zle. 06.06.01, 22:56
          Znam wiele miast w Europie,gdzie istnieje ograniczenie predkosci 50km/godz.
          Funkcjonuje to wspaniale.Widzäc pieszego stojäcego przy pasach,mozna z
          latwosciä sie zatrzymac i przepuscic takä osobe.Oczywiscie znajdä sie
          tacy,ktörzy chcä szybko jezdzic.Lecz pojadä np. zamiast 50 km -przykladowo: 70
          lub 80 km/godz.W rezultacie bedzie przekraczac przepisy-lecz nie bedzie to ,az
          tak niebezpieczne jak do tej pory.Bywajä w Europie miasta,gdzie funkcjonuje
          ograniczenie do 30 i 40 km/godz.Jeszcze nie slyszalem,aby ktos czynil z tego
          problemy.Te ograniczenia 30 40 km/godz stosuje sie w miejscach szczegölnych np.
          kolo szköl,przedszkoli,szpitali,domach spokojnej starosci itp.
          Jesli chodzi natomiast o egzekwowanie mandatöw na radar-to napewno dojdzie do
          tego ,röwniez w Polsce,ze bedä radary -automaty i one bezinteresownie i
          anonimowo-bedä rejestrowaly sytuacje.Jesli bedä problemy w ruchu pojazdöw na
          poszczegölnch ulicach-nalezy analizowac,dlaczego tak sie dzieje?
          Byc moze nalezalo by wybudowac pewne obwodnice,aby samochody ciezarowe lub tzw.
          Tiry -nie musialy przejezdzac przez miasto.

          Glöwnie nalezy kierowac sie bezpieczenstwem i ochronä zycia czlowieka.

          Ja jestem -za.Pochwalam ten pomysl.

          pozdrawiam

          radca
          • Gość: ht Re: Nie bedzie tak zle. IP: 213.25.33.* 07.06.01, 06:39
            Chciałby do dyskusji wnieść trochę fizyki. Otóż
            ograniczając prędkość z 60 do 50 km/h czyli o 17%
            skracamy drogę hamowania aż o 31%. Jest to w
            przybliżeniu szerokość przejścia dla pieszych. Na
            zachodzie na pewno policzyli(a liczyć potrafią),ile
            kosztuje leczenie ofiar wypadków i dlatego u nich jest
            50.
            • Gość: ślimak? Re: Nie bedzie tak zle. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 09:28
              Trochę fizyki, to również 17% wzrost spalin w naszym zadymionym mieście - zdaje
              się że chcemy żyć w smogu. A może tak w ogóle po ulicach powinni chodzić piesi
              a nie jeździć samochody. Przecież i tak wchodzą prosto pod koła obracając głowę
              w drugą stronę no i się dziwią że co któryś samochód ich potrąci. Nagminne jest
              przechodzenie w miejscach niedozwolonych i na czerwonym świetle.
              Ograniczenie prędkości to kompletna głupota. Trzeba zainwestować w budowę
              bezkolizyjnych skrzyżowań i przejść dla pieszych.
              • Gość: ht Re: Nie bedzie tak zle. IP: 213.25.33.* 07.06.01, 11:29
                Skąd wziąłeś te 17% więcej spalin? Moje wyliczenia to zasady dynamiki.Pytam,
                czy 50km/h to przejaw braku wyobraźni, czy może co innego.Na Zachodzie
                zrozumieli, a u nas brak wyobraźni. Rzeczywiści, gdyby przechodnie byli
                zdyscyplinowani, to byłoby mniej wypadków. Byłoby również mniej potrąceń, gdyby
                samochody jeździły te 50. , a tak zabrakło 2-3 metry. Bezkolizyjne skrzyżowania
                są potrzebne, tylko kiedy one będą?
                • Gość: ślimak? Re: Bedzie bardzo zle. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 12:39
                  Zdaje się że na fizyce i zasadach dynakiki znasz się tak jak na ruchu. 60km/h
                  możesz jechać nawet na 4 biegu przy niedużej prędkości obrotowej. Natomiast
                  50km/h wymusza redukcję biegu na 3, co oznacza wzrost prędkości obrotowej o
                  około 20-30% (przy silniku 1.6 z 2000obr/min. do 2400 obr/min., przy mniejszych
                  silnikach różnica będzie większa - zasada ta nie dotyczy jedynie małych fiatów
                  126p.) Wzrost predkości obrotowej silnika to drogi fizyku zgodnie z zasadmi
                  dynamiki proporcjonalne zwiększenie zużycie paliwa.
                  A tak w ogóle to przeciez wcale nie chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa tylko o
                  zwiekszenie wpływów do kasy miasta - bo po co policja bydgoska kupowałaby
                  stacjonarny videoradar za 140tys. - przecież miasto musi na tym zarobić (w
                  mieście będą korki, a mandaty będą szły taśmowo). Jak trafi na ciebie to
                  poczujesz - no chyba że nie jesteś kierowcą, a to tłumaczyłoby twoje
                  nieobiektywne poglądy.
      • Gość: AB Re: Żółwia prędkość IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.06.01, 09:05
        Ograniczenie prędkości do 50-ki to pomysł populistów. Droga do bezpieczeństwa
        to dobra organizacja ruchu i ulice bez dziur.
        • radca Re: Bezpieczna predkosc 07.06.01, 16:35
          Prosze spojrzec tylko na ulice Szubinskä w Bydgoszczy.Tam widac "wolnä
          amerykanke".Tam wiekszosc tak pedzi,ze juz byl niejeden wypadek smiertelny-
          röwniez na przejsciu dla pieszych.Prosze popatrzec na ulice Fordonskä-to samo.
          Prosze popatrzec na ul. Gdanskä itd.itd.

