martha_s
04.07.06, 14:39
wczorajszy dzień miałam wyjątkowo paskudny!
1. Pojechałam na uczelnię oddać prace do ostatecznego zatwierdzenia, ale w
punkcie ksero facet nie potrafił mi jej dobrze wydrukować z niewiadomych
przyczyn. Pracy więc nie oddałam. Chciało mi się ryczeć.
2. Ojciec miał zaczekać na mnie pod uczelnią, ale pojechał pięć minut wcześniej.
3. Kupiłam sobie w kiosku wodę mineralną, która wylała mi się podczas podróży
autobusem na tę dobrze wydrukowaną część pracy.
4. W domu rozłożyłam ją na parapecie, żeby się wysuszyła to mi wyfrunęła
przez okno..
ech.. jedna wielka katastrofa!!
..ale po wczorajszych przygodach dzisiejszy dzień wydaje się cudownie spokojny!
pozdrawiam
Marta