pub Bromberg

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 20:51
Wczoraj miałem okazję odwiedzić nowo otwarty pub Bromberg na Pod Blankami 6.
Lokal super, ekstra browarek ale czy właściciele nieco nie przesadzili
używając nazwy, która większości bydgoszczan kojarzy się z okupacją
hitlerowską????????
    • ispan Re: pub Bromberg 09.03.03, 21:06
      Super! Kolejne miejsce do wyjścia na piwo!
      :))))
    • Gość: cygne Re: pub Bromberg IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 21:10
      Gość portalu: iah napisał(a):

      > Wczoraj miałem okazję odwiedzić nowo otwarty pub Bromberg na Pod Blankami 6.
      > Lokal super, ekstra browarek ale czy właściciele nieco nie przesadzili
      > używając nazwy, która większości bydgoszczan kojarzy się z okupacją
      > hitlerowską????????

      Jeśli właścicielami są Polacy, to przesadzili i to bardzo.
      Nawet jeśli nazwa nie kojarzyłaby się z okupacją.
      • ispan Re: pub Bromberg 09.03.03, 21:14
        Gość portalu: cygne napisał(a):


        >
        > Jeśli właścicielami są Polacy, to przesadzili i to bardzo.
        > Nawet jeśli nazwa nie kojarzyłaby się z okupacją.

        Niech klienci to ocenią. Mi to nie przeszkadza.
        • Gość: cygne Re: pub Bromberg IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 21:45
          ispan napisał:


          >
          > Niech klienci to ocenią. Mi to nie przeszkadza.

          Miejmy nadzieję, że nie wszyscy czują się tylko klientami barów z piwem.
          Ocena takiej sprawy to nie kwestia gustu, czy smaku. Tak przynajmniej powinno
          być, a skoro nie jest, świadczy jak najgorzej o patriotyźmie niektórych Polaków.

          pozdr.
          • ispan Re: pub Bromberg 09.03.03, 21:53
            Gość portalu: cygne napisał(a):

            .
            >
            > Miejmy nadzieję, że nie wszyscy czują się tylko klientami barów z piwem.
            > Ocena takiej sprawy to nie kwestia gustu, czy smaku. Tak przynajmniej powinno
            > być, a skoro nie jest, świadczy jak najgorzej o patriotyźmie niektórych
            Polaków

            Patriotyzm jest różnie postrzegany. Nie fair jest więc narzucać swoją wizję
            patriotyzmu innym.
            Ocena takiej sprawy to rzeczywiście nie kwestia gustu czy smaku, ale tolerancji
            i otwartości na spojrzenie z różnych perspektyw.
            pozdr

            >
            > pozdr.
            • Gość: gulczas87 Re: pub Bromberg IP: *.awacom.pl 09.03.03, 22:19
              Bardzo ładna nazwa i pomysłowa, używanie nazwy BROMBERG bardzo m isię podoba.
              A jak mieli nazwać może po polsku "Pab Bydgoski"- wsiojsko brzmi, nazwa wpada
              jednym a wypada drugim uchem... tworzenie kolejnego obiektu z Brdą lub
              Łuczniczką było by bez sensu. A bromberg jest nazwą nie wykorzystaną...


              narx
            • radca pub Bromberg 09.03.03, 22:23
              Nie widze nic niestosownego w nazwie lokalu.W Austrii rowniez jest miejscowosc
              ktora nazywa sie Bromberg.Bydgoszcz nie jest jedynym miastem - ktore tak sie
              kiedys nazywalo.

              Niektorzy nazywaja lokale np. "LAS VEGAS " , "PARIS " , " AMERYKA",
              "CASA BLANKA " itd.itd.

              Nazwa jest tylko nazwa,ale podoba mi sie :) Postaram sie przy nastepnym razie
              odwiedzic "BROMBERG " i wykonac kilka fotografii - by moc pokazac znajomym.

              radca
              • Gość: gulczas87 Re: pub Bromberg IP: *.awacom.pl 09.03.03, 22:27
                Są inne Bydzie na ziemi??? A jakie duże to city?? Mają strone internetową,
                jak tak to podeślij ...


                cze
                • radca BROMBERG w Austrii 09.03.03, 22:36
                  Jest to miejscowosc lezaca w Dolnej Austrii.Niestety nie jest tak duza - jak
                  "bydgoski Bromberg " :)

                  Postaram sie wkrotce uzyskac wiecej informacji na temat tej miejscowosci.

                  radca
                  • Gość: ispan Re: BROMBERG w Austrii IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 22:40
                    www.tiscover.at/guide/85149sy,de,AUST/objectId,RGN129099at,curr,EUR,season,at1/home.html


                    • Gość: gulczas87 Re: BROMBERG w Austrii IP: *.awacom.pl 09.03.03, 22:44
                      Wow, normalnie nasze centrum, Gdańsak i te puste pola czekające na
                      inwestycje!!!!! ;-) Ile nas łąćzy...


                      .. za pszeproszeniem mówiłeś że to miasto, a to wiocha !!! ALe ładna ...


                      cze pzdr
                      • radca Re: BROMBERG w Austrii 09.03.03, 22:50
                        Dzieki Ispan :)))

                        - tak, to jest ten BROMBERG :)

                        Gulczas.... ja chyba pisalem,ze to jest "miejscowosc " :)
                        Celowo tak napisalem,bo nie bylem pewien- czy jest to juz miasteczko.
                        Bylem kiedys "za dawnych lat " w tym austriackim BROMBERGU ( cos okolo 10 lat
                        temu) i od tamtej pory nie wie, cos ie tam dzieje.
                        Dlatego nie chcialem sie tak wypowiadac, ale Ispan juz mnie uprzedzil -
                        za co serdecznie dziekuje :)))

                        Jesli chcecie to moge sie kiedys tam udac i zebrac wiecej materialow na temat
                        tego BROMBERGA.

                        pozdrowienia
                        radca
                        • Gość: ispan Re: BROMBERG w Austrii IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 23:08
                          radca napisał:

                          > Dzieki Ispan :)))
                          >
                          Nie ma za co! W guglu wyskakuje jako 2 pozycja:)
                          pozdr

                          ps Zbieżność nazw jest świetną sprawą! Można wokół tego porobić ciekawe
                          inicjatywy polsko-austriackie, mające na celu pogłębienie wzajemnej wiedzy o
                          sobie oraz niwelowanie niechęci. Ale to już zależy od władz.

                          • radca Re: BROMBERG w Austrii 09.03.03, 23:30
                            Gość portalu: ispan napisał(a):

                            > ps Zbieżność nazw jest świetną sprawą! Można wokół tego porobić ciekawe
                            > inicjatywy polsko-austriackie, mające na celu pogłębienie wzajemnej wiedzy o
                            > sobie oraz niwelowanie niechęci. Ale to już zależy od władz.

                            - masz racje Ispan,rowniez o tym myslalem :)
                            Przy okazji wybiore sie do tego BROMBERGU,aby sie troche rozeznac.Byc moze
                            jakis pomysl "sie zrodzi " ?

                            Nieraz Austriacy sie pytaja skad jestem ? Gdy mowie "BYDGOSZCZ " nie moga
                            sie zorientowac,lecz gdy mowie,ze dawna nazwa "BROMBERG " - to zaraz sie
                            pytaja- czy to jest ten "BROMBERG " miedzy "THORN " a "MARIENBURG " to wiedza :)

                            Dodaja zaraz z sympatia,ze "tutaj w Austrii tez jest Bromberg ".

                            Kiedy mowie,ze "pochodze z Brombergu " :) , to zartuja,mowiac - "to ty jestes
                            tu z Austrii " :)))

                            radca

                            ps. Ispanie, warto cos zadzialac w tym kierunku - o ktorym wspominales
              • Gość: cygne Re: pub Bromberg IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 22:49
                radca napisał:

                > Nie widze nic niestosownego w nazwie lokalu.W Austrii rowniez jest miejscowosc
                > ktora nazywa sie Bromberg.Bydgoszcz nie jest jedynym miastem - ktore tak sie
                > kiedys nazywalo.

                Czy to są da Ciebie porównywalne sprawy?? Bromberg w Austrii i Bromberg w
                Polsce?

                > Niektorzy nazywaja lokale np. "LAS VEGAS " , "PARIS " , " AMERYKA",
                > "CASA BLANKA " itd.itd.

                Jasne !! Nazwać lokal "Ameryka" to to samo co "Bromberg"
                Radco, czy Ty wiesz co gadasz?

                > Nazwa jest tylko nazwa,ale podoba mi sie :) Postaram sie przy nastepnym razie
                > odwiedzic "BROMBERG " i wykonac kilka fotografii - by moc pokazac znajomym.
                >

                Wykonaj kilka fotografii, pokaż w Austrii gdzie "UWIELBIAJĄ" Polaków!
                Trudno się dziwić. Gratuluję.

                • radca BROMBERG 09.03.03, 22:57
                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                  > Czy to są da Ciebie porównywalne sprawy?? Bromberg w Austrii i Bromberg w
                  > Polsce?

                  - ja napisalem tylko INFORMACJE o tym,ze rowniez sa takie nazwy miejscowosci
                  w innych krajach i wzbudzilo to jednak zainteresowanie ( oprocz Ciebie :)

                  > Jasne !! Nazwać lokal "Ameryka" to to samo co "Bromberg"
                  > Radco, czy Ty wiesz co gadasz?

                  - w miejscowosci BROMBERG zyli rozni ludzie i DOBRZY i ZLI.Nie mam powodu,
                  ani potrzeby - by wstydzic sie tej nazwy

                  > Wykonaj kilka fotografii, pokaż w Austrii gdzie "UWIELBIAJĄ" Polaków!
                  > Trudno się dziwić. Gratuluję.

                  - masz jakies dziwne wyobrazenie o Austriakach i bardzo OGOLNE (:

                  To ja sie Tobie bardzo dziwie - czyzby jakies zle wspomnienia ?

                  radca
              • Gość: Maria Re: pub Bromberg IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 12.03.03, 17:57
                radca napisał:

                > Nie widze nic niestosownego w nazwie lokalu.W Austrii rowniez jest miejscowosc
                > ktora nazywa sie Bromberg.Bydgoszcz nie jest jedynym miastem - ktore tak sie
                > kiedys nazywalo.
                >
                > Niektorzy nazywaja lokale np. "LAS VEGAS " , "PARIS " , " AMERYKA",
                > "CASA BLANKA " itd.itd.
                >
                > Nazwa jest tylko nazwa,ale podoba mi sie :) Postaram sie przy nastepnym razie
                > odwiedzic "BROMBERG " i wykonac kilka fotografii - by moc pokazac znajomym.
                >
                > radca
                Naród, który nie umie siebie szanować, swej wiary, swej ojczyzny, swej kultury,
                tym bardziej będzie pogardzany przez obcych. Nie znajdziemy respektu u obcych,
                jeśli sami sobą będziemy pogardzać.I to jest jedna z prawd o tobie "Polaku"
            • Gość: Maria Re: pub Bromberg IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 12.03.03, 17:41
              ispan napisał:


              >
              > Patriotyzm jest różnie postrzegany. Nie fair jest więc narzucać swoją wizję
              > patriotyzmu innym.
              > Ocena takiej sprawy to rzeczywiście nie kwestia gustu czy smaku, ale
              tolerancji
              >
              > i otwartości na spojrzenie z różnych perspektyw.
              > pozdr
              >
              > >
              > > pozdr.
              PATRIOTYZM -to nie system filozoficzny,który ludzie równego poziomu umysłowego
              i moralnego przyjmują lub odrzucają: to stosunek moralny jednostki do
              społeczeństwa: uznanie go jest koniecznością na pewnym stopniu rozwoju
              moralnego, a odrzucenie świadczy o moralnej niedojrzałości lub upadku.
    • Gość: ernest Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 00:29
      Noo, byliśmy tam chwilkę i całkiem milutko :) Czuć jeszcze lakier, ale
      zapowiada się niezły klimat. No i te jelenie poroża na ścianie :))
      A nazwa jak najbardziej OK - dla mnie to jest nawiązanie do najlepszych czasów
      naszego miasta. Najpiękniejsze obiekty i kamienice powstały właśnie w Bromberg.
      Szkoda tylko, że tak wiele z nich już nie istnieje...
      • Gość: gut BROMBERG - strona IP: *.nyc.rr.com 10.03.03, 01:03

        www.bromberg.at/
        • Gość: atomski Re: BROMBERG - strona IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 11:25
          Ispan :

          „Patriotyzm jest różnie postrzegany. Nie fair jest więc narzucać swoją wizję
          patriotyzmu innym
          Ocena takiej sprawy to rzeczywiście nie kwestia gustu czy smaku, ale tolerancji
          i otwartości na spojrzenie z różnych perspektyw.
          Pozdr”

          -Powiadasz ?
          -Gust i smak ?
          -Chyba braki w elementarnej wiedzy historycznej ? Podstawówka sie kłania.
          -Tylko w ten sposób jestem w stanie wytłumaczyć sobie Twoją „tolerancję”
          -Ewentualnie kosmopolityzm .

          Moja tolerancja polega na tym ,by wybaczać . Żyć w zgodzie . Ale kultywowanie
          Bromberga z jego Fryderykiem i Bismarckiem oraz przekłamania
          historyczne ,które nagminnie nam fundują forumowi volksdeutshe to już
          zdecydowanie nie miejsce na pojednanie ?
          Ispan jesteś zdania ,ze jaknp Nodorf napisze ,ze taka np. Krwawa Niedziela to
          wina Polaków (jego ulubione czasopismo Bidegast tak pisze ) i kara słusznie im
          się należała ,to powinienem wykazać się tolerancją i pokiwać przytakująco ?
          Czy wymagasz od mojej tolerancji bym się zamknął gdy brombergry piszą jak to
          im świetnie było w czasie zaborów i jakie miasto wtedy było piekne ?
          Kurwa ,byś wtedy żył jako Polak ,to byś wiedział w czym problem ,a Twoja
          tolerancja uległaby dramatycznemu ograniczeniu .

          To gdzie jest granica tolerancji ?











          • Gość: ispan Re: BROMBERG - strona IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 12:06
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > Ispan :
            >
            > „Patriotyzm jest różnie postrzegany. Nie fair jest więc narzucać swoją wi
            > zję
            > patriotyzmu innym
            > Ocena takiej sprawy to rzeczywiście nie kwestia gustu czy smaku, ale
            tolerancji
            >
            > i otwartości na spojrzenie z różnych perspektyw.
            > Pozdr”
            >
            > -Powiadasz ?
            > -Gust i smak ?

            Odnośnie wypowiedzi cygne.

            > -Chyba braki w elementarnej wiedzy historycznej ? Podstawówka sie kłania.
            > -Tylko w ten sposób jestem w stanie wytłumaczyć sobie Twoją „tolerancję> -
            Ewentualnie kosmopolityzm .

            Jak możesz tak pisać? Podejrzewam, że nasz stosunek do przeszłych spraw polsko-
            niemieckich jest podobny. Różnymi się tylko w postrzeganiu obecnych
            konsekwencji. Zarzucanie komuś braku edukacji jest chwytem poniżej pasa, źle
            świadczącym o Tobie samym.

            >
            > Moja tolerancja polega na tym ,by wybaczać . Żyć w zgodzie . Ale
            kultywowanie
            >
            > Bromberga z jego Fryderykiem i Bismarckiem oraz przekłamania
            > historyczne ,które nagminnie nam fundują forumowi volksdeutshe to już
            > zdecydowanie nie miejsce na pojednanie ?

            Żadne kultywowanie. Nodorf posuwa się daleko, ale to nie znaczy, że
            automatycznie się z nim zgadzam. Mi się Bromberg też kojarzy z Fryderykiem, ale
            nie tylko. Mam wiele innych skojarzeń, które przyćmiewają postać Fryderyka.
            Twoją sprawą jest, jeżeli uważasz to za jedyny istotny aspekt.
            Bromberg jest przede wszystkim zwykłym niemieckim odpowiednikiem nazwy naszego
            miasta, równolegle funkcjonującym do Bydgoszczy. Widać to w niemieckiej prasie,
            portalach, opracowaniach historycznych (nie tylko o krwawej niedzieli),
            przewodnikach, itp. Twoje oburzenie stwarza przesłanki do postrzegania Ciebie
            jako osoby, która z wielką chęcią zakazała by wszystkim stosowania Bromberg.
            Ale to jest na szczęście niemożliwe.


            > Ispan jesteś zdania ,ze jaknp Nodorf napisze ,ze taka np. Krwawa Niedziela
            to
            > wina Polaków (jego ulubione czasopismo Bidegast tak pisze ) i kara słusznie
            im
            > się należała ,to powinienem wykazać się tolerancją i pokiwać przytakująco ?

            Nie, nie jestem zdania. Nie czytałem nigdy wypowiedzi nodorfa, w której tak by
            to ujął.

            > Czy wymagasz od mojej tolerancji bym się zamknął gdy brombergry piszą jak to
            > im świetnie było w czasie zaborów i jakie miasto wtedy było piekne ?
            > Kurwa ,byś wtedy żył jako Polak ,to byś wiedział w czym problem ,a Twoja
            > tolerancja uległaby dramatycznemu ograniczeniu .

            Nie kurwuj tak bo Ci jeszcze w nawyk wejdzie. A wtedy dziecko łatwo to
            podłapie:)
            Części Polaków Bromberg kojarzy się z niemieckimm ujarzmieniem. Części Niemców
            z panowaniem na tych terenach. Wzmacnianie przekonania o pejoratywnym znaczeniu
            i symbolice Brombergu wśród Polaków daje pełne prawo i pretekst do wzmacniania
            przeciwnego znaczenia wśród Niemców. Nie o to tu chyba chodzi? Nie o eskalację
            skrajności! Zacznijmy postrzegać Bromberg jako zwykły odpowiednik Bydzi,
            dotkliwie doświadczony przez historię i to wieloznacZnie interpretowaną.
            Szacunek do naszej krzywdy wymaga tego abyśmy się wreszcie przyswoili do
            Brombergu i przezwyciężyli nasze kompleksy i strachy. Dumnie mówić o Brombergu
            tak samo jak dumnie mówić o wszystkich aspektach tamtego okresu.
            >
            > To gdzie jest granica tolerancji ?
            Jest chyba niedefiniowalna.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            Ich muss Deutsch zu lernen, weil ich heute eine Pruefung habe.
            Tschuess!
            >
            >
            >
            >
            • Gość: Europejka Re: BROMBERG - strona IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 12:39
              Ispan,
              przepraszam, jesli mozna: Twoje zdanie po niem. jest poprawne, tylko to "zu"
              jest niepotrzebne - wtracilam sie, poniewaz masz dzisiaj egzamin i moze Ci to
              pomoze? (a "tschüs" pisze sie z jednym "s" na koncu)
              Jeszcze raz przepraszam, ale jak ja uczylam sie niemieckiego, bardzo mi
              pomagalo, gdy ktos mnie poprawial. Tak jest zreszta do dzisiaj - wciaz sie ucze
              i wciaz mnie ktos poprawia.
              pozdrowienia i powodzenia na egzaminie
              • Gość: ispan Re: BROMBERG - strona IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 17:01
                Vielen dank! Natuerlich gibt es keine "zu" nach den modalen (?) verben:)))
                Oj, muszę odgrzebać, te pokłady słownictwa i gramatyki:))))
                Ale rano mialem takiego powera, że cały pierwszy rok powtórzyłem:))))
                Pozdrawiam
                • Gość: gulczas87 Re: BROMBERG - strona IP: *.awacom.pl 10.03.03, 17:17
                  Może zaczniemy pisać po niemiecku, wszystkim to na dobre wyjdzie... a ztym
                  samospaleniem nie przesadzaj ;-) trzeba ten wątek do góry aby ktoś z redakcji
                  go przeczytał...


                  joł

                  czys ;-))

                  aufiderzejn ;-))
                  • Gość: ispan Re: BROMBERG - strona IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 18:15
                    Warum nicht? Was du fragst in Forum ueber Forum, ist ab und zu im Warshau
                    gemacht:) Es gibt viele Artikeln im Stołeczna ueber interventionen aus Forum-
                    leute.
                    Bis bald!
                • Gość: Europejka Re: BROMBERG - strona IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 21:43
                  Gość portalu: ispan napisał(a):

                  > Vielen dank! Natuerlich gibt es keine "zu" nach den modalen (?) verben:)))
                  > Oj, muszę odgrzebać, te pokłady słownictwa i gramatyki:))))
                  > Ale rano mialem takiego powera, że cały pierwszy rok powtórzyłem:))))
                  > Pozdrawiam

                  Widze, ze twoj niemiecki jest bardzo dobry!!!
                  Jesli chodzi o odgrzebanie gramatyki, to powiem tylko tyle, ze ja juz latami
                  grzebie, odgrzebuje... i ciagle pojawiaja sie watpliwosci!
                  Wydaje mi sie, ze w niem. jest wiecej wyjatkow niz regul.
                  Zycze dalszej "Lernwut" (-ej koncowka, bo die Lernwut). A jak poszlo na
                  egzaminie?
                  pozdr.
                  • lokator Re: BROMBERG - strona 11.03.03, 09:08
                    Odwaliło Wam? Do mnie tak nie mówcie, załóżcie sobie inny wątek.
                    -------------------------------------------------------------------
                    ONZ powinien zabronić śpiewania po niemiecku i po węgiersku.

                    ;)
                    • ivica Re: BROMBERG - strona 16.03.03, 22:36
                      dokladnie popisy popisami ale prosze gdzie indziej :))))

                      pzdr
    • Gość: Europejka Re: pub Bromberg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 13:06
      Nie wiem, co wy myslicie na ten temat:
      Niemiecki leksykon (Meyers Grosses Taschenlexikon, wydanie z 1990 r.)
      przedstawia mape Polski z zaznaczonymi granicami podczas i po II wojnie.
      Zielona linia oznaczone sa granice Polski po II wojnie... i sa to granice z
      1939 roku. Pomorze Zachodnie, Dolny Slask i Prusy Wschodnie zaznaczone sa jako
      niemieckie obszary znajdujace sie pod polska administracja. Wolne miasto Gdansk
      tak samo, cytat: "Freie Stadt Danzig, 1939 zu Deutschland, 1945 unter poln.
      Verwaltung"
      O ile dobrze pamietam, dopiero w latach 90-tych H.Kohl uznal polska granice
      zachodnia na Odrze i Nysie Luzyckiej, czy sie myle?
      pozdr.
      • Gość: gulczas87 Re: pub Bromberg IP: *.awacom.pl 10.03.03, 14:54
        Ach Europejo wreszcie wróciłąś i ty atomciu ;-) Stęskniłem się za waszymi
        postami i dojczem juropejki (ojropeji) ;-))

        Cygne widze że jesteś mało tolerancyjny, rozdrapujesz stare rany, to zę
        kiedyś nam coś zrobili austryjacy nie znaczy że nadal są źli w stosunku do
        nas...

        Radco zazdroszcze ci takich wspomnień, ja w Polsce (mówie o ludziach w moim
        wieku) nigdy nie spotkałem się z tym aby ktoś dokładnie wiedział gdzie Bydzia
        leży... zielonego pojęcia nie mają, przeważnie wiedzą że "Kraków z Zakopanem na
        dole" a "Gdańsk u góry", a pomiędzy koło Wisełki Wawa leży... za granicą to się
        cieszyłem jak ktoś wiedział gdzie Polska leży, o Bydzi nie wspomne... ;-((



        cze pozdr

        //Twoim znajomi Europejko nas zawiedli, Troje (mój ulubiony zespół ;-)) nie
        będzie Niemców reprezentował.. a taki głąboki tekst mieli... "liebe nach liebe,
        liebe nach spass"... ;-)) Kaine Grenzen....

        cze pzodr
        • Gość: Europejka Re: pub Bromberg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 15:46
          Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

          > Ach Europejo wreszcie wróciłąś i ty atomciu ;-) Stęskniłem się za waszymi
          > postami i dojczem juropejki (ojropeji) ;-))

          ***Az sie cieplo wokol serca robi, tyle milych slow!!!
          Wrocilam, bo mnie grypa zwalila z nog i nie moge isc do "roboty"!
          Widze, ze Twoj niemiecki, Gulczyku, zmierza ku doskonalosci, w kazdym razie
          wymowa - bez zarzutu!!!
          Czy miales juz te klasowke z niemieckiego?

          >
          > Cygne widze że jesteś mało tolerancyjny, rozdrapujesz stare rany, to zę
          > kiedyś nam coś zrobili austryjacy nie znaczy że nadal są źli w stosunku do
          > nas...
          >
          > Radco zazdroszcze ci takich wspomnień, ja w Polsce (mówie o ludziach w
          moim
          > wieku) nigdy nie spotkałem się z tym aby ktoś dokładnie wiedział gdzie Bydzia
          > leży... zielonego pojęcia nie mają, przeważnie wiedzą że "Kraków z Zakopanem
          na
          >
          > dole" a "Gdańsk u góry", a pomiędzy koło Wisełki Wawa leży... za granicą to
          się
          >
          > cieszyłem jak ktoś wiedział gdzie Polska leży, o Bydzi nie wspomne... ;-((
          >
          >
          >
          > cze pozdr
          >
          > //Twoim znajomi Europejko nas zawiedli, Troje (mój ulubiony zespół ;-)) nie
          > będzie Niemców reprezentował.. a taki głąboki tekst mieli... "liebe nach
          liebe,
          >
          > liebe nach spass"... ;-)) Kaine Grenzen....
          >
          > cze pzodr

          Jak to??? Ich Troje bralo udzial w konkursie w Niemczech? Przeciez beda
          reprezentowac Polske - nie dajcie ich sobie odebrac!!! A jak tekst taki
          gleboki, to moze rzeczywiscie, jakby tak porzadnie poprobowac, to i sie czegos
          dokopac by bylo mozna...kto wie?

          Ostatnio pojawil sie w Niemczech transparent (w czasie zabaw karnawalowych), na
          ktorym bylo napisane:
          S (Schröder)
          P (plündert)
          D (Deutschland)
          - opisuje to sytuacje, jaka panuje obecnie w Niemczech.

          pozdr.

      • lokator Re: pub Bromberg 11.03.03, 11:38
        Gość portalu: Europejka napisał(a):

        > O ile dobrze pamietam, dopiero w latach 90-tych H.Kohl uznal polska granice
        > zachodnia na Odrze i Nysie Luzyckiej, czy sie myle?
        > pozdr.

        Granica na Odrze i Nysie została uznana przez Republikę Federalną Niemiec w
        1970 roku.
        • Gość: Ted® Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 12:27
          lokator napisał:

          > Gość portalu: Europejka napisał(a):
          >
          > > O ile dobrze pamietam, dopiero w latach 90-tych H.Kohl uznal polska granic
          > e
          > > zachodnia na Odrze i Nysie Luzyckiej, czy sie myle?
          > > pozdr.
          >
          > Granica na Odrze i Nysie została uznana przez Republikę Federalną Niemiec w
          > 1970 roku.

          ale zjednoczone niemcy nadal to kwestionowaly
          ostatecznie traktat podpisal kohl w 1990 roku (wszedl w zycie 1992)
    • nodorf Re: pub Bromberg 10.03.03, 16:09
      Wiadomość o otwarciu tego pubu jest tak wspaniała, że aż trudna do wyobrażenia.
      Nie uwierzę, dopóki na własne oczy nie zobaczę! Ted, czy poinformowałeś już
      organy ścigania? ;))))

      Tak to się właśnie powinno kręcić, bo więcej Bromberga to szybszy rozwój.
      Najpierw Zentrum, teraz Bromberg: zaczyna się od drobnych inicjatyw, a prowadzi
      do, miejmy nadzieję, większych inwestycji w duchu dawnych dobrych czasów
      rozkwitu miasta. Dobrze byłoby też wypić kiedyś kufel piwa np. w knajpie "U
      Starego Fryca" lub restauracji "Unser Bismarck". Szkoda, że atomski znów
      szarpie żelaznego kanclerza za wąsy, a Fryderyka za nos. Powtarzam: rozumiem,
      że inni mogą mieć złe doświadczenia z tymi panami, ale my nie. Dlaczego mamy
      cierpieć za miliony, podczas gdy sami poszkodowani dogadują się za naszymi
      plecami i wyrywają dla siebie niemieckie inwestycje, a nam każą powiewać biało-
      czerwonym sztandarem. To nie jest patriotyzm, to głupota.

      > Ispan jesteś zdania ,ze jaknp Nodorf napisze ,ze taka np. Krwawa Niedziela
      to
      > wina Polaków (jego ulubione czasopismo Bidegast tak pisze ) i kara słusznie
      im
      > się należała ,to powinienem wykazać się tolerancją i pokiwać przytakująco ?

      Nie pisałem, że Polakom należała się kara za Krwawą Niedzielę w postaci
      kolejnej Krwawej Niedzieli. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na dantejskie sceny,
      rozgrywające się na ulicach Bydgoszczy 3 IX 1939 r., w wyniku których zginęło
      bez winy własnej wielu niemieckich mieszkańców (czasopismo, o którym wspomina
      atomski nazywa się Bromberg). Warto przeczytać stosowny akapit z życiorysu H.
      Dietza:

      www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35593,266407.html?as=2
      • Gość: Ted® Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 16:40
        nodorf napisał:

        > Wiadomość o otwarciu tego pubu jest tak wspaniała, że aż trudna do
        wyobrażenia.
        >
        > Nie uwierzę, dopóki na własne oczy nie zobaczę! Ted, czy poinformowałeś już
        > organy ścigania? ;))))
        >

        splakalem sie ze smiechu
        nie wiadomo ktore zdanie smieszniejsze
        (co do organow to uwazaj zebys nie wykrakal :)))


        a nazwa baru mnie gila, albo to kompletne bezguscie albo wlasciciel to potomek
        brombergerow, co pierwszego nie wyklucza

        przy okazji, prosze nie uzywaj obcych ci slow - patriotyzm w twoich ustach
        brzmi groteskowo

        i jak zwykle: duzo zdrowia
        • Gość: gulczas87 Do ojropejki... IP: *.awacom.pl 10.03.03, 16:56
          Był był, dostałem.... 5... ale następnego dnia z opowiadania o ekologii już
          3 ;-((... mull sortieren, hausmull reduzieren und Tanker katastrophe...
          normalny bezsens... głównie to było przez to że mjejsc nie pamiętałem tych
          katastrof bo jak dbać o ekologię to jakoś wyszło... Ciesze się z twojej
          choroby, odpoczynku nigdy za wiele... ;-) (ciesze się bo wreszcie tu pobędziesz
          z nami)...




          joł pozdr
          • radca "WSPOMNIENIA ...." - to warto przeczytac 10.03.03, 19:30
            www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35608,1335261.html
          • Gość: Europejka Re: Do ojropejki... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 21:14
            Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

            > Był był, dostałem.... 5... ale następnego dnia z opowiadania o ekologii już
            > 3 ;-((... mull sortieren, hausmull reduzieren und Tanker katastrophe...
            > normalny bezsens... głównie to było przez to że mjejsc nie pamiętałem tych
            > katastrof bo jak dbać o ekologię to jakoś wyszło... Ciesze się z twojej
            > choroby, odpoczynku nigdy za wiele... ;-) (ciesze się bo wreszcie tu
            pobędziesz
            >
            > z nami)...

            Gulczyk, mam nadzieje, ze ta 5 to wg. polskiego systemu oceniania uczniow, a
            nie niemieckiego lub austriackiego!!!!
            A propos "mull" - mowiles, ze z moich tekstow powycinales "ü", to ja sie pytam,
            gdzie te kropki nad "u"????
            Dziekuje, ze mi dobrze zyczysz!!! Jak tu odpoczywac, kiedy nos zapchany, pluca
            rzeza, glowa peka!
            Ciesze sie z Twojego zaproszenia do rozmowy, naprawde!!
            O prywatnym e-mailu nie zapomnialam; napisze jak pozbede sie tej pokraki
            diabelskiej (grypy).
            pozdrawiam

            >
            >
            >
            >
            > joł pozdr
            • radca Re: Do ojropejki... 10.03.03, 21:33
              5- tka ?

              ojej (((: ( mialem na mysli Austrie :)

              radca
        • Gość: ja23 Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 20:51
          Hmmm. Rozumie zeby wyRAZIĆ SWOJA OPINIE ALE PO CO UBLIZAĆ SKORA PEWMIE NAWET
          TAM NIE BYŁES. MOZE JEST FAJNIE AZ SAMA PUJDE I ZOBACZE. OBYS SAM SIE ZDZIWIŁ
          • Gość: basia! Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 20:58
            Gość portalu: ja23 napisał(a):

            > Hmmm. Rozumie zeby wyRAZIĆ SWOJA OPINIE ALE PO CO UBLIZAĆ SKORA PEWMIE NAWET
            > TAM NIE BYŁES. MOZE JEST FAJNIE AZ SAMA PUJDE I ZOBACZE. OBYS SAM SIE ZDZIWIŁ

            pujdź ...dziewcze,a uczyć Cię każą.Najpierw czytania ze zrozumieniem,bo
            ortografię można wybaczyć
      • lokator Re: pub Bromberg 11.03.03, 15:39
        nodorf napisał:

        > Wiadomość o otwarciu tego pubu jest tak wspaniała, że aż trudna do
        wyobrażenia.

        I nie przeszkadzało by Tobie gdyby był to lokal gdzie zbierają się dziwki i
        pedały, zawsze można dostać po mordzie, pijaki szczają po kątach, a zaplute
        piwo przywożą z Kamczatki? Bo nazwa jest "cool"? Ha! Ha! Ha! Wspaniale!

        > Dobrze byłoby też wypić kiedyś kufel piwa np. w knajpie "U
        > Starego Fryca" lub restauracji "Unser Bismarck". Szkoda, że atomski znów
        > szarpie żelaznego kanclerza za wąsy, a Fryderyka za nos. Powtarzam: rozumiem,
        > że inni mogą mieć złe doświadczenia z tymi panami, ale my nie.

        Wychodź częściej na świeże powietrze. Bismarck był zaciekłym wrogiem Polaków.
        Chciałbyś, abyśmy go czcili (w jakiejkolwiek sposób)? Hmmm..... Masochistów to
        nie ma u nas za dużo.... Przegiąłeś kolego.

        > Dlaczego mamy cierpieć za miliony,

        Bo te miliony cierpiały przez was.

        > podczas gdy sami poszkodowani dogadują się za naszymi
        > plecami i wyrywają dla siebie niemieckie inwestycje,

        A kogóż to masz na myśli?!

        > a nam każą powiewać biało-czerwonym sztandarem.
        > To nie jest patriotyzm, to głupota.

        Głupotą jest obrażanie innych. Ja jestem Polakiem i powiewam sztandarem biało-
        czerwonym. I nie będę powiewał żółto-czerwono-czarnym, bo to właśnie byłaby
        głupota z mojej strony.
    • Gość: basia! Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 21:05
      wracając do adremu,w nazwie pubu - bromberg, nie podoba mi się nazwa bromberg
      • radca Re: pub Bromberg 10.03.03, 21:41
        Gość portalu: basia! napisał(a):

        > wracając do adremu,w nazwie pubu - bromberg, nie podoba mi się nazwa bromberg

        - jest to przeciez tylko nazwa Pubu.Taka nazwe sobie wybral wlasciciel i ma
        do tego pelne prawo.Nikogo nie obraza,nie nawoluje do niczego zlego,
        ale zaprasza gosci i cieszmy sie,ze mamy nastepny lokal :)

        Zlosliwi zawsze sie znajda i beda szukali "dziury w calym ".Taka jest niestety
        "spuscizna " w naszym Kraju.Te lata komunizmu i PRL-u zrobily swoje.
        Daje sie to czesto zauwazyc - nawet tutaj na Forum (:

        radca
        • Gość: basia! Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 21:49
          radca napisał:

          > Gość portalu: basia! napisał(a):
          >
          > > wracając do adremu,w nazwie pubu - bromberg, nie podoba mi się nazwa bromb
          > erg
          >
          > - jest to przeciez tylko nazwa Pubu.Taka nazwe sobie wybral wlasciciel i ma
          > do tego pelne prawo.Nikogo nie obraza,nie nawoluje do niczego zlego,
          > ale zaprasza gosci i cieszmy sie,ze mamy nastepny lokal :)

          czy ja powiedziałam ,że nie ma prawa !!!!! lub pełnego prawa!!!!full prawa!!!!
          powiedziałam ,że NAZWA mi się nie podoba ,poprostu ,bo MI SIĘ NIE PODOBA i
          tyle .

          > Zlosliwi zawsze sie znajda i beda szukali "dziury w calym ".Taka jest
          niestety
          > "spuscizna " w naszym Kraju.Te lata komunizmu i PRL-u zrobily swoje.
          > Daje sie to czesto zauwazyc - nawet tutaj na Forum (:
          >
          > radca

          ps.już wiem dlaczego używasz często DUŻYCH LITER,małe za małe są ,nie widać
          ich i ciężko przeczytać.

          Dopiero teraz możesz powiedzieć ,że jestem złośliwa :) wcześniej nie bylam
          • radca Re: pub Bromberg a "duze litery " 10.03.03, 21:57
            Gość portalu: basia! napisał(a):

            > radca napisał:
            >
            > > Gość portalu: basia! napisał(a):
            > >
            > > > wracając do adremu,w nazwie pubu - bromberg, nie podoba mi się nazwa
            > bromb
            > > erg
            > >
            > > - jest to przeciez tylko nazwa Pubu.Taka nazwe sobie wybral wlasciciel i m
            > a
            > > do tego pelne prawo.Nikogo nie obraza,nie nawoluje do niczego zlego,
            > > ale zaprasza gosci i cieszmy sie,ze mamy nastepny lokal :)
            >
            > czy ja powiedziałam ,że nie ma prawa !!!!! lub pełnego prawa!!!!full prawa!!!!
            > powiedziałam ,że NAZWA mi się nie podoba ,poprostu ,bo MI SIĘ NIE PODOBA i
            > tyle .
            >
            > > Zlosliwi zawsze sie znajda i beda szukali "dziury w calym ".Taka jest
            > niestety
            > > "spuscizna " w naszym Kraju.Te lata komunizmu i PRL-u zrobily swoje.
            > > Daje sie to czesto zauwazyc - nawet tutaj na Forum (:
            > >
            > > radca
            >
            > ps.już wiem dlaczego używasz często DUŻYCH LITER,małe za małe są ,nie widać
            > ich i ciężko przeczytać.
            >
            > Dopiero teraz możesz powiedzieć ,że jestem złośliwa :) wcześniej nie bylam

            - "Basiu" , mozesz sobie uzywac "duze litery " - jest to tylko Twoja sprawa i
            Twoj wybor.Ja nikomu nigdy nie "zarzucalem duzych liter " i tego bym nie
            uczynil.Ty natomiast "ziejesz nienawiscia" do "radcy " i "krzyzaka "- dlatego
            nie majac argumentow - stosujesz ublizania - gdzie tylko sie da.
            "Duze litery " - to jest moja osobista sprawa.Mozesz je czytac lub nie.
            Lecz "wytykac " ? Swiadczy to tylko o Tobie.Swiadczy rowniez o Twym charakterze
            i " tolerancji" .Ciekawy jestem gdyby to byly "czasy stalinowskie " - co wtedy
            by sie dzialo ?

            "sfora " by miala duzo roboty.Forum stawaloby sie .....( nawet nie mam
            porownania)

            radca
            • Gość: cygne OCH , TA BASIA ! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 22:07
              radca napisał:

              >
              > - "Basiu" , mozesz sobie uzywac "duze litery " - jest to tylko Twoja sprawa i
              > Twoj wybor.Ja nikomu nigdy nie "zarzucalem duzych liter " i tego bym nie
              > uczynil.Ty natomiast "ziejesz nienawiscia" do "radcy " i "krzyzaka "- dlatego
              > nie majac argumentow - stosujesz ublizania - gdzie tylko sie da.
              > "Duze litery " - to jest moja osobista sprawa.Mozesz je czytac lub nie.
              > Lecz "wytykac " ? Swiadczy to tylko o Tobie.Swiadczy rowniez o Twym
              charakterze
              > i " tolerancji" .Ciekawy jestem gdyby to byly "czasy stalinowskie " - co
              wtedy
              > by sie dzialo ?
              >
              > "sfora " by miala duzo roboty.Forum stawaloby sie .....( nawet nie mam
              > porownania)
              >
              > radca


              Jakby były czasy stalinowskie to na pewno Basia! wysłałaby Cię na Sybir.

              Radco, przeczytaj może najpierw to co piszesz, przed wysłaniem.
              Jakby co, to ja Ci dużych liter nie zarzucam. W temacie dużych liter nie zieję
              nienawiścią i nie ubliżam.

              Pozdrawiam
              • Gość: basia! Re: OCH , TA BASIA ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 22:14
                Gość portalu: cygne napisał(a):
                > Jakby były czasy stalinowskie to na pewno Basia! wysłałaby Cię na Sybir.
                >
                > Radco, przeczytaj może najpierw to co piszesz, przed wysłaniem.
                > Jakby co, to ja Ci dużych liter nie zarzucam. W temacie dużych liter nie
                zieję
                > nienawiścią i nie ubliżam.
                >
                > Pozdrawiam

                uhhhhhh....zaziałam sobie :)
            • Gość: basia! Re: pub Bromberg a 'duze litery ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 22:11
              radca napisał:

              i
              > Twoj wybor.Ja nikomu nigdy nie "zarzucalem duzych liter " i tego bym nie
              > uczynil.Ty natomiast "ziejesz nienawiscia" do "radcy " i "krzyzaka "- dlatego
              > nie majac argumentow - stosujesz ublizania - gdzie tylko sie da.
              > "Duze litery " - to jest moja osobista sprawa.Mozesz je czytac lub nie.
              > Lecz "wytykac " ? Swiadczy to tylko o Tobie.Swiadczy rowniez o Twym
              charakterze
              > i " tolerancji" .Ciekawy jestem gdyby to byly "czasy stalinowskie " - co
              wtedy
              > by sie dzialo ?
              >
              > "sfora " by miala duzo roboty.Forum stawaloby sie .....( nawet nie mam
              > porownania)
              >
              > radca

              dlaczego chcesz ograniczyć moją wolność wypowiedzi i wytykania komuś tego ,co
              mi się niepodoba ???hę Czyżbyś UZURPOWAŁ sobie prawo do jedynej słusznej racji
              (hyhy czasy stalinowskie co?)- racja-radca.Mamy demokrację ,każdy ma prawo do
              wolnej ,nieskrępowanej wypowiedzi.JA TEŻ :)Nikogo jescze nie
              obraziłam ,powtarzam JESZCZE !!!! Więc nie ATAKUJ mnie.Tak samo jak ja masz
              prawo do czytania moich wypowiedzi lub nie.Odpowiadania na nie lub nie .Wybór
              należy do Ciebie :)
            • Gość: gulczas87 Re: pub Bromberg a 'duze litery ' IP: *.awacom.pl 10.03.03, 22:29
              Według niemieckiego to będzie chyba 2, a według polskiego to 5... z tą
              chorobą to nie o to chodzi, wracaj do zdrowia, ale są tej grypy plusy,
              pobędziesz z nami . .. czcionke mam ale jak mam ją kopiować to mnie
              strzela... ;-)

              Widze że rozmowy po niemiecku się kroją , ty (ojropejka), radca, ispan,
              atomski (też z niemiec??) i troszeczke ja coś tam wiem o tym języku... może
              zaczniemy gadać po tym "fajnym" ;-) języku... ???

              Chyba zaczne mówić ale "mir fehlen die Worte"...

              sich erholen (lub dich erholst) albo jeszcze inaczej...;-))


              joł
              • Gość: Europejka Re: pub Bromberg a 'duze litery ' IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 22:45
                Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

                > Według niemieckiego to będzie chyba 2, a według polskiego to 5... z tą
                > chorobą to nie o to chodzi, wracaj do zdrowia, ale są tej grypy plusy,
                > pobędziesz z nami . .. czcionke mam ale jak mam ją kopiować to mnie
                > strzela... ;-)

                **No dobrze, to nie kopiuj, albo pisz "u", albo "ue" - tak prosciej! Slyszalam,
                ze szkola cie gnebi, wiec ja dam spokoj!!
                Wiem, ze zyczysz mi wszystkiego dobrego; dzieki za dobre serce.
                >
                > Widze że rozmowy po niemiecku się kroją , ty (ojropejka), radca, ispan,
                > atomski (też z niemiec??) i troszeczke ja coś tam wiem o tym języku... może
                > zaczniemy gadać po tym "fajnym" ;-) języku... ???

                **Jesli chcesz rozmawiac po niemiecku, to musimy przeniesc sie na forum w
                Katowicach, inaczej byloby to nie w porzadku w stosunku do innych forumowiczow.
                Fajny jezyk? - nie wiem. W szkolach zawsze mialam angielski; z czasem
                przyzwyczailam sie do niemieckiego i "twardosc" tego jezyka juz mnie nie razi.
                >
                > Chyba zaczne mówić ale "mir fehlen die Worte"...

                **Wiesz, ze zwrot "mir fehlen die Worte" ma dwojakie znaczenie?

                >
                > sich erholen (lub dich erholst) albo jeszcze inaczej...;-))
                >
                >
                > joł

                **A wiesz co to znaczy "Matratzenhorchdienst machen"?
                pozdrawiam serdecznie
                • Gość: gulczas87 Re: pub Bromberg a 'duze litery ' IP: *.awacom.pl 11.03.03, 10:15
                  "mir fehlen die Worte" - ja znam tylko jedno znaczenie... brakuje mi słów...

                  "Matratzenhorchdienst machen"- hmmmm coś robić...Maaa co??? Nie wiem!!!
                  Próbowałem to rozbić na mniejsze wyrazy ale wogóle nic mi nie przychodzi na
                  myśl....


                  cze

    • Gość: S.J.Lec Re: pub Bromberg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 22:29
      "Czy dialog cwiercinteligentow rowna sie monologowi polinteligenta?"

      pozdr. S.J.Lec
      • Gość: Kotarbiński BAR BYDGOSZCZ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 22:35


        DWA PŁÓGŁOWKI NIE TWORZĄ JEDNEJ GŁOWY
        • Gość: gulczas87 Re: BAR BYDGOSZCZ IP: *.awacom.pl 10.03.03, 22:41
          Już bardziej wsiujskiej nazwy wymyśleć nie szło??? SZukanie pomocy w innych
          językach jest jednak pożyteczne... jedząć Milkyweya (milkiłeja) jest cool ale
          jakby nazwe zmienić na drgoe mleczną to tak jakoś mało marketingowo mi brzmi...
          Więc za Brombergiem jestem...
          • radca Re: BAR BYDGOSZCZ ? 10.03.03, 22:46
            " BAR BYDGOSZCZ " ? Kompletna lipa.

            Byl kiedys taki "BAR MOSTOWY " za czasow PRL-u.

            "z Baru mostowego " - juz niedaleka droga by wyladowac pod mostem "

            radca

            • Gość: cygne Re: BAR BYDGOSZCZ ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 22:54
              radca napisał:

              > " BAR BYDGOSZCZ " ? Kompletna lipa.
              >
              > Byl kiedys taki "BAR MOSTOWY " za czasow PRL-u.
              >
              > "z Baru mostowego " - juz niedaleka droga by wyladowac pod mostem "
              >
              > radca
              >

              Widać od razu na kim PRL, kto nosi piętno PRL-u .
              Użycie nazwy "Bar Bydgoszcz" przez T.Kotarbińskiego to pewna aluzja,
              a nie wymyślanie nowej nazwy. Tak trudno było się domyślić?
              • lokator Re: BAR BYDGOSZCZ ? 11.03.03, 15:41
                Gość portalu: cygne napisał(a):

                > Użycie nazwy "Bar Bydgoszcz" przez T.Kotarbińskiego to pewna aluzja,
                > a nie wymyślanie nowej nazwy. Tak trudno było się domyślić?

                On (ona?) nie napisał, że jest "T" Kotarbiński...
                • Gość: cygne Re: BAR BYDGOSZCZ ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 15:58
                  lokator napisał:

                  > Gość portalu: cygne napisał(a):
                  >
                  > > Użycie nazwy "Bar Bydgoszcz" przez T.Kotarbińskiego to pewna aluzja,
                  > > a nie wymyślanie nowej nazwy. Tak trudno było się domyślić?
                  >
                  > On (ona?) nie napisał, że jest "T" Kotarbiński...

                  W końcu jako doradca to może lepiej sprawdziłby się Kotarbiński?
                  (duch patriotyzmu mnie poniósł i troszeczkę sie zaplątałam)
                  POzdr.
          • Gość: cygne Re: BAR BYDGOSZCZ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 22:47
            Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

            > Już bardziej wsiujskiej nazwy wymyśleć nie szło??? SZukanie pomocy w
            innych
            > językach jest jednak pożyteczne... jedząć Milkyweya (milkiłeja) jest cool ale
            > jakby nazwe zmienić na drgoe mleczną to tak jakoś mało marketingowo mi
            brzmi...
            >
            > Więc za Brombergiem jestem...


            Ty Gulczas to powinieneś poszukać pomocy u dobrego polonisty.
            Po polsku pisac nie umiesz , a mądrzysz się, nie wstyd Ci?


            • gulczas87 Re: BAR BYDGOSZCZ 10.03.03, 22:51
              TRudno, są inne rzeczy których mógłbym się bardziej wstydzić, polonistkę mam
              dobrą, może gorzej z uczniem ;-) Ortografia nigdy mi nie leżała...


              cze pzodr


              PS. Chciałbym twoje zeszyty z czasów szkoły zobaczyć... "SZedłem łonkom, kfjaty
              pahły..." ;-)))
              • Gość: Europejka Re: BAR BYDGOSZCZ IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 23:00
                gulczas87 napisał:

                > TRudno, są inne rzeczy których mógłbym się bardziej wstydzić, polonistkę
                mam
                > dobrą, może gorzej z uczniem ;-) Ortografia nigdy mi nie leżała...
                >
                >
                > cze pzodr
                >
                >
                > PS. Chciałbym twoje zeszyty z czasów szkoły zobaczyć... "SZedłem łonkom,
                kfjaty
                >
                > pahły..." ;-)))

                **Alez dlaczego "szedlem" - "szlem"!!!
                Przede wszystkim sie nie przejmuj, to na pewno z tego powodu, ze jestes
                poliglota!
                pozdr.
                • gulczas87 Re: BAR BYDGOSZCZ 10.03.03, 23:04
                  Na szłem nie wpadłem... to szłem łonkom... ja się nieprzejmuje!!! Poliglota??
                  Chyba znasz inne znaczenie tego słowa, ja wieloma językami???, raczej kiepsko
                  polskim i jeszcze gorzej niemcem i troche anglikiema le to juz wogóle klapa...
                  w niemcu mniej ortografów robię bo się zastanawiam,a w Polaku to pisze od ręki
                  i z zonkami....


                  cze pozdr
                  • Gość: gut nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.nyc.rr.com 11.03.03, 04:57
                    juz pisze o co mi chodzi. kiedys w watku bromberg/bydgoszcz na ten temat
                    polemizowalem z lokatorem ( i moze tedem - tego pewien nie jestem ). czemu
                    ludzie tak bardzo przeciwni nazwom niemieckim ( historycznym ) uzywanymi w
                    polsce nie widza nic zlego w uzywaniu polskich nazw ( ulic, miejsc ) na litwie
                    i ukrainie ? przeciez tam ( wilno, lwow ) az roi sie od przejawow polskosci,
                    portale internetowe az kipia od wspomnien i marzen o powrocie tych ziem do
                    polski.
                    moja pytanie brzmi czym sie rozni ta syuacja od sytuacji, ktora mamy obecnie w
                    brombergu/bydgoszczy ? czy uzywamy w tym wypadku podwojnych standardow ? jesli
                    tak to dla czego ?
                    dla polakow niemcy byli najezcami i to nikogo nie dziwi i jest przyjmowane jako
                    pewnik. natomiast dla litwonow i ukrainocw to polacy byli oprawcami i
                    intruzami, tutaj jednak polacy sie oburzaja ze ktos moze tak nawet pomyslec.
                    czemu zmentarz niemiecki w polsce zawsze wywoluje wielka burze ( mowie nie tyle
                    o cmentarzach wojskowych co o tych poswieconych niemieckim mieszkancom tych
                    ziem ) natomiast polski cmentarz na litwie uwazany byl by w polsce za cos
                    oczyiwstego.
                    prosze napiszce czemu sie tak dzieje ? pisze to przede wszytskim do osob
                    walczacych o nielacznie bydgoszczy z brombergiem i niemiecka - pruska historia
                    miasta.
                    • Gość: Fore Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 08:47
                      Ja już tez kiedyś się na ten temat wypowiadałam i też zostałam razem z moją V
                      kolumną wysłana do podstawówki.
                      I po raz kolejny chciałam się zapytać- czy ze wspólnej historii nie można
                      wynieść czegoś więcej niz głębokiej nienawiści?
                      Trochę tolerancji i mniej ksenofobii.
                      Dlaczego tak naprawde Wam się nie podoba nazwa Bromberg? - to nie jest zarzut,
                      to po prostu pytanie ( ja nie wiem jeszcze czy mi się podoba, czy nie - nie
                      byłam w Pubie, nie wiem jak wyglada, nie wiem, czy nazwa w ogóle ma tam jakieś
                      uzasadnienie).
                      No więc, ciekawam, dlaczego się Wam nie podoba?

                      • basia! Re: nazewnictow a podwojne standardy ... 11.03.03, 09:26
                        mi się tak poprostu zwyczajnie nie podoba,tak samo jak imię Alfons (bez urazy )
                        niepodoba ,albo różowy kolor - też mi się niepodoba .Zwyczajna rzecz gustu.Nie
                        wnikam dlaczego właściciele tego pubu taką nazwę wybrali i czy to ma jakieś
                        uzasadnienie czy nie.
                      • Gość: ernest Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 09:28
                        Zgadzam się w pełni. Jednak, aby dostrzec tak subtelne kwestie, potrzeba
                        pewnego minimum inteligencji.. To dłuugi temat. Jedno jest pewne: polska
                        historia widziana oczami Polaków jest głęboko zafałszowana i jeszcze sporo
                        czasu minie nim zacznie się poważna dyskusja na ten temat.
                    • Gość: Ted® Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 11:23
                      Gość portalu: gut napisał(a):

                      > juz pisze o co mi chodzi. kiedys w watku bromberg/bydgoszcz na ten temat
                      > polemizowalem z lokatorem ( i moze tedem - tego pewien nie jestem ). czemu
                      > ludzie tak bardzo przeciwni nazwom niemieckim ( historycznym ) uzywanymi w
                      > polsce nie widza nic zlego w uzywaniu polskich nazw ( ulic, miejsc ) na
                      litwie
                      > i ukrainie ? przeciez tam ( wilno, lwow ) az roi sie od przejawow polskosci,
                      > portale internetowe az kipia od wspomnien i marzen o powrocie tych ziem do
                      > polski.

                      chyba nie ze mna
                      jestem przeciwny uzywaniu nazw niemieckich u nas ale rowniez polskich na litwie
                      i ukrainie
                      zawsze bedziemy mowic 'lwow' i 'wilno' ale nie wymagam i nawet nie sugeruje aby
                      tak samo nazywali swe miasta ich aktualni mieszkancy
                      i przez analogie: uzywanie 'bromberga' przez bylych mieszkancow narodowosci
                      niemieckiej jest naturalne i oczywiste ale nie przeze mnie, ja mieszkam w
                      bydgoszczy a litwin mieszka w vilniusie


                      co do cmentarzy sie nie wypowiadam bo temat mi obcy
                      • radca artykul z dzisiejszej "pomorskiej" 11.03.03, 15:46
                        " MIASTO. Kontrowersyjny pub?

                        Nazwali go Bromberg

                        "Bromberg" - tak nazwali nowy pub przy ul. Pod Blankami jego właściciele.
                        Mieszkańcy okolic Starego Rynku w Bydgoszczy są oburzeni. "Bromberg" nie po raz
                        pierwszy pojawia się jako chwyt reklamowy.

                        Knajpka jest urządzona ze smakiem. Stylizowane meble, żyrandol z 1915 roku (po
                        babci), niedługo na ścianach mają się pojawić zdjęcia - m.in. żołnierza w
                        mundurze polskiej jazdy, ale i

                        w uniformie Wehrmachtu.

                        - Nie można fałszować historii. Lokal urządziliśmy i nazwaliśmy w ten sposób z
                        sentymentu dla tego, co "se ne vrati". Lata świetności Bydgoszczy przypadły na
                        okres, w którym nazywała się ona "Bromberg". Nasz sąsiad ma w dowodzie, jako
                        miejsce urodzenia, wpisany właśnie "Bromberg". I jest zadowolony - mówią
                        właściciele pubu.

                        Nie są za to zadowoleni mieszkańcy ulicy Pod Blankami. Ich zdaniem jest to
                        prowokacja, godząca w patriotyczne uczucia.

                        To nie Adolf!

                        - Jak można było posłużyć się nazwą, której używali Niemcy? Przecież wymyślili
                        ją w czasach niewoli. To deptanie polskości - twierdzi jeden z
                        Czytelników "Pomorskiej", mieszkający w sąsiedztwie lokalu.

                        Przemysław Czaja , jeden z szefów "Brombergu", nie zgadza się z taką
                        interpretacją: - Nie jest to manifestacja polityczna, czy narodowościowa. Nie
                        ma także podstaw prawnych, które mogły by nam zabronić nazwania
                        pubu "Bromberg". Gdyby nazywał się np. "Adolf Hitler", to co innego. Szanujemy
                        prawo każdego do wypowiedzi, ale nie może to naruszać naszego prawa do
                        prowadzenia działalności gospodarczej. Jestem zdania, że wojna nie może
                        przekreślić tego, co było dobre przed nią.


                        W ubiegłym roku Lidia Kusz, była radna poprzedniej kadencji, zaproponowała,
                        żeby na folderach reklamujących miasto (i nie tylko) używać równorzędnie nazwy
                        Bromberg. Jej pomysł został skrytykowany przez bydgoszczan. "


                        • Gość: ispan Re: artykuł też w dzisiejszej GW (ntxt) IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 18:18
                      • Gość: ispan Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 16:19
                        Gość portalu: Ted® napisał(a):

                        > Gość portalu: gut napisał(a):
                        >

                        >
                        > chyba nie ze mna
                        > jestem przeciwny uzywaniu nazw niemieckich u nas ale rowniez polskich na
                        litwie
                        >
                        > i ukrainie
                        > zawsze bedziemy mowic 'lwow' i 'wilno'

                        Tak i Niemcy zawsze będą mówić Bromberg.


                        > ale nie wymagam i nawet nie sugeruje aby
                        >
                        > tak samo nazywali swe miasta ich aktualni mieszkancy

                        Czy ktoś postuluje przeistoczednie "Bydgoszczy" w "Bromberg"??? Nie dziwię się
                        Twojej zdecydowanej negatywnej reakcji, skoro dorobiłeś sobie do całej tej
                        sprawy niezdrową otoczkę.
                        Padasz ofiarą tzw. "przeskoków abstrakcji", kiedy przechodzisz od bezpośrednich
                        obserwacji do uogólnienia, bez jego weryfikacji. To z kolei prowadzi do
                        tworzenia aksjomatów i zostaje przyjęte jako fakt.

                        > i przez analogie: uzywanie 'bromberga' przez bylych mieszkancow narodowosci
                        > niemieckiej jest naturalne i oczywiste ale nie przeze mnie, ja mieszkam w
                        > bydgoszczy a litwin mieszka w vilniusie

                        Ale żaden chyba wileńczyk się nie powinien obrażać, że dla Polaków Vilnus jest
                        Wilnem? Chyba też nie powinien obrazić się gdyby otwarto w Wilnusie pub o
                        nazwie "Wilno"? Dla mnie jest to tak samo oczywiste jak dla Niemców w przypadku
                        Brombergu. Dlatego nie mam nic przeciwko takiej nazwie. Uważam również, że nie
                        mamy się czego wstydzić z faktu wielokulturowych korzeni miasta, ani też z
                        burzliwej historii. A ta nazwa może podkreślić te dwa aspekty.
                        Ale Vilnus to stolica, miasto najbardziej kosmopolityczne ze wszystkich miast
                        litewskich, więc reakcje jego mieszańców są zgoła inne niż Bydgoszczy:(((

                        • Gość: Ted® Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 09:25
                          Gość portalu: ispan napisał(a):

                          >
                          > Czy ktoś postuluje przeistoczednie "Bydgoszczy" w "Bromberg"??? Nie dziwię
                          się
                          > Twojej zdecydowanej negatywnej reakcji, skoro dorobiłeś sobie do całej tej
                          > sprawy niezdrową otoczkę.

                          a czy ja gdziekolwiek dopuszczam taki wariant?
                          ja nie dyskutuje z taka mozliwoscia tylko z samym faktem uzywania nazwy przez
                          polakow,
                          dorobiles sobie jakas niezdrowa ideologie, dla udowodnienia swoich
                          marketingowych pomyslow wciskasz innym skrajne poglady - wtedy latwiej sie z
                          nimi polemizuje, prawda?
                          To z kolei prowadzi do tworzenia aksjomatów i zostaje przyjęte jako fakt.

                          >
                          > Ale żaden chyba wileńczyk się nie powinien obrażać, że dla Polaków Vilnus
                          jest
                          > Wilnem? Chyba też nie powinien obrazić się gdyby otwarto w Wilnusie pub o
                          > nazwie "Wilno"? Dla mnie jest to tak samo oczywiste jak dla Niemców w
                          przypadku
                          >
                          > Brombergu.

                          a jesli ten wilenczyk sobie tego nie zyczy? to coz to obchodzi ispana, prawda?
                          jak taki zacofany to niech cierpi ;)
                          ja z domu wynioslem zasade, dosc abstrakcyjna dla marketingowca;), ze bedac u
                          kogos gosciem nie pluje na dywan
                          • Gość: ispan Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 10:09
                            Gość portalu: Ted® napisał(a):

                            > Gość portalu: ispan napisał(a):
                            >
                            > >
                            > > Czy ktoś postuluje przeistoczednie "Bydgoszczy" w "Bromberg"??? Nie dziwię
                            >
                            > się
                            > > Twojej zdecydowanej negatywnej reakcji, skoro dorobiłeś sobie do całej tej
                            >
                            > > sprawy niezdrową otoczkę.
                            >
                            > a czy ja gdziekolwiek dopuszczam taki wariant?

                            Wyrażasz się jakby ktoś to postulował.

                            > ja nie dyskutuje z taka mozliwoscia tylko z samym faktem uzywania nazwy przez
                            > polakow,
                            > dorobiles sobie jakas niezdrowa ideologie, dla udowodnienia swoich
                            > marketingowych pomyslow wciskasz innym skrajne poglady - wtedy latwiej sie z
                            > nimi polemizuje, prawda?

                            ?
                            Za szybko mnie zaszufladkowałeś. I cały czas pogłębiasz swoją urojoną opinię
                            :(((


                            > To z kolei prowadzi do tworzenia aksjomatów i zostaje przyjęte jako fakt.
                            >
                            > >
                            > > Ale żaden chyba wileńczyk się nie powinien obrażać, że dla Polaków Vilnus
                            > jest
                            > > Wilnem? Chyba też nie powinien obrazić się gdyby otwarto w Wilnusie pub o
                            > > nazwie "Wilno"? Dla mnie jest to tak samo oczywiste jak dla Niemców w
                            > przypadku
                            > >
                            > > Brombergu.
                            >
                            > a jesli ten wilenczyk sobie tego nie zyczy? to coz to obchodzi ispana, prawda?
                            > jak taki zacofany to niech cierpi ;)

                            Bzdura! Jesteś strasznie uprzedzony do mnie, więc wciskasz w moje usta jakieś
                            bzdurne wypowiedzi, które stwarzają mylne wrażenie wśród reszty forumowiczów.
                            Nie dorobiłem dla Ciebie żadnej fałszywej ideologii i nie głoszę jej na każdym
                            kroku.
                            :(
                            > ja z domu wynioslem zasade, dosc abstrakcyjna dla marketingowca;), ze bedac u
                            > kogos gosciem nie pluje na dywan

                            Tą aluzję można rozumieć wielorako.

                            • Gość: Ted® Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 10:14
                              Nie zapominajmy jednak, ze regulowanie procesow wzrostu naszej aktywnosci
                              kieruje bezustannym rozwojem stabilizacji szerokich procesow klasowych. W
                              zwiazku z potrzeba chwili wnikliwa i doglebna analiza dzialalnosci wymaga
                              sprecyzowania i okreslenia podstaw ideowych. Z drugiej strony dalszy rozwoj
                              roznych form dzialalnosci zmusza nas do przeanalizowania istniejacych warunkow
                              administracyjno-finansowych. Z zadowoleniem moge stwierdzic, iz wnikliwa i
                              doglebna analiza dzialalnosci przedstawia interesujaca probe sprawdzenia postaw
                              uczestnikow wobec zadan stawianych przez organizacje.
                              • Gość: ispan Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 10:16
                                Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                > Nie zapominajmy jednak, ze regulowanie procesow wzrostu naszej aktywnosci
                                > kieruje bezustannym rozwojem stabilizacji szerokich procesow klasowych. W
                                > zwiazku z potrzeba chwili wnikliwa i doglebna analiza dzialalnosci wymaga
                                > sprecyzowania i okreslenia podstaw ideowych. Z drugiej strony dalszy rozwoj
                                > roznych form dzialalnosci zmusza nas do przeanalizowania istniejacych warunkow
                                > administracyjno-finansowych. Z zadowoleniem moge stwierdzic, iz wnikliwa i
                                > doglebna analiza dzialalnosci przedstawia interesujaca probe sprawdzenia
                                postaw
                                > uczestnikow wobec zadan stawianych przez organizacje.

                                Twoja nowa (stara?) strategia?
                                :)))
                                • Gość: Ted® Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 10:22
                                  Bzdura! Jesteś strasznie uprzedzony do mnie, więc wciskasz w moje usta jakieś
                                  bzdurne wypowiedzi, które stwarzają mylne wrażenie wśród reszty forumowiczów.
                                  • Gość: ispan Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 10:44
                                    Dzięki!
                              • Gość: Ted® co autor miał na myśli IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 11:37
                                autor sugeruje, ze dyskusja na inwektywy a nie argumenty ma taki sens jak
                                przytoczony tekst

                                to, ze uwazam za idiotyczny pomysl uzywania niemieckiej nazwy bydgoszczy w
                                celach marketingowych NIE oznacza, ze mam cos do ciebie osobiscie i bardzo
                                prosze mi tego nie imputowac
                                • Gość: ispan Re: co autor miał na myśli IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 11:46
                                  Nie pisałem o sprawie Brombergu.
                                  Już w kilku wątkach eksploatujesz swoją dziwną opinię o mnie. Zachowujesz się
                                  jakbyś był nieomylny.

                                  Sprawa nie warta dalszego roztrząsania.
                                  pozdrawiam
                                • Gość: ispan Re: co autor miał na myśli IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 11:47
                                  Nie pisałem o sprawie Brombergu.
                                  Już w kilku wątkach eksploatujesz swoją dziwną opinię o mnie. Zachowujesz się
                                  jakbyś był nieomylny.

                                  Sprawa nie warta dalszego roztrząsania.
                                  pozdrawiam
                                • Gość: ispan Re: co autor miał na myśli IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 11:49
                                  Nie pisałem o sprawie Brombergu.
                                  Już w kilku wątkach eksploatujesz swoją dziwną opinię o mnie. Zachowujesz się
                                  jakbyś był nieomylny.

                                  Sprawa nie warta dalszego roztrząsania.
                                  pozdrawiam
                                  • Gość: Ted® Re: co autor miał na myśli IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 12:35
                                    Gość portalu: ispan napisał(a):

                                    > Sprawa nie warta dalszego roztrząsania.
                                    > pozdrawiam

                                    jak to Sprawa nie warta dalszego roztrząsania?
                                    zachowujesz sie jakbys byl nieomylny- wyrok wydany wiec koniec dyskusji?

                                    > Nie pisałem o sprawie Brombergu.
                                    > Już w kilku wątkach eksploatujesz swoją dziwną opinię o mnie.

                                    jam stary to i skleroza moze nieraz dopasc ale w tym temacie opieram sie na
                                    wyszukiwarce (to taki link u gory;)

                                    "warto zorganizować taką promocję, aby nie tylko Krwawa Niedziela się z
                                    Brombergiem kojarzyła" ciekawe jaki poeta jest autorem tych slow, i co mial na
                                    mysli, i dlaczego polacy mieliby promowac bromberg, dla ulatwienia dodam, ze
                                    nie jest to tlumaczenie z niemieckiego

                                    Poglady mozna zmienic ale nie wolno sie ich wypierac. Mao
                                    • Gość: ispan Re: co autor miał na myśli IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 15:24
                                      Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                      > Gość portalu: ispan napisał(a):
                                      >
                                      > > Sprawa nie warta dalszego roztrząsania.
                                      > > pozdrawiam
                                      >
                                      > jak to Sprawa nie warta dalszego roztrząsania?
                                      > zachowujesz sie jakbys byl nieomylny- wyrok wydany wiec koniec dyskusji?

                                      Koniec dyskusji nie musi kończyc się wydaniem wyroku. Nie wydałem więc wyroku i
                                      nie jestem nieomylny.
                                      >
                                      > > Nie pisałem o sprawie Brombergu.
                                      > > Już w kilku wątkach eksploatujesz swoją dziwną opinię o mnie.
                                      >
                                      > jam stary to i skleroza moze nieraz dopasc ale w tym temacie opieram sie na
                                      > wyszukiwarce (to taki link u gory;)

                                      Trzeba było skonkretyzować o co dokładnie Ci chodzi.
                                      Nadal niestety nie wiem jaki jest cel naszej ostatniej wymiany postów. Oświeć
                                      mnie, bo niestety mam problem, a nie chce mi się wracać i czytać wszystkiego
                                      od nowa:)
                                      >
                                      > "warto zorganizować taką promocję, aby nie tylko Krwawa Niedziela się z
                                      > Brombergiem kojarzyła" ciekawe jaki poeta jest autorem tych slow, i co mial
                                      na
                                      > mysli, i dlaczego polacy mieliby promowac bromberg, dla ulatwienia dodam, ze
                                      > nie jest to tlumaczenie z niemieckiego
                                      >
                                      > Poglady mozna zmienic ale nie wolno sie ich wypierac. Mao

                                      Nie wypieram się tego poglądu.

                                      Mam nadzieję, że ewolucja poglądów w innym kierunku nie jest dla
                                      Ciebie "wypieraniem się". Wtedy to bym miał już zupełnie przerąbane. Byłbym
                                      ciągle tym wrednym i niewiarygodnym co "się wypiera". A w Twoich oczach
                                      niestety ciężko jest zmienić wizerunek. To co piszesz będzie się pewnie za mną
                                      ciągnęło jak obrzydliwy smród po gaciach:((( Ot, taka Twoja uparta natura.

                                      pozdrawiam
                                      • Gość: Ted® Re: co autor miał na myśli IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 15:32
                                        Bzdura! Jesteś strasznie uprzedzony do mnie, więc wciskasz w moje usta jakieś
                                        bzdurne wypowiedzi, które stwarzają mylne wrażenie wśród reszty forumowiczów.

                                        ;)))
                                        nie obrzydzaj, i tak cie lubie
                                        choc przypieta latka niezbyt mi odpowiada

                                        FIN
                    • lokator Re: nazewnictow a podwojne standardy ... 11.03.03, 16:01
                      Gość portalu: gut napisał(a):

                      > juz pisze o co mi chodzi. kiedys w watku bromberg/bydgoszcz na ten temat
                      > polemizowalem z lokatorem ( i moze tedem - tego pewien nie jestem ). czemu
                      > ludzie tak bardzo przeciwni nazwom niemieckim ( historycznym ) uzywanymi w
                      > polsce nie widza nic zlego w uzywaniu polskich nazw ( ulic, miejsc ) na
                      > litwie
                      > i ukrainie ? przeciez tam ( wilno, lwow ) az roi sie od przejawow polskosci,
                      > portale internetowe az kipia od wspomnien i marzen o powrocie tych ziem do
                      > polski.

                      Różnica jest drobna. Z Litwą mieliśmy częściej ;) Unię niż z Niemcami. Przez
                      Niemców byliśmy zawsze podbijani, a przez Litwę ani razu. To tworzy pewne
                      sympatie ;).
                      Ja tam się do Lwowa nie pcham, a Wilno to już wogóle jest stracone (w sensie
                      przynależności państwowej). Z Ukrainą to, od biedy, moglibyśmy stworzyć kiedyś
                      konfederację.

                      > moja pytanie brzmi czym sie rozni ta syuacja od sytuacji, ktora mamy obecnie
                      > w brombergu/bydgoszczy ? czy uzywamy w tym wypadku podwojnych standardow ?
                      > jesli tak to dla czego ?
                      > dla polakow niemcy byli najezcami i to nikogo nie dziwi i jest przyjmowane
                      > jako
                      > pewnik. natomiast dla litwonow i ukrainocw to polacy byli oprawcami i
                      > intruzami, tutaj jednak polacy sie oburzaja ze ktos moze tak nawet pomyslec.

                      Bardziej pamięta się nowszą historię. A ostatnio nie było różowo...

                      > czemu zmentarz niemiecki w polsce zawsze wywoluje wielka burze ( mowie nie
                      > tyle
                      > o cmentarzach wojskowych co o tych poswieconych niemieckim mieszkancom tych
                      > ziem ) natomiast polski cmentarz na litwie uwazany byl by w polsce za cos
                      > oczyiwstego.
                      > prosze napiszce czemu sie tak dzieje ? pisze to przede wszytskim do osob
                      > walczacych o nielacznie bydgoszczy z brombergiem i niemiecka - pruska
                      > historia miasta.

                      Mi nie przeszkadzają żadne cmentarze.

                      -----------------------------------------------------------------------------
                      Niech się ten pub nazywa Bromberg. Ku przestrodze i dla podkreślenia
                      oczywistego faktu, że te ziemie nigdy nie będą już niemieckie. A nodorf, jakby
                      wysoko nie podskoczył, to piwa w Brombergu napije się jedynie w polskim mieście
                      Bydgoszcz.
                      • Gość: ispan Re: nazewnictow a podwojne standardy ... IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 16:03
                        lokator napisał:

                        > -----------------------------------------------------------------------------
                        > Niech się ten pub nazywa Bromberg. Ku przestrodze i dla podkreślenia
                        > oczywistego faktu, że te ziemie nigdy nie będą już niemieckie. A nodorf,
                        jakby
                        > wysoko nie podskoczył, to piwa w Brombergu napije się jedynie w polskim
                        mieście
                        >
                        > Bydgoszcz.

                        Zgadzam się w 100%
                        :)
                        • Gość: gut wlasciciel pubu to ma leb ! IP: *.nyc.rr.com 11.03.03, 23:03
                          jak by nie patrzec na to jakie byly naprawde intencje wlascicieli otwierajacych
                          ten pub to trzeba powiedziec ze narobili sobie tyle traniej reklamy ze chyba
                          zaden klub w bydgoszczy nie byl juz dawno tyle opisywany i tyle nie mowilo sie
                          o zadnym miejscu w bydzi. jesli taki byl cel wlascicieli to tylko pozazdroscic
                          pomyslu. wiele ludzi tam pujdzie zeby zoabczyc jak to wyglada i niech tylko 50%
                          tych osob cos tam kupi to i tak juz jest sukces.
                          aaa wlasnie gdzie to jest pod blankami ? pewien nie jestem ale czy to nie jest
                          gdzies kolo dawnej octowni ? na przeciwko sadu ( prokuratuty ). kidys tam byl w
                          piwnicach taki klub clan ( klan ). czy to tam wlasnie ?
                          • Gość: ...1 Re: wlasciciel pubu to ma leb ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 23:23
                            ;-) JEST TO NA TEJ SAMEJ ULICY CO KLUB CLAN TYLE ŻE NA JEJ DRUGIM KOŃCU.
                            • Gość: gut Re: wlasciciel pubu to ma leb ! IP: *.nyc.rr.com 12.03.03, 00:49
                              Gość portalu: ...1 napisał(a):

                              > ;-) JEST TO NA TEJ SAMEJ ULICY CO KLUB CLAN TYLE ŻE NA JEJ DRUGIM KOŃCU.

                              w strone na poznan czy torun ?
    • praski Re: pub Bromberg 12.03.03, 10:21
      Pub Bromberg? ”Koledzy pewnych rzeczy nie możemy przeginać!”
    • Gość: ...1 Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.03, 17:44
      penicylina tez jest z niemiec i co można by jeszcze dodać wynależli ja niemcy!
      tez jej nie używamy?
      • Gość: Ted® Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 19:58
        Gość portalu: ...1 napisał(a):

        > penicylina tez jest z niemiec i co można by jeszcze dodać wynależli ja
        niemcy!
        > tez jej nie używamy?

        dobre ;))
        to ten szkot i dwoch anglikow ktorzy dostali nobla to byli niemcy?
        fiu, fiu, interesujace, jak mowia w pewnej reklamie
    • Gość: Sikorka Re: pub Bromberg IP: *.logonet.com.pl 13.03.03, 12:21
      Choć jestem jeszcze małolatą, twierdzę,że nazwa i wystruj pubu są nie na
      miejscu.O.K., nazwę jeszcze zniosę, ale zdjęcia niemieckich żołnierzy
      przytłaczają i oburzają...Czasy wojny minęły, zamknijmy ten rozdział!!! Czemu
      MY BYDGOSZCZANIE nie możemy pokazać się z "POLSKIEJ" strony?
      P.S. Szanowni Właściciele: Jeśli nie czytaliście jeszcze "Kamieni na szaniec"
      to najwyższy czas na to!Warto.
      Z pozdrowieniami od Przyjaciółki "Alka", "Rudego" i "Zośki"
      • Gość: atomski Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.03.03, 14:37
        „Bismarck poniekąd wymusił na Niemcach politykę trwałego sojuszu z
        Rosją ,nieodzownego dla rozkwitu niemieckiego imperializmu,możliwego jedynie na
        gruncie kompletnego wyniszczenia polskości .Bądź co bądz to on pierwszy rzucił
        w swym liście z Petersburga słowo „ausrotten” (wytępić ) w odniesieniu do
        Polaków . Miejscową biurokrację niemiecką wprawiało to w zachwyt . Nie dziw ,ze
        przystepując do budowy pomnika (wieży Bismarcka w Bydgoszczy-przyp. aut. )
        starała się zaćmić inne miasta. (...)

        Kiedy na Bielawkach zagnieździło się Gestapo ,ów cytat ze słowem „ausrotten”
        oprawili sobie gestapowcy w ramki i powiesili w sieni, obok okienka
        odzwiernego.”

        -Koniec cytatów . Pochodzą z „Pamiętnika Gapia” Raszewskiego . Książka powinna
        być lekturą obowiązkową każdego Bydgoszczanina ,skoro takie zaległości z
        podstawówki ...
        To przerażające .Rozumiem volksdeutscha nodorfa i innych mniej lub bardziej
        naturalizowanych fryców śmierdzących wokół naszego miasta ,z nostalgią
        rozpamiętajacych jak babcia Helga robiłą kanapki Hiterjugen ,a stryj Helmut
        stał na wiezyczce (pisalem już o tym ) . Rozumiem ich . Im było dobrze .
        Ale ,żeby Polacy ??????????????????
        Radco podobają ci się zdjęcia żołżnierzy niemieckich w barze Bromberg ?
        Co z Was za Polacy ??
        A może znacie historie i to dla pieniedzy ?
        Jeśli tak to, tak jakbyscie sprzedali swoją własną matkę do burdelu . Sprzedali
        godnosć własnej matki .
        Co za pojebany naród .Zero godnosci . Tożsamości .
        Tylko patrzeć jak w celach marketingowych zostanie odbudowana wieża Bismarcka i
        pomnik Fryca na Starym Rynku . Bo Bydgoszcz ma się dobrze sprzedwać . Szkoda
        słów .Dno .Panowie dno !!!!
        • Gość: Europejka Re: pub Bromberg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.03.03, 15:28
          Gość portalu: atomski napisał(a):

          > „Bismarck poniekąd wymusił na Niemcach politykę trwałego sojuszu z
          > Rosją ,nieodzownego dla rozkwitu niemieckiego imperializmu,możliwego jedynie
          na
          >
          > gruncie kompletnego wyniszczenia polskości .Bądź co bądz to on pierwszy
          rzucił
          > w swym liście z Petersburga słowo „ausrotten” (wytępić ) w odniesie
          > niu do
          > Polaków . Miejscową biurokrację niemiecką wprawiało to w zachwyt . Nie
          dziw ,ze
          >
          > przystepując do budowy pomnika (wieży Bismarcka w Bydgoszczy-przyp. aut. )
          > starała się zaćmić inne miasta. (...)
          >
          > Kiedy na Bielawkach zagnieździło się Gestapo ,ów cytat ze słowem „ausrot
          > ten”
          > oprawili sobie gestapowcy w ramki i powiesili w sieni, obok okienka
          > odzwiernego.”
          >
          > -Koniec cytatów . Pochodzą z „Pamiętnika Gapia” Raszewskiego . Ksią
          > żka powinna
          > być lekturą obowiązkową każdego Bydgoszczanina ,skoro takie zaległości z
          > podstawówki ...
          > To przerażające .Rozumiem volksdeutscha nodorfa i innych mniej lub bardziej
          > naturalizowanych fryców śmierdzących wokół naszego miasta ,z nostalgią
          > rozpamiętajacych jak babcia Helga robiłą kanapki Hiterjugen ,a stryj Helmut
          > stał na wiezyczce (pisalem już o tym ) . Rozumiem ich . Im było dobrze .
          > Ale ,żeby Polacy ??????????????????
          > Radco podobają ci się zdjęcia żołżnierzy niemieckich w barze Bromberg ?
          > Co z Was za Polacy ??
          > A może znacie historie i to dla pieniedzy ?
          > Jeśli tak to, tak jakbyscie sprzedali swoją własną matkę do burdelu .
          Sprzedali
          >
          > godnosć własnej matki .
          > Co za pojebany naród .Zero godnosci . Tożsamości .
          > Tylko patrzeć jak w celach marketingowych zostanie odbudowana wieża Bismarcka
          i
          >
          > pomnik Fryca na Starym Rynku . Bo Bydgoszcz ma się dobrze sprzedwać . Szkoda
          > słów .Dno .Panowie dno !!!!


          Jesli chodzi o Twoj stosunek do Volksdeutschow uwazam, ze masz calkowita racje.
          Czytam z przerazeniem niektore wypowiedzi i nie rozumiem juz pojecia
          tolerancji; gdzie sa granice! Kiedy w Niemczech i Austrii zorganizowano wystawe
          p.t."Przestepstwa Wehrmachtu" policja musiala czuwac nad bezpieczenstwem w
          miescie. Ludzie byli oburzeni, najczestsze protesty to : przeciez moi rodzice,
          dziadkowie nie byli mordercami! Tutaj ludzie niechetnie konfrontowani sa z
          przeszloscia III Rzeszy. Jak wytlumaczyc tapetowanie baru w Bydgoszczy
          zolnierzami Wehrmachtu!!!
          Ja mieszkam od wielu lat w Niemczech i jestem tutaj gosciem i uwazam, ze tak
          samo Niemcy, ktorzy przyjezdzaja do Polaki sa goscmi i nie trzeba im zapewniac
          luksusowych warunkow (zdjecia Wehrmachtu etc.), by czuli sie jak w domu.
          Przeciez w ideologii nazistowskiej Slowianie byli "Untermenschen", wiec nie
          rozumiem tego plaszczenia sie za wszelka cene przed Niemcami.
          Przeciez my nie mamy powodow do kompleksow nizszosci w stosunku do Niemcow -
          nie widze zadnej roznicy miedzy "ludzmi" w ogole.
          pozdr.
          • lokator Re: pub Bromberg 13.03.03, 15:41
            Ja też nie jestem rasistą!
            Wszyscy biali ludzie są równi!
            • Gość: Wiech Re: pub Bromberg IP: 217.97.134.* 13.03.03, 15:44
              lokator napisał:

              > Ja też nie jestem rasistą!
              > Wszyscy biali ludzie są równi!

              fakt, ci łaciaci są (statystycznie przynajmniej) niżsi...

              • radca atomskiemu odpowiadam na jego pretensje 13.03.03, 17:56
                atomski napisal - rowniez wymianiajac mnie - cytuje ;

                > To przerażające .Rozumiem volksdeutscha nodorfa i innych mniej lub bardziej
                naturalizowanych fryców śmierdzących wokół naszego miasta ,z nostalgią
                rozpamiętajacych jak babcia Helga robiłą kanapki Hiterjugen ,a stryj Helmut
                stał na wiezyczce (pisalem już o tym ) . Rozumiem ich . Im było dobrze .
                Ale ,żeby Polacy ??????????????????

                - co oznacza " niej lub bardziej naturalizowanych frycow smierdzacych wokol
                naszego miasta " ?

                Wydaje sie mi,ze palasz nienawiscia i w swym zaslepieniu widzisz wszedzie
                "faszystow ", "gestapowcow " " hitlerowcow " i "nazistow III rzeszy "
                Byc moze ktos cie do tego przekonywal, ale napewno nie ja.MNie wiec do twych
                wywodow i twego "nazewnictwa " nie mieszaj.

                >Radco podobają ci się zdjęcia żołżnierzy niemieckich w barze Bromberg ?

                - a kto ci powiedzial,ze "mnie sie podoba " ? Mnie tam jeszcze nie bylo,a wiec
                nie moge sie wypowiadac na temat wystroju- nic jeszcze nie widzialem.

                > Co z Was za Polacy ??

                - mowisz o sobie ? czy o kim - bo nie bardzo sprecyzowales pytanie.
                Kogo o to pytales ?

                >A może znacie historie i to dla pieniedzy ?

                - "historie znac dla pieniedzy " ??? znow cos pytasz w "afekcie " ?
                Spokojnie przemysl i zadawaj pytanie - zbyt sie "rozwlekasz " i nie wiadomo
                o co tak chodzi ?

                >Jeśli tak to, tak jakbyscie sprzedali swoją własną matkę do burdelu .
                > Sprzedali godnosć własnej matki .

                - mow o sobie - bo fanatyzm i "furia " juz przez ciebie przemawia.
                Twoje "wywody" przypominaja czasy UB i SB.Skad to u ciebie ?

                >Co za pojebany naród .Zero godnosci . Tożsamości

                - tak mowisz ? o jakim narodzie mowisz ?

                >Tylko patrzeć jak w celach marketingowych zostanie odbudowana wieża Bismarcka
                >i pomnik Fryca na Starym Rynku . Bo Bydgoszcz ma się dobrze sprzedwać . Szkoda
                >słów .Dno .Panowie dno !!!!

                - "pomnik "fryca " ? - powiadasz....

                Nie dziwie sie twojej furii.To z ciebie nie wyjdzie nigdy.Wystarczy
                przypomniec twoje wyzwiska z dawnego okresu.Gdybys mogl - to bys "nawet zabil "

                Stalin, Moczar mialby z takich - jak ty wiele pomocy.Oni nie umieli dyskutowac
                - oni widzieli zlo w tych - u ktorych chcieli widziec.

                Jestes fanatykiem i to bardzo niebezpiecznym. Wysylasz wielu "do podstawowki";
                ale gdybys mogl - to co jeszcze ...?

                radca

                ps. przeczytaj moj pierwszy post, a pozniej "wsadzaj do jednego worka ".
                Ja nigdy i nigdzie nie pochwalalem "faszyzmu" i "hitleryzmu" - tak jak
                potepialem UB i SB - tak i "faszystowkie niemcy ".

                ps. Lecz nazwa sama "BROMBERG " - jest tylko nazwa i jesli nie bedzie sluzyla
                do "budowania kultu " lub "nienawisci " - to nie mam nic przeciwko temu.

                ps . Wystroju z czasow "hitleryzmu " nie pochwalam.To juz sluzy do budowania
                "kultu dawnych czasow". Moga "po pijanemu" pobudzac do "wariacji".

                • genuine44 Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje 13.03.03, 18:18
                  Radco, atomski ma racje. Moze jak to on uzywa ostrych
                  sformuowan ale wystarczy poczytac posty naszych
                  tolerancyjnych i swiatowych mlodych polakow aby chwycic
                  sie za glowe. Narod z takim podejsciem do swojej
                  przeszlosci nie ma szans na przetrwanie.

                  ps. Czy Ty tez nie przesadzasz ze swoja histeryczna
                  awersja wobec atomskiego? UB, SB?
                  • Gość: cygne Atomskiemu dziękuję za jego święte słowa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.03.03, 18:22


                    -Koniec cytatów . Pochodzą z „Pamiętnika Gapia” Raszewskiego . Książka powinna
                    być lekturą obowiązkową każdego Bydgoszczanina ,skoro takie zaległości z
                    podstawówki ...
                    To przerażające .Rozumiem volksdeutscha nodorfa i innych mniej lub bardziej
                    naturalizowanych fryców śmierdzących wokół naszego miasta ,z nostalgią
                    rozpamiętajacych jak babcia Helga robiłą kanapki Hiterjugen ,a stryj Helmut
                    stał na wiezyczce (pisalem już o tym ) . Rozumiem ich . Im było dobrze .
                    Ale ,żeby Polacy ??????????????????
                    Radco podobają ci się zdjęcia żołżnierzy niemieckich w barze Bromberg ?
                    Co z Was za Polacy ??
                    A może znacie historie i to dla pieniedzy ?
                    Jeśli tak to, tak jakbyscie sprzedali swoją własną matkę do burdelu . Sprzedali
                    godnosć własnej matki .
                    Co za pojebany naród .Zero godnosci . Tożsamości .
                    Tylko patrzeć jak w celach marketingowych zostanie odbudowana wieża Bismarcka i
                    pomnik Fryca na Starym Rynku . Bo Bydgoszcz ma się dobrze sprzedwać . Szkoda
                    słów .Dno .Panowie dno !!!!


                    Radco !!! Naucz się ich na pamięć i nie pisz tych swoich bzdur !!
                    • Gość: ,,,1 Re: Atomskiemu dziękuję za jego święte słowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.03, 07:48
                      No właśnie co za DNO!!! Ale z tych co uważają nie bedąc ze na ścianach jest
                      foto niemców czy sfastyki Hitelerowskie. Może byście najpierw odwiedziali lokal
                      a dopiero komentarze!!!!
                      Narazie to jest mi was tylko żal!
                  • radca Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje 13.03.03, 19:08
                    genuine44 napisał:

                    > Radco, atomski ma racje. Moze jak to on uzywa ostrych
                    > sformuowan

                    - uzywa ostrych slow i sformulowan i pokazal to wiele razy stosujac "wyzwiska ".
                    Rowniez ma tendencje ogromnego "generalizowania " i kazdego- kto nie jest
                    z nim,lub nie podziela jego opini - najpierw wysmiewa i atakuje - by stopniowo
                    przechodzic do "zmasowanych atakow".

                    > ale wystarczy poczytac posty naszych tolerancyjnych i swiatowych mlodych
                    > polakow aby chwycic sie za glowe.

                    - tutaj nie moge sie wypowiadac.NIe wiem co i gdzie wypisywali " tolerancyjni
                    i swiatowi mlodzi POlacy ( z duzej litery )

                    > Narod z takim podejsciem do swojej przeszlosci nie ma szans na przetrwanie.

                    - "naorod " ? czy kilka osob na forum( niektorzy uzywaja kilku nickow) to juz
                    mozna okreslac - jako "narod " ?

                    > ps. Czy Ty tez nie przesadzasz ze swoja histeryczna awersja wobec atomskiego?
                    > UB, SB?

                    - nie mnie oceniac - czy " przesadzam z tym UB,SB - wobec atomskiego

                    Lecz atomski dal temu wyraz wielokrotnie w swych "bardzo zajadlych " postach
                    by oprzec sie takiemu wrazeniu.

                    Wystarczy przypomniec jego wychwalanie bylego prezydenta Jasiakiewicza i
                    ukazywanie - "jakim to + GNIDA MUSI BYC PREZYDENT BYDGOSZCZY W STOSUNKU DO
                    TORUNIA " itd.

                    Wystarczy przypomniec jego "walki slowne " w stosunku do Krzyzaka.

                    Wystarczy wspomniec tutaj jego ataki na moja osobe - posuwajac sie w swych
                    metodach - zywcem wyjetych " z czasow stalinowskich".

                    Atomski nalezy do takich " mendalnosci" ,ktorzy w czasach SB mowili :

                    "ci,ktorzy wyjechali na Zachod - sprzedali Polske "
                    " jak ktos nie mieszka w Polsce - to juz jest obcy " lub
                    "niech sie nam tuaj nie wtracaja - bo my tutaj jestesmy + prawdziwymi Polakami":

                    Tylko atomski - ktory tak "odsyla do podstawowki" - nie wie lub nie chce
                    wiedziec,ze "ci ktorzy sprzedali Polske " czynili co tylko sie da - by pomoc
                    SOLIDARNOSCI i NASZEJ OJCZYZNIE ( np. w STANIE WOJENNYM) .

                    radca
                    • Gość: basia! Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 22:30
                      Ręce opadają jak się ciebie słucha radco i na tym skończę komentarz Twojej
                      odpowiedzi dla atomskiego.Przez szacunek dla wypowiedzi publicznej,powstrzymam
                      się od innych komentarzy,wiedz że nie byłyby by one dla ciebie miłe.Miej
                      jednak na uwadze ,że cierpliwość ludzka ma swoje granice.Spotykałeś się
                      wielokrotnie z obraźliwymi wypowiedziami pod swoim adresem.Czy naprawdę nie
                      przychodzi ci do głowy ,że skądś się to bierze!,że powodem jesteś ty sam,to co
                      piszesz!!! że ludzie nie mogą znieść twojego bełkotu!!!
                      Nie wiem po co to piszę ,ty się "otrzepiesz" i wkleisz coś o SB,UB czy Stalinie
                      (piszę świadomie wkleisz,bo ciągle to samo odpowiadasz)
                      • radca odpowiedz dla " Basi " 13.03.03, 23:12
                        Gość portalu: basia! napisał(a):

                        > Ręce opadają jak się ciebie słucha radco i na tym skończę komentarz Twojej
                        > odpowiedzi dla atomskiego.Przez szacunek dla wypowiedzi
                        > publicznej,powstrzymam się od innych komentarzy,wiedz że nie byłyby by one
                        > dla ciebie miłe.

                        - - to juz twoj problem.Piszesz,ze "przez szacunek dla wypowiedzi publicznej" ?
                        wesole :))) ( kto by pomyslal ? :)


                        > Miej jednak na uwadze ,że cierpliwość ludzka ma swoje granice.Spotykałeś się
                        > wielokrotnie z obraźliwymi wypowiedziami pod swoim adresem.Czy naprawdę nie
                        > przychodzi ci do głowy ,że skądś się to bierze!,że powodem jesteś ty sam,

                        - ta "uwage " skieruj do siebie - prosze :)
                        Nie zauwazylas,ze ja sie tylko bronie - lecz nie uzywam takich metod jak
                        "atomski i spolka " .

                        > to co piszesz!!! że ludzie nie mogą znieść twojego bełkotu!!!

                        - to juz jest sprawa " tych ludzi" - ktorych masz na mysli ( dobrze ich znasz)

                        > Nie wiem po co to piszę ,ty się "otrzepiesz" i wkleisz coś o SB,UB czy
                        > Stalinie (piszę świadomie wkleisz,bo ciągle to samo odpowiadasz)

                        - piszesz - bo masz "wielki problem " i "kompleks radcy " :)))
                        Widocznie taka masz potrzebe - by " prostowac radce " ?
                        Bedzie Ci to w Niebie zapisane ?

                        bez pozdrowien

                        radca
                        • genuine44 Re: odpowiedz dla ' Basi ' 14.03.03, 18:27
                          Koncz Wasc, wstydu (sobie) oszczedz.
                          • basia! Re: odpowiedz dla ' Basi ' 14.03.03, 23:08
                            bógcizapłać genuo:) mi już śliny nie starcza na odpowiedzi ;)
                  • Gość: atomski Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 10:08
                    -radca chyba nie udaje ? on naprawdę taki głupi ,ze woli mnie od UB eków
                    poprzezywać ,niż przyjrzeć się i zrewidować słowa "patriotyzm" ,"tożsamość" .
                    ajajaj : ))))))))

                    -z drugiej strony mógł faktycznie się utozsamić ze śmierdzącymi
                    volksdeutshami ,ponieważ ma obywatelstwo austriackie .nie miałem go na
                    mysli ,ale jak tak się przyglądam teraz jego specyficznie ukierunkowanej
                    tolerancji wobec ambicji niemieckich wobec tej ziemi .
                    to jak radco ? budujemy Wieżę Bismarcka ? budujemy pomnik Fryderyka II ?
                    fajny pomysł ze zdjęciami niemieckich żołnierzy w pubie Bromberg ?
                    czy czujesz się Polakiem ?
                    czy zmieniłes już nazwisko na niemieckie ?
                    Polacy tak robią w Niemczech ,bo się wstydzą polskości i chcą więcej
                    zarabiać : ))

                    • Gość: gulczas87 Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje IP: *.awacom.pl 14.03.03, 15:06
                      > -z drugiej strony mógł faktycznie się utozsamić ze śmierdzącymi
                      > volksdeutshami ,ponieważ ma obywatelstwo austriackie .

                      -za przeproszeniem "gówno prawda" nie ma obywatelstwa austryjackiego!!

                      > czy czujesz się Polakiem ?
                      > czy zmieniłes już nazwisko na niemieckie ?

                      -ośmieszasz siebie czy jego??

                      > Polacy tak robią w Niemczech ,bo się wstydzą polskości i chcą więcej
                      > zarabiać : ))

                      -On na pewno się nie wstydzi, nigdy się nie wyparł ani Bydzi ani Polski... 100
                      % a to co mówisz to wstyd dla mnie i wszytkich Polaków, masz niezłe nastawienie
                      do Polonii...

                      bez pozdrowień
                    • radca Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje 14.03.03, 20:18
                      Gość portalu: atomski napisał(a):

                      > -radca chyba nie udaje ? on naprawdę taki głupi ,ze woli mnie od UB eków
                      > poprzezywać ,niż przyjrzeć się i zrewidować słowa "patriotyzm" ,"tożsamość" .
                      > ajajaj : ))))))))

                      - czy"udaje czy tez +jestem glupi+ ( jak to okreslasz )"? - to juz zostawiam
                      tobie :)

                      Z tym "ubekiem " to moze zbyt "mocno dopalilem " - przyznaje. Lecz czytajac
                      Twoje wzburzenie i coraz iweksze ataki - pragnalem tylko dokonac porownania.
                      Majac jednoczesnie na mysli - co by to bylo,gdyby to byly czasy UB i SB ?
                      Wlasciciel tego Pubu - zostalby zeslany lub wysoka kare wiezienia.
                      Oczywiscie kazdy kto staral sie bronic tego - bylby zamkniety.Byc moze jeszcze
                      dorobiono by "otoczke " o szpiegach i dzialaniach na szkode panstwa ? :)))

                      Mialem na mysli tylko takie " gwaltowne wybuchy " - nie Ciebie osobiscie.

                      > -z drugiej strony mógł faktycznie się utozsamić ze śmierdzącymi
                      > volksdeutshami ,ponieważ ma obywatelstwo austriackie .

                      - widzisz atomski ... "nie nabijasz ,a strzelasz " i jakos same "pudla " :)

                      Mam OBYWATELSTWO POLSKIE - od urodzenia, az do dzisiaj :)

                      > nie miałem go na mysli ,ale jak tak się przyglądam teraz jego specyficznie
                      > ukierunkowanej tolerancji wobec ambicji niemieckich wobec tej ziemi .

                      - drogi atomski , nawet nie wiesz - jak wiele sie mylisz w swej ocenie.

                      > to jak radco ? budujemy Wieżę Bismarcka ? budujemy pomnik Fryderyka II ?
                      > fajny pomysł ze zdjęciami niemieckich żołnierzy w pubie Bromberg ?

                      - mysle,ze nie ma takiej " potrzeby "

                      > czy czujesz się Polakiem ? czy zmieniłes już nazwisko na niemieckie ?

                      - dziwne pytanie,ale odpowiem na Twe pytania w osobnym poscie,poniewaz sie
                      nazbieralo wiecej pytan.

                      > Polacy tak robią w Niemczech ,bo się wstydzą polskości i chcą więcej
                      > zarabiać : ))

                      - moze i napewno niektorzy tak robia- lecz kazdy czyni z wlasnych pobudek,
                      potrzeb, koniecznosci no i wlasnego wyboru.

                      radca
                  • Gość: atomski Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 10:19
                    gila mnie jego awersja ,szkoda tylko ,ze woli poprzezywać się od UBeków niż
                    powaznie zastanowić sie nad wydzwiękiem słów "patriotyzm" "tożsamość"
                    to świadczy chyba nienajlepiej o systemie wartosciowania ?
                    fuj taki dojrzały a taki dziecinny .

                    z drugiej strony faktycznie radca mógł to wziac do siebie ,bo posiada paszport
                    obcego mocarstwa : )))

                    nie miałem go na mysli ,a rozumiem ,ze mógł to wziąć do siebie .
                    z jeszcze innej strony ,ta jego dziwnie ukierunkowana tolerancja .
                    i tłumaczenia,ze nie widział zdjęć -żenujące .
                    czy musisz je zobaczyć ,by wyrobic sobie zdanie ?
                    czy sądzisz ,ze owi żołnierze będą uwiecznieni na zdjęciach w strojach
                    kąpielowych kiedy rwą panny i bawią się piłką ??
                    dziwnie ukierunkowana tolerancja ,prawda ?

                    radco masz jeszcze polskie nazwisko ,czy już zmieniłeś ?
                    • radca Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje 14.03.03, 20:32
                      Gość portalu: atomski napisał(a):

                      > z drugiej strony faktycznie radca mógł to wziac do siebie ,bo posiada
                      > paszport obcego mocarstwa : )))

                      - mialem kiedys PASZPOTR KONWENCYJNY ( czyt. "bezpanstwowca ") za czasow PRL.

                      Lecz kiedy w Polsce upadl komunizm i nastala Wolnosc natychmiast zlozylem
                      wniosek o PASZPORT KONSULARNY.W ten oto sposob "pozbylem sie PASZPORTU
                      KONWENCYJNEGO.Pozbylem sie poprzez ten Wybor - wiele uprawnien w AUSTRII
                      oraz bardzo wiele ulatwien i udogodnien - lecz tego nie zaluje.

                      >
                      > nie miałem go na mysli ,a rozumiem ,ze mógł to wziąć do siebie .
                      > z jeszcze innej strony ,ta jego dziwnie ukierunkowana tolerancja .
                      > i tłumaczenia,ze nie widział zdjęć -żenujące .
                      > czy musisz je zobaczyć ,by wyrobic sobie zdanie ?
                      > czy sądzisz ,ze owi żołnierze będą uwiecznieni na zdjęciach w strojach
                      > kąpielowych kiedy rwą panny i bawią się piłką ??
                      > dziwnie ukierunkowana tolerancja ,prawda ?

                      - no coz...napisalem juz wczesniej swoja opinie i nie pochwalalem pewnych spraw.

                      > radco masz jeszcze polskie nazwisko ,czy już zmieniłeś ?

                      - jakie to moze byc "polskie nazwisko" ?

                      Czy np. " VRANICKI " - to polskie nazwisko czy jakie ?
                      Czy np. " BUSEK " - to polskie nazwisko - czy jakie ? ( austriackie ) ?
                      Czy np. "MILER " - to polskie nazwisko ? itd. itd.

                      Nazwisko - jest nazwiskiem i nie mozna tutaj mowic,jakie to jest.

                      - mam nazwisko caly czas takie same od urodzenia :)))

                      radca
                  • Gość: atomski Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 10:22
                    gila mnie jego awersja ,szkoda tylko ,ze woli poprzezywać się od UBeków niż
                    powaznie zastanowić sie nad wydzwiękiem słów "patriotyzm" "tożsamość"
                    to świadczy chyba nienajlepiej o systemie wartosciowania ?
                    fuj taki dojrzały a taki dziecinny .

                    z drugiej strony faktycznie radca mógł to wziac do siebie ,bo posiada paszport
                    obcego mocarstwa : )))

                    nie miałem go na mysli ,a rozumiem ,ze mógł to wziąć do siebie .
                    z jeszcze innej strony ,ta jego dziwnie ukierunkowana tolerancja .
                    i tłumaczenia,ze nie widział zdjęć -żenujące .
                    czy musisz je zobaczyć ,by wyrobic sobie zdanie ?
                    czy sądzisz ,ze owi żołnierze będą uwiecznieni na zdjęciach w strojach
                    kąpielowych kiedy rwą panny i bawią się piłką ??
                    dziwnie ukierunkowana tolerancja ,prawda ?

                    radco masz jeszcze polskie nazwisko ,czy już zmieniłeś ?
                    • Gość: Ted® Re: pretensje IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 10:36
                      chyba trafiles atom polowicznie
                      mysle, ze glownie chodzi o to, ze radca nie zrozumial twojego tekstu i zamiast
                      dopytac o co chodzi wolal zaatakowac, nic nowego
                      przeciez austria to nie niemcy, to ze jest austriakiem i mowi po niemiecku to
                      chyba nie powod aby sie identyfikowac z wehrmachtem
                      widocznie w ktoryms momencie poczul sie osobiscie dotkniety bo nie zrozumial a
                      wtedy jak wiemy kąsa ;)
                      • Gość: ,,11 SMIECHU WARTE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.03, 07:58
                        Tak sie składa że w sobote byłem w pubie ze znajomymi. Po pierwsze na 10 stołów
                        był tylko jeden wolny jak na lokal otwarty od niecałego tygodnia i to na uboczu
                        to i tak niezle. po 2 ogladałem wszystkie fotki na ścianach i nie ma tam
                        zednego niemca ani sfastyk. a to ze lokal sie nazywa Bromberg to nic cieżkiego.
                        Uwazam ze skoro maja tam podobno odbywać sie spotkania stowarzyszeń przyjaciół
                        bydgoszczy to my juz woggóle nie mamy co sie krzywić. Narazie to jest mi wstyd
                        za nas gdy własciciel mowi ze ktos pomalował sciany nasyła policje itp. i
                        opowiada jak gazety pisza to co chca. Nawet tv polsat wpadło bo redaktor mowi
                        ze agencje podaja ze nad barem wisi skrzydło od samolotu z sfastyka!!! Czy
                        Polak tylko kłamać potrafi? Dlaczego nie potrafi przyznać sie do swojego
                        błędu!!!?
                    • Gość: Europejka Re: atomskiemu odpowiadam na jego pretensje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.03.03, 17:25
                      Dlaczego masz takie zdanie o Polonii? Czy nie uwazasz, ze zarowno w Polsce, jak
                      i wsrod Polonii procent drani jest podobny - tego chyba nie mozna
                      rozpatrywac "terytorialnie" Nigdy nie myslalam, ze n.p. wszyscy Niemcy to
                      hitlerowcy.
                      Akurat stosunek radcy do Polski, Bydgoszczy jest b.pozytywny; mimo przykrych
                      przezyc. Nie rozumiem tez atakow na jego nazwisko (zmiana?)!! Nie ma
                      obywatelstwa austriackiego, ale gdyby je mial, czy to zmieniloby go jako
                      czlowieka? Czy uwazasz, ze n.p. nadanie obywatelstwa niemieckiego
                      Polakowi "robi" automatycznie z niego Niemca!!! Czy samo mieszkanie za granica
                      dyskwalifikuje nas jako dobrych Polakow?
                      pozdr.
                • Gość: marecki pub Bromberg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 13:07
                  www.glos.gda.pl/spoleczenstwo/spoleczenstwo3.htm
        • Gość: ...1 Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 09:30
          Amatorski....
          A byłeś w nim ja miałem okazje być w nim wczoraj.... wisza fotki. ale starej
          bydgoszczy
        • Gość: gulczas87 do atomcia i genuine44.... IP: *.awacom.pl 14.03.03, 14:40
          Nie w tym pubie swastyg ani ekspedientów wykrzykujących prohitlerowskie
          hasła... wy macie zamiar chyba ukrywać tę historie (bardzo bolesną), przez
          takich jak wy ludzie w końcu zapomną o mordach hitlerowców.. wszystkiego się
          boicie i macie zamiar żyć w sielance bez wspomnień z przeszłości... prócz
          Niemców są tam zdjęcia innych żołnierzy, bohaterów... najlepsze rozwiązanie to
          zapomniej o II Wojnie Światowej i o Hitlerze... o Osamie też lepiej nie mówić
          bo to smutne... trzeba ludzią uświadamiać że mimo wielu lat od wojny pamiętamy
          o tej "krawawej rzeźni". A wy ślady zamazywać chcecie... W Polsce głoszenie
          ideii hitlerowskich jest zakazane, a Pub nadal stoi otwarty, więc widocznie
          prawa nie łamie, czyli żadnych złych poglądów nie narzuca... jest to mjejsce
          jak każde inne, a jego nastrój skłania do refleksji!!! O co ci chodziło w
          zdaniu "jacy z was Polacy" ... "ja jestem Polak mały, znak mój Orzeł biały...."
          Atomski nie ma racji...

          cze pozdr
          • Gość: SDB Re: do atomcia i genuine44.... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 14:54
            Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

            > W Polsce głoszenie
            > ideii hitlerowskich jest zakazane, a Pub nadal stoi otwarty, więc widocznie
            > prawa nie łamie, czyli żadnych złych poglądów nie narzuca...

            stary na tym swiecie jest tyle rzeczy ktore istnieja mimo ich niezgodnosci z
            prawem ze az zal dupe sciska- Twoj argument upada ale nie znaczy to ze Bromberg
            dziala nielegalnie- taka dygresja :) PZPR
      • Gość: wł Re: pub Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 09:34
        Czy byłaś u nas w pabie?
        Jesli na ścianie znejdziesz kogoś w mundurze niemieckim. masz piwo gratis!!
        • Gość: ispan Atomski, przegiąłeś:((( IP: *.acn.waw.pl 14.03.03, 10:18
          Dlatego wstrzymuję się od komentarzy.
          • Gość: Fore Re: Atomski, przegiąłeś:((( IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 10:34
            Gość portalu: ispan napisał(a):

            > Dlatego wstrzymuję się od komentarzy.
            no.
          • Gość: atomski Re: Atomski, przegiąłeś:((( IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 10:37
            sorry nie radze sobie sobie z organizacją pracy serwera :))
            ale dizeki temu widac jak moja wypowiedz ewoluowała .

            atomski z małej litery proszę .

            to kiedy stawiamy wiezę Bismarcka ?
            Ted ma rację iświetnie to ujął w innym wątku. Są ludzie,którzy własną matkę by
            sprzedali ...
            do spółki z volksdeutschami

            Do księgarni marsz po PAMIETNIK GAPIA . Uwrażliwi niewrażliwych Polaków (?)na
            to ,ze pewnych rzeczy się nie sprzedaje . Choćbyś zdychał z głodu .
            howgh !

            • Gość: ispan Re: Atomski, przegiąłeś:((( IP: *.acn.waw.pl 14.03.03, 11:00
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=4917387&a=4925324
            • Gość: ispan :(((( IP: *.acn.waw.pl 14.03.03, 11:04
              zawiercie.com.pl/trybuna/archiwum/trybuna2/index6.htm
              • Gość: Ted® Re: :(((( B Rh+ IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 11:15
                czy sugerujesz, ze oddanie krwi spowoduje zmiane z fundamentalisty na
                kosmopolite? ;)

                przykre, ze az tak mylisz pojecia
                • ispan :) 14.03.03, 11:27
                  Gość portalu: Ted® napisał(a):

                  > czy sugerujesz, ze oddanie krwi spowoduje zmiane z fundamentalisty na
                  > kosmopolite? ;)
                  >
                  > przykre, ze az tak mylisz pojecia

                  Dobrze, że zamieściłeś ";)", bo inaczej dostałbyś bęcki:))))

                  Dla mniej zorientowanych i przypadkowych, tłumaczę: Skupmy się na czymś
                  konstruktywnym:) Idea szczytna a tytuł drugiego wątku jakoś nie wpływa na
                  liczbę gości:( A ponieważ tu dużo osób marnuje energię na jałowe oskarżanie
                  się, wynikające ze wzajemnego niezrozumienia i nie konstruktywnej niechęci,
                  proponuję zużyć tą energię choćby na przeczytanie linku:)))
                  • Gość: Ted® Re: :) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 11:42
                    samokrytyka przyjeta, towarzyszu
                    wypaczenia tak, socjalizm nie
                    ;
                    • Gość: atomski Re: :) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 12:13
                      "chyba trafiles atom polowicznie
                      mysle, ze glownie chodzi o to, ze radca nie zrozumial twojego tekstu i zamiast
                      dopytac o co chodzi wolal zaatakowac, nic nowego
                      przeciez austria to nie niemcy, to ze jest austriakiem i mowi po niemiecku to
                      chyba nie powod aby sie identyfikowac z wehrmachtem"


                      Wiem ,dlatego pytałem czy zmienił nazwisko (wtedy mogłby poczuć się
                      dotknięty.

                      Wiem też ,ze na przeprosiny szans nie ma .


                      Ile to już razy obrażałes mnie radco ,niezrozumiawszy o co w ogóle chodzi ?

                      I "zabawa" trwa ,a poczucie krzywdy radcy rośnie : )))
                      W sumie to zabawne jak 50 letni człowiek robi z siebie kretyna : )))

                      Nieznośne natomiast jest to ,ze przekłamujesz moje słowa . Łżesz jak
                      pies,radco !!
                      To już nie jest zabawne i w związku z tym znowu może być przykro.


                      • Gość: gulczas87 Mnie to nie śmieszy... IP: *.awacom.pl 14.03.03, 15:12
                        Nabijałeś się nie tylko z radcy, ale z całej Polonii (tak to wygląda), po
                        tobie bym się tego nie spodziewał... a jeżeli to był żart to naprawde jego nie
                        rozumiem!!!


                        //Ty wojne prowadzisz z Radcą czy co???


                        cze pozdr
                        • lokator Re: 14.03.03, 17:22
                          Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

                          > Nabijałeś się nie tylko z radcy, ale z całej Polonii (tak to wygląda), po
                          > tobie bym się tego nie spodziewał... a jeżeli to był żart to naprawde jego
                          > nie rozumiem!!!
                          >
                          > //Ty wojne prowadzisz z Radcą czy co???

                          Gulczas, masz spore braki i ich nie nadrobisz, bo nie znajdziesz czasu, żeby
                          przeczytać wszystkie posty Radcy i artykuły z gazet z ostatnich paru lat.

                          Atomski zadał Radcy parę prostych i niewygodnych zarazem pytań. Np. czy jest
                          pewien, że jego syn przeżyłby, a nie zmarł w karetce w drodze do szpitala. Ja z
                          atomskim zgadzam się całkowicie. Osobista tragedia Radcy zmieniła go na tyle,
                          że ze swojego cierpienia uczynił bożka, któremu oddaje cześć i któremu składa
                          ofiary z każdego błędu lekarskiego o jakim się dowie. To okrutne stwierdzenie,
                          ale nikt nie mówi, że życie jest lekkie. Radca ma o wiele dłuższą drogę do
                          opamiętania się niż atomski.
                          Ja od siebie zadam jeszcze jedno pytanie: czy syn Radcy zachował bezpieczną
                          prędkość? A jeżeli nie, to czy jego lekkomyślność nie oznacza, że radca jako
                          ojciec poniósł klęskę wychowawczą?

                          Radco. Szanuję Twoje dokonania, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że na takiego
                          jakim teraz jesteś wykreowała Cię śmierć Twojego dziecka. Gdyby nie zginął, to
                          nie było by Cię tutaj. Pracowałbyś w Austri, żeby swojemu synowi kupić nowy,
                          szybki samochód.

                          Radco. Najlepiej mi nie odpisuj. Zadumaj się tylko nad tymi słowami, nawet
                          jeżeli się z nimi nie zgadzasz. Pamiętaj, że nie masz tu wrogów. A jeżeli masz
                          jakiegoś wroga to jest nim jedynie ten jeden lekarz, który TAM przyjechał
                          pijany.
                          • Gość: gulczas87 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.awacom.pl 14.03.03, 20:06
                            > Gulczas, masz spore braki i ich nie nadrobisz, bo nie znajdziesz czasu, żeby
                            > przeczytać wszystkie posty Radcy i artykuły z gazet z ostatnich paru lat.

                            - Co do postów to napewno, a gazet nie czytam od 2 miesięcy jak ci csię chyba
                            zdaje, przed udziałem na forum też jes czytałem i to długo wcześniej, tyle że
                            internet mam od niedawna....

                            > Ja od siebie zadam jeszcze jedno pytanie: czy syn Radcy zachował bezpieczną
                            > prędkość? A jeżeli nie, to czy jego lekkomyślność nie oznacza, że radca jako
                            > ojciec poniósł klęskę wychowawczą?

                            - Wywlekanie takich spraw na forum jest porażką twoich rodziców, to chyba oni
                            cie nienauczyli że tak się nie robi!!! Znam jednych takich ludzi... mają 2
                            córki, jedna średnia chyba 5,3 a druga, siostra bliźniaczka ledwo przechodzi z
                            2 coś... pali pije itp. Pierwsza normalny anioł.. i co powiesz, błąd
                            rodziców...???

                            > Radco. Najlepiej mi nie odpisuj.

                            - pewnie że nie bo to pod żaden komentarz nie podlego, on nie ma nad czym
                            myśleć w przeciwieństwie do paru innych osób!!!
                            • genuine44 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.03, 20:13
                              Twoje braki Gulczas siegaja 2 lat a nie 2 miesiecy. A
                              wiec lepiej nie zabierac glosu jak nie wiesz o co chodzi.
                              • Gość: gulczas87 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.awacom.pl 14.03.03, 20:37
                                Braki może w postach, a zdanie wyrwałeś z kontekstu, mówie że historia mojego
                                czytania prasy jest 1000 razy dłuższa niż historia (przygoda) z forum...



                                Nawet jeżeli Radca nie ma racji to można to powiedzieć spokojnie a nie obrażać
                                całą jego rodzinę, naśmiewać się z niego i syna oraz przypisywać mu dziwne
                                poglądy!!!


                                • lokator Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.03, 23:38
                                  Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

                                  > Nawet jeżeli Radca nie ma racji to można to powiedzieć spokojnie a nie
                                  > obrażać
                                  > całą jego rodzinę, naśmiewać się z niego i syna oraz przypisywać mu dziwne
                                  > poglądy!!!
                                  >
                                  1. Nie ma spokojniejszego ode mnie człowieka.
                                  2. Jak wynika z przeprowadzonych w Polsce badań, zwieksza się w naszym kraju
                                  poziom wtórnego analfabetyzmu. Coraz większa jest ilość uczniów posiadających
                                  umiejętność czytania bez umiejętności rozumienia czytanego tekstu. Gulczas, nie
                                  dodaję tutaj " ;) ", bo tym razem nie jest mi do śmiechu.

                          • radca do Lokatora - nieslusznie tak oceniasz 14.03.03, 21:30
                            lokator napisał:


                            > Gulczas, masz spore braki i ich nie nadrobisz, bo nie znajdziesz czasu, żeby
                            > przeczytać wszystkie posty Radcy i artykuły z gazet z ostatnich paru lat.
                            >
                            > Atomski zadał Radcy parę prostych i niewygodnych zarazem pytań. Np. czy jest
                            > pewien, że jego syn przeżyłby, a nie zmarł w karetce w drodze do szpitala.

                            - no widzisz i znowu sie nie rozumiemy.MIedzy atomskim, amna jest taka
                            roznica,ze ja ukazuje swoje opinie, atomski uzywa "slow dosadnych "

                            Jesli juz przytaczasz,ze "atomski zadal pytanie- czy jestem pewien,ze syn by
                            przezyl, anie zmarl w karetce " ?

                            Otoz mnie caly czs chodzilo o to,ze "lekarz pelnil obowiazki KIerownika Zespolu
                            Reanimacyjnego w czasie AKCJI ZNICZ. Lekarz ten jednak upil sie alkoholem do 2,2
                            promila.Malo tego - nie wykonal nawet najprostszej czynnosci Ratowniczej.
                            Malo tego uciekal z miejsca wypadku przed policja- by uniknac badan n ALKOMAT w
                            Wydziale Ruchu Drogowego.Malo tego,namowil kolege lekarza z pogotowia - by ten
                            sie podstawil za niego na Policji.Przekazal rowniez swoj DOWOD TOZSAMOSCI - by
                            kolega sie mogl za niego poslugiwac i POSWIADCZAC NIEPRAWDE.

                            To dopiero ulamek tego - czego dokonywno w POGOTOWIU RATUNKOWYM W Fordonie.

                            Atomski "splycal i bagatelizowal " problem - do zabrania w karetkeoraz upieral
                            sie - bym odpowiedzial na pytanie: " czy syn by zyl " ?

                            Faktem jest tutak IGNOROWANIE OBOWIAZKOW LEKARZA POGOTOWIA - wprawiajac sie w
                            STAN NIETRZEZWOSCI w czasie dyzuru.

                            >Ja z atomskim zgadzam się całkowicie. Osobista tragedia Radcy zmieniła go na
                            > tyle, że ze swojego cierpienia uczynił bożka, któremu oddaje cześć i któremu
                            > składa ofiary z każdego błędu lekarskiego o jakim się dowie.

                            - to nie ja "skladam ofiary z kazdego + bledu lekarskiego"

                            Te "OFIARY " sa akurat przez kogos innego.Ty nazywasz "branie lapowek przez
                            lekarzy " - "bledem " ? Upajanie sie lekarzy na dyzurach w Szpitalach i
                            pogotowiach - "bledem ". Falszowanie DOKUMENTOW LEKARSKICH - bledem ?


                            > To okrutne stwierdzenie, ale nikt nie mówi, że życie jest lekkie.

                            - nie bardzo Cie rozumie w tych "osadach" - lecz to w sumie jest obojetne.

                            > Radca ma o wiele dłuższą drogę do opamiętania się niż atomski.

                            - ???

                            > Ja od siebie zadam jeszcze jedno pytanie: czy syn Radcy zachował bezpieczną
                            > prędkość? A jeżeli nie, to czy jego lekkomyślność nie oznacza, że radca jako
                            > ojciec poniósł klęskę wychowawczą?

                            - z mojego syna - ktory juz nie zyl i byl zarejestrowany w PROSEKTORIUM
                            jako : JAKUB KUBIAK zam. ul. Konopna 34 w Bydgoszczy ( dlaczego ? )

                            Prawdziwe nazwisko mego syna bylo ; DAWID KANIECKI ( nie mieszkal pod tym
                            adresm ).Zablokowano przez 3 dni dostep do PROSEKTORIUM zapewniajac,ze " mego
                            syna tam niema "

                            Chciano zrobic z DAWIDA ,ze to On byl "kierujacym pojazdem itd. itd. "

                            Dopiero ja 2 tygodnie po POGRZEBIE zaczalem odkrywac KULISY tego OSZUSTWA.

                            Okazalo sie,ze SPRAWCA WYPADKU byl DARIUSZ K. Ciekawe jest tutaj rowniez,ze
                            "osoba znajdujaca sie w PROSEKTORIUM - JAKUB KUBIAK - to kolega, rowiesnik
                            i sasiad SPRAWCY WYPADKU - DARIUSZA K.

                            Sprawa zostala UDOWODNIONA w Sadzie Rejonowym w Bydgoszczy .

                            Tak,wiec Lokatorze - "legasz sile atomowek" - zarzucajac mi bardzo wiele ....

                            > Radco. Szanuję Twoje dokonania, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że na
                            > takiego jakim teraz jesteś wykreowała Cię śmierć Twojego dziecka.

                            - nie mam takiego "przeswiadczenia",ze "jestem wykreowany ". Chociaz przyznam
                            sie,ze po tej tragicznej smierci i tych potwornych MATACTW - wiem wiele,co sie
                            dzieje za tzw. KULISAMI.


                            > Gdyby nie zginął, to nie było by Cię tutaj. Pracowałbyś w Austri, żeby
                            > swojemu synowi kupić nowy, szybki samochód.

                            - gdyby "nie zginal " ?

                            Mysmy wrocili z emigracji latem w 1997 roku - na stale do Kraju.
                            Mielismy juz tam domek z ogrodem w miescie.DAWID ukonczyl szkole w zawodzie
                            ELEKTROMECHANIK w firmie CHRYSLER.Corka ukonczyla SZKOLE MUZYCZNA.

                            Moglismy zyc tam do dzisiaj,lecz naszym PRAGNIENIEM byl POWROT DO KRAJU.

                            Jesli wspominasz,ze "bym kupil auto Synowi" ? On sobie sam kupil auto, na ktore
                            zapracowal i nie musial korzystac z pomocy swego ojca :)

                            > Radco. Najlepiej mi nie odpisuj. Zadumaj się tylko nad tymi słowami, nawet
                            > jeżeli się z nimi nie zgadzasz. Pamiętaj, że nie masz tu wrogów.

                            - :))))))))))))))))

                            > A jeżeli masz jakiegoś wroga to jest nim jedynie ten jeden lekarz, który
                            > TAM przyjechał pijany.

                            - przykre tylko,ze nigdy nawet nie "wyrazil swego ubolewania,ze zrobil zle " (:

                            Czy wiesz Lokatorze,ze kiedy sie dowiedzialem;ze Jego satrszy brat major -
                            POPELNIL SAMOBOJSTWO - to na korytarzu Sadu Wojskowego doszedlem do kapitana
                            lekarza i zlozylem " WYRAZY WSPOLCZUCIA Z POWODU SMIERCI BRATA "

                            Pozniej zadawalem sobie pytanie - czy slusznie postapilem ???

                            Lecz chyba postapilem dlatego,ze WYKAZALEM LUDZKI ODRUCH ?

                            radca
                            • lokator Re: do Radcy 14.03.03, 23:32
                              1. Przepraszam, że w paru przypadkach jako argumentów użyłem sformuowań nie
                              zgodnych z prawdą.
                              2. Nie neguję, że Twoja rodzina została okrutnie skrzywdzona w wyniku
                              wszystkich matactw do jakich doszło.
                              3. Wydaje mi się, że do atomskiego jesteś uprzedzony i nerwowo reagujesz na
                              formę oraz styl jego postów, co nie pozwala Tobie skupić się na ich tresci.
                              4. Nie przekonałeś mnie do tego, że nie eksponujesz nadmiernie wszelkich
                              negatywnych spraw związanych ze służbą zdrowia, bo wszystkie inne Twoje posty
                              mówią co innego. To żenujące, że ilekroć prasa o czymś tam doniesie od razu
                              pojawia się na forum wątek Twojego autorstwa, w którym bez umiaru pietnujesz to
                              i poprzednie przypadki często ferując wyroki wcześniej niż sprawy takie zbada
                              prokurator. Mnie i atomskiemu (tak sądzę) nie podoba sie właśnie Twoja
                              nadgorliwość w tym względzie.

                              PS. Atomski, sprostuj, jeżeli przypisuję Tobie inne poglądy niż w
                              rzeczywistości.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: gulczas87 Re: Do lokatora IP: *.awacom.pl 15.03.03, 13:01
                                lokator napisał:

                                > 1. Przepraszam, że w paru przypadkach jako argumentów użyłem sformuowań nie
                                > zgodnych z prawdą.

                                ty przepraszasz go, więc: Jednak nie jest z tobą źle, momentami wasze argumenty
                                przeciw Radcy wydawały mi się beczelne... próbowaliście go załamać psychicznie
                                lub wpłynąć na jego psychikę by przyznał wam rację, nieważne czy jego syn
                                jechał 20 czy 200 na godzine, ważne jest to co się stało, stracił syna, a
                                wykorzystywanie tego do jakichkolwiek własnych korzyśći nie jest na mjejscu....
                                CZy dla głupiego Pubu warto rozgrzebywać stare rany i powracać do przykrych
                                wspomnień Radcy???


                                Co do mojego domniemanego "analfabetyzmu" to raczej racji nie masz... czy
                                zawsze jak ktoś nie ma tego poglądu co wy to trzeba go kompletnie "objechać"???
                                Czepiając się mojej ortografii to racje masz (niestety), ale co do złego ojca-
                                Radcy to conajmniej nietakt...

                                cze pozdr
                                • lokator Re: Do lokatora 17.03.03, 12:31
                                  Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

                                  > momentami wasze argumenty przeciw Radcy wydawały mi się beczelne...
                                  > próbowaliście go załamać psychicznie
                                  > lub wpłynąć na jego psychikę by przyznał wam rację, nieważne czy jego syn
                                  > jechał 20 czy 200 na godzine,
                                  Gulczas, głupoty piszesz.

                                  > ważne jest to co się stało, stracił syna, a
                                  > wykorzystywanie tego do jakichkolwiek własnych korzyśći nie jest na
                                  > mjejscu....
                                  > CZy dla głupiego Pubu warto rozgrzebywać stare rany i powracać do przykrych
                                  > wspomnień Radcy???
                                  Jednak nie zadałeś sobie trudu, żeby poszukać starych postów Radcy.
                                  Zobaczyłbyś, ile razy Radca pisze o Dawidzie.

                                  >
                                  > Co do mojego domniemanego "analfabetyzmu" to raczej racji nie masz... czy
                                  > zawsze jak ktoś nie ma tego poglądu co wy to trzeba go
                                  > kompletnie "objechać"???
                                  Twoje poglądy to jest Twoja sprawa. Mnie interesuje to, że nie potrafisz
                                  zrozumieć moich, mimo, że wyraźnie piszę o co mi chodzi.

                                  > Czepiając się mojej ortografii to racje masz (niestety),
                                  Ja czepiałem się gdzieś Twojej ortografii? Hm... nie przypominam sobie. Pisałem
                                  tylko, że jesteś raptus - w gorącej wodzie kąpany.

                                  > ale co do złego ojca-Radcy to conajmniej nietakt...
                                  Twoje przypuszczenie, że Radca był dobrym ojcem ma taką samą wagę jak moje, że
                                  ojcem był złym. Ale ja napisałem dlaczego stawiam taką tezę, a Ty nie piszesz
                                  dlaczego był dobrym ojcem tylko mówisz, że NIE WYPADA pisać, że był złym ojcem.
                                  Powtórzę za Polonusem: nie jestem political correct.
                                  Jeżeli facet rozmawia z facetem po męsku, to się nie wtrącaj.
                  • Gość: Wiech Re: :) IP: 217.97.134.* 14.03.03, 12:14
                    ispan napisał:

                    > Dla mniej zorientowanych i przypadkowych, tłumaczę: Skupmy się na czymś
                    > konstruktywnym:)

                    mam srebrna odznakę w wampirzej materii, choć od dłuższego czasu daję ciała z
                    czestoliwością...
        • nodorf Re: pub Bromberg 14.03.03, 13:45
          www.info.bydgoszcz.pl/wydarz.asp?i=24832
          Psy spuszczone. Tow. Kosieniak, z braku poważniejszego zajęcia, znów na froncie
          walki z wrogiem ideologicznym. Łza się w oku kręci. Swięte prawo własności?
          Furda! Nie takie rzeczy robilim. Po zwaleniu szyldu, który "specjaliści" (to
          dopiero dobre!) uznają za niezgodny z ustawą o języku polskim, nie zapomnijcie
          o bydgoskim "Hollywoodzie" i "Bristolu" w Warszawie. Nie będzie ... pluł nam w
          twarz.

          PS Pan Marek z ul. Gdańskiej to Ted czy Lokator?
          • Gość: Ted® Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 14:16
            nodorf napisał:


            powolywanie sie na ustawe o ochronie jezyka polskiego jest faktycznie zalosne
            jak dla mnie nie ma mowy o naruszeniu prawa, przynajmniej dopoki w srodku nie
            ma odwolan faszystowskich, a podobno nie ma i nie ma byc
            wiec w czym problem?
            nodorf lacze sie z toba w bolu
            >
            > PS Pan Marek z ul. Gdańskiej to Ted czy Lokator?

            nie wiem jak lokator, ja jestem josef
            • Gość: Ted® Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 14:18
              oczywiscie nasz bol ma rozne zrodla (dla jasnosci :)
              mnie boli ksenofobia
          • Gość: SDB Re: pub Bromberg IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 14:26
            Nazwa Bromberg nie powinna brzmiec w uszach bydgoszczan jak przeklenstwo- to
            czesc historii ich miasta. Jednakze znaczenie ma przebieg tej historii- to nie
            to samo co w Toruniu nazwa Thorn. Torun zostal przez szwabskojezycznych
            zalozony i niemieckosc jest wpisana w jego dzieje od zawsze. Jezeli dobrze
            kumam to Bydgoszcz byla niemiecka podczas zaborow i II wojny sw- moze to
            faktycznie kojarzyc sie negatywnie ale nie powinno byc podstawa do
            antypatycznej postawy wobec wszystkiego co niemieckie po uplywie prawie wieku.
            W moim odczuciu, mimo internacjonalistycznego nastawienia, nazwa pubu Bromberg
            jest troche nieszczesliwa(to samo mysle o Zentrum) bo na polskich ulicach coraz
            mniej polskosci. Mozemy tez podejsc do sprawy w ten sposob ze byc moze
            wlasciciel chcial polaczyc tradycje z zargonem- chyba mam racje twierdzac
            ze "Bromberg" jest czesto uzywany w mowie potocznej tak jak "bydzia"- bez
            zlosliwosci. Po co sobie ublizacie?

            PS. Niektorzy z was pamietaja chyba jak chcielismy zalozyc stowarzyszenie na
            rzecz budowy pomnika rycerza krzyzackiego w Toruniu :) poza tym jest w Toruniu
            pare firm, ktorych nazwy nawiazuja do nazw niemieckich- ale jak juz wspomnialem
            u nas podejscie do historii jest chyba troche inne- po prostu mamy inna historie
            • nodorf Re: pub Bromberg 14.03.03, 15:07
              Gość portalu: SDB napisał(a):

              > poza tym jest w Toruniu
              > pare firm, ktorych nazwy nawiazuja do nazw niemieckich- ale jak juz
              wspomnialem
              > u nas podejscie do historii jest chyba troche inne- po prostu mamy inna
              historie

              Mimo, że nie jestem fanem Torunia, wasze podejście w tej kwestii bardziej mi
              odpowiada. Okazuje się, że może istnieć miasto jednocześnie bardzo polskie i
              bardzo niemieckie. Powyższy przykład Bydgoszcz powinna skopiować bezzwłocznie.
              • Gość: cygne do nodorfa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 17:12
                nodorf napisał:

                >
                > Mimo, że nie jestem fanem Torunia, wasze podejście w tej kwestii bardziej mi
                > odpowiada. Okazuje się, że może istnieć miasto jednocześnie bardzo polskie i
                > bardzo niemieckie. Powyższy przykład Bydgoszcz powinna skopiować
                bezzwłocznie.

                Chroń nas Panie Boże przed takimi fanami jak Ty Nodorf. Toruń jest miastem
                bardzo niemieckim chyba w Twojej chorej wyobraźni.
                Kto Cię upoważnił do wypowiadania się o naszym podejściu do tej sprawy?
                Atomski "wpadł" do wątku, pomachał szabelką (metafor.), wydaje się, że
                niektórzy trochę się ocknęli. Ty jednak jestes twarda sztuka, pole
                swojego "działania" ogranicz jednak do swojego wyimaginowanego Brombergu.
                Jeszcze tego brakuje, żebyś podpierał się w swoich bzdurnych opiniach "naszym"
                podeściem do tej sprawy.
                JA - torunianka sobie tego nie życzę.
                • Gość: Wiech Re: do nodorfa IP: 217.97.134.* 14.03.03, 17:18
                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                  (...)
                  > Jeszcze tego brakuje, żebyś podpierał się w swoich bzdurnych
                  opiniach "naszym"
                  > podeściem do tej sprawy.
                  > JA - torunianka sobie tego nie życzę.

                  Ja - torunianin (choć nie z dziada pradziada, ale zawsze) - również!!

                • Gość: ispan Re: do nodorfa IP: *.acn.waw.pl 14.03.03, 17:22
                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                  > nodorf napisał:
                  >
                  > >
                  Toruń jest miastem
                  > bardzo niemieckim chyba w Twojej chorej wyobraźni.
                  > Kto Cię upoważnił do wypowiadania się o naszym podejściu do tej sprawy?
                  > Atomski "wpadł" do wątku, pomachał szabelką (metafor.), wydaje się, że
                  > niektórzy trochę się ocknęli.

                  Sorry, atomski przesadził, a Wasza agresywna argumentacja utwierdziła mnie we
                  własnych przekonaniach. Lepiej być "niedouczonym" niż fundametalistą.

                  > Ty jednak jestes twarda sztuka, pole
                  > swojego "działania" ogranicz jednak do swojego wyimaginowanego Brombergu.
                  > Jeszcze tego brakuje, żebyś podpierał się w swoich bzdurnych
                  opiniach "naszym"
                  > podeściem do tej sprawy.
                  > JA - torunianka sobie tego nie życzę.

                  W całej tej sprawie ludzie mają tak różne podejścia, że zniekształcają i
                  nadinterpretowują wzajemnie argumenty. Z tego wynika większość niesnasek. My
                  się po prostu nie rozumiemy. Cóż, wzajemne ubliżanie i zamknięcie jest prostą
                  drogą.
                  :(((
                  Dodatkowo Wasze skrajne podejście i zamknięcie na kulturalną dyskusję jest
                  czynnikiem wpływającym na postrzeganie Was. Na pewno nic nie zyskaliście:(((
                  Obydwa obozy pogłębiły o sobie negatywne osądy. I co, o to chodziło?

                  • Gość: SDB Re: do nodorfa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 17:47
                    hej co jest? cygne i wiechu nie badzcie tacy agresywni- nodorf sie troche
                    przejezyczyl z ta "bardzoniemieckoscia" a wy zara szabelki wyciagata-
                    wyluzujcie sie. az tak was to obrazilo?
                    • Gość: cygne Re: do nodorfa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 17:59
                      Gość portalu: SDB napisał(a):

                      > hej co jest? cygne i wiechu nie badzcie tacy agresywni- nodorf sie troche
                      > przejezyczyl z ta "bardzoniemieckoscia" a wy zara szabelki wyciagata-
                      > wyluzujcie sie. az tak was to obrazilo?

                      Nie dziwi mnie Twoja reakcja, bo to Twoja wypowiedź nodorfa zainspirowała.
                      Masz rację on się przejezyczył. Kto wie czy nie chciałby żeby Toruń był nie
                      bardzo niemiecki, ale tylko niemiecki.
                      Każdy ma swoją miarę - w tym wypadku patriotyzmu. Podoba Ci sie rola adwokata
                      nodorfa - Twoja sprawa, ale mów za siebie.
                      Tak, mnie to az tak obraziło.
                      • Gość: SDB Re: do nodorfa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 18:57
                        Gość portalu: cygne napisał(a):

                        > Każdy ma swoją miarę - w tym wypadku patriotyzmu. Podoba Ci sie rola adwokata
                        > nodorfa - Twoja sprawa, ale mów za siebie.
                        > Tak, mnie to az tak obraziło.

                        Nie podoba mi sie rola adwokata nodorfa bo nie bylo to moim zamiarem. W zyciu
                        nie przyszlo mi do glowy zeby mowic za kogos- mowie za siebie- nie obrazam sie
                        i nie obrazajcie sie.
            • radca SDB - bardzo rozsadnie to ujales 14.03.03, 21:41
              pozdrowienia

              radca
          • lokator Re: pub Bromberg 14.03.03, 17:04
            nodorf napisał:

            > PS Pan Marek z ul. Gdańskiej to Ted czy Lokator?

            Pijesz tu do Twoich dwóch adwersarzy, którzy najbardziej demaskują jałowość
            wielu Twoich, głoszonych tutaj, poglądów. Jesteś nieuważny, bo nie dostrzegłeś
            mojego zdania na temat tej nazwy: mnie ona nie przeszkadza. Nie mam
            bolszewickiej mentalności, która kazała by mi zniekształcać, fałszować, bądź
            usuwać historię. Bydgoszcz nazywała się kiedyś Bromberg i to wszystko.


            PS. Innocent.
    • Gość: ispan Żaden Dialog - nasze uprzedzenia IP: *.acn.waw.pl 14.03.03, 23:17
      Istnieją trzy typy niespójności w naszym myśleniu wg D.Bohma:
      1. Myśl zaprzecza, że ma charakter uczestniczący.
      2. Myśl traci kontakt z rzeczywistością i "tylko biegnie, jak program
      komputerowy"
      3. Myśl ustala swoje własne normy odniesienia w stosunku do problemów, za
      których powstanie jest sama w dużej mierze odpowiedzialna.



      Proces powstawania uprzedzeń:

      "Z chwilą gdy ktoś zaakceptuje pewien stereotyp w stosunku do określonej grupy
      społecznej, ta myśl staje się czynnikiem aktywnym i uczestniczy w relacjach
      tego kogoś z osobami, ktore zaliczane są do klasy, w stosunku do której powstał
      stereotyp uprzedzenia. Ale sposób oddziaływania stron wpływa także na
      zachowanie osób, w stosunku do których żywione są uprzedzenia. Człowiek żywiący
      uprzedzenia nie może więc zobaczyć, jak jego uprzedzenia kształtują jego
      percepcję i działania. Gdyby je zobaczył, zapewne nie byłby już uprzedzony. Aby
      funkcjonować, myśl tworząca uprzedzenia musi pozostawać ukryta, niewidoczna dla
      swego nosiciela. Zostajemy schwytani w pułapkę w teatrze naszego myślenia.
      Rzeczywistośc może się zmienić, ale przedstawienie gra dalej. Dzialamy na
      scenie, określając problemy, podejmując działania, "rozwiązując" problemy,
      tracąc kontakt z autentyczną rzeczywistością, która zrodzila nasz teatr.

      W dialogu ludzie stają się obserwatorami własnego myślenia".


      A do tego nam wszystkim daleko:(

      pozdrawiam
      • Gość: atomski Re: Żaden Dialog - nasze uprzedzenia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 15:05
        -rzeczywistośc jest taka ,że nikt Niemców nie zapraszał . Ani w 1772 roku ,ani
        wcześniej ,ani poźniej .
        Zyliśmy sobie skromnie i Bydgoszcz była Bydgoszczą ,a Toruń Toruniem .

        Na kazdym kroku nodorf tak żągluje historią ,ze przedstawia Niemców jako
        naszych dobroczyńców ,którzy ucywilizowali ten padół barbarzyństwa . Niemcy
        ogarek nam przynieśli i powinnuiśmy im być wdzięczni .Dlatego powinniśmy
        kultywować pamiątki po Bismarcku i Fryderyku (jak się uda przekonać ,ze to
        fajnie dla miasta , nasze bydgoskie PAMPERSY ,TO I Hitlera -a co jak szaleć to
        szaleć )
        rzeczywistosc jest taka ,ze Polacy byli w niewoli .
        rzeczywistosć jest taka ,ze 6 milionów istnień ludzkich nie da się położyć na
        jednej szali z osiągnieciami Niemców .
        Jak porównać śmierć z ładnymi kamienicami ?
        Moim zdaniem się nie da ,wiec dla mnie osiągnieć Niemców nie ma .
        Jeszcze raz dlaczego :
        Po pierwsze dlatego ,ze nikt ich tu nie prosił.
        Po drugie dlatego ,ze wiązało sie to z szykanami ,cierpieniami narodu
        polskiego . Z domów wyrzucono Polaków i zasiedlono Niemcami .
        To zabawne jak nodorf się dziwi ,ze Polacy też krzywdę robili Niemcom w 1920 .
        Spodziewał się ,ze Polak powinien zapukać do drzwi mieszkania z którego został
        wyrzucony (jesli przezył) i poprosi grzecznie : Czy zechciałby pan opuścić
        moje mieszkanie (dom ,kamienicę ) ? Bardzo proszę .
        Co za kretyn .

        Co ciekawe pampersom podoba się przywracanie pamięci bytnosci niemieckiej.
        Dla fałszywie pojętego dobra miasta ? Śmiech .Przez łzy.

        Pub Bromberg . Nazwa niby nic . Ani ładna ,ani szczególna . Gorzej ,ze to -moim
        zdaniem- początek prowokacji .Być może marketingowej (oby ). O prowokacji
        świadczy choćby "groźba" powieszenia na ścianach zdjęć niemieckich żołnierzy .
        Czekamy na inne .

        nodorf ,skarbie ,jak cię czytam staje się nacjonalistą .Byłem luźnym -pod
        względem niemieckim -gościem .Nie miałem bowiem fioletowego pojęcia ,ze można
        tak radosnie pojmować historię .Ci Niemcy .
        Ot, znaleźli się dobroczyńcy narodu polskiego.
        Najgorsze ,ze te bzdury trafiają na podatny grunt.

        Piszesz ,ze "wracacie" . Spoko .U nas skinów sporo całkiem .

        p.s.

        Pozwole sobie zakończyć wątek radcowski . Doszło do nieporozumienia .Ot ,co .
        Lokatorowi przytakuję .Tak dobrze mnie "odczytujesz" .


        p.s. 2 Z niecierpliwoscią czekam ,gdy nodorf znajdzie jakiś fajny link do
        bydgoskich murów miejskich czy zamku gotyckiego ,które nam Niemcy rozebrali,
        cegły używajac na swoje wspaniałe budowle.

        Jak dotąd tylko wyrażal żal z powodu braku pomnika Fryderyka II ,czy wieży
        Bismarcka . No ,Potop mu sie zdarzył ...


        • Gość: ispan Re: Żaden Dialog - nasze uprzedzenia IP: *.acn.waw.pl 15.03.03, 15:26
          atomski, weź się opanuj! Z każdym Twoim postem tracisz:((( Wyzywanie ludzi za
          inność poglądów od kretynów, czy wywlekanie jakiś innych spraw niezwiązanych z
          tematem głównym, itp., nie może świadczyć o Tobie dobrze.
          Masz już rodzinę, 30 na karku a zachowujesz się jak niedojrzały gnojek, któremu
          jeszcze tylko pałki brakuje, żeby komuś wpierdolić:(((

          Szanuję Twoje poglądy, szanuję poglądy nodorfa. To nic, że różnią się od moich.
          Nie widzę z ich strony realnego zagrożenia (aczkolwiek z Ciebie kipią pewne
          elementy fundamentalistycznego podejścia do nacjonalizmu, a to już można uważać
          za groźne!). Poglądy nodorfa odbierasz w sposób niesamowicie "swój". Wysuwasz z
          jego odpowiedzi dalej (i to sporo dalej!) idące wnioski, de facto nakręcając go
          jeszcze bardziej do polaryzacji swoich poglądów. Niektóre sprawy trzeba czytać
          z przymrużeniem oka, widząc granicę gdzie zaczyna się "gdybanie". Ta granica
          leży chyba zbyt daleko Ciebie, albo w ogóle jej nie widzisz.

          Jeżeli uważasz coś za niedorzecznego, to czemu tego nie zignorujesz, zamiast
          robić wiele szumu?

          Pozdrawiam!
          • Gość: gulczas87 święte słowa ispana... ntxt IP: *.awacom.pl 15.03.03, 17:07
          • Gość: Ted® Re: Żaden Dialog - nasze uprzedzenia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 19:51
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=4882701&a=4941765
            • Gość: ispan same to you (?) ntxt IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 00:04
          • Gość: empucy Uprzedzenia - jak latwo przylepiac etykietki IP: 212.244.76.* 16.03.03, 13:45
            Gość portalu: ispan napisał(a):


            > Jeżeli uważasz coś za niedorzecznego, to czemu tego nie
            > zignorujesz, zamiast robić wiele szumu?


            Wspaniala rada. A raczej - ''wspaniala''. Musze dodac ten
            cudzyslow, zeby dotarla do Ciebie moja ironia. Wiecej -
            sarkazm.
            Oczywiscie widzisz, ze stosuje sie to takze do Ciebie?
            Jesli poglady atomskiego, Teda, lokatora, sa dla Ciebie
            bezsensowne, to czemu ich po prostu nie zignorujesz?

            Pewnych rzeczy nie ignoruje sie dlatego, ze przekraczaja
            granice tolerancji i sa obiektywnie grozne. Grozne chocby
            za sprawa demagogii jaka sa podszyte.
            Atomski zwykle ma sklonnosc do przedwczensego uzywania
            slow mocnych. Ot taki temperament. U niego ta granica
            lezy blizej. Ale kazdy ma taka granice, poza ktora uzywa
            sie brzydkich slow przeciw aroganckim i cynicznym
            adwersarzom.

            Od pewnego czasu starasz sie, Wojtku-Ispanie (bo nie
            watpie ze to Ty, jeszcze z Hiszpanii, przed powrotem do
            Wawy, zalozyles watek Bromberg-Bydgoszcz), starasz sie tu
            byc arbitrem elegantiarum.
            Z wyzszoscia pouczasz forumowiczow, jaka postawa w
            dyskusji jest cacy, a jaka be. Ktora argumentacja jest
            trafna, a ktora dowodzi zasciankowosci. Czy lepiej byc
            fanatykiem czy ''niedouczonym'' - to ostatnie w
            cydzyslowiu, by pokazac, ze bynajmniej za nieduoczonego
            sie nie uwazasz.

            MOIM ZDANIEM (podkreslam to) jest oczywista cnota fakt,
            ze nade wszystko dazysz do dialogu. Oraz to, ze za cel
            tego dialogu uwazasz (przynajmniej werbalnie) jakis
            kompromis.

            Ale to, ze pietnujesz innych za brak takiego kompromisu
            po dlugasnej dyskusji, to juz nie cnota, a podejscie
            niebezpiecznie despotyczne.

            Otwarcie na innych i szukanie z nimi porozumienia to
            wazne czasc humanizmu, ale stanowi tylko polowe
            humanistycznej postawy. Druga polowa jest ksztaltowanie
            wlasnej tozsamosci i umiejetnosc jest pielegnowania mimo
            przeciwnych okolicznosci. Ta pozornie sprzeczna w sobie
            dychotomia jest sciezka, po ktorej kroczy humanista.
            Ważąc, by trzymac sie srodka pomiedzy tymi dwoma postulatami.

            Rezultat praktyczny wyglada nastepujaco: jestem
            czlowiekiem i zawsze szukam porozumienia z innym
            czlowiekiem. Podchodze jednak do rozmow zakreslajac duzy,
            acz nieprzekraczalny obszar kompromisu. Jesli ktos w
            rozmowie chce mnie namowic, do porzucenia wlasnej
            tozsamosci, to dochodzimy do sciany, poza ktora nie ma
            porozumienia. Co najwyzej rozchodzimy sie w swoje strony.

            Mysle, ze dla tych, ktorych ciemnota, uprzedzenia,
            fanatyzm i nienowoczesnosc Cie draznia, po prostu wlasna
            tozsamosc jest wazniejszym elementem dyskusji niz myslisz.

            Nie czepiaj sie atomskiego, ze czesc wywodow nodorfa
            uwaza za kretynskie. Same wywody pewnie maja jakas ukryta
            logike (tym samym kretynskie nie sa). Ale oczekiwanie
            nodorfa, ze ten rodzaj widzenia historii, ktory jest
            sprzeczny z naszymi doswiadczeniami, nagle uda sie mu
            zaszczepic wiekszej liczbie ludzi - to wlasnie
            oczekiwanie jest, MOIM ZDANIEM, jak najbardziej kretynskie.

            Obserwujac przebieg dyskusji nietrudno dostrzec, ze
            nodorf dotarl dawno do sciany, poza ktora wielu, wielu
            forumowiczow nie znajduje juz zbyt wielu okruchow tolerancji.
            • Gość: ispan Re: Uprzedzenia - jak latwo przylepiac etykietki IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 14:41
              Gość portalu: empucy napisał(a):

              > Gość portalu: ispan napisał(a):
              >
              >
              > > Jeżeli uważasz coś za niedorzecznego, to czemu tego nie
              > > zignorujesz, zamiast robić wiele szumu?
              >
              >
              > Wspaniala rada. A raczej - ''wspaniala''. Musze dodac ten
              > cudzyslow, zeby dotarla do Ciebie moja ironia. Wiecej -
              > sarkazm.
              > Oczywiscie widzisz, ze stosuje sie to takze do Ciebie?
              > Jesli poglady atomskiego, Teda, lokatora, sa dla Ciebie
              > bezsensowne, to czemu ich po prostu nie zignorujesz?

              Większości z nich nie uważam za bezsensowne. Dlaczego zarzucasz mi taką
              postawę??? Niedorzeczny jest za to stosunek do innych i przyjęta matoda
              dyskusji (walki?). Dlatego się wtrąciłem. A to, że nie uważam ich poglądów za
              bezsensowne, nie znaczy że się muszę z nimi zgadzać.
              Nie zmienia to faktu, że dojrzały człowiek jak atomski nie powinien się
              zachowywać jak jakiś szczyl. Nie tego się po nim spodziewałem.

              >
              > Pewnych rzeczy nie ignoruje sie dlatego, ze przekraczaja
              > granice tolerancji i sa obiektywnie grozne. Grozne chocby
              > za sprawa demagogii jaka sa podszyte.
              > Atomski zwykle ma sklonnosc do przedwczensego uzywania
              > slow mocnych. Ot taki temperament. U niego ta granica
              > lezy blizej. Ale kazdy ma taka granice, poza ktora uzywa
              > sie brzydkich slow przeciw aroganckim i cynicznym
              > adwersarzom.

              Nie każdy i nie w sytuacji potyczek z konkretną osobą (taką jest radca, czy
              nodorf). Kwestia dojrzałości i rozsądnego podejścia do dyskusji. Aroganckie i
              cyniczne podejście do dyskusji można zarzucić przede wszystkim właśnie
              atomskiemu, ktory powinien z racji wieku i doświadczenia życiowego wykazać się
              czymś lepszym niż np. ja.
              Przyznaję się, że sam nie jestem aniołem, ale pracuję nad sobą. Jest wiele
              wcześniejszych postów, w których się też nie popisałem.

              >
              > Od pewnego czasu starasz sie, Wojtku-Ispanie (bo nie
              > watpie ze to Ty, jeszcze z Hiszpanii, przed powrotem do
              > Wawy, zalozyles watek Bromberg-Bydgoszcz), starasz sie tu
              > byc arbitrem elegantiarum.

              Pojawiłeś się ostatnio w paru postach, ciekawe na podstawie czego to piszesz?
              Na podstawie rozmów ze znajomymi? Muszą być dla Ciebie bardzo dużym i wpływowym
              autorytetem. Chyba, że zmieniasz nicki z każdą porą roku.

              > Z wyzszoscia pouczasz forumowiczow, jaka postawa w
              > dyskusji jest cacy, a jaka be. Ktora argumentacja jest
              > trafna, a ktora dowodzi zasciankowosci.

              "Z wyższością" - uznam to za komplement. Aczkolwiek wniosek za daleko idący.
              Też moge teraz napisać do Ciebie: Z wyzszoscia pouczasz forumowiczow, jaka
              postawa w dyskusji jest cacy, a jaka be. Ktora argumentacja jest trafna, a
              ktora dowodzi zasciankowosci.


              > Czy lepiej byc
              > fanatykiem czy ''niedouczonym'' - to ostatnie w
              > cydzyslowiu, by pokazac, ze bynajmniej za nieduoczonego
              > sie nie uwazasz.

              To za kogo Ty się uważasz? Za kogo się uważa atomski, ted, nodorf...?

              >
              > MOIM ZDANIEM (podkreslam to) jest oczywista cnota fakt,
              > ze nade wszystko dazysz do dialogu. Oraz to, ze za cel
              > tego dialogu uwazasz (przynajmniej werbalnie) jakis
              > kompromis.

              W chwili obecnej dążę do tego abyśmy wykazali względem siebie trochę szacunku.
              Bez jałowego opluwania innych. Celem dialogu może być poszerzenie spojrzenia na
              różne sprawy, poznanie innych opinnii i odnoszenie się z szacunkiem do nich, a
              nie kompromis. Niektóre poglądy są tak sprzeczne, że kompromisu sie nigdy nie
              osiągnie. A jeżeli tak bardzo te poglądy denerwują, to czemu nie można zrobić
              tak jak z Elżbietą? Zignorować, ewentualnie się ponabijać?
              >
              > Ale to, ze pietnujesz innych za brak takiego kompromisu
              > po dlugasnej dyskusji, to juz nie cnota, a podejscie
              > niebezpiecznie despotyczne.

              To rzeczywiście można tak odbierać. Więc cokolwiek bym nie napisał, mogloby być
              uważane za piętnowanie i w dodatku despotyczne. Zauważ, że Ciebie w tym
              momencie też to dotyczy.
              >
              > Otwarcie na innych i szukanie z nimi porozumienia to
              > wazne czasc humanizmu, ale stanowi tylko polowe
              > humanistycznej postawy. Druga polowa jest ksztaltowanie
              > wlasnej tozsamosci i umiejetnosc jest pielegnowania mimo
              > przeciwnych okolicznosci.

              Zgoda, ale nie wyrażaniem braku szacunku do innych. (ach, znów to moje
              despotyczne piętnowanie)

              >Ta pozornie sprzeczna w sobie
              > dychotomia jest sciezka, po ktorej kroczy humanista.
              > Ważąc, by trzymac sie srodka pomiedzy tymi dwoma postulatami.
              >
              > Rezultat praktyczny wyglada nastepujaco: jestem
              > czlowiekiem i zawsze szukam porozumienia z innym
              > czlowiekiem. Podchodze jednak do rozmow zakreslajac duzy,
              > acz nieprzekraczalny obszar kompromisu. Jesli ktos w
              > rozmowie chce mnie namowic, do porzucenia wlasnej
              > tozsamosci, to dochodzimy do sciany, poza ktora nie ma
              > porozumienia. Co najwyzej rozchodzimy sie w swoje strony.

              Każdy post wg Ciebie jest próbą namówienia do porzucenia własnej tożsamości?
              Jeżeli posuniemy się w tym rozumowaniu dalej, to rzeczywiście do takich
              skrajnych wniosków można dojść. Inną sprawą jest ich prawdziwość.
              Dobrze, rozchodzimy się w swoje strony, ale nie wyzywając innych od kretynów.
              Chyba że to ta humanistyczna (!) dychotomia na to nie pozwala...
              :(
              >
              > Mysle, ze dla tych, ktorych ciemnota, uprzedzenia,
              > fanatyzm i nienowoczesnosc Cie draznia, po prostu wlasna
              > tozsamosc jest wazniejszym elementem dyskusji niz myslisz.

              Czy mnie drażnią? W jakim poście dałem to do zrozumienia? Wniosek zbyt daleko
              idący.

              >
              > Nie czepiaj sie atomskiego, ze czesc wywodow nodorfa
              > uwaza za kretynskie.

              Drażni mnie na pewno zmasowany atak przyjaciół atomskiego, znikąd włączających
              się do dyskusji, chyba tylko po to aby dokopać jego adwersarzowi i udzielić
              jawnego poparcia. Tak było z radcą i tak było z nodorfem.

              Tak, atomski ma rację...jest usprawiedliwony, odpierdol się ze swoimi chorymi
              poglądami od niego... No nie?

              > Same wywody pewnie maja jakas ukryta
              > logike (tym samym kretynskie nie sa). Ale oczekiwanie
              > nodorfa, ze ten rodzaj widzenia historii, ktory jest
              > sprzeczny z naszymi doswiadczeniami, nagle uda sie mu
              > zaszczepic wiekszej liczbie ludzi - to wlasnie
              > oczekiwanie jest, MOIM ZDANIEM, jak najbardziej kretynskie.

              Dlaczego twierdzisz, że znasz oczekiwania nodorfa? Niech się na ten temat sam
              wypowie. Dajesz kolejny przykład jak można z racji uprzedzenia do kogoś bardzo
              łatwo go sklasyfikować. W jego rozumowaniu nie dopatrzyłem się oczekiwania do
              zaszczepienia czegoś. Prędzej oczekiwania do spojrzenia na coś również z innej
              strony. A to, jeżeli stanowi dla kogoś zbyt bliską granicę, jak najbardziej
              można zignorować.
              >
              > Obserwujac przebieg dyskusji nietrudno dostrzec, ze
              > nodorf dotarl dawno do sciany, poza ktora wielu, wielu
              > forumowiczow nie znajduje juz zbyt wielu okruchow tolerancji.

              Czy to jest usprawiedliwienie na sposób dyskusji???

              pozdrawiam
              • Gość: atomski Re: Uprzedzenia - jak latwo przylepiac etykietki IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 15:12
                -ispan nie zachowuj się jak pampers (uwaga : prezes KRRIT Kwiatkowski ,oraz
                Czarzasty to również pampersy -nie wiek jest tu wyznacznikiem pampersowatości ).

                -ispan ,ależ ja nic osobistego na radcę nie wyciagałem w tym wątku .sam nie
                bardzo rozumiem skąd się wzięła historia z Dawidem .Ręki do tego nie
                przyłożyłem .

                - nie ma zmasowanego ataku przyjaciół atomskiego , po prostu mamy trzy obozy .
                Otrzezwiej chłopie.
                1. obóz "volksdeutsch" (nie mylić z Polonią ) - nodorf ,willi 11 i inni
                ziomkowie .
                2. przeciwników gloryfikacji i kultywowania panowania niemieckiego na tej ziemi.
                wbrew temu wynika co bzudzy gulczas ,to wynik własnie pamiętania i czczenia
                pamięci poległych .
                3. obóz pampersów . im nazwa lokalu nie przeszkadza ,wazne ,ze piwo dobre
                (twoja pierwsza wypowiedz ispanie w tym wątku to dyskwalifikacja i stąd ostra
                moja klasyfikacja ),nie zajmują się problemem
                symboliki ,historii,tozsamości ,tym ,ze nazwa kogoś może boleć .Piwo jest super
                i to najważniejsze . A jak jeszcze uda się wypromować ,zarobić .
                Łatwo dają sie omamić wizji pieniedzy związanej choćby ze zmianą nazwy miasta .
                Zupełnie w stylu pana Czarzastego i Kwiatkowskiego .Czy czujesz analogię,
                Ispanie ,Wojtku ??

                Jest jeszcze radca ,ale jego nie da sie sklasyfikować jednoznacznie .
                Wcześniejsze próby skończyły się zejściem z tematu .
                Może on sam się określi ?


                • Gość: atomski Re: Uprzedzenia - jak latwo przylepiac etykietki IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 15:28
                  Jeszcze jedno .
                  do różnych nicków z tym samym adresem IP *.neoplus.adsl.tpnet.pl .
                  Zdaje się ,ze "popularnosc" -póki co - przerasta Was ?
                  Zero ruchu w interesie.Spory wśród emerytów ,urzędników .
                  Kolega Czaja sam stoi za kontuarem bojaźliwym wzrokiem ogarniajac wchodzących
                  (czy aby skini nie przyszli ).
                  Gości tyle co kot napłakał -póki co .
                  Stąd pytanie :
                  Czy mieliście świadomosc co robicie ? Chwyt z nazwą ,groźba zdjeć Wehrmahtu
                  miały być pomysłami marketingowymi ,skandalizującymi ?

                  No i co dalej ?
                  Okopy po obu stronach coraz wyższe ...


                • Gość: ispan Re: Uprzedzenia - jak latwo przylepiac etykietki IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 15:53
                  Gość portalu: atomski napisał(a):

                  > -ispan nie zachowuj się jak pampers (uwaga : prezes KRRIT Kwiatkowski ,oraz
                  > Czarzasty to również pampersy -nie wiek jest tu wyznacznikiem
                  pampersowatości )

                  Jak się zachowuje pampers? Jak ja? Czyli jak? Widzisz, jako pampers mam
                  problemy z samokrytyką.
                  :)
                  > .
                  >
                  > -ispan ,ależ ja nic osobistego na radcę nie wyciagałem w tym wątku .sam nie
                  > bardzo rozumiem skąd się wzięła historia z Dawidem .Ręki do tego nie
                  > przyłożyłem .

                  Tu nie tylko o Dawida chodzi.
                  >
                  > - nie ma zmasowanego ataku przyjaciół atomskiego , po prostu mamy trzy obozy .
                  Niemożliwe!

                  > Otrzezwiej chłopie.
                  Nie ja wczoraj byłem w Zentrum:)))

                  > 1. obóz "volksdeutsch" (nie mylić z Polonią ) - nodorf ,willi 11 i inni
                  > ziomkowie .
                  > 2. przeciwników gloryfikacji i kultywowania panowania niemieckiego na tej
                  ziemi
                  > .
                  > wbrew temu wynika co bzudzy gulczas ,to wynik własnie pamiętania i czczenia
                  > pamięci poległych .

                  Dla mnie Bromberg nie jest "gloryfikacją i kultywowaniem panowania
                  niemieckiego", nie jest też złotą erą. Jeżeli rzeczywiście uważasz Bromberg za
                  gloryfikację, itp. powinieneś zakazać używania Brombergu w dzisiejszych
                  Niemczech. Jeżeli Ci się to uda, Bromberg też stanie się dla mnie synonimem
                  gloryfikacji. A tymczasem, nie będę sobie wbijał bramek, kultywując negatywne
                  znaczenie słowa, które i tak szeroko występuje w innej kulturze jako obojętne.
                  A jeżeli istnieją jakieś skojarzenia negatywne (w rozumieniu obu stron) będę je
                  starał się w przyszłości zmieniać. Nigdy nie będzie tak, że Bromberg zawsze
                  będzie negatywny, a Bydgoszcz pozytywna. I to dla obu stron. Twoja postawa
                  chyba próbuje to wprowadzić.

                  > 3. obóz pampersów . im nazwa lokalu nie przeszkadza ,wazne ,ze piwo dobre
                  > (twoja pierwsza wypowiedz ispanie w tym wątku to dyskwalifikacja i stąd ostra
                  > moja klasyfikacja ),nie zajmują się problemem
                  > symboliki ,historii,tozsamości ,tym ,ze nazwa kogoś może boleć .Piwo jest
                  super

                  Jak łatwo wszystko sprowadzać tylko do piwa. "Piwo jest super"! Eh, niech sobie
                  będzie! W końcu nie pierwszy raz sprowadzasz coś do bardzo płytkiego poziomu.
                  Dla mnie nazwa Bromberg jest neutralna. Wraca jak bumerang i będzie wracać
                  jeszcze częściej. Dla mnie jest teraz czas z oswajeniem się z nią. dla Ciebie,
                  jeszcze nie. Może nigdy. I dobrze! Szanuję Twój wybór. Uszanuj mój.
                  >
                  > i to najważniejsze . A jak jeszcze uda się wypromować ,zarobić .

                  Czy wszystko musi się w Waszych oczach sprowadzać do promocji? Czyżby uczeń
                  prześcignął mistrza? :)))) (nie odpisuj na to:)))))

                  > Łatwo dają sie omamić wizji pieniedzy związanej choćby ze zmianą nazwy
                  miasta .

                  "Tak", "wszystko" sprowadza się do pieniędzy, piwa i promocji. Eh, niech
                  będzie! Skoro nie może istnieć inny powód (tak może, ale ten powód "musi" byc
                  istnie volksdeutschowski, zgodny z klasyfikacją!)

                  > Zupełnie w stylu pana Czarzastego i Kwiatkowskiego .Czy czujesz analogię,
                  > Ispanie ,Wojtku ??
                  Mogę być Czarzastym, moge byc Kwiatkowskim... Ciekaw jestem z kim można
                  przyrównac Twoją rolę? Beger? Nałęcz? Kocur? Michnik? (oj nie! Michnik za łatwo
                  wybacza i otwiera się na gojenie ran)
                  >
                  > Jest jeszcze radca ,ale jego nie da sie sklasyfikować jednoznacznie .

                  No tak. Każdy musi być sklasyfikowany. Inaczej nie można funcjonować. Jeszcze
                  podaj przy okazji parametry wytrzymałościowe i klasyfikację rachunkową:)))
                  Radco, uważaj. Jesteś jeszcze poddawany wnikliwemu procesowi
                  klasyfikacyjnemu:))) Każdy Twój ruch, wypowiedź jest ściśle obserwowana przez
                  jeden z nienawidzących się obozów!
                  :)))
                  > Wcześniejsze próby skończyły się zejściem z tematu .
                  > Może on sam się określi ?

                  Pozdrawiam
                  >
                  >
                  • genuine44 Re: Uprzedzenia - jak latwo przylepiac etykietki 16.03.03, 20:51
                    Tracisz klase Ispan. Przekrecasz wypowiedzi, przekrecasz sens postow
                    adwesarzy. Czy tak trudno zrozumiec, ze Bydgoszcz to nazwa polska dla Polakow
                    a Bromberg nazwa niemiecka dla Niemcow? Ispan, nie zgrywaj sie, ze tego nie
                    rozumiesz. Sorry ale rzeczywiscie klasyfikujesz sie na pampersa ktory zgrywa
                    swiatowca i aby podtrzymac swoja dobra samoocene przeczy faktom. A fakty sa
                    takie, ze dla Polaka, nazwa Bromberg kojarzy sie z niemiecka okupacja
                    polskiego miasta.


                    EOS
              • Gość: empucy Re: Uprzedzenia - jak latwo przylepiac etykietki IP: 212.244.76.* 16.03.03, 15:48
                No dobrze. Narobilo sie kilkanascie tematow w jednym
                poscie. Trza to uporzadkowac, bo najnudniejsze polemiki
                to te na tasiemcowe posty.
                Wiec w punktach:


                1) Chwyt z obroceniem przeciw mnie zarzutu o ''pouczaniu
                z wyzszoscia'' nietrafiony. Albowiem nie zaczelismy tej
                postawy demonstrowac jednoczesnie. Ty z niej zaslynales,
                a ja jedynie wykazalem Ci, ze juz przesadzasz. Mojej
                przygany nie da sie porownac z jej przyczyna: Twoja postawa.

                2) Postulat, aby po prostu umiec spojrzec w inny sposob
                na sporne sprawy. Np. zrozumiec nodorfa.
                Hmmm. Sprobuje przystepnie:
                Widzisz, ja rozumiem CO nodorf mowi. Ja tylko nie
                rozumiem DLACZEGO to mowi.
                Spoglam usilnie na te strone spraw, ktora chce nam
                pokazac nodorf. I za Boga nie widze z tamtej strony tego,
                co on chce nam wmowic.
                To co usilnie nodorf lansuje jest sprzeczne z moja widza
                historyczna, doswiadczeniem, nawet zasadami moralnosci,
                oraz z miedzynarodowa zasada nienaruszalnosci granic.
                Opiera sie na historycznych przemilczeniach,
                wybiorczosci, manipulowaniu pogladami i maniackim
                powtarzaniu swoich tez, najwyrazniej w zgodzie z
                propagandowa zasada, ze klamstwo tysiac razy powtorzone w
                koncu stanie sie prawda (Goebbels). Dopoki sprawial
                wrazenie, ze i on chce dyskusji i poznawania innych racji
                - dyskusja byla mozliwa. Teraz juz nie jest. To wlasnie
                tzw. sciana.

                3) Z podziwem obserwuje jak stosujesz erystyczne sztuczki
                w sporach. Jedna nad wyraz czesto: gdy trafiasz na
                oponenta, poirytowany podskakujesz z okrzykiem: ''Gdzie
                ja napisalem, ze tego chce?! Dlaczego przypisujesz mi
                jakies intencje?!''
                Teraz to samo zastosowales w obronie nodorfa: ''Dlaczego
                twierdzisz, że znasz oczekiwania nodorfa? W jego
                rozumowaniu nie dopatrzyłem się oczekiwania do
                zaszczepienia czegoś.''

                Dobry chwyt - przenosi argumentacje oponenta na poziom
                zwerbalizowanych konkretow, chociaz sama dyskusja toczyla
                sie na poziomie odczuc. Ale nie udawaj teraz slepego.
                Swietnie wiesz, ze w rozmowie poza konkretnie wyrazonym
                zamiarem i opinia potwierdzona wyrazistym: ''tak uwazam''
                nie mniejsza role gra zastosowana frazeologia.
                Gdy nodorf pisze:
                ''dopiszmy sobie do nazwy Bromberg i niech wtedy oni [w
                kontekscie: reszta Polski] zrozumieja, ze musza nas
                inaczej traktowac''
                albo
                ''zostanmy Wolnym Miastem''
                lub tez
                ''Bydgoszcz, ktorą Polska inkorporowala''

                ... to są to elementy wypowiedzi z ktorych nie mozna nie
                wnioskowac co do jego intencji.

                4) Jestem na forum od baaaaardzo dawna. Nicki zmieniam
                nie tylko w rytmie zmian por roku, ale calkiem ad hoc.
                Moje prawo. Jak i Twoje, i kazdego. Na ile moge sie
                zorientowac, niemal nie ma tu ludzi, ktorzy by choc
                troche nie kryli sie pod innymi imionami. O Tobie juz
                wspominalem; nie musisz na uzytek postronnych teraz sie
                tlumaczyc - i tak wiesz, ze ja wiem. Nie robi mi to,
                zwlaszcza, ze pod kazdym nickiem z grubsza mowisz to
                samo. Tu forumowiczow najbardziej wkurzyl kiedys pewien
                gosc, ktory na cztery rece to kadzil, to dolewal oliwy do
                ognia, a i Tobie, i mnie do tamtych niechlubnych wzorcow
                daleko.

                Pa




                Prędzej oczekiwania do spojrzenia na coś również z innej
                > strony. A to, jeżeli stanowi dla kogoś zbyt bliską
                granicę, jak najbardziej
                > można zignorować.
                > >
                > > Obserwujac przebieg dyskusji nietrudno dostrzec, ze
                > > nodorf dotarl dawno do sciany, poza ktora wielu, wielu
                > > forumowiczow nie znajduje juz zbyt wielu okruchow
                tolerancji.
                >
                > Czy to jest usprawiedliwienie na sposób dyskusji???
                >
                > pozdrawiam
                • Gość: ispan jak latwo przylepiac etykietki - właśnie! IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 16:26
                  Gość portalu: empucy napisał(a):

                  >
                  >
                  > 1) Chwyt z obroceniem przeciw mnie zarzutu o ''pouczaniu
                  > z wyzszoscia'' nietrafiony. Albowiem nie zaczelismy tej
                  > postawy demonstrowac jednoczesnie. Ty z niej zaslynales,
                  > a ja jedynie wykazalem Ci, ze juz przesadzasz. Mojej
                  > przygany nie da sie porownac z jej przyczyna: Twoja postawa.

                  Rozumując analogicznie, odpowiedz sobie co było przyczyną mojej...
                  >
                  > 2) Postulat, aby po prostu umiec spojrzec w inny sposob
                  > na sporne sprawy. Np. zrozumiec nodorfa.
                  > Hmmm. Sprobuje przystepnie:
                  > Widzisz, ja rozumiem CO nodorf mowi. Ja tylko nie
                  > rozumiem DLACZEGO to mowi.
                  > Spoglam usilnie na te strone spraw, ktora chce nam
                  > pokazac nodorf. I za Boga nie widze z tamtej strony tego,
                  > co on chce nam wmowic.
                  > To co usilnie nodorf lansuje jest sprzeczne z moja widza
                  > historyczna, doswiadczeniem, nawet zasadami moralnosci,
                  > oraz z miedzynarodowa zasada nienaruszalnosci granic.
                  > Opiera sie na historycznych przemilczeniach,
                  > wybiorczosci, manipulowaniu pogladami i maniackim
                  > powtarzaniu swoich tez, najwyrazniej w zgodzie z
                  > propagandowa zasada, ze klamstwo tysiac razy powtorzone w
                  > koncu stanie sie prawda (Goebbels). Dopoki sprawial
                  > wrazenie, ze i on chce dyskusji i poznawania innych racji
                  > - dyskusja byla mozliwa. Teraz juz nie jest. To wlasnie
                  > tzw. sciana.

                  Szanuję to co uważasz. Pozwól, że będę rozumieć nodorfa przynajmniej na razie w
                  inny sposób.
                  >
                  > 3) Z podziwem obserwuje jak stosujesz erystyczne sztuczki
                  > w sporach. Jedna nad wyraz czesto: gdy trafiasz na
                  > oponenta, poirytowany podskakujesz z okrzykiem: ''Gdzie
                  > ja napisalem, ze tego chce?! Dlaczego przypisujesz mi
                  > jakies intencje?!''
                  > Teraz to samo zastosowales w obronie nodorfa: ''Dlaczego
                  > twierdzisz, że znasz oczekiwania nodorfa? W jego
                  > rozumowaniu nie dopatrzyłem się oczekiwania do
                  > zaszczepienia czegoś.''

                  Niektóre zarzuty zbyt łatwo wynikają z uprzedzeń.
                  >
                  > Dobry chwyt - przenosi argumentacje oponenta na poziom
                  > zwerbalizowanych konkretow, chociaz sama dyskusja toczyla
                  > sie na poziomie odczuc. Ale nie udawaj teraz slepego.

                  Odczucia są wyrażane przez konwersację piemną bądź słowną na poziomie
                  werbalizacji. Z tego wynikają różne wnioski, różne odczucia. Stąd
                  wieloznaczności i stąd różne niedo- i nadinterpretacje. Nie da się nigdy
                  utrzymywać argumentacji na poziomie tylko odczuć, zwłaszcza kiedy wkraczamy w
                  sferę wzajemnych uprzedzeń i zarzutów.

                  > Swietnie wiesz, ze w rozmowie poza konkretnie wyrazonym
                  > zamiarem i opinia potwierdzona wyrazistym: ''tak uwazam''
                  > nie mniejsza role gra zastosowana frazeologia.
                  > Gdy nodorf pisze:
                  > ''dopiszmy sobie do nazwy Bromberg i niech wtedy oni [w
                  > kontekscie: reszta Polski] zrozumieja, ze musza nas
                  > inaczej traktowac''
                  > albo
                  > ''zostanmy Wolnym Miastem''
                  > lub tez
                  > ''Bydgoszcz, ktorą Polska inkorporowala''
                  >
                  > ... to są to elementy wypowiedzi z ktorych nie mozna nie
                  > wnioskowac co do jego intencji.

                  Odpowiedzialem na to pośrednio wyżej.
                  >
                  > 4) Jestem na forum od baaaaardzo dawna. Nicki zmieniam
                  > nie tylko w rytmie zmian por roku, ale calkiem ad hoc.
                  > Moje prawo. Jak i Twoje, i kazdego. Na ile moge sie
                  > zorientowac, niemal nie ma tu ludzi, ktorzy by choc
                  > troche nie kryli sie pod innymi imionami. O Tobie juz
                  > wspominalem; nie musisz na uzytek postronnych teraz sie
                  > tlumaczyc - i tak wiesz, ze ja wiem. Nie robi mi to,
                  > zwlaszcza, ze pod kazdym nickiem z grubsza mowisz to
                  > samo. Tu forumowiczow najbardziej wkurzyl kiedys pewien
                  > gosc, ktory na cztery rece to kadzil, to dolewal oliwy do
                  > ognia, a i Tobie, i mnie do tamtych niechlubnych wzorcow
                  > daleko.

                  To możesz się przyznać jaki miałeś kiedyś nick? Skoro do tych niechlubnych
                  wzorców Ci daleko... Nie masz nic do ukrycia...

                  A propos zmieniania nicków jestem zupełnie temu przeciwny. Wojtek było nickiem
                  zbyt popularnym, ale przynaję się, nie przyszedłem też na forum "hej, to ja
                  Wojtek, jestem teraz ispanem". Zrobiłem to z prostego powodu. Chciałem poznać
                  osoby, z którymi miałem do czynienia w wątku Bromberg, ale poznać jako osoba
                  nowa, bez bagażu uprzedzeń z ich strony (teraz znowu wszyscy sprowadzają mnie
                  do poziomu marketingu). ;((
                  [lokator kiedyś zrobił mi niesamowicie miłą niespodziankę:)))) Wtedy co Ted
                  trochę mnie zjeżdzał za "upierdliwego":)]

                  Nigdy nie liczyłem też na to, że nigdy nie zostanę rozszyfrowany. Wielokrotnie
                  dawałem nie(!)celowo przesłanki. Szczerze myślałem, że atomski bedzie
                  pierwszym, który tego dokona. Tyle porobiłem analogicznych błędów, wyrażeń i
                  tyle uchyliłem z życiorysu podczas długich wspólnych dysput... :) Nawet nicka
                  zaczerpnąłem z Bromberg/Bydgoszcz ("hispan?").

                  Przyznaję się również, że na przełomie września i października napisałem parę
                  (dosłownie) postów pod różnymi nickami. Nie wdawałem się jednak z dyskusje.
                  Raczej wyrażałem opinie. Przez wakacje w ogóle mnie tu nie było, a od
                  października jestem tylko jako ispan. I zawsze będę(chyba, że mnie wygonicie,
                  albo się znudzę, albo żona i praca nie będą pozwalać:).
                  Jak pojawi się ktoś z tego samego IP, to wiecie:))))) [Czasami korci moich
                  współlokatorów:)]

                  pozdrawiam!

                  ps Hunt, teraz możesz mi zarzucić prawdziwy "przypływ szczerości":)


                  • Gość: empucy Re: jak latwo przylepiac etykietki - właśnie! IP: 212.244.76.* 16.03.03, 16:50
                    Kotuś!

                    Dyskusja z Toba jest trudna. Nie z powodu wyrafinowanej
                    argumentacji, ale kurczowego trzymania sie przekonania,
                    ze musisz miec racje.

                    1)Gość portalu: ispan napisał(a):
                    > Rozumując analogicznie, odpowiedz sobie co było
                    przyczyną mojej...

                    Nie widzisz, ze tu nie ma analogii? Ja Ciebie wczesniej
                    nie pouczalem. Za to czulem sie nieustannie pouczany
                    przez Ciebie (jako reprezentant grupy wyrazajacej
                    poglady, ktorych nie akceptujesz). W koncu to wezbralo i
                    Ci odpowiedzialem, ze Twoje formulowane z wyzszoscia
                    opinie sa juz nuzace.
                    Dziwny poglad: gdy sie mowi mentorowi, ze jego mentorstwo
                    meczy po pol roku naduzywania, to sie automatycznie staje
                    mentorem? Innymi slowy: milczmy, gdy Ispan przemawia?


                    2) Gość portalu: ispan napisał(a): [a dotyczylo to
                    budzacej groze i niechec frazeologii nodorfa]

                    > Odpowiedzialem na to pośrednio wyżej.

                    Niestety, nie odpowiedziales. Zastosowales unik:

                    > Odczucia są wyrażane przez konwersację piemną bądź
                    > słowną na poziomie werbalizacji. Z tego wynikają różne
                    > wnioski, różne odczucia. Stąd wieloznaczności i stąd
                    > różne niedo- i nadinterpretacje. Nie da się nigdy
                    > utrzymywać argumentacji na poziomie tylko odczuć,
                    > zwłaszcza kiedy wkraczamy w sferę wzajemnych uprzedzeń i
                    > zarzutów.

                    Otoz ani razu nie twierdzilem, ze mamy argumentowac
                    ''TYLKO NA POZIOMIE ODCZUC''. Wykazywalem jedynie, ze to
                    Ty niczym iluzjonista sprowadzasz rozmowe TYLKO na poziom
                    konkretnych deklaracji, wytracajac oponentom argument o
                    istniejacych rownolegle uczuciach.
                    Nadal podziwiam Twa bieglosc w erystycznych sztuczkach.


                    3) Gość portalu: ispan napisał(a):
                    > od października jestem tylko jako ispan.

                    Kotuś, oszczedze innym wymieniania nicka, pod ktorym nie
                    dalej jak pare tygodni temu wyzwales mnie od
                    megalomanskich dzieciolow. I to tylko dlatego, ze uwazam,
                    iz zgloski ''szcz'' sa wymawialne dla ludzi zachodu.
                    Przynajmniej dla Wlochow (Brescia = ''Breszć'a'').


                    Sciemniasz ty, sciemniam ja,
                    kompanija cała.



                    PS. Nieglupi z Ciebie gosc, choc chyba kompleksy przekuly
                    Ci sie w poczucie wyzszosci. Ale nic to.
                    Gorzej, ze przypominam sobie mnostwo, mnostwo Twoich
                    wypowiedzi. I nie moge znalezc takiej, w ktorej
                    powiedzialbys cos w rodzaju: ''Aha... no chyba, ze tak
                    sie sprawy maja, wobec tego przyznaje ci, rozmowco, racje''.
                    Przypomnij mi, prosze - kiedy to uznales czyjas
                    argumentacje? Pliz...
                    • Gość: ispan Re: jak latwo przylepiac etykietki - właśnie! IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 17:18
                      Gość portalu: empucy napisał(a):

                      > Kotuś!
                      >
                      > Dyskusja z Toba jest trudna. Nie z powodu wyrafinowanej
                      > argumentacji, ale kurczowego trzymania sie przekonania,
                      > ze musisz miec racje.

                      Mam prawo się nie zgadzać. Nie piszę "nie masz racji" piszę "pozwól, że się z
                      Tobą nie zgodzę". W przeciwieństwie (?) do ciebie szanuję Twoje racje, ponieważ
                      ich prawdziwość wynika z wewnętrznych przekonań. Nie rozróżniasz tego. To mi
                      bardzo przykro. To samo moge równie dobrze Ci zarzucić.
                      :((
                      >
                      > 1)Gość portalu: ispan napisał(a):
                      > > Rozumując analogicznie, odpowiedz sobie co było
                      > przyczyną mojej...
                      >
                      > Nie widzisz, ze tu nie ma analogii?

                      Czy napisałem (sorry odczucia na bok), że chodzilo o ciebie?
                      Hehe! Ale się zapieniłeś:)))
                      Postrzegasz wąskimi kategoriami.

                      > Ja Ciebie wczesniej
                      > nie pouczalem. Za to czulem sie nieustannie pouczany
                      > przez Ciebie (jako reprezentant grupy wyrazajacej
                      > poglady, ktorych nie akceptujesz).

                      "Nieustannie"? No tak, napisałem przecież tyle postów pouczających, pełnych
                      treści pouczających, z których aż kipiało... Hehehe! dobre!
                      > W koncu to wezbralo i
                      > Ci odpowiedzialem, ze Twoje formulowane z wyzszoscia
                      > opinie sa juz nuzace.

                      > Dziwny poglad: gdy sie mowi mentorowi, ze jego mentorstwo
                      > meczy po pol roku naduzywania, to sie automatycznie staje
                      > mentorem? Innymi slowy: milczmy, gdy Ispan przemawia?

                      Niestety za Toba nie nadążam:(((
                      >
                      >
                      > 2) Gość portalu: ispan napisał(a): [a dotyczylo to
                      > budzacej groze i niechec frazeologii nodorfa]
                      >
                      > > Odpowiedzialem na to pośrednio wyżej.
                      >
                      > Niestety, nie odpowiedziales. Zastosowales unik:
                      >
                      > > Odczucia są wyrażane przez konwersację piemną bądź
                      > > słowną na poziomie werbalizacji. Z tego wynikają różne
                      > > wnioski, różne odczucia. Stąd wieloznaczności i stąd
                      > > różne niedo- i nadinterpretacje. Nie da się nigdy
                      > > utrzymywać argumentacji na poziomie tylko odczuć,
                      > > zwłaszcza kiedy wkraczamy w sferę wzajemnych uprzedzeń i
                      > > zarzutów.

                      Jeżeli nie potrafisz z tego wyciągnąć wniosków, trudno. Jeżeli nie jestem w
                      stanie Ci tego wytłumaczyć, trudno. Nasze ścieżki niech się rozejdą.
                      >
                      > Otoz ani razu nie twierdzilem, ze mamy argumentowac
                      > ''TYLKO NA POZIOMIE ODCZUC''. Wykazywalem jedynie, ze to
                      > Ty niczym iluzjonista sprowadzasz rozmowe TYLKO na poziom
                      > konkretnych deklaracji, wytracajac oponentom argument o
                      > istniejacych rownolegle uczuciach.
                      > Nadal podziwiam Twa bieglosc w erystycznych sztuczkach.

                      Ale zabrzmiało to jak zarzut: "Czemu zszedłeś z poziomu odczuć?"
                      Czuje się doceniony, że doceniłeś moją biegłość.
                      :)
                      Zdajesz sobie sprawę, że Ciebie trudno jest poważnie postrzegać? Sposób Twojej
                      argumentacji, zarzuty, itp. mają niezbyt korzystny efekt.
                      :(
                      >
                      >
                      > 3) Gość portalu: ispan napisał(a):
                      > > od października jestem tylko jako ispan.
                      >
                      > Kotuś, oszczedze innym wymieniania nicka, pod ktorym nie
                      > dalej jak pare tygodni temu wyzwales mnie od
                      > megalomanskich dzieciolow. I to tylko dlatego, ze uwazam,
                      > iz zgloski ''szcz'' sa wymawialne dla ludzi zachodu.
                      > Przynajmniej dla Wlochow (Brescia = ''Breszć'a'').

                      Brednie!!! Nie obrażaj mnie tanimi chwytami poniżej pasa! Zejdź z poziomu
                      odczuć i podaj link do postu! I przyznaj się kim jesteś.

                      >
                      >
                      > Sciemniasz ty, sciemniam ja,
                      > kompanija cała.

                      Czyżby jakieś dolegliwości twojej osobowości wpływały na postrzeganie innych.
                      Szkoda, tu mnie krzywdzisz. Nie oceniaj innych przez pryzmat swoich dokonań.
                      :((
                      Na żadną szczerość nie można się na tym cholernym forum zdobyć, bo i tak
                      wszystko jest obracane. Kolejna smutna lekcja.
                      :((
                      >
                      >
                      >
                      > PS. Nieglupi z Ciebie gosc, choc chyba kompleksy przekuly
                      > Ci sie w poczucie wyzszosci. Ale nic to.
                      Bredzisz.
                      > Gorzej, ze przypominam sobie mnostwo, mnostwo Twoich
                      > wypowiedzi. I nie moge znalezc takiej, w ktorej
                      > powiedzialbys cos w rodzaju: ''Aha... no chyba, ze tak
                      > sie sprawy maja, wobec tego przyznaje ci, rozmowco, racje''.
                      > Przypomnij mi, prosze - kiedy to uznales czyjas
                      > argumentacje? Pliz...
                      To przejrzyj sobie moje posty. Rzadko piszę słowa "tak masz rację", ale w wielu
                      sprawach się zgadzam. Zgoda nie musi polegać na wyrażeniu jej tymi akurat
                      słowami. Sam pisałeś na temat "rozumienia" nodorfa. Takie uproszczenie jest
                      wygodne dla Twojego postrzegania.

                      Niniejszym kończę z Toba dyskusję dopóki się nie przyznasz kim naprawdę jesteś.
                      Pokaż, że masz honor. I nie sprowadzaj innych do swojego poziomu.
                      :((

                      Bez pozdr
                      • Gość: empucy Re: jak latwo przylepiac etykietki - właśnie! IP: 212.244.76.* 16.03.03, 18:06
                        Biedny, zapieniony Wojtusiu, Rafalku, czy jakkolwiek Ci
                        tam jest.

                        A juz bylem bliski wyznania, ze Cie mimo wszystko lubie.
                        Niestety, nie dajesz sie lubic.


                        Co to ma byc za odwolywanie sie do honoru? Teraz Ty
                        bredzisz? (nawiasem mowiac - Ispan, ktory mi mowi, ze
                        bredze, jest OK. Atomski, ktory mowi, ze argument nodorfa
                        jest kretynski - jest atomskim wstretnym, niegodnym swego
                        wieku, dziecka, dorobku i machajacym pałką. Dobre.)

                        Rozkosze pławienia sie w odmetach Internetu polegaja na
                        jego anonimowosci. Tak bylo i bedzie, przynajmniej dopoki
                        ktorys z nas nie popelni sieciowego przestepstwa, rzecz
                        jasna. Wiec odpierwiastkuj sie prosze od tego czy, i
                        jakiego nicka uzywam. I ja, i ktokolwiek inny.

                        Powiedzialem wyraznie: rozpoznalem Cie w paru innych
                        wcieleniach i nie robie Ci z tego zarzutu. Zwlaszcza, ze
                        w kazdym ujawniasz sie jako fan marketingowego podejscia
                        do Bromberga, znaczy - konsekwentny jestes.

                        Prosisz o link, to masz. Choc dziwie Ci sie, bo przeciez
                        wiesz, ze ja wiem, a ten nick mogl ci sie jeszcze przydac
                        wiele razy... no, ale pewnie chodzi o to, zeby teraz w
                        wielu postach zaprzeczac i dobrze wypasc w oczach innych
                        ludzi z forum. No to prosze:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=4730212&a=4743320

                        Przy okazji: naduzywasz tego chwytu, ktory jest
                        trawestacja slynnego ''Twoje racje Sokratesie sa rownie
                        odrazajace jak ty sam.''
                        Moja argumentacja robi niekorzystne wrazenie i sprawia,
                        ze nie mozna mnie brac powaznie. Niech Ci bedzie.
                        A atomski zachowuje sie jak nie na swoje 30 lat. Trudno
                        go brac powaznie, a fe, atomski. No dobrze.
                        Ted zamiast sluchac co masz do powiedzenia wyprowadza z
                        Twoich slow nieuprawnione wnioski i stawia je przeciw
                        Tobie. Brzydki Ted.

                        Kto nastepny?

                        Sa tu w ogole jacys ludzie godni polemik z Toba, ktorzy
                        zachowuja godny Ciebie poziom dyskusji? Fajny chwyt, ale
                        tkwi w nim pulapka: Jesli czesto wobec naporu oponentow
                        bedziesz siegal po takie dysputowe ''delete'', to w koncu
                        bedziesz sam do siebie gadal, biedaku.



                        Aha - skoro bredze o kompleksach, to dobrze sie zlozylo,
                        ze wspomniales o ''zlym wrazeniu'' jakie robi moje
                        dyskutowanie.
                        Mysle, ze naprawde masz jakis problem z kwestia
                        wywierania wrazenia. Przyklady? Powinnismy sie promowac
                        niemiecka nazwa, bo polskie zgloski robia zle wrazenie. W
                        ofertach inwestycyjnych nie powinnismy stawiac wymagan,
                        bo to robi zle wrazenie. Bydgoszcz nie ma knajp robiacych
                        tak europejskie wrazenie jak warszawskie. Powinnismy
                        popodnosic domy przy Geancie do III pietra, bo takie
                        nierowne robia na przyjezdnych zle wrazenie. Rany - nie
                        chce mi sie tego wszystkiego wyliczac. Masa biadolenia na
                        punkcie wywierania wrazenia.
                        Skad wniosek o kompleksach? Zachowujesz sie jakby Cie
                        Bydgoszcz bolala i swedziala. Nie widzisz w niej nic
                        sympatycznego czy po prostu milego. Wszystko jest za
                        male, za niskie, za ciasne, za brudne, za wsteczne, a
                        ludzie - rzecz jasna - za tepi.
                        No i to VI liceum, ktore podobno takie dobre, a niczego
                        Cie nie potrafilo nauczyc.

                        Zachlysnales sie Hiszpania. No i dobrze. Ale postaraj sie
                        tu zlapac oddech. Czas najwyzszy.



                        ------------------
                        a teraz pa, pa
                        Ide do kina. Oczywiscie nie tak fajnego jak w Warszawie,
                        i na film, ktory dawno juz pokazywali w Europie, i tylko
                        u nas nie :-))))
                        • Gość: ispan Empucy, zakompleksiony tchórzu! IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 18:41
                          Gość portalu: empucy napisał(a):

                          > Biedny, zapieniony Wojtusiu, Rafalku, czy jakkolwiek Ci
                          > tam jest.
                          >
                          > A juz bylem bliski wyznania, ze Cie mimo wszystko lubie.
                          > Niestety, nie dajesz sie lubic.
                          >
                          >
                          > Co to ma byc za odwolywanie sie do honoru? Teraz Ty
                          > bredzisz? (nawiasem mowiac - Ispan, ktory mi mowi, ze
                          > bredze, jest OK. Atomski, ktory mowi, ze argument nodorfa
                          > jest kretynski - jest atomskim wstretnym, niegodnym swego
                          > wieku, dziecka, dorobku i machajacym pałką. Dobre.)
                          >
                          > Rozkosze pławienia sie w odmetach Internetu polegaja na
                          > jego anonimowosci. Tak bylo i bedzie, przynajmniej dopoki
                          > ktorys z nas nie popelni sieciowego przestepstwa, rzecz
                          > jasna. Wiec odpierwiastkuj sie prosze od tego czy, i
                          > jakiego nicka uzywam. I ja, i ktokolwiek inny.
                          >
                          > Powiedzialem wyraznie: rozpoznalem Cie w paru innych
                          > wcieleniach i nie robie Ci z tego zarzutu. Zwlaszcza, ze
                          > w kazdym ujawniasz sie jako fan marketingowego podejscia
                          > do Bromberga, znaczy - konsekwentny jestes.
                          >
                          > Prosisz o link, to masz. Choc dziwie Ci sie, bo przeciez
                          > wiesz, ze ja wiem, a ten nick mogl ci sie jeszcze przydac
                          > wiele razy... no, ale pewnie chodzi o to, zeby teraz w
                          > wielu postach zaprzeczac i dobrze wypasc w oczach innych
                          > ludzi z forum. No to prosze:
                          > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                          f=54&w=4730212&a=
                          > 4743320"target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                          f=54&w=47
                          > 30212&a=4743320</a>

                          Widzisz, są jeszcze ze dwie inne wypowiedzi, które brzmią jakby wypłynęły z
                          moich ust. Nie mogę nikomu udowodnić, że one nie są moje. Z góry zakładasz, że
                          jak ktoś wyraża (powtarza?) moją argumentację, to musi być moje inne wcielenie!
                          Taaak, i mówi to osoba, która zna mnie bardzo długo, mówi że po tak długim
                          czasie czara się przelała, ale nie przyznaje się do tego kim naprawdę jest. Daj
                          se spokój!
                          >
                          > Przy okazji: naduzywasz tego chwytu, ktory jest
                          > trawestacja slynnego ''Twoje racje Sokratesie sa rownie
                          > odrazajace jak ty sam.''
                          > Moja argumentacja robi niekorzystne wrazenie i sprawia,
                          > ze nie mozna mnie brac powaznie. Niech Ci bedzie.

                          Jak można przyjmować argumentacje kogoś, kto zarzuca innej osobie rzeczy
                          nieprawdziwe wynikające częstokroć z nadinterpretacji, ale nie przyznaje się do
                          tego kim jest. Czego się boisz? Super jest polować na czarownice???

                          > A atomski zachowuje sie jak nie na swoje 30 lat. Trudno
                          > go brac powaznie, a fe, atomski. No dobrze.
                          > Ted zamiast sluchac co masz do powiedzenia wyprowadza z
                          > Twoich slow nieuprawnione wnioski i stawia je przeciw
                          > Tobie. Brzydki Ted.

                          O atomskim mialem dobre mniemanie, Ted i lokator są dla mnie nadal dużymi
                          autorytetami i w wielu sprawach liczę się z ich opiniami. Mam nadzieję, że nie
                          stanowicie wspólnej paczki przy pifku, bo zadawanie się z Tobą obniża rówież
                          ich wiarygodność. Mam nadzieję, że się mylę.

                          >
                          > Kto nastepny?
                          >
                          > Sa tu w ogole jacys ludzie godni polemik z Toba, ktorzy
                          > zachowuja godny Ciebie poziom dyskusji? Fajny chwyt, ale
                          > tkwi w nim pulapka: Jesli czesto wobec naporu oponentow
                          > bedziesz siegal po takie dysputowe ''delete'', to w koncu
                          > bedziesz sam do siebie gadal, biedaku.

                          Cierpisz na urojenia? Przykro mi:(((
                          >
                          >
                          >
                          > Aha - skoro bredze o kompleksach, to dobrze sie zlozylo,
                          > ze wspomniales o ''zlym wrazeniu'' jakie robi moje
                          > dyskutowanie.
                          > Mysle, ze naprawde masz jakis problem z kwestia
                          > wywierania wrazenia. Przyklady? Powinnismy sie promowac
                          > niemiecka nazwa, bo polskie zgloski robia zle wrazenie. W
                          > ofertach inwestycyjnych nie powinnismy stawiac wymagan,
                          > bo to robi zle wrazenie. Bydgoszcz nie ma knajp robiacych
                          > tak europejskie wrazenie jak warszawskie. Powinnismy
                          > popodnosic domy przy Geancie do III pietra, bo takie
                          > nierowne robia na przyjezdnych zle wrazenie. Rany - nie
                          > chce mi sie tego wszystkiego wyliczac. Masa biadolenia na
                          > punkcie wywierania wrazenia.

                          Boską #kasię też może znasz?
                          Nie jest to żaden kompleks, tylko postulaty działań w celu zmiany naszego
                          beznadziejnego wizerunku. Jeżeli chcesz to postrzegać jako kompleks to sobie
                          postrzegaj!
                          Z drugiej strony dziwię się Twojemu anomimowemu biadoleniu, jaki to jestem zły,
                          zamknięty, zakompleksiony i do tego oszust.
                          :(((
                          Żal mi Ciebie. Tak jak bylo mi żal tego "od wspólnej prowokacji".

                          > Skad wniosek o kompleksach? Zachowujesz sie jakby Cie
                          > Bydgoszcz bolala i swedziala. Nie widzisz w niej nic
                          > sympatycznego czy po prostu milego. Wszystko jest za
                          > male, za niskie, za ciasne, za brudne, za wsteczne, a
                          > ludzie - rzecz jasna - za tepi.

                          Przepraszam bardzo, ale spostrzegasz mnie bardzo wybiórczo. Wiele razy pisałem
                          o tym co mnie o Bydzi zauroczyło. Co w Bydzi kocham.

                          > No i to VI liceum, ktore podobno takie dobre, a niczego
                          > Cie nie potrafilo nauczyc.
                          >
                          > Zachlysnales sie Hiszpania. No i dobrze. Ale postaraj sie
                          > tu zlapac oddech. Czas najwyzszy.

                          Nie zachłysnąłem. Gdyby tak było to bym tam został. Stereotyp i uprzedzenia. Ty
                          chyba masz jakiś kompleks. Może dlatego się ukrywasz pod innym nickiem. Fe! :(((
                          >
                          >
                          >
                          > ------------------
                          > a teraz pa, pa
                          > Ide do kina. Oczywiscie nie tak fajnego jak w Warszawie,
                          > i na film, ktory dawno juz pokazywali w Europie, i tylko
                          > u nas nie :-))))

                          Ż A Ł O S N E ! :-)))) nic nie zmienia. Czy to może być żart?

                          Może ktoś inny uchyli rąbka tajemnicy? Teraz tylko gdybam.

                          W pewnym momencie Ted był (jest?) do mnie w ten sposób uprzedzony. Toporność
                          polemiki, nadmierna analiza "słóweczek" i głęboka nadinterpretacja jest typowa
                          dla atomskiego, lokator z kolei nigdy nie pisze bez zalogowania... w todatku
                          chwyty frazeologiczne jak w Brombergu... Hmm... Daleko mi od teorii spiskowych,
                          ale w tej sytuacji naprawde jestem zupełnie skołowany.
                          #kasia podziela podobne opinie co empucy. Mam nadzieję, że nie jest to efekt
                          plotek przy piwie (niekoniecznie wczorajszych)???
                          :(((






                          • Gość: #kasia Re: Empucy, zakompleksiony tchórzu! IP: 62.244.137.* 17.03.03, 01:30
                            przy piwie nie, zadko pijam...
                            to efekt plotek przy sniadaniu :)
                            hi hi
                            wiesz w bydzi czasami sie jada po 1.30 w nocy :)))


                            eche ispan zejdz na ziemie, zastanow sie nad meritum sprawy a nie nad osoba
                            ktora Ci cos zarzuca..


                            :))))
                            • Gość: ispan Re: Empucy, zakompleksiony tchórzu! IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 08:47
                              Gość portalu: #kasia napisał(a):

                              > przy piwie nie, zadko pijam...
                              > to efekt plotek przy sniadaniu :)
                              > hi hi
                              > wiesz w bydzi czasami sie jada po 1.30 w nocy :)))
                              >
                              >
                              > eche ispan zejdz na ziemie, zastanow sie nad meritum sprawy a nie nad osoba
                              > ktora Ci cos zarzuca..

                              Meritum sprawy byłoby banalnie proste, gdyby nie to, że nie słyszę tego od
                              niezależnych źródeł. Przynajmniej za taką uważam teraz Waszą paczkę.
                              pozdrawiam
                              >
                              >
                              > :))))
                              • Gość: ispan Re: errata IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 08:49
                                ...nie za "niezależną"...
                              • lokator Re: Ispanie, szermierzu słowa! 17.03.03, 13:51
                                Gość portalu: ispan napisał(a):

                                > W pewnym momencie Ted był (jest?) do mnie w ten sposób uprzedzony. Toporność
                                > polemiki, nadmierna analiza "słóweczek" i głęboka nadinterpretacja jest
                                > typowa
                                > dla atomskiego, lokator z kolei nigdy nie pisze bez zalogowania... w todatku
                                > chwyty frazeologiczne jak w Brombergu... Hmm... Daleko mi od teorii
                                > spiskowych,
                                >
                                Objaśnij mi swoje intencje, bo nie zrozumiałem dlaczego mnie tu przywołałeś.

                                ------------------------------------------------------------------------------
                                Gość portalu: ispan napisał(a):

                                > Gość portalu: #kasia napisał(a):
                                >
                                > > przy piwie nie, zadko pijam...
                                > > to efekt plotek przy sniadaniu :)
                                > > hi hi
                                > > wiesz w bydzi czasami sie jada po 1.30 w nocy :)))
                                > >
                                > >
                                > > eche ispan zejdz na ziemie, zastanow sie nad meritum sprawy a nie nad osoba
                                > > ktora Ci cos zarzuca..
                                >
                                > Meritum sprawy byłoby banalnie proste, gdyby nie to, że nie słyszę tego od
                                > niezależnych źródeł. Przynajmniej za taką uważam teraz Waszą paczkę.

                                Te dwie Twoje wypowiedzi każą mi przypuszczać, że zostałem zaliczony przez
                                Ciebie do tzw. paczki. Pochlebia mi to, bo uważam, że znalazłem się w dobrym
                                towarzystwie. Muszę Cię jednak poinformować, że nie widziałem dotąd na oczy
                                ŻADNEGO innego forumowicza (oprócz siebie w lustrze ;), mimo iż wstępnie
                                deklarowałem chęć przybycia na którąś z "piwnych imprez".

                                PS. Gdybym był arbitrem, to zwycięstwo w tym sporze przyznałbym Empucemu.
                                Jestem pełen podziwu dla Was obu, bo używacie języka, który jest dla mnie obcy
                                i piękny zarazem (co nie znaczy, że go nie rozumienm). Jednak empucy
                                przedstawia swoje racje w sposób spójny logicznie, a Twoja mowa, chociaż piękna
                                i na wysokim poziomie, jest tylko sztuką dla sztuki. To wprawki filozoficzne,
                                które niosą mało treści i bazują na umiejętnej żonglerce słowami i wyrażeniami.
                                To co tu napisałem dotyczy tylko tego wątku i tylko iluś tam ostatnich postów -
                                żeby nie było nieporozumień. Tak jak empucy podziwiam Cię za konsekwencję.
                                Pozdrawiam (szczerze)
                            • Gość: gulczas87 WAŻNE!!-BEZSENS???????? IP: *.awacom.pl 17.03.03, 16:02
                              Forum to zostało stworzone do omówienia nazwy pewnego Pubu a tym czasem słóży
                              jako narzędzie do wyciągania brudów, oszczerstw i wyzwisk!!! Więc może drogie
                              panie i panowie jeżeli nie macie nic do powiedzenia o Pubie Bromberg to nie
                              mówicie a oszczerstwa zostawcie dla siebie!! Bo to co tu się dzieje to poprostu
                              skandal!!!!! Już od kilku wątków nikt o nazwie nie mówi tylko sie wzajemnie
                              wyzywacie (wyzywamy??)

                              Więc zostawcie ten wątek zamiast robić z siebie pajaców lub piszcie na
                              temat!!!


                              cze pozdr
                        • radca radca sie okresla - ale czy trafnie ? 16.03.03, 19:03
                          Atomski napisal cytuje :

                          " Jest jeszcze radca ,ale jego nie da sie sklasyfikować jednoznacznie .
                          Wcześniejsze próby skończyły się zejściem z tematu .
                          Może on sam się określi ? "

                          Tak, moge podjac taka probe - lecz osobiscie sie okreslic ? Moze byc nie tak
                          calkiem latwe.Nalezy sobie zdawac sprawe,ze cokolwiek bysmy nie powiedzieli o
                          sobie - to zawsze mozna "schwycic za slowka " :))) No.... ale OK :)))

                          1. Napewno nie jestem zwolennikiem "fanatyzmu " i to w kazdym przypadku np.
                          - narodowsciowy
                          - religijny

                          2. Napewno nie jestem zwolennikiem np.
                          - faszyzmu
                          - komunizmu

                          3. Nie jestem zwolennikiem - dyktatury
                          4. Jestem zwolennikiem - pojednania ( jesli mozna za wszelka cene)

                          Lecz to musi wynikac z "dobrej woli" obu stron.Jesli jest "sprawca " - to
                          powinien sam dazyc do tego - by ukazac,ze "zaluje swych czynow" i chce cos
                          uczynic - by "nigdy juz do takich przypadkow nie dochodzilo".

                          5. Nie jestem zwolennikiem "pojednania i przebaczania" sprawcy - gdy on sam jest
                          uparty i nie ma zamiaru swego czynu - potepic lub zalowac.

                          6. Nie jestem zwolennikiem "przepraszania za kogos " lub "w czyims imieniu".
                          To sprawca sam musi i powinien "prosic o wybaczenie".

                          7. Nie jestem zwolennikiem - by szerzyc "kult " pewnej epoki.W kazdej
                          epoce byly "dobre i zle strony ".

                          8. Jestem zwolennikiem dialogu i analiz.
                          Lecz powinno to sie odbywac na zasadzie poszanowania naszego partnera
                          w dyskusji.Osoba,ktora z nami dyskutuje - jest naszym partnerem.
                          Lecz jesli nastepuje uzywanie "epitetow" w stylu np.
                          " ty glupcze - sluchaj" lub " idiota musisz byc- jesli nie rozumiesz"
                          - to juz nie jest partner w dyskusji.Taka osoba - stara sie juz "dolowac"
                          rozmowce ( rowniez na forum ).

                          Nawet jesli sie nie zgadzamy z pogladem drugiej osoby- to mozna sie zapytac
                          najpierw: " dlaczego tak sadzi" ? lub "dlaczego tak mysli" ?.
                          Byc moze bedziemy mieli mozliwosci poznania " mysli " rozmowcy.Byc moze uda
                          sie jemu nas przekonac ? Byc moze "wyposrodkujemy " nasze "spojrzenie na
                          dana sprawe " ?

                          9. Jesli chodzi o "narodowosc "
                          Nigdy nie uwazam,ze sa "lepsze i gorsze narody ".Czy to Amerykanie,Rosjanie,
                          Niemcy,Polacy,Azjaci czy Afrykanie itd.itd.

                          To dany czlowiek sam jest "postacia " do oceny.NIe mozna winic danego narodu
                          za "dyktatorow" lub "ludobojcow" z czasow historii.NIe mozna miec uprzedzen
                          dla danego narodu - tylko dlatego,ze kiedys z tego panstwa "wyszlo zlo" .
                          To "ZLO" wychodzilo od "wladcow " i ich "systemu wladzy".Ich obywatele
                          "padali ofiara " tak samo - jak " skrzywdzeni" .

                          10. Jesli mam stanac w obronie "biednego " lub " bogatego" - wybiore "biednego".
                          Doswiadczylem bardzo duzej biedy do 13 roku zycia - wiec potrafie
                          "czytac mysli" biednego czlowieka.

                          cdn.

                          radca
                          • radca Re: radca sie okresla - ale czy trafnie 16.03.03, 19:29
                            Jesli chodzi o "podejscie " do samych Niemcow ?

                            Nie mozna tutaj mylic "faszystow i hitlerowcow " z samymi Niemcami ( ludzmi).
                            To sa tacy sami ludzie jak my i inni.Maj swoje rodziny,maja dzieci i swoje
                            marzenia.Kazdy wie - nie potrzeba tutaj sie rozwodzic.

                            Pamietam jak poraz pierwszy pojechalem do RFN za czasow komunizmu.Moje pojecie
                            bylo tylko takie - jak nas uczono w szkolach, pokazywano nam wiele filmow
                            wojennych.Ciagle przedstwaiano nam "obraz Niemca" - jako "bardzo zlego
                            czlowieka". Nie uczono nas,ze "faszysci i hitlerowcy " to jedno,a zwykli
                            Niemcy - to drugie.

                            Jakie bylo moje zdziwienie- gdy na kazdym kroku spotykalem sie z "pomocna
                            dlonia". Widzialem rowniez " NIEMIECKI CZERWONY KRZYZ " ( DRK).
                            Widzialem "CARITAS " . Widzialem rowniez wiele "MISYJNYCH ORGANIZACJI".
                            Widzialem jak sprawnie dzialaly i pomagaly "URZEDY SOCJALNE".Sprawy socjalne
                            byly dopracowane do perfekcji.Nikt nie mogl byc glodny lub pozbawiony opieki
                            socjalnej, albo dachu nad glowa.

                            "POLSKA TO BRZMI DUMNIE" - takie byly hasla w naszym kraju ( czasy PRL)

                            Jakiez bylo moje zdziwienie,gdy spotkalem sie z tym,ze Polacy - pomimo,ze
                            dostawali "socjalna pomoc" pod kazdym wzgledem - OKRADALI SKLEPY.
                            Kradli auta,okradali mieszkania,kradli z automatow papierosy, dzwonili za pomoca
                            roznych blach itp.Bardzo duzo przelewalo sie alkoholu wsrod Polakow.
                            Przyklady mozna by tutaj mnozyc.

                            Niemcy jednak to wszystko widzieli, o tym czytali- lecz jednak nie byli
                            nastawieni na "anty ".Nigdy " nie uogolniali" ,ze "Polacy sa tacy lub tacy ".

                            Pisze dlatego,by sobie uswiadomic,ze "sa ludzie i ludziska" - ale nie narody.

                            cdn.

                            radca
                            • radca Re: radca sie okresla - ale czy trafnie 16.03.03, 20:00
                              Przyjechalem do Austrii.

                              Austria z kolei w naszym kraju byla okreslana - jako "kraj przyjazny,tolerancji
                              i neutralny ". Nasze pojecie bylo takie,ze " z otwarta reka " witaja kazdego.

                              "OBOZ DLA UCHODZCOW"

                              Wejscie do korytarza i oczekiwanie na przyjecie.Po chwili przychodzi trzech
                              mlodych ludzi z terenu obozu ( pijani).Jest godz. 12:30. Wykrzyki po polsku,
                              plucie na sciany,zrywanie plakatow.Polskie przeklenstwa i co drugie slowo
                              "urwal ".

                              Dzieci male ( syn i corka" skulily sie - cicho mowiac ; "tata.. to sa polacy "
                              "nie odzywaj sie do nich - bo to sa pijaki".

                              Po przyjeciu i skierowaniu do pokoju na 1 pietrze ukazal sie nastepny widok.
                              W calym pokoju roznosila sie silna won alkoholu ( okolo 14:00).Butelki po
                              wodce i winach "krowach".Brud i smrod" widac bylo w calym pokoju.

                              Odmowilem przyjecia do takiego pokoju - gdzie mialy byc moje dzieci i zona.

                              " jestes polakiem , a tam sa twoi rodacy " - " powiedzial kwatermistrz ".

                              Powiedzialem,ze tam sa alkoholicy - nie interesuje mnie z jakiego kraju.
                              Dostalem w koncu pokoj - gdzie dostosowano "kulture osobista".

                              Co wieczor i co noc odbywaly sie bijatyki z udzialem noza i ostrych narzedzi.
                              Co wieczor upojeni Polacy urzadzali burdy i awantury.Zandarmeria codziennie
                              miala pelne rece roboty.

                              Przyznam szczerze,ze wstyd bylo sie przyznawac,ze jest sie Polakiem (((:

                              W malych miejscowosciach i gminach - "krazyli pijani polacy " i zaczepiali
                              kogo sie dalo.Darli sie na glos - spiewajac na "cala wioske" polskie piosenki.
                              To nie byl dobry "WIZERUNEK POLAKA".

                              Dopiero teraz,ostatnie lata - staja sie juz inne.Juz nie widac tych ekscesow.
                              Polacy sa zintegrowani ze srodowiskiem i otoczeniem.Inny jest juz
                              "obraz i wizerunek " Polski i samych Polakow.

                              radca
                              cdn.
                              • Gość: gość no, masz Ci los, to radca nie wie ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 20:28
                              • radca Re: radca sie okresla - ale czy trafnie 16.03.03, 20:30
                                Z Austrii firma wyslala mnie do ROSJI z powodu znajjomosci j.rosyjskiego.

                                MOSKWA

                                Mialem okazje poznac wielu ludzi z roznych krajow - rowniez i Polakow.

                                Rosjanie okazali ludzmi bardzo zyczliwymi i ludzkimi.Byli rowniez bardzo
                                grzeczni i z posluszenstwem wykonywali polecenia.

                                Polacy,ktorzy tam przybyli - by pracowac, bardzo pili i to codziennie.
                                " Co z ciebie za Polak - jak nie pijesz " ? - mieli pretensje.
                                Codziennie sie upijali i czesto dostawali " po tzw mordzie".Okazalo sie,ze
                                akurat ta osoba - ktora nie pila alkoholu - byla bardziej szanowana i powazana
                                przez Rosjan i tych z innych republik.Pijani Polacy zaczepiali nachalnie
                                kogo sie dalo - udawali "bohaterow".

                                SYBERIA oraz JAKUCJA

                                Tutaj rowniesz spotykalem sie z ogromna zyczliwoscia ze strony miejscowych
                                ludzi.Na SYBERII spotkalem minn. Polakow,Ukraincow,Bialorusinow,Zydow,
                                Niemcow "nadwolzanskich" itd. U wielu z Nich bylem zaproszony do "domu".
                                Prowadzilismy wiele rozmow.Bylo to dla mnie bardzo ciekawe przezycie
                                i doswiadczenie.Lecz napewno nie bylo mile gdy uslyszalem od jednej ukrainskiej
                                rodziny : " TAM UWAS NIE LUBIA NASZYCH " (((:

                                UKRAINA - CHARKOW

                                Tutaj rowniez spotkalem sie z ogromna sympatia zyczliwoscia.Ukraincy okazali
                                takimi samymi ludzmi - jak kazdy z nas.Byli spokojni,panowani i spokojni.
                                Mlodziez posluguje sie doskonale jezykami obcymi ( 21 Uniwersytetow :)
                                Pomimo spotykanej biedy i nedzy - nie slychac bylo wulgaryzmow i przeklenstw.

                                W CHARKOWIE odwiedzilem SYNAGOGE i CERKIEW.
                                Wszedzie tam - oddalem czesc Bogu.

                                radca
                                cdn

                                • radca Re: radca sie okresla - ale czy trafnie 16.03.03, 21:00
                                  Korzenie religijne

                                  Prababcia - ROZALIA BAUER ( ewangeliczka )
                                  Pradziadek - ANDRZEJ MAKOWSKI ( katolik )

                                  Polaczenie dwoch religii w jedna rodzine :)

                                  NAWRA - wies kolo CHELMZY ( powiat TORUN )
                                  Gospodarstwo rolne , niedaleko rowniez byl Dziedzic - KAMIENIECKI.

                                  Oboje sa pochowani na Cmentarzu w Nawrze blisko wejscia do kosciola.
                                  Pochowani sa na cmentarzu katolickim - lecz maja na grobach figorki -
                                  Matki Bozej

                                  Tolerancja religijna byla "wyssana z mlekiem matki". Rowniez poszanowanie
                                  "wlasnosci " bylo bardzo wazne. Szacunek dla Wiary, Wolnosci i Godnosci
                                  Czlowieka - byl tak jak "chleb powszedni".

                                  Kim jestem ? Polakiem - czy Niemcem ?

                                  Jestem Polakiem, urodzilem sie jako Polak i jestem Nim do dzisiaj.

                                  Czy chcialbym,aby Bydgoszcz - byla niemiecka ? - NIE !!!

                                  Czy przeszkadza mi nazwa Pubu - " Bromberg " - nie przeszkadza mi.Otoz dopoki
                                  nie stosuje sie jakiegos "kultu" i "wychwalania" pewnych ideii - nie przeszkadza
                                  mi ta nazwa.Uwazm,ze :

                                  za "same nazwisko " nie mozna nikogo skazywac !!!

                                  Wlasciciel dokonal wyboru takiej nazwy dla swego Pubu - wiec OK.

                                  Bardziej obawiam sie atakow "prawdziwych polakow" i demagogii !!!
                                  Dopisywania ideologii i coraz wiekszych pretensji w stylu :

                                  " Pretensji do garbatego,ze ma proste dzieci "

                                  radca

                                  ps. jacy my jestesmy tak naprawde ? Jacy chcemy byc ? Czy wpisane mamy,ze
                                  "my Polacy zlapiemy za szable i karabiny " - bo dla dialogu to nam szkoda
                                  czasu".

                                  • Gość: gut ispan = wojtek ??? IP: *.nyc.rr.com 17.03.03, 05:30
                                    ... ten co zalozyl bromberg/bydgoszcz ??? ej to czemu ja to przeoczylem ? chyba
                                    ze w ip juz nie ma espani i to mnie zmylilo ! kidy wrociles ? no i teraz
                                    przybijam tobie wirtualna pione i czytam kazdy twoj post uwaznie, bo bardzo
                                    fajnie piszesz a jak w dodatku jestes tamten wojtek to gicior !
                                    pozdrowionka
                                    • Gość: ,,1 WSTYD!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.03, 08:00
                                      Tak sie składa że w sobote byłem w pubie ze znajomymi. Po pierwsze na 10 stołów
                                      był tylko jeden wolny jak na lokal otwarty od niecałego tygodnia i to na uboczu
                                      to i tak niezle. po 2 ogladałem wszystkie fotki na ścianach i nie ma tam
                                      zednego niemca ani sfastyk. a to ze lokal sie nazywa Bromberg to nic cieżkiego.
                                      Uwazam ze skoro maja tam podobno odbywać sie spotkania stowarzyszeń przyjaciół
                                      bydgoszczy to my juz woggóle nie mamy co sie krzywić. Narazie to jest mi wstyd
                                      za nas gdy własciciel mowi ze ktos pomalował sciany nasyła policje itp. i
                                      opowiada jak gazety pisza to co chca. Nawet tv polsat wpadło bo redaktor mowi
                                      ze agencje podaja ze nad barem wisi skrzydło od samolotu z sfastyka!!! Czy
                                      Polak tylko kłamać potrafi? Dlaczego nie potrafi przyznać sie do swojego
                                      błędu!!!?

                                    • Gość: ispan Re: ispan = wojtek ??? IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 08:44
                                      To ja:)
                                      Ja też pozdrawiam!
                                      • Gość: Ted® Re: ispan = wojtek ??? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 10:12
                                        nie potrafie taka polszczyzna jak empucy, nawet nie wiem czy to ma sens
                                        ale zostalem obrazony przez ciebie smiertelnie wiec jakos;) musze zareagowac

                                        'fundamentalista' i 'przyjaciel atomskiego' to w twoich ustach musi bys
                                        straszliwa obelga az strach
                                        na pierwsze nie odpowiadam, nie rozumiesz znaczenia wiec trudno polemizowac
                                        a co przyjaciol atomskiego:
                                        empucy nim z pewnoscia nie jest, mam nawet wrazenie ze wprost przeciwnie :)
                                        lokatora nikt z forumowiczow nie widzial, tylko sie odgraza ale na
                                        zadnym 'pifku' jeszcze nie byl, mam podejrzenia czy on w ogole istnieje
                                        ted tez nie jest przyjacielem atomskiego w tym sensie w jakim ty to nazywasz
                                        wiec klapa, no nie?
                                        to nie 'przyjazn' tylko inne zdanie niz twoje
                                        a ze jestes wojtek domyslam sie juz od ho ho (dawalem ci znaki;) ale wbrew temu
                                        co piszesz nigdy nie bylem do ciebie uprzedzony tylko bylem i
                                        jestem 'uprzedzony' do twojego 'marketingowego' podejscia do rzeczywistosci
                                        (nic osobistego, ale przeciez wiesz - zboczenie na tory osobiste to taki twoj
                                        chwyt kiedy brak argumentow)
                                        • Gość: ispan Re: ispan = wojtek ??? IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 10:17
                                          To się cieszę, że sobie wyjaśniliśmy:)
                                          Ja Ciebie nazwałem "fundamentalistą"? Musiałem się pomylić. Coś mi na mózg
                                          padło:)
                                          pozdrawiam

                                          ps wskazówki odnotowywałem. Przez jakiś czas wolałem je ignorować lub
                                          odpowiadać wymijająco.
                                      • Gość: atomski Re: ispan = wojtek ??? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 10:13
                                        gościu nie kłam .ja też byłem .

                                        -tak myslałem ,zachowujecie się jak szczeniaki i zbieracie żniwo .
                                        zaśłużenie , Wasza głupota nie jest wytłumaczeniem ,by nie ponieśc konsekwencji.

                                        - zastanówcie się jeszcze chwilkę ,bo opowiadaliście Gazecie Wyborczej ,ze
                                        interesujecie się historią miasta i ją znacie .
                                        to ja sie pytam : Co ma wspólnego stylizacja lokalu z nazwą Bromberg ?
                                        powieszenie paru starych fotografii miasta nie czyni stylu .
                                        powieszeniu jeszcze paru przemieni ten lokal w KREDENS .
                                        zero klimatu Bromberga ,mistrzowie, w tym lokalu .
                                        100% amatorszczyzny .

                                        popatrzcie sobie na pocztówki z wnętrzami lokali brombergowych ,bo kontekstu i
                                        wytłumacznia dla nadania tej budce nazwy Bromberg -brak .


                                        • Gość: ispan Re: ispan = wojtek ??? IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 10:22
                                          Gość portalu: atomski napisał(a):

                                          > gościu nie kłam .ja też byłem .
                                          >
                                          > -tak myslałem ,zachowujecie się jak szczeniaki i zbieracie żniwo .
                                          > zaśłużenie , Wasza głupota nie jest wytłumaczeniem ,by nie ponieśc
                                          konsekwencji
                                          > .

                                          Na twoim miejscu żal byłoby mi klawiatury... ładnie Ci ślina musi ciec...
                                          :)))
                                          >
                                          > - zastanówcie się jeszcze chwilkę ,bo opowiadaliście Gazecie Wyborczej ,ze
                                          > interesujecie się historią miasta i ją znacie .
                                          > to ja sie pytam : Co ma wspólnego stylizacja lokalu z nazwą Bromberg ?
                                          > powieszenie paru starych fotografii miasta nie czyni stylu .
                                          > powieszeniu jeszcze paru przemieni ten lokal w KREDENS .
                                          > zero klimatu Bromberga ,mistrzowie, w tym lokalu .
                                          > 100% amatorszczyzny .

                                          Wytłumaczylem Ci jak ja to widzę. Inni też to zrobili. Jeżeli nie możesz tego
                                          zrozumieć, to chociaż to uszanuj.


                                          >
                                          > popatrzcie sobie na pocztówki z wnętrzami lokali brombergowych ,bo kontekstu
                                          i
                                          > wytłumacznia dla nadania tej budce nazwy Bromberg -brak .

                                          Gdybys tak wszystkiego nie spłycał to może byś był w stanie wykazać większą
                                          tolerancję dla mojej opinii.
                                          >
                                          >
                                          Pozdrawiam


                                          ps Uważaj, żeby ta złość nie odbiła się na niemowlęciu:)
                                          • Gość: atomski o szacunku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 11:32
                                            W kwestii formalnej .
                                            Daje się zauwazyć ,ze moje ostre sformułowania sieją burzę . Odłamki trafiają
                                            w rózne ciekawe zakątki .
                                            Daje sie zauwazyć ,ze ktoś napisze jakś dziwną interpretację tego co
                                            napisałem ,a następni ją komentują .
                                            Mistrzem jest gulczas ,który niby pisze do mnie ,ale zupełnie jakby wklejał
                                            wypowiedzi z jakiegoś innego
                                            wątku . Normalnie dadaista się znalazł .
                                            Czy ktoś mu może wytłumaczyć ,ze znowu kompletnie nic a nic nie zrozumiał ?

                                            Czy ja mam do czynienia z inteligentnymi ludzmi ,potrafiącymi myśleć
                                            samodzielnie ?
                                            Owszem zdarzyło mi się parę przejęzyczeń (wynik szybkiego pisania ) ,ale one
                                            akurat nie zostały dotąd zauwazone .
                                            Tymczasem legendy powstają wokół niestworzonych przeze mnie historii .
                                            I tak ktoś napisał ,ze nabijam się z polskiej Polonii i wytykam prywatne
                                            sprawy radcy .
                                            Potem ispan chętnie to podchwycił i dalej magluje temat ,którego nie było ,bo
                                            atomski ,żadnej prywatnej wojny w tym wątku nie toczy ani z radcą ,ani z
                                            Polonią .
                                            Zastanawiam się czy mam stracić znowu cierpliwosć i nazwać sprawę po imieniu ?
                                            No jak inaczej dotrzeć ?

                                            To samo ma się z wielką dyskusją na temat kretyństwa mysli nodorfa .
                                            Ludzie ,ratunku !!!!
                                            Ja napisałem : CO ZA KRETYN . To był wynik jego niedorzecznych
                                            pretensji ,wyrazonych w innym watku ,że Polacy też w 1920 roku byli
                                            nieprzyjemni dla Niemców .
                                            Komentarz do tego jednego zdania . Zupełnie jak wtedy ,gdy ktoś wymusi na mnie
                                            pierwszeństwo przejazdu .
                                            Nie wnikam czy jest to akurat docent rozmyslający o rozszczepieniu jądra . W
                                            wyniku oburzenia jego czyn zostaje dosadnie określony . Ot ,cała historia . A
                                            Wy tu jakieś peany na temat niszczenia psychologicznego .
                                            Powazne rozprawki . Wystarczyłoby nieco uwazniej przeczytać ,by nie roztrząsać
                                            rzeczy ,których nie było ,a urastają do potegi .
                                            Jak z dziećmi ,musze zaprzeczać każdej bzdurze ,bo rodzi się legenda .

                                            Rozumiem ,ze styl jaki obrałem jest dosadny ,ale tutaj żartów nie ma .
                                            Zajrzyjcie sobie koledzy na forum np opolskie ,pierwszy z brzegu wątek „Czy
                                            Niemcy są słowianami ,czy germanami”
                                            Poczytajcie sobie i forum katowickie . Zastanówmy się potem wspólnie czy
                                            zjawisko jest wyimaginowane ,czy zupełnie realne ,niebezpieczne i poważne ?


                                            Do meritum :
                                            Mamy więc teraz dwie połaczone ze sobą sprawy . Nazwę pubu i groźbę zawieszenia
                                            w tym pubie zdjęć żołnierzy Wehrmachtu . Te dwie połączone ze sobą rzeczy dają –
                                            mom zdaniem-bardzo poważny problem .
                                            W GW nie pojawiło się żadne dementi ,ze oswiadczenie kolegi Czaji było
                                            nadinterpretacją gazety.
                                            Trzeba być ispanem by tego nie zauwazyć . Radca napisał elaborat ,ale –jak mi
                                            się wydaje –nie powiedział co on na to ,? Czy BROMBERG + WEHRMACHT = .... Czy
                                            jest jeszcze miejsce na tolerancję ??

                                            p.s. Ponieważ ispan faktycznie nie daje się lubić ( i czyni mi prywatne
                                            wstręty ) wrócę jeszcze choć ociupkę do mojego „konkretnego” sposobu pisania .
                                            ( z góry przepraszam wszystkie kobiety )

                                            Ispan ,gdybyś był kobietą i tak nie patrzył jak nie patrzysz gdzie siadasz ,to
                                            byś nawet nie wiedział, kto jest ojcem Twoich dzieci .


                                            • Gość: ispan ncmnt/ntxt IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 11:42
                                            • radca Re: o szacunku atomskiemu ku rozwadze 17.03.03, 12:43
                                              atomski napisal :

                                              " Radca napisał elaborat ,ale –jak mi
                                              się wydaje –nie powiedział co on na to ,? Czy BROMBERG + WEHRMACHT = .... Czy
                                              jest jeszcze miejsce na tolerancję ?? "

                                              - a nie pomyslales,ze sa jeszcze ludzie - ktorzy nie dopatruja sie "SPISKOW "
                                              tak jak ty ? Nie widza wszedzie " ZLEGO " - bo ty nawet wyszukujesz z forum
                                              katowickiego - by nastepnie "MANIPULOWAC " w forum bydgoskim - pomawiajac
                                              wlasciciela Pubu,ze "chwali wermacht".

                                              W Bromergu kiedys zyli rowniez spokojni ludzie,pracowicie i uczciwi.
                                              Zyli rowniez Niemcy - ktorzy byli przeciwni faszyzmowi i hitleryzmu.Ci ludzie
                                              zyli wsrod innych narodow i to wielokrotnie sie wspierajac.

                                              Napisalem "LABORATY " - jak to okresla atomski,ale napisalem to dla takich
                                              " atomowych - atomskich". Atomski sie naczytal propagandy w jedna strone
                                              i naogladal sie filmow wojennych- ZGODA i OK.

                                              Lecz to nie ZLO tkwilo w BROMBERGU i jego nazwie.ZLO bylo wsrod zolnierzy
                                              hitlerowskich i to jeszcze nie wsrod wszystkich.

                                              Atomski "wsadza wszystkich do jednego wora" i tu sie z nim nie moge zgodzic.

                                              Uwazam, za wspanialy pomysl ,ze jest wlasnie nazwa "BROMBERG" i maja sie
                                              odbywac tam spotkania "PRZYJACIOL BYDGOSZCZY". Lecz tutaj atomski znowu
                                              dostrzeze ZLO- pomawiajac ,ze zrodzi sie " ZIOMKOSTWO" .

                                              Nic prostszego.... wystarczy przyjsc, posiedziec i posluchac oraz jesli ma chec
                                              ktos - podyskutowac.

                                              Budowac zgode i podloze do przyszlych dzialan dla dobra miasta i Jego
                                              mieszkancow.

                                              radca
                                              • lokator Re: o szacunku atomskiemu ku rozwadze 17.03.03, 14:31
                                                radca napisał:

                                                > - a nie pomyslales,ze sa jeszcze ludzie - ktorzy nie dopatruja sie "SPISKOW "
                                                > tak jak ty ? Nie widza wszedzie " ZLEGO " - bo ty nawet wyszukujesz z forum
                                                > katowickiego - by nastepnie "MANIPULOWAC " w forum bydgoskim - pomawiajac
                                                > wlasciciela Pubu,ze "chwali wermacht".

                                                Słyszałeś coś o rozbiorach Polski? Całe mnóstwo pozytywnie myślących i pogodnie
                                                nastawionych do życia (i picia) Polaków nie dopatrywało się SPISKÓW. Sytuacja
                                                nie jest teraz analogiczna do tamtej, ale można być przyjaźnie nastawionym do
                                                innych i jednocześnie mieć świadomość, że jak inny np. naród będzie miał do
                                                zrealizowania interes własny, to nie będzie kierował się interesem naszym. To
                                                jest polityka. Bardzo dobrze Radco sprawdzasz się w działalności charytatywnej,
                                                ale o losach świata nie decydują ludzie o golębich sercach.

                                                >
                                                > W Bromergu kiedys zyli rowniez spokojni ludzie,pracowicie i uczciwi.
                                                > Zyli rowniez Niemcy - ktorzy byli przeciwni faszyzmowi i hitleryzmu.Ci ludzie
                                                > zyli wsrod innych narodow i to wielokrotnie sie wspierajac.

                                                A którzy Niemcy strzelali do polskiego wojska we wrześniu 1939? Ci, którzy żyli
                                                wśród innych narodów?

                                                >
                                                > Uwazam, za wspanialy pomysl ,ze jest wlasnie nazwa "BROMBERG" i maja sie
                                                > odbywac tam spotkania "PRZYJACIOL BYDGOSZCZY". Lecz tutaj atomski znowu
                                                > dostrzeze ZLO- pomawiajac ,ze zrodzi sie " ZIOMKOSTWO" .

                                                Sama nazwa, trochę inaczej niż atomskiemu, mi nie przeszkadza, ale nie dziwię
                                                się jego czujności, bo ja też jestem czujny. To jest cnota a nie wada.
                                          • nodorf Do cygne i Wiecha 17.03.03, 11:49
                                            • do nodorfa adres: *.torun.sdi.tpnet.pl
                                            Gość: cygne 14-03-2003 17:12 odpowiedz na list
                                            odpowiedz cytując

                                            Chroń nas Panie Boże przed takimi fanami jak Ty Nodorf.
                                            Toruń jest miastem
                                            bardzo niemieckim chyba w Twojej chorej wyobraźni.
                                            Kto Cię upoważnił do wypowiadania się o naszym podejściu
                                            do tej sprawy?
                                            Ty jednak jestes twarda sztuka, pole
                                            swojego "działania" ogranicz jednak do swojego
                                            wyimaginowanego Brombergu.
                                            Jeszcze tego brakuje, żebyś podpierał się w swoich
                                            bzdurnych opiniach "naszym"
                                            podeściem do tej sprawy.
                                            JA - torunianka sobie tego nie życzę.


                                            • Re: do nodorfa adres: 217.97.134.*
                                            Gość: Wiech 14-03-2003 17:18 odpowiedz na list
                                            odpowiedz cytując

                                            Gość portalu: cygne napisał(a):

                                            (...)
                                            > Jeszcze tego brakuje, żebyś podpierał się w swoich
                                            bzdurnych
                                            opiniach "naszym"
                                            > podeściem do tej sprawy.
                                            > JA - torunianka sobie tego nie życzę.

                                            Ja - torunianin (choć nie z dziada pradziada, ale
                                            zawsze) - również!!

                                            • Re: do nodorfa adres: *.torun.sdi.tpnet.pl
                                            Gość: cygne 14-03-2003 17:59 odpowiedz na list
                                            odpowiedz cytując

                                            Gość portalu: SDB napisał(a):

                                            > hej co jest? cygne i wiechu nie badzcie tacy
                                            agresywni- nodorf sie troche
                                            > przejezyczyl z ta "bardzoniemieckoscia" a wy
                                            zara szabelki wyciagata-
                                            > wyluzujcie sie. az tak was to obrazilo?

                                            Nie dziwi mnie Twoja reakcja, bo to Twoja
                                            wypowiedź nodorfa zainspirowała.
                                            Masz rację on się przejezyczył. Kto wie czy nie
                                            chciałby żeby Toruń był nie
                                            bardzo niemiecki, ale tylko niemiecki.
                                            Każdy ma swoją miarę - w tym wypadku patriotyzmu.
                                            Podoba Ci sie rola adwokata
                                            nodorfa - Twoja sprawa, ale mów za siebie.
                                            Tak, mnie to az tak obraziło.


                                            To Cię nie obraża, to dla Ciebie zaszczyt. Odpowiem tym samym: kto was
                                            upoważnił do wypowiadania się w kwestii
                                            Bydgoszczy/Bromberga? Nie życzę sobie tego. Jeśli Bromberg jest wyimaginowany,
                                            to z czym tak zajadle walczysz, cygne? Napisałem, że Toruń jest jednocześnie
                                            miastem bardzo polskim i bardzo niemieckim. A nie? To co tam robią rzesze
                                            niemieckich turystów? Zwiedzają Rubinkowo, stadion Apatora i siedzibę radia
                                            Maryja? Skoro tak was razi Bromberg, posprzątajcie najpierw na własnym podwórku
                                            po Koperniku i gotyckiej starówce. Dajcie przykład "patriotyzmu". Nie tylko
                                            Toruń ma prawo do historii. Obawiacie się konkurencji? Wymachujecie za miedzą
                                            rydzykową szabelką, a u siebie w domu grzecznie oprowadzacie wycieczki i
                                            zachwycacie się germańskim entouragem. Hipokryzja sią kłania. Na szczęście nie
                                            wszystkim: mam w domu niedawne wydawnictwa UMK, w których Toruń występuje
                                            naprzemiennie z Thorn, podczas gdy bydgoskie wydawnictwa tworzą takie potworki
                                            językowe jak die bydgoszczer.


                                            • Gość: Wiech Re: Do cygne i Wiecha IP: 217.97.134.* 17.03.03, 13:24

                                              tak informacyjnie - nie do słowa Bromberg się przyczepiłem (bo sam go czasem
                                              używam), a do antypolskości i nienawistnego podejścia do tematu.
                                              teksty w stylu 'jak w końcu przyjdą tu nasi, to zobaczycie' są po prostu
                                              poniżej krytyki.

                                              Twój źle pojety 'patriotyzm', w połączeniu z nienawiścią do wszystkiego co
                                              toruńskie, sprawia, ze zdecydowanie nie nadajesz się na naszego rzecznika. Po
                                              prostu nie życze sobie, aby ktoś taki wypowiadał się w moim imieniu.

                                              Mieszkańcy Torunia nie identyfikuja się z jakąkolwiek niemieckością. PO II
                                              pokoju toruńskim, kiedy miasto wyszło spod panowania Krzyżaków, 'miłość'
                                              mieszkańców do byłych germańskich włodarzy była na tyle silna, że rozpieprzyli
                                              w proch i pył ich zamek, że tylko kibel się ostał...
                                              Szczytowy okres rozwoju gospodarczego miasta to wiek XVI i I-sza połowa XVIIw.,
                                              kiedy nie były to ani ziemie zakonne, ani Prusy jakieś, a po prostu Toruń
                                              nalezał do Polski.
                                              Historia miasta jest pomieszna 'narodowościowo' i faktem jest, że Toruń przez
                                              długi czas należał do Prus i sporo im zawdzięcza (choćby Dwór Artusa, Kościół
                                              Garnizonowy, czy unikalny system fortyfikacji). Powstał też dzięki Krzyzakom, i
                                              tego nikt nie neguje.
                                              Nie przesadza to jednak w żaden sposób o tym, ze miasto powinno zostać
                                              przyłaczone do Heimatu. Czy to, ze swego czasu Polska sięgała od morza do morza
                                              daje nam prawo do roszczeń dot. Kijowa, czy aneksji krajów bałtyckich?!

                                              Wraz z historią ewoluuje też mapa polityczna i nalezy to uszanować. Co z tego,
                                              że Wilno nalezało kiedyś do Polski, skoro teraz jest stolicą niezaleznego
                                              państwa? Szanujmy, jeśli chcemy być szanowani - w tej chwili jesteśmy tam
                                              gośćmi i nie mamy prawa się szarogęsić, podobnie Niemcy w Toruniu, czy w
                                              Bydgoszczy.

                                          • Gość: cygne Re: ispan = wojtek = smarkacz IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 14:21
                                            Gość portalu: ispan napisał(a):

                                            > ps Uważaj, żeby ta złość nie odbiła się na niemowlęciu:)


                                            Ispan, jednak potwierdzasz, że straciłes fason i to chyba bezpowrotnie.
                                            Gdzieś tam czytałam jak napisałeś, że atomski powinien to, czy tamto bo ma
                                            30-kę na karku i rodzinę.
                                            Własnie przez wzgląd na to powinieneś zachować minimum taktu, zachowałeś się
                                            jak zwykły, nieopierzony gówniarz.

                                            Piszę to nie w obronie atomskiego, który daje sobie z Wami doskonale radę,
                                            tylko jako kobieta i matka.
                                            To co napisałeś to chwyt poniżej pasa. Może lepiej pograjcie z Gulczasem w
                                            kapsle zamiast pchać się do takiej dyskusji.



                                            • Gość: ispan Re: ispan = wojtek = smarkacz IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 00:08
                                              Gość portalu: cygne napisał(a):

                                              > Gość portalu: ispan napisał(a):
                                              >
                                              > > ps Uważaj, żeby ta złość nie odbiła się na niemowlęciu:)
                                              >
                                              >
                                              > Ispan, jednak potwierdzasz, że straciłes fason i to chyba bezpowrotnie.
                                              > Gdzieś tam czytałam jak napisałeś, że atomski powinien to, czy tamto bo ma
                                              > 30-kę na karku i rodzinę.
                                              > Własnie przez wzgląd na to powinieneś zachować minimum taktu, zachowałeś się
                                              > jak zwykły, nieopierzony gówniarz.
                                              >
                                              > Piszę to nie w obronie atomskiego, który daje sobie z Wami doskonale radę,
                                              > tylko jako kobieta i matka.
                                              > To co napisałeś to chwyt poniżej pasa. Może lepiej pograjcie z Gulczasem w
                                              > kapsle zamiast pchać się do takiej dyskusji.
                                              >

                                              Cały ten post pisałem z jednym wielkim przymrużeniem oka. Może nadużywam
                                              trochę ":)", ale w tym przypadku był to jak najbardziej żart. Bardzo cenię
                                              atomskiego za jego rolę. Tego mu zazdroszczę. Też chciałbym mieć kochającą żonę
                                              i małego bobaska:)))
                                              "Dlaczego cygne bierzesz wszystko tak cholernie poważnie?"

                                              Pozdrawiam
                                              >
                                              >
                                              • Gość: cygne Re: ispan = wojtek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 13:26
                                                Gość portalu: ispan napisał(a):


                                                >
                                                > Cały ten post pisałem z jednym wielkim przymrużeniem oka. Może nadużywam
                                                > trochę ":)", ale w tym przypadku był to jak najbardziej żart. Bardzo cenię
                                                > atomskiego za jego rolę. Tego mu zazdroszczę. Też chciałbym mieć kochającą
                                                żonę
                                                >
                                                > i małego bobaska:)))
                                                > "Dlaczego cygne bierzesz wszystko tak cholernie poważnie?"

                                                A to co innego. Jeśli żart - to ostatni wyraz w temacie skasowałam.
                                                Najlepiej jednak nie stosować za często tych nawiasików, niech czytający sam
                                                zdecyduje, co jak traktować. I nie z tych znaczków sens powinien wynikac tylko,
                                                z tego jakich wyrazów w jakim znaczeniu się użyje.

                                                Sympatyczny z Ciebie chłopak mimo wszystko , życzę Ci i żony kochającej i
                                                bobaska. Nie ma co zazdrościć atomskiemu, trzeba tylko ... zainwestować w
                                                siebie i do dzieła.
                                                Może na razie nie chodż do "Bromberga" coby jaka Helga się na Ciebie nie
                                                zapatrzyła.

                                                pozdrawiam

                                                P.S.Jestem fanką Wandy - tej co Niemca nie chciała.
                                                • nodorf Re: ispan = wojtek=bohater 18.03.03, 14:08
                                                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                                                  > P.S.Jestem fanką Wandy - tej co Niemca nie chciała.

                                                  Nie chciała i marnie skończyła.
                                        • nodorf Do atomskiego 17.03.03, 13:02
                                          Myślę, że część nieporozumień wynika z faktu, że nie urodziłeś się w Bydgoszczy
                                          i stosunkowo niedawno wylądowałeś w Brombergu (to nie zarzut - witamy
                                          serdecznie każdą nową rodzinę). Stąd Twój szok. Poniższe stwierdzenia powinny
                                          nieco rozjaśnić sprawę:

                                          a) w Bydgoszczy istnieje społeczność niemiecka,
                                          b) wiele osób czuje się związanych z niemiecką tradycją i kulturą,
                                          c) wiele osób uznaje je za niezbywalny fragment lokalnego kolorytu i docenia
                                          ogromne zasługi położone dla rozwoju miasta.

                                          Grupa a)+ b)+ c) jest liczna i obejmuje także ludzi osiedlonych niedawno,
                                          którzy woleli raczej zasymilować się z dawną Bydgoszczą/Brombergiem niż
                                          komunistycznym bastionem nad Brdą. Pozostali mieszkańcy to albo "ludzie luźni",
                                          obojętni na sprawy miasta i z niczym nie związani, albo właśnie sieroty po
                                          bolszewikach. Dający się zaobserwować wzrost lokalnego patiotyzmu i grupy a) +
                                          b) + c) (zwłaszcza od czasu reformy administracyjnej oraz w kontekście obecnego
                                          lekceważenia Bydgoszczy na forum kraju), napawa optymizmem. Alarm podnosić będą
                                          zaś tradycyjni konkurenci miasta, bo we wzmocnieniu bydgoskiej świadomości
                                          widzą śmiertelne niebezpieczeństwo (stąd m.in. wściubianie nosa w nie swoje
                                          sprawy toruńskich wszechpolaków). Rzeczywiście, bliżej nam do Sląska niż
                                          Podlasia. Tam już nie rażą cmentarze poległych w kajzerowskich mundurach oraz
                                          pomniki ku czci niemieckich społeczników. No, ale na swojego Kazimierza Kutza,
                                          który pokaże dramat niepotrzebnej wojny domowej w Bydgoszczy/Brombergu, trzeba
                                          poczekać. Kto wie, może staniemy się wkrótce jednym narodem bydgoskim?
                                          • lokator Re: 17.03.03, 14:17
                                            nodorf napisał:


                                            > No, ale na swojego Kazimierza Kutza,
                                            > który pokaże dramat niepotrzebnej wojny domowej w Bydgoszczy/Brombergu,
                                            > trzeba poczekać.

                                            > Kto wie, może staniemy się wkrótce jednym narodem bydgoskim?

                                            Albo jesteś wizjonerem, którego jeszcze przez dwieście lat nikt nie zrozumie,
                                            albo po prostu bredzisz.
                                            • Gość: empucy Hop, hop - tu zalatwiam remanenty za ostatnia dobe IP: *.kolporter.com.pl 17.03.03, 18:24
                                              Czolem

                                              Nie bylo czlowieka w necie od wczorajszego wieczora, a tu
                                              tyle nowych ciekawostek... Jak to ogarnac?
                                              Najlepiej znowu w punktach.

                                              1) Ispanie nadpobudliwy -
                                              Zawiodles mnie. Nie dosc, ze okazales sie histeryczny jak
                                              - pardon za kolokwializm - baba, to na dodatek
                                              niegrzeczny. Myslalem, ze kto jak kto, ale Ty potrafisz
                                              powstrzymac sie od bluzgow mimo najwiekszej nawet
                                              temperatury dyskusji. Wiesz, ze to nie robi dobrego
                                              wrazenia na rozmowcach?

                                              Rowniez to, ze ostatecznie nie odniosles sie do zadnego z
                                              moich zastrzezen, kierowanych do Ciebie (i posrednio do
                                              nodorfa, ktorego zawziecie przede mna broniles). Ani do
                                              tego czy osobliwe poglady mozna ubierac w zlowroga
                                              frazeologie, ani do tego w jakiej formie mozna dac wyraz
                                              niecheci do czyjegos mentorstwa...
                                              Po prostu uznales, ze trzeba caly ogien skoncentrowac na
                                              absolutnie drugorzednej kwestii mojej tozsamosci. Kotku -
                                              moje imie i nazwisko nic Ci nie powie. Moich nickow
                                              okazjonalnych sam bym nie byl w stanie sobie w komplecie
                                              przypomniec. Potrzebujesz mojego PESELU aby ocenic czy
                                              warto ze mna gadac? Chyba kpisz robiac z tego pretekst do
                                              konczenia dysputy.
                                              Sa lepsze preteksty. Np. mam brzydki zwyczaj obgryzania
                                              skorek przy paznokciach. Obrzydliwe, prawda? O, i to
                                              dopiero jest powod, zeby wzgardzic dyskusjami z takim jak
                                              obrzydliwcem nieeuropejskim.

                                              2) Tedzie zacny -
                                              - w rzeczy samej: nie jestem przyjacielem atomskiego, ale
                                              skad podejrzenie, ze ''wrecz przeciwnie''? Stanowcze dementi.
                                              - I jak mogles powiedziec, ze nie wiesz czy warto uzywac
                                              w dyskusji starannej polszczyzny?! Alez zawsze warto!
                                              Raz, ze w pewien sposob po poprawnym slownictwie i
                                              ortografii poznajesz czleka, ktory chyba raczej troche
                                              czytal, co ulatwia znalezienie plaszczyzny dyskusji (nie
                                              stosuje sie do dyslektykow, ale nie sa oni wiekszoscia).
                                              Dwa, ze - jak sam widzisz - swoboda w stosowaniu
                                              makaronizmow w dziwny sposob zbacza zwykle ku
                                              wynaturzeniom godzacym w zbiorowa tozsamosc.
                                              Z nieustannym szacunkiem etc.

                                              3) lokatorze szanowny -
                                              Mile polechales ma proznosc. Zwykle skromny, teraz
                                              niebezpiecznie rosnę dumą. Obym przestał nim sie to w
                                              pyche zamieni...


                                              4) nodorf napisał:
                                              > > Kto wie, może staniemy się wkrótce jednym narodem
                                              > bydgoskim?

                                              a lokator odpisal:

                                              > Albo jesteś wizjonerem, którego jeszcze przez dwieście
                                              > lat nikt nie zrozumie, albo po prostu bredzisz.

                                              Sadze, lokatorze, ze bredzi. Akurat zyje w Bydgoszczy od
                                              urodzenia, Bozia dala, ze to juz mocno ponad 30 lat.
                                              Jestem trzecim pokoleniem urodzonym w Bydgoszczy.
                                              Wczesniejsze pokolenia mojej rodziny zyly w powiecie
                                              swieckim od czasu pierwszego powstania wielkopolskiego
                                              1848, uroczo i powolnie chlopiejac, bo nawet takiej
                                              drobniutenkiej, wielkopolskiej szlachcie Prusacy nie
                                              darowali polskiego spiskowania, i trza bylo ze starego
                                              majatku pod Sroda wyniesc sie na dzierzawe na Pomorzu.
                                              Jak widac - w mojej rodzinie zyje miedzypokoleniowa
                                              pamiec. Do niemieckich swiadectw szkolnych (niby jakie
                                              inne mili miec) moi dziadkowie mieli o wiele mniejszy
                                              sentyment niz do pieczolowicie przechowywanych wyrokow
                                              sadowych skazujacych krewnych na grzywny - a to za udzial
                                              w narodowych zgromadzeniach, a to za zbieranie skaldek na
                                              Dom Polski itd.
                                              Ale nie o przodkach chcialem, tylko o sobie. Mam juz
                                              ktorys z rzedu zawod, a kazdy poprzedni polegal na
                                              licznych kontaktach z ludzmi. W tym byla robota
                                              zmuszajaca do naprawde intymnego kontaktu z ludzmi -
                                              listonosz.

                                              Dziwne to, nieprawdaz, ze przez cale zycie nie spotkalem
                                              ludzi, ktorych zaliczyl nodorf do tzw. grupy a) i b).
                                              Czyli wielu podobno ludzi narodowosci niemieckiej w
                                              Polsce i jeszcze liczniejszych ludzi zwiazanych z
                                              niemieckim jezykiem i kultura.

                                              Pamietam jedynie:
                                              a) groteskowy epizod z powolaniem w miescie organizacji
                                              mniejszosci niemieckiej ponad dekade temu. Organizacja od
                                              dekady zadnym slyszalnym w miescie wydarzeniem nie dala
                                              odtad znac, ze istnieje.
                                              b) staruszke imieniem Lora, mowiaca z niemieckim
                                              akcentem, ktora pod koniec lat 80. poznalem przy rodzinie
                                              opiekujacej sie cmentarzem ewangelickim przy Zaswiacie. O
                                              ile wiem, od dawna cmentarz ma juz innych opiekunow.

                                              Nodorf ma po prostu bujna wyobraznie.
                                              Ewentualnie zamierza skorzystac z zapisow traktatu
                                              polsko-niemieckiego z 1990 r., mowiacych, ze kwestia
                                              poczucia narodowego nie moze byc przedmiotem dochodzenia
                                              [ergo - moge oswiadczyc, ze jestem tej czy innej
                                              narodowosci i nikt mi nie powie, ze tak nie jest]. W tym
                                              drugim wypadku najpewniej jednak stara sie po prostu na
                                              zapas wykazac, bo wie, ze nawet rdzenni Niemcy maja w
                                              duze pogardzie VOLKSwagenDEUTSCHOW.

                                              Zmykam sprzed kompa, wiec nie liczcie, niestety, na moj
                                              rychly odzew - przynajmniej dzisiaj.
                                              Pa, pa
                                              • Gość: Ted® Re: Hop, hop - tu zalatwiam remanenty za ostatnia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 19:08
                                                to byl blad interpunkcyjno-skladniowo-znaczeniowy :))
                                                errata:
                                                nie potrafie taka polszczyzna jak empucy, nawet nie wiem czy to(TO CZYLI
                                                ODPOWIADANIE ispanowi) ma sens

                                                jam czlek prosty, jak nie przymierzajac dwa kije polaczone rzemieniem i takie
                                                dyskusje polegajace na czczym, za przeproszeniem, mieleniem jezorem jak ta
                                                ostatnia w wykonaniu ispana (bez obrazy) to nie dla mnie
                                                • Gość: empucy Re: Hop, hop IP: *.kolporter.com.pl 18.03.03, 19:16
                                                  Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                  > to byl blad interpunkcyjno-skladniowo-znaczeniowy :))
                                                  > errata:
                                                  > nie potrafie taka polszczyzna jak empucy, nawet nie
                                                  wiem czy to(TO CZYLI
                                                  > ODPOWIADANIE ispanowi) ma sens

                                                  Ojej - tiepier' ja uże wsio eto poniał. Przepraszam. To,
                                                  co piszesz jest oczywiste i dostrzeglbym to, gdybym
                                                  wolniej czytal. Wszystko jasne.
    • Gość: #kasia Re: pub Bromberg IP: 217.96.75.* 17.03.03, 16:05
      the end
      • Gość: Wiech Re: pub Bromberg IP: 217.97.134.* 17.03.03, 16:07
        Gość portalu: #kasia napisał(a):

        > the end

        are you quite sure?...
        ;-P
      • Gość: gut Re: pub Bromberg IP: *.nyc.rr.com 17.03.03, 17:53
        Gość portalu: #kasia napisał(a):

        > the end

        jeju jeju zamkneli nam pub ???
        • Gość: #kasia Re: pub Bromberg IP: 217.96.75.* 17.03.03, 17:58
          nie..

          tylko verte

          :)
          • Gość: gut Re: pub Bromberg IP: *.nyc.rr.com 17.03.03, 18:02
            Gość portalu: #kasia napisał(a):

            > nie..
            >
            > tylko verte
            >
            > :)

            no i przewertowalem i myslalem ze kukasz z tego powodu ;-)
    • Gość: #kasia Re: pub Bromberg IP: 217.96.75.* 17.03.03, 16:06
      a q q


      hi hi

      sorrki, tak mialam ochote zaqkac :)
      • Gość: Wiech Re: pub Bromberg IP: 217.97.134.* 17.03.03, 16:10
        Gość portalu: #kasia napisał(a):

        > a q q
        >
        >
        > hi hi
        >
        > sorrki, tak mialam ochote zaqkac :)

        a nie moowiłem? :))

        • Gość: gut pub Bromberg pnie sie w gore ... IP: *.nyc.rr.com 17.03.03, 18:10
          ... odnosnie ilosci wypowiedzi w watkach. jeszcze troche i bedzie podjum.
          wlasciciel pubu powinien dla forumowiczow trzymac zawsze wolny stolik za
          darmowa reklame !!!
          • Gość: atomski Re: pub Bromberg pnie sie w gore ... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 14:21
            w tym wypadku negatywna reklama raczej profitów nie przyniesie ...

            radco :
            pytanie jest proste : BROMBERG + WEHRMACHT = ...
            Dobrze wiesz ,ze Czaja powiedział ,że powiesi zdjecia cokolwiek kontrowersyjne .
            mniejsza ,o to czy z głupoty ,dla marketingu ,czy z jeszcze innych powodów .
            Jaka manipulacja ?
            To ja mogę Ci zarzucić manipulację bo napisałeś już powiesć na rózne tematy ,a
            prostej odpowiedzi na proste pytanie brak

            nodorf -mylisz się . Wyjechałem z tego miasta -jak ty - tylko na czas studiów (
            w zasadzie ). Jedni dziadkowie są z Kujaw ,drudzy z Wielkopolski .
            Reszta bzdur nie nadaje sie do komentowania . Oględnie wytłumaczył już zresztą
            empucy.

            p.s.
            Na dzień dzisiejszy wiem ,ze chłopcy z pubu spękali i zdjęc onych nie powieszą .
            • Gość: cygne jak to swój swojego pozna... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 15:05
              Gość portalu: atomski napisał(a):

              > Jedni dziadkowie są z Kujaw ,drudzy z Wielkopolski .