          Jesli natomiast chodzi o zwiekszonä ilosc spalin ?-jak ktos tutaj sugeruje.
          Otöz prosze przypomniec sobie dawne czasy.Wtedy bylo mniej aut-lecz smröd byl
          wiekszy na ulicach.Przypomnijcie sobie syrenki,trabanty ,samochody ciezarowe-
          ropniaki i autobusy "kopciuchy".Dzisiaj jest wiecej apojazdöw na drogach-lecz
          tego smrodu juz sie nie czuje,az ak.Dlaczego?-dlatego,ze pojazdy sä
          modernizowane.Benzyna bezolowiowa,ropa ekologiczna,katalizatory,röznego
          rosdzaju filtry.Na badaniach technicznych-czujniki poläczone z komputerm
          okreslajä dopuszczenie wg normy.Tutaj prosze nie miec obawy,technika idzie
          naprzöd,urzädzenia bedä coraz bardziej doskonalane.

          Jesli natomiast mowa o budowaniu bezpiecznych przejsc? -to jakie to moglyby byc
          bezpieczne przejscia?Podziemne ?-tm bedä sie grupowac tzw."kloszardzi".
          Znowu stanie sie niebezpieczne-chocby nocä.
          Budowac ponad ulicä?-komu bedzie wygodnie,szczegölnie
          strudzonemu,schorowanemu,lub matce z malymi dziecmi-wspinac sie do göry ?

          Spröbujmy i nie obawiajmy sie-praktyka pokaze.Jesli nie bedzie zdawalo egzaminu-
          zawsze mozna cos zmienic.

          Pamietajmy o zywych -lecz nie zapominajmy ,ze wielu moglo jeszcze zyc.

          pozdrawiam

          radca

          ps.ja röwniez mam auto -lecz majäc na uwadze bezpieczenstwo pieszych i nie
          tylko-poniewaz szybka jazda zagraza röwniez i nam kierowcom-jestem gotöw
          jezdzic z szybkosciä 50 km/godz.

    • Gość: piechur Re: Żółwia prędkość IP: 10.10.70.* 11.06.01, 09:39
      Smieszy mnie ten gosciu, co tak tu przeklina pieszych - ze glupki, ze niedojdy co daja sie potracac. A
      Ty, koles, to wylacznie kierowca jestes? Moim zdaniem 80 proc. doby spedzasz jako pieszy i to
      powinno byc dla Ciebie priorytetem: bezpieczenstwo Twojej osoby i Twoich bliskich, np. dzieci
      (ktorych mozesz nie doczekac, jak cie przejedzie inny amator szybkiej jazdy).

