05.07.03, 14:21
przechodzi sobie jakiś pan spokojnie koło namiotu , a pani
otoczona grupką młodzieży do swojego pieska mówi "bierz go ,
bierz go !" . Piesek , dobrze zbudowany bokser przygotowuje się
do ataku , jest może dwa metry od piechura .
Pani natychmiast kilkakrotnie wydaje komendę "zostaw ,
wracaj " . Bokser jest ok. metra od przechodnia ,
pan , może mąż tej pani gromkim głosem do usłużnego pieska
"Zostaw , chodź tu " .

Bokser wraca , cała grupka z namiotu wybucha śmiechem ,
a pani tłumaczy "co , miał go pogryść?" .

Nikt nie zadzwonił na policję , bo nic się nie stało .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 Re: bierz go 01.12.03, 09:19
      idę z dzieckiem obok przechodzi pijany z amstafem bez
      kagańca
      -pan się nie boi , on nie gryzie- mówi pijak , widząc że zasłaniam
      córkę przed pieskiem
      • qczi Re: bierz go 01.12.03, 09:51
        w obu przypadkach mozna wezwac policje
        pierwszy przypadek latwiejszy do ukarania
        jabym wezwala
        ze zwyczajnej zloscliwosci
        serio
        w drugim nic nie poradzilbys
        • rhemek Re: bierz go 01.12.03, 09:57
          Policje? straz miejska?? wysmialiby cie!!!
          • unsatisfied6 Re: bierz go 01.12.03, 10:09
            rhemek napisał:

            > Policje? straz miejska?? wysmialiby cie!!!
            faktycznie to nie wyśmiali ale nic nie zrobili .
        • unsatisfied6 Re: bierz go 01.12.03, 10:08
          qczi napisała:

          > w obu przypadkach mozna wezwac policje
          > pierwszy przypadek latwiejszy do ukarania
          > jabym wezwala
          > ze zwyczajnej zloscliwosci
          > serio
          > w drugim nic nie poradzilbys
          ja wezwałem i nic .
          • qczi Re: bierz go 01.12.03, 10:41
            nie przyjechali czy nic nie zrobili?
            bo jak ja bym wezwala, to by zrobili
            • rhemek Re: bierz go 01.12.03, 10:44
              Mylisz sie qczi nic by nie zrobili...
              Bo w polsce juz tak jest...
              a jak myslisz inaczej to sprobuj:))
              • qczi Re: bierz go 01.12.03, 11:02
                Remku, Twoj tok myslenia mnie irytuje
                nie trawie myslenia 'nie warto probowac, bo i tak sie nie uda'
                trzaba probowac, najwyzej sie nie uda
                ale trza miec swiadomosc, ze zrobilo sie wszystko, co bylo mozliwe
                wracajac do tematu

                jak bym im zaprezentowala etiude pt histeria mlodej pani
                ktora rozbolalo serduszko
                placze i w ogole
                to by babe chociaz spisali i operdzielili
                poza tym - swiadkowie w postaci mlodziezy
                meza
                nie wypprze sie
                trza tylko, by sie przyznala do poszczucia
                tak sie to nazywa
                albo zeby ktos potwierdzil, ze poszczula
                moze by sie obylo bez plakania nawet
                a poszczucie=kolegium

                hm
                nawet lepiej bez plakania
                zeby traktowali policaje czleka powaznie, nie moze sie poplakac
                wezwac policje
                powiedziec, o baba zrobila
                niech ja zapytaja o jej wersje zdarzenia
                rzeczowo dopilnowac, zeby ona lub mlodziez powiedziala o poszczuciu
                i kolegium
                • unsatisfied6 Re: bierz go 01.12.03, 11:06
                  qczi napisała:

                  > Remku, Twoj tok myslenia mnie irytuje
                  > nie trawie myslenia 'nie warto probowac, bo i tak sie nie uda'
                  > trzaba probowac, najwyzej sie nie uda
                  > ale trza miec swiadomosc, ze zrobilo sie wszystko, co bylo mozliwe
                  > wracajac do tematu
                  >
                  > jak bym im zaprezentowala etiude pt histeria mlodej pani
                  > ktora rozbolalo serduszko
                  > placze i w ogole
                  > to by babe chociaz spisali i operdzielili
                  > poza tym - swiadkowie w postaci mlodziezy
                  > meza
                  > nie wypprze sie
                  > trza tylko, by sie przyznala do poszczucia
                  > tak sie to nazywa
                  > albo zeby ktos potwierdzil, ze poszczula
                  > moze by sie obylo bez plakania nawet
                  > a poszczucie=kolegium
                  >
                  > hm
                  > nawet lepiej bez plakania
                  > zeby traktowali policaje czleka powaznie, nie moze sie poplakac
                  > wezwac policje
                  > powiedziec, o baba zrobila
                  > niech ja zapytaja o jej wersje zdarzenia
                  > rzeczowo dopilnowac, zeby ona lub mlodziez powiedziala o poszczuciu
                  > i kolegium

                  to brzmi rozsądnie.
                  • rhemek Re: bierz go 01.12.03, 11:12
                    Moj tok myslenia wyraza moje zaufanie do policji itp.
                    w tym kraju policja zajmuje sie tylko powaznymi sprawami.
                    Dlatego nie moge przejsc po chodniku w centrum stolicy zeby nie wdepnac w za
                    przeproszeniem w g....
                    • qczi Re: bierz go 01.12.03, 11:17
                      to JEST powazna sprawa
                      to jest gwalt psychiczny
                      czlowiek jest wystraszony (pies) i upokorzony (rzekoma bezsilnosc)
            • unsatisfied6 nie mam się czym chwalić 01.12.03, 11:03
              qczi napisała:

              > nie przyjechali czy nic nie zrobili?
              > bo jak ja bym wezwala, to by zrobili
              przyjechali i nic nie zrobili .
              jestem tylko przeciętnym obywatelem - pennie nie mam się czym chwalić .
              • qczi Re: nie mam się czym chwalić 01.12.03, 11:11
                ja tez zwykly
                ale z nimi trza umiec rozmawiac
                i dopilowac, zeby Cie nie olali
                spisali i odjechali
                co dokladnie zrobiles?
                opisz, jak wygladala cala interwencja?
                • krotoss Re: nie mam się czym chwalić 01.12.03, 11:20
                  ech.. kto mnie zna to wie, co powiem-można też poszukac w archiwum. Ostanio
                  dużo na ten temat rozmawiałem z policją.. otóż jest tak, że jeżeli jest smycz
                  kaganiec nie jest obowiązkowy, oczywiście jeśli psa nie prowadzi dziecko, lub
                  np. pan w stanie wskazującym którzy takiego psa nie utrzymają. Co innego jest
                  z rasami niebezpiecznymi gdzie jest obowiązek dwóch zabezpieczeń, ale to musza
                  być psy z rodowodem, poza tym ostanio policjant przy mnie nie potrafił
                  rozróżnić rottweilera od dobermana..

                  A druga sprawa z kagańcem po 3 latach zdecydowałem się zakładać go mojemu
                  rottwilerowi. Efekt-zostawienie go pod sklepem w kagańcu i przypiętego do
                  barierki zaowocowało zaginięciem psa. Nie wiem czy go ktoś odpioł (sam nie
                  miał możliwości) i puścił, czy zwyczajnie ukradł-wiem jedno kagańca więcej mu
                  nie włoże. Psa odzyskałem po pięciu dniach mordęgi.
                • unsatisfied6 Re: nie mam się czym chwalić 01.12.03, 11:34
                  qczi napisała:

                  > ja tez zwykly
                  > ale z nimi trza umiec rozmawiac
                  > i dopilowac, zeby Cie nie olali
                  > spisali i odjechali
                  > co dokladnie zrobiles?
                  > opisz, jak wygladala cala interwencja?
                  po prostu zadzwoniłem ale nie miałem czasu
                  by tam zostać , zostawiłem im telefon .

                  po kilku dniach znowu przyjechałem z rodzinką .
                  pani z pieskiem była . namiot rozłożony
                  przy ścieżce , piesek bez kagańca . wszyscy
                  przechodzili robiąc duży łuk ( chyba
                  byli tam rozbici do końca wakacji ) .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka