unsatisfied6
05.07.03, 14:21
przechodzi sobie jakiś pan spokojnie koło namiotu , a pani
otoczona grupką młodzieży do swojego pieska mówi "bierz go ,
bierz go !" . Piesek , dobrze zbudowany bokser przygotowuje się
do ataku , jest może dwa metry od piechura .
Pani natychmiast kilkakrotnie wydaje komendę "zostaw ,
wracaj " . Bokser jest ok. metra od przechodnia ,
pan , może mąż tej pani gromkim głosem do usłużnego pieska
"Zostaw , chodź tu " .
Bokser wraca , cała grupka z namiotu wybucha śmiechem ,
a pani tłumaczy "co , miał go pogryść?" .
Nikt nie zadzwonił na policję , bo nic się nie stało .