ytartu 14.10.24, 19:50 Protokół terapii daremnej - czy to nie jest usankcjonowane w Polsce ludobójstwo? wiadomosci.wp.pl/eutanazja-w-bialych-rekawiczkach-rodzice-blagaja-o-pomoc-ale-jej-nie-dostaja-7080541483371072a/komentarze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j-k jest. 14.10.24, 20:00 ytartu napisał: > Protokół terapii daremnej - czy to nie jest usankcjonowane w Polsce ludobójstwo? jest- i to nie to jedno. wielu operacji na osobach mocno starszych tez sie nie przeprowadza - bo zle rokuja. ratuje sie osoby mlodsze... - gdyz srodki na ochrone zdrowia sa ograniczone. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Protokół terapii daremnej 14.10.24, 20:35 ytartu napisał: > Protokół terapii daremnej - czy to nie jest usankcjonowane w Polsce ludobójstwo To są szalenie trudne sprawy dla najbliższych szczególnie. Nazywanie tej procedury "ludobójstwem" nie jest prawidłowe. Ale rozumiem, że po przeczytaniu tego artykułu mogą zawirować emocje. Procedura wbrew temu co emocjonalnie sugerujesz, jest przeprowadzana nie tylko w Polsce. Inne spojrzenie, spokojniejsze, na ten temat: I o ile w interesie takiej rodziny byłoby, żeby takiego człowieka reanimować, o tyle w interesie pacjenta tak nie jest". Reanimacja, która nie pomoże Regulacje prawne dotyczące zaprzestania uporczywej terapii są dość powszechne na Zachodzie. W Stanach obowiązują już od lat 70. minionego wieku. W latach 90. pojawiły się w Australii i Kanadzie, a także w Danii, Wielkiej Brytanii i na Węgrzech. Przepisy dotyczące pełnomocnika medycznego i testamentu życia zostały też przyjęte w Niemczech, we Włoszech, Francji, w Hiszpanii i Portugalii. „Najwyższy czas, by ustawowe gwarancje poszanowania woli pacjenta zostały ustanowione również w Polsce” – czytamy w „Pulsie medycyny”. Dobre prawo nie zawsze idzie w parze z praktyką. „The New Yorker” w ubiegłym roku opublikował esej Sunity Puri, lekarki z Chan School of Medicine na University of Massachusetts, w której opisywała niepotrzebne, za to częste stosowanie resuscytacji amerykańskich pacjentów umierających na COVID-19. Autorka odbyła szereg rozmów z rodzinami pacjentów, z których wynikało, że zdecydowanie domagają się one, by reanimować ich bliskich. Puri twierdzi, że wynika to przede wszystkim z niewiedzy, czym jest reanimacja i kiedy ma ona szanse powodzenia. „Trzeba powiedzieć, że w Polsce zbyt często przyjmuje się na OIT chorych źle rokujących” – ciągnie lekarz. „Staramy się tego unikać. Są różne priorytety przyjęcia do OIT-u. Ale jest taka kategoria pacjentów, dla których ten oddział jest miejscem szkodliwym i nie powinni się tam znaleźć, ponieważ są zbyt chorzy i nie jesteśmy już w stanie im pomóc. Są też tacy, którzy w trakcie terapii pogarszają się na tyle, że niestety również nie mamy już możliwości ich wyleczenia, ale możemy dać im spokojnie umrzeć”. „Ostatnio na dyżurze na sześciu pacjentów miałem pięciu, którzy umrą na pewno. Z czego duża część z protokołem ograniczenia terapii. Ale z drugiej strony to rodzaj satysfakcji, że zapewnia się tym ludziom godną śmierć. Oni wtedy umierają naprawdę w komforcie i w spokoju”. oko.press/o-zaniechaniu-uporczywej-terapii-i-reanimacji-czekamy-na-dobre-prawo Odpowiedz Link Zgłoś
funery Re: Protokół terapii daremnej 22.10.24, 15:21 W sprawie prawa do śmierci: Nie ma po co pielęgnować ciała skoro świadomość odleciała. Potrzebne jest uśmiercenie, bardziej niż wybudzenie, bo to gwarantuje duszy uwolnienie. Najskuteczniejsze jest uśmiercenie przez zastrzelenie. To przy okazji maksymalnie redukuje cierpienie. Gdy ciało do życia nie wykazuje chęci nie można trzymać duszy jak balonika na uwięzi! Lepiej odciąć balonika i niech do miejsca przeznaczenia zmyka, niech tu nie zanika! Balony są od tego, żeby latać, a nie robić za flaka. Odpowiedz Link Zgłoś
hordol Re: Protokół terapii daremnej 22.10.24, 18:55 > Najskuteczniejsze jest uśmiercenie przez zastrzelenie strzał z oddali czy z przyłożenia proponujesz? Odpowiedz Link Zgłoś