semeon
26.04.07, 01:11
Ogladając codzienne postępy na budowach kolejnych bydgoskich marketów /na
Wyżynach pracują nawet w nocy/, wpaść można w swoistą depresję. Wielcy tego
świata przyjechali oskubać, do imentu, maluczkich. A ci mali z całych sił im
w tym pomagają. Po co w Bydgoszczy kolejny 37 lub 51 market, galeria, czy
jak to teraz modnie brzmi, centrum konferencyjne. Apeluję do władz
miejskich - opamiętajcie się i nie mówcie o wolnym rynku, gdyż taka dżungla
połączona z głupotą panuje tylko w Polsce, a w Bydgoszczy w szczególności.
Każdy kraj broni przede wszystkim interesów swoich obywateli, dba o nich,
faworyzuje, myśli o harmonijnym, zrównoważonym rozwoju. Niestety każdy kraj
oprócz Polski.