Gość: Kornik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.08.05, 18:51
Pójdziemy na aut?
W dyskusji o ograniczeniu liczby województw pod koniec lat 90. proponowano
kilka wariantów. W żadnym nie było Kujawsko-Pomorskiego.
Czy po wyborach grozi nam likwidacja części województw? W tym Kujawsko-
Pomorskiego...
Sobotnia "Gazeta Lubuska" donosi, że PO ma już gotowy projekt nowego podziału
administracyjnego kraju. Po wyborach zostałoby tylko 9 województw. Zniknęłyby
m.in. Opolskie, Kujawsko-Pomorskie i Lubuskie. Gazeta powołuje się na
anonimowego kandydata na posła z Platformy Obywatelskiej, który oświadczył
jej, że widział gotowe już projekty przygotowane na zlecenie krajowych władz
PO.
Z informacji, jakie udało nam się uzyskać, wynika, że za nowym podziałem
administracyjnym opowiadają się ludzie z otoczenia posła Jana Rokity, a także
wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz Wolski. Rozwiązanie
to forsują wspierający PO przedsiębiorcy, zwłaszcza związani z Business
Center Club.
Opracowanie, na które powołuje się rozmówca "Gazety Lubuskiej" zakłada
też likwidację części powiatów, bezpośrednie wybory marszałków, starostów
itd. Powstało wiosną br. i nazywa się "Reorganizacja administracji państwowej
i samorządowej".
Już w przeddzień publikacji tekstu w "Gazecie Lubuskiej", obecny na
zielonogórskiej konwencji wyborczej PO, jej lider Donald Tusk głośno
zaprzeczał planom likwidacji województw. Nie krył jednak, że jego osobistym
zdaniem powinno ich być najwyżej 8 lub 9.
- To jakaś bzdura! - oburza się liderka kujawsko-pomorskiej PO Teresa
Piotrowska. - Kiedy pojawiły się pierwsze, nieodpowiedzialne spekulacje,
osobiście rozmawiałam w tej sprawie z Janem Rokitą. Oświadczam: PO w
najbliższym czasie nie planuje żadnej reformy administracyjnej!
- To szaleństwo! Jeszcze nie zagoiły się rany po wojnie o województwa z
1998 roku, a już mielibyśmy wszczynać nową? Ktoś nam źle życzy - wtóruje jej
Jan Wyrowiński z Torunia.
- Na tym etapie nie przewidujemy żadnych zmian w podziale
administracyjnym kraju - oświadczył nam wczoraj ekspert PO od spraw
samorządów, poznański poseł Waldy Dzikowski. A co będzie w następnym etapie?
Poseł nie kryje, że powstały już pierwsze analizy dotyczące
funkcjonowania administracji. - Na razie jednak nie zakłada się żadnej
rewolucji, choćby dlatego, że 7 lat to zbyt mało, by całościowo oceniać
funkcjonowanie poszczególnych województw. Usprawnianie systemu na pewno
odbywać się będzie w formie społecznego dialogu z lokalnymi liderami i
samorządami - stwierdza poseł.
Jan Krawiec, kandydujący na posła z listy lubuskiej PO, na wszelki
wypadek jako główne hasło swojej kampanii wysunął jednak... obronę
województwa lubuskiego. - Jest wiele sygnałów potwierdzających pomysł nowej
reformy - powiedział wczoraj w rozmowie z "Pomorską".
Podobnych obaw nie krył już kilka tygodni temu na naszych łamach były
poseł AWS, Jan Rulewski. - Rokita zapowiada 50-procentową redukcję
administracji. Wiele wskazuje, że oszczędności chce uzyskać likwidując część
województw. To iluzja. Będziemy bronić naszego województwa tak jak
kiedyś "Solidarności" - zapowiada Rulewski.
Były poseł podkreśla, że przedwyborcze sondaże dają duże szanse ludziom,
którzy kiedyś, pod egidą marszałek Senatu, Alicji Grześkowiak, byli
przeciwnikami naszego województwa. Trzeba, jeszcze w kampanii, publicznie
przepytać ich w tej sprawie, tak by się później nie mogli wyprzeć swoich
poglądów.
PiS nie dopuści...
Tomasz Markowski, kujawsko-pomorski lider PiS, jest zaskoczony pomysłami
przyszłych koalicjantów. Z jakiej racji burzyć system, który z każdym rokiem
lepiej funkcjonuje? Przykładem jest chociażby kujawsko-pomorskie, gdzie
powstaje idea przyszłego trójmiasta, złożonego z Inowrocławia, Torunia i
Bydgoszczy. - To coś, czego inni mogą nam jedynie pozazdrościć. - Moja partia
nigdy nie dopuści do realizacji planów dotyczących takiej reformy - oświadcza
poseł.