              Moje babki - prababki też z Wielkopolski.
              "....gdzie kolebkę swoją sławił Polski Ród
              tam jest stary Poznań znad warciańskich wód..."

              No i wszystko jasne.

              z patriotycznym pozdrowieniem
              • Gość: #kasia Re: jak to swój swojego pozna... IP: 217.96.75.* 18.03.03, 15:12
                ha!
                u mnie tak samo :)

                mamcia wielkopolanka
                tata z kujaw



                :)


                sie ludziska wyluzowali
            • nodorf Re: pub Bromberg pnie sie w gore ... 18.03.03, 15:41
              Gość portalu: atomski napisał(a):

              > w tym wypadku negatywna reklama raczej profitów nie przyniesie ...


              Negatywna jest tylko w Waszych przekrwionych z nienawiści białkach.


              > Reszta bzdur nie nadaje sie do komentowania .


              Nie nadaje się, bo brak kontrargumentów.


              >Oględnie wytłumaczył już zresztą
              > empucy.:

              • Hop, hop - tu zalatwiam remanenty za ostatnia dobe adres:
              *.kolporter.com.pl
              Gość: empucy 17-
              03-2003 18:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              >Dziwne to,
              nieprawdaz, ze przez cale zycie nie spotkalem
              ludzi, ktorych
              zaliczyl nodorf do tzw. grupy a) i b).
              Czyli wielu podobno
              ludzi narodowosci niemieckiej w
              Polsce i jeszcze
              liczniejszych ludzi zwiazanych z
              niemieckim jezykiem
              i kultura.

              Pamietam jedynie:
              a) groteskowy
              epizod z powolaniem w miescie organizacji
              mniejszosci
              niemieckiej ponad dekade temu. Organizacja od
              dekady zadnym
              slyszalnym w miescie wydarzeniem nie dala
              odtad znac, ze
              istnieje.
              b) staruszke
              imieniem Lora, mowiaca z niemieckim
              akcentem, ktora pod
              koniec lat 80. poznalem przy rodzinie
              opiekujacej sie
              cmentarzem ewangelickim przy Zaswiacie. O
              ile wiem, od dawna
              cmentarz ma juz innych opiekunow.

              Nodorf ma po prostu
              bujna wyobraznie.>


              ambasadaniemiec.pl/www/kultur.php?id=538&lk=447&lg=de

              Jakkolwiek to się zakończy, pub "Bromberg" przełamał kilkudziesięcioletnią
              zmowę milczenia i złotymi zgłoskami zapisał pierwsze strony nowej historii
              miasta.
              • radca dzieki Nodorfie za ukazanie strony..... 18.03.03, 16:25
                Tak sobie mysle,ze zawsze znajda sie tacy - ktorzy zniszcza innych.Beda burzyc -
                bo to nie jest ich.Bo onni maja , a oni nie - wiec w swej "zlosci i zazdrosci"
                beda tepic wlasciciela.Beda opluwac i malowac swastyki.Dorabiac wszelki
                ideologie - wyzywajac popierajacych.Ublizajac im od "nieukow " - wysylajac ich
                do " podstawowki ".Wyzywajac ich,ze "to nie sa Polacy ".Beda napuszczac innych -
                by uzyskac choc jedno slowo poparcia- by nastepnie wzmocnic swe ataki.
                Jesli taka osoba zobaczy po czasie "gruzy i zgliszcza " - bedzie szczesliwa.
                Bedzie szczesliwa - pokazujac innym i mowiac ; " patrz tutaj , a jednak go
                zniszczyli:)) " . Bo taka osoba uwaza sie za "wszechwiedzacego "; za "madrego",
                za "prawdziwego Polaka" , za tego, ktory "ma wizje porzadku publicznego".
                "jesli jego tam nie ma - to nie bedzie nikogo ".......

                Nie chce dopuscic "pozytywnych mysli" - bo to by sie klocilo z jego "wizja
                otaczajacego swiata".Woli "dolewac oliwy do ognia" i szukac chetnych
                do "wzniecania ognia" .Taka osoba " wie z gory,ze bedzie zle". Niech mowi-
                kto co chce.... to nie wazne.Wazne,ze taka osoba " wie ,ze bedzie zle ".

                radca

                ps. nazwa BROMBERG w niczym mi nie przeszkadza - jest to nazwa jak nazwa.

                • genuine44 Re: dzieki Nodorfie za ukazanie strony..... 18.03.03, 17:50
                  Radco,

                  Twoja politycznie poprawna milosc do wszystkiego i
                  wszystkich artykuowana za pomoca takiej samej liczby slow i
                  cudzyslowow przybiera czasami karykaturalne rozmiary.

                  Moze podzielisz sie z nami (nie mowiacymi po niemiecku)
                  jakie to rewelacje znalalzes na stronie za ktora tak
                  bardzo dziekujesz Nodorfowi?
                  • Gość: empucy Re: dzieki Nodorfie za ukazanie strony..... IP: *.kolporter.com.pl 18.03.03, 19:37
                    genuine44 napisał:

                    > Radco,
                    > Moze podzielisz sie z nami (nie mowiacymi po niemiecku)
                    > jakie to rewelacje znalalzes na stronie za ktora tak
                    > bardzo dziekujesz Nodorfowi?


                    Musze od siebie powiedziec, ze i ja bardzo dziekuje
                    nodorfowi za ukazanie tej arcyciekawej strony.

                    Jesli orientacja niemieckiej ambasady w sprawach
                    mniejszosci niemieckiej w Polsce jest taka, jak w polskim
                    podziale administracyjnym (''Woiwodschaft Rybnik''), to
                    az sie o te biedna mniejszosc niemiecka boje.

                    Ciekawe co nodorf chcial udowodnic zestawiajac moje
                    wspomnienia o atrofii bydgoskiego Zwiazku Niemcow z
                    zawartoscia strony, na ktorej nie ma kawalka odnosnika do
                    takiej organizacji, a poza tym wyliczajac skupiska
                    mniejszosci na Opolszczyznie i Mazurach, dodaje niesmialo:
                    ''gibt es kleinere Gruppen in Niederschlesien, Pommern,
                    Danzig, Posen, Bromberg und Thorn''.


                    W sumie kochany nodorf robi tak wiele zlego Niemcom w
                    Polsce, ze to oni powinni go tu raczej temperowac niz my.



                    Ja, gut volksvagen und mehcedejs dhaj hunderht dizel und
                    szokolad po sama dupa. I to caly portret
                    niedowartosciowanego volkswagendeutscha.
                    • Gość: Ted® Re: dzieki Nodorfie za ukazanie strony..... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 21:31
                      czyzbys nodorf zakladal lokalny Deutsche Freundschaftskreise?
                      bo na stronie ani slowa o brombergu, a tak liczylem na jakis nowy miejscowy
                      adres z duzymi oknami wystawowymi ;)
                      szanowny gosciu, chcialbym ci uzmyslowic, ze zgodnie z polsko-niemieckim
                      traktatem czlonkowie mniejszosci niemieckiej sa obywatelami polskimi i poza
                      radykalami nikt temu nie zaprzecza wiec nie wiem czy ucieszylaby ich twoja
                      szkodliwa dla obu stron dzialalnosc (to jest ten niepojety dla ciebie przypadek
                      o ktorym ci kiedys pisalem: niemiec z polskim obywatelstwem, ktory na dodatek
                      sie tego nie wypiera)

                      Art. 35.Konstytucji

                      Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości
                      narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka,
                      zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.
                      Mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji
                      edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości
                      religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich
                      tożsamości kulturowej.

                      to z ciebie zionie nienawiscia, to ty prowokujesz do radykalnych zachowan
                      taki byl twoj cel? czy uznajemy, ze misja poniosla calkowita kleske?

                • lokator dzieki Nodorfie za ukazanie strony.....o czym? 19.03.03, 10:03
                  radca napisał:

                  > Tak sobie mysle,ze zawsze znajda sie tacy - ktorzy zniszcza innych.Beda
                  burzyc
                  > -
                  > bo to nie jest ich.Bo onni maja , a oni nie - wiec w swej "zlosci i zazdrosci"
                  > beda tepic wlasciciela.Beda opluwac i malowac swastyki.Dorabiac wszelki
                  > ideologie - wyzywajac popierajacych.Ublizajac im od "nieukow " - wysylajac ich
                  > do " podstawowki ".Wyzywajac ich,ze "to nie sa Polacy ".Beda napuszczac
                  innych
                  > -
                  > by uzyskac choc jedno slowo poparcia- by nastepnie wzmocnic swe ataki.
                  > Jesli taka osoba zobaczy po czasie "gruzy i zgliszcza " - bedzie szczesliwa.
                  > Bedzie szczesliwa - pokazujac innym i mowiac ; " patrz tutaj , a jednak go
                  > zniszczyli:)) " . Bo taka osoba uwaza sie za "wszechwiedzacego ";
                  za "madrego",
                  > za "prawdziwego Polaka" , za tego, ktory "ma wizje porzadku publicznego".
                  > "jesli jego tam nie ma - to nie bedzie nikogo ".......
                  >
                  > Nie chce dopuscic "pozytywnych mysli" - bo to by sie klocilo z jego "wizja
                  > otaczajacego swiata".Woli "dolewac oliwy do ognia" i szukac chetnych
                  > do "wzniecania ognia" .Taka osoba " wie z gory,ze bedzie zle". Niech mowi-
                  > kto co chce.... to nie wazne.Wazne,ze taka osoba " wie ,ze bedzie zle ".
                  >
                  > radca

                  Radco, zagubiłeś się w życiu. Około dwudziestu linijek pierdolenia i jedyne
                  zdanie z sensem w Post Scriptum.

                  >
                  > ps. nazwa BROMBERG w niczym mi nie przeszkadza - jest to nazwa jak nazwa.
                  >
                  • radca Re: dzieki Nodorfie za ukazanie strony.....o czy 19.03.03, 18:42
                    lokator napisal ;

                    > Radco, zagubiłeś się w życiu. Około dwudziestu linijek pierdolenia i jedyne
                    > zdanie z sensem w Post Scriptum.

                    - ???
                    Ciekawie brzmia Twoje slowa - tylko podziwiac

                    przesylam pozdrowienia
                    radca
                    • lokator Re: wymiana uprzejmości 20.03.03, 13:46
                      Dzięki za pozdrowienia.
                      Ja również pozdrawiam Cię Radco.

                      PS. Niech moje ostre słowa nie psują Tobie humoru. To, że czasami wkurza mnie
                      to co piszesz i sposób w jaki to robisz nie oznacza, że Cię nie lubię.
                      :-)
                      O, proszę!
                • Gość: atomski Re: dzieki Nodorfie za ukazanie strony..... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 14:33
                  radca napisał:

                  > Tak sobie mysle,ze zawsze znajda sie tacy - ktorzy zniszcza innych.Beda
                  burzyc
                  > -
                  > bo to nie jest ich.Bo onni maja , a oni nie - wiec w swej "zlosci i zazdrosci"
                  > beda tepic wlasciciela.Beda opluwac i malowac swastyki.Dorabiac wszelki
                  > ideologie - wyzywajac popierajacych.Ublizajac im od "nieukow " - wysylajac ich
                  > do " podstawowki ".Wyzywajac ich,ze "to nie sa Polacy ".Beda napuszczac
                  innych
                  > -
                  > by uzyskac choc jedno slowo poparcia- by nastepnie wzmocnic swe ataki.
                  > Jesli taka osoba zobaczy po czasie "gruzy i zgliszcza " - bedzie szczesliwa.
                  > Bedzie szczesliwa - pokazujac innym i mowiac ; " patrz tutaj , a jednak go
                  > zniszczyli:)) " . Bo taka osoba uwaza sie za "wszechwiedzacego ";
                  za "madrego",
                  > za "prawdziwego Polaka" , za tego, ktory "ma wizje porzadku publicznego".
                  > "jesli jego tam nie ma - to nie bedzie nikogo ".......
                  >
                  > Nie chce dopuscic "pozytywnych mysli" - bo to by sie klocilo z jego "wizja
                  > otaczajacego swiata".Woli "dolewac oliwy do ognia" i szukac chetnych
                  > do "wzniecania ognia" .Taka osoba " wie z gory,ze bedzie zle". Niech mowi-
                  > kto co chce.... to nie wazne.Wazne,ze taka osoba " wie ,ze bedzie zle ".
                  >
                  > radca
                  >
                  > ps. nazwa BROMBERG w niczym mi nie przeszkadza - jest to nazwa jak nazwa.
                  >




                  -Szkoda ,ze te same zasady nie dotyczą lekarzy.
                  Naszych .Polskich.
                  • radca atomskiemu na jego przeinaczania i manipulacje 19.03.03, 18:54
                    Gość portalu: atomski napisał(a):

                    > radca napisał:
                    >
                    > > Tak sobie mysle,ze zawsze znajda sie tacy - ktorzy zniszcza innych.Beda
                    > burzyc
                    > > -
                    > > bo to nie jest ich.Bo onni maja , a oni nie - wiec w swej "zlosci i zazdro
                    > sci"
                    > > beda tepic wlasciciela.Beda opluwac i malowac swastyki.Dorabiac wszelki
                    > > ideologie - wyzywajac popierajacych.Ublizajac im od "nieukow " - wysylajac
                    > ich
                    > > do " podstawowki ".Wyzywajac ich,ze "to nie sa Polacy ".Beda napuszczac
                    > innych
                    > > -
                    > > by uzyskac choc jedno slowo poparcia- by nastepnie wzmocnic swe ataki.
                    > > Jesli taka osoba zobaczy po czasie "gruzy i zgliszcza " - bedzie szczesliw
                    > a.
                    > > Bedzie szczesliwa - pokazujac innym i mowiac ; " patrz tutaj , a jednak go
                    >
                    > > zniszczyli:)) " . Bo taka osoba uwaza sie za "wszechwiedzacego ";
                    > za "madrego",
                    > > za "prawdziwego Polaka" , za tego, ktory "ma wizje porzadku publicznego".
                    > > "jesli jego tam nie ma - to nie bedzie nikogo ".......
                    > >
                    > > Nie chce dopuscic "pozytywnych mysli" - bo to by sie klocilo z jego "wizja
                    > > otaczajacego swiata".Woli "dolewac oliwy do ognia" i szukac chetnych
                    > > do "wzniecania ognia" .Taka osoba " wie z gory,ze bedzie zle". Niech mowi-
                    > > kto co chce.... to nie wazne.Wazne,ze taka osoba " wie ,ze bedzie zle ".
                    > >
                    > > radca
                    > >
                    > > ps. nazwa BROMBERG w niczym mi nie przeszkadza - jest to nazwa jak nazwa.
                    > >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > -Szkoda ,ze te same zasady nie dotyczą lekarzy.
                    > Naszych .Polskich.


                    - atomski " ponadpodstawowy" ...co ma wspolnego "BROMBERG " z lekarzami ?
                    oraz twoje ataki na " niepolakow" ( jak to wykrzykiwales)

                    Cos slabo trafiasz ze swoimi atakami :)))

                    - pierwszy twoj niewypal z prezydentem ( bylym) Jasiakiewiczem.Przypomnij jak
                    bardzo byles ta osoba zafascynowany :)))

                    - nawet wmawiasz mi,ze "jestem wrogiem wszystkich lekarzy " - CO ZA BZDURA
                    rodem z ......

                    zreszta..... nie raz " dales plame ".Masz sklonnosc do rzucania obelg i
                    stosowania klamstw.

                    Jesli kiedys cie - atomski , spotka cos takiego lub podobnego - to moze wtedy
                    zastanowisz sie,ale....

                    kiedys powiedzialem,ze " tego nie zyczylbym najwiekszemu wrogowi ) - czego
                    rowniez i tobie nie zycze.

                    Zreszta czy takiemu mozna cos przetlumaczyc ....?

                    radca

                    ps. dosyc juz na twoj temat sie wypowiadalem- wiec nie mam zamiaru sie powtarzac
                    • Gość: atomski Re: atomskiemu na jego przeinaczania i manipula IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 09:06

                      Rozprawka 1

                      Bromberg - Dlaczego kojarzy się Polakom tylko i wyłacznie z okresem zaborów i
                      okupacji w latach 1939-45 ?

                      Dlatego ,ze Polacy ani wcześniej ,ani później nie używali tej nazwy w stosunku
                      do swego miasta . Ktoś napisał w innym wątku ,ze nazwa Bromberg funkcjonuje od
                      średniowiecza .
                      Wydaje się to być wierutną bzdurą . Polacy w każdym razie tak nie nazywali
                      swego miasta -a to było polskie miasto . Krzyżacy natomiast mówili o
                      Braheburgu .
                      Oficjalnie więc nazwa Bromberg zjawiła się u nas dopiero wraz z wojskami
                      Fryderyka II i była zwiastunem pierwszych radosnych chwil uczłowieczania i
                      cywilizowania naszego miasta przez naszych zachodnich sąsiadów.
                      Jeszcze lepiej w pamięci Polaków wryła się podczas II wojny światowej .
                      Cywilizowanie i przekazywanie nauki i techniki wtedy odbywało się w sposób dużo
                      bardziej intensywny.

                      Nie jest więc dziwną rzeczą ,że Polakom Bromberg kojarzy się dość
                      jednoznacznie ?





                      Rozprawka 2

                      Wszyscy jesteśmy egocentrykami ?

                      Jak dotąd wyłuszczamy swoje racje na podstawie swoich przemyśleń , osądów...
                      Opierając je na mniejszym ,większym bagażu swoich doświadczeń życiowych .
                      W mniejszym i większym stopniu na wiedzy historycznej , bardziej lub mniej
                      udanych założeniach . Z mniej lub bardziej mądrych pobudek wreszcie.
                      Postawa kilku ,a może każdego z nas polega tutaj - z grubsza- na
                      udokumentowaniu , że „to ja mam rację” . Prowadzi to w paru przypadkach do
                      bardzo kuriozalnych efektów ...

                      Spróbujmy się wczuć w rolę 45 letniej Elżbiety , która straciła rodziców na
                      Starym Rynku . Teraz ma męża ,dzieci ,ale koszmar tamtych dni wracał do niej co
                      noc przez wiele lat.
                      Spróbujmy się wczuć w rolę 80 letniego Henryka , który stracił żonę w Dolinie
                      Śmierci .
                      Miała pecha .Była wykształcona . Drugi raz się nie ożenił .

                      To są wydumane przypadki (przepraszam za tanie granie ) , ale to wcale nie
                      znaczy ,ze nie miały miejsca . Wręcz przeciwnie . Były dużo straszniejsze ,dużo
                      bardziej makabryczne.
                      Niemcy zgotowali Polakom masakrę na skalę jakiej nigdy nie było ...

                      DOWÓD I
                      Oto mamy w tym wątku człowieka , który przeżył osobistą tragedię i pielęgnuje
                      ją w sercu tak mocno , że to serce lada moment pęknie .Wydaje się ,że w tym
                      przypadku czas wcale nie goi ran . Wręcz przeciwnie. Rozumiem to (na tyle na
                      ile mogę swoim małym móżdżkiem „TO” pojąć ) . Rozumiem jego ból, żale ,
                      lęki ...
                      Nie rozumiem jednak dlaczego uważa , że nie ma ludzi , których spotkała po
                      stokroć większa tragedia ? Dlaczego nie wykazuje minimalnego zrozumienia dla
                      lęków osób którym zabito całą rodzinę ?
                      Tylko w ten sposób odczytuję jego bezkrytyczne nawoływania do tolerancji i
                      budowania „zgody” w niniejszej sprawie.
                      Tylko w ten sposób odczytuję oburzenie jego z powodu , że pewnie jakaś starsza
                      kobieta
                      namalowała swastykę . (Gdyby to byli młodzi „wandale” ,to by tam kamień na
                      kamieniu nie został - taka teraz dzicz ).
                      Tylko egocentryzm (powstrzymuję się ) może kazać pomyśleć ,ze jedynym powodem
                      powstania swastyki na murze była chęć niszczenia ,bo ktoś ma i zazdrości ...

                      A co jeśli to nie
                      dlatego ???????????????????????????????????????????????????? ???????????????
                      ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                      ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                      ????????????????????????????????????????????????????

                      Tymczasem na poletku , gdzie uprawia swoją prywatną tragedię ...
                      ... myślę , że w końcu na drzewach w okolicznych lasach Policja zacznie
                      znajdować dyndających lekarzy.

                      Egocentryzm ? Ewidentnie . Żeby tylko to.

                      p.s. dla tej historyjki: Był kiedyś taki lord Chamberlain -premier
                      Zjednoczonego Królestwa. Jego miłość do pokoju ,bezgraniczna tolerancja
                      spowodowała ,ze Europa oddała Hitlerowi Austrię ,potem Czechosłowację ,potem
                      przyszedł czas na nas ...
                      Wystarczy raz pokazać ,że się jest słabym.
                      A gdyby wtedy reakcja lorda była podobna do obecnej amerykańskiej wobec Iraku ?
                      (amerykańska i tak jest spóźniona o 11 lat )


                      DOWÓD II

                      Oto mamy przedstawiciela narodowości niemieckiej .( Najprawdopodobniej w
                      drugim pokoleniu). Przemyca on między wierszami , że my Polacy jesteśmy -dajmy
                      na to -nietolerancyjni .
                      Że nie możemy usuwać z pamięci , ot tak sobie, dokonań Niemców .
                      Nie wszyscy Niemcy byli bowiem źli .
                      Ba, większość była cacy i dokonała tutaj dzieł wielkich . Tymczasem Polacy
                      nie wykazali zrozumienia dla dzieł wielkich i zaprosili ich (Niemców ) na
                      koniec wojny na spacer do Łowicza .
                      „Bromberg” -ulubione czasopismo wydawane w Wilhelmshaven , ocierające się w
                      retoryce
                      o przemówienia Goebelsa , krzywdę i poczucie niesprawiedliwości i krzywdy
                      jeszcze potęgują .
                      Ma wrażenie , że jego wołanie o słusznie mu się należące prawa i
                      wygospodarowanie miejsca dla wyimaginowanej społeczności niemieckiej , jest jak
                      wołanie na puszczy .- Te głupie Polaczki nic nie rozumieją .-( Ups . Głośno
                      przecież tak nie myślisz )
                      Ale można stracić cierpliwość ? Przecież to dla naszego ,wspólnego dobra .
                      Bogactwa , kultury , nauki . Wystarczy tylko przeprosić za krzywdy wyrządzone
                      Niemcom (może jakieś małe repatriacje ? ) , przywrócić pomnik Fryderyka II i
                      tylko czekać jak w Fordonie powstaje fabryka Volkswagena . Co prawda ,trzeba
                      znowu oddać kościół na Placu Wolności i Farę na wyłączność Niemcom ...No
                      przecież coś za coś . Ale jak się gospodarka ożywi .
                      I to wszystko dla naszego dobra i współistnienia .

                      Zabawne jest dla mnie - głupiego Polaczka- to nawoływanie o poszanowanie
                      niemieckiej nacji (od dwóch pokoleń ) kiedyś tu zamieszkującej o tolerancję
                      dla niej , o miejsce przy stole ,uznanie zasług .
                      Tym zabawniejsze ,ze odkąd się pojawił nie błysnął niczym takim w stosunku do
                      Polski
                      i Polaków . Z jednej strony nawoływanie o zrozumienie niemieckich bólów i
                      kompletne nieczucie i niezrozumienie dla naszych , polskich .
                      Tyle zachodu dla promowania wszystkiego co niemieckie . Od niegroźnych rzeczy
                      jak Potop , po, profanujące godność Polaka pomniki Bismarcka i Fryderyka II .
                      Kompletny brak szacunku ,tolerancji dla potrzeb Polaków .

                      Egocentryzm ? Jeśli brać poważnie to co wypisuje ...
                      Poza tym sporo więcej przypałości . W tym wątku już dość nabluzgałem .Będzie
                      jeszcze okazja wyłuszczyć jak nieszczerym kutafonem
                      (z niemiecka -to chyba nie jest brzydkie słowo ? ) jest nodorf .
                      Obojętnie czy robi sobie jaja , czy myśli tak naprawdę.


                      p.s. dla tej historyjki: Kosciół sw. Ignacego (pojezuicki ) na Starym Rynku
                      był kościołem przebudowanym gruntownie przez Niemców .
                      Powstał wcześniej ( projektantem też był Niemiec ) , ale wiązało się z nim
                      bardzo ważne dla Niemców wydarzenie : Traktat Welawsko-Bydgoski (1657), który
                      umożliwił powstanie niezależnego Królestwa Pruskiego . Niemcy mieli więc od
                      pokoleń do niego sentyment.
                      Msze odbywały się tam od 1848 niemieckie . Co ciekawe nawet w okresie
                      międzywojennym ten jeden, jedyny kościół w samym sercu miasta
                      pozostał „niemiecki” . Miał niemieckiego proboszcza ,księży , na ścianach
                      niemieckie płyty nagrobne i tablice upamiętniające niemieckich zasłużonych .
                      Msze w dalszym ciągu odbywały się po niemiecku . Polacy tu nie zaglądali .
                      Tymczasem w 1939 roku hitlerowcy postanowili go zburzyć . Proboszcz „dostał”
                      po pertraktacjach we władanie Farę i w 1940 roku po kościele pojezuickim nie
                      było śladu . Miał na jego miejscu powstać monumentalny ratusz .


                      c.d.b.m.n.*

                      *- ciąg dalszy być może nastąpi .W tej chwili nie będę „kopał** trzeciego , bo
                      nie kopię leżących . Pozostają jeszcze „miszcze” , założyciele pubu . Na
                      wysunęcie ostatecznych wniosków -co zostało udowodnione -więc za wcześnie.
                      Zresztą widać i tak o co chodzi .
                      **- słowo „kopać” należy traktować niedosłownie .








                      • lokator Re: atomski 20.03.03, 14:04
                        Atomski, popieram Cię bardziej niż Tony Blair popiera Busha.




                        (Czytał ktoś przemówienie Blair'a we wczorajszej Wyborczej? Każde słowo ocieka
                        szczerą prawdą i nie ma ani jednego słowa zbędnego.)
                        • genuine44 Re: atomski 20.03.03, 14:11

                          > Atomski, popieram Cię bardziej niż Tony Blair popiera
                          Busha.

                          Przylaczam sie. Od dluzszego czasu zastanawiam sie czy ta
                          energiczna akcja obrony "tradycji" Bromberga wynika z
                          naiwnosci, bezmyslnosci czy zwyklej glupoty. (Nodorfa
                          potrafie zrozumiec - realizuje swoje cele ale tego choru
                          broniacego Nodorfa i bezmyslnych pampersow z Pubu
                          zrozumiec nie moge)
                          • Gość: atomski Re: atomski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 12:38
                            Ta cisza to chyba dobry znak ?
                            To mało prawdopodobne by coś dotarło ,ale to dobry znak ...

                            Odsapnijmy więc :
                            Dzięki lokatorze ,dzięki genuine44. Dziękuję wreszcie cygne ,bardzo mądrej pani
                            z sąsiedztwa.
                            Wyrazy uznania dla empucego (ech, zazdroszczę łatwości posługiwania się
                            ojczystym językiem ).

                            Szacuneczek .

                            Z góry zastrzegam sobie jednak prawo do unikania tego typu przyjaznych gestów
                            na forum .
                            Powodują niepotrzebne zacietrzewienie w przeciwnym obozie ,co często prowadzi
                            do utraty kontaktu z rzeczywistością (jak to miało miejsce w tym wątku ).
                            (I tak wszyscy zostaliście przyporządkowani do bandy atomskiego). : )))


                            Wyjaśnienia . Chyba już ostatnie ? :

                            1.Pub o nazwie Bromberg nie budzi we mnie chęci niszczenia . Jestem zbyt młody
                            bym pałał nienawiscią do misiów tylko za to ,ze tak nazwali swoją klitkę na ul.
                            Pod Blankami .
                            Mam świadomość natomiast ,że nazwa przypomina starszym ludziom tamte czasy .
                            Zwykły szacunek dla nich kazałby się dwa razy zastanowić .
                            Nazwa jest nieszczęśliwa z paru innych jeszcze powodów (polityczno-
                            społecznych ),ale mniejsza o to w tej chwili.
                            Jeżeli wyszedłem na bojówkarza ,gotowego podpalić tę budę za samą nazwę to
                            oświadczam ,ze : tak NIE jest.

                            2. Chciałbym się na koniec odnieść do wtrąceń radcy na historie nie związane z
                            tematem ,a mające podważyć moją wiarygodność ( jako świadka ? : )) . Radca
                            nauczestniczył się w wielu rozprawach sądowych i doskonale wie , że by podważyć
                            niewygodne zeznania należy „zeszmacić” zeznającego . To jego ulubiona broń –
                            wypominanie (zaraz po cytowaniu ).
                            Jeśli „zeszmacenie” odbywa się na podstawie dowodów ,to OK . Gorzej ,jeśli są
                            wydumane i przywołane z gęstwiny urojeń na potrzebę chwili .
                            Dlatego oświadczam ,ze nie jestem i nie byłem żadnym fanem byłego prezydenta
                            Jasiakiewicza . Ba ,byłem jego gorącym oponentem ,na forum ,za jego rządów .
                            Krytykowałem np jego prostackie zachowanie w negocjacjach z IKEĄ . Takie
                            samo zachowanie w stosunku do projektantów i wykonawców hali Łuczniczka .
                            Miałem też nieprzyjemność osobistego kontaktu podczas kwesty na cmentarzu,
                            gdzie wykazał się wobec mnie sporą dozą chamstwa i bezczelności (więc nie dałem
                            mu ani grosza ) . Wiele ,wiele innych przypadków mógłbym przytaczać . Natomiast
                            raz jedyny napisałem ,ze się dobrze sprawdza jako prezydent w stosunkach
                            Bydgoszcz-Toruń i tak zostałem fanem pana Jasiakiewicza (w oczach radcy ).
                            Najgorsze jest to ,ze później wolałem go zamiast Konstantego (choć nie
                            poszedłem głosować na żadnego z nich ) radcy wystarczyło, by uznać to za
                            wyrazy uwielbienia.
                            Samego siebie radca przeszedł gdy wspólnie piliśmy piwo ( w ramach netbitu ) .
                            Gdy w luźnej atmosferze ktoś zapytał co zrobię , jak urodzi mi się druga
                            córka . Ja z głupia frant odpowiedziałem ,ze się zabiję ,bo nic tylko od rana
                            do wieczora rozmowy o ciuchach .Że trzech babów w domu nie wytrzymam : ))
                            Miesiąc później ,podczas podobnej (bardzo poważnej )dyskusji jak ta , gdy
                            stanąłem z radcą po różnych stronach barykady , radca napisał : Co ze mnie za
                            człowiek i ojciec ,ze się chcę zabić jeśli będzie córka ?
                            Pytał się mnie, czy to aż taka różnica ,czy nie będę kochał swojego dziecka ?
                            Napisał , bym się zastanowił nad sobą .
                            Teoretycznie nie da sie zarzucić ,ze kłamał . Kwintesencja jednak bardzo różna
                            od zamierzonej .
                            Cóż taki właśnie potrafi być radca.
                            Jak widać ,nasza „przyjaźń” nie trwa od wczoraj i nie od tego wątku . Często
                            merytoryczna argumentacja zostaje zastąpiona wyrzygiwaniem prywatnych żalów .
                            Szczególnie- z nas dwóch- radca to lubi ( ja staram się hamować , ale nie
                            zawsze mi wychodzi ,nie jestem bez winy ,czasem po prostu daję się sprowokować –
                            zupełnie jak teraz ).

                            Stąd apel :

                            Proszę na przyszłość traktować z przymrużeniem oka wszelkie „przywoływania
                            historyczne” radcy na mój temat .
                            Sprostowywanie każdej bzdury wydaje mi się dziecinne .
                            Choć powinienem tak robić ,bo nowych osób coraz więcej i ktoś mu może
                            uwierzyć .

                            Spodziewam się ,że teraz nastąpi akcja wklejania powycinanych z kontekstu moich
                            wypowiedzi (to ulubiona broń radcy ) .













                            ...no chyba ,ze wcześniejsze zdanie ostudziło w nim te ciągoty i będzie chciał
                            po raz kolejny zrobić mi na złość
                            : )))


                            Pozdrawiam radco mimo to i mam nadzieję ,ze w końcu zaczniemy nowy rozdział w
                            naszych wzajemnych stosunkach.
                            Ten jest ciągle dla mnie zbyt uciążliwy i zbyt prywatny . Jakości dyskusji też
                            nie służy.






                            • Gość: marecki pub Bromberg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 13:14
                              www.glos.gda.pl/spoleczenstwo/spoleczenstwo3.htm
                            • Gość: ispan Re: atomski IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 13:29
                              Ucichło, bo dość miałem meandrów daleko oddalonych od meritum sprawy. W pewnym
                              momencie zrezygnowałem z odpowiadania na Twoje posty ponieważ moglibyśmy to
                              ciągnąć w nieskończoność. Tak banalna sprawa stała się zbyt czasożerna w moim
                              życiu codziennym. Tu nie o "docieranie "faktów"" chodzi, lecz o wzajemne
                              zrozumienie różnych racji. To Ci nie grozi:(((
                              W dodatku czuję niesmak polemizując z obozem, którego mnogość wynika z
                              rozmnożonych klonów.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: #kasia Re: atomski IP: 217.96.75.* 21.03.03, 13:39
                                zareczam, ze nie ma klonow...

                                w tej dyskusji nikt nie zmienial nickow..


                                ha ha
                                • Gość: ispan Re: atomski IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 13:50
                                  Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                  > zareczam, ze nie ma klonow...
                                  >
                                  > w tej dyskusji nikt nie zmienial nickow..

                                  Czyżbyś znała empucego? Skąd ta pewność, że empucy produkował się tylko pod tym
                                  jednym nickiem?
                                  >
                                  >
                                  > ha ha

                                  No właśnie ha ha. Cała sytuacja się zrobiła śmieszna. A atomski z ostatnimi
                                  swoimi zapewnienieniami jaki to on nie jest be, a jaki piękny i w porządku,
                                  trochę mnie rozbroił:) ha ha! Trza ignora odgrzebać...


                                  pozdr
                                  • Gość: #kasia Re: atomski IP: 217.96.75.* 21.03.03, 15:57
                                    malo istotne czy znam czy nie znam...

                                    na jakiej podstawie mozna osadzi czy sie zna czy sie nie zna?
                                    spotakalm kilka razy atoma i teda?? znam ich?
                                    czesto mnie zaskakuja
                                    to chyba ich nie znam..

                                    smieszy mnie Twoje obrazalstwo

                                    nie zmienia to faktu, ze obnazyl Twoje slabe strony..
                                    wymowka ladna..
                                    • Gość: ispan Re: atomski IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 16:16
                                      Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                      > malo istotne czy znam czy nie znam...
                                      >
                                      > na jakiej podstawie mozna osadzi czy sie zna czy sie nie zna?
                                      > spotakalm kilka razy atoma i teda?? znam ich?
                                      > czesto mnie zaskakuja
                                      > to chyba ich nie znam..
                                      >
                                      > smieszy mnie Twoje obrazalstwo

                                      To muszę w takim razie inaczej rozumieć pojęcie "obrażalstwo". Śmieszy mnie, że
                                      mi je zarzucasz. Merytorycznym faktem jest, że empucy przyznał się do
                                      wielonickostwa. Pokrój takiej osoby łatwo sobie wyobrazić. Pokrój osób to
                                      tolerujących może być również podobny. A ponieważ empucy należał do Waszego
                                      obozu (w pojęciu atomskiego), Wam też się to trochę udzieliło. Podstawność
                                      mojego rozumowania jest z pewnością dyskusyjna, ale metody przyjęte przez "Wasz
                                      obóz" są przezemnie postrzegane jako nie fair (nie piszę tu o poglądach i
                                      Brombergu, więc proszę tego nie łączyć). A to wcale nie musi świadczyć o
                                      jakimkolwiek obrażalstwie. Po prostu dysonans wewnętrzny.
                                      >
                                      > nie zmienia to faktu, ze obnazyl Twoje slabe strony..
                                      > wymowka ladna..

                                      Te słabe strony niestety nie tylko do mnie się odnoszą. A przynajmniej duża ich
                                      część:) I nie wszystkie słabe strony rzeczywiście są wobec mnie prawdziwe (co
                                      wcale nie znaczy, że neguję wszystkie). Możecie sobie przypisywać prawdę wielu
                                      rzeczom, lub mniej lub bardziej w nie wierzyć. Szczerze mówiąc, ups pisząc,
                                      gdyby "rewelacje" potwierdził ktoś spoza Waszego obozu (a to się nie zdarzyło),
                                      miałyby one dla mnie zupełnie inny wymiar.

                                      pozdrawiam

                                      • Gość: #kasia Re: atomski IP: 217.96.75.* 21.03.03, 16:26
                                        na biwaku to ja dawno nie bylam.. wiec serio nie wiem o czym mowisz.. czy
                                        wydaje Ci sie, ze jak sie postykamy to o Tobie rozmaiwamy i strategie dzialania
                                        przyjmujemy? ze po za forum dzwonimy do siebie i umawiamy sie co kto napisze?
                                        Tak sie sklada, ze jakos mamy zbiezne poglady, ale mamy tez calkiem rozne :)
                                        pewnie dlatego sie lubimy, na tym polega przyjazn..
                                        jednak jakbys pogrzebal dalej to bys sie przekonal, ze klocimy sie rownie
                                        zajadle ze soba jak racje sobie przyznajemy..
                                        kazdy z nas jest indywidualnym organizmem i kazdy sam potrafi myslec
                                        (niespodzianka co????)
                                        rozni nas prawie wszystko: zacznijmy od plci, poprzez wiek, wyglad fizyczny,
                                        psychiczny, data urodzenia, wyksztalcenie poglady.. laczy to, ze wszyscy
                                        jestesmy ludzmi, poznalismy sie w necie, i mamy dostep do internetu.. no moze
                                        jeszcze to, ze mamy samochody /nie wiem jak empucy/, i telefony komorkowe /caly
                                        czas mowie o sobie tedzie i atomie, nie wiem czy jak radca, basie tez
                                        zakwalifikowales do biwaku/

                                        w dalszym ciaglu smieszy mnie Twoje obrazalstwo i brak umiejetnosci pogodzenia
                                        sie z porazka..

                                        co do "osoby ktora nie nalezy do biwaku" ciekawe kogo zakwalifikujesz?? wiesz
                                        atom byl z radcom na piwie.. i co Ty na to?
                                        podobno to obelga..
                                        jestem pewna, ze jezeli ktos by przyznal racje atomowi to automatycznie nalezal
                                        by do jego szopki.

                                        zastanow sie dziecie co robisz, bo odwraca sie to przeciwko Tobie


                                        rownie dobrze ja moge wyciagnac jakis brud, ze ktos napisal, ze robil
                                        prowokacje w twoim imieniu? i co... przeciez moge nie wierzyc, ze to byla
                                        prowokacja..

                                        kazdy kij ma dwa konce..
                                        • Gość: empucy Re: atomski IP: 212.244.76.* 21.03.03, 16:36
                                          Nie mam samochodu :-(

                                          Sama komorka to chyba za malo, zeby aspirowac do biwaku...
                                          Trudno - pojde ciulac, a w koncu rozbije
                                          swinke-skarbonke, kupie sobie samochod i zapisze sie do
                                          bandy atomskiego.

                                          Nie. Inaczej - zaloze wlasna bande. To bedzie bardziej
                                          fajowa banda i tamci z drugiej bandy beda sie prosic,
                                          zebym ich przyjal. O!




                                          :-)))))))))))))))))
                                          Jak fajnie - odmlodzilem sie. Taki powrot do dziecinstwa :-)
                                          • Gość: #kasia Re: atomski IP: 217.96.75.* 21.03.03, 16:41
                                            ha!

                                            dostaniesz z procy w sam czubek nosa!!
                                            • Gość: Wiech Re: atomski IP: 217.97.134.* 21.03.03, 16:45
                                              Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                              > ha!
                                              >
                                              > dostaniesz z procy w sam czubek nosa!!


                                              prawdziwi Indianie nie używają proc!


                                              gdzies Ty sie chodowała, ze masz takie braki w edukacji??!
                                              ;-p
                                        • Gość: ispan Re: atomski IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 16:53
                                          Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                          > na biwaku to ja dawno nie bylam.. wiec serio nie wiem o czym mowisz.. czy
                                          > wydaje Ci sie, ze jak sie postykamy to o Tobie rozmaiwamy i strategie
                                          dzialania
                                          >
                                          > przyjmujemy? ze po za forum dzwonimy do siebie i umawiamy sie co kto napisze?

                                          #Kasiu, nie, nie, nie. Teraz się na Ciebie obrażam, że tak to ujęłaś, że tak
                                          mnie postrzegasz;)

                                          > Tak sie sklada, ze jakos mamy zbiezne poglady, ale mamy tez calkiem rozne :)
                                          > pewnie dlatego sie lubimy, na tym polega przyjazn..
                                          > jednak jakbys pogrzebal dalej to bys sie przekonal, ze klocimy sie rownie
                                          > zajadle ze soba jak racje sobie przyznajemy..
                                          > kazdy z nas jest indywidualnym organizmem i kazdy sam potrafi myslec
                                          > (niespodzianka co????)
                                          > rozni nas prawie wszystko: zacznijmy od plci, poprzez wiek, wyglad fizyczny,
                                          > psychiczny, data urodzenia, wyksztalcenie poglady.. laczy to, ze wszyscy
                                          > jestesmy ludzmi, poznalismy sie w necie, i mamy dostep do internetu.. no moze
                                          > jeszcze to, ze mamy samochody /nie wiem jak empucy/, i telefony
                                          komorkowe /caly
                                          >
                                          > czas mowie o sobie tedzie i atomie, nie wiem czy jak radca, basie tez
                                          > zakwalifikowales do biwaku/

                                          Nie ja dokonałem klasyfikacji. Zgadzać się z nią można lub nie, ale na pewno
                                          łatwiej jest operować uogólnionymi pojęciami.
                                          >
                                          > w dalszym ciaglu smieszy mnie Twoje obrazalstwo i brak umiejetnosci
                                          pogodzenia
                                          > sie z porazka..

                                          Co jest wg Ciebie moją porażką?
                                          >
                                          > co do "osoby ktora nie nalezy do biwaku" ciekawe kogo zakwalifikujesz?? wiesz
                                          > atom byl z radcom na piwie.. i co Ty na to?
                                          > podobno to obelga..
                                          > jestem pewna, ze jezeli ktos by przyznal racje atomowi to automatycznie
                                          nalezal
                                          >
                                          > by do jego szopki.

                                          Racje można przyznać, to jest chyba oczywiste...? Ale można sobie chyba
                                          odpuścić wspólne choralne wołanie przeciw oponentom? Np. genuine, wyraził na
                                          początku swój pogląd, a potem skupił się tylko na krytyce osoby, nie sprawy.
                                          >
                                          > zastanow sie dziecie co robisz, bo odwraca sie to przeciwko Tobie

                                          Już dawno się obróciło, teraz to już nic nie zmienię:)
                                          >
                                          >
                                          > rownie dobrze ja moge wyciagnac jakis brud, ze ktos napisal, ze robil
                                          > prowokacje w twoim imieniu? i co... przeciez moge nie wierzyc, ze to byla
                                          > prowokacja..

                                          Widzisz, napisałaś to tak jakbyś przyjęła z góry założenie, że muszę mieć coś
                                          za paznokciami:(((
                                          >
                                          > kazdy kij ma dwa konce..

                                          Dokładnie. Uprzedzenia też.
                                        • radca "atom byl z radcom na piwie " - pisze Kasia 21.03.03, 17:33
                                          Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                          > wiesz
                                          > atom byl z radcom na piwie.. i co Ty na to?

                                          - zaraz Ispan bedzie mogl ocenic atomskiego - jesli tak bardzo pragniesz

                                          > podobno to obelga..

                                          - moze nie,ale swiadczy o inteligencji i kulturze atomskiego ( post za chwile)

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=341&w=2808233&a=2808261
                                          " Re: Kto jak zapamiętał spotkani ew Kaszczorku ?
                                          Autor: Gość: atomski IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
                                          Data: 28-08-2002 10:08
                                          --------------------------------------------------------------------------------
                                          Tak zapamiętałem je (spotkanie) ja :

                                          "Widzę ,ze radca w zamroczeniu alkoholowym w zupełnie inny sposób zapamiętał
                                          wydarzenia w Kaszczorku:

                                          „Spotkanie w KASZCZORKU. Wszyscy bardzo fajni ,weseli i serdeczni. Tylko jeden
                                          atomski siedzial ze spuszczona glowa.To on nawet nie umial spojrzec w oczy.Sam
                                          jednak zarzucal mi "ze patrzylem mu prosto w oczy " - BZDURA !
                                          Jak moglem patrzec,kiedy on trzymal glowe miedzy kolanami...”



                                          Spotkanie było bardzo fajne i wesołe . Humor poprawiło jeszcze bardziej
                                          przybycie radcy . Znany i kochany uczestnik forum ,wielki światowiec ,okazał
                                          się być małym ,stylizowanym na pomocnika murarza ,gościem o zażółconych
                                          włosach .
                                          Za duże spodnie i brudne ręce dopełniały wizerunku kandydata na fotel
                                          prezydenta miasta Bydgoszczy.
                                          Rozsiadł się wygodnie szczerząc zęby ,oparł rękę na oparciu ławki ,noga na nogę
                                          i zagaja. Światowy człowiek -pomyślałem sobie rezolutnie -ale co mi tam .
                                          Najpierw –z drogi walnął jedno piwo (przybył samochodem ) ,po to by za chwilę
                                          zamówić nastepne .
                                          Tam na Zachodzie to dopiero muszą chlać . Pomyslał sobie atomski ,który takiego
                                          Zachodu nie widział . Bo to był taki polski swojski Zachód ,a od takiego zwykł
                                          trzymać się z daleka : ))))))
                                          Do momentu zjawienia się Krzyzaka ,radca ściemniał by nie rozmawiać o
                                          netBicie . Coś memłał ,ale na około . Ze niby tak ,ale nic konkretnego . Rychło
                                          okazało się dlaczego . Chłopcy byli pewni przybycia Krzyzaka . Moje
                                          skonfudowanie bezczelnoscią Krzyzaka było wielkie ,ale żebym trzymał głowę
                                          między kolanami ????????
                                          Dało się poznać ,ze radca i Krotoss doskonale wiedzieli ,ze przybedzie (Krzyzak
                                          pisął na forum ,ze go ni ebedzie bo idzie do kina) .Nawet mieli plan.
                                          Postanowili zejsć (na raz )z ciężkiego tematu „O wyczynach Krzyzaka „ na
                                          lżejszy: „Dlaczego Ted jest w netBicie i dlaczego robi stronę ?”.
                                          Mówię ,ze to nie ma nic wspólnego z gwoździem programu . Gwoździem programu
                                          miała być decyzja ,co z Krzyzakiem i jaki kształt netBitu bo to sprawy
                                          kluczowe dla wizerunku netBiT-u.
                                          Chłopcy- jak hieny- rzucili się na nieobecnego . Radcy oczka wyłaziły z
                                          wściekłości ,ze Ted mu coś w 1939 wypomniał .(Potem się okazało ,ze
                                          oczywiście ,po raz kolejny, biedak nie zrozumiał ). Przekrzykiwali się jeden
                                          przez drugiego .
                                          Ja na to : -Ej to są sprawy między wami -. -To nie ma wpływu bezpośredniego na
                                          przyszłość netBitu .- To się da załagodzić .
                                          -Jest poważniejszy problem. -Trzeba oczyścić atmosfere wokół netBitu . -Trzeba
                                          jakoś wyjaśnić sprawe Krzyzaka.-
                                          Krzyzak na to ,że mi chuj do tego co on pisze ,i że trzeba zmienić nazwę ,bo on
                                          chce dalej pisać jak mu się podoba.
                                          Radca wtórował :
                                          GRUBA KRESKA DLA KRZYZAKA !!!!
                                          PRECZ Z TEDEM !!!! ZABRAC STRONĘ TEDOWI ,CO TED ZROBIŁ DLA NETBITU -TYLKO SIĘ
                                          ŚMIEJE ,KPI I SZYDZI
                                          (Tutaj proponuje sprawdzić znaczenie tych słów w słowniku bo mam wrażenie ,ze
                                          nie bardzo wiesz jaką mają wagę –no chyba ,ze jesteś już aż tak podniecony ,a
                                          to w tym wieku już niezdrowo : )))))))))

                                          Aż tu nagle nastąpił kataklizm . Teda wybroniła blondynka . Ja bym nie dał
                                          rady . Chłopcy długo zbierali z podłóg swoje szczęki (ulubione powiedzonko
                                          mojej żony ).

                                          Wtedy radca –po paru już piwach i minięciu szoku - wrzeszczy :
                                          - DOBRA CHCE ZGODY . GRUBA KRESKA !!!-
                                          -Dobra pogódzcie się- i wziąl moją dłoń i Krzyzaka . Wyszarpnął go zza stołu i
                                          przyniósł do mnie ,bo ja się nieco bardziej opierałem . -ZGODA - !!!!!
                                          ZGODA !!!!-wrzeszczy w uniesieniu .
                                          (Tym uniesieniu ,które znamy już wszyscy z forum ,tym ,które tak sprytnie
                                          pozwala interpretować to czy ktoś szydzi ,kpi,nienawidzi... )
                                          -Ale super teraz możemy budowac nowy netBiT -mówi radca wodzirej . -Ponieważ
                                          Krzyzak sobie nie zyczy w nazwie nie będzie PRZYJAŹNI . –
                                          Ja na to duże gały !!!!. Do tej pory nazwa netBiT oznaczała : Wirtualne
                                          Towarzystwo Przyjaźni Bydgosko-Toruńskiej.
                                          -Ej coś dziwna ta zgoda !!! Ej !!!- mówię .

                                          I wtedy wszystko zaczęło się od nowa . Pod moim adresem leciały epitety -
                                          bezposrednio lub w rozmowach z innymi.
                                          Zostałem uznany za wykolejeńca.
                                          Ostatecznie chłopcy po powrocie do domów zaczeli się bawić w
                                          podchody .Postanowili ,ze będą po cichu kontaktowac się z nowymi (tymi co nie
                                          znali Krzyzaka ) i namawiać ich na rejestrację . Oczywiście za plecami
                                          mnie ,Teda , Kasi czy innych ,zainteresowanych (jasio4) oraz zupełnie
                                          postronnych forumowiczów .
                                          Całe prostactwo i wyrachowanie wyszło na jaw (już wczesniej miałem
                                          podejrzenia ) ,gdy Krzyzak radośnie oświadczył ,ze mają już ośmiu
                                          chętnych .Kurcze! Na forum nic nie było o rejestracji, nie było o
                                          zapisywaniu . Normalnie plugawe pluskwy tak nie robią jak zrobił szlachetny
                                          dobroczyńca radca . Po Krzyzaku to się spodziewałem ,nawet nie zdziwiłem : )))))
                                          I to był drugi raz ,gdy przyłapałem radcę na ewidentnym kłamstwie . Napisał
                                          bowiem wtedy Ochmanowi ,ze dla będzie się kierował dobrem wszystkich
                                          potencjalnych członków .
                                          (Poprawiłem na drugi raz ,bo teraz zaliczyłem obłudę radcy jako kłamstwo –
                                          chodzi o chęć wykluczenia Teda ,a darowanie Krzyzakowi )
                                          No cóż jak widac są równi i równiejsi . W dodatku w tak ordynarny sposób robić
                                          komuś koło dupy i głosić jednocześnie, że jest się świętym ???????
                                          Przypadki zaczęły się mnożyć .Chłopcy pisali w porozumieniu . Jeden
                                          zapodawał : -To teraz trzeba tak .-
                                          Wtedy za chwilę drugi pisał :- Alez masz rację ,jak swietnie to ująłeś ...-"


                                          - no coz ...(: czyzby ciagle atomski mial " kompleks radcy " ?

                                          radca
                                          • genuine44 Re: 'atom byl z radcom na piwie ' - pisze Kasia 21.03.03, 17:36
                                            Radco,

                                            o co Tobie chodzi???????????????/

                                            • radca 'atom byl z radcom na piwie ' - pisze Kasia 21.03.03, 18:08
                                              " do atomskiego
                                              Autor: Gość: Yaskoolka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
                                              Data: 09-09-2002 10:21


                                              Nigdy, przenigdy nie wyśmiewaj się z nikogo ani nie dyskredytuj go z tego
                                              powodu, ze:
                                              - pochodzi ze wsi
                                              - pracuje jako szambonurek
                                              - jest murarzem albo kasuje opłaty za toalety na dworcu PKP
                                              - Bozia nie dała mu wzrostu
                                              - nie może doczyscić paznokci po cieżkiej i brudnej pracy!!!
                                              itd., itp.

                                              To świadczy tylko o Tobie.


                                              --------------------------------------------------------------------------
                                              " Autor: Gość: atomski IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
                                              Data: 09-09-2002 19:44 + dodaj do ulubionych wątków


                                              Twoje słowa jaskółko tez swietnie świadczą o Tobie .Spójrz na to co sama
                                              piszesz bardziej krytycznym okiem .
                                              Z drugiej strony dlaczego akurat przeszkadzają ci moje słowa ?
                                              Nie ja zacząłem wojnę na zmyslane historyjki ,mające mnie zdyskredytować ,lecz
                                              radca .Co gorsza moja historyjka była prawdziwa ,tylko trochę za szczera .
                                              Zabawne ,prawda bardziej boli niż kłamstwa .No ale w końcu kłamie tfuj
                                              pszyjaciel ,mający ponoć takie wielkie srece dla bliznich : )))))
                                              Dlaczego z takim animuszem nie przytaczasz słow krzyzaka . Moje słowa wobec
                                              radcy ,to naprawdę delikatna pieszczota ?

                                              p.s. Na razie nie chcę mi się przytaczać Twoich słów świadczących o Tobie .
                                              Jeśli tak kochasz pokój i zgodę -proponuję nie drażnić się ze mną.
                                              W dupie mam wasze układziki i ciche ustalenia . Mogę walczyć ze wszystkimi na
                                              tym forum.

                                              BUZI "

                                              --------------------------------------------------------------------------------

                                              dlaczego ciagle atomski posyla innych do podstawowki i przedszkola ?

                                              radca
                                • Gość: Wiech atak klonów... IP: 217.97.134.* 21.03.03, 13:53

                                  obozy, klony....

                                  Ispan, miej litość z tą teorią spisku! Niestety, w tym wątku mocno obnizyłeś
                                  loty, w stosunku do wcześniejszych 'standardów'.

                                  atomski używa argumentów merytorycznych, z którymi wielu forumowiczów się
                                  zgadza (ja w ich zdecydowanej większości też, nie ukrywam) i nie miej łaskawie
                                  pretensji o to, że ktoś nie podziela twojego zdania. Zachowujesz sie jak
                                  małolat, strojąc swoje fochy urażonej księżniczki i tyle.

                                  atom język ma nielekki, to fakt , ale przynajmniej mówi co myśli, a nie pieprzy
                                  sie ze zbędnym czasami gładkosłowiem i wklejaniem komunałów.
                                  Ja to cenię.

                                  pozdr. zza miedzy
                                  W.
                                  • Gość: ispan Re: atak klonów... IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 14:05
                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                    >
                                    > obozy, klony....
                                    >
                                    > Ispan, miej litość z tą teorią spisku! Niestety, w tym wątku mocno obnizyłeś
                                    > loty, w stosunku do wcześniejszych 'standardów'.
                                    >
                                    > atomski używa argumentów merytorycznych, z którymi wielu forumowiczów się
                                    > zgadza (ja w ich zdecydowanej większości też, nie ukrywam) i nie miej
                                    łaskawie
                                    > pretensji o to, że ktoś nie podziela twojego zdania. Zachowujesz sie jak
                                    > małolat, strojąc swoje fochy urażonej księżniczki i tyle.
                                    >
                                    > atom język ma nielekki, to fakt , ale przynajmniej mówi co myśli, a nie
                                    pieprzy
                                    >
                                    > sie ze zbędnym czasami gładkosłowiem i wklejaniem komunałów.
                                    > Ja to cenię.
                                    >
                                    > pozdr. zza miedzy
                                    > W.

                                    Mam na myśli empucego. Czy wszystko musi być od razu przeciw atomskiemu? Nie
                                    mam do nikogo pretensji, że się ze mną nie zgadza. Trochę to wszystko
                                    nadinterpretowałeś.

                                    również pozdrawiam
                              • genuine44 Re: atomski 21.03.03, 13:47
                                Ispanie, jeszcze kilka tygodni temu, mialem wysokie
                                mniemanie o Tobie. Niestety, jest coraz gorzej.

                                > Tu nie o "docieranie "faktów"" chodzi, lecz o wzajemne
                                > zrozumienie różnych racji. To Ci nie grozi:(((

                                Zarzucasz innym to, co latwo dojrzec u Ciebie. Czy
                                sprobowales zrozumiec "rozne racje"? Tak, pod warunkiem,
                                ze pokrywaly sie z Twoimi opiniami.


                                > W dodatku czuję niesmak polemizując z obozem, którego
                                mnogość wynika z
                                > rozmnożonych klonów.


                                ??? - Piszesz o swoim towarzystie wzajemnej adoracji?
                                Wojtek, Ispan i kto wie ilu jeszcze.
                                • Gość: Wiech Re: atomski IP: 217.97.134.* 21.03.03, 13:58
                                  genuine44 napisał:

                                  > Ispanie, jeszcze kilka tygodni temu, mialem wysokie
                                  > mniemanie o Tobie. Niestety, jest coraz gorzej.
                                  >

                                  sad, but true...
                                  ;-(

                                  zastrasza mnie tempo, w jakim 'utlenia' Ci sie klasa...
                                  • Gość: ispan Re: atomski IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 14:10
                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                    > genuine44 napisał:
                                    >
                                    > > Ispanie, jeszcze kilka tygodni temu, mialem wysokie
                                    > > mniemanie o Tobie. Niestety, jest coraz gorzej.
                                    > >
                                    >
                                    > sad, but true...
                                    > ;-(

                                    Po Tobie, tak szybkiego stawiania krzyżyków bym się nie spodziewał.
                                    :(
                                    >
                                    > zastrasza mnie tempo, w jakim 'utlenia' Ci sie klasa...

                                    Mam nadzieję, że to utlenianie nie wynika z niezgodności poglądów. Zresztą po
                                    co wnikać? Dajmy se spokój.

                                    pozdr
                                    • Gość: Wiech Re: atomski IP: 217.97.134.* 21.03.03, 14:16
                                      Gość portalu: ispan napisał(a):


                                      >
                                      > Po Tobie, tak szybkiego stawiania krzyżyków bym się nie spodziewał.
                                      > :(

                                      to nie krzyzyki, to obserwacja kilku 'świeżych' watków.

                                      > Mam nadzieję, że to utlenianie nie wynika z niezgodności poglądów. Zresztą po
                                      > co wnikać? Dajmy se spokój.

                                      otóż to. dawno trzeba było to wdrożyć w życie.

                                      pozdr.
                                      W.
                                • Gość: ispan Re: atomski IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 14:01
                                  genuine44 napisał:

                                  > Ispanie, jeszcze kilka tygodni temu, mialem wysokie
                                  > mniemanie o Tobie. Niestety, jest coraz gorzej.

                                  Kilka tygodni temu pojawiałeś się co kilka tygodni. Wyraziłeś zupełnie pustą
                                  deklarację propagandową.
                                  :(

                                  >
                                  > > Tu nie o "docieranie "faktów"" chodzi, lecz o wzajemne
                                  > > zrozumienie różnych racji. To Ci nie grozi:(((
                                  >
                                  > Zarzucasz innym to, co latwo dojrzec u Ciebie. Czy
                                  > sprobowales zrozumiec "rozne racje"? Tak, pod warunkiem,
                                  > ze pokrywaly sie z Twoimi opiniami.

                                  Wielokrotnie wyrażałem szacunek dla innych opinii, nie godząc się z nimi. Ale
                                  Ci jest wygodniej inaczej to wszystko postrzegać.
                                  >
                                  >
                                  > > W dodatku czuję niesmak polemizując z obozem, którego
                                  > mnogość wynika z
                                  > > rozmnożonych klonów.
                                  >
                                  >
                                  > ??? - Piszesz o swoim towarzystie wzajemnej adoracji?
                                  > Wojtek, Ispan i kto wie ilu jeszcze.

                                  Nie wykazałeś się tu jasnością umysłu. Może powinieneś odespać wczorajszą
                                  imprezę? Najlepiej zjedź mnie jako schizofrenika. Będzie Ci łatwiej mnie tu
                                  zbesztać...


                                  • genuine44 Re: atomski 21.03.03, 14:11

                                    > Kilka tygodni temu pojawiałeś się co kilka tygodni.
                                    Wyraziłeś zupełnie pustą
                                    > deklarację propagandową.

                                    ?????

                                    > Nie wykazałeś się tu jasnością umysłu. Może powinieneś
                                    odespać wczorajszą
                                    > imprezę? Najlepiej zjedź mnie jako schizofrenika.
                                    Będzie Ci łatwiej mnie tu
                                    > zbesztać...

                                    Sorry, pukasz juz w dno Ispanie. Wychodzi z Ciebie
                                    zarozumialy bufon udajacy stojacego nad podzialami.
                                    Obawiam sie, ze atomskiemu do piet nie dorastasz a
                                    empucego radze raczej czytac, niz rozszyfrowywac jego
                                    nicki.
                                    • Gość: ispan Re: atomski IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 14:14
                                      Pewnie, że jestem dno. A co myślałeś?
                                      • genuine44 Re: atomski 21.03.03, 14:18
                                        > Pewnie, że jestem dno. A co myślałeś?

                                        Coz, kazdy moze sie mylic.

                                        • Gość: SDB Re: atomski IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 15:44
                                          porzuc pan jeden z drugim ta dyskusje. bez slowa, odrzuccie emocje i juz
                                          • genuine44 Re: atomski 21.03.03, 15:47

                                            > porzuc pan jeden z drugim ta dyskusje. bez slowa,
                                            odrzuccie emocje i juz

                                            Podporzadkowuje sie.

                                            pozdrawiam arbitra zza miedzy.
                                          • radca Re: atomski 21.03.03, 16:05
                                            Gość portalu: SDB napisał(a):

                                            > porzuc pan jeden z drugim ta dyskusje. bez slowa, odrzuccie emocje i juz

                                            - racja

                                            radca
                                  • Gość: empucy widac poprzednie remanenta nie byly dokladne IP: 212.244.76.* 21.03.03, 16:13
                                    Gość portalu: ispan napisał(a):

                                    > Kilka tygodni temu pojawiałeś się co kilka tygodni.
                                    Wyraziłeś zupełnie pustą
                                    > deklarację propagandową.
                                    > :(

                                    Bylo kiedys zabawne, teraz jest nudne. To, ze Ciebie
                                    ponosi i piszesz na kazdy temat, nie znaczy, ze taki
                                    obowiazek ma kazdy z tu pojawiajacych sie. Ciekawe, czy
                                    nie moze do Ciebie dotrzec, ze wielu z nas wiecej czyta
                                    niz sie odzywa? Czy raczej przeciwnie - swietnie to
                                    rozumiesz, ale atakowanie kogos z tej racji, ze go nie
                                    widziales jest dla Ciebie po prostu jednym z prostych
                                    sposobow na zmienianie niewygodnego dla Ciebie tematu?


                                    > Wielokrotnie wyrażałem szacunek dla innych opinii, nie
                                    godząc się z nimi. Ale
                                    > Ci jest wygodniej inaczej to wszystko postrzegać.

                                    Spojrz na to z dugiej strony. Ja, (sorry, ze zaczynam od
                                    siebie), Ted, atomski, teraz genuine, zapewne tez inni
                                    niewymienieni. Tylu ludzi zarzuca Ci zajadle zwalczanie
                                    oponentow. Nagonka? (niby z jakiej racji). Moze wiec na
                                    zewnatrz prezentujesz postawe, ktora przeczy temu jakim
                                    jestes i chcialbys sie innym pokazac? Moze warto
                                    popracowac nad zmiana tonu itp.?

                                    > > > W dodatku czuję niesmak polemizując z obozem, którego
                                    > > mnogość wynika z
                                    > > > rozmnożonych klonów.

                                    I to drugi chwyt, ktorego juz do znudzenia naduzywasz.
                                    Spodobalo Ci sie niesamowicie, ze masz w zanadrzu
                                    empucego, zeby sie nim zaslaniac, jak juz nie masz nic do
                                    powiedzenia: ''za duzo tu klonow, nie mam z kim
                                    polemizowac''.
                                    Smieszne.
                                    Po pierwsze szczesliwie (jak dotad) nie mialem okazji z
                                    Toba za duzo rozmawiac. Tak sie sklada, ze akurat kontakt
                                    z Twoimi wypowiedziami mialem tylko jako empucy. Choc
                                    akurat Ty postanowiles raz empucego wysmiac jako
                                    ''bydziak''. Wybaczam.
                                    Po drugie - w biezacym watku tez jestem tylko empucym,
                                    wiec mozesz sobie zaoszczedzic czasu na skladniowe analizy.
                                    Po trzecie - piszac o roznych nickach przyjmowanych ad
                                    hoc pisalem tylko o tym, ze czasem po prostu chce sie
                                    komus cos napisac na forum, a nie zaprezentowac w nicku
                                    siebie. W takim wypadku wybor imienia nadawcy jest
                                    ostatnia rzecza jaka sie wymysla. Ot, gdy system zazada
                                    podania nadawcy, wpisuje sie pierwsze slowo jakie
                                    przychodzi na mysl, i juz. Musialbym nie miec poza forum
                                    zadnego innego zycia, zeby teraz spamietac kazde takie
                                    jednarozowe odzywki.
                                    Po czwarte - zasada, ze w necie jest sie tym,kim sie
                                    akurat chce byc, jest starsza niz Twoj dowod osobisty.
                                    (Moze nawet starsza niz Twoje prawo jazdy). Mocnys w
                                    gebie, ale nie az tak, zeby byc pierwszym mocarzem
                                    swiatowego internetu, ktory te regule przekresli.

                                    Zreszta czy jej przekreslanie by sie Tobie oplacalo
                                    Wojtku/ispanie/bydziaku ???

                                    • Gość: ispan Re: widac poprzednie remanenta nie byly dokladne IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 16:31
                                      Gość portalu: empucy napisał(a):

                                      > Gość portalu: ispan napisał(a):
                                      >
                                      > > Kilka tygodni temu pojawiałeś się co kilka tygodni.
                                      > Wyraziłeś zupełnie pustą
                                      > > deklarację propagandową.
                                      > > :(
                                      >
                                      > Bylo kiedys zabawne, teraz jest nudne. To, ze Ciebie
                                      > ponosi i piszesz na kazdy temat, nie znaczy, ze taki
                                      > obowiazek ma kazdy z tu pojawiajacych sie. Ciekawe, czy
                                      > nie moze do Ciebie dotrzec, ze wielu z nas wiecej czyta
                                      > niz sie odzywa?

                                      Oczywiście, że dociera. Masz rację, że tak jest.

                                      > Czy raczej przeciwnie - swietnie to
                                      > rozumiesz, ale atakowanie kogos z tej racji, ze go nie
                                      > widziales jest dla Ciebie po prostu jednym z prostych
                                      > sposobow na zmienianie niewygodnego dla Ciebie tematu?

                                      Naprawdę niewygodny temat bym zignorował, czekając na zapomnienie:)))
                                      Z drugiej strony lepiej komuś zarzucić "niewidzialność" niż np. "dno". No nie?
                                      Teraz to się spodziewam kilku kolejnych "nowych", co by mi zarzucili jak
                                      głęboko straciłem fason:( Szkoda, że tacy cichacze odzywają się głównie po to
                                      aby kogoś dołować (nie zarzucam, że w innych sprawach się nie udzielają).
                                      >
                                      >
                                      > > Wielokrotnie wyrażałem szacunek dla innych opinii, nie
                                      > godząc się z nimi. Ale
                                      > > Ci jest wygodniej inaczej to wszystko postrzegać.
                                      >
                                      > Spojrz na to z dugiej strony. Ja, (sorry, ze zaczynam od
                                      > siebie), Ted, atomski, teraz genuine, zapewne tez inni
                                      > niewymienieni. Tylu ludzi zarzuca Ci zajadle zwalczanie
                                      > oponentow. Nagonka? (niby z jakiej racji). Moze wiec na
                                      > zewnatrz prezentujesz postawe, ktora przeczy temu jakim
                                      > jestes i chcialbys sie innym pokazac? Moze warto
                                      > popracowac nad zmiana tonu itp.?

                                      I tu możesz mieć sporo racji. Pracuję nad tym:)
                                      >
                                      > > > > W dodatku czuję niesmak polemizując z obozem, którego
                                      > > > mnogość wynika z
                                      > > > > rozmnożonych klonów.
                                      >
                                      > I to drugi chwyt, ktorego juz do znudzenia naduzywasz.
                                      > Spodobalo Ci sie niesamowicie, ze masz w zanadrzu
                                      > empucego, zeby sie nim zaslaniac, jak juz nie masz nic do
                                      > powiedzenia: ''za duzo tu klonow, nie mam z kim
                                      > polemizowac''.
                                      > Smieszne.

                                      Dla Ciebie. Nie dla mnie. Nie zmuszaj mnie abym postrzegał to tak samo.

                                      > Po pierwsze szczesliwie (jak dotad) nie mialem okazji z
                                      > Toba za duzo rozmawiac. Tak sie sklada, ze akurat kontakt
                                      > z Twoimi wypowiedziami mialem tylko jako empucy. Choc
                                      > akurat Ty postanowiles raz empucego wysmiac jako
                                      > ''bydziak''. Wybaczam.

                                      Sorry, ale nie godzę się na zarzucanie mi bycia "bydziakiem". Dowody na to, że
                                      nim jestem są takie same jak te, że nim nie jestem. Nie mogę udowodnić swojej
                                      niewinności, więc nie wciskaj na forum szkodliwych insynuacji.

                                      > Po drugie - w biezacym watku tez jestem tylko empucym,
                                      > wiec mozesz sobie zaoszczedzic czasu na skladniowe analizy.
                                      > Po trzecie - piszac o roznych nickach przyjmowanych ad
                                      > hoc pisalem tylko o tym, ze czasem po prostu chce sie
                                      > komus cos napisac na forum, a nie zaprezentowac w nicku
                                      > siebie. W takim wypadku wybor imienia nadawcy jest
                                      > ostatnia rzecza jaka sie wymysla. Ot, gdy system zazada
                                      > podania nadawcy, wpisuje sie pierwsze slowo jakie
                                      > przychodzi na mysl, i juz. Musialbym nie miec poza forum
                                      > zadnego innego zycia, zeby teraz spamietac kazde takie
                                      > jednarozowe odzywki.

                                      :)

                                      > Po czwarte - zasada, ze w necie jest sie tym,kim sie
                                      > akurat chce byc, jest starsza niz Twoj dowod osobisty.
                                      > (Moze nawet starsza niz Twoje prawo jazdy). Mocnys w
                                      > gebie, ale nie az tak, zeby byc pierwszym mocarzem
                                      > swiatowego internetu, ktory te regule przekresli.
                                      >
                                      > Zreszta czy jej przekreslanie by sie Tobie oplacalo
                                      > Wojtku/ispanie/bydziaku ???

                                      Wojtku/Ispanie może być. Ale bez Bydziaka!!!

                                      Pozdrawiam
                                      >
                                      • Gość: empucy Re: widac poprzednie remanenta nie byly dokladne IP: 212.244.76.* 21.03.03, 16:57
                                        No i dobrze. Kazdy teraz wie, nad czym powinien popracowac.

                                        Dla porzadku: (choc wiem, ze mi tego nie zarzucasz, ale
                                        wole sie od tego na zapas odciac) - stwierdzenie ''dno''
                                        nie zostalo uzyte przeze mnie.

                                        Pozdr.
                                        • Gość: ispan Re: widac poprzednie remanenta nie byly dokladne IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 16:59
                                          Gość portalu: empucy napisał(a):

                                          > No i dobrze. Kazdy teraz wie, nad czym powinien popracowac.
                                          >
                                          > Dla porzadku: (choc wiem, ze mi tego nie zarzucasz, ale
                                          > wole sie od tego na zapas odciac) - stwierdzenie ''dno''
                                          > nie zostalo uzyte przeze mnie.

                                          Oczywiście, że nie (o ile pamiętam:)
                                          >
                                          > Pozdr.
                                          • genuine44 Re: widac poprzednie remanenta nie byly dokladne 21.03.03, 17:08
                                            > Gość portalu: empucy napisał(a):
                                            >
                                            > > No i dobrze. Kazdy teraz wie, nad czym powinien
                                            popracowac.
                                            > >
                                            > > Dla porzadku: (choc wiem, ze mi tego nie zarzucasz, ale
                                            > > wole sie od tego na zapas odciac) - stwierdzenie ''dno''
                                            > > nie zostalo uzyte przeze mnie.
                                            >
                                            > Oczywiście, że nie (o ile pamiętam:)
                                            > >
                                            > > Pozdr.

                                            Bylo uzyte przeze mnie. I nie dotyczylo Twojej osoby a
                                            raczej metod jakie stosowales w tym watku. Nikt z
                                            dyskutantow nie jest swiety ale wkurzylo mnie to, ze
                                            udajesz pokrzywdzonego przez wyimaginowana bande
                                            atomskiego. Jak juz wspomnialem, do czasu "wybuchu"
                                            nieszczesnego Bromberga mialem o Tobie (a raczej o Twoich
                                            postach) dobra opinie i moja postawe mozesz
                                            zaklasyfikowac jako zawod. :)

                                            Co do tematu watku, wyglada, ze sie wypalil. Strony sie
                                            okopaly i mozemy mowic co najwyzesz o rozejmie (a moze to
                                            cisza przed burza?)
                                            • Gość: ispan Re: widac poprzednie remanenta nie byly dokladne IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 17:17
                                              genuine44 napisał:

                                              > > Gość portalu: empucy napisał(a):
                                              > >
                                              > > > No i dobrze. Kazdy teraz wie, nad czym powinien
                                              > popracowac.
                                              > > >
                                              > > > Dla porzadku: (choc wiem, ze mi tego nie zarzucasz, ale
                                              > > > wole sie od tego na zapas odciac) - stwierdzenie ''dno''
                                              > > > nie zostalo uzyte przeze mnie.
                                              > >
                                              > > Oczywiście, że nie (o ile pamiętam:)
                                              > > >
                                              > > > Pozdr.
                                              >
                                              > Bylo uzyte przeze mnie. I nie dotyczylo Twojej osoby a
                                              > raczej metod jakie stosowales w tym watku. Nikt z
                                              > dyskutantow nie jest swiety ale wkurzylo mnie to, ze
                                              > udajesz pokrzywdzonego przez wyimaginowana bande
                                              > atomskiego. Jak juz wspomnialem, do czasu "wybuchu"
                                              > nieszczesnego Bromberga mialem o Tobie (a raczej o Twoich
                                              > postach) dobra opinie i moja postawe mozesz
                                              > zaklasyfikowac jako zawod. :)
                                              >
                                              > Co do tematu watku, wyglada, ze sie wypalil. Strony sie
                                              > okopaly i mozemy mowic co najwyzesz o rozejmie (a moze to
                                              > cisza przed burza?)

                                              Ciekawe co atomski miał w takim razie na myśli szarżując swoimi epitetami,
                                              określnikami i przysłówkami? Chyba nie samą słodycz i miłość? I chyba też nie
                                              zawód?

                                              (traktuję to retorycznie, nie chcę odpowiedzi)
                                              • genuine44 Re: widac poprzednie remanenta nie byly dokladne 21.03.03, 17:20
                                                > Ciekawe co atomski miał w takim razie na myśli
                                                szarżując swoimi epitetami,
                                                > określnikami i przysłówkami? Chyba nie samą słodycz i
                                                miłość? I chyba też nie
                                                > zawód?
                                                >
                                                > (traktuję to retorycznie, nie chcę odpowiedzi)

                                                Taki atomski jest. Byl taki tydzien temu i 2 lata temu. A
                                                i Ty tez potrafisz byc powiedzmy niemily.
                            • radca pozdrowienia dla atomskiego 21.03.03, 15:53
                              Gość portalu: atomski napisał(a):

                              > Pozdrawiam radco mimo to i mam nadzieję ,ze w końcu zaczniemy nowy rozdział
                              > w naszych wzajemnych stosunkach.

                              - rowniez i ja mam taka nadzieje

                              > Ten jest ciągle dla mnie zbyt uciążliwy i zbyt prywatny . Jakości dyskusji
                              > też nie służy.

                              - zgadza sie

                              rowniez pozdrawiam bardzo wiosennie

                              radca


                            • Gość: cygne niedźwiedzia przysługa.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 17:40
                              Gość portalu: atomski napisał(a):

                              > Ta cisza to chyba dobry znak ?
                              > To mało prawdopodobne by coś dotarło ,ale to dobry znak ...
                              >
                              > Odsapnijmy więc :
                              > Dzięki lokatorze ,dzięki genuine44. Dziękuję wreszcie cygne ,bardzo mądrej
                              pani z sąsiedztwa.

                              Nie masz za co dziękować (uzasadnienie poniżej).
                              Jestem pod wrażeniem pochwały, ale wyraz "pani" i "bardzo" to juz nadużycie.


                              > Wyrazy uznania dla empucego (ech, zazdroszczę łatwości posługiwania się
                              > ojczystym językiem ).


                              W tym wypadku tez chyba Twoja szczodrość przesadna. Empucy ( co widać w
                              dzisiejszych wypowiedziach) najwyrażniej spoczął na laurach.


                              > Szacuneczek .
                              >
                              > Z góry zastrzegam sobie jednak prawo do unikania tego typu przyjaznych gestów
                              > na forum .
                              > Powodują niepotrzebne zacietrzewienie w przeciwnym obozie ,co często
                              prowadzi
                              >
                              > do utraty kontaktu z rzeczywistością (jak to miało miejsce w tym wątku ).
                              > (I tak wszyscy zostaliście przyporządkowani do bandy
                              atomskiego). : ))


                              Naturalny, patriotyczny odruch potraktowałes jak niedźwiedzią przysługę.
                              Możesz zastrzegac zeby nie kierować przyjaznych gestów do Twojej osoby.
                              Ja jednak wyraziłam poparcie dla opinii jakie przedstawiałeś i będę takie
                              popierać w dalszym ciągu, obojętnie kto je będzie głosił.

                              Zacietrzewienie i utrata kontaktu z rzeczywistością innych też mnie nie
                              obchodzi. Ich wybór, ich sprawa.
                              W końcu słowa patriotyzm używa się również w znaczeniu uczuć, odczuć
                              patriotycznych.
                              A w uczuciach wiadomo - często biorą górę emocje, czasami niekontrolowane.

                              pozdr
                              • Gość: empucy Re: niedźwiedzia przysługa.. IP: 212.244.76.* 21.03.03, 17:50
                                Gość portalu: cygne napisał(a):

                                > Empucy ( co widać w
                                > dzisiejszych wypowiedziach) najwyrażniej spoczął na
                                laurach.


                                :-))) Empucy, ktory nigdy nie mial cierpliwosci do
                                czytania postow zajmujacych po pare ekranow, nagle pojal,
                                ze w polemicznym starciu sam zaczyna takie produkowac.
                                Groza. Internet to medium preferujace bystrych tworcow
                                bon-motow i celnych, jednozdaniowych sztychow.

                                Pewnie mnie jeszcze najdzie taka ochota, zeby kwieciscie
                                wyrazac swe racje, ale natenczas wole spasowac.

                                Zreszta, na Boga! - wrecz winnismy spasowac!
                                Zauwazylas, cygne, ze ten watek, ktory nas, czujacych po
                                polsku, przyprawia o taki niesmak - sami, bez nodorfa, od
                                trzech dni utrzymujemy wciaz na czele listy przebojow?

                                > pozdr

                                Pozdrawiam

                                PS. Empucy Krawężnik jest próżny, wiec nie gań innych, ze
                                leją Empucemu miod na jego serce tak milymi opiniami :-)))
                                • Gość: cygne Re: niedźwiedzia przysługa.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 18:08
                                  Gość portalu: empucy napisał(a):

                                  > Gość portalu: cygne napisał(a):
                                  >
                                  > > Empucy ( co widać w
                                  > > dzisiejszych wypowiedziach) najwyrażniej spoczął na
                                  > laurach.

                                  Przecież żartowałam,( to tylko tak dla podtrzymania stylistycznego fasonu...)


                                  PS. Empucy Krawężnik jest próżny, wiec nie gań innych, ze
                                  > leją Empucemu miod na jego serce tak milymi opiniami :-)))

                                  Rzeczywiście, z ust Atomskiego to nie byle co taka pochwała.
                                  Niezły jest.
                                  Twierdzę tak po przeczytaniu pewnego opowiadania.

                                  pozdr
                                  • Gość: gut co z pubem ??? IP: *.nyc.rr.com 17.06.03, 17:48
                                    witam !
                                    co sie wkoncu stalo z tym miejscem ?
                                    stoi ?
                                    zamkneli ?
                                    zmienili nazwe ?
                                    napiszcie chociaz pare slow na ten
                                    temat bo sprawa nagle ucichla.
                                    pozdrawiam,
                                    gut
                                    • radca bylem tam kiedys..... 17.06.03, 17:59
                                      i nawet posiedzialem troche w srodku.Lecz to bylo w Kwietniu - co i jak jest
                                      teraz - nie wiem

                                      radca
                                      • Gość: preussensgloria Re: bylem tam kiedys..... IP: 80.51.234.* 03.09.03, 17:15
                                        jak byłem ostatnio, bardzo mi się podobały plakaty rozwieszone na starym
                                        mieście reklamujące tę knajpę (chyba cafe Bromberg). czy mozna gdzies dostac
                                        takie plakaty, a moze właściciele maja jeszcze jakies inne pamiatki tego typu
                                        do zaoferowania?
    • vonlewinsky Re: pub Bromberg 27.10.03, 17:14
      Nie reklamujemy, bo nie musimy
      Autor: Gość: Café Bromberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 24.10.2003 23:28 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      --------------------------------------------------------------------------------
      Nie jest nam potrzebna kryptoreklama.
      Nie my rozpoczęliśmy tę dyskusję [o Brombergu].
      Co do pozostałych kwestii, to ustosunkujemy się (po raz pierwszy publicznie) do
      bredni, nieprawdziwych tez, oszczerstw, wymysłów (także dziennikarzy
      pewnej "Gazety") i całego oburzenia, które towarzyszyły otwarciu naszego lokalu
      pod szyldem Café Bromberg).
      Chcemy też podnieść głos na inne bydgoskie tematy.

      Café Bromberg
      Bydgoszcz, ul. Pod Blankami 6.


      Bravo Panowie! trzymam kciuki! czy to bedzie konferencja prasowa? jak sie raz
      pozwoli ksenofobom na ustepstwa to beda nekac bez konca uczciwych ludzi. nie
      wystarczy im prawo i podatki ktore placicie.
      a ja sie ciesze ze mlodzi ludzie nie wyciagneli reki po zasilek tylko sami cos
      stworzyli wbrew beznadziei. to wlasnie boli niektorych bo sami wola przed
      panstwowymi komputerami na koszt panstwa narzekac albo ... NIENAWIDZIC.
      PS Jeszcze wiecej plakatow na miescie!!!
      • Gość: 100% Polak Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 22:16
        > a ja sie ciesze ze mlodzi ludzie nie wyciagneli reki po zasilek tylko sami
        cos
        > stworzyli wbrew beznadziei. to wlasnie boli niektorych bo sami wola przed
        > panstwowymi komputerami na koszt panstwa narzekac albo ... NIENAWIDZIC.
        > PS Jeszcze wiecej plakatow na miescie!!!
        .
        i ja podpisuje sie pod tym !
      • otto_von_bismarck Re: pub Bromberg 28.10.03, 11:55
        Cafe Bromberg napisal:

        >>Co do pozostałych kwestii, to ustosunkujemy się (po raz pierwszy publicznie)
        >>do
        >>bredni, nieprawdziwych tez, oszczerstw, wymysłów (także dziennikarzy
        >>pewnej "Gazety") i całego oburzenia, które towarzyszyły otwarciu naszego
        >>lokalu
        >>pod szyldem Café Bromberg).
        >>Chcemy też podnieść głos na inne bydgoskie tematy.

        vonlewinsky napisał:

        >Bravo Panowie! trzymam kciuki! czy to bedzie konferencja prasowa?

        Nieeee, na mój nos to będzie strona internetowa. Dobrze zgadłem? Ale byłby czad
        www.bromberg.pl i cała prawda o mieście, bez cenzury, hipokryzji, fałszywego
        wstydu i przemilczeń. i niech się weekendowi patrioci odwołują do wszystkich
        świętych



        • Gość: 100% Polak Re: pub Bromberg IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 19:21
          otto_von_bismarck napisał:
          > >Bravo Panowie! to będzie strona internetowa. Dobrze zgadłem? Ale byłby czad
          >
          > www.bromberg.pl i cała prawda o mieście, bez cenzury, hipokryzji, fałszywego
          > wstydu i przemilczeń. i niech się weekendowi patrioci odwołują do wszystkich
          > świętych
          .
          to mógłby być dobry pomysł - pod warunkiem jednak, że strona miałaby np. tytuł:
          www.bydgoszcz_bromberg.pl

          • cygne Re: pub Bromberg 30.12.03, 13:38

            dla przypomnienia:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja