Dodaj do ulubionych

Finansowy model związku

01.01.25, 15:48
Podczas ostatnich tematów odnoszę wrażenie że ematki oczekują od partnera seksualnego utrzymania. Piszą to dorosłe kobiety, wonskie specjalistki, które za średnią krajową nie wstają z łóżka. Nie ogarniam tej kuwety. Niby feministki a patriarchat pełną gębą.

Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Finansowy model związku 01.01.25, 15:53
      A konkretnie co cię naprowadziło na takie dziwaczne wnioski?
      (I co to jest seksualne utrzymanie?)
      • tanebo0001 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 15:54
        Partnera seksualnego. Ankieta potwierdza te wnioski.
        • angazetka Re: Finansowy model związku 01.01.25, 15:56
          W ankiecie wzięło udział pięć osób, na opcję 100% zagłosowała jedna.
          • primula.alpicola Re: Finansowy model związku 01.01.25, 15:58
            To ja, po prostu robię dobie jaja, bobtaneno jest ostatnio tak absurdalny, że wlasciwie nie wiadomo, co na poważnie napisać.
            • m_incubo Re: Finansowy model związku 02.01.25, 16:29
              Ostatnio? Aha big_grin
              • tanebo0001 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 16:40
                Absurdalny?
              • primula.alpicola Re: Finansowy model związku 03.01.25, 13:05
                m_incubo napisała:

                > Ostatnio? Aha big_grin
                >

                Przyznasz, że mu się odjazd nasila?
                Jeszcze parę lat temu wydawał się prawie normalny.
        • bazia_morska Re: Finansowy model związku 01.01.25, 15:57
          Jakiś przykład podasz? Oprócz ewidentnego trolololo?
    • starczy_tego Re: Finansowy model związku 01.01.25, 15:54
      No ja tam od partnera oczekuję regularnego seksualnego utrzymania jak najbardziej 😏
      • angazetka Re: Finansowy model związku 01.01.25, 15:57
        Ja też! I faktycznie jest 100%.
      • primula.alpicola Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:01
        starczy_tego napisał(a):

        > No ja tam od partnera oczekuję regularnego seksualnego utrzymania jak najbardzi
        > ej 😏

        🤣🤣🤣
      • husky_cat Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:13
        Ja też ☺ i co więcej mąż także tego ode oczekuje 😂
        • primula.alpicola Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:14
          Na tanebo nie ma co liczyć, nie utrzyma kobiety ani finansowo ani seksualnie.
          • husky_cat Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:17
            Toteż żadna nie liczy ☺ kobieca intuicja ☺
          • nellamari Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:08
            Toteż został gremialnie odliczony z puli sekspotentatów.
    • gr.uu Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:01
      Od partnera seksualnego czy od partnera? A poza tym - które to ematki? Tu jest bardzo niewiele niepracujących kobiet, które są na utrzymaniu męża/partnera.
    • kaki11 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:06
      Po pierwsze tyle ile odpowiada danej parze, bo drugie to zależy od okoliczności i zmienia się w trakcie życia.
      I owszem, seksualnie mój mąż utrzymuje mnie w 100% 😛
      • beataj1 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 17:59
        A widzisz to ja mam inaczej. Zarówno w kwestiach finansów jak i życia seksualnego bardzo doceniam wkład własny. I duża satysfakcję mi przynosi to ze nie polegam tylko na facecie smile
        • ppo Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:08
          "Wkład własny" w kontekście seksualnym brzmi niezbyt wesoło. Ale faktycznie, dorośli ludzie obojga płci muszą umieć radzić sobie na własną rękę...
          • beataj1 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:11
            Mi tam jest bardzo wesoło. To sformuowanie nie zostało użyte przypadkowo.
            Dorośli ludzie nie powinni oddawać 100% swojego życia seksualnego innej osobie. Mamy jeszcze kogoś kto zna nas najlepiej - samych siebie wink
    • chatgris01 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:08
      Liczby dzieci, jak już.
    • simply_z Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:08
      Nie sądzę, wiele kobiet dobrze zarabia i moga się same utrzymać, niemniej jednak jest kilka takich pań na forum, ktore w dużej mierze wzbogaciły się dzieki kasie męża.
      • gr.uu Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:14
        To nie oznacza że oczekiwały i oczekują utrzymania
        • simply_z Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:33
          Tzn, pani Volta chyba tak...zawsze to zresztą deklaruje.
          • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:41
            Jeżeli dwie osoby zgadzają się na taki układ dobrowolnie, to jaki problem mają osoby, które w tym nie uczestniczą? Można oceniać pozytywnie, albo negatywnie z własnej perspektywy i tyle.
            • primula.alpicola Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:49
              Mogą się czuć lepsze. Skuteczne, samodzielne, wartościowe.
              • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:52
                Dla mnie byłoby problematyczne, bo musiałabym spełniać jego zachcianki i w razie rozstania można zostać z niczym, a lubię być samodzielna, mieć własne zdanie i robić co chcę. Incele chcieliby patriarchatu, ale z kobiecą pensją.
                • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 17:04
                  I pomimo, że jestem bardzo niezależna, gdyby małżonek chciał się dzielić swoją pensją, albo wydzielać, posłałabym go do diabła. I uczciwe jest stawianie sprawy na początku związku.
                • vivi86 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 18:17
                  chcieliby patriarchatu, ale z kobiecą pensją.

                  Kwintesencja tradycyjnego podziału ról po polsku
    • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:11
      Następny samotny i odrzucony z obsesją.
    • ayanna Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:15
      Trudny język.
      Chcesz wywołać burzę, to sprawdź , co piszesz, bo ci tylko wyśmieją seksualne utrzymanie, że nie wspomnę o ilości dzieci czy 'podczas ostatnich tematów'.
    • wrotek0 Re: Finansowy model związku 01.01.25, 16:53
      Napisałam, że nie mam zdania, bo związki są różne. Najmniejszy problem jest, jak zarobki partnerów są zbliżone, wtedy udział na poziomie ok. 50 % wydaje się być OK.
      Jeżeli jest duża różnica, to zależy, jak sobie ułożą, czy są dzieci z poprzednich związków itp. Ważne, żeby szanować siebie i swoje potrzeby, te materialne też.
    • taje Re: Finansowy model związku 01.01.25, 18:34
      Jak dla mnie pieniądze w małżeństwie są wspólne więc pytanie nie ma sensu.
    • anorektycznazdzira Re: Finansowy model związku 02.01.25, 07:37
      Związku czyli czego?
      Małżeństwo to też związek, a jest jakby różnica, czy małżeństwo, z dziećmi czy bez, czy wieloletni konkubinat w tym j.w., czy randkowanie a to z kolei czy drugi rok czy pierwszy miesiąc.
      Zadajesz pytanie od czapy, doprecyzuj się.
      • tanebo0001 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 08:01
        Powiedzmy że związek zaczyna się w chwili zamieszkania razem.
    • triismegistos Re: Finansowy model związku 02.01.25, 09:44
      Czy utrzymanie seksualne to jakaś specjalna pozycja erotyczna? Borsuczyca, ty powinnaś wiedzieć?
    • katiemorag Re: Finansowy model związku 02.01.25, 11:30
      Kobietom się trochę w głowach poprzewracało. Mam bardzo brzydkie koleżanki i one na portalach randkowych same komplementy dostają. Zupełnie nieadekwatne do ich możliwości. One się uważają za gwiazdy i mają wymagania jak w kosmosu. Biedaka nie wezmą bo chcą mieszkać w domu, łysego nie wezmą bo jak on będzie przy takich pięknych kobietach wyglądał. Więc są same. I będą same.
      • gr.uu Re: Finansowy model związku 02.01.25, 11:36
        A dlaczego to coś złego? Może wolą być same niż z kimś kto im nie odpowiada? Poza tym jak wyobrażasz sobie taki związek - potem płacz, bo się nie układa, bo seksu nie ma, łysy jak nie podniecał tak nie podnieca. Po co się w to ładować? Naprawdę minęły czasy, kiedy kobieta musi mieć męskiego opiekuna
      • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 11:47
        A chodzą na randki, czy tylko komplementują ich przerobione zdjęcia? Bo może chcą podtrzymywać iluzję, a związku nie?
        • katiemorag Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:43
          Chodzą na randki. Bogaci ( w teorii faceci ) zapraszają je do drogich restauracji. Kilka razy. Spotykają się i idą do łóżka. Potem się okazuje, że pan udawał, że taki bogaty a w rzeczywistości szuka ciepłego kąta u dość ustawionej finansowo singielki. A sam ma kredyty i alimenty. I nie jest tak bogaty jak by się przedstawiał. A nikt nie chce faceta utrzymywać. Facet myśli, że jak kobieta jest brzydsza ale dość ustawiona to chętnie go przygarnie do finansowania.
          • jakornelia12345 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:25
            No to mają rację, skoro nie chcą odpadu atomowego do utrzymywania.
          • ppo Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:30
            Bogaci w teorii, czy faceci w teorii? Bo napisałaś niezrozumiale.
      • jolie Re: Finansowy model związku 02.01.25, 11:53
        Biedaka jestem w stanie jakoś tam zrozumieć, ale łysego? Oni się raczej dobrze komponują z większością kobiet big_grin.
        • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:03
          Spójrz w wątku obok jakie są największe marzenia życiowe....dom, mąż, dzieci i wakacje...Miałaś takie marzenia? I ten najpiękniejszy dzień w życiu; czyli ślub... Można już umierać, bo zabiegi, ćwiczenia fizyczne, studia koło 40tki i chęć podobania się to brak godności. A jak łysy z naręczem kasy chciałby je bez fotoszopa? wink
          • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:17
            A pod artykułem o naszej bezdzietnej, bajecznie bogatej i usportowionej celebrytce, komentarze,
            że jakby miała więcej oleju w głowie, to trzasnęlaby parkę, bo mąż odejdzie do młodszej i mądrzejszej wink I nie żeby szczęśliwa rodzina nie była powodem do dumy, ale życiowym osiągnięciem, jak odhaczenie pozycji na planie?
          • jolie Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:21
            Przyznam, że chyba nie załapałam związku marzeń o dzieciach z zabiegami i ćwiczeniami, przecież to się nie wyklucza. Łysy facet to raczej mój osobisty fetysz i pisałam o tym z przymrużeniem oka, mam specyficzne upodobania. Myślę też, że o ślubie i dzieciach marzy wiele kobiet, co mi do tego? Ja o ślubie nie marzyłam, ale o sukience - bezie na kole już tak big_grin. I do dzisiaj uważam, że mi pasowała big_grin.
            • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:32
              Chłop prędzej czy później wyłysieje, wystarczy że ma potencjał i kasę może zarobić, byle był skłonny wydawać na rodzinę, a nie na swoje fanaberie, bo może być bogaty ale skąpy. A o spełnieniu rodzinnym można mówić po latach, kiedy mamy z dzieckiem dobrą relację i świadomość, że przekazaliśmy mu więcej dobrych wartości, niż ograniczeń poprzednich pokoleń, a mąż chce wciąż z nami rozmawiać, opiekuje się nami w chorobie i będzie za nami tęsknił, gdy kopniemy w kalendarz. A może dzieci odetchną z ulgą, że spadek bliżej niż dalej, a stary będzie odliczał czas, by zmyć się do zupełnie innego typu pani, a siedzi z przyzwyczajenia do obsługi i traktuje nas jak mebel ? Kto wie?
              • jolie Re: Finansowy model związku 02.01.25, 13:11
                Ja widze to inaczej tzn. uważam, że wszelkie relacje są dynamiczne, rówinież te rodzicielskie. Kobieta jak najbardziej może czuć się spełniona mając noworodka, a za kilka lat miewać takie chwile, gdy czuje się zmęczona rolą matki. I to jej nie przekreślla i nie przekreśla jej poczucia spełnienia na haju hormonalnym. W przypadku relacji romantycznych ogromne znaczenie mają czynniki zewnętrzne i, pomijając zdarzenia losowe, tak prozaiczne sprawy jak pieniądze - bo na pielęgnowanie uczucia w czasie trzeba jednak funduszy, problemy finansowe w dłuższej perspektywie frustrują i wypalają. Proza życia prędzej czy później wejdzie do każdej relacji, łącznie z romansami. Myślę też, że każda relacja może się skonczyć i to nie znaczy, że poczatkowe uczucia nie były autentyczne, bo pewnie były.
          • gr.uu Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:25
            A co jest dziwnego w tym, że ludzie mają potrzeby emocjonalne - potrzebę miłości, bliskości, więzi?
            • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:34
              Nic, o ile nie uważa się tego za życiowe osiągnięcie i nie odhacza na liście zakupów. To jest praca i wychodzi w praniu. Zdrowe i szczęśliwe dzieci, kochający mąż, jak najbardziej są powodem do dumy.
              • gr.uu Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:41
                A dlaczego nie można tego uważać za życiowe osiągnięcie? Zbudowanie udanej, stabilnej relacji, stworzenie silnej więzi z dziećmi i sprawdzenie się w roli rodzica to jest osiągnięcie.
                • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:49
                  Nie było mowy o relacjach i więziach, bo te trwają do śmierci, a pozycje w kolejności: dom, mąż, dzieci, przyjaciele i wakajki. Udajesz, że nie rozumiesz? Znowu? Mam wrażenie, że cię zablokowałam i nowy podobny nick, znowu wiecznie zdziwiona gruu. Pączkujesz, czy masz słabą pamięć i zapominasz hasła?
                  • nellamari Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:52
                    Spłacony dom/ mieszkanie to jak najbardziej sensowny target.Wakajki podobnie.

                    Zbudowanie stabilnej rodziny jest jak najbardziej życiowym osiągnięciem, gru ma rację.
                • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 13:04
                  Wiesz dlaczego mnie wkurzasz gruu ? Zawsze szukasz tła, żeby zaistnieć i podgryzasz. Czasem kłócę się, albo nie zgadzam z kimś, to normalne. A ty szukasz tła, żeby podgryzać. Zadajesz sto niewinnych pytań, żeby tło się wkurzyło, tło jest oczywiście negatywne i wtedy wchodzisz cała na biało smile Za to kiedy przyjdzie forumowy oblech, natychmiast zakwitasz niczym niewinna lelija i zgadzasz się we wszystkim. A co do meritum zgadzam się, że posiadanie szczęśliwej rodziny jest powodem do dumy, ale o tym życiowym osiągnięciu pisałabym w innym kontekście i dużo później, niż w wieku 40 lat i pora na umieranie.
                • figa_z_makiem99 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 13:08
                  Lubię ludzi odważnych, którzy walą otwartym tekstem i nie blokuję ich.
        • ppo Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:33
          Lepszy chyba łysy niż siwy? Chociaż łysina w młodym wieku może świadczyć o nienajlepszym zdrowiu i genach, tudzież o używaniu paszy dla buhajów. Ale to tak do 30-stki.
      • angazetka Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:39
        A to.ma jaki związek z tą debilną ankietą?
        • katiemorag Re: Finansowy model związku 02.01.25, 12:46
          To, że nie tylko kobiety oczekują utrzymania go faceta. Działa to również w drugą stronę. Panowie szukają bogatszych kobiet aby je finansowały. Szczególnie jeśli są dość przystojni.
          • marta.graca Re: Finansowy model związku 02.01.25, 13:03
            Yyy? Raczej dorosły człowiek dąży do samodzielnego utrzymania się, a nie wiszenia na kimś.
      • hanusinamama Re: Finansowy model związku 03.01.25, 12:33
        Skad wiesz co im ktoś pisze na portalu randkowym?
    • buldog2 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 13:29
      Równo połowa Pań jest zdania, że w 100% albo przynajmniej w wysokości możliwej do osiągnięcia (żeby rzeczony np. nie zszedł zawczasu).
      Patriarchatu w tym nie widzę, a jeśli coś, to oczekiwania jakie się ma w stosunku do sprzętu domowego, maszynki do czegoś tam...
      • buldog2 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:02
        Źle spojrzałem, ponad połowa tak uważa.
      • tanebo0001 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 16:50
        Drukarki? I to się nadal utrzymuje...
      • gr.uu Re: Finansowy model związku 03.01.25, 08:24
        Jakim cudem 23 procent to połowa?
        • buldog2 Re: Finansowy model związku 03.01.25, 11:11
          Napisałem odpowiedź i po wysłaniu nie widzę.
          Chodzi o sumę głosów na dwie możliwości:
          - 100% (22% głosów)
          - zależy od możliwości mężczyzny (38% głosów).
          Razem 60% głosów. Druga możliwość w praktyce oznacza "ile się da", niekiedy może być 100% plus coś jeszcze.

          O kobietach w analogicznej (odwrotnej) sytuacji nie chcą uboższego faceta Kornelia12345 napisała "mają rację, skoro nie chcą odpadu atomowego do utrzymywania".
          • gr.uu Re: Finansowy model związku 03.01.25, 11:14
            Jak może być sto procent plus coś jeszcze? Według możliwości oznacza dokładnie to co oznacza - również mniej niż 50 procent.
            • buldog2 Re: Finansowy model związku 03.01.25, 13:15
              Oczywiście, masz rację, może być i mniej niż 50%. Ale wtedy pan wisi na Pani i, za Kornelią12345, jest odpadem atomowym. Trzeba się go bezzwłocznie pozbyć.
              Natomiast jeśli możliwości są odpowiednie, to może być np. 90%, 100% też.
              A jeśli pomimo finansowania związku w 100% zostają niewykorzystane fundusze i są dostępne, można np. odłożyć je w sobie wiadomym miejscu. To jest to "coś jeszcze".
              • tanebo0001 Re: Finansowy model związku 03.01.25, 13:55
                Jak to kiedyś na ślubie powiedziała znajoma:"co moje to moje, co twoje... to zobaczymy'
              • gr.uu Re: Finansowy model związku 03.01.25, 13:57
                No to Kornelia takiego nie chce, a innej może to nie przeszkadzać
      • hanusinamama Re: Finansowy model związku 03.01.25, 12:32
        Ciekawa ta twoja matematyka...taka kulejąca na poziomie 5 klasy
    • subskrybcja Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:15
      tanebo0001 napisał:

      > Podczas ostatnich tematów odnoszę wrażenie że ematki oczekują od partnera seksu
      > alnego utrzymania. Piszą to dorosłe kobiety, wonskie specjalistki, które za śre
      > dnią krajową nie wstają z łóżka. Nie ogarniam tej kuwety. Niby feministki a pat
      > riarchat pełną gębą.


      Bo to cwaniary,
      Kilka tu jest nicków kobiet, które spokojnie same by sie utrzymały bez pomocy meża, rodziców, dzieci, rodzeństwa i to na całkiem wysokim poziomie (nicków nie pisz, ekto wie ten wie).
      Reszta jest na utrzymaniu męża, nie że jnie pracują, ale mąż wkłada do budżetu domowego 70-80 procentm a one reszte. I to te waskie specjalistki i tak dalej,
      A ogólnie to forum, tu sie sciemnia az się kurzy przecież nikt tu całej prawdy nie napisze wink
      • majenkirr Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:32
        subskrybcja napisała: > A ogólnie to forum, tu sie sciemnia az się kurzy przecież nikt tu całej prawdy > nie napisze wink

        O przepraszam, ja nigdy tu nie kłamałam🤷🏼‍♀️
      • primula.alpicola Re: Finansowy model związku 02.01.25, 17:03
        Cwaniary, bo zarabiają mniej? A ich mężowie to upośledzeni frajerzy, ktorzy dają się strzyc jak barany?
        • buldog2 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 17:17
          Wychodząc z najbardziej popularnego tu stanowiska można tak powiedzieć. Ale są ludzie, którzy godzą się z tym, ale oceniają w innym systemie nie pieniężnym systemie wartości.
      • gr.uu Re: Finansowy model związku 02.01.25, 17:33
        A co ma jedno do drugiego? To że ktos zarabia mniej od partnera nie znaczy, że nie utrzymałby się samodzielnie. Nawet to nie znaczy, że zarabia mało
    • srubokretka Re: Finansowy model związku 02.01.25, 14:48
      Znam takiego, ktory utrzymuje seksualnie i finansowo juz trzecia.
      Sa tacy, ktorzy maja firme i dziesiatki rodzin utrzymuja.
      Slyszalam tez o haremach.
      Sa tacy, ktorzy nawet siebie nie sa w stanie utrzymac. To. zjawisko zwlaszcza w dzisiejszych czasach jest conajmniej dziwne. Wiec oczywista odpowiedzia jest D.
    • pursuedbyabear Re: Finansowy model związku 02.01.25, 18:27
      Oczekuję, żeby facet na mnie nie wisiał.
      Poza tym odróżniasz partnera seksualnego od związku, czy w twoim smutnym światku związek = seks?
      • tanebo0001 Re: Finansowy model związku 02.01.25, 18:30
        Ja i seks? Kpisz czy... ?
      • m_incubo Re: Finansowy model związku 03.01.25, 08:16
        A w jakim wesołym światku związek ≠ seks..?
        Może chciałaś napisać odwrotnie? big_grin
        • marta.graca Re: Finansowy model związku 03.01.25, 08:22
          Może chodziło o to, że jak się z jakichś powodów nie uprawia seksu ( np. choroba), to nie oznacza, że nie ma związku.
          • m_incubo Re: Finansowy model związku 03.01.25, 11:00
            Z kontekstu wynika dla mnie, że chodzi o rozgraniczenie partnera seksualnego od partnera życiowego (związek).
            Mój światek też musi być smutny, bo dla mnie jak najbardziej związek = seks ( a seks =/= związek).
        • pursuedbyabear Re: Finansowy model związku 03.01.25, 12:00
          Skup się, misiu.
          Tanebo napisał "ematki oczekują od partnera seksualnego utrzymania".
          • m_incubo Re: Finansowy model związku 03.01.25, 12:29
            Skup się, kaczuszko.
            Twojetwierdzenie "związek = seks" to nie to samo, a wręcz zupełnie co innego, niż jego "seks = związek".
            Tanebo i jego umiejętności ujmowania myśli w słowa nie ma tu wiele do rzeczy, choć jak widać niewiele przewyższasz go pod tym względem, o ile w ogóle.
    • hanusinamama Re: Finansowy model związku 03.01.25, 12:30
      Co to jest finansowanie związku? Pytam serio, 15 lat po śłubie.Współne konto, dzieci i koty
      • m_incubo Re: Finansowy model związku 03.01.25, 12:32
        A seksualne utrzymanie jest czy nie?
        • hanusinamama Re: Finansowy model związku 03.01.25, 12:35
          Nie wiem. Co to jest seksualne utrzymanie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka