IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 11:13

Wiem, ze ten temat byl juz walkowany na forum,
jednak chcialabym spytac, czy cos "rusza sie"
w tym wzgledzie, czy mozna spodziewac sie
jakichs zmian w ustawodawstwie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gall Re: Eutanazja IP: 217.97.147.* 06.10.03, 11:30
      Europejko
      Szczerze wątpię, by jakakolwiek siła pol;ityczna grzązła w ten temat.
      Zobacz, aborcja przybladła, bo kapitału politycznego na tym się już nie zbije,
      a wręcz preciwnie można go tracić.

      Jako społeczeństwo nie jesteśmy chyba gotowi do tego by podjąć dyskusję na ten
      trudny temat. przyznam, że wielokrotnie się nad nim zastanawiałem i sam nie mam
      pogladu w tej sprawie. Stanowi to zapewne wypadkową przekonań religijnych,
      braku zaufania do lekarzy, jak również próby zrozumienia ciężkiego losu
      cierpiących.

      Pozdrawiam
      Gall

    • Gość: cygne Re: Eutanazja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 16:03

      Europejko czy to znaczy , ze jesteś -za?

    • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 17:24
      > w tym wzgledzie, czy mozna spodziewac sie
      > jakichs zmian w ustawodawstwie?

      Po co?
      • Gość: fin Re: Eutanazja IP: *.atr.bydgoszcz.pl 06.10.03, 17:31
        genuine44 napisał:

        > > w tym wzgledzie, czy mozna spodziewac sie
        > > jakichs zmian w ustawodawstwie?
        >
        > Po co?

        Bo czasem są potrzebne jakies "tematy zastępcze", żeby ludzie nie zwracali
        uwagi na to, co istotne.
        Pozdr
        • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 17:52

          > Bo czasem są potrzebne jakies "tematy zastępcze", żeby ludzie nie zwracali
          > uwagi na to, co istotne.

          Chyba utrafiles w samo sedno.

          pozdr
      • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 17:54
        odpowiedz na pytanie: po co? jest oczywista
        po to abym kiedy nie bede mial mozliwosci wlasnorecznie rozstac sie z tym
        padolem nie narazal bliskich lub lekarza na wiezienie za zabojstwo

        pytanie brzmi: kiedy?
        • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 18:26
          A ja mam wrazenie, ze to "problem" znudzonego, zamoznego, nie przyzwyczajonego
          do trudnosci spoleczenstwa Holandii. Nie chodzi o dobro cierpiacych a
          o "nieprzystawalnosc" choroby do kolorowego obrazka powszechnej szczesliwosci.

          zaznaczam, ze odlaczenie aparatury szpitalnej ktora SZTUCZNIE podtrzymuje
          zycie (czesto juz bez swiadomosci) do eutanazji nie zaliczam.
          • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 18:55
            ten problem jest o tyle 'zastepczy', ze calkowicie nierealny do zrealizowania
            w tej naszej siermieznej rzeczywistosci to jak dyskusja o zalogowych lotach
            miedzyplanetarnych
            owszem, mozna sobie podyskutowac ale jeszcze dlugo tylko czysto teoretycznie
            dla mnie to kwestia wolnosci jednostki, wolnosci do ktorej byc moze kiedys
            dojrzejemy
            • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 18:57
              to może w imię wolności jednostki wprowadzimy prawo do zabicia rocznie jednego czlowieka. W imię wolności jednostki
              • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 19:05
                nie na temat
                • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 19:06
                  tak ci sie tylko zdaje. Sa pewne zasady na krórych oparta jest cala nasz cywilizacja. Wiesz o co mi chodzi???




                  O dekalog. a piąte......
              • Gość: MMM Re: Eutanazja IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 08.02.04, 20:15
                W imie wolnosci zabija sie od dawna
            • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 19:00

              > dla mnie to kwestia wolnosci jednostki, wolnosci do ktorej byc moze kiedys
              > dojrzejemy

              Dojrzejemy do czego? eutanazja to nic nowego: Spartanie, Hitler i paru innych.
              • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 19:03
                no cóż zadowolimy sie pozbywaniem chorych?? dorzućmy jeszcze wariatów, Cyganów, Gejów i Zydów.
                • Gość: LJane Re: Eutanazja IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 22:20
                  Zgadzam się w 100% z siostrą Iv.
                  Jest pewne niepodważalne prawo - w tym przypadku TO w.w. "piąte".
                  W takim kontekście problemu eutanazji i kiedyś przedyskutowanej tu na
                  wszystkie strony aborcji - nie istnieje.
                  Czegoś trzeba się trzymać.

                  Pozdrawiam @ll
                • Gość: MMM Re: Eutanazja IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 08.02.04, 20:17
                  i takich jak ty !
              • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 19:08
                genuine44 napisał:

                >
                > > dla mnie to kwestia wolnosci jednostki, wolnosci do ktorej byc moze kiedys
                >
                > > dojrzejemy
                >
                > Dojrzejemy do czego? eutanazja to nic nowego: Spartanie, Hitler i paru innych.


                haha, cos nowego
                to hitler pytal czy moge cie zabic, a moze oni sami sie zglaszali
                • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 19:11

                  > haha, cos nowego
                  > to hitler pytal czy moge cie zabic, a moze oni sami sie zglaszali

                  W Holandi, kraju marzen, juz jest kilka spraw o zamordowanie pacjentow. Miedzy
                  innymi obywatel brytyjski bedacy tranzytem zostal zamordowany przez lekarza
                  holenderskiego.

                  Eutanazja jest morderstwem robionym w imie "dobra" spoleczenstwa, Hitler tez
                  to robil w imie dobra spoleczenstwa.
                  • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 19:15
                    manipulujesz
                    to nie ten temat
                    co roku umiera kilka osob z powodu zadlawienia a slyszales o zakazie jedzenia
                    sliwek w calosci?
                  • Gość: LJane Re: Eutanazja IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 22:22
                    Znów się zgadzam.
                    Tym razem z genuine ;)

                    Dobra jest czasem świadomość, że że Ktoś mysli podobnie.
    • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 18:52
      Domyślam sie Ojro iż mamy rozbieżne zdanie na temat
      eutanazji. Według mnie życie jest darem od Boga
      (obojetnie jak go sie bedzie nazywać) i choćby z tego
      powodu jest czymś najświetszym. Człowiek w żaden sposób
      nie ma prawa w ingerencje w życie. Tak wiec stawiam na
      równi, morderstwo, aborcję, eutanazję czy karę śmierci.




      Zdaję sobie sprawę iż uznacie mnie za jakiegoś ortodoksa,
      ale uwierzcie przeszedłem w życiu sporo by móc dojść do
      takich wniosków.
      • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 19:06
        pomyliles watki, nie na temat
        • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 19:07
          zdaje ci sie www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=8352530&a=8362310
          • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 19:12
            nie zdaje mi sie
            spojrz jakie bylo pytanie
            • Gość: €uropejka Re: Eutanazja IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 19:38

              Moje stanowisko w sprawie eutanazji i tak mozna bylo
              wyczytac ze sposobu postawienia pytania.
              Tak, jestem za, dlatego ze chce miec prawo
              decydowania o sobie, w chwili, gdy sens mojego
              zycia polegac by mial na obarczaniu swoja choroba
              osob bliskich, nie chce lezec jak warzywo, przy,
              o zgrozo, choc czesci swiadomosci.
              Swoje zycie uwazam za powstale tylko za sprawa
              podzialu komorek i chce moc nim rozporzadzac, nie
              chce by ktos ograniczal moja wolnosc i "zmuszal"
              mnie za wszelka cene do zycia, w imie czego?
              Tutaj chodzi tylko o kwestie uregulowania tego
              na drodze prawa, by wykluczyc manipulowanie cudzym
              zyciem, lub by nie posadzac bliskich o morderswto.
              • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 19:41
                Ojro słyszałaś może o takim człowieku Stephen W. Hawking??

                jesli nie to zapoznaj sie z jego dziejami. I czy pojęcie warzywo jest tak jednoznaczne
                • Gość: €uropejka Re: Eutanazja IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 19:44
                  ivica napisał:

                  > Ojro słyszałaś może o takim człowieku Stephen W. Hawking??
                  >
                  > jesli nie to zapoznaj sie z jego dziejami. I czy pojęcie warzywo jest tak
                  jedno
                  > znaczne
                  >
                  Ivica, zapoznac sie moge, nie zmieni to jednak mojego
                  stanowiska.
                  • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 19:59
                    Potwierdasz tylko, ze:

                    to "problem" znudzonego, zamoznego, nie przyzwyczajonego
                    do trudnosci spoleczenstwa . Nie chodzi o dobro cierpiacych a
                    o "nieprzystawalnosc" choroby do kolorowego obrazka powszechnej szczesliwosci.

                    zaznaczam, ze odlaczenie aparatury szpitalnej ktora SZTUCZNIE podtrzymuje
                    zycie (czesto juz bez swiadomosci) do eutanazji nie zaliczam.
                    • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 20:04
                      tak jestesmy przyzwyczajeni do hedonizmu. A przeciez ból, cierpienie to tez czesc zycia. Dzieki temu rozwijamy sie wewnętrznie. Zycie jest takie jakie jest , jesli ból byłby czyms zbednym w życiu to pewnie by nie powstał.
                    • Gość: €uropejka Re: Eutanazja IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 20:09
                      genuine44 napisał:

                      >
                      >
                      > zaznaczam, ze odlaczenie aparatury szpitalnej ktora SZTUCZNIE podtrzymuje
                      > zycie (czesto juz bez swiadomosci) do eutanazji nie zaliczam.

                      Nie zaliczasz tego do eutanazji?
                      Przeciez to tez ingerencja w czyjes zycie,
                      a wiec pomoc w zejsciu z tego swiata.
                      Jednak by tego mogl dokonac np. lekarz,
                      musi miec zezwolenie prawne na podjecie
                      takiego kroku, dlatego ze chory nie bedzie
                      w stanie o to poprosic.
                      Dlatego ja chcialabym miec mozliwosc pozostawienia
                      "gdzies" na pismie w jakiej sytuacji i kiedy zgadzam
                      sie na pomoc lekarza.

                      • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 20:13

                        > Nie zaliczasz tego do eutanazji?
                        > Przeciez to tez ingerencja w czyjes zycie,

                        Mylisz sie. To sztuczne podtrzymywanie zycia za pomoca aparatury jest
                        ingerencja. Nie zrozum mnie zle, nie uwazam uzywania wspolczesnej techniki do
                        ratowania zycia za coc nagannego, jednakze jest ogromna roznica pomiedzy
                        odlaczeniem aparatury i "zezwoleniem" na smierc naturalna a spowodowaniem
                        smierci za pomoca np. zastrzyku.
                        • Gość: €uropejka Re: Eutanazja IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 20:36
                          genuine44 napisał:

                          >
                          > > Nie zaliczasz tego do eutanazji?
                          > > Przeciez to tez ingerencja w czyjes zycie,
                          >
                          > Mylisz sie. To sztuczne podtrzymywanie zycia za pomoca aparatury jest
                          > ingerencja. Nie zrozum mnie zle, nie uwazam uzywania wspolczesnej techniki do
                          > ratowania zycia za coc nagannego, jednakze jest ogromna roznica pomiedzy
                          > odlaczeniem aparatury i "zezwoleniem" na smierc naturalna a spowodowaniem
                          > smierci za pomoca np. zastrzyku.

                          Masz racje, jest roznica, teraz wiem o czym dokladnie
                          myslales, bo przyblizyles pojecie.
                          Ja mowilam o zastrzyku i o prawie jednostki do
                          decydowania kiedy?
                          • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 20:51

                            >
                            > Masz racje, jest roznica, teraz wiem o czym dokladnie
                            > myslales, bo przyblizyles pojecie.

                            I mysle, ze to wszystko co mozemy osiagnac. Nasze rozne opinie wynikaja z
                            roznego swiatopogladu i trudno sobie wyobrazic aby ktokolwiek z nas zmienil
                            swiatopoglad w wyniku dyskusji na forum gazety.

                            pozdrawiam i mam nadzieje, ze ani Tobie ani mi nie bedzie potrzebna
                            taka "pomoc". :)
                            • Gość: €uropejka Re: Eutanazja IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 20:55
                              genuine44 napisał:

                              >
                              > >
                              > > Masz racje, jest roznica, teraz wiem o czym dokladnie
                              > > myslales, bo przyblizyles pojecie.
                              >
                              > I mysle, ze to wszystko co mozemy osiagnac. Nasze rozne opinie wynikaja z
                              > roznego swiatopogladu i trudno sobie wyobrazic aby ktokolwiek z nas zmienil
                              > swiatopoglad w wyniku dyskusji na forum gazety.

                              Tak, zgadzam sie w zupelnosci.

                              >
                              > pozdrawiam i mam nadzieje, ze ani Tobie ani mi nie bedzie potrzebna
                              > taka "pomoc". :)

                              pozdrawiam Cie rowniez i zycze milego wieczoru
      • cygne Re: Eutanazja 07.10.03, 12:46
        ivica napisał:

        > Domyślam sie Ojro iż mamy rozbieżne zdanie na temat
        > eutanazji. Według mnie życie jest darem od Boga
        > (obojetnie jak go sie bedzie nazywać) i choćby z tego
        > powodu jest czymś najświetszym. Człowiek w żaden sposób
        > nie ma prawa w ingerencje w życie. Tak wiec stawiam na
        > równi, morderstwo, aborcję, eutanazję czy karę śmierci.
        > Zdaję sobie sprawę iż uznacie mnie za jakiegoś ortodoksa,
        > ale uwierzcie przeszedłem w życiu sporo by móc dojść do
        > takich wniosków.

        Moja opinia jest podobna dlatego pozwolisz,
        że skorzystam i tylko sie podpiszę pod Twoją.
        Lepiej bym tego nie sformułowała:))
        pozdr.


        • ivica Re: Eutanazja 07.10.03, 13:44
          dzieki
    • t.king Re: Eutanazja 06.10.03, 20:13
      nie martw się ojropejko;
      jeszcze troche pociągniesz
      • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 20:20
        za to ty nie. wiesz zawisc czesto prowadzi do stresów a te koncza sie wrzodami. Tak wiec wyluzuj i daj nam spokój. Idz pokrzycz sobie na forum Katowice albo na zjezdzie Samoobrony
        • t.king [...] 06.10.03, 20:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ivica Re: Eutanazja 06.10.03, 20:30
            w twoich ustach to komplement
    • Gość: Ted® ale zaraz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 21:03
      a co ma bog wasz czy jakis inny wspolnego z prawem do eutanazji
      przeciez ja nie chce was wyeliminowac, wiecej, ja nawet nie chce zeby to ktorys
      z was zakrecil mi, ewntualnie, kurek
      wiec dlaczego mieszacie do tego swiatopoglad religijny, przeciez to was nie
      dotyczy
      • ivica Re: ale zaraz 07.10.03, 13:47
        Gość portalu: Ted? napisał(a):

        gdyz po prostu czlowiek nie ma prawa do decydowania o sprawach momentu smierci (swojej , czy innych). Prawo do eutanazji spowoduje w krótkim czasie prawo do aborcji a długofalowo rozgrzeszenie za marderstwo.

        To tak samo jak z małżeństwami wśród gejów. Wiadomo ze to dopiero poczatek, a ma do prowadzic do adopcji dzieci
    • Gość: Wiech Re: Eutanazja IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 06.10.03, 22:30

      ..a dlaczego czlowiek pelnosprawny ma prawo skoczyc z mostu albo podciac sobie
      żyly, a czlowiek oslabiony fizycznie nie moze odebrac sobie SWIADOMIE życia
      (mowie o przemyslanej decyzji)?
      Bo cywilizacja, wartości, religia, moralność?..

      Gówno wiemy o prawdziwym cierpieniu i te całe gładkosłowie nijak się ma do
      tego, co ludzie muszą znosić i przeżywać.
      Kiedy cialo umiera, a umysl jest tego swiadomy i znosi to dzien po dniu, kiedy
      srodki przeciwbólowe przestaja przynosic ulge, a kazdy dzien staje sie męką,
      wtedy górnolotne moralitety tracą jakiekolwiek znaczenie.

      Mowimy o moralnosci i humanitaryzmie, a to wlasnie niehumanitarne i okrutne
      jest skazywanie czlowieka na cierpienia w sytuacji beznadziejnej - jest to
      nazwyklejsze przedłużanie agonii w imię naszego morale i egoistycznie
      pojmowanych przekonań..

      Jestem za umożliwieniem ludziom godnego umierania.
      Nie za mordowaniem, nie za umożliwianiem samobójstwa w depresji, a za prawem do
      stanowienia o samym sobie w sytuacji skrajnej!
      • Gość: LJane Re: Eutanazja IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 22:35
        Gość portalu: Wiech napisał(a):

        (...)
        > Jestem za umożliwieniem ludziom godnego umierania.
        > Nie za mordowaniem, nie za umożliwianiem samobójstwa w depresji, a za prawem
        do stanowienia o samym sobie w sytuacji skrajnej!

        Problem w tym, Wiech, co jest "sytuacją skrajną".
        Zdecydowanie TO relatywne.
        Więc?
        "Dać prawo do stanowienia o samym sobie"? Komu? Temu, który w swoim rozumieniu
        znajduje się w sytuacji skrajnej?
        • Gość: Wiech Re: Eutanazja IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 06.10.03, 22:43

          Czyli co? - ponieważ są nie jest łatwo zdefiniować, powinniśmy raczej udawać,
          że problemu nie ma?!..

          Pytanie brzmi, czy ludzie powinni miec prawo decydowania o sobie.
          Ja uważam, że tak.

          Zdefiniowanie sytuacji, w ktorej eutanazja moglaby miec miejsce, powinno być
          możliwie precyzyjne i jednoznaczne, a zgoda na nią wieloetapowa
          i 'wieloinstancyjna', tak aby jakis obojetny lekarz w dwuosobowym teamie
          z 'kochajacym' wnusiem nie mogli poslac babci do piachu..
          • Gość: LJane Re: Eutanazja IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 22:55
            Gość portalu: Wiech napisał(a):

            > Zdefiniowanie sytuacji, w ktorej eutanazja moglaby miec miejsce, powinno być
            > możliwie precyzyjne i jednoznaczne, a zgoda na nią wieloetapowa
            > i 'wieloinstancyjna', tak aby jakis obojetny lekarz w dwuosobowym teamie
            > z 'kochajacym' wnusiem nie mogli poslac babci do piachu..

            Masz rację, Wiech, POWINNO BYĆ.
            Dla mnie to niestety czyste teoretyzowanie, że coś POWINNO.
            Dlatego właśnie, na podstawie tego, co obserwuję na co dzień w moim
            najbliższym otoczeniu a także to, co "serwują" nam media (w telegraficznym
            skrócie problem ujmując)- doszłam do wniosku, że w sytuacjach, w których w grę
            wchodzi ludzkie życie (a więc wartość nadrzędna) - jedyną Prawdą są dwa słowa,
            w których jednak mieści się całe sedno i wszystkie inne słowa nie nazwane
            przez religię, coś, co nazwano światopoglądem etc.
            Te słowa to "nie zabijaj".
            To wszystko.

            Pozdrawiam @ll
            • ziutek31 Re: Eutanazja 06.10.03, 22:58
              Gość portalu: LJane napisał(a):

              > Gość portalu: Wiech napisał(a):
              >
              > > Zdefiniowanie sytuacji, w ktorej eutanazja moglaby miec miejsce, powinno b
              > yć
              > > możliwie precyzyjne i jednoznaczne, a zgoda na nią wieloetapowa
              > > i 'wieloinstancyjna', tak aby jakis obojetny lekarz w dwuosobowym teamie
              > > z 'kochajacym' wnusiem nie mogli poslac babci do piachu..
              >
              > Masz rację, Wiech, POWINNO BYĆ.
              > Dla mnie to niestety czyste teoretyzowanie, że coś POWINNO.
              > Dlatego właśnie, na podstawie tego, co obserwuję na co dzień w moim
              > najbliższym otoczeniu a także to, co "serwują" nam media (w telegraficznym
              > skrócie problem ujmując)- doszłam do wniosku, że w sytuacjach, w których w
              grę
              > wchodzi ludzkie życie (a więc wartość nadrzędna) - jedyną Prawdą są dwa
              słowa,
              > w których jednak mieści się całe sedno i wszystkie inne słowa nie nazwane
              > przez religię, coś, co nazwano światopoglądem etc.
              > Te słowa to "nie zabijaj".
              > To wszystko.
              >
              > Pozdrawiam @ll

              - co za wynurzenia, ze kon by sie usmial
              • Gość: LJane Re: Eutanazja IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 23:04
                ziutek31 napisał:

                > - co za wynurzenia, ze kon by sie usmial

                Proszę bardzo ;)
                • gejuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 23:15
                  Gość portalu: LJane napisał(a):

                  > ziutek31 napisał:
                  >
                  > > - co za wynurzenia, ze kon by sie usmial
                  >
                  > Proszę bardzo ;)

                  - lisica nalezy do antyradcowskiej koalicji i tylko prosze tutaj nie o koniach,
                  bo jeszcze Arek uslyszy i bedziemy mieli klopoty

                  LJane atakuj dalej, jestes w tym dobra

                  44
          • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 22:58
            > Pytanie brzmi, czy ludzie powinni miec prawo decydowania o sobie.
            > Ja uważam, że tak.

            I maja. Piszemy o dokonywaniu morderstw przez osoby trzecie.

            ps. wkrotce bedziesz mial okazje obejrzec sobie uczte liberalna w postaci
            samobojstwa na koncercie w USA.
            • gejuine44 [...] 06.10.03, 23:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • genuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 23:06
                Najwyrazniej autorka przypomniala sobie o radcusiu i krzyzaczku kiedy
                zaczynala ten watek. Doceniam wspolczucie wobec obu karzelkow ale to jeszcze
                za malo aby zmieniac prawo.
                • gejuine44 Re: Eutanazja 06.10.03, 23:13
                  genuine44 napisał:

                  > Najwyrazniej autorka przypomniala sobie o radcusiu i krzyzaczku kiedy
                  > zaczynala ten watek. Doceniam wspolczucie wobec obu karzelkow ale to jeszcze
                  > za malo aby zmieniac prawo.

                  - gejunku44 ty sie tylko nie daj , ty jestes taki silny i taki zajadly,ze
                  dasz rade i nie daj sie na cieple propozyje tylko ( wiesz co mam na mysli :)

                  tyciarek i lisica ci pomoga, a ja cie nie opuszcze - bo jestem twoim odbiciem

                  • Gość: €uropejka Re: Eutanazja IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 10:48

                    Mowiac o prawie do eutanazji, nie chodzi o zmuszanie
                    kogos, lecz o tolerancje i poszanowanie wolonosci
                    wyboru. W obecnej sytuacji mozna mowic raczej o
                    dyskryminowaniu mniejszosci, ktora z takiego prawa
                    chcialaby skorzystac, a nie moze.
                    Przeciez kazdy w zaleznosci od wlasnego swiatopogladu moglby
                    miec alternatywe: skorzystac lub nie.
                    Mozna zostawic swoje oswiadczenie, ze absolutnie
                    wyklucza sie jakakolwiek ingerencje w zycie ze strony
                    lekarza, ale mozna tez odwrotnie - dokladnie okreslic
                    kiedy chce sie skorzystac z takiego prawa, i wlasnie
                    takie rozwiazanie problemu jest poszanowaniem wolnosci
                    i prawa decydowania o wlasnym zyciu.
                    • Gość: ochman Re: Eutanazja IP: 81.5.171.* 07.10.03, 11:13
                      Cala ta dyskusja rozgrywa sie na linii wyznaniowej. Osoby (bardziej) wierzace
                      nie traktuja eutanazji jako pewnego rozwiazania legislacyjnego tylko jako
                      zamach na 10 przykazan. Dlatego tez Ted ma racje, ze nie ma co o tym w Polsce
                      dyskutowac poniewaz i spoleczenstwo i elity rzadzace wykazuja sie duza
                      religijnoscia (czesto na pokaz)

                      Co do eutanazji zgadzam sie z Europejka, Wiechem i Tedem. To problem prawny,
                      godzcy w prawo wyboru jednostki, ktory wymaga rozwiazania.
                      • Gość: Déjá vu Re: Eutanazja - kontra piąte IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 13:16
                        Gość portalu: ochman napisał(a):
                        > Co do eutanazji zgadzam sie z Europejka, Wiechem i Tedem. To problem prawny,
                        > godzcy w prawo wyboru jednostki, ktory wymaga rozwiazania.

                        Zgadzam sie z powyzszymi calkowicie.

                        A tak na marginesie. Choc pewnie dla niektorych nie na temat, nie po drodze i
                        nie po mysli.
                        Jak to jest z ta religijnoscia naszego spoleczenstwa katolickiego i
                        przestrzeganiem dekalogu z piatym przykazaniam wlacznie i na czele?
                        Czy aby zbyt latwo nie szafujemy swietosciami i dzierzac sztandar
                        chrzescijaskich wartosci wymachujemy nimi przed nosem inno lub niewiercow, by
                        sami, w zaciszu cieplych kapci dopuszczac sie lamania owych przykazan na
                        codzien i do woli? - wszak mamy konfesjonal. On nas rozgrzeszy z wykroczen i
                        bedziemy znow miec czyste rece. Odpowiedzialnosc zrzucona. Ufff... jak dobrze
                        byc znow pelnym laski. Wiec zaczynamy od nowa. Na poczatek moze zapalimy sobie
                        papieroska - nie, on nie zabija, a ze dziecko siedzi obok i sobie wdycha, to
                        szczegol niegodny uwagi, a poza tym jeden nie zaszkodzi. Teraz za kolko, o
                        prosta droga, to co? 140 na licznik wrzucimy, a jak.... nie, to przeciez ani
                        nas, ani nikogo nie zabije, wszak jestesmy super kierowcami. O... komar,
                        ciaaach! sw Franciszek krzywo na nas spojrzal - sorry, Franek to tylko komar,
                        no co ty nie przesadzaj...

                        Jak to starzy ludzie powiadaja? Od od rzemyczka do koziczka, od koziczka do
                        koniczka, od koniczka szubieniczka.

                        W sprawach drobnych odpuszczamy sobie dekalog, zas w zasadniczych chowamy sie
                        za nim jak za parawanem...

                        Najbardziej boje sie takich własnie postaw. Postaw, ktorych bazą nie jest
                        własny, niezależny umysl, prosty kregoslup, lecz wiara - a ta przeciez chwiejna
                        jest. Czyz nie? No, czyz nie jest chwiejna?

                        Nie twierdze, ze w przypadku tej dyskusji, forumowicze przeciwni eutanazji,
                        opierajacy swoj poglad o przestrzeganie dekalogu, reprezentuja powyzsze
                        zachowania. Nie, nie i jeszcze raz nie. To tylko taki margines, nad ktorym
                        moze i warto czasem pomyslec sobie... w zaciszu kapci ;-)

                        Moze zbyt twardo stapam po ziemi, moze zbyt "radykalnie" podchodze do kwestii
                        wiary, ale wiem, ze jesli powiem A, to całkowicie za nie odpowiadam i nic nie
                        zrzuci ze mnie odpowiedzialnosci za owo A. Ani czlowiek, ani prawo, ani
                        kosciol.

                        podrawiam serdecznie
                        Déjá vu

                        • cygne Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... 07.10.03, 13:35
                          Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                          > Gość portalu: ochman napisał(a):
                          > > Co do eutanazji zgadzam sie z Europejka, Wiechem i Tedem. To problem prawn
                          > y,
                          > > godzcy w prawo wyboru jednostki, ktory wymaga rozwiazania.
                          >
                          > Zgadzam sie z powyzszymi calkowicie.

                          Wiech gdzies powyzej porównał prawo ludzi chorych, cierpiących do eutanazji z
                          prawem "zdrowych" do samobójstwa. Ciekawa uwaga.
                          Napisałam w cudzyslowie poniewaz ludzie popelniajacy samobójstwo nie sa
                          przecież zdrowi, cierpią bardzo, tyle, że psychicznie.
                          W zwiazku z tym mam pytanie do podpisujacych sie pod powyzszym:
                          Jeżeli takie prawo byloby już ustanowione i ktoś z Waszych bliskich : dziecko,
                          matka, ojciec bedący jednostką pełnoprawną, chciał popełnic samobójstwo, czy
                          przeszkodzilibyście w tym ratujac jego zycie?
                          Czy moze uszanowalibyście prawo jednostki do własnego wyboru - spokojnie
                          patrzac jak połyka tabletki, czy zakłada sobie petle na szyję?

                          Przykład może drastyczny, ale skoro mi sie nasunęło, to pytam..... :))


                          • ivica genialne ntxt 07.10.03, 13:52
                          • ivica Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... 07.10.03, 13:53
                            wszystko w imie wolnosci jednostki
                          • Gość: Déjá vu Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 14:05
                            cygne napisała:
                            > Jeżeli takie prawo byloby już ustanowione i ktoś z Waszych bliskich :
                            dziecko,
                            > matka, ojciec bedący jednostką pełnoprawną, chciał popełnic samobójstwo, czy
                            > przeszkodzilibyście w tym ratujac jego zycie?
                            > Czy moze uszanowalibyście prawo jednostki do własnego wyboru - spokojnie
                            > patrzac jak połyka tabletki, czy zakłada sobie petle na szyję?
                            ----------------------------------------

                            Mowiac o eutanazji, jako formie samobojstwa na ktora dajemy swoje zezwolenie
                            sobie i drugiej osobie, nalezy zastanowic sie szerzej nad tym problemem anizeli
                            tylko zadac pytanie: pozwole czy nie pozwole dziecku, ojcu popelnic
                            samobojstwo. Pisalam na temat wartosci, ktore posiasc w zyciu kazdy winien
                            w "Watku z zalozenia skazanym na smierc".
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=7800220&a=7814812
                            Rozwazalam problem po katem: co zrobic, by nie bylo problemu samobojstwa a nie
                            co zrobic gdy pojawi sie problem. A to zasadnicza roznica. We wszystkim jestem
                            zwolennikiem przewidywania i zapobiegania, a to trudniejsze, bo wymaga
                            znacznego nakladu czasu i pracy przez lata, niz leczenie objawow czy ostra a
                            niezbedna ingerencja. Co wazniejsze daje dobre rezultaty.

                            pozdrawiam
                            Déjá vu





                            • cygne Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... 07.10.03, 14:25
                              Zadajac to pytanie spodziewałam sie odpowiedzi w jakim stopniu prawo jednostki
                              do decydowania o swoim zyciu powinno byc respektowane, jak rozszerzone.
                              Czytalam twoje wypowiedzi nt samobójstwa, jego zapobiegania, bardzo trafne,
                              interesujące.
                              Tu jednak rozpatrujemy juz moment kiedy czlowiek uznaje, że nie chce dlużej żyć
                              bo nie jest w stanie znieść cierpienia.
                              Kto jest władny ocenić , jakie cierpienie, czyje, jest silniejsze? Czy tego
                              umierajacego na raka, czy przechodzącemu straszne męki choremu na depresję?
                              Czy umierającej na raka matce nie odmówiłabyś tego prawa, a doroslemu dziecku
                              choremu na depresję tak?
                              To jest bardzo szeroki, złozony problem i nie można go zamknąć stwierdzeniem
                              jak zrobiliście to powyzej : "podpisuje się pod prawem..itd"
                              • Gość: ochman Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... IP: 81.5.171.* 07.10.03, 14:35
                                Istota eutanazji polega na stosowaniu jej w beznadziejnych przypadkach np. przy
                                nowotworach. Depresja nie jest takim przypadkiem. Mozna i powinno sie ja leczyc
                                terapia i/lub farmakologicznie.
                                • ivica Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... 07.10.03, 14:51
                                  Gość portalu: ochman napisał(a):

                                  > Istota eutanazji polega na stosowaniu jej w beznadziejnych przypadkach np. przy
                                  >
                                  > nowotworach. Depresja nie jest takim przypadkiem. Mozna i powinno sie ja leczyc
                                  >
                                  > terapia i/lub farmakologicznie.

                                  nie widzisz ze nie da sie okreslic co jest a co nie jest beznaczejnym przypadkiem?? A moze to byc tak wielka depresja iz nie mozna jej zwalczyc i co??
                                  • Gość: ochman Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... IP: 81.5.171.* 07.10.03, 15:02
                                    > nie widzisz ze nie da sie okreslic co jest a co nie jest beznaczejnym
                                    > przypadkiem??

                                    Wiem ze sie da. Mowimy nie o momencie kiedy zdiagnozuje sie (np) raka, a o
                                    zaawansowanym stadium, z przerzutami na wszystkie witalne organy, kiedy
                                    pozostalo kilka dni lub tygodni zycia w niewyobrazalnym bolu.
                              • Gość: Déjá vu Re:Takie mi sie pytanie nasunęło..odpowiedzi cd IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 16:12
                                Pytalas czy bede nadal za eutanazja i "uszanuje prawo jednostki do wlasnego
                                wyboru - spokojnie patrzac jak (bliski) połyka tabletki, czy zakłada sobie
                                petle na szyję?" Dla mnie to jest samobojstwo, wiec odpowiedz dotyczyla
                                samobojstwa i jego przyczyn.

                                Czlowiek, ktory decyduje sie na popelnienie samobojstwa to kto?
                                A czlowiek, ktory decyduje sie na eutanazje to ktos inny?
                                Czy to jeden i ten sam czlowiek?
                                W zasadzie tak, bo ich koniec jednaki.
                                A przyczyny? jak zwykle indywidualne.

                                Roznica zas, miedzy nimi niewielka:
                                - decydujacy sie na eutanazje, mowi na forum: ja X , z takich oto przyczyn chce
                                umrzec, prosze wiec Y o zgode.
                                - popelniajacy samobojstwo X robi to nie mowiac nic nikomu o niczym, a
                                zwlaszcza o przyczynach , Y placze, ze nic nie zuwazyl

                                Zabraniajac, nic nie wskoramy.
                                Przyzwalajac ryzykujemy, ze nazwa nas modercami z przyzwolenia.
                                Mysle, ze problem eutanazji (mowie o prawnym sposobie jego potencjalnej
                                mozliwosci wprowadzenia w zycie) jest wg mnie, poki co, legislacyjnie
                                niewykonalny i porownywalny z problemem aborcji. Pani nr 1- tak, a pani nr 2
                                nie., u pani nr 3 pomylilsmy sie ale jest juz za pozno. No coz, zagubil sie
                                kwitek z policji o gwalcie.

                                Reasumujac.
                                Moim zdaniem, wszystko jest dla ludzi. Trzeba tylko wiedziec jak z tych
                                dobrodziejstw i praw korzystac madrze. A skad mamy wiedziec co jest madre? Coz,
                                to juz inna kwestia, o ktorej sie rozpisywalam onegdaj.
                                W kazdym razie, CHCIALABYM miec prawna mozliwosc dokonania eutanazji. Ja,
                                zdrowa poki co na ciele i mam nadzieje, ze na umysle tez - sama dla siebie,
                                egoistycznie i nie po chrzescijansku, patrzac kiedys na swoje rozkladajace sie
                                za zycia cialo, nie mogac zniesc bolu fizycznego i lez w oczach najblizszych,
                                chce miec prawo poprosic lekarza o zakonczenie zycia. Prosze szanowne konsylium
                                o szybkie i pozytywne rozpatrzenie mojej prosby, bo apelacji cialo me nie
                                doczeka.
                                Jak postapia jesli nawet eutanazja bedzie prawnie dozwolona? Nie wiem. Mysle,
                                ze nie doczekam odpowiedzi
                          • Gość: Wiech Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... IP: 217.97.134.* 07.10.03, 14:35
                            cygne napisała:

                            > Wiech gdzies powyzej porównał prawo ludzi chorych, cierpiących do eutanazji
                            z
                            > prawem "zdrowych" do samobójstwa. Ciekawa uwaga.
                            > Napisałam w cudzyslowie poniewaz ludzie popelniajacy samobójstwo nie sa
                            > przecież zdrowi, cierpią bardzo, tyle, że psychicznie.
                            > W zwiazku z tym mam pytanie do podpisujacych sie pod powyzszym:
                            > Jeżeli takie prawo byloby już ustanowione i ktoś z Waszych bliskich :
                            dziecko,
                            > matka, ojciec bedący jednostką pełnoprawną, chciał popełnic samobójstwo, czy
                            > przeszkodzilibyście w tym ratujac jego zycie?

                            czy możesz szerzej rozwinąć termin 'życie' w odniesieniu do człowieka w stanie
                            przedłuzającej sie agonii?..
                            Uwaga, którą zgłaszasz jest zasadniczo słuszna - człowiek skaczący z mostu (z
                            ogromną dozą prawdopodobieństwa) to zazwyczaj desperat w głębokiej depresji,
                            wybierajacy kiepściutkie rozwiazanie. Tyle, że on może skoczyc i 'pojsc na
                            łatwizne' albo nie skoczyć i żyć dalej, zmagajac sie z przeciwnosciami i
                            szukajac 'perspektyw'.
                            Na pewno nie patrzyłbym obojetnie, gdy ktoś mi bliski ciąłby sobie żyły.
                            Z drugiej strony nie odmowilbym cięzko cierpiącej osobie prawa do godnej
                            smierci w sytuacji beznadziejnej. Sam tez (odpukac) chciałbym mieć takie prawo,
                            w razie, gdyby cos takiego dotknęło mnie osobiście.
                            • ivica Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... 07.10.03, 14:53



                              nie widzisz iz zaczynasz dedcydowac co jest wystarczajacym powodem do eutanazji a co nie??
                              • Gość: Wiech Re:Takie mi sie pytanie nasunęło... IP: 217.97.134.* 07.10.03, 15:31
                                ivica napisał:

                                >
                                >
                                >
                                > nie widzisz iz zaczynasz dedcydowac co jest wystarczajacym powodem do
                                eutanazji
                                > a co nie??

                                a widzisz jakąś róznicę pomiędzy małolatą tnącą żyły, a gościem 'schodzącym' na
                                raka?..
                                bo ja widze.
                        • Gość: . Re: Eutanazja - kontra piąte IP: *.telsten.com / *.telsten.com 22.01.04, 11:25
                      • ivica Re: Eutanazja 07.10.03, 13:26
                        nie, to problem podstawowych zasad na jakich opiera sie nasza cywilizacja.
                        • Gość: ochman Re: Eutanazja IP: 81.5.171.* 07.10.03, 14:39
                          Podstawowe zasady na ktorych opiera sie nasza cywilizacja to nie 10 przykazan,
                          tylko system prawny (w pewnych punktach zbiezny z przykazaniami). System ktory
                          od swojego zarania ewoluowal i ktory ewoluowac bedzie. Sprawy takie jak
                          legalizacja homoseksualizmu czy eutanazji to tylko elementy tejze ewolucji.
      • ivica Re: Eutanazja 07.10.03, 13:49
        Gość portalu: Wiech napisał(a):

        >
        > ..a dlaczego czlowiek pelnosprawny ma prawo skoczyc z mostu albo podciac sobie
        > żyly, a czlowiek oslabiony fizycznie nie moze odebrac sobie SWIADOMIE życia
        > (mowie o przemyslanej decyzji)?
        > Bo cywilizacja, wartości, religia, moralność?..



        nie powienien miec prawa.




        >
        > Gówno wiemy o prawdziwym cierpieniu i te całe gładkosłowie nijak się ma do
        > tego, co ludzie muszą znosić i przeżywać.
        > Kiedy cialo umiera, a umysl jest tego swiadomy i znosi to dzien po dniu, kiedy
        > srodki przeciwbólowe przestaja przynosic ulge, a kazdy dzien staje sie męką,
        > wtedy górnolotne moralitety tracą jakiekolwiek znaczenie.
        >
        > Mowimy o moralnosci i humanitaryzmie, a to wlasnie niehumanitarne i okrutne
        > jest skazywanie czlowieka na cierpienia w sytuacji beznadziejnej - jest to
        > nazwyklejsze przedłużanie agonii w imię naszego morale i egoistycznie
        > pojmowanych przekonań..



        A skąd wiadomo ze jest to sytuacja beznadziejna. Ilu juz bylo takich którym dawano tydzien, miesiac zycia i zyja do dzisiaj ??
    • Gość: [B]B Re: Eutanazja IP: *.enisoft.NET 07.10.03, 15:29
      Proponuje nastepujaca kolejnosc:

      1.Wprowadzenie legalnej borcji.... dalej....
      2.Zalegalizowac eutanazje....dalej....
      3.Wybic chorych psychicznie i kaleki (tzw. darmozjady)....
      4.Modyfikowac plody, tak aby byly pokroju BB lub MM....
      5.Modyfikowac plody na jedna miare (obnizenie kosztow produkcji wszystkiego)
      6.Osoby niezdolne do pracy umieszczac w zamknietych gettach
      7.Pozostawic Blondynki i Brunetow (znowu BB)
      8.Itp

      Stworzymy idealny swiat z kobietami-Barbi i facetami-Ken.LOL

      Chory swiat, chorzy ludzie.
      • genuine44 Re: Eutanazja 07.10.03, 16:04
        > Chory swiat, chorzy ludzie.

        Amen, Niwstety.
      • Gość: Ted® Re: Eutanazja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 18:17
        Gość portalu: [B]B napisał(a):

        > Proponuje nastepujaca kolejnosc:
        >
        > 1.Wprowadzenie legalnej borcji.... dalej....
        > 2.Zalegalizowac eutanazje....dalej....
        > 3.Wybic chorych psychicznie i kaleki (tzw. darmozjady)....
        > 4.Modyfikowac plody, tak aby byly pokroju BB lub MM....
        > 5.Modyfikowac plody na jedna miare (obnizenie kosztow produkcji wszystkiego)
        > 6.Osoby niezdolne do pracy umieszczac w zamknietych gettach
        > 7.Pozostawic Blondynki i Brunetow (znowu BB)
        > 8.Itp
        >
        haha, BB? Chcesz zostac sam na sam z MM?

        >
        > Chory swiat, chorzy ludzie.

        tak, to prawda
        • Gość: [B]B Re: Eutanazja IP: *.enisoft.NET 08.10.03, 09:23
          > haha, BB? Chcesz zostac sam na sam z MM?
          >
          Hmmm, nawiazanie do "BB czy... MM". ???
          Tak jak Ty, rowniez ja tam nie zajalem stanowiska.
          I niech tak zostanie.

          Ps:
          Merlin Manson?
          :-)
    • Gość: LJane Re: Eutanazja IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 07.10.03, 16:56
      genuine44 napisał:

      > > Chory swiat, chorzy ludzie.

      Zgadzam się z BB i Genuine.
      Zgadzam się z Ivicą.

      Nikt z nas nie może być na 100% pewnym, co jest a co nie jest sytuacją
      beznadziejną. To po pierwsze.
      Obobiście znam dwoje ludzi, którzy świetnie funkcjonują w świecie, którego
      mieli nigdy nie oglądać, bo ktoś gdzieś tam kiedyś powiedział powołując się
      na "mądre księgi", że sytuacja jest niestety na tyle BEZNADZIEJNA, że nic się
      już nie da zrobić dla tych konkretnych istnień.
      Gdyby NIE fakt "ułomności" naszego prawa nie dającego Im - w sytuacji, w
      której się wówczas znaleźli - możliwości poproszenia "o pomoc pana Y" w
      białym kitlu - nie było by Ich dziś wśród żywych a na pewno jednej z tych Osób.

      Tak więc, jak to napisał wyżej ochman "system prawny w pewnych punktach
      zbieżny z Dekalogiem" - jest w moim mniemaniu i w tym kontekście najlepszym,
      co mogło nas spotkać.
      Dlatego uważam, że zarówno aborcja, jak i eutanazja nie powinny być w żadnym
      przypadku "tematami zastepczymi", ale dyskusja - skoro domaga się jej
      społeczeństwo - powinna być podjęta w pełni świadomie i z największą
      odpowiedzialnością gdyż jej podmiotem jest wartość najwyższa - ludzkie zycie.

      Pozdrawiam @ll
      • Gość: Déjá vu Re: Eutanazja IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.10.03, 08:04
        Zgadzam sie, ze 100% pewnosci nikt nie moze miec. Ale moim zdaniem, ten powod
        nie moze byc argumentem stopujacym. Jesli zas bylby nim, to w takim przypadku
        nalezaloby zabronic pracy np. sedziom i lekarzom. Kazdy z nich, wykonujac swoj
        zawod w jakis sposob decyduje o zyciu i smierci. Kazdy z nich popelnia pomylki.
        pozdrawiam
        Déjá vu


        • Gość: LJane Re: Eutanazja IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.10.03, 09:51
          Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

          > Zgadzam sie, ze 100% pewnosci nikt nie moze miec. Ale moim zdaniem, ten powod
          > nie moze byc argumentem stopujacym. Jesli zas bylby nim, to w takim przypadku
          > nalezaloby zabronic pracy np. sedziom i lekarzom. Kazdy z nich, wykonujac
          swoj
          > zawod w jakis sposob decyduje o zyciu i smierci. Kazdy z nich popelnia
          pomylki.
          > pozdrawiam
          > Déjá vu

          Tak, deja vu, tyleże w kontekście, o którym napisałaś wyżej pytaniem, przed
          jakim stają lekarze jest to, w jaki sposób RATOWAĆ ludzkie życie.
          Istnieje więc zasadnicza różnica w znaczeniu "argumentu stopującego" w kwestii
          eutanazji a w codziennej pracy lekarza.
          Ważny jest szeroko rozumiany CEL danych działań.
          Tak myślę.

          Pozdrawiam @ll
          >
          >
          • Gość: Déjá vu Re: Eutanazja IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.10.03, 11:07
            ot i jak to wszystko zalezy od naszych pogladow ;-)
            w moim mniemaniu ow lekarz ratowalby moje godne umieranie
            pozdrawiam
            Déjá vu

    • Gość: LJane Ulubione wszystkich Ctrl C, ctrl V IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 07.10.03, 17:07
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,42163,1686521.html
      Pozdrawiam @ll
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka