Dodaj do ulubionych

Wierzaca feministka

06.12.06, 15:16

Mam 20 lat i ze znalezieniem pracy raczej nie miałabym problemu, bo znam
bardzo dobrze angielski. Polacy tutaj pracują za śmieszne pieniądze np.
jakieś 4 funty za godzinę i tylko psują rynek. Ja w tym samym czasie mogę
zarobić 60 funtów i w miarę zaspokoić moje potrzeby finansowe. Jestem
feministką, nienawidzę facetów, czuję do nich wstręt, ale robiąc to, co
robię, mogę z nich w ten sposób czerpać. Nigdy nie będę miała męża - dzieci
owszem, ale męża nie. Jak się tylko dorobię, wracam do kraju na studia,
tymczasem zapiszę się na jakiś kierunek na miejscu. Jestem wierząca, w Polsce
nawet systematycznie chodziłam do kościoła. To, co robię to zawód jak inne,
nawet w Biblii były takie jak ja np. Maria Magdalena i świętymi zostawały. W
przyszłości nikt nie będzie wiedział, jak zarobiłam pieniądze, a ja będę
mogła pozwolić sobie na wszystko. Mam swoich stałych klientów, biorę od nich
60 funtów za godz., 300 za noc, 20 bez gumki, 30 z finałem, anal 100 funtów.
Jestem rasistką, obcokrajowcy za godzinę płacą podwójnie: 120 funtów -
zwierza się Ania, która przyjmuje na North Finchley.

Cytat pochodzi z:
kobieta.interia.pl/news?inf=823875

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka