jusiadyk
06.08.06, 20:33
Małż tez bywa istotą pocieszną. Mój dzisiaj siedzi w internecie, cos tam na
wakacje rezerwuje i pyta: "Jędrek to się w którym roku urodził? W 2002?"
Dodam (dla mniej wtajemniczonych), że dziecko mamy jedno i urodził sie 2 lata
później niż się jego ojcu wydawało.