      No ale moge sie mylic - jest taka mozliwosc, ze spedzasz w samochodzie cal dobe: jesli Ci tyłek do
      fotela za kółkiem przyrósł.
      Buziaki
      • Gość: ksysio Re: Żółwia prędkość IP: 10.10.70.* 11.06.01, 12:26
        Moglibyscie dac sobie spokoj z tym gadaniem, ze wypadki sa przez zly stan drog.
        Ze niby kierowcy sa tacy swietni? Co za bzdura - spedzam za kolkiem po pare
        godzin dziennie, jezdze po miescie, po wojewodztwie i na dluzszych trasach:
        ludzie jezdza w wiekszosci skandalicznie - nie ma porownania z czasami sprzed
        15 lat. Nie wiem skad sie biora ci wszyscy dawcy organow, ale nie ma dnia zeby
        jakas ciemiega w beemce czy mesiu nie wyprzedzala na moich oczach na trzeciego,
        albo na podwojnej ciaglej. O ruszaniu z piskiem opon, poslizgach, czy
        przekroczeniach predkosci w terenie zabudowanym lekko liczac o 30 km/h nie ma
        nawet co wspominac. Wlasnie jako kierowca, ktory po dniu pracy chce wrocic zywy
        i caly do domu, uwazam, ze trzeba lapac tych, co szaleja na drodze i surowo
        karac.
      • Gość: ślimak? Re: Żółwia prędkość IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 08:35
        Jestescie po prostu smieszni! Mylicie podstawowe pojecia. Albo rozmawiamy o
        ograniczeniu prędkości o 10 km/h albo rozmawiamy o egzekwowaniu obowiazujacej.
        Zadne ograniczenie nie spowoduje zeby Beemki i Mesie jezdzily wolniej.
        Po co ograniczac predkosc, skoro w centrum gdzie jest najwiecej piechurow i tak
        nie da się jechac szybciej niz 40km/h jesli w ogole mozna plynnie jechac.
        Natomiast jestem kategorycznie przeciw ograniczaniu predkosci na glownych
        ciagach komunikacyjnych - drogach dwupasmowych.
        A takich glupich jak "piechur" co to wydawalo im sie ze wiedza wszystko
        najlepiej to przez 50 ostatnich lat bylo juz wielu no i przez nich mamy takie
        drogi jakie mamy, bo zamiast budowac drogi to robili festyny i pochody dla
        piechurow.
        A twoj tylek koles jeszcze nie przyrosl do fotela a juz jest "czerwony". Jak
        jeszcze nie wiesz to zobacz sobie w lustrze i nie zapomnij sie pocalowac.

        • Gość: piechur Re: Żółwia prędkość IP: 10.10.70.* 12.06.01, 14:34
          Uderz w stol, a nozyce sie odezwa, hahaha!
          Teraz widze Slimak, ze to ty byles autorem tego niedorzecznego marudzenia o glupich pieszych i
          cool-kierowcach :-)
          no nie dziwie sie, jako slimak rzeczywiscie zasuwasz z chata na grzbiecie, wiec to tak jakbys byl
          zmotoryzowany przez 100 procent czasu :-))
          Tylko nie wymyslaj mi tu, bucu smutny, od ''czerwonych'', bo za takie cos daje w dziob. Jak rozklejalem
          ulotki w stanie wojennym pewnie w gacie robiles az milo, albo cie nawet nie bylo w projekcie.
          BTW: walka z ''czerwonym'' to byla takze walka o czyste powietrze w Polsce, co komuna miala zupelnie
          w dupie - mysle ze tobie blizej do czerwonego, bo on tez sie zgrzewal jak kaloryfer tym, ze rosnie
          produkcja samochodow (inna sprawa, ze tylko sie zgrzewal, a samochodow nie bylo i tak)
          • Gość: Kamil Re: Żółwia prędkość IP: *.bydg.gazeta.pl 12.06.01, 14:45
            Piechur, wyluzuj chłopie, bo padniesz na serce ( a sądząc po twoim poście, jesteś już kombatant).
            Gadamy o ograniczeniu prędkości, a nie o komunie.
            K.
            • Gość: piechur On sam zaczal IP: 10.10.70.* 12.06.01, 15:49
              Kamilku - to slimak? zaczal.
              Jak ktos mi od czerwonych wymysla, to dostaje czerwonej mgly przed oczami - powinienes wiedziec
              jak to jest :-)
              Ale sorki - juz koncze watek kombatancki. Ma byc o predkosci, to bedzie:

              Po pierwsze
              I na tym forum i w artykule w gazecie, wyraznie powiedziano nie jeden raz, ze nikt nie bedzie
              wprowadzal ?50-tki'' na glownych, przelotowych i dwupasmowych ulicach. Zapieniajacy sie tutaj
              Slimak? wywaza wiec otwarte drzwi.
              Po drugie
              Z argumentow rzeczowych padl tutaj jeden: pewien zwolennik ograniczen przytoczyl wiarygodnie
              brzmiace obliczenia dot. drogi hamowania. Z drugiej strony padl tylko demagogiczny kontrargument o
              smogu. Uwazam ze w klasyfikacji argumentow liczebnych prowadza zwolennicy 50-tki (1:0)

              Po trzecie
              W grupie argumentow ''gdybanych'' przeciwnicy 50-tki argumentuja, ze to niepotrzebne, bo po miescie
              i tak nie da sie jezdzic szybciej niz 30-tka, 40-tka. Wiec co ich tak zapienia? wedlgu tego co mowia,
              nawet znaki z ?40'' w kolku nie wplynelyby na szybkosc aut, dlaczego wiec drazni ich ''50''???
              To klasyczny strzal-samoboj, wiec jest juz 2:0 dla zwolennikow ograniczenia.

              W tej samej sferze odbywa sie tez inna argumentacja: zwolennicy ''50'' mowia o koniecznosci
              chronienia zycia i przypominaja o ofarach wypadkow. Przeciwnicy podkreslaja role plynnosci ruchu,
              szybkosci poruszania sie po miescie i tego, ze nie po to maja samochod, by nim sie wlec po ulicach.
              W kategorii emocjonalnej kolejny punkt za wazkosc argumentow dostaje sie zwolennikom (juz 3:0)

              Po czwarte
              W grupie argumentow najplytszych, zwolennicy ograniczeni powoluja sie na przyklady zachodnie,
              nawoluja do podazania rzekomo sprawdzonymi sciezkami. Przeciwnicy ''50'' na tym samym poziomie
              argumentuja, ze to komuna (witaj, Slimaku?) dlawila im predkosc, a za demokracji nalezy im sie
              szybka jazda. Tu argumenty obu stron sa rownie demagogiczne, ale argument zwolennikow ''50-tki''
              ma przynajmniej walor sprawdzalnosci (jak powiedzial Radca: wprowadzmy to na jakis czas i potem
              ocenmy skutki), zas myslenie przeciwnikow, to czysta ideologia. Moze nie az caly punkt, ale polowka
              punktu takze nalezy sie tu zwolennikom ograniczenia.
              Wynik rozgrywki: 3,5:0 dla zwolennikow wprowadzenia ''50 km/h'' na terenie miasta
              Buziaki - dla Slimaka? szczegolnie siarczyste.
              • Gość: Kamil Re: On sam zaczal IP: *.bydg.gazeta.pl 15.06.01, 09:12
                Zgadzam się z piechurem - ograniczenie prędkości to dobry pomysł. I mówię to jako kierowca. Dla
                szybkości naszego przemieszczania po mieście nie robi wielkiej różnicy czy jedziemy 50 czy 60 (i tak zatrzymają
                nas jakieś światła lub korek). Jeśli zatem jest szansa, żeby lżejszy nacisk na pedał gazu miał uratować choćby
                jedno życie, to nie ma tu nad czym dyskutować. Trzeba zwolnić i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka