edziu55
01.07.06, 01:13
dzisiaj po północy postanowiłem wybrać się na spacer po Radziejowie, byłem w
szoku... chodziłem środkiem ulic i nawet żaden samochód nie jechał, chciałem
się piwa napić, ale nie było gdzie, wszystko pozamykane, tylko Pani Krysie
siedziała w swoim sklepie i skusiłem się na Kasztelana bo Hainekena nie
było... Dłużyzna Panie...