Dodaj do ulubionych

nasza gwara

06.02.07, 22:56
przypominam sobie rózne powiedzonka, słowa z przeszłości, nie stosuję ich na
codzień, no bo jak, z daleka od kujawskiej ziemi, naturalnie wyrugowałam je ze
swojego słownika mowy potocznej., lecz..........
zdarza się, że bywam w domach letniskowych znajomych i nieraz poruszany jest
problem szamba, budowania jego, opróżniania itp. i wtedy brakuje mi
odpowiedniego słowa określającego samochod, ktory by te nieczystości wywoził....
wtedy mam jedna odpowiedż: glutfasa
patrzą na mnie wszyscy obecni w temacie z wielkim zdziwieniem, a dla mnie ono
jest tak oczywiste, bo glutfasa, to okropieństwo, ktore cyklicznie nawiedzało
dom Dziadków........
a to chyba teraz wóz asenizacyjny?? tak ??
Obserwuj wątek
    • baja47 Re: nasza gwara 07.02.07, 09:50
      he - znaczy: tak
      jo - znaczy: tak


      dopisujcie !!!!!!
      • s_1 Re: nasza gwara 07.02.07, 16:26
        baja47 napisała:

        > he - znaczy: tak
        > jo - znaczy: tak
        >
        >
        > dopisujcie !!!!!!
        a to chyba teraz wóz asenizacyjny?? tak ?? zdecydowanie He, tylko w Inie to
        usłyszysz To jak znak rozpoznawczy ))))) pozdrawiam
      • baja47 Re: nasza gwara 09.02.07, 12:43
        "bimba" - jedyne w swoim rodzaju
      • baja47 Re: nasza gwara 09.02.07, 12:43
        • baja47 Re: nasza gwara 09.02.07, 20:01
          porannik - szlafrok, podomka ,jak na polskie warunki to swojski peniuar
          jakla - kurtka, bluza
          no i wspomniana wyżej szneka z glancem, nigdy jej chyba nie spotkam i nie
          skonsumuję z takim smakiem jak tej z Poznańskiej czy Kasztelańskiej, niedaleko
          koscioła :)))
          a propos tej szneki, mała przypowieść z czasow pobytow nadmorskich, lata 70-te
          tańce, wódka, wino w nadmorskiej knajpie, zabawa trwa, udało się mi
          zainteresować swoją osobą chłopaka z paczki nie znanej, i zaczęło byc gorąco,
          sztachet brak, więc rączy faceci zarówno z jednej jak i drugiej bandy zaczęli
          nagle"bronić swego utraconego honoru", a uratowały nas owe szneki z glancem,
          ktoś zapytał skąd jesteście, a my zbiorowo ,że z Ina, padło pytanie: a szneki
          znacie?? nie zapomnę jak dodałam gromko że najlepsze z glancem i tu podałam
          ulicę, gdzie je kupowałam....:)))
          a facet wyrwany tamtym,zostawił Ostrów Wlkp. przyjechał do Katowic, rozpoczął
          studia, pracę i......nie było nam potem po drodze, choć dalej mamy kontakt ze
          sobą, swego czasu jego adwokatura i obeznanie w prawie cywilnym dużo mi pomogło :)))



          • tarya Re: nasza gwara 09.02.07, 21:49
            to pewnie gemylę też kojarzysz?
            • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 11:59
              tarya napisała:

              > to pewnie gemylę też kojarzysz?

              nieeeee, podpowiedz :)))))
              • tarya Re: nasza gwara 11.02.07, 22:21
                wyciepnąć na gemylę, to po prostu wyrzucić coś do śmietnika :))))
            • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 12:01
              ligawka - to chyba slizgawka ???
              karytoła - ktoś wie????
              no i wszechobecna / cny w u j a !!!!!!!!
              z rodzaju męskiego przeistoczył sie na żeński , ale to tylko u nas :)))))
          • grafffoto Re: nasza gwara 13.03.07, 23:40
            Przypominam sobie ...scenkę z basenu(przypomniałaś mi baja47). Upalny dzień
            lipca w basenie z zieloną wodą głowa przy głowie, dziesiątki ludzi skaczących
            z tzw. trójki, piątki i jeden z niewielu skaczących z "dziesiątki" na nogi,
            krzyczy na całe gardło:Chłopoki nie skokejta, bo jo bede skokoł!!!.
            Ciekawe czy ktoś umie jeszcze tak finezyjnie gwarzyć "po noszemu"
    • tarya Re: nasza gwara 07.02.07, 17:09
      z lat szkolnych pamiętam "oszczytko" i "liniałkę"
      • baja47 Re: zabawa w błocie - glaksa :) 07.02.07, 18:27
        w latach 50-tych dużo go wszędzie bylo, troche szytru, troche szlaki























        w latach mojego dzieciństwa dużo go wszędzie bylo, na drogach, drózkach trochę
        szutru, trochę szlaki, piękne płyty jakby lotniskowe dalej na Swietokrzyskiej,a
        reszta w moim rejonie to udeptana ziemia, więc o błotko - glaksę nie trudno było.
        A po deszczu w małych zapadliskach pełno owej glaksy, wchodzilismy do niej
        gołymi stopami, robilismy sobie buty i.........glasjerki, co to moglo być???
        czy rekawiczki?????







        • mafilka Re: zabawa w błocie - glaksa :) 09.02.07, 12:20
          a 'dynda' czyli 'buja się' to tutejsze czy światowe? Mój podlaski mąż nie
          znał...
      • baja47 Re: nasza gwara 07.02.07, 18:29
        ach ta liniałka, do tej pory mam minisekundowe zaparcia, kupując taką, bo
        własnie świadomość wsteczna podpowiada mi ową "liniałkę"
        • tarya Re: nasza gwara 07.02.07, 18:58
          i jeszcze jedna szkolna retrospekcja- oczywiście kto był najwazniejszą postacią
          w tym przybytku- oczywiście "pedel" lub "pedlowa"
          "
          • baja47 Re: nasza gwara 07.02.07, 21:28
            papierosy - ćmiki i chyba kipy ?????
            fifka - szpyczka ?
            • baja47 nikt gwarą sie nie posługuje?????nie wierzę!!!!!! 07.02.07, 22:46
              • tarya Re: nikt gwarą sie nie posługuje?????nie wierzę!! 07.02.07, 23:53
                Wakacje spędzałam zawsze w Poznaniu i jakoś znam więcej powiedzonek
                z "Pyrlandii" niż Inka
                • baja47 Re: nikt gwarą sie nie posługuje?????nie wierzę!! 08.02.07, 00:04
                  poznańskie to jak nasze, wszak nam bardziej sentymentalnie, z racji historii do
                  Poznania niz Bydgoszczy :))))
                  zarowno w Inie jak i tam serwują "ślepe ryby" :))))
                  • tarya Re: nikt gwarą sie nie posługuje?????nie wierzę!! 08.02.07, 00:11
                    o tak- do dzisaj pamietam smak tej zupki, chociaż konia z rzędem temu , kto zna
                    genezę tej nazwy. Kojarzy i sie z czymś np. betlejemka, antrejka,
                    ryczka,deczka,że o gziku i sznekach z glancem nie wspomnę
                    • baja47 Re: nikt gwarą sie nie posługuje?????nie wierzę!! 08.02.07, 00:22
                      kiedyś Makłowicz serwował te zupę i mówił o jej genezie......
                      a eintop (ańtop) Ci znany?????
                      zimne nogi ????
                      • tarya Re: nikt gwarą sie nie posługuje?????nie wierzę!! 08.02.07, 00:26
                        jasne- eintopf- to gęsta i sycąca zupa " z wkładką" mięsną, natomiast na to, co
                        w Inie nazywa się "zimnymi nóżkami" w Poznaniu mówią galart
                        • vogino55 Re: nikt gwarą sie nie posługuje?????nie wierzę!! 08.02.07, 22:23
                          tarya napisała:

                          > jasne- eintopf- to gęsta i sycąca zupa " z wkładką" mięsną, natomiast na to, co
                          >
                          > w Inie nazywa się "zimnymi nóżkami" w Poznaniu mówią galart

                          ale funkcjonuje tez nazwa 'zylsa lub zylca'
                          Wojciech
      • baja47 Re: nasza gwara- oszczytko 07.02.07, 18:45
        www.polskaludowa.com/codzienne/temperowka_zyletka.htm
    • baja47 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 12:49
      ale się jąkam ,bo znów z wysoką temperaturą :(

      byb, fonetycznie byp , w dopełniaczu byba

      tak zapamiętałam okreslenie pewnego produktu, nieodłącznego zresztą w żywieniu,
      a może to tylko w gronie najmłodszych wokół mnie, ktorzy dopiero raczkowali i
      nie potrafili jeszcze wymówić?????
      nie wiem, tak mi w pamięci zostało
      czekam na ewentualną odpowiedż
      • neutron42 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 13:18
        ani konia ani uprzęży jego nie dostanę, bo nie wiem cóż to ów byb. Ale zdrówka
        życzę, co byś nam tu trwała w pełni sił.
      • neutron42 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 13:41
        baja wysłałem Tobie krople na maila, zajrzyj do poczty.
        • baja47 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 21:36
          neutron42 napisał:

          > baja wysłałem Tobie krople na maila, zajrzyj do poczty.
          dziekuję,znam je wszystkie na pamięć, bo mam w pamięci długo, oj długo
          myślałam,że potok ich będzie i raczej nieprofesjonalny, a tu raptem 3 kropelki,
          ale 3 kropelki to same perełki, podrzucaj, jesliś łaskaw, a najlepiej trochę
          prywatnie zrobionych, oczywiście w tematyce, j.w
          dziekuję za fatyge i w oczekiwaniu na dalsze.......
      • tarya Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 18:19
        Nie wiem czy to o to dokładnie Ci baju chodzi, ale moja babcia mówiła"bybki" na
        skwarki
        • baja47 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 19:40
          nie te bybki, w liczbie poj.to ma być :)))
          • tarya Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 19:57
            To przykro mi, ale o innych nie słyszałam. Ale za to podrzucę Ci jeszcze "pyry
            krychane"
            • baja47 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 20:04
              tarya napisała:

              > To przykro mi, ale o innych nie słyszałam. Ale za to podrzucę Ci jeszcze "pyry
              > krychane"
              hahahaha, z tym krychaniem to zawsze mam problem,w jaki sposób "po ludzku"
              zaproponować córce ziemniaki ugniecione :))))))
              • tarya Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 20:27
                Alternatywnie- pyry bryzgane!
                • baja47 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 20:43
                  tarya napisała:

                  > Alternatywnie- pyry bryzgane!
                  eee, kojarzy mi się pejoratywnie, tak wymiotnie :))))))
                  • tarya Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 20:47
                    Ja mam również takie same skojarzenia- to trauma z dzieciństwa. Jestem
                    litościwa i nie opiszę, jak się ów wątpliwej jakości specjał przygotowywało.
                    • baja47 Re: nasza gwara 09.02.07, 21:30
                      pamietam,że na głodne i ponaglające pytanie kuzyna,co będzie na obiad, ciotka
                      poirytowana , bo jeszcze nie byl przygotowany, odpowiadała:
                      rzotkie pyry z mordyrdą - co to takiego ??? wiecie ????
      • vogino55 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :)) 09.02.07, 22:01
        Ten "byb" to z powiedzenia 'Wtedy to Ty jeszcze na chlib(chleb) mówiłaś 'byb'
        ,a na muche 'ptapta' i Mama dej mi byba z muladą(marmoladą)
        Wojciech
        • baja47 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :))Wojtek:)))) 09.02.07, 22:21
          czy znajdzie sie jeszcze cos w kategorii "inowrocławiana" czym mnie zaskoczysz?????
          pisałam Ci kiedys, że jesteś człowiek"legenda i przypiski do przewodnika" ?????????
          Jesteś jak zwykle wielki, d z i ę k u j ę !!!!!!!!!
          • baja47 Re: konia z rzędem temu kto zgadnie :))Wojtek:))) 10.02.07, 11:58
            konia z rzędem Ci szykuję :)))
    • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 12:03
      nasze na górze: pampuchy rozpowszechniły się , jak Polska długa i szeroka
      na ślasku zwą je buchty

      f r e c h o w n y - ??????????
      • tarya Re: nasza gwara 10.02.07, 17:18
        a co z plyndzami????
        • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 21:27
          były tez i plyndzki :))
          nie raz i z gzikiem :))
          a pamietasz fojerę ?????
          • vogino55 Re: nasza gwara 10.02.07, 21:55
            Baja o Tarya /Wy niee bydźcie takie frechowne i przypadkiem tu na forum
            'blubrów' jakichś nie rozpowiadajcie, bo Wam sprawie 'manto' i na 'majluft' nad
            Cybine nie zabiere,,,,,,,(;)))))))
            Wojciech
            • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 22:30
              majluft - a co to je......
              a karytoła Wojciech nie wie, hahahahaha 1:0 dla mnie :))))))
              • tarya Re: nasza gwara 10.02.07, 22:55
                kojarzy mi sie z piknikiem
              • baja47 Re: nasza gwara - nikt mi nie odpowiedział ;(( 13.02.07, 09:33
                baja47 napisała:

                > majluft - a co to je......
                > a karytoła Wojciech nie wie, hahahahaha 1:0 dla mnie :))))))


                nikt mi nie odpowiedział :((((
                • baja47 Re: nasza gwara - nikt mi nie odpowiedział ;(( 13.02.07, 09:36
                  tarya napisała:

                  > A czy nasz majluft mogę zbrać kejtra i dwa kociambry?

                  nooo, i dalej nie wiem, nie pamietam, zapomniałam, co to takiego te kociambry i
                  kejter ??????
                  • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 09:37
                    łuna durś kietruje, inaczej kundzi lub chodzi na kominki, plotki i tym podobne,
                    nie ma jej często w domu :))))))
                  • baja47 Re: nasza gwara na "ś" 13.02.07, 09:39
                    ślepoki, ale zabij, nie pamiętam, co to takiego, wiem,że babcia je
                    przyrządzała :))))))
                    • baja47 Re: nasza gwara na "ś" 13.02.07, 09:53
                      miglanc i luj :)))))))
                      • baja47 Re: galancie sie w wątku zrobilo :)))) 13.02.07, 12:25
                        fiu, fiu...........
                        • baja47 Re: galancie sie w wątku zrobilo :)))) 13.02.07, 12:49
                          ano, mamy swoje "bawitko" :))))))
                          • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 13:16
                            kołacze mnie sie tez "kapuca" - kaptur, lecz nie wiem czy to stąd
                  • tarya Re: nasza gwara - nikt mi nie odpowiedział ;(( 13.02.07, 23:21
                    kejter- pies ( w domyśle "wieloowocowy")
                    kociamber- kot
                    • baja47 Re: nasza gwara - nikt mi nie odpowiedział ;(( 14.02.07, 10:30
                      tarya napisała:

                      > kejter- pies ( w domyśle "wieloowocowy")
                      > kociamber- kot
                      no patrz, w temacie tym u mnie dziura lub czarna plama, może dlatego,że wokół
                      nie bylo własnie takiego zwierxzyńca :)))
            • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 22:31
              a kto beble?????
              • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 22:41
                lofrowanie , szwendrowanie szlajanie się , to do tych , ktorzy nie mają
                zegarka,tych co wciąz szukają szczęścia bądż guza , dobrze pojmuję, czy opatrznie ??
                • baja47 Re: nasza gwara 10.02.07, 22:55
                  wiara, granda - towarzystwo ????
            • tarya Re: nasza gwara 10.02.07, 23:10
              A czy nasz majluft mogę zbrać kejtra i dwa kociambry?
              • vogino55 Re: nasza gwara 10.02.07, 23:55
                tarya napisała:

                > A czy nasz majluft mogę zbrać kejtra i dwa kociambry?
                Jo weż jeszcze tego glucha sąsiadki co jeszcze w szportce musi jeździc i jeszcze
                pore bambetli dołóż i kanki z kompotym zes sintojanek nie zapomnij,,,
                Wojciech
                • vogino55 Re: nasza gwara 10.02.07, 23:57
                  Nacharołem sie dziś ide do wyrka(;))))))papapapapapapa
                  Wojciech
                  • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 11:10
                    vogino55 napisał:

                    > Nacharołem sie dziś ide do wyrka(;))))))papapapapapapa
                    > Wojciech

                    tylko do wyra?????????
                    a legnąć se ?? to juz nie ? :)))))))

                    • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 11:15
                      wiara, ale się ulachałam z angrystu, swintojanek, a Wojtkowa "szportka" dobiła
                      mnie, lacahm sie wiara i lacham.......
                      macie ode mnie bijony z dziadkowej działki !!!!!!

                      a tera se wezme szpyczke coby kipa zapalic, bo ćmiki mi wyszły
                      no chyba ze się golnę po nie
                      a potem se golnę
                      • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 11:18
                        szwera mi godo ze ją szkity bolom, nalotała sie za chabaniną i tera ii giry
                        szwankują
                      • baja47 Re: nasza gwara- perełki 11.02.07, 12:09
                        góra i sklep :)))))
                        i jej sie bałam i jego sie bałam ))))))
                        wiecie, co to ???????
                      • baja47 Re: nasza gwara- perełki 11.02.07, 12:10
                        wuja za gwiazdora, kwintesencja uroku , jakim jest szwargotanie nasze :))))
                        • baja47 Re: nasza gwara- perełki 11.02.07, 12:23
                          o jeny, o jeny
                          i bambry miast rolnikow, gospodarzy i innych,żyjących z ziemi
                          • baja47 Re: nasza gwara- perełki 11.02.07, 13:08
                            sznyta, sznytka
                            na słonsku jeszcze z fetym !!!!
                            • baja47 Re: nasza gwara- perełki 11.02.07, 13:55
                              baja47 napisała:

                              > sznyta, sznytka
                              > na słonsku jeszcze z fetym !!!!

                              a u nas z leberkom :)))))
                          • tarya Re: nasza gwara- perełki 14.02.07, 23:50
                            Czy to w zimie czy to w lecie poznać bambra po berecie....
                            • vogino55 Re: nasza gwara- perełki 15.02.07, 00:08
                              i jeszcze " trzy (kwadranse) na jedenastą"=10'45
                              Wojciech mówiący Dobranoc
                              • tarya Re: nasza gwara- perełki 15.02.07, 00:10
                                Przypomniałeś mi- rzeczywiście dziadek tak mówił. Dobranoc Wojciechu!
                                • baja47 Re: tłusty czwartek -smazymy bubaje :)))) 15.02.07, 11:27
                                  a pączki to bubaje
                                  (dzis smażę, a z czego??? z pyrek !!!!!)
                                  • baja47 Re: bubaje usmazyłam , zapraszam :)))) 15.02.07, 16:09
                                    nasze,swojskie, kujawskie tak jak oscypki z bryndzy w Zakopanem, bo z pyrek i z
                                    muladom...
                                    częstujcie sie zapraszam...
                                    zacznę od Wojtka, na
                                    posmakuj :))))
                                    niech biorą, się częstują, wszyscy piszący, zaglądający....
                                    sauber, wez też dla Filipka :))))
                                    a więc sól tej ziemi, aj, a ta ziemia to tez sól,więc sie wycofuje z porownań,
                                    coby nie przesolić :)))))
                                    chodżta wiara na bubaje !!!!!!!!!!!!
                    • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 12:07
                      baja47 napisała:

                      > vogino55 napisał:
                      >
                      > > Nacharołem sie dziś ide do wyrka(;))))))papapapapapapa
                      > > Wojciech
                      >
                      > tylko do wyra?????????
                      > a legnąć se ?? to juz nie ? :)))))))
                      >
                      oj, myli mi sie juz, bo do gwary ślaskiej mam tuz, tuż, a zatem i przenikać
                      zaczęła w kujawską, bo miało być, że Wojtek idzie się luchnąć, bo go gnyk boli,
                      a nie "legnąć" bo to Slazacy zalegają :)))))

                      Jak juz zaczęłam o tej gwarze ślaskiej, dużo podobieństw w okresleniach,
                      wyrażeniach do kujawskiej, wszakże kiedys, ten sam zaborca, niemiecki
                      • vogino55 Re: nasza gwara 11.02.07, 22:15
                        baja47 napisała:

                        > baja47 napisała:
                        >
                        > > vogino55 napisał:
                        > >
                        > > > Nacharołem sie dziś ide do wyrka(;))))))papapapapapapa
                        > > > Wojciech
                        > >
                        > > tylko do wyra?????????
                        > > a legnąć se ?? to juz nie ? :)))))))
                        > >
                        > oj, myli mi sie juz, bo do gwary ślaskiej mam tuz, tuż, a zatem i przenikać
                        > zaczęła w kujawską, bo miało być, że Wojtek idzie się luchnąć, bo go gnyk boli,
                        > a nie "legnąć" bo to Slazacy zalegają :)))))
                        >
                        > Jak juz zaczęłam o tej gwarze ślaskiej, dużo podobieństw w okresleniach,
                        > wyrażeniach do kujawskiej, wszakże kiedys, ten sam zaborca, niemiecki
                        No to szkryflej sobie po swoimu, tyż ciekawie(;)))))))))))
                        Wojciech
                        • baja47 Re: nasza gwara - vogino55 !!!!!!!!!! 11.02.07, 22:44
                          vogino55napisał:

                          No to szkryflej sobie po swoimu, tyż ciekawie(;)))))))))))


                          Wojciech i inni, ktorzy mnie czytają, czytać będą:
                          w Zagłębiu Dąbrowskim nie ma gwary, u nas sie mówi poprawną polszczyzną, nie
                          godo !!!!!!!!!!!!!!!!
                          rzeka Brynica, historycznie nas dzieli pod względem kultury regionu, mowy ,
                          obyczajów, ktore Sląsk ma, a my nie(folklor, obyczaje)...i innych orientacji
                          polityczno spłecznych.....nie zawsze ten podział przynosił korzyści, raczej
                          głębokie animozje, tak juz zostanie, choćby administracyjnie,jednakże aktualnie
                          proces przemian myślowych u młodych przebiega sprawniej i z pozytywniejszym
                          skutkiem, wszyscy starają się
                          zacierać ową granicę, choć graniczna rzeka nadal płynie.....
                          w wątku Policzmy sie Kujawiacy...napisałam, gdzie mieszkam i kim się
                          bezpośrednio czuję
                          Zagłębie nie ma swojej specjalnej specyfiki poza
                          usytuowaniem, to region pogranicza, tygiel kulturowy i chwała mu za to.
                          Bardzo nas boli,że wsadzono od niedawna do jednego gara i nazwano wojew.śląskim
                          choć ostatnie podziały administracyjne bardzo niewiele odzwierciedlają położenie
                          regionu w stosunku do nazwy......Jeszcze w latach 50, 60-tych a i przed wojną
                          byliśmy woj.śląsko-dąbrowskim
                          Pokutuje w potocznej mowie i długo jeszcze, a mianowicie,by wjechać do Sosnowca
                          ze Sląska trzeba mieć paszport ( wg nich ausweis )
                          to tyle tyt.mojego miejsca, gdzie sie urodziłam i żyję
                          Zagłębianka :))))))
                • tarya Re: nasza gwara 11.02.07, 00:01
                  Łejery! I łubiankę angrystu.
                  Czyżbyś był( tak jak ja) wielbicielem "Blubrów starego Marycha"?
                  • vogino55 Re: nasza gwara 11.02.07, 22:08
                    tarya napisała:

                    > Łejery! I łubiankę angrystu.
                    > Czyżbyś był( tak jak ja) wielbicielem "Blubrów starego Marycha"?

                    Ech Tarya mam ci ja w domu owe "blubry" pierwsze wydanie,jeszcze jest radio
                    "Merkury"na codzień, cztery szwagierki "elegantki z Mosiny"(;))))) i takoważ
                    liczba szwagrów niektórzy to "śródeckie wybijokno" ech duzo by gadać,,,,,,
                    Wojciech
                    • tarya Re: nasza gwara 11.02.07, 22:19
                      I pewnie znosz tyż Frunckę "metr pińdzesiąt w kubiku"?
                      • vogino55 Re: nasza gwara 11.02.07, 22:29
                        tarya napisała:

                        > I pewnie znosz tyż Frunckę "metr pińdzesiąt w kubiku"?

                        Ty sie Fruncki nie czepiej, to je rycht kobitka(:)))))
                        Wojciech
                        • tarya Re: nasza gwara 11.02.07, 22:50
                          A nie jesteś dla niej "za cińki w krzyżu"?
              • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 11:08

                > A czy nasz majluft mogę zbrać kejtra i dwa kociambry?
                nie, nijak nie mogę tego po polskiemu zrozumieć :))))
    • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 11:23
      musze sie golnąc do Kubola, tego po schódkach, bo wuja chce szporty, a babcia
      okowite i jeszcze Marych idzie do golorza, coby glace wyrychtować
    • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 12:39
      szczuny z podwyrka, co na szage ganiali i kszoki połomali

      Wojciech, nie o Tobie :))))))))
    • baja47 Re: nasza gwara 11.02.07, 13:06
      merecha, iśc na nią

      wie ktoś???

      a może w dalszym ciągu się ją uprawia;)
      • tarya Re: nasza gwara 11.02.07, 17:43
        coś mi się kojarzy, ale gdzieś utknęło w mrokach niepamięci, ale może baju
        pójdziesz ze mną na szage bez pole na harynde po glubki?
        • sauber1 Re: nasza gwara 12.02.07, 01:05
          tarya napisała:

          > coś mi się kojarzy, ale gdzieś utknęło w mrokach niepamięci, ale może baju
          > pójdziesz ze mną na szage bez pole na harynde po glubki?

          no szak, smacznych owoców zimą chętnie bym i ja pokosztował i nie ma
          znaczenia czy to śliwki czy gruszeczki, wiem że dziadek w młodych latach
          mieszkał gdzieś na wsi na "S" za lotniskiem
          • tarya Re: nasza gwara 12.02.07, 01:10
            Tej wsi, której nazwa ma coś wspólnego ze "słonyszkiem"?
            • sauber1 Re: nasza gwara 13.02.07, 00:19
              tarya napisała:

              > Tej wsi, której nazwa ma coś wspólnego ze "słonyszkiem"?
              He
          • baja47 Re: nasza gwara-sauber1 wieś na "s" ?????? 15.02.07, 12:52
            sauber1 napisał:

            > tarya napisała:
            >
            > > coś mi się kojarzy, ale gdzieś utknęło w mrokach niepamięci, ale może baj
            > u
            > > pójdziesz ze mną na szage bez pole na harynde po glubki?
            >
            > no szak, smacznych owoców zimą chętnie bym i ja pokosztował i nie ma
            > znaczenia czy to śliwki czy gruszeczki, wiem że dziadek w młodych latach
            > mieszkał gdzieś na wsi na "S" za lotniskiem

            czy to nie Słońsko ?????????
            • sauber1 Re: nasza gwara-sauber1 wieś na "s" ?????? 28.02.07, 01:32
              baja47 napisała:

              > czy to nie Słońsko ?????????

              Jestem pełen podziwu za skrupulatność, ale też mi się przypomniało że w
              dzieciństwie dziadek z bratem dostał wnyki, jak wpuścili ciotkom wróble, gdy
              darły pierze.....
              • baja47 Re: nasza gwara-sauber1 wieś na "s" ?????? 28.02.07, 08:51
                a podziwiaj, podziwiaj, jeszcze znajdziesz (jak chcesz) kilka postow
                skierowanych do Ciebie, a ktore "olałeś" :))))
                ja juz tak mam, nic na to nie poradzę.....
                a z serii wnykow, były też i smary, bądż szmary
                • baja47 Re: nasza gwara-sauber1 wieś na "s" ?????? 28.02.07, 08:54
                  a trafiłam ????????
                  • sauber1 Re: nasza gwara-sauber1 wieś na "s" ?????? 28.02.07, 15:10
                    baja47 napisała:

                    > a trafiłam ????????
                    Jasne że trafiłaś, tylko wtedy nazywała się wieś - Słońsk
                    • baja47 Re: nasza gwara 04.03.07, 01:27
                      mamrają sobie po kuntach, a tu weja, nima nikogo :))))
                      • sauber1 Re: nasza gwara 06.03.07, 01:39
                        baja47 napisała:

                        > mamrają sobie po kuntach, a tu weja, nima nikogo :))))


                        weja jestem i nie tylko tu )))))))))))
                        • baja47 Re: nasza gwara 07.03.07, 01:40
                          ady znaloz sie kiejter, a gdzie Ty sie szwendoł :))))
                          A za dnia klara plożyła aż miło, wiara wyfyrała na dwór i pousiadała na ławkach
                          , boby zdjyli kalafy do klary wystawili i flegowali sie
                          • sauber1 Re: nasza gwara 08.03.07, 01:36
                            baja47 napisała:

                            > ady znaloz sie kiejter, a gdzie Ty sie szwendoł :))))
                            > A za dnia klara plożyła aż miło, wiara wyfyrała na dwór i pousiadała na ławkach
                            > , boby zdjyli kalafy do klary wystawili i flegowali sie

                            ))))))))))))))))))))))???
        • baja47 Re: nasza gwara- tarya :)) 12.02.07, 10:25
          przypomniałaś: na szage bez pole na harynde po glubki?
          podpowiedz, bo nie pamietam już, co to harynda
          domyslam sie, a raczej jestem pewna wykopalisk pamięciowych n/t glubek
          czy to śliwiki???????
          • tarya Re: nasza gwara- tarya :)) 12.02.07, 16:45
            glubki to takie małe śliweczki, które zwą się mirabelkami, a harynda to jakby
            to powiedzieć..... nielegalne przywłaszczenie sobie cudzej własności
            • baja47 Re: nasza gwara- tarya :)) 12.02.07, 17:10
              ta harynda to chyba od znanej mi z Ina marychy :))))
              aaa jeszcze mi się kołacze z tej merychy-haryndy,że tak można i teśnie
              • baja47 Re: nasza gwara- tarya :)) 12.02.07, 17:31
                baja47 napisała:

                > ta harynda to chyba od znanej mi z Ina marychy :))))
                > aaa jeszcze mi się kołacze z tej merychy-haryndy,że tak można i teśnie


                juz sie mi pokręciła marycha z merechą
                oczywiście chodzilo sie na merechę na tesnie :))))
    • baja47 Re: nasza gwara - na "d" 12.02.07, 10:28
      da, da, da - pa,pa, pa
      dydek - smoczek
      dydki - cycki, piersi
      • baja47 Re: nasza gwara - na "d" 12.02.07, 10:29
        dej mu dyda - daj mu smoczek, lub nakarm go piersią
        • neutron42 Re: w hołdzie 12.02.07, 21:59
          Wiecie co baja, tarya i Wojtek vel vogino ?
          Jesteście niesamowici. Skąd wy bierzecie te wszystkie przykłady, jak odnajdujecie je w pamięci. Kiedy to czytam, przypominam sobie niektóre z nich, niesłyszane latami, zapomniane. Pogubiły się gdzieś w otchłani inowrocławskich podwórek, popłynęły w siną dal z nurtem Noteci. Wspominam je i śmieję się wtedy serdecznie, dostarczacie mi naprawdę dużych wzruszeń.

          Może i ja odgrzebię coś w pamięci. Tak na "pierwszy ogień" to do najlepiej zapamiętanych należą:
          durch do końca (chyba było już coś podobnego)
          wzinam dwa chleby w spółdzielni
          nakupałam (nie, nie nic zdrożnego)
          kimel - wróbel
          cwyter
          śruber

          • tarya Re: w hołdzie 12.02.07, 22:10
            A chodziliście się bawić "na podwyrko"?
            • vogino55 Re: w hołdzie 12.02.07, 22:20
              Neutronie zacznij słuchać radia Merkury są tam konkursy nt gwary i tak dzis o
              17.15 był i pytanie co to jest "fuzlapa" "parzybroda" i "rumpuć"
              no to trzymejta sie wiaruchna--tak się żegna ze słuchaczami prowadzący
              Jeszcze jedno co niedzielę ok 10.15 audycja 'Blubry Heli przy niedzieli'
              Wojciech
              • tarya Re: w hołdzie 12.02.07, 22:31
                Ja wiem co to jest "parzybroda"- to rodzaj potrawy , której głównym składnikiem
                jest kapusta
                • vogino55 Re: w hołdzie 12.02.07, 22:41
                  tarya napisała:

                  > Ja wiem co to jest "parzybroda"- to rodzaj potrawy , której głównym składnikiem
                  >
                  > jest kapusta,,,,,,,,,,,,,,w fuzlapie i rumpuciu też kapusta jest motywem
                  przewodnim
                  Wojciech
                  • tarya Re: w hołdzie 12.02.07, 22:46
                    Niestety, z niczym mi się nie kojarzą te dwie nazwy
                    • vogino55 Re: w hołdzie 12.02.07, 23:01
                      tarya napisała:

                      > Niestety, z niczym mi się nie kojarzą te dwie nazwy
                      fuzlapa zupa z białej kapusty
                      rumpuć zupa jarzynowa też z kapusta
                      blicki- okulary
                      glapa-gawron
                      golorz- fryzjer
                      Tarya a heklować potrafisz?(:)))))))
                      Wojciech
                      • tarya Re: w hołdzie 12.02.07, 23:06
                        Niestety, ta umiejętnośc jest mo ibca, ale moja babcia heklowała dla mnie
                        szaliki i sweterki.
                        A i "bryle" noszę.
                        • vogino55 Re: w hołdzie 12.02.07, 23:13
                          tarya napisała:

                          > Niestety, ta umiejętnośc jest mo ibca, ale moja babcia heklowała dla mnie
                          > szaliki i sweterki.
                          > A i "bryle" noszę.
                          szaliki i cwyterki tosie 'sztrykuje'a hekluje serwetki,,,,,juz trzeci kielonek
                          sobie nalołem i chyba sie ubzryngole (;)))))))
                          Dobranoc
                          Wojciech
                          • tarya Re: w hołdzie 12.02.07, 23:16
                            O rzeczywiście, masz rację - to już chyba skleroza mnie
                            dopada.A "ochrympołeś " się już czy zostawiasz to na rano?
                          • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 09:15
                            wogino55napisał:
                            sobie nalołem i chyba sie ubzryngole (;)))))))


                            a nie mialo byc: ubzdryngolę ???? )))))
                      • tarya Re: w hołdzie 12.02.07, 23:09
                        A jak tam Wojciechu w kwestii "dinksów" i "wichajstrów"?
                        • vogino55 Re: w hołdzie 12.02.07, 23:23
                          tarya napisała:

                          > A jak tam Wojciechu w kwestii "dinksów" i "wichajstrów"?

                          przy rowerze mom taki dynks ale nie wim do czego łon je,a na tym wichastrze przy
                          kieroku to se taszlampe wiszom (:)))))))))))
                          teraz juz znikam
                          Wojciech
                          • sauber1 Re: w hołdzie 13.02.07, 00:33

                            Ano szak to i jo se szkopka walne żołądkóweczki na doranoc, a przed chwilą
                            leciały widziałem bez łokno skoble z wichajstrami, pewnie gdzieś tu blisko
                            gniazdo majom, ino dyć mi sie zacion dinks, bo ustrzeliłbym se ze dwa.......
                            ale mom szmyrgiel;))))))
                            • tarya Re: w hołdzie 13.02.07, 00:40
                              Witaj sauber- Ty jeszcze nie wyrku???
                            • baja47 Re: w hołdzie 13.02.07, 09:23
                              sauber1 napisał:

                              >
                              > Ano szak to i jo se szkopka walne żołądkóweczki na doranoc, a przed chwilą
                              > leciały widziałem bez łokno skoble z wichajstrami, pewnie gdzieś tu blisko
                              > gniazdo majom, ino dyć mi sie zacion dinks, bo ustrzeliłbym se ze dwa.......
                              > ale mom szmyrgiel;))))))


                              jo, po łokowicie jest szmyrgiel :))))))))
                              • baja47 Re: nasza gwara na "sz" 13.02.07, 09:25
                                szczochy
                                on: szczoch
                                ona:szczocha

                                to seeee przypomniałam, nie ma co !!!!!!!!!!!
                                • baja47 Re: nasza gwara na "b" 13.02.07, 09:27
                                  a pamiętacie "buner" ?????
                                • baja47 Re: nasza gwara , seee przypomniałam :))) 13.02.07, 09:27
                                  weja - to jakby: patrz idzie, idą
                                  • baja47 Re: nasza gwara , seee przypomniałam :))) 13.02.07, 09:28
                                    gluty
                                  • baja47 Re: nasza gwara , seee przypomniałam :))) 13.02.07, 09:29
                                    rynkowki (rękawki)
                            • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 09:23
                              a laczki mocie ???????
                            • tarya Re: w hołdzie 13.02.07, 23:23
                              A klepcyngi Szanowny Sauber ma?
                              • sauber1 Re: w hołdzie 13.02.07, 23:58
                                tarya napisała:

                                > A klepcyngi Szanowny Sauber ma?

                                a ma i czasem jak dobrze pochla szmyrgla tyż ale tak na wesoło:))))))))
                                • tarya Re: w hołdzie 14.02.07, 00:05
                                  i waserwagę tyż???
                              • baja47 Re: w hołdzie 14.02.07, 10:34
                                tarya napisała:

                                > A klepcyngi Szanowny Sauber ma?

                                cos mi sie kołacze: obcyngi :))
                                • baja47 Re: nasza gwara 14.02.07, 10:39
                                  zabraniali Wam starsi szfoniać po szafach, coby nie wymarać paczek od
                                  gwiazdora??????
                                  • baja47 Re: nasza gwara 14.02.07, 10:42
                                    aaaa, statki się myło, miałam w dorosłym życiu niezłą wpadkę językową, kiedy
                                    podczas imienin, a właściwie po, zaproponowałam gospodyni pomoc i umycie
                                    statkow, a o ni do mnie,że tu nie Gdynia, (znow te opary absurdu)
                                    • baja47 Re: nasza gwara 14.02.07, 10:45
                                      i na betki sie jeżdziło, i nynać sie chciało, i brynczało sie rodzicowi za
                                      uchem, by zabawkę kupił
                                      • baja47 Re: nasza gwara 14.02.07, 10:48
                                        a dziecko, niemowle butle wyduldało :)))))
                                        a większe spucło śniadanie :))))
                                        rychtyg dobre rojbry
                          • baja47 Re: nasza gwara: 13.02.07, 09:20
                            • baja47 Re: nasza gwara: 13.02.07, 09:21
                              wogino55napisał:
                              przy rowerze mom taki dynks ale nie wim do czego łon je,a na tym wichastrze przy
                              kieroku to se taszlampe wiszom (:)))))))))))
                              a ja pamietam ,że ręczną latarkę nazywano też "taszynlampą"
                      • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 09:16
                        wg Was gawron to glapa, ja pamiętam gapy na podwyrku
                • baja47 Re: w hołdzie 13.02.07, 09:18
                  tarya napisała:

                  > Ja wiem co to jest "parzybroda"- to rodzaj potrawy , której głównym składnikiem
                  >
                  > jest kapusta
                  toć to inowroclawska "parzycha" )))))
        • baja47 Re: nasza gwara - na "d" 13.02.07, 14:05
          dalgo, dalgo - szybciej, szybciej, lub zbieraj sie, idziemy
          • baja47 Re: nasza gwara - na "d" 13.02.07, 14:36
            nie gmyrej tu mi - nie grzeb mi tu, nie przeszkadzaj :)))
            • baja47 Re: nasza gwara - na "d" 13.02.07, 14:38
              duchówka - piekarnik
              • baja47 Re: zapomniałam o szabloku !!!! 13.02.07, 14:40
              • tarya Re: nasza gwara - na "d" 13.02.07, 23:27
                i westfalka z fajerkami
    • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 14:42
      trza iśc między kieszki (krzaki)
      • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 14:49
        były bejmy w bajtliku
        a jaczka na plerach
        • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 14:51
          do podanego wsześniej szczuna dorzucić trzeba śpika i gzuba, śpik, a raczej na
          śpiku - to we śnie
          • baja47 Re: nasza gwara - twarz 13.02.07, 14:56
            japa, kalafa, sznupa, kluka
            • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 14:57
              babcia mówiła,że dziadek to ciungle kwynkoł...
              czy to ma zwiazek z chorobami, moze narzekaniem, użalaniem sie ?????
              • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 15:00
                było jeszcze "nie staluj sie" czyli nie popisuj (tak jak ja teraz ) hahahaha
                • baja47 Re: nasza gwara 13.02.07, 15:02
                  taka breja, bloto w kałużach, to żybura :)))
            • tarya Re: nasza gwara - twarz 13.02.07, 23:25
              i "papa" na dodatek, jeżeli jesteśmy już przy określeniach fizjonomii
    • makbrajd jo 13.02.07, 23:32

      • baja47 Re: nasza gwara 14.02.07, 10:28
        jak się wysztafirowałam i szłam na Solany to gzuby i ksyki wołały za mną: mela.
        mela, puj
        • baja47 Re: nasza gwara mela-heksa 14.02.07, 10:50
          baja47 napisała:

          > jak się wysztafirowałam i szłam na Solany to gzuby i ksyki wołały za mną: mela.
          > mela, puj
          z meli na aktualną heksę mi przyszło.......
          • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 21:43
            były swintojanki, angryst,glubki, tesnie to dorzucę jeszcze glaski
            • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 21:43
              no i szkieły :))))
              • tarya Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 22:14
                i kontrol !
                • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 22:18
                  kontrol funkcjonuje niemal w całej Polsce :)))))
                • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 22:18
                  jak i nazad :)))))
                  • sauber1 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 22:29
                    dziś nawet słowo fajerka wywołuje zdziwienie, zapytałem 5 letniego syna Filipka,
                    co to jest fajerka, opowiadał bardzo barwnie z gestykulacją w przekonaniu że wie
                    wszystko ale chyba skojarzył z fajerwerkami albo z atakiem na bazę Percharbor.
                    • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 22:38
                      a jak sie ona nazywa po polskiemu?????
                      czy jest inna ,właściwa fajerce nazwa ???????
                      • sauber1 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 22:45
                        baja47 napisała:

                        > a jak sie ona nazywa po polskiemu?????
                        > czy jest inna ,właściwa fajerce nazwa ???????

                        moja babcia na nie mówiła fajery ino rychtyk ciungle pynkały
                        • baja47 Re: nasza gwara - fajerki 14.02.07, 22:46
                          pynkały, bo fojera za wielko była :))))
                        • vogino55 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 14.02.07, 23:56
                          sauber1 napisał:

                          > baja47 napisała:
                          >
                          > > a jak sie ona nazywa po polskiemu?????
                          > > czy jest inna ,właściwa fajerce nazwa ???????
                          >
                          > moja babcia na nie mówiła fajery ino rychtyk ciungle pynkały,,,,,,,,,,,jak
                          Babunia saganami na 'angielce' trzaskała to i te fajerki 'kryngi'pynkały(:)))
                          Wojciech
                          • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 15.02.07, 11:25
                            jo, richtig kryngi to były :))))))
                            a jak o westwalce, angielce mowa to, prócz duchowki, była i framuga, do ktorej
                            sie żywnośc chowało, by podgrzać...
                            była tez kastra na wegiel , szufla i szufelka
                            na osobę o szerokiej twarzy mówiono,że ma szufle
                            • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze..wokół pieca 15.02.07, 12:00
                              a te kryngi to trza zdjonć wihajstrym :)))
                              a w pokoju stał kaflok
                              • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze..wokół pieca 15.02.07, 12:01
                                do tej duchowki, framugi dołoże jeszcze bratrurę :))))
                                • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze..o rodzinie 15.02.07, 12:04
                                  był wuja, była szwera, siora, a był brachu, braszka?????
                            • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... perełka 19.02.07, 22:53
                              baja47 napisała:

                              > jo, richtig kryngi to były :))))))
                              > a jak o westwalce, angielce mowa to, prócz duchowki, była i framuga, do ktorej
                              > sie żywnośc chowało, by podgrzać...
                              > była tez kastra na wegiel , szufla i szufelka
                              > na osobę o szerokiej twarzy mówiono,że ma szufle


                              najwazniejsza w budzie to była s z y p a :))))
                              • vogino55 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... perełka 19.02.07, 23:08
                                baja47 napisała:

                                > baja47 napisała:
                                >
                                > > była tez kastra na wegiel , szufla i szufelka
                                > > na osobę o szerokiej twarzy mówiono,że ma szufle
                                >
                                >
                                > najwazniejsza w budzie to była s z y p a :))))

                                Jo to musiołem dwa wiadra 'szutu'nakłaść co by mozna było w 'kahloku'polić zimą

                                'szut' = drobny węgiel,miał
                                Wojciech
                                • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... perełka 19.02.07, 23:16
                                  Wojciech, Wojciech !!!!!!!!!
                                  dumałam nad tymi piecami i dumałam,dodawałam, przypominałam sobie i cały czas
                                  brakowało mi tej kropki nad "i" juz chciałam napisać,że to szuter, ale przecież
                                  on był wysypywany na drogę i masz ci , wpisałeś to, o czym nie pamietałam ze 100
                                  lat :)))))))))))


                                  no jo, to sie natośtołeś za szczuna :))))))))
                                  • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... perełka 19.02.07, 23:20

                                    > no jo, to sie natośtołeś za szczuna :))))))))
                                    za szczuna tego szutu :))))))))))))))

                                    • vogino55 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... perełka 19.02.07, 23:31
                                      baja47 napisała:

                                      >
                                      > > no jo, to sie natośtołeś za szczuna :))))))))
                                      > za szczuna tego szutu :))))))))))))))

                                      Jak przywieźli 'deputat' i były same duże 'boksy' to trza je było młotym
                                      potłuc na mniejsze i stąd tyla 'szutu' było(:)))

                                      boksy = duze bryły węgla

                                      >
                                      • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... perełka 19.02.07, 23:45
                                        Wojciech, takich pęknie mieniących się i połyskujących boksow, grafitowo,
                                        czarnych i fioletowych, a zdarzały sie i żółto-brązowe w nich grudki, nie
                                        widziałam nigdy u siebie, czyli w niecce węglowej, gdzie żyję, ponoć wtedy na
                                        węglu......
                                        kupowało się u wozaka tonę, dwie drobnego :))))))
                                        • baja47 nasza gwara 20.02.07, 12:11
                                          cięzar ,waga w gwarze to ino były centnary i funty
                                          • baja47 Re: nasza gwara 20.02.07, 12:21
                                            baja47 napisała: cięzar ,waga w gwarze to ino były centnary i funty

                                            wyhodowany w chliwie świniok mioł 2 centnary i 50 funtów, a więc galanty był :))))


                                            • baja47 nasza gwara 20.02.07, 12:35
                                              baja47napisała: porannik - szlafrok, podomka ,jak na polskie warunki to swojski
                                              peniuar
                                              jakla - kurtka, bluza
                                              to jeszcze z mantli była duża westa i malo westka :))))
                                              • baja47 Re: nasza gwara 21.02.07, 14:20
                                                baja47 napisała:

                                                > baja47napisała: porannik - szlafrok, podomka ,jak na polskie warunki to swojski
                                                > peniuar
                                                > jakla - kurtka, bluza
                                                > to jeszcze z mantli była duża westa i malo westka :))))
                                                i wszechobecna i wszędobylska: JACZKA
                                            • vogino55 Re: nasza gwara 20.02.07, 23:00
                                              baja47 napisała:

                                              > baja47 napisała: cięzar ,waga w gwarze to ino były centnary i funty
                                              >
                                              > wyhodowany w chliwie świniok mioł 2 centnary i 50 funtów, a więc galanty był :)
                                              > )))
                                              a dyć to łon chaberlok był, albo koryto mioł powieszone pod sufitym(;)))
                                              >
                                              >
                                              • baja47 Re: nasza gwara 21.02.07, 13:46
                                                vogino55 napisał:

                                                > baja47 napisała:
                                                >
                                                > > baja47 napisała: cięzar ,waga w gwarze to ino były centnary i funty
                                                > >
                                                > > wyhodowany w chliwie świniok mioł 2 centnary i 50 funtów, a więc galanty
                                                > był :)
                                                > > )))
                                                > a dyć to łon chaberlok był, albo koryto mioł powieszone pod sufitym(;)))
                                                > >
                                                > >
                                                >
                                                > Ady my go chowalim na karmunade a nie na łokrase i szmalec, i łon mioł ekstra
                                                nowy futer !!!
                                                No szak, rug,cug nabroł, nie wiada kiedy ,tych dwoch centnarow, a barzy galante
                                                to były ino od wuchty parowanych pyrów z osypkom i łod łobierków.... :)))))
                                                • baja47 Re: nasza gwara 21.02.07, 13:52
                                                  to jeszcze o zieleniznie: pomiksy i łogórasy
            • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 15.02.07, 12:08
              baja47 napisała:

              > były swintojanki, angryst,glubki, tesśie to dorzucę jeszcze glaski


              ale to takie bżdziągwy były :))) (bo małe) i pisane przez "z" z kreską
              • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 15.02.07, 12:11
                było oszczytko, było bawitko, jest prasowitko do robienia kantu w spodniach na
                "sztram"
                • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze.... 15.02.07, 12:13
                  taki swojski, kujawski dualizm znaczeniowy :)))
                  knypek, gnypek - nóż, nożyk
                  knypek, gnypek - kurdupel, o niskim wzroście, znaczy się ;))))))
                  • baja47 Re: nasza gwara - wymarałam jeszcze o jedzeniu 15.02.07, 12:15
                    jajówa - jajecznica
                    kejza - ser
    • baja47 Re: nasza gwara 15.02.07, 11:43
      było o szkiełach, a jak sie pojawiły, to wiara wiała w długą )))))
      a szkloki kupowano Wam ??????
      a też murzynki ??????
      • baja47 Re: nasza gwara- przypomniałam sobie 15.02.07, 11:50
        było o murzynkach, a jak ktos sie ubrudził, mowiono,że sie umurzył
        na niemądre pytania głupka odpowiadano: idz do zologu małpy tresować, był
        jeszcze osobnik glinda co glindził
        pchły to wancki
        wszy to peje
        i klapka na muchy....
      • baja47 Re: nasza gwara - perełki 15.02.07, 11:53
        dziecku małemu proponowano wzięcie na kolana i mówiło sie " oppa"
        w łożku był tyłek, wymiennie na nogi i zogówek, lub w głowie sie ścieliło :)))))
      • baja47 Re: nasza gwara 15.02.07, 11:56
        sauber pisał o szmerglu, jakiego doznawał..
        a mowiło sie też że trza wyszmyrglować coś szmyrglem
        to dalej na sz:
        szłapy - zdezelowane buty, rozchodzone bądż
        szłapy - udręczone, zmeczone nogi
        • sauber1 Re: nasza gwara 15.02.07, 19:23
          baja47 napisała:

          > sauber pisał o szmerglu, jakiego doznawał..

          a o durszlaku czy stufie do wody już było?
          Nie sposób przeczytać tego wszystkiego, a jak tu wszedłem z czystej ciekawości
          to długo czekałem by 777 post zamieścić i obiecać tysięczny, no i proszę jak
          drgnęło, aż pochni. (nie wiem czy durszlak jest na "sz" ale ryba na "R" to też
          morszczuk) Miłego dnia a właściwie popołudnia )))))))))))
          • baja47 Re: nasza gwara 15.02.07, 20:32
            sauber1 napisał:
            Nie sposób przeczytać tego wszystkiego,

            szkoda, produkowałam się tez z myslą o Tobie, jako,że wątki tyczą i Twej osoby,
            niedługo odpadnę i odkleję sie od strony, będzie luzniej, przestronniej i
            swobodniej........
            szkoda,ze bubajkiem się nie poczęstowałes, jak zapraszałam do tegoż :(((
            • baja47 Re: nasza gwara 15.02.07, 20:38
              baja47 napisała:


              > szkoda,ze bubajkiem się nie poczęstowałes, jak zapraszałam do tegoż :(((


              aż "pachni" wg saubera ,na całej Staropoznańskiej, Kurowej i Podgórnej
              • sauber1 Re: nasza gwara 16.02.07, 19:43
                baja47 napisała:

                > baja47 napisała:

                > aż "pachni" wg saubera ,na całej Staropoznańskiej, Kurowej i Podgórnej


                baja74 mnie to często coś pachni, chyba mam nadpobudliwość







                węchu ))))))))))))
                • sauber1 Re: nasza gwara 17.02.07, 20:25
                  No i co kujawioki urwoł sie temat, he???
                  • vogino55 Re: nasza gwara 17.02.07, 22:44
                    sauber1 napisał:

                    > No i co kujawioki urwoł sie temat, he???

                    Eeeetam zara sie urwoł,,,,,jak bys przyszed umurksany z roboty , to sie trza
                    najpierw nad miźnikiem pochylic i od połowy w góre a potem w dół umyć,potym kawy
                    "Dobrzynki" sparzyć, zrobić sobie rauchenpauze z ćmikiem w szpyczce, kociambrom
                    dać te konserwową mysze no tyn "Kotikot" w te świcące dynko im mlika dać no to
                    tyle,,,,,
                    Wojciech
                    • sauber1 Re: nasza gwara 18.02.07, 14:19
                      No i co kawy się nie napijemy wspólnie? takie ładne słoneczko Nam świeci, czuć
                      rychły powiew wiosny, aż miło )))))))))
                      • tarya Re: nasza gwara 18.02.07, 18:52
                        To niezły pomysł!
                        • sauber1 Re: nasza gwara 18.02.07, 19:29
                          No widzisz ja mam tylko kilkadziesiąt km.
                          • tarya Re: nasza gwara 18.02.07, 19:34
                            To kiedy będziesz delektował się aromatem kawy, wyobraź sobie,że przy stoliku
                            wraz z Tobą siedzimy my- znajomi z tego forum.
                            • sauber1 Re: nasza gwara 18.02.07, 19:56
                              tarya napisała:

                              > To kiedy będziesz delektował się aromatem kawy, wyobraź sobie,że przy stoliku
                              > wraz z Tobą siedzimy my- znajomi z tego forum.

                              poczekaj dobrze godosz ale kto tu mówił że w tak dużym gronie mamy się
                              delektować tym aromatem ale tez masz rację dlaczego by nie wypić w większym
                              forumowskim towarzystwie, musimy to jednak przedyskutować
                              • tarya Re: nasza gwara 18.02.07, 20:52
                                Prawdę mówiąc,zbyt wielu nas nie ma :-)))
                                • sauber1 Re: nasza gwara 19.02.07, 00:33
                                  tarya napisała:

                                  > Prawdę mówiąc,zbyt wielu nas nie ma :-)))

                                  Zawsze tak jest, do podpalenia nie ma nikogo do grzania są wszyscy :-)))
                                  • tarya Re: nasza gwara 19.02.07, 01:22
                                    Samo życie!
                                    • sauber1 Re: nasza gwara 19.02.07, 20:23
                                      tarya napisała:

                                      > Samo życie!
                                      Niby nic tylko dwa słowa, spowodowały żeśma są na pirszy stronie
                          • algomas W gore tyn wontek! 29.07.13, 16:33
                    • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 19.02.07, 22:08
                      vogino55 napisał:




                      > Eeeetam zara sie urwoł,,,,,jak bys przyszed umurksany z roboty , to sie trza
                      > najpierw nad miźnikiem pochylic i od połowy w góre a potem w dół umyć,potym kaw
                      > y
                      > "Dobrzynki" sparzyć, zrobić sobie rauchenpauze z ćmikiem w szpyczce, kociambrom
                      > dać te konserwową mysze no tyn "Kotikot" w te świcące dynko im mlika dać no to
                      > tyle,,,,,
                      > Wojciech
                      >
                      > ady, co to za robota,żeś taki unorany z nij przyszed ??
                      trza szwame wzionc, barzy pomogo na takigo oglajdranygo :))))))))
                      no i w ty ocynkowany wanince sie poflegować barzy
                      • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 19.02.07, 22:22
                        Pojechałam lołz, az do Pszczyny troche podylać, toć to była ostatnio sobota w
                        karnawale.Lajsłam se nowom kiereje i szuły, wysztafirowana i wypachniona bawiłam
                        sie w pieknej tańcbudzie.
                        Teros mnie ino biodra i kolana bolom :)))
                        • vogino55 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 19.02.07, 22:41
                          baja47 napisała:

                          > Pojechałam lołz, az do Pszczyny troche podylać, toć to była ostatnio sobota w
                          > karnawale.Lajsłam se nowom kiereje i szuły, wysztafirowana i wypachniona bawiła
                          > m
                          > sie w pieknej tańcbudzie.
                          > Teros mnie ino biodra i kolana bolom :)))

                          A dyć nie trza było "Lets twist agein" sztyry razy pod rząd tańcować(;)))))))
                          'tango przytulango'lepszejsze i sie człek tak nie umorduję i zasapi(;)))))
                          Wojciech
                          • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 19.02.07, 22:48
                            Wojciech, jakoś przepękom :)))
                            gelejza ze mnie, no szak trza było ino na 3/4 albo 2/2, a galant o taki kiejter
                            był i jo chciałam mu dorownać :)))))
                            • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 12:19
                              kupywałam dzis w wielgachnym sklepie japka,gruchy i redyski(rediski) no i
                              sznitlok (?)
                              ale takie omglałe łony były :)))))
                              • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 12:28
                                baja47 napisała: kupywałam dzis w wielgachnym sklepie japka,gruchy i
                                redyski(rediski) no i sznitlok (?)
                                ale takie omglałe łony były :)))))

                                jeszcze była zagraniczno bania - nazywała sie melon :))))))
                                ale ji nie kupywałam, bo mi nazod przychodzi zupa za rojbra , z bani

                                jeszcze cos mi sie kołacze po głowie,a propos bani, czy to kołacz, korba, lub
                                korbol, proszę uzupełnijcie moje braki gwarowe, jeśli cos jest na rzeczy z tą
                                korbką.... :))))))
                                • tarya Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 19:27
                                  dynia to korbol
                                  jeszcze były aprykozy i dżuzgawki
                                  a grzyby to bedki
                                  • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 20:03
                                    jo, rychtyg to był korbol
                                    dżuzgawki przypomniałas mi , ale te a p r y k o z y to nijak nie mogę
                                    • tarya Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 20:09
                                      aprykazy to morele
                                      a tak jeszcze w temacie jedzenia- to kojarzę placek na młodziach, keksy, makocz
                                      • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 20:18
                                        tarya napisała: aprykazy to morele a tak jeszcze w temacie jedzenia- to
                                        kojarzę placek na młodziach, keksy, makocz

                                        ja, kiedys tylko na młodziach sie piekło :))))
                                        • baja47 nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 20:57
                                          jakos same nygusy tu, nie ma nowych "słowek", no szak?????

                                          • sauber1 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 21.02.07, 02:03
                                            baja47 napisała:

                                            > jakos same nygusy tu, nie ma nowych "słowek", no szak?????
                                            >
                                            Z braku czasu ze mnie nygus ale przypomniałem sobie że dziadek nawet w gwarze
                                            czasem sobie zabluźnił - psia krusz, a ja to, że jeszcze nigdy w Inie nie
                                            napiłem się dobrej kawy )))))))
                                            • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 21.02.07, 13:36
                                              sauber1napisał:Z braku czasu ze mnie nygus ale przypomniałem sobie że dziadek
                                              nawet w gwarze
                                              czasem sobie zabluźnił - psia krusz, a ja to, że jeszcze nigdy w Inie nie
                                              napiłem się dobrej kawy )))))))
                                              a moj Dziadek z Babką często w gniewie, niezadowoleniu wyrzucali z siebie: psia
                                              krew, psia mać, psia jucha,i podobne Twojemu, lecz : psiakrync :)))))
                                            • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 21.02.07, 13:56
                                              sauber1 napisał: > Z braku czasu ze mnie nygus......
                                              weja go, a jeszcze niedawno u nas w badejkach paradowoł :))))
                                              • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 21.02.07, 14:27
                                                dzis post, i żadnych obkładow na chlibie, jeno keiza a na łobiod zadny
                                                chabaniny ino pyrki z gzikiem i do fary, by glace osypac popiołym :))))
                                                • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 25.02.07, 12:57
                                                  no szak, wiara wyfyrała z chaci !!!!
                                                  nima z kim pogodac :))))
                                                  • sauber1 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 25.02.07, 19:01
                                                    baja47 napisała:

                                                    > no szak, wiara wyfyrała z chaci !!!!
                                                    > nima z kim pogodac :))))


                                                    He ))))))))))
                                                  • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 09:22
                                                    sauber1 napisał:
                                                    > baja47 napisała no szak, wiara wyfyrała z chaci !!!!> nima z kim pogodac
                                                    > He )))))))

                                                    no ja, powiedzioł co wiedzioł i golnął na swoje :))))))
                                                  • sauber1 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 09:33
                                                    baja47 napisała:

                                                    > no ja, powiedzioł co wiedzioł i golnął na swoje :))))))

                                                    A golnął sobie ))))))))))
                                                    Miłego tygodnia "B" ))))))))))
                                                  • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 10:04
                                                    golnąc na swoje smieci - rozumiem, ale żeby tak od rana zaraz duldać :))))
                                                  • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 15:32
                                                    zima latoś nos nie sponiwirała,zoboczymy czy wew lato gorunc bydzie wielki :)))
                                                  • baja47 Re: nasza gwara - perełki 26.02.07, 15:35
                                                    STOJAŁY :))))
                                                    stało napisane
                                                  • sauber1 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 19:08
                                                    baja47 napisała:

                                                    > zima latoś nos nie sponiwirała,zoboczymy czy wew lato gorunc bydzie wielki :)))

                                                    może bydzie albo i nie bydzie, ale zanosi się znów na srogą zimę Indianie już
                                                    chrust znoszą, dyć co to teroz za zima, zamanuwszy pado dyszcz...
                                                  • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 19:36
                                                    ady wysmykły nom sie te pory :)))
                                                  • sauber1 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 20:34
                                                    baja47 napisała:

                                                    > ady wysmykły nom sie te pory

                                                    coby nom sie nie wysmyknyło czasym te no, adyć :)))
                                                  • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 26.02.07, 21:34
                                                    trocha nom sie te pory pomojtały :))))
                                                    no szak !!
                                        • vogino55 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 20.02.07, 23:04
                                          baja47 napisała:

                                          > tarya napisała: aprykazy to morele a tak jeszcze w temacie jedzenia- to
                                          > kojarzę placek na młodziach, keksy, makocz
                                          >
                                          > ja, kiedys tylko na młodziach sie piekło :))))
                                          jo a proszkowygo ciasta na 'natronie '(proszek do pieczenia lub też soda
                                          oczyszczona) to nie piekli ?
                                          • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 21.02.07, 13:41
                                            vogino55 napisał: > ja, kiedys tylko na młodziach sie piekło :))))
                                            > jo a proszkowygo ciasta na 'natronie '(proszek do pieczenia lub też soda
                                            >
                                            oczyszczona) to nie piekli ?
                                            ja, przypomniałam sobie Wojciech, że piekli, a Babcia wtedy na nie mówiła:
                                            trzeba jakiego placka ukryncić na niedziele , bo tyn kryncony to był ze sodkom :))))

                                            a propos sodki, natronu, to kiedy Dziadek nie był zdrów na żołądku, mowil ,że
                                            cos mo nie rychtyg w flakami i broł do picia sodke, by se te flaki wyflegować
                                            >





                                            > >
                                            > > ja, kiedys tylko na młodziach sie piekło :))))
                                            > jo a proszkowygo ciasta na 'natronie '(proszek do pieczenia lub też soda
                                            >
                                            oczyszczona) to nie piekli ?
                                            >
                                            >
                                  • baja47 Re: nasza codziennośc w naszej gwarze :)) 21.02.07, 13:50
                                    tarya napisała: dynia to korbol
                                    > jeszcze były aprykozy i dżuzgawki
                                    > a grzyby to bedki

                                    a te dżuzgawki, kupiłam w taki galanty kolonialce, ale ino na spróbe, no szak
                                    farbka na nich podobno, ino nie woniały tak jak nasze z działki, łone były od
                                    zagranicznych bambrów i pachniły inkszymi
                  • baja47 Re: nasza gwara 19.02.07, 22:12
                    sauber1 napisał: No i co kujawioki urwoł sie temat, he???
                    komu sie urwoł, tymu sie urwoł :)))
                    Kujawioki, te z korzeniami , majom je dugie.....i jeszcze przepynkają nie jedyn
                    (temat) :))))))
                    • baja47 Re: nasza gwara 19.02.07, 22:42
                      śmaja, smaniucha to mańkut????
                      cieplak to gej????
                    • sauber1 Re: nasza gwara 19.02.07, 22:57
                      baja47 napisała:


                      > Kujawioki, te z korzeniami , majom je dugie.....i jeszcze przepynkają nie
                      jedyn
                      > (temat) :))))))

                      Nie wiadomo, a to żeśma są na pirszy stronie widać)))))
                      • baja47 Re: nasza gwara 21.02.07, 15:32
                        sauber1napisał:> Nie wiadomo, a to żeśma są na pirszy stronie widać)))))

                        Nooooo, faktycznie Topólka zdobyta :))))))
                        ani sie człek nie zorientował, bo cołki czos godo po kujawsku i poszłooooo!!!!!!
                        ale za to z kujawskim fasonem, a co, wszak to nasze dziedzictwo :)))))))
                        • baja47 Re: nasza gwara 21.02.07, 15:35
                          baja47 napisała:

                          > sauber1napisał:> Nie wiadomo, a to żeśma są na pirszy stronie widać)))))
                          >
                          > Nooooo, faktycznie Topólka zdobyta :))))))
                          > ani sie człek nie zorientował, bo cołki czos godo po kujawsku i poszłooooo!!!!!
                          > !
                          > ale za to z kujawskim fasonem, a co, wszak to nasze dziedzictwo :)))))))
                          Patrzę teraz szczegółowiej i: aktywni my som, ale gaduły juz nieeeee :)))))


                        • sauber1 Re: nasza gwara 22.02.07, 00:12
                          baja47 napisała:

                          > sauber1napisał:> Nie wiadomo, a to żeśma są na pirszy stronie widać)))))
                          >
                          > Nooooo, faktycznie Topólka zdobyta :))))))
                          > ani sie człek nie zorientował, bo cołki czos godo po kujawsku i poszłooooo!!!!!
                          > !
                          > ale za to z kujawskim fasonem, a co, wszak to nasze dziedzictwo :)))))))


                          Psiakrync, tyn pynd do przodka ))))))))))))
                          • baja47 Re: nasza gwara 22.02.07, 07:54
                            sauber1napisał: Psiakrync, tyn pynd do przodka )))))))))))

                            weja go,odezwoł sie tyn co nie pyndzi i nie podkrynco :)))))
                            • baja47 Re: nasza gwara 22.02.07, 08:30
                              baja47 napisała:

                              > sauber1napisał: Psiakrync, tyn pynd do przodka )))))))))))
                              >
                              > weja go,odezwoł sie tyn co nie pyndzi i nie podkrynco :)))))


                              o psiajucha, ktos przy ty statystyce w nocy majstrowoł, znow spadlim :))))
                              • baja47 Re: nasza gwara 23.02.07, 10:42
                                maluda - małe dziecko, niemowlak
                                bojać sie :))))
                                szporować - oszczędzać
                                zorgować - nagromadzic,zorganizować
                    • java50 Re: nasza gwara 05.04.07, 07:17
                      Jaeszcze mi sie przypómniało: opołka, łopołka = owalne "naczynie" z blachy o
                      pojemności ok 50 litrów noszone na piersi, zawieszane na parcianym pasku "przez
                      kark" do ryncznygo roziwanio nawozów stucznych na polu. (pewnie nawa bajkowy
                      postaci Koszałek-Opałek mo z/zes tym coś wspólnygo). No i jak mogłym zapómnić o
                      DYDKU w znaczyniu od kobiycygo cyca począwszy a na dzieciyncym smoczku skóńczywszy.
                      • baja47 Re: nasza gwara - jawa50 05.04.07, 10:53
                        o nim tysz pamintalim
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19250&w=56867365&a=57177542
    • pierrecruise Re: nasza gwara 10.03.07, 18:20
      uwielbiam waszą gwarę
      • baja47 Re: nasza gwara- jest odzew naszego godania :)) 10.03.07, 21:27
        pierrecruise napisał: uwielbiam waszą gwarę

        no szak :)) a mnie nima skim godać :)))))
        same papudroki, abo wyfyrali z chaci daleko w swiat
        abo majom muki
        a czy wiesz, o czym w ogóle tu piszą????? rozumiesz?????
      • baja47 Re: nasza gwara - w dzieciństwie 10.03.07, 22:56
        straszyli mnie budnym i łapiduchem
        niech sie ktos odezwie, czy jemu tez zapadły te hasła na wieki i po kres ??????
        • sauber1 Re: nasza gwara - w dzieciństwie 11.03.07, 12:24
          baja47 napisała:

          > straszyli mnie budnym i łapiduchem

          A bałaś się choć troszkę? ))))))))))
          • baja47 Re: nasza gwara - w dzieciństwie 12.03.07, 12:04
            oj bojałam się, bojałam, trauma z dzieciństwa gdzies tam kołacze sie jeszcze w
            głowie
            mijam codziennie kostnicę szpitalną i niezmiennie od lat dopada mnie dawny lęk i
            obawa z dawnej ulicy Sredniej :)))
    • grafffoto Re: nasza gwara 13.03.07, 23:59
      ryczko,ryczka - mały stołeczek
      szuba- kaftanik obszerna kurtka
      a ptoka mota - czy masz na obiad kurczaka?
      plery - plecy
      łynol - zaniedbany osobnik
      wisz - wiesz
      szudrać - drapać
      • baja47 Re: nasza gwara 14.03.07, 09:11
        tej, weż sie za bary z tym wątkiem, tu wszystko prawie "stoi napisane" :)))))
        a raczej przypomniane i odgrzebane z zamierzchłej przeszłości, czyli dzieciństwa
      • baja47 Re: nasza gwara 14.03.07, 20:23
        klapsztula z obkładym, np leberkom
        • grafffoto Re: nasza gwara 14.03.07, 23:36
          Marion nie kląskej !!- czli Marian nie mlaskaj(podsłuchane w dziciństwie).
          • baja47 Re: nasza gwara 19.03.07, 13:13
            grafffoto napisał: Marion nie kląskej !!- czli Marian nie mlaskaj(podsłuchane w
            dziciństwie).
            Na Marian mówiono Maryś i Marych
            Kazik to Kajon
            Bogdan to Bochu
            Czesław to Czechu
            Jan to Jachu, potem Juras, Miras, Wojtas,piszcie o innych :)))
        • grafffoto Re: nasza gwara 14.03.07, 23:45
          baja47 napisała:

          > klapsztula z obkładym, np leberkom
          dalibóg co to "klapsztula"???
          • baja47 Re: nasza gwara - klapsztula :))) 15.03.07, 07:39
            kanapki szykowane do szkoły tzn. 2 sznytki chleba, a w środku obkład, no i
            musiały byc spucnięte wew szkole.....
            no szak, dawne szkolnioki wew tytce mioły raczyj szkloki, nie to co tera
      • baja47 Re: nasza gwara 17.03.07, 15:41
        grafffoto napisał:
        a ptoka mota - czy masz na obiad kurczaka?

        jak ktos był z lekka uchynięty, albo nie normalny to tez sie nań mówiło :
        łun mo ptoka :))))
      • baja47 Re: nasza gwara 17.03.07, 15:44
        grafffoto napisał: łynol - zaniedbany osobnik
        ady byl jeszcze nygol :)))
        nygus, lecz ten miał wiele znaczeń
        • sauber1 Re: nasza gwara 18.03.07, 13:36
          baja47 napisała:

          > nygus, lecz ten miał wiele znaczeń

          A klamoty to już były? ;)))
          • grafffoto Re: nasza gwara 18.03.07, 23:54
            he!- tak!
            Baja powalasz mnie. Od jutra żona robi mi sznytki obłożone leberą!!!
            Przypominasz mi słowa , które kiedyś funcjonowały wokół mnie ,a teraz z
            nieukrywaną wesołością przypominasz ! Nie pozwólmy wymrzeć naszej gwarze!!
            (Kujowioki)Pozdrawiam serdecznie!
            • baja47 Re: nasza gwara 19.03.07, 12:29
              a czymu ni klapsztule????
              ale wiela ich nie bier, bo od wuchty chliba kałdun sie barzy wypiro
            • baja47 Re: nasza gwara 19.03.07, 12:57
              jo, mosz recht, ady to prowda

              Od kiedy załozyłam ten wątek, intensywnie powracam do czasow dzieciństwa i
              mlodości i z czeluści wspomnień powracają te słowka, zwroty, dawno juz nie
              stosowane, no bo gdzie,nie słyszane i coraz więcej ich znajduję,odgrzebuję, miło
              jak się człek dowiaduje, że sprawia tym komus wielką frajde, nie wspominając już
              o wycieczkach w dzieciństwo :))))
              • baja47 Re: nasza gwara 19.03.07, 12:59
                na tego co sobie golnął i miał mocno w czubie:
                łun już je wek :)))))
            • baja47 Re: nasza gwara 28.03.07, 20:03
              oprócz Kujawioka była Kujawiona :)
          • baja47 Re: nasza gwara 19.03.07, 12:27
            sauber1 napisał: A klamoty to już były? ;)))


            ady beły i insze klonkry i kląkry ale łone wywalilim tero do chliwa :)))
        • baja47 Re: nasza gwara 19.03.07, 13:01
          jeszcze były lontrusy co pyndzlowali łogrody
      • baja47 Re: nasza gwara 28.03.07, 20:07
        z tym "szudranim" to ciekawie było w szkole. pamiętam nauczycielkę, która
        zwracała jakiemuś chłopcu uwagę na lekcji rysunku: tej,nie szudrej sie....
    • grafffoto Re: nasza gwara 14.03.07, 23:37
      Przypominam sobie ...scenkę z basenu(przypomniałaś mi baja47). Upalny dzień
      lipca w basenie z zieloną wodą głowa przy głowie, dziesiątki ludzi skaczących
      z tzw. trójki, piątki i jeden z niewielu skaczących z "dziesiątki" na nogi,
      krzyczy na całe gardło:Chłopoki nie skokejta, bo jo bede skokoł!!!.
      Ciekawe czy ktoś umie jeszcze tak finezyjnie gwarzyć "po noszymu"
    • grafffoto Re: nasza gwara 14.03.07, 23:41
      super forum czytam czytam pękam ze śmichu po prostu tej fest sie lacham!!
      Pozdrawiam wszystich z Ina pochodzących!!
      • sauber1 Re: nasza gwara 14.03.07, 23:43
        grafffoto napisał:

        >
        > Pozdrawiam wszystich z Ina pochodzących!!

        A mnie to już nie pozdrowisz???
        • grafffoto Re: nasza gwara 14.03.07, 23:48
          Oczywiscie s e r d e c z n i e p o z d r a w i m!!!
          • baja47 Re: nasza gwara 15.03.07, 07:44
            grafffoto - weja, tu som pnioki i kszoki,Kujawioki te co sie ostały i te co
            wyfyrały :)))
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19250&w=48184107&wv.x=1&a=55069104
            • grafffoto Lance 18.03.07, 23:45
              Lance- to... Solanki!! Mówiło się: chłopoki idzim do lanców! (podrywać
              dziewczyny!!)
              • baja47 Re: Lance 19.03.07, 12:31
                grafffoto napisał: Lance- to... Solanki!! Mówiło się: chłopoki idzim do
                lanców! (podrywać dziewczyny!!)

                a my godalim : idzim na Solany na chlopokow

    • baja47 Re: nasza gwara - imieniny Józwa 19.03.07, 13:41
      Pamiętam dziadkowe imieniny, Józwy tramwajarza.Ubierał sie w odświętny ańcug i
      westkę, babcia rychtowała rozmaite przekąski , zakaski, a ja......
      Mnie kupiono z okazji tego dnia nowiutkie sandałki u Bata ,róg Szerokiej i
      Poznanskiej,białe kolanówy, dziadkowi na Rynku i w czasie rynku (bo kiedyś to
      bylo miejsce kramarskie) pęk kwiatow, nie pamietam jakich, ale były żółte......
      a dzis zimowy paltot, boba na głowie, zimowe trzewiki...
      Ponoć ociepla nam się klimat :))))
      • sauber1 Re: nasza gwara - imieniny Józwa 20.03.07, 13:25
        baja47 napisała:

        > Pamiętam dziadkowe imieniny,
        Ja też i doskonale , dobry był człek z tego Józwa, znaczy się dziadka mojego
        • baja47 Re: nasza gwara - imieniny Józwa 20.03.07, 14:09
          sauber :) wnuki inaczej patrzą na swych dziadków :)
          nie wiemy, co o nich by powiedziały nasze babki, kiedy malżeństwo bylo,że tak
          powiem rozwojowe, z pewnością za młodu wiele "nawywijali"
          jak to chlopy
    • baja47 Re: nasza gwara 20.03.07, 13:21
      murksowanie - w chliwie, szopie , komórce i sklepie
      • kawka44 Re: nasza gwara 30.03.07, 03:38
        Wychowałem się na wsi ponad 20 km od Ina ale inowrocławskie "che" podobnie jak
        pogermańskie "jo" jest mi do dziś bliskie. Kochanej gwary "nasłuchywałem" się od
        dziadka Józefa. Lubię się odezwać w jego stylu "ty żeś jest rychtyk aplegra"
        (ziółko). Do tego co znalazłem na tym forum dorzucam garść
        kujawianizmów/germanizmów ze słownika mojej pamięci:
        A
        ancykryst – łobuz

        B
        babka – małe kowadło na którym rozklepywano ostrze kosy przed jej
        naostrzeniem ... siedzioł na ryczce i klepoł kose na babce
        beczeć – płakać (też ryczeć) ... ale sie poryczoł, ... dostoł smary i beczoł
        ... naloli mu i wrócił z
        bekiym do dómu
        berbela, berbelucha - breja w kałuży, brudna woda
        biany - piwonie
        brawynda - maruda, brwyndzić - marudzic, nudzić godaniym
        brombla – (zrobic bromble, spuścić bromble) – zrobić smutną minę
        bynkarty – nieznośne dzieci
        bież – biegnij, leć ... dali bież, przyniś drzewa do westfalki

        C
        cyntrofuga – ręczna wirówka do odciągania śmietany z mleka

        D
        dołek – mały staw, śródpolne oczko wodne ... łapoł ryby na dołku
        durch pod las

        G
        galanty – duży, wielki, bogato wyposażony (dziś – wypasiony)
        gorsztka – garstka

        H
        hajek – mały nozyk
        heber – narzędzie do ręcznego wykopywania buraków w kształcie
        dwurożnych widełek z grubych prętów na krótkim trzonku
        hekira (chekiera ???) – gospoda???

        I
        inziórek – jeziorko ... Marysia od Janasów miyszko za inziórkiym
        IMIONA: Piosiu Piesiu - Piotr, Selek - Sylwester, Tolu - Telesfor, Hendryk -
        Henryk,
        Mynia Myszka - Maryla, Mieczek, Miechu - Mieczysław, Kajon Kaźmirz - Kazimierz,
        K
        kana, kanka – blaszana bańka do przewozu mleka
        knówie – dolna część żdźbła zoża, dolna część snopka
        koszczka, kosztka – skrzyp polny (chwast)
        kościelonka – lokalna nazwa miedzy z wydeptaną
        ścieżką, dróżką będącą skrótem do koscioła
        kosztorek – niskie (10 cm) drewniane saneczki z płozami podbitymi
        drutem, na których można się było ślizgać po lodzie
        odpychając sie drewnianym trzonkiem zakończonym ostrym
        gwoździem
        koziołek – drewniana trzepaczka kuchenna

        L
        landara - duże, obszerne pomieszczenie, duzy budynek
        latówka – pobocze szosy
        lontrus – łobuziak
        lycki - lejce

        Ł
        łejery - wykrzyknik (coś w rodzaju (o Boże)

        M
        macoszki (macyszki) - kwiatki bratki
        marona – rożlina ogrodowa z drobnymi białymi kwiatami
        muzajka – zupa mleczna zasypana mąką z której powstają drobne kluski
        mentryka – też myntryka – akt urodzenia
        modre – ultramaryna w proszku dodawana do ostatniego płukania
        białych pościeli w celu pogłębienia bieli
        modrok - chaber

        N
        naloć kómuś ... zbić kogoś

        O
        od – z ... wuja przyszed od roboty
        owniątko – gotowana kurza lub kacza "pazura" z nabitym żołądkiem
        owiniętym kawałkiem jelita
        P
        psiakrenc, psiakrencka - jak psiakruż (pewnie delikatniej psiakrew)

        R
        ryczeć - płakać (też beczeć )
        rozdrucać – rozrzucać ... nieznośny dzieciok porozdrucoł wszystkie zabowki
        rychtować – (narychtować) przygotowywać coś (się) szykować się do
        czegoś ... żyj jakbyś mioł umrzyć jutro ale rychtuj sie na
        sto lot
        rżniwa – żniwa ( podobnie jak Rżnin – Żnin)

        S
        smary – kara cielesna, bicie ... dostoł smary, rżniyńcie, wnyki, (Też: dostoł
        egzecerkę - został oćwiczony)
        smarkocz, gzub - dzieciak
        smyntorz - czmentarz
        spodek, na spodku – pod spodem
        stelmach - kołodziej
        szarwark – świadczenie pracy na rzecz gminy przy naprawie dróg, mógł
        być świadczony z koniem i wozem
        szmyrgiel - szlifierka (też: ón mo szmyrgla, ajns wek i cwaj curik - coś z głową
        szpodel – szpadel, łopata, sztychówka

        T
        trupie ziele – jaśmin
        trycka – zębatka przy rowerowym łańcuchu

        U
        u – w ... ojca ni ma, jest u roboty

        W
        werkowanie – czyszczenie, wyrównywanie spodu końskiego kopyta
        przed podkuciem

        Z
        zgodzić – zawrzeć umowę, zamówić
        zeblyc (rozeblyc)- zdjąć (zeblyk jupe)
        małe zwierzątka: kaczok, koźlok, gąszczok

        Pewnie jeszcze coś bym wygrzebał ale kiedyś trzeba się wyspać - no nie?
        Przypomniało mi się z rozmowy z prof. Miodkiem "Gwara to najcudowniejsza
        cudowność. To język dzieciństwa, język matki ojca ,,," Życzę przyjemnej zabawy
        językiem dzieciństwa. Zimy były długie, śnieżne i mroźne.Majowy deszcz i błotko
        w kałużach było takie ciepłe, a upalne, letnie wakacje się bardzo dłużyły. I
        niebo bardziej niebieskie niż na amerykańskim filmie. Miłych wypraw do krainy
        dzieciństwa i młodości.
        • baja47 Re: nasza gwara 30.03.07, 10:22
          kawka :) ubawiłam sie setnie czytając Twoj kujawski alfabet :))))
          "ón mo szmyrgla, ajns wek i cwaj curik - coś z głową "

          dawaj, poszukaj jeszcze, kilka Twoich juz tu padło, lecz nie sposób przedrzeć i
          przeczytac wszystkiego :)))
          wiesz: czytamy, piszemy te nasze godanie a ja za kazdym razem widzę inną scenkę
          i innych ludzi, ktorzy w tym dawno, dawno uczestniczyli..

          dorzucaj dalej swoje zapamietane :))))
          • baja47 Re: nasza gwara - na w 31.03.07, 07:28
            Wyrywej mi stond - nie przeszkadzaj, idż stąd
            • baja47 Re: nasza gwara - na w 02.04.07, 13:02
              na wannę, taką mniejszą - wanka
              • baja47 Re: nasza gwara -, czym zastąpić ????? 02.04.07, 13:06
                pozbadli ją, pozbadniety - czym zastapic to wyrażenie, slowo ????
                w dalszym ciagu sie nim posiłkuję i przyznaję, że bardziej odpowiedniego
                zamiennika w poprawnej polszczyżnie nie znalazłam :)
        • baja47 Re: nasza gwara 30.03.07, 22:32
          kawka44 napisał:Życzę przyjemnej zabawy
          > językiem dzieciństwa. Zimy były długie, śnieżne i mroźne.Majowy deszcz i błotk
          > o
          > w kałużach było takie ciepłe, a upalne, letnie wakacje się bardzo dłużyły. I
          > niebo bardziej niebieskie niż na amerykańskim filmie. Miłych wypraw do krainy
          > dzieciństwa i młodości.

          a moze dołączysz i razem z nami pogodosz trochu po naszymu :)))
        • vogino55 Re: Kawka 44,,,,,,,,,,,,,,, 31.03.07, 23:21
          Ty się tu nie klamizeruj tylko pisz po naszymu
          Wojciech
          • baja47 Re: Kawka 44,,,,,,,,,,,,,,, 01.04.07, 05:02
            albo nie klamkuj
            • baja47 Re: vogino55 01.04.07, 10:05
              lontrusie, gdzieś szwyndrowoł, tero sie wyklamkuj, gdzieś sie wysmyknuł :)
        • grafffoto Re: nasza gwara 01.04.07, 20:12
          kawka44 napisał:
          Pewnie jeszcze coś bym wygrzebał .....
          Tej jezdeś wisz niesamowity i cheba cosik wygrzebiesz !!! Ino wartko bo pamięć
          ulotna!!! Ja już mało pamiętam ale dzięki Tobie i (Baji47 oczywiście!!)pamięć
          wraca i śmiechu multum!!!
          • grafffoto Nie godej tej.... 01.04.07, 20:18
            Ciekawy jestem czy w Inie na ulicy słyszy się jeszcze naszą kujawską gwarę??Jak
            opuszczałem to miasto(1980) większość mieszkańców mówiło "jo" i "che!" i "nie
            godej tej"....
            • grafffoto Do Baja47!! 01.04.07, 20:24
              Myślę,że jako autorka niezaprzeczalnej prowokacji pod nazwą "naszo gwara!"
              powinnaśwydać (na wzór Kawki).... słownik kujawskiej mowy. Wtedy być może
              zaczniemy znów mówić "po naszymu!!"Pozdrawiam serdecznie!!
              • baja47 Re: Do Baja47!! 01.04.07, 20:56
                no szak
                najdziwniejsze ,że zapamietaną po dzis dzień gwarę kujawską wyniosłam nie z domu
                rodzinnego, bo ten mam w Zagłębiu, lecz z krotkotrwałych pobytow u Dziadkow w
                Inie (wakacje i 3 lata szkoły podstawowej).A więc wnuczce musiało być dobrze w
                Inie u Dziadkow, skoro tyle stamtąd zapamietała :)))
                Do roku 1976 regularnie tam przyjeżdżałam, a po raz ostatni, okazjonalnie na
                pogrzeb, w roku 1980 !!!!!
            • baja47 Re: Nie godej tej.... 02.04.07, 13:32
              tero te mlode i szkolnioki to barzy papudroki som, idum na szage po wszystko i
              majum na karku mp3, a my mieli na sznurku taki wielki klucz na 10 i wincy
              centometrow, a w kiejdach to majum komórke, a my mielim hajek, knypek, proce lub
              kolorowe szkiełka i kilka bejmow, monioków
              ady w chaci kiej nikt nie wrazi slepiow, to wuchty plynckow opyndzlujom,a potym
              fyrajom do Pizzernii, by galante podpłomyki na spróbe wtranżalać :))
              weja ich niedługo w Przyjezierzu, durch w badejkach lotajom i do wody skokajom

              Kujawioka poznosz na kilosa stond :))))
              • baja47 Re: nasza gwara 04.04.07, 22:28
                cicho i pusto w ty naszy landarze sie łostatnio zrobilo :(
                • sauber1 Re: nasza gwara 04.04.07, 23:12
                  baja47 napisała:

                  > cicho i pusto w ty naszy landarze sie łostatnio zrobilo :(

                  Tyle ważnych wydarzeń na świecie i w kraju, nie ma jak się skupić, na
                  drobiażdżkach. Listę podpisałem;)
                  • baja47 Re: nasza gwara 04.04.07, 23:31
                    sauber1, uważaj od nadmiaru można sie też zatracić ;)
                    • sauber1 Re: nasza gwara 05.04.07, 00:10
                      baja47 napisała:

                      > sauber1, uważaj od nadmiaru można sie też zatracić ;)
                      a co baja , uważasz że przesadziłem wylewnością? ;)
        • java50 Re: nasza gwara 05.04.07, 03:54
          Cześć dziewuchy i chłopoki! Inowrocławioki i nie ... Bardzo mi sie podobo to
          pisanie gwarom. Jeszczy lepi sie godo, ale co zrobić jak trza pisać - to trza.
          Jo sie wychowołym na wsi tak wincy na pograniczu Kujaw. Miołym to szczyńście, że
          żym sie chowoł w rodzinie wielopokolyniowy i stond za smarkocza(gzuba) gwara
          była moim jynzykiym codziynnym. Dopiyro (tyż dopiyry, dopiyru) jak żym z
          komplami poszed do szkoły zaczyłym godać w jynzyku literackim. We łbie zaczyło
          mi tyż świtać, że z tym codziynnym godaniym to coś nie tak. Czynsto kozali mi
          "mówić ładnie" to znaczy tak po szkolnymu (jak sie późni dowiedziołym -
          jynzykiym literackim). W dómu i na podwyrku z komplami godalim po naszymu ale z
          czasym, w szkołach gwara stała sie dó mnie czymsiś wstydliwym. Widziołym jak
          dziewuchy i chłopoki ze wsi w miastowych szkołach nie godali po naszymu. I znów
          musiało minońć troche czasu zebym tyn jynzyk z dzieciństwa docenił i pokochoł.
          Gzasym człowiek z wiekiym do rozsondku dojdzie i przestanie sie wstydzić swoich
          korzyni, udawać kogóś kim nie jest. Szak? No to tyle o mnie a tero o naszym
          godaniu. Tak mi sie coś Kawka zdaje że do Ciebie mi najbliży. Mój dziadek tyż
          używoł dużo germanizmów: WASEROGA - poziomnica, CUG - ciąg, przeciąg. Mój
          dziaduś i babusia używali tyż charakterystycznych kóńcówek (co tyż żym gdzieś na
          tym forum spotkoł) kupiułum, zrobiułum, napisałum. Z działki końcówek jeszcze
          (spotykołym tyż "jeszczyk"): stolarnio-stolarnia, piekarnio-piekarnia,
          Pamiyntom i jak mi w swoim towarzychu pasuje to używom tego co Ty i inni na tym
          forum (brawo Baja) wypisaliśta i tyż takich słów jak: rojber - łobuz a raczy
          łobuziok / rojberbuda - melina, chałaśliwe miejsce / kieretyny- zarośla/
          kiereja-obficie marszczona spódnica/ sztyga-snopki zżętego zboża ustawine w
          kopę/ kropocz-konewka/ szkieł,blachorz,gliniorz - milicjant/ wylynga-słabowity,
          chorowity,inny niż wszyscy w rodzinie człowiek,też w odniesieniu do zwierząt/
          paiór- papier ale tyż papióry-dokumenty/ szkoloki-landrynki/ steczka-ściezka/
          cwyter-sweter/ westka-kamizelka/ sekulory-okulary/
          krajżoga,krajcówka,tarczówka-piła tarczowa/ gelejza,gielejza- gamoń,niezgraba/
          grymboł-matoł,gamoń/ pantofle-obuwie często swojej roboty z drewnianymi
          podeszwami i skórzaną przyszwą jak laczki/ glaspapir-papier ścierny/
          kurbel-piasta rowerowa z pedałami/ spódzielnia-sklep, a sklep-piwnica/ latowo
          kluchnia-letnia kuchnia, często w budynku gospodarczym, nie w domu mieszkalnym/
          latówka-nieutwrdzone pobocze jezdni asfaltowej / kluk,kinol-nos (tyn mioł kinol
          jak klamka od zakrystii, mioł kluk jak hamulec od karuzeli)/ filcoki-skórzane
          wysokie buty z cholewą z filcu(podobne do nich są dzisiejsze buty
          gumowo-filcowe)/ klunkry-za duże stare buty / bośka, bocha- gra w
          karty(tromf-atut, zolo-gra solo)/ blaza -dętka w skórzanej piłce/ wielgie,
          suma-głowna niedzielna msza/ maryjanka, maryjanek-majeranek/ nałożyć
          sie-przyzwyczaić sie (ón nie był nałożny abo nie był nałożóny robić
          cinżko)Kóniec na dziś bo rychło trza wstajać (o właśnie - wstawać)
          Dosyć grzebanio se w głowie, czas sie kłaść. Trzymejta sie wiara, internetowe
          aplegry, siciowe kiejtry. Samcznygo jajka na Wielkanoc i obfitygo dyngusa.
          • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 05.04.07, 11:00
            brawo jawa50,że dołączyłes do nas:)))
            to nasze dzisiejsze pisanie, niczym wykopaliska, a co ty myslisz,że ja to tak na
            zawołanie mam??????
            też wspominam co dziadek do babci mówił 50 lat temu i w ten sposob zapełniam
            wątek o naszej gwarze
            a trudno mi,ponieważ
            :forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19250&w=56867365&wv.x=2&a=60091420
            • java50 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 05.04.07, 15:48
              Żym se troche kombinowoł o "źródełkach" naszych gadek. Ajntop to pewnie od
              niemieckiego ein topf - (jeden) garnek - obiad "jednogarnkowy". Wihajster -
              pewnie od niem. wie heist coś w rodzaju "jak to się nazywa?" używane w
              odniesieniu do rzeczy, której nazwy nie znam, nie pamietam. Przypóminom se tyż
              może tyż coś podobnygo z ty branży: sfizmatynta. Były też RETYNTA - graty,
              złom? Przypómniała mi się jeszcze PIERDUŚNICA - plotkarka (pierdoły-rzeczy,
              sprawy nieistotne ale też w znaczeniu plotki) "Poszła se do Geni na
              pierdoły" "Wiśniesko roznosi ło tobie pierdoły". Jak pierdrOły to i pewnie trza
              by napisać pierdÓśnica. I to taki chłopot z tym pisaniym gwarom. Natknyłym sie
              roz na pisany gwarom pamiyntnik prostygo kujawskiygo robotnika z Barcina Jakuba
              Wojciechoskiygo "Życiorys własny robotnika" Przedwojynne profesory i
              warszawskie literaty (prawie nieczytatygo i niepisatygo Wojciechoskiygo mioł
              pod opiekom Tadeusz Boy-Żeleński)pozywali go "klasyk w robotniczy bluzie" Za
              tyn pamiyntnik dali mu Złoty Wawrzyn Polski Akademi Literatury. To się dopiyro
              ciynżko czytało. Dopiyry po kilku strónach żym sie przyzwyczaił do "pisanygo
              wyglądu" gwarowych określyń. Lepi już mi sie czytało "Most królowej Jadwigi"
              bydgoszczoka Jerzygo Sulimy-Kamińskiygo. Pisane jynzykiym wspólczesnym ale dużo
              w tym wspomnień gwarowych, bydgoskich z czasów przedwojynnych. Polecom te dwie
              książki tym co chcom się w gware zanurzyć. No i jeszczy do bajowej glutfasy -
              coś z ty branzy to pewnie bydzie jeszcze pufpompa. Na Świynta Wielkanocne
              wszystkim Kujawionkom i Kujawiokom tym co lubiom jeszcze pogodać i tym co już
              tylko mówią życze smacznygo świyncónygo i obfitygo dyngusa. ... a może bydzieta
              mieli troche czasu to se w sici ło tym godaniu chocioż popiszymy. Trzymta sie,
              bawta sie, niedejta sie bidzie!
              • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 05.04.07, 15:57
                no ja, mosz recht, troche tego o czym piszesz ,juz wiara napisoła pryndzy

                jo pamintom,ze babcia mnie cingim do kolonialki, abo składziku po towary
                wysyłała, kupowałam je wew funtach
                mulade zas po drodze z papyiru lizałam
              • baja47 Re: nasza gwara - pierduśnica 05.04.07, 16:00
                a to kujawskie??????????
                bo ja w dalszym ciagu sie nią posiłkuje, w pracy dawno temu nawet komus taką
                ksywke nadałam

                aj, tak sie we mnie zakorzeniło,że teraz doznałam olśnienia !!!!
              • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 05.04.07, 16:23
                ady sie tak nie żygnoj, do swiont jeszcze trocha,zdunżyz do ty bioły kiełasy z
                majeraonkom, bo u nos, no szak, jei zawsze galancie
                • java50 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 05.04.07, 20:30
                  No jak chciałaś żebym sie tak rychło nie żegnoł (som ni mom na to chynci i nie
                  wytrzymołym) to mosz na zajączka droga Baju. Spotkołym sie dzisiej po robocie z
                  komplym przy kufelku. Tak se siedzielim, jo mu opowiedziołym o tym co spotkołym
                  na forum, godalim, ku pamiynci se pisalim ... no i zanim sie rozeszlim z tych
                  wybiyrek w paminci wyszło nom tego galancie. Może jak kto na Wielkanoc do
                  familii pojedzie to ta wykopkowo lista jakieś klapki w głowie otworzy. Może jak
                  Kujawioki troche ze sobom pogodajom to małowiela jeszczy do ty listy dołożom.
                  NAPRZÓD:
                  bigiel (też ramiążko) – wieszak na ubrania
                  bór – las
                  borowy – leśniczy
                  brecha – łom
                  całki – cały (całkom łąke bez dziń obkosił)
                  ciyngle – ciągle, wciąż
                  chwiłka – chwila (panie, chiłke pan poczekej, ón tu gdzieś lotoł)
                  cygan (cygon), cyganić – kłamca, kłamać też chachmynt, chachmyncić)
                  churchlać – kasłać
                  chynchy - zarośla
                  cynner, cyntner – cetnar, u nas 50 kg, nie równa się cetnarowi = kwintal tj 100 kg
                  wyćwirzać się – popisywać, wygłupiac się „Wywrocać dupe na rymby” (na lewą stronę)
                  ranżerować – łazic w te i wew te
                  drach – latawiec
                  dryntki – cierpki
                  drzoźnić – drażnić „Nie drzoźni się z psym bo cie uźre”
                  dubeltowo – podwójnie
                  duga, długa – drąg służący jako dźwignia „Wzini tyn cały cinżor przez duge”
                  fefry – strach
                  flance, flancować – sadzonki
                  fligier – wiercipięta, powsinoga, lontrus też chudy kurczak
                  frechowny – bezczelny, wredny
                  font – ćwierć kila
                  fonty, funsztyki – odważniki
                  frycówa – lanie
                  fyrtel – okolica, część większego terenu „Ón miyszkoł w naszym fyrtlu”
                  glajda, glajdus- świntuch, ktoś robiący coś obrzydliwego, niechluj
                  gryszpon, grynszpon – bukszpan
                  gulorz, gulora – indyk, indyczka
                  huba – gospodarstwo
                  huby – część wsi z gospodarstwami
                  hujtać – skakać
                  igliczki – druty do robótek
                  kara – taczka
                  karmunada – schab „Kupiła dwa fonty karmunady”
                  kiba – więzienie
                  koprowy – miedziany (często „miedzianny” podobnie jak „szklanny”)
                  kubaba – ziele angielskie
                  kluszczonka – wywar po gotowaniu klusek
                  kopystka – drewniana, płaska łyżka
                  klofta – duży kawał drewna
                  kolonialka – sklep spożywczy
                  latoś - w tym, w bieżącym roku: latosi – tegoroczny
                  listowy – listonosz
                  lontrus – łobuz, byleco
                  łabuzie - tatarak
                  łogigle – obrane z listowia łodygi
                  łynty – łodygi ziemniaków, łęciny
                  łyno, łuno – łono w znaczeniu kolana „Chodć no my tu dziecychno na łyno”
                  miech –worek „Nasuł (nasypał) pełyn miech ziorek”
                  modełko, musterko – szablon np. jako wykrój części ubioru
                  mudzić, zmudzic – zmitrężyć czas
                  na rymby – na lewą stronę
                  namknąć się – usunąć się z drogi, ustąpić
                  nicpoty – niegrzeczny
                  nyrol – skąpiec, chytrus
                  peca – cegła z suszonej tylko nie wypalonej gliny
                  piyrwy – dawniej „Roz kiedyś to inacy było”
                  porwać – ukraść
                  prek – precz
                  próżny, prózny – pusty „Ni mosz tam jakiygóś próżnygo miecha?”
                  przebrać – zwichnąć „Od ty roboty przebroł se rynke”
                  pyndel, pyntel, pyntełek – węzełek też taki do pakowania czegoś w płat tkaniny
                  przedpołudek – drugie śniadanie często w czasie żniw zanoszone na pole
                  pylić – pielić, plewić
                  rajberka – paca do wygładzania tynku
                  ruk cuk – szybko, w mig „Ruk cuk obrócił w te i nazod”
                  rumotać – chałasować
                  ramiążko – (moje ulubione) wieszak na ubranie, też bigiel
                  szuńdy – naramienne nosidła do wiader
                  skopowina – baranina
                  smolorz – dekarz smołujący dachy kryte papą
                  snukówka – duża igła, cerówka
                  stalować się – popisywać się
                  stuf, stufik – blaszany garnek z jednym uchem do czerpania wody rzadziej kwarta
                  stwory – zwierzęta
                  szablok, szablog – fasola
                  szkiełko – słój, wek (też weko)
                  szmuchlować, szmuchlyrz – oszukiwać w kartach „Tyn to je rychtyk szmuchlyrz.

                  Widziołym jak se karty sztaplowoł”
                  sznyca – wysłodki braczane, też wytłoki

                  ślumpa – poprodukcyjny wywar z cukrowni, gorzelni: też tanie wino
                  szpanga – spinka do włosów
                  szukać się – bawić się w chowanego
                  szuszwol – brudas, robotnik wykonujący brudną pracę
                  szwela – podkład kolejowy
                  szwunk- pęd, rozpęd
                  szwejsowanie – spajanie metali na gorąco, zgrzewanie przy użyciu boraksu
                  i
                  mosiężnej blaszki???
                  tombank – lada sklepowa, barowa
                  tuk - matoł, gamoń
                  ulynżołki – ulęgałki
                  uskrómnić – uporządkować, posprzątać, ułożyć
                  wiśny – sprężysty, giętki
                  wybiyrki – wykopki
                  wyćpić – wyrzucić „Wyćpij prek to paskustwo!”
                  wyrfel – kawałek drewna zamocowany obrotowo w górnej części framugi drzwi
                  pozwalający zablokować skrzydło drzwi od wewnątrz
                  za dość (za doś) – za dużo
                  zakluczyć – zamknąć na klucz
                  zbynk – zbuk, zepsute jajo
                  znojdor – pogardliwie o znajdzie, panieńskim dziecku ale też o każdym niedobrym
                  dziecku


                  żogowki, żagowki – młode pokrzywy

                  Pewno już za dość naroz napisołym. A bioło kiełbasa i kawoł gotowany szynki już
                  mi pochni. Trzymta sie.
                  • baja47 Re: nasza gwara - jawa50 :)))))) 05.04.07, 21:07
                    lachom sie i lachom i fest pobeczała a wisz z czego ??
                    z ty KUBABY :))))))
                    rug-cug wymarałeś z zaświatow mi te kubabe,100 lot ji nie słuszała i tyż
                    snukowki, nicpoty,uskromić
                    pisołeś,że z bambrow inowroclawskich jesteś, a teroz gdzie murksujesz????
                  • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 05.04.07, 21:45
                    jawa50 - dawno dawno tak eterycznego zajaczka nie dostałam:))
                    za te kubabę dziekuję stokrotnie, z tych co 100 lat nie słyszalo moje ucho to
                    jeszcze funsztyki
                    no wiara, tero to mie fest wziyło, a nawet fester :))
                    jestem fertik, po Twoich wybirkach :))))

                    za to, na wirtualne ciasto z blachy, pieczone u piekorza i na młodziach
                    zapraszam do chaci :)))
                    Zagłębianka z Kujaw - Kujawianka z Zagłębia
                  • artur1015 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 06.04.07, 14:37
                    Ale fajnie że żym sie na to forum wtośtoł. Tyż jezdym Kujawiok po mieczu i po
                    kądzieli. Całki. Gwara mi sie podobo jak fiks, czynsto i uzywom bo lubie i
                    teala. Jeszczyk nie za wiela daje se rade zes tymy komputeramy ale od czegu som
                    gzuby?! Na świynta jede do familii, biere se te słowniki i inne takie tu
                    wygrzebane i pewno na wieś mnie z tym nie wycpiom ino coś tam dopiszymy.
                    Zdrowych, wesołych świat Wom wszystkim życze i mokrygo dyngusa.
                    • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 06.04.07, 15:39
                      wiara, coros nos wincy :)))))
                      a jo zem sie użla tero hajkim :(
                      bo ślepoki sprawiała :)
                      • sauber1 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 06.04.07, 15:44
                        baja47 napisała:

                        > wiara, coros nos wincy :)))))
                        > a jo zem sie użla tero hajkim :(
                        > bo ślepoki sprawiała :)

                        Ja też w oleju zrobiłem ;)
                        • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 06.04.07, 21:13
                          ale sie nie użłes, jak jo ?????
                          • sauber1 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 07.04.07, 01:00
                            baja47 napisała:

                            > ale sie nie użłes, jak jo ?????

                            no jakoś nie ;)))))
                            • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 07.04.07, 01:13
                              to Ty jeszcze nie na śpiku???
                              idż sie luchnonć :))))
                      • artur1015 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 09.04.07, 22:38
                        Cześć wom powielkanocne Kujawionki i Kujawioki!No to zgodnie z łobiytnicom daje
                        swoje i nie tyko wykopki.
                        Wef te świynta, spotkołym się z familiantami i przy dobry szynce i słodkościach
                        i troche żym se w naszy pamiynci SZWONIALI. Do naszygo małygo forumowygo
                        słowniczka dokłodomy (bo to nie ino moje szwonianie było): BARZY-bardziej;
                        BORGOWAĆ, brać NA BÓRG, brać NA KRYSKE – brać na kredyt;
                        PODWŁÓCZKA-podkoszulek: ŚLEPA, ŚLEPOWAĆ, ŚLOGA, ŚLOGOWAĆ-włóka, włókować.
                        Przypómnielim se tyż jak u naszygo dziadusia na podwyrku stojoł MANYŻ czyli
                        kierat zaprzynżuny w jednygo abo dwa kónie co bez długi wał dawoł moc do
                        siczkarni co się w ni rozdrobniało zielóne abo słóme i napyndzoł tyż kolcówke
                        czyli takom prymitywnom, bymbnową młocarnie. Słoma i ziorka wylatywały z ni na
                        klepisko, słóme się zgrobiało – ziorka zostawały na klepisku. Trza je było
                        jeszczyk odwioć w ryncznym młynku (wialni) ... i FERTYK (koniec, gotowe). Przy
                        tych gwarowych wspóminkach była kupa śmiychu. Przypómnielim se historiom co się
                        u nos przydarzyła. Wuja i jegu rodzina dostali zaproszynie na ślub na południe
                        Polski. Jedyn kuzyn im próbowoł godać, że to ino zaproszynie na ślub a nie na
                        wesele. Ale co tam bydom smarkocza suchać kiej wiedzom, jak to u nos we
                        zwyczaju: zaproszynie to na wesele, a jak tyko na ślub to dajom zawiodóminie. No
                        i się ciotki wysztafirowały w brokaty, wuje w ancugi i po przejechaniu pu Polski
                        stanyli w progach weselnygo dómu z prezyntami pod pochom. Gospodorze z oczami
                        jak pińć złotych z rybokim ich witali słowami: goście nei proszyni ale mile
                        widziani. Dym był jak pierun ale się wszystko dobrze skóńczyło. Baja - zneleźlim
                        se tyż coś blisko ty pierdóśnicy, co jak jeszcyk pyskato była to się godało na
                        niom, że je SIADARA.
                        I jeszczek jedno określynie. Bardzo uniwersalne bez co feste przydatne: ROBOK.
                        Robok to był stwór feste szkódny,. Jak gdzie zginył mały kaczok, gąszczok czy
                        kurczoczek to gu pewnie ROBOK zadusił. ROBOK to był i szur, i tchórz, i kuna.
                        Ale jek w warzywniku co pożarło frukta to tyż ROBOK. Bardzo porynczno, pojymno
                        kategoria. No i na kónieć wielkanocny, dyngusowy wiyrszyk co się go mówiło jak
                        chłopoki z brzozowymi witkami i małom sikowkom szły po rodzinie i somsiadach
                        Dyngus, dyngus, po dyngusie,
                        leży placek na obrusie,
                        pani kraje, pan rozdaje,
                        proszę o świyncune jaje.
                        Jaja ani placka się nie dostawało ale pore złotych. Czego i Wom życze.
                        • java50 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 10.04.07, 08:44
                          Witejta Kujawionki i Kujawioki!!! Co żeśta po tych świyntach tak szwunk
                          stracili? Jo se uszporowołym pore nowych gadek: jachać, jachalim; zdymej te
                          mokre lompy ale roz; szkólnik-uczeń; ostawił me na środku drogi; młode
                          zwrocali sie do starszych (ojca, matki) w liczbie mnogi:dejcie nom..., mocie tu
                          kawołek chleba. Na tym forum znalozym tyż zapisek o miejscowych i napływowych
                          Kujawiokach. Pasuje do niego to co jo zyn znaloz, że tyn co we wsi miyszko to
                          może być:ptok (przelotny), krzok(taki co krótko miyszko) i pniok (stary
                          miyszkaniec z dziada pradziada i baby prababy - jak to kabareciorze godajom)
                          Na kóniec mom jeszcze kirzynke czyli drewniane naczynie z ubijokiym-trzepaczkom
                          w którym ubijało sie kwaśnom śmietane na masło. Może by pasowało określynie
                          maselnica. usłyszołyn tyż, że ktos wióz połnom helom (nie wiym czy nie
                          przez "ch") pyrów. Hela to kónny wóz.
                          • baja88 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 29.04.07, 10:43
                            gmyrom w ty moi pamiynci i wymarałam ku jawie50
                            była cynterfuga wirowka do mleka, a wspólczesna maselnica to własnie kiżenka,
                            ja, po naszymu to kiżynka jak jawa pisol
                        • baja47 Re: nasza gwara - siadara :))) 10.04.07, 12:02
                          babcia raczej tym zwrotem określała baby handlujące na targu na rynku
                          ale mi fajnie na duszy, siadary, jak i wielu przez was przytoczonych, nie
                          słyszałam od dawien dawna
                          a kubabą zyje :)))))
                        • baja47 Re: nasza gwara - 10.04.07, 12:04
                          a mi dziś srana nużyczki rync na gira :)))
                          jo nie wim ja łone sie wysmykły
                          • baja47 Re: nasza gwara - dyngus 10.04.07, 12:14
                            jak jo beła mlodo mela, to chłopoki nie roz mnie zloli tak wodom, że wszystkie
                            lompy na sznurkach potym sie suszyli
                            pamintom tyż jak za szczuna zgolalim gdzie sie dało przed tom wodom

                            ale te chlopoki nie były takie frechowne jak tero, bo tero to lejom kaj
                            popadnie, nie patrzom czy stary czy młody :)
                        • baja47 Re: nasza gwara - FAMILIANTY 10.04.07, 12:17
                          no tak, znow je odbrzebałeś :))))
                          faktycznie mialo sie swojo familijo i familiantow, a najbarzy dokazywoł WUJA :)))
                          no jak se golnoł
                          • artur1015 Re: nasza gwara - FAMILIANTY 10.04.07, 13:52
                            Mój wuja Bolech jak przyjyżdżoł do moich dziadków to gó zmuszali do granio w
                            karty choc ón straszneie tego nie lubioł. Siadoł z nimi do BOŚKI ale zaczym
                            zaczył to powiadoł "Chłopy mówta mi kómu zdawać karty i kómu płacić. A ino mi
                            zostawta pore groszy na ałtobus do Łabiszyna". Golnyli se przy tym tyż ale loli
                            do kieliszków tylko na ZOLO (pewnie chodzi o gre solo. To czasym jak którymu
                            sie chciało wypić to krzyczoł ZOLO chocioż kartów do tego ni mioł.
                    • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 07.04.07, 08:38
                      artur1015 Witaj w klubie:)))
                      no szak, nos tu tero wiela:)
                      ady kryflej dali z nami :)
                      tośtać sie już nie musisz :)
                      • vogino55 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 07.04.07, 16:03
                        ,,,,,,,,żona wysłała męża ze świnconkom do kościółka trzy wsie dalej, a że ten
                        koszyczek na wsiach miał taki troszke większy rozmiar i na dodatek chłopina
                        wziął na droge flaszeczkę (;)))więc w pół drogi umęczon już był.Przy najbliższym
                        rowie melioracyjnym zaczerpnął ręką wody i rzekł tak """śwince wos jajochy i
                        placochy prostuchom wodom idzim do dom""" i w te nazad do dom poszed

                        Dobre słowo i myśli ku Wam lecą
                        Wojciech
                        • baja47 Re: nasza gwara 09.04.07, 15:45
                          dostoł sztycha albo sie zaprawił

                          dzis ja tak mam, podziębiona jestem,a więc mom sztycha i nie wim gdzie sie
                          zaprawiłam :))
                        • artur1015 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 10.04.07, 14:08
                          No do Cie tyż coś mom! Mój łojciec i jego komple diyrżawili łod gminy kawołek
                          wody i se tam ryby hodowali. Jak przyszło do jeich łapanio to już za smarkocza
                          tyż żym chyntnie linke od sici ciongnył. Roz czołnym w którym był sodz (sadz-
                          zanurzana w wodzie skrzynia do krótkotrwałego przechowywania złowionych ryb)
                          wióz złapane ryby listowy Ździchu. Mioł troche wychlane i, na szczynście na
                          ytki wodzie, czołno mu sie wykopyrtło. Ździchu czołno do brzegu dotośtoł, wode
                          wylywo, a chłopy mu sie pytajom:
                          Ździchu dzie mosz tyby?!
                          Jak dzie? - potopiły sie!!!
                          Wszyscy sie z tego fest naśmiolim i do dziś wspóminomy listowygo Ździcha z
                          potopiónymi rybami.
                          • baja47 Re: nasza gwara - Kujawioki łączta sie :))) 10.04.07, 23:18
                            artur1015 napisał:Ździchu dzie mosz tyby?!
                            Jak dzie? - potopiły sie!!!


                            smieje sie i smieję, ja to naprawdę na własne uszy teraz słyszę i bez
                            opamietania śmieję hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah

                            własnie i to: dzie ydziesz
    • baja47 Re:jawa50 wpisz sie do pamietnika :) 05.04.07, 21:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19250&w=48184107&wv.x=1&a=48184107
    • baja47 Re: nasza gwara - listowy 10.04.07, 15:46
      pamietam swojego z dawnej Staropoznanskiej, troche ogorzały był na twarzy,
      prawdopodobnie od kielicha jakiego "se golnoł po Pietrzoku ":))

      a byl jeszcze blokowy, taki co to meldowoł jak sie mentryke mu dało
      • kawka44 Re: nasza gwara - listowy 10.04.07, 16:41
        No to jezdym nazod! (w pewnym żarcie z lat 70-tych ponoć podobnie Stasia
        Gierkowa po powrocie samolotem z Paryża, od fryzjera witała małżonka "Heloł
        Edi - jezdym nazod". Baju droga czy nadal zachodzisz w głowę co
        to "pozbadnięty","pozbaść" ? Na moje to zlekceważyć, nie traktować kogoś
        poważnie. Wobec kogoś " pozbadniyntygo" można było sobie pozwalać na żarty,
        naciągać. W slangu najmłodszego pokolenia treść oddawałyby
        słowa "wkręcanie", "olewanie". "Te dziecioki już całkiym tom matke pozbadły.
        Ciyngle by coś chciały. Wołajom, a to na rolke dropsów, a to na lizoka, a cały
        dziń zbijobruki by kiejtrowały po wsi jak kot z pyncherzym i nic w dómu nie
        pómogły". Jeszcze historyjka o listowym. W mojej wsi listowy ułatwiał sobie
        pracę rozdając listy i gazety dzieciakom w szkole. Ochlapus trochę był ale i
        wesoły chłop. Pytał czasem;
        "Dziecioki a wita czymu listowy mo na czopce trombke i błyskawice?
        ...i sam odpowiadał na tę niby-zagadkę
        "Bo musi być szybki jak błyskawica i gupi jak tromba"
        No to heloł Wom wszystkim i bydźta tu nazod!!!
        • baja47 Re: nasza gwara - kawka :))) 10.04.07, 16:52
          weja go, przykaraskoł sie :))))
          z tym pozbadniyntym to jest tak u mnie jak ze śmaniuchą (śmajuchą) wyciąga lewą
          ręke, a że to nie uchodzi, wyciąga prawą i sie namyśla, jakby to zrobić, żeby
          było tak jak "śmaniuchą "
          nie wiem czy dobrej użyłam personifikacji do tego pozbadniyntygo :)))))))
          a co do Gierka i jego Stachy, to nie było tak jak piszesz i nigdy nie mogło byc,
          bo tow.Edward był z Sosnowca-Zagorza i jego żona rownież z Zaglębia :)))
          to Ci mówi Zaglębianka urodzona i wychowana w Sosnowcu :)))
    • baja47 Re: nasza gwara 10.04.07, 15:48
      by przepędzić natręta, bądz dziecioki z kuchni, sie godalo raus mi ston ( np.
      na podwyrko)
    • baja47 Moje FAMILIANTY :))) 10.04.07, 16:56
      no szak, jo nie była pewno czy to nasze godanie bydzie sie niektorym podobało,
      jak na sprobe dałam tom glutfase :))))
      ale sie teroz raduje jak znos już fajno wiara sie robi :)))

      może nie całkim po naszymu, bo jak juz pisałam, jo barzy wasz ptok, a nie pniok :)))
    • baja47 Re: nasza gwara - przypomnialo mi sie :)) 10.04.07, 16:58
      na takiygo co nie mo w gowie poukładane to sie tysz godało procz : tyn mo rapla,
      rownież :
      ale szplin, mo szplina
      • baja47 Re: nasza gwara - przypomnialo mi sie -kawka44 10.04.07, 17:06
        kawka 44 napisał:szpodel – szpadel, łopata, sztychówka
        a o szypie to się juz zapomniało????????
        • kawka44 Re: nasza gwara - przypomnialo mi sie -kawka44 10.04.07, 19:39
          Baja! Szpodel nie szypa bo kaliber nie tyn. Dzieś żeś tu rozprowiała o siadarach
          na torgu. Może Twojo babusia godała o szantrapach (pewnie od satrapa) abo nie
          dej Boże o babie-luj? Przeleciołym se te posty i nie wiym czy nie zgublilim
          dzieś lofra? Matka nom godała żebym sie wzili troche do nauki a nie ciyngle
          lofrowali. Lofer to tyż móg być chudy, leki świniok. tero historia. Miołym dwóch
          wujów polowczyków (myśliwych). Roz brata i mnie woło wuja Jachu. W stodole
          pokozoł nom wielkom czornom dzikom świnie powieszónom na krympulcu. (drążek
          podobny do orczyka, barczyka na którym wieszało się świnię za tylne nogi by ją
          wypatroszyć). Nacieszył się naszym podziwym i troche feframi i powiedzioł: wuja
          Marych tyż dzika zaszczelił ale mu go jaszczomb porwoł.
          • baja47 Re: nasza gwara - przypomnialo mi sie -kawka44 10.04.07, 20:05
            ady były i lofry co ciungle lofrowali i dzies ciungle szwyndrowali, a świnioki
            galante w chliwie chowane tyż byli :))

            baba-luj to news odgrzebany oczywiście :)))))

            ja do tej pory na chłopa nicpotego i ladaco mówię luj :)))
            • artur1015 Re: nasza gwara - przypomnialo mi sie -kawka44 10.04.07, 22:28
              Dzińki pisarczykom na tym forum cingle myśle se o jak za smarkocza żym po wsi
              lotoł, lofrowoł po chynchach i kieretynach. To były czasy!!! Chce wom przypómnic
              SZMACIORZA. To było świynto we wsi. Nie wiym Baja jak tam w Inie? Czy tam
              szmaciorz tyż zbiyroł "szmaty, łaty stare graty". Toc to przecie był recykling
              jak dzwón!!! Kobiyty sie pozbyły śmiecia wszelakiygo i dostały po letko obitym
              emaliowanym gornuszku trzeciygo zortu. My dziecioki sie cieszylim że za pore
              butelek mielim lizoki (lizowki). Takie czerwóne, landtynowe. To był smak!!!
              Piszta, piszta bo nie je ważne czy kto je ptok, krzok czy pniok. ważne że tom
              kujawskom gware kocho abo chocioż kapke lubi.
              • baja47 Re: nasza gwara - szmaciorz 10.04.07, 23:06
                artur1015 napisał:
                Dzińki pisarczykom na tym forum cingle myśle se o jak za smarkocza .........

                tyn szmaciorz to chyba tyn som co i u wos był u nos....
                uodkruty wóz ale barzy szeroki z kunim..a spod kozła tyn szmaciorz (pamintom
                tylko to) wyciungoł te garnczki i dawoł, ....
                To była atrakcja i to oczekiwanie, co za babcine szmaty mi da!!!!!!!!
                Do dzis pamietam ,że babcia miała i talerze głębokie i płaskie, tak masz rację,
                z najgorszego gatunku fajansu, a nawet glinki, taki pierwszy krok "fajansowego
                włocławka"

                Zaiste, nad tym szmaciorzem od chwili założenia wątku myślałam, nie wiedząc jak
                sie za niego, do niego dobrać, oczywiście do zapamietanego zjawiska :)
                artur, dziekuję pomogłeś mi, mamy te same przeżycia, w chyba tych samych
                przedziałach wiekowych :))))

                a o tych czerwunych lizowkach to juz pisałam w wątku ulice Inowroclawia-Dworcowa
                faktycznie , jaki one miały smak!!!! im dłużej sie go lizało, tym piękniejszego
                ,rubinowego koloru nabierał :))))

                Mam tak samo jak Ty, im więcej probuje odkurzyć, dawno zapomnianych zwrotów,
                przed oczami , jak w kalejdoskopie przesuwaja mnie sie sceny z dzieciństwa,
                wczesnej mlodości, piękne.....i jakoś wracaja dawne zwroty, slowa,
                powiedzenia.......

                pojawił sie tu niedawno , za moją namową niejaki grafffoto i wiesz od czego zaczął??
                chłopoki nie skokejta, tero jo bede skokoł

                No to chlopoki, do roboty rug cug i przypominejta wymarane słodkie chwile
                dzieciństwa


















                • sauber1 Re: nasza gwara - szmaciorz 10.04.07, 23:58
                  baja47 napisała:



                  > tyn .....

                  Oj, baja47, potrafisz rozbawić człowieka, rzeczywiście to działa, czytając jak
                  w kalejdoskopie odtwarzają sie obrazki minionych lat. To tylko słowa - gwara,
                  ale coś w tym jest mocnego, dzięki :))))))))))
                  • baja47 Re: nasza gwara - szmaciorz 11.04.07, 10:12
                    weja go, sauber przyloz, a co mosz w kiejdach lo nos ?????
                    • java50 Re: nasza gwara - szmaciorz 11.04.07, 22:11
                      Tero jo żym przyloz. Chodzi mi po łbie temat "łodpust". Do łodpustowygo sezonu
                      jeszczyk troche czasu ostało ale mi już obrozki bud (straganów) z kogutkami z
                      blaszek i piórek, drewniannych pukowek z korkiym na sznurku, wypchanych
                      troczynami piłeczków na gomie i obiektu marzyń smarkoczy i podrostków -
                      korkowców na korki i stympletki. Zdało by sie żeby szmaciorzw wcześni przyjechoł
                      bo możnaby pore butelek sprzedać i mić pore złotych na te dobrości. Jak by sie
                      na to nie uszporowało to trza by suie zdowaolić (dziadek godoł ukontyntować -
                      pinkne nie?) gwaiazdom szeryfa abo lusterkiym z jakom gwiazdom z kina.
                      Łodpustowygu piernika to już kupała ciotka, matka abo jaki wuja co z familiom du
                      nos na łodpust przyjechoł. Tero na łodpustowych budach coroz wiyncy
                      tajlandzkiygu plastyku zamiast porzondny blachy w korkowcu i dalekowschodni
                      tandetny, piszczący elektroniki. Pierniki trzymajom sie jeszczyk mocno ale
                      podchody robiom obwarzanki, a na stołach budziorzy korki i cympletki ustympujom
                      petardom i fajerwerkom. Familia już sie tak nie zjyżdżo ale troche nastroju,
                      łodpustowygo klimatu jeszczyk zostało i na jedyn dziyń pod mkuniec wakacji byde
                      czekoł. Może barzy do wnuków niż dó sie.
                      • baja47 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 12.04.07, 13:02
                        do Artura :)))))
                        dzis padło na Cie...
                        ZIORKA

                        kochane babcine i dziadkowe ręce ziorka pieczołowicie siali do bruzd,
                        ziorka do kawy, babcia je mieliła w młynku wiszącym na scianie, a pod spodem
                        szklany pojemnik (dzis na allegro, albo podobnej "desie" wzinam by za niego ze 2
                        stowki)
                        zaporzoła im 2 szklonki, i potym sie flegowali tom kawom,
                        ROBOK, ady nie bylo innygo, barzy podobnygo na to psiakrynctwo, roboki beły
                        wszyndzie i po chaci tyż lotały kiedy sie oświyciło światło

                        tak, wszechobecne słowo, niczym wiyhajster, zastepowało wszelaką plagę,
                        niepowodzenia, szudranie........

                        u Ciebie i jeszcze kogoś (przepraszam, ale dojde, kto :) występuje dziaduś i
                        babusia....
                        tak, to przeciez oni dla mnie byli, a nie dziadek i babcia, jak mogłam tak na
                        amen zapomnieć, i byloby tak do smierci, gdyby nie to pudło i inne, z ktorych do
                        Was pisze :))))))
                        szak, to dziaduś z babusiom na mnie czekali, kiedy na wakacje do Ina zjezdzałam

                        aj, ale sie rozczuliłam,wilgotnie jakos mi w okolicach oczu, na razie :))

                        dada


                        jak już o tych dziadusiach, to łoni tyż czynsto godali na kóniec jakiś godki:
                        nie dejta sie bidzie
                        • baja47 Re: nasza gwara - uopowiadanyie :(( 12.04.07, 13:25
                          chłopoki, czytom Wos te Wasze łobrozki z wymarany przeszłości i cheba nie
                          pociungne z Wam ty karytoły...
                          po prostu nie potrafie nadać tempa, wyrazistości , a jednocześnie zabawnej
                          puenty do zdarzeń sprzed lat widzianych oczami gzubow i rojbrow opisanych
                          naszą gwarą, za malo mnie tam, na Kujawach było, jak juz pisałam niepełne 3
                          klasy w szk.podstawowej i dużo 2 miesięcznych wakacji..
                          Na dodatek zyje i mieszkam na styku kultur 2-ch regionow Zaglębia i Sląska, i
                          gwara kujawska , kiedy chce pisać do Was i u Was, miesza mnie się ze sląską ,
                          nie, nie stosowaną, lecz od wieków słyszaną... na dodatek zabor niemiecki jeden:
                          tu na południu i w środkowo zachodniej Polsce, czyli Wielkopolsce,
                          Teraz kiedy czytam Wasze krotkie opowiadania nasycone po brzegi kujawszczyzną,
                          nie ośmieliłabym sie popełnic swojego okraszonego jedynie poszczególnymi
                          zwrotami, slowami opowiadania , bez lata wysmukły mi sie te godki cołkim z pamiynci
                          Dlatego , Kujawioki piszta dali, najlepi jak umicie i pamintocie :))))
                        • baja47 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 12.04.07, 15:05
                          baja47 napisała:
                          roboki beły
                          wszyndzie i po chaci tyż lotały kiedy sie oświyciło światło
                          te lotajonce po chaci , po podlodze ,to były "szwoby" :)))))))
                        • jerena1 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 14.04.07, 06:39
                          Pozdrawiam Kujawionki i Kujawioków.W moim rodzinnym domu rozmawialiśmy gwarą ale
                          zdarzało mi się usłyszeć coś nowego. Gdy w latach 60-tych zaczęłam pracę w
                          jednej z podinowrocławskich wsi wpadały mi w ucho słowa "na ukucku" w kucki, "na
                          boso" a nawet "na szkarpytach". "Wyprysła z dumu na szkapytach". Do słownika
                          dorzucam: zmirzgły - wredny, niegrzeczny, wredny "Jakie to z ty Meli zmirzgłe
                          dziewuszysko, szak?". Potwierdzam roboka jako sprawcę szkód wszelakich.
                          • sauber1 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 14.04.07, 14:32
                            Zarósł mi gródek, pełno zielska, chcę to powycinać szukam narzędzia,
                            zapomniałem jak sie to nazywa ???
                            • baja47 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 14.04.07, 17:55
                              szpodel, hakaczka, a może ryncami ?????
                              Sauber, wstyd, syn ziemi kujawskiej, na soli wyrosły i sie tu pyta, czym
                              przekopać ogródek ???
                              a kopidłem :))))
                              • sauber1 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 15.04.07, 00:27
                                baja47 napisała:

                                > szpodel, hakaczka, a może ryncami ?????
                                > Sauber, wstyd, syn ziemi kujawskiej, na soli wyrosły i sie tu pyta, czym
                                > przekopać ogródek ???
                                > a kopidłem :))))

                                Kopidłem powiadasz. A wyobraź sobie chciałem pożyczyć od sąsiada i pokłóciłem
                                się przy okazji , może nie zrozumiał o co mi chodzi?, zazdrosny jest strasznie
                                o żonę, ale coś chyba nie tak z nim, flaszkę też postawił. Może to ja sie coś
                                przejęzyczyłem, a ogródek miałem skopać,wiele nie brakowało a byłaby draka, a
                                może to miała być hakaczka ???
                                • baja47 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 15.04.07, 08:19
                                  sauber bo miałeś kopidłem, a nie kropidłem :)))
                              • jerena1 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 15.04.07, 06:25
                                Baja! Kopać można wszystkim ale nie kopidłem! W życiu nigdy.Nie mam kłopotu z
                                operowaniem haczką. Problem mam językowy. Jak już tym narzędziem w ziemi grzebię
                                to hakam czy haczę?
                                • baja47 Re: nasza gwara - jerena1 :)))) 15.04.07, 08:17
                                  witam Cie Kujawianko w krainie dreszczowców, jak zorientowałam sie z poprzednich
                                  wpisów, juz dziś nasze i młodsze pokolenia nie posługują sie gwarą w mowie
                                  potocznej, jedynie poszczególne zwroty ,słowa i to bardzo rzadko wplatają do
                                  języka, zdradza Kujawiokow natomiast pewna maniera intonacyjna, szczególna w
                                  zapytaniu :)))))
                                • sauber1 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 15.04.07, 11:49
                                  jerena1 napisała:

                                  > Problem mam językowy. Jak już tym narzędziem w ziemi grzebię
                                  > to hakam czy haczę?

                                  I o to haczenie jednak poszło, ale tak się gruntuje dobre stosunki sąsiedzkie.
                                  Jajecznica na bekonie na śniadanko puściła w niepamięć dzień wczorajszy, dobrze
                                  mieć sąsiadów, No Szak?
                                  • baja47 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 15.04.07, 15:23
                                    to Ciebie można sauber jajówą kupić???????
                                    • sauber1 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 16.04.07, 01:32
                                      baja47 napisała:

                                      > to Ciebie można sauber jajówą kupić???????

                                      Każdego można kupić,to tylko kwestia ceny, ale wiesz ja z czystej skromności
                                      chciałem wychwalić sąsiada jak pięknie gotuje. Już wiem o motykę poszło -
                                      "gdzie mnie z ta motyka na słońce ??? " itd, ale czasem warto ;)))
                                • vogino55 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 15.04.07, 22:45
                                  jerena1 napisała:

                                  > Baja! Kopać można wszystkim ale nie kopidłem! W życiu nigdy.Nie mam kłopotu z
                                  > operowaniem haczką. Problem mam językowy. Jak już tym narzędziem w ziemi grzebi
                                  > ę
                                  > to hakam czy haczę?
                                  hihihi jak "haczka to hakam",,,,,,,,,,a 'ublekłaś' Ty jakąś 'jaczke'jak poszłas
                                  w pole hakać?????
                                  Wojciech(:)))))))
                              • baja88 Re: nasza gwara - ziorka, roboki i inne wancki 28.04.07, 14:20
                                baja47 napisała: szpodel, hakaczka, a może ryncami ?????
                                > Sauber, wstyd, syn ziemi kujawskiej, na soli wyrosły i sie tu pyta, czym
                                > przekopać ogródek ???
                                > a kopidłem :))))

                                wysmykły mi sie z pamiynci a tero wim,że to miała być sauber do Cie w łogródku
                                dziabka (motyka) a potym drabka (grabie)
                              • baja88 Re: nasza gwara - majluft 28.04.07, 14:25
                                tero to ałtym na majluft jedzim, dziecioki wew nim i dali!!!!!
                                a dawnyj to bralim kanke z kumpotym, sznytkow trocha, jajca ugotowane, to rync
                                do tasi, jakoś dera i idzim na basyn, do Przyjezierza się bachać
                                • baja88 Re: nasza gwara - majluft 28.04.07, 15:19
                                  tero musze sie poprawic, to nie derke sie brało inyo deczke
    • baja47 Re: nasza gwara- bydzie ło butach 15.04.07, 08:33
      babusia godała: ady zebuj te trepy, lub obuj trzewiki, to tak,żeby dziaduś był
      zebuty albo obuty :))
    • baja47 Re: nasza gwara - paltot 15.04.07, 08:34
      no i zdyjmyj tyn paltot !!!
      • kawka44 Re: nasza gwara - paltot 17.04.07, 13:12
        Mosz racjom Baja - jajówa je dobro na wszystko. Jo lubie takom tyko ze solom i
        szczypiorkiym (już mom ze swojygo ogródka) abo zes cebulom. Czynsto matka
        robiła nom jajówe na monce. Wszysko tak samo ino trza troche mąki rozkwirlać w
        jajach. Najlepi mi smakowała ze szczypiorkiym. Jak czasym dziewuchy u robotu
        godajom co swoim chłopom robiom na obiod, to sie niektóro zapyto - A ty co bys
        dzisiej zjod? ... i sie łod razu reflektuje że ni ma mnie co pytać. Bo une
        wiedzom, że jo mom swoje ulubióne jedzynie: gzik, pyrkii ciepło harbata. Kupe
        ludzi sie dziwi, że można sie zajodać twaróżkiym z pyrami a nie z bułkom ale co
        mi tam... Jeszczyk mi sie nie znudziło bez tyla lot ... i nie zanosi sie żeby
        sie zminiło. Smaki to sie z dumu wynosi i tak pewno człowiekowi zostaje. Jakom
        moja mamunia robiła pieczunom kaczke z majerankom !!!! Palce lizać!!! Smak i
        zapach czuję do dziś. Moja żona tyż zrobi ale to już nie to. W moim dumu
        wszyscy sie zażyrali kluchami na pyrach ze skwarami i kapuchom. Jo do dziś za
        tym nie przepodom. Te kluchy zajodali se tyż do CZORNINY. Próbowołym różnych
        czornin (i nie to żebym sie brzydził - lubie flaki i salceson) ale żodno mnie
        na kolana nie powaliła. Nie przepodom i już.
        Do SZMACIORZA: tyn co do nos przyjyżdżoł (nazywoł sie coś jak Berek, Berka)
        musioł być z Ina bo godoł, że coś kosztuje trzydzieści SIDEM złotych, a u mnie
        sie godało siydym. Mom kompla z Ina i jak un se "zagwarzy" to godo
        właśnie "sidem".
        • baja47 jajowa z czorninom ,gzikiym i majerankom 17.04.07, 16:20
          tej, kawka :))))
          zym sie ulachała tymi wymaranymi wspumnieniami :))))))))
          nie godej, !!! mi tysz ta jajowka, ino na skworkach ,na pamiynć przychodzi u babusi
          szak, gzik najlepsziy ino do pyrkow, to na mnie wczorej patrzyli, jak se go do
          gurących pyrkow dawała :)))
          a ta czornina, fuj, do gymby nie wezma nigdy........
          najpirw lotoł ptok po podwyrku, dziadus go gunił, co dali było niyi powim, po
          tym dali lotoł ino bez łba, dziadus przeklinoł: psia krew!!!! jak to ptoka jucha
          beła, a nie kiejtra,póżni to we szkiełku trzymali, bo lodówki nie bylo, ech.....
          a jo fyrałam z chaci , bo to tak wunialo, i slodko i kwasno,
          a w tyk kaczce to z majerankom beły japka, , jo ?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka