Dodaj do ulubionych

Mąż humanistyczny

02.04.25, 09:50
Jestem w niemałym szoku, że wątek o konkubencie zrobił taką karierę, biorąc pod uwagę, że mamy rok 2025. Po samym starterze można by odnieść wrażenie, że nuda, odgrzewany kotlet i rozkmina godna co najmniej dekady wcześniej. Ale jednak niektóre panie stanęły na wysokości zadania w obronie jedynego słusznego nazewnictwa 😳

To teraz kując żelazo póki gorące co począć z mężem humanistycznym? Czyli był ślub tylko humanistyczny, który jak wiemy żadnych konsekwencji prawnych za sobą nie niesie (więc renty wdowiej nie będzie), ale jednak rytuał przejścia przed rodziną i znajomymi się odbył. To jak można mówić mąż czy niekoniecznie? 🤔
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 09:53
      mąż
    • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 09:55
      Wśród znajomych można, w urzędzie niezbyt.
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:50
        O łaskawa pani...
        • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:50
          E?
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:51
            "Wśród znajomych można"
            • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:52
              Pytanie było, czy na męża humanistycznego można mówić mąż. Odpowiedziałam. Czego nie rozumiesz?
              • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:11
                Ona nie rozumie jak działa prawo.
    • login.na.raz Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 09:56
      Nie wiem czemu myslam, że będzie o mężach, którzy nie mają zdolności technicznych i nawet gwoździa nie umieją przybić do ściany 😀
      • kamin Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 09:57
        Ja myślałam o tacie Borejko.
        • iwoniaw Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:04
          Moje skojarzenie też szlo w kierunku mężow, którzy zamiast zostac budowlańcami czy matematykami są polonistami albo historykami. Byla kiedyś nawet jatka na ten temat.
      • homohominilupus Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:18
        login.na.raz napisała:

        > Nie wiem czemu myslam, że będzie o mężach, którzy nie mają zdolności techniczny
        > ch i nawet gwoździa nie umieją przybić do ściany 😀


        To samo 😁
        • milva24 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:35
          I ja big_grin
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:18
        Bardzo nam się znaczenie humanista wypaczyło. Pierwotnie to byłą osoba i techninczna i znająca się na literaturze, na sztuce. ...dzisiaj humanista to ten co matematyki nie umie.
        • ewka.n Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:53
          hanusinamama napisała:

          > ...dzisiaj humanista to ten co matematyki nie umie.

          To nie humanista tylko chumanista smile
      • mallard Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:26
        login.na.raz napisała:

        > Nie wiem czemu myslam, że będzie o mężach, którzy nie mają zdolności techniczny
        > ch i nawet gwoździa nie umieją przybić do ściany 😀

        Ja też nie wiem, czemu tak myślałem...
      • gris_gris Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:28
        login.na.raz napisała:

        > Nie wiem czemu myslam, że będzie o mężach, którzy nie mają zdolności techniczny
        > ch i nawet gwoździa nie umieją przybić do ściany 😀


        Ja tez, wiec weszlam, bo mam takiego ojca, oraz meza!

        • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:34
          gris_gris napisała:


          >
          > Ja tez, wiec weszlam, bo mam takiego ojca, oraz meza!
          >

          Ale może chociaż w zamian wiersze piszą albo na gitarze grają?
          • gris_gris Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:07
            borsuczyca.klusek napisała:

            > gris_gris napisała:
            >
            >
            > >
            > > Ja tez, wiec weszlam, bo mam takiego ojca, oraz meza!
            > >
            >
            > Ale może chociaż w zamian wiersze piszą albo na gitarze grają?
            >
            >

            Wszystko to, i jeszcze wiecej!
            • advanced48 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:58
              Jak pisze wiersze, to humanista. Jak gra na gitarze, to zwykły robol, przecież to zajęcie fizyczne, męczące zresztą.
      • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:39
        Ja też!
      • ichi51e Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:13
        Też tak myślałam!
      • chatgris01 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:24
        Muszę bo się uduszę - gwoździa to się raczej wbija w ścianę cool
        • kurt.wallander Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 23:10
          chatgris01 napisała:

          > Muszę bo się uduszę - gwoździa to się raczej wbija w ścianę cool
          >
          A nawet gwóźdź się wbija w ścianę, chyba, że pana Gwoździa.....
      • moadek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:51
        ja też smile
      • stephanie.plum Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:41
        też
      • tania.dorada Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:34
        Mnie się skojarzyło ze ślubem tysiąclecia (mąż Zii86 był humanistyczny, nie?)
        • amarantha Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:59
          tania.dorada napisał(a):

          > Mnie się skojarzyło ze ślubem tysiąclecia (mąż Zii86 był humanistyczny, nie?)

          Buahaha, owszem 🤡 Ale tylko dlatego, że Zia za późno zorientowała się, że jednak nie jest wierząca, i nie zdążyła już zamówić urzędnika z USC na wynos. Ileś lat później wzięła zresztą cywilny. Ale co się pośmialiśmy, to nasze, na którymś etapie był nawet chyba pomysł, żeby humanistycznego mistrza ceremonii przebrać za księdza, żeby rodzina się nie zorientowała big_grin
          • stephanie.plum Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 14:04
            a ja nie czytałam tego... zmarnowałam swoje życie!
            • szarmszejk123 Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 14:05
              To jest baaaaaaardzo długie Stefcia, zostaw na zimę:p teraz, to szkoda czasu :p
    • szarmszejk123 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:10
      Kurde, mnie po przeczytaniu startera wątek nie zainteresował a potem zanim się obejrzałam już była goofnoburza na cztery fajerki a nie lubię tak wbijać na krzywy ryj jak impreza już dawno rozkręcona 😐
      • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:13
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Kurde, mnie po przeczytaniu startera wątek nie zainteresował a potem zanim się
        > obejrzałam już była goofnoburza na cztery fajerki a nie lubię tak wbijać na krz
        > ywy ryj jak impreza już dawno rozkręcona 😐

        No miałam tak samo, ale kto mógł przypuścić, że to się aż tak nakręci 😅

        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:23
          Ja tamten wątek czytałam tylko i oczy mi się coraz szerzej otwierały.
          2025 rok a myślenie niektorych jak z 1925
          • madame_edith Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:56
            No przyznam, że i mnie kapcie spadły jak, wydawałoby się, normalne laski zamieniły się w bojowniczki o "prawdę". Nie do odzobaczenia
            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:01
              O toto. Bo niektóre nicki mnie nie zaskoczyły ( i pewnie nikogo).
              Ale faktycznie kilka mnie zaskoczyło.
              Tak jakby to, że Krysia (która nie ma ślubu) nazywa swojego partnera mężem umniejszało im "prawowitym małżonkom".
              I jeszcze te wtyki "mówią mąz bo by chciały męża". Patrząc na wyniki badań, gdzie kobiety niezamężne częściej są szczęsliwe to tak ...
          • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:25
            To nie chodzi o epokę, ale pewną formację umyslową. O co zakład, że za sto lat znajdą się tacy, dla których ślub jest osiagnięciem.
            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:37
              Masz rację.
        • m_incubo Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:47
          Ja się zatrzymałam na jednym z pierwszych postów kocyndra pultającej się o majonez i zawróciłam na pięcie, a później w innych wątkach doczytałam, że ominęło przez to (lub dzięki temu) właściwie wszystko.
          Muszę przyznać, że ostatnio niektóre panie tak błyszczą w różnych wątkach, że wolę iść obierać ziemniaki, niż ryzykować porażenie tym blaskiem.
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:18
            Tez przestałam czytać na "róże nazwiesz majonez"...ale wróciłam dzisiaj. Warto smile
            • daniela34 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:15
              A trzeba było czytać Szekspira."Czym jest nazwa? To co zwiemy różą
              Pod inną nazwą równie by pachniało."
              Więc jak różę nazwiemy majonezem to niestety, do sałatki jarzynowej się nie przyda, ale do wazonu nadal można będzie wstawić.
              • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:20
                Tam już ktoś wspomniał Szekspira...kotejka olała
    • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:17
      Matko myślałam, że problem z mężem o zainteresowaniach humanistycznych.
      Nie wpisywałam się w tamtym wątku bo to dla mnie śmieszne.
      Jak kto chce to nazywa partnera mężem. Tak samo jak mam kilka "ciotek", z którymi spokrewniona nie jestem.
      Mam ślub (nawet kościelny o zgrozo) i nie uważam, że mój mąż jest bardziej prawilny niż mąź bez ślubu
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:27
        Wróć wpisałam . Zapytałam naszej forumowej policjantki obyczajowej kocynder czy kupuje czasami szynkę drobiową.
      • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:33
        hanusinamama napisała:

        > Jak kto chce to nazywa partnera mężem. Tak samo jak mam kilka "ciotek", z który
        > mi spokrewniona nie jestem

        Z tymi spokrewnionymi też może być problem, bo jest rozróżnienie między wujek a stryjek. ciekawe czy strażniczki mężów też tej nomenklatury tak skrupulatnie przestrzegają 🤔
        • iwoniaw Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:36
          Osobiscie dziwię się, że nikt jeszcze nie przyszedł walczyć o prawdę w wątku o uniwersytetach trzeciego wieku...
          • m_incubo Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:49
            A ja po wątkach o mężach, goreteksach i petardach to się właściwie przestałam dziwić, że taka na właśnie petarda ma tyle kobiet za sobą. Walka o prawdę jest jakaś modna ostatnio.
            • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:29
              m_incubo napisała:

              > A ja po wątkach o mężach, goreteksach i petardach to się właściwie przestałam d
              > ziwić, że taka na właśnie petarda ma tyle kobiet za sobą. Walka o prawdę jest j
              > akaś modna ostatnio.
              >

              To nie jest walka o prawdę, ale o rację. Stara jak internety, a pewnie jakieś parę dziesiatek tysięcy lat starsza. I kompletnie bezsensowna, bo udowodnione jest, że efektem dyskusji o racjach jest jeszcze mocniejsze okopanie się na swoich pozycjach.
        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:43
          NO faktycznie na stryjenkę mówię ciocia. To jest nic...ja mam ciotkę, raptem 2 lata starsza ode mnie i nie mówię jej per ciociu a po imieniu
          • chromatic Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:57
            Ja na mojego konkubenta mówię mąż i o zgrozo dowiedziałam się że moje dzieci do znajomych mówią o nim ojczym. Jak nic powinni nas aresztować.
            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:06
              I wychłostać za nieprawilne używanie uświęconego słowa mąż. Nie po to się tyle kobiet w małżeństwie męczy abyś ty se tak mogła bez konsekwencji mówić mąż...
              • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:08
                hanusinamama napisała:

                > Nie po to się tyle kobiet w małżeństwie męczy abyś ty se tak mogła bez konsekwencji mówić mąż...
                >

                I to jest chyba najlepsze podsumowanie...

              • wena-suela Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:36
                smile
              • ichi51e Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:15
                Dokładnie tak to brzmi 🤣
      • marta.graca Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:45
        A kto to jest mąż bez ślubu? To taka nowa nazwa na konkubenta?
        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:48
          Tak. Jak na konkubenta, partnera mówisz mąż,
          Swoją drogą to na rodziców takiego nie-męża nie wolno mówić teściowie?
          • marta.graca Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:56
            No i co w takim "mężu" jest prawilnego? Mniej więcej na tej samej zasadzie moja mama mówi do swoich kotów "dzieciaczki" smile
            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:03
              A musi być prawilne? Jeden mówi do partnerki żona, inny do rodziców partnera teściowe, ktoś tam do psa synek a ktoś inny do niespokrewnionej osoby babcia...bo nie miał prawdziwej babci. Komu to przeszkadza?
              • marta.graca Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:32
                Przecież ty napisałaś powyżej, że jest równie prawilny, jak ten "ślubny" mąż. No to może napisz, na czym ta prawilność polega.
                • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:39
                  Nie. Ja napisałam co innego. Tyś się tu zaperzyła jakby fakt, że ktoś tam do konkubenta mówi mąż twojemu małżeństwo odbierało 200 pkt od zajebistości.
                  • marta.graca Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:45
                    Napisałaś: "nie uważam, że mój mąż jest bardziej prawilny niż mąź bez ślubu" ( czyli jest równie prawilny) dlatego pytam, na czym ta prawilność polega.
            • nenia1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:28
              marta.graca napisała:

              > No i co w takim "mężu" jest prawilnego? Mniej więcej na tej samej zasadzie moja
              > mama mówi do swoich kotów "dzieciaczki" smile
              >
              ja jeszcze gorzej, ostatnio do psa na spacerze powiedziałam "chodź kotusiu" wink
              • marta.graca Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:33
                Mój szef kiedyś się do pracowników zwrócił " drogie rybki" smile
              • wena-suela Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:38
                Ja do mojego to nawet "córciu" mówię. Bo "syneczek" to jakby oczywistość. No i ma on masę cioć i wujków. Kryminał. Ale nic dziwnego jak matka w konkubinacie.
                • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:45
                  I tak jesteś stracona dla świata prawdziwych żon. Mozesz teraz już nawet do chomika mówić wnuczku
            • advanced48 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:01
              Moja sąsiadka do swoich córek mówi "koteczki". Wyrównało się?
              • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:12
                Phi, cała Francja nazywa(ła?) swoje dzieci "pchełkami".
                • ichi51e Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:16
                  Małymi kapustkami…
          • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:57
            hanusinamama napisała:


            > Swoją drogą to na rodziców takiego nie-męża nie wolno mówić teściowie?
            >

            NIE! Na miano posiadacza teściów też trzeba zasłużyć ślubem 🙄

            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:03
              Dobra dzwonie do teściowej. Te 16 lat temu wynudziłąm się jak mops na własnym ślubie, zasłużyłam.
            • marta.graca Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:34
              Moja koleżanka po rozwodzie z mężem nadal utrzymywała przyjazne stosunki z byłą teściową, nazywając ją " drugą mamą" smile
              • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:39
                Ale teściowa po rozwodzie to nadal teściowa, coś mylę?
                • ruta_tannenbaum Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:36
                  Nie mylisz. Powinowactwo z teściami nie ustaje po ślubie, dalej nimi są, dlatego np. nie można wyjść ponownie za mąż za teścia! Ani za pasierba. (Pewnie jest jakaś furtka typu zgoda sądu w wyjątkowych przypadkach).
                  • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:38
                    ruta_tannenbaum napisała:

                    > Nie mylisz. Powinowactwo z teściami nie ustaje po ślubie, dalej nimi są, dlateg
                    > o np. nie można wyjść ponownie za mąż za teścia! Ani za pasierba. (Pewnie jest
                    > jakaś furtka typu zgoda sądu w wyjątkowych przypadkach).

                    Pierwsze słyszę o czymś takim 😳
                    • ewka.n Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:58
                      "nie można wyjść ponownie za mąż za teścia", czyli pierwszy raz z teściem można. Dopiero drugi raz nie można smile
                    • arwena_111 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:03
                      No męża sie pozbędziesz - ale teściów już nie big_grin
                      • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:17
                        arwena_111 napisała:

                        > No męża sie pozbędziesz - ale teściów już nie big_grin

                        U mnie wszelkie relacje prawne z tesciami znikaja po rozwodzie. Jedyne co zostaje to prawo dziadkow do kontakow z wnukami. Oprocz tego nie mozna poslubic ex tescia/tesciowej o ile nie sa wdowcami
                    • daniela34 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:00
                      KRIO. Polecam lekturę KRIO. To krótki tekst a jak widać może dostarczyć pewnych sensacyjnych informacji.
                      Art. 14
                      § 1. Nie mogą zawrzeć ze sobą małżeństwa krewni w linii prostej, rodzeństwo ani powinowaci w linii prostej. Jednakże z ważnych powodów sąd może zezwolić na zawarcie małżeństwa między powinowatymi.

                      Czyli - zakaz zawierania małżeństw dotyczy tylko relacji tesc- synowa, tesciowa-zięć (linia prosta).
                      Ale i tu można dostać zgodę sądu.
                      Natomiast za szwagra można już wyjść za mąż beż jakiejkolwiek zgody.
          • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:05
            Ba, facet mojego brata mówi o jego mamie "teściowa", choć o bracie nie mówi "mąż".
            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:07
              I tu widzisz jak się przydają np śluby humanistyczne.
              • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:13
                Brat z partnerem, gdyby chcieli, to by wzięli ślub w urzędzie, mieszkają tam, gdzie można.
                • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:39
                  NO ale w PL nie można...
                  • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:04
                    No niestety. Ale znam ileś par jednopłciowych, którym zależało i które ślub wzięły. W GB, Danii, Niemczech.
        • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:44
          A to taki maz jak ciasto z babki z piasku, co w piaskownicach budują dzieci z blota, tak samo prawdziwy.
          • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:45
            Ale ze;facet.zniknie jak go łopatka trzaśniesz?
            • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:10
              Niektórzy znikają. Ludzie mają swoje granice!
              • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:35
                Powiem, że nawet bardziej ci po ślubach w USC.
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:38
            Aaaaaaaaaaaa chodzi o to zeby nie uciekł? NO faktycznie tez z USC ma utrudnione...
            • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:33
              hanusinamama napisała:

              > Aaaaaaaaaaaa chodzi o to zeby nie uciekł? NO faktycznie tez z USC ma utrudnione
              > ...
              >

              E tam utrudnione. A mało to było historii typu wyszedł po zapałki i odnaleźli go po 25 latach w Ameryce Łacińskiej, z inną żona i zgoła innymi dziećmi.
      • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:04
        Mąż bez ślubu na logikę nie jest mężem. A każdy niech nazywa, jak chce.
        • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:35
          Myślę, że warto zbierać takie pozwolenia do jakiejś specjalnej książki.
    • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:42
      Na szczęście wśród znajomych brak osób na tyle infantylnych, by brały ślub dla zabawy. Taki ślub humanistyczny, to w wieku poznoprzedszkolnym mojnsyn że swoim najlepszym przyjacielem brał. A że znajomych doroslych to już wszyscy z takich zabaw wyrosli, albo maja prawdziwy ślub, albo wcale. Przy czym ci z opcji wcale, to są rozwodnicy z traumą i boją się chyba kolejnego przechodzenia przez rozwód.
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:45
        Straszna rzecz zorganizować sobie ślub dla zabawy. Byłam ostatnio i ostatnią rzecz jaką mogę powiedzieć o tych osobach, że są infantylne. Za to nie mają kija wiadomo gdzie, to by mi zdecydowanie bardziej przeszkadzało...prawdziwy ślub o kryste.
        • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:48
          No taki dający skutki prawne. To całkiem istotny element ślubu.
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:51
            Dorośli są wiec jakby świadomi swoich decyzji. Nie wnikam. Ślub był ładny
        • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:10
          Ciekawe czy ktoś.robi dziecku komunię...humanistyczną?
          • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:11
            Chrzest humanistyczny jest.
            • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:19
              Komunie, bierzmowanie...
              O chrzcie humanistycznym słyszałam. Mile.
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:33
            Możesz zrobić zapleciny lub postrzyżyny
            I zdaje się komunia żadnej wartości prawnej nie ma...
            • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:40
              Tak jak ślub humanistyczny.
              • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:44
                NO widocznie tym ludziom któzy robią: ślub humanistyczny, komunie czy zapleciny nie zależy na papierku.
                • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:47
                  A na czym? Na dobrej zabawie? Przy czym jak robisz dobralą zabawę po ślubie czy cywilnym czy konkordatowym to głupota, wieśniactwoni co tam jeszcze.
                  • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:49
                    A to twoje zdanie. Ja miałam wesele i nie uwazam go za wieśniactwo.
                    Jakbym się teraz cofneła to brałabym slub cywilny i miała wesele...kościelnego bym nie brała, z wesela bym nie rezygnowała.
                    • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:54
                      Nigdy nie napisalm nic zlego.o.weselach. toż moja córka miała. Ja miałam.
                      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:00
                        Byłam na ślubie humanistycznym dwóch chłopaków. Piękny był. W życiu bym nie powiedziała, że cyrk robią albo ze to infantylne.
                  • login.na.raz Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:31
                    Może na prezentach 😉
      • rycerzowa1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:57
        szmytka1 napisała:


        albo maja prawdziwy ślub, albo wcale.

        Czyli jaki to jest "prawdziwy ślub"?
        Taki, po którym można dziedziczyć, mieć alimenty, rentę rodzinną, etc.?
        Czyli chodzi o sprawy majątkowe?

        No to ja się pytam - a ślub kościelny"?
        Można taki wziąć, bez skutków cywilnych.

        Czy moja pobożna ciocia-wdowa, która połączyła się wyłącznie kościelnym węzłem małżeńskim z innym podobnym wdowcem, może mówić na niego mąż?
        Bo mówi.

        (Konkordatowego ślubu nie chcieli, ze względu na ewentualne komplikacje z dziedziczeniem).
        • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:59
          No, obecnie kościelny bez cywilnego można wxuav w takich właśnie nielicznych przypadkach.
        • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:05
          Konkordatowy daje normalne skutki prawne. Kościelny bez cywilnego jest praktycznie niemożliwy (i dobrze).
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:08
            Gdyż? Taki humanistyczny ale w kościele. Czemuż to chcesz ludziom takich rzeczy zabraniać? Pytam ja...niewierząca
            • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:11
              To nie ona zabrania, tylko przepisy.
              • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:20
                Serio, nie mogą sobie wierzący wziąć "ślubu przed Bogiem" bez skutków cywilnych?
                To ciekawe.
                W kościele nie wolno? A przed księdzem w prywatnym ogrodzie?
                • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:25
                  Tym bardziej nie wolno. Kościelne w plenerze raczej nie występują.
                  I to jest serio dziwne, że Kościół woli wiedzieć, że daje ślub osobom, które np. Nie są już cywilnym małżeństwem z kimś innym?
                  • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:42
                    Ech, filmów się naoglądałam.

                    Fakt, KK to zwykła instytucja. Porządek musi być, a nie że "moje owieczki, żeby grzechu nie było".
                  • livia.kalina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:27
                    Serio nie wolno? Wiem, że Kościół katolicki praktykuje takie śluby w przypadku Romów. Ślubu państwowego nie było bo panna młoda nieletnia a państwo młodzi bliscy kuzynowie.
                    • daniela34 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:33
                      Tylko niepełnoletniość stanowiłaby w tej sytuacji przeszkodę dla ślubu cywilnego. Bliskie kuzynostwo nie. Z kolei bliskie kuzynostwo stanowi przeszkodę kościelną. Aczkolwiek dyspensa dla kuzynów możliwa.
                • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:25
                  Przepisy.
                  A ślub ptzed Bogiem i kimkolwiek zechcesz w każdej chwili możesz.
                • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:40
                  danaide2.0 napisała:

                  > Serio, nie mogą sobie wierzący wziąć "ślubu przed Bogiem" bez skutków cywilnych
                  > ?
                  > To ciekawe.
                  > W kościele nie wolno? A przed księdzem w prywatnym ogrodzie?


                  Doskonale pamiętam z lekcji religii, że dwoje chrześcijan może wziąsc ślub bez księdza. To jeden z tych sakramentów, do których kapłan nie jest potrzebny (z chrztem np jest tak samo).
                  • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:52
                    Ksiądz jest jednakowoż potrzebny, by potwierdzić mocą swego urzędu zaistnienie tego ślubu.
              • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:33
                Napisała " i dobrze" w kontekście, że nie można
            • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:11
              Zapytaj księdza.
          • rycerzowa1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:28
            anajustina napisała:

            > Konkordatowy daje normalne skutki prawne. Kościelny bez cywilnego jest praktycz
            > nie niemożliwy (i dobrze).


            Kiedyś był niemożliwy. Ale już pod koniec PRL-u uchwalono, że jest możliwy.
            Domagał się tego Kościół, mając na uwadze wzrastającą liczbę związków starszych ludzi bez ślubu.
            • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:29
              Dla ludzi starszych, którzy nie chcą mieszać w dziedzieczeniu. Nie ma, że przeciętna para pójdzie do kościoła i dostanie ślub. Trzeba pokazać dokumenty z USC
              • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:36
                Czyli się jednak da...
              • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:41
                A w ogóle to trzeba mieć specjalna zgodę kurii na ten ślub wyznaniowy bez skutkow prawnych. To faktycznie dla desperatów że sprana religijnie mózgownica. Normalnie żyliby że sobą bez ślubu i już, skoro nie zależy im na prawdziwym malzenstwie
                • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:43
                  Ależ ty masz zrozumienia dla ludzi. Normalnie wylewa się tobą to zrozumienie każdym otworem ciała...
          • evening.vibes Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:33
            anajustina napisała:
            > Konkordatowy daje normalne skutki prawne. Kościelny bez cywilnego jest praktycz
            > nie niemożliwy (i dobrze).

            Oczywiście w jedynym słusznym kościele bo inne niż KK ci się w głowie nie mieszcza?
            • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:41
              evening.vibes napisała:

              > anajustina napisała:
              > > Konkordatowy daje normalne skutki prawne. Kościelny bez cywilnego jest pr
              > aktycz
              > > nie niemożliwy (i dobrze).
              >
              > Oczywiście w jedynym słusznym kościele bo inne niż KK ci się w głowie nie miesz
              > cza?
              >
              >
              W Polsce katolicyzm jest religia dominujaca, dlatego podpisano konkordat. W innych krajach sa/moga byc inne religie. U mnie to ChoE.
              • dekoderka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:57
                Co to jest ChoE? Jakiś odłam muzułmański?
                • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:16
                  dekoderka napisała:

                  > Co to jest ChoE? Jakiś odłam muzułmański?
                  >
                  Church of England
                  • dekoderka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 19:06
                    Już nie

                    www.smh.com.au/world/more-catholics-than-anglicans-in-britain-20071224-gdrubt.html

                    www.andrewcusack.com/2007/britain-a-catholic-country/
                    • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 19:27
                      dekoderka napisała:

                      > Już nie
                      >
                      > www.smh.com.au/world/more-catholics-than-anglicans-in-britain-20071224-gdrubt.html
                      >
                      > www.andrewcusack.com/2007/britain-a-catholic-country/
                      >
                      >
                      ??? Jakie ma to znaczenie? Jak na razie oficjalna religia sie na katolicka nie zmienila, krol jest glowa kosciola, konkordatu nie ma.
              • evening.vibes Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:47
                ritual2019 napisał(a):
                > W Polsce katolicyzm jest religia dominujaca, dlatego podpisano konkordat. W in
                > nych krajach sa/moga byc inne religie. U mnie to ChoE.

                Naprawdę? W innych krajach mogą być 'inne religie' a w PL to nie - tylko katolicyzm???


                Bosz... co jedna to głupsza...
                • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:54
                  No tak, 99% wyznaniowych to katolickie, inne wyznania to są promile.
                • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:00
                  evening.vibes napisała:

                  > ritual2019 napisał(a):
                  > > W Polsce katolicyzm jest religia dominujaca, dlatego podpisano konkordat.
                  > W in
                  > > nych krajach sa/moga byc inne religie. U mnie to ChoE.
                  >
                  > Naprawdę? W innych krajach mogą być 'inne religie' a w PL to nie - tylko katoli
                  > cyzm???
                  >
                  >
                  > Bosz... co jedna to głupsza...
                  >

                  Jestes glupia skoro nie rozumiesz prostych rzeczy. W wielu krajach umowy miedzy panstwem a kosciolem skutkujace rejestracja slubow zazwyczaj sa zawierane pomiedzy dominujaca lub/i oficjalna religia a nie religiami w mniejszosci.
                  • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:24
                    W Polsce takie umowy są z około 10 Kościołami (umownie, nie wiem, jak tu nazwać judaizm np.).
            • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:26
              99% polskich ślubów kościelnych że skutkiem prawnych, czyli konkordatowych jest w k. Katolickim. Przeczytalam właśnie w art onetu
              • evening.vibes Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:50
                szmytka1 napisała:
                > 99% polskich ślubów kościelnych że skutkiem prawnych, czyli konkordatowych jest
                > w k. Katolickim. Przeczytalam właśnie w art onetu

                Borze szumiący - wszystkie 'konkordatowe' są w KK bo konkordat to umowa między Polską a Watykanem <facepalm>
                • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:53
                  Yyyy, kościół greckokatolicki podlega pod Watykan. Inne wyznania to jest promil jakiś skoro 99 to katolickie
                • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:57
                  Skrót myślowy, inne Kościoły mają też stosowne umowy z państwem.
        • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:20
          Prawdziwy ślub, to jest taki, który niesie ze sobą konsekwencje prawne. Zabawy w branie sakramentów dla mnie nic nie znaczą. Ochrzczenie dziecka nic nie znaczy, bo i tak musisz zarejestrować je najpierw w USC, uzyskać pesel itd. Prawdziwe to są realne, namacalne rzeczy, a nie jakieś gusła i zabobony.
          • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:23
            Prawdziwe to są realne, namacalne rzeczy

            A miłość, przyjaźń są prawdziwe?smile
            • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:26
              Są.
            • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:27
              Są.
              Ale małżeństwo to nie jest tylko miłość, ale też skutki prawne.
              • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:34
                wydaje mi się, że już wielokrotnie wspominano, że chodzi o luźne i nazewnictwo rozmowy a nie status prawny. Mam nadzieję, ze wszyscy wiedzą co to: stan prawny (nie jestem kotem) a nazwa/zawołanie (koteczku)
                • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:34
                  errata" luxne rozmowy i nazewnictwo
            • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:29
              Jak ta miłość i przyjaźń objawia się w realnych czynach, a nie pustych deklaracjach, to tak. Takie rzeczy, to ja kilkulatkom tłumaczyłam jak była faza na nazywanie emocji.
              • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:31
                Czyli mówisz, że czyny się liczą a nie puste deklaracje, żeby coś było prawdziwe?wink
                • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:42
                  Tak. I czynem jest pójście do USC, podpisanie dokumentów i wtedy ma się męża. Reszta to zabawa dla zdziecinnialych idiotow, jeśli mam być szczera co myślę o ślubie humanistycznym
                  • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:47
                    Ale pójście do urzedu to własnie deklaracja, czasami zupełnie pustasmile Oficialna, ale pusta, bo nic za nią nie idzie
                    • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:48
                      Jeżeli idą czyny czyli to co deklaruje się w przysiędze małżeńskiej - to już nieprawdziwe?
                      • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:50
                        W przysiedze deklaruje się właśnie czyny, miłość, wierność i uczciwość małżeńska zdaje się, o.ile dobrze pamiętam.
                        • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:53
                          No właśnie - jeżeli ktoś praktykuje te czyny bez formalnego ślubu to jest mniej mężem/żoną niż ktoś, kto podpisał deklarację, ale jej nie praktykuje?
                          • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:25
                            Tak. Nie jest wcale mężem i nie był. A jak taki praktykujący i deklarujący, to co go powstrzymuje przed prawdziwa deklaracją prawna, chęć zwiania jak się kłopoty pojawią bez zobowiązań? Oj nieladnie. Nic nie warte te jego deklaracje jak tak się boi formalności.
                            • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:07
                              szmytka1 napisała:

                              > Tak. Nie jest wcale mężem i nie był. A jak taki praktykujący i deklarujący, to
                              > co go powstrzymuje przed prawdziwa deklaracją prawna, chęć zwiania jak się kłop
                              > oty pojawią bez zobowiązań? Oj nieladnie. Nic nie warte te jego deklaracje jak
                              > tak się boi formalności.

                              szmytka przeczytaj jeszcze raz. Praktykujący to znaczy, że już się nie raz sprawdził w kłopotach. I nie mów, że nie są nic warte jego deklaracje, ponieważ tyc deklaracji nie składał. Praktykuje.

                              p.s. Co mnie powstrzymuje? Lenistwo big_grin A z naszym stażem już się z powodzeniem napraktykowaliśmy, udanie, tych nie podpisanych deklaracji.
                              • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:52
                                Jeszcze gorzko zaplaczes, jak wszyscy w konkubinatachbu schylku życia, gdy pojawiają się poważne problemy.
                                • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:59
                                  Wszyscy?wink

                                  Jakie powazne problemy?
                          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:39
                            Szczególnie, że masa "nie praktykuje" mimo ze przysięgała...
                  • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:43
                    szmytka1 napisała:

                    > Tak. I czynem jest pójście do USC, podpisanie dokumentów i wtedy ma się męża. R
                    > eszta to zabawa dla zdziecinnialych idiotow, jeśli mam być szczera co myślę o ś
                    > lubie humanistycznym


                    Czynem są też lata, spędzone wspólne w pełnym harmonii, miłości i satysfakcję związku.

                    A, czynem jest też wnoszenie o rozwód kościelny ;D
                    • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:47
                      Ja nie mam kościelnego ślubu, więc takie rozwód mi nie grozi. Chęć ucieczki przed zobowiązaniem też jest jakiś świadectwem. Te lata w harmonii to tylko na dobre, bo przy pierwszych kłopotach to w tył zwrot, przecież ślubu brak...
                      • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:57
                        szmytka1 napisała:

                        > Ja nie mam kościelnego ślubu, więc takie rozwód mi nie grozi. Chęć ucieczki prz
                        > ed zobowiązaniem też jest jakiś świadectwem. Te lata w harmonii to tylko na dob
                        > re, bo przy pierwszych kłopotach to w tył zwrot, przecież ślubu brak...



                        szmytka, przykro mi, ze masz takie doświadzcenia, nawet jeżeli nie są osobiste.

                        Po prostu, przykro mi, że życie nauczyło cię miec taką wizję świata i nie dopuszczacz myśli, że może być inaczej (pomijam już fakt stabilności małżeństw, lojalnosci, odpowiedzialności itd)

                        Pisze ci to kobieta po kilkudziesięciu latach niemałżeństwa (jak to w życiu bywa i z chorobami i utratą pracy i innymi kłopotami, o scieraniu się charakterów nie wspominając). I jak by mi mój niemąż powiedział "załóż czerwony kapelusz, podejdź pod Lidla, przynieś mi 10 000 pln w gotówce i zaśpiewaj "jadą wozy kolorowe" to bym to zrobiła. Bo mam zaufanie. I wiem, że bez bardzo ważnego powodu tego by o to nie prosił. I działa to z wzajemnoscią.

                        Życzę ci, żebyś miała szansę na zweryfikowanie swojej wizji świata
                      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 19:16
                        NO gorzej jak jednak jest faktycznie źle ale ludzie siedzą razem bo ślub.
                        Mało tu było opisywanych relacji, w których nie chciałabym być nawet 5 minut co dopiero dekadę czy dwie?
                • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:47
                  Zgaduję, że dla ciebie bardzo ważna jest manifestacja uczuć, ale zawarcie prawdziwego małżeństwa wydaje się takie banalne, prozaiczne i a fe niemodne? Trzeba być uduchowionym, a że Kościół też passę (słownik.mi zmienia uporczywie), to ta manifestacja nie jak się odbyć, jak przez ślub udawany, czyli humanistyczny? 😆 Czy źle zgaduję?
              • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:36
                I serio tak ci wadzi, że ktoś nazwe partnera mężęm? Bo ty masz prawo bo masz ślub?
                Co ten twój ślub traci na znaczeniu czy ty jako żona mniej wartościowa jesteś? Bo nie rozumiem
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:34
            Ochrzczenie dziecka nic nie znaczy, bo i tak musisz zarejestrować je najpierw w USC- no faktycznie. To dwie osobne sprawy
          • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:46
            Konsekwencje prawne nie zawsze są namacalne. Dotknęłaś kiedyś PESELu?

            Ale rozumiem, co próbujesz powiedzieć.
            • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:51
              Slub nie zmienia nic w kwestii peselu, a peselu dotknęłam, jest wydrukowany. Akt ślubu też, możesz sobie pomacać.
              • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:08
                Wydrukowane są papierki. Jak ci je spalę, przestaniesz być żoną i stracisz PESEL?

                Fakt, żeby czegoś dowieść lepiej pewne papiery mieć. Jeśli to dla ciebie "namacalność"...
                • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:23
                  Spalisz, czy nie spalisz, wydrukuję na nowo, a mąż pozostanie dalej mężem. Taki humanistyczny nie jest i nie będzie mężem. Ot I tyle, co byś sobie tam nie wmawiała.
                  • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:35
                    Dobrze juz dobrze. Maz tylko z aktem ślubu. Od dziś będę go nosić, bo jeszcze ktoś zakrzyknie udowodnij...
                    • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:55
                      W dziwnym towarzystwie musisz się obracać.
                      • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:04
                        Bosz.....
                      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:22
                        Dla ciebie na pewno.
                    • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:22
                      A bez obrączki mąż czy nie mąż? Ja nie noszę
                      • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:48
                        Nie masz meza wiec. Tak jakni ja.
                        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:24
                          NO dobra ale mój nie-mąż nosi..I co teraz?
                          On jest moim mężem ja nie jestem jego żoną czy odwrotnie?
                          • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:33
                            On ma.zone, dowod obrączka.
                            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:41
                              A jego żona nie ma męża smile
              • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:46
                szmytka1 napisała:

                > Slub nie zmienia nic w kwestii peselu, a peselu dotknęłam, jest wydrukowany. Ak
                > t ślubu też, możesz sobie pomacać.

                Obraz peselu to nie jest PESEL. Wyguglaj sobie obraz Rene Magrittea, ten z fajką.
                • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:49
                  A ślub humanistyczny, to nie prawdziwy ślub, to zabawa w ślub, identycznie jak u dzieci, więc infantylizm na maxa bo u starych koni.
                  • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 23:22
                    Poczytaj sobie o rytuałach przejścia. Nie jest do nich potrzebny ani ksiądz, ani urzędnik.
                    W ogóle coś poczytaj, zyczliwie radzę.
                    • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 14:15
                      Ty poczytaj kodeks cywilny, bardziej pożyteczne niż banialuki o humanistycznym ślubie.
                      • daniela34 Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 14:22
                        Jesteś pewna, że cywilny? 🤔
      • grzybdyrektor1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:12
        Bardzo fajna okazja do zabwy. Na szczeście ludzie jesli potrzebują całej tej otoczki nie muszą już angażować członka organizacji przestępczej i jeszcze dodatkowo mu za to płacić.
        • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:16
          Masz na myśli państwo polskie?
        • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:17
          To mówisz, że moja pabi kierownik usc była członkiem organizacji przestępczej 😱 Musisz o tym koniecznie powiadomić organy ścigania. Kto ma taką wiedzę i ją zataja, nie jest dobrym obywatelem.
        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:35
          Albo pary homoseksualne. Byłam na takim ślubie, piękny
    • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:47
      Taki ślub to frajerstwo.
    • hosta_73 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:51
      Zaczęłam czytać, ale mnie znudziło. Ileż można rozkminiać kiedy konkubent a kiedy partner, ale teraz zaglądnę znowu wink
      • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:06
        Ostatnio jest moda, by na męża mówić partner. Chyba żeby nowocześnie było.
        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:09
          A to nie jest partner? Oczadziałaś? Z kim niby dzieci i koty wychowuję? Mój mąz jest moim partnerem.
          • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:10
            Ale jest przede wszystkim mężem. Partner mężem być nie musi.
        • kotejka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:20
          anajustina napisała:

          > Ostatnio jest moda, by na męża mówić partner. Chyba żeby nowocześnie było.


          _________________

          o ciekawe, ja mam inne spostrzezenia.
          Przez 700 postow watku o konkubencie sie nie przedre. Osobiscie tez stosuję - w sensie o konkubentce szwagra tez mowie zona, bo mi tak krocej, a zyja jak malzenstwo, rodzina i wychowują wspolnie dzieci. Natomiast nie zauwazylam, zeby w druga strone to dzialalo
          czyli - konkubent jest i konkubent i maz, ale maz to tylko maż
          czyli w konkubinacie, jak w dodawaniu - przemiennie, w malzenstwie tylko w jedna strone, jak w odejmowaniu big_grin
          ja lubię czułe, piszczotliwe i swobodne "mój stary", wtedy juz wiadomo, ze to stare dobre malzenstwo wink
        • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:37
          A to nie tak, że część małżeństw żyje bardziej jak spółka cywilna niż małżeństwo?
    • kaki11 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:52
      Też się zdziwiłam, jak w końcu weszłam w ten wydawałoby się nudny związek
      Jak dla mnie: a niech sobie ludzie nazywają męża humanistycznego mężem, byle nie zapominali, że to w urzędach nie działa. Komu się tym niby jakiś problem sprawia albo coś złego robi?
      • kaki11 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:54
        * tamten wydawałoby się nudny wątek 😋
    • abria Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 10:56
      najgorsze to sa sluby kościelne i za chwile bedzie wysyp takich przypadkow:

      www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-04-12/ksiadz-nie-zglosil-slubu-do-urzedu-stanu-cywilnego-teraz-wdowa-domaga-sie-pieniedzy-od-parafii/

      bo przez to niedopatrzenie kobieta, która po pewnym czasie została wdową, nie może dostać spadku ani renty po mężu.
      • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:07
        Ale takie rzeczy to się chyba najpóźniej przy wyrabianiu nowych dokumentów wie?
        • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:09
          No właśnie też się zdziwiłam, że żaden urząd im nie powiedział, że nie są prawnie małżeństwem.
        • abria Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:09
          najwyrazniej nie
        • turzyca Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:28
          Jak się nie zmienia nazwiska, to się nie wyrabia nowych dokumentów.
          • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:11
            No to we własnym interesie powinno się pofatygować po akt małżeństwa.
    • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:05
      To teraz pytanie teoretyczne: czy można unieważnić ślub kościelny nie biorąc rozwodu?
      • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:08
        Teoretycznie pewnie tak, praktycznie pewnie nie.
        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:10
          Cudowna odpowiedź
          • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:52
            Możliwy jest ślub kościelny z nowym partnerem, mimo iż jest się cywilnym małżonkiem poprzedniego (autentyk).
    • tt-tka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:07
      Nie czytalam watku o konkubencie, warto nadrobic ?

      co do humanistycznego slubu - mowilabym dokladnie tak jak proponujesz, maz humanistyczny smile, i niech inni glowkuja, o co chodzi - o meza bez scislego wyksztalcenia, o meza o humanistycznych (cokolwiek to znaczy) pogladach czy jeszcze o co innego
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:10
        Warto. Oczka się otworzą szerzej jak poczytasz niektore wypowiedzi.
      • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:11
        tt-tka napisała:

        > i niech inni glowkuja, o co chodzi

        Podoba mi się to podejście 🙂
    • grzybdyrektor1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:08
      Czas wreszcie wprowadzić związki partnerskie.
      • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:13
        Mąż partnerski?
    • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:12
      Zagadka z życia: ślub humanistyczny w Polsce dwóch kobiet. Jak mają mówić do siebie? Obie dawno wyszły z szaf, obie feministki. Jak mają przedstawiać druga polowkę.

      (Obie żony mówią do siebie żono.
      • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:26
        No chyba jasne, że "żono"?
      • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:34
        W kontekście nienoszącym skutków prawnych - jak chcą. Skoro tak im wygodnie i skoro prawo w Polsce nie daje możliwości legalnego wstąpienia w związek małżeński.

        A jednak powtórzę coś za Maggie Nelson ("Argonauci"): ją zadziwia pęd LGBT+ do opresyjnych instytucji takich jak armia czy małżeństwo. A kim jest MN i w jakim ona jest związku można przeczytać w książce.

        I nieodmiennie twierdzę, że zarzekanie się jak żaba błota, że "żona" i "mąż" nie niosą kulturowych konotacji, które niosą jest dla mnie śmieszne. Nawet w jednym z ostatnich wpisów jedna ematka stwierdziła, że mąż kojarzy jej się z podawaniem obiadu czy tam innej gazety po robocie. Fakt. Mąż humanistyczny brzmi lepiej. Po robocie nie tylko czyta gazetę, ale i książki, a i jeszcze może "pomoże" nakryć do stołu tongue_out
        • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:57
          danaide2.0 napisała:

          > Nawet w jednym z ostatnich wpisów jedna ematka stwierdziła, że mąż kojarzy jej się z podawa
          > niem obiadu czy tam innej gazety po robocie.

          Poczekaj mam ilustrację obrazkową do tego zagadnienia:
          • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:02
            Moje dziecko ostatnio miało kiepski nastrój i weszłam do internetu poczytać mu dowcipy. I była sekcja: dowcipy o małżeństwie.
            I tak zaczęłam na serio zastanawiać się, czy mojego wyobrażenia o małżeństwie nie kształtowały, oprócz związku moich rodziców, właśnie te dowcipy - w pakiecie z brakiem Księżniczek Disney'a i amerykańskich komedii romantycznychbig_grin
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:42
        żono humianistyczna gejowska. Jak nie dodasz gejowska to jeszcze będzie ujma dla tej żony hetero
        My w tym kraju mamy swoiste rozdwojenie jaźni. Z jednej byśmy chętnie zaciągali przed ołtarz czy tam do urzędu, tych co ślubu nie chcą...ale jak ktoś chce ale jest homo to nie wolno, nie wolno!!!
        • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:58
          hanusinamama napisała:

          > żono humianistyczna gejowska. Jak nie dodasz gejowska to jeszcze będzie ujma dl
          > a tej żony hetero

          Dlaczego gejowska a nie lesbijska? 🙄
          • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:37
            Tera to już namieszałaś.
    • gru.u Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:16
      A mąż kościelny? Czy była żona naszego wicepremiera może mówić o nim „mój mąż „, jeśli jako katoliczkę sakramenty ją obowiązują?
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:37
        I to jest pytanie za 100 pkt.
      • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:50
        Nie unieważnili?
      • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:50
        Znałam panią, która miała męża katolickiego i ewangelickiego. I tak ich przedstawiała.
        • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:56
          anajustina napisała:

          > Znałam panią, która miała męża katolickiego i ewangelickiego. I tak ich przedst
          > awiała.

          Pani wygrała wątek 😂
          • chatgris01 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:38
            borsuczyca.klusek napisała:

            > anajustina napisała:
            >
            > > Znałam panią, która miała męża katolickiego i ewangelickiego. I tak ich p
            > rzedst
            > > awiała.
            >
            > Pani wygrała wątek 😂
            >
            >

            Ojciec Chmielewskiej miał kościelnego zięcia (a ona sama później kościelną synową).
        • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:11
          Jednocześnie?
          • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:12
            Z katolickim była po rozwodzie (cywilnym).
        • kura17 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:32
          > Znałam panią, która miała męża katolickiego i ewangelickiego. I tak ich
          > przedstawiała.

          ja tez mam meza i katolickiego i ewangelickiego!!
          ... niestety, jest to ten sam maz big_grin
          • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:12
            Bigamia i kazirodztwo!
    • danaide2.0 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 11:58
      Dobra, borsuczyca, zobaczymy, ile nabije ten.
      Ja tam nieodmiennie twierdzę, że czasy zmieniają się dużo szybciej niż ludzie, a teraz to już za szybko nawet dla samych czasów.
    • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:03
      Mozna mowic jak sie chce. Ja nie mowie o partnerze ze to moj maz, bede mowic po slubie zarejestrowanym prawnie.
    • ichi51e Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 12:12
      Musisz dodawać że humanistyczny…
    • moni_485 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:39
      borsuczyca.klusek napisała:

      > Ale jednak n
      > iektóre panie stanęły na wysokości zadania w obronie jedynego słusznego nazewni
      > ctwa 😳
      >

      No a na jaką gitarę nazywać siebie żoną a konkubenta mężem skoro się tą żoną rzekomo nie chce być i nie chce się mieć męża. Wygląda to raczej na wielką chęć bycia żoną tylko konkubent nie chce być mężem. Ciekawe czy te panie też noszą obrączkę? Jak na mój gust kupy d@#y to się nie trzyma.
      • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:43
        Tak samo jak nazywanie zona partnerki, widocznie ona nie chce byc zona.
        Komu to przeszkadza jak kto sie tam nazywa?
    • princesswhitewolf Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:48
      Co to jest slub humanistyczny i dlaczego zamienia sie slowo " urzedowy" na humanistyczny?
      • heca007 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:58
        Ślub humanistyczny to symboliczna ceremonia ślubna prowadzona przez Mistrza Ceremonii Ślubnej (celebranta). Śluby humanistyczne charakteryzują się spersonalizowanym scenariuszem dopasowanym do danej pary. Podczas ceremonii bardzo często małżonkowie odczytują osobiste, pisane samodzielnie przysięgi.

        Nie jest urzędowy i nie niesie żadnych skutków prawnych.
        • princesswhitewolf Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:40
          Aa czyli takie trelemorele. Na co to ludzie nie wpadna...
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:42
            No np. jak nie można brać ślubu gdyż para jest homoseksualna.
            Nie nazwałabym trele morele. Ale to ja
            • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:48
              A jak para jest hetero?
          • amarantha Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:50
            princesswhitewolf napisała:

            > Aa czyli takie trelemorele. Na co to ludzie nie wpadna...

            Trele morele, ale za to za grubą forsę, ileś lat temu kosztowało toto jakieś 400 zł, a dziś niemal 3 tysie big_grin Za, przypominam, imprezę bez żadnych skutków prawnych. Doskonały biznes.
            • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:56
              To ja wolę ślub w USC za 85...
            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:20
              Ludzie za wesele dzisiaj 50k wydają....wiec akurat 3k na ślub humianistyczny mnie nie dziwi
              • amarantha Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:28
                hanusinamama napisała:

                > Ludzie za wesele dzisiaj 50k wydają....wiec akurat 3k na ślub humianistyczny mn
                > ie nie dziwi
                >

                No, mnie dziwi wywalanie kasy na imprezę o wadze ślubu kolonijnego, która to impreza, wbrew ściemie walonej przez ludzi robiących na tym biznes, nie jest żadnym sensownym rozwiązaniem ani dla par niehetero, ani dla ludzi napotykających przeszkody formalne w USC. Ale kto bogatemu zabroni.
                • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:37
                  A jaką wagę prawną ma wesele? Jak kto ma to wydaje.
                  Jeden kupi smaochód za 250k, inny na wakacje wyda 50k jeszcze inny 3k na ślub humanistyczny.
                  NIe twoja kasa...
                  • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:49
                    hanusinamama napisała:

                    > A jaką wagę prawną ma wesele? Jak kto ma to wydaje.
                    > Jeden kupi smaochód za 250k, inny na wakacje wyda 50k jeszcze inny 3k na ślub h
                    > umanistyczny.
                    > NIe twoja kasa...
                    >

                    A kolejny 6 stów na lakiery magnetyczne 😔

                    • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:21
                      O toto.
                      Albo na sadzonki do ogródka
                      Albo na 14 torebkę i 16 parę szpilek...
                    • tania.dorada Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:02
                      Co to są lakiery magnetyczne? Bo rozumiem że mówisz o pazach?!
                      • tania.dorada Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:05
                        Aaaa już wiem jakie. E, myślałam ze coś ciekawego, ze niby łapią sztućce albo śrubki.
                        • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 23:36
                          tania.dorada napisał(a):

                          > Aaaa już wiem jakie. E, myślałam ze coś ciekawego, ze niby łapią sztućce albo ś
                          > rubki.

                          Muszę sprawdzić może łapią 😀
                • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:39
                  amarantha napisała:

                  > hanusinamama napisała:
                  >
                  > > Ludzie za wesele dzisiaj 50k wydają....wiec akurat 3k na ślub humianistyc
                  > zny mn
                  > > ie nie dziwi
                  > >
                  >
                  > No, mnie dziwi wywalanie kasy na imprezę o wadze ślubu kolonijnego, która to im
                  > preza, wbrew ściemie walonej przez ludzi robiących na tym biznes, nie jest żadn
                  > ym sensownym rozwiązaniem ani dla par niehetero, ani dla ludzi napotykających p
                  > rzeszkody formalne w USC. Ale kto bogatemu zabroni.

                  Dokladnie.
                  • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:41
                    Najma przypominam, że u was pary hetero mogą brać ślub. W PL nie. Dla kogoś to mzoe mieć duże znaczenie, taka uroczystość. Nie wiem czemu zabraniać, wyśmiewać.
                    • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:58
                      hanusinamama napisała:

                      > Najma przypominam, że u was pary hetero mogą brać ślub. W PL nie. Dla kogoś to
                      > mzoe mieć duże znaczenie, taka uroczystość. Nie wiem czemu zabraniać, wyśmiewać
                      > .
                      >
                      >
                      Kto zabrania czy wysmiewa? Kazdy moze robic co chce ale faktem jest ze takie sluby sa czysto dla przyjemnosci zainteresowanych. Nic w tym zlego nie ma oczywiscie. Ale tez niczego to zmienia. A u mnie pary homoseksulane moga zawierac zwiazki malzenskie a wszystkie pary moga zarejestrowac partnerstwo co daje takie same prawa i obowiazki jak malzenstwo. Roznica prawna jest taka ze ciwilne zwiazki partnerskie nie moga nazywac sie malzenstwami czyli partnerzy nie moga mowic ze sa zona/mezem.
                      • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:00
                        > partnerzy nie moga mowic ze sa zona/mezem.

                        Mówić mogą wink Tylko nie są prawnie.
                        • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:02
                          angazetka napisała:

                          > > partnerzy nie moga mowic ze sa zona/mezem.
                          >
                          > Mówić mogą wink Tylko nie są prawnie.
                          >

                          Myslalam ze to oczywiste.
                          • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:05
                            Sama napisałaś chwilę temu, że nie mogą mówić.
                            • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 18:41
                              angazetka napisała:

                              > Sama napisałaś chwilę temu, że nie mogą mówić.
                              >

                              W sensie ze oficjalnie nie moga nazywac zwiazku malzenstwo.
                    • chatgris01 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:41
                      hanusinamama napisała:

                      > Najma przypominam, że u was pary hetero mogą brać ślub. W PL nie.


                      Ekhmmm.
                    • kurt.wallander Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 23:57
                      hanusinamama napisała:

                      > Najma przypominam, że u was pary hetero mogą brać ślub. W PL nie.

                      O, to jakaś nowość wink
                      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 12:32
                        Homo miało być.
                        I dla wielu to moze takie pitu-litu ale jak komuś zalezy na ślubie to taka uroczystośc też jest ważna
                • po_godzinach_1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:48
                  amarantha napisała:

                  > No, mnie dziwi wywalanie kasy na imprezę o wadze ślubu kolonijnego, która to im
                  > preza, wbrew ściemie walonej przez ludzi robiących na tym biznes, nie jest żadn
                  > ym sensownym rozwiązaniem ani dla par niehetero, ani dla ludzi napotykających p
                  > rzeszkody formalne w USC. Ale kto bogatemu zabroni.

                  Ludzie płaca za rozrywki, a że drogo? Są rozrywki droższe smile
      • angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:45
        princesswhitewolf napisała:

        > Co to jest slub humanistyczny i dlaczego zamienia sie slowo " urzedowy" na huma
        > nistyczny?
        Nikt nie zamienia.
    • heca007 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 13:57
      Jest mi całkowicie obojętne jak kto nazywa swojego partnera. Może być mąż/żona. W kontaktach międzyludzkich nie ma to dużego znaczenia.
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:43
        Ja tu się dowiedziałam że męża nie mogę nazywać partnerem...to dopiero odpał.
        • gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:55
          A jak kiedyś napisalam, że mąż nie jest przyjacielem, tylko mężem to ...wykrakalam?
        • heca007 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:50
          Dla mnie partner w związku to osoba, z którą jestem. A jaki jest jej status prawny to inna sprawa. W dokumentach wiadomo musi być mąż/ żona. Ale prywatnie to ja sobie mogę mówić do męża (czy konkubenta) jak chcę. Nawet kotku co nie oznacza, że prowadzam go do weta na szczepiania tongue_out
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:22
            NO dokładnie. Przy znam małżeństwa, w których mąz i żona partnerami nie są...
    • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:00
      Myślałam, że mąż interesujący się naukami humanistycznymi, to skarb. Ślub humanistyczny jest dla mnie kwintesencją naszych czasów, pozerstwo, które nic nie wnosi. Niby po co miałabym brać taki "ślub"? Albo bierzemy ślub w urzędzie i jesteśmy mężem i żoną, ze wszelkimi konsekwencjami, albo jesteśmy w luźnym związku, tylko po co w takim razie udawać i dla kogo? Przed sobą, że jest inaczej?
      • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:06
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Albo bierzemy ślub w urzędzie i jest
        > eśmy mężem i żoną, ze wszelkimi konsekwencjami, albo jesteśmy w luźnym związku,
        > tylko po co w takim razie udawać i dla kogo? Przed sobą, że jest inaczej?

        No świetnie, ale nie takie było pytanie 🙄


        • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:16
          Niech mówią do siebie jak chcą, ich sprawa. Dla mnie dziwactwo i udawanie.
          • pursuedbyabear Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:30
            No ale to już wiemy, przeszkadzają ci grube baby na plaży, ludzie w adidasach w teatrze, teraz jeszcze udawane męże i żony.
            • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 21:32
              Musisz mieć wielkie kompleksy, skoro pamiętasz coś, czego ja nie pamiętam i wyrzygujesz to w każdym wątku.
              • malia Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 17:37
                to, że się zapamiętuje czyjeś dziwaczne poglądy to nie kompleksy, a dobra pamięć
                • anajustina Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 20:04
                  Albo mania prześladowcza.
        • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:30
          Odnosząc do siebie, gdybym była w luźnym związku, a typ nazywalby mnie uparcie żoną, wkurzalby mnie, bo czułabym presję na coś więcej.
          • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:40
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Odnosząc do siebie, gdybym była w luźnym związku, a typ nazywalby mnie uparcie
            > żoną, wkurzalby mnie, bo czułabym presję na coś więcej.

            Zalezy co nazywasz luznym zwiazkiem. Dla mnie para mieszkajaca ze soba lub nawet pomieszkujaca, majaca (niekoniecznie) potomstwo itd to nie jest luzny zwiazek.
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:45
            I w głowie masz jedynie miejsce dla par po ślubie (tych na powąznie i na wasze...ehe) oraz tych luśnych?
            Nie mieści się tam obraz pary w trwałym związku bez ślubu?
            Wąsko tam masz...
            • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:05
              Z dziećmi nie wyobrażam sobie związku bez instytucji zwanej małżeństwem. Pan, który chciałby korzystać z przywilejów życia jak w małżeństwie i mógłby spłynąć niepostrzeżenie, nie miałby ze mną życia, ale ja jestem harpią.
              • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 19:18
                Ale dociera ze wiele par nie ma dzieci bo nie chce? 3 raz ci to pisze i nie dociera...
                Jakie to ma pan przywileje po slubie, ktorych nie moze mieć bez ślubu w trwałym związku?
                Pytam bo moze coś mojego ślubnego wink męza omija
                • engine8t Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:11
                  hanusinamama napisała:

                  > Ale dociera ze wiele par nie ma dzieci bo nie chce? 3 raz ci to pisze i nie doc
                  > iera...
                  > Jakie to ma pan przywileje po slubie, ktorych nie moze mieć bez ślubu w trwałym
                  > związku?
                  > Pytam bo moze coś mojego ślubnego wink męza omija
                  >

                  I takie bezdzietne uwazaja sie za "spelnione"? Tzn co im sie spelnilo z tego do czego natura i zwiazek ich powolaly?
                  • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:18
                    engine8t napisał:

                    > I takie bezdzietne uwazaja sie za "spelnione"? Tzn co im sie spelnilo z tego d
                    > o czego natura i zwiazek ich powolaly?

                    A ksieza zyjacy w zwiazku z bogiem? Spelnieni?
                • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:43
                  Pan ma przywileje bez ślubu, ale pani już nie. Na przykład w związku w którym każdy sobie rzepkę skrobie, pani może liczyć wyłącznie na siebie, nie mają majątku wspólnego, ona nie ma prawa do jego emerytury, a w razie choroby pan może się stlenić bezwonnie. Panie są skłonne do opieki, panowie nie bardzo i nie wciskaj bajek o miłości dozgonnej bez zobowiązań. Panowie koło 40 tki znajdują młodsze kobiety z którymi chcą się żenić natychmiast i powić z nimi bombelka wink
                  • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:45
                    I najlepszy jest związek bez zobowiązań, kiedy on zarabia 5 razy więcej, mieszkają w jego mieszkaniu, a koło 40 tki ona wraca do rodziców smile Ale zapewne pani z twojej opowieści ma multum kasy, więc wystarczy jej ładna sukienusia smile
                  • mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:49
                    matkoświęta. Nie przypuszczałam, że wątek skręci w takim kierunku, że czuję, że powinnam bronić mężczyzn big_grin Ale już naprawdę nie mam siły, sorry panowie.
                  • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 21:03
                    figa_z_makiem99 napisała:

                    > Pan ma przywileje bez ślubu, ale pani już nie. Na przykład w związku w którym k
                    > ażdy sobie rzepkę skrobie, pani może liczyć wyłącznie na siebie, nie mają mająt
                    > ku wspólnego, ona nie ma prawa do jego emerytury, a w razie choroby pan może si
                    > ę stlenić bezwonnie.

                    Mezewie tez moga i to robia.
                    • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 21:05
                      Poza tym chyba zdajesz sobie sprawe ze prawa i obowiazki dotycza obu stron. Pan tez ma prawo do emerytury zony...
                  • gru.u Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 21:22
                    Przecież obie strony mają takie same prawa i obowiązki w małżeństwie i tak sam status w przypadku braku małżeństwa.
                    • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:42
                      NO też nadal nie rozumiem o czym ona pisze....
                    • tania.dorada Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:45
                      W teorii tak. W praktyce to częściej się zdarza że pan "odkłada na wspólną przyszłość" podczas gdy pani utrzymuje ich oboje plus czasem wspólne dzieci a potem pan się stlenia niż na odwrot. Niejeden taki wątek tu był.
                  • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:41
                    Czyli twój mąz się tobą zajmie w chorobie tylko dlatego, ze macie papier w USC?
      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:44
        Można też żyć bez ślubu i nie być w luźnym związku. Znam parę takich trwałych par, trwalszych niż tych po slubie...
        • borsuczyca.klusek Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:47
          hanusinamama napisała:

          > Można też żyć bez ślubu i nie być w luźnym związku. Znam parę takich trwałych p
          > ar, trwalszych niż tych po slubie...
          >

          Można też być po rozwodzie i dalej żyć ze sobą jak mąż i żona 🙄


          I tu się rodzi kolejny dylemat czy taki mąż to mąż? Czy nie mąż? Bo kościelnie przecież mężem pozostaje jak nie było unieważnienia 🤔

          • szmytka1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:50
            To byly mąż. Ogarnij, że już połowa Polaków to pary niesakramentalne z wyboru.
            • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:21
              Takie my tu wszystkie nieogarnięte. Jedynie ty jedna ogarnięta...
        • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:09
          Można, jednakowoż jest to związek "na gębę" i dzieci mieć bym w takim związku nie chciała, ani niczego z kimś takim nie budowała.
          • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:11
            A dla mnie w takim wypadku, jest to już luźny związek. I zawsze mogłabym powiedzieć panu "bye bye".
          • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:23
            NIe każdy chce mieć dzieci. Ini już mają wchodząc w kolejny związek
            Na gębę? Nie no pewnie lepiej zeby 2 ludzi wiązał papier, kredyt i dziecko...na pewno jest to trwalszy związek.
            • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:34
              Ludzie nie biorą kredytu po to, żeby związać mocniej, a po to, że potrzebują mieszkania. Kobiety wychodzą za mąż dla sukienki i wesela jak w bajce, potem 3 razy się rozwodzą. Dla mnie instytucja małżeństwa jest gwarancją bezpieczeństwa, jeśli zakładam rodzinę, jest to dla mnie opłacalne. Dywagacje nad tym, czy związek bez papierka, czy z papierkiem będzie trwalszy są nieistotne. Kiedy chciałam żyłam w bezdzietnych związkach bez ślubu, to żyłam i tyle, bez dorabiania teorii.
              • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:41
                I mało to małżeństw które trwają tylko dlatego ze jest kredyt do spłacenia?
                Nadal nie rozumiesz, że nie każdy chce mieć dzieci?
                Tu tęz nikt teorii nie dorabia. Ślubu nie bierze bo nie chce (chyba tego zrozumieć nie mozesz) a powie na partnera mąż.
                • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:45
                  Ależ nie mam z tym problemu, to ty mnie przekonujesz, że taki związek jest niesamowicie trwały i wyłącznie z miłości.
                  • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 19:19
                    Nie. Piszę ze moze być trwały. BO papier po śłubie nie daje trwałości jeżeli chodzi o więź.
                    Faktycznie mogą trzymać razem dzieci, kredyt...tylko współczuć takim ludziom
                    • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:04
                      Współczuć, bo dzięki mojemu mężowi mogłam kupić mieszkanie i urządzić je jak chciałam? Mogę jeździć fajnym samochodem? Wiele rzeczy mogliśmy zrobić razem jako małżeństwo i nie zamierzam rezygnować z przywilejów, na przykład możliwości korzystania z jego wypracowanej emerytury. Rzeczywiście, tylko współczuć smile I na pewno w takim małżeństwie nie ma milości, jest tylko w takim "na kocią łapę i bez zobowiązań".
                      "Gdy nie stać nas na winogrona, wmawiamy sobie, że wcale nie są takie dobre i słodkie. Są wręcz kwaśne, więc nie ma sensu ich kupować."
                      • ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:20
                        figa_z_makiem99 napisała:

                        > Współczuć, bo dzięki mojemu mężowi mogłam kupić mieszkanie i urządzić je jak ch
                        > ciałam? Mogę jeździć fajnym samochodem? Wiele rzeczy mogliśmy zrobić razem jak
                        > o małżeństwo i nie zamierzam rezygnować z przywilejów, na przykład możliwości k
                        > orzystania z jego wypracowanej emerytury. Rzeczywiście, tylko współczuć smile I n
                        > a pewno w takim małżeństwie nie ma milości, jest tylko w takim "na kocią łapę i
                        > bez zobowiązań".

                        A jakie korzysci, przywileje ma twoj maz wynikajace z malzenstwa z toba?
                      • starczy_tego Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:22
                        No dobrze, rozumiemy, że dzięki mężowi zaliczyłaś awans społeczny. Tylko wiesz, kobiety też mogą zarabiać dobre pieniądze i nie muszą się sprzedawać starym marynarzom w zamian za wikt i opierunek wink
                      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:43
                        NO nie wiem. Sama sobie pracuję na emeryturę.
                        Jakie to przywileje ma twój mąz oprócz finansowania ciebie?
                        • azalee Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 10:13
                          hanusinamama napisała:

                          > Jakie to przywileje ma twój mąz oprócz finansowania ciebie?

                          Figa akurat to wyjasniala juz wielokrotnie - facet inwestuje i zapewnia przywileje i ma w zamian dostep do seksu.
                          Albowiem najgorsze frajerstwo w zyciu kobiety to sypianie z kims za darmo.
                          • cottonrose Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 10:20
                            azalee napisał(a):

                            > hanusinamama napisała:
                            >
                            > > Jakie to przywileje ma twój mąz oprócz finansowania ciebie?
                            >
                            > Figa akurat to wyjasniala juz wielokrotnie - facet inwestuje i zapewnia przywil
                            > eje i ma w zamian dostep do seksu.
                            > Albowiem najgorsze frajerstwo w zyciu kobiety to sypianie z kims za darmo.

                            Ja sypiam z chlopem dla przyjemnosci, nie za kase, ale ja jestem w spektrum, to moge 😁
                            • chromatic Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 12:31
                              To już wiem dlaczego jesteś taka zero jedynkowa jeśli chodzi o nazewnictwo. Typowałem że jesteś nauczycielka a to jednak spektrum. Mam to w domu ale córce tlumacze, że ludzie mają różne podejście i trzeba być otwartym, może Tobie Ty też byś mogła.
                              • simply_z Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 13:59
                                :o
                          • gru.u Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 10:45
                            Myślałam że dostęp do seksu za kasę ma inną nazwę
                            • azalee Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 12:13
                              Nie mów że ominęły cię wątki w których tlumaczono jakim złem jest "dostęp do darmowego seksu" 🙄
                              • angazetka Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 12:25
                                Mnie chyba tak...
                                • azalee Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 12:37
                                  Wejdź w jakikolwiek wątek o płaceniu na randkach...
                    • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:09
                      Nie widzę żadnego powodu, dla którego miałabym rezygnować z lepszego życia, dzięki drugiej osobie. Małżeństwo to dla mnie inwestycja dwóch osób zainteresowanych. Posiedzieć bez zobowiązań z gębą pełną frazesów, mogę z kolegą na kawie i nie muszę z nim mieszkać, ani dzielić obowiązków.
                      • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:19
                        Gdyby pan zaproponował mi ślub humanistyczny (postalabym w fajnej sukienusi) i życie jak mąż z żoną, bo oczywiście tylko wtedy łączyłaby nas miłość i związek byłby trwały, zabiłabym go śmiechem.
                      • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:44
                        Ale to jesteś ty. Inni mogą mieć inaczej czy jednak nie?
                        Jest masa dobrze zarabiających kobiet, nie muszą liczyć na kase faceta aby kupić mieszkanie czy samochód...swoją drogą sprowadziłaś męża do bankomatu...
                    • gru.u Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 21:19
                      Dzieci i kredyt mogą trzymać też razem ludzi żyjących bez ślubu
      • pursuedbyabear Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:57
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Myślałam, że mąż interesujący się naukami humanistycznymi, to skarb. Ślub human
        > istyczny jest dla mnie kwintesencją naszych czasów, pozerstwo, które nic nie wn
        > osi. Niby po co miałabym brać taki "ślub"? Albo bierzemy ślub w urzędzie i jest
        > eśmy mężem i żoną, ze wszelkimi konsekwencjami, albo jesteśmy w luźnym związku,
        > tylko po co w takim razie udawać i dla kogo? Przed sobą, że jest inaczej?

        Z tego, co wypisujesz w tym wątku, a są to wybitne kocopoły, to w twoim przypadku nie ma żadnych konsekwencji, za to korzyści są - majątkowe. Czyli ten twój ślub nie różni się niczym od zwykłej transakcji biznesowej.
        • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 21:20
          Ślub jest między innymi transakcją biznesową, gdy byłam bardzo młoda żyłam w związkach bez ślubu i było mi dobrze, zbierałam doświadczenia i doszłam do wniosku, że zakochanie mija, a ludzie muszą mieć wspólne cele i do czegoś dążyć, żeby chciało im się kontynuować związek. Inwestujesz w człowieka i w swoje życie.
          • pursuedbyabear Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:14
            Przedstawiasz tak romantyczny obraz małżeństwa, że tylko biec do ołtarza. Musi być fajnie żyć z kimś, kogo się nie kocha, ale najważniejsze, że hajs się zgadza.
        • figa_z_makiem99 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 21:42
          Wszystko co niesie za sobą długofalowe skutki jest inwestycją, złą albo dobrą. Wybór studiów, praca, związki, hobby, uprawianie sportu, albo obżeranie się czym popadnie i chlanie. Dzieci również, wkładanie w coś serca i emocji, to też inwestycja. Im wcześniej człowiek zrozumie, tym lepiej.
        • hanusinamama Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 22:45
          Chłop jest bankomatem. Ma fajne mieszkanie i fajny smaochó dzięki mężowi...normalnie zaczynam się zastanawiać czy ona nie mieszka koło mnie. Mam taką sąsiadkę.
          Facet jest od zarabiania i zapewnienia nierobotnej pani wysokiego standardu życia
          • riki_i Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 23:40
            hanusinamama napisała:

            > Chłop jest bankomatem. Ma fajne mieszkanie i fajny smaochó dzięki mężowi...norm
            > alnie zaczynam się zastanawiać czy ona nie mieszka koło mnie. Mam taką sąsiadkę
            > .
            > Facet jest od zarabiania i zapewnienia nierobotnej pani wysokiego standardu życ
            > ia

            Ale co się dziwisz? Postów Rikiego nie czytasz? wink

            Ps. Muszę jednak uczciwie powiedzieć, że harpie od moich kolegów to jednak czasem nie były leniwe larwy , tylko panie całkiem robotne. Robotne jednakowoż w tym sensie, żeby im załatwiać odpowiednie wejścia i prace, a jak już się tam usadowiły, to.... to nie licz chłopie na jakąkolwiek wdzięczność, a raczej dokładnie przeciwnie! Najlepsza była taka jedna ze środkowej Polski, której mój kolega - swego czasu wysoko postawiony samorządowiec- załatwił robotę w miejskiej spółce (dużej i ważnej, rzekłbym nawet, że kluczowej). Pani -jak to napływowe przeambitne panie mają we krwi- zaczęła w tej instytucji od razu swoje gierki, jak mniemam początkowo zgrywając niegroźnego tłumoka z prowincji (coby wejść w łaski osób decyzyjnych, a jednocześnie nie zrobić wrażenia, że kogoś wygryzie). Dość sprawnie i szybko dostała się do zarządu owej instytucji, a tymczasem kolega.... kolega spadł na samo dno w partyjnych układach (po wzajemnej wymianie grubiaństw z szefem swojej partii) i całkowicie wypadł z jakiegokolwiek obiegu. Ofc był na tyle gramotny, że w czasach prosperity zgromadził olbrzymi majątek w nieruchomościach i jest bogatym człowiekiem. Co z tego, gdy owa pani traktuje go od lat jak powietrze, potrafi się po dwa tygodnie ciurkiem nie odezwać ani jednym słowem i w zasadzie wymiksowała się ze związku, który jedynie formalnie utrzymuje z powodów mi nieznanych (przypuszczam, że po to, aby rodzina w Polsce B nie zadawała pytań, nie było plotek itp., a także po to , aby odziedziczyć majątek po mężu, którego stan zdrowia z powodu licznych stresów jest wprost rozpaczliwy. Co do jej potrzeb intymnych, to podejrzewam , że jak w wielu znanych mi związkach rozmnożonych pań dobijających powoli 50-tki , są one zerowe). Sorry za off top.
    • po_godzinach_1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 14:00
      Ja miałam ślub humanistyczny. On miał na imię Tomek, ołtarz był z trzepaka, suknia ślubna z prześcieradła, wianek ze stokrotek. Byli goście z podwórka i uczta z plasteliny. Był moim mężem dopóki nie poszliśmy do dszkoły, czyli za swa lata. Potem samo sie po kościach rozeszło.
      • anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 23:48
        Ołtarz z trzepaka 😃
    • junebug Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 15:22
      Mówić można wszystko, ale mężem to on nadal nie jest. 🤷‍♀️
      • bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:03
        junebug napisał(a):

        > Mówić można wszystko, ale mężem to on nadal nie jest. 🤷‍♀️


        Tak tak, powinni tego stanowczo zabronić! Grzywny punkty karne, zawiasy - cokolwiek.
        • junebug Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 20:44
          Skoro tak uważasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka