unsatisfied6
20.08.06, 19:36
czynniki opiniotwórcze deziformują opinię publiczną .
klienta nie można bardziej wprowadzić w błąd o produkcie
bankowym w postaci kredytów walutowych , niż umieszczając
list pana dr Teluka , krytykującego "rekomendacje S" na stronach NBP .
www.waluty.com.pl/article.php?id=12297
sam autor listu , dr Teluk , został wprowadzony w błąd przez
"znamienitych ekonomistów m.in. z Centrum im. Adama Smitha,
Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową oraz
konsultantów z Foresight SA" dochodząc do błędnego wniosku , że
"po 1 lipca konkurencja ze strony małych banków preferowanych przez
konsumentów w przypadku kredytów walutowych zmniejszy się, a
przeciętny Kowalski zapłaci za kredyt o 40 tys. zł więcej. "
interesując się amatorsko jako matematyk kredytami od kilku
lat i nie mogąc dojść do żadnej racjonalnej przesłanki z informacji
uzyskiwanych przez banki i czynniki opiniotwórcze w tamtym czasie ,
napisałem wówczas prosty programik do liczenia kredytu :
do.przodu6.webpark.pl/
w lutym tego roku , przypadkowo znajomy powiedział mi o zamiarze zaciągnięcia
kredytu walutowego . gdy wspomiał o wysokości spłat , myślałem
że musiał się przesłyszeć - spłaty zaledwie pokrywały spłaty
kapitałowe i taki kredyt musiałby być praktycznie darowizną ze
strony banku , a nie żadnym kredytem o dodatniej rentowności dla
banków .
okazało się , że znajomy nie popełnił błędu a został jak miliony
innych Polaków wprowadzony w błąd , o czym , opierając się na
podstawie swoich wnikliwych badań , pisze w powyższej cytowanym
liście dr Teluk odnośnie kredytów walutowych :"O regulacjach
Komisji Nadzoru Bankowego negatywnie
wypowiedzieli się także uznani ekonomiści z całego świata (np. z
Heritage Foundation, Atlas Foundation, Institute of Economic Affairs)
oraz Polacy, co wykazało badanie w TNS OBOP".
każdy oczywiście analityk mając te dane ( 777 zł spłaty w ciągu 30 lat
za kredyt w sysokości 200 tys zł ), jakie ja posiadałem w lutym
tego roku , mógł dojść do jednego wniosku w lutym a
do jakiego doszli 08.08.2006 "Podniesienie głównej stopy EBC
do trzech procent nie zaskoczyło ekonomistów."
banki.wp.pl/POD,9,wid,8452521,wiadomosci.html?ticaid=122db
opinie tych analityków i ekonomistów są praktycznie Polakom niezanane .
przez czynniki opiniotwórcze i media rozpowszechniono wśród Polaków
przekonanie o opłacalności tej formy kredytowania co spowodowała ,
że 75% Polaków zaciągnęło kredyt w walucie obcej a znaczna część
z nich nie będzie w stanie spłacić tego kredytu , reszta zapłaci więcej niż
w gdyby wzięli kredyt w złotówkach .
można ewentalnie dyskutować na temat rentowności kredytu walutowego -
absurdem jest udzielenie tych kredytów kredytobiorcom , obliczając ich
wypłacalność na podstawie pierwszej spłaty kredytu walutowego .
przypuszaczam , że rentowność kredytu walutowego jest nieco wyższa niż
złotówkowego-kto by się trudził w takich spekulacjach , by tyle samo zarobić .
nawet gdyby była jednakowa , ze względu na nierównomierny rozkład spłat
rosnących kredytu walutowego , koszt kredytu walutowego jest dla
kredytobiorcy wyższy niż kredytu złotówkowego ( zakładając jednakową
rentowność procentową ) .