leszek21
30.12.05, 11:57
Oto czytam dzisiejsze wydanie magazynowe Expressu i co widzę:
Str. 5
Komentarz do ustawy medialnej. Komentują oczywiście toruńscy posłowie
Wenderlich i Mężydło (ten ostatni stwierdził kilka miesięcy temu że powstanie
uniwersytetu w Bydgoszczy to zamach na UMK) Czy w bydgoskiej gazecie nie
możemy już przeczytać co myślą bydgoscy posłowie?
Str. M2-M3
Prawdziwa dominacja Torunia. O Bydgoszczy tylko ok. ¼ artykułu. Dwie fotki
dot. Bydgoszczy i aż cztery dot. Torunia. Nawet sposób umieszczenia u dołu
strony ramek z nazwami miast jest charakterystyczny – najpierw Toruń, dopiero
potem Bydgoszcz, Włocławek czy Inowrocław. Nawet autorem komentarza jest Jan
Wadoń z toruńskiego Urzędu Marszałkowskiego. Czy bydgoska gazeta nie może
skupić się na bydgoskich problemach? Interesuje mnie moje miasto a nie co
dzieje się u sąsiadów. Wstyd red. Błażejewski.
Str. M5
Artykuł o młodych ludziach robiących kariery. I oczywiście fragment o
Girzyńskim razem ze zdjęciem wymienionego. A jest to przecież osoba znana ze
swych antybydgoskich poglądów.
Str. M12
Cały artykuł o powołaniu orkiestry symfonicznej w Toruniu. Pełen cytatów w
stylu „Toruń miastem kultury” itd. Pozostawiam to bez komentarza. Nawet w
ramce u dołu strony informującej o koncertach sylwestrowych najpierw
wymieniana jest toruńska orkiestra, a dopiero jako druga orkiestra
Filharmonii Pomorskiej. Autorem tego propagandowego artykułu jest Adam Luks.
Str. M15
Wywiad z toruńskim astronomem Jerzym Rafalskim z toruńskiego planetarium.
Okazuje się że bydgoska gazeta bardziej zajmuje się problemami Torunia niż
Bydgoszczy. Ten trend trwa już od pewnego czasu. Najwyższy czas aby ktoś to
zmienił. W bydgoskiej gazecie chcę czytać artykuły o moim mieście.