izka_74
20.03.07, 09:45
W dzisiejszej Wyborczej bydgoskiej opisują problem czytelnika, któremu
autobus 93 przestanie zatrzymywać się przy ulicy Gajowej. Zaraz potem jest
niewielka wzmianka o tym, że zlikwidowany zostaje dla tej linii przystanek
przy szpitalu Jurasza. Po sprawdzeniu na stronie mzk okazuje się, że
rzeczywiście, teraz zarówno 93, jak i 94, będą jeździły Powstańców
Wielkopolskich i Mickiewicza.
Tak się składa, że na przystanku na Skłodowskiej-Jurasza wysiada chyba
najwięcej ludzi na trasie 93. Są to przede wszystkim studenci AM, pacjenci
szpitala, ludzie starsi. Z tego przystanku mają dobre dojście zarówno do
szpitalnych przychodni, jak i do wejścia głównego do szpitala. Ale co tam, w
ramach "robienia dobrze" mieszkańcom Fordonu" przejdą się kawałek. A te
osoby, które widziałam tam jadące linią 93 na wózku przynajmniej poćwiczą
mięśnie, wyjdzie im na zdrowie.
Jednocześnie we wszystkich mediach przedstawia się fakty tak, jakoby
podstawowym problemem mieszkańców Fordonu był dojazd do Dworca Głównego PKP,
co jest oczywistym mitem. Fordon stracił bezpośrednie połączenie z centrum
miasta (którym nie jest dworzec PKP) a obecne władze stracą - czego jestem
pewna po wielu rozmowach z róznymi znajomymi z tej dzielnicy - poparcie wielu
osób. Może komuś zrobiono dobrze, ale na pewno nie tym, którzy ciężko pracują
na pomyślnośc miasta i tracą ogromną ilość czasu na dojazdy. Mam nadzieję, że
ludzie dadzą temu wyraz w następnych wyborach.
Aha - i jest ktoś, kto cieszy się z tych zmian - przewoxnicy na 305 i 302 są
zadowoleni. Podciągnijmy to pod wspieranie małej przedsiębiorczości w
mieście - włodarze będa mogli ogłosić kolejny sukces.