Dodaj do ulubionych

Brednie i rzucanie błotem

13.08.02, 11:57
Niedawno na tym forum dyskutowana była sprawa głupowatych wątków. Wniosek
większości był prosty i słuszny: ignorować to spadną w dół, a na topie
zostaną tylko te ok. Okazuje się jednak, że teoria sobie, a praktyka sobie,
bo kiedy się tylko na to forum wejdzie, to na szczycie zawsze zalegają jakieś
totalne bzdury o sianie w dupie np., albo wątki zawierające jakieś brednie
pisane przez jakiś popaprańców pod adresem innych forumowiczów.
Zastanówcie się jeszcze raz, czy na pewno chcecie takiego forum gdzie rzuca
się różnym syfem? Jeżeli nie, to zacznijcie wreszcie ignorować tych
wszystkich popaprańców, a nie będą mieli satysfakcji, że ktoś się nimi
przejmuje i może z czasem się wykruszą...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ted® Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 13:35
      samemu sie nie raz (i nie dwa:) glupote chlapnelo to i tolerancja wieksza

      a siano w ..., hmm ciekawe;)

      a tak w ogole to chcialem powiedziec, ze to walka z wiatrakami, niestety
    • Gość: polonus Re: Brednie i rzucanie błotem IP: 198.138.227.* 13.08.02, 15:04
      carton napisał:


      > bo kiedy się tylko na to forum wejdzie, to na szczycie zawsze zalegają jakieś
      > totalne bzdury o sianie w dupie np., albo wątki zawierające jakieś brednie
      > pisane przez jakiś popaprańców pod adresem innych forumowiczów.
      tu sie z toba nie zgadzam watki te nie przez popaprancow ale przez humanistow
      sa pisane ktorym mamy zalew swiatowy i ktorzy charakteryzuja sie tym ze
      odczuwaja ogromna potrzebe mowienia, lubja sie w formie a po prostu nie maja
      tresci, stad moze taki twoj odbior...

      > wszystkich popaprańców, a nie będą mieli satysfakcji, że ktoś się nimi
      > przejmuje i może z czasem się wykruszą...
      80% spoleczenstwa to humanisci jak maja sie oni wykroszyc... a nawet jesli bym
      sie mylil w mojej ocenie co do humanistow i ich ilosci to ludzie zawsze szli i
      beda szli na latwizne a latwiej jest po popieprzyc niz zebrac mysli i napisac
      cos madrego... Podobnie jak ty jestem coraz bardziej zmeczony forum, a szkoda
      bo to dobra odskocznia i relaks...
      • jasio4 Re: Brednie i rzucanie błotem 13.08.02, 16:10
        Bardzo, bardzo ciekawa definicja humanizmu.

        pozdrawiam
        • Gość: Wiech Re: Brednie i rzucanie błotem IP: 217.97.134.* 13.08.02, 16:39


          rzeczywiście - bardzo...
          • jasio4 Najkrotsza definicja humanisty 13.08.02, 17:03
            Element pisujacy niezrozumiale dla technokraty. :)

            • Gość: Ted® jeszcze krotsza definicja humanisty IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 17:11
              pieknie o niczym
            • Gość: polonus technokrata byc to zaszczyt :) IP: 198.138.227.* 13.08.02, 17:41
              jasio4 napisał:

              > Element pisujacy niezrozumiale dla technokraty. :)

              coz kazdy kto wyzej ceni tresc od formy bedzie wyszydzony bo dzis nie liczy sie
              co masz do powiedzenia tylko jak to powiesz (zalosne), jesli jeszcze uda ci sie
              przy tym wysmiac osmieszyc oponenta tym lepiej,

              z innej beczki jak tam oswiecily cie strony O UFO, do niedawna jeszcze
              twierdziles ze nie ma zdjec, filmow, dowodow, a tu masz babo placek strony sie
              roja, cos nie wracasz do tematu, tylko ze zgryzoty humaniscisz przy kazdej
              okazji :)
              • jasio4 Re: technokrata byc to zaszczyt :) 13.08.02, 17:52
                Wybacz Drogi technokrato. Zdjecia od jakich sie roiii to zdjecia marnej
                jakosci, bez opisow zdarzenia bez szczegolow bez niczego.

                Strony jakie dotychczas widzialem to marnej jakosci proby udowodnienia czegos
                czego na razie udowodnic sie nie da. Nie jestem grafikiem ale w ciagu
                kilkunastu godzin moge zrobic dowolne zdjecie z tych co dotychczas widzialem.

                ps. Cywilizacja zostala zbudowana przez humanistow a nie technokratow. Od czasu
                kiedy za jej dalszy rozwoj zabrali sie technokraci zaczela schodzic na psy.

                • Gość: polonus czy to byl zart???? IP: 198.138.227.* 13.08.02, 19:02
                  jasio4 napisał:

                  > Wybacz Drogi technokrato. Zdjecia od jakich sie roiii to zdjecia marnej
                  > jakosci, bez opisow zdarzenia bez szczegolow bez niczego.
                  coz nie kazdy posiada Nikona F5 i urzywa Kodak Supra i ma do dyspozycji potem
                  48bitowy skaner o glebi koloru 4.3. wiekszosc ludzi urzywal idioten kamera gdyz
                  ich humanizm nie pozwolil by im nic bardziej skomplikowanego obsuzyc :)
                  A opisow jest wile nie zawsze pod zdjeciami, ale sa strony ktore niczym innym
                  sie nie zajmuja jak zbieramiem relacji od swiatkow i tych relacji przybywa
                  naprawde szybko jak bezrobotnych w Polsce niemalze.
                  >
                  > Strony jakie dotychczas widzialem to marnej jakosci proby udowodnienia czegos
                  > czego na razie udowodnic sie nie da.
                  tu sie z toba nie zgodze chociazby ze sam (a jestem totalnym lakiem w tym
                  temacie) przedstawilem ci w punktach "dowody na istnienie" do ktorych
                  niepotrafiles sie ustosunkowac... ale zato od czasu do czasu pozwalasz sobie
                  przy okazjach na aluzje, probujesz odreagowac????

                  > Nie jestem grafikiem ale w ciagu
                  > kilkunastu godzin moge zrobic dowolne zdjecie z tych co dotychczas widzialem.
                  zgadza sie ale za wiloma z tych zdjec ida klisze, ktorych juz nie tak latwo
                  sfabrykowac, wogole to wspolczuje ci miliony tak miliony ludzi widzialo a ty
                  wierzysz ze widzieli latajace nocniki albo mieli fata morgana????? o
                  zapomnialem pioruny kulist ei inne nieodkryte zjawiska na zasadzie ze to
                  mialoby byc prostsze wytlumaczenie :)))

                  >
                  > ps. Cywilizacja zostala zbudowana przez humanistow a nie technokratow. Od
                  czasu
                  >
                  > kiedy za jej dalszy rozwoj zabrali sie technokraci zaczela schodzic na psy.

                  lepsze bzdury pisal tylko niejaki "Wiech" na forum Torun gdy zabieral glos w
                  sprawach audio...
                  Czy Izaac Newton Albo Einstain i setki innych byli humanistami, w probie
                  obronienia swoich racji zapedzasz sie bracie w coraz glebsza slepa uliczke, i w
                  moich oczach technokraty kompromitujesz... podaj mi przyklad jednego humanisty
                  co cos zbudowal, (moze napisal albo wyfilozofowal ale nie zbudowal) bo to mysl
                  techniczna posuwala nasza cywilizacje zawsze do przodu (to przelomowe wynalazki
                  tworzyly przelomy) a nie pierdzielenie pierdzielonych humanistow.
                  Filozofy mialy 20 teorii na temat budowy atomu przez stlecia ale dopiero fizycy
                  uzbrojenie w mikroskopy elektronowe zbudowali cos sensownego. Pierdzielic jest
                  latwo a odkrywac mysli tworcy juz nie...

                  jestem totalnie zszokowany ze czlowiek inteligentny moze pisac takie rzeczy, co
                  w ten sposob chcesz osiagnac bo nie powiesz mi ze wiezysz w to co napisales:

                  "Cywilizacja zostala zbudowana przez humanistow a nie technokratow. Od czasu
                  >
                  > kiedy za jej dalszy rozwoj zabrali sie technokraci zaczela schodzic na psy. "

                  Pytanie
                  1)jacy humanisci zbudowali cywilizacje zepsuta potem przez technokratow
                  • jasio4 to nie zart ???? 13.08.02, 19:40
                    > Pytanie
                    > 1)jacy humanisci zbudowali cywilizacje zepsuta potem przez technokratow

                    Arystoteles, Bacon, Berkley, Democritus, Descartes, Diogenes, Epicur, Hegel,
                    Heraclitus, Hume, Kant, Leibniz, Leonardo da Vinci, Lucretius, Machiavelli,
                    Marcus Aurelius, Michal Aniol, Monet, Moore, Nietzsche, Pascal, Platon,
                    Pythagoras, Rousseau, Scopas, Sartre, Socrates, Spinoza, Tels, Van Gogh,
                    Voltaire, Zeno.

                    Zeby wymienic tylko kilku.

                    pozdrowka.



                    • Gość: polonus Platon kontra Libnitz IP: 198.138.227.* 13.08.02, 20:58
                      jasio4 napisał:

                      > > Pytanie
                      > > 1)jacy humanisci zbudowali cywilizacje zepsuta potem przez technokratow
                      >
                      > Arystoteles, Bacon, Berkley, Democritus, Descartes, Diogenes, Epicur, Hegel,
                      > Heraclitus, Hume, Kant, Leibniz, Leonardo da Vinci, Lucretius, Machiavelli,
                      > Marcus Aurelius, Michal Aniol, Monet, Moore, Nietzsche, Pascal, Platon,
                      > Pythagoras, Rousseau, Scopas, Sartre, Socrates, Spinoza, Tels, Van Gogh,
                      > Voltaire, Zeno.

                      wielu z nich to filozofowie ktorych osiagniecia watpliwe sa (dla mnie "o kant
                      tylka rozbic" - mialem filozofie przez 2 lata, wiec "troche wiem" o czym mowie-
                      potwornie zaawansowana forma i odwrotnie proporcjonalna do tego tresc - czyli
                      tzw wyzszy stopien humanizmu), jedyne co dali swiatu to watpliwej jakosci
                      traktaty pelne jak sie potem okazalo bzdur (gdy nauka sie rozwinela i mogla ich
                      wypocny zweryfikowac) niektorzy to malarze a to ludzie czynu (im chyle czola
                      gdyz stworzyli dziela wielkie, robiace wrazenie nawet na "technokratach" nie
                      mowie o nowoczesnych malarzach, o mozliwosci 3-letnich dzieci, czy malarz to
                      humanista, moim zdaniem nie do konca, ale tez nie technokrata ale pewne jest ze
                      zadnej cywilizacji i przelomu swoimi dzielami nie wywolali... jedynie co
                      podziw, ale od podziwu do budowy cywilizacji droga daleka...

                      ale oni wszyscy razem wzieci moim zdaniem nie mieli porownywalnego wplywu na
                      swiat jak Henry Ford ktory zapoczatkowal rewoluje swiatowa (upowszechniajac
                      Forda K) czy Graham Bell odkrywca telefonu. Gdyz nie zgrabne slowka czy piekne
                      obrazy robia rewolucje a rzeczywiste, namacalne odkrycia np: druku, maszyny
                      parowej itd itp tylko wynalazki technokratycznych inzynierow nas posuwaly do
                      przodu a bzdety w stylu Platona (przeciez ten czlowiek pojecia nie mial o
                      swiecie i jego budowie co mu nie przeszkodzilo poematy o tym pisac, typowy
                      humanista, forma, forma i zero , ZZEERROO tresci, nie mam do niego zalu chlop
                      odczuwal potrzebe pisania, interesowal go otaczajacy swiat, nie wiele z niego
                      roumial :) , czego nie rozumiem dlaczego dzis przy naszej wiedzy nadal sie do
                      niego wraca, rownie dobrze mozna mozna uczyc dzieci ze ziemia jest plaska i
                      stoi na zolwiu). Znalazlo by sie wiecej zakal w twojej liscie budowniczych
                      cywilizacji ?????? Jakiej cywilizacji????? CYwilizacji Monty Phatona
                      chyba :)))))
                      Co ciekawe taki Platon (ktory nic madrego nie wniosl, o ile mi wiadomo) znany
                      jest bardziej niz np Libnitz ktory dal nam rachunek pochodnych, coz raz jeszcze
                      ludzkosc udowodnila ze miernota zawsze bedzie bardziej ceniona gdy za nia
                      pojdzie potok gladkich alo jeszcze lepiej zawilych slow. Dlatego mamy rzesze
                      uwielbianych politykow a w kraju jest jak jest, bo dla ludzi nie czyny tylko
                      slowa sie licza.
                      Im bardziej natchnine i pozbawione prostoty i sensu tym lepiej.

                      Swoja droga zaskoczyles mnie jak na komputerowca jestes bardzo humanistyczny,
                      jestes pewny ze nie minoles sie z powolaniem ?

                      PS. ja rowniez nie jestem wielkim fanem komputerow sa o wiele ciekawsze rzeczy
                      na swiecie (ale nie jest nimi napewno czytanie watpliwej jakosci
                      wypocin "pseudo naukowcow" tak nazywam filozofow).


                      > Zeby wymienic tylko kilku.
                      skipne wymienianie wielkich technokratow bo oboje doskonale wiemy kogo bym
                      wyliczyl, czyli wielkich matematykow, fizykow, astronowmow, tez bilogow i
                      tworcow prawdziwego postepu, ktorzy dali swiatu praktyczne dziela a nie opasle
                      tomiska pelne w duzej czesci bzdor i wytworow cikawego swiata mozgu a w drugiej
                      czesci tak niezrozumiale ze do dzis adepci filozofia pisza co rok 30 roznych
                      prac magisterskich na ich podstawie i kazdy twierdzi ze we wlasciwy sposob
                      zinterpretowal mistrza ktory moim zdaniem nie mial nic do powiedzenie tak
                      naprawde i ukryl to pod forma makabrycznej "formy". Tak makabrycznej niektore
                      zdania kanta sa bardziej zawile niz rownania rozniczkowe ktore w
                      przeciwienstwie do nich maja rzeczywista tresc.

                      Dla mnie dziela platona sa niczym w porownianiu do 30-znakowego wzoru
                      matematycznego, ktory opisuje gola prawde o naszym swiecie, a nie tworzy nowe
                      byty komplikujac go jeszcze bardziej nic nie wnoszac jednoczesnie.
                      I ty to nazywasz postepem.

                      PSII. Mam kumpla ktory jest adeptem filozofii i budowanie postepu rozumie
                      podobnie do mnie.

                      Sam na to wszystko wpadles???
                      • jasio4 Re: Platon kontra Libnitz 13.08.02, 21:03
                        Sorry Polonus ale dostalem taki atak smiechu, ze chwilowo brak mi sily na
                        odpowiedz.
                        • Gość: polonus matematycy gora filozofy smiechem :) IP: 198.138.227.* 13.08.02, 22:29
                          jasio4 napisał:

                          > Sorry Polonus ale dostalem taki atak smiechu, ze chwilowo brak mi sily na
                          > odpowiedz.
                          i slusznie zgodnie z zasada, czego nie mozesz obalic wysmiej, najwazniejsze
                          jest dobre samopoczucie :)
                          A smiech to zdrowie!!!!!
                          • Gość: Wiech Re: matematycy gora filozofy smiechem :) IP: 217.97.134.* 14.08.02, 09:18

                            Polonus,
                            Wybacz, ale tchnie ignorancją z twoich postów. I nie jest to niestety
                            ignoracja 'lokalna', jak nieznajomość jakiegoś wyspecjalizowanego zagadnienia,
                            a taka szeroko rozumiana niestety.

                            Co innego nie znać się na 'hajendowych' gadżetach za Twoje kilodolary, a co
                            innego negować wkład humanistów w dorobek ludzkości. Nie każdy musi interesować
                            się (i potrzebować do zycia) jakimiś Denonami or something. MOja, dla
                            przykładu, ignorancja na tym polu jest jak najbardziej swiadoma i wcale jej się
                            nie wstydzę - po prostu istnieją dla mnie inne, ważniejsze i ciekawsze tematy
                            oraz sposoby na spędzanie czasu. Przy okazji wcale nie neguję tego, czy innego
                            hobby i nie staram sie go oceniać, no chyba, że za hobby jest uwazane
                            nap...lanie bliźnich, ale to co innego.

                            Podstawa to tolerancja, której brak czesto niestety wyłazi, również u Ciebie...

                            Niepokojące jest to, ze dla Ciebie kazdy, kto nie jest z Toba, jest przeciwko.
                            Zdobądź się na szersze spojrzenie, bo takie klatkowanie i szufladkowanie
                            rzeczywistości wcale nie świadczy o szerokości swiatopogladu, a wręcz
                            przeciwnie.

                            Co do kwiecistosci wypowiedzi - lepiej chyba, żeby ktos mówił z sensem i do
                            tego potrafił się jeszcze wysłowić. Do suchych tekstów właściwym miejscem
                            sa 'manuale' czy ogłoszenia o poborze do armii. PO to mamy tak bogaty język,
                            zeby z tego korzystac. Zdecydowanie wolę rozmowę z człowiekiem, który potrafi
                            wyartykułowac swoje myśli (i ma takowe na odpowiednim poziomie), niż z kimś kto
                            wprawdzie ma poukładane w głowie, ale wysławia sie jak troglodyta. Prawdziwych
                            neandertali przemilczam, bo tu nie o czym gadać...

                            Technika i technologia to tylko narzędzia, które wprawdzie oddziałują na
                            otoczenie, ale go nie kreują.
                            A kulturę i cywilizację tworzą i zawsze tworzyli humaniści, bez wzgledu na to
                            czy chcesz tego, czy tez nie!

                            pozdr.
                            Wiech (nie: 'niejaki' i nie: 'nijaki' :)))
                            • Gość: polonus Tylko do Wiecha IP: 198.138.227.* 14.08.02, 16:03
                              Gość portalu: Wiech napisał(a):

                              >
                              > Polonus,
                              > Wybacz, ale tchnie ignorancją z twoich postów. I nie jest to niestety
                              > ignoracja 'lokalna',
                              lokalizm to Wiechu twoja specjalnosc
                              > jak nieznajomość jakiegoś wyspecjalizowanego zagadnienia,
                              jakiez ty Wiechu wyspecjalozowane zaganienia rozumiesz, bo do tej pory
                              zauwazylem jedynie ze dobry to jestes w formie w w kazdym wyspecjalizowanym
                              zagadnieniu gdy zabrales glos zawsze sie skompromitowales (poszukac ci
                              przykladow i odswierzyc pamiac)?????

                              Specjalnie dla ciebie opuscilem rodzinne forum, bo bylem zmeczony ciaglymi
                              twoimi atakami (i bandy bezimiennych chamow ktorzy poszli za twoim przykladem)
                              twoim watpliwym poczuciem chumoru a jeszcze bardziej twoja totalna ignorancja
                              wiec nie pisz mi o lokalizmie i ignorancji bo to ty jestes jej symbolem dla
                              mnie, i zadna, zadna najlepiej ulozona gadka tego nie zmieni, bo gdy dochodzi
                              do konkretow to lezysz i kwiczysz ze wstyd mnie ogarnia ze skanczylismy ta sama
                              szkole srednia. Co ty robiles w technikum wiersze czytales????? :)))

                              > Co innego nie znać się na 'hajendowych' gadżetach za Twoje kilodolary, a co
                              > innego negować wkład humanistów w dorobek ludzkości.
                              ja tylko twierdze ze cywilizacje zbudowali technokraci a nie neguje dorobku
                              ludzkosci wytworzonego przez humanistow (tylko widze ich prawdziwe miejsce) a
                              to nie to samo, potrafisz wczuc sie w takie subtelnosci, widzisz bracie zycie
                              jak i matematyka w szczegolach lezy,

                              > Nie każdy musi interesować
                              > się (i potrzebować do zycia) jakimiś Denonami or something.
                              to w tobie lubie, gosc po technikum elektronicznym a taki ignorant (DENONY to
                              nie jest prawdziwe hifi tylko obraza hifi) :))))))) alez ignorancja

                              > MOja, dla
                              > przykładu, ignorancja na tym polu jest jak najbardziej swiadoma i wcale jej
                              > się nie wstydzę -
                              nie wstydzisz sie , ty sie nia obnoscisz jakby to byl powod do dumy, to tak
                              jakby technokrata obnoscil sie ze nigdy nie przeczytal jednego dziela
                              literackiego i nigdy nie byl w zadnej galerii sztuki (a bylem w wielu ) i
                              Louvre (Paris) zrobil na mnie rownie wielkie wrazenie jak monobloki ML33 w
                              konfiguracji fourampling i nie wstydze sie tego, bo technokraci sa open minded
                              i potrafia docenic rzeczy piekne i wielkie a humany czerpia radosc z ignorancji
                              a to juz zalosne Wiechu...

                              > po prostu istnieją dla mnie inne, ważniejsze i ciekawsze tematy
                              > oraz sposoby na spędzanie czasu.
                              i bardzo dobrze i to rozumiem, kazdy lubi co innego, tylko powiedz mi dlaczego
                              humanisci czuja sie lepsi (tak zawsze czuja si lepsi od technokratow wiem bo
                              studiujac bywalem na humanoimprezach ) i dlaczego przy kazdej okazji jaka ci
                              dalem na forum Torun (wypowiadajac sie technokratycznie) starales sie mi dac to
                              odczuc, szastajac swoja ignorancja techniczna jakby to byl powod do dumy i
                              robiac sobie jaja z kogos kto kocha technike, alez ty jestes zalosny dla mnie...
                              jak wszyscy humanisci ktorzy czerpia dume z glupoty i kochaja pusta forme...
                              Znam bardzo inteligentnych humanistow ale sa oni logiczni humanisci (zadki
                              podgatunek).

                              > Przy okazji wcale nie neguję tego, czy innego
                              > hobby i nie staram sie go oceniać,
                              alez bullshit, upierdalasz sie na kazdym kroku, bo boli cie to, posunales sie
                              nawet do robienia sobie jaj, idz popierdziel sobie na forum Torun (tam masz
                              fanclub) ja ci nie wcinam sie w dyskusje...

                              > Podstawa to tolerancja, której brak czesto niestety wyłazi, również u
                              > Ciebie...
                              "kur... Wiechu ty o tolerancji ogloszenia o mojej nieszczesnej galerii
                              zamiescilem na razie na conajmniej 10 miejskich forach w wiekszosci spotkalo
                              sie to obojetnoscia, na dwoch forach (Krakow i Bialystok) uslyszalem wiele
                              cieplych slow (za co niniejszym dziekuje) a tylko w rodzimym Toruniu niejaki
                              Wiechu zrypal mnie jak psa z takim zaangazowaniem, wiec nie pierdziel mi
                              humanisto o tolerancji bo jastes najbardziej nietolerancyjnym czlowiekiem
                              jakiego spotkalem na forum, od pewnego czasu na kazdy moj watek technokratyczny
                              reagowales szyderstwem i to jest tolerancja????????????????????????
                              >
                              > Niepokojące jest to, ze dla Ciebie kazdy, kto nie jest z Toba, jest
                              > przeciwko.
                              nie kazdy kto sobie ze mnie kpi i robi sobie jaja albo mnie trakuje z
                              wyzszoscia a ja nie moge pojac z czego ona wynika jest przeciwko mnie,

                              > Zdobądź się na szersze spojrzenie, bo takie klatkowanie i szufladkowanie
                              > rzeczywistości wcale nie świadczy o szerokości swiatopogladu, a wręcz
                              > przeciwnie.
                              do siebie zaczynasz pisac????
                              >
                              > Co do kwiecistosci wypowiedzi - lepiej chyba, żeby ktos mówił z sensem i do
                              > tego potrafił się jeszcze wysłowić.
                              tak byloby idealnie, ale niestety ci co potrafia sie wyslowic najczesciej malo
                              sensu potrafia przekazac wiec ja jako "technokrata" - lubie to okreslenie choc
                              sie z nim nie spotkalem - preferuje ludzi ktorzy bardziej kwadratowo ale o
                              czyms mowia niz ludzi u ktorych forma zagluszyla tresc... i w zwiazku z tym
                              czas spedzony z nimi to czas stracony bezpowrotnie

                              > sa 'manuale' czy ogłoszenia o poborze do armii. PO to mamy tak bogaty język,
                              > zeby z tego korzystac.
                              gorzej jak sie skupimy na bogactwie tylko

                              > Zdecydowanie wolę rozmowę z człowiekiem, który potrafi
                              > wyartykułowac swoje myśli (i ma takowe na odpowiednim poziomie), niż z kimś
                              kto
                              >
                              > wprawdzie ma poukładane w głowie, ale wysławia sie jak troglodyta.
                              dlatego wolisz humanistow w przeciwnienstie do mnie, bo ja widze ziejaca pustke
                              gdyz moj procesor po odrzuceniu formy juz nic nie znajduje w tych zdaniach...
                              no moze troche samozachwytu na wlasna glupota, bo popierdzielic kazdy moze a w
                              aby wypowiedziec sie na jakis techniczny temat to juz trzeba cos wiedziec


                              > Technika i technologia to tylko narzędzia, które wprawdzie oddziałują na
                              > otoczenie, ale go nie kreują.
                              alez kreuja jak inaczej wygadaloby nasze zycie gdyby nie samochody
                              (Amerykanskie spolecznstwo jest tak zdeterminowane przez nie, ze oni tu uwazaja
                              ze jest to single the most important think) wez PC jak on zmienil swiat, wez
                              internet, podaj mo jedno dzielo literacie ktore mialo w 1/10000 taki wplyw na
                              swiat jak wynalazek PC/internetu/samochodow/maszyny parowej itp itd ???????
                              i nie pisz mi o wyzszosc humanistow tylko daj przyklad!!!!!

                              > A kulturę i cywilizację tworzą i zawsze tworzyli humaniści, bez wzgledu na to
                              > czy chcesz tego, czy tez nie!
                              powiedzial co wiedzial, przyklady, przyklady!!!!!!!
                              >
                              > pozdr.

                              musiales bardzo cierpiec w technium to byla bardzo technokratyczna uczelnia,
                              stad moze teraz gdy wyczujesz technokrate z powolania jest w tobie tyle
                              agresji... bo przypomina ci te lata kiedy bylo ci naprawde ciezko, bo
                              pierdzielenie nie bylo w cenie...
                              • Gość: Wiech OJ, Polonus... IP: 217.97.134.* 14.08.02, 17:03
                                Gość portalu: polonus napisał(a):

                                > jakiez ty Wiechu wyspecjalozowane zaganienia rozumiesz, bo do tej pory
                                > zauwazylem jedynie ze dobry to jestes w formie w w kazdym wyspecjalizowanym
                                > zagadnieniu gdy zabrales glos zawsze sie skompromitowales (poszukac ci
                                > przykladow i odswierzyc pamiac)?????
                                >

                                poproszę, byle nie z high-endów


                                > Specjalnie dla ciebie opuscilem rodzinne forum, bo bylem zmeczony ciaglymi
                                > twoimi atakami (i bandy bezimiennych chamow ktorzy poszli za twoim
                                przykladem)
                                > twoim watpliwym poczuciem chumoru a jeszcze bardziej twoja totalna ignorancja
                                > wiec nie pisz mi o lokalizmie i ignorancji bo to ty jestes jej symbolem dla
                                > mnie, i zadna, zadna najlepiej ulozona gadka tego nie zmieni, bo gdy dochodzi
                                > do konkretow to lezysz i kwiczysz ze wstyd mnie ogarnia ze skanczylismy ta
                                sama

                                Przykro mi słyszeć, że to moja zasługa, nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy.
                                Nigdy nie traktowałem Cie jako wroga, a to co nazywasz atakami, było zwykłymi
                                komentarzami czy polemiką (choć kąśliwą czasem, fakt), które niepotrzebnie
                                przyoblekałeś w zbytnią emocjonalność. Zwróć uwagę, że pełno tam było ;)) i
                                zwróć też uwagę, że podobne komentarze wymieniają wszyscy (albo prawie) z
                                wszystkimi wokół.
                                Problem tkwi w tym, że wszystko bierzesz zbyt dosłownie i tyle. Inni się jakoś
                                nie obrażają. I ja też się nie obrażam, kiedy ludkowie robią sobie ze mnie jaja.

                                Poczucie humoru non disputandum est, choć uważam, ze póki co z moim raczej nie
                                jest najgorzej.
                                Wybacz, ale do chamstwa też raczej sie nie posuwam, bo go nie lubię. Arogancki
                                staję się w skrajnych przypadkach, do których akurat nie nalezysz.

                                > ja tylko twierdze ze cywilizacje zbudowali technokraci a nie neguje dorobku
                                > ludzkosci wytworzonego przez humanistow (tylko widze ich prawdziwe miejsce) a
                                > to nie to samo, potrafisz wczuc sie w takie subtelnosci, widzisz bracie zycie
                                > jak i matematyka w szczegolach lezy,

                                no to tym razem ja znadinterpretowałem, bo dla mnie twoj post stawiał nieomal
                                znak równości pomiędzy humanistami a idiotami ostatniego sortu... Sądząc po
                                innych postach, to nie ja jeden, z resztą.

                                >
                                > > po prostu istnieją dla mnie inne, ważniejsze i ciekawsze tematy
                                > > oraz sposoby na spędzanie czasu.
                                > i bardzo dobrze i to rozumiem, kazdy lubi co innego, tylko powiedz mi
                                dlaczego
                                > humanisci czuja sie lepsi (tak zawsze czuja si lepsi od technokratow wiem bo
                                > studiujac bywalem na humanoimprezach ) i dlaczego przy kazdej okazji jaka ci
                                > dalem na forum Torun (wypowiadajac sie technokratycznie) starales sie mi dac
                                to odczuc, szastajac swoja ignorancja techniczna jakby to byl powod do dumy i
                                > robiac sobie jaja z kogos kto kocha technike, alez ty jestes zalosny dla
                                mnie..
                                > .

                                nie obnosiłem się, a starałem przedstawic wlasny, odmienny od Twojego punkt
                                widzenia, szkoda że tak to odbierałeś...
                                Polo, tam NA PRAWDĘ nie było agresji, co najwyżej ironia i przekomarzanie.
                                Co do ignorancji - są rzeczy na których człowiekowi zależy i takie, którymi
                                sobie nie zaprzata głowy. Gdyby ktoś starał się za wszelką cenę mnie przekonać,
                                że najfajniejszą i najwazniejszą rzeczą na świecie jest łapanie motyli, czy
                                zbieranie komiksów, też bym polemizował.

                                > Znam bardzo inteligentnych humanistow ale sa oni logiczni humanisci (zadki
                                > podgatunek).

                                Wcale nie tak rzadki, wbrew pozorom.


                                > "kur... Wiechu ty o tolerancji ogloszenia o mojej nieszczesnej galerii
                                > zamiescilem na razie na conajmniej 10 miejskich forach w wiekszosci spotkalo
                                > sie to obojetnoscia, na dwoch forach (Krakow i Bialystok) uslyszalem wiele
                                > cieplych slow (za co niniejszym dziekuje) a tylko w rodzimym Toruniu niejaki
                                > Wiechu zrypal mnie jak psa z takim zaangazowaniem, wiec nie pierdziel mi
                                > humanisto o tolerancji bo jastes najbardziej nietolerancyjnym czlowiekiem
                                > jakiego spotkalem na forum,


                                Wyjaśniałem Ci to już w tamtym wątku i miałem nadzieję, że argumenty zostały
                                przyjęte, aświęty obraz się nie obraził... ;)) => (zwróć uwagę: usmiechnięta
                                mordka ze zmróżonym okiem)
                                A to do czego się przywaliłem, o ile pamiętasz, to eksponowanie fotek, które
                                bez właściwego opisu stanowią zwyczajne i zdecydowanie gówniane Polish jokes.
                                Tutaj twardo zdania nie zmienię.

                                Przykre jest to, że okazuję się demonem bez serca, czci i wiary. Dobrze
                                chociaż, że jak na razie jest to jedyna tego typu ocena mojego 'forumowania'.
                                Pewnie Cię nie przekonam (i nie zależy mi szczególnie na tym), ale właże na
                                forum nie po to, żeby sobie powbijać igiełki w bliźnich (chyba, ze sobie
                                zasłużą, ale to inna historia), a po to żeby sobie pogadulić z ciekawymi ludźmi.
                                Tak na marginesie - rozumiem chyba teraz Teda i jego historyczne +problemy...



                                > sie z nim nie spotkalem - preferuje ludzi ktorzy bardziej kwadratowo ale o
                                > czyms mowia niz ludzi u ktorych forma zagluszyla tresc... i w zwiazku z tym
                                > czas spedzony z nimi to czas stracony bezpowrotnie

                                obie rzeczy (formę i treść) mozna świetnie zrównoważyć, ważne, aby nie popadać
                                w skrajności...

                                >
                                > ze jest to single the most important think) wez PC jak on zmienil swiat, wez
                                > internet, podaj mo jedno dzielo literacie ktore mialo w 1/10000 taki wplyw na
                                > swiat jak wynalazek PC/internetu/samochodow/maszyny parowej itp itd ???????
                                > i nie pisz mi o wyzszosc humanistow tylko daj przyklad!!!!!
                                >

                                Biblia
                                (tu przepraszam osoby, które przykład taki może razić)


                                >
                                > musiales bardzo cierpiec w technium to byla bardzo technokratyczna uczelnia,
                                > stad moze teraz gdy wyczujesz technokrate z powolania jest w tobie tyle
                                > agresji... bo przypomina ci te lata kiedy bylo ci naprawde ciezko, bo
                                > pierdzielenie nie bylo w cenie...

                                Polo, jeszcze raz powtarzam, że daleko mi do agresji i do chamstwa. Mów co
                                chcesz, interpretuj jak chcesz - Twoja wola.
                                Jeśli Cię to nie przekonuje, to nie martw się - własnie ruszam na urlop i przez
                                ponad 2 tyg. bedziesz odpoczywał od mojej radosnej twórczości...

                                Pozdrawiam
                                Wiech
                                • Gość: polonus Re: OJ, Polonus... IP: 198.138.227.* 14.08.02, 18:07
                                  Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                  > Gość portalu: polonus napisał(a):
                                  >
                                  > > zagadnieniu gdy zabrales glos zawsze sie skompromitowales (poszukac ci
                                  > > przykladow i odswierzyc pamiac)?????
                                  > poproszę, byle nie z high-endów
                                  tylko nie z high-endow ale to wlasnie na tym polu wypowiadales sie
                                  autokratywniei bez sensu niestety, tym wlasnie rozni sie natura humanistyczna
                                  od natury technicznej , humanista ma cos do powiedzenia na kazdy temat (tak mu
                                  sie wydaje) techniczny otworzy gebe gdy ma cos do powiedzenia w temacie... bo
                                  boi sie zblaznic, a my plytko patrzacy odbieramy go jako morona bo tak malo ma
                                  do powiedzenia, a to humanistyczne pierdzielenie odbieramy jako przejaw
                                  wielkiego intelektu?????
                                  >
                                  >
                                  > Przykro mi słyszeć, że to moja zasługa, nawet nie zdawałem sobie z tego
                                  > sprawy.
                                  :(

                                  >
                                  > komentarzami czy polemiką (choć kąśliwą czasem, fakt), które niepotrzebnie
                                  > przyoblekałeś w zbytnią emocjonalność.
                                  coz nie jetem fantem kasliwych uwag, nic nie wnosza a wyprowadzaja mnie z
                                  rownowagi, szczegolne gdy author robi sobie jaja w tematach powaznych

                                  > zwróć też uwagę, że podobne komentarze wymieniają wszyscy (albo prawie) z
                                  > wszystkimi wokół.
                                  nie do konca, a jesli nawet jak ich bawi taka atmosfera ich brocha... mnie nie
                                  bawi,

                                  > Problem tkwi w tym, że wszystko bierzesz zbyt dosłownie i tyle. Inni się
                                  jakoś
                                  > nie obrażają.
                                  blad, ja sie nie obrazam, po porstu zmienilem srodowisko bo torunskie przestalo
                                  mnie bawic, a forum to nie partiotyczno-lokalny obowiazek tylko fun, a tam go
                                  stracilem totalnie...

                                  > no to tym razem ja znadinterpretowałem, bo dla mnie twoj post stawiał nieomal
                                  > znak równości pomiędzy humanistami a idiotami ostatniego sortu...
                                  o przepastna roznica jest pomiedzy humanista Wiechem a chamem z UPR, to jest
                                  problem z ludzmi staraja sie swiat uproscic do kilku barw a barwy maja na dzien
                                  dzisiejszy nawet po 16 bitow odcieni (RGB-48bitow), moja dewiza to "nic nie
                                  jest takie proste jak sie wydaje"

                                  > nie obnosiłem się, a starałem przedstawic wlasny, odmienny od Twojego punkt
                                  > widzenia, szkoda że tak to odbierałeś...
                                  atakujac i wysmiewajac moj przy okazji...

                                  > że najfajniejszą i najwazniejszą rzeczą na świecie jest łapanie motyli, czy
                                  > zbieranie komiksów, też bym polemizował.
                                  tylko bys ironizowal przy kazdej okazji, co za roznica????
                                  >
                                  > > Znam bardzo inteligentnych humanistow ale sa oni logiczni humanisci (zadki
                                  >
                                  > > podgatunek).
                                  >
                                  > Wcale nie tak rzadki, wbrew pozorom.
                                  moze masz inne kryteria
                                  >
                                  >
                                  > Wyjaśniałem Ci to już w tamtym wątku i miałem nadzieję, że argumenty zostały
                                  > przyjęte, aświęty obraz się nie obraził... ;)) => (zwróć uwagę: usmiechnięta
                                  nie do konca mnie nie rozumiesz nie wazne sa powody dla ktorych to zbobiles
                                  tylko ze to zrobiles (jako jedyny na calym forum!!!!!) taki styl bycia
                                  powiesz...
                                  chodzi o stosunek twoj do mnie !!!!!
                                  zreszta juz to nie jest istotne...

                                  > Pewnie Cię nie przekonam (i nie zależy mi szczególnie na tym),
                                  przy takim podejsciu czemu wogole sie tlumaczysz, mi jak nie zalezy na czyjejs
                                  opini to zlewam go totalnie ??????

                                  > obie rzeczy (formę i treść) mozna świetnie zrównoważyć, ważne, aby nie
                                  popadać
                                  > w skrajności...
                                  tak pisalem byloby idealnie, tzw humanisci logiczni albo techniczni humanisci
                                  (oba rzadkie gatunki) a rzeczywistosc to humanisci majacy w dalekim powazraniu
                                  technike lubujacy si ew ignorancji i technole majacy obojatny stosunek do
                                  wszystkiego co nie techniczne (obojetny zwroc uwage nie nacechowany ironia)
                                  >
                                  > >
                                  > > i nie pisz mi o wyzszosc humanistow tylko daj przyklad!!!!!
                                  > Biblia
                                  > (tu przepraszam osoby, które przykład taki może razić)
                                  przyklad mocny ale pochodzacy od Boga, podaj mi dzielo humanistyczne stworzone
                                  przez czlowieka ktore mialo wplyw na ludzkos porownywalny do jednego z
                                  przelomowych wynalazkow !!!!!!
                                  >
                                  >
                                  > >
                                  > Jeśli Cię to nie przekonuje, to nie martw się - własnie ruszam na urlop i
                                  przez
                                  > ponad 2 tyg. bedziesz odpoczywał od mojej radosnej twórczości...
                                  alez ja juz od dawna od niej odpoczywam od kiedy zmienilem srodowisko...

                                  >
                                  > Pozdrawiam
                                  > Wiech
                                  rowniez
                                  • Gość: Wiech Re: OJ, Polonus... IP: 217.97.134.* 14.08.02, 19:19

                                    No tośmy sie nagadali..
                                    :))))

                                    trzy uwagi:
                                    1. z tą LPR to był żart - w życiu bym się takim czymś nie skalał, jak mogłeś
                                    przyjąć, że to prawda?! Mein Got!
                                    2. co do twojej strony www - a nie przyszło Ci do głowy, że może byłem jedynym,
                                    który jej sie przyjrzał uczciwie i dokładnie?... Pytałeś się o opinie, ja moją
                                    wyraziłem (konstruktywnie,a nie pokrzykując!), a przywaliłem się jeno do
                                    rzeczy, które mnie zbulwersowały i tyle.
                                    3. absolutny brak zainteresowania high-endem nie równa się z atakiem na
                                    Polonusa! Absolutnie nie.

                                    Pozdrawiam (szczerze!)
                                    Wiech
                              • Gość: lokator Re: Tylko do Wiecha IP: *.bsb.com.pl 20.08.02, 10:06
                                Gość portalu: polonus napisał(a):

                                >
                                > > Technika i technologia to tylko narzędzia, które wprawdzie oddziałują na
                                > > otoczenie, ale go nie kreują.
                                > alez kreuja jak inaczej wygadaloby nasze zycie gdyby nie samochody
                                > (Amerykanskie spolecznstwo jest tak zdeterminowane przez nie, ze oni tu
                                uwazaja
                                > ze jest to single the most important think) wez PC jak on zmienil swiat, wez
                                > internet, podaj mo jedno dzielo literacie ktore mialo w 1/10000 taki wplyw na
                                > swiat jak wynalazek PC/internetu/samochodow/maszyny parowej itp itd ???????
                                > i nie pisz mi o wyzszosc humanistow tylko daj przyklad!!!!!

                                1. Technika kreuje otoczenie. (Polonus - ciekawy gość. Gdy się go czyta, można
                                pomyśleć, że pisze palcami nóg, ale treści wychodzą, od czasu do czasu, nawet
                                ciekawe)

                                2. Biblia
                      • jasio4 Re: Platon kontra Libnitz 14.08.02, 05:35
                        Szkoda jezora strzepic ale niech tam.

                        > tylka rozbic" - mialem filozofie przez 2 lata, wiec "troche wiem" o czym

                        Moze po prostu sie nie przykladales? :)

                        > niego wraca, rownie dobrze mozna mozna uczyc dzieci ze ziemia jest plaska i
                        > stoi na zolwiu).

                        Sorki ale proponuje bardziej powazne przyklady. Za 500 lat szczeniak ze szkoly
                        bedzie mial takie same zdanie o Twojej "wiedzy" jakie Ty masz o wiedzy Platona
                        i wcale nie bedzie to o nim dobrze swiadczylo. Dzisiejsze filozofawanie o
                        strunach za 500 lat bedzie dziecinada.

                        > cywilizacji ?????? Jakiej cywilizacji????? CYwilizacji Monty Phatona
                        > chyba :)))))

                        Nie lapie. Monty Python jest dzieckiem technokratycznej amerykanskiej
                        cywilizacji i odzwierciedla amerykanskie technokratyczne spoleczenstwo.


                        > Co ciekawe taki Platon (ktory nic madrego nie wniosl, o ile mi wiadomo) znany
                        > jest bardziej niz np Libnitz ktory dal nam rachunek pochodnych, coz raz
                        jeszcze
                        >
                        > ludzkosc udowodnila ze miernota zawsze bedzie bardziej ceniona


                        Jestes geniuszem, brak mi slow a jezyk przysechl do podniebienia.


                        > pojdzie potok gladkich alo jeszcze lepiej zawilych slow. Dlatego mamy rzesze
                        > uwielbianych politykow a w kraju jest jak jest, bo dla ludzi nie czyny tylko
                        > slowa sie licza.

                        Chej, politycy to w wiekszosci technokraci, pfuj.

                        > Swoja droga zaskoczyles mnie jak na komputerowca jestes bardzo humanistyczny,
                        > jestes pewny ze nie minoles sie z powolaniem ?

                        A niby dlaczego? Sadzisz, ze prostytutki robia to z powolania? Dla chleba, dla
                        chleba mocium Panie. A poza tym wielcy humanisci bywali wielkimi technokratami
                        ale rzadko odwrotnie. Moge Tobie zagwarantowac, ze w wiekszosci przypadkow
                        ludki z najwyzszym IQ moga rozmawiac zarowno na temat Leibnitza jak i Platona i
                        zaden z nich nie nazwie dziel Platona bzdura bo potrafia swoim umyslem ogarnac
                        cos wiecej niz rownanie Schroedingera czy innego Einsteina.

                        > zinterpretowal mistrza ktory moim zdaniem nie mial nic do powiedzenie tak
                        > naprawde i ukryl to pod forma makabrycznej "formy". Tak makabrycznej niektore
                        > zdania kanta sa bardziej zawile niz rownania rozniczkowe ktore w
                        > przeciwienstwie do nich maja rzeczywista tresc.

                        ?? a jakaz to tresc maja te rownania dla sprzataczki lub murarza? Taka sama
                        jaka dla Ciebie dziela Platona.
                        Jezeli jeden pisze a drugi czyta i nie rozumie, to sa dwie mozliwosci: albo
                        piszacy ma ograniczone mozliwosci intelektualne albo czytajacy.

                        > Dla mnie dziela platona sa niczym w porownianiu do 30-znakowego wzoru
                        > matematycznego, ktory opisuje gola prawde o naszym swiecie,

                        Chyba goly swiat? :)

                        > I ty to nazywasz postepem.

                        Wlasnie!

                        > PSII. Mam kumpla ktory jest adeptem filozofii i budowanie postepu rozumie
                        > podobnie do mnie.

                        I Ty sie powolujesz na opinie humanisty?

                        > Sam na to wszystko wpadles???

                        Nie, nie sam. Za mna stoi wiele tysiecy lat rozwoju cywilizacji i miliony ludzi
                        ktorych zbiorowa pamiec sklada sie na to co zwiemy cywilizacja.

                        Za wszystkim co zostalo stworzone przez czlowieka stoi najpierw MYSL, MYSL,
                        MYSL.

                        Dopoki czlowiek nie potrafil sformuowac, przekazac i zapisac swoich mysli nie
                        bylo cywilizacji. I dlatego rysik, gesie pioro, czcionke Gutenberga czy
                        komputer nazywam produktem ubocznym bo ich powstanie bylo zdeterminowane przez
                        potrzeby ludzkiego umyslu a nie odwrotnie. To "ksiazka" i mysl byly motorem
                        postepu.



                        pozdrawiam



                        • Gość: polonus tym razem ja sie smieje IP: 198.138.227.* 14.08.02, 16:53
                          jasio4 napisał:

                          ) Szkoda jezora strzepic ale niech tam.
                          )
                          ) ) tylka rozbic" - mialem filozofie przez 2 lata, wiec "troche wiem" o czym
                          )
                          ) Moze po prostu sie nie przykladales? :)

                          nie nie przykladalem sie bo nie wiedzialem korzysci plynacych z niej dla mnie,
                          wszystko bylo rozmyte takie filozofowanie, nic konkretow 20 idei na kazdy temat
                          i nic powenego i co jedna to bardziej bzdurna, a to nie nauka....
                          )
                          ) ) niego wraca, rownie dobrze mozna mozna uczyc dzieci ze ziemia jest plaska
                          ) i
                          ) ) stoi na zolwiu).
                          )
                          ) Sorki ale proponuje bardziej powazne przyklady. Za 500 lat szczeniak ze
                          szkoly
                          ) bedzie mial takie same zdanie o Twojej "wiedzy" jakie Ty masz o wiedzy
                          Platona
                          ) i wcale nie bedzie to o nim dobrze swiadczylo. Dzisiejsze filozofawanie o
                          ) strunach za 500 lat bedzie dziecinada.
                          dobry i nie dobry przyklad, otoz kilkuset letnie wypociny Newtona Libnitza i
                          innych nie smiesza dzis szczeniakow choc sa przy dzisiejszej wiedzy
                          matematycznej abecadlem, wiesz dlaczego bo sa prawda nadal nie podwarzalna, tak
                          do dzis sie ich uczy jako faktow i to sie nie zmieni moze w przyszlosci beda
                          moze one najwyszej jeszcze mniejsza czescia calosci niz sa dzisiaj, choc jak
                          zauwazyles w swoich czasach byly szczytem wiedzy, wiec tak jak dzisiaj zaden
                          szczeniak nie jest w stanie nawet liznac Libnitza (gosc naprawde niebanalne
                          rzeczy napisal) tym bardziej teoria strun (ktora ma taka mateatyke ze najlpepsi
                          o IQ 160 i w gore ledwie lapia a rowniania do dzis nie rozwiazane leza i
                          czekaja na matematycznego Einstaina) nie bedzie nikomu do smiechu nawet za 1000
                          lat uwierz mi chyba ze beda ludzkie hybrydy o IQ 200, ale wtedy tez jesli ta
                          teoria jest prawdziwa nie bedzie nikogo smieszyla tylko bedzie czescia jeszcze
                          wiekszej calosci.
                          My technokraci nazywamy to postepem, a postep nie czyni poprzednich mysli
                          wynalazkow bzdurami tylko czescia wiekszej calosci a tego nie da sie powiedziec
                          o wypocinach Platonach i innych folozofow z ktorych postep robi stek smiesznych
                          bzdur, wiesz dlaczego bo to humanistyczne wypociny nie sa oparte na
                          rzeczywistym swiecie ani na jego badaniach tylko na urojeniach i fantazji.

                          mam nadzieje ze w przekonywujacy sposob odparlem twoje zarzuty o szczeniaku z
                          2512 roku :)
                          )
                          ) Nie lapie. Monty Python jest dzieckiem technokratycznej amerykanskiej
                          ) cywilizacji i odzwierciedla amerykanskie technokratyczne spoleczenstwo.
                          to fakt to spoleczeniesto jest malo humanistyczne a technike urzywa ale jej nie
                          rozumie, np tylko nascie procent amerykanow posiadajacych DVD-V zdaje sobie
                          sprawe ze aby to wykorzystac potrzeba dekodara i piec kolum, dlaej tylko 6%
                          posiadaczy HDTV wie ze aby odebrac program HDTV potrzebny jest tuner HDTV (STB
                          box) wiec nie jest to zbyt technokratyczne spolecznstwo... oni po prostu lubia
                          kupowac :)
                          )
                          )
                          ) ) Co ciekawe taki Platon (ktory nic madrego nie wniosl, o ile mi wiadomo) zn
                          ) any
                          ) ) jest bardziej niz np Libnitz ktory dal nam rachunek pochodnych, coz raz
                          ) jeszcze
                          ) )
                          ) ) ludzkosc udowodnila ze miernota zawsze bedzie bardziej ceniona
                          )
                          )
                          ) Jestes geniuszem, brak mi slow a jezyk przysechl do podniebienia.
                          czy zawsze tak cynicznie odpowiadasz jak na cos nie mozesz opowiedziec i dac
                          przykladu ????
                          )
                          )
                          ) ) pojdzie potok gladkich alo jeszcze lepiej zawilych slow. Dlatego mamy rzes
                          ) ze
                          ) ) uwielbianych politykow a w kraju jest jak jest, bo dla ludzi nie czyny tyl
                          ) ko
                          ) ) slowa sie licza.
                          )
                          ) Chej, politycy to w wiekszosci technokraci, pfuj.
                          technikraci a coz za techniczna wiedze oni maja (wrecz jak sie okazuje nawet w
                          swoich ministerialnych dziedzinach sa nagami), chyba jak wymlucic wyborce i
                          potem sie nachapac, mamy roznie definicje technokraty...
                          )
                          ) A niby dlaczego? Sadzisz, ze prostytutki robia to z powolania?
                          mysle ze wiele to lubi, porzadne dziewczyny nawet biedne nie rypia sie dla
                          kasy, te co zaliczane byly przez pol osiedla tylko zaostaja, w mojej dzielnicy
                          zostala dziwka panienka co juz w siodmej klasie dawala kazdemu co chcial...
                          wiec jednak powolanie potrzebne
                          ) Dla chleba, dla
                          ) chleba mocium Panie.
                          chleb to ona miala a teraz ma 3 duze samochody i futro latem nosi...
                          ja tez dla chleba jestem informatykiem, zainteresowania mam techniczne i nie
                          tyle ale humanistyczne to juz za duza przekatna :)

                          ) A poza tym wielcy humanisci bywali wielkimi technokratami
                          ) ale rzadko odwrotnie. Moge Tobie zagwarantowac, ze w wiekszosci przypadkow
                          ) ludki z najwyzszym IQ moga rozmawiac zarowno na temat Leibnitza jak i Platona
                          o wiem o tym znam takich ludkow, o naprawde wielkich horyzontach ale zaden z
                          nich nigdy nie twierdzil ze dziela folozofow robily rewolucje itp rewelacje a
                          jeden z nich nawet wyklada na UMK

                          )
                          ) zaden z nich nie nazwie dziel Platona bzdura bo potrafia swoim umyslem
                          ogarnac
                          ) cos wiecej niz rownanie Schroedingera czy innego Einsteina.
                          co jest do ogarniania w Platonie, przeciez to dzis sa bajki tylko napisane
                          trudniejszym jezykiem?????
                          )
                          ) ?? a jakaz to tresc maja te rownania dla sprzataczki lub murarza?
                          totalnie nie rozomie co to porownianie mialo mi powiedziec????
                          z tego ze murarz nie rozumie Einstaina nie wynika ani ze Eistain jest geniuszem
                          ani ze pisze bzdury, a twoj platon ktorego jak sadzisz nie rozumiem coz takiego
                          mardego napisal, jakiez to odkrycia zrobil, bo to co ja rozumiem to facet nie
                          mial pojecia o swiecie i natworzyl teorii ktore nauka pozniej zweryfikowala
                          jako nie przawdziwe a wrecz smieszne tak smieszne, nie przezywy one proby czasu
                          w przeciewienstwie do Libnitza i Einstaina, wiec nie trafne twoje przyklady...

                          ) Jezeli jeden pisze a drugi czyta i nie rozumie, to sa dwie mozliwosci: albo
                          ) piszacy ma ograniczone mozliwosci intelektualne albo czytajacy.
                          a moze porownujacy ma dretwe przyklady????

                          )
                          ) ) PSII. Mam kumpla ktory jest adeptem filozofii i budowanie postepu rozumie
                          ) ) podobnie do mnie.
                          )
                          ) I Ty sie powolujesz na opinie humanisty?
                          znam bardzo madrych humanistow tzw logicznych humanistow ktorzy wysoko cenia
                          cywilizacje postepu i korzystaja z niej pelna para, a nie sa to humanisci
                          ktorzy czerpia radasc z tego ze ignoruja postep urzywajac maszyny do pisania i
                          inne dziwactwa a tacy to wiekszosc, im bardzie cofniety tym czuje sie
                          madrzejszy, i sieje wieksza pogarde dla technokratow...
                          po prostu staraja sie nie przekraczac poziomu technicznego jaki wyznaczyl
                          Platon ponad 2 tysciaclecia temu :)
                          )
                          ) Nie, nie sam. Za mna stoi wiele tysiecy lat rozwoju cywilizacji i miliony
                          ludzi
                          o napewno, juz pisalem humanisci to wiekszesc, czy oznacza ze maja racje,
                          Hitler tez mial poparcie 90% spoleczenstwa...
                          )
                          ) ktorych zbiorowa pamiec sklada sie na to co zwiemy cywilizacja.
                          ) Za wszystkim co zostalo stworzone przez czlowieka stoi najpierw MYSL, MYSL,
                          ) MYSL.
                          ladnie brzmi ale co to popiera???/

                          )
                          ) Dopoki czlowiek nie potrafil sformuowac, przekazac i zapisac swoich mysli nie
                          ) bylo cywilizacji.
                          od przekazywania mysli masz jezyk i matematyke, tylko jedni potrafia go urzywac
                          a inni naduzywac w ten sposob odwracajc uwage od swojej ignorancji...
                          tak jak politycy ladnie powie to nikt nie zwroci uwagi o czym mowil, stara
                          komunistyczna szkola, forma zagluszyc tresc... i mamy teraz spoleczenstwo
                          zamilowane w formie...

                          ) I dlatego rysik, gesie pioro, czcionke Gutenberga czy
                          ) komputer nazywam produktem ubocznym bo ich powstanie bylo zdeterminowane
                          przez
                          ) potrzeby ludzkiego umyslu a nie odwrotnie. To "ksiazka" i mysl byly motorem
                          ) postepu.
                          coz za filozofia, ja zawsze myslalem ze postep mamy w wyniku ciezkiej pracy
                          technokratow a tu okazalo sie ze sa produktem ubocznym, totalnie wymiekam i
                          wezme przyklad z ciebie i wybuchne smiechem chyba :)

                          ) pozdrawiam
                          rowniez, rowniez
                          • jasio4 Re: tym razem ja sie smieje 14.08.02, 17:03
                            Jak juz gdzies pisalem:
                            jak jeden pisze a drugi nie rozumie to niekoniecznie piszacy ma problemy z
                            intelektem.

                            Sorry Polonus ale uwazam dyskusje za zamknieta. Mozemy sobie tak gadu gadu jak
                            gadalismy o ufoludkach kiedy oczekiwales, ze na widok jakichs wypocin kilku
                            technokratow :) uwierze w Ufoludki. Nie rozumiesz humanizmu? Nie musisz. Tak
                            jak inni moga miec gleboko w powazaniu twoje cuda audio. (nic nie zastapi
                            koncertu w sali filharmonicznej)

                            pozdrawiam
                      • Gość: lokator Re: Platon kontra Libnitz IP: *.bsb.com.pl 20.08.02, 09:49
                        Gość portalu: polonus napisał(a):

                        > jasio4 napisał:
                        >
                        > > > Pytanie
                        > > > 1)jacy humanisci zbudowali cywilizacje zepsuta potem przez technokrat
                        > ow
                        > > Arystoteles, Bacon, Berkley, Democritus, Descartes, Diogenes, Epicur, Hege
                        > l,
                        > > Heraclitus, Hume, Kant, Leibniz, Leonardo da Vinci, Lucretius, Machiavell
                        > i,
                        > > Marcus Aurelius, Michal Aniol, Monet, Moore, Nietzsche, Pascal, Platon,
                        > > Pythagoras, Rousseau, Scopas, Sartre, Socrates, Spinoza, Tels, Van Gogh,
                        > > Voltaire, Zeno.
                        >
                        > wielu z nich to filozofowie ktorych osiagniecia watpliwe sa (dla mnie "o kant
                        > tylka rozbic" - mialem filozofie przez 2 lata, wiec "troche wiem" o czym
                        mowie-
                        > potwornie zaawansowana forma i odwrotnie proporcjonalna do tego tresc - czyli
                        > tzw wyzszy stopien humanizmu), jedyne co dali swiatu to watpliwej jakosci
                        > traktaty pelne jak sie potem okazalo bzdur (gdy nauka sie rozwinela i mogla
                        ich
                        > wypocny zweryfikowac) niektorzy to malarze a to ludzie czynu (im chyle czola
                        > gdyz stworzyli dziela wielkie, robiace wrazenie nawet na "technokratach" nie
                        > mowie o nowoczesnych malarzach, o mozliwosci 3-letnich dzieci, czy malarz to
                        > humanista, moim zdaniem nie do konca, ale tez nie technokrata ale pewne jest
                        ze
                        > zadnej cywilizacji i przelomu swoimi dzielami nie wywolali... jedynie co
                        > podziw, ale od podziwu do budowy cywilizacji droga daleka...


                        > ale oni wszyscy razem wzieci moim zdaniem nie mieli porownywalnego wplywu na
                        > swiat jak Henry Ford ktory zapoczatkowal rewoluje swiatowa (upowszechniajac
                        > Forda K) czy Graham Bell odkrywca telefonu.

                        FORD T

                        > obrazy robia rewolucje a rzeczywiste, namacalne odkrycia np: druku, maszyny
                        > parowej itd itp tylko wynalazki technokratycznych inzynierow nas posuwaly do
                        > przodu a bzdety w stylu Platona (przeciez ten czlowiek pojecia nie mial o
                        > swiecie i jego budowie co mu nie przeszkodzilo poematy o tym pisac, typowy
                        > humanista, forma, forma i zero , ZZEERROO tresci, nie mam do niego zalu chlop
                        > odczuwal potrzebe pisania, interesowal go otaczajacy swiat, nie wiele z niego
                        > roumial :) , czego nie rozumiem dlaczego dzis przy naszej wiedzy nadal sie do
                        > niego wraca, rownie dobrze mozna mozna uczyc dzieci ze ziemia jest plaska i
                        > stoi na zolwiu). Znalazlo by sie wiecej zakal w twojej liscie budowniczych
                        > cywilizacji ?????? Jakiej cywilizacji????? CYwilizacji Monty Phatona
                        > chyba :)))))

                        ---------------------------------------------
                        Należało by zacząć od ustalenia definicji humanisty i technokraty tak, aby
                        wszyscy używający tych określeń mieli to samo na myśli. Ja osobiście skłaniam
                        się ku tezie, że określenie "technokrata" ma zabarwienie pejoratywne. Dla mnie
                        technokrata to człowiek, który w otaczającym go świecie nie dostrzega piękna i
                        jest podporządkowany jakimś algorytmom nim kierującym. Technokrata to odtwórca,
                        a nie twórca. Ktoś, kto dokładnie wykona założony plan i żaden argument, a już
                        wogóle natury emocjonalnej, nie skłoni go do zmiany postępowania (algorytmu).
                        Definicję humanisty też należało by wyprostować. W dzisiejszym świecie
                        humanistą nazywa się kogoś, kto zna literaturę ojczystą, trochę historię, ale,
                        przede wszystkim, na zasadzie negacji - nie rozumie matematyki !!! Ile razy w
                        telewizji słyszałem wypowiedzi " ~ jestem humanistą, zawsze byłem słaby z
                        matematyki...", "...matematyka nie była moją mocną stroną, jestem raczej
                        humanistą.." i tym podobne brednie. A prawda jest okrutna: kto nie rozumie
                        matematyki - jest nieukiem, a nie humanistą. To, że w szkole ktoś miał gorsze
                        oceny z przedmiotów ścisłych absolutnie nie oznacza, że może stawiać się w
                        rzędzie z humanistami. Humanista, to człowiek posługujący się w swym myśleniu
                        narzędziem, które nazywa się LOGIKA. Jeżeli ktoś nie wie, to wyjaśniam: logika
                        jest dziedziną matematyki. Z tego wniosek, że Platon i Graham Bell byli
                        humanistami, ale Van Gogh niekoniecznie, ale żaden z nich nie był technokratą.
                        (Mojej tezy na temat Van Gogha nie będę bronił. Wprawdzie był świrem, a to
                        czasami koliduje ze zdolnością logicznego myślenia, ale żeby namalować
                        cokolwiek, żeby być potencjalnie zdolnym do namalowania wszystkiego, trzeba
                        mieć umiejętność rozróżniania proporcji, a tu wchodzimy już na działkę
                        matematyki). I dalej: humanista to człowiek o rozległych zainteresowaniach i
                        dużych możliwościach, ale jeżeli się czymś nie zajmuje, to nie dlatego, że nie
                        byłby w stanie tego zrozumieć, ale dlatego, że go to akurat nie interesuje.
                        Żeby zaś być twórczym w dowolnej dziedzinie, także inżynierskiej (dziedziny
                        używające jako narzędzi matematyki) nie można mieć umysłu technokraty. Bo
                        technokrata podąża już utartymi ścieżkami.
                        ------------------------------------------------------


                        > Co ciekawe taki Platon (ktory nic madrego nie wniosl, o ile mi wiadomo) znany
                        > jest bardziej niz np Libnitz ktory dal nam rachunek pochodnych, coz raz
                        jeszcze

                        Leibnitz - rachunek różniczkowy (to chyba lepsze określenie?)

                        > ludzkosc udowodnila ze miernota zawsze bedzie bardziej ceniona gdy za nia
                        > pojdzie potok gladkich alo jeszcze lepiej zawilych slow. Dlatego mamy rzesze
                        > uwielbianych politykow a w kraju jest jak jest, bo dla ludzi nie czyny tylko
                        > slowa sie licza.
                        > Im bardziej natchnine i pozbawione prostoty i sensu tym lepiej.
                        >
                        > Swoja droga zaskoczyles mnie jak na komputerowca jestes bardzo humanistyczny,
                        > jestes pewny ze nie minoles sie z powolaniem ?
                        >
                        > PS. ja rowniez nie jestem wielkim fanem komputerow sa o wiele ciekawsze
                        rzeczy
                        > na swiecie (ale nie jest nimi napewno czytanie watpliwej jakosci
                        > wypocin "pseudo naukowcow" tak nazywam filozofow).
                        >
                        >
                        > > Zeby wymienic tylko kilku.
                        > skipne wymienianie wielkich technokratow bo oboje doskonale wiemy kogo bym
                        > wyliczyl, czyli wielkich matematykow, fizykow, astronowmow, tez bilogow i
                        > tworcow prawdziwego postepu, ktorzy dali swiatu praktyczne dziela a nie
                        opasle
                        > tomiska pelne w duzej czesci bzdor i wytworow cikawego swiata mozgu

                        > Dla mnie dziela platona sa niczym w porownianiu do 30-znakowego wzoru
                        > matematycznego, ktory opisuje gola prawde o naszym swiecie, a nie tworzy nowe
                        > byty komplikujac go jeszcze bardziej nic nie wnoszac jednoczesnie.
                        > I ty to nazywasz postepem.
                        ------------------------------------------------------------------------
                        Wielu matematyków było jednocześnie filozofami i jest to zupełnie naturalne.
                        • krotki Re: Platon kontra Libnitz 21.08.02, 10:40
                          lokator zniszcyłeś polonusa nie musze nic pisać - to kompletny ignorant
                          przkonał mnie juz o tym kiedyś. Dlatego stosuje wobec niego tzw "głębioki
                          ignor"
                          Pozdrawiam

                          PS. Ten ford K - u polonusa to majstersztyk i tak Ci udowodni że ma rację i
                          tylko uważaj bo zaraz zaatakuje Cię polonus za wszystko - on sie na wszystkim
                          najlepiej zna ( a juz najlepiej na kościelnym klerze - którego broni jak lew -
                          wprawdzie myli mu sie wiara z kościłem ale dla niego to betka)
                          • Gość: lokator Re: Platon kontra Libnitz IP: *.bsb.com.pl 23.08.02, 11:06
                            krotki napisał:

                            > lokator zniszcyłeś polonusa nie musze nic pisać - to kompletny ignorant
                            > przkonał mnie juz o tym kiedyś. Dlatego stosuje wobec niego tzw "głębioki
                            > ignor"
                            > Pozdrawiam

                            Nie było moim celem niszczenie kogokolwiek, a jedynie wprowadzenie ładu w ten
                            chaos.

                            Ja również pozdrawiam, i to dokładnie wszystkich.
                  • jasio4 Re: czy to byl zart???? 13.08.02, 20:08
                    > Czy Izaac Newton Albo Einstain i setki innych byli humanistami

                    Oczywiscie, ze tak. Newton byl wybitnym filozofem. Traktaty Einstaina, takze
                    stawiaja go w rzedzie wielkich humanistow.

                    Cywilizacja to MYSL. Cywilizacja to ZBIOROWA PAMIEC ktora przechowywali
                    humanisci. Cywilizacja to kultura, litaratura, religia, filozofia itp. Twoje
                    audio z lampkami i swiecidelkami to produkty uboczne cywilizacji.

                    Jak wiesz jestem komputerowcem ale z komputera Boga sobie nie zrobilem i
                    technologia sie nie zachlystuje.

                    • letalin Re:Techno vs. Humani 13.08.02, 22:49
                      Obserwacje w warunkach naturalnych dostarczają dowodów , że przeciętny
                      absolwent uczelni technicznej jest trzy razy bardziej inteligentny niż
                      humanistycznej. Tak jest i nie ma co dyskutować o faktach.
                      • jasio4 Re:Techno vs. Humani 14.08.02, 05:57
                        Czym mierzysz inteligencje? Termometrem czy alkomatem?
                      • Gość: Wiech Re:Techno vs. Humani IP: 217.97.134.* 14.08.02, 09:00
                        letalin napisał:

                        > Obserwacje w warunkach naturalnych dostarczają dowodów , że przeciętny
                        > absolwent uczelni technicznej jest trzy razy bardziej inteligentny niż
                        > humanistycznej. Tak jest i nie ma co dyskutować o faktach.

                        chyba ATR kończyłeś, albo jesteś w trakcie i to jedyny 'dowód' na poparcie
                        Twojej hipotezy.
                        Trzydziesci parę godzin kucia blachy tygodniowo to nie przejaw inteligencji, a
                        jedynie rzemieślniczego zacięcia.

                        Inteligencja to nie umiejetność podwójnego całkowania, a zdolność do kojarzenia
                        faktów i abstrakcyjnego myślenia.
                        Sorry, ale to własnie humaniści, nieskalani równaniami opisującymi twardo
                        rzeczywistość są mniej 'skażeni' i łatwiej im przychodzi twórcze postrzeganie
                        otoczenia i tworzenie świezych koncepcji i pomysłów. A
                        techniczni 'rzemieślnicy' przekładają później koncepcję w formę bardziej
                        namacalną.

                        A tak na marginesie, skoro potwierdzasz tylko 'fakt', to zacytuj proszę również
                        jego źródło, bo inaczej jest to zwyczajne pierdaszenie...
                        • Gość: fin Re:Techno vs. Humani IP: *.atr.bydgoszcz.pl 14.08.02, 09:26
                          Ludzie, nie wypowiadałem się do tej pory na temat humanisci-technokraci, to temat w takim ujeciiu, ja Wy (obie strony
                          sporu) go drążycie uważam za smieszny.
                          Ale te ostatnie bzdety co to je Wiech wypisał nawet mnie ruszyły.
                          Twórcze myslenie humanistów i ich rozumienie swiata dobrze obrazuje ponizsza anegdotka.

                          ----------
                          Spotyka się dwóch profesorów - humanistów i jeden mówi do drugiego:
                          Panie kolego, ale ta dzisiejsza technika jest skomplikowana. Na przyklad taka lampa. Jak to się dzieje, ze ona swieci?
                          A drugi odpowiada:
                          To bardzo proste kolego, wystarczy przekrecić pstryczek i swieci.
                          ----------

                          Takie jest generalnie rozumienie swiata przez dzisiejszych humanistów (ale na posieszenie powiem, ze dotyczy to
                          tylko czesci humanistów z tego forum, są wyjątki ;PPP).

                          Pozdr
                          • Gość: Wiech Re:Techno vs. Humani IP: 217.97.134.* 14.08.02, 09:49


                            dziękuję za słowa uznania ;)))
                            widzisz, Fin, najgorsze jest to, że wszyscy uczestnicy tej dyskusji (włącznie
                            ze mną, nie ukrywam) popadają w skrajności i przerysowania, które bywaja
                            ogólnie rzecz biorąc krzywdzace.

                            gadka-szmatka leci tutaj może, ale dla mnie ani 'humanista', ani 'technokrata'
                            nie mają wydźwięku negatywnego, choć niektórzy wieszają psy to na jednych, to
                            na drugich.

                            i jeszcze jedno: pisząc o humanistach mam na myśli ich 'racjonalny' odłam; ci
                            skrajnie odjechani w ideały i własną, 'wirtualną' rzeczywistość, to zły
                            przykład 'dobrego przykładu'.
                            • Gość: Ted® Re:Techno vs. Humani IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 09:53
                              a brunetki sa madrzejsze od blondynek
                              tak wskazuja badania (zrodlo Instytut Porownawczy Techno-Humani)
                              • Gość: ochman Re:Techno vs. Humani IP: *.ipt.aol.com 14.08.02, 12:41
                                Ze tez czlowiek prawie przeoczyl taka dyskusje :-O

                                A nie wydaje sie szanownym forumowiczom, iz humanisci i technokraci ida sobie
                                od wiekow reka w reke i bez siebie zyc nie moga? Bo tam gdzie postep
                                techniczny, tam rozwoj mysli i vice versa. A jak zabraknie jednego to i
                                drugiego ze swieczka szukac.

                                Takze Wasz spor to (niemalze) nic innego niz dyskusja o wyzszosci Swiat
                                Wielkiej Nocy nad Swietami Bozego Narodzenia...
                                • Gość: Wiech Re:Techno vs. Humani IP: 217.97.134.* 14.08.02, 13:08
                                  Gość portalu: ochman napisał(a):

                                  > Takze Wasz spor to (niemalze) nic innego niz dyskusja o wyzszosci Swiat
                                  > Wielkiej Nocy nad Swietami Bozego Narodzenia...

                                  Chopie, ja nie starałem się udowadniać niczyjej wyższości! Zgrzała mnie tylko
                                  teza rzucona na starcie, ze humaniści to motłoch i dzicz beznadziejna prawie.
                                  Może ciut przegiąłem w druga stronę, ale nic to - interlokutorzy jakoś to
                                  zniosą...



                                  > A nie wydaje sie szanownym forumowiczom, iz humanisci i technokraci ida sobie
                                  > od wiekow reka w reke i bez siebie zyc nie moga? Bo tam gdzie postep
                                  > techniczny, tam rozwoj mysli i vice versa. A jak zabraknie jednego to i
                                  > drugiego ze swieczka szukac.
                                  >

                                  A tak na marginesie - niniejszym podpisuję się pod powyższym akapitem :)))))))))
                                  Wiech
                          • Gość: lokator Re:Techno vs. Humani IP: *.bsb.com.pl 20.08.02, 10:44
                            Gość portalu: Wiech napisał(a):

                            > Inteligencja to nie umiejetność podwójnego całkowania, a zdolność do
                            > kojarzenia faktów i abstrakcyjnego myślenia.
                            > Sorry, ale to własnie humaniści, nieskalani równaniami opisującymi twardo
                            > rzeczywistość są mniej 'skażeni' i łatwiej im przychodzi twórcze postrzeganie
                            > otoczenia i tworzenie świezych koncepcji i pomysłów. A
                            > techniczni 'rzemieślnicy' przekładają później koncepcję w formę bardziej
                            > namacalną.
                            --------------------------------------------------------------------------------
                            Gość portalu: fin napisał(a):

                            > Ludzie, nie wypowiadałem się do tej pory na temat humanisci-technokraci, to
                            tem
                            > at w takim ujeciiu, ja Wy (obie strony
                            > sporu) go drążycie uważam za smieszny.
                            > Ale te ostatnie bzdety co to je Wiech wypisał nawet mnie ruszyły.
                            > Twórcze myslenie humanistów i ich rozumienie swiata dobrze obrazuje ponizsza
                            an
                            > egdotka.
                            >
                            > ----------
                            > Spotyka się dwóch profesorów - humanistów i jeden mówi do drugiego:
                            > Panie kolego, ale ta dzisiejsza technika jest skomplikowana. Na przyklad taka
                            > lampa. Jak to się dzieje, ze ona swieci?
                            > A drugi odpowiada:
                            > To bardzo proste kolego, wystarczy przekrecić pstryczek i swieci.
                            > ----------
                            >
                            > Takie jest generalnie rozumienie swiata przez dzisiejszych humanistów (ale na
                            > posieszenie powiem, ze dotyczy to
                            > tylko czesci humanistów z tego forum, są wyjątki ;PPP).
                            >
                            > Pozdr
                            --------------------------------------------------------------------------

                            A prawda, jak zwykle, leży gdzieś po środku.

                            PS. Fin, lubię z Tobą dyskutować (i niezgadzać się, przede wszystkim ;), ale
                            Wiech formuuje myśli w sposób, który mi bardzo odpowiada. Zamiłowanie do
                            szczegółu, wewnętrzna potrzeba do jak najlepszego sprecyzowania swoich myśli to
                            piękna cecha. Nawet gdy czasami nie ma się racji, bądź popełni omyłkę. A
                            pierwsze zdanie, które cytuję z postu Wiecha, mogło by być uznane nawet za
                            (skrótową) definicję inteligencji. Fin, jesteś inteligentny człowiek, co
                            myślisz o tym? Prawda, że [definicja inteligencji] to ciekawy problem natury
                            filozoficznej?

                        • letalin Re:Techno vs. Humani 15.08.02, 11:54
                          Gość portalu: Wiech napisał(a):

                          >
                          > A tak na marginesie, skoro potwierdzasz tylko 'fakt', to zacytuj proszę
                          również
                          >
                          > jego źródło, bo inaczej jest to zwyczajne pierdaszenie...

                          No a cóż innego jak nie "pierdaszenie"? Punkt dla Ciebie...
                      • Gość: polonus Re:Techno vs. Humani IP: 198.138.227.* 14.08.02, 16:56
                        letalin napisał:

                        > Obserwacje w warunkach naturalnych dostarczają dowodów , że przeciętny
                        > absolwent uczelni technicznej jest trzy razy bardziej inteligentny niż
                        > humanistycznej. Tak jest i nie ma co dyskutować o faktach.

                        mysle ze conajmniej trzy razy (czasem roznice sa przygniatajace)
                        znam absolwentow PG i absolwentow humanistycznych kierunkow UMK dzien z noca,
                        niestety...

                        pozdrawiam
                        • Gość: Ted® Re:Techno vs. Humani IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 17:00
                          Gość portalu: polonus napisał(a):

                          > letalin napisał:
                          >
                          > > Obserwacje w warunkach naturalnych dostarczają dowodów , że przeciętny
                          > > absolwent uczelni technicznej jest trzy razy bardziej inteligentny niż
                          > > humanistycznej. Tak jest i nie ma co dyskutować o faktach.
                          >
                          > mysle ze conajmniej trzy razy (czasem roznice sa przygniatajace)
                          > znam absolwentow PG i absolwentow humanistycznych kierunkow UMK dzien z noca,
                          > niestety...
                          >
                          > pozdrawiam

                          jako typowy technokrata chetnie bym sie z toba zgodzil:) ale cholera nie moge
                          bo to jest tak samo prawdziwe stwierdzenie jak to, ze brunetki sa madrzejsze od
                          blondynek
                          jako umysl scisly nie powinienes wypowiadac tak niescislych twierdzen
                          • Gość: polonus Re:Techno vs. Humani IP: 198.138.227.* 14.08.02, 17:46
                            Gość portalu: Ted® napisał(a):

                            > Gość portalu: polonus napisał(a):
                            >
                            >
                            > jako typowy technokrata chetnie bym sie z toba zgodzil:) ale cholera nie moge
                            > bo to jest tak samo prawdziwe stwierdzenie jak to, ze brunetki sa madrzejsze
                            od
                            >
                            > blondynek
                            nie najlepszy przyklad, to jakbym powiedzial ze technokraci bruneci sa
                            madrzejsci od technokratow blondynow...

                            > jako umysl scisly nie powinienes wypowiadac tak niescislych twierdzen

                            fakt nie jest to scisle twierdzenie ale stoja za nim lata (xx mojego zycia)
                            doswiadczen i rozmow z ktorych te owocne cos wnoszace i przeprawadzone byly z
                            absolwetami technicznych wydzialow, z humanistami w wiekszosc (poza bardzo mala
                            liczba technicznych humanistow - humanista z wyksztalcenia a z zawodu
                            technokrata) mozna tylko popierdzielic (albo jak wolisz mniej kontrowersyjne
                            slowo pofilozofowac) wiec twierdzenie prawdziwe jest w moim zyciu czy mam prawo
                            je aproksymowac do ogolu ludzkosci???
                            Patrzac na osiagniecia technokratow i ksztal naszej technicznej malo
                            humanistycznej cywilizacji uwazam ze moge.
                        • jasio4 Re:Techno vs. Humani 14.08.02, 17:08
                          > mysle ze conajmniej trzy razy (czasem roznice sa przygniatajace)
                          > znam absolwentow PG i absolwentow humanistycznych kierunkow UMK dzien z noca,
                          > niestety...


                          Polonus, wybacz ale zaczynasz udawadniac, ze jest odwrotnie. (zakladam, ze
                          skonczyles kierunek techniczny)
                          • Gość: polonus Re:Techno vs. Humani IP: 198.138.227.* 14.08.02, 17:39
                            jasio4 napisał:

                            > > mysle ze conajmniej trzy razy (czasem roznice sa przygniatajace)
                            > > znam absolwentow PG i absolwentow humanistycznych kierunkow UMK dzien z no
                            > ca,
                            > > niestety...
                            >
                            >
                            > Polonus, wybacz ale zaczynasz udawadniac, ze jest odwrotnie. (zakladam, ze
                            > skonczyles kierunek techniczny)
                            dobrze zakladasz, a co do twoich dowodow to jak narazie udaje mi sie je obalic
                            gorzej z moimi opowiedziami albo rezygnujesz z dyskusji albo wpadasz w smiech
                            itp itd w kazdym badz razie wycofujesz sie w pospiechu...

                            Ale aluzja przyjeta... rozumiem ze jest oni wynikiem tego ze mam inne zdanie na
                            prawie kazdy temat niz ty i ze potrafie to mniej lub bardziej zgrabnie to
                            uzasadnic a to boli...
                          • Gość: polonus Re:Techno vs. Humani IP: 198.138.227.* 14.08.02, 17:39
                            jasio4 napisał:

                            > > mysle ze conajmniej trzy razy (czasem roznice sa przygniatajace)
                            > > znam absolwentow PG i absolwentow humanistycznych kierunkow UMK dzien z no
                            > ca,
                            > > niestety...
                            >
                            >
                            > Polonus, wybacz ale zaczynasz udawadniac, ze jest odwrotnie. (zakladam, ze
                            > skonczyles kierunek techniczny)
                            dobrze zakladasz, a co do twoich dowodow to jak narazie udaje mi sie je obalic
                            gorzej z moimi opowiedziami albo rezygnujesz z dyskusji albo wpadasz w smiech
                            itp itd w kazdym badz razie wycofujesz sie w pospiechu...

                            Ale aluzja przyjeta...
                            • jasio4 Re:Techno vs. Humani 14.08.02, 17:48
                              Obalic? Co obaliles? Polonus, poza wysokim mniemaniem o sobie na razie nic nie
                              przedstawiles. Uzywajac preferowany przez Ciebie prosty sposob wyrazania mysli
                              Twoje dowody mozna o kant d..y potluc. Ja nic nie poradze, ze nie rozumiesz nic
                              poza cyferkami a poniewaz dyskusja z ignorantem dyskusja nie jest dlatego sie z
                              niej wycofuje.

                              • Gość: polonus ego IP: 198.138.227.* 14.08.02, 18:57
                                jasio4 napisał:

                                > Obalic? Co obaliles?
                                chocby twoj idniotyczny przyklad z chlopcem z XXV wieku ??????
                                oczywiscie nie przyznasz sie ze przyklad byl idiotyczny i nie trafny...
                                Nieprawdaz?

                                > Polonus, poza wysokim mniemaniem o sobie na razie nic nie
                                > przedstawiles.
                                odezwal sie ten ktory wogole nie ma wysokiego mniemania o sobie i do ktorego co
                                kolwiek moze trafic i ten ktory cokolwiek dopuszcza do siebie

                                > Uzywajac preferowany przez Ciebie prosty sposob wyrazania mysli
                                > Twoje dowody mozna o kant d..y potluc.
                                a dla mnie twoje wypociny, wiele juz rzeczy napisales z ktorymi zaden rozsadny
                                czlowiek sie zgodzic nie moze, co ciekawe slepy na wszelkie argumnety jestes, a
                                zagoniony w kozi rog wycofujesz sie gdyz oponent nie wart twojego czasu jest
                                > Ja nic nie poradze, ze nie rozumiesz nic
                                >
                                > poza cyferkami
                                dobrze ze chociaz cos rozumie, za cyferkami stoja fakty a za pieprzeniem bez
                                skladu i ladu co stoi?????
                                > a poniewaz dyskusja z ignorantem dyskusja nie jest dlatego sie z
                                > niej wycofuje.
                                rozumiem ze ty nie jestes ignorantem tylko kopalnia wiedzy :)))
                                alez tym masz ego chlopie jak prawdziwy humanista, tak trzymaj.

                                pozdr.
                                • jasio4 Re: ego 14.08.02, 19:15

                                  > alez tym masz ego chlopie jak prawdziwy humanista, tak trzymaj.


                                  Polonusie, nerwy puszczaja?

                                  Jak juz pisalem, za humaniste sie niestety nie uwazam.

                                  Wszystko wskazuje na to, ze umiesz policzyc do 4. Ja prawdopodobnie umiem do 3.
                                  Natomiast wszystko co nie miesci sie w cyferkach, siebie oceniam na 3 Ciebie na
                                  1- :)

                                  pozdrawiam

                                  ps. czy cala Twoja wiedza ma taka wartosc jak dowody ufoludkowe?



                                  • Gość: polonus Re: ego IP: 198.138.227.* 14.08.02, 19:56
                                    jasio4 napisał:

                                    >
                                    > Polonusie, nerwy puszczaja?
                                    od czego od pisania na forum :)
                                    >
                                    > Jak juz pisalem, za humaniste sie niestety nie uwazam.
                                    ale ceniz wyzej niz porzadne przygotowanie techniczne, Am I right?
                                    >
                                    > Natomiast wszystko co nie miesci sie w cyferkach, siebie oceniam na 3 Ciebie
                                    na
                                    > 1- :)
                                    alez z ciebie sedzia srogi i pochopny...
                                    >
                                    > ps. czy cala Twoja wiedza ma taka wartosc jak dowody ufoludkowe? (alez cie to
                                    boli, gdyz nie wierzysz w UFO a jedoczesnie nie potfafisz sam sobie pewnych
                                    rzeczy wytlumaczyc, serdecznie wspolczuje, to powazny dylemat dla inteligetnego
                                    niedowiarka)
                                    a co do pytania
                                    to i tak i nie, gdyz w pewnych dziedzinach mam bardzo konkretna wiedze (duzo
                                    cyferek jak bys powiedzial),
                                    a z drugiej strony dla mnie dowody na istnienie ufo sa tak samo konkretne(nie
                                    zartuje) jak wykres przesuniacia fazowy w funkcji czestotliwosci dla Thiela
                                    3.6, wiec nie dam ci jasnej i jednoznacznej odpowiedzi (gdyz mamy rozne
                                    definicje konkretnosci) jak na prawdziwego technokrate przystalo, ktorym cale
                                    zycie chcialem byc a im wiecej japiacych nie na temat (yap yap) humanistow
                                    pojawialo sie na mojej drodze tym badziej chciale mmniej z nimi miec
                                    wspolnego...

                                    fair enough ?
      • carton Re: Brednie i rzucanie błotem 19.08.02, 09:55
        Gość portalu: polonus napisał(a):
        > tu sie z toba nie zgadzam watki te nie przez popaprancow ale przez humanistow
        > sa pisane ktorym mamy zalew swiatowy i ktorzy charakteryzuja sie tym ze
        > odczuwaja ogromna potrzebe mowienia, lubja sie w formie a po prostu nie maja
        > tresci, stad moze taki twoj odbior[...]

        Takie scharakteryzowane przez Ciebie pisanie nazywa się grafomaństwem i nie ma
        nic wspólnego z humanistami.

        > Podobnie jak ty jestem coraz bardziej zmeczony forum, a szkoda
        > bo to dobra odskocznia i relaks...

        Ale na szczęście są też inne fora :)
        Z drugiej strony, szkoda mi tego, bo jest ono "lokalne"...

        /CarTon
        • Gość: polonus Re: Brednie i rzucanie błotem IP: 198.138.227.* 19.08.02, 16:47
          carton napisał:

          > Gość portalu: polonus napisał(a):
          > > tu sie z toba nie zgadzam watki te nie przez popaprancow ale przez humanis
          > tow
          > > sa pisane ktorym mamy zalew swiatowy i ktorzy charakteryzuja sie tym ze
          > > odczuwaja ogromna potrzebe mowienia, lubja sie w formie a po prostu nie ma
          > ja
          > > tresci, stad moze taki twoj odbior[...]
          >
          > Takie scharakteryzowane przez Ciebie pisanie nazywa się grafomaństwem
          zgadza sie
          > i nie ma nic wspólnego z humanistami.
          moze teoretycznie nie ma, ale praktycznie (wg moich obserwacji) cechuje ludzi o
          zamilowaniach-wyksztalceniu-sposobie bycia humanistycznym...
          >
          > Ale na szczęście są też inne fora :)
          > Z drugiej strony, szkoda mi tego, bo jest ono "lokalne"...
          uwazasz ze mu sie krzywda dzieje ????
          >
          > /CarTon
          • carton Re: Brednie i rzucanie błotem 20.08.02, 07:47
            Gość portalu: polonus napisał(a):
            [...]
            > uwazasz ze mu sie krzywda dzieje ????

            Krzywda to za dużo powiedziane. Miałem na myśli fakt, że pojawiają się tu
            czasami chore wątki np. o różnych spiskowych teoriach i innych wytworach chorej
            wyobraźni. Od czasu do czasu wpadają tu jakieś "obiekty" tylko po to, żeby
            nabluzgać, kogoś obrazić, narobić syfu...
            Napisałem przecież o tym na wstępie tego wątku.

            /CarTon
    • Gość: fin Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.atr.bydgoszcz.pl 14.08.02, 08:28
      No widzisz carton, jak to nigdy nie wiadomo, do czego doprowadzi nas konkretny wątek.
      Zaczęło się od "bredni i rzucania błotem" a później potoczyła się piękna i szlachetna wymiana
      poglądów na temat naszej cywilizacji przyczyn jej rozwoju.
      Z jednej strony humanisci, z drugiej technokraci i wspaniała, twórcza dyskusja.
      A to forum własnie ;))
      Pozdr
      • Gość: lokator Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.bsb.com.pl 20.08.02, 10:49
        Gość portalu: fin napisał(a):

        > Z jednej strony humanisci, z drugiej technokraci i wspaniała, twórcza
        dyskusja.

        Jest to podział w potocznym rozumieniu tych słów. Proponuję ustalenie co
        rozumiemy przez określenie humanista, a co przez określenie technokrata.
        Odsyłam do mojego postu powyżej.
        • Gość: fin Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.atr.bydgoszcz.pl 20.08.02, 15:03
          Gość portalu: lokator napisał(a):

          > Gość portalu: Wiech napisał(a):
          >
          > > Inteligencja to nie umiejetność podwójnego całkowania, a zdolność do
          > > kojarzenia faktów i abstrakcyjnego myślenia.
          >
          > ... A pierwsze zdanie, które cytuję z postu Wiecha, mogło by być uznane nawet za
          > (skrótową) definicję inteligencji.

          Zgadzam się. Ale to nie jest żadna nowosć. Taka definicja inteligencji (jako zdolnosć do abstrakcyjnego myslenia) jest
          ogólnie przyjęta i nikt tego nie podważa (a już na pewno nie ja).
          Na tej zasadzie opierają się np. testy IQ. Nie ma w nich koniecznosci wykazania się znajomoscią wyższej matematyki
          (co najwyzej dodawania, odejmowania i prostego mnożenia).

          Masz rację, że taką rozmowę (humanici-technokraci) nalezałoby zacząć od ustalenia definicji tych pojęć. Z tym jest
          ciężko, bo każda ze stron chętnie przypisze sobie np. wielkich wynalazców.
          "Humanici" są wa wspołczesnym swiecie lepiej postrzegani (bo to oni zarządzają mediami i robią ludziom sieczkę z
          mózgu), wypada być "humanistą", a nie "technokratą".
          Ale dzisiejsi humanisci to nie Michaly Anioły, dzisiejsi humanisci to w zdecydowanej większosci nieuki, jak sam to
          bardzo trafnie opisales:

          > " Ile razy w telewizji słyszałem wypowiedzi " ~ jestem humanistą, zawsze byłem słaby z matematyki...",
          > "...matematyka nie była moją mocną stroną, jestem raczej humanistą.."

          W srodowisku "dzisiejszych humanistów" (a mam tam wielu znajomych) nie wypada przyznac się, że czlowiek sam
          wypelnia swoj PIT. Nie wypada mieć "takie prymitywne umiejetnosci" jak przeczytanie instrukcji i policzenie tego
          wszystkiego. No bo oni są humanistami takie prymitywne czynnosci nie są dla nich.


          > Ja osobiście skłaniam się ku tezie, że określenie "technokrata" ma zabarwienie pejoratywne. Dla mnie
          > technokrata to człowiek, który w otaczającym go świecie nie dostrzega piękna i jest podporządkowany
          > jakimś algorytmom nim kierującym.

          No wlasnie. Wszystko jest kwestią definicji.
          Bo dla mnie okreslenie "technokrata" ma znaczenie pozytywne. Dla mnie to czlowiek, ktory stara się dowiedzieć, jak
          ten swiat jest skonstruowany, jakie rządzą nim zaleznosci, dlaczego "lampa swieci". Człowiek, ktorego trudno nabrać
          na byle pic.
          To, że ktos jest technokratą wcale nie znaczy, że nie dostrzega piękna, ze nie podziwia przyrody, nie chodzi do
          muzeum, teatru czy opery.
          Jasli technokratą kieruje jakis algorytm ostępowania, to jest to "algorytm zdrowego rozsądku", "poczucia
          rzeczywistosci i umiaru". Ale to moim zdaniem algorytm pozytywny.

          Pozdr
          • Gość: ochman Re: Brednie i rzucanie błotem IP: 62.190.181.* 20.08.02, 15:17
            Gość portalu: fin napisał(a):

            > "Humanici" są wa wspołczesnym swiecie lepiej
            > postrzegani (bo to oni zarządzają mediami i robią
            > ludziom sieczkę z mózgu), wypada być "humanistą", a nie
            > "technokratą".
            > Ale dzisiejsi humanisci to nie Michaly Anioły,
            > dzisiejsi humanisci to w zdecydowanej większosci
            > nieuki, jak sam to bardzo trafnie opisales:

            i

            > To, że ktos jest technokratą wcale nie znaczy, że nie
            > dostrzega piękna, ze nie podziwia przyrody, nie chodzi
            > do muzeum, teatru czy opery.
            > Jasli technokratą kieruje jakis algorytm ostępowania,
            > to jest to "algorytm zdrowego rozsądku", "poczucia
            > rzeczywistosci i umiaru". Ale to moim zdaniem algorytm
            > pozytywny.

            Ejze, Fin, w tym samym poscie walczysz z jednym
            stereotypem i natychmiast tworzysz nastepny?
            • Gość: fin Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.atr.bydgoszcz.pl 20.08.02, 15:27
              Gość portalu: ochman napisał(a):

              > Ejze, Fin, w tym samym poscie walczysz z jednym
              > stereotypem i natychmiast tworzysz nastepny?

              No bo przyroda nie znosi prożni, i jak się chce z czyms walczyć,
              to trzeba na to miejsce mieć cos innego do postawienia ;)))))


              A poważnie, to nie walczę z zadnymi stereotypami. Ot, sam mam się za technokratę, więc moze lekko
              przejaskrawiam w tą stronę (ale lekko ;))) ).

              Pozdr
              • Gość: ochman Re: Brednie i rzucanie błotem IP: 194.203.162.* 20.08.02, 16:10
                Gość portalu: fin napisał(a):

                > Ot, sam mam się za technokratę

                tego trudno nie zauwazyc :-)))

                Po prostu dzielenie ludzi na dwie grupy, gdzie jedna jest
                dobra a druga zla, bardziej kojarzy mi sie z wierzacym w
                ufoludki i bedacym osoba-wierzaca-bo-inaczej-oszaleje
                Polonusem, a nie Toba Fin.
                • Gość: polonus zaleznosc pomiedzy IQ i wiara IP: 198.138.227.* 20.08.02, 18:12
                  Gość portalu: ochman napisał(a):

                  > Gość portalu: fin napisał(a):
                  >
                  > > Ot, sam mam się za technokratę
                  >
                  > tego trudno nie zauwazyc :-)))
                  >
                  > Po prostu dzielenie ludzi na dwie grupy, gdzie jedna jest
                  > dobra a druga zla,
                  post fina o humnistach i technokratach bardzo celny byl i nie zauwazylem aby
                  zawieral w sobie podzial na dobrych czy zlych, probujesz odwrocic kota ogonem
                  bo nie mozesz obalic zawartych w nim niezwykle cennych spostrzezen ktore
                  stawiaja humansitow w nieco innym swietle niezbyt dla nich korzystnym,
                  obserwacje fina pokrywaja sie zmoimi, humanisci czerpia ogromna satysfakcje z
                  niewiedzy i ignoracji... Osoba ktora rozumie albo stara sie rozumiec istote
                  rzeczy, odroznia VHS od VHS-D itp itd to ktos gorszy ilez razy spotkalem sie z
                  tym...

                  > bardziej kojarzy mi sie z wierzacym w
                  > ufoludki i bedacym osoba-wierzaca-bo-inaczej-oszaleje
                  > Polonusem,
                  1. raz jeszcze UFO-ludki temat wysmiewany jest faktem takim samy jak high-end i
                  tak samo jak high-en nie jest to dla wszystkich trzeba wlozyc troche wysilku
                  aby dotrzec do sedna i jak high-end tylko wybrancy kiedykolwiek poznaja prawde
                  i tak jak wyznawcy high-end sa wysmiewani bo temat przerasta zwyklego
                  Kowalskiego... ktory ma jednak ego 3metrowca...
                  2. A z faktu ze ktos jest wierzacy nie wynika ze jest ciemny tak ja z faktu ze
                  jest nie wierzacy nie wynika ze ma wysokie IQ tak jak to general public probuje
                  nam sprzedac a ty ochman ulegasz stereotypom albo wrecz na wlasny uzytek
                  tworzysz.

                  Ciekawe ze na moim technicznym roku (ilosc wierzacych siegala > 90%, uczciwie
                  praktykujacych 60%) i nigdy ale to nigdy nie spotkalem podobnie inteligentych
                  ludzi w moim zyciu (mozna bylo porozmawiac gleboko na kazdy temat , moze procz
                  poezji, i nie przypominam sobie japania o niczym), a na roku u znajomego
                  (filozofia) ilosc wierzacych to bedzie niesamowite 0% (nie zartuje), bo w ich
                  humansitycznym mozdzku wiara=ciemnota. Wiec aby nie zostac wysmianym nawec ci
                  do niedawna wierzacy szybko przestali wierzyc. Ale to zalosne!!!!
                  Inteligecja w ich wydaniu wyrazala sie na ustawicznym japaniu o niczym,
                  oczywisci w mojej ocenie.
                  A jako ze nie dosyc ze jestem wierzacy to jeszcze tego nie ukrywam (how
                  uncouth!!!) to jeszcze technokrata z zamilowania, juz widze ten usmiech
                  wyzszosc na humanistycznych ustach.

                  I wiecie co zal mi was.
                  • Gość: ochman Re: zaleznosc pomiedzy IQ i wiara IP: 62.190.181.* 20.08.02, 19:00
                    Gość portalu: polonus napisał(a):

                    > I wiecie co zal mi was.

                    I o to mi chodzi Polonus. Mam gdzies w co wierzysz a w co
                    nie wierzysz, ba nawet moglbym z Toba podyskutowac na ten
                    temat. Ale ten Twoj ton, ta pieprzona wyzszosc z ktora
                    wyglaszasz argumenty godne szesciolatka. I ty mi mowisz o
                    ego?

                    Zarzucasz swoim oponentom, ze Cie dokladnie nie czytaja -
                    czy Ty kiedykolwiek dokladnie przeczytales jakikolwiek
                    post? Nie. Dopowiadasz sobie to, co chcesz uslyszec a
                    potem zarliwie to krytykujesz.

                    Prosba na przyszlosc. Jezeli nie rozumiesz czegos z
                    postow skierowanych do siebie, to nie probuj konstruowac
                    wyssanych z palca teori o humanistach czy swiatowym
                    spisku przeciwko sobie, tylko popros ladnie a ktos Ci to
                    wytlumaczy.
                    • Gość: polonus Re: zaleznosc pomiedzy IQ i wiara IP: 198.138.227.* 20.08.02, 19:22
                      Gość portalu: ochman napisał(a):

                      > Gość portalu: polonus napisał(a):
                      >
                      > > I wiecie co zal mi was.
                      to bylo ogolnie niepersonalne do humnaistow nie do ciebie, wiec nie potrzebnie
                      sie uniosles..
                      >
                      > I o to mi chodzi Polonus.
                    • Gość: Ted® Re: zaleznosc pomiedzy IQ i wiara IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 20:58
                      Gość portalu: ochman napisał(a):

                      > Gość portalu: polonus napisał(a):
                      >
                      > > I wiecie co zal mi was.
                      >
                      > I o to mi chodzi Polonus. Mam gdzies w co wierzysz a w co
                      > nie wierzysz, ba nawet moglbym z Toba podyskutowac na ten
                      > temat. Ale ten Twoj ton, ta pieprzona wyzszosc z ktora
                      > wyglaszasz argumenty godne szesciolatka. I ty mi mowisz o
                      > ego?
                      >
                      > Zarzucasz swoim oponentom, ze Cie dokladnie nie czytaja -
                      > czy Ty kiedykolwiek dokladnie przeczytales jakikolwiek
                      > post? Nie. Dopowiadasz sobie to, co chcesz uslyszec a
                      > potem zarliwie to krytykujesz.
                      >
                      > Prosba na przyszlosc. Jezeli nie rozumiesz czegos z
                      > postow skierowanych do siebie, to nie probuj konstruowac
                      > wyssanych z palca teori o humanistach czy swiatowym
                      > spisku przeciwko sobie, tylko popros ladnie a ktos Ci to
                      > wytlumaczy.

                      jak dla mnie to nawet nie musisz ladnie prosic, wystarczy w ogole
                      mam dla ciebie duzo sympatii, lubie cie poczytac ale kiedy wchodzisz na temat
                      wiary to jakby ci kto w lep obuchem, totalna blokada
                      czy ty sie boisz swojej inteligencji? boisz sie, ze jakas 'nieprawomyslna' idea
                      zatruje ci ten poukladany swiat?
                      jesli tak, to pomin te 'niebezpieczne' tematy a nie wmawiaj ludziom to co
                      chcialbys uslyszec
                      pochwalony


                      ps przepraszam ochman za plagiat ale tak mi jakos dopasowale:)
                      • Gość: polonus chyba mnie z kims pomysliles... IP: 198.138.227.* 20.08.02, 22:04
                        Gość portalu: Ted® napisał(a):

                        > > > I wiecie co zal mi was.
                        raz jeszcze to bylo nie do forumulowiczow tego forum tylko do humanistow ktorzy
                        czuja wyzszosc gdy ktos jest wierzacym technokrata (tak kwoli scislosci) chyba
                        ze tacy jestescie???????
                        > >
                        >
                        > wiary to jakby ci kto w lep obuchem, totalna blokada
                        skad to wziles ta blokade, na podstawie czego, ze nie lubie bezsensownej i za
                        wszelka cene krytyki kleru, wiesz dlaczego nie lubie bo ci co ich krytykuja
                        najczesciej sa o wiele gorsji... to tak jakby szef firmy Denon krytykowal szef
                        afirmy Krell (ktora nie jest perfekcyjna ale o niebo lepsza niz Denon)
                        got my point?
                        > czy ty sie boisz swojej inteligencji? boisz sie, ze jakas 'nieprawomyslna'
                        idea
                        nie wiem skad ci to przyszlo do glowy, niegdy nie balem sie nieprawomyslnych
                        ideii na zaden temat, nieprawomyslny nie myslic z tymi zmierzajacymi do nikad
                        albo w zlym wg mnie kierunku
                        >
                        > zatruje ci ten poukladany swiat?
                        z kims mnie pomylies ja zupelnie nie wierze w poukladany swiat, swiat jest
                        chaosem i i zmierza jeszcze ku wiekszemu chaosowi... jest dokladnie odwrotnie
                        wlasnie walcze z tymi co rzeczy upraszczaja i probuja sobie swiatek dostosowac
                        do swoich malych choryzontow...

                        > jesli tak, to pomin te 'niebezpieczne' tematy a nie wmawiaj ludziom to co
                        > chcialbys uslyszec
                        wrecz przeciwnie, lubie takie tematy, lody truskawkowe i tematy o kladkach nad
                        jezdnia mnie mecza jak i wszystko co nie jest albo kontrowersyjne albo
                        techniczne...

                        > pochwalony
                        z twoich ust to szczyt ironizmu, nie potrzebnie TED, stac cie na wiecej...
                        na prawde nie potrzebnie, mialem sie poczuc tym zlekcewarzony, czy jestes po
                        prostu niepoprawnym cynikiem...
                        • Gość: Ted® Re: chyba mnie z kims pomysliles... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 10:21
                          czlowiek omylny jest
                          mnie sie tez wydawalo. ze jestem madry, piekny i mlody a okazalo sie, ze jestem
                          tylko piekny
                          moze ty tez sie mylisz? moze chcialbys takim byc ale ci nie wychodzi? ;)


                          ps
                          a 'pochwalony' nie mial nic na celu, to nawet nie byl przejaw mojego cynizmu,
                          to byl tylko znak interpunkcyjny, czlowiek omylny jest
                          • Gość: polonus Re: chyba mnie z kims pomysliles... IP: 198.138.227.* 21.08.02, 15:24
                            Gość portalu: Ted® napisał(a):

                            > tylko piekny
                            > moze ty tez sie mylisz? moze chcialbys takim byc ale ci nie wychodzi? ;)
                            moze, przynajmniej sie staram a to juz cos!!! wiekszosc ludzi dawno spasowala i
                            ogranicza sie do soap oper i lodow truskawkowych... i wiecznego yapania...
                            >
                            >
                            > ps
                            > a 'pochwalony' nie mial nic na celu, to nawet nie byl przejaw mojego cynizmu,
                            > to byl tylko znak interpunkcyjny, czlowiek omylny jest
                            coz bracie pochwalony z ust zagorzalego ateisty brzmi tak jak towarzyszu z ust
                            kapitalisty ...
                            czyli ironicznie, a jesli jak piszesz to twoj znak interpunkcyjny jest to slad
                            ze tak przesiakles cynizmem ze twoja podswiadomosc zrobila sie cyniczna ?????

                            to tak jakbym ci powiedzial "idz posluchaj Technicsa" z moich ust to szczyt
                            cynizmu a moze nawet pogardy dla rozmowcy...
                            got my point :)
          • Gość: lokator Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.bsb.com.pl 23.08.02, 11:37
            Gość portalu: fin napisał(a):

            > No wlasnie. Wszystko jest kwestią definicji.
            > Bo dla mnie okreslenie "technokrata" ma znaczenie pozytywne. Dla mnie to
            czlow
            > iek, ktory stara się dowiedzieć, jak
            > ten swiat jest skonstruowany, jakie rządzą nim zaleznosci, dlaczego "lampa
            swie
            > ci". Człowiek, ktorego trudno nabrać
            > na byle pic.
            > To, że ktos jest technokratą wcale nie znaczy, że nie dostrzega piękna, ze
            nie
            > podziwia przyrody, nie chodzi do
            > muzeum, teatru czy opery.
            > Jasli technokratą kieruje jakis algorytm ostępowania, to jest to "algorytm
            zdro
            > wego rozsądku", "poczucia
            > rzeczywistosci i umiaru". Ale to moim zdaniem algorytm pozytywny.
            >
            > Pozdr

            Przynajmniej my określiliśmy wspólny słownik, a co najmniej ustaliliśmy, co
            każdy z nas rozumie przez dane słowo. Możemy więc ze sobą rozmawiać.
            Jestem przekonany, że gdyby wszyscy tak LOGICZNIE podchodzili do tutejszych
            dyskusji to ilość inwektyw spadła by znacząco (ale też dyskusje były by o niebo
            nudniejsze ;-).
            Umiejętność prowadzenia sporów zaniknęła. Dzisiaj odpowiada się nie na
            twierdzenia interlokutora, ale na SWOJE WYOBRAŻENIA o jego poglądach.
            Wynikająca z pośpiechu, niedbalstwa, albo lenistwa niechęć do zrozumienia
            cudzych myśli i zapalczywość (nadgorliwość) w przedstawianiu swoich, rodzą
            chaos.
    • Gość: Lisiczka Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.dostep.pl 20.08.02, 23:25
      A ja proponowałabym wrócić do sedna sprawy. Przeczytajcie sobie wszyscy
      jeszcze raz to, Carton napisał.
      Jedno jest pewne - na tym naszym foroom nigdy nie będzie zdrowej atmosfery. Po
      prostu ktokolwiek i na jakikolwiek temat by nie napisał - i tak skończy się
      podobnie. Smutne ... I gdy tak sobie czytam pozytywnie rokujące new wątki ...
      czasem wolę skończyć szybciej "trawić" posty, by nie skończyć z ...
      niesmakiem.

      Pozdrawiam wszystkich "humanistów", "technokratów" i całą miłą Resztę
      • Gość: polonus co za czasy... IP: 198.138.227.* 21.08.02, 15:31
        Gość portalu: Lisiczka napisał(a):

        > A ja proponowałabym wrócić do sedna sprawy. Przeczytajcie sobie wszyscy
        > jeszcze raz to, Carton napisał.
        > Jedno jest pewne - na tym naszym foroom nigdy nie będzie zdrowej atmosfery.
        co ty mowisz na tym forum jest bardzo zdrowa atmosfera, nie to zebym twierdzil
        ze znalazlem grono osob ktore podziela jakiekolwiek moje poglady :), ale jestem
        na tym forum juz pare tygodni i nikt !!!!! jeszcze mnie nie zbuzgal, obrzuccil
        oszczerstwami, jestem pod wrazeniem (no kidding), z tego wszystkiego jeszcze tu
        zostane, kto by pomyslal w Bydgoszczy, jak to mawial moj dzidak, co za czasy...

        > czasem wolę skończyć szybciej "trawić" posty, by nie skończyć z ...
        > niesmakiem.
        moze nie jest rozowo ale definitywnie nie jest zle,
        >
        > Pozdrawiam wszystkich "humanistów", "technokratów" i całą miłą Resztę
        rozumiem ze humanow i technicznych nie uwazasz za milych :)
    • Gość: Lisiczka Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.dostep.pl 20.08.02, 23:31
      Jeszcze jedno - może rozwiązaniem byłoby podforoom typu "Brednie i rzucanie
      błotem"? ;(
      • Gość: Fore Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 15:42
        Przeczytałam Twoją wypowiedź Lisiczko i podpisuję się pod nią "temi ręcami".
        Ciekawe, że przez cały czas podczas tych "rzucań błotem" nie odezwała się żadna
        kobieta;)- tylko Panowie walczą o swoje ego;)i inne rzeczy;)
        Najpierw NetBit, teraz już nawet Bydgoszcz - dyskusja, wydaje sie ciekawa a
        potem schodzi na przytyki i czepialstwo. Smutne.Mam wrażenie, że nie ma tematu,
        o który nie można się zażarcie pokłócić, do żywego. Zamiast
        dydskusji "podyskutuj na forum" jest udowadnianie do upadlego, przy rozmaitych
        argumentach swoic racji. I krytykanctwo.
        Nawet ja teraz krytykuję:))
        Pozdrawiam Lisiczko:)
        Fore
        • Gość: polonus Re: Brednie i rzucanie błotem IP: 198.138.227.* 21.08.02, 17:27
          Gość portalu: Fore napisał(a):

          > Przeczytałam Twoją wypowiedź Lisiczko i podpisuję się pod nią "temi ręcami".
          > Ciekawe, że przez cały czas podczas tych "rzucań błotem" nie odezwała się
          żadna
          >
          > kobieta;)- tylko Panowie walczą o swoje ego;)i inne rzeczy;)
          > Najpierw NetBit, teraz już nawet Bydgoszcz - dyskusja, wydaje sie ciekawa a
          > potem schodzi na przytyki i czepialstwo. Smutne.Mam wrażenie, że nie ma
          tematu,
          >
          > o który nie można się zażarcie pokłócić, do żywego. Zamiast
          > dydskusji "podyskutuj na forum" jest udowadnianie do upadlego, przy
          rozmaitych
          > argumentach swoic racji. I krytykanctwo.
          > Nawet ja teraz krytykuję:))
          > Pozdrawiam Lisiczko:)
          > Fore
          taka nasza polska natura, w mojej firmie Amerykancy zadko dyskutuja albo do not
          care albo szybko uzgodnia stanowisko, a my Polacy jeszcze w niczym sie nie
          dogadlismy i jeszcze niezdazylo sie aby ktos komus ustapil, nasza natura...
          5 Polakow piec opinii...
    • Gość: Lisiczka Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.dostep.pl 23.08.02, 03:53
      Polonus, nie mam nic do "technicznych i humanów", jak i do całej reszty -
      dopóki nie psują atmosfery. Nie rozumiem tych wszystkich personalnych
      przepychanek, które zatruwają całą resztę. Czy tak musi być? Czy na tym polega
      własnie istota foroom? No nie wiem ... I polemizowałabym.
      Przysłuchajcie się sobie. Wejdz sobie jeden z drugim pod innym, zupełnie
      abstrakcyjnym nickiem - i przeczytajcie sobie te wasze wywody. Jeżeli stać Was
      na odrobinę obiektywizmu w tej kwestti, bo inaczej - szkoda czasu.
      Fore, buziaki ogromne i mam nadzieję, że do miłego wkrótce ;) Nie ma to, jak
      kobiece spojrzenie na ten Wasz imperialistyczny "męski świat" ;) Proponuję
      więcej budować, niż niszczyć. Zresztą niedługo nie bedzie już co niszczyć ;)
      Żartuję ;)Dopóki rodzą się dzieci ... jest sznasa ;)

      Pozdrawiam @ll, BEZ WYJĄTKU !!! ;) Miłego weekendu
      • Gość: fin Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.atr.bydgoszcz.pl 23.08.02, 09:37
        Gość portalu: Lisiczka napisał(a):

        > Polonus, nie mam nic do "technicznych i humanów", jak i do całej reszty -
        > dopóki nie psują atmosfery. Nie rozumiem tych wszystkich personalnych
        > przepychanek, które zatruwają całą resztę.

        Eeeee, tak ten wątek odebralas? To chyba nie masz racji. To jest raczej "przepychanka na wesolo" a nie psująca
        atmosferę kłutnia. Nikt (albo prawie nikt) z uczestnikow tego wątku nie traktuje go poważnie.


        > i przeczytajcie sobie te wasze wywody. Jeżeli stać Was
        > na odrobinę obiektywizmu w tej kwestti, bo inaczej - szkoda czasu.

        Pewnie, że nas stać.
        A Wy, szanowne koleżanki-krytykantki patrzycie na ten wątek z punktu widzenia "typowo kobiecej logiki" ;))))
        Trochę luzu. W tym akurat wątku nikt nikogo z pewnoscią nie rozszarpie.
        Pozdr

        • Gość: lokator Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.bsb.com.pl 23.08.02, 11:21
          Gość portalu: fin napisał(a):

          > Gość portalu: Lisiczka napisał(a):
          >
          > > Polonus, nie mam nic do "technicznych i humanów", jak i do całej reszty -
          > > dopóki nie psują atmosfery. Nie rozumiem tych wszystkich personalnych
          > > przepychanek, które zatruwają całą resztę.
          >
          > Eeeee, tak ten wątek odebralas? To chyba nie masz racji. To jest
          raczej "przepy
          > chanka na wesolo" a nie psująca
          > atmosferę kłutnia. Nikt (albo prawie nikt) z uczestnikow tego wątku nie
          traktuj
          > e go poważnie.

          1. kłótnia (przepraszam za bezczelność ;-).
          2. Fin, to ja z Tobą dyskutuję, opuszki sobie zdzieram, a Ty piszesz, że to
          jaja??!!! Skandal!!!
          • Gość: polonus gdzies po srodku IP: 198.138.227.* 23.08.02, 14:49
            Gość portalu: lokator napisał(a):

            >
            > 1. kłótnia (przepraszam za bezczelność ;-).
            > 2. Fin, to ja z Tobą dyskutuję, opuszki sobie zdzieram, a Ty piszesz, że to
            > jaja??!!! Skandal!!!

            tzn nie odebralem tego jako klotni w zadnym momencie, ale tez nie traktuje tego
            do konca na wesolo, Lisiczko taka meska nautura musimy czuc ze zyjemy, gdy
            mlodzi (silownia, karate :) ) a gdy wiek sredni puka choc poprzekomarzac sie
            musimy oczywiscie tylko w sprawach istotnych a spor human kontra techno jest
            rownie godny podjecia dyskusji jak spor lampowe kontra tranzystorowe (o
            wzmacniaczach mowa) ...

            Przeciez forum z def sluzy do dyskusji, jesli nie dyskutowac na forum to co
            mamy robic???????
    • Gość: Lisiczka Re: Brednie i rzucanie błotem IP: *.dostep.pl 23.08.02, 12:03
      Niech Wam będzie, Chłopaki ;) To co? - qfel pokoju? ;) (niekoniecznie na
      wesoło?)

      Pozdrawiam @ll i miłego weekendu życzę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka